forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

Ale kino...
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=9&t=22
Strona 107 z 133

Autor:  st1111 [ 05 paź 2018, 12:06 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

Nie.

Autor:  stary praktyk [ 05 paź 2018, 12:20 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

To na co czeka....?!

Autor:  st1111 [ 05 paź 2018, 13:10 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

Nie mam czasu bo muszę POstwo tępić na forum.

Autor:  ladaco [ 05 paź 2018, 15:44 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

to tylko "ogniem i mieczem"..

Autor:  korbaczeska [ 05 paź 2018, 17:51 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

O, to juz nie do dołu z wapnem?

Autor:  ladaco [ 05 paź 2018, 18:07 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

jak nie jak tak, najpierw ogniem i mieczem..

Autor:  ika [ 05 paź 2018, 19:18 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

Nienawidziłam seriali, dopóki nie obejrzałam najpierw "Domku z kart", a potem "Sherloka" i "Gry o Tron", potem "Westworld" - i poszło:)
Czekam na ciąg dalszy wyżej wymienionych, ale nie wiadomo, czy faktycznie wszystkie będą kontynuowane :(
Obejrzałam niedawno "Ostre przedmioty". Moim zdaniem mocno przereklamowane. Wręcz obrzydliwe.
Czy jest coś porównywalnego do "House of Cards", albo "Games of Throns" i ja o tym nie wiem?

Autor:  ladaco [ 05 paź 2018, 19:41 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

preacher.., można się ubawić, następnie fargo..

Załączniki:
003.JPG
003.JPG [ 75.4 KiB | Przeglądany 287 razy ]

Autor:  ika [ 05 paź 2018, 19:48 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

"Fargo" znam z wersji pelnometrażowej, serialu chyba nie chcę oglądać (za mocne na dlużśzą metę), ale skoro polecasz, zobaczę, z czym to się je.
"Preacher" - nie kojarzę. Zobaczę najpierw opinie na filmweb i imdb.
Dzięks:)

ps Ten drugi to horror? Czy pastisz horroru?
Pierwszego nie biorę, drugi kupuję - zwłaszcza jeśli jest podobny do "Co robimy w ukryciu"/"What We Do in the Shadows", ale to ostatnie trudno przeskoczyć. Zwłaszcza, że "Nosferatu" był swego czasu mistrzostwem tego gatunku:)

pps
Zajrzałam na "Preachera". Obraz surrealistyczny na tysiącach kadrów i mnóstwem cytatów niekoniecznie usprawiedliwionych. Max Ernst był lepszy ze swoim "The Mind Altering Art Work" w jednym obrazie.
Po czterech minutach zaczęłam przeskaiwać po scenach - nic się nie wydarzyło...
Może po prostu lepiej oglądać malarstwo, niż ruchome obrazki, które są znacznie gorsze od "Psa andaluzyjskiego"? Na przykład ten : http://fascinointellettuali.larionews.c ... nte-ernst/

Autor:  Pantryglodytes [ 05 paź 2018, 22:22 ]
Tytuł:  Re: Ale kino...

ika pisze:
... gorsze od "Psa andaluzyjskiego"? ....


To rzeczywiście kiepsko "Pies" jest w moim oglądzie kiepski a to dlatego że przedstawia sobą zbiór obrazków pt. jak dwu "surrealistów" wyobraża sobie szokujące sceny w filmie.
A ten cały szok raptem w kilka lat po wielkiej wojnie w europie z milionami ofiar zmielonymi na krwawą miazgę.

Tak poza tym siurrealizm, coś tam wytworzył może nawet i strawnego, ale do mnie za bardzo nie przemawia, to ten rodzaj ludzkiej działalności który dużo traci gdy nie istnieje żywy kontakt z twórcą.

Takim obrazom, jak mawiają starożytni Czukcze, na placu broni, pozostaje Franciszek Starowieyski i jego jak zawsze niezawodne, surrealistycznie obwisłe, wielkie cyce i spasione tyłki.
CHwała PANU

Strona 107 z 133 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/