forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 14 lip 2020, 18:09

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 30 sie 2016, 17:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 kwie 2016, 9:00
Posty: 2675
kurwa, co za pustak, głupszy niż witaj i zegnaj razem wzięte.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 17:25 
Hornet pisze:
Czy widzisz skurwysynu emotki, chuju jebany nieuku????? To jest przekąs, żart taki debilu jebany.
Nie rozmawiaj do mnie, póki nie zmądrzejesz.

nie czytam emotek, takie cuś to ładują debile dla sobie podobnych, dobre dla małolat, acha, nie próbuj wymuszać zrozumienia dla swoich wypocin jeżeli nie jesteś w stanie zrozumieć postów innych, powtarzam jeszcze raz, jesteś nieudolnym manipulatorem chcącym za wszelką cenę uchodzić za forumowego celebrytę i przyznaję, że gupi jesteś jak tefałenofskie gwiazdy, reasumując, spierdalaj.


Na górę
  
 
Post: 30 sie 2016, 17:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 wrz 2014, 20:43
Posty: 5903
Co do e-papierosów, to próbowałem przed rzuceniem, ale... no właśnie, jest jedno ale. W elektryku nie ma tego, hmmm... jakby to nazwać, tego ugryzienia, tego zadrapania w gardło, a dla mnie to był jeden z ważniejszych powodów palenia, no i oczywiście strasznie lubiłem jarać. W każdym aucie miałem po paczce szlugów, schowaną na "jakby coś", a wychodząc z domu miałem dwie w garści. Fajany kupowałem kartonami, najlepiej po dwa. Gdy z tego drugiego zostawało już tylko pięć pakulców dostawałem nerwów, że zaraz mi braknie. Do porannej kawy wypalałem trzy, czasami cztery. Przy dwóch piwach dziesięć. Na imprezie i dwie paczki było mało. No i na imprach pilnowałem też zapalniczki, żeby ktoś mi nie zajebał, żeby było czym podpalić. Co prawda były to zwykłe jednorazówki bic, bo do nich miałem zaufanie, że nie trzeba będzie pięć razy pocierać aż kurwa zapali. Na pewnym weselu jednak zajebano mi ją. Na drugi dzień, na poprawinach, przeprowadziłem śledztwo i winowajca z przeprosinami oddał. :D
Aha w domu miałem zippo, ale najbardziej smakował mi pet podpalony zapałką, ale nie siarką, ale gdy już drewienko się paliło. Dla mnie ten kawałek drzazgi robił dużą różnicę. 8-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 18:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 8175
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
psiniec pisze:
Na drugi dzień, na poprawinach, przeprowadziłem śledztwo i winowajca z przeprosinami oddał.


A po śledztwie wyglądał tak:

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 18:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2014, 1:12
Posty: 7565
ladaco pisze:
nie czytam emotek, takie cuś to ładują debile
Brawo ty :lol:


Obrazek



Nikt z forum ich tyle nie "ładuje" co @kąpielowy. Są jego posty, jak na przykład jeden,
w którym napisał jedno zdanie (trzy słowa), ale dopierdolił cztery różne emotki.
Albo inny z jedenastoma. Powyżej cztery zdania i siedem emotek. To ci dopiero debil!

_________________
Kobieta mnie bije - nigdy nie należy wierzyć informacjom niezdementowanym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 19:25 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015, 10:58
Posty: 9708
wezyr pisze:
Co do e-papierosów, to próbowałem przed rzuceniem, ale... no właśnie, jest jedno ale. W elektryku nie ma tego, hmmm... jakby to nazwać, tego ugryzienia, tego zadrapania w gardło, a dla mnie to był jeden z ważniejszych powodów palenia, no i oczywiście strasznie lubiłem jarać. W każdym aucie miałem po paczce szlugów, schowaną na "jakby coś", a wychodząc z domu miałem dwie w garści. Fajany kupowałem kartonami, najlepiej po dwa. Gdy z tego drugiego zostawało już tylko pięć pakulców dostawałem nerwów, że zaraz mi braknie. Do porannej kawy wypalałem trzy, czasami cztery. Przy dwóch piwach dziesięć. Na imprezie i dwie paczki było mało. No i na imprach pilnowałem też zapalniczki, żeby ktoś mi nie zajebał, żeby było czym podpalić. Co prawda były to zwykłe jednorazówki bic, bo do nich miałem zaufanie, że nie trzeba będzie pięć razy pocierać aż kurwa zapali. Na pewnym weselu jednak zajebano mi ją. Na drugi dzień, na poprawinach, przeprowadziłem śledztwo i winowajca z przeprosinami oddał. :D
Aha w domu miałem zippo, ale najbardziej smakował mi pet podpalony zapałką, ale nie siarką, ale gdy już drewienko się paliło. Dla mnie ten kawałek drzazgi robił dużą różnicę. 8-)


Ano właśnie..w uzależnieniu najbardziej psychika kuleje. Papieros to rytułał, schemat postępowania. Wkurwiasz się i sięgasz po fajkę, a przecież ta fajka nie ukoi nerwów. Dlatego min. takie rzucanie palenia z elektrykami to bzdura, pic na fotę.. Owszem podobno, niektórym pomaga, jak choćby IroBowi..rzucił i fajnie.
Aczkolwiek w zerwaniu z nałogiem to psychika ma największe znaczenie. Trzeba chcieć i se klepki w głowie poprzestawiać. Inaczej żadne elektryki, magnesy, odwyki, nie pomogą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 20:15 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 10351
Lokalizacja: Czestochowa.
Zgadzam się z Agafią.
Palenie "tkwi" w głowie.
Ja paliłem przez 30 lat. Dochodziłem już do trzech paczek dziennie. Polazłem do lekarza bo mnie od rana nogi bolały jak bym cholera wie ile km. zrobił. Pierwsze pytanie: - czy palę?! No i wykład, co to mnie czeka i czym się może skończyć.
Wystraszył mnie i zacząłem kombinować. Próbowałem najpierw ograniczać, - ale jeździłem po nocach jako kierowca i oczywiście po tygodniu abarot, - trzy "wagony" się wypalało. A wtedy Klubowe po 3,50 były..........!
W końcu, kiedyś w telewizji pokazali na takim schemacie, jak/co się dzieje w żyłąch, jak do krwioobiegu dodajesz nikotyny..........!
O żesz ty......nie dość, że za swoją kasę to jeszcze taką truciznę w żyły walić...........?!
Przecież ja inteligentny osobnik jestem.......se pomyślałem. Położyłem na stole paczkę fajek, zapałki......
ale tak, by w zasięgu reki były............i przestałem palić.
Oczywiście przez miesiąc musiałem sobie z tym radzić ale ....kurwa! - nie mogą o moich decyzjach decydować jakieś papierosy. Później obliczyłem, że za te fajki co co miesiąc wypalałem to na raty by jakiś średniej klasy wózek kupił.
Oczywiście jeszcze raz później zacząłem kopcić, - przez dwa lata i powtórnie rzucić było trudniej ale też się udało.
A moja lepsza połowa wciąż pali. Nie pomógł nawet Desmoksan.
Palenie tkwi w głowie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 20:34 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015, 10:58
Posty: 9708
No tkwi..Małżonek rzucił, z dnia na dzień. A ja.. Desmoksan, gumy, cukierki, inne świństwa i nadal jaram. Mechanizmy mam silne iluzji, zaprzeczeń. Sama siebie oszukuję. Niby chcę przestać palić, ale jakby wejrzeć głębiej wcale nie chcę, ja po prostu to lubię. I w tym tkwi problem. Nie przemawia do mnie kasa, zmarchy, trochę rak płuc mnie przeraża, no ale jednocześnie schizę mam, że utyję to palenie rzucając. A z moim ciałkiem, to nie bardzo utyć mogę jednak.. Z 10 kg jak by mi przybyło, to będę wyglądała jak parówka.. serdelek. Dwa lata biegam, katuję się na siłowni, i co.. rzucę palenie, to wszystko zaprzepaszczając?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 20:42 
Offline

Rejestracja: 10 mar 2015, 8:25
Posty: 2074
Moze rzucic trzeba malzonka?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2016, 20:44 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 10351
Lokalizacja: Czestochowa.
No! - fakt.
Można przytyć.
Mnie przybyło.........tyle, że mnie to wisiało.
Kobiety jednak bardziej przykładają do tego wagę........ :oops:
Tylko ten rak płuc........ :( ..........to ja już wolę, by mi ktoś pomagał buty wiązać.

p.s
Rzucenie małzonka nie na wiele się zda a nawet jak by całkiem nie pomoże........
chyba, że dla nowego...... :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group