forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 18 sie 2019, 7:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 537 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54  Następna
Autor Wiadomość
Post: 22 lip 2019, 9:03 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1181
Taka jest praktyka - fakt. I chyba każdej armii. Poza tym USA nie ratyfikowali konwencji o ściganiu zbrodni wojennych. Cudzych lubią osądzać. Swoich nie. Najczęściej medale dostają jak ten CO (dowódca okrętu) co samolot cywilny zestrzelił w Zatoce Perskiej. Temu pilotowi co kolejkę linową rozwalił we Włoszech też nic nie zrobili. Tu w chodzi ten zapis o przestępstwo związane z wykonywaniem zadań służbowych. Jest w umowie zresztą.
Trochę inaczej jednak sprawa wygląda jak to pospolite przestępstwo na ludności cywilnej. Przykład i precedens - Japoński Sąd, który ukarał gwałciciela i mordercę w bazy USA na Okinawie. Ale tam był bardzo silny nacisk mediów, społeczeństwa itp.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lip 2019, 18:28 
Offline

Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:23
Posty: 190
Cytuj:
Szanowny ma mizerną wiedzę na ten temat opartą na antysowieckim stereotypie. Ichni "waj" ostro karał wyskoki żołnierzy.
Jednostki były zamknięte, ale osiedla gdzie mieszkała kadra już nie, w ich sklepach nasi rodacy robili nie małe zakupy, bez większych przeszkód.
Telewizor kolorowy czy pralkę "wiatkę" kupowało się bez kolejki, ludność okoliczna też na handlu z nimi potrafiła nieźle zarobić.
Zabrali się z Polski i po krzyku teraz grupy "genetycznych patriotów" wymyślają i powielają dziwne i niesprawdzone opowieści.


Każdy, widać, ma jakąś cząstkową wiedzę na ten temat - fragment wywiadu z Waldemarem Krzystkiem:

Garnizon radziecki w Legnicy otoczony był murem i drutem kolczastym. Nawet jeśli ktoś z nich spowodował wypadek, potrącił samochodem pieszego - śledztwo urywało się na murze. W roku 1958 powołano nawet komisję polsko-radziecką, żeby w razie czego regulowała sporne sprawy. Tyle że w archiwum tej komisji nie ma ani jednego wpisu. A przecież na własne oczy widziałem... Wracałem ze szkoły, na rogu stał radziecki szeregowiec, pewnie uciekł z warty na polską stronę. "Ludi, pomnitie mienia, ludzie, pamiętajcie o mnie!" - krzyczał. I się zastrzelił. Przyjechała milicja, zawiadomiła garnizon, zabrali ciało, posypali piaskiem krew. Pytaliśmy potem znajomych Rosjan, co się stało. Nic nie wiedzieli. Pewnie zapisano to jako wypadek na poligonie. Dla nastoletniego chłopaka, który widzi, jak człowiek odstrzelił sobie głowę, było to jednak traumatyczne przeżycie.
Mieszkałeś z rodzicami niedaleko muru.
- Nasza ulica Podchorążych wychodziła z Okrężnej, a na końcu Okrężnej były mury, wartownia i brama. Wjeżdżały tam samochody wojskowe, autobusami wożono dzieci do szkół. Kontakt tylko przez szybę, oficjalnie oni nigdzie nie mogli wyjść. Nieoficjalnie były i wspólne zabawy, i wspólne draki. Kiedyś wróciłem do domu z siniakiem pod okiem i mówię mamie, że laliśmy się z kacapami. "Nie mówcie kacapy, to są tacy sami ludzie jak my" - powiedziała mama. Rosjanki przynosiły mamie jakieś rzeczy do sprzedania, dużo opowiadały, współczuła im. Z czasem ja też zrozumiałem, że nasi okupanci sami żyli w okupacji: śledzeni przez KGB, zastraszeni, zamknięci.
Legalnie spotykano się tylko na obchodach rewolucji październikowej.
- Pod pomnik Przyjaźni na placu Słowiańskim spędzano wszystkie szkoły, była delegacja uczniów radzieckich, akademia i koncert. Kamienne postaci: żołnierz polski, radziecki i dziecko, weszły do anegdoty jako pierwszy w Europie pomnik homoseksualistów z adopcją w planie. W moich latach licealnych Rosjanie odważali się już przebierać w cywilne ciuchy i w barze Wiarus pili z Polakami. Wypominano sobie historyczne urazy, dochodziło do konfliktów i bójek.
Jeździłam z rodzicami i bratem do NRD i zawsze w okolicach Legnicy zamiast grzybów przy szosie sprzedawano złoto.
- Handel polsko-ruski rozwinął się w drugiej połowie lat 60. i w latach 70. Były dwa rynki, gdzie coś tam wykładano na stołach, ale prawdziwy towar, pomierzony, zważony, na sztuki i hurtem, ukrywano w spodniach, pod płaszczem, na zapleczu. Myślę, że przez Legnicę przeszły tony złota, brylanty, aparaty fotograficzne, zegarki. Rosjanie przywozili, co się dało, i dawali Polakom na sprzedaż.
Co kupowali?
- Kaszę, mąkę, wełnę w motkach i posyłali w Sowieckij Sojuz. Byłem zdumiony: na lekcjach uczę się, że latają w kosmos, pierwsze miejsce w produkcji stali, za chwilę dogonią i przegonią Amerykę, a tu obywatele imperium proszą, żeby im kupić worek kaszy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lip 2019, 21:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2014, 1:12
Posty: 6647
golik pisze:
Cytuj:
Szanowny ma mizerną wiedzę na ten temat opartą na antysowieckim stereotypie. Ichni "waj" ostro karał wyskoki żołnierzy.
Jednostki były zamknięte, ale osiedla gdzie mieszkała kadra już nie, w ich sklepach nasi rodacy robili nie małe zakupy, bez większych przeszkód.
Telewizor kolorowy czy pralkę "wiatkę" kupowało się bez kolejki, ludność okoliczna też na handlu z nimi potrafiła nieźle zarobić.
Zabrali się z Polski i po krzyku teraz grupy "genetycznych patriotów" wymyślają i powielają dziwne i niesprawdzone opowieści.


Każdy, widać, ma jakąś cząstkową wiedzę na ten temat - fragment wywiadu z Waldemarem Krzystkiem:

Garnizon radziecki w Legnicy otoczony był murem i drutem kolczastym. Nawet jeśli ktoś z nich spowodował wypadek, potrącił samochodem pieszego - śledztwo urywało się na murze. W roku 1958 powołano nawet komisję polsko-radziecką, żeby w razie czego regulowała sporne sprawy. Tyle że w archiwum tej komisji nie ma ani jednego wpisu. A przecież na własne oczy widziałem... Wracałem ze szkoły, na rogu stał radziecki szeregowiec, pewnie uciekł z warty na polską stronę. "Ludi, pomnitie mienia, ludzie, pamiętajcie o mnie!" - krzyczał. I się zastrzelił. Przyjechała milicja, zawiadomiła garnizon, zabrali ciało, posypali piaskiem krew. Pytaliśmy potem znajomych Rosjan, co się stało. Nic nie wiedzieli. Pewnie zapisano to jako wypadek na poligonie. Dla nastoletniego chłopaka, który widzi, jak człowiek odstrzelił sobie głowę, było to jednak traumatyczne przeżycie.
Mieszkałeś z rodzicami niedaleko muru.
- Nasza ulica Podchorążych wychodziła z Okrężnej, a na końcu Okrężnej były mury, wartownia i brama. Wjeżdżały tam samochody wojskowe, autobusami wożono dzieci do szkół. Kontakt tylko przez szybę, oficjalnie oni nigdzie nie mogli wyjść. Nieoficjalnie były i wspólne zabawy, i wspólne draki. Kiedyś wróciłem do domu z siniakiem pod okiem i mówię mamie, że laliśmy się z kacapami. "Nie mówcie kacapy, to są tacy sami ludzie jak my" - powiedziała mama. Rosjanki przynosiły mamie jakieś rzeczy do sprzedania, dużo opowiadały, współczuła im. Z czasem ja też zrozumiałem, że nasi okupanci sami żyli w okupacji: śledzeni przez KGB, zastraszeni, zamknięci.
Legalnie spotykano się tylko na obchodach rewolucji październikowej.
- Pod pomnik Przyjaźni na placu Słowiańskim spędzano wszystkie szkoły, była delegacja uczniów radzieckich, akademia i koncert. Kamienne postaci: żołnierz polski, radziecki i dziecko, weszły do anegdoty jako pierwszy w Europie pomnik homoseksualistów z adopcją w planie. W moich latach licealnych Rosjanie odważali się już przebierać w cywilne ciuchy i w barze Wiarus pili z Polakami. Wypominano sobie historyczne urazy, dochodziło do konfliktów i bójek.
Jeździłam z rodzicami i bratem do NRD i zawsze w okolicach Legnicy zamiast grzybów przy szosie sprzedawano złoto.
- Handel polsko-ruski rozwinął się w drugiej połowie lat 60. i w latach 70. Były dwa rynki, gdzie coś tam wykładano na stołach, ale prawdziwy towar, pomierzony, zważony, na sztuki i hurtem, ukrywano w spodniach, pod płaszczem, na zapleczu. Myślę, że przez Legnicę przeszły tony złota, brylanty, aparaty fotograficzne, zegarki. Rosjanie przywozili, co się dało, i dawali Polakom na sprzedaż.
Co kupowali?
- Kaszę, mąkę, wełnę w motkach i posyłali w Sowieckij Sojuz. Byłem zdumiony: na lekcjach uczę się, że latają w kosmos, pierwsze miejsce w produkcji stali, za chwilę dogonią i przegonią Amerykę, a tu obywatele imperium proszą, żeby im kupić worek kaszy.


Spodzewasz się rzeczowego komentarza? Zapomnij! Zaraz albo jutro jakiś palmus napisze, że to nieprawda.

_________________
Kobieta mnie bije - nigdy nie należy wierzyć informacjom niezdementowanym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lip 2019, 22:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 14:41
Posty: 1829
Szanowny stanax nie jest "palmusem" i orientuje się pewnie najlepiej w omawianej materii.

Co do wspomnień Pana Krzystka to nie ma powodu mu nie wierzyć, wiem, że dochodziło do brutalnych sytuacji.
Ale temat został wywołany działalnościom wojsk amerykańskich i o wątpliwościach czy to ich zachowanie zostanie rozliczone.
Obce wojsko (ZSRR) nie było święte, ale sytuacje konfliktowe rozwiązywane były przez odpowiednie służby. W przeciwieństwie do Pana Krzystka
miałem możliwość przyjrzeć się wielu innym jednostkom radzieckim w Polsce nie tylko jednej, w Legnicy też byłem i wiem, że nie było tak źle
jak obecnie niektórzy to opisują.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 lip 2019, 9:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:21
Posty: 2851
"Jest prawda czasu
i jest prawda ekranu"
:D

ps. chyba siostra Betonka mogłaby cos powiedzieć
bo wydaje się, że zna te rejony


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 lip 2019, 9:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2014, 1:12
Posty: 6647
canislupus pisze:
Szanowny stanax nie jest "palmusem"
Może i jestem, ale nie pitołę farmazonów o tym, że tamci byli naszymi sojusznikami, natomiast obecni okupantami. Polska to taki bantustan od zawsze, od rozbiorów. Ciągle obcy tu mieszają, bo jesteśmy narodem miękkim chujem zrobieni. Genetyczni niewolnicy.

_________________
Kobieta mnie bije - nigdy nie należy wierzyć informacjom niezdementowanym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 lip 2019, 11:00 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1181
Z genetycznymi niewolnikami to bym się jednak nie zgodził.
A takich niewolników jest od ch... i trochę. W GB, Japonii, Niemczech. Włoszech też USArmy jest i ma podobny status prawny. Takie są realia geopolityczne i trzeba się tym pogodzić. Był czas kiedy mieliśmy szanse być w miarę suwerennym i silnym krajem. ale ją kilkaset lat temu zmarnowaliśmy bezpowrotnie. I płacimy za to do dzisiaj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 lip 2019, 11:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:21
Posty: 2851
stanax pisze:
Ciągle obcy tu mieszają, bo jesteśmy narodem miękkim chujem zrobieni. Genetyczni niewolnicy.


A tam...za dużo Sienkiewicza Stan.
Położenie geograficzne nas załatwia.
Wieczne przedmurze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 lip 2019, 12:51 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 1233
Dobrą robotę robił Kazimierz Wielki, stawiając na nowoczesność, edukację i gospodarkę.
Cóż, kiedy sojusz z Litwą i jagiellońska dbałość wyłącznie o interesy litewskie zaprzepaściła jego pracę.
Potem - z krótkimi przerwami - było już tylko w dół.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 lip 2019, 13:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 14:41
Posty: 1829
stanax pisze:
canislupus pisze:
Szanowny stanax nie jest "palmusem"
Może i jestem, ale nie pitołę farmazonów o tym, że tamci byli naszymi sojusznikami, natomiast obecni okupantami. Polska to taki bantustan od zawsze, od rozbiorów. Ciągle obcy tu mieszają, bo jesteśmy narodem miękkim chujem zrobieni. Genetyczni niewolnicy.

Szanowny kolejny raz nie doczytał, "tamci" byli nazywani sojusznikami i "ci" też są nazywani sojusznikami.
Byli tacy którzy "tamtych" nazywali okupantami, jak widać są tacy dla których "ci" są okupantami.
Co do genetycznych niewolników, tak, to trafne określenie, jesteśmy narodem pełnym mięczaków i płaczków.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 537 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group