forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 23 cze 2021, 14:54

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 638 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27 ... 64  Następna
Autor Wiadomość
Post: 03 lis 2018, 21:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
Powtórzonego Prawa 28:63
(…) Jehowa będzie się wielce radował nad wami, niszcząc was i unicestwiając; zostaniecie po prostu wyrwani z ziemi, do której idziecie, by wziąć ją w posiadanie.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo przypomniała mi się biblijna historia, w której też świętowano, bawiono się, tańczono. Działo się to w czasie, kiedy najszanowniejszy pan Mojżesz dostawał od najszanowniejszego Boga kamienne tablice. Tymczasem lud zaniepokojony długą jego nieobecnością zorganizował święto dla najszanowniejszego Boga Jehowy. Zaczęli się bawić. Bardzo proszę przypomnijmy sobie tę historię:

Wyjścia 31:18-32:6
(...)A gdy zakończył rozmowę z nim na górze Synaj, dał Mojżeszowi dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne zapisane palcem Bożym. Tymczasem lud zobaczył, że Mojżesz długo nie schodzi z góry. Lud zebrał się więc wokół Aarona i powiedział do niego: „Wstań, uczyń nam boga, który pójdzie przed nami, bo jeśli chodzi o tego Mojżesza, męża, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej, naprawdę nie wiemy, co się z nim stało”. Na to Aaron im rzekł: „Pozdejmujcie złote kolczyki, które są w uszach waszych żon, waszych synów oraz waszych córek, i przynieście je do mnie”. I cały lud zaczął zdejmować złote kolczyki, które były w ich uszach, i przynosić je do Aarona. Wówczas wziął z ich rąk złoto i je ukształtował rylcem, i uczynił z niego lany posąg cielca. A oni poczęli mówić: „Oto twój Bóg, Izraelu, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej”. Kiedy Aaron to zobaczył, przystąpił do budowania przed nim ołtarza. W końcu Aaron zawołał i rzekł: „Jutro jest święto dla Jehowy”. Nazajutrz więc wstali wcześnie i zaczęli ofiarować całopalenia oraz składać ofiary współuczestnictwa. Potem lud usiadł, by jeść i pić. Następnie wstali, aby się zabawić.

Gdy najszanowniejszy pan Mojżesz powrócił z kamiennymi tablicami otrzymanymi przez Boga najpierw usłyszał muzykę. Gdy zbliżył się do obozu zobaczył też tańce. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii jak zakończyła się ta uroczyste święto ku czci najszanowniejszego Boga Jehowy:

Wyjścia 32:19-28
(...)Gdy więc zbliżył się do obozu i zobaczył cielca oraz tańce, Mojżesz zapłonął gniewem i natychmiast wyrzucił tablice ze swych rąk, i roztrzaskał je u stóp góry. Potem wziął cielca, którego uczynili, i spalił go w ogniu, i starł go na proch, po czym go rozsypał na powierzchnię wód i kazał to pić synom Izraela. Następnie Mojżesz rzekł do Aarona: „Co ten lud ci uczynił, że ściągnąłeś nań wielki grzech?” Aaron odpowiedział: „Niechaj nie płonie gniew mojego pana. Sam dobrze znasz ten lud, że są oni skłonni do złego. Powiedzieli mi więc: ‚Uczyń nam boga, który pójdzie przed nami, gdyż jeśli chodzi o tego Mojżesza, męża, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej, naprawdę nie wiemy, co się z nim stało’. Dlatego im rzekłem: ‚Kto ma jakieś złoto? Niech zdejmą je z siebie, żeby mi je dać’. A ja wrzuciłem je w ogień i tak powstał ten cielec”. I Mojżesz zobaczył, że lud się rozzuchwalił, gdyż Aaron pozwolił im się rozzuchwalić ku hańbie wśród ich przeciwników. Wówczas Mojżesz stanął w bramie obozu i rzekł: „Kto jest po stronie Jehowy? Do mnie!” I zaczęli się przy nim zbierać wszyscy synowie Lewiego. Powiedział więc do nich: „Oto, co rzekł Jehowa, Bóg Izraela: ‚Niech każdy z was przypasze miecz do swego boku. Przejdźcie i wróćcie od bramy do bramy w obozie, i zabijcie — każdy swego brata i każdy swego bliźniego, i każdy swego najbliższego znajomego’”. I synowie Lewiego zaczęli czynić to, co powiedział Mojżesz, tak iż w owym dniu padło z ludu około trzech tysięcy mężczyzn.

Najszanowniejszy panie prezydencie proszę zwrócić uwagę na fakt, że wyniku tego święta poniosło śmierć około trzech tysięcy mężczyzn. Brat zabijał brata. Bliźni zabijał bliźniego. Każdy zabijał swego najbliższego znajomego.
A jeszcze niedawno Izraelici bawili się, tańczyli, śpiewali.
Najszanowniejszy panie prezydencie proszę zwrócić uwagę na fakt, że Izraelici na własną rękę zaczęli wielbić Boga podczas nieobecności najszanowniejszego pana Mojżesza.
W podobnej sytuacji znajdują się chrześcijanie.
Oni też czekają na powrót najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Z tą tylko różnicą, że czekają już około dwa tysiące lat. W ten czas powymyślali sobie wiele świąt, wiele 'cielców' sobie natworzyli.
A co najgorsze z tego co widzę większość czcicieli najszanowniejszego Boga Biblii zapomniało jak on ma na imię. Zapomniało również jak na imię ma najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus).
Istniejącą sytuację uważam za bardzo złą.
Najszanowniejszy panie prezydencie bardzo proszę zwrócić uwagę, że według biblijnej opowieści źle podobna samowola się skończyła. W omawianym zaś przypadku według mojej oceny mamy do czynienia z dużo poważniejszymi grzechami, za które mogą od najszanowniejszego Boga Biblii spaść na ludzi dużo większe nieszczęścia.
Kolejna wojna.
Kolejne ludobójstwo.
Kolejny Katyń, Wołyń, Smoleńsk, Oświęcim.
Według wierzeń ludzi w Boga wierzących takie rzeczy na ziemi nie przydarzają się przypadkowo. Według Koranu bez wiedzy Boga ani jeden liść nie spadnie przypadkowo: ... ciąg dalszy być może nastąpi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lis 2018, 21:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
Sura 6:59
On trzyma w swoim ręku klucze przyszłości; On tylko ją zna. On wie co jest na ziemi i w przepaściach morskich; bez Jego wiedzy, ani jeden liść nie spadnie z drzewa. Ziemia, ani jednego ziarna nie zawiera, które by nie było zapisane w księdze Prawd.

Śmierć to jednak w porównaniu z tym co może czekać niewiernych podobnych panu prezydentowi ludzi. Najszanowniejszy panie prezydencie, zauważyłem, że nawet podczas swoich zwodniczych kazań, najszanowniejszy pan prezydent się uśmiecha. W Koranie opisano też i takie ludzkie postawy, ale wykazano, że taki śmiech jest nie na miejscu:

Sura 53:60; 9:83
Śmiejecie się gdy powinniście płakać. (...)
Niech się chwilę pośmieją; długi płacz będzie owocem ich postępowania.

Prawdziwe cierpienia mogą na takich rozbawionych ludzi jak i na najszanowniejszego pana prezydenta czekać w Piekle:

Mateusza 10:28 Sura 2:81; Sura 9:68
(...)I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie. (…) Tak! Ten, kto popełnił zło i kogo objął grzech - tacy jak on będą mieszkańcami ognia; tam będą przebywać na wieki. (…) I obiecał Bóg obłudnym, mężczyznom i kobietom, jak i niewiernym, ogień Gehenny, gdzie będą przebywać na wieki. On im wystarczy! Przeklął ich Bóg i kara ich będzie nieustanna!

Puki jeszcze żyjemy, możemy coś zrobić dla siebie, dla bliźnich, dla ziemi, ale nadejdzie sądny dzień, kiedy każdy zda sam za siebie sprawę Bogu. Wtedy za późno na działanie:

Rzymian 14:12, Sura 31:33
(...)Tak więc każdy z nas sam za siebie zda sprawę Bogu. (…) Obawiajcie się dnia, kiedy żaden ojciec nie będzie mógł nic uczynić dla swego syna ani też żadne dziecko nie będzie mogło nic uczynić dla swego ojca. Zaiste, obietnica Boga jest prawdą! I niech was nie zwodzi życie tego świata, i niech nie zwodzi was co do Boga ten, który jest wielkim zwodzicielem. Zaprawdę, u Boga jest wiedza o Godzinie! On spuszcza ulewę. On wie, co jest w łonach. Lecz nie wie dusza, co zyska jutro, i nie wie dusza, na jakiej umrze ziemi.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, przypuszczam, że pan jeszcze żyje. Jak długo najszanowniejszy pan żyje, ma pan szansę zrobić coś dla świata i dla siebie. Dlatego też apeluję, proszę, błagam zarówno pana prezydenta jak i wszelkich innych ludzi czytających ten list by poważnie zaczęli traktować swoją religię i zapoznać się nawzajem z autentycznymi imionami zarówno Boga Starego Testamentu jak i imieniem najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bóg nie jest kimś z kogo można drwić, a ci co traktują religię jak zabawę mogą boleśnie odczuć skutki swego postępowania:

Galatów 6:7-10; Sura 6:70
(...)Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; bo kto sieje ze względu na swe ciało, ten z ciała żąć będzie zepsucie, ale kto sieje ze względu na ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne. A zatem nie ustawajmy w czynieniu tego, co szlachetne, bo w stosownej porze będziemy żąć, jeśli się nie znużymy. Istotnie więc, dopóki mamy czas sprzyjający temu, wyświadczajmy dobro wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy są z nami spokrewnieni w wierze. (… I pozostaw tych, którzy wzięli sobie swoją religię za grę i zabawę! Zwiodło ich życie tego świata! I napominaj przy jego pomocy, żeby dusza ich nie została zatracona za to, co uczyniła. Nie będzie miała poza Bogiem ani opiekuna, ani orędownika! I gdyby ona nawet zaofiarowała jakąkolwiek zamianę, to nie zostanie od niej przyjęta.
A ci, którzy zostaną skazani na zatracenie, za to, co sobie zarobili, to otrzymają napój z wrzątku i karę bolesną, ponieważ oni nie uwierzyli.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że nadeszła stosowna pora na podsumowanie tego listu. ... ciąg dalszy być może nastąpi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lis 2018, 22:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
... Głównym tematem tego listu było przede wszystkim używanie różnych imion i przezwisk w stosunku do najszanowniejszego Boga Biblii - Jehowy oraz Jego syna najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Do przezwisk należy przede wszystkim imię Pan, którym bywa nazywany zarówno Bóg Ojciec jak i jego syn, najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Imię to nosi również grecki Bóg o imieniu Pan. Na Pan tłumaczy się też imię semickiego Boga o imieniu Baal. Najszanowniejszy panie prezydencie bardzo proszę zapoznajmy się z jeszcze jednym bardzo pouczającym wersetem:

Mateusza 7:22,23
Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"

Werset ten został błędnie przetłumaczony. Użyto w nim wyrazu Pan, który pisany dużą literą staje się imieniem. Nie powinno się tak robić. Wyraz ten z powodzeniem można by całkowicie wyeliminować z tłumaczeń biblii na język polski. Ewentualnym użyciem tego wyrazu mógłby być przypis do imienia najszanowniejszego Boga Baala lub kiedy piszemy o najszanowniejszym Bogu Panu z wierzeń greckich. W życiu codziennym dozwolone jest a nawet wskazane używanie wyrazów pani lub pan jako formę grzecznościową będącą jednocześnie określeniem płci, ale warto pamiętać, że zwroty te piszemy małą literą. Na przykład – najszanowniejszy pan Andrzej Duda.
Gdybyśmy napisali – najszanowniejszy Pan Andrzej Duda to nie wiedzielibyśmy czy Pan nie jest przypadkiem pierwszym imieniem najszanowniejszego pana prezydenta.
I chociaż analizowany werset został źle przetłumaczony to i tak ukazuje on nam dramat chrześcijan, którzy używali imienia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), ale zostali przez niego odrzuceni dlatego, że dopuszczali się nieprawości.
Najszanowniejszy panie prezydencie, jednym z podstawowych przykazań Bożych jest używanie imienia Bożego w sposób godny. Jest to przykazanie z Biblijnego Dekalogu:

Wyjścia 20:1,2,7
A Bóg powiedział wszystkie te słowa, mówiąc:
Jam jest Jehowa, twój Bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewolników. ...
Nie wolno ci używać imienia Jehowy, twego Boga, w sposób niegodny, bo Jehowa nie pozostawi bez ukarania tego, kto używa jego imienia w sposób niegodny. …

Wzorcowa modlitwa chrześcijan zachęca do uświęcania imienia Boga:

Mateusza 6:9
(...)Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię.

By móc to robić trzeba to imię znać. Ponadto uważam, że chrześcijanie powinni również uświęcać imię najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który nauczał:

Mateusza 18:20
(...)Bo gdzie jest dwóch lub trzech zebranych w moim imieniu, tam jestem pośród nich”.

Niestety imiona te bywają nieznane, bywają przekręcane, bywają zastępowane przezwiskami. Być może najszanowniejszy Bóg, którego imię bywa tak traktowane może uznać ten fakt za plugawienie jego własnego imienia. Taki wniosek można wyciągnąć z Koranu:

Sura 7:179; Sura 2:114
Najpiękniejsze imiona Bogu należą; do wzywania Go, ich używaj. Uciekaj od tych którzy ich używają świętokradzko, oni odbiorą karę za swe uczynki. (...)
A kto jest bardziej niesprawiedliwy aniżeli ten, kto przeszkadza, aby Jego imię było wspominane w świątyniach Boga, i aniżeli ten, kto usiłuje je zniszczyć? Tacy powinni wchodzić do nich przepełnieni strachem Dla nich na tym świecie - hańba; i dla nich w życiu ostatecznym - kara straszna! ... ciąg dalszy być może nastąpi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lis 2018, 22:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
Dlatego by zmienić coś w tej materii napisałem ten list. Proponował bym też chrześcijanom nauczyć się jakiejś mantry zawierającej dokładne imiona zarówno najszanowniejszego Boga Biblii jak i jego posłańca – proroka, najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Mogła by ona na przykład brzmieć tak:

Najszanowniejszy Bóg Jehowa
To jeden Bóg Jehowa
Jehowa to jego imię
Najszanowniejszy władca Jehoszua
to najszanowniejszego Boga Jehowy Chrystus
Jehoszua to jego imię
imię Jehoszua znaczy
Jehowa jest wybawieniem

Oprócz tego postanowiłem się też pomodlić się w tej kwestii do najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga:

„Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł wszystkim ludziom i innym istotom wymawiać imiona swych Bogów z jak największym szacunkiem, jak najbardziej poprawnie, oraz odnosić się do siebie wzajemnie również z największym szacunkiem?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 gru 2018, 12:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
Najsz.

Najszanowniejsi Forumowicze, najszanowniejsi Internauci czytający ten wpis, aktualnie piszę między innymi list otwarty do najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy. Dotyczy on 'chrześcijańskich korzeni Europy”. W jednym ze swoich kazań najszanowniejszy pan Andrzej Duda indoktrynował słuchaczy:

„Dla nas, Polaków, chrześcijańskie korzenie i całe dziedzictwo wieków nie są hamulcem i przeszkodą w staraniach o dobrobyt i pomyślność. Przeciwnie: stanowią źródło narodowej tożsamości i niewyczerpaną inspirację do tworzenia nowej, wolnej Polski.”

Myślę, że wiele o chrześcijańskich korzeniach powie nam teledysk, który nakręciłem przed laty, między innymi przy pomocy Forumowiczów tego Forum. Można go zobaczyć pod tym linkiem:

https://vk.com/ahmadeusz?z=video2517076 ... _251707625

Wykonanie Gównoprawda. Muzyka została zainspirowana utworem najszanowniejszego pana posła Pitra Liroy – Marca zatytułowanego Scyzoryk:

https://www.youtube.com/watch?v=Y6XZTQXEUVM


Kiedyś utwór ten był na YouTube, ale został przez właścicieli strony usunięty i zablokowano możliwość jego wystawienia. Być może niektórzy Forumowicze pamiętają tę historię. Chciałby wszystkim zaangażowanym w tworzenie teledysku Forumowiczom podziękować za inspiracje.

Pamięta ktoś tamte czasy?

Bardzo proszę powróćmy myślami do indoktrynacji najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy. Podczas pamiętnego kazania tak jeszcze z pasją przekonywał:

„Chrzest Mieszkowy uznajemy bowiem za początek nie tylko Polski chrześcijańskiej, ale Polski historycznej w ogóle.”

Co o tym myślicie?

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 sty 2019, 13:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
jacek kwaśniewski 11 dzień 2 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, piszę osiemnasty list otwarty, którego tematykę narzuciła burza medialna, której siłą napędową stały się polowania na dziki. Będzie w nim poruszona kwestia mordowania dzików i mordowania dzieci. Z mediów dowiedziałem się, że również najszanowniejszego pana prezydenta dopadła ta nawałnica. Świadczy o tym oficjalny komunikat:

„Prezydent Andrzej Duda zwrócił się do ministra środowiska Henryka Kowalczyka o rozważenie wyłączenia z odstrzału loch w ciąży - podała Kancelaria Prezydenta po spotkaniu ws. planowanego odstrzału dzików.”

W sprawie zabrał też głos najszanowniejszy pan poseł Paweł Kukiz:

„Strzelanie do prośnych loch to bandytka. To jest tak jak robił Bandera i UPA z Polakami. (…) To jest żywa istota. To jest pewnego rodzaju etyka. To jest locha prośna, to jest święte...”

Najszanowniejszy pan profesor Andrzej Elżanowski tak tę sprawę skomentował:

„Ja z całą odpowiedzialnością nazywam to faszystowską etyką eksterminacji...”

W temacie wypowiedzieli się również myśliwi:

„Myśliwi przeciwko odstrzałowi ciężarnych loch
Rada Łowiecka i zarząd główny Polskiego Związku Łowieckiego wyrażają "zdecydowaną dezaprobatę" wobec strzelania do ciężarnych loch. (…) Polscy myśliwi podkreślają jednocześnie, że rozumieją konieczność redukcji populacji dzików w niektórych strefach, żeby nie rozprzestrzeniał się wirus afrykańskiego pomoru świń...”

Przyczyną tej medialnej zawieruchy jest nakaz ministra środowiska Henryka Kowalczyka od 12 stycznia do końca lutego myśliwi mają prowadzić masowy, skoordynowany odstrzał dzików, w tym także ciężarnych samic. Oficjalnym powodem jest walka z wirusem ASF. Odstrzelonych ma zostać nawet 210 tys. zwierząt.

Pamiętam, że podobny zamęt uczynili 'ekolodzy', kiedy weszła ustawa pozwalająca Polkom i Polakom ścinać niechciane drzewa. Z tamtego zamieszania zapamiętałem, że ekolodzy bronili tylko pewnych gatunków drzew. Mianowicie drzew nieowocowych. To, że drzewa owocowe można ścinać bez zezwolenia im nie przeszkadzało. Widzę w tej postawie pewien paradoks. Drzewa, które dają pokarm i są bardziej potrzebne ludziom ekologów tych nie interesują. Inne czasami nawet bardzo. Najwyraźniej znani mi ekolodzy to rasiści drzewni.

Najszanowniejszy panie prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę zastanówmy się nad kwestią zabijania dzików i innych zwierzą wchodzącą w zakres ochrony przyrody.
Uważam, że to jest bardzo ważna kwestia.
Dobry stan przyrody może się przełożyć na dobre życie człowieka.
Zwierzęta czy też rośliny nad którymi człowiek straci kontrolę mogą stanowić zagrożenie.
Jeżeli ktoś miał działkę lub ogród może wiedzieć, że zadbane, przycinane drzewo owocowe jest zdrowsze, wydaje więcej owoców. Jeżeli w pobliżu żyją bobry, to mogą bez zgody właściciela drzewo ściąć i już żadnych owoców ono nie wyda. Bóbr, czy też dzik, żyjące w dziczy, mogą być bardzo pożytecznymi zwierzętami dbającymi o ekosystem. Mogą też być źródłem radości dla zwiedzających dzicz turystów. Kiedy jednak dziki dzicz opuszczą i zadomowią się na polach rolników stają się szkodnikami, podobnie jak szkodnikami bywają myszy. Nie spotkałem jeszcze ekologa, który by protestował przeciwko produkcji, sprzedaży i używaniu łapek na myszy. Nie oznacza to jednak, że i tacy ekolodzy gdzieś na ziemi żyć mogą.
Dziki niszczące i zjadające uprawy stanowią zagrożenie dla egzystencji ludzi, dlatego trzeba je albo wywieźć w dzikie tereny, najlepiej skutecznie odgrodzone od pól uprawnych, albo trzeba je po prostu zabić. Żyjemy w kraju, w którym większość stanowią chrześcijanie a oni mają biblijny obowiązek podporządkowania sobie całego ekosystemu. Według wierzeń chrześcijan taki cel wyznaczył ludziom ich stwórca:

Rodzaju 1:26-28
(...)I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, i niech im będą podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia niebios oraz zwierzęta domowe i cała ziemia, jak również wszelkie inne poruszające się zwierzę, które się porusza po ziemi”. I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Potem Bóg ich pobłogosławił i rzekł do nich Bóg: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją, a także podporządkujcie sobie ryby morskie i latające stworzenia niebios, i wszelkie żywe stworzenie, które się porusza po ziemi”.

Myślę, że co do kwestii konieczności zabijania dzików, czy też wycinania niechcianych drzew sprawa jest jasna. Można też zadowolić ekologów, którym to się nie podoba. Można zapewnić im pierwszeństwo i dać możliwość zaopiekowania się przeznaczonymi na śmierć roślinami lub zwierzętami. Na przykład na miesiąc przed planowanym wycięciem drzewa lub wyrwaniem chwasta lub zabiciem myszy lub dzika wprowadzić konieczność poinformowania ekologów o ile mają oni swoją placówkę w mieście lub na wsi. Natomiast prawem ekologów była by możliwość przesadzenia niechcianego drzewa lub adoptowania niechcianego zwierzęcia. Obowiązkiem zaś ekologów było by dbanie o adoptowane zwierzęta i rośliny aż do naturalnej śmierci.

Zastanówmy się jeszcze nad jedną kwestią, która rozpaliła niektórych ludzi. Bardzo proszę przypomnijmy sobie głos w sprawie najszanowniejszego pana posła Pawła Kukiza:

„Strzelanie do prośnych loch to bandytka. To jest tak jak robił Bandera i UPA z Polakami. (…) To jest żywa istota. To jest pewnego rodzaju etyka. To jest locha prośna, to jest święte...”

Żyjemy w kulturze chrześcijańskiej, mającej swoje korzenie w Biblii, a do metod wychowawczych najszanowniejszego Boga Biblii należy roztrzaskiwanie dzieci i rozpruwanie brzemiennych kobiet. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę:

Ozeasza 13:16
(...)„Samaria będzie uważana za winną, gdyż buntuje się przeciw swemu Bogu. Padną od miecza. Ich własne dzieci zostaną roztrzaskane, a ich brzemienne kobiety — rozprute”.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy listu bardzo proszę zastanówmy się co jest lepsze? Zabić ciężarną kobietę lub ciężarną panią dzik – lochę, czy też poczekać aż urodzą i potem zabijać matki na oczach dzieci, dzieci na oczach matek?

Moim zdaniem najciekawszy głos w tej sprawie dorzuciła najszanowniejsza pani Magdalena Ogórek, była kandydatka na prezydentową z ramienia partii SLD:

"Nie oceniam sprawy zabijania dzików (nie znam się na ASF), ale wytłumaczcie mi proszę, jakim cudem locha nosi w sobie małego dzika, o którego życie należy walczyć, a kobieta w ciąży nosi „zlepek komórek”? Płód to nie człowiek, a dzik to od początku dzik".

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo często widzę pana na chrześcijańskich uroczystościach religijnych. Bez wątpienia wygląda pan na osobę wierzącą. Najszanowniejsza pani Magdalena Ogórek pośrednio poruszyła kwestię tak zwanej aborcji, czyli mordowania dzieci nienarodzonych. Zauważyłem, że zabijanie nienarodzonych dzików wywołało najszanowniejszego pana prezydenta błyskawiczną reakcję:

„Prezydent Andrzej Duda zwrócił się do ministra środowiska Henryka Kowalczyka o rozważenie wyłączenia z odstrzału loch w ciąży...”

Kwestia obrony życia poczętego jest dla chrześcijan szanujących Biblię i najszanowniejszego Boga Jehowę bezdyskusyjna. Prawo biblijne w tej kwestii jest jest jednoznaczne:

Wyjścia 21:22-25
(...)A jeżeli mężczyźni biją się i wyrządzą krzywdę kobiecie brzemiennej, i wyjdą z niej dzieci, lecz nie nastąpi wypadek śmiertelny, to bezwarunkowo należy od niego zażądać odszkodowania zgodnie z tym, co na niego nałoży właściciel tej kobiety; i ma to dać za pośrednictwem sędziów. Ale jeśli nastąpi wypadek śmiertelny, to masz dać duszę za duszę, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, cios za cios.

Podobne prawo znajdziemy w pismach świętych czcicieli najszanowniejszego Boga Ahura Mazdy. Przytoczę je dlatego, że w Polsce mieszka bardzo wielu nieświadomych czcicieli tego Boga. Mieszkają też świadomi czciciele teg Boga, ale są oni nieliczni, Do elementów oddawania czci temu Bogu należy uświęcanie najszanowniejszego Boga Słońca Mitry, któremu poświęcono niedzielę, oraz przesilenie zimowe. Chrześcijanie zaadoptowali też znak najszanowniejszego Boga Mitry, który przepoczwarzył się w różne formy krzyży, ale nie to jest tematem tego listu. Bardzo proszę zapoznajmy się z prawem najszanowniejszego Boga Ahury Mazdy dotyczącym dzieci poczętych, ale jeszcze nienarodzonych:

Fargard 15:13,14
Jeżeli mężczyzna zbliży się do panienki, zależnej bądź niezależnej od głowy rodziny, dla której wybrano już męża bądź jeszcze nie, i na jego oczach urodzi ona dziecko oraz powie: „Zaszłam z tobą w ciążę”, a on odpowie: „Idź więc do starszej kobiety i poproś ją o usunięcie dziecka;”
Gdy następnie panienka pójdzie do starszej kobiety i poprosi ją o usunięcie dziecka, tamta spowoduje poronienie, mężczyzna powie, „Niech twój owoc przepadnie!”, grzech popełniają wszystkie trzy osoby: mężczyzna, młoda dama i starsza kobieta. Zostaną ukarani tak, jak za umyślne morderstwo.

Z tych Boskich praw wynika, że lekarze, którzy dokonują aborcji oraz osoby w aborcję zaangażowane są mordercami i według Biblii powinni być zabijani. Można by dla nich skonstruować specjalne duże macice, wsadzać do środka doktorów i innych sprawców aborcji, a potem powolutku wyskrobywać. Najpierw wyrwać im paluszki, potem ręce i nóżki. Na końcu główkę.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo widzę, że najszanowniejszy pan prezydent oraz cała - często być może tylko na pokaz - rozmodlona koalicja rządząca stanowią wspaniały, wyjątkowo odrażający przykład ogromnej obłudy. Bardzo proszę zapoznajmy się z jeszcze jednym jeszcze bardziej jaskrawym i jeszcze bardziej paskudnym przykładem obłudy rządzącego reżimu, który sprzyja mordowaniu dzieci nienarodzonych. Mam na myśli wypowiedź najszanowniejszego pana wicepremiera Jarosław Gowina:

„Nie chcę mówić o kulisach sprawy, ale nie mam wątpliwości, że ostatni rok kadencji to nie jest okres na rozstrzyganie tak fundamentalnie trudnych spraw jak zakaz aborcji (…) Wydaje się, że jest jednoznaczne stanowisko kierownictwa koalicji, żeby tego tematu do końca kadencji nie podejmować...”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę zwrócić swoją uwagę, że słowa te wypowiedział szef koalicji rządzącej, która potrafi jednego dnia lub jednej nocy przegłosować ustawę, a najszanowniejszy pan prezydent potrafi ją niezwłocznie podpisać. Bez wątpienia najszanowniejsza koalicja rządząca potrafi to robić. A w Biblii pisze wyraźnie, że kto umie dobrze czynić, a tego nie robi to jego grzech:

Jakuba 4:17
Jeśli zatem ktoś umie czynić to, co słuszne, a jednak tego nie czyni, jest to jego grzech.

Myślę, że gdyby koalicja rządząca nie popierała mordowania nienarodzonych dzieci, to już dawno by stosowną ustawę antyaborcyjną przeprowadziła. Jeden dzień, jedna noc a następnego dnia podpis najszanowniejszego pana prezydenta. Można, a nawet trzeba było to przeprowadzić na początku kadencji, a być może wszyscy by o sprawie już zapomnieli. Oczywiście za tą ustawą powinny pójść zmiany w innych ustawach. Skoro dziecko jest dzieckiem od momentu spłodzenia to w chwili narodzin powinno otrzymać 9 x 500zł należnego becikowego. Państwo też powinno roztoczyć opiekę finansową, a jeżeli zajdzie taka potrzeba i fizyczną nad dziećmi urodzonymi z wadami. Skoro już zeszliśmy na temat świadczeń dla dzieci to chciałbym przypomnieć najszanowniejszemu panu prezydentowi kwestię dzieci gorszego sortu, dzieci pokrzywdzonych przez los i zwyrodniałych, niesprawiedliwych ustawodawców. Pisałem o tym list, ale nie wiem czy najszanowniejszy pan prezydent się z nim zapoznał. Mam na myśli, dzieci, które nie mają rodzeństwa i pozbawione są z różnych przyczyn świadczeń państwowych. Podobno jest nadwyżka w budżecie. Jeżeli to prawda, to najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że powinno się ją przeznaczyć na usunięcie krzywd wyrządzonych przez zwyrodniałych, niesprawiedliwych ustawodawców.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że nadeszła pora na podsumowanie tego listu. Myślę, że sprawa konieczności uśmiercania, niektórych dzikich zwierząt jest bezdyskusyjna, podobnie jak kwestia zapobiegania uśmiercania dzieci nienarodzonych.
Być może piekielni sadyści szykują już dla najszanowniejszego pana prezydenta i innych dostojników rządzącego nami reżimu sztuczne macice z których najszanowniejsi państwo będę wyskrobywani, paluszek po paluszku, nóżka po nóżce, rączka po rączce, główka po główce i myślę, że jednorazowe wyskrobanie to stanowczo za mało, bo najszanowniejsi dostojnicy mają na rękach krew wielu pomordowanych dzieci.
Ja, by zrobić coś w tej sprawie napisałem powyższy list. Oprócz tego postanowiłem się też pomodlić się w tej kwestii do najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga:

„Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł wszystkim ludziom i innym istotom wprowadzić jak najlepsze prawa dotyczące ochrony przyrody oraz prawa chroniące zarówno dzieci nienarodzone jak i te już narodzone.

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 sty 2019, 15:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
Najsz.
Najszanowniejsi Internauci w pamięci utkwił mi wierszyk:
„Dzik jest dziki, dzik jest zły, kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo niech umyka.”
Dzieciństwo spędziłem w małej miejscowości Stronie Śląskie otoczonej górami i lasami. Wiele czasu spędziłem czy to z kolegami czy to z rodzicami lub też sam w lesie w poszukiwaniu jagód, grzybów, orzechów lub na dziecięcych zabawach, ale nie przypominam sobie bym widział dzika. Raz ukąsiły nas osy, innym razem znaleźliśmy martwego wiszącego człowieka, ale bym spotkał w lesie dzika nie przypominam sobie. Teraz mieszkam w mieście Krakowie i niedawno jadąc autem nieopodal domu minąłem się z biegnącym drogą stadem dzików, które może być zagrożeniem dla małych dzieci. To, że populację dzików lub innych dzikich lub domowych zwierząt trzeba regulować uważam za rzecz oczywistą. Widząc jednak po tym jaki planowy odstrzał dzików wywołał w społeczeństwie uznałem, że sprawę trzeba zgłębić, zaś po zgłębieniu napisałem list do najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy. Oto ten list:

jacek kwaśniewski 11 dzień 2 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, piszę osiemnasty list otwarty, którego tematykę narzuciła burza medialna, której siłą napędową stały się polowania na dziki. Będzie w nim poruszona kwestia mordowania dzików i mordowania dzieci. Z mediów dowiedziałem się, że również najszanowniejszego pana prezydenta dopadła ta nawałnica. Świadczy o tym oficjalny komunikat:

„Prezydent Andrzej Duda zwrócił się do ministra środowiska Henryka Kowalczyka o rozważenie wyłączenia z odstrzału loch w ciąży - podała Kancelaria Prezydenta po spotkaniu ws. planowanego odstrzału dzików.”

W sprawie zabrał też głos najszanowniejszy pan poseł Paweł Kukiz:

„Strzelanie do prośnych loch to bandytka. To jest tak jak robił Bandera i UPA z Polakami. (…) To jest żywa istota. To jest pewnego rodzaju etyka. To jest locha prośna, to jest święte...”

Najszanowniejszy pan profesor Andrzej Elżanowski tak tę sprawę skomentował:

„Ja z całą odpowiedzialnością nazywam to faszystowską etyką eksterminacji...”

W temacie wypowiedzieli się również myśliwi:

„Myśliwi przeciwko odstrzałowi ciężarnych loch
Rada Łowiecka i zarząd główny Polskiego Związku Łowieckiego wyrażają "zdecydowaną dezaprobatę" wobec strzelania do ciężarnych loch. (…) Polscy myśliwi podkreślają jednocześnie, że rozumieją konieczność redukcji populacji dzików w niektórych strefach, żeby nie rozprzestrzeniał się wirus afrykańskiego pomoru świń...”

Przyczyną tej medialnej zawieruchy jest nakaz ministra środowiska Henryka Kowalczyka od 12 stycznia do końca lutego myśliwi mają prowadzić masowy, skoordynowany odstrzał dzików, w tym także ciężarnych samic. Oficjalnym powodem jest walka z wirusem ASF. Odstrzelonych ma zostać nawet 210 tys. zwierząt.

Pamiętam, że podobny zamęt uczynili 'ekolodzy', kiedy weszła ustawa pozwalająca Polkom i Polakom ścinać niechciane drzewa. Z tamtego zamieszania zapamiętałem, że ekolodzy bronili tylko pewnych gatunków drzew. Mianowicie drzew nieowocowych. To, że drzewa owocowe można ścinać bez zezwolenia im nie przeszkadzało. Widzę w tej postawie pewien paradoks. Drzewa, które dają pokarm i są bardziej potrzebne ludziom ekologów tych nie interesują. Inne czasami nawet bardzo. Najwyraźniej znani mi ekolodzy to rasiści drzewni.

Najszanowniejszy panie prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę zastanówmy się nad kwestią zabijania dzików i innych zwierzą wchodzącą w zakres ochrony przyrody.
Uważam, że to jest bardzo ważna kwestia.
Dobry stan przyrody może się przełożyć na dobre życie człowieka.
Zwierzęta czy też rośliny nad którymi człowiek straci kontrolę mogą stanowić zagrożenie.
Jeżeli ktoś miał działkę lub ogród może wiedzieć, że zadbane, przycinane drzewo owocowe jest zdrowsze, wydaje więcej owoców. Jeżeli w pobliżu żyją bobry, to mogą bez zgody właściciela drzewo ściąć i już żadnych owoców ono nie wyda. Bóbr, czy też dzik, żyjące w dziczy, mogą być bardzo pożytecznymi zwierzętami dbającymi o ekosystem. Mogą też być źródłem radości dla zwiedzających dzicz turystów. Kiedy jednak dziki dzicz opuszczą i zadomowią się na polach rolników stają się szkodnikami, podobnie jak szkodnikami bywają myszy. Nie spotkałem jeszcze ekologa, który by protestował przeciwko produkcji, sprzedaży i używaniu łapek na myszy. Nie oznacza to jednak, że i tacy ekolodzy gdzieś na ziemi żyć mogą.
Dziki niszczące i zjadające uprawy stanowią zagrożenie dla egzystencji ludzi, dlatego trzeba je albo wywieźć w dzikie tereny, najlepiej skutecznie odgrodzone od pól uprawnych, albo trzeba je po prostu zabić. Żyjemy w kraju, w którym większość stanowią chrześcijanie a oni mają biblijny obowiązek podporządkowania sobie całego ekosystemu. Według wierzeń chrześcijan taki cel wyznaczył ludziom ich stwórca:

Rodzaju 1:26-28
(...)I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, i niech im będą podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia niebios oraz zwierzęta domowe i cała ziemia, jak również wszelkie inne poruszające się zwierzę, które się porusza po ziemi”. I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Potem Bóg ich pobłogosławił i rzekł do nich Bóg: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją, a także podporządkujcie sobie ryby morskie i latające stworzenia niebios, i wszelkie żywe stworzenie, które się porusza po ziemi”.

Myślę, że co do kwestii konieczności zabijania dzików, czy też wycinania niechcianych drzew sprawa jest jasna. Można też zadowolić ekologów, którym to się nie podoba. Można zapewnić im pierwszeństwo i dać możliwość zaopiekowania się przeznaczonymi na śmierć roślinami lub zwierzętami. Na przykład na miesiąc przed planowanym wycięciem drzewa lub wyrwaniem chwasta lub zabiciem myszy lub dzika wprowadzić konieczność poinformowania ekologów o ile mają oni swoją placówkę w mieście lub na wsi. Natomiast prawem ekologów była by możliwość przesadzenia niechcianego drzewa lub adoptowania niechcianego zwierzęcia. Obowiązkiem zaś ekologów było by dbanie o adoptowane zwierzęta i rośliny aż do naturalnej śmierci.

Zastanówmy się jeszcze nad jedną kwestią, która rozpaliła niektórych ludzi. Bardzo proszę przypomnijmy sobie głos w sprawie najszanowniejszego pana posła Pawła Kukiza:

„Strzelanie do prośnych loch to bandytka. To jest tak jak robił Bandera i UPA z Polakami. (…) To jest żywa istota. To jest pewnego rodzaju etyka. To jest locha prośna, to jest święte...”

Żyjemy w kulturze chrześcijańskiej, mającej swoje korzenie w Biblii, a do metod wychowawczych najszanowniejszego Boga Biblii należy roztrzaskiwanie dzieci i rozpruwanie brzemiennych kobiet. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę:

Ozeasza 13:16
(...)„Samaria będzie uważana za winną, gdyż buntuje się przeciw swemu Bogu. Padną od miecza. Ich własne dzieci zostaną roztrzaskane, a ich brzemienne kobiety — rozprute”.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy listu bardzo proszę zastanówmy się co jest lepsze? Zabić ciężarną kobietę lub ciężarną panią dzik – lochę, czy też poczekać aż urodzą i potem zabijać matki na oczach dzieci, dzieci na oczach matek?

Moim zdaniem najciekawszy głos w tej sprawie dorzuciła najszanowniejsza pani Magdalena Ogórek, była kandydatka na prezydentową z ramienia partii SLD:

"Nie oceniam sprawy zabijania dzików (nie znam się na ASF), ale wytłumaczcie mi proszę, jakim cudem locha nosi w sobie małego dzika, o którego życie należy walczyć, a kobieta w ciąży nosi „zlepek komórek”? Płód to nie człowiek, a dzik to od początku dzik".

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo często widzę pana na chrześcijańskich uroczystościach religijnych. Bez wątpienia wygląda pan na osobę wierzącą. Najszanowniejsza pani Magdalena Ogórek pośrednio poruszyła kwestię tak zwanej aborcji, czyli mordowania dzieci nienarodzonych. Zauważyłem, że zabijanie nienarodzonych dzików wywołało najszanowniejszego pana prezydenta błyskawiczną reakcję:

„Prezydent Andrzej Duda zwrócił się do ministra środowiska Henryka Kowalczyka o rozważenie wyłączenia z odstrzału loch w ciąży...”

Kwestia obrony życia poczętego jest dla chrześcijan szanujących Biblię i najszanowniejszego Boga Jehowę bezdyskusyjna. Prawo biblijne w tej kwestii jest jest jednoznaczne:

Wyjścia 21:22-25
(...)A jeżeli mężczyźni biją się i wyrządzą krzywdę kobiecie brzemiennej, i wyjdą z niej dzieci, lecz nie nastąpi wypadek śmiertelny, to bezwarunkowo należy od niego zażądać odszkodowania zgodnie z tym, co na niego nałoży właściciel tej kobiety; i ma to dać za pośrednictwem sędziów. Ale jeśli nastąpi wypadek śmiertelny, to masz dać duszę za duszę, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, cios za cios.

Podobne prawo znajdziemy w pismach świętych czcicieli najszanowniejszego Boga Ahura Mazdy. Przytoczę je dlatego, że w Polsce mieszka bardzo wielu nieświadomych czcicieli tego Boga. Mieszkają też świadomi czciciele teg Boga, ale są oni nieliczni, Do elementów oddawania czci temu Bogu należy uświęcanie najszanowniejszego Boga Słońca Mitry, któremu poświęcono niedzielę, oraz przesilenie zimowe. Chrześcijanie zaadoptowali też znak najszanowniejszego Boga Mitry, który przepoczwarzył się w różne formy krzyży, ale nie to jest tematem tego listu. Bardzo proszę zapoznajmy się z prawem najszanowniejszego Boga Ahury Mazdy dotyczącym dzieci poczętych, ale jeszcze nienarodzonych:

Fargard 15:13,14
Jeżeli mężczyzna zbliży się do panienki, zależnej bądź niezależnej od głowy rodziny, dla której wybrano już męża bądź jeszcze nie, i na jego oczach urodzi ona dziecko oraz powie: „Zaszłam z tobą w ciążę”, a on odpowie: „Idź więc do starszej kobiety i poproś ją o usunięcie dziecka;”
Gdy następnie panienka pójdzie do starszej kobiety i poprosi ją o usunięcie dziecka, tamta spowoduje poronienie, mężczyzna powie, „Niech twój owoc przepadnie!”, grzech popełniają wszystkie trzy osoby: mężczyzna, młoda dama i starsza kobieta. Zostaną ukarani tak, jak za umyślne morderstwo.

Z tych Boskich praw wynika, że lekarze, którzy dokonują aborcji oraz osoby w aborcję zaangażowane są mordercami i według Biblii powinni być zabijani. Można by dla nich skonstruować specjalne duże macice, wsadzać do środka doktorów i innych sprawców aborcji, a potem powolutku wyskrobywać. Najpierw wyrwać im paluszki, potem ręce i nóżki. Na końcu główkę.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo widzę, że najszanowniejszy pan prezydent oraz cała - często być może tylko na pokaz - rozmodlona koalicja rządząca stanowią wspaniały, wyjątkowo odrażający przykład ogromnej obłudy. Bardzo proszę zapoznajmy się z jeszcze jednym jeszcze bardziej jaskrawym i jeszcze bardziej paskudnym przykładem obłudy rządzącego reżimu, który sprzyja mordowaniu dzieci nienarodzonych. Mam na myśli wypowiedź najszanowniejszego pana wicepremiera Jarosław Gowina:

„Nie chcę mówić o kulisach sprawy, ale nie mam wątpliwości, że ostatni rok kadencji to nie jest okres na rozstrzyganie tak fundamentalnie trudnych spraw jak zakaz aborcji (…) Wydaje się, że jest jednoznaczne stanowisko kierownictwa koalicji, żeby tego tematu do końca kadencji nie podejmować...”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę zwrócić swoją uwagę, że słowa te wypowiedział szef koalicji rządzącej, która potrafi jednego dnia lub jednej nocy przegłosować ustawę, a najszanowniejszy pan prezydent potrafi ją niezwłocznie podpisać. Bez wątpienia najszanowniejsza koalicja rządząca potrafi to robić. A w Biblii pisze wyraźnie, że kto umie dobrze czynić, a tego nie robi to jego grzech:

Jakuba 4:17
Jeśli zatem ktoś umie czynić to, co słuszne, a jednak tego nie czyni, jest to jego grzech.

Myślę, że gdyby koalicja rządząca nie popierała mordowania nienarodzonych dzieci, to już dawno by stosowną ustawę antyaborcyjną przeprowadziła. Jeden dzień, jedna noc a następnego dnia podpis najszanowniejszego pana prezydenta. Można, a nawet trzeba było to przeprowadzić na początku kadencji, a być może wszyscy by o sprawie już zapomnieli. Oczywiście za tą ustawą powinny pójść zmiany w innych ustawach. Skoro dziecko jest dzieckiem od momentu spłodzenia to w chwili narodzin powinno otrzymać 9 x 500zł należnego becikowego. Państwo też powinno roztoczyć opiekę finansową, a jeżeli zajdzie taka potrzeba i fizyczną nad dziećmi urodzonymi z wadami. Skoro już zeszliśmy na temat świadczeń dla dzieci to chciałbym przypomnieć najszanowniejszemu panu prezydentowi kwestię dzieci gorszego sortu, dzieci pokrzywdzonych przez los i zwyrodniałych, niesprawiedliwych ustawodawców. Pisałem o tym list, ale nie wiem czy najszanowniejszy pan prezydent się z nim zapoznał. Mam na myśli, dzieci, które nie mają rodzeństwa i pozbawione są z różnych przyczyn świadczeń państwowych. Podobno jest nadwyżka w budżecie. Jeżeli to prawda, to najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że powinno się ją przeznaczyć na usunięcie krzywd wyrządzonych przez zwyrodniałych, niesprawiedliwych ustawodawców.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że nadeszła pora na podsumowanie tego listu. Myślę, że sprawa konieczności uśmiercania, niektórych dzikich zwierząt jest bezdyskusyjna, podobnie jak kwestia zapobiegania uśmiercania dzieci nienarodzonych.
Być może piekielni sadyści szykują już dla najszanowniejszego pana prezydenta i innych dostojników rządzącego nami reżimu sztuczne macice z których najszanowniejsi państwo będę wyskrobywani, paluszek po paluszku, nóżka po nóżce, rączka po rączce, główka po główce i myślę, że jednorazowe wyskrobanie to stanowczo za mało, bo najszanowniejsi dostojnicy mają na rękach krew wielu pomordowanych dzieci.
Ja, by zrobić coś w tej sprawie napisałem powyższy list. Oprócz tego postanowiłem się też pomodlić się w tej kwestii do najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga:

„Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł wszystkim ludziom i innym istotom wprowadzić jak najlepsze prawa dotyczące ochrony przyrody oraz prawa chroniące zarówno dzieci nienarodzone jak i te już narodzone.

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.

Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie w tym temacie?

Pozdrawiam wszystkich najserdeczniej i życzę najlepszości. Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 sty 2019, 16:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
MMM pisze:
Masz tu swój temat i pisz w nim. Proszę nie zakładać żadnych nowych tematów.

Najsz. Najszanowniejsza pani MMM, nowy temat zrobiłem przez pomyłkę. Przepraszam i będę się starał pilnować. Powróćmy proszę myślami do dzików. Jak najszanowniejsza pani myśli, lepiej jest zabijać ciężarne lochy, czy lepiej czekać na rozwiązanie i zabijać mamy mamy na oczach dzieci, dzieci na oczach mam?
Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości. Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 sty 2019, 17:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
jacek kwaśniewski 5 dzień 3 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, poprzedni 18 krwawy list otwarty poświęcony był dzikom, aborcji i ludobójstwu, które najszanowniejszy Bóg Jehowa zgotował Izraelitom na pustyni zagłady. Mój 19 list otwarty będzie poświęcony mowie nienawiści, która może prowadzić do przemocy, a nawet wielkich zbrodni, do wojen domowych i masowego ludobójstwa. Być może na skutek mowy nienawiści zginął najszanowniejszy pan prezydent Gdańska obecnie już denat Paweł Adamowicz. Śmierć ta spowodowała duże poruszenie w mediach. Organizowane są marsze przeciwko nienawiści, w które zaangażowali się różni politycy, również najszanowniejszy pan prezydent. To wydaje się być czymś naturalnym, ale również i zwyrodniałym – przecież zginął ktoś z nadzwyczajnej kasty uprzywilejowanych polityków. To może boleć. Uważam to za przejaw zwyrodniałej solidarności nadzwyczajnej kasty polityków, dlatego, że na co dzień morderstwami się ona nie przejmuje. Według statystyk, codziennie w Polsce jest mordowany co najmniej jeden człowiek. Warto zwrócić uwagę na fakt, że śmierci najszanowniejszego pana prezydenta Pawła Adamowicza do tych statystyk wpisać nie można, bo podobno zmarł jakiś czas później. Statystycznie codziennie w Polsce mordowani są ludzie, a najszanowniejszy pan prezydent nie ogłasza, że w dniu ich pogrzebu będzie żałoba narodowa. By tak się stało, musiał zginąć ktoś z kasty do której najszanowniejszy pan prezydent należy. Podam przykład z życia wzięty:

„Zabił dziewczynę tłuczkiem do mięsa (...) Zapadł wyrok
Kamila próbowała się bronić 27-latek dokonał zbrodni w nocy z 5 na 6 maja 2017 r. Swoją dziewczynę Kamilę N. uderzał wielokrotnie tłuczkiem do mięsa, powodując liczne rany, m.in. złamania kości podstawy czaszki, kości nosa, stłuczenie mózgu (…) czterokrotnie zadał jej ciosy nożem. Potem dusił. Zwłoki kobiety schował w walizce (...) Został skazany na dożywocie.”

Takich zdarzeń jest wiele. Niemal codziennie jest mordowana jakaś Polka, jakiś Polak, których śmierć nadzwyczajnej kasty zwyrodniałych polityków nie interesuje. Kiedy jednak ginie któryś z Was, to wówczas robi się wielki szum. Najszanowniejszy pan premier Mateusz Morawiecki wysłał za nasze wspólne, komunistyczne pieniądze nasz rządowy samolot po małżonkę denata. A przecież śmierć na biednego nie trafiła. Czytałem wiele artykułów na temat majątku najszanowniejszego pana Pawła Adamowicza. Również na temat jego ilości jego kont i mieszkań. Podaję przykład:

„Informowaliśmy jako pierwsi! Lewa kasa prezydenta Gdańska. Paweł Adamowicz otrzymał na konto ponad 400 tys. zł!
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przez lata otrzymywał „darowizny” na dzieci, których nie uwzględniał w swoich zeznaniach podatkowych. Gotówkę – ponad 400 tys. zł – wpłacali rzekomo dziadkowie jego żony. Urząd skarbowy wykazał, że nie mieli oni jednak pokrycia na tak znaczne kwoty w posiadanym majątku. Nie wyjaśniono, skąd pochodziły pieniądze. Przestępstwo prezydenta Adamowicza zostało uznane przez sąd za nieszkodliwe, a sprawę umorzono. W Singapurze urzędnik państwowy, który ma majątek niewiadomego pochodzenia, z automatu uznawany jest za winnego korupcji.”

Rozumiałbym, gdyby najszanowniejszy pan premier Mateusz Morawiecki wysłał swój prywatny samolot za swoje własne pieniądze - to bym rozumiał. Jego pieniądze, jego sprawa. W Internecie natrafiłem na anonimowy wiersz, który moim zdaniem trafnie opisuje to, co się teraz w Polsce dzieje:

A jak umarł pan bogaty,
To mu nieśli wieńce kwiaty
Order dali mu po śmierci
by mu złocił się na piersi

A jak umarł chłop z fabryki
To uznali, że był nikim
Odszkodowań nie ma wtedy
Trumnę trzeba brać na kredyt.

A jak padło dziecko z głodu
Nie ruszyło to narodu
Dalej po bogaczu kwilił
Taki to był wzniosły nastrój chwili

A jak umarł pan bogaty,
To mu nieśli wieńce kwiaty
Order dali mu po śmierci
by mu złocił się na piersi

Najszanowniejszy pan prezydent ogłosił żałobę narodową. Niektórzy posłowie w sejmie na minutę zamilkli. Bardzo proszę przypomnijmy sobie słowa najszanowniejszego pana Bronisława Komorowskiego, który kiedyś w podobnej sytuacji powiedział:

„Jak za każdym razem na zmarłego będziemy ją robić (minutę ciszy), to nie starczy czasu.”

Myślę, że to była rozsądna i sprawiedliwa postawa. Uważam, że jak ktoś chce obchodzić żałobę, jak ktoś chce pomilczeć minutę a nawet godzinę, to niech to robi prywatnie, po godzinach pracy.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, zasadniczym tematem tego listu będzie jednak nie postać najszanowniejszego pana denata Pawła Adamowicza, ani żałoba, ani chwile milczenia, ale mowa nienawiści, która wydaje się być wszechobecna w Polsce. Zdarza się, że używają jej małe dzieci, młodzież, ludzie dorośli a nawet starcy. Dzieje się tak pomimo tego, że przynajmniej teoretycznie jest ona zakazana, a za jej używanie grożą kary. Za taki stan rzeczy odpowiada przede wszystkim nadzwyczajna kasta polityków, w tym również najszanowniejszy pan prezydent. W liście tym zastanowimy się też nad tym dlaczego tak się dzieje. Najpierw zdefiniujmy czym jest mowa nienawiści:

Mowa nienawiści (ang. hate speech) – używanie języka w celu znieważenia, pomówienia lub rozbudzenia nienawiści wobec pewnej osoby, grupy osób lub innego wskazanego przez mówcę podmiotu. Narzędzie rozpowszechniania antyspołecznych uprzedzeń, stereotypów i dyskryminacji ze względu na rozmaite cechy, takie jak: rasa (rasizm), pochodzenie etniczne (ksenofobia), narodowość (szowinizm), płeć (seksizm), tożsamość płciowa (transfobia), orientacja psychoseksualna (homofobia, heterofobia), wiek (ageizm), światopogląd religijny (antysemityzm, chrystianofobia, islamofobia).
Rada Europy definiuje ten termin jako „wszystkie formy ekspresji, które rozpowszechniają, podżegają, wspierają lub usprawiedliwiają nienawiść rasową, religijną, ksenofobię, antysemityzm lub inne formy nienawiści wynikające z nietolerancji, łącznie z nietolerancją wyrażoną za pomocą agresywnego nacjonalizmu i etnocentryzmu, dyskryminacją i wrogością wobec przedstawicieli mniejszości, imigrantów i osób obcego pochodzenia”.

Skrajnym, wyjątkowo negatywnym przykładem mowy nienawiści są przekleństwa i wulgaryzmy. W słowniku PWN tak tak zdefiniowano te terminy:

przekleństwo
1. częściej w lm obelżywe, wulgarne wyrazy używane w stosunku do kogoś lub dla wyrażenia gniewu, złości.
2. książk. wyrażone przez kogoś życzenie komuś złego losu, nieszczęścia, klęski itp.; klątwa

WULGARYZMY są wyrazami i zwrotami dosadnymi, nieprzyzwoitymi i ordynarnymi. Do niedawna były wyróżnikami językowymi osób prymitywnych, najczęściej z marginesu społecznego. Ostatnie lata przyniosły niepokojący wzrost częstości użycia tego typu słownictwa, połączony z jego przenikaniem do innych środowisk, zwłaszcza młodzieżowych, z uczniowskimi i studenckimi włącznie. Wyzwiska, przekleństwa oraz niemedyczne określenia narządów i czynności płciowych lub wydalniczych, nacechowane wulgarnością odpowiedniki wyrażeń neutralnych, używane na ogół seryjnie, w dużym zagęszczeniu, dostąpiły tam szczególnej 'nobilitacji' stały się atrakcyjnymi, uniwersalnymi sposobami wyrażania myśli, symbolami osobliwie pojmowanej wolności, zastąpiły formy adresatywne, a nawet znaki przestankowe.
Moim zdaniem szanowny pan Jezus w swoich kazaniach wytyczył złe standardy obrażania i wyzywania całych grup społecznych, nie biorąc pod uwagę faktu, że w ten sposób może krzywdzić jednostki, które na takie traktowanie nie zasłużyły. (...)

W Polsce mowa nienawiści jest karalna - przynajmniej teoretycznie. W Kodeksie Karnym jest wiele paragrafów, które gdyby były egzekwowane w znacznej mierze wyeliminowały by mową nienawiści:

Art. 18.
§ 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

Art. 190
§ 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Art. 190a
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Art. 207
§ 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Art. 212
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Art. 216
§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Art. 256
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.

Art. 257
Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Przynajmniej teoretycznie przed wulgaryzmami powinna nas bronić ustawa o języku polskim:

USTAWA z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim
Art. 3. 1. Ochrona języka polskiego polega w szczególności na:
1) dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji,
2) przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji

Przed wulgaryzmami powinien nas bronić bronić kodeks wykroczeń:

Kodeks wykroczeń Art. 141. Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.

Pomimo tego, że istnieje obowiązujące prawo broniące nas przed mową nienawiści, której skrajnym przypadkiem są wulgaryzmy, mowa nienawiści i przekleństwa są tolerowane, tak jakby było na nie przyzwolenie rządzącego reżimu oraz przyzwolenie stanowiącego zdecydowanej demokratycznej większości społeczeństwa Rzymskokatolickiego, które od chwili wprowadzenia demokracji ma największy wpływ na to co się w naszym kraju dzieje. Podam przykłady z życia wzięte. Rozpocznę od najszanowniejszego pana Jurka Owsiaka, który znany jest przede wszystkim z głoszenia potencjalnie demoralizującego hasła 'róbta co chceta'. Hasło to wywodziło się z lansowanego przez dawną reżimową telewizję programu kierowanego do młodzieży, zatytułowanego: „Róbta co chceta czyli rockendrollowa jazda bez trzymanki”. Najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak tak wspomina tamte czasy:

„Rzeczywiście mogłem w nim robić, co chciałem. (…) Pełny odlot. Dzisiaj wyglądałoby to poczciwie, ale w ówczesnej telewizji było czymś świeżym. I trafialiśmy w estetykę młodych ludzi.”

W podobnym, ale wyraźnie przekornym tonie zachęcał do korzystania z młodości najszanowniejszy pan Salomon. Wyraźnie jednak zaznaczył, że za wszystko co zrobimy najszanowniejszy Bóg postawi nas przed sądem:

Kaznodziei 11:9
Znajduj radość, młodzieńcze, w swojej młodości i niech twoje serce wyświadcza ci dobro w dniach twego wieku młodzieńczego, i chodź drogami twego serca oraz zgodnie z tym, co widzą twoje oczy. Ale wiedz, że za to wszystko prawdziwy Bóg stawi cię przed sądem.

Najszanowniejszy pan Salomon w powyższych wersetach zachęcał młodzież by chodzić drogami swych serc, natomiast najszanowniejszy pan Jeremiasz ostrzegł nas przed tym, że serce jest zdradliwe i nieobliczalne:

Jeremiasza 17:9
(…) Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i nieobliczalne. (…)

Natomiast w Księdze Przysłów ludzi ufających swemu sercu nazwano głupcami:

Przysłów 28:26
Kto ufa swojemu sercu, jest głupi, lecz kto chodzi w mądrości, ten ujdzie cało.

W podobnym tonie wypowiedział się najszanowniejszy pan apostoł Paweł:

1 Koryntian 10:23, 24
(…) Wszystko wolno, ale nie wszystko jest korzystne. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje...

Odezwę najszanowniejszego pana Jurka Owsiaka można przyrównać do hasła – hulaj dusza piekła nie ma. Oprócz tej odezwy najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak słynie z współorganizacji tak zwanej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, której istotą jest żebranie o pieniądze po to by przeznaczyć je na doposażenie szpitali publicznych w sprzęt medyczny, dzięki któremu lekarze mogą lepiej pomagać chorym i więcej zarabiać. Chyba o to w tym chodzi, ale nie to jest tematem tego listu. Właśnie podczas żebrania o pieniądze na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy zginął najszanowniejszy pan prezydent Paweł Adamowicz.

Oprócz współorganizacji Wielkiej Świątecznej pomocy najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak znany jest mi z tego, że organizuje koncerty muzyczne i przede wszystkim z tego, że używa wulgaryzmów, które mogą stanowić najbardziej odrażającą formę mowy nienawiści. Bardzo proszę przypomnijmy sobie, że działanie takie przynajmniej teoretycznie jest karalne:

Kodeks wykroczeń Art. 141.
Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.

Według tego prawa najszanowniejszemu panu Jerzemu Owsiakowi można by ograniczyć wolność na tak długo, aż oduczył by się używać wulgaryzmów w miejscu publicznym. Myślę, że taka kara była by najlepsza w tym przypadku, dlatego, że najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak wywiera wielki wpływ przede wszystkim na młodzież, która bywa szczególnie podatna na demoralizację. Tymczasem okazało się, że najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak może bezkarnie używać wulgaryzmów. W mediach znalazłem taką informację:

„Jerzy Owsiak nie odpowie za użycie wulgarnych słów.
Sąd Rejonowy we Wrocławiu Śródmieściu umorzył postępowanie ws. Jerzego Owsiaka, oskarżonego o używanie wulgarnych słów w miejscu publicznym. Zdaniem rzecznika WOŚP Krzysztofa Dobiesa, we wtorek we wrocławskim sądzie została obroniona wolność wypowiedzi artystycznej - Obroniliśmy wolność wypowiedzi artystycznej i wolność do tego, żeby takiej sztuki móc wysłuchać - zaznaczył. Dodał, że "to najważniejszy przekaz, który wypłynął z sali wrocławskiego sądu".

Z tego co udało mi się dowiedzieć, kosztami tego postępowania sądowego i wyroku zostały obarczone wszystkie Polki, wszyscy Polacy, czyli mówiąc wprost skarb państwa. Okazało się, że za wulgaryzmy najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka musiałem zapłacić również ja. Ciekawy jestem jak się nazywa sędzia, który za to, że najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak używa wulgaryzmów obciążył mnie kosztami procesu. Opisana rozprawa nie była jedyną, dlatego, że najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak od wulgaryzmów nie stroni. W Internecie znalazłem film, w którym najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak zajadle niczym rozjuszony lew bronił swojego prawa do łamania prawa i używania wulgaryzmów. Bardzo proszę zapoznajmy się tą moim zdaniem wielce negatywną obroną:

„(...) Do głowy by mi nie przyszło, że po naszym ostatnim koncercie, czyli tradycyjnie, od wiele, wielu lat Piotr Bukartyk, oraz jego pokorna (?) akademia sztuki, którą uczy występu na Przystanku Woodstock, gdzie wykonujemy razem utwory, do głowy by mi nie przyszło, że ten utwór muzyczny także w moim wykonaniu będzie przedmiotem tego oskarżenia. A więc oskarżenie mówi o tym, że podczas wykonywania tego utworu użyłem kilka słów niecenzuralnych, słów, które w wykonaniu moim mają swoją moc, mają swoją moc przekazu, mają swoją poezję, mają element rapu, w którym mówimy o wielu sprawach i oceniamy je bardzo emocjonalnie, a także oceniamy je w sposób swój artystyczny, ze swoją wizją artystyczną. W moim wystąpieniu nie było żadnych personalnych ataków, na nikogo. Nie były to wulgaryzmy wynikające z samych tylko wulgaryzmów, żeby je użyć, żeby potocznie je z siebie wyrzucić, to był zapis mojego, mojej wizji utworu, który co roku, w podobnej wersji przekazuję wszystkim uczestnikom Przystanku Woodstock. Stało się inaczej, okazało się, że o czym wam wcześniej nie mówiłem, nie chciałem nikomu zawracać tym głowy, takie przewidywania, że rozsądek zwycięży i że ta sprawa po prostu zostanie wyrzucona do kosza. (…) Panie inspektorze, podejrzewam, że chce pan cenzurować wypowiedzi artystów co jest piekielnie bardzo trudne. Nie ma utworu muzycznego, nie ma zespołu, powiedział bym inaczej nie ma zespoły muzycznego, na jakimkolwiek festiwalu, który się odbywa w Polsce, który by nie użył wulgaryzmu, ale jest on zaprogramowany, w całości wykonywanego utworu. Niech mi pan wierzy, nikogo to nie denerwuje, nikogo, to nie drażni, znamy granice, gdzie jest wulgaryzm po prostu z siebie wyrzucony, który jest mową zła, mową nienawiści, a gdzie wulgaryzm podkreśla swoją istotę rzeczy. Często nawet politycy używają wulgaryzmów i nikt z tego nie robi wielkiego krzyku...”

W powyższej obronie wulgaryzmów i mowy nienawiści, najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak zasugerował, że artystom absolutnie wszystko wolno i nie mogą za to ponosić odpowiedzialności. Bezczelnie też skłamał, że nie ma zespołu muzycznego, festiwalu, na którym nie były by używane wulgaryzmy. Sam byłem na nie jednym festiwalu, na nie jednym koncercie i nie przypominam sobie, bym słyszał wulgaryzmy. Nawet na Przystanku Woodstock, widziałem występy zespołów, które wulgaryzmów nie używały. Według argumentów najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka można wyciągnąć wniosek, że jeżeli jakiś polityk czy inny działacz społeczny tudzież artysta będzie szerzył mowę nienawiści okraszoną wulgaryzmami na tle podkładu muzycznego lub wierszem to ma do tego pełne prawo. Mamy przecież wolność słowa. Zauważyłem, że na wolność słowa powołuje się wielu przestępców, w tym również wierutnych kłamców, którzy chcą mieć prawo do mówienia absolutnie wszystkiego, co im ślina na myśl przyniesie, ale nie chcą słyszeć o tym, że za swoje słowa czasami trzeba odpowiedzieć. O tym, że od takiej odpowiedzialności w ostatecznym rozrachunku nie da się uciec mówił również sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Mateusza 12:34-37
(...) Bo z obfitości serca mówią usta. Dobry człowiek ze swego dobrego skarbu wydobywa rzeczy dobre, natomiast niegodziwy człowiek ze swego niegodziwego skarbu wydobywa rzeczy niegodziwe. Mówię wam, że z każdej nieużytecznej wypowiedzi, którą ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w Dniu Sądu; bo na podstawie twoich słów zostaniesz uznany za prawego i na podstawie twoich słów zostaniesz potępiony”.

W Biblii znajdziemy też wyraźne ostrzeżenie przed wielce niszczącą mocą mowy nienawiści:

Jakuba 3:5, 6; Przysłów 16:27
(...)Oto jakże małego ognia trzeba, żeby podpalić jakże wielki las! Tak, język jest ogniem. (...)
Nicpoń wykopuje zło, a na jego wargach jest jakby ogień parzący.

Bardzo proszę powróćmy myślami, do najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka. Zapoznaliśmy się już z jego pochwałą i obroną wulgaryzmów. Zapoznajmy się teraz z jego twórczością artystyczną okraszoną przekleństwami:

„Przez kilka dni byliśmy ze sobą, przez kilka dni, w których poczuliśmy, że rozmawiamy, normalnym językiem, mamy dla siebie tyle przyjaźni (…) Polska jest moim krajem i dam się za nią pociąć. Polska to jest właśnie takie miejsce, jak tutaj. Rok temu żegnaliśmy się,i myślałem, że coś się przez ten czas zmieni. Pierdolę polityków - fałszywy kraj, fałszywa rzeczywistość. Rzeczywistość, która jest oderwana od nas, od naszego bytu, Chcę zapytać ich o jedno, czy macie kurwa serce do ludzi!? Nie mów kurwa, że jest tu podwyższone ryzyko, tu, na tym miejscu. Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz. Nie mów kurwa, że jestem gorszego sortu!”

Moim zdaniem powyższy tekst zwłaszcza w połączeniu z obroną 'wolności słowa' to etyczna masakra. Duchowa katastrofa. Słyszałem wiele wulgarnych zespołów - również takie, które używają wulgaryzmów w sposób przesadny, dla samego ich używania, ale w porównaniu z najszanowniejszym Jurkiem Owsiakiem bardzo blado wypadają. Najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak bronił się, że nie spersonalizował swej mowy nienawiści.
To prawda, ale prawdą jest też to, że obraził absolutnie wszystkich polityków słowami:

„Pierdolę polityków - fałszywy kraj, fałszywa rzeczywistość.”

Gdyby najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak spersonalizował przekaz, na przykład zamiast słowa polityków wykrzyczał by imię i nazwisko najszanowniejszego pana prezydenta, wówczas zaatakował by tylko jednego polityka i tylko jeden polityk, jeżeli poczuł by się urażony, mógłby zareagować. Jego wina była by mniejsza.
Najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak zaatakował absolutnie wszystkich polityków, mówiąc wcześniej, że rozmawia normalnym językiem:

„rozmawiamy, normalnym językiem, mamy dla siebie tyle przyjaźni”

Moim zdaniem jest to bardzo dziwny normalny język, bardzo dziwna przyjaźń.
Odnoszę wrażenie, że pod słowem przyjaźń w słowach najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka kryje się czysta, złowroga nienawiść. Najszanowniejszy pan prezydent Paweł Adamowicz też był politykiem, którego najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak pierdoli i używając słownictwa najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka został on pierdolnięty na scenie.
Przypomniała mi się piosenka rosyjskiej piosenkarki Alai Oli zatytułowana 'Kradnij, zabijaj reggae'. Śpiewa ona o nienawiści, ale nienawiść tę przedstawia jako coś szkodliwego, bydlęcego:

„Ja nienawidzę hipisów, jestem prostym uralskim bydłem.
Ja gram muzykę tylko za pieniądze.
Ja marzę o tym by mnie wszyscy hipisi nienawidzili.”

W piosence tym usłyszymy jeszcze kogo i dlaczego bohaterka piosenki nienawidzi.
Powodem tym są włosy czy też ubiór, jednak w moim odczuciu piosenkarka szydzi z osób nienawidzących i uważa je za bydło, co oczywiście może być obraźliwe dla bydła i bydło gdyby miało taką możliwość mogło by piosenkarce wytyczyć proces o znieważenie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 sty 2019, 17:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 421
Słyszałem o przypadkach zbrodni których inspiracją mogła być mowa nienawiści zawarta w treści piosenek. Niedawno temu Rosją wstrząsnęła wiadomość. W miejscowości Kercz na Krymie siedemnastoletni chłopiec dokonał w szkole rzezi. 19 osób zginęło, 50 zostało rannych. Ze śledztwa wynika, że to był dobry chłopiec, ale słuchał złej muzyki. Słuchał rapu nasączonego mową nienawiści. Po tym zdarzeniu rząd Rosji podobno zareagował. W Internecie znalazłem taką informację:

„Zdaniem Władimira Putina rosyjskie władze powinny kontrolować twórczość raperów. Prezydent Rosji twierdzi, że ten rodzaj muzyki może prowadzić do "degeneracji narodu". "Rap opiera się na trzech filarach: seksie, narkotykach i buncie" – stwierdził Putin, dodając, że to narkotyki mają najbardziej negatywny wpływ na rosyjskie społeczeństwo. Putin przyznał, że skoro władza nie może kontrolować muzyków, to powinna przynajmniej ich odpowiednio "nakierować". (…)

Uważam, że wolność słowa w twórczości artystycznej powinna nierozerwalnie wiązać się z odpowiedzialnością za to co się pisze. Niedawno w jednym z serwisów Internetowym natrafiłem na teledysk zespołu, który szerzył nienawiść do osób ubierających się w spodnie rurki. Według mnie jest to sprawa kryminalna i powinny się nią zająć odpowiednie służby. Dobrze by było, gdyby odpowiednie służby na bieżąco monitorowały Internet i występy artystów i by istniał mail alarmowy, na który można by zgłaszać przestępstwa. Osoby zgłaszające ewidentne przestępstwa można by na przykład nagradzać jedną trzecią mandatów przewidzianych za głoszenie nienawiści. Największa kara powinna zaś spotkać portal, który mowę nienawiści reklamuje. Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka. W obronie wulgaryzmów tak infantylnie argumentował:

„Często nawet politycy używają wulgaryzmów i nikt z tego nie robi wielkiego krzyku.”

W Biblii mamy zapisane wyraźnie ostrzeżenie, by nie iść za tłumem w złych celach:

Wyjścia 23:1, 2
(…) Nie podawaj nieprawdziwej wiadomości. Nie współpracuj z niegodziwcem, stając się świadkiem, który knuje zło. Nie wolno ci iść za tłumem w złych celach, nie wolno ci też tak składać świadectwa w spornej sprawie, by pójść za tłumem i wypaczyć sprawiedliwość.

Myślę, że choćby wszyscy politycy używali mowy nienawiści i wulgaryzmów, to nie było by to żadne usprawiedliwienie. Pamiętam czas młodości. Czas PRL. Czas gdzie za powiedzenie słowa dupa można było dostać mandat. Czas kiedy mieszkaliśmy bezpiecznie odgrodzeni od wulgaryzmów żelazną kurtyną. Pojawiła się jednak Solidarność, która kurtynę zdemontowała i do kraju za żelaznej kurtyny zaczęło się wlewać szambo, któremu i ja dałem się ponieść. Kiedy zaś pojawiła się teoria płaskiej ziemi to na dowód kulistości ziemi użyto argumentu, że sramy na wschód, a gówno z zachodu leci. Nastała chrześcijańska demokracja a z nią pojawiła się wulgarna mowa. Z tego co pamiętam to jako pierwszy w reżimowej telewizji wulgaryzmu użył najszanowniejszy pan Kazimierz Staszewski, który w Opolu 'zaśpiewał' do suszarki:

„... I gdy w końcu odprowadziłem ją pod sam dom
Tam na dole całowałem ją długo i dłoń
Wędrowała moja w górę, w dół, na boki i wzdłuż
Byłem tak napięty. I nagle już
Stało się, stało się to co miało się stać
Dopiero w jej mieszkaniu, nosz, kurwa mać
Gdy ona do mieszkania swego szła wolnym krokiem
Jacyś leszcze obili mi ryja pod jej blokiem ...

Na innych scenach jak się domyślam do polityków 'dobrej' chrześcijańskiej zmiany w utworze Jeszcze Polska z żalem i złością w głosie wykrzyczał najszanowniejszy pan Kazimierz Staszewski 'coście skurwysyny uczynili z tej krainy':

„Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy
Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni
A nocami pod domami stoją brudne prostytutki
Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy
Te kobiety, co pracują dni i noce po fabrykach
Ci mężczyźni, którzy topią swoją rozpacz w tanich winach
Nie widzący ładnych rzeczy, dla nich nie ma ładnych rzeczy
Popatrz, popatrz dookoła i nie staraj się zaprzeczyć
Te parkingi hotelowe z żebrzącymi dzieciakami
Szczęściem ich jest umyć auto z niemieckimi numerami
Taksówkarze w samochodach grają w karty za pieniądze
Wyczekują całe życie na swojego dobroczyńcę
Te widoki nienormalne dla nas przecież są normalne
Już jesteśmy nienormalni, heheheheheh
Coście skurwysyny uczynili z ta krainą?
Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną
Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa
Już ruszyły wody z góry do jeziora zatrutego
Do jeziora nienawiści, domu smoka pradawnego
W każdym jednym towarzystwie tylko mowa o pieniądzach
Przedsiębiorcy się bogacą, ale coraz brudniej w kiblach
Na ulicy pod pałacem smród handlarzy się unosi
Piją, plują i rzygają i sprzedają w międzyczasie
Na plandekach i gazetach leży ścierwo zabrudzone
A na stołach czekolada razem z piwem przywieziona
Te kobiety, co pracują aż po dwunastą godzinę
Aby kupić trochę chleba i wyżywić swa rodzinę (…)”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, sam kiedyś jako producent i wydawca rozprowadzałem kasety z utworami zawierającymi wulgaryzmy i w pewnym momencie zacząłem umieszczać ostrzeżenia – uwaga niecenzuralne teksty. Myślę, że takie postępowanie powinno być normą. W telewizji zaczęto też postępować podobnie. Filmy i programy zaczęto oznaczać latami będącymi potencjalnym ostrzeżeniem. Zauważyłem jednak, że w reżimowej telewizji nie za bardzo się tymi oznaczeniami przejmują. Widziałem filmy dozwolone od lat 12, w których można było usłyszeć wulgaryzmy i dopatrzeć się pornograficznych scen.
Ciekawy jestem, kto za to personalnie odpowiada?

Myślę, że powinno się wprowadzić obowiązkowe ostrzeganie przed wulgaryzmami już na plakatach, recenzjach, biletach na występy. Powróćmy proszę myślami do mowy nienawiści, polityków i chrześcijaństwa. Po minionym ustroju odziedziczyliśmy scenę polityczną i artystyczną wolną od wulgaryzmów. Jako pierwsi zbezcześcili ją artyści do czego przyczyniłem się i ja za co bardzo przepraszam. Później przyszła pora na polityków. Pamiętam słowa najszanowniejszego pana denata Lecha Kaczyńskiego – byłego prezydenta naszego kraju, który o najszanowniejszej pani Indze Rosińskiej powiedział szeptem:

„Nie od tej małpy w czerwonym”.

Do niechlubnej historii mowy pogardy i nienawiści weszło też powiedzenia najszanowniejszego pana denata Lecha Kaczyńskiego:

„Spieprzaj dziadu”.

Z kolei najszanowniejsza pani poseł Krystyna Pawłowicz w sejmie użyła słowa:

„Spierdalaj”.

Do historii mowy nienawiści weszły też słowa najszanowniejszego pana Radosława Sikorskiego skierowane do najszanowniejszego pana Donalda Tuska:

„Jeszcze jedna bitwa, panie Marszałku, dorżniemy watahę”.

Natomiast najszanowniejszy pan Janusz Palikot jawnie nawoływał do zbrodni:

„Zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Europie”.

Artyści posunęli się jeszcze dalej i cyklicznie zbierają pieniądze na śmierć najszanowniejszego pana Jarosława Kaczyńskiego:

„"Klątwa" bez monologu o zbiórce pieniędzy na zabójcę Kaczyńskiego
Dzień po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza aktorka Teatru Powszechnego powstrzymała się od wygłoszenia części swojej roli, kiedy powinna mówić o zbiórce pieniędzy na wynajęcie zabójcy Jarosława Kaczyńskiego. Podczas kolejnego występu, spektakl wróci jednak do swojej pierwotnej formy.
Premiera "Klątwy" – sztuki na motywach dramatu Stanisława Wyspiańskiego, w reżyserii Olivera Frljića, odbyła się w lutym 2017 roku, a patronat medialny nad spektaklem objęła m.in. spółka Agora. Reklamowała ją również część polityków, w tym posłanka Nowoczesnej, Joanna Scheuring-Wielgus. W sztuce znajdują się m.in. sceny seksu oralnego z figurą św. Jana Pawła II, która odbywa się przy akompaniamencie nagrania papieskiego kazania, sceny w których aktorzy niszczą krzyże uderzając nimi w podłogę oraz kończącą spektakl deklamacja aktorki, która tłumaczy, że chciałaby przeprowadzić zbiórkę na zabójstwo prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ale nie może ponieważ tego typu apele są niezgodne z prawem.”

Również najszanowniejszy pan denat Paweł Adamowicz do niewiniątek nie należał:

„Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz był nie tylko ofiarą przemocy, agresji czy nienawiści, ale sam też był agresorem. Gdański sąd przyznał, że poniżył inną osobę i naruszył jej nietykalności cielesną. Sprawę umorzono ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu.
W lipcu 2018 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał Adamowicza na karę na karę 2,5 tys. grzywny w procesie, w którym działacz Młodzieży Wszechpolskiej w prywatnym akcie oskarżenia zarzucił samorządowcowi poniżenie go poprzez nazwanie faszystą oraz naruszenie nietykalności cielesnej. Sąd zasądził ponadto od prezydenta Gdańska na rzecz oskarżyciela prywatnego 300 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Działacz MW, sekretarz koła Młodzieży Wszechpolskiej w Gdańsku Aleksander Jankowski oskarżył Adamowicza, że „stosując siłę fizyczną” uderzył go ręką w pierś – „powodując silną utratę równowagi”. Skarżący napisał, że nazwanie go faszystą, spowodowało „poniżenie mojej osoby w opinii publicznej, oraz naraziło mnie na utratę zaufania potrzebnego do aktywnego udziału w miejskiej przestrzeni publicznej”.
Ten incydent wydarzył się 7 listopada 2017 r. w Ratuszu Głównego Miasta w Gdańsku podczas odczytu Adama Michnika pt. „Dwie Niepodległości – 1918/1989 – wyzwania i bilans” w ramach Gdańskich Debat Obywatelskich.
Sąd Rejonowy wydał wyrok na podstawie dowodu w postaci nagrania wideo z telefonu komórkowego. Sąd uznał, że na filmie widać, jak Adamowicz krzyczy „won faszyści” oraz dwukrotnie popycha Jankowskiego, czym doprowadził go do „lekkiej utraty równowagi”, co „niewątpliwie wyczerpuje znamiona przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej”.
Sprawa miała dalszy ciąg w drugiej instancji.
„Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz poniżył, nazywając faszystą, i naruszył nietykalność cielesną działacza Młodzieży Wszechpolskiej, ale z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość tego czynu postępowanie karne w tej sprawie zostało umorzone” – orzekł Sąd Okręgowy w Gdańsku. Wyrok stał się prawomocny.”

Na ogół jednak politycy wulgaryzmów nie używają w debacie publicznej, ale jak pokazały nagrania dokonane z ukrycia, to wielu z naszych polityków prywatnie używa wulgaryzmów, o których myślę, że warto napisać osobny list do najszanowniejszego pana prezydenta. Myśl ta przyszła mi do głowy kiedy usłyszałem kibiców polskiej drużyny piłkarskiej, wystrojonych w biało czerwone barwy, którzy przed meczem z drużyną Senegalu optymistycznie śpiewali:

„Senegal tu, Senegal tam, Senegal huja zrobi nam”.

List rozrósł się już do takich rozmiarów, że być może powstanie cała książka o chrześcijańskich wulgaryzmach, które zazwyczaj wiążą się z seksualnością człowieka. Chciałbym dodać tutaj, że jestem przeciwnikiem używania wulgaryzmów, ale jestem też za tym by uczyć wulgaryzmów dzieci od samego dzieciństwa po to by nieświadomie ich nie używały. Jeżeli uda mi się dokończyć list o wulgaryzmach to na przykładzie z życia wziętym to uzasadnię. Bardzo proszę powróćmy myślami do mowy nienawiści. Mowa nienawiści przybrała też formę publicznych przedstawień teatralnych. Na przykład najszanowniejszy pan Rybak spalił kukłę symbolizującą Izraelitę za co trafił do więzienia. Kiedy spalono kukłę najszanowniejszego pana Ryszarda Petru prokuratura podległa najszanowniejszemu panu Zbigniewowi Ziobrze odmówiła wszczęcia postępowania:

„Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie spalenia kukły z podobizną Ryszarda Petru przez działaczy Młodzieży Wszechpolskiej. Podlegli Ziobrze śledczy uznali, że nie było „znamion czynów zabronionych w działaniu uczestników happeningu”.
Osoba, która staje się osobą publiczną, wystawia się na krytykę i nie każdy przejaw krytyki może być oceniany jako naruszenie jej praw” – „tłumaczył” dzisiejsza odmowę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku Łukasz Janyst.”

Myślę, że wzorowym przykładem politycznej mowy nienawiści jest Gazeta Warszawska, gdzie najwznioślejsze religijne teksty mieszają się ze słowami pogardy skierowanymi do przeciwników politycznych. Zacytuję przede wszystkim tytuły artykułów, które w gazecie tej drukowane bywają wielkim literami i wielką czcionką:

Gazeta Warszawska
MIŁOSIERDZIE CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI POPRZEDZA OSTATECZNĄ SPRAWIEDLIWOŚĆ CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA
Troglodyci w polityce
LEWACKIE ŁAJNO HISTORII ZABRAŁO GŁOS
Alleluja i do przodu!
POCZET SMOLEŃSKICH SZUBRAWCÓW – Oto ci, którzy zasłużyli by splunąć im prosto w parszywe kłamliwe gęby.
KONDUKT LEWACKICH SZUBRAWCÓW
Kto się boi Bożego miłosierdzia
Z LEWACTWA POLSKĘ OCZYŚCIMY
Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem – Adam Mickiewicz
LEWACTWO OTRZYMAŁO CIOS MIĘDZY ŚLEPIA
Przypowieści zakutego łba
OLABOGA! „RUDA” Z KOD DOSTAŁA W PYSK
Gretkowska jak hitlerowcy z NSDAP
TYLKO POD KRZYŻEM POLSKA JEST POLSKĄ Ksiądz Stanisław Małkowski
Ks. prof. Guz odpowiada lewackiej szczujni
LIGA POLITYKÓW UPADŁYCH
Zastrzelić ją i wypatroszyć Proponuję Hannę Gronkiewicz-Waltz „zastrzelić i wypatroszyć”, a jej skórę wystawić na sprzedaż w Europie. Za taki pomysł nic mi nie grozi ponieważ (…) przedstawiciele 'nadzwyczajnej kasty ludzi' XIV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa uznali, że Janusz Palikot w identyczny sposób nawołujący do zabicia Jarosława Kaczyńskiego nie popełnił żadnego przestępstwa.
LURDES- NAJWIĘKSZY CUD W EUROPIE
Idioci i imbecyle zabrali głos
RADOŚĆ W MIŁOŚCI I PRAWDZIE
Lepiej, żeby porzucili posługę, niż wiedli podwójne życie
TOTALNA PROPOZYCJA CZY TOTALNA PROSTYTUCJA
Przyjęliśmy Chrystusa za Króla i Pana
ZWIERZĘCY KRZYK MORALNO-ETYCZNYCH ŁACHMANARZY
Schamienie elit
OBMIERZŁE ROJOWISKO GADÓW I PŁAZÓW
Krucjata różańcowa za ojczyznę
NOWOCZESNA=KŁAMSTWO – CHAMSTWO – PROSTACTWO
Króluj nam, Chryste!
TIMMERMANS TO BEZCZELNY LEWACKI TĘPAK
O poszanowaniu Bożego prawa
NASZ PAN JEST WŚRÓD NAS, Z NIM TWORZYMY WIĘKSZOŚĆ
PRAWDZIWI NAZIŚCI SIEDZĄ W BUKSELI Nowa rasa panów
Najpiękniejsze sanktuaria w Polsce - PRZEWODNIK
MATOŁY IMPREGNOWANE NA WIEDZĘ
Górnicza brać u tronu Jasnogórskiej Matki i Królowej w dniu Chrystusa Króla
POLITYCZNE BADZIEWIE Z NIEPRAWGO ŁOŻA
Smród lewackich 'autorytetów'
BĄDŹMY MĘŻNI W WALCE Z PRADAWNYM WĘŻEM

Wiele z powyższych zdań uważam za niestosowne, nasycone jadem nienawiści i pogardy dla drugiego człowieka. Myślę jednak, że wiele z tych emocjonalnych wpisów bardzo do chrześcijan je piszących pasuje. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał:

Łukasza 6:31
(...)I jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo.

Wygląda na to, że politycy, redaktorzy i księża tworzący Gazetę Warszawską chcą by nazywać ich matołami impregnowanymi na wiedzę, obmierzłym rojowiskiem gadów i płazów, ligą polityków upadłych, łajnem historii itd.

Chciałbym tutaj dodać, że powyższą naukę najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) uważam za potencjalnie wielce szkodliwą i etycznie naganną. Jest skrajnie egoistyczna. Inny człowiek się nie liczy. Czyń drugiemu to co ty chcesz by tobie czyniono. Liczysz się tylko ty.

Bardzo proszę powróćmy myślami do moim zdaniem szkodliwego słownego jadu ukrytego w tytułach z Gazety Warszawskiej, które w porównaniu ze słownictwem najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka wypadają blado. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego słowa:

„(…) Pierdolę polityków - fałszywy kraj, fałszywa rzeczywistość. Rzeczywistość, która jest oderwana od nas, od naszego bytu, Chcę zapytać ich o jedno, czy macie kurwa serce do ludzi!? Nie mów kurwa, że jest tu podwyższone ryzyko, tu, na tym miejscu. Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz. Nie mów kurwa, że jestem gorszego sortu!”

Oprócz tego, że najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak słynie z tego, że używa wulgaryzmów, zasłynął również wraz Orkiestrą Wielkiej Świątecznej Pomocy aktywnym propagowaniem mordowania dzieci nienarodzonych. Swoją morderczą ideologię tak usprawiedliwia:

"Nasza załoga będzie brała udział w poniedziałkowym czarnym proteście i proszę nawet przez chwilę nie próbować obrzucać nas inwektywami, gdyż właśnie my, powtórzę mocno jeszcze raz - Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, dla dzieci zrobiliśmy i robimy ogromną pracę. To również dzięki Fundacji tysiące mam w czasie ciąży leczone są pompami insulinowymi i mają możliwość przeprowadzenia fachowych badań (…) Razem z Dzidzią solidaryzujemy się ze wszystkimi polskimi kobietami, które w poniedziałek będą brały udział w czarnym proteście. Razem z Dzidzią wiemy też, jak ogromna rzesza Polek potrafi oddać swoje serce, swoje życie dla życia swojego dziecka. Jak bardzo je kochają i jak bardzo o nie dbają. Pozostawmy im prawo decyzji na mocy istniejącej już ustawy. W naszym pojęciu czarny z białym się nie wyklucza, pod warunkiem, że biały nie będzie tylko oparty na pustej demagogii. Drogie siostry Karmelitanki, nie jesteśmy mordercami!"

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak oraz załoga Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy twierdzi, że pomimo tego, że popierają mordowanie dzieci nienarodzonych nie są mordercami. Teoretycznie jest w tym trochę prawdy. Mordowanie dzieci nienarodzonych jest prawnie dopuszczalne, ale etycznie naganne. W prawach Boskich, w tym również i chrześcijańskich, które zacytowałem w poprzednim liście poświęconym również dzikom, mordowanie dzieci nienarodzonych jest zbrodnią:

Wyjścia 21:22-25
(...)A jeżeli mężczyźni biją się i wyrządzą krzywdę kobiecie brzemiennej, i wyjdą z niej dzieci, lecz nie nastąpi wypadek śmiertelny, to bezwarunkowo należy od niego zażądać odszkodowania zgodnie z tym, co na niego nałoży właściciel tej kobiety; i ma to dać za pośrednictwem sędziów. Ale jeśli nastąpi wypadek śmiertelny, to masz dać duszę za duszę, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, cios za cios.

Fargard 15:13,14
Jeżeli mężczyzna zbliży się do panienki, zależnej bądź niezależnej od głowy rodziny, dla której wybrano już męża bądź jeszcze nie, i na jego oczach urodzi ona dziecko oraz powie: „Zaszłam z tobą w ciążę”, a on odpowie: „Idź więc do starszej kobiety i poproś ją o usunięcie dziecka;”
Gdy następnie panienka pójdzie do starszej kobiety i poprosi ją o usunięcie dziecka, tamta spowoduje poronienie, mężczyzna powie, „Niech twój owoc przepadnie!”, grzech popełniają wszystkie trzy osoby: mężczyzna, młoda dama i starsza kobieta. Zostaną ukarani tak, jak za umyślne morderstwo.

I chociaż z punktu ludzkiego prawa mordować, a tym bardziej podżegać do mordowania dzieci nienarodzonych można, to według prawa wyższego - prawa Bożego – za podżeganie do mordowania dzieci nienarodzonych można trafić do Piekła w bezlitosne ręce piekielnych sadystów.
Najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak na scenie wykrzyczał:

„Kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz. Nie mów kurwa, że jestem gorszego sortu!”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, ja nie wiem do jakiego sortu grzeszników zostanie zaliczony najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak, ale z tego co się orientują to zarówno najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak, jak i najszanowniejszy pan prezydent mają szanse trafić do najgorszego sortu grzeszników. Grzeszników którzy trafiają do najlepszego Piekła dla VIP-ów. Trafiają tam grzeszni prezydenci, premierzy, słynni celebryci. Jeżeli na sądzie ostatecznym najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka uznają za gorszego sortu grzesznika, to może się okazać, że to najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak kłamał, twierdząc, że ktoś kłamał, że jest gorszego sortu. A piekielnych sadystów bardzo cieszą kłamcy, którzy w ich ręce wpadają, bo bardzo lubią oni kłamców dręczyć, męczyć, torturować. Kiedyś napisałem tekst, w którym pojawiają się również kłamcy. Nosi on tytuł, elektryczna grzałka do gotowania wody:

piekielni ambasadorzy
pilnie obserwują rozwój nowych technologi na ziemi
jeżeli pojawia się jakiś nowy wynalazek
przekazują go do Piekła
gdzie specjaliści starają się znaleźć dla niego
jakieś pozytywne zastosowanie
dla dobra grzeszników
kiedy pierwsza grzałka elektryczna
do gotowania wody
trafiła do Piekła
znalazła szerokie zastosowanie
podglądaczom
zaczęto wypalać nią oczy
kłamcom zaczęto wypalać języki
przy okazji powodując
ścinanie się mózgu
cudzołożnikom płci męskiej
zaczęto grzałką wypalać
jądra i penisy
cudzołożnicom
rozgrzaną do czerwoności grzałkę
wciskano do pochwy
miłośnikom stosunków doodbytniczych
zaczęta wsadzać grzałkę do odbytu
niby taka mała i prosta konstrukcja
a sprawiła piekielnym sadystom
ogromną radość

Bardzo proszę powróćmy myślami do aborcji i przeczytajmy co o skali wykonywania aborcji wiemy w naszym kraju:

„W Polsce w ostatnich latach wykonywano co roku ok. tysiąca legalnych aborcji - wynika z danych opublikowanych w raporcie Rady Ministrów. (…) Najczęstszą przyczyną legalnych aborcji w Polsce jest zespół Downa  - wynika z raportu opublikowane w styczniu przez Radę Ministrów. W 2016 r. dokonano 221 zabiegów przerywania ciąży w sytuacji, gdy u płodu rozpoznano tę chorobę. W 167 przypadkach oprócz zespołu Downa stwierdzono także inne wady, np. serca, mózgu.”

Z powyższego raportu wynika, że najwięcej zamordowano dzieci z zespołem Downa. Liczbę chorych na zespół Downa osób w Polsce szacuje się na około 60 tysięcy. Są to ci szczęśliwcy, których zwolennicy aborcji nie wykryli i których mam tudzież też tatów nie namówili do morderstwa. Obserwując ludzi zauważyłem, że zdarzają się wśród nich zwyrodnialcy, którzy czują obrzydzenie do osób chorych, upośledzonych. Bywa, że takie osoby przezywają a nawet mordują. Na przykład chrześcijanie posłuszni najszanowniejszemu panu Adolfowi Hitlerowi mordowali ludzi upośledzonych umysłowo lub fizycznie. Bardzo proszę zapoznajmy się jak historycy opisali tę zbrodnię:

„Program Aktion T4 (Akcja T4), którego celem była fizyczna eliminacja ludzi niedorozwiniętych psychicznie i fizycznie, przewlekle chorych czy niepoczytalnych był realizowany przez Niemców w latach II wojny światowej. Programowi temu nadano kryptonim T4, od adresu placówki kierującej akcją zagłady, mieszczącej się w Berlinie przy Triergartenstrasse 4.
Jak tłumaczy prokurator IPN Jacek Kozłowski z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi Akcja T4 została osobiście zainicjowana przez Adolfa Hitlera, a jej kierownictwo powierzono szefowi jego kancelarii Philippowi Bouhlerowi i osobistemu lekarzowi Hitlera, komisarzowi Rzeszy ds. zdrowia i higieny - Karlowi Brandtowi. Za wykonanie akcji T4 byli odpowiedzialni wyznaczeni przez nich niemieccy lekarze.
Według historyków już we wrześniu i październiku 1939 r. Niemcy zaczęli mordować pacjentów szpitali psychiatrycznych na ziemiach polskich włączonych do Rzeszy. Niemcy postępowali według z góry ustalonego planu. Pierwszym krokiem było przejęcie kierownictwa szpitala przez niemieckiego dyrektora, kierownika administracji i nadpielęgniarza. Nowy dyrektor natychmiast wydawał zarządzenie zabraniające wypisywania pacjentów ze szpitala i nakazywał sporządzenie listy chorych z podziałem na trzy kategorie wg stanu zdrowia. Listy te przekazywano władzom centralnym w Berlinie. Następnym krokiem było zabijanie chorych...”

Wszystko to odbywało się zgodnie z prawem i sprawiedliwością chrześcijańskiej narodowej demokracji. Najszanowniejszy pan Adolf Hitler być może z dumą mógł napisać:

„Żarliwi protestanci mogli stać ramię w ramię z żarliwymi katolikami w naszych szeregach bez najmniejszych niepokojów sumienia związanych z ich religijnymi przekonaniami.”

Z tego co się w naszym kraju dzieje wynika, że idee najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera znalazły kontynuatorów, ale wygląda na to, że wyjątkowo tchórzliwych. Mordują najsłabszych - bezbronne, nienarodzone dzieci. Dzieci, których krzyków rozpaczy nie słychać. Mordują upośledzone dzieci już w łonach mam. Jeżeli aparatura dostarczana do szpitali przyczynia się do rozpoznawania choroby Dawna i innych chorób będących pretekstem do mordowania dzieci to bezspornie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy bierze współudział w mordowaniu dzieci nienarodzonych. Z tego co przeczytałem również najszanowniejszy pan prezydent z najszanowniejszą małżonką wsparł Wielką Świąteczną Orkiestrę Pomocy rzeczami używanymi – kurtką i sukienką. Dary te są wielce wymowne i wiele mi mówią o szczodrości pary prezydenckiej. Myślę, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy powinna zmodyfikować swoją nazwę na Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy. Myślę, że tak by było uczciwiej. Wygląda na to, że najszanowniejszy pan Adolf Hitler i jego idea czystej rasy, żyje w sercach wielu Polek i Polaków. Niewykluczone, że gdyby takie osoby doszły do władzy, historia by się powtórzyła i zaczęło by się polowanie na osoby chore i upośledzone. Bardzo proszę porzućmy te czyny nienawiści i powróćmy myślami do zasadniczego tematu listu, czyli mowy nienawiści. Najszanowniejszy pan denat Paweł Adamowicz tak jeszcze za życia indoktrynował społeczeństwo:

„Chrześcijaństwo łączy, nie dzieli. Miłość może tylko łączyć”.

Powyższe stwierdzenie jest wierutnym kłamstwem sprzecznym z tym czego się dowiadujemy z Biblii o chrześcijaństwie. Sam najszanowniejszy władca Jehoszu Masziach (Jezus Chrystus) inaczej nauczał. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii:

Mateusza 10:34-3; Łukasza 12:51-53; Łukasza 14:26
(...)Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. (…) Czy mniemacie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Bynajmniej, mówię wam, lecz raczej rozdźwięk. Bo odtąd w jednym domu pięcioro będzie podzielonych, troje przeciwko dwojgu i dwoje przeciwko trojgu. Podzieleni będą: ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej i synowa przeciw teściowej”. „Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem.

Z powyższych nauk wynika niezbicie, że kościół chrześcijański opiera się na podziałach i nienawiści wzajemnej. Również z listu najszanowniejszego pana apostoła Pawła wyłania się podzielony kościół:

1 Koryntian 1:12, 13 (
...)każdy z was mówi: „Ja należę do Pawła”, „A ja do Apollosa”, „A ja do Kefasa”, „A ja do Chrystusa”. Chrystus jest podzielony. (...)

Od tamtych pradawnych czasów chrześcijanie podzielili się jeszcze bardziej. Przeczytałem, że doliczono się ponad 50 tysięcy kościołów chrześcijańskich i wciąż powstają nowe. Wniosek z tego wypływa jeden. Chrześcijaństwo jest religią nienawiści, która dzieli nie łączy. Chrześcijanie słyną z wzajemnej nienawiści i jeżeli mają ku temu możliwość chętnie zabijają się wzajemnie. Czytając kazania najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zwróciłem uwagę na fakt, że w swoich kazaniach stosował mowę nienawiści. Obrażał w nich ludzi oraz wyklinał:

Mateusza 23:16, 17, 26-23, 33; Łukasza 6:24, 25; 11:46
(…) Biada wam, ślepi przewodnicy (...) obłudnicy! (…) Głupi i ślepi! (...)
(…) Ślepy faryzeuszu (…) Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przypominacie bowiem pobielane groby, które z zewnątrz wprawdzie wydają się piękne, ale wewnątrz są pełne kości zmarłych oraz wszelkiej nieczystości. Tak i wy wprawdzie z zewnątrz wydajecie się ludziom prawi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia. (…) Węże, pomiocie żmijowy (…) Biada i wam, biegłym w Prawie (…) biada wam, bogacze, gdyż w pełni odbieracie swe pocieszenie. „Biada wam, którzy teraz jesteście nasyceni, gdyż będziecie głodować. „Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, gdyż pogrążycie się w żałości i będziecie płakać.

Zastanawiając się nad tymi przekleństwami i wyzwiskami zwróciłem uwagę na fakt, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) w swych przemówieniach zrównał bez wyjątku wszystkie wymienione przez siebie klasy społeczne nie licząc się z tym, że mogą wśród nich być ludzie nie zasługujący na takie traktowanie. Zwyzywani zostali ludzie uczeni, religijni (faryzeusze), prawnicy, biznesmeni, którym się powiodło, oraz ludzie zadowoleni z życia i roześmiani. Oprócz złowróżbnych przekleństw zawartych w zwrocie 'biada wam', zwyczajnie ich obrażał przezywając takimi słowami jak pomiot żmijowy, ślepiec, głupiec, obłudnik, grób pobielany, wąż. Dającym do myślenia jest fakt, że to zwyzywany i przeklęty bogaty człowiek osobiście zadbał o pogrzeb najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):

Mateusza 27:57-60
(...)A że było późne popołudnie, przyszedł pewien bogaty człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który sam również został uczniem Jezusa. Człowiek ten poszedł do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wtedy Piłat kazał je wydać. A Józef wziął ciało, zawinął je w czystą, delikatną tkaninę lnianą i złożył je w swym nowym grobowcu pamięci, który wcześniej wykuł w masywie skalnym. I przytoczywszy duży kamień przed wejście do tego grobowca pamięci, odszedł.

Również zwyzywany i wyklęty uczony faryzeusz, najszanowniejszy pan apostoł Paweł został naczelnym teologiem większości znanych mi kościołów chrześcijańskich:

Dzieje 22:3; 26:4-6
Jestem Żydem, urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz kształconym w tym mieście u stóp Gamaliela, szkolonym według rygorów Prawa przodków, gorliwym dla Boga (…) Doprawdy, jeśli chodzi o to, jaki styl życia od samej młodości wiodłem wśród mego narodu i w Jerozolimie, wszyscy Żydzi, którzy przedtem mnie znali, od początku wiedzą — gdyby tylko chcieli świadczyć — że jako faryzeusz żyłem według najbardziej rygorystycznej sekty naszej formy oddawania czci.

Moim zdaniem kazania najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) były zbyt emocjonalne i krzywdzące jednostki. Podobnie krzywdzą świat naśladujący najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanie. Tak muszą postępować chcący być chrześcijanami:

Mateusza 16:24
(...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów:
„Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje.

To by tłumaczyło dlaczego pośród chrześcijan jest tak wiele zła i nienawiści. Bardzo proszę powróćmy myślami do manifestu zawartego w jednym z zacytowanych wcześniej nagłówków z Gazety Warszawskiej:

BĄDŹMY MĘŻNI W WALCE Z PRADAWNYM WĘŻEM

Bardzo proszę z Biblią w ręku przeanalizujmy ten temat. Proroctwo o pradawnym wężu znajdziemy w Księdze Rodzaju:

Rodzaju 3:14, 15
(...)I Jehowa Bóg przemówił do węża: „Ponieważ to uczyniłeś, jesteś przeklęty wśród wszelkich zwierząt domowych i wśród wszelkich dzikich zwierząt polnych. Na brzuchu będziesz się poruszał i proch będziesz jadł przez wszystkie dni swego życia. I ja wprowadzę nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę i między twoje potomstwo a jej potomstwo. On rozgniecie ci głowę, a ty rozgnieciesz mu piętę”.

Mowa w nim o potomstwie kobiety i potomstwie węża. Proroctwo to zostało wypowiedziane do węża, któremu najszanowniejszy Bóg Biblii zapowiedział rozgniecenie głowy. Wąż miał zaś rozgnieść potomstwu niewiasty piętę. Motyw pięty pojawia się następnie w proroctwie zapisanym w Psalmie:

Psalm 41:9
Również mąż, z którym żyłem w pokoju, któremu ufałem, który jadł mój chleb, podniósł przeciw mnie swą piętę.

Proroctwo to odniósł do siebie najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Jana 13:18
(...) Ale to jest w tym celu, żeby się spełniło Pismo: ‚Ten, który spożywał mój chleb, podniósł przeciw mnie swą piętę’.

W Biblii został on nazwany głową:

1 Koryntian 11:3; Efezjan 4:15
(…) Ale chcę, byście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, (…) Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi.

Jeżeli te wersety odnoszą się do proroctwa o wężu z Księgi Rodzaju, to najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) jest pradawnym wężem, wrogiem ludzkości, złem wcielonym na ziemi, którego celem było zwiedzenie ludzkości po to by nie dostąpiła ona przebaczenia. Że tak jest jawnie w Biblii pisze:

Mateusza 13:34; Marka 4:34; Łukasza 8:10; Marka 4:10-12
(...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.

Bardzo proszę sięgnijmy do jeszcze jednego tytułu z Gazety Warszawskiej:

POLITYCZNE BADZIEWIE Z NIEPRAWGO ŁOŻA

W prawie danym Izraelitom najszanowniejszy Bóg zapowiedział, że nikt z nieprawego łoża aż do dziesiątego pokolenia nie może wejść do zboru Jehowy:

Powtórzonego Prawa 23:2
(...)„Żaden syn z nieprawego łoża nie może wejść do zboru Jehowy. Aż do dziesiątego pokolenia nikt od niego nie może wejść do zboru Jehowy.

Cudzołóstwo bowiem w prawie jest zakazane:

Wyjścia 20:14
(…) Nie wolno ci cudzołożyć.

Tymczasem najszanowniejsza panienka Miriam (Maria) gdy najszanowniejszy anioł Gabriel się nią zainteresował miała już przyrzeczonego męża:

Łukasza 1:26-35
(…) anioł Gabriel został posłany od Boga do galilejskiego miasta zwanego Nazaret, do dziewicy przyrzeczonej w małżeństwo mężczyźnie imieniem Józef, z domu Dawida; a dziewicy było na imię Maria. I przyszedłszy do niej, rzekł: „Witaj, obdarzona łaską, Jehowa jest z tobą”. Ona zaś była do głębi poruszona tą wypowiedzią i zaczęła rozważać, co by to mogło być za pozdrowienie. Toteż anioł rzekł do niej: „Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga; i oto poczniesz w swym łonie, i urodzisz syna, i masz mu nadać imię Jezus. Ten będzie wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Jehowa Bóg da mu tron Dawida, jego ojca, i będzie on królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca”. Maria zaś rzekła do anioła: „Jakże to się stanie, skoro nie współżyję z mężczyzną?” Anioł, odpowiadając, rzekł do niej: „Duch święty przyjdzie na ciebie i moc Najwyższego cię ocieni. Dlatego też to, co się narodzi, będzie nazwane świętym, Synem Bożym.

Gdy jej mąż się dowiedział, że jest w ciąży nie z nim chciał się z nią rozwieść:

Mateusza 1:19
A ponieważ Józef, jej mąż, był prawy i nie chciał z niej uczynić publicznego widowiska, zamierzał się z nią potajemnie rozwieść.

Trudno ten plan nazwać prawością. Zgodnie z prawem najszanowniejsza panienka Miriam (Maria) wraz z sprawcą cudzołożnej ciąży powinna zostać bezwarunkowo uśmiercona i żaden bękart by się nie urodził:

Kapłańska 20:10
A mężczyzna, który cudzołoży z żoną innego mężczyzny, cudzołoży z żoną swego bliźniego. Ma być bezwarunkowo uśmiercony — zarówno cudzołożnik, jak i cudzołożnica.

Bardzo proszę powróćmy myślami do mowy nienawiści i zwodniczej działalności najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). W mojej ocenie działalności ta była bezsprzecznie zła. W Biblii mamy sugestię, że przyczyną tego mogły być demony:

Jana 8:52
Żydzi rzekli do niego: „Teraz już wiemy, że masz demona.(...)

W ewangelii zanotowano również sprawozdanie, według którego najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) postradał zmysły. Tak twierdzili jego krewni:

Marka 3:21
(...)Ale gdy o tym usłyszeli jego krewni, wyszli, by go pochwycić, bo mówili: „Postradał zmysły”.

Teoretycznie jedni i drudzy mogli mieć rację. Gdyby w dzisiejszych czasach najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) wygłaszał podobne kazania, a prawo było by przestrzegane mógłby trafić do więzienia lub szpitala psychiatrycznego, być może nawet na oddział zamknięty. Podobny los powinien też spotkać wiernych naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijan.
I pewnie tak by się działo gdyby nie fakt, że w naszym kraju stanowią oni demokratyczną większość, sprawują rządy i przede wszystkim lekceważą obowiązujące prawo.
Nie wiem czy mowa nienawiści przyczyniła się do śmierci najszanowniejszego pana denata Pawła Adamowicza. Mogło tak być. Mógł swoją mową nienawiści kogoś sprowokować.
Istnieje też teoretyczna możliwość, że atak na najszanowniejszego pana Pawła Adamowicza mógł być zwykłym porachunkiem gangsterskim, a publiczne wykonanie egzekucji mogło mieć na celu zastraszenie innych polityków uwikłanych w mafijne układy. Na przykład najszanowniejszego pana Donalda Tuska, który po zamachu wyglądał na autentycznie wystraszonego. Za zamachem mogły stać też służby specjalne jakiegoś kraju co oczywiście nie wyklucza, a być może uwiarygadnia tezę o mafijnych porachunkach. Zamach wyglądał na starannie wykonany i perfekcyjnie przeprowadzony. Zamachowiec miał podrobioną wejściówkę, ale niedokładnie. Być może w celu zmylenia organów śledczych. Miał też starannie przygotowany życiorys. Choroba psychiczna, zgłoszenie do policji, że jest groźny i przygotowaną mowę uzasadniającą atak, której celem mogło by być odwrócenie uwagi od prawdziwych organizatorów zamachów. Również reanimacja, którą widziałem w Internecie wyglądała według mnie wyjątkowo podejrzanie. Według doniesień trwała ona kilkanaście minut. Widziałem jak jeden z ratowników pochylony nad przyszłym denatem z pasją uciskał klatkę piersiową. Bardzo proszę zapoznamy się z wynikami sekcji zwłok:

„Sekcję zwłok przeprowadzono we wtorek w gdańskim Zakładzie Medycyny Sądowej. W środę gdańska prokuratura otrzymała wstępne pisemne wyniki autopsji. „Bezpośrednią przyczyną zgonu Pawła Adamowicza był wstrząs krwotoczny "najprawdopodobniej współistniejący z niewydolnością wielonarządową będącą następstwem krwotoku wewnętrznego z uszkodzonych narządów wewnętrznych".”

Ratownikiem nie jestem, ale myślę, że w takim przypadku powinno się tamować rany i jak najszybciej przewieźć rannego do szpitala. Teoretycznie istnieje możliwość, że ratownicy również współdziałali z zamachowcem, a ich rola polegała na tym by dopilnować zejście rannego ze świata żywych. Tak długo uciskać jego klatkę piersiową, aż się wykrwawi do tego stopnia, że już się go nie da uratować. Maksymalnie długo pozorować akcję ratunkową. Teoretycznie istnieje też możliwość, że ratownicy byli zwykłymi łowcami skór i dlatego tak a nie inaczej przeprowadzili akcję ratowniczą. Być może najszanowniejszy pan prezydent nie wie co oznacza określenie łowcy skór, dlatego przypomnę o co chodzi:

„"Łowcy skór" skazani
Były sanitariusz Andrzej N. został skazany na dożywocie. To kara łączna za zabójstwo 5 pacjentów i sfałszowanie kilkunastu recept. Drugi sanitariusz Karol B. został uznany winnym zabójstwa pacjenta i skazany na karę łączną 25 lat pozbawienia wolności.
Na kary 5 i 6 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Łodzi dwóch b. lekarzy łódzkiego pogotowia oskarżonych o narażenie życia łącznie 14 pacjentów, którzy zmarli. Obu lekarzom, którzy nie pojawili się na ogłoszeniu wyroku, na 10 lat sąd zakazał także wykonywania zawodu.
Na 6 lat więzienia został skazany Janusz K., którego sąd uznał za winnego narażenia życia 10 pacjentów. Karę 5 lat więzienia sąd wymierzył Pawłowi W. za bezpośrednie narażenie życia czterech osób. Dwóch b. sanitariuszy łódzkiego pogotowia, oskarżonych o zabójstwo łącznie pięciu pacjentów sąd skazał na dożywocie i 25 lat więzienia. Zakazał im także na 10 lat wykonywania zawodu. Wyrok nie jest prawomocny.
Obaj zostali uznani za winnych wyłudzenia na szkodę rodzin zmarłych pacjentów i przyjmowania pieniędzy od zakładów pogrzebowych w zamian za informacje o zgonach.
Materiał dowodowy w sprawie nie budzi żadnych wątpliwości, że oskarżeni uczestniczyli w tym procederze - powiedział sędzia Jarosław Papis uzasadniając wydany wyrok w sprawie "łowców skór". Przyznał, że na jego podstawie wynika, iż handel informacjami o zgonach trwał w łódzkim pogotowiu od lat 90 ub. wieku.
"Załogi pogotowia współpracowały z przedstawicielami zakładów. W zamian pracownicy pogotowia otrzymywały pieniądze, a ich kwota rosła wraz z rosnącą liczbą zakładów" - mówił sędzia. Według sądu, nie ma żadnych wątpliwości, że taki proceder funkcjonował. Potwierdziło to także kilkudziesięciu świadków podczas sądowych rozpraw.
"Opierając się na wyjaśnieniach składanych przez jednego z sanitariuszy Andrzeja N. można powiedzieć, że rozmiary tego procederu nabierały niekontrolowanego szaleństwa". - powiedział sędzia. Obrońcy, jak i sami oskarżeni, którzy nie przyznali do winy, domagali się uniewinnienia - lekarze w całości, sanitariusze od najpoważniejszych zarzutów.
Materiał dowodowy w sprawie nie budzi żadnych wątpliwości, że oskarżeni uczestniczyli w tym procederze - powiedział sędzia Jarosław Papis uzasadniając wyrok.
W styczniu 2002 r. "Gazeta Wyborcza" i Radio Łódź ujawniły, że w łódzkim pogotowiu handlowano informacjami o zgonach, a być może celowo zabijano pacjentów. Media podały, że istnieją poszlaki, iż niektórym chorym podawano lek zwiotczający mięśnie, co w określonych przypadkach powodowało ich śmierć.
Sprawa dotyczyła lat 2000-2001. Według prokuratury, b. sanitariusz 38-letni obecnie Andrzej N. dokonał zabójstw czterech pacjentów poprzez nieuzasadnione podanie im leku zwiotczającego mięśnie - pavulonu. O dwa lata starszego Karola B. oskarżono o zabójstwo jednej osoby i pomoc w zabójstwie czterech. Według prokuratury, oskarżeni dokonywali zabójstw z "motywacji zasługującej na szczególne potępienie", bowiem otrzymywali pieniądze od właścicieli firm pogrzebowych za informacje o zgonach pacjentów.
Byłemu lekarzowi pogotowia 51-letniemu Januszowi K. prokuratura zarzuciła zaniechanie podjęcia akcji reanimacyjnej lub niewłaściwego podania leków wobec 10 pacjentów, drugiemu z lekarzy 35-letniemu Pawłowi W. - w stosunku do 4 pacjentów. W ten sposób - zdaniem prokuratury - narazili oni pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślnie doprowadzili do ich śmierci. B. sanitariuszom zarzucono także fałszowanie recept na pavulon. W sumie, zdaniem śledczych, pobrali oni na podstawie sfałszowanych recept 97 ampułek tego leku. Natomiast cała czwórka została oskarżona też o przyjęcie w ciągu kilku lat od 12 do ponad 70 tysięcy złotych łapówek od firm pogrzebowych w zamian za informacje o zgonach pacjentów. Według prokuratury, o wysokość tych łapówek zakłady pogrzebowe zawyżały koszty pochówku.”

Spotkałem się też z hipotezą, że całe to wydarzenie to tak zwany teatr dla gojów (goj – nie Izraelita) przygotowany przez mafiozów z Mosadu. Mosad są to tajne służby państwa Izrael, które słyną z mordowania ludzi. Bardzo proszę przypomnijmy sobie sławetne zamordowanie niewinnego kelnera:

„Grupa morderców Mosadu zabiła kelnera lokalnej restauracji, Marokańczyka Ahmeda Boushiki. Po dokonaniu zamachu zamachowcy pozostawili wiele śladów, tak że policja norweska nie miała żadnych kłopotów ze znalezieniem sprawców. Jeden z zamachowców, agent Mosadu, przywódca szwadronu śmierci Dan Aerbel, w zamian za zmniejszenie wyroku powiedział oficerom norweskiego kontrwywiadu wszystko o działalności oddziału.”

Według tezy z jaką się spotkałem celem akcji miało nie być zabicie najszanowniejszego pan Piotra Adamowicza, ale upozorowanie jego morderstwa. W drodze do szpitala ulotnił się w nieznanym kierunku, a na stół operacyjny trafił poraniony w karetce osobnik łudząco podobny do najszanowniejszego pana Piotra Adamowicza, który teraz z rozbawieniem może śledzić doniesienia z Polski i cieszyć się, że cała operacja zakończyła się sukcesem, a grupa mafijna może dalej realizować swoje cele, do realizacji których cały ten spektakl został zainscenizowany.

Jaka jest prawda nie wiem. W podobnych kwestiach gdzie wkrada się wiara, staram się stosować ideę czystej wiary. Nie oceniać, nie osądzać, brać pod rozwagę każdą, nawet najbardziej absurdalną możliwość. Myślę, że podobnie do każdej sprawy powinni podchodzić śledczy rozpatrujących każdą sprawę.

Najszanowniejszy panie prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że nadeszła odpowiednia pora na podsumowanie tego listu. Po przeanalizowaniu tematu doszedłem do wniosku, że winę za istniejący stan rzeczy ponoszą osoby sprawujące władzę oraz osoby im podległe.
Mam tu na myśli prokuraturę i przede wszystkim ich zwierzchnika, najszanowniejszego pana Zbigniewa Ziobrę, oraz jego poprzedników. Prawo niby istnieje, ale jest ono lekceważone w całej swej rozciągłości. Myślę, że historia kołem się toczy. W Biblii opisano podobną sytuację, która dotknęła starożytny Izrael:

Ozeasza 4:1-3
(…) Słuchajcie słowa Jehowy, synowie Izraela, bo Jehowa ma sprawę sądową z mieszkańcami kraju, gdyż w kraju nie ma prawdy ani lojalnej życzliwości, ani poznania Boga. Rozprzestrzeniło się przeklinanie i zwodzenie, i mordowanie, i okradanie, i cudzołożenie, a akty przelewu krwi sięgnęły następnych aktów przelewu krwi. Dlatego kraj pogrąży się w żałobie, każdy zaś jego mieszkaniec zmarnieje wraz z dzikim zwierzem polnym i z latającym stworzeniem niebios, i nawet ryby morskie będą zebrane w śmierci.

Osobną, niezależną grupę winowajców stanowią sędziowie, którzy albo zbyt łagodnie karali mowę nienawiści, albo stawali w obronie przestępców. Myślę, że do tragicznego stanu rzeczy przyczynić się mogło poczucie bezkarności, które zdominowało te publiczne służby. Prokurator może umorzyć sprawę na korzyść przestępcy i nic mu za to nie grozi. Podobnie sędzia może uniewinnić zbrodniarza i nic mu za to nie grozi. Myślę, że powinno się to jak najszybciej zmienić. Chciałbym tutaj dodać, że i tę kwestię w Biblii opisano i wynika z niej, że sędziowie i prokuratorzy wypaczający prawo to zbrodniarze przeciwko ludności, przeciwko Bogu i przede wszystkim przeciwko sobie, bo z tego co się dowiedziałem cały ból jaki zadali niesprawiedliwymi wyrokami wróci na ich głowy, za pośrednictwem bezlitosnych piekielnych sadystów. Bardzo proszę sprawdźmy co na temat sądów i niesprawiedliwych wyroków napisano w Biblii:

Wyjścia 23:8, Przysłów 17:23; Izajasza 1:23; 5:22, 23
„Nie masz przyjmować łapówki, bo łapówka zaślepia tych, którzy dobrze widzą, i wypacza słowa ludzi prawych. (…) Niegodziwy weźmie łapówkę z zanadrza, by wypaczyć ścieżki sądu. (...)
Twoi książęta są oporni, to wspólnicy złodziei. Każdy z nich kocha łapówkę i ugania się za darami. Nie wydają wyroku na rzecz chłopca nie mającego ojca; i nawet nie dociera do nich sprawa wdowy.
(...)Biada mocnym w piciu wina i mężczyznom, którzy mają energię życiową do mieszania odurzającego napoju, tym, którzy za łapówkę ogłaszają niegodziwca za prawego i którzy prawemu odbierają prawość!

Winę za istniejący stan rzeczy ponoszą również ustawodawcy. Bardzo proszę zastanówmy się nad konkretnym przykładem z kodeksu wykroczeń:

Kodeks wykroczeń Art. 141.
Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.

To jaki wyda wyrok sędzia zależy tylko od jego widzimisię.
Uważam, że tak nie powinno być.
W prawie powinno być jasno określone kiedy stosuje się naganę, kiedy więzienie, a kiedy karę pieniężną i żadnych wyjątków nie powinno być.
Jeżeli zaś chodzi o karę pieniężną, to nie powinna ona być kwotowa, ale zależna od zarobków przestępcy.
Dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zapłacenie tysiąca pięciuset złotych przy obrotach sięgających milionów złotych, taka kara była by obrzydliwie niska i nie miała by mocy resocjalizacyjnej.
Natomiast dla osoby zarabiającej tysiąc pięćset złotych taka kara mogłaby być za bardzo dotkliwą. Myślę, że kara powinna być uzależniona od dochodów. Na przykład zamiast 1500 zł mogłaby być określona na miesięczną pensję. Taka sama zasada powinna dotyczyć również mandatów za nieprawidłową jazdę samochodem.

Kolejną, być może nie mniej znaczącą przyczyną jest dominująca religia oparta na nienawiści. I nie są to moje słowa, ale nauka najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):

Mateusza 10:34-3; Łukasza 12:51-53; Łukasza 14:26
(...)Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. (…) Czy mniemacie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Bynajmniej, mówię wam, lecz raczej rozdźwięk. Bo odtąd w jednym domu pięcioro będzie podzielonych, troje przeciwko dwojgu i dwoje przeciwko trojgu. Podzieleni będą: ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej i synowa przeciw teściowej”. „Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem.

Czytając kazania najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zauważymy, że w swoich kazaniach obrażał ludzi oraz ich wyklinał:

Mateusza 23:16, 17, 26-23, 33; Łukasza 6:24, 25; 11:46
(…) Biada wam, ślepi przewodnicy (...) obłudnicy! (…) Głupi i ślepi! (...)
(…) Ślepy faryzeuszu (…) Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przypominacie bowiem pobielane groby, które z zewnątrz wprawdzie wydają się piękne, ale wewnątrz są pełne kości zmarłych oraz wszelkiej nieczystości. Tak i wy wprawdzie z zewnątrz wydajecie się ludziom prawi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia. (…) Węże, pomiocie żmijowy (…) Biada i wam, biegłym w Prawie (…) biada wam, bogacze, gdyż w pełni odbieracie swe pocieszenie. „Biada wam, którzy teraz jesteście nasyceni, gdyż będziecie głodować. „Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, gdyż pogrążycie się w żałości i będziecie płakać.

Warto się zastanowić jak temu zaradzić bo według mojej wiedzy bycie naśladowcą najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wiąże się nierozerwalnie z byciem na szerokiej drodze wiodącej prosto do Piekła w bezlitosne ręce piekielnych sadystów. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał:

Mateusza 7:13, 14
(...)„Wchodźcie przez ciasną bramę; gdyż szeroka i przestronna jest droga prowadząca do zagłady i wielu jest tych, którzy nią wchodzą, natomiast ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia i niewielu jest tych, którzy ją znajdują.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, proszę zwrócić uwagę na fakt, że walka z mową nienawiści jest jednocześnie walką z Biblią, w której wiele przykładów mowy nienawiści znalazłem i część w tym liście ukazałem. Walka zaś z Biblią jest równocześnie walką z najszanowniejszym Bogiem Jehową oraz walką z najszanowniejszym władcą Jehoszua Masziach (Jezusem Chrystusem). W związku z tym, że są to potężne istoty duchowe, a my ludzi jesteśmy tylko prochem, możemy tylko poprosić pokornie by istoty te porzuciły drogę nienawiści i weszły na drogę miłości. Dlatego w tej kwestii postanowiłem się pomodlić do najszanowniejszego Boga Jehowy:

Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę prosić o to byś porzucił drogi nienawiści i dopomógł zrobić to samo swoim wszystkim czcicielom i w zamian zaczął chodzić najlepszymi drogami miłości i nauczył tego samego swoich wszystkich czcicieli, oraz dopomógł w ustanowieniu najlepszego najsprawiedliwszego prawa oraz w opracowaniu najlepszych procedur wprowadzania takiego prawa w czyn.
Jeżeli mogę, to proszę, błagam o to w imieniu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).

Oprócz tego postanowiłem się w podobnej intencji pomodlić do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

„Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł najszanowniejszemu Bogu Jehowie, najszanowniejszemu władcy Jehoszua Masziach (Jezusowi Chrystusowi) oraz wszystkim innym istotom porzucić drogi nienawiści a w zamian dopomógł znaleźć najlepsze, najdoskonalsze drogi miłości oraz nauczył chodzić nimi w jak najlepszy sposób, oraz dopomógł w ustanowieniu najlepszego najsprawiedliwszego prawa oraz w opracowaniu najlepszych procedur wprowadzania takiego prawa w czyn?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 638 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27 ... 64  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group