forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 17 paź 2019, 18:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 797 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80  Następna
Autor Wiadomość
Post: 26 sie 2019, 23:32 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1531
kowalew pisze:
Na początku był wodór :lol: . Wszystkie pozostałe pierwiastki ( w tym i węgiel) powstały (tak jak Pan napisał) i powstają w zasadzie w wyniku syntezy czyli przemian jądrowych w gwiazdach. Nieliczne tylko i to tylko w części powstają z procesie odwrotnym do syntezy czyli rozpadzie tych cięższych.


I oba procesy spotykają się na żelazie.

Cytuj:
W początkowej fazie formowania się naszej planety mogło być go nawet i dużo. Ale jako pierwiastek należący do lekkich, przy występujących wysokich temperaturach materii skupiającej się i jednocześnie ulegającej selekcji (wpływ sił dośrodkowych i odśrodkowych) zagościł na krótko na naszej planecie ulatując w kosmos z którego wcześniej przybył.
Taki był prawdopodobnie los wszystkich lekkich pierwiastków czyli wodoru, helu, tlenu, azotu. Im lżejszy tym łatwiej mu było "odfrunąć".


A tu się nie do końca zgodzę. Mogło tak być ale raczej w niewielkim stopniu. Dam przykład tlenu i węgla jest we wszechświecie (obłokach gwiezdnych) podobna ilość. Węgiel jako atom jest lżejszy (też się pewnie niektórzy zdziwią) jednak jest ciałem stałym wiec i raczej w formie gazowej nie występuje nawet w wysokich temperaturach. Jego ucieczka z już ukształtowanej planety nawet bardzo gorącej w dużych ilościach jest mało prawdopodobna.

Tu raczej chodzi o uwarstwienie pozostałego po powstaniu Słońca obłoku w okresie zanim i w początkowej fazie tworzenia się planet bo wpływem grawitacji słonecznej, "sił" odśrodkowych i wiatru słonecznego. Cięższe pierwiastki zostały ściągnięte bliżej słonce a lżejsze pozostały dalej od niego, Zepchnięte dodatkowo wiatrem słonecznym. Dlatego planety wewnętrzne są ciężkie z dużą zawartością żelaza, krzemu, aluminium (i tlenu) a planety takie jak Jowisz, Saturn, Uran, Neptun składają się głownie z wodoru, helu i mają też stosunkowo dużą ilość węgla ( w metanie np - atmosfera - składu warstw wewnętrznych nie znamy dokładnie. Pluton już nie jest planetą (a raczej planetą karłowata) i wraz innymi karłowatymi jest najprawdopodobniej przybłędą.

I wszystko by się mi zgadzało, gdyby nie "nadprezentacja krzemu w skorupie ziemskiej (a jest go nie wiele mniej niż węgla we wszechświecie). Morze dlatego, ze tlenek krzemu jest cięższy niż CO2 i nie jest gazem jak CO2 (i metan) - co by potwierdzało trochę Pana teorię. A może po prostu dlatego, że te występowanie pierwiastków we wszechświecie to "średnia" ale różnych obłokach gwiezdnych jest różnie i my trafiliśmy akurat na tę z mniejszą niż to by wynikało występowania w ogóle ilością węgla.

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, bardziej mnie astronomia, astrofizyka, kosmologia pasjonowała jak geologia. Powiem szczerze, gdyby nie Maupa, to bym dalej był przekonany, że węgla na ziemi jest więcej. Poważnie się zdziwiłem, ze jest go tak mało.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 sie 2019, 23:48 
Online

Rejestracja: 26 paź 2014, 19:32
Posty: 1248
Pantryglodytes pisze:
Co do tlenu było mu zapewne trudniej "uciec" zapewne z powodu jego aktywności reagował choćby z krzemem, kwarcu na planecie nie brakuje.

Jest w tym co pan pisze oczywista racja. Ale to nie przesądza tego co się dzieje z pojedyńczym pierwiastkiem - w tym przypadku z tlenem. W fazie gorącej Ziemia przypominała wrzący wirujący kociołek. To cholernie zagmatwany proces, a to co w tej kwestii napisałem wcześniej trzeba traktować oczywiście tylko jako teorię. Oczywiście nie moją :lol: A jaka jest prawda - :?: :?:


PS. Panie Komandorze. Zacznę zazdrościć Panu wiedzy i bystrego myślenia. Napisałem co wiedziałem, co przyjąłem na wiarę zdając sobie sprawę ze swojej małości. Reszta - patrz wyżej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 sie 2019, 6:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 16308
Skoro jak tabaka jak twierdzi Komandor to ja was serdecznie........wiecie co.

_________________
Aby długo i szczęśliwie żyć, oddychaj przez nos i miej zamknięte usta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 sie 2019, 12:11 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1531
Kurde nie wiedziałem, że kochasz modnie i nowocześnie. To zmienia postać rzeczy. Nie możesz być jak tabaka. :roll:

A z tą tabaką to napisałem bo nadal nie rozumiesz.
1. Nigdzie nie napisałem, że nie masz swojej cegiełki dokładać. Że masz śmiecić, palić butelki PET i całą winę zganiać (jak ponoć my zganiamy) na innych
2. Napisałem jednak, że to nie wystarczy i trzeba podejść do tematu globalnie. Bo takie działania tylko u siebie to jak dolewanie w swoim rogu basenu zimnej wody kubkiem od herbaty podczas gdy ktoś obok wrzątek wężem strażackim leje.
Może jakaś chwilowa ulga i podniesienie komfortu (w tym psychicznego), że coś tam robię, przed ugotowaniem się.
3. Dlatego musimy patrzeć na innych i się tym przejmować. Szczególnie jak ich szkodliwe działania są niewspółmierne do naszej cegiełki i zagrażają całej planecie i nam, Panie Boruch, też.

Jak to zrobić? Na bobra ogolonego nie wiem.
Każde realne działanie to rozpętanie wojny, przemocy i może ludobójstwo.
Bo jak zmusić Brazylię do zmiany polityki zagospodarowania Amazonii?
Na to, że Merkel zagroziła wstrzymaniem dotacji (miedzy innymi na ochronę Amazonii) jej prezydent zareagował: "a bierz sobie te pieniądze i sadz lasy u siebie".
Cytuj:
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-08-15/prezydent-brazylii-do-merkel-o-amazonii-bierz-te-swoja-kase-i-zalesiaj-niemcy-ok/


(Nie jest Pan przypadkiem jego doradcą?)

Podobnie na pretensje o zatruwanie środowiska, emisję gazów cieplarnianych reaguje od dawna premier i elity polityczne Indii: "Wy już się rozwinęliście kosztem środowiska, teraz nasza kolej".

https://holistic.news/najpierw-rozwoj-potem-ekologia/

I co, wojnę im wypowiedzieć i zmusić? Poza tym mają trochę racji. O czym też wspominałem. Też chcą lepiej żyć i więcej żreć (ogólnie). W imię naszego dobrobytu i przyszłości utrzymywać ich dalej w nędzy? Łatwo pouczać biednego głodnego z pozycji sytego bogacza. Bo przecież, pomimo tych cegiełek, nie zrezygnuje Pan czy ja, i inni, z nowych butów co roku. Nowej lepszej komórki i w cerowanych skarpetkach (jak za PRL) czy spodniach chodzić pan nie będzie. Bo po co, jak nowe za grosze można kupić? No i gdzie te buty np naprawić? Nawet lodówki (nie takiej starej) ostatnio nikt mi nie chciał. Nawet przyjechać zobaczyć czy się da. Kupiłem nową. Stara oddana do recyklingu (sklep odebrał) pewnie już się recyklinuje na śmietniku w Afryce wysłana w ramach pomocy przez jakąś organizację humanitarną, co swoją cegiełkę do naprawiania świata trzeba dołożyć.

Ale te nasze cegiełki są ważne. i ich nie neguje. Nawet nie jako przykład, po prostu te ostanie chwile (nawet jak 100 lat to też chwila) przeżyjmy we względnym komforcie bez smogu, wąchania dymu z paździerzy, pojemników po oleju i PET. Póki jeszcze się da.

Pisałem też, że niektóre regulacje są przeciw skuteczne. Bo zbyt duże nie opłacalne ekonomiczne a czasem trudne do spełnienia technologicznie wyrzucają uciążliwy przemysł (produkcję) z Europy do krajów, gdzie nie tylko tania silą robocza ale nie trzeba się przejmować praktycznie żadnymi regulacjami ani środowiskowymi, ani BHP i prawa pracy.
I doprowadza to tego, że zamyka się u nas zakład produkcyjny z filtrami na kominach, systemem odzyskiwania CO2, własną przemysłową oczyszczalnią ścieków (bo przestała spełniać nowych norm) ale zaraz otwiera taki sam, albo większy w Indiach bez filtrów, bez oczyszczalni... bo wolny rynek, popyt to popyt i trzeba go zaspokoić. I ta piękna czysta Europa (i my osobiście) kupuje te towary, przyczyniając się do globalnej zagłady mając gębę pełną wspaniałych sloganów jak to dba o ekologie i walczy. A gówno walczy. Ma czysto bo podrzuca śmieci sąsiadom. Atmosfera, szczególnie ta w górnych warstwach, jest wspólna. To nie są szklane izolowane terraria, CO2 z Indii, Chin powoduje globalne ocieplenie tak samo u nich jak u nas. Więc te gadanie i uwagi, że to typowo polskie, patrzeć co robi sąsiad a na siebie nie patrzeć to zwykły idiotyzm jest. Na dodatek znowu podszyty tym Waszym jaki ten Polak to bydło. Katolskie oczywiście.

A właśnie, jak tak się przyjrzeć, to nas mało obchodzi co robi sąsiad. Spytaj Pan tych co w Skandynawii mieszkają. Tam jak pan się u kolegi najlepszego czy kogoś z rodziny zasiedzi i wypije o kieliszek wina za dużo to zanim dojdzie pan do samochodu już ten kolega, wujek na policje zadzwoni (Szwecja). Podobnie jak by przyuważył sąsiad, że np śmieci podrzucasz albo coś innego nie tak zrobił. (w Kanadzie jest podobnie)
A my będziemy w maglu obgadywać ale na policję nie pójdziemy, nawet uwagi mu nie zwrócimy, że źle robi.

No dobra, prościej nie potrafię. Jak tego Pan nie rozumie to już nie moja wina.

Powtórzę tylko dla myślących.
1. Nasze Europejskie działania w zakresie ochrony klimatu (walki z ociepleniem) są mało znaczące w porównaniu z przeciwnymi działaniami innych. Najwyżej poprawią komfort ( w tym psychiczny), ale do czasu.
2. Często przynoszą odwrotny efekt - patrz przenoszenie uciążliwej produkcji z powodu wygórowanych regulacji.
3. Kapitalizm, demokracja i wolny rynek sobie z tym problemem nie poradzi. To on własnie, i jego pogoń za rozwojem, wzrostem za wszelką cenę, kreowaniem popytu (konsumpcji) do tego doprowadził.
4. Sami narzuciliśmy naszą zachodnią kulturę pogoni za zyskiem, rozwojem za wszelką cenę, innym - to taka uwaga przy okazji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 sie 2019, 17:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 9607
Komandor pisze:
......
Jak to zrobić? Na bobra ogolonego nie wiem.
Każde realne działanie to rozpętanie wojny, przemocy i może ludobójstwo.
Bo jak zmusić Brazylię do zmiany polityki zagospodarowania Amazonii?
......


Istnieje pewien sposób, jest nieco perwersyjny ale skuteczny, przynajmniej z pewnego (biznesowego/politycznego) punktu widzenia.

Pożary lasów deszczowych zaczęły się dokładnie w momencie zawarcia przez eu umowy handlowej z krajami tworzącymi "Wspólny rynek południa" umowa albo już jest albo za chwilę będzie parafowana.
Nie mówi się pospólstwu o szczegółach umów handlowych, celowych dewastacjach które one wywołują, bo po co?
Gdzieś, a gdzie jak nie w spalonych lasach Amazonii, będzie trzeba wyprodukować zakontraktowaną tanią soję, kukurydzę, setki tysięcy ton taniej wołowiny, miliony kurczaków itd. itp.
By interes się powiódł publikę zajmie się głupotami, wywołana zostanie kolejna gównoburza na akurat wygodny temat, taki który nie popsuje interesu, każdy dostanie/znajdzie swą działkę "ekolodzy również.
Podobny, skuteczny finansowo, opłacalny, efekt (wylesienia na Borneo, zniszczenia lasów tropikalnych) Indonezji i Malezji przyniosły swego czasu fanaberie eu związane z "bio" "eko" dodatkami do paliw. Olej palmowy jako najtańszy do ich produkcji skutecznie zdewastował co tylko żyło w lasach tropikalnych. Eko dodatki z oleju palmowego będą obecne na unijnym rynku co najmniej do roku 2030.
O nutelli z palmowego tłuszczu sprzedawanej w Polsce, fryturach, mydełkach, wspominać nie warto.
Zeżrą, choć tego już nikt nie chce, u nas idzie, jak syrop glukozowy z kukurydzy i butelki pet.

Dymią z każdej strony, to tak jak z pszczołami w ulu trzeba je odymić w celu otumanienia by pszczelarz zebrał pożytki.

http://www.portalspozywczy.pl/mieso/wia ... 73070.html

https://forsal.pl/artykuly/1427023,ue-p ... zonii.html

A nam co do tego? nie mamy nic do gadania.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 sie 2019, 19:40 
Offline

Rejestracja: 11 gru 2018, 16:59
Posty: 1531
Tu masz rację. O soi też pisałem. Z wpływem biopaliw na degradacja środowiska (wycinka lasów) się zgadzam w 100%/\. To też wchodzi w te przeciw skuteczne działania ekologiczne w Europie. Najgorzej, że oprócz wylesiania powoduje też zmniejszony dostęp do żywności w biednych krajach. Bo produkcja roślin na biopaliwa jest bardziej opłacalna .
Ale to przeciętnie myślący człowiek powinien przewidzieć praktycznie automatycznie. Przy ograniczonej powierzchni upraw , wprowadzenie nowych na potrzeby biopaliwa musi zaowocować ograniczaniem tych na potrzeby żywieniowe lub pozyskaniem nowych areałów przez wycinkę lasów. A najpewniej jednym i drugim.
Ale to nie tylko. Borykamy się nadal z emigrantami z Afryki, którzy tu do nas często z głodu zmierzają.
No ale jak może być inaczej kiedy zamiast manioku wielkie latyfundia produkują tam bawełnę, kauczuk, te palmy oleiste (którymi się nie najesz) i inne rośliny przemysłowe. Również używki jak kawę. Na dodatek te wielkie monokultury wyjaławiają i tak ubogą ziemie w Afryce (w Amazonii też jest marna, po wypaleniu na kilka lat upraw starczy), zaburzają gospodarkę wodną (i Ochońska musi jeździć ze studniami) itp.

Tu ciekawy artykuł na temat żywności:

Cytuj:
Jeśli przejdziemy się do jakiegokolwiek sklepu do działu żywności ekologicznej, organicznej, zdrowej i przyjaznej środowisku, uderzy nas ogrom plastikowych opakowań, których produkcja wcale dla przyrody dobra nie jest. Co więcej, zaleje nas mnóstwo produktów egzotycznego pochodzenia. Ich sprzedaż w naszych krajach z lokalną i sprawiedliwą dystrybucją żywności nie ma nic wspólnego. Znacznie więcej łączy je za to z emisją gazów cieplarnianych wynikającą z niezbędnego, odległego transportu czy niszczeniem lasów równikowych pod uprawy. Uprawy, które powstają nie po to by wyżywić głodującą część ludności na Ziemi, lecz by zadowolić bogatych Europejczyków oraz Amerykanów i ich zachcianki kulinarne.
[...]
Rolnictwo ekologiczne jest mniej wydajne, a ściśle rzecz ujmując – otrzymujemy z niego mniej plonów w przeliczeniu na jednostkę powierzchni. [...] Efekt jest odwrotny od zamierzonego (i promowanego przez biznes ekologiczny i koncerny, które go reprezentują) – zamiast chronić ekosystemy naszej planety, musimy je niszczyć, gdyż zapotrzebowanie na powierzchnię pod uprawy wówczas rośnie.


https://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/mo ... wy/hrjbydg
No i lasy płoną...

PS. Mam jeszcze jeden pomysł. Pewnie również nierealny jak z tym quasi komunistycznym reżimem co weźmie gospodarkę i ludzi za mordę. Co może doprowadzić do buntu i rozlewu krwi na niebywała skalę. Kurde Pol-pot chyba był wizjonerem... :lol:

A może by tak, na razie się wstrzymać u nas zaostrzaniem wymagań ochrony środowiska w wielkim przemyśle i energetyki (nie dotyczy kopciuchów i palenia PET) a przeznaczone na to środki przeznaczyć na program podniesienia poziomu ochrony środowiska w Indiach, Malezji, Pakistanie. Np przez budowę przemysłowych oczyszczalni, filtrów na kominach itp. Szczególnie tych nowych elektrowni węglowych. W Indiach jest 300 mil ludzi bez prądu i już i premier obiecał ze dostaną. Oczywiście z nowo budowanych elektrowni węglowych:

Cytuj:
Na ulicy ktoś leży przykryty gazetą. Nie żyje, udar, drzemka? Nie wiadomo i nikogo to nie obchodzi.

Ekologia z tej perspektywy wydaje się dziwną, odległą abstrakcją i europejską fanaberią. Pęd do bogactwa zostawił w tyle miliony Hindusów. W Indiach nadal mieszka 300 mln ludzi bez dostępu do prądu. Są bombą z opóźnionym zapłonem, która może wybuchnąć z wielkim hukiem, np. przy najbliższych wyborach. Premier Modi zdaje sobie z tego sprawę, dlatego chce tę społeczną bombę rozbrajać jak najszybciej i nie przejmować się radami zachodnich ekologów. Obiecał, że „każda wioska w Indiach będzie mieć dostęp do elektryczności”.

Ma to zapewnić węgiel – źródło energii, od którego reszta świata odchodzi. Przed szczytem klimatycznym w Paryżu w 2015 r. Indie zadeklarowały, że będą wydobywać aż 1,5 mld ton węgla rocznie, czyli jedną piątą światowej produkcji i na razie trzymają się tego planu. Zachodni ekolodzy protestują, ostrzegają, publikują alarmistyczne raporty. Indie odpowiadają na to obojętnym wzruszeniem ramion.


z materiału pod linkiem w poprzednim poście.

I jak na tym tle wygląda likwidacja naszych kopalń do roku 2030? Jak podniesienie papierka z chodnika, na który z okna co chwila wywalają całe kubły śmieci i pomyj.
Może by tak wiec, jak już i tak wybudują, do dać im (dofinansować) na te filtry na kominach i nowoczesne kotły? Nawet takie jakie są u nas od 10 lat w EU? Lepsze to niż nic. Oczywiście dotacje celowe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sie 2019, 7:57 
Offline

Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:55
Posty: 1828
kowalew pisze:
Komandor pisze:
----Jednak skoro występuje często we wszechświecie (4 miejsce) to i w obłoku planetarnym z którego powstała ziemia też musiało go być znacznie więcej niż w skorupie.----

Na początku był wodór :lolsfery.

NIE! Na początku był chaos tak prawil Pop batuszka rybionkom na lekcji przyrody , że na poczatku ni chuja nie bylo, wtedy Bóg stworzył ziemie,ptaki, i drzewa, no i Adama pieknego czlowieka. Adam żył jadł sral gdzie popadło, no ale zachciało mu sie baby.
Poszedł więc Adam do Boga i mowi, ty Bóg mi chce się ruchać. Tak Bog stworzył mu Ewę bladź przeklętą. Adam żył, jadł, sral gdzie popadło,i jebał ile wlazło.No pop wy prawili ,ze ni chujanie bylo zagadnol rezolutny malec. Na to pop skazal, no malczik ni chuja nie było, ale krasnaja armia juz byla, jet i budziet.

To moj wkład w dyskusje naukowe.
Dziekuje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sie 2019, 8:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 9607
beton pisze:
kowalew pisze:
Komandor pisze:
----Jednak skoro występuje często we wszechświecie (4 miejsce) to i w obłoku planetarnym z którego powstała ziemia też musiało go być znacznie więcej niż w skorupie.----

Na początku był wodór :lolsfery.

NIE! Na początku był chaos tak prawil Pop batuszka rybionkom na lekcji przyrody , że na poczatku ni chuja nie bylo, wtedy Bóg stworzył ziemie,ptaki, i drzewa, no i Adama pieknego czlowieka. Adam żył jadł sral gdzie popadło, no ale zachciało mu sie baby.
Poszedł więc Adam do Boga i mowi, ty Bóg mi chce się ruchać. Tak Bog stworzył mu Ewę bladź przeklętą. Adam żył, jadł, sral gdzie popadło,i jebał ile wlazło.No pop wy prawili ,ze ni chujanie bylo zagadnol rezolutny malec. Na to pop skazal, no malczik ni chuja nie było, ale krasnaja armia juz byla, jet i budziet.

To moj wkład w dyskusje naukowe.
Dziekuje



Pop łgał jak zwykle, na początku huj musiał być bo człowieka bóg stworzył na obraz swój znaczy z hujem a nie pięknego, a nowej bladzi nie stworzył buk od razu zapewne przez roztargnienie, Adam musiał się upomnieć.
Później sobie używali wspólnie, widać nowo stworzone były lepsze do dymania niż stare.
Te kwestie były omawiane na forumie już dawniej, pop to seksistowski dureń, Pani go nie słucha.
Lepiej pismo poczytać, elegancko wszystko napisane.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sie 2019, 8:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 14:18
Posty: 4481
Lokalizacja: 5800 od domu
A co on taki skąpy ten pan bóg, co nie móg więcej blediej stworzyć, no trzy czy tam cztery.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sie 2019, 8:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 9607
A po co? reszta bierze się z dymania, to również jest w księdze.
Może to jednak nie dotyczyć bladzi pierwotnej (rozmnażanie) bo po stworzeniu adamowej wszyscy dymali córki ludzkie, które sobie upodobali. Dokładnie nie wiadomo, ta kwestia nie jest dokładnie omówiona.

PS

Wynika z tego że pierwotnie była tylko jedna bladz i służyła wszystkim tylko do dymania.
To Adam, jego marudzenie, jest przyczyną bozego pomysłu by stworzyć blać do dymania i rodzenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 797 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: kowalew i 14 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group