forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 02 cze 2020, 9:36

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 236 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna
Autor Wiadomość
Post: 19 sty 2015, 18:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:01
Posty: 3666
Maciej Wiśniowski
Wasza polityka wschodnia - list do polskich władz

"Polityka polsko – rosyjsko – ukraińska właśnie trafia w ręce oszołomów i agresywnych nacjonalistów. Na wasze własne polskie życzenie. Możecie tego gorzko żałować, nie, my możemy tego gorzko żałować. Ale to będzie wyłącznie wasza wina. Polityka zagraniczna Rosji budzi dzisiaj strach. Jej symbolem w Europie i USA jest Ukraina. Przejmujecie się więc Ukrainą fałszywie, aż trzeszczy. Bo przecież nigdy nikomu nie chodziło o nią samą, tylko o Rosję."

Obrazek

CAŁOŚĆ :
http://polish.ruvr.ru/2015_01_05/Wasza- ... dnia-5645/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lut 2015, 22:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:01
Posty: 3666
Chciałbym byście zainteresowali się tekstami Piotra Jastrzębskiego ze strony http://www.strajk.eu oraz Piotra Ciszewskiego z http://www.lewica.pl.

Teksty tego pierwszego są jak kubeł zimnej wody w mroźny styczniowy ranek. Sposób w jaki Jastrzębski przedstawia parszywą rzeczywistość to styl nie do podrobienia. Kunszt słowa przyprawiający czytelnika o gęsią skórkę. Po przeczytaniu czegoś takiego czytelnik zadaje sobie mnóstwo pytań bez odpowiedzi i torturując się nimi aż do zawrotu głowy i zwątpienia we wszystko co dobre.
Ciszewski też porusza podobne tematy ale rozpatruje je z innego punktu widzenia. Jest tym który nie godzi się na taką rzeczywistość, choć szanse zwycięstwa są równe zeru.

Czytam obydwu regularnie i nigdy nie była to strata czasu. Polecam.

Strajk.eu - Publicystyka -

sobota 31 styczeń 2015 13:40
„Z DNA” – MICHA DLA CWANIAKA
Piotr Jastrzębski
Co można zrobić, by choć trochę ułatwić to i tak podłe życie? Gdzie tu najbardziej zgrzyta?

Wydawałyby się, że procedura załatwienia świadczeń w Ośrodku Pomocy Społecznej jest stosunkowo prosta. W zasadzie tak. Przynajmniej dla tych, którzy z niej nie korzystają. Jednak z punktu widzenia potrzebującego, czasami są to bariery nie do przeskoczenia. A im bardziej potrzebujący, tym większy stoi przed nim mur. I nie chodzi o to, że ktoś piętrzy przed nimi trudności. Problem leży gdzie indziej.

Żeby załatwić cokolwiek, najmniejszą bodaj urzędową sprawę, potrzeba trochę sprytu, oblatania, uporu i przynajmniej minimum wiary w powodzenie. Takich cech często w tym środowisku brakuje. Niektórzy znaleźli się tutaj, dlatego, że w normalnym życiu tego właśnie im zabrakło. Lądując rynsztoku dostajemy zazwyczaj prezent od losu. Taki pakiet z bonusem, a w nim – depresję, apatię i rezygnację. Zawsze też ważniejsza będzie potrzeba załatwienie czegoś do jedzenia na teraz, natychmiast. A nie za miesiąc.

Dotychczas pisząc o „dnie” jedynie relacjonowałem i opisywałem metody jakimi nędzarze posługują się na co dzień. Sposoby na organizowanie jedzenia, patenty zdobycia kilku złotych itp. Zaczęło mi jednak chodzić po głowie pytanie: co można zrobić, by choć trochę ułatwić to i tak podłe życie. Gdzie tu najbardziej zgrzyta?

Przede wszystkim należałoby wprowadzić jakiś system szybkiej, doraźnej pomocy głodnemu. Teraz sytuacja wygląda w taki oto sposób: potrzebujący musi zgłosić się do Ośrodka Pomocy Społecznej, złożyć odpowiedni wniosek, wypełnić ankietę i umówić się z pracownikiem na wizytę. Pracownik w ciągu kilkunastu dni odwiedzi zainteresowanego, zrobi wywiad środowiskowy, a następnie złoży wniosek do kierownika ośrodka. Ten na rozpatrzenie ma nawet do trzydziestu dni. Zwykle jednak załatwiają to znacznie szybciej. Przynajmniej nie spotkałem się z taką sytuacją, żeby kazano komuś czekać miesiąc.

Kandydat na podopiecznego musi jeszcze zebrać wszystkie niezbędne dokumenty i zaświadczenia.

Procedura jest więc długa i dla niektórych skomplikowana. Dla innych, i to tych najbardziej potrzebujących – zaporowa, nie do przeskoczenia. Przyczyn jest kilka. Pierwsza to brak czasu. Brzmi to idiotycznie, ale już wyjaśniam. Człowiek, który dwadzieścia godzin na dobę spędza na zdobywaniu czegoś do zjedzenia, nie może sobie pozwolić na stratę kilku godzin po to, żeby załatwić obiady na przyszły miesiąc. Tu nie żyje się z dnia na dzień, lecz z godziny na godzinę, z chwili na chwilę. Plany z takim wyprzedzeniem, to bezproduktywna rozmowa o gwiazdach. Ludzie, którzy przez ostatnie miesiące czy lata swojego życia odnosili same porażki, nie mają wiary w powodzenie takich działań.

Dosyć często, zwłaszcza na początku, nędzy towarzyszy depresja. W takim wypadku nikt nie jest w stanie wykonać jakiejkolwiek czynności. Ma kłopoty ze zwykłym podniesieniem się z miejsca, a co dopiero wizyta w urzędzie.

Wpadł mi do głowy taki pomysł. Żeby każdy kto przyjdzie i powie że takiej pomocy potrzebuje – zwyczajnie ją otrzymał. Żeby od ręki dostał kwitki obiadowe czy kilka bonów na zakupy. Oczywiście zaraz pojawi się argument przeciw: że na pewno pojawią się naciągacze. Zgłoszą się ci, którzy takiej pomocy nie potrzebują. Z całą pewnością. Ale i to można jakoś rozwiązać.

Nie proponuję, żeby zrezygnować z wniosków, zaświadczeń czy wywiadu środowiskowego. Całą tę procedurę można przeprowadzić równolegle, już w trakcie udzielania takiej pomocy. W tym czasie głodny przestanie chodzić już głodny, a jeżeli okaże się że jakiś cwaniak się nie kwalifikuje – to znaczy, że ma dochody. A jeśli ma takie dochody – to bez problemu instytucje państwowe mogą ściągnąć z niego równowartość udzielonej pomocy. A żeby zawczasu zniechęcić, to jeszcze z karą.

Czasami pewnie komuś uda się zrobić drobny przekręt i naciągnąć państwo na kilka obiadów. Ale czy nie lepiej nakarmić wszystkich potrzebujących, a przy okazji jednego naciągacza? Czy pilnując michy przed jednym cwaniakiem, pozwolimy zdychać z głodu całej reszcie nędzarzy?

Ja zdecydowanie wybieram tę pierwszą opcję.

http://www.strajk.eu/index.php?article=657


Ostatnio zmieniony 02 lut 2015, 22:47 przez Malina, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lut 2015, 22:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:01
Posty: 3666
Widmo inwazji nad Ukrainą
2015-02-02 20:50:53
Nad Ukrainą zawisł cień śmiertelnego wroga wszystkich wolnych ludzi, wroga, który nie bierze jeńców i nie zna litości. Przemysł tego kraju, już teraz ledwo stojący na nogach, jest na skraju przepaści. Teraz ma szansę ruszyć śmiało naprzód. Fabryki, huty, kopalnie mogą paść ofiarą barbarzyńskiej inwazji, więc za kilka lat będą przypominały morze ruin. Nie lepszy los czeka gospodarstwa rolne, które ze względu na brak finansów i działania wroga, będą leżały odłogiem, a rolnicy staną w obliczu problemów nawet z wyżywieniem swoich własnych rodzin. Setki tysięcy ludzi w wyniku działań wroga mogą znaleźć się na bruku, wyrzucone z mieszkań, na które będzie stać tylko najbogatszych. Na Ukrainie nastaną straszne czasy otwartej obcej interwencji oraz jawnie sprzyjających jej władz.

Nie, nie chodzi o inwazję żołnierzy Putina, których, jeśli by wierzyć doniesieniom z Kijowa, powtarzanym przez polskie „wolne” media, przybywają codziennie tysiące („dziennikarze” muszą pamiętać, aby ich liczebność nie przekroczyła w końcu liczby wszystkich sił Federacji Rosyjskiej).

Wróg nadchodzi z innego kierunku i jest po stokroć straszliwszy, bo uderza za liniami frontu, w bezbronnych cywilów. Nazywa się... Leszek Balcerowicz. Po rozwaleniu polskiej gospodarki oraz przygodzie w Gruzji, gdzie bohatersko wspierał kraj, w którym luksusem stały się dostawy energii elektrycznej, dziś kieruje swój atak ku Ukrainie. Zaproszony przez głównego udziałowca biznesu zwanego Ukraina, Petro Poroszenkę, ma „ustabilizować” ukraińską gospodarkę.

To kolejna faza ataku. Już wcześniej polscy politycy doradzali Ukraińcom jak reformować samorząd, czyli nadać lokalnej oligarchii pozory demokracji.

Powstaje pytanie, gdzie jest największy, wieczny spokój? Na cmentarzu. Dzięki wspólnym wysiłkom Poroszenki i Balcerowicza ukraińska gospodarka ma wkrótce szansę przypominać właśnie... cmentarz.
Obrazek
http://lewica.pl/blog/ciszewski/30212/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lut 2015, 21:28 
To nie ma znaczenia, pomaluje się od zewnątrz i będzie ładnie.

Adam Barycki


Na górę
  
 
Post: 03 lut 2015, 21:49 
Daj boziu, żeby było co malować, bo gdy się równa wszystko z ziemią, nie bardzo będzie co malować.
No, ale - jak mniemam - Balcerowicz doradzi wybudować fasady do malowania. Przynajmniej producenci farb się wzbogacą - albo przynajmniej zarządy fabryk, siedzące w Pierwszym Świecie, zarzadzające fabrykami w Trzecim Świecie, sprzedające w Drugim Świecie, zrejestrowane w rajach podatkowych i odprowadzające zyski do Pierwszego. System naczyń połączonych :lol:


Na górę
  
 
Post: 03 lut 2015, 21:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:48
Posty: 2640
Balcerowicz musi odejść...! :lol: :lol: :lol: :D

_________________
„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lut 2015, 22:35 
Sęk w tym, że nie musi!
Raczej trzeba go zmusić :lol:


Na górę
  
 
Post: 04 lut 2015, 6:40 
............


Ostatnio zmieniony 04 lut 2015, 20:12 przez hornet, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
  
 
Post: 04 lut 2015, 10:14 
Malina pisze:
Piotr Jastrzębski
czy nie lepiej nakarmić wszystkich potrzebujących, a przy okazji jednego naciągacza? Czy pilnując michy przed jednym cwaniakiem, pozwolimy zdychać z głodu całej reszcie nędzarzy?


Panie Hornet, to poniżej, specjalnie dla Pana.

Pani Malino, pan Jastrzębski przejawia mądrość Stalina. Stalin uważał tak samo, lepiej zabić wszystkich wrogów ludu i przy okazji przez pomyłkę niewinnego, niż pozwolić jakiemu wrogowi przetrwać i to właśnie pozwoliło mu stworzyć potęgę gospodarczą i kulturową ZSRR i PRL-u. Niestety, umarł, a następcy zaniedbali, czego żywym przykładem jest Pan Hornet. A osobistą odpowiedzialność za to karygodne zaniechanie wobec Pana Horneta, ponosi Pan Bared.

Adam Barycki


Na górę
  
 
Post: 04 lut 2015, 18:46 
Panie Rozum, zrób Pan sobie z oleju rzepakowego lewatywę do ucha, w Pana przypadku na pewno nie zaszkodzi, a pomóc może.

Adam Barycki


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 236 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Parafon, piotrek i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group