forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 12 gru 2019, 8:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 618 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 62  Następna
Autor Wiadomość
Post: 19 cze 2019, 20:12 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015, 10:58
Posty: 9256
Komandor pisze:
Odnośnie odrózniania.

Razu pewnego kolega ze Sztabu Generalnego ale mundurze marynarza (był w WSM i bardzo krótko na ścigaczach) przyjechał do Helu po ryby. Dla kumpli, prawie ze hurtowo brał. Zabrałem go do zaprzyjaźnionego sklepu a on z karki zamówienie realizował. No i przy każdej rybie prosił o opis. Ja rozumiem - łosoś, troć dobrze opisać bo może się pomylić. Ale jak już dorsza i węgorza kazał sobie opisać to się z lekka... No kurde wstydu mi nie rób, mogłeś chociaż po cywilnemu przyjechać!!!

To były jeszcze czasy, kiedy ryby do wyboru i koloru ...

Teraz ni ma, pewnie Olderu truje jak te drzewa kolo płotu :lol:

PS. A serio to mówią, że przez wypłukiwanie zbiorników na gaz kolo Mostów (Kosakowo) chociaż z drugiej strony mowią ze nie szkodzi a wręcz przeciwnie - poprawia się.

https://www.gospodarkamorska.pl/Rybolow ... wisko.html


Oj w przyczułku Wiejskiej, jest taki sklepik z rybkami, wędzonymi, przetworami, może i świeżymi rybami ale zaszłam po południu więc świeżych nie było. Ale reszta, no fajnie to smakowało.
Zerwałam się też rano (uwielbiam wschody słońca) i o 5 już byłam nad zatoczką, a tam w lewo kuterki i Panowie ze skrzynkami. U Hrabiego był zakaz smażenia ryb, więc nie kupowałam, ale w tym roku kto mi zabroni? Pewnie, że wolałabym iść do knajpy, ale jak dla rodzinki mam wydać 300 zł za jeden obiad, to pitolę. Poszliśmy z Małżonkiem na romantyczną kolację do Maszoperii zdaje się. Zajebiste płytki na podłodze, orientalne takie. I co, po malibu, kolacja na ciepło, mikra, 200 zł nie nasze. Tyłka nie urywało, smaczne ale bez fajerwerków, właściciel znudzony, ale obługa fajna. Potem jeszcze na śniadania chodziliśmy, przez kilka dni, ale okazało się że można kuraka z rożna nabyć w Polo, więc po ciul płacić za bułkę z szynką 50 zł. :lol:


Typowe 500 plusy. :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 cze 2019, 20:28 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1819
W Maszoperii (starej bo bardziej klimatyczna) polecam zupę łososiową. Taki rosołek czyściutki z dużymi kawałkami "łosia" Pycha.
A na co dzień bez szaleństw to tylko Bar Pod Brzózką. Miejscowi tam się żywią więc... tanio, dobrze, smacznie
Polecam:
- pierogi (własnej roboty z farszem z tego co z zup zostało - jak w domu)
- wątróbkę
- schabowego (fajnie cienko ubity jak ktoś taki lubi)
- ryby - mają świeże z małego kutra.
- zupa pomidorowa
- no i specjał - sałatka śledziowa.

Na wynos to faktycznie w tym zaułku - wędzone, świeże, sałatki... smażone na miejscu też z małego kutra.

W Kurze to właściwie tylko Półmisek Rybaka (ale drogo)
Captain Morgan - chlanie, przy szantach, często na żywo (kumpel zawodzi i brzdąka), żarcie dobre ale szkoda kasy. no chyba, że raz się żyje. Bardzo dobre ryby.
Tak przy okazji właściciel Morgana czasami Pod Brzózkę Chodzi na wątróbkę i inne, dla odmiany, a to cyna coś znaczy

Właściwie to wszędzie dobrze jeść dają ale podałem albo specjalności albo tańszą opcję.

PS. Z tą bułka to przesada. Chyba że w Juracie. Tam może tak być. Ale za to Englert, Młynarska (starsza) itp,.. z tą ostatnią uważać bo jak 500+ to może pogonić albo opisać :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 cze 2019, 22:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:21
Posty: 2942
Komandor pisze:
W Maszoperii (starej bo bardziej klimatyczna) polecam zupę łososiową. Taki rosołek czyściutki z dużymi kawałkami "łosia" Pycha.
A na co dzień bez szaleństw to tylko Bar Pod Brzózką. Miejscowi tam się żywią więc... tanio, dobrze, smacznie
Polecam:
- pierogi (własnej roboty z farszem z tego co z zup zostało - jak w domu)
- wątróbkę
- schabowego (fajnie cienko ubity jak ktoś taki lubi)
- ryby - mają świeże z małego kutra.
- zupa pomidorowa
- no i specjał - sałatka śledziowa.

Na wynos to faktycznie w tym zaułku - wędzone, świeże, sałatki... smażone na miejscu też z małego kutra.
W Kurze to właściwie tylko Półmisek Rybaka (ale drogo)
Captain Morgan - chlanie, przy szantach, często na żywo (kumpel zawodzi i brzdąka), żarcie dobre ale szkoda kasy. no chyba, że raz się żyje. Bardzo dobre ryby.


Jak się mieszka w helskiej tandecie i kiczu to już się nie wie co dobre a co nie :mrgreen:

Czytaj i ucz się:

napoczęta a nie dokończona prawie doktor pisze:
Czas na skosztowanie frytek z naturalnych ziemniaków krojonych ręcznie i smażonych w kaczym tłuszczu.


BTW: kadm i ołów w gorzkiej czekoladzie też sa naturalne albowiem wystepują naturalnie w naturze
w sposób naturalny dostają się do ziaren kakaowca ...tego najlepszego co w całości plony idą na gorzką czekoladę

UCZ SIE głupi karaluchu i nie przepisuj idiotyzmów z gazetek dla gospodyń


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 cze 2019, 22:58 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1819
Ano nie wie się. Ocieram łzy i idę spać :(

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 cze 2019, 9:20 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1819
A tu chyba jedne z lepszych gofrów w Polsce.

Obrazek

w wersji wypasionej drogie, ale nie dodatki o jakości świadczą. Aby zobaczyć różnice najlepiej wziąć takiego posypanego pudrem.
Ciasto tajemnica zakładu, nawet rodzinie nie zdradzane.

A wracając do szuwarów:

I takie domki zobaczyć można:

Obrazek

znaki żeglugowe:

Obrazek

Pławy - każda ma swojego strażnika:

Obrazek

Obrazek

łąki nenufarów:

Obrazek

pirogi "tambylców":

Obrazek

po zacumowaniu w Osłonce - widok na przeciwległy brzeg:

Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 cze 2019, 10:05 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 9642
Lokalizacja: Czestochowa.
Widoki przepiękne.!
Ja jednak odniosę się do " piróg tambylców":
Sporo czasu poświęcam na oglądanie filmów o żegludze i środkach, jakich się do tego używa.
I smutno mi gdy porównuję, np. łódki jakich używają Tajowie czy w ogóle jakich używa się w tamtej części świata.
Gdy u nas, do budowy takiej łodzi wystarczy 6 desek i siekiera ( dwie deski na dno i po dwie na burty,) -
a wszystko ociosane z grubsza siekierą..........tam byle łódeczka, - to wycyzelowany kształt, czasem i rzeźbiony, z zadaszeniem z tkaniny nierzadko haftowanej i z frędzelkami - a każda posiada zarówno dziób jak i rufę !
Tym czasem nasze, rodzime produkcje, w większości bardziej przypominają koryta dla trzody aniżeli łódki do poruszania się po wodzie. I dotyczy to wszystkich regionów w kraju.
Takie same "koryta spotykałem nad Biebrzą, na Wiśle czy nad jeziorami. Cienia estetyki....... :(
Nawet w Afryce pirogi ludów zamieszkujących dorzecze Konga czy innych afrykańskich rzek posiadają kształty omal doskonałe, co oczywiście ułatwia żeglugę.
Jednak poza kształtem, za azjatyckimi wytworami miejscowych "szkutników, - równać się nie mogą.
Nie przesadzając, - pewnie i tam znalazło by się i sporo przykładów szkutniczego " badziewia" ale to na prawdę rzadkość. Tym czasem u nas to nagminne.
Wkurwia mnie takie podejście do sprawy......aby odwalić robotę...... :(
Czy u nas zawsze trzeba po linii najmniejszego oporu....... :roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 cze 2019, 10:37 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1819
Racja. ale to nie tylko bylejakość wrodzona ale też podejście do spraw żeglugi, wody w ogóle. Jesteśmy narodem chłopów - rolników od arystokraty przez profesora po stoczniowca. I to zawsze w nas tkwiło i tkwić będzie jeszcze przez wiele pokoleń (zresztą przez to przegraliśmy w rywalizacji gospodarczo- cywilizacyjnej - bo u nas bakcyl odkrywcy, żeglarza i handlowca, badacza to rzadkość.
mamy wrodzoną odporność na tego zarazka.

Cytuj:
Może nie wiedzieć Polak co to morze,
Gdy pilnie orze.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 cze 2019, 10:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:41
Posty: 8687
Utka ma pływać. Estetyka to dopiero potem Rybów trza nałowić, sprzedać, najeść się. Rzeźbic to po chuj?! Daszki, sraszki? Na chuj?! Uzytkowe to ma być. Widziałes rzexbioną taczkę na budowie? Z daszkiem, kurwa, haftowanym? :) :) :)

_________________
Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 cze 2019, 11:06 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1819
Ale koryto, raczej słabo pływa. Wartości użytkowe wątpliwe. Tyle co na drugi brzeg odpychając się kijem od dna.
A takie na naszym śródlądziu najczęstsze.

Ale już np kaszubskie "pomeranki" (rożnej wielkości) to finezja. Nie o ozdoby i baldachimy chodzi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Te to rekonstruowane, głównie przez znakomitego szkutnika i miłośnika starych lodzi oraz żaglomistrza Pana Celarka z Chałup.

Ta "łajba" to też jego dzieło (i własność) - nazwa nawiązuje do pierwszego w Polsce zbudowanego parowca.
Docelowo ma mieć napęd parowy, nawet silnik oryginalny mają. ale na razie na dieslu chodzi, I chyba tak już zostanie z tego co podejrzewam.


Obrazek

Tu trochę więcej o statku:
https://www.naszbaltyk.com/wszystkie-ka ... awery.html

a Tu o Panu Aleksandrze:


http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=3435

Promuję i promować będę bo takich właśnie ludzi nam trzeba abyśmy chociaż trochę pokazywali, że nie tylko pług i brona nam nie obce.

A syn na szczęście idzie w ślady ojca. też rzadkość.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 cze 2019, 11:43 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 9642
Lokalizacja: Czestochowa.
Oczywiście znowu masz rację......( zaczyna mnie to wk.....ć) - ale nic na to nie mogę poradzić....! :lol: :lol: :lol:
I to nie jest wazelina. Gdy nie będę się z Tobą zgadzał, na bank usłyszysz....... ;)
Co do "Pomeranki" - wiem o niej prawie wszystko. Choć o szkutniku o którym wspomniałeś, - nie słyszałem. Albo mi nazwisko umknęło. Sporo o odtworzeniu tej łodzi było na Sailforum. Chyba nawet zamieszczony był film z jej budowy.
Z ciekawostek o tej łódce: Jej kształt oraz wymiary są dostosowane do charakterystyki bałtyckiej fali.
Znaczy, posiada sporą dzielność morską z tego wynikającą...! Na śródlądziu jednak nie zda egzaminu ( zanurzenie) - choć na jeziorach/ zbiornikach zaporowych już tak. Praktycznie nie zatapialna. Jednak ze względu na materiał z jakiego jest zbudowana ( drewno) - należy do jednostek zbyt ciężkich by je na jednoosiowej przyczepce za osobówką ciągać....... :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 618 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 62  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group