forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

Polak vs Wielki Świat
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=9&t=19
Strona 4 z 6

Autor:  steve [ 21 lip 2018, 3:40 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

Moim zdaniem, generalnie, polacy daja sobie dobrze rade w USA. Tylko nieliczni wracaja z powrotem (z placzem). Wielu wsrod polonii ma swoje wlasne (przewaznie male) biznesy. Polonijne domy mozna u nas przewaznie poznac; maja zadbany ogrod, a w oknach firanki, a czasem (szczegolnie gorale) figorke matki boskiej przed frontowym oknem. W niedziele przed kosciolami w czasie polsko-jezycznych mszy stoja same niezle wygladajace bryki. Wszystko to jednak kosztuje i albo polacy oszukuja na podatkach (co w malych biznesach jest bardzo czeste) albo sie zadluzaja. Czasem wybieraja tez nieco dziwne, moim zdaniem zachowania, aby tylko wygladac jakby powodzilo im sie lepiej niz to jest naprawde. np. kupuja powypadkowe luksusowe samochody. Czesto tez nie placa dzieciom za studia (a te mosza isc do pracy by na nie zarobic), bo albo nabrali pozyczek i nie moga, albo nie widza potrzeby by ich pociechy sie za bardzo krztalcily. Syn mi kiedys mowil ze zaden z jego kolegow/kolezanek ktorych rodzice pochodza z polski nie dostal/dostala wszystkich potrzebnych pieniedzy od rodzicow na studia (a co najwyzej jakas ich czesc). A to mowi wiele o tychze rodzicach i o ich, ze tak powiem, priorytetach zyciowych.

Autor:  stary praktyk [ 21 lip 2018, 8:29 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

Drogi Steve:
W tym, co piszesz, wyczuwam jakby coś na kształt "zarzutu" w stosunku do rodziców dzieci,
które muszą sobie same zapracować na np. studia.
Osobiście uważam, że to nie tylko nie przynosi im ujmy ale świadczy o właściwym podejściu do wychowania. Albowiem wieloletnie doświadczenie mówi mi, że jedynie te pieniadze się szanuje, które to - w pocie czoła, - samemu się zarobiło.
Niestety, ale obserwując dzisiejszą młodzież - oczywiście tę naszą,- polską, dostrzegam wzrost
roszczeniowej postawy w stosunku do życia. Co uważam za złe - oczywiście.
Ale to jedynie mój pogląd i nikt z nim zgadzać się nie musi.
Sam tak miałem i swoje dzieci też tak wychowałem.
Najciekawsze w tym jest to, że że do dziś, nigdy nie musiałem się za nie wstydzić.
Zauważyłem również, że syn w podobny sposób wychowuje swoich "następców" .
I to mnie ogromnie cieszy.
Pozdrawiam serdecznie....... :D

Autor:  Boruch [ 21 lip 2018, 13:10 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

Stary Praktyk powinien te czasy pamiętać i ja też pamiętam. W PRLu młody, który gdzieś się tam uczył jak chciał mieć swoje kieszonkowe zazwyczaj w wakacje zatrudniał się do jakiejś pracy. Np przy żniwach, zbiorze owoców. Dziś to zanikło zupełnie. Łączył przyjemne z pożytecznym. A przy pracy nawiązywano bliskie stosunki nawet bardzo bliskie. :D

Autor:  steve [ 21 lip 2018, 21:00 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

stary praktyk pisze:
Drogi Steve:
W tym, co piszesz, wyczuwam jakby coś na kształt "zarzutu" w stosunku do rodziców dzieci,
które muszą sobie same zapracować na np. studia.
Osobiście uważam, że to nie tylko nie przynosi im ujmy ale świadczy o właściwym podejściu do wychowania. Albowiem wieloletnie doświadczenie mówi mi, że jedynie te pieniadze się szanuje, które to - w pocie czoła, - samemu się zarobiło.
Niestety, ale obserwując dzisiejszą młodzież - oczywiście tę naszą,- polską, dostrzegam wzrost
roszczeniowej postawy w stosunku do życia. Co uważam za złe - oczywiście.
Ale to jedynie mój pogląd i nikt z nim zgadzać się nie musi.
Sam tak miałem i swoje dzieci też tak wychowałem.
Najciekawsze w tym jest to, że że do dziś, nigdy nie musiałem się za nie wstydzić.
Zauważyłem również, że syn w podobny sposób wychowuje swoich "następców" .
I to mnie ogromnie cieszy.
Pozdrawiam serdecznie....... :D


Zdecydowanie jest cos w tym co piszesz. Mlodzi nie szanuja rodzicow dopoki nie mosza na siebie sami zapracowac. Uwazam jednak, ze jesli ma sie dzieci to rodzicow powinno byc stac na pomoc do czasu gdy sie nie usamodzielnia. Narobienie dzieci i zostawienie ich samym sobie jest przesada, tak samo jak przesada jest utrzymywanie zdrowego 35-latka, ktory mowi ze ciagle nie moze znalezc pracy. U nas jest nieco inna sytuacja i studia potrafia byc bardzo kosztowne (dziesiatki tysiecy rocznie na jedna osobe), i bez znaczacej pomocy rodzicow dzieci przewaznie maja male szanse na uzyskanie dyplomu. Sam pracowalem tu Stanach w pelnym wymiarze godzin i studiowalem, wiec wiem jak jest ciezko. Mozna tak robic, ale ja tego nie zycze nikomu. Szvczegolnie wlasnym dzieciom...

Autor:  stary praktyk [ 21 lip 2018, 21:21 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

Spokojnie:
Ja nie miałem na myśli "pomocy" ale całkowite przejęcie na utrzymanie
takiego miglanca. Gdy milusiński ma za dużo kasy, różne dziwne rzeczy przychodzą im do głowy.
Tylko to miałem na myśli.

Autor:  Pantryglodytes [ 21 lip 2018, 23:32 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

stary praktyk pisze:
Spokojnie:
Ja nie miałem na myśli "pomocy" ale całkowite przejęcie na utrzymanie
takiego miglanca. Gdy milusiński ma za dużo kasy, różne dziwne rzeczy przychodzą im do głowy.
Tylko to miałem na myśli.


E tam.... zwykle chodzi o dymanie panienek i nic więcej, nie ma w tym nic dziwnego.
No chyba że jednemu z drugim żenidło nie wyrosło to wtedy rzeczywiście marnie.

Autor:  stary praktyk [ 22 lip 2018, 9:18 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

Dymanie panienek w tym przypadku było by najmniejszym złem.Tym bardziej, że w dzisiejszym czasie to zajęcie do prozaicznych należy.
Ja mam na myśli o wiele dziwniejsze sprawy. Np. doświadczalne zażywanie chemii rozmaitej co powoduje, że taki czubek zaczyna być niebezpieczny. Dla otoczenia ma się rozumieć.
Bo jego samego.........a pies jebał.

Autor:  IroB [ 22 lip 2018, 12:08 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

widze ze dzieci to w waszym mniemaniu to tylko chlopcy......

dymanie panienek itd.

Autor:  Pantryglodytes [ 22 lip 2018, 12:49 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

Zajęcie dla złotej młodzieży jest symetryczne chłopcy dymają a panienki są dymane, tak jest od początku świata nikt nie próżnuje

Autor:  older [ 22 lip 2018, 13:00 ]
Tytuł:  Re: Polak vs Wielki Świat

Pantryglodytes pisze:
stary praktyk pisze:
Spokojnie:
Ja nie miałem na myśli "pomocy" ale całkowite przejęcie na utrzymanie
takiego miglanca. Gdy milusiński ma za dużo kasy, różne dziwne rzeczy przychodzą im do głowy.
Tylko to miałem na myśli.


E tam.... zwykle chodzi o dymanie panienek i nic więcej, nie ma w tym nic dziwnego.
No chyba że jednemu z drugim żenidło nie wyrosło to wtedy rzeczywiście marnie.


O czym ty pierdolisz? Tak tylko dla poddierżania rozgawora? Aby zaznaczyć, ze jesteś, sledzisz, zyjesz? Nic kurwa nie wnosisz do dyskusji. Idź dymać osły! :)

Strona 4 z 6 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/