forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 23 maja 2019, 19:12

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6856 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 681, 682, 683, 684, 685, 686  Następna
Autor Wiadomość
Post: 16 kwie 2019, 17:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 11:32
Posty: 7457
Lokalizacja: zza wrót
:lol: ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 kwie 2019, 17:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:57
Posty: 7290
Lokalizacja: Ballybran, a jakże
A kto pamięta szkolny wierszyk:Dama zdawała w bagaż: diwan,czemodan,sakwojaż,kartinu karzinu, kartonku i malieńkoju sabaczonku..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 kwie 2019, 20:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 7:47
Posty: 4320
https://www.youtube.com/watch?v=Qz02HObYmJE

to wam zapodam pa ruskie

_________________
Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim. S.J.L. weil...Alle sagten: Es geht nicht. Da kam einer, der das nicht wusste und der es einfach tat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwie 2019, 8:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 17:35
Posty: 1485
Lokalizacja: Kresy pn-wsch.
Killashandra Ree pisze:
A kto pamięta szkolny wierszyk:Dama zdawała w bagaż: diwan,czemodan,sakwojaż,kartinu karzinu, kartonku i malieńkoju sabaczonku..


Oj, pomniu :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwie 2019, 11:00 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 895
Ja toże zapomniła o damie.
A mnie utkwił w pamięci wierszyk o chłopczyku:

Krutymi trapinkami w gory
w dol' bystrych i miedliennych riek,
minuja balszyje aziora
wiesiołyj szagał czeławiek.

Czetyrnadcat' liet jemu było
i nios on darożnyj mieszok.
A w niom pałatien'ce i myło
i biełyj zubnoj paraszik.

A cztoby jeszczio intieriesniej
i liegce ... (tu nie pamiętam)
on pioł, a wiesiołaja piesnia
jemu pamagała w puti.

Tak pamiętam, bo mój młodszy kilka lat cioteczny brat ni w cholerę nie mógł trafić w rosyjski akcent w tym wierszyku, i ja go razem z nim ćwiczyłam, wybijając rytm linijką po stole.
Ale gówniarz był tak oporny, że już rzygałam tym wierszykiem, a rytm miałam ochotę wybijać mu czymś cięższym po łbie.

No i w końcu się nie nauczył tak jak należy. Tróję na szynach dostał.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwie 2019, 11:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:41
Posty: 8037
Killashandra Ree pisze:
A kto pamięta szkolny wierszyk:Dama zdawała w bagaż: diwan,czemodan,sakwojaż,kartinu karzinu, kartonku i malieńkoju sabaczonku..


Jeszczo: Chrestu, chrestinku i takoju melenkuju chujowinku.
Krest tiażołyj był.
Oczeń.

_________________
Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwie 2019, 11:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 14:18
Posty: 4229
Lokalizacja: 5800 od domu
A cztoby jeszczio interesniej
I liegcze kazałos' idti,
On pieł, i wiesołaja piesnia
Jemu pomagała w puti


Wiersz długaśny jak Wołga rzeka.


Сергей Михалков - стихи

Весёлый турист

Крутыми тропинками в горы,
Вдоль быстрых и медленных рек,
Минуя большие озёра,
Весёлый шагал человек.

Четырнадцать лет ему было,
И нёс он дорожный мешок,
А в нём полотенце и мыло
Да белый зубной порошок.

Он встретить в пути не боялся
Ни змей, ни быков, ни собак,
А если встречал, то смеялся
И сам приговаривал так:

"Я вышел из комнаты тесной,
И весело дышится мне.
Всё видеть, всё знать интересно,
И вот я хожу по стране".

Он шел без ружья и без палки
Высокой зеленой травой.
Летали кукушки да галки
Над самой его головой.

И даже быки-забияки
Мычали по-дружески: "Мм-уу!"
И даже цепные собаки
Виляли хвостами ему.

Он шел по тропам и дорогам,
Волков и медведей встречал,
Но зверь человека не трогал,
А издали только рычал.

Он слышал и зверя и птицу,
В колючие лазил кусты.
Он трогал руками пшеницу,
Чудесные нюхал цветы.

И туча над ним вместо крыши,
А вместо будильника - гром.
И все, что он видел и слышал,
В тетрадку записывал он.

А чтобы ещё интересней
И легче казалось идти,
Он пел, и весёлая песня
Ему помогала в пути.

И окна в домах открывали,
Услышав - он мимо идет,
И люди ему подпевали
В квартирах, садах, у ворот.

И весело хлопали дверью
И вдруг покидали свой дом.
И самые хищные звери
Им были в пути нипочем.

Шли люди, и было их много,
И не было людям числа.
За ними по разным дорогам
Короткая песенка шла:

"Нам путь незнакомый не страшен,
Мы смело пройдем ледники!
С веселою песенкой нашей
Любые подъемы легки!"

И я эту песню услышал,
Приятеля голос узнал -
Без шапки на улицу вышел
И песенку эту догнал.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwie 2019, 11:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 11:32
Posty: 7457
Lokalizacja: zza wrót
Obrazek

Była taka opowiadanka o chłopcu, który miał na imię, tak, jak na tej limuzynie,
tylko czytana na odwrót,
Onsapajengo ...
Ktoś pamięta tą ruską indoktrynację pożarniczą?

:lol:

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwie 2019, 12:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:41
Posty: 8037
piotrek pisze:
A cztoby jeszczio interesniej
I liegcze kazałos' idti,
On pieł, i wiesołaja piesnia
Jemu pomagała w puti


Wiersz długaśny jak Wołga rzeka.


Сергей Михалков - стихи

Весёлый турист

Крутыми тропинками в горы,
Вдоль быстрых и медленных рек,
Минуя большие озёра,
Весёлый шагал человек.

Четырнадцать лет ему было,
И нёс он дорожный мешок,
А в нём полотенце и мыло
Да белый зубной порошок.

Он встретить в пути не боялся
Ни змей, ни быков, ни собак,
А если встречал, то смеялся
И сам приговаривал так:

"Я вышел из комнаты тесной,
И весело дышится мне.
Всё видеть, всё знать интересно,
И вот я хожу по стране".

Он шел без ружья и без палки
Высокой зеленой травой.
Летали кукушки да галки
Над самой его головой.

И даже быки-забияки
Мычали по-дружески: "Мм-уу!"
И даже цепные собаки
Виляли хвостами ему.

Он шел по тропам и дорогам,
Волков и медведей встречал,
Но зверь человека не трогал,
А издали только рычал.

Он слышал и зверя и птицу,
В колючие лазил кусты.
Он трогал руками пшеницу,
Чудесные нюхал цветы.

И туча над ним вместо крыши,
А вместо будильника - гром.
И все, что он видел и слышал,
В тетрадку записывал он.

А чтобы ещё интересней
И легче казалось идти,
Он пел, и весёлая песня
Ему помогала в пути.

И окна в домах открывали,
Услышав - он мимо идет,
И люди ему подпевали
В квартирах, садах, у ворот.

И весело хлопали дверью
И вдруг покидали свой дом.
И самые хищные звери
Им были в пути нипочем.

Шли люди, и было их много,
И не было людям числа.
За ними по разным дорогам
Короткая песенка шла:

"Нам путь незнакомый не страшен,
Мы смело пройдем ледники!
С веселою песенкой нашей
Любые подъемы легки!"

И я эту песню услышал,
Приятеля голос узнал -
Без шапки на улицу вышел
И песенку эту догнал.



Ja jego mamu nie chotieł`by....
Straszno.

_________________
Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 kwie 2019, 16:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2014, 1:12
Posty: 6651
Jakiś czas temu wysłałem bratu, oprócz innych rzeczy, słoik oryginalnej pasty Garam masala.
Dzisiaj przysyła ememesa z fotką pustego słoika:


ObrazekObrazek


Zjebałem się z kanapy :lol:

_________________
Kobieta mnie bije - nigdy nie należy wierzyć informacjom niezdementowanym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6856 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 681, 682, 683, 684, 685, 686  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group