forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

Różne niusy srusy i inne badziewie
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=4&t=9
Strona 578 z 963

Autor:  Boruch [ 10 cze 2018, 18:45 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

Dyskusja w tym temacie trwa chyba już drugi dzień. W jednym z pierwszy wpisów wkleiłem linka zdaje się z Newsweeka gdzie opisano problem. Wynika z tego tyle, że nasze państwo nie zajmuje się problemem należycie. Chodzi właśnie o system odszkodowawczy. Cóż, lepiej zając się kornikiem w Puszczy.

Przecież gdyby nie było tych bezmyślnych, odrażające mordów tych zwierząt i nasze państwo prowadziłoby właściwą gospodarkę dziś nie byłoby tego tematu. Czy w Szwecji, Finlandii i innych krajach bałtyckich strzela się do fok w celu zmniejszenia populacji? Może tak. Ja nie chcę na ten temat nic wiedzieć. Ale jak tu ktoś przede mną napisał rybacy stosują tam nowoczesne metody połowu. Nie stosują sieci lecz klatki. Zakup dotuje państwo. Do metalowej klatki foka się nie dostanie. I problem jest rozwiązany. Kto w Polsce o tym słyszał?

Autor:  stary praktyk [ 10 cze 2018, 19:31 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

A widzisz.....!
O połowach "klatkowych" nawet ja nie słyszałem.

Anioła!
Dzięki za wsparcie bo mnie już chcieli zlinczować....... ;)
Doskonałe zdjęcie tych zeżartych łososi.Ale ducha nie tracę, że w końcu moi interlokutorzy pojmą, że ja nie jestem za wybijaniem fok. Ani tym bardziej żadnych zwierząt. Usiłowałem jedynie wykazać, jak się sprawa przedstawia z punktu widzenia rybaków.
To oczywiste, że głównym winowajcą jest rząd. Ale problem jest poważny i wcale nie prosty do rozwiązania. Wieloletnie zaniedbania tematu przez kolejnych rządzących musiało do takiej sytuacji doprowadzić. I absolutnie nie tłumaczę tego, który siekierą zabija foki.
Ja jedynie usiłuję go zrozumieć. Nie usprawiedliwić.
A i tak nikt mi rozsądnego sposobu na rozwiązanie problemu nie podpowiedział. Mądrale...... ;)

Autor:  AGAFIA [ 10 cze 2018, 19:36 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

Cytuj:
Przecież gdyby nie było tych bezmyślnych, odrażające mordów tych zwierząt i nasze państwo prowadziłoby właściwą gospodarkę dziś nie byłoby tego tematu. Czy w Szwecji, Finlandii i innych krajach bałtyckich strzela się do fok w celu zmniejszenia populacji? Może tak. Ja nie chcę na ten temat nic wiedzieć.
Poczytałam trochę na ten temat, bo nie będę rżnęła oceanografa tak na slepo . Jak napisałam wcześniej, owszem strzela się, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Jednoczesnie jednak buduje się -otwiera rezerwaty, na wcale olbrzymich terenach, w których to rezerwatach umożliwia się fokom rozród.
U nas z racji uwarunkowań choćby, nie ma takiej możliwości.. Warte powtórzenia jest to, że w 2016 roku jedna foka, od lat jedna, miała młode w warunkach naturalnych. Jedna. Rzecz jasna mowa o polskich wybrzeżu. Ale skoro jedna, to już dla niektórych nie jest gatunek zagrożony. Szlag mnie trafia, kiedy czytam takie pierdy..
I na tym jakby porównanie się kończy. Bo oni strzelają, jednocześnie jednak dając szansę na odrodzenie populacji, u nas nawet nie strzelają, a bestialsko mordują, co jak widzisz po choćby wpisach na fo, jest traktowane z aplauzem i zrozumieniem wszelakich nieuków. 30 tysięcy fok stanowi dla nich olbrzymie zagrożenie, tak wielkie, że są gotowi poprzeć kurwa zmiażdżone czaszki foczych maluchów. Jak to skomentować, jak się odnieść? Przecież to bestialstwo w najczystrzej postaci. Wybili wszystko, łowili bez opamietania, nie zachowując reguł, okresów ochronnych, zanieczyszczali rzeki, ścieki wpuszczali do morza, o czym pisał Praktyk, kłusowali i nadal kłusują, Zniszczyli cały ekosystem, postawiali niebosiężne hotele, mariny, rypią przez fale na skuterach, ale to foki są winne. Podobnie jak dziki czy borsuki w Świnoujściu. No jak śmią na teren człowieka zachodzić, wszak ten teren człowiek kupił i nie życzy sobie sierściuchów.
Wybić do nogi..
Nie mogę na to patrzeć, krew mnie zalewa na głupotę komercyjnych mas.


I tu boruchu, stoisz na przegranej pozycji, podobnie jak i ja na niej stoję,

Autor:  Boruch [ 10 cze 2018, 19:40 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

Do Kolegi Praktyka

Zgoda. Rybacy przecież wiedzą z kim mają do czynienia, o naszych decydentach myślę. Dlaczego siedzą cicho i na alarm nie bija, opon nie palą? Niestety taka jest w tym kraju rzeczywistość, że myśli się o sprawach wzniosłych patriotyzmie a o zwyczajnym ludzkim bycie zapomina. W tym kraju często trzeba jebnąć jednemu z drugim w baniak aby otrzeźwiał.

Autor:  AGAFIA [ 10 cze 2018, 19:41 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

Cytuj:
A widzisz.....!
O połowach "klatkowych" nawet ja nie słyszałem.

Anioła!
Dzięki za wsparcie bo mnie już chcieli zlinczować....... ;)


Ja przynajmniej nie chciałam, nie fochaj. Ale pamietam, a pamięć mam serio niesamowitą, że kiedyś stawałeś w obronie drzew przy drogach rosnących. I teraz nie rozumiem Twojego stanowiska, bo znowu pamietam, kiedy tłumaczyłeś mi, że kiedy ludzie na tych drzewach tracą życie, to wyłącznie ich wina. A teraz co, foki są be? Ratujmy drzewa, zabijamy foki? Kurcze.. to bez sensu.
Portfel rybaka, ważnieszy od ludzkiego życia? Tak w uproszczeniu. I nie, nie chcę Cię zlinczować, mam własne zdanie, chyba mogę, prawda?

Autor:  Pantryglodytes [ 10 cze 2018, 19:48 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

stary praktyk pisze:
A widzisz.....!
O połowach "klatkowych" nawet ja nie słyszałem.

.....


I nic dziwnego, krótko mówiąc katastrofa, zresztą jako specjalista czytaj Pan sam i oceń do czego to podobne. :(

http://www.gospodarkamorska.pl/Rybolows ... bakow.html

Autor:  Boruch [ 10 cze 2018, 19:50 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

AGAFIA pisze:
Cytuj:
Przecież gdyby nie było tych bezmyślnych, odrażające mordów tych zwierząt i nasze państwo prowadziłoby właściwą gospodarkę dziś nie byłoby tego tematu. Czy w Szwecji, Finlandii i innych krajach bałtyckich strzela się do fok w celu zmniejszenia populacji? Może tak. Ja nie chcę na ten temat nic wiedzieć.
Poczytałam trochę na ten temat, bo nie będę rżnęła oceanografa tak na slepo . Jak napisałam wcześniej, owszem strzela się, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Jednoczesnie jednak buduje się -otwiera rezerwaty, na wcale olbrzymich terenach, w których to rezerwatach umożliwia się fokom rozród.
U nas z racji uwarunkowań choćby, nie ma takiej możliwości.. Warte powtórzenia jest to, że w 2016 roku jedna foka, od lat jedna, miała młode w warunkach naturalnych. Jedna. Rzecz jasna mowa o polskich wybrzeżu. Ale skoro jedna, to już dla niektórych nie jest gatunek zagrożony. Szlag mnie trafia, kiedy czytam takie pierdy..
I na tym jakby porównanie się kończy. Bo oni strzelają, jednocześnie jednak dając szansę na odrodzenie populacji, u nas nawet nie strzelają, a bestialsko mordują, co jak widzisz po choćby wpisach na fo, jest traktowane z aplauzem i zrozumieniem wszelakich nieuków. 30 tysięcy fok stanowi dla nich olbrzymie zagrożenie, tak wielkie, że są gotowi poprzeć kurwa zmiażdżone czaszki foczych maluchów. Jak to skomentować, jak się odnieść? Przecież to bestialstwo w najczystrzej postaci. Wybili wszystko, łowili bez opamietania, nie zachowując reguł, okresów ochronnych, zanieczyszczali rzeki, ścieki wpuszczali do morza, o czym pisał Praktyk, kłusowali i nadal kłusują, Zniszczyli cały ekosystem, postawiali niebosiężne hotele, mariny, rypią przez fale na skuterach, ale to foki są winne. Podobnie jak dziki czy borsuki w Świnoujściu. No jak śmią na teren człowieka zachodzić, wszak ten teren człowiek kupił i nie życzy sobie sierściuchów.
Wybić do nogi..
Nie mogę na to patrzeć, krew mnie zalewa na głupotę komercyjnych mas.


I tu boruchu, stoisz na przegranej pozycji, podobnie jak i ja na niej stoję,



No cóż taki nasz los. Ja ryby bardzo lubię, ale gdyby mi ktoś powiedział - niestety chłopie musisz się zdecydować albo ryby, albo marchewki. W przeciwnym razie foki zginą. Wybrałbym marchewkę.

Co do tych bezmyślnych połowów. Przypomnę tylko aferę sprzed kilku lat i próbę całkowitego zakazu połowu dorsza w Bałtyku bo dochodziło do tego, że zaczęto w szale łowić małe niedojrzałe osobniki, które nie zdążyły jeszcze wydać na świat potomstwa. Czy nie był to nakaz unijny? Tego pewny nie jestem. Nie pamiętam jak się sprawa zakończyła. Bunt rybaków był straszny. Tu chuje potrafili się stawiać. Ale foki im przeszkadzają.

Autor:  AGAFIA [ 10 cze 2018, 19:57 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

Jeszcze jedno, od dziecka nie jestem obojętna na los zwierząt. Poszłam w chemię, ale powinnam zostać jakimś wetem, czy cuś. Nieważne. Ale tez nie jestem wściekłym ekologiem, wariatką z TOZ-u, myślę, że myślę racjonalnie. Ale tych wszystkich idiotów, którzy tak bez sensu mordują zwierzaki, wysłałabym do kamieniołomów. Wiem, to emocjonalny wpis, ale podszyty nauką. 30 tysięcy fok w Bałtyku, stanowiących 80 % populacji to masakra. Wystarczy odrobina wiedzy, i wyobraźni, by zrozumieć jak krucha jest ta populacja. Kilka miesięcy a wyginą wszystkie. Chroby, niesprzyjajce warunki, 30 tysięcy to średnie miasteczko. Kurwa i są jeszcze tacy, którzy piszą, a odstrzelić, a wymordować bo nam rybki zjedzą. Jakie rybki pytam? No jakie? Każdy mieszkaniec wyspy Uznam, zachodniego wybrzeża wie, że te rybki sprzedawane w smażalniach, wędzarniach, są sprowadzane z Chin. A tak, właśnie. kupowane w Tesco, Lidlu, itp.. Jak jest w innych regionach nie wiem, ale tu, proceder trwa od lat.

Autor:  AGAFIA [ 10 cze 2018, 20:02 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

Cytuj:
Co do tych bezmyślnych połowów. Przypomnę tylko aferę sprzed kilku lat i próbę całkowitego zakazu połowu dorsza w Bałtyku bo dochodziło do tego, że zaczęto w szale łowić małe niedojrzałe osobniki, które nie zdążyły jeszcze wydać na świat potomstwa. Czy nie był to nakaz unijny? Tego pewny nie jestem. Nie pamiętam jak się sprawa zakończyła. Bunt rybaków był straszny. Tu chuje potrafili się stawiać. Ale foki im przeszkadzają.
Nadal łowią, niby dyrektywy obowiązują, ale co rano kuter przybija i drobnicę z kutra sprzedaje. I kto im co zrobi? Rybacy są jak górale, centy się liczą. Jedni konie marnują, inni, ryby.

Autor:  Boruch [ 10 cze 2018, 20:07 ]
Tytuł:  Re: Różne niusy srusy i inne badziewie

Pantryglodytes pisze:
stary praktyk pisze:
A widzisz.....!
O połowach "klatkowych" nawet ja nie słyszałem.

.....


I nic dziwnego, krótko mówiąc katastrofa, zresztą jako specjalista czytaj Pan sam i oceń do czego to podobne. :(

http://www.gospodarkamorska.pl/Rybolows ... bakow.html


Tak, oczywiście, Polakom nigdy nic nie pasuje. Pewnie Szwedom i innym to też nie pasuje. Jednak nie ulega wątpliwości, że jest to dość skuteczny sposób. Lepiej ponosić straty w postaci obżartych łososi i dorszy czy złowić trochę mniej lecz ryby bez uszkodzeń? Tam jednak to działa. To, że Szwedzi narzekają to nie znaczy, że nie stosują.

Jak to jest w Polsce podam przykład, choć dotyczący innego tematu. Parę tygodni temu w wiadomościach jednej ze stacji ukazał się materiał o zbiórce pustych opakowań. Pomysł miał być zaczerpnięty od Norwegów. Przed marketami zaplanowano ustawienie specjalnych automatów, które przyjmują opakowania,a w zamian wydają kupon do realizacji w sklepie. Rzecz znana od lat na zachodzie. W Polsce, a było to bodajże w Lublinie pomysł nie wypalił, bo rzekomo się nie opłaca. Lepiej jebnąć na hałdy i podpalić. Pewnie podobnie jest z tymi klatkami na ryby. Taka polska genialność, kurwa.

Strona 578 z 963 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/