forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 14 gru 2017, 1:23

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3448 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 285, 286, 287, 288, 289, 290, 291 ... 345  Następna
Autor Wiadomość
Post: 16 maja 2017, 18:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:21
Posty: 1520
do poczytania w ten miły, majowy wieczór:

" Bardzo też lubiłem opowiadanie o oblężeniu Portu Artura. Oficerowie marynarki rosyjskiej schronili się w twierdzy pozostawiając w porcie opuszczone okręty. Jeden z kapitanów obserwował przez lunetę port i co pewien czas wykrzykiwał nazwy zatapianych pancerników, krążowników czy torpedowców. Wtedy wydobywano kasę okrętową, gdyż kasy były przezornie zabrane do twierdzy, i następował podział gotówki. „Jekatierina Wielikaja” — krzyczał kapitan — padawaj diengi. „Baris Gadunow!” Padawaj.

Liczne były opowiadania ojca na temat wojny rosyjsko–japońskiej i słynny był jego dowcip po zawarciu pokoju, że Rosja ma teraz pokój z japońskim obiciem. Dowcip jego był pogodny i niedokuczliwy, pogląd na świat miał szlachetną prostotę, typową dla postępowej inteligencji końca wieku dziewiętnastego. Ojciec mój wierzył w socjalizm i niepodległość Polski i służył tym dwu ideom, w jego pojęciu jednoznacznym. Złudzenia i nadzieje, nawet jego błędy, wynikały z wiary w człowieka, z wiary w postęp i z patriotyzmu, a obowiązek przychodzenia z pomocą ludziom cierpiącym praktykował na co dzień. Lekarze w owych czasach nie mieli, jak dziś, wyraźnie określonych specjalności. Ojciec wzywany był do najrozmaitszych wypadków i często, sam będąc chory, otulony podniszczonym futerkiem, biegał po mroźnych ulicach, drapał się na poddasza i schodził do suteren warszawskich. Był lekarzem ludzi biednych i często nie tylko honorarium nie brał, ale zostawiał u pacjenta ostatnie parę rubli.

Prus bywał u nas w domu. Z mglistego o nim wspomnienia zostały mi tylko w pamięci jego czarne okulary. Charakterystyczną jednak cechą najlepszych ludzi tych czasów były raczej okulary różowe. Pozytywizm warszawski i przodująca inteligencja późniejszego okresu, czytająca Milla, Spencera, Wacława Nałkowskiego, Ludwika Krzywickiego czy Aleksandra Swiętochowskiego, wiele nadziei łączyła z postępem wiedzy ścisłej i cywilizacji technicznej i zbyt pochopne stąd wyciągała wnioski. Trwały i przez dwudziestolecie te złudzenia radykalizującej inteligencji, która wierzyła, że nauka rozwiąże wszystkie problemy społeczne, że można perswazją odebrać środki produkcji klasie posiadającej. Ojciec mój był typowym przedstawicielem tego kierunku, ale nieobcy mu był pewien sceptycyzm nieodłączny od prawdziwego poczucia humoru. Pamiętam jego znakomite powiedzenie na temat ciasnego empiryzmu: „Doświadczenie nas uczy, że zawsze kto inny umiera”.

Obraz świata w oczach mego ojca był harmonijny i prosty. Wiedza ówczesna była dostępna inteligentnemu czytelnikowi. Ojciec mój mógł zarówno rozumieć Newtona, jak Darwina. Wykształcenie przyrodnicze nie kolidowało ze znajomością matematyki i nauk humanistycznych. Nie było tej specjalizacji, która dziś czyni z wybitnego fizyka absolutnego ignoranta w biologii, i odwrotnie. Fizyka nie zeszła jeszcze do podziemi i nie stała się wiedzą tajemną. Kapłani tej sekty nie mówili jeszcze wtedy językiem niezrozumiałym dla swoich kolegów, profesorów innych fakultetów.
Na początku naszego wieku ludzie oświeceni zdolni byli śledzić postęp nauki we wszystkich niemal dziedzinach. Żywe było zainteresowanie literaturą i teatrem; zwłaszcza w zaborze rosyjskim, jak w dawnej Grecji, teatr był niemal widowiskiem religijnym. Brak parlamentu i niezależnego życia politycznego, egzaltacja marzeń niepodległościowych, wszystko czyniło z teatru świątynię i salon polityczny; scena była ołtarzem, a kuluary rewią mody i kuźnią plotek. "


Wspomnienia warszawskie, Antoni Słonimski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 maja 2017, 12:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 6:37
Posty: 3517
Lokalizacja: Kongresówka
Zdradzał Zeus swoją Herę,
bo wyjeżdżał często w teren.
Były Clio, Danae, Leda,
wszystkich się wymienić nie da.
Lecz gdy go rugała Hera,
on wszystkiego się wypierał.
I - nie będąc z tropu zbity
twierdził, że to wszystko mity.

_________________
Mniej wiesz, krócej będziesz przesłuchiwany.


Ostatnio zmieniony 22 maja 2017, 9:41 przez MMM, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 maja 2017, 0:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 20:59
Posty: 4387
:lol: :lol: :lol: Noo! Wybitny talent poetycki nam siem objawił. Pięęękne. Nie żebym się czepiał, co to to nie, ale o jedno go jest za dużo, rytm zakłóca. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 maja 2017, 10:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 17:35
Posty: 1128
Lokalizacja: Kresy pn-wsch.
Małgoś się rączka "omskła", tam jako pierwsze go, pewnikiem, miało być gdy :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2017, 9:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 6:37
Posty: 3517
Lokalizacja: Kongresówka
Dokładnie , Panowie rację mają.
I to nie jest mój wierszyk, tylko fraszka nie wiem kogo.
Myślałam, że może ktoś zna autora :D
Serio.

_________________
Mniej wiesz, krócej będziesz przesłuchiwany.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2017, 20:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 20:59
Posty: 4387
Trochę mnie to zajeżdża Sztaudyngerem, ale mógł też być Załucki lub Boy. :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2017, 6:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 6:37
Posty: 3517
Lokalizacja: Kongresówka
Żaden z wymienionych.

_________________
Mniej wiesz, krócej będziesz przesłuchiwany.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2017, 8:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:57
Posty: 5014
Lokalizacja: Ballybran, a jakże
Naszło mnie cosik sentymentalnie
https://youtu.be/KOP3PrJVX9M


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 maja 2017, 17:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:57
Posty: 5014
Lokalizacja: Ballybran, a jakże
Rzeźba pt. ZWYCIĘSTWO NAD MINOTAUREM,wykonana przez 13 letniego syna przyjaciółki.Zdolniacha, nie ma co.


Załączniki:
gleb13zwyciestwonadminotaurem.jpg
gleb13zwyciestwonadminotaurem.jpg [ 55.85 KiB | Przeglądany 513 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 maja 2017, 21:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 20:59
Posty: 4387
Dooobry jest!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3448 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 285, 286, 287, 288, 289, 290, 291 ... 345  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group