forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajki...
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=9&t=1337
Strona 10 z 62

Autor:  stary praktyk [ 03 maja 2019, 16:53 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

Komandor pisze:
To co? Płyniemy dalej czy macie dosyć? :roll:


Zwariowałeś ?!
O polityce mam gadać ?! - aby sobie wrogów narobić.....?!
To między innymi, dzięki takim relacjom z pływań, ja swoją łódkę zbudowałem pod kątem żeglugi po rzekach a nie po słonym czy stojącym...... :roll: Oczywiście mam możliwość otaklować i w razie sprzyjającego wiatru, - przejść z "diesel grota" na grota a nawet i foczka jakiegoś się da postawić... ;) To myszkując po takich zatoczkach, starorzeczach czy odnogach, - można podziwiać nieskalaną cywilizacją, - przyrodę. A przy okazji postawić na noc ciężką "gruntówkę" - i na rano mieć ( bywa) - kilogram węgorza ( 90zł/ kg.) Oczywiście nie kłusujemy jeno opłaconą kartę wędkarską w kieszeni dysponując.
A gdy się ma więcej szczęścia, - można i gołą babę w krzakach nadbrzeżnych opalającą się trafić..... :twisted:
O spotkaniach z dziką przyrodą typu przepływające stado dzików, jeleni czy polującego orła......nie wspominam. Oczywiście opłacone to bywa pewnymi niedogodnościami jak brak gniazdka do lokówki ( gdy w załodze płeć piękna) czy odrobina liści czy igliwia w talerzu albo mucha w garku. W końcu jednak, - przeważają plusy dodatnie....... :lol:
Więc, moim zdaniem, pytanie - czy pisać więcej, jest jak by nie na miejscu......... ;)

Autor:  Komandor [ 04 maja 2019, 18:51 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

Praktyku Stary. Wisłę sobie z głowy wybij bo ona nawet od od Tczewa do Bydgoszczy słabo spławna. A od Włocławka (zalewu) do Warszawy zero. Zniszczone kamienne ostrogi z kamieniami rozsypanymi w nurcie, lachy nie oznakowane, oznakowania w nurcie (pławy) nie ma, brzegowe pokazujące którą stroną płynąc i gdzie przejść z jednej na drugą stronę rzeki niewidoczne bo krzakami zarosły i zardzewiały. I kłamią bo się wiele pozmieniało. na 100% kilkanaście razy będziesz na piachu siedział albo o kamienie dnem zahaczysz.
W Rybinie spotkałem facia, który sobie pychówkę wiślaną piękną tradycyjną z drewna zrobił (z silniczkiem) i tę pychówka z zza Krakowa na Żuławy przypłynął. Szacun, bo nawet kabinki nie miał. Spał pod pałatką na siedząco podobno namiot też jakiś miał/ przy kawie i rumie mi opowiadał ze nawet tą swoją pychówka na piachu siedział i kamienie silnikiem zaliczał. A ile to zanurzenia mogło mieć? 10-15 cm?

szybciej, taniej i bezpieczniej będzie przewieść na lawecie.

PS. No i post solidny z fotkami napisałem, i w trakcie zamieszania fotek zamiast okno z obrazkiem zamknąłem z postem. Moze jutro napiszę jeszcze raz. Dzisiaj już mi się nie chce bo coś pecha mam. Za pacyfistę mnie mają, z wojskowych się śmieją bo fotkę strażnika zamieścili, a na dodatek żona mnie na zakupy namówiła i nie dość ze H&M się przy przymierzalni nastałem aż mi obsługa zaczęła dzień dobry przechodząc mówić to mnie jeszcze na meble naciągnęła, jakby te z kredytu dla młodych małżeństw złe były :P
Na emeryturę na dodatek poszła i już nawet chwili spokoju nie będzie jak do pracy szla :( No same nieszczęścia :lol:

Autor:  IroB [ 04 maja 2019, 21:01 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

hym, niezly jajcarz z Ciebie.......swietny dowcip i ile w nim lkkiego sarkazmu i autoironni.....kciuk do gory.

Autor:  Komandor [ 04 maja 2019, 21:47 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

No, tyle ze strażnik okazał się jednak żołnierzem... mówiłem, ze mam dzisiaj pecha.

Autor:  IroB [ 04 maja 2019, 21:53 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

pecha to sie moze miec trzynastego, czy dzisiaj jest trzynasty ? Ty dales dzisiaj dupy z tym straznikiem czy tez zolnierzem...mogl bym powiedziec, ale nie powiem tego, bo faktycznie mozna sie pomylic, szczegolnie ze faktycznie na zdjeciu jest podobny zupelnie do nikogo kto by mogl byc podobny do zolnierza. :)

Autor:  stary praktyk [ 04 maja 2019, 22:39 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

Spokojnie !
Wisłę poznałem w okolicach Kazimierza Dolnego i Puław 15 lat temu a dziś pilnie śledzę komunikaty stanu wód . Stąd wiem co jest grane. Jesli pójdę "na Wisłę", to przez WPW i w Bydgoszczy na Brdę a stamtąd na Wisłę . Innej opcji w chwili obecnej faktycznie nie ma. Stąd pierwszy spływ chcę zrobić Odrą........nieco mniej dzika i głębokości tranzytowe inne, - mniej niespodzianek. Wisła jednak pociaga mnie swoją dzikością....oraz przyrodą jaka w jej otoczeniu występuje. Jednak najpierw muszę zdobyć trochę praktyki w "czytaniu" nurtu> Wprawdzie trochę pojęcia mam ale na mniejszej łódce i na mniejszych rzekach........dziś mój sprzęt wazy tonę i samemu z miela ciężko by było zejść..... :oops: Ale ja uparty jestem...........więc pewnie na swoim postawię....o ile zdrowie pozwoli....rzecz jasna. :lol:

Autor:  IroB [ 05 maja 2019, 0:06 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

a ja tam se ide na swoje pileczki i sie nie zastanawiam czy mi bog pozwoli.....sorry ale mi to pozwolenie zdrowia tak mi w uszach zabrzmialo.

Autor:  jaroo [ 05 maja 2019, 7:10 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

Komandor pisze:
No, tyle ze strażnik okazał się jednak żołnierzem... mówiłem, ze mam dzisiaj pecha.


Komandorze, uwierz ale jak zobaczyłem te wszystkie "służby", psia mać, to jobla można dostać i popierniczenia, że wspomnę SOK, administrację skarbową, służby celne, służby skarbowe, leśnicy, POW... :shock: :D

Autor:  stary praktyk [ 05 maja 2019, 8:55 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

Bo to, - Jareczku, - akurat prosto wytłumaczyć:
Dziś nie liczą się umiejętności czy wykształcenie ale koligacje rodzinne, umiejętność wchodzenia w dupę bez - nawet, - wazeliny o przynależności do właściwego "towarzystwa" nie wspominając.
Więc effecta inne być nie mogą. To oczywiście tragiczne w skutkach może się okazać ale z drugiej strony, być może pozwoli na otwarcie oczu lemingom. Choć prawdę mówiąc, i znając mentalność "suwerena" - mam i w tym przypadku wątpliwości.
Bo nawet w razie czego, nie daj buk a i odpukać w niemalowane.........gdy nas "przyciśnie".......ponownie zdobędziemy się na zdobycie jakiegoś Monte Cassino czy pokonamy Okę albo i Lenino ale jedynie po to, by ponownie zacząć stawiać pomniki, celebrować porażki i słuchać proboszcza, że wszystko to dzieki bogu, matce przenajświętszej i diabli wiedzą jeszcze komu...... :roll:
Znaczy, w pierwszy rzędzie należy zdelegalizować kościół, następnie go rozliczyć, a zaraz po tym, zmienić system szkolnictwa. Po czym uczyć, uczyć uczyć i po wielu, wielu latach można będzie się spodziewać jakichś zmian w mentalności przyszłych pokoleń.............co chyba do utopii zaliczyć należy...... :roll:

Ament!


p.s
Wychodzi mi, - jak by nie myśleć, - jedynie emigracja........ :oops:

Autor:  IroB [ 05 maja 2019, 9:53 ]
Tytuł:  Re: Marynistyczny - łodzie, wyprawy, rejsy i inne takie bajk

nawet utopie trzeba kiedys zaczac, znaczy bez pierwszego kroku nigdzie nie dojdziemy.

dzien dobry.

Strona 10 z 62 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/