forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 18 paź 2019, 12:46

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1424 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 143  Następna
Autor Wiadomość
Post: 13 lip 2019, 14:43 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
W kontekście rozważań o prawdzie czy raczej zaprogramowanej wierze chciałbym wyróżnić dla przykładu tę definicję z wiki:

Cytuj:
Wola (psychologia)
Wola – cecha jednostek przeważnie samoświadomych, umożliwiająca i wspomagająca reagowanie, ogólne działanie i podejmowanie świadomych decyzji.

Byty niesamoświadome mogą posiadać wolę, jednak, z natury rzeczy nie są świadome jej posiadania (np. zwierzęta). Inne byty niesamoświadome (np. rośliny) nie posiadają woli, mogą jedynie reagować na zmiany.


Dla mnie ta definicja jest całkowitą bzdurą, to jest brednia, chory wymysł, FAŁSZ, nawet nie chcę sobie wyobrażać co autor miał na myśli, bo domyślam się zakorzenionych tej definicji, chorych, z mojej perspektywy, motywacji autora.

Zdaje sobie jednak sprawę, że autor czy nawet zespół autorów, którzy to wyrazili, wierzyli, nadal wierzą, że to jest prawda.

To co tu napisali jest ich pojęciem woli ale na pewno to nie jest moim pojęciem woli.

Natychmiast jest dostrzegalny tu odmienny stosunek emocjonalny autora do zwierząt, roślin czy nawet tzw. materii nieożywionej od mojego.

I dochodzę tu wciąż do tego samego punktu.

To emocje inaczej zwane memy definiują pojęcia naszych umysłów i warto tu podkreślić, że chodzi o memy, które w drodze komunikacji przenoszą się z umysły do umysłu.
Jeśli do innego umysły przeniosę odczuwane przeze mnie emocje, wyrażaniem własnych wartości i przekonań, wówczas ten umysł podobnie do mnie odrzuci tę definicję woli jako fałszywą.

Zauważcie tę sprzeczność
Cytuj:
Wolna wola – zdolność podmiotów do dokonywania wyborów bez ograniczeń ze strony różnych czynników.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolna_wola

Cytuj:
Potrzeba psychiczna, motyw – stan osoby doznającej poczucia niespełnienia (napięcie motywacyjne), czyli frustracji potrzeb, działając jako czynnik skłaniający jednostkę do podejmowania aktywności, które mogą tę potrzebę zaspokoić. Inaczej jest to odczuwalny brak czegoś, który powoduje, że podejmuje się działania zmierzające do likwidacji tego braku.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Potrzeba

Czy widzicie sprzeczność w definicji wolnej woli i potrzeby?
Bo jeśli widzicie to to nie przeszkadza tym definicjom funkcjonować obok siebie - obie jako prawdziwe, mimo, że sprzeczne.

Czy wiecie, że definicje są w rzeczywistości opowieścią o tym co czujemy?
Czy rozumiecie, że definicja rozkłada złożoną emocję na emocje prostsze a wszystko po to, żeby odbiorca informacji poprzez odebranie prostych emocji mógł dokonać ich syntezy we własnym umyśle odtwarzając wyrażony koncept?

Wyobraźcie sobie, że w waszym otoczeniu jest bardzo zimno i że to zimno wywołuje u Was uczucie bólu. Niech to będzie bardzo wielki ból z powodu zimna, które zagraża waszemu życiu. Ból zmusza Was do podjęcia działania w celu ogrzania się.

Pytania
Czy o waszym działaniu w celu ogrzania się zdecydowaliście sami czy zmusiło was do tego środowisko?
Czy ból jest przymusem?
Czy wasza reakcja na zimno różni się w zasadzie od reakcji na zimno innego dowolnego ciała materialnego, w tym w szczególności chodzi mi o tzw. materię nieożywioną?
Różni się bo wasza czynność w reakcji na zimno jest bardzo złożona a czynność kamienia w reakcji zimno bardzo prosta?

To zauważcie złożona czynność jest przymiotem złożonych ciał.
I wiecie co? Wasza reakcja na zimno wywołana uczuciem bólu jest u podstaw taką samą reakcją materialnego ciała na zmienne czynniki środowiskowe jak reakcja kamienia.

Ale powiem Wam coś jeszcze.
Kamień czuje tak jak Wy czujecie i jest świadomy, tak jak Wy jesteście.
Wszelka materia jest świadoma.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lip 2019, 17:07 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
Pomyślałem sobie, że urozmaicę mój wątek.

Postanowiłem wytłumaczyć szanownemu dziadostwu skąd biorą się sprzeczne ideologie polityczne i dlaczego tak się wzajemnie nie znoszą - OBRAZKOWO.

Dziadostwo się nie uczy, dziadostwo nie chce się uczyć, dziadostwo lubi nauczać, dziadostwo kocha prawić swoje morały czyniące z ziemi piekło
Ale obrazkowo może coś do dziadostwa przemówi.
Czy też nie?

Zatem sprzeczne ideologie społeczno-polityczne:

Cytuj:
Indywidualizm – zasada filozofii politycznej i etyki, zgodnie z którą jednostka ludzka uznawana jest za najwyższe dobro. Przeciwieństwem indywidualizmu jest kolektywizm.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Indywidualizm

Cytuj:
Kolektywizm – pogląd przeciwstawny indywidualizmowi, traktujący wspólnoty, grupy i zbiorowości jako elementarne jednostki społeczne. Kolektywizm uznaje kolektywy za istotniejsze od jednostek – w kolektywizmie cele i dobro kolektywu przeważają nad celami i dobrem jednostek.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolektywizm

Załącznik:
1czlowiek.jpg
1czlowiek.jpg [ 222.06 KiB | Przeglądany 239 razy ]


Załącznik:
1wolf.jpg
1wolf.jpg [ 202.06 KiB | Przeglądany 239 razy ]


Załącznik:
1chicken.jpg
1chicken.jpg [ 164.29 KiB | Przeglądany 239 razy ]


Załącznik:
1czlowiek-.jpg
1czlowiek-.jpg [ 95.01 KiB | Przeglądany 239 razy ]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lip 2019, 17:30 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
A jeszce przy okazji postawę pytanie, kiedy twórcy Wikipedii dojdą wreszcie do wniosku, że należy przestawiać kilka alternatywnych definicji jednego pojęcia, ze szczególnym naciskiem na przestawienie definicji sprzecznych?

Kiedy zrozumieją, że to jest dobre, słuszne i daje szansę na dalszy rozwój?

Kiedy dziadostwo pojmie wreszcie, że państwowa szkoła i państwowy program nauczania to nie żadne niesienie kaganku oświaty tylko nakładanie umyslom kagancow?

Nigdy, bo dziadostwu pojąć się tego nie opłaca?
Tfuuu! Dziadostwo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lip 2019, 22:36 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
Przyszło mi na myśl dziedziczenie

Cytuj:
Dziedziczenie – wejście spadkobiercy lub kilku spadkobierców (będące skutkiem zdarzenia prawnego – śmierci osoby fizycznej) w sytuację prawną spadkodawcy polegającą w szczególności na nabyciu praw i obowiązków majątkowych, których podmiotem był spadkodawca.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziedziczenie_(prawo)

pierwotnie mienia i od razu zacząłem poszukiwać analogii w świecie zwierząt, zastanawiać się jaką konkretną funkcję stadną spełnia dziedziczenie i jak silnie musi być zakorzenione w naszym instynkcie ale przeszedłem płynnie do myślenia o tym inaczej jak o dziedziczeniu emocji panujących w umysłach naszych wychowawców, jak o dziedziczeniu konceptów umysłowych swojego najbliższego otoczenia.

Pomyślałem także o dziedziczeniu wytworów cudzej pracy i o związanych z tym klasach koncepcyjnego myślenia.

Spróbujcie wyobrazić sobie umysłowość robola, człowieka który stoi 8h przy maszynie i powtarza te same cykliczne czynności.
O czym myśli w pracy, po pracy, co czuje, o czym decyduje?

Jako przeciwieństwo robola wyobraźcie sobie umysłowość kapitalisty albo polityka.
Przyjmijmy, że kapitalista ma pod sobą bardzo wiele i koncepty, które rozwija w zarządzaniu, stają się ogromnie złożone.
Przyjmijmy, że polityk jest TOP przez co budzi ogromne zainteresowanie a za tym przyciąga całą masę rywali intelektualnych, którzy podejmują z nim walkę ideologiczną, której musi sprostać.
Spróbujcie wyobrazić sobie umysłowość Kaczyńskiego, Solorza, Tuska, Czarneckiego.

Chciałoby się powiedzieć:
Nie ma takiej siły na Ziemi i w Niebie, która mogłaby sprawić, żeby potomstwo z klasy robotniczej rozwinęło się umysłowo ponad potomstwo klasy właścicieli i rządzących, bez względu na predyspozycje genetyczne.
Dziecko robola musi zostać robolem a dziecko kapitalisty kapitalistą ze względu na odczuwane emocje odziedziczone po rodzicach i rozwijane na tej bazie koncepty.

Na szczęście Natura nie zna granic i wciąż je narusza.

Czy pisałem już o tym jakie prawo nadejdzie, kiedy w społeczeństwie przestaną dominować dziadowskie małpy?

Otóż
Egzekucji podlega własność publicznie jawna i opodatkowana podatkiem określanym jawnie w demokracji bezpośredniej.

I niech jaka małpa podejmie się PRZYMUSOWEJ egzekucji własności niejawnej i nieopodatkowanej, wtedy spotka ją gniew boży.

Ale to dopiero w przyszłości.
Bo na razie mamy prawo dżungli.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lip 2019, 9:47 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
Jest tu taki człowiek, który pisze w stopce, że religia jest obrazą wszystkiego. Ciężki zarzut w kontekście istnienia 5000 odmian religii na świecie. Podejrzewam główną motywacją autora tej stopki jest postać Boga, głoszona konieczność podporządkowania się jego woli jak również zapowiedź nagrody dla tych, którzy będą ulegli i kary dla tych, którzy będą się sprzeciwiać.
Cytuj:
Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację między różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską a społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult, rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).
Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości – chęci zbliżenia się d, sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.
W 2012 roku 59% ludzi uważało się za osoby religijne, 23% nie, a 13% deklarowało ateizm.
Według różnych szacunków istnieje od 4200 do 10 000 religii. Samych wyznań chrześcijańskich jest ok. 41.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia

Skupmy się na „systemie wierzeń i praktyk” określając go systemem moralnym.
Autor stopki także posiada własny system moralny, własny system wierzeń i praktyk i nie okrada innych bo wierzy, że kradzież jest zła. W tej stopce nie chodzi zatem o sam system wartości, poglądów i przekonań osób religijnych, bo autor też go posiada lecz o jego źródło.

Osoby religijne sądzą, że to czego chcą i to co uznają za dobre, za dobre, słuszne i sprawiedliwe uznaje ich wirtualny Pan, którego nie potrafią opisać poza tym, że jest wszechmogący, któremu muszą się podporządkować.

Osoby niereligijne własne systemy moralne, wartości i przekonania tłumaczą zaprogramowanymi instynktami, Naturą, zdolnościami przetrwania i rozwoju.

Ale zastanówmy się czy naprawdę jest taka zasadnicza różnica pomiędzy przekonaniami.
Ja to uznaję za dobre, słuszne i sprawiedliwe, bo przeze mnie przemawia Pan Bóg.
Ja to uznaję za dobre, słuszne i sprawiedliwe, bo przeze mnie przemawia Natura.
????

Jedni myślą o źródle zasad moralnych jak o prawach przyrody a drudzy spersonifikowali sobie prawa przyrody w osobie wirtualnego Pana. Czy to nie to samo?

Coś Wam wyjaśnię.
Bóg, Natura, Rzeczywistość – to są synonimy.

Co prawda jedni wyobrażają sobie to jako osobę, inni jako prawo, jeszcze inni jako wszystko co istnieje ale w gruncie rzeczy te pojęcia mają to samo znaczenie.

Bóg to alegoria Natury.

Dodam jeszcze, że podobnie do autora stopki kiedy słyszę wygłaszane przez hierarchę katolickiego „Pan powiedział” też mi idą ciarki po plecach i sobie przypominam jak bardzo nie jestem katolikiem, ale potem przypominam sobie „Pan Prezydent powiedział”, „Pan Premier powiedział”, „Pan Właściciel powiedział” itd. i sobie przypominam jak bardzo osoby niereligijne skore są do odtwarzania tej samej hierarchii, którą buduje kościół katolicki z nieomylnym papieżem na szczycie.
Nie sądzę, żeby jakakolwiek religia obrażała cokolwiek.
Żadna prawda uniwersalna o świecie i naszej egzystencji nie istnieje.
Prawdziwe staje się to, co sami uznamy za prawdę a każdy z nas wybiera sobie to co dla niego jest prawdziwe.
Ludzie religijni na żaden sposób nie są gorsi od ludzi niewierzących w Boga, czy może nie personifikujących sobie Natury w postaci Boga, oni tylko są inni. Religia to jedynie kolejny wariant kultury jakich jest nieskończoność.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lip 2019, 10:36 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
Korzystając z tak wielkiego zainteresowana moimi poglądami i z dostępności tego wątku, który w końcu zostanie skasowany, postanowiłem wyrazić jeszcze swój pogląd polityczny.

Jaką wielką krzywdą dla społeczeństwa i indywidualnych ludzi jest państwowy program nauczania!
Jaką wielką krzywdą dla społeczeństwa i indywidualnych ludzi jest ujednolicanie dostępnych koncepcji!

Dla rozwoju umysłu ograniczenie puli dostępnych memów jest tym samym co dla rozwoju organizmu ograniczenie puli dostępnych genów

Cytuj:
Erozja genetyczna – proces zmniejszania się puli genowej populacji, utrata różnorodności genetycznej, czyli eliminacja rzadkich alleli na skutek dryfu genetycznego i inbredu.

Skutkiem erozji genetycznej jest mała zmienność genetyczna, a ta z kolei odpowiada za pogorszenie zdolności gatunku lub populacji do zachowania w przypadku zmian w środowisku, wzrasta specjalizacja i wrażliwość na zdarzenia losowe, maleje zdolność do rekolonizacji przywróconych siedlisk. Utrata zmienności genetycznej oznacza też stratę zależnej od niej zmienności fenotypowej – zanik zmienności morfologicznej, ras i odmian[8]. W niewielkich populacjach utrata różnorodności genetycznej może prowadzić do spadku dostosowania i ostatecznie do wymarcia.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Erozja_genetyczna

Jak ja się bardzo nie godzę na państwowy system oświaty to nie mam słów.

O programie nauczania ma stanowić nauczyciel a nie państwo, czyli zgrupowanie tajnie wybranego dziadostwa.
Nauczyciel decyduje czego i jak naucza tak jak kiedyś krawiec decydował co i jak szyje, zanim zrobione z niego najemnego pracownika wielkiego koncernu.

Nie ma przy tym absolutnie znaczenia co nauczyciel sam uzna za słuszne dla własnego programu nauczania i za jaką naukę zechcą zapłacić uczniowie i ich rodzice.
Może to być nauka czarów z tytułem czarodzieja.

W nauczaniu muszą istnieć sprzeczne koncepcje, niespójne znaczeniowo pojęcia, alternatywne definicje i wszystkie przedstawiane jako prawda objawiona.
To jest absolutnie konieczne dla rozwoju umysłów.

Szkoła nie może być w żadnym razie darmowa, tj. finansowa ze skarbu państwa.
Szkoła jak wszystko inne musi być płatna.
Państwowa szkoła to tuba propagandowa sfinansowana z krwawicy roboli, która służy rozwinięciu totalnej dominacji człowieka nad człowiekiem.

Każdy musi zapłacić za swoją edukację, tak jak każdy musi zapłacić za cudzą kromkę chleba i będzie to dla dobra płacącego, bo zapłata za naukę i trud z tym związany jest czynnikiem rozwoju.
Przypomnę, że w moich postulatach robol bez żadnego mienia nie płaci żadnego podatku i uzyskuje dochody podatkowe z podatku od własności płaconego przez właścicieli bezpośrednio do portfeli roboli z pominięciem skarbu państwa. Kasę z podatku robol może wydać na własną i własnego dziecka edukację, może ale nie musi, ponieważ każdy ze swoją kasą robi co chce i wszystkim wara od tego.
Robol pieniądze z podatku płaconego przez właścicieli może wydać na wódkę i papierosy i nic na naukę własnego dziecka a to dlatego, że po przelaniu kasy do portfela robola ta kasa jest jego, tylko jego i tylko on decyduje co z nią zrobi. Nie urzędnik, nie ksiądz, nie prezydent ani Bóg, lecz sam robol decyduje co ze swoim zrobi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lip 2019, 11:56 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
Wrócę do własności czynności wytwórczych, czyli mówiąc wprost do własności ruchu na wzór i podobieństwo własności materii.

Wielu tu wyrażało zdziwienie jak mogę proponować własność prywatną czynności w czasie analogicznie do własności materii w przestrzeni.

Chciałbym zaproponować rozważenie co leży u podstaw ustanowienia przez nas własności prywatnej materii?
Przyjmijmy, że chodzi o wodę ze źródła wybijającego w górach.
Po co nam właściciel wody skoro każdy z nas może pójść do źródła i się napić?

Okazuje się, że zasób wody jest ograniczony i łatwo go zniszczyć, podejmując go w niezorganizowany sposób.
Okazuje się, że własność prywatna wody buduje taką organizację społeczną wykorzystania zasobu, która nie niszczy, nie marnotrawi i ogranicza wyzysk zasobu.
Z własnością prywatną zasobu wody, każdy z nas uzyskuje po szklance wody. To niewiele, minimum chciałoby się więcej ale każdy z nas za pracę tę szklankę wody ma a mógłby jej nie mieć wcale.

Ruch obok materii jest alternatywnym źródłem energii, zasobem niezbędnym do życia i dlatego proponuję rozważyć czy z wyzyskiem ruchu nie mamy dokładnie tej samej sytuacji co z wyzyskiem materii.

Przyjmijmy, że ktoś dostrzega, że oprócz wody ze strumienia można czerpać energię jego strumienia, że można odebrać mu ruch. Ktoś postanawia zbudować tamę, zbiornik i przepuścić wodę przez turbinę. Wody nie odbiera, wody nie chce, dalej można ją wypić ale już za turbiną kiedy odejmie jej energię ruchu.

Ale nie ma działania bez konsekwencji, zbiornik, tama, turbina zmieniają istotnie jakość wody. To nie jest już ta sama materia, która wypada ze skał, co natychmiast widać po zmętnieniu wody w szklance i czuć po jej zapachu.

W innym poście piszę o przekształceniu ruchu i materii.
Otóż nie ma takiego wpływu na ruch, który nie zmieniałby samej materii.

Dlaczego ruch podobnie jak materia powinien mieć swojego właściciela?

Bo to zasób energii od którego jesteśmy zależni egzystencjalnie, który tak samo łatwo zniszczyć, zmarnotrawić, wyzyskać nie czerpiąc z niego właściwie, którego przemiana może prowadzić do zniszczenia niezbędnej nam materii.

Nie można nastawiać wiatraków licząc bezmyślnie, że ich istnienie nic nie zmienia.
Wkrótce okaże się jak bardzo zmieniają nasze środowisko.
Nie można systemowi odebrać ruchu nie licząc się ze zmianą systemu.
Każda zmiana czynności systemu zmienia cały system.

Nie można rzece odebrać prądu nie licząc się ze zmianą całej rzeki, tj. ze zmianą materii rzeki, od której jesteśmy przecież zależni tak samo jak od ruchu wody.

Oczywiście zdaje sobie sprawę z ograniczeń dla wszystkich jakie zrodziłaby własność prywatna ruchu, własność prywatna czynności wytwórczych ale zdaje sobie przede wszystkim sprawę z korzyści zorganizowanego czerpania zasobu energii.

Odrębną kwestią już ekonomiczną jest zależność członków społeczeństwa od właścicieli zasobów energetycznych – materii i ruchu.
Dla rozwiązania problemu nadmiernej dominacji właścicieli nad pozostałymi członkami społeczeństwa, która prowadziłaby niższe klasy społeczne do braku dostępu do zasobów energetycznych, proponuję podatek WYŁĄCZNIE od mienia, określany jawnie w demokracji bezpośredniej, przelewany w zasadniczej części bezpośrednio z majątków właścicieli do majątków pracowników najemnych z pominięciem skarbu państwa.
Ten podatek i dochód podatkowy robotnika miałby regulować dostępność niskich klas społecznych do zasobów energetycznych.
W założeniu nie może istnieć żaden inny podatek oprócz podatku od własności.
Robotnik bez żadnego mienia nie może płacić żadnego podatku a jedynie powinien uzyskiwać dochód podatkowy od właścicieli.

Jeszcze raz może przypomnę wszystkim, że hardware to materia a software to ruch.
W gruncie rzeczy ustanowiliście już prawo własności ruchu ale zrobiliście to nieświadomi tego co czynicie, czego dowodem jest to, że własność ruchu nazywacie własnością niematerialną.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lip 2019, 12:29 
Offline

Rejestracja: 04 gru 2015, 18:23
Posty: 4051
Tron mi spadł, Stellar jeszcze bardziej.
Polska giełda padła na pysk.
Pojechali roboli na 100 baniek.
I myślisz, że zapłacą od tego podatek?

Se podobne do Ciebie filozofy znalazły sposób na życie.
A ić!

_________________
biada temu kto nie żyd i nie kocha Owsiaka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lip 2019, 13:31 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
polar pisze:
Tron mi spadł, Stellar jeszcze bardziej.
Polska giełda padła na pysk.
Pojechali roboli na 100 baniek.
I myślisz, że zapłacą od tego podatek?
Se podobne do Ciebie filozofy znalazły sposób na życie.
A ić!


Myślę, że kto nie ujawni mienia i nie zapłaci podatku od własności okreslanego jawnie w demokracji bezpośredniej tego własność nie zostanie uznana

Możnaby rzec nawet, że w przyszłości własność niejawna I nieopodatkowana nie będzie istnieć a kto podejmie próbę przymusowej egzekucji czegoś, czego nie ma, ten będzie zloczynca i jak zloczynca i desteuktor będzie potraktowany.

W prostulowanym przeze mnie modelu jest księga kapitału a w niej wszystkie świadectwa własności. Czego w niej nie ma tego po prostu nie ma.
Każde świadectwo podlega wycenie przez wszystkich, którzy mają oszczędności żeby zaproponować odkupienie siwiadectwa.
Wartosc z wyceny jest podstawą opodatkowania i postawa automatycznego debetu środków pieniężnych.
Podatek jest algorytmem, płaci się automatycznie, nie masz żadnego wyboru.
Nie starczy Ci kasy na podatek, różniez tej z debetu to trqicsz atumatycznie świadectwo własności na rzecz tego, który wycenil je najwyżej.
Do Ciebie płynie kasa z wyceny i pójdzie na spłatę debetu jeśli natychmiast nie kupisz innej własności.
Debet będzie się zminejszal i pożeral dostępne środki w tempie 1/10 twoich ostatniorocznych przepływów.

Ponadto postuluje zniesienie osobowości prawnej, podobnie jak pełnomocnictwa także ani Ty ani nikt inny nie wykreci się od podatku.
Znaczy może ale wszystko sprzedajac, bowiem tylko ludzie bez żadnego mienia nie płacą żadnego podatku a jedynie uzyskują dochód podatkowy.

I jeśli się zastanawiasz czy wejde w twój model państwowy, gdzie wszystko staje się państwowe i kapitalistow zastępuje 1 sekretarz państwa, byc może Polar - to odpowiadam, że nigdy.

Ja walczę ze scentralizowaniem władzy człowieka nad człowiekiem na poziomie prywatnych koncernów a Ty proponujesz w zamian utworzenie centralnego koncernu państwowego???

NIGDY!!!
To już po moim trupie!

Własność państwowa i skarb państwa to chore idee, które prowadzą do katastrofy społecznej.

Państwo jest tylko dla ustanowienia prawa nawet nie dla jego egzekucji ale w żadnym wypadku dla działalności gospodarczej.
Kazdy człowiek musi się sam wyzywic.
Jesli odbierzesz człowiekowi zdolność samodzielnego zaspokojenia potrzeb to tak jakbyś go zabił.

Dla własności państwowej i sekretarzy, którzy chcą przejąć władzę kapitalistow KATEGORYCZNIE NIE!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lip 2019, 13:57 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1074
polar pisze:
Tron mi spadł, Stellar jeszcze bardziej.
Polska giełda padła na pysk.
Pojechali roboli na 100 baniek.
I myślisz, że zapłacą od tego podatek?
Se podobne do Ciebie filozofy znalazły sposób na życie.
A ić!


Ponadto polar tylko Ci się zdaje, że jako sekretarz, Pan i władca mógłbyś rozwiązać cudze problemy.
To jest urojenie. Każdy musi rozwiązać wszystkie swoje problemy sam a rozwiązywanie ich jest dla każdego jego ścieżką rozwoju.
Człowiek musi cierpieć, musi się bać, musi czuć uapdek nadziei aż wreszcie zbodowac samodzielne rozwiązanie, żeby nabrać wyższych wartości.

Gdybys znalazł nawet jakiś cudowny sposób na to, żeby wszystkim bez wysiłku zapewnić wikt I opierunek, a nie znajdziesz, to szybko zorientowałbys się, że wykształciles istoty głupie, niemoralne, chore, brzydkie i niezdolne do samodzielnego przetrwania.

Tego chcesz?
Zredukowani ludzie w zamian za stanowisko samca alfa?

Ja w takim świecie nie chce żyć.

Może już nie pamiętasz jakie w komunie panowały prymitywizm i brzydota?

I to Ci chodzi żeby milion ludzi ustwilo się w równych rzędach i szeregach i wafel z ich rozwojem?

Ja chcę świata, w którym każdy będzie rozwinięty.
Nie potrzebuję władzy nad ludźmi tylko ludzi bardzo rozwiniętych, którzy zaczną tworzyć rzeczywistości o jakich mi się nawet nie śniło.
Proponuję opanuj w sobie żądze władzy i pomyśl trzeźwo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1424 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 143  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group