forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 09 gru 2019, 18:54

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1551 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 156  Następna
Autor Wiadomość
Post: 24 cze 2019, 15:20 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
Pantryglodytes pisze:
polar pisze:
......

Tu trzeba odejść w ogóle z rozliczeń walutowych. Żadnych pieniędzy. Nawet tych twoich.
Każdy pieniądz to zło. Jak religia.


To już niestety (częściowo) było (jak większość pomysłów)
Zakaz lichwy, emisja waluty w rękach władcy, jak się skończyło, wszyscy chyba wiedzą.


Ale realizacji pomysłu kreacji pieniądza związanej z wartością jawnej własności i ograniczenia jej podatkiem od własności, określanym jawnie w demokracji bezpośredniej, jeszcze nie było i nikt nie może zarzuć mi złego pomysłu.

Rozumiem waszą rezygnację i wygodny konformizm ale ja nie muszę być taki jak Wy i nie jestem.
Nawet jeśli świata nie zmienię to w jakimś drobnym stopniu podważę wasze prawa i sprzeciwię się waszej kulturze.
Właśnie to robię oświadczając, że wasze wybory nie są moimi wyborami i wasze prawa nie są moimi prawami.
Macie armię i policję ale jak długo je utrzymacie, jeśli idea waszego podłego państwa zostanie skutecznie podważona?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2019, 17:17 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
Pieniądz musi czemuś służyć i służy wymianie własności.

Wyobraźcie sobie, że będąc właścicielami, uzyskujecie automatyczny debet w księdze kapitału do wartości waszej własności. Przy to nie jest jakaś wartość wydumana przez skorumpowanych urzędników lecz wartość pochodząca z wyceny waszego mienia przez innych do wysokości posiadanych przez nich środków, wyceny będącej obowiązującą ofertą zakupu waszego mienia, którą w każdej chwili możecie zaakceptować i dokonać wymiany świadectwa własności na pieniądz.
Ale taki automatyczny debet, będący w swej istocie kreacją pieniądza nie jest za darmo. Kosztuje was podatek od własności, który jest zależny od wartości tego co posiadacie i od demokratycznego wyboru wysokości podatku.
Wyobraźcie sobie, że czerpiecie z tego debetu osiągając ujemną wartość środków w portfelu, wydając je na dobra i konsumpcje i że w którymś momencie nie starcza Was tego co zostało za zapłatę podatku od własności. Co wówczas? Wówczas następuje automatyczne przeniesienie waszego świadectwa własności do majątku tego, który wycenił wasze mienie najwyżej a do waszego majątku przepływają środki z wyceny mienia, które muszą pokryć wasz ujemny stan do zera. Tracąc własność tracicie prawdo do debetu i wasz portfel może osiągnąć najniższy stan nieujemny 0.

Sądzicie, że wobec takiej kreacji pieniądza byłaby to kreacja nieograniczona a wartość pieniądza żadna?

NIE, byłaby to kreacja pieniądza zasadniczo ograniczona wysokością podatku, mimo że nie byłoby w tej kreacji żadnej lichwy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2019, 17:49 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
Wrócę też jeszcze do postulowanej przeze mnie własności czynności wytwórczych, którą można opisać ogólniej jako własność ruchu.
Istnieją 2 sprzeczne źródła energii, które podtrzymują wiązania naszych ciał i działania naszych czynności - materia i ruch.

Zbudowaliśmy organizacje społeczne ograniczone ciągłością materii, grupujemy się i tworzymy ludzką hierarchię wokół obiektów materialnych. Celem naszych organizacji społecznych jest zarządzanie wykorzystaniem energii materii, energii jej wiązań.
Niektórzy, choć raczej nie w pełni świadomie, zaczęli dostrzegać również energię ruchu, energię działania i również wokół ograniczonej ciągłości ruchu zaczęły się tworzyć ludzkie organizacje społeczne. Własność ruchu została przez nas określona jako własność obiektów niematerialnych i najlepszym współczesnym przykładem na posiadanie ruchu jest posiadanie Windowsa.
Tak, to co może być dla niektórych zaskoczeniem hardware jest materią natomiast software jest ruchem.
Ruch jest podobnym, choć sprzecznym źródłem energii jak materia, i również czerpanie energii ruchu wymaga zarządzania.
W przeciwnym razie prądy mórz, rzek, prądy powietrzne, promieniowanie słoneczne, emisja ciepła podziemnych wód zostaną wyjałowione, zmieniając na zawsze nasze warunki środowiskowe poza jakąkolwiek kontrolą.

Każda czynność, z której ludzkość czerpie energię, która ogrzewa człowieka, transportuje, oświeca mu drogę i mieszkanie, każda taka czynność powinna mieć swojego właściciela tak samo jak ma go już każde ciało materialne, w przeciwnym razie zmienimy warunki środowiskowe tak, że zniszczymy się sami.

Mam nadzieję, że przy okazji uświadomiliście sobie już czym jest niemateria, o której tak często i gęsto w naszych definicjach, opisach i prawach.
Niemateria to ruch, bowiem materia i ruch określające przestrzeń i czas to współczynniki naszej rzeczywistości.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2019, 18:38 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
older pisze:
Każdemu według potrzeb, od kazdego według jego możliwosci.
Widzę to:
Wszyscy chcą wszystkiego.
99% leży i pierdoli robotę...
I nikt nikomu nie strzela w kolano.
Szkoda pradu i centa na naboje.
Powinno się strzelać w móżgi :)



Ja to widzę tak.
Praca to koszt energetyczny.
Każda praca, która kosztuje więcej energii niż jej daje prowadzi do śmierci.
Nikt, kto chce przetrwać nie podejmie się takiej pracy a fakt jest znany nie od dziś, że okazja czyni pasożyta.

Komunizm to była najbardziej poroniona idea wszechczasów.

Nikomu nic za darmo, nawet kopa w dupe.
Można pomóc drugiemu człowiekowi w potrzebie ale potem ten musi wszystko opracować z naddatkiem, żeby temu który pomagał, pomoc się oplacila.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2019, 19:16 
Ja Ci kurwa dam zysk/naddatek/opłacalność.
:D

Co to za idea z tym zyskiem? Gdzie on funkcjonuje?
Które że zwierząt robi coś dla zysku/opłacalności?
Jak rodzice wesoło kopulowali tworząc wiekopomne dzieło w twojej osobie, to też myśleli o opłacalności?

Zero zysków naddatków i innego gromadzenia dóbr.
Mieć tyle, żeby starczyło. Wszak naddatku do piachu nie zabierzesz. Więc po kiego on?


Na górę
  
 
Post: 24 cze 2019, 19:34 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
polar pisze:
Ja Ci kurwa dam zysk/naddatek/opłacalność.
:D

Co to za idea z tym zyskiem? Gdzie on funkcjonuje?
Które że zwierząt robi coś dla zysku/opłacalności?
Jak rodzice wesoło kopulowali tworząc wiekopomne dzieło w twojej osobie, to też myśleli o opłacalności?

Zero zysków naddatków i innego gromadzenia dóbr.
Mieć tyle, żeby starczyło. Wszak naddatku do piachu nie zabierzesz. Więc po kiego on?


Każde zwierzę, każda roślina działają w przyrodzie dla zysku. Kto traci więcej energii niż zyskuje ten ginie. Kto nie ma nadtatku energii ten się nie rozwija.

Oczywistość oczywista.

Kto nie tworzy wokół siebie organizacji podnoszącej zyski ten ginie

Rodzice splodzili mnie i wydali na mnie całą masę energii, żeby trwać w moim ciele i w mojej psyche jestem wszak ich kopia i nie tylko w ciele ale także w umyśle.

Istnienie nie ma jednej postaci lecz wiele, wciaz się przeobraza. Będę istniał w ciałach i umysłach własnych dzieci a teraz kiedy są jeszcze słabe i podły świat zagraża ich egzystencji muszę zapewnić im przetrwanie i stworzyć przyszłość.
Czego też próbuje, karczujac prymitywne emocje i podłe idee.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2019, 23:08 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
Próbowałem poczytac trochę inne wątki ale to forum jest szczególne. Myśli innych ludzi mnie przerażają. Rzeka wzajemnej pogardy, beznadziei i nienawiści. Aż się człowiekowi odechciewa nienawidzić wroga jak tyle nienawiści u innych zobaczy. I to święte przekonanie każdego o byciu dobrym i sprawiedliwym.
Urodziłem się chyba w piekle.
Tu nie ma miejsca na żadną kreatywność, na żadną współpracę, organizacje, na stworzenie wyższych wartości i nadziei na lepszą przyszłość tylko kilogramy albo tony nawet umysłowego jadu, kultury rynsztoku.
To jest po prostu straszne.
Postanowiłem nawet nie wychylac się poza ten wątek. Żeby dyskutować z kobra, która kasi mnie w gardło.

Co się z Wami ludzie stalo, to jest straszne.
Czy Wy sami nie widzicie już kim jesteście?

Wytłumaczcie mi jak można w sobie nosić tyle pogardy dla drugiego człowieka?
Odwalilo Wam - to jest jakaś masowa choroba psychiczna.

Ludzka kultura może stworzyć i przenieść tyle wartości a tu taki najgorszy szajs.
Opamietajcie się.

Wytłumaczę Wam proste podstawy.
Nie wolno gardzic drugim człowiekiem.
Właśnie sobie to uświadomiłem jak Was trochę poczytałem, jak przyjąłem trochę tej waszej umysłowej trutki.
Innych ludzi trzeba szanować nawet wtedy kiedy chcą wszystkiego sprzeczne z Wami, nawet jeśli wasze dobro nazywają złem, nawet jeśli narzucają wam swój światopogląd, nawet jeśli budują państwo, którego Wy nie chcecie i w którym czujecie się źle.

Dobrze, że Was poczytałem, ba sam się trochę opamietalem i uświadomiłem do jakiej katastrofy prowadzi bezmyślna nienawiść.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 cze 2019, 6:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:22
Posty: 601
Cholera, alez bzdury w tym watku... To juz nie ma lepszego jakigo tematu...?...O.K. Moze i ja wtrace moje trzy slowa... Wedlog mnie, nasza kooperacja, jako gatunku, jest podstawa naszej egzystencji. Nie byloby nas tyle na ziemii, jesli wogole, gdyby nie nasza wspolpraca. Poza tym co stworzylismy materialnie, nasza wspolpraca dala poczatek rowniez nie tylko jako-takiemu obecnemu porzadkowi prawnemu, ale takze np. naszej moralnosci. Zniesienie obcnych norm, spowodowaloby niepotrzebny chaos --- latwo jest cos zniesc, ale o wiele trudniej zastapic czyms lepszym.... Nawolywanie do radykalnej zmiany obecnego ladu, jest prosta droga do rewolucji....a te, jak wiemy z historii, piekne przewaznie nie sa... Nie probujmy wiec slepo obalac tego co jest, a starajmy sie wprowadzac malutkie, malutenkie zmiany...na lepsze... A nasz cel bedzie zawsze bardziej realistyczny, i...napewno nie bedzie krwawy...

Dziwi mnie wiele z tego co napisales, ale odniose sie jedynie do; "Ja to widzę tak.
Praca to koszt energetyczny.
Każda praca, która kosztuje więcej energii niż jej daje prowadzi do śmierci." Z technicznego punktu widzenia kazda praca jest zwiazana ze strata energi, poniewaz kazda zmiana jednej jej formy w druga wiaze sie z nieuniknionymi stratami... W zasadzie nie ma zadnego rodzaju pracy (fizycznej) bez strat energii...Bo jest to fizycznie niemozliwe...

A co do ostatniej Twojej wypowiedzi, to ja mysle ze nie jest tak zle. Poplujemy tu na siebie troche, ale szybko nam przechodzi... Pisuje na tym forum juz dobych pare lat, ale nie wydaje mi sie ze jest az tak tragicznie. Miewamy odmienne zdania i czasami bardzo goraco bronimy swoich przekonan.... Ja osobiscie, do nikogo na tym forum nie zywie urazy....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 cze 2019, 7:23 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
Coś może o monopolu państwa i nie tylko na przemoc egzekucyjna ale również na organizację opieki zdrowotnej, edukacji czy zabezpieczenia świadczeń emerytalnych. Ponoć dla naszego dobra musimy płacić podatek od każdej kromki chleba, żeby państwowa organizacja globalna zabepieczyla nasze potrzeby, których małe organizacje lokalne nie są w stanie zabezpieczyć.

Pojadę tu trochę alegoria i porównam system państwowy do systemu Windows, który wpajaja nam już w szkołach podstawowych i z którego korzystamy wszyscy na jednostkach PC, poza posiadaczami Apple i paroma sztukami rebeliantów na Linuxie.

Czy wiecie co powoduje globalne panowanie systemu Windows? Powoduje nie tylko nasza całkowita zależność od tego systemu, nie tylko nasz całkowity brak umiejętności tworzenia systemów operacyjnych ale przede wszystkim odbiera nam wszelkie odmienne perspektywy, wszelkie alternatywy.
Nie mamy zdolności dostrzeżenia nieefektywnosci systemu Windows bo poza nim nie widzimy już nic.

Powszechność Windowsa ma swoje źródło w planowaniu systemu państwowego, który jest w naszych wyobrażeniach tak samo niekwestionowalny jak Windows.

Wyobrazcie sobie, że chcielibyście spróbować rozwijać system inny niż Windows, kto się tym zainteresuje, kto was doceni, kto wam zapłaci wynagrodzenie za to, abyście mogli przeżyć. Podpowiem nikt.

Coś Wam wyjaśnię.
Monoideowosc jaka związana jest z monopolem państwa jest tak groźna dla egzystencji jak kazirodztwo.
Przez brak jakichkolwiek perspektyw nie zauważcie nawet kiedy popelniacie wielki błąd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 cze 2019, 7:38 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2019, 15:25
Posty: 1188
steve pisze:
Cholera, alez bzdury w tym watku... To juz nie ma lepszego jakigo tematu...?...O.K. Moze i ja wtrace moje trzy slowa... Wedlog mnie, nasza kooperacja, jako gatunku, jest podstawa naszej egzystencji. Nie byloby nas tyle na ziemii, jesli wogole, gdyby nie nasza wspolpraca. Poza tym co stworzylismy materialnie, nasza wspolpraca dala poczatek rowniez nie tylko jako-takiemu obecnemu porzadkowi prawnemu, ale takze np. naszej moralnosci. Zniesienie obcnych norm, spowodowaloby niepotrzebny chaos --- latwo jest cos zniesc, ale o wiele trudniej zastapic czyms lepszym.... Nawolywanie do radykalnej zmiany obecnego ladu, jest prosta droga do rewolucji....a te, jak wiemy z historii, piekne przewaznie nie sa... Nie probujmy wiec slepo obalac tego co jest, a starajmy sie wprowadzac malutkie, malutenkie zmiany...na lepsze... A nasz cel bedzie zawsze bardziej realistyczny, i...napewno nie bedzie krwawy...

Dziwi mnie wiele z tego co napisales, ale odniose sie jedynie do; "Ja to widzę tak.
Praca to koszt energetyczny.
Każda praca, która kosztuje więcej energii niż jej daje prowadzi do śmierci." Z technicznego punktu widzenia kazda praca jest zwiazana ze strata energi, poniewaz kazda zmiana jednej jej formy w druga wiaze sie z nieuniknionymi stratami... W zasadzie nie ma zadnego rodzaju pracy (fizycznej) bez strat energii...Bo jest to fizycznie niemozliwe...

A co do ostatniej Twojej wypowiedzi, to ja mysle ze nie jest tak zle. Poplujemy tu na siebie troche, ale szybko nam przechodzi... Pisuje na tym forum juz dobych pare lat, ale nie wydaje mi sie ze jest az tak tragicznie. Miewamy odmienne zdania i czasami bardzo goraco bronimy swoich przekonan.... Ja osobiscie, do nikogo na tym forum nie zywie urazy....


Miałem na myśli ludzi pisu, których większość tu nienawidzi jak wscieklych psów i gardzi nimi każda komórka swojego Ciała.

Powiem Ci na czym polegają wasze malutkie zmiany na lepsze - na tym żeby ich w ogóle nie było.

Coś Ci powiem jeszcze.
Rewolucja wcale nie musi być krwawa jeśli nie zaatakujesz tego, który zakwestionuje twój porządek.

Ale Ty zaatakujesz prawda?
Żarty zartami ale gdy ktoś na poważnie oznajmi - podważam twoją własność i więcej się jej nie podporzadkuje - wówczas twoje pięści i zęby zacina się. Prawda? I kto będzie odpowiedzialny za rozlew krwii?
Ja który namawiam Was do innych stosunków społecznych czy Wy broniący dzuadowskiego porządku?
Kto jedzie winny?

Ja bo Wam się należy?
Twierdzę, że się nie należy.

Mam pomysł na ewolucję systemu społecznego w zgnilym kompromisie.
To pomysł na eksperyment społeczno-ekonomiczny - nowy porządek na próbę w małej skali i pod obserwacją wszystkich.

Zgodzisz się na to, żeby mała grupa ludzi mogła olać wasze prawa, w tym w szczególności wasze prawo własności i podatkowe i żeby w małej skali dzialac wg własnych praw?
Ty możesz obserwować i sam zdecydujesz do czego to wg Ciebie doprowadziło, czy wchodzisz w to czy odrzucasz?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1551 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 156  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: IroB i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group