forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 18 wrz 2020, 8:23

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 56, 57, 58, 59, 60
Autor Wiadomość
Post: 22 lip 2020, 8:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 373
Dziennikarze.

Szczególną uwagę komentatorzy zwrócili uwagę na dziennikarzy. Jeden z nich odważył się nawet na jawną agitację w analizowanym filmie:

„Publicysta, Gazeta Polska Codziennie. Adrian Stanowski:
Dobre zmiany, które odczuwa we własnym portfelu, we własnym domu...”

Za darmo mógł tego nie zrobić. Gazeta Polska Codziennie i Gazeta Polska bywają nagradzane płatnym reklamami z reżimowych firm i są tubą propagandową rządzącego nami reżimu.
Fakt, że wydawnictwa te noszą nazwę Polska może wprowadzać w błąd.
Przypomniała mi się firma przewozowa Polski Bus. Autobusy miały biało-czerwone karoserie i nawet wnętrze autokarów były wykończone na czerwono, ale nazwa się zmieniła i teraz dominuje kolor zielony. Podobnie może się stać z czasem z Gazetą Polską. Bardzo proszę przejdźmy do komentarzy widzów poświęconych dziennikarzom:

„Dawid Gładysz - Chociaż bardzo lubię Pana Prezydenta jako człowieka, to jednak obiektywna telewizja publiczna powinna przedstawić krótko programy wszystkich kandydatów - do tej pory TVP przedstawia tylko mlekiem i miodem płynący światopogląd Andrzeja Dudy - to mi się bardzo nie podoba, gdyż TVP myśli, że ktoś jest tak durny, aby nie zauważyć, iż reklamują jednego kandydata, który przed kampanią ich finansowo bardzo wsparł - tak, TVP ma rację, większość polaków to łyka - a że inteligencja stanowi w Polsce mniejszość, oglądalność tej stacji stale jest na wysokim poziomie, niczym się pani Holesz nie przejmuje, wciskając takie kity - powinna się natychmiast zwolnić, aby na sądzie ostatecznym jakkolwiek się jeszcze wytłumaczyć.

Wojciech Piosik - najlepszy kabaret .... A nie sorry to na serio przecież patologia nic już mnie nie zdziwi chyba ludzie w tej telewizji po przegranej PiSu jeżeli kiedyś to nastąpi nie znajdą chyba nigdzie zatrudnienia chyba że w Korei Północnej.

Asia Kupisz-Szczepanska - Pani Holecka z pewnościa przejdzie do historii dziennikarzy(?), ktore pokolenia będą wspominać tak, jak dziennikarzy (?) z 'Dziennika Telewizyjnego'...ciepły miłośnik Partii Robotniczej...

Jakub Krupa - Nie wierzę, że ktoś uważa, że coś takiego w głównym wydaniu serwisu telewizji publicznej jest w porządku. To nie jest dziennikarstwo.
Bartek Goduslawski - W Wiadomościach zobaczyłem spot PAD, który nawet nie udawał materiału dziennikarskiego. Później historię, w której udało się komuś przejść od sondażu poparcia do ścieków w Wiśle i jakiegoś człowieka, który powiedział, że te ścieki zakryłyby miasteczko Wilanów. Jest moc.

Krzysztof Milewski - Zastanawia mnie tylko czy ci „reporterzy” są tak tępi ze tam pracują czy już na przestrzeni tylu lat tak i wyprano mózgi...

Radosław Mazi Mazur - Ciekaw jestem ile musi zarabiać taki "dziennikarz"aby tak się zeszmacić... to by wyjaśniało dlaczego tyle miliardów na tv potrzeba...

Jakub Krupa - Ja nikomu nie kartę wyborczą nie zaglądam; rozumiem i szanuję, że każdy ma swoje powody i popiera różnych kandydatów. Ale nie wierzę, że ktoś uważa, że coś takiego w głównym wydaniu serwisu telewizji publicznej jest w porządku. To nie jest dziennikarstwo.

Wojtek Gruchała - Ja pierdole, mam nadzieję że takie osoby jak właśnie MACIEJ SAWICKI gdy skończą się rządy pis NIGDY NIE DOSTANĄ pracy w jakikolwiek sposób związanej z
dziennikarstwem.

Wojtek Szarzynski - Danka kobito gdzie ty się pokażesz, jak któregoś pięknego dnia pis przegra wybory?! Chyba tylko Korea przyjmie cię z otwartymi rękami.

Maria Rogowska - Kobieto tak cię kiedyś lubiłam.

Dorota Juszczakiewicz - A pani holecka dumna jak paw na godach. Takiego mamy prezydenta, łubuu dubu.

Jan Piekorz - Hołocka i inni debile z TVP boją się o posady. Stąd nie ma co się dziwić jak się zachowują.

Janusz Schwertner - Marzy mi się chociaż jedna w życiu wizyta na kolegium "Wiadomości" TVP. Byłoby super zobaczyć, w jaki sposób omawiane są np. takie materiały, jak ta dzisiejsza
obciachowa laurka dla PAD. Jak Państwa zdaniem te kolegia od środka wyglądają? Jaka tam jest atmosferka?

Radosław Wójcik - Maciej Sawicki - zapamiętajcie to nazwisko, ten symbol obiektywnego dziennikarstwa

Sarial Gromadzki - Ale panie Dariusz Szczotkowski Ja naprawdę się zastanawiam jak ludzie mogą być tak ślepi, by wierzyć w tak bezczelną propagandę w XXI wieku... Abstrahując od poglądów, to naprawdę przerażające

Radosław Mleczek - Współczuję lektorowi który musiał to przeczytać.

Wojtek Gruchała - Jakby miał jakikolwiek honor to by tego nie zrobił.

Łukasz Grudzień - Ja pierdole przecież to się scyzoryki mi wszystkie otwierają... Jak tym dziennikarza nie wstyd.... Przecież oni za jakiś czas już nigdzie pracy nie znajdą bo kto będzie chciał kłamców takich

Daniel Ociepa - Jak można tak się zeszmacić.

Jacek Harłukowicz - Nieprawdopodobne, jak można się za pieniądze sk... iepścić. To będą kiedyś pokazywać zarówno studentom dziennikarstwa, czym ten zawód nie jest, jak i studentom politycznego PR, jak "to" robić

Konrad Piasecki - Kondycję demokracji wyznacza także obiektywizm i równy dystans do kandydatów, zachowywany przez media publiczne. TVP, która o głównym rywalu urzędującego prezydenta mówi, że trzymają za niego kciuki na Kremlu, sprowadza polską demokrację na poziom białoruski.

Łukasz Sobolewski - Czy można poznać nazwisko aparatczyka, który reżyserował ten spot?”

Za szczególnie ważne uważam to ostatnie pytanie. Myślę, że jako współwłaściciele publicznej telewizji mamy prawo poznać kulisy tego arcydzieła. Scenarzystę, reżysera, ewentualnych, charakteryzatorów, statystów. Uważam, że warto poznać kulisy powstania tego filmu.
Skoro niecałe pięć minut wzbudziło tyle emocji i sprowokowało tyle komentarzy, to film pełnometrażowy ma szansę na wielki sukces. Warto poznać towarzyszące produkcji narady, dialogi, ustalenia i w oparciu o te materiały zrobić film pełnometrażowy. Myślę, że miałby on szansę na nagrody, a być może najszanowniejszy pan prezydent dostanie Oskara za główną rolę, chociaż jako chrześcijanin najszanowniejszy pan prezydent nie powinien występować w żadnych filmach, bowiem biskupi Synodu w Arles w sprawie aktorów zdecydowali jasno i wyraźnie:

„W sprawie aktorów postanowiono, aby - dopóki nimi są - byli odsunięci od komunii Kościoła.”

Bardzo proszę powróćmy myślami do dziennikarzy. Lizusostwo, stronniczość, nierzetelność to domeny nie tylko dziennikarzy obecnej reżimowej telewizji. Przed wieloma laty moim zdaniem nie udało się nakręcić takiego arcydzieła jak analizowany film, ale podczas poprzedniej kampanii prezydenckiej też było widać haniebne i niesprawiedliwe postępowanie telewizji:

„Sztab Andrzeja Dudy uważa, że telewizja publiczna faworyzuje urzędującego prezydenta i nierzetelnie informuje widzów. Wczoraj na znak protestu rzecznik PiS Marcin Mastalerek opuścił studio TVP Info. Miał wystąpić razem z europosłem PO Pawłem Zalewskim w programie "Dziś Wieczorem". Zgodnie z jego zapowiedzią, szefowa sztabu Beata Szydło skierowała dzisiaj pismo do przewodniczącego KRRiTV.”

Wiadomość ta była też mocno komentowana. Bardzo proszę zapoznajmy się tymi już historycznymi ale bardzo ważnymi w analizowanym temacie reakcjami telewidzów:

„Władze TVP doskonale zdają sobie sprawę, że promowanie obecnego prezydenta i jego wygrana w wyborach to BYĆ albo NIE BYĆ dla ich dalszego istnienia.

Nie wiem jak to wyrazić ale Takie chamstwo jak jest teraz w TVP-info to od czasu PRL-u nie znajdzie. Wczoraj oglądałem tam program - pani redaktor przekroczyła wszelkie możliwe normy przyzwoitości dziennikarstwa niezależnego i przyzwoitości kultury człowieka. Jak takie bydło znajduje prace w publicznej telewizji????

Za po i psl jest jak w prlu po prostu telewizja kłamie uprawiając propagandę a resortowe dzieci jak kraski i inne olejniki to rządowe tuby za państwowe pieniądze.

Beata Tadla powinna zostać zawieszona!!! Podczas wywiadu zachowywała się jak rozwścieczony pies!!

Bo to nie jest telewizja publiczna tylko telewizja reżimowa jedynie słusznej partii której celem jest demontaż państwa polskiego i polskiej państwowości.

To jest niemożliwe co ona wyprawiała, Tadla chyba chce medal od Komorowskiego, pozazdrościła Lisowi.

Media przepraszam za wyrażenie "publiczne" od kilku tygodni do niemal wszystkich programów zapraszają gości wyznających poparcie dla obecnego prezydenta. To tak widoczne, że aż żenujące. Wciskanie kitu o obiektywizmie tylko was ośmiesza sprzedajni dziennikarze. A dziś Lis widząc nieporadność przedstawicieli PO i PSL w swoim programie zaczął zagadywać Ziobrę, by ten nie mógł wyraźnie mówić, co chce. Jakże mi to przypomina lata 80. XX wieku, gdy wyznawcy jedynie wtedy słusznej partii dzierżyli wszystkie stanowiska media. Dopiero teraz widzę jasno, że tworzenie tzw. niezależnych mediów nie jest przesadą, ale koniecznością.

TV publiczna stosuje przemoc informacyjną na rzecz jednej partii,co jest zaprzeczeniem demokracji.

Jak czasami zaglądnę do tvp info to zastanawiam się co tam robi, wśród agentów udających dziennikarzy, Ziemiec? Swoimi bezpieczniackimi zagrywkami daleko zostawili tvn czy polsat. Nazwę "publiczna" można przyrównać do niektórych domów.

Jak może publiczna TVP być tak strasznie stronnicza i popierać tylko jednego kandydata przy jedenastu startujących ? Czy ktoś kiedyś za to nie odpowie?

POprostu TVP jak za Gierka!!! Pamiętacie Macieja Szczepańskiego prezesa gierkowskiej TVP?

Dzisiaj Lis wychodził z siebie, aby przywalić Ziobrze i bronić Komorowskiego przed zarzutami. Ale wszyscy wiedzą jaki z niego obiektywny lis-przechera.

Dziennikarz to służba społeczeństwu, przecież sporadycznie ogląda się osoby inteligentne, dobrze wychowane w tv,tam pracują ludzie których społeczeństwo i rzetelna informacja nie interesuje, są zatrudnieni i tak jak było za komuny mówią co im każą. Nie zwracam uwagi na to towarzystwo bo tak ogólnie nadają się na targ marchewka handlować. Komuna nigdy nie wypełzła z Polski, komuniści i ich potomkowie podają pierdoły.

TVP info powinno zmienić nazwę na: "Żałosny Komitet Wyborczy Bronisława Komorowskiego."

Gdy wczoraj słuchałam Kraśki, a dzisiaj Tadli w rozmowie z Dudą, to zbierało mi się na wymioty. Oboje nie dopuszczają do słowa rozmówcy, przerywają co słowo, nie można usłyszeć końca żadnego zdania gościa (jeśli jest z PISu). Natomiast każdy POwiec to dla nich KTOŚ- z przymilnym uśmieszkiem wysłuchują jego słów, uprzejmie podpowiadają i zgadzają się we wszystkim. Tadla -miła i uśmiechnięta podczas wiadomości, przy Dudzie była wredna.”

Kto ich zatrudni.

Czas pokazał, że anty dziennikarscy bohaterzy poprzedniej kampanii wyborczej z reżimową telewizją co prawda się pożegnali, ale jakąś pracę znaleźli:

„Tomasz Rafał Lis (ur. w Zielonej Górze) – polski dziennikarz i publicysta radiowy, telewizyjny i prasowy. Ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Edwarda Dembowskiego w Zielonej Górze.
Jest absolwentem dziennikarstwa na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi program Tomasz Lis, który jest emitowany na stronie internetowej tygodnika „Newsweek Polska” oraz przez platformę VOD portalu Onet.pl. Jest stałym gościem piątkowych poranków w radiu Tok FM, w którym komentuje bieżące wydarzenia z Polski i ze świata.”

Beata Edyta Tadla (ur. w Legnicy) Jest absolwentką I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Legnicy[1]. Ukończyła studia na kierunku „kulturoznawstwo i zarządzanie instytucjami kultury” na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Brała udział w ósmej edycji telewizyjnego programu rozrywkowego Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami, emitowanego w stacji Polsat.
Współprowadziła serwis informacyjny Nowa TV – 24 godziny. Współprowadziła w telewizji Superstacja program Bez ograniczeń. Została prowadzącą programu Onet Rano.”

Jak widzimy nierzetelni i tendencyjni dziennikarze mogą na pracę liczyć.

Cyrograf.

Przypomniałem sobie też moje własne spotkanie z pracownikami reżimowej telewizji, która nakręciła o mnie film dokumentalny. Nosi on tytuł Cyrograf. Scenarzystą i reżyserem był najszanowniejszy pan Igor Mołodecki. Był on też producentem wykonawczym. Producentem ze strony TVP Witold Będkowski. Redaktorem najszanowniejszy pan Andrzej Fidyk. Głównym producentem była Telewizja Polska. Jednym z punktów umowy pomiędzy mną a najszanowniejszym panem Igorem Mołodeckim była autoryzacja filmu.
W trakcie filmu reżyser powiedział, że nagrał scenę, w której opłacona przez niego osoba mówi zmyśloną scenę jakoby ktoś chory chciał odkupić ode mnie duszę i ja powiedziałem, że mogę odsprzedać ją za dwa tysiące złotych. Coś w tym stylu. Było to oczywiste kłamstwo, ale się zgodziłem pod warunkiem, że zamieszczę swój komentarz do tej sceny. A mógł on być tylko jeden. Zaplanowałem, że powiem, że to jest kłamstwo, że na mój temat ludzie mogą mówić różne zmyślone historie i nierozsądnie jest wierzyć w wszystko co ludzie mówią. Miałbym okazję wytłumaczyć czym jest wiara. Po jakimś czasie najszanowniejszy pan reżyser Igor Mołodecki pokazał mi wstępną wersję filmu do wstępnej autoryzacji, wyraźnie dłuższą od wersji finalnej i nie zobaczyłem w niej sceny, o której piszę. Po dziś dzień nie dostałem filmu do autoryzacji, co wiele mi mówi zarówno o Reżimowej Telewizji jak i reżyserze, najszanowniejszym panu Igorze Mołodeckim, a także a Kościele i Bogu, którego jest reprezentantem. Na kinowej premierze nieautoryzowanego filmu zobaczyłem, że problematyczna scena się pojawiła, ale bez mojego do niej komentarza. Zobaczyłem też wiele innych formalnoprawnych niedociągnięć, które można było szybko i skutecznie wyeliminować. W tym czasie zapowiedziano telewizyjną premierę tego filmu, na co zareagowałem stosowną notą do telewizji. Filmu nie puszczono w zapowiedzianym terminie, ale też urwał się kontakt z telewizją. Na moje uwagi reżimowa telewizja nie odpowiedziała i za jakiś czas dowiedziałem się od różnych znajomych, że film wyemitowano nie raz i nie tylko w Polsce. Napisałem między innymi po to by pokazać jak działają dziennikarze, scenarzyści, reżyserzy i zastanowić się jak wyeliminować z mediów nieuczciwych dziennikarzy i nadawców.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

W komentarzu do analizowanego filmu najszanowniejszy pan Grzegorz Pawlowski napisał:

„Czy jest w pl KRRITV? Chyba nie zlikwidowali...czemu nie działają...to jest kampania za publiczne pieniądze!!!! kampania marionetki i pajaca.”

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT, KRRiTV) – to polski organ państwowy, który według Konstytucji ma stać na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji:

Art. 213.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji
1. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji.
2. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydaje rozporządzenia, a w sprawach indywidualnych podejmuje uchwały.
Art. 214.
1. Członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji są powoływani przez Sejm, Senat i Prezydenta Rzeczypospolitej.
2. Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością pełnionej funkcji.
Art. 215.
Zasady i tryb działania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jej organizację oraz szczegółowe zasady powoływania jej członków określa ustawa.

Bardzo proszę przypomnijmy sobie jakie emocje wzbudziła poprzednia kampania wyborcza i jak na nie zareagowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji:

„PiS skarży się na faworyzowanie Komorowskiego w TVP
Szefowa sztabu wyborczego Andrzeja Dudy Beata Szydło wysłała do KRRiT pismo, w którym upomina się o sprawiedliwe dzielenie czasu antenowego między kandydatów na prezydenta. Statystyki TVP pokazują, że Bronisław Komorowski dostaje go kilkakrotnie więcej niż konkurenci.
W tym kontekście warto przywołać dwa, z wielu dostępnych w internecie cytatów, jeden z portalu Telewizji Republika, drugi autorstwa Daniela Flisa opublikowany na portalu „Gazety Wyborczej”.
„W TVP Info prawie sześć i pół godziny czasu antenowego należało do Bronisława
Komorowskiego, 22 minuty miał Andrzej Duda. Jeśli nawet odejmiemy czas pokazywania
obowiązków prezydenckich, to zostają trzy godziny Komorowskiego
w stosunku do 22 minut Dudy - to dziewięciokrotnie więcej - komentował na antenie
Telewizji Republika Witold Kołodziejski były przewodniczący KRRiT”
„Według danych Telewizji Polskiej między 13 a 19 kwietnia TVP Info pokazywała
Komorowskiego przez 78 minut (57 min jako kandydata, a 21 min jako urzędującego prezydenta). W tych dniach kolejnym w zestawieniu Januszowi Korwin-Mikkemu i Andrzejowi Dudzie poświęcono po mniej więcej 10 min. W kolejnym tygodniu (20-26.04) Komorowski miał dla siebie już 127,5 min (z czego 34,5 min poświęcono jego kancelarii, a minutę - urzędowi prezydenta), podczas gdy Duda - niecałe 33 min” (Flis, 2015).
Jak im to wyszło?! KRRiT uznała TVP za… najbardziej bezstronną stację w kampanii prezydenckiej!
Przed I turą wyborów najwięcej czasu poświęcono kandydatom o najwyższych notowaniach w sondażach: Andrzejowi Dudzie i Bronisławowi Komorowskiemu. Przed II turą głosowania łączny czas poświęcony kandydaturze Bronisława Komorowskiego we wszystkich dziennikach (poza Radiem Maryja) był dłuższy niż poświęcony Andrzejowi Dudzie — podała Rada.
Rada wspaniałomyślnie zauważyła pojawiające się w opinii publicznej zarzuty o faworyzowaniu przez TVP Bronisława Komorowskiego w II turze wyborów.
Wbrew temu co stało się przedmiotem dyskusji opinii publicznej, nie było znaczącej różnicy w czasach ekspozycji Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego w programach TVP
KRRiT podkreśliła też, niski - według niej - poziom dyskusji i informacji o toczącej się kampanii wyborczej prezentowanych w telewizji.
Niepokojące jest to, że w niewielu audycjach wyemitowanych przed I turą wyborów znalazły się informacje o rzeczywistych prerogatywach prezydenta, co mogło mieć znaczenie w kontekście realizacji składanych przez kandydatów obietnic. W znacznej mierze dyskusję w mediach zdominowały tematy związane ze sposobem prowadzenia kampanii i sondażami, pozbawiona była ona jednak walorów edukacyjnych i poznawczych (...)
Z kolei monitoring stacji radiowych – jak podano - skupił się na obecności tematyki wyborczej i ekspozycji kandydatów na antenach poszczególnych stacji, w pasmach największej słuchalności. Jak wynika z badań, najwięcej czasu tej tematyce w obu turach wyborów poświęcono na antenie Radia Maryja i Polskiego Radia.
Przed I turą wyborów najwięcej czasu poświęcono kandydatom o najwyższych notowaniach w sondażach: Andrzejowi Dudzie i Bronisławowi Komorowskiemu. Przed II turą głosowania łączny czas poświęcony kandydaturze Bronisława Komorowskiego we wszystkich dziennikach (poza Radiem Maryja) był dłuższy niż poświęcony Andrzejowi Dudzie — podała Rada.
KRRiT, atakując Radio Maryja, twierdzi, że większość czasu poświęcanego na jej antenie Bronisławowi Komorowskiemu (66 proc. w I turze i 67 proc. w II turze) „było wypełnione przekazami negatywnie oceniającymi działania kandydata w czasie kampanii i prezydentury”, czego Rada nie stwierdziła u innych nadawców radiowych.
Ustalenia rady Dworaka pozostają w jaskrawej sprzeczności z ustaleniami sztabu Andrzeja Dudy z kampanii prezydenckiej, wskazującymi na faworyzowanie Komorowskiego przez media publiczne, jeśli chodzi o czas antenowy.
Lis - by uderzyć w Andrzeja Dudę - cytował fałszywe konto jego córki Kingi! Czy okładka „wSieci” poświęcona pluszakowi tej władzy nie oddała istoty rzeczy?
Ale ekipa Dworaka tego nie widziała. Proszę nie regulować odbiorników – Państwo oglądacie i słuchacie rzeczywistych programów. To KRRiT odbiera audycje z kosmosu…
Wbrew temu co stało się przedmiotem dyskusji opinii publicznej, nie było znaczącej różnicy w czasach ekspozycji Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego w programach TVP”

Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest dowodem na to, że ta państwowa instytucja totalnie nie spełnia swojej misji. Reżimowe i nie tylko media posuwają się od złego ku gorszemu, czego dowodem jest film z udziałem najszanowniejszego pana prezydenta.
Został on między innymi tak zrecenzowany:

„Kończą się słowa, brakuje skali, bledną wszelkie porównania i metafory, by opisać to, co wydarzyło się w Wiadomościach TVP z 24 czerwca. Marcin Sawicki starał się bardzo, by znaleźć się w gronie tuzów propagandy, najlepiej tej stalinowskiej i północnokoreańskiej. Udało się...”

Ciekawe jest też zestawienie czasu antenowego publicznej telewizji przeznaczonego dla kandydatów na prezydenta prawdziwej pierwszej tury wyborów:

„W lutym na antenach Telewizji Polskiej 73,5 minuty poświęcono kampanii wyborczej urzędującego prezydenta. Materiały dotyczące kampanii Roberta Biedronia zajęły 44 sekundy - wynika z analizy przeprowadzonej przez portal Wirtualnemedia.pl. Analiza dotyczy czasu antenowego poświęconego poszczególnym komitetom wyborczym w TVP1, TVP2, TVP3 i TVP Info. Najwięcej czasu antenowego kampanii Andrzeja Dudy poświęciła w lutym TVP Info - 47 minut i 40 sekund. Ta sama stacja prezentowała materiały dotyczące kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przez 18 min. 5 s., a Władysława Kosiniaka-Kamysza - 9 min. 23 s. W trzech z czterech wymienionych wyżej stacji w ogóle nie poświęcono czasu kampaniom Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej i Roberta Biedronia. Jedynie w TVP 3 znalazły się dla nich 44 sekundy.”

Byli też kandydaci totalnie bojkotowani przez reżimową telewizję i można by pomyśleć, że w wyborach bierze udział tylko kilku kandydatów. Bardzo proszę przeczytajmy jaki wynik zdobyli kandydaci pierwszej, a właściwie powtórzonej tury wyborów prezydenckich:

„Andrzej Duda uzyskał poparcie 43,5 procent Polaków, na Rafała Trzaskowskiego zagłosowało 30,46 procent wyborców: to już ostateczne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich 2020. Podała je właśnie Państwowa Komisja Wyborcza. Na najniższym stopniu podium stanął kandydat niezależny Szymon Hołownia, którego poparło 13,87 procent głosujących (2 693 397). Na kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka zagłosowało 6,78 procent wyborców (1 317 380) , szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza poparło 2,36 procent Polaków (459 365), a reprezentujący Lewicę Robert Biedroń zdobył 2,22 procent głosów (432 129). Pozostali kandydaci uzyskali wyniki poniżej jednego procenta poparcia: Stanisław Żółtek 0,23 proc. (45 419 głosów), Marek Jakubiak 0,17 proc. (33 652 głosów), Paweł Tanajno 0,14 proc. (27 909 głosów), Waldemar Witkowski 0,14 proc. (27 290 głosów) i Mirosław Piotrowski 0,11 procent (21 065 głosów).”

Wyniki te pokazują, że wyniki wyborów są zależne od czasu jaki reżimowe media poświęcają danemu kandydatowi i niekoniecznie musi to być pozytywny przekaz. W politycznym marketingu sprawdziła się maksyma - Niech mówią źle czy dobrze byle mówili … Nieważne czy mówią źle czy dobrze, byle nazwiska nie przekręcali.
Dowodem na to, jest wysoki wynik najszanowniejszego pana Rafała Trzaskowskiego, któremu reżimowa telewizja poświęciła wiele czasu tylko po to by go oczerniać, by go obrzydzić wyborcom.

Nieważne wybory.

Według obowiązującej Konstytucji wybory mają być między innymi równe i tajne:

„Art. 127. Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym.”

Tajność głosowania ukrywa proces wyborczy. Czyni go zakamuflowanym. Uniemożliwia sprawdzenie czy wybory nie zostały sfałszowane, dlatego zapis ten koliduje z 13 artykułem zakazujących istnienia partii politycznych i innych organizacji mających utajnione struktury:

„Art. 13. Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.”

Tajność wyborów sprzyja fałszerstwom. Osoby głosujące na polityków nie mają możliwości sprawdzenia czy jego głos został właściwie przyporządkowany kandydatowi.
W krajach demokratycznych funkcjonuje nawet maksyma głosząca, że nieważne jest kto na kogo głosuje, ale to kto liczy głosy.
Nie jest to jedyna wada obowiązującej Konstytucji. W 70 liście otwartym zatytułowanym - Zła Konstytucja i kwestia ślubów, przysiąg, zobowiązań – wymieniam inny jej mankament.
Fakt, że w Konstytucji znalazły się kolidujące z sobą zapisy powinien być impulsem do jak najszybszego napisania nowej Konstytucji. Temu zagadnieniu poświęciłem 34 list otwarty o tytule - Piszemy nową Konstytucję.

Są dużo ważniejsze powody nie budzące wątpliwości u ludzi zorientowanych w temacie i znających obowiązującą Konstytucję, sprawiające, że wybory, które się odbyły są nieważne. Po pierwsze odbyły się one w czasach obostrzeń epidemicznych, z narażeniem naszego życia i zdrowia. Fakt ten podważa wiarygodność odbytych wyborów bo wiele osób mogło nich zrezygnować w trosce od swoje życie i zdrowie co sprawiło, że wybory przestały być powszechne. Traktuje o tym 88 list otwarty zatytułowany - Koronawirus, o wyborach w cieniu zarazy i śmierci – oraz aneks.

Kolejnym konstytucyjnym wymogiem wyborów jest ich równość. Z tego co widziałem, żadne z obserwowanych przeze mnie wyborów nie były równe przede wszystkim za sprawą państwowych mediów, które od niepamiętnych czasów sprzeniewierzają się konstytucyjnemu zapisowi o równości wyborów wspierając zazwyczaj kandydatów powiązanych z reżimowymi władzami.
Telewizja Polska w poprzednich wyborach wspierały i faworyzowały najszanowniejszego pana Bronisława Komorowskiego, a tym razem nachalnie promowały pana, najszanowniejszy panie Andrzeju Dudo. By wybory były równe to koniecznie w czasie przedwyborczym wszyscy kandydaci na prezydenta powinni dysponować dokładnie takim samym czasem i dotyczy to wszystkich mediów nie tylko państwowych. Można by to rozwiązać w ten sposób by w czasie wyborów, ktokolwiek pisze, mówi o kandydatach powinien każdemu poświęcić tyle samo czasu a kolejność wymieniania kandydatów powinna być zmienna. Wymieniony raz na pierwszym miejscu kandydat powinien w następnych opracowaniu być wymieniony jako ostatni. Wtenczas moglibyśmy mówić o równości wyborów, ale uważam, że tę sprawą nie powinniśmy się zajmować.
Idea wybierania najważniejszych urzędników państwowych w wyborach jest sama w sobie tak głupia, że każdy patriota, któremu zależy na dobrze naszego kraju powinien ją zwalczać przy każdej sposobności, wszelkimi możliwymi sposobami. Przejrzyste konkursy dostępne dla każdego chętnego kandydata wymagające posiadania wiedzy i umiejętności niezbędnych do sprawowanej funkcji bez wątpienia były by znacznie lepszym rozwiązaniem, dzięki któremu, do władzy dochodzili by najlepsi z najlepszych, ale nie o tym jest ten list otwarty.
Bez cienia najmniejszej wątpliwości zarówno poprzednie jak i te najnowsze wybory nie były równe przede wszystkim za sprawą reżimowej telewizji i powinien je unieważnić przede wszystkim Trybunał Konstytucyjny, ale żyjemy w Polsce, w której prawo jest pogardzie. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak się wypowiedział na temat praworządności w naszej Ojczyźnie:

„Polskie sądownictwo, to jest jeden gigantyczny skandal (…) My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką. (…) Słabe państwo służy wyłącznie gangom.”

By gangi i mafie mogły bezkarnie nas okradać, by bez konsekwencji łamać prawo najwyższe czuwa ją przede wszystkim członkowie Trybunału Konstytucyjnego. Bliżej tę haniebną instytucję opisałem w 69 liście otwartym zatytułowanym - Kryminaliści i ścierwa moralne w Trybunale Konstytucyjnym.

Kondolencje.

Niby wybory najszanowniejszy pan prezydent wygrał, ale czy uczciwie?
Nie ma najmniejszej wątpliwości, że nie. Korzystał najszanowniejszy pan prezydent bezspornie z niedozwolonego dopingu w postaci państwowych mediów terroryzowanych przez reżimowe rządy.
Dodatkowo główna tuba propagandowa obecnego reżimu Telewizja Polska została wsparta wielką sumą skradzionych nam pieniędzy. Jedyne co w takim wypadku uważam za stosowne to złożenie najszanowniejszemu panu prezydentowi wyrazów ubolewania i życzyć by najszanowniejszy pan prezydent zmienił się na lepsze, by najszanowniejszy pan prezydent przestał kłamać, kraść i oszukiwać.

Kary za kłamstwa i manipulacje,

Życie wykazało, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji totalnie nie zdała egzaminu i sprawy tej tak zostawić nie można. Uważam, że instytucja ta powinna zostać w trybie pilnym rozwiązana, jej członkowie zarówno obecni jak i byli surowo ukarani, a w zamian powinno się stworzyć prawo gwarantujące wysokie standardy medialnym przekazom. Prawdomówność, obiektywizm - nie tylko telewizji i radiu, które z roku na rok tracą znaczenie na rzecz Internetu oraz mediom drukowanym – powinny być obowiązkowe. Każdy materiał powinien gwarantować prawo do wypowiedzi i ustosunkowania się do omawianej sprawy osób w nią powiązanych. Jeżeli jakiś nadawca robi o kimś materiał, to ten ktoś powinien mieś pełne prawo do ustosunkowania się do materiału a czas odpowiedzi powinna być odpowiedni. Kłamstwa, niedomówienia i mataczenia powinny być karane surowo, a media, gazety, radia stacje telewizyjne powinny prostować swoje kłamstwa obowiązkowo na pierwszych stronach, w najlepszym czasie antenowym i to nie raz, a na przykład siedem razy z rzędu. Prawo też od razu powinno obejmować wysokość odszkodowania za pomówienia i kłamstwa. W prawie trzeba też uwzględnić możliwość, że jakiś przyłapany na kłamstwie zwyrodnialec bezpodstawnie oskarży dziennikarza, telewizję o kłamstwo to powinien zapłacić karę stosowną do zarobków. Na przykład jedną miesięczną wypłatę za jedno kłamstwo. Szczegóły do uzgodnienia. Przypomniała mi się rozmowa jaką najszanowniejszy pan poseł Marcin Kierwiński, polityk, poseł z ramienia Platformy Obywatelskiej, były szef gabinetu politycznego najszanowniejszej pani Ewy Kopacz popełnił w Radiu Plus. Rozmowa tak przebiegała:

Dziennikarz zapytał:
„Z czym się wiąże przewodniczenie Borysa Budki w Platformie Obywatelskiej?”
Najszanowniejszy pan poseł Marcin Kierwiński odpowiedział:
„Będziemy partią centrową, wrócimy do korzeni...”
„Jesteście w centrum. Wrócicie do korzeni? Skąd?” - dopytywał prowadzący rozmowę dziennikarz. „Nie użyłem zwrotu "Powrót do korzeni".” – bezczelnie skłamał polityk.
„Użył pan poseł, użył.” - Stwierdził prawdę dziennikarz.
„Nie! Nie użyłem.” - Brnął dalej w kłamstwa polityk.

Za takie kłamstwo dotyczące swojej własnej wypowiedzi jak i jednoczesne zarzucenie kłamstwa dziennikarzowi poseł powinien zapłacić według proponowanej stawki cztery swoje miesięczne wynagrodzenia. Dwa mandaty za okłamanie słuchaczy i dwa za kwestionowanie tego co powiedział dziennikarz. Koniecznie powinien też wykupić najszanowniejszy pan poseł reklamy w radiu w najlepszym czasie antenowym według obowiązującego cennika i powiedzieć coś w tym stylu:

„Ja, poseł Marcin Kierwiński, syn takich to a takich rodziców, który chodziłem do szkół takich a takich (konieczne bo w Polsce zdarza się, że wiele osób nosi dokładnie takie same imię i nazwisko) skłamałem, dwukrotnie, że nie użyłem zwrotu informującego o powrocie do korzeni.”

Sprostowanie takie powinno być wyemitowane siedem dni z rzędu.
Kary zaś powinny trafić do osób pokrzywdzonych jak i osób, które kłamstwo wykazały.
Rozważmy proszę przykład kolejnego kłamcy. Najszanowniejszy pan Krzysztof Sobolewski bezczelnie nakłamał na temat osoby najszanowniejszego pana prezydenta, ale nie wiem po co. Bardzo proszę zapoznajmy się z tym wielce obrzydliwym i perfidnym kłamstwem:

„5 lat prezydentury Andrzeja Dudy to 5 lat spełnionych obietnic. Wiarygodność jest drugim imieniem Andrzeja Dudy. Wszystko co mówi, potem zamienia w czyn”.

Myślę, że powinno się nakazać najszanowniejszemu panu Krzysztofowi Sobolewskiemu sprostowanie tych haniebnych oszczerstw. Mogły by one brzmieć:

„Ja Krzysztof Sobolewski syn takich to a takich rodziców, który chodziłem do szkół takich a takich wielce przepraszam za to, że nakłamałem na najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudę i w sprostowaniu oświadczam, że 5 lat prezydentury Andrzeja Dudy to 5 lat niespełnionych obietnic na przykład związanych z kredytami frankowymi. Wiarołomność jest jego cechą charakterystyczną i może być jego drugim imieniem.”

Gdyby najszanowniejszy pan prezydent nie widział kto to jest człowiek wiarołomny to podam definicję tego wielce do najszanowniejszego pana prezydenta pasującego słowa:

„Wiarołomny taki, który nie dotrzymał słowa, złamał przysięgę, sprzeniewierzył się komuś, popełnił zdradę.”

Rozważmy jeszcze jeden przykład kłamstwa medialnego. Myślą, że w tego typu analizie absolutnie nie powinno zabraknąć naszego narodowego giganta kłamstwa, najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego, który na szczycie ekonomicznym w Davos oznajmił, że różni ludzie zazdroszczą Polsce sukcesów:

„Premier Mateusz Morawiecki powiedział w wywiadzie dla portalu niezalezna.pl, że przedstawiciele innych krajów obecni na szczycie ekonomicznym w Davos zazdroszczą Polsce skuteczności w walce z przestępstwami podatkowymi... Zazdroszczą nam tego co osiągnęliśmy, zarówno gospodarczo, jak i politycznie.”

Kwestię zazdrości już omówiliśmy. Bardzo proszę zapoznajmy się z innym haniebnym wystąpieniem najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego podczas wizyty w Davos:

"Bank Zachodni był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał" – tak zimą podczas wizyty w Davos zapewniał premier Mateusz Morawiecki w telewizji Polsat News.
Temat kredytów we frankach szwajcarskich udzielanych przez Bank Zachodni WBK powrócił w ostatnich dniach za sprawą Barbary Husiew. Podczas programu "Studio Polska" w TVP Info klientka banku zarządzanego przed laty przez Mateusza Morawieckiego użyła wyjątkowo mocnych słów wobec premiera.
"Kłamca i bankster"
– Jest moralnie odpowiedzialny za śmierć mojego męża i za to, że od 9 lat jako żona samobójcy, który w banku BZWBK spłacał kredyt denominowany we frankach szwajcarskich, walczę z nim w sądzie. Mateusz Morawiecki jest moralnie odpowiedzialny za tę śmierć i za los mojej rodziny – wykrzyczała zaproszona do programu kobieta.
Premierowi Morawieckiemu zarzuciła kłamstwo, bo jeszcze parę miesięcy temu szef rządu zarzekał się, iż kierowany przez niego bank "był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów (frankowych - przyp. red.) nie udzielał"...Co Mateusz Morawiecki miałby jej dziś do powiedzenia? Sobie nie ma nic do zarzucenia. – Ubolewam, że taka sytuacja miała miejsce (…)”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, uważam, że koniecznie trzeba wprowadzić prawo, które skutecznie wyeliminuje kłamstwa z życia społecznego, politycznego i medialnego.
Piosenkarz estradowy, najszanowniejszy pan Andrzej Rosiewicz śpiewał:

„Kłamstwu trzeba się godnie przeciwstawić siłą
I jak tylko coś skłamie - to od razu w ryło,
Trzaskać aż popamięta, trzaskać już od rana,
Tak aż mu pójdzie w pięty metodą Urbana.”

Nie wiem na czym polega metoda najszanowniejszego pana Urbana, ale jeżeli jest skuteczna to warto ją zastosować. Ja myślę o wprowadzeniu mandatów za kłamstwa. Za notoryczne lub wyrachowane kłamstwa można by wprowadzić karę śmierci. Zatwardziały niegodziwców można by rozstrzeliwać pociskami z armat. Wypróbowywać nowe rodzaje broni, wypróbowywać nowe narzędzia tortur pozwalające szybko i skutecznie dyscyplinować niesfornych dziennikarzy.
Trzeba tutaj dodać, że obowiązująca Konstytucja zawiera prawo zezwalające na tego typu środki wychowawcze. Traktuje o tym 44 list otwarty zatytułowany - Kara śmierci zgodna z obowiązującą Konstytucją. Co najszanowniejszy pan prezydent myśli o takich prawnych rozwiązaniach?

Darmowe leki dla seniorów.

Bardzo proszę powróćmy myślami do filmu z udziałem najszanowniejszego pana prezydenta.
Reporter w filmie deklamował - Darmowe leki dla seniorów. W temacie nie jestem zorientowany. Sam na własne oczy widziałem w aptece seniorkę, która po zapoznaniu się z ceną lekarstw zrezygnowała z realizacji recepty. W tej kwestii też pojawiły się komentarze:

Marzena Macoch - To ja chyba nie w tej Polsce żyję. Bo jak narazie to nie mam nic z tego tylko pracuje na te wszystkie plusy a co do leków dla seniorów hmmm jakoś nie przypominam sobie żeby moja mama miała coś darmowe wręcz przeciwnie płaci więcej.

„Bożena Basta - (wulgaryzm określający polityka lub prostytutkę), jakie darmowe leki dla seniorów ?!!!, TO jakiej cholery ja tyle płacę w aptece za swoje leki, przecież jestem seniorką !!”

Najszanowniejszy panie prezydencie jak jest z tymi lekami dla seniorów? Co najszanowniejszy pan prezydent odpowie najszanowniejszym paniom Marzenie Macoch i Bożenie Basta?

Ciekawe komentarze dotyczyły też wypowiedzi starszej pani:

„Jeszcze tak dobrze nie miałam, opiekuńcze dostałam i mam co jeść.”

Przemek Kłaniecki - "Jeszcze tak dobrze nie miałam , opiekuńcze dostałam i mam co jeść" ambicje Polaków wysokie strasznie

Emil Rokosz - Babcia z głodu nie padła. Sukces.

Tomasz Maciak - Przez 8 poprzednich lat nie jadłam, a teraz mogę się najeść,.. myślę że reprezentuje takich jak oni... komplet. Przykre jest to że innych uprawnionych do głosowania jest 20 mln...

Nie wiem skąd się ta starsza pani wzięła? Pamiętam minione czasy socjalizmu. Miałem znajomych w Stroniu Śląskim i w sąsiednich miasteczkach, a nawet w maleńkich wsiach mających niewiele domów i nie pamiętam nikogo kto by nie miał co jeść. Ta starsza pani jest starsza ode mnie i powinna też pamiętać tamte czasy. Może to repatriantka z wschodu? A może przyczyną jest amnezja? A może najszanowniejsza starsza pani dostała jakieś odszkodowanie po śmierci kogoś bliskiego w katastrofie komunikacyjnej w Smoleńsku? Ta ostatnia perspektywa by wiele wytłumaczyła bo po sławetnym wypadku lotniczym wiele osób się dorobiło niemałych pieniędzy.
Ten przestępczy proceder opisałem w 27 liście otwartym zatytułowanym - Hieny Smoleńskie żerujące na tragicznej śmierci.
Istnieje też możliwość, że najszanowniejsza starsza pani powróciła z zesłania na wschód. Taka opcja też by tłumaczyła dlaczego starsza pani jeszcze tak dobrze nie miała i ma co jeść. Dramat ludzi wywiezionych na wschód opisałem w 75 liście otwartym - Niekończący się koszmar ludzi wywiezionych do CCCP.

Ciąg dalszy być może nastąpi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 lip 2020, 12:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 373
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że nadeszła stosowna pora by kończyć ten lis. To że reżimowej telewizji zdarza się kłamać, mataczyć, mamić telewidzów a nawet współuczestniczyć w aktach grabieży naszych pieniędzy w Polsce to rzecz normalna, ale według mnie godna potępienia.
Grabież pieniędzy była by niemożliwa bez solidarnego udziału w przestępstwie posłów i senatorów zasiadających w ławach Sejmu i Senatu, ale czego się spodziewać po urzędnikach państwowych wybranych w demokratycznych wyborach? W Polsce by zostać posłem lub senatorem zazwyczaj trzeba należeć do licznej partii politycznej i zyskać poparcie części społeczeństwa uprawnionej do głosowania. I na tym koniec. Można być debilem, człowiekiem zakłamanym, złodziejem, a nawet mocno ograniczonym umysłowo człowiekiem. By zostać posłem czy senatorem nie trzeba się wykazać żadnymi zdolnościami. Sama idea demokratycznych wyborów jest sama w sobie tak głupia, że rozsądek nakazuje trzymać się od niej z daleka i obowiązkiem moralnym każdego myślącego człowieka jest zwalczanie demokracji i myślą, słowem i czynem. O demokracji napisałem list i nie będę się powtarzał. Najważniejszymi owocami demokracji są zaś posłowie i senatorowie zasiadający w Sejmie i Senacie. To oni ustanawiają nam obowiązujące prawa i bez nich grabież naszych pieniędzy i przeznaczenie ich na reżimowe media było by niemożliwa.
Trzeba być wyjątkowym debilem by zdobyć się na taki akt grabieżczy jawnie sprzeczny z obowiązującą Konstytucją. Wszak posłowie i senatorowie ślubowali zgodnie z Konstytucją:

„Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie: "Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej." Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".

By zostać posłem czy senatorem nie trzeba jednak znać Konstytucji, a demokracja jest tak debilnym ustrojem, że garną się do niej przede wszystkim debile. Koniecznie trzeba tu dodać, że debilem może być też człowiek wykształcony Najszanowniejszy pan Richard Phillips Feynman, amerykański fizyk przestrzegł ludzkość:

„Nigdy nie pomyl wykształcenia z inteligencją. Możesz mieć dyplom i wciąż być idiotą.”

Od siebie bym dodał, że inteligencja też nie świadczy o mądrości. Złodzieje, bandyci, kłamcy bywają bardzo inteligentni, ale według informacji jakimi dysponuję ludzie tacy zmierzają wprost czeluści piekielne gdzie czekają na nich wyborne tortury przygotowane przez piekielnych sadystów.
Tortury, które mogą przynieść niesamowity ból, wielką rozpacz, gigantyczne cierpienie.
Spośród ludzi dysponujących wiedzą i popełniających takie same głupstwo, ten jest głupszy, którego wiedza w temacie jest większa. Spośród ludzi dysponujących inteligencją robiących taką samą rzecz głupią ten jest głupszy, który dysponuje większą inteligencją, ale wykorzystuje ją w złym celu, Najwięksi idioci to ludzie wszechstronnie wykształceni i ponadprzeciętnie inteligentni.
Weźmy na przykład najszanowniejszego pana prezydenta. Niby jest najszanowniejszy pan prezydent człowiekiem wykształcony, z wieców wyborczych czy przemówień okolicznościowych można by mniemać, że też inteligentnym, a dał się najszanowniejszy pan prezydent nabrać w kwestii wiz do USA, które tylko zmieniły nazwę, cenę i sposób przyznawanie, ale pozostały.
Tylko ludzie niedouczeni, niezorientowani w temacie wierzą w to, że wiz do USA już nie ma co oczywiście jest wierutnym kłamstwem. Pomimo tego różni ludzie z kraju i zagranicy mamią naród Polski, że wizy zostały zniesione a kłamstwa te powielają wszelkie możliwe media.
Sprawy tak sobie absolutnie pozostawić nie można, Uważam, że kłamstwo należy tępić z całą surowością tak długo, aż kłamca przyzna się do szerzenia fałszu i swoje oszczerstwa odwoła. Tematowi wiz poświęciłem 40 list otwarty zatytułowany - Wizy do USA dowodem na ciapowatość Rządów Polski + 2 aneksy.
By zapowiedź koniecznie trzeba wprowadzić wysokie standardy gwarantujące prawdomówność, obiektywizm i rzetelność, do których powinny się stosować absolutnie wszystkie media. Powinno się też wprowadzić mandaty za łamanie standardów i dać uprawnienia narodowi do nakładania mandatów. Osoba, która pierwsza zobaczy występek będzie mogła wystawić mandat. Temu celowi powinna służyć mailowa skrytka skarg i wniosków, którą każdy nadawca powinien posiadać i mieć obowiązek na przykład do 48 godzin odpowiedzieć na zadane pytanie.
Można by też przewidzieć kary dla osób, które bezpodstawnie oskarżą nadawcę o przestępstwo na przykład w celu wyłudzenia mandatu. W takim wypadku mandat podwójnej wysokości powinien zapłacić fałszywy oskarżyciel.

Co najszanowniejszy pan prezydent myśli o takim pomyśle? A może najszanowniejszy pan prezydent napisze nam co zrobić by wyeliminować kłamstwo i nierzetelność dziennikarzy, polityków, handlowców? W stanowiącym główną treść tego listu filmie agitacyjnym reporter bezczelnie nakłamał o najszanowniejszym panie prezydencie:

„Prezydent Andrzej Duda broni interesów zwykłych Polaków. Nikt nie jest pomijany, niezależnie skąd pochodzi i gdzie mieszka. Andrzej Duda liczy się z głosem i zdaniem każdego Polaka.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo napisałem do najstarszego pana prezydenta ponad 100 listów, a każdy z nich w mniejszym lub większym stopniu jest ważny. Są wśród nich listy bardzo ważne, ale jak dotąd nie doczekałem się żadnej odpowiedzi. Jest to kolejny dowód na to, że słowa - Nikt nie jest pomijany, niezależnie skąd pochodzi i gdzie mieszka. Andrzej Duda liczy się z głosem i zdaniem każdego Polaka – to bezczelne agitacyjne kłamstwo.
W propagandowym filmie zadał najszanowniejszy pan prezydent pytanie:

"Mam kontynuować czy mam przerwać? Kontynuować?”

Myślę, że to dobre pytanie na finał tego listu, który dysząc zmierza ku końcowi. Najszanowniejszy pan Tomasz Paweł Marciniak tak ustosunkował się do tego pytania:

Mam kontynuować czy mam przestać? Kontynuować? To słuchajcie.
Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
Facet: Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
Dyrektor: No dobrze, mów pan, ale szybko.
Facet: Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z (Wulgarne określenie kału). A na arenę wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe (wulgarne określenie kału) spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Widzowie w (fekaljach), arena w (odchodach), orkiestra w (kupie), konie w (ekskrementach), amazonki w (łajnie)... I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.

Myślę, że ten finał doskonale ukazuje nam to co się w Polsce stało. Fakt, że państwowa, publiczna, nasza wspólna telewizja kłamie, mataczy, świadczy o wielkim upadku moralnym, o totalnej degrengoladzie demokratycznego reżimu, który ponosi największą odpowiedzialność za te kalające Polskę łajno.
Bardzo proszę spróbujmy wygrzebać spośród tych odchodów główne tematy tego listu.
Pisałem o naszych polskich barwach i samochodzie, którym jeździ najszanowniejszy pan Robert Kubica. Pisałem i godle nieczystym i tęczy, która w naszych czasach wzbudza wiele skrajnych emocji. Pisałem o szkodliwej zazdrości, którą przesiąknięte jest do szpiku kości chrześcijaństwo, ale ostatnimi czasy stała się ona szczególnie widoczna za sprawą prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawickiego. Pisałem o miłości i nienawiści, której bardzo ważną częścią bywa zazdrość. Pisałem o śmierci i zmartwychwstaniu oraz o powrocie w wielkim stylu propagandy sukcesu, która zaprezentowała się w całej swej krasie za sprawą filmu agitacyjnego z udziałem najszanowniejszego pana prezydenta. Pisałem o sukcesach sportowych najszanowniejszego pana Roberta Kubicy. Pisałem o kłamstwach propagowanych przez różnorodne media. Pisałem o niedoskonałości duchowej najszanowniejszego Boga Jehowy i pomodliłem się w jego intencji. Pisałem o tym, że wybory zgodnie z Konstytucją są nieważne i złożyłem najszanowniejszemu panu prezydentowi kondolencje z powodu haniebnego triumfu w nierównej walce...
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, proszę zwrócić uwagę na fakt, że trwający niecałe pięć minut film przyniósł nam tak wiele tematów i jeszcze większą lawinę komentarzy, których drobną część przedstawiłem w tym liście otwarty.
Pisałem przede wszystkim o wszechobecnym kłamstwie, które między innymi za sprawą reżimowej telewizji atakuje nas z ekranów wszystkim kolorami tęczy, ale czerń i biel też nie jest mu obca.
Dziwny jest ten świat, w którym wciąż jest tak wiele kłamstw.
Technologicznie świat rozwinął się niebywale, ale moralnie podupadł totalnie i uważam, że koniecznie powinniśmy coś zrobić. Powinniśmy dać kłamstwu odpór z całej siły.
Przypomniała mi się piosenka punkowego zespołu Smar SW zatytułowana - W jedności siła:

Oni chcą zniszczyć mój umysł
Oni chcą zniszczyć mnie
Im zależy na tym abym przestał myśleć
Stanął w szeregu i słuchał rozkazów

Codziennie walczą z moim umysłem
Martwi ludzie, zaprogramowani
Ksiądz, glina, belfer, psycholog
Chcą bym umarł i martwy był jak oni

Złapmy się mocno za dłonie
W żadnym razie nie puszczajmy się
Lepiej zginąć niż być martwym
W jedności siła więc łączmy się

W jedności siła więc łączmy się 4x

Złapmy się mocno za dłonie
W żadnym razie nie puszczajmy się
Lepiej zginąć niż być martwym
W jedności siła więc łączmy się
W jedności siła więc łączmy się 4x

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że powinniśmy zjednoczyć się w walce z złem i kłamstwem, bo w jedności jest wielka siła.
Wszyscy jesteśmy na wojnie i według Biblii nie ma żadnego zwolnienia z tej wojny:

Kaznodziei 8:8
Nie ma człowieka, który by miał władzę nad duchem, żeby zatrzymać ducha, ani nie ma władzy w dniu śmierci, nie ma też żadnego zwolnienia z tej wojny.

Uważam, że najważniejsze w życiu jest stanięcie po właściwej stronie frontu, opowiedzenie się po stronie dobra, zjednoczenie się w tym co najlepsze. W Biblii mamy dobrą zachętę:

Hebrajczyków 10:24
Troszczmy się o siebie nawzajem, żeby się zachęcać do miłości i dobrych uczynków.

W uczynkach nie ograniczałbym się do dobrych uczynków. Dobro sąsiaduje ze złem i łatwo się pomylić. Nie ma co się tak ograniczać. Troszczmy o siebie nawzajem, zachęcajmy do najczystszej, najszlachetniejszej miłości i do jak najlepszych uczynków. Ja z troski o najszanowniejszego pana prezydenta i z troski o nasz kraj, w którym dzieje się wiele złego napisałem napisałem ten trochę być może przydługi list otwarty. Oprócz tego postanowiłem pomodlić się do najlepszego z najlepszych dobrych Bogów o pomoc.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości ustanowić prawa, które oczyszczą świat z kłamstwa oraz sprawić by ludzie i inne istoty w tym wszelcy Bogowie, wszelkie Boginie nauczyli się doskonałej miłości i wzrastali jak najbardziej duchowo oraz rozwiązać wszelkie poruszone w liście sprawy jak najlepiej z jak najlepszym pożytkiem dla wszystkich?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 56, 57, 58, 59, 60

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group