forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 09 gru 2023, 16:49

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 706 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 67, 68, 69, 70, 71
Autor Wiadomość
Post: 16 paź 2023, 15:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 485
jacek kwaśniewski 27 dzień 12 miesiąc 14 rok według EA

EA – era arytmetyczna

Do prezydenta, najszanowniejszego pana Andrzeja Dudy.

Kolejny aneks do listu wcześniej wysłanego.

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., w swoich publicznych wystąpieniach namawiał pan wielokrotnie do wzięcia w wyborach i referendum a ja pomimo tego, że chciałem w nich wziąć udział, udziału wziąć nie mogłem za sprawą złośliwości reżimowych urzędników co sprawia, że nie spełniły one wymogu powszechności, o którym pisze wprost w prawie najwyższym naszego kraju czyli w Konstytucji. Bardzo proszę sprawdźmy w Konstytucji czy piszę prawdę:

Art. 96. Wybory do Sejmu i skład Sejmu
1. Sejm składa się z 460 posłów.
2. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.

Art. 97. Wybory do Senatu i skład Senatu
1. Senat składa się ze 100 senatorów.
2. Wybory do Senatu są powszechne, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym.

A teraz zapoznajmy się z tym co prawnicy napisali na temat powszechności wyborów:

Co oznacza, że wybory są powszechne?
Wybory są powszechne wtedy, gdy są dostępne dla każdego, kto ma prawo wziąć w nich udział, czy to jako kandydat, czy to jako wyborca. Powszechność zakłada jak najmniej barier, ale nie jest równoznaczna z brakiem ograniczeń, choć te muszą być uzasadnione, akceptowalne i powszechnienie znane.

Ja teoretycznie miałem pełne prawo do wzięcia udziału w wyborach ale w nich wziąć udziału nie mogłem bo z powodu winy reżimowych urzędników nie posiadam dowodu osobistego ani żadnego innego prawnie uznawanego dokumentu, który mógłby poświadczyć moją tożsamość.
O zaistniałej sytuacji poinformowałem dostatecznie wcześnie zarówno pana, jak i Premiera jak i Ministra MSWiA jak i Wiceprezesa Rady Ministrów. Okazało się jednak, że tak prosta i prozaiczna sprawa jak wydanie przyzwoitego dowodu osobistego zgodnego z prawdą i moim sumieniem to rzecz przekraczająca zdolności intelektualne reżimowych urzędników. Moje urzędowe pisma napisane do władz najwyższych naszego kraju przyniosły niepożądany dla mnie i przyzwoitości efekt. Dostałem pismo, które z upoważnienia Prezydenta miasta Krakowa podpisał najszanowniejszy pan Bogusław Kośmider III Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa.
Bardzo proszę zapoznajmy się z kluczowym dla sprawy fragmentem tego urzędowego pisma:
„Pragnę jeszcze raz podkreślić, że nie jest możliwe wydanie dowodu osobistego z datami obliczonymi według Pana autorskiego sposobu, a ewentualne złożenie wniosku o wydanie takiego dowodu zakończy się wydaniem decyzji administracyjnej o odmowie wydania dowodu osobistego...”

Reżimowi urzędnicy dali mi w tym piśmie jasno do zrozumienia, że nie liczą się ani z prawem ani z sprawiedliwością i pośrednio chcą mnie przymusić do akceptacji dokumentów państwowych trwale za pomocą kościelnych, rzymskokatolickich dat połączonych z kłamstwami dotyczącymi dnia narodzin Chrystusa i kultem Boga Janusa. Ja, jako były ateista a obecnie wierzący w Bogów teista nie widzę najmniejszego racjonalnego powodu, z powodu którego miałbym brać udział w kościelnym kłamaniu na temat dnia narodzin Chrystusa. Wprost przeciwnie, widzę tysiące, miliony logicznych dla mnie powodów dla których nie chcę się zgodzić do wzięcia udziału w tej odrażającej, heretyckiej mistyfikacji. Niedawno oglądałem film, w którym zauważyłem wiele analogii do zaistniałej sytuacji. Film ma tytuł 'Sprawa się rypła'. Pomyślałem więc sobie, że poproszę sztuczną inteligencję ChatGPT by do potrzeb tego listu otwartego streściła mi film, ale się okazało, że tylko straciłem czas, ale by nie był on bezpowrotnie stracony proszę spróbujmy wyciągnąć z tego zdarzenia konstruktywne wnioski. Zadałem SI pytanie:

Najsz :) Czy wiesz o czym jest polski film Sprawa się rypła?

ChatGPT
Tak, oczywiście! "Sprawa się rypła" to polski film komediowy z 2019 roku w reżyserii Bartosza Prokopowicza. Film ten opowiada historię dwóch mężczyzn, którzy postanawiają zorganizować własne śluby gejowskie, aby uniknąć służby wojskowej. Główne role w filmie zagrali Mateusz Więcławek i Bartosz Bielenia. "Sprawa się rypła" jest kontrowersyjną komedią, która porusza temat społeczny i polityczny dotyczący praw osób LGBT+ w Polsce. Film spotkał się z różnymi reakcjami i debatami, ale zdobył też pewne uznanie za odważne podejście do tematu.

ahmadeusz
Mam na myśli inny film, wcześniejszy dotyczący setnych urodzin.

ChatGPT
Przepraszam za zamieszanie. Wydaje się, że masz na myśli film "Sprawa się rypła" z 1973 roku w reżyserii Kazimierza Kutza. Ten film to czarna komedia satyryczna, która skupia się na jubileuszu setnych urodzin głównego bohatera, Aleksandra Hrabskiego, granego przez Gustawa Holoubka. Film ten jest znany z błyskotliwego humoru i krytyki społecznej oraz politycznej, charakterystycznej dla twórczości Kazimierza Kutza. To klasyka polskiego kina, która jest doceniana za swoją inteligencję i zabawne spojrzenie na różne aspekty życia społecznego.

ahmadeusz
Mam na myśli film z tak zwanego 1984 roku.

ChatGPT
Dzięki za dodatkowe informacje. Teraz rozumiem, o który film chodzi. "Sprawa się rypła" z 1984 roku to polska komedia w reżyserii Janusza Kondratiuka. Film ten jest kontynuacją popularnego "Czterdziestolatka" z 1974 roku. Głównym bohaterem jest Wacław Kowalski, który obchodzi swoje setne urodziny. Film opowiada o różnych przygodach i ekscentrycznych sytuacjach związanych z tym wydarzeniem, a także ukazuje różnice pokoleniowe i kulturowe w Polsce. "Sprawa się rypła" jest znana z charakterystycznego humoru oraz z tego, że jest kontynuacją losów postaci znanych z poprzedniego filmu. To również klasyczna produkcja polskiego kina komediowego z tamtych czasów.

ahmadeusz
Chodzi mi o film Janusz Kidawy.

ChatGPT
Przepraszam za wcześniejsze nieporozumienie. Film "Sprawa się rypła" z 1984 roku to rzeczywiście polska komedia w reżyserii Janusza Kidawy. W filmie występują znani aktorzy, takie jak Stanisław Tym, Bogusław Linda, czy Bożena Dykiel. Film opowiada historię jubileuszu setnych urodzin pewnego mężczyzny i jest znany z humoru oraz zabawnych sytuacji. Stanowi część kultowej komedii telewizyjnej "07 zgłoś się". To jedna z popularnych produkcji w polskim kinie komediowym. Dziękuję za cierpliwość i dodatkowe informacje!

Ahmadeusz

Możesz streścić ten film?

ChatGPT
Oczywiście, oto krótka fabuła filmu "Sprawa się rypła" z 1984 roku:

Film rozpoczyna się od przygotowań do setnych urodzin głównego bohatera, Władysława Serafina. Władysław jest niezwykle energicznym i radosnym staruszkiem, który obchodzi swoje stulecie. Jego przyjaciele, rodzina i cała społeczność przygotowują się do wyjątkowej uroczystości.

W miarę jak przygotowania trwają, pojawia się wiele różnych postaci i wydarzeń, które wprowadzają wiele humorystycznych i niecodziennych sytuacji. Na przykład, różni członkowie rodziny przybywają na uroczystość, a każdy z nich ma swoje własne zwariowane problemy i tajemnice. Ponadto, różne grupy społeczne i interesujący sąsiedzi Władysława również biorą udział w jubileuszu, co prowadzi do jeszcze większego zamieszania.

W miarę jak uroczystość się zbliża, pojawiają się liczne niespodzianki, a Władysław Serafin okazuje się być jeszcze bardziej witalny i optymistyczny niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Film koncentruje się na humorystycznych sytuacjach, różnorodnych charakterach i relacjach między postaciami, a także na jubilacie, który sprawia, że wszyscy wokół niego nabierają optymizmu i radości z życia.

"Sprawa się rypła" to komedia pełna zabawnych momentów, a także przemyśleń nad życiem, starością i ludzkimi relacjami. Film ten jest znany z wyjątkowego poczucia humoru i klasycznym stylem polskiej komedii.

Powyższa rozmowa jest dowodem na to, że Sztuczna Inteligencja potrafi zmyślać, konfabulować, kłamać i robić to potrafi w sposób logiczny i przekonujący. Niedawno miałem podobne filmowe zdarzenie z sztuczną inteligencją Ding. Wypytywałem ją o programy wykorzystujące sztuczną inteligencję do obróbki filmów i zdjęć. Dostałem odpowiedź i poprosiłem go o to by podał mi jakiś link do filmu, w którym rekomendowany program był wykorzystywany i dowiedziałem się, że takim filmem jest 'Film balkonowy', który opowiada o życiu malarza Beksińskiego i jego rodziny. Ja film znałem podobnie jak znałem osobiście Tomka Beksińskiego, który kiedyś nagrał mi filmy Manty Pythona w jego tłumaczeniu i z jego głosem lektorskim. Człowiek głupi, który nie zna się na filmach mógłby uwierzyć w tę jawną konfabulację programu Ding, ale ja oba filmy widziałem nie dałem się nabrać i napisałem Dingowi, że 'Film balkonowy' jest zupełnie o czym innym i przesłałem mu fragment recenzji a on mi na to, że są dwa filmy pod tym samym tytułem, jeden z jednego roku a drugi z innego i podał mi linki do dwóch ponoć różnych Filmów Balkonowych o różnych datach wydania. Kliknąłem w linki i oba prowadziły do recenzji tego samego Filmu Balkonowego, który ja widziałem i którą to recenzję Dingowi przesłałem i napisałem to Dingowi a Ding na to, że ta rozmowa robi się dla niego nieprzyjemna i poinformował, że zakończył konwersację. Nie miałem już możliwości jej kontynuacji.
Lekcja z tego wypływa taka, że absolutnie nie można ufać obecnie dostępnym sztucznym inteligencją bo mogą kłamać, mataczyć, zmyślać i na dodatek robić to potrafią w sposób przekonujący, logiczny, ale merytorycznie błędny. Zauważyłem jednak, że są dziedziny, w których SI potrafi podawać dokładne i merytorycznie poprawne odpowiedzi, ale by o tym wiedzieć to trzeba dokładnie temat znać a i tak dobrze postarać się skonfrontować zdobyte materiały z tekstami źródłowymi by uniknąć kompromitujących pomyłek.

Powróćmy myślami do filmu 'Sprawa się rypła'. Główną bohaterką jest babcia Kornelia, która na tydzień przed swoimi setnymi urodzinami zmarła. Film wyreżyserował Janusz Kidawa, scenariusz jest na motywach sztuki Ryszarda Latki 'Tato, tato, sprawa się rypła'. Wkrótce po pogrzebie do rodziny babci Kornelii przyszła urzędniczka i mówi, że ma prezenty dla babci, 2000 zł, radziecki zegarek... Głowa rodziny początkowo mówiła, że babcia zmarła, ale jak usłyszała o prezentach to zmieniła zdanie i zaczęła kłamać, że babcia jest w Kalwarii i przyjęli w imieniu babci prezenty, ale to nie koniec. Pojawiła się za jakiś czas prasa a rodzina brnęła w kłamstwo. Jednego członka rodziny, mężczyznę w podeszłym wieku przebrali za babcię. Artykuł się ukazał w prasie, ale ktoś życzliwy napisał prawdę na temat tego co się dzieje i wydawało się, że wszystko się wyda, że będzie jakieś sprostowanie, ale nic z tych rzeczy. Pomimo, że o mistyfikacji wiedziała już władza miejscowa, miejscowe organy ścigania to sprawę postanowiono zatuszować i na dodatek babcią Kornelią zainteresowały się władze najwyższe kraju i telewizja. Zorganizowano uroczystość, w trakcie której na oczach wszystkich oficjeli sprawa się wydała. Ktoś z premedytacją upił członka rodziny i on zrzucił kobiecy strój i zaczął mówić, że jest mężczyzną a babcia nie żyje lub coś w tym stylu. Nastąpiła konsternacja. Władze najwyższe z przedstawicielami telewizji zaczęły się naradzać. Złapali człowieka udającego babcię Kornelię, przebrano go z powrotem za kobietę i przywiązano do krzesła i dokończono uroczystość, którą na cały kraj nadała telewizja. Osoby najbliższe znały prawdę na temat 100 urodzin babci Kornelii, że nie żyje, że ta uroczystość to oczywista mistyfikacja ale już zdecydowana większość społeczeństwa sobie z tego sprawy nie zdawała.
Ktoś naiwny nie znający dziennikarzy czy wiarygodności telewizji polskiej mógłby uwierzyć w to co widział i słyszał. Piszę to wszystko bo dostrzegłem wiele analogii pomiędzy datami tak zwanej 'naszej ery' na niby zaczynającej się od dnia narodzin Chrystusa a tak naprawdę krążącej wokół Boga Janusa a mistyfikacją z filmu 'Sprawa się rypła'. Osoby znające się na kalendarzach, historii, chronologii, Biblii, doskonale muszą wiedzieć, że to jedna wielka mistyfikacja nie mająca absolutnie nic wspólnego z prawdą i nauką ale zdecydowana większość osób używających chrześcijańskiej rachuby kłamstw o oszustwie nie zdają sobie sprawy, a skala oszustwa może być różna. Jeżeli chodzi o daty współczesne, powstałe już za funkcjonowania naszej ery to daty te obdarzone są podobną, ale nieznaną skalą błędu i może to być około 100 lat.
Inaczej jest z datami wydarzeń, o których wiemy, że się wydarzyły, ale nie wiemy kiedy bo żadne dokumenty dotyczące dat się nie zachowały i mogło w ogóle nie być takich informacji bo był czas w historii ludzkości, że ludzie nie przywiązywali takiej wagi do czasu jak dziś. Mało tego, dziś też mogą istnieć na ziemi społeczności, które mogą nie używać zegarków i kalendarzy:

„Plemię poza naszym czasem.
Okazuje się, że czas nie jest tak mocno zakorzenioną uniwersalną ideą, jak dotąd sądzono. W Amazonii żyje bowiem plemię Amondawa, w którego języku nie ma nawet określenia na czas...”

Proszę wyobraźmy sobie, że jacyś wyjątkowo głupi członkowie podobnego plemienia zostają chrześcijanami i do opowieści plemiennych sięgających lat pradawnych przypisują daty wzięte z chrześcijańskiej rachuby kłamstw. Daty te mogą być obarczone różną skalą błędów i doskonale wiedzą o tym znawcy chrześcijańskiego kalendarza, że tak jest z wielką liczbą dat chrześcijańskich i więcej jest dat o różnej skali błędu niż tych o jednej skali błędu z czasów gdy chrześcijańska herezja zyskała popularność. Konkretne przykłady planuję podać w książce zatytułowanej 'Największe, najbardziej powszechne kłamstwo naukowe w znanej mi historii ludzkości', nad którą pracuję i planowałem ją wydać, ale z powodu reżimowych urzędników harmonogram moich prac został mocno zakłócony ale nie tylko to zostało zakłócone. Planowałem wziąć udział w referendum
i okazało się że zarówno wybory i referendum nie były powszechne dlatego, że nie mogłem w nich wziąć udziału za sprawą kryminalistów i zbrodniarzy, którzy nie chcą wyrobić mi zgodnego z prawem, przyzwoitością i moim sumieniem dowodu osobistego, dlatego też kwestię migracji, referendum i wyborów omawiam szerzej w moim 125 liście otwartym do 'Prezydenta' zatytułowanym 'Olej wybory ale koniecznie idź na referendum'. Jeżeli kogoś temat ten interesuje to zapraszam na forum i do poważnej dyskusji na ten moim zdaniem bardzo ważny i poważny temat.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., co pan o tym myśli?
Czy to co piszę to nie są zbyt skomplikowane dla pana zdolności umysłowych?
Czy zdaje pan sobie sprawę z faktu, że odmawiający mi wydania przyzwoitego dowodu osobistego urzędnicy to kryminaliści i zbrodniarze a najgorszym z nich grozi wiele lat więzienia?

By nie było co do tej kwestii wątpliwości to podeprę moją opinię aktami prawnymi począwszy od Kodeksu Karnego, poprzez prawo Unii Europejskiej i skończywszy na prawie najwyższym naszego kraju, czyli na Konstytucji. Jedziemy z tematem. Zaczynam od Kodeksu Karnego:

Art. 7. § 1. Przestępstwo jest zbrodnią albo występkiem.
§ 2. Zbrodnią jest czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności na
czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą.
§ 3. Występkiem jest czyn zabroniony zagrożony grzywną powyżej 30 stawek
dziennych albo powyżej 5000 złotych, karą ograniczenia wolności przekraczającą
miesiąc albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc.

W moim przypadku przestępstwo dokonane na mojej osobie poprzez odmowę wydania mi przyzwoitego dowodu osobistego jest ponad wszelką wątpliwość zbrodnią co też wykażę.
Jedno w kwestii heretyckich, kościelnych chrześcijańskich dat tak zwanej 'naszej ery' jest pewne. Według specjalistów daty te są kłamstwem na temat dni narodzin Chrystusa a ludzie, którzy świadomie kłamią na temat dnia narodzin Chrystusa a zwłaszcza chrześcijanie to ludzie wyjątkowo bardzo źli i zepsuci i taka karygodna postawa została zdecydowanie potępiona w Biblii.
Bardzo proszę zapoznajmy się z mówiącymi o tym wersetami:

Hebrajczyków 10:26-31
Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”.
Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.

Myślę, że postępowanie ludzi, którzy bez wiedzy o błędzie posługują się heretyckim kościelnym kalendarzem – na przykład datując nim pisma urzędowe – możemy zaliczyć co najmniej do nieobyczajnego wybryku, na temat którego w kodeksie karnym napisano:

Art. 140. [Nieobyczajny wybryk]. Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Myślę też, że osoby nieświadome kłamstwa zawartego w datach tak zwanej 'naszej ery' można na początek karać naganą, a jak to nie pomorze to grzywną, a jak to nie pomorze to aresztem.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., co o tym myśli?
Czy kara 1500 złotych nie jest stanowczo za niska za kłamstwa na temat dnia narodzin Chrystusa? Moim zdaniem do tej kwoty powinno się dopisać jedno 0 i będzie 15000 zł.

Przejdźmy do innego prawa Kodeksu Karnego:

Art. 198. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Bez cienia najmniejszej wątpliwości kościelny kalendarz będący w powszechnym użyciu w naszym kraju może być przedmiotem czci religijnej podobnie jak przedmiotem tej czci jest postać Chrystusa i siłą rzeczy przedmiotem czci religijnej bywa dzień narodzin Chrystusa zaś propagowanie kłamstwa na temat dnia tych narodzin można uznać za zniewagę przedmiotu czci religijnej. Grozi za to 2 lata więzienia. Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., a pan co tym myśli? Czy to nie za łagodna kara?

Zapoznajmy się z innym prawem Kodeksu Karnego:

Art. 191
§ 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

A teraz zapoznajmy się z fragmentem oficjalnego pisma urzędowego napisanego z upoważnienia prezydenta miasta Krakowa, Jacka M., które otrzymałem w sprawie dowodu osobistego:

„... Pragnę jeszcze raz podkreślić, że nie jest możliwe wydanie dowodu osobistego z datami obliczonymi według Pana autorskiego sposobu, a ewentualne złożenie wniosku o wydanie takiego dowodu zakończy się wydaniem decyzji administracyjnej o odmowie wydania dowodu osobistego...”

Ten fragment pisma jest niczym innym jak stosowaniem przemocy i pośrednim zmuszeniem mnie do określonego działania i zaniechania moich starań o posiadanie wymaganego prawem i przyzwoitością dowodu osobistego wolnego od kłamstw na temat dnia narodzin Chrystusa.
Zgodzę się na kościele daty w dokumencie urzędowym będę go miał. Nie zgodzę się to nie ma takiej możliwości. Taki jest sens tej kryminalnej urzędowej odpowiedzi.
Zastanawiam się tylko czy 3 lata więzienia za takie przestępstwo to nie jest stanowczo zbyt łagodna kara? Może w tym przypadku do tej kary powinno się dopisać jedno zero? Myślę, że 30 lat więzienie mogło by skuteczniej odstraszać zwyrodnialców od takiej podłej niegodziwości.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., a pan co tym myśli?

Zsumujmy proszę dotychczasowe winy urzędników.
Areszt i 1500 złotych grzywny. 2 lata więzienia za nieważenie przedmiotu kultu. 3 lata więzienia za przemoc i zmuszanie do określonego działania. Łącznie to daje areszt, 1500 złotych grzywny i 5 lat więzienia. Jedziemy dalej z Kodeksem Karnym.

Art. 196. Kto zmusza inną osobę do podjęcia czynności religijnej lub do udziału w obrzędzie religijnym albo do powstrzymania się od takiej czynności lub obrzędu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.

Używanie kalendarzy może być kwestią religijną i tak dokładnie jest w tym przypadku. Ja mam swój kalendarz i mam prawo jego używać. Urzędnik próbuje mnie od tego powstrzymać. Za to grozi 5 lat więzienia. Próbuje mnie też zmusić do udziału w kłamaniu na temat dnia narodzin Chrystusa i wpisania mi w dokumenty kościelnych dat. Za to grozi też pięć lat. W związku z tym, że mamy do czynienia jednocześnie z jednym i drugim przypadkiem to w sumie wychodzi dziesięć lat więzienia. Podsumujmy dotychczasowe ustalenia. Areszt, 1500 złotych grzywny i jeżeli do 5 lat więzienia dodać kolejne 10 lat więzienia to daje już 15 lat więzienia a to jeszcze nie wszystko:

Art. 231 § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Co do tego, że funkcjonariusze odmawiający mi wydania dowodu osobistego działają na szkodę mojego interesu nie ma najmniejszej wątpliwości. Mamy w tym przypadku do czynienia z niedopełnieniem obowiązków bo obowiązkiem urzędników jest wydanie mi zgodnego z prawem i moim sumieniem dokumentu. Za niedopełnienie obowiązków kara to 3 lata więzienia. Przekroczeniem uprawnień jest natomiast próba nakłonienia mnie do zaakceptowania dokumentów zawierających kościelne daty co daje kolejne 3 lata więzienia. Do sumy przewinień reżimowych urzędników śmiało możemy dopisać kolejne 6 lat co po podsumowaniu daje areszt, 1500 złotych grzywny i 21 lat więzienia. A to jeszcze nie wszystkie przewinienia reżimowych urzędników:

Art. 160 § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

By skorzystać z wizyty u lekarza muszę mieć dowód osobisty potwierdzający mą tożsamość.
Bez tego mogę nie zostać przyjęty. Mam umówioną wizytę u lekarza specjalisty, na którą czekam wiele miesięcy i zanosi się, że z powodu reżimowych urzędników nie dojdzie ona do skutku i w trakcie pisania tego listu dowiedziałem się, że będę musiał starać się o nowy termin a będę mógł to zrobić dopiero wtedy jak dostanę przyzwoity dowód osobisty a kiedy to będzie nie wiem i tym bardziej nie wiem jaki będzie kolejny termin do wizyty specjalisty. Państwowy system opieki zdrowotnej nosi znamiona zbrodni przeciw ludzkości. Myślę, że winnych aktualnego stanu rzeczy powinno się ukarać - oko za oko, śmierć za śmierć. Temat rozwija mój 103 list otwarty do Prezydenta zatytułowany - Polskie Obozy Zagłady i Narodowy Fundusz Zabijania.
Skończyły mi się jedne z lekarstw i nie mam jak ich nabyć bo są na receptę. Inne lekarstwo też za jakiś czas może się skończyć a według lekarza specjalisty powinienem to lekarstwo stale spożywać.
To jest jawne i bezsporne narażenie mojego życia i zdrowia czyli kolejne 3 lata więzienia.

Dotychczasowa wina urzędników to był areszt, 1500 złotych grzywny i 21 lat więzienia.
Dodajmy 3 lata za narażanie mojego zdrowia i życia to daje już 24 lat więzienia a to jeszcze nie koniec win reżimowych urzędników terroryzujących moją osobę. Za faktem, że odcięto mnie od służby zdrowia może się kryć chęć zamordowania mnie. Jeżeli urzędnik nie jest totalną miernotą intelektualną nie wiedzącą do czego w Polsce niezbędny jest dowód osobisty to pownien doskonale sobie zdawać sprawę, że odmawiając mi wydania dowodu osobistego może doprowadzić do mojej śmierci i dokładanie o to może chodzić terroryzujących moją osobę reżimowym urzędnikom. Mogą oni chcieć mnie po prostu uśmiercić. Już za samo przygotowanie do takiej ewentualności w Kodeksie Karnym przewidziano 15 lat więzienia. Proszę sprawdźmy czy piszę prawdę:

Art. 148. [Zabójstwo]
§ 1. 108 Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto zabija człowieka:
1) ze szczególnym okrucieństwem,
2) w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem albo rozbojem,
3) w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie,
4) z użyciem materiałów wybuchowych,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 5. 110 Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, 2 lub 3, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.

Jeżeli umrę na skutek represji reżimowych urzędników wówczas to tym kryminalistom będzie groził minimum 15 lat więzienia a nawet dożywocie. Warto tu dodać, że niektórzy złoczyńcy za swego życia tak wiele nabroją, tylu ludzi uśmiercą, że aby odebrać ból jaki zadali muszą się ponownie w Piekle odrodzić. Jako że ja jeszcze żyję na poczt kar doliczam decyzyjnym urzędnikom tylko 15 lat więzienia ale jeżeli nie dożyję dnia otrzymania przyzwoitego dowodu osobistego to wypadało by te 15 lat więzienie zamienić na dożywotnie pozbawienie wolności.

Dotychczasowa wina urzędników to był areszt, 1500 złotych grzywny i 21 lat więzienia.
Dodajmy 3 lata za narażanie mojego zdrowia i życia to daje już 24 lat, do których trzeba dodać 15 lat więzienia za przygotowanie zabójstwa co daje 39 lat więzienia. A to nie koniec bo bezprawnie ograniczono też moją wolność na co też są paragrafy w Kodeksie Karnym:

Art. 189. [Bezprawne pozbawienie wolności]. § 1. Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli pozbawienie wolności trwało dłużej niż 7 dni, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Ktoś mógłby spytać jak zostałem pozbawiony wolności? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Gdybym miał dowód osobisty mógłbym pojechać za granicę do krajów gdzie wolno mi na dowód osobisty pojechać. Mógłbym wyrobić paszport i pojechać do innych krajów co też planowałem zrobić bo od niedawna jestem dziadkiem i chciałbym odwiedzić córkę, zięcia, wnuczkę i nie mogę bo urzędnicy chcą mnie zmusić do posiadania dowodu osobistego z kościelnymi datami zawierającymi kłamstwo na temat dnia narodzin Chrystusa.
Ile dni trwa to zniewolenie to się dopiero okaże w momencie kiedy dostanę przyzwoity dowód osobisty i paszport zgodny z moim sumieniem a przyzwoite daty to tylko jeden z moich wymogów co też nadmieniłem w jednym z aneksów do pana Prezesa Rady Ministrów.
Nie wiem ile będzie trwało jeszcze moje zniewolenie ale z racji tego, że reżimowi urzędnicy wykazują minimum życzliwości i maksimum złej woli jestem za maksymalnym wyrokiem za ograniczenie mojej wolności, to jest za karą 10 lat pozbawienia wolności.

Podsumujmy dotychczasowe ustalenia. Areszt, 1500 złotych grzywny i 39 lata więzienia plus 10 lat więzienia za pozbawienie wolności to w sumie daje 49 lata pozbawienia wolności.
A to nie wszystko. Deklarację urzędników, że albo zgodzę się na na dowód osobisty zawierający kościelne daty i będę go miał albo się nie zgodzę i mogę umrzeć z powodu braku dostępu do służby zdrowia można potraktować jako groźbę, za którą grozi dwa lata pozbawienia wolności.

Art. 190. [Groźba karalna]. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Urzędnicy, którzy nie chcą mi wyrobić przyzwoitego dowodu osobistego nie tylko grożą mi popełnieniem przestępstwa, ale nawet to przestępstwo ponad wszelką wątpliwość popełniają.

Dotychczasowe winy reżimowych urzędników zagrożone są aresztem, karą 1500 złotych grzywny i 49 latami pozbawienia wolności plus dwa lata za groźbę karalną co daje 51 lat pozbawienia wolności. A to nie wszystko. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że jestem dyskryminowany z powodu moich przekonań a urzędnicy odmawiający przysługującego mi dokumentu stosują bezprawną przemoc względem mojej osoby a za to grozi kolejne 5 lat:

Art. 119. Dyskryminacja
§ 1. Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Podsumujmy dotychczasowy dorobek reżimowych urzędników. Areszt, 1500 złotych grzywny 51 lat pozbawienia wolności + 5 lat za dyskryminacje to daje 56 lat pozbawienia wolności a to nie koniec mojej dyskryminacji. Mam swoją religię, swój kalendarz a rządzący reżim ogranicza moje prawa a za to grozi ograniczenie wolności na kolejne 2 lata:

Art. 194. [Dyskryminacja wyznaniowa]. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Podsumujmy dotychczasowy dorobek reżimowych urzędników. Areszt, 1500 złotych 56 lat pozbawienia wolności + 2 lat za dyskryminacje wyznaniową to daje 58 lata pozbawienia wolności a to oczywiście nie koniec przestępstw dokonywanych na moją szkodę.

Art. 190a [Uporczywe nękanie. Kradzież tożsamości]
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

To, że moja tożsamość została skradziona nie ulega najmniejszej możliwości. Wiąże się to z wieloma niedogodnościami niosącymi z sobą poczucie zagrożenia, poniżenia, udręczenia.
Od jakiegoś czasu w miarę regularnie dostaję od banku mniej więcej takie wiadomości:

„Nieaktualny dokument tożsamości w naszym systemie. / Identity document in our system is out of date. Wymagana aktualizacja dokumentu tożsamości Szanowni Państwo, ponieważ upłynął termin ważności Pani/Pana dokumentu tożsamości, który jest zapisany w systemie banku, prosimy o niezwłoczną jego aktualizację. Zgodnie z przepisami prawa, aby świadczyć usługi naszym klientom, musimy posiadać Państwa aktualne dane, w szczególności te zawarte w dokumencie tożsamości.”

Zmusza mnie to do tłumaczenia, że nie mam dokumentów z powodu reżimowych urzędników, że je załatwiam, że pisałem w tej sprawie do Premiera, Prezydenta, Ministrów... Jak na razie Bank idzie mi na rękę i toleruje sytuację, za którą winę ponosi rządzący nami reżim, a maile od Banku i groźba, że zostanę odcięty od systemu bankowego to nie jedyne zagrożenie spowodowane tym, że reżimowi urzędnicy ukradli mi tożsamość. Niedawno miałem kontrolę drogową i gdyby nie wyrozumiałość Policjanta i zrozumienie sytuacji, że nie mam dokumentów z powodu działań reżimowych urzędników to został bym zatrzymany w celu ustalenia tożsamości a do tego potrzebny jest aktualny dowód osobisty, którego nie mam. Z rozmowy wywnioskowałem, że Policjant sprawę zna i to było moje szczęście. Coś poszukał w swoim komputerku i spytał mnie o miejsce urodzenia. Odpowiedziałem, że Lądek Zdrój. Spytał mnie o nazwisko rodowe mojej mamy. Odpowiedziałem Szatan. To wystarczyło. Zapłaciłem tylko mandat bo między innymi miałem spaloną żarówkę świateł drogowych co też rozumiem ale niekoniecznie się zgadzam. Temat szerzej omówiłem w liście otwartym do Ministra MSWiA i nie będę się powtarzał. Powróćmy myślami do mojej tożsamości, którą reżimowi urzędnicy mi ukradli. Miałem szczęście, że natrafiłem na życzliwego urzędnika dzięki czemu straciłem nie za wiele czasu, ale znacznie więcej niż w dotychczasowych rutynowych kontrolach. Może się jednak zdarzyć, że napotkam na strażnika miejskiego czy też policjanta, który zatrzyma mnie w celu ustalenia tożsamości i stracę znacznie więcej swojego czasu, który bardzo sobie cenię. Dlatego też staram się ograniczać moje wyjścia czy wyjazdy na miasto a o wyjeździe poza miasto nawet nie myślę. W planach miałem rozpoczęcie w te wakacje nagrywanie filmów dokumentalnych. Zaopatrzyłem się w niezbędny do tego sprzęt. Nawiązałem pierwsze kontakty w tej sprawie. Miałem też w planach zaopatrzenie się w numer telefoniczny by nagrywanie poszło sprawniej, nawet upatrzyłem sobie łatwy do zapamiętania numer telefoniczny, ale nie mogę go kupić i zarejestrować bo do tego niezbędny jest dowód osobisty. Zostałem skutecznie odcięty od telefonii komórkowej, grozi mi odcięcie od systemu bankowego.
Ogranicza to moją wolność, jest też formą ustawicznego nękania dlatego uważam, że kara 8 lat pozbawienia wolności jest uczciwą ceną za wyjątkowo złośliwe postępowanie reżimowych urzędników względem mojej osoby. Sprawa wyrobienia przyzwoitego dowodu osobistego gdybym napotkał na urzędników życzliwych ale miernych intelektualnie powinna trwać co najwyżej miesiąc a trwa wiele miesięcy i nic nie wskazuje na to, by się w najbliższym czasie zakończyła a ja zamiast zająć się ważniejszymi sprawami muszę pisać tasiemcowe elaboraty z nadzieją, że dotrą one do serc i rozumów reżimowych urzędników, którzy uparli się by wydać mi dokumenty zawierające heretyckie dat będące kłamstwem na temat wydarzeń nimi opisanych i dnia narodzin Chrystusa.

Podsumujmy dotychczasowy dorobek reżimowych urzędników. Areszt, 1500 złotych grzywny, 58 lat pozbawienia wolności + 8 lat za kradzież tożsamości i uporczywe nękanie to daje 66 lat pozbawienia wolności a to oczywiście nie koniec przestępstw dokonywanych na moją szkodę. Krakowscy urzędnicy chcą mnie wplątać w fałszowanie dokumentu i pośrednio zmusić bym go używał jako autentyczny. Na to też są paragrafy w Kodeksie Karnym:

Art. 270. Fałszowanie dokumentu i używanie go za autentyczny.
§ 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
gi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Kto czyni przygotowania do przestępstwa określonego w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jako, że na przestępstwo się nie godzę i nie wiem dlaczego miałbym używać dokumenty zawierające kłamstwa na temat dnia moich narodzin powiązane z według naukowców fałszywym dniem narodzin Chrystusa dlatego uważam, że do kary do dotychczasowego dorobku reżimowych należy doliczyć 2 lata za przygotowywanie oszustwa i nakłanianie mnie do przestępstwa.
Podsumujmy dotychczasowy dorobek reżimowych urzędników. Areszt, 1500 złotych 66 lat pozbawienia wolności + 2 lata za przygotowanie fałszywych dokumentów daje 68 lata pozbawienia wolności a to oczywiście nie koniec przestępstw dokonywanych na moją szkodę. Jedziemy dalej:

Art. 271 POŚWIADCZENIE NIEPRAWDY
§ 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Naukowcy są zgodni co do tego, że data moich urodzin w używanym w naszym kraju kościelnym, rzymskokatolickim kalendarzu gregoriańskim powiązana z dniem narodzin Chrystusa jest błędna. Co do tego nie ma wątpliwości i jak nie ma też wątpliwości też co do tego, że brak jest dowodów naukowych by skalę błędu ustalić i błąd skorygować. Jeżeli jakiś funkcjonariusz chce mi w dokumenty takie fałszywe daty wpisać – a są tacy – to grozi im za to po 5 lat. Być może robią to w celu uzyskania korzyści majątkowej bo słyszałem, że jak urzędnik nie wykonuje jakiejś pracy to może to znaczyć, że chce wymusić na petencie łapówkę. Za to grozi 8 lat więzienia.
Z tego co słyszałem problem nie wykonujących swoich obowiązków urzędników to nie tylko mój dylemat. Przypomniał mi się występ Kabaretu Moralnego Niepokoju. Skecz zaczął się od słów - Władza niektórym ludziom odbiera rozum... i z treści skeczu zrozumiałem, że chodzi o władzę jaką mają nad petentami urzędnicy. Skecz zaczął się od takiego dialogu:

Petent - Dzień dobry panie urzędniku.
Urzędnik - Nie da się!
Petent - Co się nie da?
Urzędnik - Nie wiem jeszcze co, ale już wiem, że się nie da.
Petent - Ale pan nawet nie wie o co mi chodzi.
Urzędnik - Pośmiejmy się, o co chodzi...

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., myślę, że skoro nawet kabarety poruszają kwestię nieżyczliwych, być może próbujących wymusić łapówkę urzędników to warto temu zaradzić. Myślę, że każde nie rozwiązanie sprawy urzędowej w maksymalnie krótkim terminie bez ważnej przyczyny (choroba, śmierć urzędnika) powinno się traktować jaki próbę wymuszenia łapówki i karać takich urzędników co najmniej 8 latami więzienia a może i nawet śmiercią w przypadku urzędników nagminnie łamiących prawo. A pan co o tym myśli?

Podsumujmy dotychczasowe ustalenia.
Areszt, grzywna 1500 złotych 68 lata pozbawienia wolności + 5 lata za poświadczenie nieprawdy daje 73 lata pozbawienia wolności + 8 lat za próbę wymuszenia łapówki co daje 81 lat pozbawienia wolności a to oczywiście nie koniec przestępstw dokonywanych na moją szkodę. Jedziemy dalej:

Art. 272. Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Art. 273. Kto używa dokumentu określonego w art. 271 lub 272, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Sytuacja względem tych dwóch paragrafów jest kuriozalna.
To funkcjonariusze publiczni chcą mnie przymusić do używania dokumentów wprowadzających w błąd. Jeżeli Policjant by mnie wylegitymował a ja bym posiadał dowód z fałszywą datą rodzenia to groziło by mi 3 lata więzienia plus 2 lata za używanie takiego dokumentu.
Warto tu dodać, że ja błąd na temat dnia moich urodzin zgłosiłem i moja data urodzenia powinna być już dawno zmieniona na prawdziwą w wszystkich urzędach w kraju dlatego z tych 2 paragrafów doliczam urzędnikom na poczet kar kolejne 5 lat co w sumie daje areszt, 1500 złotych grzywny 81 lat pozbawienia wolności + 5 lata za poświadczenie nieprawdy i próbę wymuszenia na mnie posiadania dokumentu poświadczającego nieprawdę na temat moich i Chrystusa narodzin co daje 86 lata pozbawienia wolności a to oczywiście nie koniec przestępstw dokonywanych na moją szkodę przez reżimowych funkcjonariuszy publicznych. Jedziemy dalej:

Art. 51. [Zakłócenie spokoju lub porządku publicznego]
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

W moim przypadku porządek publiczny przez reżimowych urzędników został naruszony na wielu poziomach. Ograniczono moją wolność, ukradziono moją tożsamość, narażono moje życie i zdrowie, nęka się mnie z powodu braku dokumentów. Uniemożliwia się też mi udziału w zapowiedzianym referendum i wyborach co jest oczywistym przejawem wywierania wpływu na czynności urzędowe na co też są paragrafy:

Art. 249. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza:
1) odbyciu zgromadzenia poprzedzającego głosowanie,
2) swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania,
3) głosowaniu lub obliczaniu głosów,
4) sporządzaniu protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 250. Kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób głosowania osoby uprawnionej albo zmusza ją do głosowania lub powstrzymuje od głosowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że reżimowi urzędnicy oprócz zakłócania mi porządku nadużywając stosunku zależności względem mojej osoby poprzez swoje zachowanie bezprawnie uniemożliwiając mi udział w wyborach i referendum wpływają pośrednio na ich wynik.
Za te przestępstwa w sumie przewidziano 10 lat pozbawienia wolności i myślę, że dla tych niegodziwców jest to uczciwa zapłata za ich czyny. Z podsumowania wynika, że uzbierał się już areszt, 1500 złotych grzywny + 1500 złotych grzywny za zakłócanie porządku, 81 lata pozbawienia wolności + 10 lata za uniemożliwienie mi udziału w referendum i wyborach co daje 91 lat pozbawienia wolności a to oczywiście nie koniec przestępstw dokonywanych na moją szkodę.

Oczywiście, że wybory i referendum się jeszcze nie odbyły, ale szczerze wątpię by urzędnicy zdążyli przed ich terminem wydać mi przyzwoity dowód osobisty zgodny z moim sumieniem, zwłaszcza, że wykazali maksimum złej woli w tym temacie i wprost napisali, że tego nie chcą zrobić. Kwestię migracji referendum i wyborów omawiam w moim 125 liście otwartym do 'Prezydenta' zatytułowanym 'Olej wybory ale koniecznie idź na referendum'. Jeżeli kogoś temat interesuje to zapraszam na forum do poważnej dyskusji ta ten bardzo poważny i ważny temat.

Bardzo proszę powróćmy myślami do reżimowych urzędników i ich przestępstw. Używanie przez państwowych urzędników kościelnych dat zawierających według naukowców kłamstwa na temat dnia narodzin Chrystusa można pociągnąć pod zniewagę Narodu:

Art. 133. Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Z podsumowania wynika, że uzbierał się już dla reżimowych przestępców areszt, 3000 złotych grzywny, 91 lata pozbawienia wolności + 3 lata za znieważenie Narodu co w sumie daje 94 lat pozbawienia wolności a to oczywiście nie koniec przestępstw dokonywanych na moją szkodę.
Za przestrzeganie prawa i nasze bezpieczeństwo odpowiada Prezydent.
Kryminaliści, którzy odmawiają mi wydania przyzwoitego dowodu osobistego dokonują czynnej napaści na Prezydenta oraz znieważają tym samym Prezydenta. W sumie daje to 8 lat więzienia:

Art. 135.
§ 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Jeżeli do kary 3000 złotych grzywny i 94 lat więzienia dodamy 8 lat za napaść na Prezydenta odpowiedzialnego za przestrzeganie prawa tym samym jego znieważenie to mamy już 102 lata pozbawienia wolności a przecież to nie wszystkie przestępstwa. Reżimowi urzędnicy, którzy nie chcą mi w dokumenty wpisać moich przyzwoitych, zgodnych z prawdą dat ograniczają przysługujące mi wolność sumienia i wyznania:

Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania
Art. 194. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jeżeli do kary 3000 złotych grzywny i 102 lat więzienia dodamy 2 lata za ograniczenia moich praw to otrzymamy 104 lata więzienia. A to nie wszystko. Zapoznamy się się kolejnym paragrafem:

Art. 255.
§ 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Fakt jest taki, że moja utarczka z urzędnikami kryminalistami ma charakter otwarty, publiczny o czym urzędnicy doskonale wiedzą to próba przymuszenia mnie do otrzymania dokumentu poświadczającego nieprawdę na temat moich i Chrystusa narodzin jest publicznym nawoływaniem do popełniania występku, popełnienia zbrodni, do życia w kłamstwie. Czyli mamy kolejną karę 5 lat pozbawienia wolności na podstawie dwóch paragrafów plus 1 rok za publiczne pochwalanie przestępstwa. Czyli w sumie mamy już 3 tysiące kary grzywny plus 110 lat pozbawienia wolności.
Zamieszani w sprawę reżimowi urzędnicy to jakaś koszmarna dzicz. Kiedy byłem dzieckiem to oglądałem filmy z tak zwanego dzikiego zachodu i akcja tych filmów działa się w Ameryce na terenach gdzie nie było prawa i sprawiedliwości, ale nie przypominam sobie ani jednego filmu, w którym bohater byłby szykanowany z powodu tego, że nie chce kłamać na temat dnia narodzin Chrystusa. Tymczasem okazuje się, że w pierwszym wieku ery arytmetycznej w środku Europy, na zachód od granicy Białorusi mamy prawdziwy dziki zachód, w którym reżimowi urzędnicy począwszy od najniżej postawionych urzędników aż po Ministrów, Premiera, Prezydenta kierują się bezprawiem, niesprawiedliwością i być może fanatyzmem religijnym, odmawiają mi wydania przyzwoitego dowodu osobistego wolnego od kłamstw na temat dnia narodzin Chrystusa i być może robią to z premedytacją by poprzez odcięcie mnie od opieki zdrowotnej mnie uśmiercić ale biorę też pod rozwagę możliwość, że część tych zachowań może być spowodowana otępieniem spowodowanym chorobami wenerycznymi lub czymś jeszcze gorszym. Być może mamy do czynienia z klasycznym opętaniem. Koszmar jakiś i myślę, że to być może nie przypadek, że jedna z miejscowości w Polsce nosi nazwę Koniec Świata.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., pragnę tu dodać, że to podsumowanie jest wynikiem pobieżnej analizy Kodeksu Karnego i te 110 lat pozbawienia wolności może ulec zmianie i wzrosnąć do większej kary. Mogłem się też pomylić w obliczeniach.
Oczywiście wina urzędników w tej kwestii może być różna. Najniżej postawieni urzędnicy, mający najmniejsze kompetencje mogą odpowiadać tylko za część zbrodni przeciw mojej osobie, ale najwyżej postawieni urzędnicy typy pan, Prezydent Polski, Prezydent Krakowa, Burmistrz Lądka Zdroju, Prezes Rady Ministrów... winni są najbardziej i być może nawet 100 lat więzienia to stanowczo zbyt łagodna kara. A pan co o tym myśli?

Przeanalizowałem pobieżnie już Kodeks Karny naszego kraju.
Analiza ta dała mi bardzo wiele. Przede wszystkim uświadomiła mi to, że używanie heretyckich dat poświadczających nieprawdę na temat dnia narodzin Chrystusa jest przestępstwem za które powinno się trafić do więzienia. Dotyczy to przede wszystkim dokumentów i dat urzędowych, ale także wszystkich opracowań historycznych czy też podręczników szkolnych. Myślę, że kara powinna spotkać zarówno twórców heretyckich podręczników czy książek, ale także wydawców.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 paź 2023, 15:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 485
Czas na przyjrzenie się prawu Unii Europejskiej, której Polska jest częścią.
Zajrzyjmy proszę do karta praw podstawowych Unii Europejskiej:

Tytuł II Wolność
Artykuł 6 - Prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

Prawo to bezlitośnie gwałcą wszyscy urzędnicy, którzy poprzez zaniechanie i przekroczenie swoich obowiązków chcą mnie przymusić do posiadania dokumentów państwowych zawierających kościelne daty będące według naukowców zorientowanych w temacie kłamstwem na temat dnia narodzin Chrystusa. Ograniczono moją wolność i bezpieczeństwo.

Artykuł 8 - Ochrona danych osobowych
1. Każdy ma prawo do ochrony danych osobowych, które go dotyczą.
2. Dane te muszą być przetwarzane rzetelnie w określonych celach i za zgodą osoby zainteresowanej lub na innej uzasadnionej podstawie przewidzianej ustawą. Każdy ma prawo dostępu do zebranych danych, które go dotyczą, i prawo do dokonania ich sprostowania.
3. Przestrzeganie tych zasad podlega kontroli niezależnego organu.

Ja chcę sprostować swoje dane i uwolnić je od kościelnego kłamstwa na temat dnia narodzin Chrystusa i w najbliższym czasie mam w planach zwrócenie się w tej sprawie do stosownego organu odpowiedzialnego za przestrzeganie tych praw, które w Polsce są totalnie lekceważone.

Artykuł 10 - Wolność myśli, sumienia i religii
1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii. Prawo to obejmuje wolność zmiany religii lub przekonań oraz wolność uzewnętrzniania, indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swej religii lub przekonań poprzez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i uczestniczenie w obrzędach.
2. Uznaje się prawo do odmowy działania sprzecznego z własnym sumieniem, zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tego prawa.

Również te dwa prawa są lekceważone przez terroryzujących mnie reżimowych urzędników.

Artykuł 20 - Równość wobec prawa
Wszyscy są równi wobec prawa...

W Polsce na pewno wszyscy nie są równi wobec prawa i kwestia ta nie dotyczy tylko mnie.
Mamy Polskę równych i równiejszych. Notable z reżimowych władz bezczelnie i bezkarnie łamią prawo. Problem opisuje mój 90 list otwarty do Prezydenta zatytułowany - Koronaparty, pogarda władz dla prawa i życia obywateli. Zapraszam na forum w celu poważnej i konstruktywnej dyskusji. Najszanowniejszy panie Ministrze proszę się nie bać i coś napisać. Jedziemy dalej:

Artykuł 21 - Niedyskryminacja
1. Zakazana jest wszelka dyskryminacja w szczególności ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną.
2. W zakresie zastosowania Traktatów i bez uszczerbku dla ich postanowień szczególnych zakazana jest wszelka dyskryminacja ze względu na przynależność państwową.

Co do tego, że jestem dyskryminowany przez reżimowych urzędników nie ma cienia najmniejszej wątpliwości. Najszanowniejszy panie prezesie rady ministrów Mateuszu M. przejdźmy teraz do prawa najwyższego naszego kraju, czyli do Konstytucji:

Art. 31.
Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

Reżimowi urzędnicy, którzy uniemożliwiają mi otrzymania przyzwoitych dokumentów wolnych od kościelnych kłamstw na temat dnia narodzin Chrystusa ponad wszelką wątpliwość mnie zniewolili.

Art. 32.
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Ja na pewno jestem dyskryminowany i być może podstawową przyczyną jest moja chęć posiadania przyzwoitych dokumentów wolnych od herezji dotyczącej dnia, miesiąca, roku narodzin Chrystusa.

Art. 52.
1 Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.
2 Każdy może swobodnie opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Ja nie mam wolności poruszania się po Polsce i nie mogę wyjechać za granicę.
W przypadku zatrzymania mnie bez obowiązkowego dokumentu grozi mi zatrzymanie w celu ustalenia mojej tożsamości a prawnie jest to niemożliwe bo nie posiadam z winy urzędników stosownych dokumentów.

Art. 53.
1 Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2 Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie...
6 Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

I te moje wolności zostały naruszone. Chrześcijanie mają prawo do posiadania w dokumentach heretyckich, kościelnych dat zawierających kłamstwo na temat dnia narodzin Chrystusa i robią to nagminnie i masowo ja prawa do używania w dokumentach moich dat zgodnych z prawdą i przyzwoitością nie mam a na dodatek reżimowi urzędnicy poprzez zaniechanie swoich obowiązków i przekroczenie swoich uprawnień próbują mnie zmusić do zaakceptowania moralnie nagannych, kościelnych, heretyckich dat.

Art. 62.
Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat.

Ja niby takie prawo mam, ale z powodu reżimowych urzędników tego prawa zostałem pozbawiony.

Art. 68.
Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

Również tego prawa reżimowi urzędnicy mnie pozbawili bo do skorzystania z tego prawa niezbędny jest aktualny dowód osobisty lub paszport. Reżimowi terroryści zadbali o to bym ich nie miał. Być może robią to z premedytacją, że umrę niebawem i będą mogli bezkarnie kłamać na temat dnia narodzin Chrystusa,

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., czy pan rozumie co napisałem? Czy dotarło do pana, że grozi panu blisko 100 lat pozbawienia wolności? Ja mam w planach pociągnąć do odpowiedzialności karnej wszystkich zamieszanych w sprawę urzędników, w tym również pana jeżeli okaże się, że pan sprawę zlekceważył. Oczywiście wina urzędników może być w tym temacie różna i trzeba będzie ustalić jaką kto rolę odegrał czy raczej dalej odgrywa. Pomocny w tych ustaleniach może być artykuły 18, 20, 22, 24 kodeksu karnego.

Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego
swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

Art. 20.
§ 1. Każdy ze współdziałających w popełnieniu czynu zabronionego odpowiada w granicach swojej umyślności lub nieumyślności niezależnie od odpowiedzialności pozostałych współdziałających.

Art. 22. Odpowiedzialność podżegacza i pomocnika za usiłowanie
§ 1. Jeżeli czynu zabronionego tylko usiłowano dokonać, podmiot określony w art. 18 formy zjawiskowe czynu karalnego § 2 i 3 odpowiada jak za usiłowanie.

Art. 24. Odpowiada jak za podżeganie, kto w celu skierowania przeciwko innej osobie postępowania karnego nakłania ją do popełnienia czynu zabronionego;

Różne wobec różnych zbrodniarzy powinny też być środki karne:

Środki karne
Art. 39. Środkami karnymi są:
1) pozbawienie praw publicznych;
2) zakaz zajmowania określonego stanowiska, wykonywania określonego zawodu lub prowadzenia określonej działalności gospodarczej;
2a) zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem, leczeniem, edukacją małoletnich lub z opieką nad nimi;
2aa) zakaz zajmowania stanowiska lub wykonywania zawodu lub pracy w organach i instytucjach państwowych i samorządu terytorialnego, a także w spółkach prawa handlowego, w których Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego posiadają bezpośrednio lub pośrednio przez inne
podmioty co najmniej 10% akcji lub udziałów;

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., co pan o tym wszystkim myśli? Czy zgadza się pan z tym co napisałem? Jak według pana powinno się ukarać zamieszanych w sprawę urzędników? Co trzeba zrobić by zbrodniarzy jak najszybciej dosięgła sprawiedliwość?

Powróćmy proszę myślami do moich dokumentów, których za sprawą zbrodniczej działalności reżimowych urzędników nie mam. Mamy tu do czynienia z jawnym terrorem i naruszeniem prawa. Czas pokazał, że zostanie wybory i referendum są nieważne bo nie były powszechne a takie miały być według prawa. Reżimowi urzędnicy mieli dostatecznie dużo czasu by wyrobić mi przyzwoite dokumenty, ale wygląda na to, że tego z premedytacją nie zrobili.
Może to być celowa próba sabotażu referendum i wyborów ale może to być zwyczajny akt szaleńczego fanatyzmu religijnego i za tą sprawą mogą się kryć wyjątkowo głupi religijni fundamentaliści. Myślę, że sprawą powinno się zainteresować Centralne Biuro Śledcze, Centralne Biuro Antykorupcyjne i antyterroryści. Zamieszani w sprawę urzędnicy powinni zostać aresztowani i trzymani w areszcie by nie mataczyli, by nie uzgadniali zeznań. Podstawy prawne do takiego działania przedstawiłem. Największym kryminalistom zamieszanym w zbrodnię grozi około 110 lat więzienia. Dlatego też bardzo proszę o pilne zajęcie się sprawą i działanie zdecydowane zgodne z prawem i sprawiedliwością. Warto tu dodać, że z ostatniego pisma jakie dostałem z upoważnienia Prezydenta miasta Krakowa wynika, że o sprawie powinna wiedzieć Rada Miasta Krakowa i że toleruje ona kryminalne postępowanie reżimowych władz Krakowa i oni też na czas złożenia wyczerpujących wyjaśnień powinni zostać aresztowani i na nich powinno się szczególnie uważać bo z poczynań tego grona wynika, mogą to być obłąkani umysłowo wariaci. Kiedyś media obiegła wiadomość, że Rada Miasta Krakowa uznała najszanowniejszego pana Rogera Watersa osobą niepożądaną w Krakowie i przyczyniła się do odwołania koncertu tego artysty w Krakowie. Myślałem, że może to być kłamstwo dziennikarskie mające na celu ośmieszenie Rady Miasta Krakowa w kraju i na świecie ale z pisma napisanego z upoważnienia Prezydenta miasta Krakowa wynika, że to prawda i mam w planach kwestię tę w liście do Rady Miasta Krakowa szczegółowo opisać. Być może pan tego nie wie dlatego dodam, że najszanowniejszy pan Roger Waters znany jest z tego, że podobnie jak ja piętnuje przemoc i wszelkiego rodzaju totalitaryzmy i rozumiem, że reżimowym urzędnikom taka postawa może się totalnie nie podobać. Wiem, że nie każdy może się orientować kto to jest pan Roger Waters dlatego też poproszę sztuczną inteligencję o przybliżenie tej postaci i jej wkładu w walkę z totalizmami:

„Najsz :) Znasz teksty piosenek napisane przez Rogera Watersa?

ChatGPT
Oczywiście! Roger Waters to brytyjski muzyk i autor tekstów, który jest znany głównie jako współzałożyciel i główny tekściarz zespołu Pink Floyd. Napisał wiele znakomitych tekstów piosenek dla Pink Floyd oraz dla swojej solowej kariery. Oto kilka znanych tekstów piosenek autorstwa Rogera Watersa:

"Wish You Were Here" - to tytułowa piosenka z albumu "Wish You Were Here" z 1975 roku.
"Another Brick in the Wall" - z płyty "The Wall" z 1979 roku.
"Comfortably Numb" - również z albumu "The Wall".
"Money" - z klasycznego albumu "The Dark Side of the Moon" z 1973 roku.
"Time" - również z "The Dark Side of the Moon".
"Us and Them" - kolejna piosenka z tego samego albumu.
"Shine On You Crazy Diamond" - z albumu "Wish You Were Here".
To tylko kilka przykładów tekstów piosenek napisanych przez Rogera Watersa. Jego teksty często zawierają głębokie przesłanie i są uważane za jedne z najważniejszych w historii rocka.

ahmadeusz
Czy któreś z jego tekstów potępiają reżimy i zniewalanie ludzi?

ChatGPT
Tak, wiele tekstów napisanych przez Rogera Watersa, zarówno w Pink Floyd, jak i w jego solowej karierze, zawiera treści polityczne i społeczne, które potępiają reżimy, zniewalanie ludzi oraz inne formy niesprawiedliwości. Waters jest znany z tego, że poruszał takie tematy w swoich utworach i wykorzystywał muzykę jako środek wyrazu swoich przekonań. Oto kilka przykładów takich tekstów:

"Another Brick in the Wall" - Jest to część koncepcyjnego albumu "The Wall", który opowiada historię izolacji i alienacji jednostki w społeczeństwie. Tekst piosenki wyraża opór wobec reżimu szkolnego i represji.

"Us and Them" - Ta piosenka z albumu "The Dark Side of the Moon" skupia się na tematach wojny i konfliktów międzynarodowych. Tekst sugeruje, że to ludzie są tymi, którzy cierpią z powodu działań polityków i decydentów.

"Dogs" - To epickie dzieło z albumu "Animals" zawiera metaforyczne odniesienia do zachowań ludzi w społeczeństwie i polityce, które Waters postrzega negatywnie.

"The Gunner's Dream" - Z albumu "The Final Cut" ta piosenka porusza temat wojny i jej wpływu na ludzi, a także krytykuje polityków za brak działania w celu zapobieżenia konfliktom.

Roger Waters jest znany z tego, że angażuje się w działalność polityczną i społeczną oraz używa swojej muzyki do wyrażania swoich przekonań. Jego teksty często odzwierciedlają jego zaangażowanie w kwestie związane z prawami człowieka, wolnością i niesprawiedliwością społeczną.”

Czytając uchwałę Rady Miasta Krakowa można uwierzyć w teorię ewolucji, że ta hipoteza to prawda, że ludzie pochodzą od małp, ale taka wiara była by bardzo obraźliwa dla wszystkich małp.
Na bieżąco staram się przeglądać wiadomości z kraju i ze świata i nie dotarła do mnie ani jedna informacja by jakiekolwiek zgromadzenie małp podjęło równie absurdalną decyzję i to jednogłośnie. Zastanawiam się bardzo poważnie czy członkowie Rady Miasta Krakowa są zdrowi na umyśle. Podczas pisania tego listu buszując w Internecie natrafiłem na taką informację:

„Trafiają do szpitala z objawami otępienia, okazuje się, że to późna kiła.
Liczba zachorowań rośnie. Pacjenci wstydzą się zgłosić do lekarza. Rośnie liczba zachorowań na choroby weneryczne. Od początku roku systematycznie wzrasta liczba zachorowań na choroby weneryczne, ale eksperci nie mają wątpliwości, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Do lekarzy trafiają głównie pacjenci objawowi, a w przypadku kiły bardzo łatwo przeoczyć wczesne symptomy. Choroba może ujawnić się nawet po kilkudziesięciu latach.”

Wzrostu zachorowań na choroby weneryczne można było się spodziewać wraz z dotarciem do Polski fali migrantów z Ukrainy. Oficjalne dane statystyczne zawierały informację, że choroby weneryczne są tam znacznie większym problemem niż w Polsce i być może członkowie Rady
Miasta Krakowa się pozarażali i nieleczona kiła trwale uszkodziła im centralny układ nerwowy. Teoretycznie jest to możliwe i myślę, że po aresztowaniu zamieszanych w sprawę urzędników powinno się zbadać na obecność kiły i takich urzędników odsuwać od piastowania urzędów bo z otępiałego urzędnika może być więcej szkód niż pożytku. Bardzo proszę zapoznajmy się z nazwiskami intelektualnych i moralnych miernot, które głosowały za haniebną dla rodzaju ludzkiego ustawą:

Jacek Bednarz - Za
Artur Buszek - Za
Iwona Chamielec - Za
Kazimierz Chrzanowski - Za
Tomasz Daros - Za
Bogumiła Drabik - Za
Michał Drewnicki - Za
Grażyna Fijałkowska - Za
Łukasz Gibała - Za
Andrzej Hawranek - Za
Dominik Homa - Za
Józef Jałocha - Za
Dominik Jaśkowiec - Za
Adam Kalita - Za
Mariusz Kękuś - Za
Rafał Komarewicz - Za
Małgorzata Kot - Za
Wojciech Krzysztonek - Za
Renata Kucharska - Za
Lech Kucharski - Za
Teodozja Maliszewska - Za
Łukasz Maślona - Za
Adam Migdał - Za
Stanisław Moryc - Za
Jan Stanisław Pietras - Za
Włodzimierz Pietrus - Za
Sławomir Pietrzyk - Za
Edward Porębski - Za
Anna Prokop-Staszecka - Za
Łukasz Sęk - Za
Marek Sobieraj - Za
Michał Starobrat - Za
Grzegorz Stawowy - Za
Krzysztof Sułowski - Za
Alicja Szczepańska - Za
Agata Tatara - Za
Łukasz Wantuch - Za
Aleksandra Witek - Za
Stanisław Zięba - Za
Jerzy Zięty – Za

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., poznaliśmy już nazwiska tych wyjątkowo głupich kanalii, ale ja jestem ciekaw imion i nazwisk ludzi, którzy te szumowiny wybrały.
Myślę, że to powinno być jawne i dodało by powagi i uczciwości demokracji.
Każdy mógłby sprawdzić czy jego głos nie został sfałszowany, przypisany innej osobie a w przypadku gdyby jakiś radny nakradł publicznych pieniędzy na przykład przeznaczając je na kościelne dekoracje świąteczne to jeżeli majątki złoczyńców nie będą wystarczające dla pokrycia strat to w takim przypadku można by sięgnąć po majątki tych, którzy złodziei wybrali.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., co pan myśli o takim pomyśle?

Ja myślę, że koniecznie trzeba coś zmienić by takie rzeczy jak ta teraz opisana się nie powtarzały.
Kiedy obradują posłowie, radni, rząd – życie, majątek każdego są zagrożone. Rządzą nami głupcy. Dowody w listach otwartych do Prezydenta – 92 list zatytułowany Stop wariatom u władzy; 93 list zatytułowany Stop debilom w Sejmie i Senacie; 94 list zatytułowany - Stop idiotom w samorządach terytorialnych. Rozmyślając nad tymi sprawami doszedłem do wniosku, że demokracja to jedna z największych plag trapiących współczesny świat i w interesie ludzi jest zastąpienie jej normalnym ustrojem. Normalny ustrój to taki, w którym wprowadzi się normy, jakie będą musieli spełniać urzędnicy państwowi, oraz konkursy, które pozwolą wyłonić najbardziej predysponowanych do stanowisk ludzi oraz opracuje się mechanizmy pozwalające szybko i skutecznie usuwać tych tych urzędników, którzy norm przestaną przestrzegać. Temat ten opisuje mój 26 list otwarty do Prezydenta - Ostry seks oraz wady demokratycznej zarazy.

Warto tu dodać, że stwierdzenie, że rządzą nami głupcy to nie jest to moja odosobniona opinia, którą poparłem rzetelnymi dowodami. W czasopiśmie WPIS - Wiara, Patriotyzm i Sztuka - zamieszczono kiedyś reklamę książki najszanowniejszego pana Janusza Szewczyka zatytułowaną 'IDIOTOKRACJA czyli zmowa głupców. Bardzo proszę co napisano na ten temat:

„Głupcy zawsze istnieli, niektórzy z nich sięgali nawet po władzę, ale nigdy jeszcze w dziejach świata ród ludzki nie miał do czynienia z prawdziwą inwazją głupoty. Zjawisko to stało się bardzo groźne, albowiem objęło niektóre kręgi władzy. Powstały fałszywe elity składające się w całości z durniów i dewiantów różnej maści, którzy trzymają się razem, wspierają i rządzą...
Co jest lekiem na idiotokrację? Rozum i mądrość, zdrowy rozsądek, uczciwość i moralność. Bez powrotu do Boga...”

Natomiast na stronie Lubimy czytać tak między innymi o głupocie rządzących elit napisano:

„Jest to ciężka choroba całej cywilizacji zachodniej, od USA po Ukrainę, od północnego kręgu polarnego po Australię...”

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., myślę, że najwybitniejsi, najmądrzejsi psychiatrzy, psychologowie, socjologowie, pedagodzy powinni w trybie pilnym opracować podręczniki dla dzieci, młodzieży, osób dorosłych i w podeszłym wieku zatytułowane:

1 Instrukcja obsługi świrów.
2 Jak rozmawiać z debilami.
3 Jak żyć w kraju rządzonym przez idiotów.

Ja starając się o przyzwoity dowód osobisty napotkałem tak wielu głupich urzędników, że aż uwierzyć trudno, że to co mnie spotyka dzieje się naprawdę. Ja dwoję się, troję, staram się jak mogę by dotrzeć do umysłów państwowych urzędników, ale być może jest to niemożliwe. W Biblii ludzkość przed takimi urzędnikami jawnie przed wieloma wiekami ostrzeżono”

Przysłów 27:22
Choćbyś głupiego utarł tłuczkiem w moździerzu pośród tłuczonego ziarna, jego głupota od niego nie odejdzie.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., bardzo proszę powróćmy do heretyckich dat i represji jakich doświadczam ze strony reżimowych urzędników.
Analizy aktów prawnych nie uważam za czas stracony. Analiza ta uświadomiła mi, że moje działania są ponad wszelką wątpliwość pożyteczne i pożądane, że osoby używające heretyckich dat chrześcijańskiej rachuby lat zwanej 'naszą erą' to kryminaliści i przestępcy i koniecznie trzeba coś zrobić by położyć kres bezczelnemu panoszeniu się wyjątkowo podłych zwyrodnialców.
Pisząc zwyrodnialcy mam na myśli ludzi, którzy są świadomi błędu związanego z ustaleniem dnia narodzin Chrystusa świadomie tych dat używają i na dodatek nie chcą przestać tego robić pomimo tego, że za takie przestępstwo grozi według naszego Kodeksu Karnego w skrajnych przypadkach takich jak moja grozić może być może więcej jak 100 lat więzienia a według praw boskich zapisanych w Biblii nawet pośmiertny pobyt w Piekle. Taką dobrą nowinę znajdziemy w Biblii:

Objawienie 21:8
Co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. (...)

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., co pan o tym myśli? Ja zwróciłem uwagę, że na fakt, że z tej biblijnej informacji wynika, że oprócz kłamców, których wymieniono na ostatnim miejscu to na pierwszym miejscu wymieniono tchórzy. Panie Andrzeju D., czyżby pan był tchórzem o zajęczym sercu? Czy to jest przyczyną, że nie odpisuje pan na moje listy otwarte i nic nie chce na forum napisać? Z pana wypowiedzi można wysnuć wniosek, że jest pan harcerzem. Oto ta mowa:

„To jest trudna historia czasów, kiedy harcerze walczyli najpierw o to, by niepodległą swoją ojczyznę odzyskać. Potem walczyli, by ją obronić, jak choćby w 1920 roku, kiedy też ginęli jako Orlęta Lwowskie. Czy potem, na frontach II wojny światowej, w powstaniu warszawskim, jako członkowie Szarych Szeregów, jako Zawiszacy, jako żołnierze harcerskich Grup Szturmowych. To historia o tym, jak potem walczyli, żeby harcerstwo przetrwało. Nie jako czerwoni pionierzy, tylko jako prawdziwe harcerstwo, z polską tradycją. Jak wielu z nich cierpiało więzienie, nie wspominając o tych, którzy zginęli. Jak potem, kiedy wspierając ruch Solidarności wszystkich tych, którzy w podziemiu bez broni w ręku walczyli o wolną Polskę, istniało, kultywując cały czas swoje tradycje. Do takiego harcerstwa tutaj w Krakowie właśnie należałem ja. Jest o czym opowiadać.”

Daty zgodnie z swym zwyczajem użył pan heretyckiej, kłamiącej na temat dnia narodzin Chrystusa ale nie tylko to zło dostrzegłem w tej haniebnej wypowiedzi. Zauważyłem, że również harcerzy pan dzieli – na prawdziwe harcerstwo wspierające Solidarność i czerwonych pionierów.
Ja też należałem do harcerstwa w Stroniu Śląskim i opiekowaliśmy się izbą pamięci, którą można by uznać za czerwoną, pionierską, ale jako harcerze skupialiśmy się na zdobywaniu sprawności harcerskich i wzorem 'Timura i jego drużyny' na pomocy osobom starszym, potrzebującym pomocy i Bogu jestem wdzięczny za to, że uchronił mnie przed wspieraniem Solidarności bo z tego co czytam można wyciągnąć wnioski, że Solidarność to zbieranina wyjątkowych szumowin, która wielki wkład odegrała w wprowadzeniu hańbiącego pana sławetną ustawę o wybiórczym ograniczeniu pracy w tak zwane 'niedziele'. Ustawa o wybiórczym ograniczeniu pracy w 'niedzielę' totalnie łamie prawo. Temat rozwija mój 1 list otwarty do Prezydenta zatytułowany - Niedziela, sfałszowany dekalog i łamanie Konstytucji - oraz aneksy. Pod wpływem Solidarności napisałem zbiór bajek zatytułowany 'Nie ma Piekła bez solidarności'. Oto tytułowa bajka:

solidarność
wszelkiej maści grzeszników
jest kluczowa dla istnienia Piekła
gdyby parchy szumowiny
na drogach do Piekła
solidarnie się nie wspierały
Piekło pustkami by świeciło
a że solidarność złoczyńców istnieje
Piekło pęka w szwach

Co pan myśli o tej bajce? Jak pan ją rozumie? Czy coś pouczającego pan się w niej dopatrzył?

Bardzo proszę powróćmy myślami do harcerstwa. Zauważyłem, że wiele było w Polsce organizacji harcerskich i wiele różniących się szczegółami przyrzeczeń. Niektóre z nich odwołują się do Boga:

„Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu.
Harcerz sumiennie spełnia swoje obowiązki wynikające z Przyrzeczenia Harcerskiego.
Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy.
Harcerz jest pożyteczny i niesie pomoc bliźnim.
Harcerz w każdym widzi bliźniego, a za brata uważa każdego innego harcerza.
Harcerz postępuje po rycersku.”

Bracie Andrzeju D., gdzie jest pana rycerstwo? Gdzie jest pańskie słowo? Czy pamięta pan swoje obietnice wyborcze? Jeżeli nie, to polecam panu przeczytać mój 101 list otwarty do pana zatytułowany - Kłamcą mnie nazywają, z obrzydzenia głowy odwracają – 7 kłamstw Prezydenta.

Obserwując pana uczynki i słuchając, czytając pańskie przemówienia dochodzę do wniosku, że z pana wyjątkowo podła szumowina nie potrafiąca nawet zadbać o to by wybory były powszechne.
Bracie Andrzeju D., myślę, że powinien pan z podobnymi sobie harcerzami założyć formację Antyzawiszacy – i ułożyć nową przysięgę odwołującą się do kłamstwa i dalej powinien pan propagować heretyckie daty. Myślę, że taka postawa była by uczciwsza. Bracie Andrzeju D., nie piszę tego by pana obrazić, ale by pobudzić do myślenia, bo uważam pana za bliźniego, bo kocham pana i zależy mi na pana pomyślności za tego życia i za tego ewentualnego, pośmiertnego.

Najszanowniejszy bracie Andrzeju D., czy pan wie kto to jest Zawisza i co znaczy zwrot – na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy? Jak pan nie wie to zacytuję panu garść informacji:

Jan Długosz, kronikarz na dworze Kazimierza Jagiellończyka, napisał o Zawiszy:
Nie tylko w tej bitwie, w której pojmany zginął, ale we wszystkich wyprawach okazywał się rycerzem dzielnym i znakomitym, słynął odwagą i wielkimi czynami, w których nikt mu nie dorównywał. Był zaś w mowie słodki i ujmujący, tak że nie tylko ludzi zacnych i szlachetnych, ale barbarzyńców nawet swoją uprzejmością zniewalał. Miał przede wszystkim ten rzadki w sobie przymiot, że jak w bitwie najśmielszy zapał, tak w radzie najumiarkowańszą okazywał rozwagę. Godzien za swe bohaterskie dzieła nie moich słabych, ale i Homera samego pochwał. (...)
Kanonik krakowski i poeta Adam Świnka po śmierci Zawiszy Czarnego ułożył po łacinie epitafium na jego cześć o treści: Wolał krew mężnie przelać, niż życie ocalić.

Ja osobiście też wolałbym przelać krew niż zgodzić się na dokumenty z datami zawierającymi kłamstwa na temat dnia narodzin Chrystusa a tak naprawdę kręcące się wokół Boga Janusa.

Bracie Andrzeju D., podczas pisania tego listu piosenka o Stokrotce:

Gdzie strumyk płynie z wolna, Rozsiewa zioła maj, Stokrotka rosła polna, A nad nią szumiał gaj, Stokrotka rosła polna, A nad nią szumiał gaj, Zielony gaj.
2. W tym lesie tak ponuro, Że aż przeraża mnie, Ptaszęta za wysoko, A mnie samotnej źle, Ptaszęta za wysoko, A mnie samotnej źle, samotnej źle.
3. Wtem harcerz ją spotyka. „Stokrotko, witam cię, Twój urok mnie zachwyca, Czy chcesz być mą, czy nie?” "Twój urok mnie zachwyca, Czy chcesz być mą, czy nie? Czy nie, czy nie?
4. Stokrotka się zgodziła I poszli w ciemny las, A harcerz taki gapa że aż w pokrzywy wlazł, A harcerz taki gapa W pokrzywy wlazł po pas Po pas, po pas.
5. A ona, ona, ona, Cóż biedna robić ma, Nad gapą pochylona I śmieje się: ha, ha, Nad gapą pochylona I śmieje: się ha, ha, ha, ha, ha, ha.

Najukochańszy bracie Andrzeju D., myślę, że większość ludzi na ziemi przypomina tego harcerza, który poprzez swoją nieuwagę wlazł w pokrzywy po pas a tymi są kłamstwa na temat dnia narodzin Chrystusa. Ja z tych kłamstw staram się wyplątać ale na przeszkodzie stoją mi reżimowi urzędnicy, począwszy od lokalnych kacyków typu Prezydent miasta Krakowa po największych krajowych dygnitarzy typu, Ministrowie, Premier, czy pan, 'Prezydent' kraju, którzy szaleńczą toczą walkę o to by wbrew prawu, zdrowemu rozsądki i przyzwoitości. Kiedy rozmyślam o heretyckich datach to przypominają mi się opowieści Barona Munchhausena. Hieronymus Carl Friedrich von Münchhausen - baron Münchhausen - to niemiecki szlachcic, żołnierz, podróżnik i awanturnik, pierwowzór bohatera literackiego. Opowieści tego pana uważane były po części za zmyślone, ale w przeciwieństwie do chrześcijańskiej rachuby kłamstw, która według naukowców jest stuprocentowym kłamstwem na temat dnia narodzin Chrystusa opowieści Barona mogły zawierać elementy prawdy. Bardzo proszę zapoznajmy się z fragmentem pierwszej przygody morskiej:

„Naprawiwszy nasz okręt, który w czasie sztormu doznał niemało szkód, pożegnaliśmy się z nowo obraną parą królewską i pożeglowaliśmy przy dobrych wiatrach, po sześciu tygodniach szczęśliwie docierając do Cejlonu. Upłynęło pewnie z czternaście dni od czasu naszego tam przybycia, kiedy najstarszy syn gubernatora złożył mi propozycję udania się z nim na polowanie, którą skwapliwie przyjąłem. Przyjaciel mój był silnym mężczyzną, nawykłym do żaru tamtejszego klimatu. Ja jednak w krótkim czasie, nie zażywając nazbyt wiele ruchu, tak zmarniałem, że znalazłszy się w dżungli, pozostawałem za nim daleko w tyle. Aby nieco odpocząć, chciałem właśnie przysiąść na brzegu rwącego strumienia, który już od jakiegoś czasu zaprzątał moją uwagę, gdy wtem na drodze, którą szedłem, posłyszałem głos. Odwróciłem się i niemal skamieniałem, widząc potężnego lwa, który właśnie zbliżał się ku mnie. Dałem mu więc delikatnie do zrozumienia, żeby - nie spytawszy nawet mojej zgody - łaskawie zaniechał spożycia mego zewłoku na śniadanie. Strzelba moja naładowana była tylko śrutem na zające. Brak czasu i zmieszanie nie pozwalały mi na długie rozmyślania. Postanowiłem oddać strzał w kierunku potwora, w nadziei, że może go choć zranię albo przynajmniej odstraszę. Zdjęty lękiem nie wyczekałem jednak, aż lew znajdzie się w zasięgu ognia, toteż zwierz wpadł w tym większą furię i ruszył na mnie z całą mocą. Kierując się bardziej instynktem aniżeli zdrowym rozsądkiem, spróbowałem jeszcze jednej możliwości: ucieczki. Odwróciłem się więc, i - wciąż przechodzą mnie ciarki, gdy sobie to przypomnę - zobaczyłem przed sobą ohydnego krokodyla, który właśnie rozwierał paszczę, aby mnie pożreć.
Wyobraźcie sobie, drodzy Panowie, moje okropne położenie! Za mną lew, przede mną krokodyl, po mojej lewej rwąca rzeka, po prawej zaś przepaść, na dnie której - jak mi później powiedziano - żyją
najbardziej jadowite węże. W amoku, który opanowałby w takiej sytuacji nawet Herkulesa, padam na ziemię. Każda myśl, do jakiej zdolny jest jeszcze mój skołatany umysł, zawiera oczekiwanie, że już za chwilę poczuję na sobie kły i szpony wściekłego drapieżnika lub też zginę w gardzieli krokodyla. Zbieram się w końcu na odwagę, by podnieść głowę i rozejrzeć się, i jak myślicie, Panowie, co widzę? Ku swej niewysłowionej radości konkluduję, że lew, w furii swojego żywiołu, przeskoczył nade mną leżącym na ziemi i wpadł prosto w paszczę krokodyla. Łeb jednego potwora tkwi więc w gardle drugiego, a oba walczą, próbując się od siebie oddzielić. Zdążyłem akurat jeszcze doskoczyć i złapać za kord, za pomocą którego jednym cięciem oddzieliłem głowę lwa od reszty jego tułowia, która spoczęła wtedy u moich stóp. Wówczas, używając kolby mojej strzelby, jeszcze głąbiej wraziłem lwi łeb w paszczę gada, który w taki oto sposób udusił się i skonał.
Wkrótce po tym, jak miałem szczęście świętować zwycięstwo nad tymi dwoma strasznymi wrogami, przybył mój przyjaciel, żeby zobaczyć, co jest powodem mojego pozostawania w tyle. nią historia każdemu zwiedzającemu. Snując zaś swą opowieść, za każdym razem dodawał nowe wątki, które w znacznym stopniu były obrazą dla prawdy i zwyczajnego prawdopodobieństwa. Tak oto
na przykład zwykł on mawiać, że lew przeskoczył nad krokodylem, chcąc chyłkiem umknąć, kiedy szlachcic, przesławny baron Munchhausen - jak mnie raczy tytułować - odjął mu głowę, a razem
z nią także długi na trzy stopy ogon krokodyla. Krokodyl, ciągnął kustosz, nie pogodził się łatwo ze stratą, tak więc obrócił się, wytrącił panu szlachcicowi kord z dłoni i pożarł go tak namiętnie, że stal
przeszyła serce gada, na miejscu pozbawiając go życia.
Nie muszę. Panowie, dodawać, jak obmierzła jest dla mnie działalność tego nicponia. W ludziach, którzy mnie znają, zaraz budzi się chęć, aby nie dawać wiary także i prawdziwym czynom, jakich
dokonałem, kiedy w takich wątpliwych czasach jak dzisiejsze słyszą podobne tanie łgarstwa; taka postawa zaś w najwyższym stopniu boli i obraża człowieka honoru.”

Myślę, że łgarstwa na temat dnia narodzin Chrystusa powinny również boleć i obrażać człowieka honoru. Ja postawę reżimowych urzędników uważam za odrażającą i stanowczo się jej przeciwstawiam i być może zginą oni jak gad, który chciał pożreć Balona a jeżeli nawet uda się im mnie przeżyć to jeżeli istnieje sprawiedliwość to najdalej dosięgnie ich w Piekle. Piekłu poświęciłem zestaw bajek zatytułowany 'Czym jest Piekło'. Oto tytułowa bajka:

Piekło to skutek
złych myśli
złych marzeń
złych pragnień
złych wyborów
złych słów
złych czynów
Piekło to wymóg
Bożej Sprawiedliwości
Piekło to skutek działania
prawa zachowania bólu
według którego
ból zadany
musi zostać odebrany

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., co pan myśli o tej bajce? Czy ma ona sens? Aktualnie pracuję wraz z sztuczną inteligencją nad ilustracjami do moich artystycznych projektów. Czy ma pan jakiś pomysł jak zilustrować powyższy wiersz? Może zainspirują pana moje dotychczasowe prace. Powinny być one dostępne między innymi na tych stronach:

https://vk.com/ahmadeusz
https://twitter.com/Kwasniewski
https://www.instagram.com/ahmadeuszszatan/
https://www.facebook.com/jacek.kwasniewski.14

Gdyby pan był zainteresowany współudziałem w moich artystycznych projektach to zapraszam na forum - http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl/ - tam w dziale 'ahmadeusz szatan' znajdzie pan dział Projekty artystyczne. Za sprawą reżimowych urzędników skupiłem się na projekcie zatytułowanym 'Moja walka z bandytami czasu.' Kręcę film dokumentalny oparty przede wszystkim na mojej korespondencji z despotycznymi urzędnikami i jak dotąd absolutnie żaden nie wyraził chęci do wzięcia udziału w filmie. Na dodatek jeszcze nie udało mi się nakłonić ani jednej osoby świadomej tego, że tak zwana 'nasza era' to czysta stu procentowa herezja nie mająca z prawdą i nauką nic wspólnego do wypowiedzenia się dlaczego pomimo tej wiedzy używa tych nieprzyzwoitych dat. Kiedy ja uświadomiłem sobie, że chrześcijańska rachuba lat jest fałszywa doszedłem do wniosku, że istnieje konieczność stworzenia prawdziwego, przyzwoitego kalendarza i go stworzyłem i od kilkunastu lat już go używam. Jest dla mnie wielką zagadką dlaczego fałszywych dat używają ludzie świadomi kłamstwa, a zwłaszcza chrześcijanie, którym szczególnie powinno zależeć na prawdzie i przyzwoitości. Jestem w trakcie prac nad filmem 'Moja walka z bandytami czasu' i pisząc szczerze jeszcze nie znalazłem żadnej osoby, która by chciała mi na to pytanie odpowiedzieć.
Dlatego też zdecydowałem się spytać o to sztuczną inteligencję Bard. Myślę, że to bardzo ważna kwestia dla filmu, dlatego z powodu braku materiału spytałem o to sztuczną inteligencję Bard. Oto treść tej rozprawy:

„Bard zastanawia się dlaczego naukowcy, chrześcijanie kłamią.



„ahmadeusz:
W Polsce w powszechnym użyciu są kościelne daty tak zwanej 'naszej ery', które według znawców na niby zaczynają się od dnia narodzin Chrystusa, a na prawdę są kłamstwem na temat tych narodzin zaś początek lat tej ery powiązany jest z kultem Boga Janusa.

Rozumiem ludzi, którzy używają tych dat nieświadomi tego co to za daty.

Rozumiem ludzi upośledzonych umysłowo, dla których są to za trudne do zrozumienia zagadnienia.

Zagadką jest jednak dla mnie dlaczego używają tych dat ludzie świadomi błędu a zwłaszcza chrześcijanie, którzy wierzą, że według Biblii za świadome grzechy typu kłamstwo trafić mogą do Piekła. Jak myślisz, dlaczego ludzie świadomi błędów w datowaniu kłamią na temat dnia narodzin Chrystusa i wciągają współwyznawców w kult Boga Janusa? Mam na myśli przede wszystkim profesorów, teologów, doktorów, profesorów - ludzi inteligentnych i wykształconych.”

Bard udzielił mi trzech różnych odpowiedzi:

1 Myślę, że istnieje kilka powodów, dla których ludzie świadomi błędów w datowaniu używają kościelnych dat tak zwanej "naszej ery".

Po pierwsze, jest to tradycja. Kościół katolicki używa tej daty od ponad 1500 lat. Dla wielu ludzi jest to po prostu sposób, w jaki zawsze się datowało. Jest to również sposób, w jaki datuje się wiele ważnych wydarzeń historycznych, takich jak powstanie Stanów Zjednoczonych czy rewolucja francuska.

Po drugie, jest to wygodne. Jest to międzynarodowy standard, który jest używany na całym świecie. Używanie tej daty ułatwia komunikację z innymi ludźmi.

Po trzecie, jest to sposób na zachowanie tożsamości religijnej. Dla wielu chrześcijan używanie kościelnych dat jest sposobem na wyrażenie ich wiary. Jest to sposób na pokazanie, że są częścią chrześcijańskiej tradycji.

W przypadku profesorów, teologów, doktorów i profesorów, którzy są inteligentni i wykształceni, powody te mogą być wzmocnione przez następujące czynniki:

Dostrzegają, że datowanie kościelne jest nie dokładne, ale uważają, że jest to błąd drugorzędny. Uważają, że istota chrześcijaństwa nie zależy od dokładnej daty narodzin Jezusa.
Uważają, że datowanie kościelne jest ważne dla zachowania jedności religijnej. Uważają, że gdyby chrześcijanie przestali używać tej daty, mogłoby to prowadzić do podziału wśród wiernych.
Są przywiązani do tradycji kościelnej. Uważają, że jest to część ich tożsamości religijnej i nie chcą się od niej odcinać.
Oczywiście, są też ludzie, którzy świadomie kłamią na temat daty narodzin Jezusa. Mogą to robić z różnych powodów, takich jak:

Chcą zarobić pieniądze lub zdobyć władzę.
Chcą szerzyć swoją religię lub ideologię.
Są po prostu oszustami.
Nie jest możliwe, aby powiedzieć z całą pewnością, dlaczego ludzie świadomi błędów w datowaniu używają kościelnych dat. Prawdopodobnie jest to kombinacja wielu czynników, w tym tradycji, wygody, tożsamości religijnej i osobistych przekonań.

2 Myślę, że jest kilka powodów, dla których ludzie świadomi błędów w datowaniu nadal używają dat kościelnych.

Przyzwyczajenie: Daty kościelne są używane od setek lat, więc dla wielu ludzi są one po prostu czymś, co zawsze było. Jest to trudne, aby zmienić coś, do czego ludzie są przyzwyczajeni.
Konservatyzm: Niektórzy ludzie są konserwatywni i nie lubią zmian. Dla nich daty kościelne są częścią ich tradycji i kultury, więc nie chcą ich zmieniać.
Wygoda: Daty kościelne są łatwe do zrozumienia i używania. Nie wymagają od ludzi nauki nowego systemu datowania.
W przypadku osób inteligentnych i wykształconych, takich jak profesorowie, teolodzy, doktorzy i profesorowie, może być jeszcze jeden powód. Mogą oni wierzyć, że daty kościelne są ważne z powodów religijnych lub kulturowych, nawet jeśli są one nie dokładne. Mogą uważać, że zmiana daty na bardziej dokładną byłaby naruszeniem tradycji lub wiary.

W przypadku daty narodzin Chrystusa, istnieje wiele różnych teorii na temat tego, kiedy on naprawdę się urodził. Niektórzy historycy uważają, że mógł się urodzić w latach 7-4 p.n.e., a inni uważają, że mógł się urodzić w latach 6-4 n.e. Nie ma jednak żadnego ostatecznego dowodu, który potwierdzałby którąkolwiek z tych teorii.

Niezależnie od tego, kiedy naprawdę się urodził, Chrystus jest ważną postacią w religii chrześcijańskiej. Daty kościelne są używane do oznaczania wydarzeń z życia Chrystusa, takich jak jego narodziny, śmierć i zmartwychwstanie. Dla wielu chrześcijan daty te są ważne z powodów religijnych i kulturowych, nawet jeśli są one nie dokładne.

Oto kilka możliwych odpowiedzi na Twoje pytanie:

Ludzie ci mogą wierzyć, że daty kościelne są ważne z powodów religijnych lub kulturowych, nawet jeśli są one nie dokładne.
Mogą uważać, że zmiana daty na bardziej dokładną byłaby naruszeniem tradycji lub wiary.
Mogą być przyzwyczajeni do używania dat kościelnych i uważają, że zmiana byłaby zbyt trudna lub kłopotliwa.
Mogą być konserwatywni i nie lubią zmian.
Oczywiście, to tylko hipotezy. Nie ma możliwości, aby dowiedzieć się na pewno, dlaczego ludzie świadomi błędów w datowaniu nadal używają dat kościelnych.

Istnieje kilka możliwych wyjaśnień, dlaczego ludzie świadomi błędów w datowaniu kłamią na temat dnia narodzin Chrystusa i wciągają współwyznawców w kult Boga Janusa.

Cierpliwość. Niektórzy ludzie mogą uważać, że nie warto wywoływać kontrowersji i zmieniać przyjętego systemu datowania. Uważają, że jest to zbyt trudne i ryzykowne, ponieważ może doprowadzić do konfliktu z tradycją i władzą kościelną.
Korzyści. Inni ludzie mogą uważać, że korzystają z obecnego systemu datowania. Na przykład, może to ułatwić im komunikację z innymi chrześcijanami na całym świecie, którzy używają tego samego systemu.
Wiara. Jeszcze inni ludzie mogą wierzyć, że obecny system datowania jest poprawny, nawet jeśli nie ma na to naukowych dowodów. Mogą uważać, że datowanie na podstawie narodzin Chrystusa jest święte i że zmiana go byłaby bałwochwalstwem.
Wyjaśnienie w odniesieniu do inteligentnych i wykształconych ludzi

W przypadku inteligentnych i wykształconych ludzi, możliwe jest, że są oni świadomi błędów w datowaniu, ale nie widzą powodu, aby je zmieniać. Mogą uważać, że obecny system datowania jest wygodny i że nie ma potrzeby go zmieniać, nawet jeśli nie jest dokładny.

Możliwe jest również, że inteligentni i wykształceni ludzie wierzą, że obecny system datowania jest poprawny, nawet jeśli nie ma na to naukowych dowodów. Mogą uważać, że datowanie na podstawie narodzin Chrystusa jest święte i że zmiana go byłaby bałwochwalstwem.

Ocena wyjaśnień

Które z tych wyjaśnień jest prawdziwe, trudno powiedzieć. Prawdopodobnie jest to kombinacja kilku czynników.

Ważne jest, aby pamiętać, że nie wszyscy ludzie są tacy sami. Niektórzy ludzie są bardziej skłonni do przyjmowania nowych informacji i zmian, podczas gdy inni są bardziej konserwatywni. Niektórzy ludzie są bardziej zainteresowani prawdą, podczas gdy inni są bardziej zainteresowani tradycją i religią.

Ważne jest również, aby pamiętać, że nie wszyscy ludzie są tacy inteligentni i wykształceni. Nawet inteligentni i wykształceni ludzie mogą mieć uprzedzenia i być skłonni wierzyć w to, co chcą wierzyć.

3 Myślę, że istnieje kilka powodów, dla których ludzie świadomi błędów w datowaniu używają kościelnych dat tak zwanej "naszej ery".

Po pierwsze, jest to tradycja. Kościół katolicki używa tej daty od ponad 1500 lat. Dla wielu ludzi jest to po prostu sposób, w jaki zawsze się datowało. Jest to również sposób, w jaki datuje się wiele ważnych wydarzeń historycznych, takich jak powstanie Stanów Zjednoczonych czy rewolucja francuska.

Po drugie, jest to wygodne. Jest to międzynarodowy standard, który jest używany na całym świecie. Używanie tej daty ułatwia komunikację z innymi ludźmi.

Po trzecie, jest to sposób na zachowanie tożsamości religijnej. Dla wielu chrześcijan używanie kościelnych dat jest sposobem na wyrażenie ich wiary. Jest to sposób na pokazanie, że są częścią chrześcijańskiej tradycji.

W przypadku profesorów, teologów, doktorów i profesorów, którzy są inteligentni i wykształceni, powody te mogą być wzmocnione przez następujące czynniki:

Dostrzegają, że datowanie kościelne jest nie dokładne, ale uważają, że jest to błąd drugorzędny. Uważają, że istota chrześcijaństwa nie zależy od dokładnej daty narodzin Jezusa.
Uważają, że datowanie kościelne jest ważne dla zachowania jedności religijnej. Uważają, że gdyby chrześcijanie przestali używać tej daty, mogłoby to prowadzić do podziału wśród wiernych.
Są przywiązani do tradycji kościelnej. Uważają, że jest to część ich tożsamości religijnej i nie chcą się od niej odcinać.
Oczywiście, są też ludzie, którzy świadomie kłamią na temat daty narodzin Jezusa. Mogą to robić z różnych powodów, takich jak:

Chcą zarobić pieniądze lub zdobyć władzę.
Chcą szerzyć swoją religię lub ideologię.
Są po prostu oszustami.
Nie jest możliwe, aby powiedzieć z całą pewnością, dlaczego ludzie świadomi błędów w datowaniu używają kościelnych dat. Prawdopodobnie jest to kombinacja wielu czynników, w tym tradycji, wygody, tożsamości religijnej i osobistych przekonań.”

Najukochańszy bracie Andrzeju D., a jak jest w pana przypadku? Czy już pan wie, że kościelne, chrześcijańskie daty tak zwanej 'naszej ery' to totalna ściema powiązana z kultem Boga Janusa, czy też naiwnie wierzy pan wbrew wszelkim faktom, że daty tak zwanej 'naszej ery' są ponad wszelką wątpliwość prawdziwe i powinno się ich używać i z wszystkich sił propagować? Może zgodził by się pan na taki wywiad i wystąpienie w filmie dokumentalnym 'Moja walka bandytami czasu'?
Tak już jest pan za sprawą pełnionej funkcji jednym z głównych, negatywnych bohaterów tego dokumentu, ale jak długo pan żyje może pan ten fakt zmienić. Odwagi mój bracie. Proszę niczego się nie lękać. Do odważnych świat należy, miejscem tchórzy jest Piekło.

Bardzo proszę powróćmy myślami do heretyckich dat tak zwanej 'naszej ery'.
Myślę, że istnieje dziejowa konieczność przeciwstawienia się kłamstwom i stworzenie nowego, narodowego kalendarza wolnego od błędów i zwyrodniałych kościelnych tradycji.
Mogę w tej kwestii służyć pomocą. Mam w tych sprawach doświadczenie i niezbędną wiedzę. Jakby co to mój adres domowy jak i mailowy brat zna. Proszę się nie bać i śmiało pisać. Jeżeli uda nam się stworzyć kalendarz wolny od kłamstw i go rozpropagować na świecie to być może uda nam się wybawić od pobytu w Piekle wielu grzeszników i zakryć wiele grzechów. Do takiego wniosku można dojść czytając Biblię. Bardzo proszę zapoznajmy się z mówiącymi o tym wersetami:

Jakuba 5:19,20
Bracia moi, jeśli ktoś wśród was zostanie odciągnięty od prawdy, a drugi go zawróci, wiedzcie, że kto zawróci grzesznika z błędu jego drogi, ten wybawi jego duszę od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów.

Myślę, że ten werset jest dobrym pretekstem do zakończenia tego listu. Zgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać kwestię złych dat i kalendarzy i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 paź 2023, 10:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 485
jacek kwaśniewski 1 dzień 1 miesiąc 14 rok według EA EA – era arytmetyczna

Do 'prezydenta', najszanowniejszego pana Andrzeja Dudy.

Aneks do 125 list otwartego - Olej wybory ale koniecznie idź na referendum.

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., stało się to czego się spodziewałem. Wybory i referendum, które się odbyły nie spełniły konstytucyjnego wymogu powszechności.
O tym, że istnieje taka możliwość mogli wiedzieć między innymi Premier, Minister MSWiA, Wiceprezes Rady Ministrów od spraw bezpieczeństwa a na szczeblu lokalnym między innymi Prezydent miasta Krakowa, który o sprawie został przeze mnie również w oficjalnym piśmie urzędowym szczegółowo poinformowany i ostrzeżony. Zamieszczam fragment tego pisma będącą moją którąś kolejną odpowiedzią na wcześniejsze pisma reżimowych władz Krakowa:

„Z treści pisma wypływa logiczny wniosek, że zarówno Prezydent Miasta Krakowa jak i podlegli mu urzędnicy mogą nie znać obowiązującego w Polsce prawa lub też mogą go nie rozumieć i dlatego podejmują głupie decyzje co przekłada się w przedmiotowej sprawie, na to, że z jednej strony nie wypełniają swoich obowiązków służbowych z drugiej zaś strony biorąc współudział w blokowaniu wydania mi przysługującego i prawnie wymaganego dokumentu nadużywają swojego stanowiska, w sobie znanym celu. Jedno i drugie według obowiązującego prawa jest karalnym przestępstwem. Podstawa prawna – art. 231 Kodeksu karnego:

1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że państwo działają na moją szkodę na wiele sposobu choćby dlatego, że nie mam ważnego dowodu tożsamości i nie mogę wykonywać wielu czynności prawnych. Nie mogę na przykład założyć profilu zaufanego i załatwiać wielu spraw za pomocą Internetu. Nabyłem niedawno samochód i nie mogę go zarejestrować czy też zgłosić jego nabycia bo nie mam ważnego dowodu osobistego. Nie mogę też auta ubezpieczyć bo do tego potrzebny jest dowód rejestracyjny i dowód osobisty. Zbliżają się wybory i referendum. Też pozbawiono mnie prawa udziału w tym demokratycznym misterium dlatego, że by wziąć w nim udział niezbędny jest dowód osobisty lub paszport a ja nie mam ani jednego ani drugiego. Wynika to wprost z prawa wyborczego:

Art. 52. kodeks wyborczy
Czynności wyborcy w czasie głosowania § 1.
Przed przystąpieniem do głosowania wyborca okazuje obwodowej komisji wyborczej dokument umożliwiający stwierdzenie jego tożsamości. (...)

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji:
W związku z pojawiającymi się na stronach internetowych informacjami o posługiwaniu się dokumentami wydawanymi przez nieuprawnione osoby informujemy, że dokumentami potwierdzającymi tożsamość i polskie obywatelstwo są wyłącznie dowód osobisty i paszport.

Wynika z tego, że z powodu działań krakowskich urzędników wybory i referendum nie będą ważne bo nie spełniają warunków równości, który to wymóg jest zapisany w Konstytucji:

Rozdział 8.
ZASADY PRAWA WYBORCZEGO
Artykuł 80
Wybory do Sejmu oraz do rad narodowych są powszechne, równe, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym.

Artykuł 81
Prawo wybierania ma każdy obywatel, który ukończył lat 18, bez względu na płeć, przynależność narodową i rasową, wyznanie, wykształcenie, czas zamieszkiwania, pochodzenie społeczne, zawód i stan majątkowy.

Za sprawą urzędników Miasta Krakowa wybory nie będą ani powszechne ani równe a ja zostałem pozbawiony prawa do udziału w wyborach i referendum tylko i wyłącznie dlatego, że nie chcę mieć dokumentów zawierających fałszywe kościele daty i nie chcę brać udziału w kłamstwach na temat dnia narodzin Chrystusa.”

Pomimo tego mojego ostrzeżenia reżimowi urzędnicy miasta Kraków z Prezydentem miasta Krakowa kontynuowali swą terrorystyczną działalność torpedującą wybory i referendum.
Od najszanowniejszego pana Jacka M. dostałem urzędowe pismo. Podpisał je najszanowniejszy pan Bogusław Kośmider - III Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa. Pisze tam między innymi:

„... Pragnę jeszcze raz podkreślić, że nie jest możliwe wydanie dowodu osobistego z datami obliczonymi według Pana autorskiego sposobu, a ewentualne złożenie wniosku o wydanie takiego dowodu zakończy się wydaniem decyzji administracyjnej o odmowie wydania dowodu osobistego...”

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., zgodnie z prawem najwyższym naszego kraju z powodu zaniedbań reżimowych urzędników, w tym między innymi pana wybory nie były powszechne a zatem były ponad wszelką wątpliwość bezprawne. Świadczy to o totalnej nieudolności władz naszego kraju lub też totalnej złośliwości i głupocie. Z treści korespondencji reżimowych urzędników władz miasta Krakowa wynika wprost, że nie chcą sprawy załatwić, że prawo ich nie interesuje. Zastanawiam się teraz gdzie to zgłosić i za bardzo nie wiem. Napisałem już w tej sprawie do Premiera, do Ministra MSWiA, do Wiceprezesa Rady Ministrów od spraw bezpieczeństwa ale z związku z tym, że zlekceważył On moje poprzednie sprawy to piszę do pana i jednocześnie proszę o informację gdzie trzeba ten akt zgłosić, ale pragnę tu dopisać, że formalnie ja takiej możliwości nie posiadam. Jestem człowiekiem nie posiadającym z winy reżimowych urzędników dokumentów potwierdzających moją tożsamość i zostałem z tego powodu możliwości podejmowania jakichkolwiek czynności prawnych dlatego też apeluję do pana, by pan podjął za mnie stosowne kroki. Z tego co naliczyłem najbardziej odpowiedzialni za to co się stało urzędnicy są zagrożeni ponad 100 latami więzienia. W obliczeniach jakie dokonałem w poprzednim liście do pana popełniłem błąd bo przeoczyłem jedno z praw Kodeksu Karnego a że czytałem go szybko i pobieżnie ilość lat więzienia grożąca reżimowym kryminalistom może wzrosnąć. Wiele z przestępstw reżimowych urzędników ściganych jest z powództwa cywilnego i mam w planach rozpoczęcie procesów po otrzymaniu dowodu osobistego, ale są też takie, którymi powinny zająć się policja i prokuratura i dlatego bardzo proszę nimi się zająć. Wyznaczyć urzędników, przekazać stosowne dyspozycje. O obowiązku tym pisze o tym wprost w Art. 10. KPK Zasada legalizmu
§ 1. Organ powołany do ścigania przestępstw jest obowiązany do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania przygotowawczego, a oskarżyciel publiczny także do wniesienia i popierania oskarżenia - o czyn ścigany z urzędu.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., skoro dowiedział się pan o przestępstwie a to nie byle jakie przestępstwo tylko akt terrorystyczny, który doprowadził do tego, że wybory i referendum były aktem bezprawnym dodatkowo ja zostałem zniewolony a moje zdrowie i życie jest zagrożone. Ma pan społeczny i prawny obowiązek działać w przedmiotowej sprawie. Podaję stosowny akt prawny:

Art. 304. [Obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa]
§ 1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję. Przepisy art. 148a oraz art. 156a stosuje się odpowiednio.
§ 2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.
§ 3. Zawiadomienie o przestępstwie lub własne dane świadczące o popełnieniu takiego przestępstwa, co do którego obowiązkowe jest prowadzenie śledztwa przez prokuratora, Policja przekazuje wraz z zebranym materiałem niezwłocznie prokuratorowi.

Ja stałem się zakładnikiem obecnego reżimu i próbuje się mnie przymusić do wzięcia udziału w składaniu fałszywego świadectwa na temat dnia narodzin Chrystusa za sprawą urzędowych dokumentów potwierdzających nieprawdę w tym temacie. Za to grozi kolejne 20 lat więzienia:

Art. 252. [Wzięcie zakładnika]
§ 1. 195 Kto bierze lub przetrzymuje zakładnika w celu zmuszenia organu państwowego lub samorządowego, instytucji, organizacji, osoby fizycznej lub prawnej albo grupy osób do określonego zachowania się, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20.

Ja formalnie nie mam możliwości zrobienia czegokolwiek w tej sprawie bo jestem zakładnikiem obecnego reżimu, ale pan jako Prezydent doskonale przeze mnie o sprawie poinformowany powinien to niezwłocznie zrobić i jeżeli pan tego nie zrobi, to będzie panu dodatkowo grozić kara 3 lat pozbawienia wolności. Pisze o tym wprost w Kodeksie Karnym:

Art. 240. [Karalne niezawiadomienie o przestępstwie]
§ 1. 191 Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, art. 118a, art. 120-124, art. 127, art. 128, art. 130, art. 134, art. 140, art. 148, art. 148a, art. 156, art. 163, art. 166, art. 189, art. 197 § 3-5, art. 198, art. 200, art. 252 lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., proszę się nie bać i działać.
Bardzo proszę zrobić wszystko co w pana mocy bo sprawa jest piekielnie poważna.
Dlatego też pytam co dotychczas pan w tej sprawie zrobił dotychczas?
Czy komuś ją przekazał? Jeżeli tak to bardzo proszę o proszę napisać komu ją pan przekazał.
Imię, nazwisko, stopień służbowy oraz treść tego zlecenia jeżeli było to ustne polecenie a jeżeli pisemne to bardzo proszę o kopię tego pisma.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., sprawa jest piekielnie poważna a pan zamiast pracować bierze udział w jakichś bardzo podejrzanych moralnie imprezach. Mam na myśli jakieś uroczystości Solidarności. Na stronie Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pisze:

„Prezydent RP Andrzej Duda, który wziął udział w XXXI Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ „Solidarność”, podkreślał, że dzięki realizacji społecznych postulatów i zamierzeń, Polska dzisiaj wygląda nieporównywalnie lepiej, niż wyglądała w 2015 r., kiedy został wybrany na urząd Prezydenta RP.”

Bezspornie bez ostatnich działań Solidarności Polska mogłaby wyglądać dużo lepiej. Mam na myśli haniebną ustawę o wybiórczym ograniczeniu działalności gospodarczej w tak zwane niedziele.
Napisałem kiedyś wiersz na temat solidarności zatytułowany – Solidarność:

solidarność solidarność
solidarność solidarność
krzyczą kłamcy
na swej drodze do Piekła

solidarność solidarność
solidarność solidarność
krzyczą złodzieje
na swej drodze do Piekła

solidarność solidarność
solidarność solidarność
krzyczą gwałciciele
na swej drodze do Piekła

solidarność solidarność
solidarność solidarność
krzyczą zboczeńcy
na swej drodze do Piekła

solidarność solidarność
solidarność solidarność
krzyczą ateiści
na swej drodze do Piekła

solidarność solidarność
solidarność solidarność
leniwie krzyczą lenie
na swej drodze do Piekła

solidarność solidarność
solidarność solidarność
krzyczą zdrajcy
na swej drodze do Piekła

solidarność solidarność
solidarność solidarność
tymi słowami
witają w Piekle grzeszników
piekielni sadyści
i zaczynają ich solidnie i solidarnie torturować

Co pan o nim myśli? Jak go rozumie? Jakby pan go zilustrował?

Osobiście dlatego, że bardzo pana kocham ostrzegam pana przed zwyrodnialcami z Solidarności.
Z tego co czytałem wynika, że te wyjątkowo podłe szumowiny odegrały wiodącą rolę w tworzeniu i legalizacji ustawy o wybiórczym ograniczeniu pracy w 'niedzielę' totalnie łamiącej prawo.
Najbardziej zaś kuriozalną kwestią jest w tej sprawie to, że tę haniebną ustawę podpisał pan, panie Andrzej D.. W języku polskim brak słów określających pana głupotę. Nazwa debil obraża normalnych debili. Jak bowiem nazwać doktora prawa, który podpisuje ustawę łamiącą kilkadziesiąt zapisów Konstytucji? Temat opisuje mój 1 list otwarty zatytułowany - Niedziela, sfałszowany dekalog i łamanie Konstytucji.

Myślę, że koniecznie trzeba tu dopisać, że swoim podłym postępowaniem, swoimi podpisami znieważył pan zajmowane stanowisko. Temat ten rozwija mój 24 list otwarty do pana zatytułowany - Prezydent znieważa urząd Prezydenta RP + mama +.

Czytał go pan? Jeżeli tak to co pan o nim myśli?

Ja myślę, że również biorąc współudział w uniemożliwieniu mi wyrobienia dowodu osobistego, bez którego nie mogłem wziąć udziału w wyborach i referendum kolejny już raz znieważył pan zajmowane stanowisko a z racji tego, że moje listy do pana mają charakter otwarty, publiczny to dodatkowo mamy tu do czynienia z znieważeniem i poniżeniem konstytucyjnego organu. Za to grozi łącznie do 2 lat pozbawienia wolności. Proszę sprawdźmy w Kodeksie Karnym:

ZNIEWAŻENIE FUNKCJONARIUSZA (ART. 226)
§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Warto tu dodać, że pod te same paragrafy podlegają absolutnie wszyscy reżimowi urzędnicy z Lądka Zdroju, z Krakowa aż po władze centralne naszego kraju z panem włącznie.
Przypomniał mi się fragment rozprawy filozoficznej najszanowniejszego pana Cycerona z pacy zatytułowanej 'O prawach':

„Przewinienia osób wysoko postawionych same w sobie stanowią wielkie nieszczęście, a na domiar złego od razu znajdują gromady naśladowców... Przywódcy nadają ton całemu społeczeństwu. Gmin podchwytuje każdą zmianę ich obyczajów... Moim zdaniem społeczeństwo się przekształca, gdy wśród najwyższych warstw następuje zmiana obyczajów i sposobu życia. Występni przywódcy są tym groźniejsi, że nie tylko sami czynią zło, lecz także zarażają nim całe społeczeństwo; stanowią zagrożenie bo schodzą na złą drogę, przez co innych do tego zachęcają. Bardziej szkodzą przykładem niż podłymi uczynkami. Powyższe zalecenie odnoszące się do całego stanu senatorskiego, można by spokojnie ograniczyć, ponieważ zepsucie albo naprawa obyczajów zależy od niewielu, właściwie od garstki podniesionych do najwyższych godności i urzędów.”

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., bez cienia najmniejszej wątpliwości w Polsce widać totalne zdemoralizowanie władz państwowych począwszy od najniższych stanowisk a skończywszy na najwyższych typu Ministrowie, Premier czy Prezydent. Mamy Polskę równych i równiejszych. Notable z reżimowych władz bezczelnie i bezkarnie łamią prawo. Problem opisuje mój 90 list otwarty do Prezydenta zatytułowany - Koronaparty, pogarda władz dla prawa i życia obywateli. Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., co pan o tym myśli?

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., na pańskiej stronie prezydenckiej pisze:

„Polska dzisiaj wygląda nieporównywalnie lepiej, niż wyglądała w 2015 r.,”

Jeżeli nie jest pan totalnym debilem nic nie rozumiejącym to po tylu napisanych przeze mnie listach otwartych w sprawie dat to powinien pan doskonale widzieć, że będące w powszechnym użyciu w naszym kraju daty to totalne kłamstwo a jak widzę z wielką żarliwością dot tych pan używa.
Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., pytałem już pana jako człowieka dlaczego pan kłamie na temat dnia narodzin Chrystusa. Rozumiem to, że większość ludzi, którzy używają dat zawierających kłamstwo na temat dnia narodzin Chrystusa nie ma świadomości tego co to za daty i że daty te są fałszywe, nie jest to bowiem wiedza powszechna. Rozumiem też ludzi upośledzonych umysłowo, dla których kwestia dat to zbyt skomplikowane sprawy, ale trzeba tu dodać, że to musi to być wyjątkowo duże upośledzone zdolności rozumowania. By zrozumieć to, że data narodzin Chrystusa jest błędna nie trzeba umieć rozwiązywać skomplikowanych działań matematycznych typu 2 plus 2, czy też 4 minus 3 wymagających umiejętności liczenia. Jest to kwestia umiejętności odpowiedzenia tak lub nie.

Również łatwo się przekonać, że data narodzin Chrystusa jest nie do ustalenia.
Nie trzeba znać całej Biblii. Wystarczy poznać fragmenty Ewangelii zawierające informacje powiązane z narodzinami Chrystusa i te informacje skonfrontować z dokumentami historycznymi z tamtego okresu, ale nie ma co się łudzić, nie znajdziemy pozabiblijnych dokumentów na podstawie których można by tę datę ustalić i nie mam tu na myśli dnia, miesiąca czy choćby nawet roku.
Ja nie jestem zbyt inteligentny i dodatkowo w latach gdy ten problem rozwiązywałem w Internecie na ten temat nie znalazłem wiarygodnych i rzetelnych informacji a i w bibliotekach krakowskich nie znalazłem książki, która by problem definitywnie rozwiązywała. Dlatego też podjąłem się napisać książkę zatytułowaną 'Największe, najbardziej powszechne kłamstwo naukowe w znanej mi historii ludzkości', w której wszystko definitywnie omówię.
Naukowcy są zgodni co do tego, że data narodzin Chrystusa została błędnie ustalona, ale nie są zgodni co do tego jakiej wielkości jest ten błąd błąd ten może być różny w zależności od punktu odniesienia. Błędy dat zapisane w heretyckiej rachubie lat w czasach gdy już była powszechna są takie same ale nieokreślone, ale daty wydarzeń wcześniejszych datowanych wstecz bez wiarygodnych dowodów mogą być różne a różnice te bywają ogromne.
Jeżeli weźmiemy za punkt odniesienia powstanie Ziemi – w jaki czas po powstaniu ziemi narodził się Chrystus to rozbieżności zdań w tym temacie przekraczają cztery miliardy lat.

To wszystko co napisałem doskonale już rozumiem, ale wciąż dla mnie jest wielką zagadką, dlaczego świadomi kłamstwa naukowcy a zwłaszcza chrześcijanie kłamią używając dat odnoszących się do fałszywego dnia narodzin Chrystusa skoro według chrześcijańskich wartości kłamstwo jest złe i za trwanie przy nim można do Piekła trafić?

Najszanowniejsi Czytelnicy moich listów otwartych, a Wy co o tym myślicie?

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., pytałem już pana jako człowieka dlaczego pan kłamie na temat dnia narodzin Chrystusa, ale bardzo interesuje mnie również dlaczego pan kłamie jako urzędnik państwowy? Czy ktoś panu karze?
Czy rozmawiał pan w tej sprawie z jakimiś innymi urzędnikami?
Czy w tej kwestii prowadził pan w tej sprawie jakąś urzędową dokumentację?
Jeżeli tak to bardzo proszę o kopię tej dokumentacji.

Bardzo proszę powróćmy myślami do zasadniczej treści wyborów i referendum.
Z powodu terrorystów, którzy uniemożliwili mi udziału w nich nie były one powszechne, czyli według Konstytucji były one aktem bezprawia i powinny zostać powtórzone kiedy będę miał już ważny dowód osobisty zgodny z moim sumieniem i obowiązującym w Polsce prawem.
Trzeba to zgłosić odpowiedzialnym za organizację wyborów osobom i instytucjom a osoby winne temu co się stało należy sprawiedliwie ukarać. Bardzo proszę się nie bać i działać skutecznie.
Uniemożliwiono mi udziału w zapowiedzianym referendum i wyborach co jest oczywistym karalnym przestępstwem, o którym pisze w dwóch paragrafach Kodeksu Karnego:

Art. 249. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza:
1) odbyciu zgromadzenia poprzedzającego głosowanie,
2) swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania,
3) głosowaniu lub obliczaniu głosów,
4) sporządzaniu protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 250. Kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób głosowania osoby uprawnionej albo zmusza ją do głosowania lub powstrzymuje od głosowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że reżimowi urzędnicy oprócz zakłócania mi porządku nadużywając stosunku zależności względem mojej osoby poprzez swoje zachowanie bezprawnie uniemożliwili mi udziału w wyborach i referendum wpływają pośrednio na ich wynik.
Za te przestępstwa w sumie przewidziano 10 lat pozbawienia wolności i myślę, że dla tych niegodziwców jest to uczciwa zapłata za ich zwyrodniałe czyny.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., ja w tej kuriozalnej sprawie robię co mogę. Napisałem kolejny, nie wiem już który list otwarty i oprócz tego co napisałem zgodnie z swym zwyczajem postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać kwestię złych dat, kalendarzy, bezprawnych wyborów, referendum i poruszonych w nim spraw i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni i nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 gru 2023, 11:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 485
81 list otwarty - Seks, samoloty i bizantyjskie życie rządowych elit. Aneks 2.

jacek kwaśniewski 19 dzień 2 miesiąc 15 rok według ery arytmetycznej

Do 'prezydenta' Polski, najszanowniejszego pana Andrzeja Dudy.

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub istotom z którymi się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., mam wielką nieprzyjemność pisać do pana kolejny list otwarty bo kolejny raz zrobił pan z siebie turbo idiotę – ośmieszył pan siebie, nasz kraj i rodzaj ludzki. Mam na myśli wycieczkę na którą wybrał się pan pod pretekstem międzynarodowych rozmów o klimacie. Już sam fakt, że w pierwszym wieku ery arytmetycznej organizuje się takie wycieczki może świadczyć o wysokim stopniu zidiocenia lub wyjątkowej niegodziwości.
Przecież mamy Internet, można założyć forum internetowe i można na nim omawiać takie sprawy bez wychodzenia z domu o dogodnej porze dnia lub nocy. Dowodem na to jest prowadzone przeze mnie forum gdzie zamieszczam listy otwarte między innymi do pana. Forum powinno być dostępne na tej stronie: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., na tym forum może się pan zarejestrować i pisać. Proszę się nie lękać i coś napisać. Proszę wziąć pod rozwagę fakt, że brak pana świadczyć może o tym, że głupota pana jest większa od tej na jaką zdaje się wyglądać. Bardzo proszę przejdźmy do konkretów. Echa pańskiej wycieczki do zagranicznego kraju odbiły się echem w mediach:

„Polska przyjęła deklarację o potrojeniu mocy wytwórczej energii jądrowej do 2050 r.
Atom jest przyszłością czystej, bezpiecznej i stabilnej energii, jest przyszłością sprawiedliwej transformacji energetycznej – podkreślił prezydent Andrzej Duda, przyjmując w sobotę w Dubaju deklarację o potrojeniu mocy wytwórczej energii jądrowej w skali globalnej do 2050 r.
„Potrojenie mocy wytwórczej energii jądrowej do 2050 roku, zwiększenie i ułatwienie finansowania budowy elektrowni jądrowej, promowanie energii nuklearnej jako czystej energii – to ważne zobowiązania, pod którymi jako prezydent Polski z pełnym przekonaniem się podpisuję”,”

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., Polska nie produkuje energii atomowej i dlatego jakby nawet zwielokrotniła milionkrotnie jej produkcję to dalej jej nie będzie produkowała. Czy pan to rozumie?
Czy zna pan zasady matematyki i rozumie to, że jeżeli pomnożymy zero nawet przez bilion to i tak zero otrzymamy? Czy nie są to dla pana zbyt trudne zagadnienia?

To oczywiście nie jedyny idiotyzm, którym pan przyniósł hańbę sobie, Polsce jak i całemu rodzajowi ludzkiemu. Wspomniał bowiem pan o tak zwanym 2050 roku. W sprawie dat napisałem do najszanowniejszego pana wiele pism i jeżeli je pan przeczytał to powinien pan doskonale wiedzieć, że powszechne używane w Polsce i wielu innych zacofanych intelektualnie krajach daty tak zwanej 'naszej ery' są fałszywe i na niby odnoszą się do dnia narodzin Chrystusa. 2050 rok będzie na niby 2050 rokiem od narodzin Chrystusa ale według znawców tematu jest to wierutne kłamstwo. Jednak dla ludzi nie znających tematu może to być odkrycie na miarę odkrycia ameryki.

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., czy pan rozumie co do pana piszę? Czy nie są to zbyt trudne zagadnienia? A może wierzy pan, że chrześcijańska rachuba kłamstw jest prawdziwa?

Jeżeli pana temat interesuje to aktualnie piszę na ten temat książkę o roboczym tytule 'Największe, najbardziej powszechne kłamstwo naukowe w znanej mi historii ludzkości'. Zamierzam w niej przedstawić historię narodzin tej chrześcijańskiej herezji z naciskiem na aspekty psychologiczne i socjologiczne. Zarys tej pracy można znaleźć w prowadzonym przeze mnie forum między innymi w dziale 'Uwaga na daty!', a także w moich rozmowach z sztuczną inteligencją, która okazała się cennym pomocnikiem w pisaniu książek. Ostatnimi czasu między innymi za pomocą mediów społecznościowych przeprowadziłem setki jeżeli nie tysiące wywiadów na temat chrześcijańskiej rachuby kłamstw, które pomagają mi zrozumieć fenomen popularności chrześcijańskiej herezji. Piszę też książkę dokumentalną zatytułowaną 'Moja walka z bandytami czasu' i kręcę film dokumentalny o tym samym tytule.
Zasadniczą treścią tej pracy naukowej jest moja walka z urzędami o to by mieć dokumenty osobiste wolne od chrześcijańskiej herezji. Jak na razie żaden z kilkunastu, czy też kilkudziesięciu reżimowych urzędników nie zgodził się wziąć w nim udziału. Pan, najszanowniejszy panie Andrzeju D., również, ale moją propozycję ponawiam i gorąco zachęcam pana do wzięcia udziału w tym naukowym projekcie. Szczególnie mnie interesuje odpowiedź na pytanie dlaczego świadomi kłamstwa ludzie a zwłaszcza naukowcy czy też chrześcijanie świadomi kłamstwa używają dat będących fałszywym świadectwem na temat dnia narodzin Chrystusa. Czy zgodzi się pan przed kamerą odpowiedzieć na to pytanie? Jeżeli się pan boi kamery to może odpisze pan na moje pytanie pod tym listem otwartym, który można szukać w dziale - Listy otwarte do najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy. Odwagi najszanowniejszy panie prezydencie, proszę się nie lękać.

Oprócz tego pracuję nad filmem fabularnym o roboczym tytule – 'Piekielna granica / polaraksa twarzy, czyli dlaczego ludzie dostają się do Piekła' i być może gdyby nie przestępcze działania gregoriańskiej mafii za którą kryje się państwo kościelne Watykan i najszanowniejszy pan Franciszek film bym już skończył z końcem minionych wakacji. Takie miałem plany. Jeden z bohaterów, w Piekle opowiada, że do Piekła trafił między innymi dlatego, że prowadził rozpustne życie. Swoje stanowisko służbowe nadużywał do kontaktu z ekskluzywnymi prostytutkami, z którymi spotykał się na tak zwanych 'panelach klimatycznych' czy 'forach ekonomicznych', które były tylko pretekstem do seksualnych orgii oraz darmowych wycieczek na koszt podatników.

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., a pan po co tak naprawdę poleciał do Dubaju? \Był jakiś seks? Nie zaraził się pan tam jakąś weneryczną chorobą? Radził bym panu się przebadać pod tym kątem. Nieleczony syfilis może panu jeszcze bardziej uszkodzić centralny układ nerwowy, w tym oczywiście mózg, który może być odpowiedzialny za to, że latając na koszt podatników robi pan z siebie idiotę poza granicami kraju. Radzę to panu z litości i życzliwości bo bardzo pana kocham i bardzo mi zależy na pana pomyślności. Dlatego też napisałem ten list otwarty i zgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać kwestię klimatu oraz złych dat i kalendarzy i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 gru 2023, 14:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 485
105 list otwarty - Sprawiedliwie ukarać mikołajowych zwyrodnialców. Aneks.

jacek kwaśniewski 19 dzień 2 miesiąc 15 rok według ery arytmetycznej

Do 'prezydenta' Polski, najszanowniejszego pana Andrzeja Dudy.

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub istotom z którymi się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., mam wielką nieprzyjemność pisać do pana kolejny list otwarty a powodem do napisania tego listu jest skrajnie nieobyczajne zachowanie pana małżonki. Buszując w Internecie napotkałem się na takie doniesienie medialne:

„Mikołajki w Pałacu Prezydenckim. Świąteczna stylizacja Agaty Dudy.
Pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda zorganizowała dla najmłodszych Mikołajki w Pałacu Prezydenckim. Jak zwykle postawiła na klasyczny strój.”

Doniesienie upstrzone było zdjęciem, na którym pana małżonka niczym królewna De mon w czerwonym stroju siedzi uśmiechnięta pośród małych dzieci poprzebieranych w mikołajkowe stroje. Do czynności najbardziej demoralizujących małe dzieci i dorosłych zaliczam kłamstwa związane z Świętym Mikołajem. Temat omawiałem już wcześniej w moim 105 list otwartym do pana zatytułowanym - Sprawiedliwie ukarać mikołajowych zwyrodnialców. Tam dokładnie temat przeanalizowałem i jestem wielce ciekawy pana opinii. List otwarty powinien być dostępny na tej stronie: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl

Proszę się nie lękać. Można się zarejestrować i coś napisać. Odwagi panie Andrzeju D..
Proszę się nie bać. Tchórze według Biblii do Piekła trafić mogą. Pisałem o tym wielokrotnie w moich listach otwartych do pana i nie będę się powtarzał.

Czy chce pan trafić do Piekła?

Powróćmy myślami do totalnie zdemoralizowanej tradycji związanej z okłamywaniem dzieci przez zwyrodniałych dorosłych na temat tak zwanego świętego Mikołaja. Gdyby pana małżonka, całkiem prywatnie, na swój koszt zapraszała jakieś dzieci do swojego prywatnego mieszkania to była by to jej prywatna sprawa i tak godna napiętnowania. A że demoralizująca dzieci impreza odbyła się w miejscu publicznym, finansowanym również z moich podatków to mamy sprawę kryminalną. Według prawa najwyższego naszego kraju mamy w Polsce wolność sumienia i wyznania i nikt nie powinien być zmuszany do uczestniczenia w obrządkach religijnych, których nie akceptuje:

Art. 53. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (…) Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., czy zna pan to prawo? Czy pan je rozumie?

Zmuszanie mnie do płacenia podatków i przekazywanie ich na organizowanie Mikołajek w Pałacu Prezydenckim jest jawnym aktem kryminalnym. Czytałem nawet, że ukradzionych mi pieniędzy było za mało i kraj by zorganizować te Mikołajki nasz kraj musiał się zadłużyć.

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., czy to prawda?

W zeszłym roku zacząłem przygotowywać ten aneks i do tego celu zebrałem w tamtym czasie więcej doniesień medialnych na temat mikołajkowych zwyrodnialców, które ukazują skalę zdemoralizowania naszego i nie tylko naszego kraju. Zapodam ich wybór:

Zostań Mikołajem dla chorych na mukowiscydozę - Mikołajki dla Mukoludków
Wczoraj w Nowym Targu miała miejsce pierwsza część akcji "Mikołajki dla Mukoludków". W sklepach kwestowali wolontariusze Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą, zbierając słodycze, żywność oraz datki do skarbon na przygotowanie świątecznych upominków dla chorych na mukowiscydozę. 3 grudnia wolontariusze pojawią się w Rabce-Zdroju.

Na terenie Rabki Zdroju akcja zbiórkowa odbędzie się 3 grudnia, podczas której kwestować będą rabczańscy wolontariusze ze Szkoły Podstawowej nr 1 oraz I Liceum Ogólnokształcącego im. Eugeniusza Romera. Wykaz wszystkich sklepów biorących udział w akcji umieszczony jest na plakacie. Dodatkowo akcję wspierają placówki szkolne i przedszkolne, które organizują zbiórki wśród swoich uczniów i przedszkolaków.

VIII Bieg Dobrych Mikołajów w Zielonej Górze. Pobiegnie kilkaset osób. Znów będzie wesoło i gorąco. - Miłość nie liczy chromosomów. Natomiast chromosomy liczą kasę. Zapraszam na bieg, ale też na kiermasz - mówi Edyta Codogni-Dżyga, która współorganizuje Bieg Dobrych Mikołajów już po raz siódmy...

Moto-Życie mikołajkowe w Miastku. Rusza mikołajkowa akcja krwiodawstwa uczniów szkoły w Łodzierzy i miasteckich motocyklistów. Krew będzie można oddawać w krwiobusie, który zaparkuje przy markecie budowlanym w Miastku we wtorek 6 grudnia. Już 11 lat uczniowie Szkoły Ponadpodstawowej w Łodzierzy organizują mikołajkową akcję oddawania krwi, a trzeci rok wspierają ich miłośnicy dwóch kołek z Miasteckiego Stowarzyszenia Motocyklowego "Gryf".

Sopot: Mikołaje w ciężarówkach pod Ergo Areną! Świąteczne szaleństwo kolorów i oktanów.
Pod raz kolejny "Konwój Mikołajów w Ciężarówkach" zawitał do Trójmiasta. W niedzielę, 12 grudnia, kierowcy zajechali na parking przy Ergo Arenie, gdzie przygotowano wiele atrakcji. Wśród nich znalazły się m.in. wybór najpiękniejszej ciężarówki konwoju, spotkania ze św. Mikołajem, przejazd ciężarówek ulicami Gdańska, a także akcje charytatywne na rzecz trójmiejskich schronisk dla zwierząt.

Kancelaria Prezydenta RP
Fundacja Świętego Mikołaja już od 20 lat pomaga dzieciom, m. in. organizując konkurs „Solidarna Szkoła”. Pod patronatem Pierwszej Damy odbył się finał akcji, a jej uczestnicy i organizatorzy odwiedzili Pałac Prezydencki. Fundacja Świętego Mikołaja już od 20 lat pomaga dzieciom, łącząc działalność charytatywną, edukacyjną i naukową. Dzisiaj w Warszawie pod patronatem Małżonki Prezydenta odbył się finał konkursu „Solidarna Szkoła”. Podczas uroczystej gali wręczono nagrody dla najbardziej zaangażowanych szkół w programie Stypendia św. Mikołaja.

Myślę, że warto nad tym przykładem się pochylić i bliżej mu się przyjrzeć dlatego, że za słowem fundator może się kryć nie filantrop ale złodziej. Powinniśmy bardzo uważać na złodziei udających filantropów. Część z nich pozakładała fundacje i wyłudza nasze wspólne pieniądze. Ich działalność demaskuję w 61 liście otwartym o Prezydenta - Fundacje - filantropi, żebracy, złodzieje i bandyci.

Dlatego też przyjrzyjmy się bliżej fundacji demoralizującej dzieci i dorosłych. Na oficjalnej stronie tej zdegenerowanej organizacji znalazłem takie informacje:

Nasza misja i historia
Założyliśmy Fundację Świętego Mikołaja, bo mimo dorosłego wieku nie chcieliśmy przestać wierzyć w istnienie św. Mikołaja. I w ten sposób, już od 20 lat pomagamy dzieciom w potrzebie.

Nasz zespół
Rada Fundacji
Jan Ołdakowski
przewodniczący Rady Fundacji
Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

ks. Andrzej Augustyński
członek Rady Fundacji
Przewodniczący Zarządu i inicjator powstania Stowarzyszenia Siemacha, Prezes Zarządu Fundacji Demos.

Jolanta Gruszka
członek Rady Fundacji
Doktor nauk humanistycznych, Członek Rady Fundatorów Instytutu Kultury św. Jana Pawła II w Rzymie.

Mirosław Gruszka
członek Rady Fundacji
Przedsiębiorca, Członek Rady Fundatorów Instytutu Kultury św. Jana Pawła II w Rzymie.

Paweł Łukasiak
członek Rady Fundacji
Prezes Zarządu i założyciel Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce

Zarząd Fundacji
Dariusz Karłowicz
prezes zarządu
Współzałożyciel nieformalnej Agencji Świętego Mikołaja. Po przekształceniu w Fundację Świętego Mikołaja jej prezes. Współautor organizowanych przez Fundację społecznych kampanii reklamowych. W latach 1999-2013 pracował w TU Allianz Polska, najpierw jako dyrektor marketingu, a następnie wiceprezes. Wcześniej dyrektor kreatywny w agencjach reklamowych Market Link i Data Studio.

Autor książek: "Arcyparadoks śmierci" (Znak, Kraków 2000), "Koniec snu Konstantyna" (OMP, Kraków 2004), za którą otrzymał Nagrodę imienia Andrzeja Kijowskiego (2005), "Sokrates i inni święci" (Fronda, Warszawa 2005) oraz "Polska jako Jason Bourne" (Teologia Polityczna, Warszawa 2017). Publikował w "Znaku", "Więzi", "Respublice Nowej", "Tygodniku Powszechnym", "Życiu" i "Rzeczpospolitej". Współtwórca rocznika filozoficznego "Teologia Polityczna". Wspólnie z Markiem A. Cichockim i Dariuszem Gawinem prowadzi w TVP Kultura program „Trzeci punkt widzenia”.

(Daty w tej notatce jak przystało na chrześcijańskich heretyków są fałszywe. Aktualnie walczę o dokumenty wolne od heretyckich dat. Temat rozwijam w dziale Moja walka z bandytami czasu, na prowadzonym przeze mnie forum, o którym wcześniej wspomniałem. Powróćmy myślami do strony fundacji.)

Absolwent studiów filozoficznych na Akademii Teologii Katolickiej, doktor filozofii w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk.

Został uhonorowany prestiżową nagrodą Feniks 2007, za wkład w rozwój chrześcijańskiej myśli filozoficznej i politycznej, a także czynną pomoc chorym i potrzebującym. Wyróżnienie przyznał Związek Polskich Kawalerów Maltańskich. W 2011 otrzymał za swoją działalność Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Joanna Paciorek
wiceprezes zarządu, dyrektor Fundacji
Współzałożycielka Fundacji Świętego Mikołaja przekształconej z nieformalnej Agencji Świętego Mikołaja. Koordynowała pierwsze kampanie społeczne organizowane przez Fundację m.in. dla Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci, Stowarzyszenia Tęcza, Polskiej Akcji Humanitarnej. Organizowała kampanię "Bohaterowie naszej wolności".

Pracowała przez kilkanaście lat jako menedżer w Allianz Polska, wcześniej w Agencji Reklamowej Data Studio, Fundacji EquiLibre (obecnie Polska Akcja Humanitarna) i Fundacji im. Stefana Batorego. Współzałożycielka Polskiego Stowarzyszenia Fundraisingu. Przez wiele lat związana z Centrum Myśli Jana Pawła II jako członek społecznej komisji stypendialnej.

Absolwentka Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Studiowała też na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka książki "Mama w pracy". Mama czwórki dzieci.

Zespół
Marta Broniewska
koordynator projektów Teologii Politycznej
Absolwentka Filozofii na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie studiowała również Lingwistykę stosowaną. Stypendystka DAAD w latach 2007-2009 na Uniwersytecie w Siegen w Niemczech. Pracowała w fundacji specjalizującej się w organizacji branżowych konferencji biznesowych. Ukończyła szkołę muzyczną w klasie skrzypiec, najbliższe jest jej wykonawstwo kameralnej muzyki barokowej oraz muzyki żydowskiej. W Zespole Teologii Politycznej od stycznia 2021. Odpowiada za koordynację projektów Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu Angelicum w Rzymie.

Natalia Chruścicka
młodszy fundraiser, specjalistka ds. współpracy z darczyńcami Fundacji, koordynatorka wolontariatu
W zespole fundacji od października 2019 roku. Zajmuje się fundraisingiem. Absolwentka informacji naukowej i bibliologii na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, a także zarządzania informacją i bibliologii oraz kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Podczas studiów odbyła staże w jednych z najważniejszych toruńskich instytucjach kultury oraz angażowała się w działalność wolontariacką. W fundacji odpowiada za relacje z darczyńcami indywidualnymi, za media społecznościowe fundacji oraz koordynację wolontariatu.

Małgorzata Czajkowska
redaktor Teologii Politycznej
Redaktor książek w wydawnictwie Teologii Politycznej, odpowiada również za sprzedaż i promocję wydawanych przez nas publikacji. Absolwentka studiów filozoficznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Przez wiele lat związana z Ruchem Światło-Życie. Autorka audycji radiowej „Szukam, więc żyję” w Radio Warszawa. Bliskie są jej zagadnienia antropologiczne i etyczne.

Jan Czerniecki
redaktor naczelny tygodnika „Teologia Polityczna Co Tydzień”
Wieloletni koordynator i sekretarz redakcji Teologii Politycznej. Organizator spotkań i debat. Koordynował również projekty wydawnicze. Z Fundacją związany od 2009 roku. Absolwent archeologii na Uniwersytecie Warszawskim.

Karolina Dąbrowska
asystent ds. formalno-finansowych
W zespole fundacji od grudnia 2020 roku. Zajmuje się formalną i merytoryczną obsługą zadań administracyjnych. Studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Jej naukowe zainteresowania to językoznawstwo.

Monika Dąbrowska
asystent ds. finansowych
W zespole fundacji od września 2019. Uczestniczka Szkoły Letniej Teologii Politycznej. Absolwentka kierunku: Samorząd terytorialny i rozwój regionalny na Uniwersytecie Warszawskim. Związana z Ruchem Światło-Życie.

Elżbieta Doroszewska
koordynator programu Stypendia św. Mikołaja
(obecnie na urlopie wychowawczym)

Koordynator programu Stypendia św. Mikołaja, Funduszu Stypendialnego Ikea Family oraz akcji "Oddaj stary telefon Świętemu Mikołajowi". Wcześniej związana ze Stowarzyszeniem Katolickiej Młodzieży Akademickiej w Warszawie jako koordynator obozów studenckich, konferencji i innych wydarzeń. Absolwentka Gospodarki Przestrzennej na Wydziale Geografii Uniwersytetu Warszawskiego oraz Państwowej Szkoły Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie.

Joanna Głodowska
koordynator programów Stypendia św. Mikołaja i Akademia Liderów
W Fundacji zajmuje się programami Stypendia św. Mikołaja oraz Akademia Liderów. Wcześniej związana ze Stowarzyszeniem Społeczeństwa Wiedzy, gdzie m.in. koordynowała projekt Dobre Srebrne Uczynki. Absolwentka socjologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. W przeszłości zaangażowana w działalność Koła Studentów Socjologii KUL oraz w różne formy wolontariatu, m.in. w Centrum Wolontariatu w Lublinie, Stowarzyszeniu WIOSNA (projekt Szlachetna Paczka) i w Polish Psychologists' Association w Londynie. Jej pasją są podróże.

Karol Grabias
redaktor Teologii Politycznej
Związany z Fundacją od 2017 r, początkowo jako wolontariusz. Członek zespołu redakcyjnego tygodnika „Teologia Polityczna Co Tydzień”. Z wykształcenia filozof, absolwent Katedry Filozofii Kultury na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Antonina Grządkowska
koordynator programów: Stypendia św. Mikołaja i Akademia Liderów
W Fundacji zajmuje się programami: Stypendia św. Mikołaja oraz Akademia Liderów. Wcześniej związana z CSR Consulting - firmą doradczą z zakresu odpowiedzialności społecznej biznesu. Doświadczenie zawodowe zdobywała również w Centrum Myśli Jana Pawła II i Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce. Ukończyła socjologię w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz podyplomowe studia "CSR. Cele Zrównoważonego Rozwoju w strategii firmy" na Akademii Leona Koźmińskiego. W przeszłości zaangażowana w różne formy wolontariatu i harcerstwo (ZHR). Mama trzech córek. Jej pasją jest jeździectwo.

Tomasz Herbich
zastępca redaktora naczelnego "Teologia Polityczna Co Tydzień", redaktor naukowy książek
Absolwent filozofii, politologii i teologii. Obecnie doktorant w Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Uniwersytecie Warszawskim. Jego zainteresowania naukowe obejmują m.in. historię rosyjskiej i polskiej filozofii religii. Zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Teologia Polityczna Co Tydzień". Redaktor prowadzący wydawanych przez nas książek. Pracuje na Uniwersytecie Warszawskim.

Bartłomiej Kabat
asystent sekretarza redakcji
Absolwent filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz kierunku technicznego na Akademii Górniczo-Hutniczej. Zainteresowania filozoficzne to m. in. filozoficzne konsekwencje teorii kwantowej oraz teorii relatywistycznej, problem (in)determinizmu, logika formalna oraz filozofia polityczna. Z Fundacją związany od 2018 roku, początkowo jako wolontariusz. Wychowanek Dominikańskiego Duszpasterstwa Akademickiego Beczka.

Monika Madej-Wójcik
menedżer ds. finansowych
Pracuje w fundacji od 2007, wcześniej była wolontariuszką. Od października 2016 r. odpowiada za rozliczenia finansowe wszystkich projektów Fundacji (w tym sprawozdania finansowe zadań zleconych ze środków publicznych). W przeszłości koordynowała programy: Stypendia św. Mikołaja, Program Stypendialny IKEA „Na Rodzinę Można Liczyć", „Grunt to rodzina" dla rodzinnych domów dziecka, konkurs „Mama w pracy”. Współorganizatorka Orszaku Trzech Króli oraz Miasta Miłosierdzia w 2010 r., pomagała w kampanii Dnia Papieskiego w latach 2007-2008. W latach 2005-2007 stypendystka Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Ukończyła studia magisterskie na Wydziale Transportu Politechniki Warszawskiej oraz na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW w Warszawie.

Mikołaj Marczak
koordynator projektów, prowadzi wydawnictwo Teologii Politycznej
Z Fundacją związany od 2014 roku, początkowo jako wolontariusz. Obecnie koordynuje projekty wydawnicze, prowadzi księgarnię Teologii Politycznej, organizuje spotkania i konferencje. Ukończył studia na Politologii Uniwersytetu Warszawskiego i Filozofii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Albert Mazurek
redaktor Teologii Politycznej
Członek zespołu redakcyjnego tygodnika „Teologia Polityczna Co Tydzień”. Studiuje prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Harcerz ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Pochodzi z Lublina.

Hanna Nowak
redaktor Teologii Politycznej
Redaktor Teologii Politycznej. Absolwentka prawa i filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. W zespole fundacji od października 2019 roku.

Mikołaj Rajkowski
redaktor Teologii Politycznej
Członek i ekspert zespołu redakcyjnego Teologii Politycznej. Pochodzi ze Śląska. Z wykształcenia orientalista, absolwent Katedry Arabistyki i Islamistyki na Uniwersytecie Warszawskim.

Izabela Stawicka
ekspertka ds. współpracy z darczyńcami prywatnymi i firmami, koordynatorka programów zagranicznych (Aleppo, Mariupol)
Od 2016 r. zajmuje się pozyskiwaniem środków na działania Fundacji Świętego Mikołaja. Wcześniej pracowała w Polskiej Akcji Humanitarnej, gdzie odpowiadała za komunikację. Karierę zawodową rozpoczęła w 2003 roku jako marketingowiec. Specjalizuje się w kampaniach crowdfundingowych i budowaniu relacji z darczyńcami indywidualnymi. Koordynuje także program pomocy dzieciom z syryjskiego Aleppo i dzieciom z Mariupola na Ukrainie.

Michał Strachowski
art director
Związany z Fundacją od 2014 r. Autor projektów graficznych. Absolwent londyńskiego King’s College, bydgoskiego Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego im. J.J. Śniadeckich oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Natalia Szerszeń
redaktor Teologii Politycznej
(obecnie na urlopie macierzyńskim)

Absolwentka filologii polskiej i historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie doktorantka Wydziału Polonistyki UW. Z Fundacją związana od 2017 roku, początkowo jako wolontariuszka. Współorganizatorka wydarzeń Teologii Politycznej, koordynowała projekt Warszawskiego Festiwalu Herbertowskiego. Obecnie należy do zespołu redakcyjnego tygodnika "Teologia Polityczna Co Tydzień". Jest także redaktor prowadzącą w wydawnictwie Teologii Politycznej.

Adam Talarowski
redaktor książek Teologii Politycznej
Odpowiada m.in. za serię wydawniczą poświęconą Pawłowi Włodkowicowi i jego myśli oraz inne książki naukowe wydawane przez Teologię Polityczną. Wieloletni sekretarz redakcji rocznika Teologii Politycznej. Doktorant w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Krzysztof Wojciechowski
sekretarz redakcji Teologii Politycznej
W Fundacji pracuje od 2016 roku. Organizator spotkań, debat, konferencji Teologii Politycznej. Wcześniej wieloletni redaktor pism codziennych i branżowych m.in. „Ozon”, „Życie Handlowe” „Dziennik”, „The Wall Street Journal Polska”. Absolwent politologii na Uniwersytecie Warszawskim i podyplomowych studiów w Collegium Civitas.

Joanna Wojdowska
koordynator programów stypendialnych Stypendia św. Mikołaja i Akademia Liderów
(obecnie na urlopie macierzyńskim)

W zespole Fundacji od 2016 r. Koordynatorka programów stypendialnych Fundacji - programu Stypendia św. Mikołaja oraz Akademii Liderów. Wcześniej pracowała w Stowarzyszeniu Wiosna, gdzie zarządzała strukturą wolontariuszy programu Akademia Przyszłości oraz opracowywała scenariusze lekcji dla nauczycieli w Fundacji Uniwersytet Dzieci. Absolwentka Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych na Uniwersytecie Warszawskim.

Michał Wojtczyk
koordynator programów Stypendia św. Mikołaja i Akademia Liderów
W Fundacji zajmuje się programami Stypendia św. Mikołaja oraz Akademia Liderów. W zespole od października 2021, wcześniej związany z Fundacją jako wolontariusz. Studiuje filozofię na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Lucyna Zbierska
koordynator programu Stypendia św. Mikołaja.
(obecnie na urlopie wychowawczym)

W Fundacji Świętego Mikołaja pracuje od 2011 r., zajmowała się Funduszem Edukacyjnym dla rodzinnych domów dziecka i rodzin zastępczych. Wcześniej związana z Fundacją „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, Centrum Wolontariatu w Lublinie, Stowarzyszeniem Novo Millennio i Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej. Absolwentka filozofii teoretycznej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II oraz studiów podyplomowych z zakresu zarządzania organizacjami na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Wolontariusze
Współpracuje z nami wielu wolontariuszy.
Bez ich pomocy, nie bylibyśmy w stanie robić tak wiele!
W naszej codziennej pracy wspierają nas liczni wolontariusze. Pomagają nam m.in.: Franciszek Pieczka, Dorota Maciejewicz, Teresa Sagan, Kamila Thiel-Ornass oraz kilkuset uczniów i uczennic z wielu szkół z całej Polski poprzez wolontariat w naszym biurze i zdalny wolontariat. Naszą e-wolontariuszką jest także Marta Kowalczyk. Jesteśmy bardzo wdzięczni każdej osobie za pomoc i wolontariat na rzecz Fundacji. Dziękujemy!

Ty też możesz zostać Świętym Mikołajem i zgłosić się na wolontariat w naszej fundacji. Napisz do nas: mikolaj@mikolaj.org.pl

Nasza misja i historia
Założyliśmy Fundację Świętego Mikołaja, bo mimo dorosłego wieku nie chcieliśmy przestać wierzyć w istnienie św. Mikołaja. I w ten sposób, już od 20 lat pomagamy dzieciom w potrzebie.

Mikolaj i tort
Fundacja Świętego Mikołaja istnieje od 1998 roku. Nasza misja to rozumieć i pomagać. Chcemy pomagać mądrze, tak jak nasz patron - biskup św. Mikołaj.
Fundacja Świętego Mikołaja istnieje od 1998 roku. Do 2002 roku działaliśmy jako nieformalna grupa przyjaciół pod szyldem Agencji Świętego Mikołaja. Przez wiele lat Fundacja zajmowała się organizacją kampanii społecznych. Do dziś zrealizowaliśmy ich kilkadziesiąt m. in. „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”...

Ambasadorami Programu Stypendia św. Mikołaja są:
Artur Andrus, Anne Dereszowska, Katarzyna Dowbor, Edyta Jungowska, Robert Korzeniowski, Paweł Kowal, Piotr Kraśko, Rafał Królikowski, Gaba Kulka, Mariusz Denst, Wojciech Mann, Marek Niedźwiedzki, Adam Nowak z zespołu Raz Dwa Trzy, Michał Olszański, Maciej Orłoś, Franciszek Pieczka, Jerzy Stuhr, Wojciech Waglewski, Cezary Żak.

Program Stypendia św. Mikołaja i Akademię Liderów Fundacji Świętego Mikołaja szczególnie wspierają:
BOŚ Bank, Firma Usługowo-Handlowa VGI, Franciszek Pieczka, Fundacja BOŚ, Fundacja C&A, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji, Muzeum Historii Polski, Promark Serwis, Program Trzeci Polskiego Radia, Librus, Magazyn "Dyrektor Szkoły"

Myślę, że powinno się skrupulatnie zbadać czy mamy do czynienia z złodziejami czy filantropami.
Czy przypadkiem zwyrodnialcy z Fundacji Świętego Mikołaja nie sięgnęli po nasze wspólne pieniądze. Sprawa dla policji i prokuratury i ewentualnie dla katów.

Wobec powyższych wydarzeń pilnym wydaje mi się projekt przywracający karę śmierci za przekazywanie pieniędzy publicznych przez urzędników państwowych na na religijne fanaberie.
Temat rozwija mój 44 list otwarty do pana zatytułowany - Kara śmierci zgodna z obowiązującą Konstytucją. Można go znaleźć na prowadzonym przeze mnie forum i coś napisać.

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., a pan co o tym myśli? Zgadza się pan ze mną?
Jeżeli tak to proszę nic na forum nie pisać. Milczenie często oznacza zgodę.

Ja myślę, że w pierwszym wieku ery arytmetycznej warto zrezygnować z prymitywnych kar śmierci typu nabiajanie na pal, palenie na stosie czy przypiekanie na krześle elektrycznym, czy też obcinanie głowy, wieszanie, rozstrzeliwanie. Jako, że słowo kara śmierci w pewnych środowiskach źle się kojarzy i budzi opór można je zastąpić słowem anihilacja i pomyśleć nad czymś bardziej humanitarnym, dostosowanym do naszych czasów. Można by niewiernym urzędnikom państwowym sprzeniewierzającym publiczne pieniądze i demoralizującym małe dzieciątka zapewnić kontakt z odpadami radioaktywnymi (ekologia, recykling) i pozwolić im umierać na wskutek choroby popromiennej długo i spokojnie. Nad procesem powinni czuwać specjaliści by złoczyńca nie dostał zbyt dużej dawki promieniowania i zbyt szybko nie umarł.

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., co pan o tym myśli? Spodobał się panu pomysł anihilacji w zamian kary śmierci? Proszę się nie lękać i odważnie pisać. Odwagi panu życzę.

Myślę, że nadeszła stosowna pora na zakończenie tego listu otwartego. Zgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać kwestię świąt i wychowania młodzieży i dorosłych i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 gru 2023, 10:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 485
86 list otwarty - Zmiana czasu korzystna dla pandemii koronawirusa – aneks.

jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 21 dzień 2 miesiąc 15 rok ery arytmetycznej

Aneks do listu otwartego do najszanowniejszego pana 'prezydenta' Andrzeja D..

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., mam wielką nieprzyjemność pisać do pana w sprawie niezmiernie ważnej, śmiertelnie poważnej zwłaszcza dla osób starszych i schorowanych. Sprawa dotyczy cyklicznych – dwa razy w roku – zmian czasu, której doświadczamy za sprawą reżimowych urzędników niezależnie od tego czy tego chcemy, czy też nie chcemy. Kiedy zaczynałem pisać ten aneks zanotowałem takie informacje na omawiany temat:

„Pośpimy o godzinę krócej - w nocy z soboty na niedzielę wracamy do czasu letniego
W najbliższy weekend czeka nas zmiana czasu. W nocy z 25 marca na 26 marca przestawimy zegarki i w efekcie… pośpimy o godzinę krócej. W niedzielę nad ranem wskazówki zegarów przesuniemy z godz. 2.00 na 3.00.

• W całej Unii Europejskiej na czas letni przechodzi się w ostatnią niedzielę marca, a do
czasu zimowego wraca się w ostatnią niedzielę października.

• W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Wydawany co pięć lat,
na kolejne 5 lat Komunikat Komisji Europejskiej wprowadza wspólną we wszystkich państwach
członkowskich datę i czas rozpoczęcia oraz zakończenia okresu stosowania czasu letniego.

• Dyskusja na temat zasadności zmiany czasu w Unii Europejskiej toczy się od kilku lat.
Konsultacje publiczne przeprowadzone przez Komisję Europejską wśród Europejczyków w
2018 roku wykazały, że 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu.

• Komisja Europejska - na prośbę obywateli, po rezolucji PE, a także w oparciu o szereg badań
naukowych - we wrześniu 2018 roku zaproponowała rezygnację z sezonowych zmian czasu. Prace nad projektem przerwała pandemia COVID-19. W 2021 r. KE zaleciła jednak państwom członkowskim kontynuowanie obecnych regulacji dotyczących zmiany czasu do 2026 r.

• Zmiana czasu najbardziej dotyka ludzi, którzy mają problemy ze snem lub mają zaburzony rytm
okołodobowy, tłumaczył dr Michał Skalski z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Klinice
Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

• Dr Bartłomiej J. Gabryś z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach zauważył, że wiadomo,
iż zmniejszona ilość snu przekłada się na efektywność pracy, np. kierowców, kosztowne
przestoje czy wymuszone opóźnienia tam, gdzie mamy do czynienia z pracą zmianową, zwłaszcza w transporcie i logistyce.

• Nie bez znaczenia są koszty po stronie dobrostanu ludzi. Dzisiaj już wiemy, że ta najbliższa
zmiana, gdzie nominalnie tracimy godzinę, delikatnie rzecz ujmując, nie jest dla nas najzdrowsza.”

(Uwaga! Daty zawarte w powyższych opracowaniach są fałszywe. Według naukowców błędnie wyznaczono datę narodzin Chrystusa i dlatego każda data tak zwanej 'naszej ery' jest fałszywym świadectwem narodzin Chrystusa. Używanie tych dat to przejaw niewiedzy lub upośledzenia umysłowego lub totalnej niegodziwości. Temat rozwijam na forum http://poszukiwaczeboga.fora.pl w dziale 'Uwaga na daty!'. Najszanowniejsi Czytelnicy, najszanowniejszy panie Andrzeju D., na forum można się zarejestrować i coś napisać. Proszę się nie lękać. Odwagi życzę.

Bardzo proszę powróćmy myślami do zmiany czasu. Kiedy tak się zastanawiam nad tą zmianą czasu to doszedłem do wniosku, że jest to najgłupsza i najbardziej złośliwa rzecz jaką ludzie wymyślili. Pod względem głupoty i powszechności zmiana czasu serwująca nam dwa razy w roku podróże w czasie bezspornie ustępuje chrześcijańskiej rachubie lat zwanej w naszym kraju 'naszą erą', ale jeżeli chodzi o głupotę i bezpośredni wpływ na zdrowie bezspornie przebija ona tamtą herezję. O szkodliwości zmian czasu na zdrowie ludzi i zwierząt hodowlanych napisano wiele opracowań o czym już wcześniej wspominałem i nie będę się powtarzał tylko dodam co na temat zmiany czasu wie sztuczna inteligencja. SI Bard zadałem w tym temacie pytanie.

Najsz :) Dlaczego zmiana czasu z letniego na zimowy i odwrotnie może być niekorzystna dla ludzi i zwierząt hodowlanych? Dostałem taką odpowiedź:

„Zmiana czasu może być niekorzystna dla ludzi i zwierząt hodowlanych z kilku powodów.
Dla ludzi zmiana czasu może powodować:
Zaburzenia rytmu dobowego, czyli naturalnego cyklu snu i czuwania. W wyniku zmiany czasu organizm może mieć problem z przystosowaniem się do nowej godziny snu i czuwania, co może objawiać się problemami ze snem, zmęczeniem, rozdrażnieniem, a nawet depresją.
Zwiększone ryzyko wypadków, zwłaszcza drogowych. Badania wykazały, że w ciągu kilku dni po zmianie czasu na zimowy wzrasta liczba wypadków drogowych. Zwiększone ryzyko chorób serca. W przypadku zmiany czasu z letniego na zimowy zaobserwowano zwiększone ryzyko zawału serca u osób, które już wcześniej przechodziły atak serca.
Dla zwierząt hodowlanych zmiana czasu może powodować:
Zaburzenia produkcyjności. Zwierzęta mogą mieć problem z przystosowaniem się do nowej godziny karmienia, co może prowadzić do spadku produkcji mleka, mięsa czy jaj.
Zwiększone ryzyko chorób. Zmiany w rytmie dobowym mogą osłabiać układ odpornościowy zwierząt, co może zwiększać ryzyko zachorowań.
Szczególnie na zmianę czasu wrażliwe są osoby starsze, dzieci i zwierzęta. Ich organizmy mają trudniejsze zadanie przystosowania się do zmian w rytmie dobowym.

W ostatnich latach coraz więcej osób i organizacji wzywa do likwidacji zmiany czasu. W 2021 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą państwa członkowskie do rezygnacji ze zmiany czasu. Obecnie trwają prace nad uzgodnieniem wspólnego terminu rezygnacji z zmiany czasu przez wszystkie państwa członkowskie UE."

Od siebie dodam, że w moim wieku zmiana czasu robi się coraz bardziej uciążliwa dla mojego zdrowia a fakt, że na wskutek terroru reżimowych urzędników zostałem odsunięty od publicznej służby zdrowia sytuacja zrobiła się dla mnie zdecydowanie mniej korzystna. Jeżeli Czytelników moich otwartych listów temat ten interesuje to odsyłam osoby zainteresowane na prowadzone przeze mnie forum do działu 'Moja walka z bandytami czasu'. Forum powinno być na tej stronie: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl/

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., czy to co na temat szkodliwości zmian czasu napisałem nie jest dla pana niezrozumiałe? A może ma pan inne zdanie na ten temat?

Proszę się nie bać i śmiało pisać bo to bardzo poważny temat, który dotyczy zarówno osób chorych jak i starszych. Czy pana tata jeszcze żyje? Pytam się, bo jeżeli jeszcze żyje to jestem w stanie zrozumieć pana powściągliwość w temacie zmiany czasu. Czy życzy pan swojemu tacie rychłej śmierci i dlatego nic nie robi by jak najszybciej zakończyć przynoszącą uwikłanej w nią ludzkości wstyd i przedwczesną śmierć osób starszych, osłabionych, ludzi, którzy źle znoszą zmianę czasu? Liczy pan na spadek? A może zmiana czasu to element szerszej strategii osób, które chcą dokonać depopulacji społeczeństwa? Ta teza wydaje się być logiczna. Najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę zwrócić uwagę na fakt, że Europa, w której od lat cyklicznie dokonuje się debilnej zmiany czasu się wyludnia a dzieje się to w czasie kiedy na ziemi ludzi przybywa. Na świecie więcej się ludzi rodzi niż umiera, ale w Polsce i w niektórych innych krajach Europy ludzi ubywa i może to być efekt zamierzonego działania, którego celem może być depopulacja rdzennej ludności Polski i Europy. Myślę, że temat ten jest na tyle poważny, że wymaga pilnej analizy i poważnej dyskusji.
A pan, najszanowniejszy panie Andrzeju D., co o tym myśli? Chce pan uśmiercić mnie, swego tatę i inne osoby a także ośmieszyć doszczętnie rządzący nami reżim?

Nie da się bowiem ukryć, że zmiana czasu to totalnie głupia podróż w czasie czasami objawiająca się głupimi objawami towarzyszącymi. Oto dowód wzięty z informacji medialnych:

„PAP @ PAP informacje. W nocy z soboty na niedzielę 25 pociągów zatrzyma się na godzinę z powodu zmiany czasu na zimowy.”

Z ograniczonym zaufaniem podchodzę do różnych doniesień prasowych. Pamiętam jak kiedyś media zdominowały informacje o rosyjskim ataku rakietowym na miasto Przewodów, w wyniku którego zginęły dwie osoby, a dopiero jakiś czas potem ukazała się informacja, że atak był, ale nie rosyjski, ale ukraiński i że Ukraina robi problemy w śledztwie. Wiem, że dziennikarze wiodących mediów potrafią być totalnie nierzetelni i mogli wymyślić kłamstwo o zatrzymywaniu pociągów by skompromitować, ośmieszyć rządzący nami reżim, ale podobną informację znalazłem na oficjalnej stronie PKP. Bardzo proszę sprawdźmy:

|PKP PLK SA Zmiana czasu a podróż pociągiem. Składy kursujące około godz. 3:00 zatrzymają się na ok. 60 minut na najbliższej stacji, po czym wyruszą w dalszą drogę. Godziny przyjazdu do docelowych miejscowości nie zmienią się.”

Może się zatem zdarzyć, że ktoś miał za dziesięć minut dotrzeć do miejsca przeznaczenia ale kolej zafunduje mu podróż w czasie i zamiast po 10 minutach podróżny dotrze na miejsce po godzinie i dziesięciu minutach ale zgodnie z rozkładem i jeżeli jest to osoba o słabym sercu tej podróży może nie przeżyć i nie możemy wykluczyć, że osobom, które utrzymują zmianę czasu w Polsce dokładnie o to może chodzić. Być może chcą nas w ten sposób wymordować.
Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., wiem, że dysponuje pan inicjatywą ustawodawczą a na dodatek miał pan z tak zwaną 'Dobrą Zmianą' skupioną wokół partii 'Prawo i Sprawiedliwość' większość sejmową i pomimo tego nic przez ostatnie lata wspólnej władzy nie zrobiliście. Uważam, że jest to jawne narażanie życia i zdrowia osób starszych i schorowanych.
Co więcej rok rocznie na wskutek przestawiana godzin wiele osób może umierać i myślę, że koniecznie powinna się tym zająć prokuratura.

Kto w Polsce ponosi winę za tolerowanie tego morderczego procederu już wiemy.
Trzeba się zastanowić kto na szczeblu Unii Europejskiej odpowiada za ten morderczy proceder. Aktualnie na pewno jest to obecny Parlament Unii Europejskiej i z tego co się doczytałem jakaś komisja od zmian czasu. Trzeba koniecznie ustalić nazwiska osób odpowiedzialnych za tolerowanie potencjalnie zbrodniczych zmian czasu i oskarżyć ich o narażanie życia i zdrowia oraz za doprowadzanie do zgonów osób starszych i schorowanych. Myślę, że osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy można by uśmiercić ale w sposób humanitarny, nowoczesny. Można by ich na przykład napromieniować jakimiś odpadami radioaktywnymi, tak nie za dużo by zbyt szybko nie umierali.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Andrzeju D., Unią Europejską, której Polska jest częścią postanowiłem się też zająć, ale zauważyłem, że Unia Europejska nie jest zbyt przejrzystą i przyjazną instytucją. Na stronach Unii Europejskiej udało mi się znaleźć adresy stacjonarne i numery telefonów wieku instytucji, ale adresy mailowe albo są gdzieś poukrywane albo ja ich nie mogę dostrzec. Ciężko się też doczekać na jakąś odpowiedź poprzez internetowe strony służące do kontaktu z Unią Europejską, w związku z tym miałbym do pana czy też innych Czytelników moich listów otwartych o pomoc w tym temacie. Będę wdzięczny za imiona nazwiska parlamentarzystów, ich adresy mailowe do oficjalnych kontaktów. To samo dotyczy różnych innych komisji. Przed rozpoczęciem korespondencji myślałem, że na zachód od Białorusi jest centrum dzikiego zachodu, ale po pierwszych odpowiedziach jakie otrzymałem od urzędników Unii Europejskiej, z których część jest anonimowych zmieniłem myślenie i doszedłem do wniosku, że prawdziwa dzicz jest w instytucjach Unii Europejskiej. Wobec powyższych wydarzeń pilnym wydaje mi się projekt przywracający karę śmierci dla urzędników państwowych odpowiedzialnych też za zmianę czasu.
Temat kary śmierci rozwija mój 44 list otwarty do pana zatytułowany - Kara śmierci zgodna z obowiązującą Konstytucją. Można go znaleźć na prowadzonym przeze mnie forum i coś napisać.
Ja myślę, że w pierwszym wieku ery arytmetycznej warto zrezygnować z prymitywnych kar śmierci typu nabijanie na pal, palenie na stosie czy przypiekanie na krześle elektrycznym, czy też obcinanie głowy, wieszanie, rozstrzeliwanie. Jako, że słowo kara śmierci w pewnych środowiskach źle się kojarzy i budzi opór można je zastąpić słowem anihilacja i pomyśleć nad czymś bardziej humanitarnym, dostosowanym do naszych czasów. Można by niewiernym urzędnikom państwowym sprzeniewierzającym publiczne pieniądze i demoralizującym małe dzieciątka zapewnić kontakt z odpadami radioaktywnymi (ekologia, recykling) i pozwolić im umierać na wskutek choroby popromiennej długo i spokojnie. Nad procesem powinni czuwać specjaliści by złoczyńca nie dostał zbyt dużej dawki promieniowania i zbyt szybko nie umarł.

Najszanowniejszy panie Andrzeju D., co pan o tym myśli? Spodobał się panu pomysł anihilacji w zamian kary śmierci? A może pan ma rodziców i liczy na to, że kolejnej zmiany czasu nie przeżyją i dostanie pan spadek? Proszę się nie lękać i odważnie pisać. Odwagi panu życzę.
Europa a szczególnie Polska wymiera i nie jest to normalne bo na świecie ludzi przybywa. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy może być właśnie zmiana czasu, która według badań źle wpływa na zdrowie ludzi i jeżeli ktoś chce nas uśmiercić to może celowo utrzymywać taki stan rzeczy. Temat depopulacji to szerokie zagadnienie, któremu chcę poświęcić osobny list otwarty.

Myślę, że nadeszła stosowna pora na zakończenie tego listu otwartego. Zgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać kwestię zmiany czasu i zdyscyplinowania urzędników państwowych i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 706 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 67, 68, 69, 70, 71

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group