forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 18 mar 2019, 14:55

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5509 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 493, 494, 495, 496, 497, 498, 499 ... 551  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: serwis aut
Post: 29 sie 2018, 21:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 7:47
Posty: 4187
proszeeeee moj kolega kscionc czujny jak ......mi sie zapomnialo jak sie mowilo na tych towarzyszy?

_________________
Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim. S.J.L. weil...Alle sagten: Es geht nicht. Da kam einer, der das nicht wusste und der es einfach tat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: serwis aut
Post: 29 sie 2018, 22:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:15
Posty: 16160
A ja jestem zainteresowany bo mam jeden do renowacji

Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: serwis aut
Post: 29 sie 2018, 22:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 7:47
Posty: 4187
juz sie nie nudzisz? to i jaj se nie musisz lizac!

_________________
Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim. S.J.L. weil...Alle sagten: Es geht nicht. Da kam einer, der das nicht wusste und der es einfach tat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: serwis aut
Post: 30 sie 2018, 4:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 8010
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
ameba pisze:
mi sie zapomnialo jak sie mowilo na tych towarzyszy?


Na takich jak ty? Mientkim chujem robiony.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: serwis aut
Post: 30 sie 2018, 7:06 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 14030
st1111 pisze:
A ja jestem zainteresowany bo mam jeden do renowacji

Obrazek



No popatrz - w kupie złomu też jest piękno :lol:

_________________
שלום עליכם


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: wysypisko
Post: 30 sie 2018, 7:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:15
Posty: 16160
Jak można prawie nowy silnik od Messerschmitta nazwać złomem?
Przecież Niemiec płakał jak oddawał.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: wysypisko
Post: 30 sie 2018, 14:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 wrz 2014, 9:25
Posty: 7173
nie mówiąc o kartkach, które do niego wysyła co święta..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: serwis aut
Post: 30 sie 2018, 22:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 7:47
Posty: 4187
was ist das fuer scheiss.....

_________________
Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim. S.J.L. weil...Alle sagten: Es geht nicht. Da kam einer, der das nicht wusste und der es einfach tat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2018, 23:51 
Offline

Rejestracja: 30 sie 2018, 20:40
Posty: 9
A propos Zapłocia.
Paryż, Pantin, środek czerwca, upał saharyjski.
Jest piątek, załadunek w poniedziałek. Nie wiem gdzie?
Czasy; wczesny Gierek. Boli mnie ząb! Doraźnie leczyli mnie koledzy. Najpierw "umartwiali" mi zęba... Bolał nadal - jakby, nawet intensywniej!
Idę szukać pomocy.
W Kabarecie Starszych Panów Wiesław Golas śpiewał:
“A gdy spływa zmrok wieczorny, typem staje się upiornym.
Twarz mi blednie, włos mi rzednie, psują mi się zęby przednie"...
Przechodząc ulica, zobaczyłem nieco podniszczona tabliczkę z napisem "Lekarz dentysta przyjmuje w godzinach od. do". Spojrzałem na zegarek. Świetnie. Mam antidotum na mój ból. Idę po schodach na pierwsze piętro dostojnej kamienicy. Drzwi ozdobione mosiężną tabliczką. Dzwonię dzwonkiem, który trzeba pociągnąć. Długa cisza... po czym, słychać jakieś szuranie. Ktoś zbliża się z odległych pokoi.
- Kto tam?
- Ja do doktora.
Zdumiewająco długa pauza...
- Chwileczkę.
Szczęk zamków. Drzwi otwiera staruszka. Korytarz ciemny, mieszczański, wysoki chyba na cztery metry, liczne drzwi do różnych pokoi.
- Proszę siadać, doktor zaraz pana przyjmie.
Siadam, czekam, rozglądam się. Ponuro. Macam językiem dziurę po plombie którą zjadłem. Słyszę jakieś szmery z oddali mieszkania, jakby przesuwanie mebli, atmosfera robi się coraz dziwniejsza. Nagle, otwierają się drzwi i ukazuje się ta sama staruszka - tylko, w białym kitlu, promienna i jakby odmłodzona.
- Proszę.
Wchodzę do gabinetu. Widzę stary zniszczony fotel, jakiś stolik i archaiczną bormaszyną z pedałem, który obraca kołem. Obok otomana, lampa, jakieś robótki zasłonięte białym parawanem. Widać na oko, że ostatni pacjent był tu chyba przed drugą wojną światową. Przez chwilę miałem nadzieję, że to może asystentka, a lekarz zjawi się za chwilę, ale nie.
Staruszka zaprasza mnie na fotel i już w jednej ręce trzyma lusterko, a drugiej tak zwany szperacz, zakończony szpikulcem.
- Słucham pana?
Mam ochotę uciec pod byle pretekstem, ale widząc starsza panią w wykrochmalonym fartuchu, z taka krucha wiarą w swoją wiedzę i praktykę... nie, nie mogę jej zawieść. Siadam na fotelu i pokazuje dziurę w zębie.
Zmienia okulary na mocniejsze i zaczyna "penetrować".
Pomrukuję z bólu.
- Ach, widzę.
- Podnosi okulary na czoło.
- Mam plomby za trzydzieści, czterdzieści i za czterdzieści pięć franków. Którą pan sobie życzy?
Wybieram najdroższą i przeklinam w duchu moment, w którym wszedłem do tego mieszkania.
Zaczyna się czyszczenie "cariesu". Staruszka dyszy z wysiłku przy nadeptywaniu na pedał bormaszyny. Ból rozwiercą mi to co mam w czerepie. Trzymam się kurczowo oparć fotela. Uciec! Nie, nie mogę jej tego zrobić. Nieużywana od lat bormaszyna warczy, na twarzy staruszki pojawiają się krople potu...
Plombę zjadłem pod załadunkiem.

Ps. w PMPS PEKAES, a później (jak Gierek dojrzał i spadł) w PEKAES Auto Transport SA pracowałem 75-84.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sie 2018, 13:51 
Offline

Rejestracja: 30 sie 2018, 20:40
Posty: 9
Byłem tu: https://images81.fotosik.pl/958/cc57d3e0477d3895.jpg

Obserwując "dyskusje" tu toczone, nasuwają mi się nieodmiennie skojarzenia z tenisem ziemnym lub siatkówka. Ot, różne style polemiki, różne umiejętności dyskutantów - poniżej, parę słów o kilku klasycznych typach.
Czasami, na głównym korcie, trwał mecz. Dostałem cross-volley'a i zasapany biegnę w przeciwległy narożnik kortu aby odbić piłkę...
- Pewno odbije, w końcu nie takie zagrywki już odbierałem, ale mogę walnąć w siatkę, albo - co gorsza - poza linie.
Anyway, taki mecz ogląda się przyjemnie - wymiany piłek są długie, zawodnicy grają oburącz i dobrze technicznie, dużo się poruszają, odważnie idą do siatki, a dzięki temu, że poziom wysoki jest przynajmniej gwarancja, że chłopcy z dziewczynkami od podawania piłek nie wbiegną na kort i nie zaczną sami machać rakietami.

Nie zawsze jednak jest tak pastelowo. Spora frakcja zawodników to typowi gracze silowi. Stanie jeden z drugim nieruchomo w środku kortu i mechanicznym ruchem przebija piłkę na druga stronę. Bez polotu, bez finezji, źle się to ogląda.
Fatalnie bywa, gdy zejdzie się dwóch takich. Takie dyskusje też tu można oglądać. Jedyną nadzieja, że się któremuś znudzi, albo naciąg w rakiecie pójdzie.

Polska, tradycyjna szkoła gry, polega na upartym serwowaniu w siatkę i wmawianiu wszystkim wokół, że przecież przeszło na druga stronę (co z tego, że dołem).
Inni z kolei "gracze" lepiej czują w squashu. Sami sobie piłkę o ścianę odbijają. Przeciwnik im nie potrzebny.

Niektórzy zawodnicy są wąsko wyspecjalizowani. Są tacy, którzy potrafią tylko copy & paste - albo, o czymś dla nich nieosiągalnym czyli szczęściu, inni są mniej lub bardziej uniwersalni.
Motywację też bywają rozmaite. Jedni grają po to, żeby sobie pograć, ewentualnie backhand'y poćwiczyć, drugim zależy na zwycięstwie raczej, innym znowuż na ośmieszeniu przeciwnika jedynie.

Bywają tu ciekawi zawodnicy. Zawsze gdy takiego czytam mam ochotę zapytać czemu znowu pije bez zagrychy? Nikt go nigdy nie widział odbijającego jakakolwiek piłkę, co mu zupełnie nie przeszkadza samemu uważać się za wytrawnego tenisistę. Następne pokolenie może uwierzy?

Rzadko, bo rzadko, ale czasami widuję się asy serwisowe! Takich zagrań nie sposób odebrać, można tylko owacją nagrodzić i się zafrasować, że samemu się tak nie potrafi.
A znowu inni źle się czują grając samodzielnie. Preferują gry drużynowe. Zwykle zaczyna to się tak, że jeden zaczyna sobie piłką żaglować i zaraz dołączają następni i się robi mecz pełną gębą.
Ciekawy jest mechanizm doboru drużyn. Niektórzy lubią grać z kimś, niektórzy lubią grać przeciwko komuś, a niektórzy sobie najpierw z boku popatrzą kto wygrywa, a potem dopiero wbiegają na boisko.

Niektóre drużyny mają stały skład, inne tworzą się doraźnie. Jedni przed gra odśpiewują Bogarodzice i znaczki sobie w klapy wpinają, inni conajwyzej parę taktów Międzynarodówki (atheism is a non-prophet organisation).
Gorzej, gdy np. ktoś zorganizuje towarzystwo do siatkówki plażowej. Pełno jest śmiechów, przyjaznych przekomarzań i poklepywań po plecach, a inny ktoś zaczyna nagle liczyć punkty i grać ścinkami.
Czasami reprezentacja Starych Wiarusów gra mecze z Młodzieżówką - przy czym, okazuje się, że to są raczej dwa ognie, a nie siatkówka.

A widownia patrzy, czasem ktoś z trybun wpadnie na boisko i odbije parę piłek. Czasem przeciwnie, któryś ze starych mistrzów na chwilkę siądzie z boku na ławce aby pot z łysiny otrzeć, oddech uspokoić i przekrzywione okulary na nosie poprawić.

Juniorzy grają w piłkę nożna, fascynując się informacjami o tym kiedy i komu i kto strzelił. Czasami, ktoś ze starszych się tam zapląta przez przypadek i kontuzja gotowa.

I tak mija tydzień za tygodniem, tygodnie rosną w miesiące, a miesiące... zamienią się w lata...

Zawodników i widownię - udający się na “spoczynek”
żegnał,


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5509 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 493, 494, 495, 496, 497, 498, 499 ... 551  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Boruch i 16 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group