forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 08 lip 2020, 2:53

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13505 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1279, 1280, 1281, 1282, 1283, 1284, 1285 ... 1351  Następna
Autor Wiadomość
Post: 15 wrz 2019, 13:04 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 2280
No, nie jadłam ani tej małpy, ani salcesonu z puszki.
Kaszankę z puszki - to tak, w Baltonie była.

Z salcesonem nie mam kłopotu, bo moja kobitka od mleka ma również salceson włoski od prywatnego rzeźnika, i jest bardzo pyszny.

A z puszek lubiłam tuszonkę, była to jakaś mielonka zalana smalcem + trochę galaretki, i bardzo mi smakowała, i ta mielonka i smalec.
Ale do otwierania puszki musiałam wzywać męża z narzędziami, bo otwieracz nie dawał jej rady.
To taka wielka pucha była, chyba kilowa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 13:19 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 3084
tuszonka też jest w tym sklepie

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 14:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 16974
nick pisze:
A ja z czasów PRL z rozczuleniem wspominam "Wołowinę w sosie własnym".
To dopiero była poezja. Śliczne mięsko, nie zmielone tylko w kawałku, otoczone cudownej dobroci galaretką. Mięcha dużo, galaretki tyle, co naokoło.
Sporą puszkę potrafiłam zeżreć za jednym podejściem, zagryzając tylko kromką zwykłego nie nadmuchanego chleba.
Takiego świeżutkiego, pachnącego jeszcze piekarnią, ze złotą popękaną skórką.


No i się rozkleiłem nad tym opisem chleba z chrupiącą skórką. Wołowinka też. Pamiętam.

_________________
Aby długo i szczęśliwie żyć, oddychaj przez nos i miej zamknięte usta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 14:50 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 2280
Tak myślę, że spróbuję sama zrobić, w szynkowarze.
I dumam jakie mięska by najbardziej podchodziły. Jakieś tłuściejsze chyba, żeby przetopić ten tłuszczyk i nim zalać całość.

Robił ktoś?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 17:20 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 10323
Lokalizacja: Czestochowa.
Arend coś kiedyś zapodawał i ja sobie zrobiłem w/ jego przepisu. Było doskonałe..... :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 18:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 16974
No to krzyczmy. Autor! Autor!

_________________
Aby długo i szczęśliwie żyć, oddychaj przez nos i miej zamknięte usta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 19:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 17:35
Posty: 1608
Lokalizacja: Kresy pn-wsch.
nick pisze:
A ja z czasów PRL z rozczuleniem wspominam "Wołowinę w sosie własnym".
To dopiero była poezja. Śliczne mięsko, nie zmielone tylko w kawałku, otoczone cudownej dobroci galaretką. Mięcha dużo, galaretki tyle, co naokoło.
Sporą puszkę potrafiłam zeżreć za jednym podejściem, zagryzając tylko kromką zwykłego nie nadmuchanego chleba.
Takiego świeżutkiego, pachnącego jeszcze piekarnią, ze złotą popękaną skórką.


No i żeś narobiła Nickuś oj narobiła... tera takej ni ma, ale od bardzo dawna łaziła za mną pewna zupa, którą byłem jadłam wew oryginale daawno temu i próbowałem w różnych miejscach, ale do dupy aliści wczoraj zjadłem byłem ją jak w oryginale, mniam mniam, prawdziwską soljankę :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 20:22 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 2280
Na rybkach czy na mięsku?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 20:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 17:35
Posty: 1608
Lokalizacja: Kresy pn-wsch.
Na mięsku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 wrz 2019, 22:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2014, 23:08
Posty: 2207
Lokalizacja: z tamtąd
A jaki problem z przepisem. Albo się miele na grubym sitku ( szarpaku najlepiej) albo kraje na kawałki jakie chcemy dodawa sól peklującą i przyprawy i zostawia na 24 h do przemacerowania. Potem się dodaje trochę żelatyny, pakuje w puchę i parzy. Filozofia żadna, przepisów w sieci w pytę a i poeksperymentować można.

Natomiasy mój ulubiony ostatnio przepis to udzikówko karkówka. Skórki z udek zmielić na drobno ( bardzo drobne sitko) razem ze świeżą chili czosnkiem i cebulą, mięsko z udek nakroić w kostkę (taką jak pół paczki zapałek) a karkówkę na szarpaku ( tak jak na kiełbasę) z przypraw dać do smaku pieprzu młotkowanego, ziarna kolendry w proszku, soli ( pół na pół zwykłej z peklującą) i pięćdziesiątką wódki. Potem trzeba dobrze wyrobić ( aż się będzie od ręki odklejało). Zostawić na dobę do przegryzienia.
Potem wyrobić z ciutką żelatyny, odstawić na godzinę a potem do puchy. Puchę grzać aż wsad osiągnie około 65-70stopni. Potem wychłodzić do zastygnięcia i na kanapki kroić.

A do masy można dać celem udziwnienia różne rzeczy. jajko na twardo, cebulę, pieczarki (zwykłe i marynowane) paprykę i w zasadzie co chcecie

A trzeba się tylko naumieć próbować surowego na słoność i przyprawy i pamiętać żeby nie parzyć dłużej niż potrzeba bo się wysuszy na wiór.

_________________
Jak nie nazwiesz czarnych - z czasem każde słowo staje się dla nich nietolerancyjne i obraźliwe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13505 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1279, 1280, 1281, 1282, 1283, 1284, 1285 ... 1351  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: piotrek i 16 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group