forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=9&t=70
Strona 569 z 587

Autor:  IroB [ 31 lip 2020, 12:59 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

ufff, jaki cudowny upal mam!!! kocham taka pogode, wrecz sie rozkoszuje nia............. a w okolo malkontenci, kurwa, marudza ze goraco i ze ciezko wytrzymac i ze ja pierdole i tak dalej...... a jak sie upaly skoncza to zaczna , kurwa ! narzekac ze zimno, deszczowo, sucho i chuj wie jak jeszcze ...........

Ludzie wszedzie sa tacy sami tylko procentualnosc ich jednakowosci w poszegolnych dzialach czy tez dziedzinach jest rozny w zaleznosci od narodowosci.......stawia sie pytanie w czym tkwi roznica miedzy Polakami a Niemcami???? na ten przyklad...zapraszam do wymiany pogladow :)

Autor:  Komandor [ 31 lip 2020, 15:14 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

Oj wiele, wiele drogi IroBie.

My z mordowania i ciemiężenia innych narodów wyrośliśmy gdzieś tak w XVII wieku. Powiedzmy, że po powstaniu Chmielnickiego byl tego szczyt. A i to sporadyczne było. I takie mało jakby zorganizowane. Na żywioł bardziej. Emocjonalnie. No co prawda i potem jakieś tam pogromy komuś zgotowaliśmy ale to znowu incydentalnie, w porywie gniewu i szaleństwa i glupoty.
Niemcy, podobno, bo jakoś nie wierze do końca, wyrośli z tego dopiero po II WŚ i to jak kolejny raz ostro w dupę dostali. A i tak ich trzeba było jeszcze kilka lat pilnować .

I jak to u Niemców. nic na rympał, nic w wzburzeniu, nic tak nie do końca, a systematycznie, zorganizowane i nad wyraz skuteczne. Prusów, Jadźwingów i wielu innych skutecznie wybili. Nawet słuch po nich zaginał. Tylko jakieś ciche echo u bardziej światłych umysłów pobrzmiewa. Żmudzinów, Litwinów nie udało się do wykończyć do cna przez tego dzikusa Jagiełłę i tych Polaków co to tępym bydłem są. Potem się już tylko doskonalili. Doskonałość osiągnęli w II WŚ. Jak to i nich, wszystkie pięknie zorganizowane. technologicznie. logistycznie... Pełen podziw. Niestety znowu dzicz azjatycka w postaci kałmuków z czerwoną gwiazdą im szyki popsuła.
I jak tu żyć mein Führer? Jak żyć?

No i kultura. Polacy tych Żydów kłonicami, siekierami, w stodole jakiejś marnej (i zmarnowanej - stodoły przecież szkoda), z wyciem nieludzkim. A tacy Niemcy, kulturalnie, przy zachowaniu zasad higieny, przy puszczonej często z głośników muzyce Straussa, Schuberta. Ba czasem przy osobistym akompaniamencie fortepianowym komendanta grającego Chopina.

Bo my mordujemy z emocji, w stanie wzburzenia, Niemcy po tak im każą i zgodnie z prawem. Na razie, od końca wojny na szczęście nikt im nie kazał. Ale kto wie, kto wie...

I to główna różnica.


PS. Oczywiście nie wymieniłem wszystkich, których skutecznie wyrżnęli, a niedobitki zniemczyli. Pomorzan Zachodnich, Słowian połabskich, trochę
Łużyczan się uchowało zachowując resztki swojej tożsamości i kultury.

Autor:  IroB [ 31 lip 2020, 16:39 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

a ja myslalem ze sie porownamy w swietle wspolczesnosci terazniejszej :)

acha, dziekuje redakcji za kolejny raz uznania mych mysli ulotnych za godnych uwiecznienienia na lamach.......Pozdrawiam.

Ps.

wroce do polemiki z Komandorem po kolacji, teraz ide :)

Autor:  Komandor [ 31 lip 2020, 18:44 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

Jakiej polemiki?
Ze mną się nie polemizuje tylko trzaska obcasami krzycząc: Jawohl herr Kapitän zur See!!!

Tyle lat i jeszcze Cię tam szacunku do munduru nie nauczyli? :lol:

Autor:  IroB [ 31 lip 2020, 21:41 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

ku chwale ojczyzny obatelu komandorze......tak mnie jeszcze uczono...kurwa, ale czlowiek stary .......dobrze ze sie udalo mi wyrwac z tego swiata trzaskania obcasami.........

Autor:  szczwacz [ 01 sie 2020, 7:37 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

A nie mówili o którą ojczyznę im chodziło? Bo źle tłumaczyli, albo wtedy jeszcze nie znałeś na tyle dobrze języka ojczystego :lol: :lol: :lol:

Autor:  IroB [ 02 sie 2020, 14:40 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

faktem jest bezsprzecznym ze damals lubilem czterech pancernych i uwazalem ze powiedzenia " nie nalewaj mu tak pelno...Niemiec! to z pelnego rozleje" (cytuje z pamieci wiec moglo to leciec troche inaczej) oddaje jacy ci Niemcy sa.......wlasnie tacy ze z pelnego rozlewaja....niezdary, glupi, denni...a MY potomkowie czterch pancernych bylismy dziesiata potega co to pelne doniesie i nie uroni ani kropelki, a gdybysmy dwa takie czolgi mieli tobysmy sobie te wojene sami wygrali. Jakie zdziwienie bylo mi dane w udziale kiedy dzien po dniu obcowania z nimi ze to nie tak! nie sa rozlewajacymi z pelnego co najwazniejsze ! nie chcieli napalic mna w piecu. I ze kladli duzy nacisk na to by ich kolejne pokolenia uczyly sie jak ulepszac swiat a nie jak go zniszczyc.Jak pokierowac spoleczenstwem by rozwijalo sie w kierunku ktory daje ludziom by mogli stwarzac sobie lepsze warunki zycia. I zapewniam Cie panie komandorze, ze strony niemieckiego spoleczenstwa i niemieckich politykow nie grozi wam nic, co najwyzej zamkniecie kurka z kasa za szerzenie faszystowskich postaw wobec ludzi nienormatywnych! nie tylko hetero przez czlonkow waszego rzadu.

Autor:  szczwacz [ 02 sie 2020, 19:29 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

Nie bądź taki pewny. Może gdzieś tam pod Stuttgartem dorasta jakiś Hitlerek lub inny Stalinek i za parę lat Twoje zapewnienia będą gówno warte.

Autor:  stary praktyk [ 02 sie 2020, 22:07 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

Ale na razie wychodzi na jego...!
A z moich obserwacji wynika, że bardziej taki Hitlerek może urodzić się pod Białymstokiem...albo i w Opolu za sprawą tego dziobatego gówniarza.......! Tak więc dał bym sobie spokój z "przycinaniem" Irkowi z powodu jego miejsca zamieszkania.
A powodów mam parę bo gdy pracowałem w Miltenbergu "u Niemca" - odnosiłem wrażenie, ze mój pracodawca mnie szanuje. Czego już w kraju, pracując u "swojego" jakoś nie dało się tego zauważyć....... :oops:

Autor:  szczwacz [ 02 sie 2020, 22:36 ]
Tytuł:  Re: krzyz moj wlasny i z niego spuszczanie.......

Wstaw sobie zamiast Stuttgartu- Mlada Boleslav albo Rouen, weż tabletkę na nadciśnienie. Nie wytykam Irkowi miejsca zamieszkania. Chciałem tylko, żeby brał pod uwagę, że świat jest bardzo mało przewidywalny. Entender?

Strona 569 z 587 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/