forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 06 lip 2020, 0:31

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 779 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56 ... 78  Następna
Autor Wiadomość
Post: 12 sie 2017, 18:15 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 2273
Też miałam takiego ulicznego niedaleko domu. Wiedział, co lubię czytać, i zawsze coś odłożył.
Pogadać było fajnie. Niestety, z powodu jakiegoś remontu pogonili ulicznych.

Za to w swoim ukochanym antykwariacie, gdzie potrafię spędzić pół dnia, mogę sobie klapnąć na wygodnej kanapie
z jakąś wypatrzoną książką, z herbatką. A kiedy akurat nie ma klientów, to właściciel / sprzedawca przysiądzie się, pogada.
A zna się chłopak na książkach, więc jest o czym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sie 2017, 18:25 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 10314
Lokalizacja: Czestochowa.
Był w Częstochowie znany antykwariat prowadzony przez pp.Badorów. Z ojca na syna ten przybytek przechodził.
Dziś już go nie ma.
Moja mama tam 30 lat kasjerką była.......!
Nikt już dziś nie żyje...........tylko parę książek mi po tym antykwariacie pozostało.
Między innymi kpl. Wańkowicza.......które to dzieła zawsze na imieniny od mamy dostawałem........ :cry:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sie 2017, 19:31 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 2273
Ech, Praktyku...
Przed przemianą ustrojową miałam w zasięgu 15-minutowego spaceru od domu 5 (pięć) księgarni.
W tym dwie naprawdę dobre.
Ze sześć bibliotek.

Z bibliotek ostała się jedna.
Księgarni nie ma. Na ich miejscu są lumpeksy i banki.
Przyszło nowe...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sie 2017, 19:42 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 10314
Lokalizacja: Czestochowa.
Dokładnie tak.
Kiedyś chciało się po centrum miasta łazić.
Co kawałek a to kawiarnia, a to księgarnia a to bar lub restauracja.
Dziś, - jak wspomniałeś;
Albo bank albo apteka.
Fakt: - jest jedna księgarnia w której połowa tytułów zawiera imię JP2.
Są ( nawet ) ze trzy ogródki piwne.........ale ponieważ całe aleje są zradiofonizowane przez radio z klasztoru, cały dzień musisz słuchać mszy zwanej śnięta......! :evil:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sie 2017, 20:03 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 2273
Szczerze współczuję.
Ja szczęśliwie nie mam w zasięgu słuchu żadnego kościoła, więc nie mam niedzielnej pobudki
przy pomocy dzwonów kościelnych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sie 2017, 20:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:41
Posty: 8987
Trzy kościoły mam. I dzwonią. Sprzedaję mieszkanie po 12 latach. Jadę na łono. Bez kościołów, gdzie trawa zielona.

_________________
Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sie 2017, 20:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:15
Posty: 17031
1,5 m pod ziemią?

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sie 2017, 21:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 20:59
Posty: 4667
Księgarzy i antykwarystów miałem zaprzyjaźnionych kilku, w tym mój szkolny kolega z liceum. Zaopatrzenie miałem więc super. Ponadto w Komendzie Wojewódzkiej I sekr. Zakł. POP PZPR regularnie organizował kiermasze książek i były tam naprawdę wartościowe pozycje. Potem była stała księgarenka. Gdy przyszła 1-sza Dobra Zmiana wszystko szlag trafił. Funkcjonariusz ma się modlić i prać tych których mu wskażą przełożeni, a nie czytać jakieś książki. Pewnie nieprawomyślne i jeszcze zacznie myśleć, że coś jest nie tak.
Ponadto od lat 80-tych mam zaprzyjaźnionego bukinistę. Prowadzili ten interes z siostrą. On raczej urody Zamachowskiego (nawet podobny), ale Ona mniam, mniam, nawet jeszcze dzisiaj. Córeczka wzięła urodę po mamusi, ale nie o tym bo niektórzy zaczną się ślinić.
Niestety w dzisiejszych czasach chłop ledwie wiązał koniec z końcem więc zlikwidował interes, ale to co potrzebuję podsyła mi przez siostrzyczkę, hmm. :D

PS. Zapomniałem dodać, że w Krakowie pod Halą Targową przy ul. Grzegórzeckiej co niedziela był "pchli targ", ale też świetna giełda książek. Był tam też tzw. "drugi obieg". Dzięki znakomitemu prof. Krawczukowi ówczesnemu min. chyba kultury esbeki ani gliny się nie dopieprzały, ba, sami się zaopatrywali. Zdobywałem tam pozycje SF i Fantasy, bywało świetnie wydane i tłumaczone, a także z dziedziny historii i polityki.

_________________
Ceterum censeo Ukrainem esse Delendam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 21:06 
Offline

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:32
Posty: 8127
Nabyłam jakieś trzy tygodnie temu Marię Pawlikowską Jasnorzewską
Wojnę szatan spłodził.
Wstrząsająca lektura, krótkie zapiski z jej emigracji i relacja przebiegu śmiertelnej choroby, z której skutków nie zdawała sobie sprawy.
To było takie tragiczne, że sama byłam chora kilka dni.
Obraz pięknej i genialnej Marii, jej dotychczasowe życie i zderzenie z chorobą, czytałam fragmentami przez kilka dni, bo nie mogłam inaczej.
O Marii przeczytałam wszystko, co dostępne, a zaczęłam kilkadziesiąt lat temu po lekturze Marii i Magdaleny i Zalotnicy niebieskiej.
Wtedy byłam zakochana w Magdalenie, ale im więcej wiedzy zdobywałam na temat sióstr, mój entuzjazm słabnął, a miłość przeniosłam na Marię.


Teraz natemat podaje, że
Cytuj:
dziś gdy w podręcznikach zabrakło wierszy Lilki, zachować pamięć o tej wyjątkowej artystce będzie prawdopodobnie o wiele trudniej.
(Wencel smoleński, to dopiero skarb narodowy)

Cytuj:
"Wstydzę się swojego plemienia. Schłopiałe, ogłupiałe, rozpustne prostaki. Możemy śmiało nie żałować, że to się nie rozpanoszyło na cały świat, ale że po łbie chamskim dostało. Polska profesorów krakowskich, Kossaków, Zamoyskich, Tarnowskich, tych typów kochanych Staffa i Boya, pięknych pań, cudownych aktorek to Polska – za to Polska rządowa to jakaś prowincja, to coś tak okropnego, że w gardle mi zasycha, gdy tylko myślę np. o takim Becku i jego żonie w Juracie (), o prywacie w wojsku, () o antysemityzmie brutalnym".
fragment książki

Polecam, ale myślę bezczelnie, że to lektura tylko dla wielbicieli, inaczej będzie tylko zwykłymi, pozbawionymi emocji zapiskami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 paź 2017, 22:46 
Jasnorzewska była grafomanką.


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 779 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56 ... 78  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group