forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 20 paź 2017, 0:41

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 ... 28  Następna
Autor Wiadomość
Post: 08 mar 2017, 19:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2014, 13:22
Posty: 336
Lokalizacja: tam gdzie się wpenetruję
Jak kochać katoliczkę czyli porady z marmolady.
Miłość z katoliczką nie jest taka zła. W wysoce (95%) skatoliczonym kraju masz bogaty wybór partnerek, co najmniej w stosunku 100:5. Niebezpieczne jedynie dla dzieci jest mieć z nią dzieci.
link; Boskie pytanie

Ponieważ większość prymitywnych mężczyzn to płciowi szowiniści, nie pewni swojej wartości, to bardzo im się podobają sojusze władzy z wszelkimi patriarchalnym systemami religii, promującymi dominację mężczyzny nad kobietą w sferze zarówno duchowej jak i materialnej. A współczesne kobiety ze względu na duży stopień zmężnienia charakteru nie szczytują zbyt chętnie w roli uległej owieczki. Uzdolniony manualnie, językowo i fallicznie ateista, walczący o równouprawnienie płci ma stąd duży handicap w konkurencji o względy dominujących katoliczek.
link: Sekrety miłości

Nikt cię nie zmusi do ślubu boś ateista. Zawsze powiesz, że jesteś fanatykiem ateizmu i ślub byłby dla ciebie grzechem twojej "religii". Wszak księża twierdzą, że nie-wiara ateistów jest tylko innym rodzajem wiary. A każdy człowiek ma prawo by szanowano jego uczucia religijne, co zapisano w konstytucjach. Twoimi uczuciami niech będzie np. ateistyczny związek seksualny z kobietą dla osiągnięcia raju erotycznego w życiu ziemskim. Bo w naszej ateistycznej "religii", życia poza ziemskiego, po śmierci, nie ma.
A jakież to ekumenizm-styczne, związek ateisty z katoliczką przy obustronnym porozumieniu chlubnym w miłosnym związku bez-ślubnym.

CENNA TRWAŁOŚĆ
Nie ma więc przymusu bycia razem na zawsze, który to przymus wygasza, hamuje i niszczy każde namiętne męskie uczucie do ukochanej kobiety.
Nie możecie (a raczej na szczęście nie musicie) mieszkać razem, bo to jest "niewłaściwe”, czyli przeciwko zasadom tzw. katolickiej moralności.
I do woli możecie oglądać bez nadzoru dewotki linki: Ślicznotki

Tymczasem w brew pozorom, oddzielne mieszkanie sprzyja trwałości zakochania i jakości współżycia seksualnego. Spotykacie się tylko wtedy, kiedy oboje za sobą tęsknicie, kiedy jednocześnie macie dobre nastroje lub równoczesną ochotę na dziki upojny seks. Każde spotkanie kończy się więc, z obopólnym poczuciem samych zysków z miłosnego podboju, czyli bez dołujących strat, -nastroju.
Kiedy nie jesteście razem, bo nie macie ochoty na wspólne obcowanie, to też nie jest czas stracony. Czujecie się wolni, mogąc jednocześnie przy powszechnej, obecnie, elektronicznej (telefony, Internet) dostępności komunikacyjnej wzajemnie się wspierać, kochać i uwodzić na odległość. Dzięki poznanym z poradników seksualnych technikom autoerotycznym i kremom długotrwale nawilżającym, możecie przez telefon lub komunikatory internetowe prowadzić wybujałe masturbacyjnie współżycie seksualne na odległość przy pełnym kontakcie wzrokowym i słuchowym

Ponieważ katoliczki wzbraniają się od używania hormonalnych środków antykoncepcyjnych, ich pociąg seksualny wykazuje większe ekstrema instynktownych zachowań erotycznych. Są one zdecydowanie bardziej namiętne i emocjonalne, w okresie dni płodnych i następującym po nim okresie podwyższonego poziomu progesteronu. Są też bardziej niezrównoważone tuż przed i w okresie miesiączki.Nie musicie się zbyt często myć, bo dyskretny (sympatyczny) zapach androsteronu wydzielany z potem działa wybitnie pociągająco na rozmodlone madonny w okresie rui.

Dzięki temu można łatwo manipulować ich przywiązaniem do chłopa.
Kompetencja uwodzenia zależy tylko od naszej sprawności w dawaniu rozkoszy seksualnej katoliczce w dni chutliwe oraz poczucia opieki i bezpieczeństwa w czasie kryzysu psychicznego związanego z krwawieniem miesięcznym.

Natomiast wyzwolone kobiety stosujące regularnie nowoczesne hormonalne środki antykoncepcyjne nie wykazują gwałtownych zmian nastroju w różnych okresach 28 dniowego cyklu płodności. Spada też ich poziom uczuciowej namiętności, są więc bardziej niezależne od męskiej "pomocy" we wszystkich dziedzinach życia i rzyci.

Spora część katoliczek to sympatyczne (utajnione jak atrament ) ateistki, ujawniające się po odpowiednim potraktowaniu czynnikami fizyko-chemicznymi. Czasem tylko jeszcze tego nie wiedzą. My musimy je oświecić, że nie muszą rodzić rodzić dzieci, a by noc w noc przez rok cały intensywnie szczytowały.
Notabene, nasienie męskie było stosowane jako atrament sympatyczny ujawniający się po podgrzaniu – George Mansfield Smith-Cumming, pierwszy szef brytyjskiej Tajnej Służby Wywiadowczej (SSB), zwykł mawiać "Każdy mężczyzna nosi przy sobie własne pióro."

Najpierw rozeznaj się, czy ta jej ostentacyjna religijność nie jest sposobem na podrywanie zniewieściałych mężczyzn przebierających się w czarne seksowne kiecuszki. Może to tylko taki wyrobiony we wczesnej młodości nawyk osiągania przyjemnych i pożądanych przez kobiety celów materialnych i poczucia bycia czyjąś własnością?
Może warto do miłosnych igraszek wypożyczyć z teatru księże ciuszki?
link: Miłosne życie nazarejczyka

Pozycja klęcząca jest normą w tym systemie religijnego wyzysku i ucisku, stąd znajduje zastosowanie w niektórych pozycjach seksualnych ułatwiających dominację mężczyzny nad kobietą. Poza tym pozycje tylne w trakcie stosunku seksualnego sprzyjają naturalnej regulacji poczęć.
W tej pozycji nasienie wtryśnięte do pochwy spływa w stronę otworu szyjki macicy zwiększając statystyczne prawdopodobieństwo zapłodnienia.
Penis penetruje pochwę bardzo głęboko uderzając na ogół żołędzią w szyjkę macicy co może być bolesne ale jednocześnie powoduje zwiększone wydzielanie oksytocyny.
Oksytocyna to neuroprzekaźnik z grupy endorfin zwany przez seksuologów hormonem szczęścia.
Wysoki poziom oksytocyny wzmaga odruchy przytulania i przywiązania do ukochanej osoby, tak jak matki do ssącego brodawki piersiowe dziecka. Zwiększa też zdolność mięśni macicy do intensywnych skurczów, tym samym orgazmy kobiety stają się o niebo doskonalsze i silniejsze.
Ba, dzięki silnym skurczom macicy po forsownym stosunku od tyłu, przypadkowo zapłodnione w poprzednim miesiącu, niechciane jajo, zostaje najczęściej poronione i wydalone w trakcie zwykłego krwawienia pod koniec cyklu płodności, czyli w sposób naturalny.
A więc katolicki nawyk "miłosnego przyklęku: pozwala uniknąć stosowania zakazanej przez Vatykan pigułki RU486.

Podsumowując; forsowny stosunek od tyłu, gdy kobieta w ekumeniczno-pobożnej, katolickiej pozycji na kolanach i z głową pochyloną w blisko-wschodnim pokłonie (na poduszkę), może (być może) być zarówno czynnikiem zwiększającym głębokość doznań orgastycznych kobiety jak i naturalnym środkiem wczesnoporonnym.
Zwłaszcza, że w tej pozycji piersi swobodnie dyndając ocierają się brodawkami o aksamitne podłoże miłosnej alkowy potęgując wydzielanie endorfin, pogłębiających doznania orgastyczne.
Sprzyja to ogólnemu szczęściu i poczuciu bezpieczeństwa jakie daje panowanie nad boskimi żywiołami orgazmu kobiecego i niechcianych ciąż pozamałżeńskich.
Nawet branie do buzi boskiego ciała od mężczyzny stojącego przed klęczącą kobietą i jedzenie mu z ręki, to sakramentalny standard osiągania szczęścia wewnętrznego i spokoju ducha w owej religii.

Pomóż wybrance serca ukończyć wydział psychologii lub specjalizację z psychiatrii na wydziale medycznym.
Wśród ludzi z wyższym wykształceniem najwięcej pobożnych nawiedzeńców występuje po matematyce i fizyce a najmniej wśród psychologów i psychiatrów. Jak bóg da to na 85% niewiasta po uzyskaniu dyplomu normalnieje do poziomu świeckości zachodnioeuropejskiej.
Wiedza z zakresu nauk społecznych, seksuologii, psychologii zachowań ludzkich w społeczeństwie, znajomość mechanizmów manipulacji społecznej za pomocą metod szantażu emocjonalnego znakomicie zniechęca młodych ludzi do uzależniania się od religijnego sposobu na życie.
Bardzo podatne na mistycyzm religijny są młode osoby, które nie identyfikują się z własną płciowością, osoby z nie leczonymi problemami natury psychologicznej i psychiatrycznej.
Wytłumacz jej że nie ważna jest płeć lecz uczucie, więc pokochasz ją i jej przyjaciółki które kocha, równie gorąco.
Szczęściem trzeba się dzielić, ty masz serce jak stodoła a możliwości zagłębiania pali jak kafar (zwany też babą).
Jeśli już koniecznie chce w coś wierzyć to podsuń jej taoistyczną jogę seksu albo tatrę hinduską, w której prosto do raju wiedzie wiernych praktyka intensywnego przeżywania orgazmów z ukochana osobą.

Poza tym, mechanizmy zakochania baby w chłopie i chłopa w babie opierają się na podobnych reakcjach psychicznych ludzkiego układu nerwowego, co fanatyzm religijny.
Bądź dla niej jednocześnie bogiem i ojcem a przerzuci na ciebie swoje nie spełnione a skrywane fantazje erotyczne, czytaj religijne, które dotąd lokowała w urojonym stworze, (schizofrenicznym, bo raz pobłażliwym a raz mściwy), o zapewne katolickiej proweniencji.
Na miarę jej możliwości "bujania w obłokach" i własnych zdolności alpinistycznych (może być drabina) nawiedzaj ją we śnie jak również i cieleśnie nocą w pokoju, i jak tzw. duch śnięty, pod postacią ptaszka gołąbka, gruchaj, gruchaj, gruchaj, nie martwiąc się o alimenty.
Kup sobie na początek podręcznik masażu erotycznego. Dotyk, ocieranie, masaże, głaskanie i przytulanie całego ciała wzmagają wydzielanie oksytocyny odpowiedzialnej za trwałe (niemal narkotyczne) uzależnianie się głaskanej osoby od głaskającego człowieka. Podkarmiaj jej miłość do ciebie wyrobami czekoladowymi.

W ogóle nie rozmawiaj z nią na drażliwe tematy religijne.
"O istnieniu boga nie ma dyskusji", bo tu jak dyskutować o czymś czego nie ma, bez skrępowania zdrowego rozsądku?
Jeszcze by się wydało, że nie ma o czym gadać. Albo zjawią się barczyści panowie w białych kitlach i założą nam kaftanik bezpieczeństwa z rękawami zawiązywanymi na plecach.
Zamiast męczyć języki do jałowych dysput światopoglądowych, zakochani powinni zatrudnić je do wzajemnego czynienia sobie rozkoszy erotycznej.
Nie krytykuj jej religijności wśród jej znajomych i nie przychylnych ci twoich kumpli, bo "życzliwi" jej zawsze doniosą i będziesz nadal żył w celibacie.
Jeśli jest super laską, to wszystkich swoich kumpli możesz zaliczyć do klasy rywali.
Nawet homoseksualiści zakochani w tobie, jeśli istnieją , będą chcieli zniechęcić ją do ciebie jako rywalkę do twego serca.

Nigdy nie krytykuj jej rodziców, raczej w ostateczności powiedz, że" "się o nią martwią w sposób naturalnie rodzicielski i dla tego Ją przestrzegają przed związkiem z tobą".
W myśl zasady konfliktu pokoleń, im jej Starzykowie będą bardziej przeciw, tym ona będzie bardziej za tobą.
Dla podtrzymania jurności używajcie zdrowej żywności. Jedzcie dużo jogurtów, kiszonej kapusty i ogórków, witaminy C z rutyną, unikajcie produktów drożdżowych.
Jesienią i zimą aby zapobiec depresji sezonowej SAD (drastycznie zaniżającej pociąg seksualny) wskazane jest przebywanie w pomieszczeniach silnie oświetlonych światłem naturalnym lub sztucznym oraz w miarę możliwości długie, przytulne i obmacywane spacery w świetle słonecznym.
Aby odwieść się wzajemnie od jesienno-zimowych urojeń mistycznych i emocjonalnej huśtawki goniącej ludzi do kościołów łykajcie zapobiegawczo witaminy z grupy B-compositum, magnez z Vit.B6. Zalecanie spożywanie mięsa w ilości umiarkowanej (1g białka na 1kg masy ciała na dobę) dostarczające białka tryptofanu niezbędnego do syntezy innych neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobry nastrój, asertywność, wiarę w siebie i poczucie szczęścia.
PZDR, Jerzuś Jerzegosyn Cieślański

_________________
Miód pszczeli z własnej jerzu-wsiowej pasieki. I do wódki i na leki. tel: 25 682 27 36


Ostatnio zmieniony 06 lip 2017, 15:37 przez Jerzy Cieślański, łącznie zmieniany 12 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 mar 2017, 20:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 6912
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
Cieśla, aleś najebał tekstu, że nie chce siem czytać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 mar 2017, 7:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 wrz 2014, 20:43
Posty: 3817
Ja z tego wszystkiego zrozumiałem tylko to, że nie myjąc przez dłuższy czas cyki, mam większe szanse u katoliczek. 8-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 mar 2017, 9:16 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 3863
A ja znalazłem cóś takiego:
Cyt:

torima 08.03.17, 19:26
Dzis z okazji Strajku Kobiet, Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda podkreślała na zjeździe na Jasnej Gorze, iz Kościół zawsze dbał o prestiż roli kobiety w społeczeństwie.
Np.
Służąca. Pracę zaczynała zwykle o szóstej rano. Musiała napalić w piecu, zagotować wodę do mycia dla państwa, ale bezszelestnie, aby nie zbudzić domowników. Około godziny 9 lub 10 podawała śniadanie, a potem sprzątała. I tak do wieczora – czasem 16 godzin. Po kolacyi i po uprzątnięciu kuchni szykuje się sypialnię na noc. Przykrycia z łóżek należy porządnie złożyć, pierzyny poodwijać, pantofle przy łóżku położyć, świecę i zapałki uszykować na nocnym stoliku, wodę brudną z umywalni wylać i przynieść czystej, tak samo z karafki do picia – instruował podręcznik „Dobra służąca” z 1909 r.

Gosposie, były gwałcone, bądź dobrowolnie oddawały się zabawom seksualnym mężczyzn którym ich rodzinom służyły.

Co na to polski Kościół tamtych czasów?

Pisma katolickie ostrzegały przed zatrudnianiem się służących w żydowskich domach, bo nie powinni chrześcijanie służyć Żydom, ale jeśli nie da się tego uniknąć, pamiętaj o swojej religii i ojczyźnie – przestrzegało pismo „Pracownica Polska” wydawane przez Stowarzyszenie Katolickich Służących.

Wiedzę o prawach i obowiązkach czerpały dziewczyny głównie z czasopism katolickich, a te kształtowały je na służące moralne i uległe, chociaż zauważały, że gospodynie są często kłótliwe i traktują sługę jako coś niższego od człowieka. Doradzano milczenie, które jest najskuteczniejszym lekarstwem. Na pocieszenie wystarczyć miała „chrześcijańska pokora”, na podobieństwo św. Zyty
wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,21232050,sluzace-dziewczyny-do-wszystkiego-jak-wygladala-ich-praca-w.html

Kim była święta Zyta?

To służąca, która zmieniała miejsca pracy.
Dlaczego?
Bo BYŁA MOLESTOWANA seksualnie.

____________________________________

I to jest dzisiejszy na Dzień Kobiet.
Przekaz Pierwszej Damy.
Z Częstochowy.
Z Jasnej Góry.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 mar 2017, 10:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 6912
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
pryku pisze:

Służąca. Pracę zaczynała zwykle o szóstej rano. Musiała napalić w piecu, zagotować wodę do mycia dla państwa, ale bezszelestnie, aby nie zbudzić domowników. Około godziny 9 lub 10 podawała śniadanie, a potem sprzątała. I tak do wieczora – czasem 16 godzin. Po kolacyi i po uprzątnięciu kuchni szykuje się sypialnię na noc. Przykrycia z łóżek należy porządnie złożyć, pierzyny poodwijać, pantofle przy łóżku położyć, świecę i zapałki uszykować na nocnym stoliku, wodę brudną z umywalni wylać i przynieść czystej, tak samo z karafki do picia


I tak do zajebania...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 mar 2017, 13:30 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 3863
.....w dodatku z chrześcijańską pokorą.....!
Bo w przeciwnym wypadku chuj z rozgrzeszenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 mar 2017, 17:05 
Offline

Rejestracja: 21 wrz 2014, 9:10
Posty: 10102
A kto, Panowie humaniści, przyglądał się przez ćwierć wieku, nawet nie tyle bezczynnie, a z aprobatą na wyrzucanie na śmietnik 80-ciu % populacji, którą przyjmował pod swoje anielskie skrzydła, kościół? Puszkin? Czy, to nie wy, szlachetni humaniści, przez ćwierć wieku, tych na śmietniku niemających czym nakarmić sowich dzieci, zajmowaliście ważką humanistyczną wartością, iż adoptowanie dziecka nie tylko należy się pederaście w garniturze, ale również temu chodzącemu po ulicy z pawim piórem w gołej dupie? Czy kiedykolwiek, poza waszą socjalistyczną ustawą o eksmisji na bruk matek z dziećmi, zajęliście się w inny sposób matkami z dziećmi? A kościół się zajął, obiecał im i ich dzieciom wieczne szczęście na tamtym świecie. I teraz mace o to, do mądrzejszego pretensje?

Adam Barycki


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 mar 2017, 15:26 
Offline

Rejestracja: 19 paź 2014, 16:51
Posty: 2357
Ordo Iuris chce pozywać polskie uczelnie za brak zgody na wystąpienie antyaborcyjnej agitatorki.

Cytuj:
TL;DR: Spotkania z panią Rebeccą Kiessling organizowane w Polsce to element szerszej kampanii Instytutu Ordo Iuris na rzecz zmiany polskiego prawa przez delegalizację przerywania ciąży spowodowanej czynem zabronionym. Już to stawia co najmniej pod olbrzymim znakiem zapytania akademicki charakter tych spotkań. Odwołanie ich przez co najmniej dwie uczelnie (UW, UWr) tylko potwierdza tezę, że jest to próba wykorzystania publicznych uczelni do lobbingu. Tymczasem Ordo Iuris grozi przeciwnikom spotkań procesem cywilnym oraz odpowiedzialnością karną, a Koło Naukowe Prawa Kanonicznego TBSP UJ ochoczo te groźby podchwyciło. Ktoś tu lekce sobie waży Akademię i nie są to protestujący.

----

W środowiskach akademickich i okołoakademickich głośno o wystąpieniach pani Rebekki Kiessling na kilku polskich uczelniach. Uczestniczyłem w kilku dyskusjach na temat tych spotkań, ale wszystkie odbywały się pod prywatnymi profilami znajomych doktorantów i doktorantek. Chciałbym jednak wypowiedzieć się też publicznie, nie tylko na temat samego spotkania.

Podsumujmy najpierw to, co wiadomo:

1) Pani Rebecca Kiessling jest amerykańską prawniczką, mówczynią pro-life oraz prezeską organizacji Save the 1[1].

2) Spotkania będą obywały się w całej Polsce. Pani Kiessling planuje odwiedzić kolejno: Warszawę (m.in. Sejm, UW - spotkanie na razie odwołane), Lublin (m.in. KUL), Kraków (UJ), Wrocław (UWr - choć tu podobno spotkanie odwołano), Toruń (UMK)[2].

3) Pani Kiessling przemawia zawodowo[3]. Na swojej stronie prowadzi też inną działalność komercyjną, między innymi sprzedaje płyty DVD, np. z filmem "Conceived in Rape: From Worthless to Priceless" ("Poczęta w wyniku gwałtu: od bezwartościowego do bezcennego") za 14,99 USD za sztukę[4]

4) Pani Kiessling jest autorką eseju "The right of the unborn child not to be unjustly killed — a philosophy of rights approach" ("Prawo nienarodzonego dziecka do nie bycia niesłusznie zabitym - perspektywa filozofii praw")[5]. Mimo wielu prób, nie udało mi się znaleźć miejsca publikacji tego eseju innego niż jej własna strona internetowa. Sama autorka nie podaje takiego publikatora ani na swojej stronie internetowej, ani na profilu LinkedIn[5][6]

5) Pani Kiessling nie ma żadnego tytułu ani stopnia naukowego (amerykańskie J.D. to nie doktorat), nie pełni też funkcji akademickich i nigdy takich funkcji nie pełniła[6].

6) Chyba najważniejsze: w swojej działalności pani Kiessling odwołuje się przede wszystkim do tego, że jej matka zaszła w ciążę w wyniku brutalnego zgwałcenia i zrezygnowała z aborcji, o czym sama pani Kiessling dowiedziała się dopiero jako nastolatka[7]. Nic mi nie wiadomo o tym, żeby powoływała się na badania socjologiczne i psychologiczne; jej główną działalnością jest dawanie świadectwa w ramach jednostkowej, osobistej perspektywy. Wyjaśnię od razu, że nie czynię z tego zarzutu - to kontekst działalności, eksponowany przez samą mówczynię.

I tu zaczynają się schody.

Spotkania z panią Kiessling oficjalnie organizowane są przez koła naukowe. W przypadku Krakowa jest to Koło Naukowe Prawa Kanonicznego TBSP UJ[8]. W przypadku Warszawy jest to Koło Nauk o Państwie i Prawie „Pro Patria”[9]. W Toruniu: Studenckie Koło Naukowe Prawa Porównawczego "Ius et Lex" UMK[10]. Zarówno to, kto organizuje wydarzenie, jak i to, że poszczególne przemowy będą odbywały się na uczelniach, może sugerować akademicki charakter wystąpienia.

Sądzę, że to marny kamuflaż.

Za każdym razem jako "współorganizator" wydarzenia występuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris[8][9][10], czyli organizacja znana z radykalnych poglądów i dążenia do zmiany prawa w Polsce przez niemal całkowity zakaz przerywania ciąży[11]. Cykl wystąpień pani Kiessling to element kampanii OI, aby zmienić polskie prawo, a konkretnie zlikwidować dopuszczalność przerywania ciąży, która powstała wskutek czynu zabronionego. Pisze o tym sama pani Kiessling: "Leaving for #Poland today, to speak on behalf of #OrdoIuris efforts to remove #RapeException from the 1993 law"[2]. Także na swojej stronie internetowej pani Kiessling deklaruje, żę jej przemówienia mają charakter agitacyjny ("since I am a professional speaker — my speech is both persuasive and inspirational")[3], a protestującym przeciwko spotkaniom na uczelniach zarzuca obawy przed "skutecznością" jej wystąpienia ("Opposition is so afraid of how effective my speech will be, they will try to silence my voice, not wanting anyone to have the choice to hear me"[2]).

O nienaukowym charakterze wystąpienia mogą świadczyć także akademickie referencje pani Kiessling, których...cóż, których nie ma. Organizatorzy spotkań wspominają o "punktowanym eseju"[8], ale nigdzie nie podano, co to znaczy. Przez kogo punktowanym? Gdzie opublikowanym poza stroną internetową samej autorki? Wiem, że pytania o publikacje pani Kiessling były zadawane na profilu Koła Naukowego Prawa Kanonicznego TBSP UJ - wiem też, że zostały usunięte przez administratorów strony.

Choć to moje prywatne zdanie, o nienaukowym charakterze wystąpienia świadczy także jego prawdopodobna treść. Wysłuchałem właśnie wystąpienia pani Kiessling w Sejmie. Dowiedziałem się wiele o historii jej życia, historii jej matki i jej decyzji, ale nic ponadto. Zero wywodu akademickiego[16], sto procent wywodu aktywistycznego. Pierwszy argument o charakterze quasi-prawnym padł w 40 minucie wystąpienia i brzmi: "czemu gwałciciel nie zasługuje na karę śmierci, a dziecko tak". Jeśli tak ma wyglądać także wykład na UJ, to ja bardzo dziękuję.

Należy też sądzić, że to Ordo Iuris jako podmiot zapraszający panią Kiessling finansuje jej przyjazd, pobyt i honoraria. W tej sytuacji ukrywanie się za kołami naukowymi trudno odczytywać inaczej, niż jako pretekst do uzyskania sal i infrastruktury na spotkania. W istocie: to sytuacja, w której środki publiczne subsydiują działalność prywatnej organizacji lobbystycznej.

Uważam, że nie ma na uczelniach miejsca na tego typu spotkania. Bardzo nie podoba mi się sytuacja, w której koła naukowe stają się "przybudówkami" organizacji o charakterze lobbystycznym i "fasadą" dla organizacji na uczelniach publicznych wydarzeń, które z nauką nie mają nic wspólnego.

Ponieważ nie jestem jedyną osobą sprzeciwiającą się organizacji tych wydarzeń, chciałbym odnieść się też do kilku argumentów pojawiających się tu w dyskusjach:

a) "Blokowanie takich wydarzeń to cenzura"

Jestem głęboko przekonany, że uczelnie publiczne są miejscem debaty. Ale debaty, a nie wieców. Nie mówimy o konferencji, nie mówimy o spotkaniu z akademikiem czy akademiczką, mówimy o organizacji przemowy profesjonalnej mówczyni antyaborcyjnej. O tym, co pani Kiessling mówi i jak to robi, pisałem już wyżej - nie ma to nic wspólnego z wykładem akademickim.

Nie mam nic przeciwko organizacji spotkania tego typu w Sejmie (takie też się odbywa[2][16]) albo na konferencji zorganizowanej samodzielnie przez Ordo Iuris, do czego ta organizacja jest zresztą organizacyjnie i finansowo zdolna. Kilka miesięcy temu z takich samych powodów, jak tutaj, protestowałem przeciwko organizacji na Uniwersytecie Jagiellońskim spotkania z "coachem". Tym razem sprawa jest jednak poważniejsza, co widać przy kolejnym argumencie.

Nota bene, w rolę cenzorów póki co weszli współorganizatorzy spotkania na Uniwersytecie Jagiellońskim, kasując nienapastliwe pytania o publikacje naukowe pani Kiessling. Co więcej, już okazuje się, że na innych uczelniach zatajano charakter spotkania przy dopełnianiu formalności[13].

b) "Protestują anarchiści, oni są tak samo źli", ew. "nienawidzę Twoich poglądów, ale oddam życie, żebyś mógł je głosić"

Faktycznie, fejsbukowym "wydarzeniem" pt. "NIE dla Ordo Iuris na Uniwersytecie Jagiellońskim" administruje także Federacja Anarchistyczna Kraków. Mam nieśmiałe pytanie: no to co? Może skupimy się na argumentach, które są tam poruszane i jaką wywołało reakcję? Mamy (zdecydowanie mocniejszy w tonie) opis wydarzenia fejsbukowego[12] i petycję, która jest łagodniejsza, choć wspomina o "wysoce nienaukowym i fundamentalistycznym w swym przekazie temacie spotkania"[13]. Od razu mówię, że nie podpisałbym się pod wszystkim, co tam napisano. Zgadzam się co do konkluzji na temat zasadności organizacji wydarzenia na uczelni, niekoniecznie co do formy argumentacji (swoją wyłuszczyłem wyżej).

Natomiast sądzę, że organizatorzy zdecydowanie nie potrzebują pomocy liberalnych obrońców wolności słowa. Już widać, że radzą sobie znakomicie, bo mają do pomocy Starszego Brata.

Oto Starszy Brat, czyli Ordo Iuris reprezentowany przez pana mecenasa Jerzego Kwaśniewskiego, wystosował wezwanie do "zaniechania naruszania dóbr osobistych oraz usunięcia skutków naruszenia"[14][18]. Wezwanie kierowane jest do osób (co ciekawe, chyba niewłaściwych) reprezentujących według OI trzy koła naukowe: Studentów Filozofii UJ, Sekcji Filozofii i Literatury KNSF UJ oraz Sekcji Krytyki Marksistowskiej UJ. W skrócie: koła mają przestać protestować i przeprosić (co zaskakujące, pismo w tej sprawie mieliby skierować także do Dziekana WPiA UJ!), a jeśli się nie ugną, mają liczyć się z konsekwencjami cywilnymi w postaci zadośćuczynienia w kwocie co najmniej 100 000 zł oraz odpowiedzialnością karną. Autorom wezwania przeszkadzają między innymi określenia takie, jak "fundamentaliści knujący pokątnie", czy określenie spotkania z panią Kiessling jako "wysoce nienaukowego".

Organizator spotkania w Krakowie podchwycił tę inicjatywę i napisał tak: "Najwyraźniej nasi studenccy oponenci (...) zapomnieli, że w dorosłym życiu nasze czyny mają swoje konsekwencje. Na przyszłość życzymy kierowania się w swoim postępowaniu roztropnością". Wpis chyba już nie jest publicznie dostępny, ale w internecie nic nie ginie.

Byłem przez kilka lat zaangażowany w studencki ruch naukowy. Mieliśmy swoje afery i aferki, dramaty i dramaciki, ale nie przypominam sobie i nie mieści mi się w głowie odpowiadanie na petycję za pomocą wezwania przedprocesowego z zapowiedzią żądania zadośćuczynienia w kwocie 100 000 zł, a już tym bardziej groźbą odpowiedzialności karnej. Tym bardziej nie mieści mi się w głowie publiczne demonstrowanie satysfakcji z takiego wezwania przez koło naukowe.

Ciekawi mnie za to kilka kwestii:
- Czy gdyby spotkanie było organizowane bez udziału kół naukowych, przez samą organizację Ordo Iuris, stanowisko obrońców byłoby takie samo?
- Czy gdyby spotkanie było organizowane przez - skoro już od tego zaczęliśmy - Federację Anarchistyczną, a głównym gościem byłby Hipotetyczny Znany Anarchista, to czy zasługiwałoby na taką samą ochronę?
- Co na temat całej sprawy sądzi Towarzystwo Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ (obecnie "federacja" kół naukowych, do której należą także organizatorzy spotkania) oraz władze dziekańskie WPiA UJ, które - czym jestem dość zaskoczony - zostały wywołane do tablicy przez Ordo Iuris w treści wezwania przedprocesowego. Czy naprawdę tak powinna wyglądać działalność kół naukowych?

Wszystkim obrońcom i obrończyniom spotkania, którzy pisali, że przeciwko dalekim nam poglądom trzeba występować według maksymy "plus ratio quam vis", a poza tym to "dałbym się zabić za to, żeby mogli głosić poglądy, których nienawidzę", chciałbym napisać trzy rzeczy.

Po pierwsze, jeśli ktoś tu używa siły, to póki co są to Ordo Iuris i ich współpracownicy. Po drugie, parafrazując drugą cytowaną maksymę: wygląda na to, że ci, których bronicie, chętnie zobaczą, jak umieracie, broniąc ich praw do radykalnego zmieniania polskich regulacji. To woda na młyn ich działalności. Po trzecie, warto pamiętać o tym, jak ci, których bronicie, zachowywali się wcześniej, kiedy to im przeszkadzały spotkania na uczelniach, gdy gościem był profesor[17].

Chciałbym też zadedykować Wam fragment komunikatu opublikowanego przez Uniwersytet Warszawski po odwołaniu analogicznego spotkania: "Organizatorzy spotkań odbywających się na Uniwersytecie powinni mieć świadomość, że wszelkie wydarzenia odbywające się w murach uczelni wpływają na jej wizerunek. Każdy członek społeczności akademickiej musi wykazywać się odpowiedzialnością za instytucję, której jest częścią"[13].

[1] - http://www.rebeccakiessling.com/
[2] - https://www.facebook.com/RebeccaKiessli ... nref=story
[3] - http://www.rebeccakiessling.com/univers ... fe-events/
[4] - http://www.rebeccakiessling.com/dvds/dvds/
[5] - http://www.rebeccakiessling.com/rebecca ... ion-essay/
[6] - https://www.linkedin.com/in/rebecca-kiessling-a6ba426
[7] - http://www.rebeccakiessling.com/rebeccas-story/
[8] - https://www.facebook.com/events/1731755 ... _tab=about
[9] - https://www.facebook.com/events/188454518314136/
[10] - https://www.facebook.com/events/273368339767482/
[11] - http://www.ordoiuris.pl/aborcja
[12] - https://www.facebook.com/events/1324833970918027/
[13] - https://www.petycjeonline.com/nie_dla_o ... gielloskim
[14] - http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... uja-a.html
[15] - http://www.uw.edu.pl/informacja-w-sprawie-spotkania/
[16] - http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transm ... 700521F37#
[17] - http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
[18] - https://www.facebook.com/ordoiuris/post ... 4287535754

Edycje:
- brakujące orzeczenie w TL;DR,
- dodany przypis [18]

_________________
Bób, hummus, włoszczyzna


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 mar 2017, 15:52 
Offline

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:32
Posty: 3871
Już wszystkie salki katechetyczne wynajęli na pokoiki molestacyjne, że nie mają gdzie głosić słowa bożego?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 mar 2017, 19:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:57
Posty: 4573
Lokalizacja: Ballybran, a jakże
Dziś w poradni chirurgicznej jakaś moherówka w wieku lat mniej więcej 120 protestowała przeciw przyjmowaniu pacjentów wg kolejności numerków. Ujadała, iż tylko Herod i obozy koncentracyjne numerowali ludzi, a "Bóg rzekł- imieniem twym cię wezwę"...Dopiero na moją uwagę,że tu ludzie do lekarza czekają, a nie na boską audiencję,zamilkła.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 275 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 ... 28  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group