forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

Kraj powszechnej szczęśliwości
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=4&t=23
Strona 248 z 257

Autor:  Wielki Wezyr [ 10 maja 2019, 17:20 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

U nas się koniny nie jada.
Hodowla na rzeź to coś obrzydliwego. To nie jest produkcja żywności.
Kasa splamiona krwią.

Autor:  stary praktyk [ 10 maja 2019, 17:32 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

To weź i wytłumacz to góralowi wożącemu ceprów w Zakopanym.....albo chłopu walącemu szkapę batem w polu, bo uciągnąć nie może.
Teraz juz tego tak nie widać ale pamiętam, będąc szczylem, co te zwierzęta przezywały pracując u wozaków, wożących węgiel.
Parę razy mnie sięgnął, - skurwiel, - batem, gdy pyskowałem, dla czego tak okłada zwierzaka ......

Autor:  Boruch [ 10 maja 2019, 17:41 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

Wszystko może rozchodzić się o biznes. Jest w Polsce kilku jołopów bez mózgu, którzy wybrali sobie profesję hodowli koni na rzeź, a może nawet nie hodowli, lecz skupują szkapy i odsyłają do Włoch. Jest to jakiś biznes. Nie wierzę aby był to znaczący wpływ do budżetu i aby warto było liczyć się z kilkoma oszołomami. To może nawet nie jest to samo co norkowcy, którzy przytulili się do Rydzyka. Może być to ktoś kto trzyma palce głęboko w dupie u obecnego pana ministra rolnictwa, lub kogoś z PiSu. I wystarczy.

Autor:  korbaczeska [ 10 maja 2019, 17:49 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

wezyr pisze:
Zastanawia mnie fakt, że widzicie różnicę między hodowlą i ubojem konia, a np. krowy czy świni. W czym rzecz?


Nie ma żadnej różnicy, meat is murder.

Autor:  Wielki Wezyr [ 10 maja 2019, 18:11 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

Jakiś rok temu trafiłem na pewien filmik.
Przedstawiał on lisy żywcem odarte ze skóry.
A potem wyrzucone na śmietnik.
Skurwysynowi, który to zrobił, zabrakło nawet tyle litości, żeby je dobić.
Po prostu leżały na krwawym stosie i dogorywały w cierpieniach.
Było to dla mnie tak straszne, że ten obraz prześladuje mnie do dzisiaj.
Każda hodowla, która nie jest niezbędna, a mówiąc już o humanitaryźmie, jest barbarzyństwem godnym pogardy.

Autor:  korbaczeska [ 10 maja 2019, 18:46 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

Skórowanie na żywca, rażenie prądem przez odbyt, gazowanie, to wszystko po życiu w małej klatce w cierpieniu. Naprawde - nie ma ani jednej humanitarnej hodowli przemysłowej.
Nie wierzcie w żadne bzdurne reklamy z krówkami na łąkach i świnkach w kameralnym czystym chlewiku czy kurkach na wolnym wybiegu pod gołym niebem.

Autor:  older [ 10 maja 2019, 19:04 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

Tylko te brokuły wyrywane żywcem z ziemi czarnej matczynej, jak one cierpią. Kto to widzi? :)

Autor:  korbaczeska [ 10 maja 2019, 19:54 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

Naprawde Cie to bawi?

Autor:  older [ 11 maja 2019, 9:05 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

Te brokuły - owszem.

Autor:  Komandor [ 11 maja 2019, 9:39 ]
Tytuł:  Re: Kraj powszechnej szczęśliwości

To jest niesprawiedliwe. I straszne. A marchewki? A zboża złociste koszone barbarzyńsko kombajnem i młócone...?
A udział Polaków w eksterminacji niemieckich szparagów? A tu tylko brokuły i brokuły...

Cytuj:
Naukowcy z University of Missouri odkryli, że rośliny są w stanie wykryć wibracje, powodowane przez jedzenie ich liści przez owady. Jakby tego było mało, na bycie zjadanym potrafią również reagować


http://wyborcza.pl/1,75400,16277104,Ros ... kowcy.html

Cytuj:
– Teoria o tym, że przemawianie do roślin sprawi, że będą się fantastycznie rozwijały nie do końca mnie przekonywała. Dopóki nie znalazłem informacji, że nie tylko ja czuję i denerwuję się, ale denerwują się również pomidory – powiedział prof. Drobnik.

Jak mówił, pomidor dotknięty wiązką promieni elektromagnetycznych wpada w popłoch. Ten popłoch natychmiast – tak jak u człowieka systemem nerwowym – jest przenoszony tkankami, aż do wierzchołka rośliny.

.Pomidor gdy wpada w panikę i jest zestresowany, reaguje podobnie do mnie: wytwarza substancje uspokajające i wyciszające nadmierną aktywność. Rośliny na łące też nie są bezbronne. Zaatakowane przez gąsienice czy szarańcze wołają o pomoc. Swoimi systemami korzeniowymi powiadamiają inne rośliny – i to niekoniecznie tylko własnego gatunku – krzycząc: jesteśmy zaatakowani, chcą nas zjeść – wyjaśniał prof. Drobnik.


https://instytutnoble.pl/czym-tak-napra ... wiadomosc/


https://www.ekologia.pl/ciekawostki/ros ... 19066.html

https://www.pum.edu.pl/__data/assets/fi ... 62-165.pdf



Obrazek

Strona 248 z 257 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/