forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 24 wrz 2018, 13:23

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2286 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206 ... 229  Następna
Autor Wiadomość
Post: 17 lut 2018, 19:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 7751
polar pisze:
...
Nie mogę znaleźć ....


https://marucha.wordpress.com/2017/12/2 ... 1950-53-2/

Wiele, zwłaszcza po naszemu to pan nie znajdziesz łatwo

pod tym artem u maruchy jest trochę linków naprowadzających większość w niechrześcijańskim języku


Ostatnio zmieniony 18 lut 2018, 2:06 przez Pantryglodytes, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lut 2018, 19:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 14:41
Posty: 1559
Boruch pisze:
canislupus pisze:
Boruch pisze:
Tak, Kim nie łamie międzynarodowych zasad strzelając swoimi rakietami na Japonią. Ludzie opanujcie się wreszcie. Na co liczy facet, który dręczy i znęca się nad własnymi obywatelami. I zrobił im wodę z mózgu.

Nie napisałem, że Kim nie łamie zasad, ale jego działania są konsekwencją działań USA które roszczą sobie prawo do narzucania własnej woli innym. To nie Korea dopuszcza się blokowania portów i żeglugi morskiej tylko Amerykanie. Strzelanie rakietami nad głowami Japończyków to jedyny straszak na "poczciwego Wujaszka Sama".



Panie Cani miałem Pana za mądrzejszego. Czy Pan naprawdę wierzy w te bzdury o "wyjątkowej dobroci" wobec swojego narodu i pokojowym nastawieniu do świata panującego uzurpatora tronu Kimów? Mało Panu dochodzących z wewnątrz KRLD sygnałów co tam się dzieje? Że w XXI wieku jest to jeden z krajów świata gdzie zdarzają się czasy głodu? O wolności przeciętny Koreańczyk chyba nawet nie wie. W zamian za to Kim prowadzi zbrojenia kosztem krwi społeczeństwa? Jeżeli tak to trudno jest mi się z tym zgodzić. Kim to typowy despota i zwyrodnialec. I jeżeli tylko świat mu na to pozwoli to przystąpi do wprowadzania swojego uzdrowieńczego pomysłu na najbliższych sąsiadów. I dalszych również. Stalin też marzył o komunistycznym świecie od Moskwy po Lizbonę.

ps.

Żeby zakończyć już tą dyskusję - chodzi mi o to aby w regionie panowała stabilizacja. Niestety przeciwwagą dla Kima jest w tamtym rejonie USA wraz z sojusznikami, czyli Koreą Południową i Japonią. Po drugiej stronie stoją KRLD i Chiny jako największy sojusznik Kima. I tak niech będzie. To jak ma wyglądać Korea Północna powinni zadecydować sami Koreańczycy. Jak chcą żyć jak w zoo zamknięci w klatce, ich wola. Ale, kiedy przyjdzie im do głowy poderżnąć tej tłustej kierdzie Unowi gardło, niech to zrobią sami.

Panie Boruch miałem Pana za mądrzejszego. Ja piszę o bezprawnych i agresywnych działaniach Amerykanów wobec innego suwerennego państwa, a Pan przyczepił się jak "smoła do portek" Kima. To nie działania wojenne mogą zmienić nastawienie społeczeństwa do Kima, ale poprawne stosunki z Koreą Południową. Przecież Amerykanom nie chodzi o dobrobyt ludzi z północy półwyspu tylko o dowalenie Chińczykom. Reżimu amerykańskiego mają coraz bardziej dość sami "południowcy", bo zdają sobie sprawę, że rozpętany konflikt zbrojny dotknie również ich. Dlatego zaczynają się dystansować od polityki amerykańskiej przywracając dobrosąsiedzkie relacje z północą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 lut 2018, 0:43 
Offline

Rejestracja: 26 paź 2014, 19:32
Posty: 876
Pantryglodytes pisze:
polar pisze:
...
Nie mogę znaleźć ....

https://marucha.wordpress.com/2017/12/2 ... 1950-53-2/
Wiele, zwłaszcza po naszemu to pan nie znajdziesz łatwo
pod tym artem u maruchy jest trochę linków naprowadzających większość w niechrześcijańskim języku

Link prowadzi również do wcześniejszego:
http://zygumntbalas.neon24.pl/post/138195,co-sie-dzialo-w-korei-w-latach-1950-53
Fragment:
Cytuj:
Dziennikarz z New York Times’a George Barret opisał scenę z wioski w Korei Północnej po napadzie ONZ-owskich wojsk w lutym 1951 roku. "Trzy dni temu na wioskę zrzucono bomby z napalmem; właśnie wtedy, gdy Chińczycy następowali, i nie można było grzebać zmarłych, bo nie było nikogo, kto mógłby zająć się pochówkiem”.
Ten dziennikarz spotkał jedną starszą kobietę, jedyną istotę, która przeżyła; w wypalonym ogrodzie wieszała pranie na sznurku, a obok leżały cztery trupy najbliższych członków jej rodziny. W całej wiosce i na polach zaskoczeni bombardowaniem mieszkańcy zastygli w pozycjach, w jakich ich złapał atak napalmu: mężczyzna, który próbował wsiąść na rower, 50 sierot, które bawiły się na podwórku sierocińca, kobieta trzymająca w ręku katalog Sears Roebuck z nalepka: 'pocztowe zamówienie nr 3,811, 294 za $2.98', zapatrzona w podomkę na obrazku koloru koralowego. Chyba ze 200 osób zostało zamordowanych w tej jednej malej wiosce.

Tak Amerykanie i nie tylko wprowadzali "demokrację" do broniącej się przed nią Północnej Korei.
Temat trochę OT. Ale to tak dla równowagi.
Zajęty obserwacją walki Wschód-Zachód na ringu o nazwie Syria przeoczyłem istotne fakty które miały miejsce na innym placu boju - właśnie w Korei Południowej. Nie w Północnej a właśnie Południowej. A działy się tam ba.a.rdzo ciekawe rzeczy i właściwie dalej się dzieją. Z TVNu tego się nie dowiecie ( to do szukających prawdy)
Pamięć miliona spalonych napalmem Koreańczyków (tych z północy) jest żywa i jest przestrogą dla tych z południa. Wiedzą jednak czego się można spodziewać po "apostołach demokracji" z Zachodu.
Hegemon jakoby w trosce o PołudniowoKoreańczyków wcisnął i zainstalował im rakietowy system antybalistyczny THAAD. Ponieważ rzeczywista, prawdziwa przydatność tego systemu dla Koreańczyków jest mniejsza od zera, z tej instalacji zrobiła się afera. Do korupcyjnych zarzutów w stosunku do odsuniętej przez impeachment prezydent Park Geun Hie doszła sprawa sprawa tego nieszczęsnego THAAD.
Wybrany w przedterminowych wyborach Moon Jae-in obiecywał nie dopuścić do uruchomienia tego systemu , ale hegemon groźbą sankcji postawił na swoim. Mało tego Koreańczycy zapłacą za to przeszło miliard $ bowiem Trump posunął się do groźby że zerwie z Płd. Koreą zasady wolnego rynku jeśli Korea nie zapłaci za THAAD.
Krótko podsumowując - ta afera jest kolejną oznaką, że Hegemon ma kłopoty nie tylko z proxy Chińczykami czyli Koreańczykami z północy, ale również i na południu musi wymuszać gangsterskimi metodami posłuszeństwo.
To dla Amerykanów może być drugi Wietnam.
Na marginesie - ciekawy jestem co tak naprawdę myślą o USA Japończycy, bo przecież mają o czym myśleć. Przeszkodą są zapewne ich odwieczne relacje z Chińczykami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 lut 2018, 1:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 7751
kowalew pisze:
....
Na marginesie - ciekawy jestem co tak naprawdę myślą o USA Japończycy, bo przecież mają o czym myśleć. Przeszkodą są zapewne ich odwieczne relacje z Chińczykami.


Też się nad tym zastanawiałem..... na końcu....

viewtopic.php?f=4&t=469&hilit=hiroszima&start=110#p79583

można sprawdzić na GE, moim zdaniem pamiętają.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 lut 2018, 2:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 7751
polar pisze:
...
Nie mogę znaleźć ....



Szukaj pan tam gdzie zawsze, są różne opracowania z punktu widzenia zachodu ale jest i to, niby też zachód ale:

Lowe Peter Wojna Koreańska, Praca wydana u nas pierwszy raz bodaj w 1986r przez Bellonę.
Autor był znanym historykiem specjalizującym się w rejonie Azji i Pacyfiku


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lut 2018, 11:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:22
Posty: 11485
Lokalizacja: Nad Bałtykiem
Kilka słów o historii siewców demokracji, wolności, pokoju... i chuj wie, czego jeszcze.

Holokaust, którego nie uznano. Gdzie zniknęły miliony Indian?

Misja "krzewienia cywilizacji", jakiej Europejczycy podjęli się w Ameryce Północnej, zapisała się na kartach dziejów wyjątkowo krwawo. Gwałty, epidemie, egzekucje... Ofiary wśród Indian liczy się w milionach, niektórzy nawet skalę ludobójstwa określają mianem holokaustu, choć przed używaniem tego terminu bardzo wzbraniają się współcześni historycy.

Największe kontrowersje dotyczą skali zbrodni. Po obu stronach sporu padają liczby i argumenty, które trudno zweryfikować. Przytoczmy więc kilka faktów. Zacznijmy od tego, ile osób zamieszkiwało ziemie Ameryki Północnej, zanim Europejczycy zaczęli wprowadzać tam swoją politykę kolonizacyjną. Amerykanie przez lata szacowali, że liczba Indian nie przekraczała miliona. Tymczasem w świetle nowych znalezisk archeologicznych można mniemać, że dane te są znacznie zaniżone, bowiem w rzeczywistości tubylców było 15-20 mln. Do końca XIX wieku 95% tej populacji zniknęło z powierzchni ziemi.

Czytaj więcej na https://on.interia.pl/historia/news-hol ... gn=firefox


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lut 2018, 12:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 10104
Wielki Wezyr pisze:
Kilka słów o historii siewców demokracji, wolności, pokoju... i chuj wie, czego jeszcze.

Holokaust, którego nie uznano. Gdzie zniknęły miliony Indian?

Misja "krzewienia cywilizacji", jakiej Europejczycy podjęli się w Ameryce Północnej, zapisała się na kartach dziejów wyjątkowo krwawo. Gwałty, epidemie, egzekucje... Ofiary wśród Indian liczy się w milionach, niektórzy nawet skalę ludobójstwa określają mianem holokaustu, choć przed używaniem tego terminu bardzo wzbraniają się współcześni historycy.

Największe kontrowersje dotyczą skali zbrodni. Po obu stronach sporu padają liczby i argumenty, które trudno zweryfikować. Przytoczmy więc kilka faktów. Zacznijmy od tego, ile osób zamieszkiwało ziemie Ameryki Północnej, zanim Europejczycy zaczęli wprowadzać tam swoją politykę kolonizacyjną. Amerykanie przez lata szacowali, że liczba Indian nie przekraczała miliona. Tymczasem w świetle nowych znalezisk archeologicznych można mniemać, że dane te są znacznie zaniżone, bowiem w rzeczywistości tubylców było 15-20 mln. Do końca XIX wieku 95% tej populacji zniknęło z powierzchni ziemi.

Czytaj więcej na https://on.interia.pl/historia/news-hol ... gn=firefox



Jeżeli mogę kilka słów. Nie żebym próbował usprawiedliwiać. Ten przypadek jest raczej typowy dla ludzi tamtych czasów. A cofając się dalej w historię ludzkości podobnych morderczych wydarzeń mamy wiele. Przed wiekami wyżynanie tzw barbarzyńców, niewiernych, wyżynanie całych narodów, plemion, podporządkowanie sobie, branie w niewolę nie było hańbą, lecz chwałą. Rzymscy wodzowie tacy jak Juliusz Cezar, Germanik i inni powracali po wojnach do Rzymu w chwale. Czym krwawiej rozprawili się w wyprawie tym większymi bohaterami byli. Urządzano dla nich tryumfalne przemarsze. Napoleon uznawany jest do dziś za bohatera Francuzów a można go porównać do Hitlera tamtych czasów. Brakowało jedynie obozów. Podobna sytuacja dotyczy Indian. To haniebne dzieło rozpoczęli przecież Europejczycy. Hiszpanie, Portugalczycy, Anglicy.

Jednym słowem wtedy, kiedy działa się ta brutalna rzeź świadomość ludzka usprawiedliwiała to barbarzyństwo. Indianin był gorszym sortem, bo wierzył w swoje bóstwa, choć on sam też w swoich społecznościach od barbarzyństwa nie był wolny. Oni też toczyli wyniszczające wojny pomiędzy sobą. Ich wierzenia wymagały ofiar z ludzi.

Świadomość, że masowe planowe, systematyczne wyniszczenie jakiejś narodowości to zło, pokazał dopiero niemiecki nazizm. I po tym człowiek uprzytomnił sobie, że to jest zbrodnia, której człowiek człowiekowi nie ma prawa czynić.

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lut 2018, 12:28 
Offline

Rejestracja: 21 paź 2016, 22:16
Posty: 419
Żydowska mentalność! :lol:
No przecież oni nie wiedzieli, że źle robili!
Może Hitler też nie wiedział?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lut 2018, 12:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 10104
Jak widać niewiele rozumiesz. Jesteś typowym głąbem. Tak - wiedza ludzka w temacie humanitarnego postępowania wobec drugiego człowieka była w tym czasie inna niż dziś. Co nie znaczy, że człowiek dziś nie zrobi drugiemu krzywdy.

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lut 2018, 13:07 
Offline

Rejestracja: 21 paź 2016, 22:16
Posty: 419
To ty nie rozumiesz.
Wiedza ludzka to wiedza ludzi na całym świecie a nie bandy psychopatów, którzy chcą tylko bogactwa i władzy.
Nie rozumiesz, co to człowieczeństwo.
To jest wasz żydowski problem.
Dla kolorowych paciorków zrobicie wszystko.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2286 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206 ... 229  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group