forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=7&t=211
Strona 4 z 8

Autor:  starykizior [ 07 lis 2014, 2:30 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

Ten pierwszy to do rozwalania pokładów startowych lotniskowców. Nie musi posłać całej krypy na dno. Wystarczy, że uczyni go bezużytecznym. Co do Forda et cons. Ograniczają środki. Wbrew pozorom mimo, że prężą muskuły tną budżet. Lotniskowce typu Ford to piekielnie drogie zabawki, a łatwo je zniszczyć. Inwestują w atomowe op typu Wirginia. Kolejnym ma być chyba Dakota. To bardziej efektywny środek walki.
Ten pocisk balistyczny to przypomina minaret, ale jaja. FR Jest bardzo mocna w dziedzinie taktycznej i strategicznej techniki rakietowej.
Aktualnie wracają do mobilnych wyrzutni bliskiego i średniego zasięgu. Strategicznych zresztą też. Kraj olbrzymi jest gdzie co schować.
To najbardziej efektywny środek odstraszania. To i atomowe op.
Jednak nie powstrzymałem się aby nie skrobnąć.

Autor:  Pantryglodytes [ 07 lis 2014, 9:44 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

Coby rozwiać wszelkie wątpliwości, rakietowe minarety i pozostałe długaśne środki walki należą do państwa środka jak i ta piękna bliżej nie znana maszyna: Obrazek

Autor:  babcia131 [ 07 lis 2014, 10:13 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

Chengdu F-20. Chińskie dzieło , jedno z kilku wersji w drodze do stworzenia "niewidzialnego " myśliwca.

Autor:  starykizior [ 08 lis 2014, 0:03 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

babcia131 pisze:
Chengdu F-20. Chińskie dzieło , jedno z kilku wersji w drodze do stworzenia "niewidzialnego " myśliwca.

Sporo w tym F-20 rosyjskiej technologii (m.in. silniki) i trochę T-50 (niewiele). Troszeczkę na niwie współpracy technologii wojskowych FR i ChRL ostatnio się poprztykali. Cińczycy jak zwykle byli zainteresowani zakupem niewielkiej ilości egzemplarzy z pęłną licencją i kodami źródłowymi. FR nie frajer i raczej byla zainteresowana sprzedażą gotowych egzemplarzy. ChRL jednak pod pewnymi względami sporo odstaje w dziedzinie technologii lotniczych od FR. Jeśli chodzi o F-20 mają problemy z silnikami i awioniką, przede wszystkim radary. Ponieważ jednak są skazani na siebie (państwa zachodnie, szczególnie USA też nie palą się do sprzedaży technologii do Chin), prędzej czy później muszą się dogadać. Z ostatnich sygnałów, a szczególnie wizyt znaczących osób wnoszę, że są na dobrej drodze. Te osoby to znaczący specjaliści i menedżerowie zakladów zajmujących się konstrukcjami w dziedzinie lotnictwa. Nie są to osoby z pierwszych stron gazet w dziedzinie polityki, ale ich umiejscowienie i kompetencje są znaczące.

Autor:  ryba [ 08 lis 2014, 12:30 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

Obrazek

Autor:  starykizior [ 08 lis 2014, 20:37 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

Tak jest. My ze swojom dumom narodowom i pychom siedzim na drzewie, a jak kto próbuje zejść z tej gałęzi ( bo chwalebne technologiczne przypadki siem zdarzają) to już wladzunie kochane przeróżne i sami rodacy zadbają aby mu głupie myśli ze łba wybić.
Bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że wszystko co najlepsze to "amerykańskie". Nooo, czasem coś niemieckiego, albo z UE się trafi.
Np. stare poniemieckie czołgi bez wspomagania i offsetu. Jakim cudem te italiańskie Mastery do szkolenia zaawansowanego pilotów przeszły do do tej pory zachodzę w głowę. Pierwszy i jak dotąd jedyny uczciwy przetarg przeprowadzony jak należy, bez pójścia na skróty i machlojek. Dziw nad dziwy, ale to może tylko tak dla pucu, dla zatkania mordy malkontentom. Bo już na tapecie są kombinacje i kombinacyjki. Np. przy programie Wisła (obrona plot bliskiego i średniego zasięgu), Orka (op), Miecznik i Czajka (patrolowce i patrolowce z funkcją niszcz. min), blachy dla Kraba, JASSM (skandaliczna jednostronna decyzja o zakupie, najmniej korzystna dla Polski), polskie bezzałogowce i radary trójwspółrzędne z funkcją skanowania fazowego i oczywiście modernizacje istniejącego sprzętu oraz wiele, wiele innych.

PS. Ten plakat filmowy zam. przez rybę znamienny i na czasie. Jest co raz gorzej.

Autor:  Pantryglodytes [ 08 lis 2014, 20:54 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

Drony schodzą na ziemię, jak synowie boży, tym razem są uzbrojone, i zdalnie sterowane.

Obrazek

https://www.youtube.com/watch?v=_nvC7B3f7K0

Autor:  starykizior [ 09 lis 2014, 22:20 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

babcia131 pisze:
Chengdu F-20. Chińskie dzieło , jedno z kilku wersji w drodze do stworzenia "niewidzialnego " myśliwca.

Wkradł się błąd, w chińskim oznakowaniu nie F-20 lecz J-20 Chengdu. Bezmyślnie powtórzyłem w swoim poście na temat tego myśliwca. Ma to być nie tyle myśliwiec typu stealh co nowoczesny myśliwiec wielozadaniowy z elementami stealth.

Autor:  ksionc [ 24 lis 2014, 8:52 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

Obrazek

Autor:  Pantryglodytes [ 24 lis 2014, 19:43 ]
Tytuł:  Re: ZNANE I NIEZNANE MASZYNY BOJOWE ŚWIATA.

To jest temat o maszynach bojowych świata, -opis jednej z nich, dość szczególna to bestia, przyznaję:

"Polsko-amerykański sojusz jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Bullshit kompletny. [...] Problem w Polsce jest, że mamy bardzo płytką dumę i niską samoocenę. [...] Taka murzyńskość."
Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, do Jacka Rostowskiego, ministra finansów


Cytuj:
W zakresie eksploatacji i użycia bojowego samolotów wielozadaniowych F-16 Polska jest całkowicie uzależniona od USA. Praktycznie wszystkie komponenty potrzebne do serwisowania i napraw samolotów są kupowane od Amerykanów, a polscy technicy – w bazach i zakładach remontowych – mogą wykonywać jedynie podstawowe czynności obsługowe. Moduły wyposażenia to dla nich zamknięte skrzynki, których nie mogą otwierać. Zresztą po co, skoro Polska kontraktowo nie zagwarantowała sobie dostępu do dokumentacji i technologii napraw. Wszystkie trzeba zatem wysyłać do USA, by czekać na ich zwrot po naprawie nawet po kilkanaście miesięcy (często nie wracają moduły oryginalne, a starsze, wymontowywane z samolotów USAF). To powoduje, że Siły Powietrzne muszą kupować i przechowywać nieracjonalne ilości części zamiennych lub kanibalizować swoje samoloty, by utrzymać inne w gotowości operacyjnej. Kluczowy dla zachowania niezależności, brak kodów źródłowych nie pozwala na samodzielne modyfikowanie oprogramowania, dostosowywania własnych systemów i modernizowania istniejących. Przy okazji zakupu F-16 Polska pozbawiła się nawet narodowych rozwiązań dotyczących systemów IFF (identyfikacji swój-obcy), od lat 1990. budowanych na bazie rozwiązań licencyjnych (francuski Thomson-CSF). Dziś PIT-Radwar nie produkuje szyfratorów dla tego systemu, a jedynie montuje produkty amerykańskie w obudowach funkcjonalnych. By skorzystać z usług gwarancyjnych i serwisowych, trzeba chipsety wysłać do USA. Amerykanie dobrze bowiem pilnują swoich tajemnic technologicznych, nawet przed sojusznikami, uważającymi się za najwierniejszych z wiernych. Taka sytuacja powoduje nie tylko generowanie ogromnych kosztów, ale też tracenie przez polski przemysł lotniczo-zbrojeniowy już posiadanych kompetencji. Przy obecnej polityce MON, uzależnienie od USA we wszystkich kluczowych dla bezpieczeństwa obszarach produkcji zbrojeniowej może już wkrótce sięgnąć 100% ....Żadne polskie przedsiębiorstwo nie uczestniczy w istotnym stopniu w serwisowaniu samolotów F-16...... Związany z zakupem F-16 program offsetowy przyniósł korzyści główne przedsiębiorstwom amerykańskim i ich oddziałom w Polsce. W tej wytworzonej nieprzypadkowo sytuacji, na początku 2012 MON zwróciło się do USA o zapewnienie obsługi przez kolejnych 5 lat i dodatkową amunicję do posiadanych myśliwców. Według informacji DSCA transakcje miały być warte nawet 447 mln USD, przeznaczone w całości dla koncernów amerykańskich, w tym Raytheona, Boeinga i United Technology Corporation. Dokument zaznaczał, że nic nie wiadomo o offsecie związanym z planowaną transakcją.....Po ponad 10 latach od zakupu przez Polskę samolotów F-16 ich piloci są nadal szkoleni za granicą, w USA. Wyszkolenie jednego pilota w zakresie podstawowym kosztuje tam 3,3 mln USD. W latach 2004-2014 takie szkolenie ukończyło 70 pilotów. Część z nich przeszła bardziej zaawansowane przeszkolenie, a kilku zostało instruktorami, co kosztowało łącznie po 5-8 mln USD. Łatwo obliczyć, że Amerykanie zarobili na tym interesie ponad 200 mln USD (w rzeczywistości nieco mniej, bo początkowo koszt szkolenia był niższy – 2,5 mln USD na pilota, a część tej kwoty stanowiły donacje amerykańskie).Technicy są szkoleni taniej, po ok. 100 tys. USD, ale potrzeba ich więcej niż pilotów – według etatów amerykańskich, po 45 na samolot, co w efekcie też daje niebagatelne kwoty wydawane w USA. Część z wyszkolonych pilotów i techników już zdążyła odejść z jednostek operacyjnych, a często nawet z wojska, co oznacza niepowetowaną stratę. Stworzenie polskiego, narodowego systemu szkolenia pilotów bojowych i techników (wzorem choćby Izraela), to dość odległa perspektywa, więc Amerykanie będą zarabiać nadal, a polska gospodarka będzie na tym niezmiennie tracić


http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14664

Strona 4 z 8 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/