forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 15 paź 2019, 12:56

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 470 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 47  Następna
Autor Wiadomość
Post: 29 cze 2019, 21:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 28 dzień 7 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 37 list otwarty poświęcony był wyjątkowo odrażającym, obleśnym, zwyrodniałym złodziejom – księżom zatrudnionych na złodziejskich państwowych etatach.
W ten bandycki, obleśny złodziejski proceder zaangażowane są państwowe instytucje.
Szpitale, jednostki wojskowe a nawet urzędy skarbowe, które wymuszają w formie podatków pieniądze, którymi dzielą się z złodziejami w sutannach.

38 list otwarty będzie poświęcony będzie tak zwanym 'prawdom wiary' i urzędniku państwowemu je propagującym. Jakiś czas temu media obiegła taka wiadomość:

„Szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. Krzysztof Szczerski postuluje wprowadzenie "katolickich paszportów".
W takim dokumencie miałyby znaleźć się najważniejsze modlitwy i prawdy wiary.
Dokument ma zawierać "najważniejsze modlitwy i prawdy wiary". (…) Celem wydania jest to "by Polacy emigrujący z Ojczyzny do zateizowanych krajów zachodnioeuropejskich nie ulegli tamtejszym lewicującym modom intelektualnym, ale pozostali wierni Bogu i Polsce".

Idea sama w sobie po właściwych korektach mogłaby być szczytna, ale jeżeli takimi sprawami zajmuje się urzędnik państwowy to znak, że coś bardzo złego w naszym kraju się dzieje.
Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragment obowiązującej Konstytucji:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Prawo to przynajmniej teoretycznie powinno być gwarantem tego, że nawet złamany grosz z podatków nie powinien trafić do jakiegokolwiek kościoła, bo było by to zmuszaniem podatników do uczestniczeniach w jego praktykach religijnych. Jeżeli urzędnik państwowy pracuje nad sprawami wiary któregokolwiek kościoła i pobiera za to pieniądze pochodzące z podatków to została złamana zasada wolności sumienia i religii.
W normalnym kraju już sprawą zajęła by się prokuratura i jeśli doniesienia by się potwierdziły to najszanowniejszy pan Krzysztof Szczerski już by pracował w jakimś obozie pracy przeznaczonym dla ludzi niegodziwych. Niestety rządząca totalna koalicja za nic ma prawo i sprawiedliwość.
Szef partii o przekornej nazwie Prawo i Sprawiedliwość najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak ocenił stan prawa naszego kraju:

„My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką. Polskie sądownictwo, to jest jeden gigantyczny skandal (…) Słabe państwo służy wyłącznie gangom.”

Bardzo trafne osądzenie panującej w Polsce sytuacji, ale nie o tym będzie ten list.
Skupię się w nim na tak zwanych 'prawdach wiary'.
Zwrot 'prawda wiary' to potencjalny oksymoron.
Zestawienie wyrazów o przeciwstawnym, wykluczającym się znaczeniu.
Wiara nie jest wiedzą, wierzymy w to co nie znamy.
Jeżeli wierzymy w kłamstwo wówczas zwrot 'prawda wiary' jest oksymoronem. Żyjemy w kłamstwie i jeżeli takie prawdy wiary głosimy – propagujemy kłamstwo.
Wytłumaczę to na przykładzie z życia wziętym.
Najszanowniejszy pan Lech Wałęsa – były prezydent - tak się niedawno wypowiedział na temat najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego:

„Muszę przyznać że dochodziły do mnie informacje o dewiacjach, ale tylko Jarosława w co tez nie
uwierzyłem.”

W Biblii napisano, że wiara idzie w ślad za tym co się słyszy:

Rzymian 10:17
Wiara idzie w ślad za tym, co się słyszy.

Na początek naszych rozważań ustalmy czym jest a czym nie jest wiara.
Po pierwsze wiara nie jest wiedzą.
Wiara dotyczy rzeczy nieznanych. Gdy pojawia się wiedza znika wiara.
W słowniku języka polskiego tak zdefiniowano słowo wiara:

Wiara - przekonanie o słuszności czegoś, ufanie w coś.

Jest to definicja dogmatu wiary.

Przeciwieństwem wiary tak pojętej jest niewiara – przekonanie o fałszywości czegoś, brak zaufania w coś.

W moim zrozumieniu pojęcia wiara obie te przeciwstawne pojęcia wiara i niewiara są odmianami wiary.
Wytłumaczę to na przykładzie zdania wypowiedzianego przez najszanowniejszego pana Lecha Wałęsy:

„Dochodziły do mnie informacje o dewiacjach, ale tylko Jarosława w co tez nie uwierzyłem.”

W informacje dotyczące dewiacji najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego najszanowniejszy pan Lech Wałęsa nie wierzył – znaczy, że był przekonany, że są one fałszywe.
Uważał, że najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński nie był dewiantem.
Przekonanie o prawdziwości lub fałszywości jakiejś niesprawdzonej informacji jest właśnie wiarą. W kwestii wiary wypracowałem ideę czystej wiary.
Czysta wiara polega na nie osądzaniu, nie wyrokowaniu – na braniu pod uwagę każdej ewentualności.
W kwestii dewiacji najszanowniejszego pana Jarosława Kaczyńskiego czysta wiara polega na nie osądzaniu, na braniu pod rozwagę każdej możliwości. Z dostępnych informacji wynika, że najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński żyje w w związku z kotami. Sam się do tego przyznaje w wywiadach:

„Zanim serce prezesa skradli Fiona, Czaruś i Rudy, jego ukochanym kotem był Alik. U prezesa PiS spędził 12 lat. Był jedyną istotą na świecie, która mogła bezkarnie prezesa drapać i kąsać. Swoją radość, gdy jego pan przychodził wieczorem do domu, kot wyrażał w oryginalny sposób: wpijał mu się w nogę. I tak Kaczyński, z uwieszonym na łydce Alikiem, chodził po mieszkaniu albo siedział przy biurku, gdy pracował. Imię kota było zdrobnieniem i nawiązywało do dziadka Aleksandra, ojca Jadwigi Kaczyńskiej, po którym zarówno Lech, jak i Jarosław otrzymali drugie imiona.”

Informacje te mogą świadczyć o zoofilii ale nie muszą.
Być może najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński tak bardzo kocha jeść zwierzęta i zawsze chce mieć jakieś żywe zwierzę pod ręką. Tak na wszelki wypadek.
Podobno część ludzi tylko po to tylko hoduje psy, koty lub inne zwierzęta.
Kiedy rozpoczęło się oblężenie Leningradu do garnków trafiły psy i koty, ale według Komsomolskiej Prawdy nie wszystkie:

„O kocie Maksim, który przeżył oblężenie Leningradu - Wojenna historia pewnego kota.
Podczas blokady Leningradu przez wojska niemieckie w okresie II Wojny Światowej w mieście wyginęły praktycznie wszystkie żywe zwierzęta, w tym koty – część zmarła z głodu, część została zjedzona przez głodujących ludzi. Niewiele osób wie, że jednemu mruczkowi udało się przeżyć ten trudny czas. Jedyny ocalony miał na imię Maksim i był czarnym kotem z białymi znaczeniami. Mieszkał wraz z ludzką rodziną i papugą Jackiem. Ludzie zdobywali z trudem pożywienie, także dla Maksima. Wychodząc, zamykali kota w małej komórce, z troski by nie wyszedł i nie skończył w czyimś garnku jako obiad. Kot wychudł i był w fatalnej kondycji z racji ubogiego jedzenia, ale – żył. Żal im było zjeść kota lub papugę, w końcu byli to członkowie rodziny…
Pewnego dnia zapomnieli zamknąć go w komórce. Pod ich nieobecność Maksim opuścił kryjówkę i otworzył jakiś cudem klatkę papugi. Po powrocie do domu zaskoczona rodzina zobaczyła niezwykły obrazek – Maksim i Jack spali wtuleni w siebie, ogrzewając się własnymi ciałkami. Niedługo później niestety Jack zmarł. Maksim przeżył oblężenie miasta i żył aż do roku 1957, kiedy to zmarł ze starości. Całą historię wysłuchał i spisał dziennikarz Komsomolskoj Prawdy.”

Czysta wiara nie osądza, nie ocenia powyższej informacji.
Zakłada każdą ewentualność.
Na przykład, że cała ta opowieść została od początku do końca zmyślona.
Jednocześnie zakłada, że całe to opowiadanie wydarzyło się i zostało dokładnie zapamiętane i opisane.
Czysta wiara zakłada też możliwość, że opowiadanie to jest po części prawdziwe i po części fałszywe.

Przeciwieństwem czystej wiary są dogmaty wiary.
Dogmat wiary jest to przekonanie, że jakieś nieudowodnione twierdzenie, jakaś niesprawdzona informacja jest ponad wszelką wątpliwość prawdziwa lub fałszywa, lub też częściowo fałszywa i częściowo prawdziwa a my 'wiemy' dokładnie co jest prawdą a co jest kłamstwem.
Takie przekonanie jest oczywiście bez żadnych dowodów i bywa też nazywane kocią wiarą przez osoby uznające, że jakiś dogmat wiary jest fałszywy.
Taką postawę uważam za złą z kilku powodów.
Po pierwsze też jest dogmatem, ale przeciwstawnym.
Po drugie określenie kocia wiara może być obraźliwe dla kotów.
Najszanowniejszy pan Jerzy Bralczyk profesor Uniwersytetu Warszawskiego tak się na temat kociej wiary wypowiedział:

„Koty w ogóle w naszej potocznej metaforze nie cieszą się najlepszą opinią. Kocia wiara jest wiarą gorszą, godną kotów, nie ludzi. Kocia łapa wskazuje na brak należytej instytucjponalizacji pożycia – tak żyją koty, nie ludzie. W wojsku koty to gatunek podrzędny itp. Ciekawe jednak, że choć niekorzystnie, to przecież są koty z ludźmi porównywane. Czyli – gorsze, ale w czymś podobne!
Dla porządku: jest jeszcze i psiawiara, ale ma inne znaczenie...”

Nie moją rolą jest oceniać koty. Na zwierzętach się nie znam tak jak najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński, z którego słów wynika, że jest wielkim miłośnikiem zwierząt:

„Lubię schabowego, oczywiście. I to nawet z kapustą. Lubię wszystkie rzeczy z grilla, szczególnie kiełbasę.”

Podobno mięso z kochanych, pieszczonych zwierząt najlepiej smakuje i być może tylko z myślą o smacznym pieczystym najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński dba o koty.
Dawno temu w Polsce kot, nazywany był królikiem dachowym, ze względu na walory smakowe a wykwintną potrawą kuchni staropolskiej był królik w śmietanie, którego podobno można zasmakować w Szwajcarii jako 'kota po polsku'.
Z dostępnych mi informacji wynika, że kocie mięso w czterech szwajcarskich kantonach tradycyjnie podaje się na bożonarodzeniowym stole w formie bitek lub pasztetu, a potrawki z nowo narodzonych kociąt uznawane bywają za kulinarny rarytas.
Podobne kocie zamiłowania może mieć najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński i fakt, że otacza się on kotami nie musi oznaczać, że jest zoofilem, chociaż jedno nie wyklucza drugiego. Można króliki dachowe molestować seksualnie a jak przyjdzie sezon na grilla to je zjeść.
Fakt, że najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński żyje w zboczonym celibacie, nie znaczy, że w celibacie umrze. Wybór partnera życiowego to bardzo poważny wybór i być może najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński jeszcze się waha, z którą partnerką chce się związać, ale z tego co mówił wynika, że już dzieci jakieś ma. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego własne słowa:

„Wara od naszych dzieci.”

Nie wiadomo jednak jakie dzieci najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński ma na myśli.
Czy kocio ludzkie hybrydy, czy też dzieci z łoża nieprawego, czy też czuje się ojcem spłodzonych i urodzonych przez koty dzieci, które nie dożywają starości lądując na grillu. Na znawców kotów najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński się lansuje:

„Dzisiaj mamy nowe pokolenie kotów, tak jak nowe pokolenie młodych ludzi. Mają zupełnie inne wymagania, zupełnie inne oczekiwania. To są inne koty niż pamiętam z dawnych lat.”

Niewykluczone, że współczesne koty inaczej smakują, inne też mogą mieć upodobania seksualne.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, bardzo proszę powróćmy myślami do kwestii 'prawd wiary'. Najszanowniejszy pan Lech Wałęsa tak się zadeklarował na temat seksualności najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego:

„Dochodziły do mnie informacje o dewiacjach, ale tylko Jarosława w co tez nie uwierzyłem.”

Jak już wykazałem wiara nie jest wiedzą.
Wiara jest naszym osobistym stosunkiem do rzeczy nie znanych.
Czysta wiara wierzeń nie ocenia, nie osądza, bierze pod rozwagę każdą ewentualność. Najszanowniejszy pan Lech Wałęsa nie uwierzył w dewiacje najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego.
Znaczy, że wierzył w to, że to zdrowy pod względem seksualnym człowiek.
W dzisiejszych czasach nic na to jednak nie wskazuje.
Przed laty mogło być inaczej.
Człowiek z wiekiem może się zmienić.
Seksualny dewiant może stać się normalnym człowiekiem.
Zdrowy pod względem seksualnym człowiek może stać się dewiantem.
Normą w seksualności jest współżycie dopochwowe pomiędzy mężczyzną i kobietą.
Wszelkie odchyły od tej normy to zboczenia.
Na dzień dzisiejszy wiele jest przesłanek mogących świadczyć o tym, że najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński może być erotycznym dewiantem.
Samotny mężczyzna może się homoseksualnie onanizować, a jeżeli na dodatek trzyma w domu koty to może z nimi sypiać, ale jaka jest prawda tego nie wiem.
Nawet jeżeli najszanowniejszy pan poseł by się w tej sprawie słownie zdeklarował nie zmieniło by to faktu, że dalej nie wiedzielibyśmy jaka jest w tym temacie prawda. Zdarza się bowiem, że ludzie, a zwłaszcza politycy kłamią. Były premier najszanowniejszy pan Marek Belka tak się wypowiedział:

„To jest strasznie gorzkie, co mówię, ale dzisiaj w polityce trzeba po prostu kłamać.”

Ja nie wiem, czy wszyscy politycy kłamią, ale bez wątpienia do kłamców należy obecny premier najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, premier Mateusz Morawiecki.
To czy kłamstwo jest strasznie gorzkie, czy też bardzo słodkie zależy od punktu patrzenia i od czasu. Głupi polityk, który dzięki kłamstwom osiąga polityczne sukcesy może kłamstwa uważać za bardzo dobre i słodkie, ale sytuacja może się diametralnie zmienić po sądzie ostatecznym, kiedy kłamstwa zaczną wydawać swoje bardzo gorzkie i mega bolesne owoce. I chociaż kłamca będzie cierpiał piekielnie to wielką radość i wielką słodycz będą czuli piekielni sadyści.

Bardzo proszę powróćmy myślami do domniemanych dewiacji najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby na światło dzienne wyszły jakieś filmy dokumentujące życie seksualne najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego - na przykład film, na którym najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński się homoseksualnie onanizuje lub leży z kotem w łóżku i oddaje się pieszczotom osiągając przy tym erotyczne podniecenie zakończone wytryskiem nasienia.
Taki film byłby jednak świadkiem przeszłości.
Gdyby taki film został opublikowany mówił by o czasie przeszłym a teraźniejszość mogłaby być zupełnie inna. Człowiek się zmienia, a wraz z nim zmienia się prawda na jego temat.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów jeżeli kogoś interesują seksualne zboczenia, to szerzej ten temat rozwinąłem w 36 liście otwartym w którym mowa też o celibacie będącym skrajnym seksualnym zboczeniem. Ostrzegam jednak, że w liście tym są opisy świadczące o tym, że Kościół Rzymskokatolicki to sekta rozbuchana seksualnie pod pretekstem głoszenia ewangelii i dlatego osobom wrażliwym odradzam czytanie tego listu, w którym rozwinąłem też temat pedofilii.

Bardzo proszę powróćmy myślami do 'prawd wiary'.

Prawdy wiary to inaczej dogmaty wiary, czyli nasze przekonanie, że jakaś wiadomość, jakieś przekonanie jest ponad wszelką wątpliwość fałszywe lub prawdziwe.
Może się zdarzyć, że deklarowane dogmaty 'prawdy' wiary mogą być inne od tych wyznawanych.
Spotkałem się z chrześcijaninem praktykującym, obchodzącym święta i rytuały kościelne, ale będącym zadeklarowanym ateistą.
Tacy ludzie mogą się trafić i wśród kapłanów.
Z ambon mogą głosić to w co nie wierzą – swoje zaś prawdziwe wierzenia mogą skrupulatnie ukrywać.

Jednym z najczęstszych dogmatów wiary jest wiara w to, że Biblia jest słowem Boga i podstawą wierzeń chrześcijan. Trzeba tu koniecznie dodać, że pod słowem Biblia kryją się różne księgi różniące się zawartością, a wspólne dla wielu kościołów księgi mogą się znacznie różnić tłumaczeniem.
W przypadku Kościoła Rzymskokatolickiego różnice te mogą zależeć od tego kto i w oparciu o jakie źródło dokonał tłumaczenia. Różnice te wynikać mogą z tego, że nie ma czegoś takiego jak wzór – pierwotny zapis uznawany za wzorzec Biblii. Bardzo proszę zobaczmy co na temat Biblii pisze w Katechizmie i Kodeksie Prawa Kanonicznego.
W Kodeksie Prawa Kanonicznego znajdujemy ciekawy zapis.

Kan. 24 - § 1. Żaden zwyczaj przeciwny prawu Bożemu nie może uzyskać mocy prawa.

Jak dalej przeczytamy, prawo Boże, czyli prawdy przez Boga objawione znajdują się w Biblii:

W Katechizmie Kościoła Rzymskokatolickiego napisano:

105 Bóg jest Autorem Pisma świętego. "Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte i wyrażone w Piśmie świętym, spisane zostały pod natchnieniem Ducha Świętego.
Święta Matka Kościół uważa, na podstawie wiary apostolskiej, księgi tak Starego, jak Nowego Testamentu w całości, ze wszystkimi ich częściami za święte i kanoniczne, dlatego że, spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za Autora i jako takie zostały Kościołowi przekazane" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 11.).

Dalej dowiemy się, że nieznajomość Biblii jest nieznajomością najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) i dlatego Kościół usilnie i szczególnie upomina wiernych by Biblię nazywaną też Pismem świętym:

133 Kościół "usilnie i szczególnie upomina wszystkich wiernych... aby przez częste czytanie Pisma świętego nabywali najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa (Flp 3, 8). «Nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa (św. Hieronim)" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 25.).

138 Kościół przyjmuje i czci jako natchnione 46 ksiąg Starego Testamentu i 27 ksiąg Nowego Testamentu.

Różnice pomiędzy różnymi wydaniami Biblii mogą być spowodowane celowym usunięciem, dodaniem lub zmienieniem fragmentu tekstu.
Na ten rodzaj celowych kłamstw zwrócił uwagę najszanowniejszy pan Dionizy Koryncki.

„Na prośby braci pisałem listy. Apostołowie djabelscy przecie domieszali do nich kąkol, to i owo z nich usunęli, to znowu do nich coś dodali. Klątwa wisi nad nimi. Nie dziw, że niektórzy z nich nawet Pisma Pańskie fałszować się odważyli, skoro takiego zamachu dokonali na inne pisma, jakie tamtym nie dorównują.”

Dla lepszego zrozumienia tematu podam pewien werset, który różnie brzmi w różnych Bibliach, z zacytowanymi komentarzami, które nam wiele wyjaśniają:

Nowy Testament
Przekład Księdza Jakuba Wujka wydanie trzecie
Komentarz Ks. Dr. Antoni Szlagowski Profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Wydawnictwo Księży Jezuitów Kraków 1923 rok

1 Jana 5:7
Albowiem trzej są, którzy świadectwo dają na niebie: Ojciec, Słowo i Duch święty, a ci trzej jedno są.

Komentarz:
7 Trzej są. Trzy Osoby Trójcy Św. Na niebie dają świadectwo Chrystusowi, że on jest Mesjaszem i Synem Bożym. Kościół Św. Czyta te słowa w niedzielę Przewodnią podczas Mszy Św.

Nowy Testament Przekład z Wulgaty KS Eugeniusz Dąbrowski – Doktor Świętej Teologii, Doktor Nauk Biblijnych Wydawnictwo PAX 1949 rok.

1 Jana 5:7
7 Albowiem Trójca wydaje świadectwo na niebie: Ojciec, Syn i Duch Święty, a Trójca ta jednym jest.

Nowy Testament
Tłumaczył z Języka Greckiego Ks. Prof. Dr Seweryn Kowalski
Wydawnictwo PAX 1956 rok.

1 Jana 5:7
7 Tak to trzej dają świadectwo (w niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy świadectwo dają na ziemi):

Przypis do nawiasu:
Słowa ujęte w nawias znajdują się również w niektórych kodeksach greckich.

Biblia Tysiąclecia Wydanie Drugie Wydawnictwo Pallottinum Poznań Warszawa 1971 rok.

1 Jana 5:7
7 Trzej bowiem dają świadectwo:

Komentarz do wersetu siódmego:
Wiersz 7 jest uzupełniony w Wulgacie: „ W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi”. Słów tych (tzw. Comma Johhaneum) brak w najstarszych rękopisach greckich i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wulgacie. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową glosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu.

Proszę zwróćmy uwagę, że sporne słowa występują lub też ich brak w Bibliach Łacińskich, czyli tak zwanej Wulgacie i również tekstach greckich Nowego Testamentu.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów proszę zwróćmy uwagę, że Biblia będąca podstawą wierzeń chrześcijan była fałszowana. Werset, który był głównym świadkiem dogmatu wiary o tak zwanej Trójcy Świętej okazał się fałszerstwem. Był czas, że znajdował się Biblii i był co niedzielę na mszy świętej:

„Nowy Testament
Przekład Księdza Jakuba Wujka wydanie trzecie
Komentarz Ks. Dr. Antoni Szlagowski Profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Wydawnictwo Księży Jezuitów Kraków 1923 rok
1 Jana 5:7
Albowiem trzej są, którzy świadectwo dają na niebie: Ojciec, Słowo i Duch święty, a ci trzej jedno są.
Komentarz:
7 Trzej są. Trzy Osoby Trójcy Św. Na niebie dają świadectwo Chrystusowi, że on jest Mesjaszem i Synem Bożym. Kościół Św. Czyta te słowa w niedzielę Przewodnią podczas Mszy Św.”

W aktualnie obowiązującej Biblii Tysiąclecia wersetu tego nie ma. Bardzo proszę zajrzyjmy do 4, aktualnego wydania:

1 Jana 5:7, 8
Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą.

Przypis do wersetu jest dokładnie taki sam jak wydaniu 2:

1 J 5, 7 - Wiersz 7 jest uzupełniony w Wlg: "W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a Ci Trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi". Słów tych (tzw. Comma Johanneum) brak w najstarszych rkp gr. i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wlg. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową glosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy na powyższym przykładzie zobaczyliśmy, że werset czytany przed wielu laty co niedzielę na mszy w kościele jako prawda wiary został uznany za kłamstwo. Przez dziesiątki czy też setki lat msza święta była profanowana kłamstwami zmyślonymi przez fałszerzy Biblii.

Dla lepszego uwydatnienia powagi sytuacji podam kolejny przykład wielce popularnego wśród wszelkiej maści obleśnych przestępców 'wersetu biblijnego' przypisywanego najszanowniejszemu władcy Jehoszua Masziach (Jezusowi Chrystusowi).

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, opublikowane jakiś czas temu nagrania pokazały, że prezes rady ministrów, najszanowniejszy pan premier Mateusz Morawiecki, to nie tylko kłamca, kryminalista i recydywista skazany prawomocnymi wyrokami za szerzenie kłamstw, ale również człowiek używający słów powszechnie uznawanych za wulgarne. Wiem, że najszanowniejszy pan prezydent sprawę zna i nawet się w tej kwestii wypowiedział:

„Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. To nie było jego wystąpienie publiczne, to była rozmowa ze znajomymi. Bądźmy szczerzy, czasem używa się brzydkich słów, takie jest życie, nie wszystkim musi się to podobać.... Bądźmy szczerzy, ludzie różnie rozmawiają.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, trudno się nie zgodzić z tą opinią.
Są ludzie, którzy tak rozmawiają. Są też ludzie, którzy kłamią, kradną, na różne sposoby łamią prawo, a nawet dopuszczają się takiego odrażającego bezprawia jak łamanie praw zawartych w Konstytucji, czego żywym przykładem jest najszanowniejszy pan prezydent.

Najszanowniejszego pana Prezydenta wypowiedź dotyczącą wulgaryzmów - będąca jednocześnie aprobatą tego typu słownictwa - uważam za głupią, a ludzi tak myślących za głupców.
W podobnym do najszanowniejszego pana prezydenta tonie na tema wulgaryzmów najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego wypowiedział się najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński:

„To męskie słowa (…) kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, w obu tych wypowiedziach zwróciłem uwagę na fakt, że aprobują one wulgaryzmy.
Ze słów najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego można nawet wywnioskować, że wulgaryzmy są dowodem na męskość mężczyzny.
Osobliwe, moim zdaniem totalnie głupie rozumowanie.
Znam osobiście kobiety, z których ust słyszałem wulgaryzmy wypowiedziane w sposób dużo bardziej emocjonalny i finezyjny od najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów – premiera Mateusza Morawieckiego. Dodatkowo ich słownictwo w tym temacie jest znacznie bogatsze. Wulgaryzmy najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego uważam za chamskie i prostackie i na pewno nie męskie. Fakt, że istnieją kobiety, które znają o wiele więcej brzydkich słów od najszanowniejszego pana premiera Mateusza Morawieckiego wcale nie świadczy o tym, że są one bardziej męskie.
Po prostu mają one bogatsze słownictwo i nie ma to nic wspólnego z męskością czy też kobiecością. Takie jest moje zdanie w tym temacie.
Najwyraźniej inaczej myśli najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński.
Wygląda na to, że wulgaryzmy najszanowniejszemu panu Jarosławowi Kaczyńskiemu imponują a ludzi ich używających uważa za męskich. Być może jest w najszanowniejszym panie Mateuszu Morawieckim 'zakochany' i stąd może wypływać bezkrytycyzm ślepy:

„Nie będę premierem, bo Mateusz Morawiecki jest ode mnie młodszy, zdolniejszy.”

Tak, choroba psychiczna – zauroczenie zwane mylnie też miłością wiele by tłumaczyła.
Ja w tym temacie wulgaryzmów mam inne zdanie.
Ludzie używający wulgaryzmów, nie panujący nad swym językiem tudzież emocjami wydają mi się wyjątkowo niemęscy. Nie mam na myśli tego, że są kobiecy, ale po prostu głupi.
Prawdziwych mężczyzn uważam za mądrych i panujących nad sobą.
Podobne zdanie mam o kobietach.
Bardzo proszę zapoznajmy się z powiedzeniem dotyczącym wulgaryzmów:

„Poznasz głupiego, po słownictwie jego. Wulgaryzmy, przekleństwa, złorzeczenia, to durni domena.”

Jest jeszcze coś, co zwróciło moją szczególną uwagę - zarówno w wypowiedzi najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy, jak i najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego.
Obaj najszanowniejsi panowie sparafrazowali fragment między innymi Biblii Tysiąclecia, czyli według tej Biblii fragment wypowiedzi najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Mam na myśli słowa:

„Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem.” „Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.”

Na słowa te zdarza się powoływać wszelkiej mości złoczyńcom przyłapanym na czymś złym, lub też ich adwokatom, starającym się usprawiedliwić, pomniejszyć ich występek, tak jakby fakt, że ktoś używa wulgaryzmów byłby przyzwoleniem na ich używanie. Bardzo proszę sięgnijmy do Biblii i zapoznajmy się z tą 'biblijną' opowieścią. Nosi ona tytuł - Kobieta cudzołożna:

Jana 8:1-11
Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:
«Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?» Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».

Myślę, że trzeba tu koniecznie dodać, że były i są Biblie, w których słów tych próżno szukać nawet mając do dyspozycji lupę a nawet precyzyjny mikroskop. Dlaczego tak jest wyjaśnia przypis do tych wersetów. Bardzo proszę zapoznajmy się z nim:

„J 8, 1-11 - Urywek ten, na pewno natchniony i kanoniczny, początkowo nie należał do Ewangelii św. Jana, gdyż brak go w najstarszych rkp. Styl zaś jego i temat wskazywałby na św. Łukasza.”

To, że urywek ten jest kanoniczny dla Rzymskich Katolików, nie ulega wątpliwości.
Można go znaleźć w aktualnie obowiązującej, oficjalnej Biblii tego kościoła.
Z przypisu wynika też bezspornie, że kiedyś było inaczej.
Że został on dopisany do Biblii, być może przez jakichś fałszerzy Słowa Bożego, za które to Słowo Biblia bywa uważana. Przed takimi praktykami znajdziemy w Biblii wyraźne ostrzeżenia. Bardzo proszę zapoznajmy się z nimi:

Powtórzonego Prawa 4:2; 12:32; Przysłów 30:6; Objawienie 22:18, 19
Nie wolno wam nic dodać do słowa, które wam nakazuję, ani nie wolno wam nic z niego ująć, tak aby zachowywać przykazania Jehowy, waszego Boga, które wam nakazuję. (...) Każde słowo, które wam nakazuję, macie pilnie wprowadzić w czyn. Nie wolno wam do niego nic dodać ani z niego nic ująć. (…) Niczego nie dodawaj do jego słów, żeby cię nie zganił i żebyś nie musiał okazać się kłamcą. (…) Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa, Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym — rzeczach opisanych w tym zwoju.

Wygląda na to, że wśród chrześcijan znaleźli się tacy chrześcijanie co się nie bali i Biblię sfałszowali. Porównywanie starych kopii Biblii wykazało, że słów tych w Biblii nie było.
Bardzo proszę powróćmy myślami do analizowanego przypisu:

„J 8, 1-11 - Urywek ten, na pewno natchniony i kanoniczny, początkowo nie należał do Ewangelii św. Jana, gdyż brak go w najstarszych rkp. Styl zaś jego i temat wskazywałby na św. Łukasza.”

Wygląda na to, że kompilatorzy Biblii Tysiąclecia próbują zaklinać rzeczywistość. Bardzo proszę przypomnijmy sobie przypisy do sfałszowanego wersetu popierającego Trójcę Świętą:

Nowy Testament
Przekład Księdza Jakuba Wujka wydanie trzecie
Komentarz Ks. Dr. Antoni Szlagowski Profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Wydawnictwo Księży Jezuitów Kraków 1923 rok
1 Jana 5:7
Albowiem trzej są, którzy świadectwo dają na niebie: Ojciec, Słowo i Duch święty, a ci trzej jedno są.
Komentarz:
7 Trzej są. Trzy Osoby Trójcy Św. Na niebie dają świadectwo Chrystusowi, że on jest Mesjaszem i Synem Bożym. Kościół Św. Czyta te słowa w niedzielę Przewodnią podczas Mszy Św.

W Biblii z 1923 (?) roku nie ma ani słowa o tym, że werset jest zmyślony.

Nowy Testament Przekład z Wulgaty KS Eugeniusz Dąbrowski – Doktor Świętej Teologii, Doktor Nauk Biblijnych Wydawnictwo PAX 1949 rok.
1 Jana 5:7
7 Albowiem Trójca wydaje świadectwo na niebie: Ojciec, Syn i Duch Święty, a Trójca ta jednym jest.

W Biblii z 1949 roku (?) pojawia się nawet słowo Trójca.

Nowy Testament
Tłumaczył z Języka Greckiego Ks. Prof. Dr Seweryn Kowalski
Wydawnictwo PAX 1956 rok.
1 Jana 5:7
7 Tak to trzej dają świadectwo (w niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy świadectwo dają na ziemi):
Przypis do nawiasu:
Słowa ujęte w nawias znajdują się również w niektórych kodeksach greckich.

W Biblii z 1956 (?) roku dodane słowa ujęto w nawias i poinformowano, że znajdują się one w niektórych kodeksach greckich. Kodeks Grecki oznacza Biblię w języku greckim.

Biblia Tysiąclecia Wydanie Drugie Wydawnictwo Pallottinum Poznań Warszawa 1971 rok.

1 Jana 5:7
7 Trzej bowiem dają świadectwo:

Komentarz do wersetu siódmego:
Wiersz 7 jest uzupełniony w Wulgacie: „ W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi”. Słów tych (tzw. Comma Johhaneum) brak w najstarszych rękopisach greckich i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wulgacie. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową glosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu.

W roku 1971 z Biblii zniknęły dopisane słowa. Pozostał po nich ślad w przypisie, który powinien być przestrogą dla ludzi myślących. Chciałbym tutaj dodać, że wciąż wychodzą Biblie wydawane przez różnych chrześcijan, w których kłamstwo to jest powielane.

Są jednak bibliści, którzy dbają o czystość Biblii:

„Na przykład znany fragment z Ewangelii Jana 8:1-11 o cudzołożnej kobiecie, którą chciano ukamienować, a Jezus miał powiedzieć: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. W Kodeksie Synajskim tego fragmentu nie było. Dlatego w późniejszych wydaniach Biblii pominięto te wersety albo podano je w uwagach marginesowych, żeby zachować czystość tekstu biblijnego.”

Notable Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce nie dojrzeli jeszcze do tej decyzji i chociaż przyznają, że nie było tego wersetu w Biblii wciąż uważają go za jej integralną część:

J 8, 1-11 - Urywek ten, na pewno natchniony i kanoniczny, początkowo nie należał do Ewangelii św. Jana, gdyż brak go w najstarszych rkp. Styl zaś jego i temat wskazywałby na św. Łukasza.

W innych krajach może być inaczej.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów podam jeszcze jeden przykład porzuconej 'prawdy wiary' zawartej w Biblii i nie jest to jakiś werset dopisany i mający mniejsze znaczenie. Mam na myśli wersety, które do niedawna był najbardziej poważanymi i uznawanymi za jedne z najważniejszych wersetów biblijnych, co do których nie było dyskusji w wszystkich znanych mi kościołach chrześcijańskich. Mam na myśli wersety powszechnie znane jako modlitwa wzorcowa 'Ojcze nasz':

Mateusza 6:9-13
Macie więc modlić się w ten sposób:
„‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi. Daj nam dzisiaj naszego chleba na ten dzień; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy winnym wobec nas. I nie wystawiaj nas na pokusę, ale nas wyzwól od niegodziwca’.

Łukasza 11:2-4
Ojcze, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Daj nam naszego chleba na ten dzień według potrzeby dnia. I przebacz nam nasze grzechy, bo my sami też przebaczamy każdemu, kto jest winny wobec nas; i nie wystawiaj nas na pokusę’”.

Od niedawnego czasu treść tej nauki zaczęła być podważana i w niektórych rzymskokatolickich Bibliach za inicjatywą najszanowniejszego pana papieża Franciszka dokonano zmian:

„Zmianę w tekście modlitwy "Ojcze nasz", najstarszej i najważniejszej modlitwy dla chrześcijan, zatwierdził papież Franciszek.
Chodzi o samą końcówkę modlitwy i fragment: "i nie wódź nas na pokuszenie", który został zmieniony na "nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie".

Na naszych oczach dokonała się zmiana jednej z najbardziej podstawowych dla chrześcijan 'prawdy wiary'. Po raz kolejny zaingerowano w treść Biblii i podważono nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Zmiana nosi znamiona bluźnierstwa, herezji i antychryzmu.
Zmiana podważa rzetelność Biblii oraz wiarygodność nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów bardzo proszę spróbujmy podsumować i zakończyć ten list.

Wykazałem, że lepiej jest nie używać sformułowania 'prawda wiary' bo nasza wiara może być kłamstwem.
Lepszym słowem byłby dogmat wiary, ale też nie wiele lepszym.
Ponad dogmaty wiary stawiam bowiem ideę czystej wiary, która spraw nieznanych nie ocenia, nie osądza, nie wyrokuje.

Bardzo rosę proszę powróćmy myślami do najszanowniejszego pana prezydenta notabla, szefa gabinetu prezydenta:

„Krzysztof Szczerski postuluje wprowadzenie "katolickich paszportów".
W takim dokumencie miałyby znaleźć się najważniejsze modlitwy i prawdy wiary.
Dokument ma zawierać "najważniejsze modlitwy i prawdy wiary". (…) Celem wydania jest to "by Polacy emigrujący z Ojczyzny do zateizowanych krajów zachodnioeuropejskich nie ulegli tamtejszym lewicującym modom intelektualnym, ale pozostali wierni Bogu i Polsce".

Jeżeli to prawda to mielibyśmy do czynienia z sprawą kryminalną, bo Konstytucja gwarantuje wolność sumienia i wyznania i żaden, nawet złamany grosz pochodzący z podatków nie powinien trafić do jakiegokolwiek kościoła lub urzędnika zajmującymi się sprawami wiary jakiegoś kościoła:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Sama idea by do paszportów dołączać jakieś treści religijne ważne dla jakiegoś kościoła nie jest zła.
Jakiś rzemieślnik mógłby zacząć produkować oprawki na paszporty i w nich zamieszczać ważne na przykład dla chrześcijan maksymy, ale myślę, że nie powinny się one nazywać 'prawdami wiary' ani dogmatami, które na sądzie ostatecznym mogą okazać się herezjami, bluźnierstwami, kłamstwami.

Osobiście radzę skoncentrować się na najważniejszych prawach, które chrześcijanie powinni przestrzegać. Na przykład:
Nie kłam.
Nie kradnij.
Nie cudzołóż.

W normalnym kraju gdyby urzędnik państwowy planował wprowadzenie do paszportów 'prawd wiary' i sprawa ujrzała światło dzienne to sprawą natychmiast zajęli się prokuratorzy i złoczyńca od dawna siedział by w obozie pracy i pracował uczciwie na swe utrzymanie.
Niestety nie żyjemy w normalnym kraju. Ja jako zwykły szary, wszechstronnie nieuzdolniony człowiek poza pisaniem listów niewiele mogę zmienić.
Dlatego też by coś zmienić w tym temacie coś na lepsze napisałem ten list otwarty.

Oprócz napisania tego listu postanowiłem się również pomodlić do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludziom, w tym również politykom przestrzegać prawa.

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 cze 2019, 20:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
Najsz :) Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie o temacie poruszonym w liście otwartym? Zgadzacie się z moimi argumentami? Wdzięczny będę za wszelkie uwagi krytyczne i sugestie oraz za wykazanie błędów logicznych, rzeczowych, ortograficznych, stylistycznych … zawartych w moich listach otwartych. Im większa i uzasadniona będzie krytyka, tym większa będzie moja wdzięczność. Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości na zawsze. Naj.:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 lip 2019, 9:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
Jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 29 dzień 7 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 38 list otwarty poświęcony był tak zwanym 'prawdom wiary', które na sądzie ostatecznym mogą się okazać herezjami, bluźnierstwami, kłamstwami.

39 list otwarty poświęcony będzie rankingom zaufania.
Co jakiś czas, w miarę regularnie ukazują się tego typu doniesienia medialne:

„Liderem rankingu zaufania do polskich polityków pozostaje niezmiennie prezydent Andrzej Duda, któremu ufa 65 proc. respondentów w sondażu CBOS.
Na drugim miejscu znalazł się szef polskiego rządu, Mateusz Morawiecki z wynikiem 54 proc. ”

Po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że sondaże te pokazują nam stan głupoty ludzi biorących udział w badaniu rankingu zaufania.
Ci głupi ufają innym ludziom, ci mądrzy nie ufają.
Im bardziej ktoś ufa politykowi tym jest głupszy, a jeżeli jest to czciciel najszanowniejszego Boga Jehowy to na dodatek sprzeniewierzył się taki głupiec swej wierze i został przez swego Boga przeklęty. Wytyczne w kwestii zaufania zostały w Biblii jasno przedstawione:

Jeremiasza 17:5; Psalm 146:3 ; Psalm 118:9 ; Psalm 56:11 ; Przysłów 29:25
Oto, co rzekł Jehowa:
„Przeklęty jest krzepki mąż, który pokłada ufność w ziemskim człowieku (…) Nie pokładajcie ufności w dostojnikach ani w synu ziemskiego człowieka, do którego nie należy wybawienie. (…) Lepiej jest schronić się u Jehowy, niż ufać dostojnikom. (…) W Bogu pokładam ufność. Nie będę się lękał. Cóż może mi uczynić ziemski człowiek? (…) Drżenie przed człowiekiem zastawia sidło, lecz kto ufa Jehowie, znajdzie ochronę.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, proszę spójrzmy na kwestię zaufania z naszego ludzkiego punktu widzenia.
Według danych rankingu zaufania najszanowniejszy pan prezydent jest liderem, któremu zaufało najwięcej głupców i ludzi zapierających się swej wiary:

„Liderem rankingu zaufania do polskich polityków pozostaje niezmiennie prezydent Andrzej Duda, któremu ufa 65 proc. respondentów w sondażu CBOS.”

Co wiemy o najszanowniejszym panie prezydencie?

Po pierwsze najszanowniejszy pan prezydent jest krzywoprzysięzca.
Obejmując swój urząd zaprzysiągł najszanowniejszy pan, że dokona wierności postanowieniom konstytucji:

"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg".

Złamanie przez najszanowniejszego pana prezydenta postanowień Konstytucji wykazałem w moim pierwszym liście otwartym dotyczącym ograniczenia handlu w niektóre niedziele, a docelowo w wszystkie. Ograniczenie to ma podtekst religijny i narusza punkt pierwszy i drugi artykułu 32 oraz narusza punkt pierwszy i szósty artykułu 53 Konstytucji:


Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Więcej szczegółów dotyczących sprawy można znaleźć w 1 liście otwartym.

Oczywiście nie jest to jedyne tego typu przestępstwo popełnione przez najszanowniejszego pana prezydenta. W innych listach można znaleźć dowody na inne.

Okazuje się, że człowiek, któremu 65 procent respondentów sondażu CBOS to krzywoprzysięzca, przestępca pozostający na wolności tylko dlatego, że w Polsce stan sprawiedliwości przypomina Hiroszimę po zrzuceniu bomby atomowej. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak ocenił stan prawa naszego kraju:

„My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką. Polskie sądownictwo, to jest jeden gigantyczny skandal (…) Słabe państwo służy wyłącznie gangom.”

W normalnym kraju już najszanowniejszy pan prezydent ciężko pracował by w karnym obozie pracy za swe przewinienia.

Cóż jeszcze wiemy o najszanowniejszym panie prezydencie?

Analizując przemówienia najszanowniejszego pana prezydenta doszedłem do wniosku, że albo najszanowniejszy pan prezydent jest wtórnym analfabetą albo takiego udaje.
Przemówienia najszanowniejszego pana prezydenta sprawiają wrażenie mądrości, ale po wnikliwej analizie okazuje się, że zdarza się najszanowniejszemu panu prezydentowi mocno rozmijać z mądrością.
Wykazałem to w kilku listach otwartych i nie będę się powtarzać.
Osoby zainteresowane tą moją oceną zachęcam do wnikliwej analizy moich otwartych listów do najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy.

Bardzo proszę zastanówmy się teraz nad wiece liderem rankingu zaufania:

„Liderem rankingu zaufania do polskich polityków pozostaje niezmiennie prezydent Andrzej Duda, któremu ufa 65 proc. respondentów w sondażu CBOS.
Na drugim miejscu znalazł się szef polskiego rządu, Mateusz Morawiecki z wynikiem 54 proc. ”

Cóż wiemy o najszanowniejszym panie prezesie rady ministrów Mateuszu Morawieckim?

Wiadomo, że jest to kłamca, kryminalista, recydywista, skazanymi prawomocnymi wyrokami sądów za kłamstwa wyjątkowo podłe dla polityka zaangażowanego w wybory – za kłamstwa wyborcze.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany kłamstwami najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego to polecam 16 list otwarty poświęcony kredytom frankowym i 23 list poświęcony kłamstwom najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego, który nie tylko jest kłamcą, kryminalistą, recydywistą, ale również krzywoprzysięzcą łamiącym obowiązującą Konstytucję.
Proceder ten opisałem w 25 liście otwartym poświęconym żałobie narodowym.
Nie będę się powtarzał. Jak ktoś chce poznać szczegóły to zapraszam do przeczytania tego listu.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę zwrócić uwagę na fakt, że w rankingu zaufania przodują ludzie głupi – politycy, którzy okazali się kłamcami i krzywoprzysięzcami.
Fakt ten świadczy, że nawet z naszego ludzkiego punktu widzenia ludzie tacy to głupcy.
Głupcy tacy zazwyczaj biorą udział w wyborach demokratycznych, w których ludzie głupi głosują na głupców przodujących w rankingach zaufania.
Z tego faktu można wyciągnąć wniosek, że demokracja to wyjątkowo głupi ustrój, ale o tym napisałem 26 list otwarty i nie będę się powtarzał.
Za fakt, że mamy tak głupi ustrój i głupie społeczeństwo odpowiada przede wszystkim szkolnictwo państwowe, o którym napisałem 29 list otwarty i nie będę się powtarzał. Czytelników zainteresowanych tymi tematami najserdeczniej zachęcam do zapoznania się z listami otwartymi.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że nadeszła odpowiednia chwila na podsumowanie rozważań i zakończenie tego listu.

Zaufanie do drugiego człowieka świadczy o braku rozsądku i życia.
Każdy może się pomylić.
Pomyłki zdarzają się nawet ludziom najmądrzejszym i kto pokłada w nich ufność może ponieść stratę.
Rankingi zaufania świadczą o stopniu głupoty społeczeństwa.
Im więcej ludzi ufa politykom tym głupsze mamy społeczeństwo.
Wysokie zaufanie społeczeństwa do najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy i najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego świadczą o wielkiej głupocie ludzi przejawiających te zaufanie.
Dodatkowo w przypadku ludzi wierzących w najszanowniejszego Boga Jehowę mamy do czynienia albo z wielkim kryzysem wiary w nauki biblijne, albo z wielką niewiedzą podstaw swej wiary. Zarówno jedną jak i drugą postawę uważam bardzo złą. Ja by coś zmienić w tym temacie na lepsze napisałem ten list otwarty.

Oprócz napisania tego listu postanowiłem się również pomodlić do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludziom i innym istoto mieć jak najwłaściwszy pogląd na temat zaufania i w sposób jak najlepszy go praktykować?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lip 2019, 10:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
Najsz :) Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie o temacie poruszonym w liście otwartym? Zgadzacie się z moimi argumentami? Wdzięczny będę za wszelkie uwagi krytyczne i sugestie oraz za wykazanie błędów logicznych, rzeczowych, ortograficznych, stylistycznych … zawartych w moich listach otwartych. Im większa i uzasadniona będzie krytyka, tym większa będzie moja wdzięczność. Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości na zawsze. Naj.:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lip 2019, 11:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 9599
ahmadeusz szatan pisze:
.... Im większa i uzasadniona będzie krytyka.....


Trudno krytykować czyjeś hobby.
Uwagę mam.
Ta pisanina nikogo oprócz Pan nie obchodzi.
Dodatkowo prowadzona jest w tylko w formie wirtualnej (mylę się?)
Wirtualność świadczy że nie traktujesz Pan swego hobby poważnie.
Ten fakt zapewne powoduje że potencjalni czytelnicy ignorują Pańskie wysiłki.
Może czas wydać drukiem te wszystkie prace?

Wirtualność to tak naprawdę niebyt, wystarczy "zgasić światło"

Ps

Proszę nie odpisywać w stylu "papier płonie"
Może Pan publikować ryjąc w granicie.

Tu przykłady rzeczywistej pasji:

Obrazek


Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lip 2019, 8:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
Pantryglodytes pisze:
ahmadeusz szatan pisze:
.... Im większa i uzasadniona będzie krytyka.....


Trudno krytykować czyjeś hobby.
Uwagę mam.
Ta pisanina nikogo oprócz Pan nie obchodzi.
Dodatkowo prowadzona jest w tylko w formie wirtualnej (mylę się?)
Wirtualność świadczy że nie traktujesz Pan swego hobby poważnie.
Ten fakt zapewne powoduje że potencjalni czytelnicy ignorują Pańskie wysiłki.
Może czas wydać drukiem te wszystkie prace?

Wirtualność to tak naprawdę niebyt, wystarczy "zgasić światło"

Ps

Proszę nie odpisywać w stylu "papier płonie"


Najsz :) Najszanowniejszy panie Pantryglodytes, mam w planach wydanie w formie książki listy otwarte, ale w tej chwili koncentruję się na pisaniu listów. Osobiście znam osoby, które moje listy interesują i zdarzają się poważne dyskusje zarówno w Internecie jak i realu, mające wpływ na to co piszę. Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości. Naj :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lip 2019, 8:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
Jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 30 dzień 7 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, poprzedni 39 list otwarty poświęcony był rankingom zaufania do polityków i wykazałem w nim, że im wyższym zaufanie darzą potencjalni wyborcy polityków, tym są głupsi, a w przypadku chrześcijan i innych wyznawców najszanowniejszego Boga Jehowy mamy do czynienia z grzechem nieposłuszeństwa, dlatego, że w Biblii napisano bardzo wyraźnie by nie ufać ludziom:

Jeremiasza 17:5; Psalm 146:3 ; Psalm 118:9 ; Psalm 56:11 ; Przysłów 29:25
Oto, co rzekł Jehowa:
„Przeklęty jest krzepki mąż, który pokłada ufność w ziemskim człowieku (…) Nie pokładajcie ufności w dostojnikach ani w synu ziemskiego człowieka, do którego nie należy wybawienie. (…) Lepiej jest schronić się u Jehowy, niż ufać dostojnikom. (…) W Bogu pokładam ufność. Nie będę się lękał. Cóż może mi uczynić ziemski człowiek? (…) Drżenie przed człowiekiem zastawia sidło, lecz kto ufa Jehowie, znajdzie ochronę.

Im bardziej człowiek ufa człowiekowi tym bardziej grzeszy, co oczywiście bardzo dobrze rokuje na pośmiertną przyszłość i bardzo cieszy nieznających litości piekielnych sadystów, bowiem jest wielka nadzieja, że takich ufnych ludzi piekielni sadyści po sądzie ostatecznym będą dręczyć męczyć torturować.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo aktualnie wybrał się najszanowniejszy pan do USA, źródła demokracji - największej zarazy dręczącej współczesny świat. O wadach i zaletach demokracji napisałem 26 i nie będę się powtarzał.

Niedawno buszując w Internecie natrafiłem na opis kolejki, który przypomniał mi solidarność. Kiedy widzę długą kolejkę to przypominają mi się strajki, które przekładały się na kolejki przed pustymi sklepami. Kolejki ludzi czekające na dostawę towarów do sklepu.
Często pokazuje się puste sklepy w tamtych latach, ale nie pokazuje się przyczyn, a przyczyny była prozaiczne.
A to zakłady produkujące towary strajkowały, a to dostawcy części lub towarów strajkowały.
Bardzo proszę zapoznajmy się z opisem kolejki, o której pisałem:

„O ósmej rano trudno przejść chodnikiem przy ulicy Pięknej.
Tłum ludzi skutecznie zastawia przejście, nerwowo kołysząc się w jedną i drugą stronę.
Kazali, więc czekają. Okutani w zimowe kurtki zacierają ręce, aby choć na chwilę zrobiło się cieplej. Znad szalików unoszą się ciepłe chmury oddechów. Stoją tu starzy, młodzi, mężczyźni, kobiety, Polacy i obcokrajowcy… Niedola nie zna wykluczeń.
Czy to kolejka bezdomnych po ciepłą zupę? Czy to rok 1983, a do sklepów rzucili właśnie dostawę papieru toaletowego? Nie – to zima 2018/2019 i kolejka do ambasady Stanów Zjednoczonych. Po wizę.
Mówiąc ściślej – nie do ambasady, a do części konsularnej. Nikt by ich przecież nie wpuścił głównym wejściem. Bo główne wejście jest reprezentacyjne, a ten drepczący w miejscu tłum nie ma z reprezentacyjnością nic wspólnego.
– Musiałam brać urlop i zarwałam noc, żeby tu przyjechać – wzdycha pani Ilona.
– Z daleka? – interesuje się pani Magda, sąsiadka z kolejki.
– Z Mrągowa. A pani?
– Ze Szczecina…
– O, to chyba jeszcze dalej.
Wymogi ambasady są jasne – z osobistego stawiennictwa na rozmowie z konsulem zwolnieni są jedynie ludzie po 80 lub przed 14 rokiem życia oraz dyplomaci. Wszyscy pozostali biorą urlopy, zapełniają pociągi i jadą do Warszawy. Południe kraju jedzie do Krakowa.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo 40 list otwarty poświęcony będzie wizom do USA.
Sprawa nie jest nowa.
Dokąd sięgam pamięciom by dostać się legalnie do USA trzeba mieć wizę.
Za czasów PRL amerykanie, którzy chcieli przyjechać do Polski też musieli wizy posiadać.
Sytuacja zmieniła się radykalnie po opadnięciu tak zwanej żelaznej kurtyny.
Polacy jednostronnie znieśli wizy dla obywateli USA co zaowocowało wlaniem się do Polski tego co niesie z sobą zaraza demokratyczna. Wraz z amerykańskimi turystami i przedsiębiorcami pojawiły się kłamstwa wyborcze, niemoralność, wulgaryzmy, podłość, wzrost zachorowań na choroby weneryczne oraz inne demokratyczne plagi.
Kurtyna w kwestii wiz opadła tylko jednostronnie.
Amerykanie wizy dla Polaków utrzymują po dziś dzień. Jeden z turystów tak opisuje swoje doświadczenia wizowe:

„Wiza do USA - "żenujące przesłuchanie przez robota z ambasady"
Odwiedziłem w życiu parę państw uznawanych za niedemokratyczne, ale dopiero przy wyjeździe do Kraju Wolności poznałem, co znaczy urzędnicze upokorzenie. Chcesz zobaczyć Wielki Kanion? (…) Co czuje dziś turysta z Europy Wschodniej, gdy wybiera się w podróż do USA? Być może radość i ekscytację, ale oba te uczucia przykrywa gruba warstwa upokorzenia i zalęknienia. (...) Ostateczną decyzję o zezwoleniu na wjazd podejmuje bowiem dopiero urzędnik na granicy. Jeżeli usłyszysz odmowę wjazdu na terytorium kraju, a na lot powrotny trzeba czekać więcej niż 12 godzin, trafisz do amerykańskiego aresztu, w którym – dzięki zabraniu wszystkich rzeczy osobistych, możliwości wykonania telefonu do rodziny i prawnika oraz otrzymania stylowego pomarańczowego wdzianka – będziesz się mógł poczuć jak w prawdziwym amerykańskim filmie.
Wizę do Wietnamu uzyskałem przez internet.
Wizę do Rosji lub na Białoruś – dzięki wypełnieniu prostego formularza i wysłaniu paszportu pocztą.
Abchaską wizę również otrzymałem internetowo.
Australijską – pocztą.
Do Chin i Etiopii wjechałem dzięki uproszczonym procedurom ruchu tranzytowego.
Do żadnego z innych odwiedzonych państw nie potrzebowałem wizy.”

Niedawno najszanowniejsza pani Ambasada USA Georgette Mosbacher zachęcała Polaków:

„Składajcie wnioski o wizy. Zachęcamy Polaków, którzy rozważają ubieganie się o wizę lub jej odnowienie, do złożenia wniosku przed końcem września - apeluje Ambasada USA w Warszawie.”

Apel ten jest zrozumiały bo każda wiza to realna gotówka kilkuset złotych a USA brakuje pieniędzy na wybudowanie muru oddzielającego USA od Meksyku.
W ekonomicznym interesie USA jest utrzymywanie wiz dla Polaków.
Wkrótce po zniesieniu wiz dla obywateli USA, Polska zaczęła się ubiegać o zniesienie wiz dla obywateli Polski. Starał się o to najszanowniejszy pan prezydent Lech Wałęsa, który dla obywateli USA wizy zniósł:

„Wałęsa w USA o zniesieniu wiz dla Polaków
Sprawa zniesienia wiz dla Polaków wybierających się do USA będzie jednym z tematów rozmów byłego prezydenta Lecha Wałęsy w Stanach Zjednoczonych. (…) B. prezydent powiedział, że o sprawach wiz będzie rozmawiał za oceanem m.in. z amerykańskimi senatorami.”

Po latach rozżalony najszanowniejszy pan Lech Wałęsa publicznie wyznał, że wstydzi się za Stany Zjednoczone:

„Lech Wałęsa (69 l.) odebrał w Chicago prestiżową nagrodę. Przy okazji legendarny przywódca Solidarności zrugał Amerykanów za to, że nadal utrzymują wizy dla Polaków.
- Ten temat wiz jest wstydliwym tematem i jest mi wstyd za Stany Zjednoczone! - grzmiał Wałęsa w czasie telewizyjnego wywiadu. Dodał, popiera projekt chicagowskich kongresmanów mówiący o zniesieniu wiz dla Polaków.”

Kolejny prezydent Polski najszanowniejszy pan Aleksander Kwaśniewski też zabiegał o zniesienie wiz:

„Kwaśniewski oświadczył: Wspólnie z prezydentem Bushem przyjęliśmy mapę drogową rozwiązania problemu wizowego, której elementem będzie m.in. anulowanie zaszłości sprzed 1989 roku i przejrzenie aktów prawnych w kwestiach wizowych. W późniejszych wypowiedziach dla mediów dodał, że jeśli ten plan zostanie zrealizowany, to w 2006, 2007 roku istnieje szanse, że sprawy wizowe zostaną ułatwione.”

Dwie kadencje okazały się niewystarczające. Zmienił się w Polsce prezydent, a wizy pozostały.
Nastały czasy prezydentury najszanowniejszego pana Lecha Kaczyńskiego. Przed wizytą u prezydenta USA najszanowniejszego pana George Busha, najszanowniejszy pan Lech Kaczyński bardzo rozsądnie na temat wiz się wypowiadał w wywiadach:

„Lech Kaczyński ostrzega Amerykanów. Jeśli nie zniosą wiz dla Polaków, to nasz kraj może wprowadzić wizy dla obywateli USA. (…) Prezydent podkreślił, że na dłuższą metę nie do utrzymania jest sytuacja, w której Amerykanie przyjeżdżający do Polski nie potrzebują wiz, a Polacy udający się do USA muszą je mieć. – Gotowi jesteśmy być lojalnym sojusznikiem w zamian za wzajemną lojalność – mówił Kaczyński.”

Czas pokazał, że to tchórz, któremu zabrakło w kwestii wiz odwagi:

„Podczas swojej pierwszej rozmowy z Georgem Bushem, polski prezydent nie poruszył bezpośrednio sprawy wiz dla Polaków. O możliwości odwetowego wprowadzenia wiz powiedział jednak wcześniej dziennikarzom.”

Najszanowniejszy pan prezydent Lech Kaczyński jest już denatem pochowanym niezgodnie z prawem w Krakowie. Po nim prezydentem został najszanowniejszy pan Bronisław Komorowski. W USA prezydentem został najszanowniejszy pan Barack Obama:

„Wreszcie się uda? Amerykanie zniosą wizy dla Polaków? Prezydent Bronisław Komorowski jest dobrej myśli. Ponoć Barack Obama dał mu taką nadzieję.
(...) Dopytywany, co konkretnie powiedział prezydent USA, Komorowski odparł, że Obama przypomniał, iż jest takie zobowiązanie i "jest to sprawa do załatwienia".”

Sprawa okazała się nie do załatwienia. Prezydenci się zmienili. W Polsce prezydentem został pan – najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dodo. W USA prezydentem został najszanowniejszy pan Donald Trump, który w ramach kampanii wyborczej obiecał Polakom:

„W ciągu kilku tygodni od zaprzysiężenia Polska zostanie włączona do Visa Waiver Program - obiecał Polonii w USA Donald Trump. I co? I nic.”

To bardzo dobrze dla piekielnych sadystów, że słowa najszanowniejszego pana Donalda Trumpa okazały się kłamstwem. Kłamców bowiem czeka ogniste Piekło zwane też jeziorem ognia:

Objawienie 21:8, 27; 22:15
Co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. (…) Ale w żaden sposób nie wejdzie do niego (Raju) nic, co nie jest święte, ani nikt, kto trwa w obrzydliwości i kłamstwie, (…) Na zewnątrz są psy i uprawiający spirytyzm, i rozpustnicy, i mordercy, i bałwochwalcy, i każdy, kto lubuje się i trwa w kłamstwie’.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo pisząc list o wizach do USA przypomniała mi się piosenka najszanowniejszej pani Sławy Przybylskiej zatytułowana Powiedziała Mama:

Brzegi dwa rzeka ma i szumiący nurt -
czemu ty jesteś tam, a ja jestem tu?
Powiedziała mama mi, że zbudują most,
zbudowali mosty trzy, lecz daleko stąd.

Wiosną, gdy złoty sierp patrzy w rzeki dno,
wtedy już z brzegiem brzeg połączone są.
Powiedziała mama mi, że zbudują most,
zbudowali mosty trzy, lecz daleko stąd.

W lecie żar ziemię spiekł, rosę wypił strach,
ale wód rzeki mej nie osuszył skwar.
Powiedziała mama mi, że zbudują most,
zbudowali mosty trzy, znów daleko stąd.

Jesień już złoci sad, lecą liście z drzew,
może z mej dłoni kwiat dotrze na twój brzeg.
Powiedziała mama mi, że zbudują most,
zbudowali mosty trzy, znów daleko stąd.

W zimie był ostry mróz, znów łudziłam się,
że się nurt zmieni w lód, lecz niestety nie.
Powiedziała mama mi, że zbudują most,
zbudowali mosty trzy, lecz daleko stąd.

Piękne są moje sny w księżycową noc,
w każdym śnie mi się śni wymarzony most.
Idziesz do mnie, witasz mnie, serce moje drży,
a o świcie kończą się niespełnione sny.

Wiele już długich lat porwał życia prąd,
dzieci już tuzin mam, a gdzież jest ten mąż?
Pocieszają wnuki mnie, że zbudują most.
Może kiedyś, kto to wie, mnie już wsio rawno.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich ostatnich listów bardzo proszę przypomnijmy sobie stanowisko byłego prezydenta najszanowniejszego pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego w kwestii wiz:

„Lech Kaczyński ostrzega Amerykanów. Jeśli nie zniosą wiz dla Polaków, to nasz kraj może wprowadzić wizy dla obywateli USA. (…) Prezydent podkreślił, że na dłuższą metę nie do utrzymania jest sytuacja, w której Amerykanie przyjeżdżający do Polski nie potrzebują wiz, a Polacy udający się do USA muszą je mieć. – Gotowi jesteśmy być lojalnym sojusznikiem w zamian za wzajemną lojalność – mówił Kaczyński.”

Niestety władze USA nie są lojalne wobec Polski. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak podsumowuje relacje pomiędzy Polską i USA:

„Nasze relacje nie są proste. To potężne państwo, mające tendencję do dominowania. Ono też nie spogląda na nas sentymentalnie, tylko z punktu realizacji swoich interesów.”

Bezspornie utrzymywanie wiz, które są źródłem pieniędzy jest w interesie USA i Polska powinna odpowiedzieć tym samym. Wprowadzenie wiz dla USA mogło by się stać źródłem dodatkowych wpływów do budżetu i nie jest to jakieś pobożne życzenie, ale wymóg konstytucyjny:

Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Bezspornie Amerykanin robiący interesy w Polsce stoi na uprzywilejowanej pozycji. Może przyjechać do Polski i robić interesy bez wizy. Polak nie może bez wizy pojechać do USA i robić tam interesów. Nawet jeżeli wizę dostanie, to może zostać do USA nie wpuszczony. Jest dyskryminowany, a Polskie Prawo stanowi jasno:

„Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”

Dlatego też odkąd zaczęła obowiązywać aktualna Konstytucja, Polska powinna stosować zasadę wzajemności w kwestii wiz.
Takie mamy prawo, ale niestety mamy głupich rządzących, którzy obowiązujące prawa lekceważą.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, jakiś czas temu Unia Europejska chciała pomóc Polkom i Polakom w kwestii wiz do USA:

„Europa grozi USA sankcjami za wizy dla Polaków
Bruksela może wprowadzić wizy dla amerykańskich dyplomatów, jeśli Stany Zjednoczone w ciągu sześciu miesięcy nie zniosą ograniczeń dla Polaków w podróżowaniu do USA – informuje "Rzeczpospolita". Jak czytamy w gazecie, Unia po raz pierwszy staje solidarnie w obronie tych pięciu państw, których obywatele wciąż potrzebują pozwolenia na wjazd do Ameryki, mimo że Amerykanie od lat mogą bez przeszkód przyjeżdżać do całej Wspólnoty. Chodzi o Polskę, Bułgarię, Rumunię, Cypr i Chorwację. Jeśli w ciągu 90 dni amerykańskie władze nie zmienią swojego stanowiska, każde z wymienionych pięciu państw może wystąpić do Komisji Europejskiej z wnioskiem o nałożenie sankcji na USA.”

I ta okazały się kłamstwem, ale uświadamiają nam fakt, że wizy do Polski to nie tylko sprawa Polska, ale całego układu Schengen – państw Europy bez wiz i granic.
Absolutnie każdy obywatel USA udający się do strefy Schengen powinien posiadać wizę do Polski, bo może do niej przyjechać. Być może, gdybyśmy mieli normalnych rządzących już dawno wiz do USA nie było.
Niestety rządzą nami głupcy, nieudacznicy, tchórze, sługusy, ludzie bez godności i honoru, wazeliniarze, płazy, lizusy łase na pochlebstwa ze strony władz USA.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych, myślę, że nadeszła pora na podsumowanie tego listu.

Fakt, że obywatele USA mogą jeździć do Polski bez wiz, a obywatele Polski bez wiz jeździć nie mogą jest dowodem zarówno na niesprawiedliwość jak i nieudolność demokratycznych władz, które odkąd zaczęła obowiązywać aktualna Konstytucja mają prawny obowiązek bezzwłocznego wprowadzenia wiz na identycznych zasadach. Uważam, że to bardzo źle, że Konstytucja również w kwestii wiz jest łamana dlatego też postanowiłem napisać ten list otwarty.

Oprócz napisania tego listu postanowiłem się również pomodlić do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludziom uporządkować kwestię wiz i ruchu pomiędzy państwami?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Ostatnio zmieniony 03 lip 2019, 11:24 przez ahmadeusz szatan, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lip 2019, 11:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
https://www.youtube.com/watch?v=qyP4jmlMQD8


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lip 2019, 8:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
Najsz :) Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie o temacie poruszonym w liście otwartym? Zgadzacie się z moimi argumentami? Wdzięczny będę za wszelkie uwagi krytyczne i sugestie oraz za wykazanie błędów logicznych, rzeczowych, ortograficznych, stylistycznych … zawartych w moich listach otwartych. Im większa i uzasadniona będzie krytyka, tym większa będzie moja wdzięczność. Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości na zawsze. Naj.:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lip 2019, 10:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 264
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 1 dzień 8 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 40 list otwarty poświęcony był wizom do USA.
Fakt, że Polacy udający się do USA muszą starać się o wizy, a obywatele amerykańscy udający się do Polski wiz posiadać nie muszą to jawna dyskryminacja i niesprawiedliwość.
Polska już dawno powinna wprowadzić wizy odwetowe i nie jest to tylko moje zdanie, ale wymóg konstytucyjny. Szczegóły zawarłem w liście i nie będę się powtarzał. Być może coś w kwestii wiz się zmieni. W trakcie wizyty najszanowniejszego pana prezydenta w USA najszanowniejszy pan prezydent USA zadeklarował:

„ZNIESIENIE WIZ W CIĄGU 90 DNI? DEKLARACJA TRUMPA
Mamy nadzieję, że Polska dołączy do programu bezwizowego bardzo szybko, być może nastąpi to w ciągu najbliższych 90 dni; chcemy, żeby Polska należała do tej elitarnej grupy - podkreślił prezydent USA Donald Trump na konferencji prasowej prezydentem Polski Andrzejem Dudą w Waszyngtonie.”

Czy najszanowniejszy pan prezydent Donald Trump powiedział prawdę tego nie wiem. Wierzę, że mówi prawdę, ale tego nie wiem. Wiara nie jest wiedzą. W kwestii wiary staram się stosować ideę czystej wiary. Nie oceniać, nie osądzać, brać pod rozwagę każdą ewentualność. Zakładam, że najszanowniejszy pan prezydent Donald Trump mógł mówić prawdę, ale zakładam też ewentualność, że najszanowniejszy pan Donald Trump to wierutny kłamca podobny do najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego, który jest kłamcą, kryminalistą, recydywistą skazanym prawomocnymi wyrokami. Gdyby się okazało, że słowa najszanowniejszego pana Donalda Trumpa były kłamstwem, nie było by to pierwsze kłamstwo w temacie wiz. Już raz najszanowniejszy pan prezydent Donald Trump Polki i Polaków okłamał:

„W ciągu kilku tygodni od zaprzysiężenia Polska zostanie włączona do Visa Waiver Program - obiecał Polonii w USA Donald Trump. I co? I nic.”

Nie ma co jednak czekać na zmianę i podjąć zdecydowane kroki zarówno w kraju jak i w Radzie Europy. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo – odwagi! Proszę pamiętać, że Królestwo Boże nie jest dla tchórzy.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów 41 list otwarty poświęcony będzie bardzo ważnemu tematowi dla ludzi wierzących – będzie on dotyczył profanowaniu mszy świętej.

Niedawno w Warszawie odbyła się tak zwana Parada Równości zorganizowana przez środowiska LGBT +. Szerzej o społeczności LGBT +, do której należą też osoby żyjące w celibacie szerzej napisałem w 36 liście i nie będę się powtarzał.

W Paradzie Równości wzięły też osoby duchowe różnych wyznań. Najszanowniejszy pan ksiądz Krzysztof Niemiec z Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego odprawił modlitwę i fakt ten został skrytykowany przede wszystkim przez członków Kościoła Rzymskokatolickiego.
Modlitwę tę nazwano profanacją Mszy Świętej – bluźnierstwem. Do zarzutów ustosunkowali się uczestnicy mszy. Najszanowniejszy pan ksiądz Szymon Niemiec powiedział:

„Była to modlitwa osób wierzących, dla chętnych, którzy chcieli się pomodlić za siebie, o to, by Parada Równości przebiegła spokojnie.

Na pytanie co podczas modlitwy robił mężczyzna z durszlakiem na głowie, odpowiedział:

„Trzeba pewnie o to zapytać samego zainteresowanego – kapłana Kościoła pastafariańskiego. Zgłosił się tuż przed samym nabożeństwem, że chce w nim wziąć udział. Nie miałem prawa odmówić. Złamałbym zasadę ekumeniczną. A po drugie: jakie mam prawo do decydowania, kto może się modlić, a kto nie?”

Na zarzut bluźnierstwa odpowiedział:

„Jeżeli biskupi za bluźnierstwo uznają modlitwę osób wierzących, to sygnał, że wracamy do Średniowiecza. Czy Kościół chce wskazywać palcem, kto jest, a kto nie jest bluźniercą?
Przypominam Kościołowi rzymskokatolickiemu, że w Polsce mamy kilkadziesiąt zarejestrowanych związków wyznaniowych i znacznie więcej takich, które nie są zarejestrowane. Każdy z nich cieszy się wolnością i równością wobec prawa.”

Z kolei najszanowniejszy pan ksiądz Krzysztof Lisowski, naczelny przełożony Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, zwanego też pastafariańskim, który brał udział w nabożeństwie, powiedział:

„W żaden sposób to nabożeństwo ekumeniczne nie było parodią. Warto zauważyć, że po drugiej stronie ołtarza byli też inni uczestnicy nabożeństwa i oni traktowali je jak najbardziej poważnie - to była modlitwa wierzących o to, by Parada Równości przebiegła spokojnie.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów powyższe wypowiedzi uważam za rozsądne i myślę, że nie warto do sprawy wracać.

W tym liście chciałem zwrócić uwagę na wyrafinowaną profanację Mszy Świętej i bluźnierstwo wielce szkaradne i znacznie poważniejsze, które właśnie niczym podstępny wąż pojawiło się na łonie Kościoła Rzymskokatolickiego.
Mam na myśli zmianę treści Biblii dotyczącą jednego z najważniejszych dla chrześcijan wersetu dokonaną przez najszanowniejszego pana papieża Franciszka:

„Zmianę w tekście modlitwy "Ojcze nasz", najstarszej i najważniejszej modlitwy dla chrześcijan, zatwierdził papież Franciszek. Chodzi o samą końcówkę modlitwy i fragment: "i nie wódź nas na pokuszenie", który został zmieniony na "nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie".”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych, bardzo proszę zapoznajmy się co znaczą słowa bluźnierstwo i profanacja:

Bluźnierstwo
słowa uwłaczające temu, co jest uważane przez kogoś za godne szacunku, co jest przez religię uważane za święte.

Profanacja
znieważenie przedmiotu lub miejsca kultu religijnego; potraktowanie bez należytego szacunku rzeczy, wartości otoczonych powszechną czcią; sprofanowanie, zbezczeszczenie czegoś

Nauka najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) dotycząca tego jak chrześcijanie powinni się modlić do niedawna była otaczana powszechną czcią przez wszystkie znane mi kościoły chrześcijańskie. Nikt znany mi dotąd nie kwestionował jej treści.
Nie ma też najmniejszych podstaw językowych, czy też nowych odkryć starych odpisów Biblii, które mogły by być postawą integracji w tekst, który w różnych Bibliach do niedawna brzmiał mniej więcej tak:

Mateusza 6:9-13
Macie więc modlić się w ten sposób:
„‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi. Daj nam dzisiaj naszego chleba na ten dzień; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy winnym wobec nas. I nie wystawiaj nas na pokusę, ale nas wyzwól od niegodziwca’.

Łukasza 11:2-4
Ojcze, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Daj nam naszego chleba na ten dzień według potrzeby dnia. I przebacz nam nasze grzechy, bo my sami też przebaczamy każdemu, kto jest winny wobec nas; i nie wystawiaj nas na pokusę’”.

Zmiana tego tekstu biblijnego bezsprzecznie jest profanacją i bezczeszczeniem podstaw wiary wszystkich znanych mi chrześcijan oraz profanacją i bezczeszczeniem nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
Zaś fakt, że tekst ten w Kościele Rzymskokatolickim jest integralną częścią Mszy Świętej, jeżeli kapłani zastosują się do zaleceń wówczas zbezczeszczona i sprofanowana zostanie Msza Święta. Na internetowej oficjalnej stronie Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce treść Biblii już zmieniono:

Mateusza 6:9-13
Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!
Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
Chleba naszego powszedniego3 daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

Łukasza 11:2-4
Naszego chleba powszedniego2 dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie.

Nie dostrzegłem też żadnego przypisu informującego o zmianie treści Biblii. Pojawił się tylko przypis:

Mt 6, 9-13 - Por. Łk 11,2-4. Ostatni wyraz - "złego" - można też rozumieć osobowo - o szatanie.

Po tej zmianie wysłuchałem już jednej Mszy Świętej, ale odbyła się one według starego obrządku. Zarówno kapłan jak i wierni tekstu Biblii nie zmienili, ale być może na świecie do profanacji dochodzić już mogło. Sfałszowanie tekstu Biblii tak uzasadniono:

„O tym, że Ojciec święty sygnalizował korektę w Modlitwie Pańskiej, media pisały już w 2017 r. Franciszek tłumaczył wówczas, że wspomniany wyżej fragment jest źle tłumaczony i przedstawia Boga popychającego człowieka do grzechu.
– Ojciec tego nie robi, ojciec pomaga ci natychmiast wstać. To szatan prowadzi nas do pokusy – argumentował papież.”

Nie jest to żadna nowa myśl. Podobną tezę znajdziemy w Biblii:

Jakuba 1:13-15
Niech nikt, kto jest doświadczany, nie mówi:
„Przez Boga jestem doświadczany”. Bóg bowiem nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza. Ale każdy jest doświadczany, gdy go pociąga i nęci jego własne pragnienie. Potem pragnienie, gdy stanie się płodne, rodzi grzech; z kolei grzech, gdy zostanie popełniony, wydaje śmierć.

Mowa tu jednak, o próbie zrzucania win na najszanowniejszego Boga Jehowę, za grzechy, które popełniamy pod wpływem swych własnych złych pragnień. J
Uważam, że jest to bardzo ważny werset wskazujący na to, że jeżeli mamy złe myśli, złe pragnienia możemy zgrzeszyć i dlatego bardzo ważne jest byśmy w życiu starali się dbać o to by nasze myśli i pragnienia były jak najlepsze.

Kwestia wypróbowania ludzi przez Boga to zupełnie inny temat i modlitwa Ojcze Nasz jest w pełni zgodna z tym co dowiadujemy się o najszanowniejszym Bogu Jehowie z Biblii.
Bardzo proszę przypomnijmy sobie postać najszanowniejszego pana Abrahama. Dostał on od najszanowniejszego Boga Jehowy polecenie by zabić swego syna:

Jakuba 2:21-23
Czy nasz ojciec Abraham nie został uznany za prawego na podstawie uczynków, gdy na ołtarzu ofiarował swego syna Izaaka? Widzisz, że jego wiara współdziałała z jego uczynkami i dzięki uczynkom jego wiara została wydoskonalona, i spełniły się słowa Pisma, które mówią:
„Abraham uwierzył Jehowie i poczytano mu to za prawość”, i został nazwany „przyjacielem Jehowy”.

Izraelici byli wypróbowywani przez najszanowniejszego Boga Jehowę na Pustyni Zagłady. Pisze o tym otwarcie w Biblii:

Powtórzonego Prawa 8:2
I pamiętaj o całej drodze, którą Jehowa, twój Bóg, prowadził cię przez te czterdzieści lat na pustkowiu, żeby cię ukorzyć i poddać próbie, aby poznać, co jest w twoim sercu, czy będziesz przestrzegał jego przykazań, czy nie.

Po wejściu do Ziemi Obiecanej próby trwały dalej. O tym też w Biblii napisano:

Sędziów 2:20-23 ; 3:4 ; ; Przysłów 17:3
W końcu Jehowa zapłonął gniewem na Izraela i rzekł:
„Ponieważ ten naród naruszył moje przymierze, które nakazałem ich praojcom, i nie słuchał mego głosu, więc i ja nie wypędzę sprzed ich oblicza ani jednego z narodów, które pozostawił Jozue, gdy umierał — żeby przez nie wypróbować Izraela, czy będą strzec drogi Jehowy i nią chodzić, tak jak jej strzegli ich ojcowie, czy nie”. Toteż Jehowa pozwolił pozostać tym narodom, nie wypędzając ich szybko, i nie wydał ich w rękę Jozuego. (…) I służyli oni za narzędzia do wypróbowania Izraela, aby było wiadomo, czy będą posłuszni przykazaniom, które Jehowa nakazał ich ojcom za pośrednictwem Mojżesza. (…) Dla srebra jest tygiel rafinacyjny, a dla złota — piec, lecz tym, który bada serca, jest Jehowa.

Wypróbowywanie ludzi przez najszanowniejszego Boga Jehowę jest prastarą biblijną metodą i mowa o niej również w Nowym Testamencie, w którym proroczo przepowiedziano, że wśród chrześcijan powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne:

Dzieje 20:30
a spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów.

Celem tych prób jest ujawnienie ludzi uznanych:

1 Koryntian 11:19
Bo i muszą być wśród was sekty, żeby się też ujawnili wśród was ci, co są uznani.

Ludzie zapierający się swej wiary przeznaczeni są na zagładę:

2 Piotra 2:1
Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę.

Podobnie nauczał najszanowniejszy pan Ignacy Loyola. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, proszę zwrócić szczególną uwagę na drugą część 9 reguły:

„Reguła 9. Dla trzech głównych racji znajdujemy się w strapieniu.
Pierwsza: Ponieważ jesteśmy oziębli, leniwi lub niedbali w naszych ćwiczeniach duchownych; i tak z powodu naszych win oddala się od nas pocieszenie duchowe.
Druga: [Bóg chce nas] wypróbować, na ile nas stać i jak daleko postąpimy w jego służbie i chwale bez takiego [odczuwanego] wsparcia pocieszeń i wielkich łask.
Trzecia: [Bóg nam chce dać] prawdziwe poznanie i uświadomienie sobie, tak iż byśmy to wewnętrznie odczuli, że nie w naszej mocy jest zdobyć i zatrzymać wielką pobożność, silną miłość, łzy czy też inne jakie pocieszenie duchowe, lecz że to wszystko jest darem i łaską Boga, Pana naszego, i żebyśmy nie panoszyli się w cudzym gnieździe, podnosząc się rozumem do jakiejś pychy czy próżnej chwały i przypisując sobie pobożność lub inne jakieś skutki pocieszenia.

Podobnie nauczają młodsi bracia chrześcijan w wierze – muzułmanie. Pisze o tym jawnie w Koranie:

Sura 21:35
Każda dusza zakosztuje śmierci. My doświadczamy was złem i dobrem, dla wypróbowania, i wy do Nas będziecie sprowadzeni.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych myślę, że nadeszła odpowiednia pora na podsumowanie tego listu otwartego.

Na naszych oczach dochodzi do gigantycznej próby fałszowania Biblii, podważania nauk i autorytetu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) co może przełożyć się na gigantyczną, bluźnierczą profanację Mszy Świętej wszystkich tych kościołów, które bluźnierczą wersję modlitwy 'Ojcze Nasz' zaakceptują.
Z punktu widzenia bezlitosnych piekielnych sadystów zmiana treści modlitwy 'Ojcze Nasz' to bardzo dobra zmiana, ale z punkt patrzenia grzeszników może ona zaowocować mega bolesnym wyrokiem na sądzie ostatecznym, co oczywiście jest dla ludzi bardzo bolesne i złe.
Ja by coś zmienić w tym temacie na lepsze napisałem ten list otwarty.
Apeluję też do najszanowniejszego pana prezydenta jak i czytelników moich otwartych listów by sprawę przemyśleć i jeżeli moje argumenty są słuszne to radzę napisać podobny list otwarty do zwierzchników Kościoła Rzymskokatolickiego, najlepiej do samego pana papieża Franciszka.

Oprócz napisania tego listu postanowiłem pomodlić się do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga w opisanej intencji:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł chrześcijanom zająć jak najlepsze stanowisko w sprawie zmian w modlitwie 'Ojcze Nasz' oraz podjąć jak najlepsze działania?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 470 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 47  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group