forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 19 gru 2018, 4:23

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4569 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 451, 452, 453, 454, 455, 456, 457  Następna
Autor Wiadomość
Post: 01 gru 2018, 18:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 11:32
Posty: 6768
Lokalizacja: zza wrót
:) :) :)

dlatemu..

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 gru 2018, 19:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 12224
On jest gupi ten Wezyr. To "Cywil". Moim marzeniem było mieć takiego, ale los mi nie sprzyjał i od początku mam "kuldenki".

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 gru 2018, 20:28 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 7441
Dziwne:
Mając kawałek ogródka na którym pies tej wielkości może się wybiegać........ja bym sobie nie darował.....! Ale i za "kundle" chwała Ci........ ;)
Choć i ja marzyłem o haskim/owczarku kaukaskim ale przecież bloki się do tego nie nadają.......stąd i moje "dziewczyny" to wielorasowce ze schroniska............ :oops:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 gru 2018, 20:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 12224
Od niedawna mam kawał ogródka. Kiedyś mieszkałem w bloku, mieszkanie na trzecim piętrze. Do tego praca na 8 godzin 7-15, potem to się skomplikowało bo trzeba było dojeżdżać i zrobiło się łącznie z dojazdem 6.00-18.00. Pozostawała jedynie sobota i niedziela, a tu ryby jeszcze. Współmałżonka podobne godziny. Zwierze tylko męczy się w takich warunkach. Jeszcze do tego tak wymagające. I do tego jeszcze dochodził przypadek. Kiedy rozglądałem się za nowym towarzyszem, zawsze przypałętał się właśnie jakiś "kuldenek". I jak spojrzałem w ten pyszczek to wymiękałem. I cóż było robić.

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2018, 18:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 11:32
Posty: 6768
Lokalizacja: zza wrót
Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2018, 18:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 12224
O, to jest dopiero śtuk miszcz.

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 gru 2018, 21:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 12224
Własnie przed chwilą obejrzałem historię Wojtka, która bardzo mnie ujęła

Cytuj:
Historia Wojtka

Polski żołnierz z Wojtkiem w Iranie w 1942 roku.

Wojtek zapoznaje się w Iranie z psem jednego z oficerów 2 Korpusu.

Ulubionym sportem Wojtka były zapasy z żołnierzami 22 Kompanii.
W kwietniu 1942 roku polscy żołnierze maszerując z Pahlevi w Iranie do Palestyny za konserwę wołową, tabliczkę czekolady, garść pieniędzy oraz szwajcarski nóż oficerski odkupili małego niedźwiadka brunatnego od przygodnie napotkanego perskiego chłopca. Niedźwiadek nie umiał jeszcze jeść i żołnierze karmili go zmieszanym z wodą skondensowanym mlekiem z butelki po wódce i skręconego ze szmat smoczka. Podobno z tego powodu Wojtkowi na zawsze pozostało upodobanie do napojów z takiej butelki. Miś został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, z którą to jednostką przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii.

Niedźwiadkiem opiekowano się troskliwie. Jego ulubionymi przysmakami były owoce, słodkie syropy, marmolada, miód oraz piwo, które dostawał za dobre zachowanie. Jadał razem z żołnierzami i spał z nimi w namiocie. Kiedy urósł, dostał własną sypialnię w dużej drewnianej skrzyni, nie lubił jednak samotności i często w nocy chodził przytulać się do śpiących w namiocie żołnierzy. Był łagodnym zwierzęciem mającym pełne zaufanie do ludzi. Stwarzało to często zabawne sytuacje z udziałem obcych żołnierzy lub ludności cywilnej.

Żołnierze wspominają, że Wojtek uwielbiał jazdę wojskowymi ciężarówkami – w szoferce, a czasami na skrzyni, czym wzbudzał sporą sensację na drodze. Lubił też zapasy z żołnierzami, które na ogół kończyły się jego zwycięstwem: pokonany leżał „na łopatkach” a niedźwiedź lizał go po twarzy. Pośród opowieści o Wojtku jest również taka, jak to podczas działań pod Monte Cassino kapral Wojtek pomagał pozostałym żołnierzom w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją artyleryjską i nigdy nie zdarzyło mu się żadnej upuścić. Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach. Odznaka taka pojawiła się na samochodach wojskowych, proporczykach i mundurach żołnierzy.

Osobny artykuł: Bitwa o Monte Cassino.

Chorągiewka z wizerunkiem Wojtka 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii.
Po wojnie 22 Kompania Zaopatrywania Artylerii jako część 2 Korpusu Polskiego Polskich Sił Zbrojnych została przetransportowana do Glasgow w Szkocji, a razem z nią niedźwiedź. Kompania stacjonowała w Winfield Park, a wkrótce kapral Wojtek został ulubieńcem całego obozu i okolicznej ludności. Stał się też tematem licznych publikacji prasowych. Miejscowe Towarzystwo Polsko-Szkockie mianowało go nawet swoim członkiem. Na uroczystości przyjęcia do towarzystwa, obdarzono nowego członka jego ulubioną butelką piwa.

Okres powojenny
Po demobilizacji jednostki wojskowej zapadła decyzja oddania niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Dyrektor zoo zgodził się zaopiekować kapralem Wojtkiem i nie oddać go nikomu bez zgody dowódcy kompanii majora Antoniego Chełkowskiego. 15 listopada 1947 roku był dniem rozstania z niedźwiedziem-kombatantem. Później dawni koledzy z kompanii już w cywilu wielokrotnie odwiedzali Wojtka i nie bacząc na obawy pracowników zoo przekraczali często ogrodzenie.

Wojtek spędził w ogrodzie zoologicznym 16 lat (od 1947 do 1963), żyjąc w klatce o powierzchni 10 metrów kwadratowych[1]. Próby socjalizacji go z innymi niedźwiedziami w tym ZOO nie przyniosły pozytywnych efektów. Edinburgh Zoo zamieszcza na swoich stronach informację o pobycie u nich "Wojtka", ale nie publikuje żadnych jego zdjęć z tego okresu. Fotografia "Wojtka" za kratami[2] została opublikowana w "Przekroju" nr 723[3] z 15 lutego 1959 na stronach 16 i 17.

W końcu 1958 r. poznański oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, przy wsparciu Polskiego Tow. Zoologicznego oraz Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, zwrócił się z interwencją do dyrekcji edynburskiego ZOO w sprawie warunków przetrzymywania "Wojtka". Wysunięta została wówczas koncepcja sprowadzenia "Wojtka" do jednego z polskich ogrodów zoologicznych[4]. W ramach rozpoczętych starań z tym celem na początku lutego 1959 r. wyjechał do Edynburga przedstawiciel oliwskiego ZOO dla omówienia kwestii umieszczenia Wojtka w tamtejszej placówce zoologicznej. W związku z tym rozpoczęto tam budowę wielkiego wybiegu dla niego[5]. Działania te niestety spełzły na niczym. Źródła podają tu kilka powodów: fatalny stan zdrowia i postępującą przedwcześnie starość Wojtka, opór kombatantów 22. Kompanii, którzy wciąż traktowali niedźwiedzia jako depozyt. Sam opiekun zwierzęcia – mjr Chełchowski – oświadczył wprost, że „reżimowy rząd warszawski” stara się ze wszystkich sił sprowadzić niedźwiedzia do Polski, a zatem on jako szczery emigrant nie może oddać tak cennego symbolu „komunistom”[6].

Niedobry stan psychiczny[7] Wojtka podkreśla też świadek, który widział Wojtka w zoo krótko przed śmiercią w 1963 roku.

Kombatant, kapral 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii Wojtek zmarł 2 grudnia[a] 1963 roku w wieku 22 lat[8]. O jego śmierci poinformowały wówczas brytyjskie stacje radiowe. W wieku dojrzałym ważył blisko 500 funtów (ok. 230 kg) i mierzył ponad 6 stóp (ponad 182 cm).


Obrazek

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 gru 2018, 11:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 wrz 2017, 22:13
Posty: 1303
♫♪♫ co robi Szerszeń, co robi Szerszeń,
co na to odpowie mi dziiiiś?
♪♪♫ O, jest!

Obrazek

_________________
Jedynym mankamentem demokracji jest to, że większość ludzi to idioci.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 gru 2018, 13:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:21
Posty: 2035
Boruch pisze:
Własnie przed chwilą obejrzałem historię Wojtka, która bardzo mnie ujęła



Co z Tobą?
Co Cię ujęło? że zabawkę sobie zrobiono z dzikiego zwierzęcia? ku rozrywce pojono alkoholem i uczono sztuczek?
To nie był ich kumpel a ofiara.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 gru 2018, 13:59 
Offline

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:32
Posty: 6545
Już przestań Mańka fanzolić.
Myślisz, że miałby lepiej u tego chłopca?
Głód i poniewierkę na ulicy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4569 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 451, 452, 453, 454, 455, 456, 457  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group