forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 21 lip 2018, 22:31

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 881 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89  Następna
Autor Wiadomość
Post: 27 lis 2017, 20:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 9016
I pamiętaj na drugi raz żebym nie musiał i przypominać. I dupe so pocieraj za każdym razem. :mrgreen:

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 lis 2017, 20:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 wrz 2014, 9:25
Posty: 6288
po przeczytaniu tego co tam wymęczyłeś to raczej buty..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lis 2017, 12:08 
Offline

Rejestracja: 04 wrz 2014, 19:45
Posty: 505
https://www.tygodnikprzeglad.pl/falszyw ... prawdziwe/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lis 2017, 13:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 wrz 2017, 22:13
Posty: 827
Niestety nie żyją już świadkowie poczynań Zagończyka i Inki w Sopocie, ale kiedy żyli,
opowiadali mi o nich. Większość niemieckich mieszkańców miasta wyjechała w pośpiechu,
a tysiące z nich zatonęły razem z Gustlofem. Z oczywistych względów nie mogli zabrać
na pokład nic poza kilkoma ubraniami, pieniędzmi i kosztownościami, resztę cennych
a większych rzeczy pozostawiając w mieszkaniach. Polacy zajmujący opustoszałe lokale,
zastawali je kompletnie umeblowane, szafy pełne pościeli i ubrań, zastawy porcelany,
sztućce, a w piwnicach rowery i weki. Dlatego właśnie bandyci Łupaszki przyjechali na
Wybrzeże z ubogiego Podlasia, że osiedliły się tutaj tysiące repatriantów, którzy znając
bestialstwo bandytów, czuli przed nimi paniczny wręcz lęk. Autochtoni byli hardzi i nie
zawsze udawało się bandytom ich ograbić, dlatego nachodzili osadników. Najczęściej
wyglądało to tak, że przychodzili po zmroku z bronią i zabierali pieniądze oraz drobne
cenne przedmioty, ale jeżeli ich nie znaleźli, kazali nazajutrz sprzedać na lokalnym
targowisku pościel, ubrania i co tam można, a pieniądze oczywiście przekazać bandytom.
Co bardziej oporni dostawali alternatywę spaceru do lasu, którym otoczone jest miasto.
Nikogo wtedy nie dziwiło nagłe znikniecie przybysza ze wschodu. Podobno lubił Zagończyk
z kochanką pożyć na bogato, a to niestety kosztowało. Oczywiście mieli też bandyci potyczki
z milicjantami ale dlatego, że władza starała się ukrócić grabieże, a bandyci potrzebowali
broni i amunicji.
Tak to "Łupaszkowcy" wyzwalali prastary "polski" Danzig i Zoppot spod ruskiej okupacji.
Dzisiaj Zagończyk figuruje na monecie, a Inka ma skwer swojego imienia, kilkadziesiąt
metrów od swojej powojennej meliny, gdzie została w końcu pojmana.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lis 2017, 16:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:41
Posty: 6605
Tak się kręci świat. A w mojej rodzinie jest człowiek, który wierzy w prawdę objawioną ( teraz ) o bandytach i do Inki podchodzi z czcią wielką, był nawet na poswięceniu pomnika...
Historia kołem się toczy. Kiedyś będą zwalać pomniki bandytów.
Wujek jako młody chłopak jeździł w Bieszczady " na bandy" , opowiadał co się tam wyrabiało ... RTych z tryzubami nikt nie oszczędzał...

_________________
Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sty 2018, 13:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 9016
Cytuj:
To oni są dziś źródłem dzisiejszego Wojska Polskiego. To ich tradycja, ich dokonania i ich męstwo są wartościami Wojska Polskiego. Są wartościami, na których będziemy budowali siłę armii i siłę Polski. Z tym przesłaniem chcemy wyjechać z Waksmundu – Antoni Macierewicz mówił o żołnierzach wyklętych na uroczystościach, które odbyły się na cmentarzu w 2016 roku w rodzinnej wsi Józefa Kurasia na Podhalu. Ówczesny minister obrony narodowej potwierdził też stopień majora dla “Ognia”.



To jest wg antonia wzór do naśladowania dla każdego polskiego żołnierza.

Cytuj:
Marii Mroszczak. Z waksmundzkiego cmentarza znacznie bliżej do jej domu niż do sądu. Będzie z kilkaset metrów. Niechętnie otwiera obcym. – Pochwalony – trzeba mówić w jej domu na powitanie. Maria jest drobna szczupła. Zdejmuje chustkę z głowy. Siada na brzegu krzesła.

Bohater pijany w sztos

Od tej nocy minęło ponad 70 lat, ale nie może jej zapomnieć. – Chciałabym umrzeć. Zapomnieć już. Nie bać się. Nie mieć przed oczyma widoku pistoletu – niespodziewanie wyznaje, a do jej oczu napływają łzy. Nie byłem przygotowany na takie wyznanie. Zapada milczenie. Miała wtedy 13 lat. W zimową noc 1947 ze snu wyrwało ją walenie do drzwi. Wkrótce nie wytrzymały naporu. – Do izby wpadł “Ogień”. Byłam w domu tylko z młodszym bratem. Zaczął go strasznie bić. Ja siedziałam na łóżku i płakałam. Bałam się – opowiada Mroszczak. Józef Kuraś wyciągnął pistolet. Wymierzył pistolet w głowę dziewczyny. – Nie zapomnę twarzy “Ognia”. Z trudem trzymał pistolet w dłoniach. Był kompletnie pijany. Wycelował w moją głowę. Po chwili przewrócił się na sąsiednie łóżko i zasnął – dodaje. Nad ranem podwładni wywlekli pijanego Kurasia. – Po podłodze ciągnęli po podłodze i takiego nieprzytomnego rzucili do sań – wspomina. “Ogień” wpadł do ich mieszkania, bo szukał matki Marii. Padło na nią podejrzenie, że doniosła do Urzędu Bezpieczeństwa na jednego z podwładnych Kurasia. Chwilę wcześniej “Ogień” był w kilka domów dalej. Tam strzelił do jej kuzynki, Rózi, na którą również podejrzewano o doniesienie. – Kula przeszła na wylot. Rózia zdołała wybiec z domu. Zemdlała padła w śnieg. Długo nikt jej nie chciał zawieźć do szpitala – wspomina Maria. Rózia Waksmundzka była narzeczoną jednego z ogniowców. To nie przeszkadzało jego dowódcy, że by ją napastować. - To był rok przed najściem nas w 1946 r. Rzucił ją na łóżko i zaczął rozpinać spodnie. Rózia dopadła drzwi, gdyby były zamknięte na skobel nie uciekłaby – opowiada Maria.



http://extra.natemat.pl/chciaabym-umrze ... tego-ognia

_________________
"Biada temu kto ma rację"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sty 2018, 10:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 2:49
Posty: 5587
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie
Kto się założy że potomek bandziora dostanie kasę od najjaśniejszej RP jako odszkodowanie za cierpienia tatusia ? Oczywiście jako "lepszy sort".

Cytuj:
....Jest zięciem Władysława Zagardowicza “Kukułki”. – Teść w AK był człowiekiem od specjalnych zadań. Znał las jak nikt. Zreszta po wojnie został strażnikiem lasu. Wykonywał wyroki śmierci. Miał też wykonać na Kurasiu. Wyrok wydanym przez dowódcę AK. Ulitował się jednak nad nim, bo Kuraś przeżył tragedię. Zabito mu żonę, synka i ojca spalono dom – opowiada Rokicki. ..............Jedyną rzeczą, którą mój teść żałował w swoim życiu, to powtarzał: – Żałuję, że nie wykonałem wyroku. Nie zabiłem tego sk… – Stanisław Rokicki wyjawia rodziną tajemnicę.


_________________
*******


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sty 2018, 23:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:22
Posty: 11134
Lokalizacja: Nad Bałtykiem
To będzie szok w środowiskach patriotycznych! Piotr Zychowicz opisuje zbrodnie Żołnierzy Wyklętych

Obrazek

http://nczas.com/wiadomosci/polska/to-b ... wykletych/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2018, 1:11 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 6510
Problem w tym - Effendi" - że o tych faktach przeczyta cirka 10 userów tego foruma.
A o tym powinno się mówić w TV i pisać w gazetach.
Mało z tego: - temat ten, winien być poruszany na lekcjach historii w szkołach.
I co Ty na to ?! :oops:
Gadanie/pisanie o tym tutaj, - to pisanie "na Berdyczow"!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sty 2018, 4:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 2:49
Posty: 5587
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie
stary praktyk pisze:
Problem w tym - Effendi" - że o tych faktach przeczyta cirka 10 userów tego foruma.
A o tym powinno się mówić w TV i pisać w gazetach.
Mało z tego: - temat ten, winien być poruszany na lekcjach historii w szkołach.
I co Ty na to ?! :oops:
Gadanie/pisanie o tym tutaj, - to pisanie "na Berdyczow"!


No jasne chociażby taki komentarz pod art. dot. wydania tej "bajki" bo to nadal jest bajka o tych zwyrodnialcach.

Cytuj:
Paweł Caboń • 13 godzin temu

Chyba Zychowicz pomylił tematyki , to nie była bajka tylko okres walki . Co mieli robić jak nie bronić ideałów i własnego życia. Mieli z procy do gołębi strzelać !!!


No więc strzelali i nie tylko do bezbronnych bab i dzieci, a jak się trafiło to i do bezbronnego urzędnika, lub Żyda . Czyli to co napisał pewnie jest pudrowaniem wyklentego gówna.

_________________
*******


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 881 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group