forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 24 sty 2020, 17:31

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 491 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 46, 47, 48, 49, 50  Następna
Autor Wiadomość
Post: 13 lis 2019, 20:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 7:47
Posty: 5104
bo widzisz szatanie, ja mysle ze najlepsze mysli to mozna wyrazic w........ no powiedzmy w trzech zdaniach, a tak to sie Ciebie czytac nie da, nie na moja cierpliwosc.

_________________
Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim. S.J.L. weil...Alle sagten: Es geht nicht. Da kam einer, der das nicht wusste und der es einfach tat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 gru 2019, 6:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
IroB pisze:
bo widzisz szatanie, ja mysle ze najlepsze mysli to mozna wyrazic w........ no powiedzmy w trzech zdaniach, a tak to sie Ciebie czytac nie da, nie na moja cierpliwosc.

Najsz :) Wielce dziękuję za dobrą radę. Ogólną koncepcję rozumiem. Zdarza się, że większość czasu pisania listów to ciągłe ich skracanie. Czy mogę poprosić o jakieś konkretne przykłady z listów? Co z nich usunąć i dlaczego? Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości na zawsze. Naj :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 gru 2019, 6:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 11 dzień 2 miesiąc 11 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych ostatnio pisałem o fatalnym stanie praworządności w Polsce.
W 62 liście pisałem o sędziach, sądach oraz o pojęciu sprawiedliwości.
Rzeczą oczywistą dla ludzi mądrych jest fakt, że wyroki sądów powinny zgodne z prawem i przede wszystkim koniecznie powinny być sprawiedliwe. Jeżeli prawo nie zezwala na sprawiedliwy wyrok znaczy, że jest złe i w trybie pilnym powinno zostać zostać zmienione, zaś osoby, które je ustanowiły przykładnie i sprawiedliwie ukarane. Sędzia wydający niesprawiedliwy wyrok staje się przestępcą wobec sprawiedliwości. Przestępcą gorszym od pospolitych zbirów i jako wyjątkowy łotr powinien zostać przykładnie ukarany. Nie bójmy się nazywać chuligaństwa po imieniu. Sędzia wydający niesprawiedliwy wyrok jest zwyrodnialcem łamiącym obowiązujące w Polsce prawo. W Konstytucji będącej najwyższym aktem prawnym wyraźnie napisano:

Rozdział I Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

W 63 liście pisałem o prokuratorach, biegłych sądowych i świadkach. Po napisaniu tego listu wyskoczyła niespodziewanie kwestia zniesienia wiz dla obywateli Polski prze USA.
Tę jawnie fałszywą wiadomość obwieścił również najszanowniejszy pan prezydent. Zdementowałem ją w aneksie do 40 listu otwartego zatytułowanego – Wizy do USA dowodem na ciapowatość Rządów Polski. Wizy pozostały, zmieniła się tylko ich nazwa, cena, oraz sposób przyznawania. Przykro mi, że najszanowniejszy pan prezydent dał się nabrać na zakłamaną propagandę rządu USA i publicznie zrobił z siebie durnia. Najszanowniejszy pan Josemaría Escrivá de Balaguer hiszpański duchowny katolicki, założyciel Opus Dei, święty Kościoła Rzymskokatolickiego tak się na temat zakłamanej propagandy wypowiedział:

„Kłamstwo posiada wiele aspektów - niedopowiedzenie, półprawda, oczernianie… Ale zawsze jest bronią tchórzy.”

Natomiast najszanowniejszy pan Eric Arthur Blair / George Orwell moim zdanie trafnie prawił:

„Zapamiętajcie, że za nieszczerość i tchórzostwo zawsze trzeba płacić. Nie wyobrażajcie sobie, że przez całe lata można uprawiać służalczą propagandę na (...) jakiegokolwiek (...) reżimu, a potem powrócić nagle do intelektualnej przyzwoitości. Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz.”

Chciałbym w tym momencie dodać, że nie pochwalam używania wulgaryzmów. Przysłowie mówi – poznasz głupiego po słownictwie jego, wulgaryzmy, obelżywe słowa, to durnia mowa – i najlepiej wulgaryzmów nie używać.
Fakt, że większość mieszkańców ziemi by dostać się do USA musi posiadać wizy świadczy o wielkim tchórzostwie i nie ma się czemu dziwić. Tyle w świecie nabroili i broją dalej, że nic dziwnego, że się boją. W kontaktach z władzami Stanów Zjednoczonych dobrze o tym pamiętać i mieć świadomość tego, że władze USA prowadzą najeżoną niedopowiedzeniami, półprawdami, oczernianiem, jawnymi kłamstwami propagandę i trzeba wielce uważać by powtarzając cokolwiek po politykach USA nie zrobić z siebie idioty i na dodatek nie zaszkodzić zdrowiu obywatelek i obywateli Polski. Powtarzanie bredni o zniesieniu wiz może przerażać ludzi o słabych nerwach i spowodować wymioty u ludzi wrażliwych. Gdybym był człowiekiem wrażliwym to po usłyszeniu kłamliwej informacji o zniesieniu wiz do USA mógłbym zwymiotować na klawiaturę i narazić się na nieprzyjemności i straty finansowe. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że koniecznie powinien pan powiadomić władze USA by nie kłamały o jakimś ruchu bezwizowym bo ośmieszają się w oczach ludzi świadomych oszustwa – robią z siebie idiotów.

Bardzo proszę powróćmy myślami do sądu i sędziów. Napisanie mojego listu dotyczącego tego tematu zbiegło się z zmożoną dyskusją dotyczącą sędziów. W tej sprawie zabrał głos również pan, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo. Bardzo proszę przypomnieć sobie swoje własne słowa wypowiedziane w Belgii:

„Przede wszystkim zacznijmy do tego, że to są rozwiązania, które, przynajmniej część tych rozwiązań, bo rozumiem, że jeżeli pani mówi o jakimś dyscyplinowaniu, przede wszystkim zacznijmy do tego, że regułą właśnie w krajach demokratycznych jest to, że sędziowie nie zabierają głosu w sprawach politycznych i nie mieszają się w politykę i to jest norma, która jest przestrzegana przede wszystkim w krajach na zachodzie Europy.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, zdumiało mnie to, że człowiek posiadający tytuł doktora nauk prawnych mówi takie bzdury i jawne kłamstwa. Jeden z internautów bardzo trafnie skomentował te pokrętne, kłamliwe i głupie wywody:

„Ależ oczywiście, że zabierają głos w sprawach politycznych. Np. w takiej Francji sędziom przysługują takie same prawa jak innym obywatelom. Nie mogą tylko tego robić na sali sądowej i w uzasadnieniach wyroków.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, proszę zwrócić uwagę na fakt, że obowiązująca Konstytucja przynajmniej teoretycznie zapewnia wszystkim obywatelom równość wobec prawa i zabrania dyskryminowania kogokolwiek w życiu politycznym z jakiegokolwiek powodu.

Art. 32 - Równość i zakaz dyskryminacji
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Każdy obywatel naszego kraju ma przynajmniej teoretycznie zagwarantowaną wolność sumienia i wyznania:

Art. 53 - Wolność sumienia i wyznania
Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych...

Sumienia przynajmniej teoretycznie mają również i sędziowie. Jeżeli sędziów pobudza sumienie do jakichś działań politycznych to mają oni do tego pełne konstytucyjne prawo i każdy kto chce te prawa ograniczyć łamie zapisy obowiązującej Konstytucji i powinien zostać surowo ukarany.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę sobie przypomnieć deklarację jaką wygłosił najszanowniejszy pan podczas debaty telewizyjnej poprzedzającej wybory:

„Prezydent ma stać na straży konstytucji, ma czuwać nad jej przestrzeganiem. To jest jego zadanie”.

Czas pokazał, że najszanowniejszy pan prezydent podpisuje ustawy jawnie urągające podstawowym prawom człowieka zagwarantowanym w Konstytucji. Napisałem o tym już w 1 liście otwartym zatytułowanym - Niedziela, sfałszowany dekalog i łamanie Konstytucji.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, zastanawiam się co się stało?
Co poszło nie tak? Przecież inne najszanowniejszy pan prezydent głosił wartości.
Podpisując ustawę o ograniczeniu dla wybranych podmiotów gospodarczych handlu w tak zwaną 'niedzielę', czyli w pierwszy dzień biblijnego tygodnia pracy złamał najszanowniejszy pan prezydent 3 konstytucyjne artykuły:

Rozdział I Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Art. 32 - Równość i zakaz dyskryminacji
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Art. 53 - Wolność sumienia i wyznania
Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych...

Bezspornie haniebna ustawa narusza zasady sprawiedliwości społecznej, sprawiła, że niektóre osoby pośrednio są zmuszane do braniu udziału w praktykach religijnych, podzieliła podmioty gospodarcze na uprzywilejowane i dyskryminowane w życiu gospodarczym. Dokładne uzasadnienie tych twierdzeń zawarłem w listach otwartych i nie będę się powtarzał.
Z przedwyborczych deklaracji najszanowniejszego pana prezydenta wynika, że nie tak miało być. Bardzo proszę sobie przypomnieć fragment swojego przedwyborczego wystąpienia:

„Szanowni państwo, 10 lat temu, tu w Warszawie, w Sali Kongresowej, na środku sceny stał profesor Lech Kaczyński i ogłosił, że będzie ubiegał się o urząd prezydenta RP (...). Pan przez. Lech Kaczyński szedł po prezydenturę mając przeświadczenie wizji państwa sprawiedliwego dla wszystkich, państwa które równo traktuje swoich obywateli. Chciał dla Polaków Polski silnej, takiej, która będzie umiała obronić najsłabszych i nie będzie musiała bać się silnych. Chciał, żeby w życiu publicznym zwyciężała uczciwość, a nie cynizm i draństwo. Okazało się, że to nie była tylko jego idea, że tego samego pragnęło wielu Polaków. I dlatego, wbrew sondażom, pan prof. Lech Kaczyński stanął i wygrał. Zwyciężył i zaczął zmieniać Polskę! (…) Dzieło Lecha Kaczyńskiego wymaga kontynuacji. Jego misja nie została zakończona, nie dokończył swojego dzieła. Dziś ja wierzę, że Polacy oczekują tego, że tamto dzieło zostanie podjęte na nowo, że Polska znów będzie się zmieniać w Polskę sprawiedliwości, uczciwości, równych szans!”

Co się stało najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, że pomimo takich szlachetnych deklaracji, wybrał najszanowniejszy pan cynizm, draństwo, nieuczciwość, niewierność wobec narodu, a nawet wobec najszanowniejszego Boga Jehowy?
Najszanowniejszy pan prezydent na oczach narodu uroczyście przysiągł:

"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg".

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę powróćmy myślami do sędziów i wypowiedzi najszanowniejszego pana prezydenta.

„Regułą w krajach demokratycznych jest to, że sędziowie nie zabierają głosu w sprawach politycznych i nie mieszają się w politykę.”

Powyższe słowa są jawnym, wierutnym kłamstwem. W demokratycznych reżimach nie ma takiej reguły. Obserwując demokratyczny reżim naszego kraju zauważyłem, że nikt nie może się czuć bezpiecznie i żadne reguły się nie liczą - nawet prawa zapisane Konstytucji.
Kładąc się spać nie mamy pewności, czy w nocy posłowie nie przegłosują jakiejś złodziejskiej ustawy łamiącej Konstytucję i nasze podstawowe prawa a następnego dnia najszanowniejszy pan prezydent haniebny dokument podpisze.

Bardzo proszę powróćmy myślami do sędziów. Puki co mamy Konstytucję, która teoretycznie gwarantuje również sędziom prawo do udziału w życiu politycznym.
Nawet wskazane by było by sędziowie z racji swojego wykształcenia i doświadczenia aktywnie uczestniczyli w życiu politycznym kraju, czuwając nad tym by prawo było jak najlepsze, wyroki sądów były sprawiedliwe. Sędziowie powinni też czuwać nad tym by środowisko sędziowskie było czystsze od najczystszych kryształów. Dbać o to by nieudacznicy, przestępcy, wszelkie męty, szumowiny były szybko i skuteczne eliminowane z środowiska sędziowskiego.
W interesie mądrych sędziów jest oczyszczenie środowiska z zdemoralizowanych, nieudolnych ścierw. A jest co robić, bo na razie środowisko to bardziej zdaje się przypominać umorusany w cuchnących odchodach kamień węgielny niż kryształ. Niedawno natrafiłem na takie doniesienie:

„Choinka... konstytucyjna. Krakowscy sędziowie odlecieli
Anarchizujący sędziowie coraz lepiej się bawią. Na głównym korytarzy Sądu Okręgowego w Krakowie pojawiła się dość zaskakująca ozdoba. Kilkudziesięciu sędziów, w koszulkach z napisami "Konstytucja" i "Nie damy się zastraszyć", zawiesiło na choince nietypowe bombki - część z napisem "Konstytucja", część w barwach flagi Unii Europejskiej. Natomiast na najważniejszych bombkach wypisano nazwiska sędziów "ściganych przez "dobrą zmianę" za dbanie o praworządność, wraz z ich podpisami.”

Fakt, że choinka pojawiła się na głównym korytarzu Sądu Okręgowego jest jawnym złamaniem Konstytucji. Bez wątpienia choinka ma podteksty religijne i gdyby taką imprezę sędziowie urządzili sobie w prywatnym mieszkaniu któregoś z sędziów sprawy państwowej by nie było. Gdyby sędzia był osobą wierzącą co najwyżej odpowiadał by za akt bałwochwalstwa i został by osądzony na sądzie ostatecznym. Przypomniała mi się dramatyczna historia:

„Choinki pogrążone w żałobie, smutno pochylone nad pniem ściętej towarzyszki mówią. Nie dość, że ją ścieli, to ścierwa ustawiły zwłoki naszej kuzynki na głównym korytarzu Sądu Okręgowego w Krakowie i przyozdobili je – psychopaci.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, są teolodzy, którzy uważają, że ubieranie choinki, wigilia i całe tak zwane Święta Bożego Narodzenia mają pogańskie pochodzenie i zostały wprowadzone do tradycji wielu chrześcijańskich kościołów przede wszystkim po to by odciągnąć chrześcijan od czystej wiary, zbrukać ją złymi praktykami i sprawić by jak największa ilość chrześcijan trafiła do Piekła w ręce piekielnych sadystów w wiadomym celu. Temat uważam za wielce poważny i dlatego poruszyłem go w 32 liście otwartym zatytułowanym - Boże Narodzenie kontra Wielkanoc i nie będę się powtarzał. Bardzo proszę powróćmy myślami do sędziów.
Niedawno tak najszanowniejszy pan prezydent się wyraził:

„Poziom zakłamania i hipokryzji tego towarzystwa mnie osłabia.”

Komentarz ten wywołał w Internecie lawinę komentarzy – wulgarne pominę:

„Nie znajduje w sobie dość wulgarnych i obrzydliwych słów aby określić tą pacynkę Dudę.”
„Degrengolada totalna! Sam łamie Konstytucję!” „ZACZNIJ OD SIEBIE KŁAMCO. GDZIE JEST ANEKS WSI ??????” „Mam nadzieję, że ten pan niedługo na własnej skórze pozna zalety programu: „Praca dla więźniów”” „Mam nadzieję że pan Duda w niedługim czasie zniknie z polityki i to na zawsze. Takiego hipokryty i kłamczucha jak on to jeszcze nie było i długo nie bedzie. Wstyd mi za niego i żal jego rodziny ,że muszą świecic za jego "działalność " oczami.”
„I kto to mówi ???, człowiek pozbawiony honory przez duże "H":, człowiek z ustami pełnymi cynizmu, obłudy i fałszu !!!!, a brak wstydu u niego to wizytówka na dzień dobry i dobranoc - a zwłaszcza jak... jak zatwierdzał po kryjomu i przyjmował ślubowanie na Sędziego do TK b. Członka Egzekutywy PZPR - Egzekutyw, która stała na straży przestrzegania ideologi KOMUNISTYCZNEJ w szeregach czł. PZPR i SB !!!!, b. prokuratora Stanu Wojennego !!!!!, I ten człowiek śmie mówić o czystości w pisie ???> Wstyd i żenada !!!!! - MATKA Polka !”
„Popychel nie prezydent. Po instrukcje nocami jeździ do Kaczyńskiego. A nominacja dla Piotrowicza pokazała zakłamanie i prawdziwą hipokryzję.” „Komunistyczny prokurator Piotrowicz nagradzany medalami mianowany przez Pis na sędziego TK ....... czy to nie jest hipokryzja?”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że powinien najszanowniejszy pan prezydent uważnie przeczytać powyższe komentarze i poważnie zastanowić się nad sobą. Krytycy to nasi najwięksi przyjaciele i powinniśmy być szczęśliwi słysząc słowa krytyki.
Dzięki krytyce możemy się doskonalić. Głupcy nie lubią krytyki, mędrcy jej pożądają.
Jest mi bardzo przykro jak mój prezydent, który jest w jakimś stopniu również moim utrzymankiem robi z siebie idiotę w kraju i za granicą. Myślę, że koniecznie coś w tym temacie najszanowniejszy pan prezydent zaczął robić. Radzę zacząć od kontroli swoich myśli. Stary chiński myśliciel Lao Tzu znany też jako Laozi radził:

„Uważaj na myśli, przechodzą w słowa. Uważaj na słowa, przechodzą w czyny. Uważaj na czyny, przychodzą w nawyki. Uważaj na nawyki, przechodzą w charakter. Uważaj na charakter, kreuje przeznaczenie.”

Ja osobiście pracuję nad tym by nieustannie moje myśli kontrolowała myśl – czy to o czym myślę jest najlepsze dla mnie i mego otoczenia. Czy to co chcę powiedzieć jest najlepsze dla mnie i mojego otoczenia. Czy to co chcę zrobić jest najlepsze dla mnie i mojego otoczenia. Takie myślenie zainspirowało mnie do napisania tego listu i radził bym najszanowniejszemu panu prezydentowi myśleć podobnie, ale zrozumiem, jeżeli najszanowniejszy pan prezydent przez sympatię do piekielnych sadystów odrzuci te rady. Wszak nie każdy chce być zbawiony.
Spotkałem się z zdaniem, że w piekle jest lepiej, ciekawiej, weselej. W tej opinii może być coś z prawdy. Przypomniała mi się przypowieść, którą kiedyś napisałem. Nosi ona tytuł Weseli Kaci:

„Grzesznicy trafiający do Piekła bywają totalnie zdziwieni panującą w Piekle atmosferą radości, szczęścia, życzliwości. Piekielni sadyści zazwyczaj są szczerze uśmiechnięci, wielce zadowoleni i nie ma co się dziwić. Torturowanie grzeszników, to jest to co kochają robić i dlatego swojej pracy oddają się z wielkim zaangażowaniem i szczerą pasją, czerpiąc z dręczenia grzeszników zasłużoną satysfakcję.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że nadeszła stosowna chwila na zakończenie tego listu. Poruszyłem w nim przede wszystkim kwestię roli sędziów w życiu społecznym i politycznym naszego kraju.
Zgodnie z obowiązującą Konstytucją sędziowie mają prawo do aktywnego uczestniczenia w życiu politycznym naszego kraju, a jeżeli są mądrzy to mądrość powinna ich przymuszać do aktywnego uczestnictwa w nim uczestnictwa. Gwarantują to akty prawne zapisane w Konstytucji.
W liście tym ponownie zwróciłem uwagę na fakt łamania Konstytucji przez najszanowniejszego pana prezydenta. Nie wiem jaka tego jest przyczyna. Być może nie zna najszanowniejszy pan prezydent obowiązującej Konstytucji. Stara mądrość Indyjska naucza:

„Od nieuków lepszy ten, kto księgi czyta, od czytających, kto ich treść zapamiętuje, od pamiętających, kto tę treść rozumie, od rozumiejących ten, kto działać umie.”

Na początek proponuję zacząć od pamięciowego opanowania kilku zdań z obowiązującej Konstytucji:

„Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. (…) Równość i zakaz dyskryminacji - Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. (…) Wolność sumienia i wyznania - Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (…) Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych...”

Myślę, że na początek tyle informacji wystarczyć. Jak najszanowniejszy pan prezydent nauczy się tych kilku zdań na pamięć to poradzę co dalej z tą wiedzą robić. Nim to nastąpi to nie radzę wypowiadać się publicznie w żadnej kwestii. Nie radzę też opuszczać granic naszego kraju by nie robić nam, sobie, swoim krewnym, rodzajowi ludzkiemu wstydu. Najwyraźniej stanowisko prezydenta naszego kraju przerosło najszanowniejszego pana prezydenta możliwości a poziom zakłamania i hipokryzja niektórych sędziów nie tylko osłabiło pana, ale również sprawiły, że przesiąkł najszanowniejszy pan prezydent zakłamaniem i hipokryzją do szpiku kości.
Przecież najszanowniejszy pan prezydent dysponuje inicjatywą ustawodawczą i gdyby nie był pan osłabiony, to już dawno wespół z rządzącą koalicją powinien zrobić porządek w sądownictwie. To że tak się nie stało przymusiło mnie do napisania tego listu otwartego. Oprócz napisania tego listu postanowiłem się również pomodlić do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najsz. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł najszanowniejszemu panu prezydentowi Andrzeju Dudzie jak i innym ludziom przestrzegać dobrych praw zapisanych w Konstytucji oraz sędziom oczyścić swoje środowisko z ludzi złych, a pozostałym osiągnąć doskonałość?
Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można. Naj.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, jeżeli najszanowniejszy pan prezydent zainteresowany jest szczerą i poważną dyskusją na tematy poruszane w moich listach otwartych to najserdeczniej zapraszam na forum, które powinno być dostępne na tej stronie:

http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl/

Z góry przepraszam za wszelkie niedogodności – na razie nie mam pojęcia jak się takie forum prowadzi. Wdzięczny będę za wszelkie uwagi krytyczne i sugestie oraz za wykazanie błędów logicznych, rzeczowych, ortograficznych, stylistycznych … zawartych w moich listach otwartych. Im większa i uzasadniona będzie krytyka, tym większa będzie moja wdzięczność.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sty 2020, 18:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 1 dzień 3 miesiąc 11 rok EY
Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych, w 3 liście otwartym zatytułowanym - Chrześcijańska rachuba kłamstw i mega grzeszne daty - pisałem o jednym z największych kłamstw w dziejach chrześcijaństwa.
Myślę, że śmiało można uznać to kłamstwo za szczytowe osiągnięcie demagogów zła, apostołów nienawiści i zwodzenia. Kłamstwo to można by uznać za najwybitniejsze kłamstwo ostatniego tysiąclecia. Kłamstwo, w którym chrześcijanie omotali być może nawet miliardy ludzi naszej planety. Z moich notatek wynika, że list ten wysłałem w 4 dzień 5 miesiąca 9 roku EY, czyli już ponad rok temu. W odpowiedzi otrzymałem taką informację:

„Potwierdzamy odbiór listu nadesłanego na skrzynkę poczty elektronicznej Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Dziękujemy i uprzejmie informujemy, że list został przekazany do rejestracji. Zapewniamy, iż niezwłocznie zapoznamy się z treścią e-maila. Jednak z uwagi na dużą liczbę korespondencji do Kancelarii Prezydenta RP, odpowiedzi udzielone będą zgodnie z kolejnością wpływania. Prosimy o cierpliwość. (…) Wiadomość została wygenerowana automatycznie i prosimy na nią nie odpowiadać.”

Rozumiem, że najszanowniejszy pan prezydent może otrzymywać tak wielką liczbę listów, że istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że moje listy otwarte do najszanowniejszego pana prezydenta nie docierają i są listy, na które z tej przyczyny adresaci nie otrzymują odpowiedzi.
Sprawa o której napisałem nie jest jednak błaha. Dotyczy ona bowiem kłamstwa, oszustwa i nakłaniania ludzi do wielkiego grzechu, który może zaowocować nowym wielkim holokaustem uwikłanych w grzech ludzi. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, buszując w internecie natknąłem na orędzie, które ze smutkiem wysłuchałem:

Noworoczne orędzie Prezydenta RP
KANCELARIA PREZYDENTA RP·WTOREK, 31 GRUDNIA 2019·CZAS CZYTANIA: 2 MIN
Drodzy Rodacy! Szanowni Państwo! Żegnamy rok 2019. (…) Drodzy Państwo! Co nas czeka od pierwszego stycznia? Ufam, że będzie to rok polskich zwycięstw! Że tym słowem, które będziemy odmieniać najczęściej w roku 2020 będzie słowo sukces. (...)
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda

Powyższe wystąpienie przymusiło mnie do napisanie aneksu do trzeciego listu otwartego.

Najszanowniejsi panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy jaki rok 2019 - jaki rok 2020? Przecież nawet według samych chrześcijan, wszystkie daty z chrześcijańskiego kalendarza to jedno wielkie kłamstwo i bzdura - bujdy na resorach, pic na wodę - fotomontaż i przede wszystkim wielki grzech urągający najszanowniejszemu Bogu Jehowie oraz najszanowniejszemu władcy Jehoszua Masziach (Jezusowi Chrystusowi).
Używanie tych dat świadczy lub o niewiedzy lub o wyjątkowo wielkiej głupocie, a w przypadku nauczania małych dzieci w szkole o wielkiej niegodziwości.
Bardzo mi przykro, że mój prezydent, którym zostałem uraczony przez demokrację robi z siebie publicznie idiotę ośmieszając nie tylko siebie osobiście ale również znieważając zajmowany prezydencki urząd. Wstyd i smutek mnie ogarnia i uważam, że tak dalej być nie może.
Koniecznie trzeba usunąć z życia publicznego kłamliwe, bluźniercze daty.
Jako poszukiwacz Boga czasami bywam w różnych kościołach i słucham i obserwuję cóż się tam wyprawia i często czuję się zażenowany. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach nauczał:

Mateusza 7:15-18 ; Łukasza 6:43-45
Miejcie się na baczności przed fałszywymi prorokami, którzy przychodzą do was w okryciu owczym, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Rozpoznacie ich po ich owocach. Czyż zbiera się z cierni winogrona albo z ostu figi? Podobnie każde drzewo dobre wydaje owoc wyborny, ale każde drzewo spróchniałe wydaje owoc bezwartościowy; drzewo dobre nie może rodzić owocu bezwartościowego ani nie może drzewo spróchniałe wydawać owocu wybornego. (…)
Nie ma bowiem drzewa wybornego, które by wydawało owoc zgniły; nie ma też drzewa spróchniałego, które by wydawało owoc wyborny. Bo każde drzewo poznaje się po jego owocu. Na przykład nie zbiera się fig z cierni ani nie ścina winogron z ciernistego krzewu. Człowiek dobry wydobywa dobro z dobrego skarbu swego serca, ale niegodziwy wydobywa ze swego niegodziwego skarbu to, co niegodziwe; bo z obfitości serca mówią jego usta.

Kiedy tak przyglądam się ludziom związanym z Kościołem Rzymskokatolickim, między innymi panu, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, to myślę sobie, że słowa zapisane w Biblii dotyczące uczonych w piśmie wielce pasują do współczesnych katolickich elit. Mam na myśli słowa najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):

Mateusza 23:27, 28
Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przypominacie bowiem pobielane groby, które z zewnątrz wprawdzie wydają się piękne, ale wewnątrz są pełne kości zmarłych oraz wszelkiej nieczystości. Tak i wy wprawdzie z zewnątrz wydajecie się ludziom prawi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, wstyd i obciach przechodzić obok jakiegoś kościoła, bo ktoś może pomyśleć, że z niego wyszedłem. Że jestem jego głupim członkiem.
Że używam fałszywych dat i w błąd wprowadzam wszystkich tych, którzy te daty przyjmują za prawdziwe. Je jestem jednak zwykłym szarym człowiekiem, na którego mało kto zwraca uwagę.
Inaczej jest z najszanowniejszym panem prezydentem.
Używając fałszywych dat lub jakichś innych fałszywych informacji najszanowniejszy pan prezydent może wprowadzać w błąd nawet miliardy ludzi, ale przede wszystkim znieważa najszanowniejszy pan prezydent urząd, który sprawuje, a to jest karalne:

Art. 226. Znieważenie funkcjonariusza publicznego lub organu konstytucyjnego RP
Dz.U.2018.0.1600 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 (?) r. - Kodeks karny
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, temat znieważania przez najszanowniejszego pana zajmowanego urzędu szerzej omówiłem w 24 liście otwartym zatytułowanym - znieważanie Prezydenta RP + mama + - i nie będę się w powtarzał. W normalnym kraju - mam tu na myśli kraj praworządny - najszanowniejszy pan prezydent już dawno zgodnie z prawem został zdjęty z urzędu i ciężko pracował w jakimś karnym obozie pracy przymusowej. Niestety nie żyjemy w takim kraju. To jak działa w Polsce prawo znakomicie ujął najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński:

„My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką.”

Wygląda na to, że rządząca naszym krajem zdemoralizowana koalicja robi bardzo wiele by praworządność w kraju była beznadziejna bo inaczej znaczna jej część powinna trafić do zakładów karnych. Wielką winę za ten stan rzeczy ponoszą nie tylko politycy, ale również ciapowaci prokuratorzy, którzy w wielu przypadkach powinni reagować z urzędu, ale być może boją się reagować z obawy o zajmowane stanowisko, co oczywiście bardzo cieszy piekielnych sadystów, bo tchórze mogą trafić do Piekła trafić w ich bezlitosne ręce:

Objawienie 21:8
Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką.(...)

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, buszując w Internecie natrafiłem na artykuł, w którym przeczytałem, że przedwojenny wizjoner najszanowniejszy pan Stefan Ossowiecki tak prorokował:

„Zwycięzcy Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Rosja spotkają się na konferencji i spowodują nowy ład w Europie. – A co z Polską? – Będzie i Polska! Ale za jaką cenę… Najpierw będą nią władali komuniści, a później szubrawcy i świnie. Na koniec powstanie jeszcze większa niż teraz. Tego ani ty, ani ja nie doczekamy… Dopiero wnukowie… Warto jednak wiedzieć, że tak się stanie…”

Myślę, że użyte w tym proroctwie słowo świnie jest mocno nie na miejscu.
Zwierzęta te w porównaniu z demokratycznymi politykami mogły by się poczuć bardzo mocna znieważone. Myślę, że właściwym słowem właściwie określającym cechy charakteru niegodziwych demokratycznych polityków jest słowo ścierwo. Myślę, że jest ono jak najbardziej na miejscu.
Wiem, że wielu ludziom mogą się cisnąć na usta słowa wulgarne, ale nie zalecam ich używania.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, a co najszanowniejszy pan myśli o słowie ścierwo? Pasuje ono do zdemoralizowanych demokratycznych elit łamiących prawo?

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych bardzo proszę powróćmy myślami do chrześcijańskiej rachuby lat i kłamstw zawartych w chrześcijańskiej chronologii. Kto używa tych dat w błąd wprowadza ludzi. Tkwi w kłamstwie i innych w kłamstwo wikła. Pisałem już o tym, że tchórze trafią do Piekła zwanego też jeziorem ognia. Według tego samego wersetu trafić tam mają również kłamcy:

Objawienie 21:8
Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką.(...)

Jeżeli ktoś kogoś w błąd wprowadza w złym celu to nie tylko według prawa biblijnego, ale również według świeckiego może liczyć na karę doczesną. Zastanówmy się nad artykułem 51 kodeksu wykroczeń:

Art. 51 Kodeksu wykroczeń - komentarz (zakłócanie porządku)
Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

Uważam, że używanie fałszywych dat w miejscach publicznych - dat które mogą zwiedzione osoby zaprowadzić do Piekła śmiało można podciągnąć pod wywoływanie zgorszenie w miejscu publicznym. Nie jest to jedyny paragraf, pod który tego typu kłamcy podpadają.
Ja też przez wiele lat w błąd ludzi wprowadzałem używając chrześcijańskiej rachuby lat, bo nawet na myśl mi nie przyszło, że w szkole nauczyciele mnie uczą kłamstw. Dat zmyślonych.
Kiedy opublikowałem list otwarty do najszanowniejszego pana prezydenta, niektórzy Internauci zwrócili mi uwagę, że dla nich sprawa jest dobrze znana. Być może wykształceni nauczyciele dobrze wiedzą, że w błąd małe dzieci wprowadzają i bardzo źle to o nich świadczy. Kto o tym kłamstwie wie i tych dat używa świadomie tkwi w błędzie i innych w błąd wprowadza.
Jeżeli na dodatek jest wierzącym chrześcijaninem, to tak postępując siebie i swoich słuchaczy chce do Piekła sprowadzić. A na to już jest paragraf w świeckim prawie karnym:

Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Śmiało możemy używanie fałszywych dat w błąd wprowadzających i mogących według chrześcijańskich wierzeń zaprowadzić do Piekła podciągnąć pod chęć dokuczenia i złośliwego wprowadzania w błąd i niepokojenie, zwłaszcza w przypadku używania fałszywych dat przez świadomych błędu ludzi wykształconych. Można też śmiało używanie chrześcijańskiej rachuby lat podciągnąć pod obrażanie uczuć religijnych:

Art. 196. Obrażanie uczuć religijnych innych osób
Dz.U.2019.0.1950 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Chrześcijański kalendarz, jest ponad wszelką wątpliwość przedmiotem czci religijnej i narzędziem do wyznaczania dat obrzędów religijnych. Osoby, które go przed setkami lat wprowadziły do użytku mogą liczyć na sowite wynagrodzenie z rąk piekielnych sadystów, natomiast osoby, które obecnie tego kalendarza używają i ludzi w błąd wprowadzają mogą liczyć się z karami doczesnymi i być może jak skończę pisać listy otwarte do najszanowniejszego pana prezydenta to zacznę zgłaszać podobne działania jakie prowadzi najszanowniejszy pan prezydent organom ścigania, po to by oddzielić ziarna od plew. Mądrość od głupoty.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, bardzo proszę zastanówmy się jeszcze nad jednym aspektem tak zwanego Nowego Roku. Kilka dni wcześniej, niektórzy chrześcijanie obchodzili święto Bożego Narodzenia. Według wierzeń większości chrześcijan tak zwana Nasza Era jest erą, której początkiem przynajmniej teoretycznie są narodziny najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Gdyby tak było to ten dzień powinien być dla chrześcijan Nowym Rokiem.
To temu dniu powinien być podporządkowany cały chrześcijański kalendarz. Tak jednak nie jest.
Chrześcijanie zazwyczaj używają kalendarza, który obowiązywał w Imperium Rzymskim. W odróżnieniu od biblijnego kalendarza księżycowego jest to kalendarz słoneczny. Większość świąt tak zwanych stałych, zazwyczaj ma swój przedchrześcijański rodowód i uważam, że chrześcijanie lepiej zrobią, jak przestaną te święta obchodzić. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi chrześcijanie, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych, bardzo proszę przypomnijmy sobie jakie zlecenie dał chrześcijanom najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Mateusza 28:18-20 ; Jana 14:23
„Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi. Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy.
(…) Jeżeli ktoś mnie miłuje, to będzie zachowywał moje słowo, a mój Ojciec będzie go miłował i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.”

Miłość do najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) polega na przestrzeganiu jego słów. Na uczeniu tego co on nauczał.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi chrześcijanie, czy najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał, że po jego odejściu chrześcijanie stworzą sobie nowy słoneczny kalendarz i w 25 dniu miesiąca grudzień będą obchodzić dzień Bożego Narodzenia, a kilka dni później uroczyście będą obchodzić Nowy Rok i kilka dni później święto Trzech Króli?

Ja nie znam żadnych takich nauk. Znam natomiast ostrzeżenie przed fałszywymi prorokami, przed fałszywymi Chrystusami, których celem będzie wprowadzenie w błąd:

Łukasza 21:8; Mateusza 24:24, 25
„Baczcie, żebyście nie zostali wprowadzeni w błąd; bo wielu przyjdzie, powołując się na moje imię (…) Bo powstaną fałszywi Chrystusowie oraz fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i dziwy, żeby — jeśli to możliwe — wprowadzić w błąd nawet wybranych. Oto was przestrzegłem.

Najszanowniejszy panie prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy proszę zwróćmy uwagę na fakt, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) wyraźnie ostrzegł chrześcijan przed oszustami mającymi na celu wprowadzenie w błąd nawet wybranych. Podobnie prorokował również najszanowniejszy pan apostoł Paweł:

1 Tymoteusza 4:1, 2 ; 2 Tymoteusza 3:13
Jednakże natchniona wypowiedź wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze natchnione wypowiedzi oraz nauki demonów, przez obłudę ludzi, którzy mówią kłamstwa, (…) Natomiast ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku gorszemu, wprowadzając w błąd i będąc w błąd wprowadzani.

Każdy kto używa chrześcijańskiej rachuby lat sam w błąd wprowadzony w błąd wprowadza innych.
Jeżeli robi to świadomie jest to szczególnie odrażające. Myślę, że bardzo dobrą zasadę mogącą pomóc chrześcijanom zachować czystość wiary zapisano w liście najszanowniejszego pana Jehochanana (Jana):

2 Jana 9
Nikt, kto się wysuwa naprzód i nie pozostaje w nauce Chrystusa, nie ma Boga. Kto zaś pozostaje w tej nauce, ten ma zarówno Ojca, jak i Syna.

By móc się stosować do tej rady trzeba sięgnąć po ewangelie, wynotować wszystkie nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) i się do nich stosować. Misją chrześcijan powinno być czynienie uczniów i zachowywanie nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):

Mateusza 28:18-20 ; Jana 14:23
„Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi. Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy.
(…) Jeżeli ktoś mnie miłuje, to będzie zachowywał moje słowo, a mój Ojciec będzie go miłował i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, myślę, że nadeszła stosowna pora na podsumowanie tego aneksu do 3 listu otwartego dotyczącego chrześcijańskiej rachuby lat. Według nauk chrześcijan ponad wszelką wątpliwość kalendarz zawiera fundamentalny błąd, który powoduje, że wszystkie daty w tym kalendarzu są fałszywe i brak jest dowodów historycznych przy pomocy których błąd ten da się usunąć. Z tego też względu obowiązujący kalendarz powinien być w trybie pilnym zastąpiony jakimś innym – rzetelnym. By móc zachować jakąś ciągłość z Biblią, która jest postawą wierzeń chrześcijan, powinien to być kalendarz księżycowy, na przykład taki jaki używają muzułmanie. Początkiem tego kalendarza powinna być jakaś data, co do której nie ma najmniejszej wątpliwości, że jest prawdziwa i w oparciu o tę datę rozpocząć przepisywanie dat historycznych na nowo pamiętając przy tym, że wielu dat historii dawnej nie da się ustalić i tak naprawdę daty te nie są nam do niczego potrzebne. Było, minęło.

Kolejnym wątkiem poruszonym w aneksie do listu 3 jest kwestia tak zwanego Nowego Roku i jakichkolwiek innych świąt i uroczystości, które nie wynikają wprost z nauk najszanowniejszego władcy Jehoszau Masziach (Jezusa Chrystusa).

Chrześcijanin najlepiej zrobi jak nauczy się mówić odważnie NIE każdej propozycji jakiegoś nie chrześcijańskiego obyczaju. Mam na myśli zarówno uroczystości ogólnopaństwowe typu Boże Narodzenie, Nowy Rok, Trzech Króli …, czy też jakiekolwiek inne święta typu urodziny, imieniny, święty mikołaj, andrzejki etc.
Nauczyć się mądrej asertywności.
Przykładowo chrześcijanin, któremu zaproponowano udział w jakiejś niechrześcijańskiej imprezie może powiedzieć - ja jestem chrześcijaninem. Mam misję zbawić świat i nauczać nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
Korzystając z okazji chrześcijanin może zadać pytanie mogące być początkiem działalności ewangelizacyjnej:
Czy chcesz się coś więcej nauczyć na ten temat?

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, uważam, że bardzo źle się dzieje, że chrześcijanie robią z siebie durni używając fałszywych, zmyślonych dat.
By zmienić coś na lepsze napisałem już ponad rok temu trzeci list otwarty oraz zainspirowany bieżącymi wydarzeniami zdecydowałem się napisać aneks do tego listu.
Oprócz tego postanowiłem się pomodlić o pomoc do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł policjantom, prokuratorom, sędziom – całemu aparatowi władzy czuwać nad powagą państwa i skutecznie oraz sprawiedliwie eliminować urzędników państwowych znieważających swój urząd poprzez propagowanie fałszywych dat?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Gdyby najszanowniejszy pan prezydent był zainteresowany poważną dyskusją, to zapraszam na forum, na którym zamieszczam listy otwarte:

http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl/

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 sty 2020, 15:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 1 dzień 3 miesiąc 11 rok EY

Najsz.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych, do napisania pierwszego listu otwartego do najszanowniejszego pana prezydenta przymusiła mnie jawna niesprawiedliwość podpisanej przez najszanowniejszego pana prezydenta ustawy. Ustawa dotyczyła ograniczenia handlu w niedzielę dla niektórych podmiotów gospodarczych. Podpisując tę ustawę, najszanowniejszy pan prezydent zbezcześcił przede wszystkim swoją osobę. Znieważył zajmowany urząd. Złamał złożoną przysięgę:

„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg.”

W Konstytucji jasno zapisano, że Polska jest państwem urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej:

Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, czy sprawiedliwym jest to, gdy kasjer stacji benzynowej lub jakiejś jadłodajni lub sklepu Żabka, lub kierowca autobusu musi pracować w niedziele a pracownicy innych sklepów nie muszą?
Ponad wszelką wątpliwość sprawiedliwość społeczna została brutalnie zgwałcona, a najszanowniejszy pan prezydent podpisując tak jawnie niesprawiedliwą ustawę sprzeniewierzył się zarówno złożonej przysiędze, jak i Bogu, który miał dopomóc zobowiązania dotrzymać.
Ale to nie jedyny artykuł Konstytucji, który najszanowniejszy pan prezydent zbezcześcił:

Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, czy w świetle podpisanej ustawy o ograniczeniu handlu dla wybranych podmiotów gospodarczych wszyscy obywatele naszego kraju są równi wobec prawa? Ponad wszelką wątpliwość nie.
Czy niektóre podmioty gospodarcze, które by chciały prowadzić działalność handlową w niedzielę a nie mogą bo im ustawa zabrania nie są dyskryminowane w życiu gospodarczym?
Są ponad wszelką wątpliwość dyskryminowane.

Zwyrodniałe ścierwa, które były inicjatorami haniebnej ustawy nie kryły podtekstów religijnych swej inicjatywy. Najwięksi zwyrodnialcy powoływali się nawet na Boga i Dekalog obnażając tym samym swoją ignorancję religijną, bo według Biblijnego Dekalogu dniem wolnym od pracy powinien być sabat zwany w Polsce sobotą. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii:

Wyjścia 20:8-11
Pamiętając o tym, by uważać dzień sabatu za święty, przez sześć dni masz pracować i wykonywać wszelką swą pracę. Ale dzień siódmy jest sabatem dla Jehowy, twego Boga. Nie masz wykonywać żadnej pracy — ty ani twój syn, ani twoja córka, twój niewolnik ani twoja niewolnica, ani twoje zwierzę domowe, ani twój osiadły przybysz, który jest w twoich bramach. Bo w ciągu sześciu dni Jehowa uczynił niebiosa i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a w dniu siódmym zaczął odpoczywać. Dlatego Jehowa pobłogosławił dzień sabatu i zaczął go uświęcać.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy pisząc szczerze, to nieznajomość podstaw swej własnej wiary przez chrześcijan jest porażający i woła o pomstę do Piekła. Osoby, które propagują sfałszowany dekalog mogą liczyć po sądzie ostatecznym na pobyt w Piekle i na bolesną nagrodę z rąk piekielnych sadystów, ale i nasze prawo doczesne dostrzega niegodziwość takiej postawy i prawodawcy przewidzieli kary dla takich niegodziwców:

Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Bez wątpienia osoby, które poprzez ograniczenie handlu w niedzielę zmuszane są do zmiany harmonogramu dnia mogą uznać się za wprowadzone w błąd, nakłaniane do grzechu i złośliwie niepokojone. Fałszowanie dekalogu śmiało też można podciągnąć pod obrazę uczuć religijnych i znieważenie przedmiotu czci, konkretnie Biblii, w której Dekalog zapisano:

Art. 196. Obrażanie uczuć religijnych innych osób
Dz.U.2019.0.1950 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, gdyby w Polsce żyli tylko izraelici i chrześcijanie, wówczas nawet wskazane by było wprowadzenie wolnej soboty i pilnowanie tego by wszyscy jej przestrzegali, ale żyjemy w kraju, w którym żyją przedstawiciele różnych religii, w tym ateiści, którym sumienie może pozwalać pracować zarówno w sobotę jak i w niedzielę, i którzy mają pełne konstytucyjne prawo do pracy w którykolwiek dzień tygodnia:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Kiedy tak zastanawiam się nad tym, że najszanowniejszemu panu prezydentowi - było, nie było doktorowi prawa - udało się jednym podpisem złamać pięć różnych punktów trzech różnych artykułów obowiązującej Konstytucji i tym samym pięciokrotnie złamać złożoną przysięgę okazując się niewiernym człowiekiem, to chylę czoła. Podziwiam wyjątkową głupotę, ale absolutnie jej nie pochwalam. Trzeba tutaj dodać, że najszanowniejszy pan prezydent nie działał sam. By ustawa mogła być podpisana, to najpierw trzeba było znaleźć idiotów, którzy ją przegłosują w sejmie i senacie. O to akurat nie trudno. Co jakiś czas w demokratycznych krajach odbywają się wybory, które dają głupcom szansę stanie się politykami i możliwość poudawania ekspertów od wszystkiego. Prawią nam kazania o zmianach klimatycznych, polityce, moralności choć najczęściej nie mają kompetencji do poruszania takich tematów. Większość z nich nie ma żadnego wykształcenia związanego z poruszaną przez siebie tematyką, a bywa, że politycy zgrywają wielkich znawców tematów wszelkich. Najgorsze w tym zgromadzeniu durni jest to, że stanowią oni obowiązujące prawo. Niektórzy posłowie udają chodzące encyklopedie i najgorsze w tym wszystkim jest to, że naród za te czasami jawne bzdury sowicie polityków wynagradza. Daje politykom do dyspozycji samoloty, limuzyny i by było jeszcze bogaciej politycy przyznają sobie dodatkowe sowite nagrody, ale nie o tym jest ten aneks. Do napisanie tego aneksu przymusiła mnie wiadomość, na którą natrafiłem buszując w Internecie:

„Zakaz handlu w niedzielę w 2020 (?!) r. nie obowiązuje tylko w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca, sierpnia oraz - tak jak do tej pory - w dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem i jedną przed Wielkanocą. Niektóre sklepy obchodzą jednak zakaz, uzyskując status placówki pocztowej, co nie podoba się "Solidarności". "Przed świętami wystosowaliśmy pismo do szefa klubu PiS, pana marszałka Ryszarda Terleckiego, oraz do minister rodziny. Apelujemy o to, by jak najszybciej znowelizować ustawę. Uważamy, że obchodzenie prawa przez niektóre sieci jest niebezpieczne, worek się rozsypał i może to skutkować tym, że ustawa będzie jeszcze bardziej dziurawa" – powiedział "SE" przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność" Alfred Bujara.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, poznałem mechanizm wyborów demokratycznych i wiem skąd się w sejmie i senacie biorą idiocie, ale zupełnie nie wiem skąd się biorą idioci w Solidarności. Przecież najszanowniejszy pan Alfred Bujara jawnie nawołuje do łamania obowiązującej Konstytucji. Mało tego – za pośrednictwem najszanowniejszego pana Ryszarda Terleckiego chce on podjudzać posłów i senatorów do dalszego szargania prawa, do łamania obowiązującej Konstytucji. Myślę, że twórcy ruchu Solidarność widząc takie zwyrodniałe postępowanie mogą się w grobie przewracać, a jeżeli jeszcze żyją, to powinni się ze wstydu pod ziemię zapaść. Zjechać do jakiejś najgłębszej kopalni. Bardzo proszę przypomnijmy sobie 21, ostatni postulat dawnej Solidarności:

„21 Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.”

I chociaż tamten postulat naruszał wiele artykułów obowiązującej Konstytucji, to dla większości obywateli naszego kraju deklarujących to, że są chrześcijanami był walką o prawną możliwość przestrzegania Prawa Bożego zawartego w Dekalogu. Osobom postronnym, niezbyt zorientowanym w prawie mogło by się wydawać, że Solidarność ma piękną twarz, ale kiedy poprzedni ustrój minął i ludzie związani z Solidarnością zaczęli zajmować eksponowane stanowiska w rządzie - zaczęli mieć realny wpływ na nasze życie - to okazało się, z pozoru przyjemna i szlachetna twarz kojarzona z ideałami zawartymi w znaczeniu słowa solidarność okazała się maską, pod którą kryła się facjata tak szkaradna, morda tak obrzydliwa, ryj tak odrażający, że na jego widok rośliny mogą usychać, przerażone zwierzęta uciekać w popłochu, kobiety tłumnie mdleć, osoby o wątłym zdrowiu mogą zacząć masowo schodzić z tego świata na zawał serca, zaś osoby zdrowe mogą się poważnie pochorować, co też się chyba dzieje. Świadczyć o tym się zdają wydłużające się kolejki do lekarzy, oraz wyraźny wzrost liczby samobójstw. Zazwyczaj szlachetnie kojarzone słowo solidarność (nie zapominajmy proszę, że solidarność może cechować też złodziei, rozpustników, syfilityków a nawet polityków) nabrało cech słowa zdecydowanie wulgarnego za sprawą wybitnych przedstawicieli tego ruchu. Z tego co można przeczytać, to wśród elit solidarności znaleźli się seksualni dewianci, kapusie, złodzieje, przestępcy i inne moralne ścierwa. Dawno temu, jeszcze przed wojną, najszanowniejszy pan Roman Dmowski, polski polityk, publicysta polityczny, współzałożyciel Narodowej Demokracji bardzo trafnie moim zdaniem zauważył:

„Każdy naród ma inną etykę odpowiednio do swej wartości cywilizacyjnej, do stopnia społecznego rozwoju. Naród nasz, który niezaprzeczalnie niżej stoi w rozwoju od przodujących w cywilizacji narodów europejskich, jeżeli ustępuje im pod względem moralnym, to właśnie przez mniejszą zdolność poszanowania godności ludzkiej w sobie i w innych.”

W podobnym duchu wypowiada się współczesny polityk, najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński:

„W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego, to jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. No i ten najgorszy sort w tej chwili jest niesłychanie aktywny. (…) W każdym społeczeństwie jest taki element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny.”

Podpisana przez najszanowniejszego pana prezydenta ustawa o ograniczeniu handlu, dla niektórych podmiotów gospodarczych świadczy o tym, że w sejmie i senacie większość uzyskał element najbardziej podły i zdemoralizowany, ale z całą pewnością nie animalny. Za takie stwierdzenie zwierzęta mogły by się poczuć słusznie znieważone i gdyby miały możliwość prawnej obrony swojej czci to przed sprawiedliwym sądem wygrały by proces z najszanowniejszym panem posłem Jarosławem Kaczyńskim o znieważenie. Niestety żyjemy w kraju, w którym bezkarnie można nie tylko obrażać zwierzęta, ale również łamać Konstytucję, a odpowiedzialne za przestrzeganie prawa instytucje nie reagują. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński celnie podsumował stan praworządności w Polsce:

„My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką.”

Najszanowniejszy panie prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że nadszedł stosowny moment ma podsumowanie tego aneksu do listu 1. Ustawowy przymus wyróżniający jakikolwiek dzień tygodnia może być nie tylko napaścią na naszą osobistą wolność, naszą wolność wyboru, może być nawet przymusowym grzechem, za który przede wszystkim odpowiadają wyjątkowo zwyrodnialcy, którzy wprowadzili ustawę w życie. Na dodatek w naszym kraju umęczonym przez idiotów będących przy władzy wciąż działają ścierwa, które próbują lobbować w sejmie i namawiać posłów i senatorów do łamania Konstytucji. Myślę, że najszanowniejszy pan prezydent powinien jako głowa naszego kraju stanowczo zareagować i zgłosić do prokuratury sprawę. Odwagi najszanowniejszy panie prezydencie – według Biblii tchórze trafią do Piekła zwanego też jeziorem ognia. Pisze o tym w Biblii:

Objawienie 21:8
Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką.(...)

Osobiście jestem zwolennikiem tego, by każdy obywatel naszego kraju miał możliwość wyboru jednego dnia wolnego w tygodniu i nikt pod żadnym pozorem nie powinien go od tego odwodzić. Dzień taki można by nawet wpisywać w dowód osobisty i przewidzieć bardzo surowe kary za próbę nakłaniania do jakiejkolwiek pracy w taki dzień. Fakt, że takiego prawa nie ma bardzo źle świadczy o naszych prawodawcach, dlatego też napisałem ten aneks do listu pierwszego. Oprócz napisania tego listu postanowiłem się pomodlić o pomoc do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł naszym politykom w jak najlepszy sposób uregulować kwestię cotygodniowego dnia wolnego?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sty 2020, 17:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 3 dzień 3 miesiąc 11 rok EY

Najsz.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych w Sejmie wiele się dzieje, ale niewiele nowego, dlatego ostatnimi czasy piszę tylko aneksy do listów, które wcześniej już napisałem. Wczorajszy dzień utkwił mi w pamięci jako dzień szerzenia kłamstw. To co zobaczyłem w Sejmie można z wielką śmiałością nazwać intelektualną i moralną katastrofą. Odniosłem wrażenie, że Sejm – posłanki i posłowie przebili głową dno szamba umysłowej i etycznej żenady i dotarli do wnętrza ziemi i teraz nawet podziemia mają się czego wstydzić. Najszanowniejszy pan Harlan Coben w jednej z swych książek napisał:

„Ludzie potrafią zdumiewająco dobrze kłamać. Im wydają się bardziej prawdomówni, im częściej spoglądają ci w oczy i przysięgają, tym bardziej są zakłamani.”

Wygląda na to, że demokratyczny wybrańcy narodu to arcymistrzowie kłamstwa. Na przykład nasz nadworny arcymistrz kłamstwa, kryminalista, recydywista, najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, premier Mateusz Morawiecki tak wczoraj okłamał naród:

„Dzisiaj w Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wydarzyło się coś bardzo ważnego. Prowokacyjne wypowiedzi rosyjskich polityków fałszujące polską historię spotkały się z ostrą odpowiedzią posłów wszystkich stronnictw politycznych. Specjalną uchwałę w tej sprawie przyjęliśmy jednomyślnie, przez aklamację.”

Najszanowniejszy pan poseł Mateusz Morawiecki na myśli miał uchwałę sejmu, której fragment zacytuję:

"Sejm Rzeczpospolitej Polskiej potępia prowokacyjne i niezgodne z prawdą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Federacji Rosyjskiej próbujących obciążać Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej. Wielkości narodu oraz stosunków między państwami nie można budować na kłamstwie i fałszowaniu historii, dlatego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej jest zobowiązany przypomnieć, że do wybuchu II wojny światowej doprowadziły dwa ówczesne mocarstwa totalitarne: hitlerowskie Niemcy i stalinowski Związek Sowiecki..."

Najszanowniejszy pan Josemaria Escriva nauczał:

„Kłamstwo posiada wiele aspektów - niedopowiedzenie, półprawda, oczernianie… Ale zawsze jest bronią tchórzy.”

Natomiast najszanowniejszy pan Osho tak się na temat kłamstwa wypowiedział:

„Pół-prawda jest bardziej niebezpieczna niż kłamstwo – to drugie wychodzi na jaw prędzej czy później. Pół-prawda z kolei może nigdy nie zostać zdemaskowana, i będzie się ją postrzegało jako po prostu prawdę. Pół-prawda udaje, że jest prawdą.”

Również pan, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo wczoraj w tym samym temacie zabrał głos:

„Nie pozwolimy zakłamywać i przeinaczać polskiej historii, będziemy bronić naszej godności choćby przyszło nam stanąć przeciwko największemu przeciwnikowi.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, popieram najszanowniejszego pana inicjatywę. Również uważam, że nie należy pozwalać na zakłamywanie i przeinaczanie polskiej historii. Trzeba z niej usunąć niedopowiedzenia i półprawdy, które jeżeli są uważane za prawdę są całymi kłamstwami. Najszanowniejszy pan Harlan Coben napisał:

„Kłamstwa są jak wzbierające wrzody. Możesz odsuwać je od siebie. Możesz zamykać je w skrzyniach i zakopywać w ziemi. W końcu jednak przeżerają wieka trumien. Wygrzebują się z grobów. Mogą spać całymi latami. Ale zawsze się budzą. Wypoczęte, mocniejsze, jeszcze bardziej podstępne i zdradliwe. Kłamstwa zabijają.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, z przyjętej przez Sejm uchwały wynika jasno i niepodważalnie, że posłanki i posłowie w przerażającej większości albo bezczelnie kłamią albo też nie znają historii co nic nie zmienia w temacie kłamstwa. Wietnamskie przysłowie mówi:

„Lepiej być nieukiem niż źle nauczonym.”

Ja nie wiem, czy wszystkie posłanki i wszyscy posłowie, którzy poparli uchwałę są źle nauczonymi ofiarami państwowej edukacji, czy może są nieukami postanawiającymi zabrać głos w sprawie, o której nie mają żadnego pojęcia? Być może byli też na sali sejmowej zwykli, zwyrodniali kłamcy, którzy chcą szerzyć obleśnie kłamstwa na temat II Wojny Światowej i naszej ojczyzny.
Ja przez znaczną część swego życie należałem do tych źle nauczonych przez państwowy system edukacji. W encyklopedii Państwowego Wydawnictwa Naukowego napisano wyraźnie czarno na białym:

„II WOJNA ŚWIATOWA 1939 45, konflikt między grupą demokr. państw Europy zach., do których później przyłączyły się USA i ZSRR, występujące w obronie własnych pozycji w Europie i na świecie, a państwami faszyst. (oraz ich sojusznikami), zmierzającymi do zdobycia hegemonii w świecie”

Myślę, że podobnych głupców jakim i ja byłem może być znacznie więcej. Był czas, że wierzyłem, że to co napisano w jakiejś encyklopedii jest prawdą. Kiedy jednak zacząłem dociekać, szukać źródeł różnych encyklopedycznych informacji wiara moja przeobraziła się. Zauważyłem, że część encyklopedycznych informacji to wierutne kłamstwa. Najszanowniejszy pan Lew Tołstoj napisał:

„Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce.”

W powiedzeniu tym jest wiele prawdy. Głupcy potrafią nawet najbardziej wyraźne błędy przyjąć za prawdę i opowiadając się za jawnymi kłamstwami tłumić prawdę. Najszanowniejszy pan Johann Wolfgang von Goethe zauważył:

„Autorytety są główną przyczyną tego, że ludzkość stoi w miejscu.”

Zdecydowana większość głupczyń i głupców zasiadających w Sejmie walczy o to by ludzkość nie dowiedziała się o polskim udziale w rozpętaniu II Wojny Światowej. Temat ten już rozwinąłem w 56 liście otwartym, któremu nadałem tytuł - Amoralne obchody 2 Wojny Światowej i onaniści – i nie będę się powtarzał, przypomnę tylko o tym, że aneksję Polski poprzedziła aneksja Czechosłowacki dokonana przez Hitlerowskie Niemcy i Polskę – szczegóły w liście otwartym.
W aneksie do tego listu dodam jednak informację o tym jak w przedwojennej Polsce był postrzegany faszyzm. Najszanowniejszy pan Maciej Marszał w książce Polskie elity wobec włoskiego faszyzmu 1922 – 1939 (?! dopisek mój) napisał:

„...Wicepremier i ludowiec Stanisław Thugutt, którego nie można przecież podejrzewać o jakiekolwiek sympatie prototalitarne, podczas prywatnego pobytu we Włoszech spotkał się z Mussolinim. Po latach w swojej autobiografii wspomniał, że przywódca „czarnych koszul” wywarł na nim pozytywne wrażenie. Również gen. Władysław Sikorski, związany ze środowiskami liberalno-demokratycznymi, wykazywał duże zainteresowanie włoskim faszyzmem. Na łamach „Polski Zbrojnej” w 1922 (?! moja wstawka) r. Sikorski twierdził, że faszyści byli „odruchem zdrowia i siły”, a „faszyzm w życiu wewnętrznym Włoch może stać się pewnym nurtem odrodzeńczym, głoszącym przede wszystkim zasadę interesu państwa ponad interesem klas [...]”
Zwycięstwo Mussoliniego nieco inaczej niż przez endeków i  konserwatystów było postrzegane w połowie lat dwudziestych przez publicystów związanych z polską myślą katolicką. Pierwsze informacje o ruchu fasci, o jego narodowym i antysocjalistycznym charakterze, o koncepcjach silnych autorytarnych rządów, wreszcie o jego zerwaniu z parlamentaryzmem – wzbudziły entuzjazm w katolickiej prasie codziennej. Ks. Jan Piwowarczyk pojmował faszyzm jako „przejaw
odrodzenia katolickiego w tym kraju”. Przywiązanie faszyzmu do wartości katolickich podkreślał w 1926 (?! moja wstawka) r. proboszcz Nałęczowa ks. Zygmunt Łuczycki, który pragnął recypować do Polski niektóre idee faszystowskie w broszurze pod znamiennym tytułem Jak ja wyobrażam sobie faszyzm polski. Autor broszury faszyzm interpretował jako „rozumną, uczciwą i celową akcję wszystkich warstw narodu polskiego, powołaną do istnienia konieczną potrzebą uzdrowienia bardzo niezdrowych stosunków, jakie panują obecnie w narodzie i państwie polskim”. Zdaniem ks. Łuczyckiego, głównym celem faszyzmu polskiego miała być likwidacja partii politycznych i ograniczenie wpływu „żydostwa” na życie polityczne narodu...”

Polscy faszyści fascynowali się również postacią najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera. Bardzo proszę sięgnijmy do informacji pochodzących przede wszystkim z czasopism związanych z Kościołem Rzymskokatolickim, w których tłumaczono również niemieckich, austriackich i włoskich rzymskokatolickich dostojników kościelnych:

„Dwa fakty zwracają dziś na siebie uwagę całego świata - faszyzm i rewolucja rosyjska. Jedno i drugie określa się mianem rewolucji. W tym właśnie tkwi zasadniczy błąd. Bolszewizm nie jest rewolucją, ale praktycznym zastosowaniem zasad rewolucji francuskiej, ostateczną jej konsekwencją. Bolszewizm historycznie nie jest rewolucją, ale błędem, pomyłką, rozpasaniem. Rewolucją natomiast jest faszyzm, nie jako reakcja w danym porządku rzeczy, coś chwilowego, przejściowego, ale jako porządek nowy, ogólnoludzki, twórczy. Faszyzm jest pełnią włoskiego przebudzenia (risorgimento) jest świadomą twórczością narodu, którego najistotniejszymi podstawami są rzymskość i katolickość, i który nigdy nie pogwałci, bo sam by się przekreślił. Kto tego nie rozumie, ten niegodny zwać się Włochem. Faszyzm jest religijny i katolicki, bo jest syntezą dążeń i potrzeb duchowo cielesnych, wyrazem duszy narodowej, która od wieków na katolicyzmie się wychowała. Mussolini jest powołany przez Boga na duchowego wodza narodu. Misja jego dziejowa stawia go poniekąd wyżej nad Cezara i Napoleona. Jest on genialną latoroślą szlachetnego i narodu włoskiego. (...) Siłą faszyzmu jest hierarchia. Cały świat opiera się na porządku. Siłą kościoła jest hierarchia. Takim samem prawem musi się rządzić i życie państwowe. Komunizm jest zgubną mrzonką, jest herezją, która prędzej czy później zginie. (...)
Faszyzm żyje wiarą i ofiarą, męczeństwem, nie ogląda się na czyjeś siły.
Imperializm faszystowski nie depcze praw cudzych, ale stara się podporządkować je wspólnemu dobru. Kto nie wierzy w faszyzm, nie morze być dobrym obywatelem. (...) Faszyzm potępia rozdział Kościoła i Państwa, bo te dwie instytucje tak są z natury ściśle złączone, jak dusza i ciało. Nie można rozłączyć życia religijnego i państwowego bez szkód ogromnych dla obydwu. (...) Kultura rzymsko chrześcijańska jest największym skarbem ludzkości. Kultura ta zrodziła się nie gdzie indziej, ale na włoskiej ziemi i dlatego racją stanu, racją państwa jest strzec ją w całej nieskażoności.”

„Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba. Roman Dmowski.”

„Jest to niezawodnie najwyższa dyrektywa dla katolików niemieckich - żyć w zgodzie z państwem Hitlera. Dokonała się więc w Niemczech wielka zmiana. Nowy świat się tworzy. Znikł 'katolicyzm polityczny', a nastał 'katolicyzm religijny'.”

„Nadzieje wszystkich spoczęły w Hitlerze i w jego obozie narodowo socjalistycznym; stracono zaufanie do dawnych partyj politycznych, do ich kłótni, do ich walk konkurencyjnych, ich obietnic.”

„Katolicy muszą rozróżnić między systemem rządów Hitlera, a dążnościami sekciarskimi w jego obozie. Jeśli katolicy chcą skutecznie walczyć z tymi sekciarskimi dążnościami żywiołów bezbożniczych, to nie mogą iść do walki z Hitlerem.”

„Naród niemiecki należy do narodów zachodnich i posiada wysoką kulturę, może też więcej, niż inne narody służyć innym za naukę i przykład. Przykład i wpływ kultury niemieckiej sięgnął rzeczywiście daleko i głęboko. Możemy tę uwagę w szczególności stosować do katolików niemieckich, których wszechstronną organizację, pracę katolicko społeczną i wpływy polityczne z ostatnich kilku lat cały świat katolicki podziwiał i starał się w miarę możliwości naśladować. Mówię to także o nas, o naszych organizacjach katolickich, zwłaszcza o naszych organizacjach katolickich w byłym zaborze pruskim i austriackim.”

„Nie ulega wątpliwości, że Biskupi niemieccy należycie całą sprawę rozważyli. że zdawali sobie dobrze sprawę z tego co czynią. Nie dziwimy się głosom krytyki, ale tym bardziej należy podkreślić, że cały cały szereg biskupów niemieckich wypowiada się za zgodą i szczerą i lojalną współpracą z obozem Hitlera, tłumaczyć się stara różne wybryki ze strony ludzi z tego obozu, odnosi się do osoby Hitlera jak najprzyjaźniej.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy to tylko drobne fragmenty z przedwojennych gazet, które pozwalają nam powąchać przedwojenną atmosferę panującą w Polsce. Poznać naszych polskich faszystów. Myślę, że sprawą powinien się koniecznie ktoś zająć. Zebrać wszystkie przedwojenne artykuły chwalące najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera, najszanowniejszego pana Benito Amilcare Andrea Mussoliniego oraz ideę faszyzmu byśmy mieli pełniejszy obraz naszej historii po to między innymi by już więcej żadna idiotka, żaden kretyn, nie poparli fałszującej historię uchwały.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, tylu aż tak zakłamanych, podłych, niedouczonych i przede wszystkim niewyobrażalnie głupich ludzi jak zasiadający w Sejmie demokratyczni posłowie być może wcześniej w życiu nie widziałem i muszę tu dodać, że dzieciństwo spędziłem w małym miasteczku Stronie Śląskie, w którym mieścił się wojewódzki szpital psychiatryczny. Ludzi chorych umysłowo było widać na ulicach - mieli specyficzne uniformy szpitalne, przez co byli łatwo rozpoznawalni. Można ich było spotkać w parku, w sklepie i przede wszystkim w kościele. Sam do kościoła nie chodziłem, ale kiedy mój tata, który był ateistą powiedział mi, że do kościoła chodzą tylko ludzi starzy lub psychicznie chorzy postanowiłem sprawdzić. Wracając z szkoły zajrzałem do kościoła i zobaczyłem dokładnie to co mówił tata. Przede wszystkim ludzi chorych psychicznie. Od tego czasu zacząłem kościół omijać szerokim łukiem bo przyznam szczerze trochę się tych ludzi obawiałem. W mieście szpital psychiatryczny zajmował znaczną część miasteczka. Był ogrodzony płotem zwieńczonym metalowymi kolcami, by ludzie psychicznie chorzy, groźni dla otoczenia nie wydostawali się z terenu szpitala, ale po transformacji ustrojowej niemal cały szpital zlikwidowano, bramy otworzono i wygląda na to, że większość ludzi chorych psychicznie wypuszczono na wolność i w dzisiejszych czasach pewni dewianci umysłowi zamiast do szpitali dla ludzi obłąkanych trafili do ław sejmowych i wypowiadają się na temat historii, podejmują uchwały być może nie zdając sobie sprawy z głupoty swej. Z głupcami jest ten problem, że część z nich uważa siebie za ludzi mądrych, a ci co głupsi nawet za bardzo dobrych. Zdaje się im, że myślą, tym bardziej głupim wydaje się że bardzo dobrze myślą, ale tak naprawdę oni wcale nie myślą. W ich mózgach zachodzą jakieś procesy chemiczne symulujące myślenie, ale jest to zazwyczaj tylko chaos informacyjny nad którym nie panują, mieszanina wiadomości dla głupców nie do opanowania, wiedza z której zazwyczaj nic dobrego wyniknąć nie może. Może za to powstać uchwała fałszująca naszą historię i taka uchwała powstała.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że absolutnie nie wolno tej sprawy pozostawić bez konsekwencji. W normalnym kraju, w którym panowało by prawo i sprawiedliwość można by takich głupców surowo ukarać i nie mam na myśli tego by ich od razu zabić. Zabić zbyt szybko takie zakłamane ścierwa było by niegodziwością. Można by posłanki i posłów zapędzić na jakiś stadion i tam na oczach narodu, w światłach jupiterów rozebrać do naga - najpierw z ubrań. Potem można by ich oskalpować, potem obedrzeć ze skóry i zacząć delikatnie posypywać solą – niech zakosztują bólu. Myślę, że taka lekcja sprawi, że już więcej posłanki i posłowie nie zagłosują w sprawie, na której się nie znają. Niestety żyjemy w kraju, w którym prawo i sprawiedliwość to przede wszystkim nazwa partii, która z tymi ideami niewiele ma wspólnego. Herszt tej partii, najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak się na temat praworządności wypowiedział:

„My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką.”

Całe szczęście, że w Polsce według obowiązującej Konstytucji zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu:

„Art. 43. Brak przedawnienia zbrodni wojennych i przeciw ludzkości
Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie podlegają przedawnieniu.”

Gdyby uchwała dotyczyła na przykład udziału kotów lub innych zwierząt w rozpętaniu II Wojny Światowej, to posłanki i posłowie mogli by liczyć na przedawnienie, ale że dotyczyła ona historii ludzi to przedawnienia nie ma. Myślę, że koniecznie trzeba powołać jakąś instytucję, która w pierwszej kolejności zajmie się zbrodniami posłanek, senatorek, posłów, posłanek i oczywiście też członków rządów. Co najszanowniejszy pan prezydent myśli o takim pomyśle?

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę powróćmy myślami do historii i obleśnych kłamstw nieuczciwych historyków. Najszanowniejszy pan Napoleon Bonaparte tak się na temat historii i kłamstw wypowiedział:

„Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.”

Zauważyłem, że w kwestii naszej polskiej historii dokładnie tak historia wygląda. Reżimy się zmieniają, podejście do historii się nie zmienia. W fałszowaniu historii przodują zaś chrześcijanie. Na przykład według nich samych, kalendarz, którym się posługują oparty jest na kłamstwie i daty zapisane według chrześcijańskiej rachuby lat zawierają w sobie kłamstwo. Temat poruszyłem w 3 liście otwartym i nie będę się powtarzał.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, myślę, że koniecznie trzeba porzucić dotychczasowe bardzo popularne i zarazem bardzo słe podejście do historii i zacząć ją pisać na nowo w oparciu o materiały źródłowe, ale mając na uwadze i tę możliwość, że i one mogą one zawierać kłamstwa. Na przykład cytując naszego narodowego kłamcę, najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów – premiera Mateusza Morawieckiego jest duże prawdopodobieństwo, że powielimy jakieś kłamstwo. Weźmy na przykład przytoczoną już wcześniej wypowiedź:

„Dzisiaj w Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wydarzyło się coś bardzo ważnego. Prowokacyjne wypowiedzi rosyjskich polityków fałszujące polską historię spotkały się z ostrą odpowiedzią posłów wszystkich stronnictw politycznych. Specjalną uchwałę w tej sprawie przyjęliśmy jednomyślnie, przez aklamację.”

Bez wątpienia odpowiedź była ostra, ale fałszując historię. Kłamstwem jest natomiast mowa o jednomyślności i aklamacji. Bardzo proszę sprawdźmy co znaczy słowo aklamacja:

„Aklamacja (łac. acclamatio z ad „do, z” i clamo „wołam”; consensus ordinum „zgoda stanów”) – sposób przyjęcia ustawy lub wniosku w demokratycznych organach władzy ustawodawczej. Wniosek zostaje przyjęty poprzez aklamację, gdy zostaje zaakceptowany jednomyślnie przez całe zgromadzenie.”

Stwierdzenie o aklamacji chociaż było bezczelnym, wierutnym kłamstwem zostało powielone przez wiele mediów. Na przykład na stronie Polsat News znalazłem taką informację:

„Sejm przez aklamację przyjął uchwałę potępiającą prowokacyjne i manipulujące historią wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Rosji.”

Informację tę uzupełniono zdjęciem, na którym było widać siedzącego najszanowniejszego pana posła Janusza Korwina-Mikke i stojących posłów i stojące posłanki – bijących brawo. Można by pomyśleć, że wszyscy oklaskują odwagę najszanowniejszego pana posła. Można by też pomyśleć, że banda ograniczonych umysłowo ścierw oklaskuje z wielką pasją swoją głupotę.

Bez wątpienia jednomyślności nie było. Swoją drogą to podziwiam najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego. Podziwiam kunszt z jakim potrafi kłamać niemal w każdym temacie. W kłamaniu jest on geniuszem co potwierdzają różnego rodzaju sondaże, w których zdarza mu się cieszyć dużym zaufaniem społecznym.
Kunszt z jakim bezczelnie kłamie na wiele tematów najszanowniejszy pan premier podziwiam, ale nie pochwalam. Wszak kłamcy według Biblii trafią do Piekła zwanego jeziorem ognia:

Objawienie 21:8
Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką.(...)

I chociaż dla piekielnych sadystów jest to bardzo dobre miejsce przebywania, to z tego co słyszałem, grzesznicy tego entuzjazmu nie podzielają z przyczyn oczywistych.
Przypomniał mi się zabawny żarcik dotyczące czasów przyszłych:

„Na sądzie ostatecznym za doprowadzenie kraju do ruiny najszanowniejszy pan Donald Tusk został skazany na siedem tysięcy lat stania zanurzonym po pachy w jeziorze wrzących odchodów i wymiocin. Odchody te i wymiociny przez ten czas mają też stanowić jego jedyne pożywienie. Pokarm ten jest tak odrażający, że w sposób naturalny powoduje odruch wymiotny, tak, że wymiociny w miksturze przeważają. Kiedy piekielni strażnicy zaprowadzili najszanowniejszego pana Donalda Tuska na cuchnące miejsce kary najszanowniejszy pan Donald Tusk z zdumieniem zobaczył, że najszanowniejszy pan Adolf Hitler stoi co prawda z dala od brzegu, ale zanurzony nawet nie do kolan. Gdy to zobaczył spytał o przyczynę piekielnych strażników. Uważał bowiem, że to jawna niesprawiedliwość. Na to jeden z diabłów przez megafon obwieścił – Najszanowniejszy pan Adolf Hitler proszony jest o natychmiastowe zejście z ramion prezydenta Andrzeja Dudy. :)

Spodobał się najszanowniejszemu panu prezydentowi ten żarcik?

Najszanowniejszy panie prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę powróćmy myślami do kłamstw i historii. Historia, którą tworzymy bywa fałszowana na bieżąco.
Czytając jakąś wiadomość nie wiemy czy ona jest prawdziwa czy fałszywa. Zwłaszcza kiedy słowa mówi jakiś demokrata lub ktoś z rządu. Jeżeli chcemy żyć w prawdzie koniecznie trzeba przewidzieć kary za kłamstwa, ale nie system prawny jest tematem tego listu. Prawdą jest, że najszanowniejszy pan prezes rady ministrów – premier Mateusz Morawiecki obwieścił:

„Dzisiaj w Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wydarzyło się coś bardzo ważnego. Prowokacyjne wypowiedzi rosyjskich polityków fałszujące polską historię spotkały się z ostrą odpowiedzią posłów wszystkich stronnictw politycznych. Specjalną uchwałę w tej sprawie przyjęliśmy jednomyślnie, przez aklamację.”

Prawdą jest, że uchwała fałszuje naszą polską historię, ale tego z słów najszanowniejszego pana premiera się nie dowiedzieliśmy. Natomiast wierutnym, chamskim, bezczelnym kłamstwem jest stwierdzenie, że uchwała została przyjęta jednomyślnie przez aklamację. Inaczej myślał najszanowniejszy pan poseł Janusz Korwin-Mikke. Sprawę tak skomentował:

„...Dziś Sejm demokratycznie podjął uchwałę w sprawie tego, co jest, a co nie jest prawdą. Jak powiedział Abp Fulton J. Sheen: "Prawda jest prawdą jeżeli nawet nikt jej nie uznaje" oraz bł.ks.Jerzy Popiełuszko: "Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą" - tak samo prawdy nie da się potwierdzić taką czy inną ustawą!
Ponadto nie biorę udziału w hucpach, niepoważnym jest, by polski parlament zajmował się głupotami, a taką są wypowiedzi rosyjskich polityków z JE Włodzimierzem Putinem na czele. My mamy w Polsce obsesję, że jak ktoś na świecie kichnie, to od razu Sejm i prezydent protestują. Jeśli głupotę traktuje się poważnie, to ona rośnie w siłę...”

Uważam postawę najszanowniejszego pana Janusza Korwin-Mikke za godną pochwały, a wypowiedź za bardzo rozsądną. W Polsce jest tak wiele pilnych rzeczy do zrobienia, że absolutnie nie powinno się tracić czasu na zajmowanie się sprawami, które nie mają bezpośredniego, konkretnego wpływu na nasze życie, ale to też nie temat tego listu. Nim przejdę do zakończenia tego listu bardzo proszę popatrzmy na sprawę wybuchu II Wojny Światowej z innej perspektywy, wyższej, teologicznej, duchowej - Bożej. Znaczna część uczestników tej wojny to czciciele jednego Boga – najszanowniejszego Boga Jehowy. Bardzo proszę zwróćmy uwagę na fakt, że najszanowniejszy pan Bóg Jehowa to wojownik:

Wyjścia 15:3 ; Psalm 24:8
Jehowa jest potężnym wojownikiem. Jehowa to Jego imię. (..) Kto jest tym wspaniałym Królem? Jehowa, silny i potężny, Jehowa, potężny w walce.

Kiedy Izraelici dotarli do Ziemi Obiecanie, do państwa Izrael - były to w przerażającej części sieroty bez rodziców bo niemal całe dorosłe pokolenie (za wyjątkiem dwóch osób) najszanowniejszy Bóg Jehowa bezlitośnie wymordował podczas 40 letniej tułaczki po pustyni – to nie czekała tam na nich sielanka, ale wojny:

Sędziów 3:1,2
To są narody, którym Jehowa pozwolił pozostać, żeby poprzez nie wypróbować Izraelitów — wszystkich, którzy nie brali udziału w żadnej z wojen o Kanaan tylko po o to, by następne pokolenia Izraelitów, które nie doświadczyły wojny, nauczyły się ją prowadzić,

Z czasem Izraelici, którzy być może byli zmęczeni niekończącymi się wojnami poprosili o króla. Najszanowniejszy Bóg Jehowa dał im króla Saula i było zabawniej za jakiś czas namaścił na króla Dawida. Po śmierci króla Saula wzbudził królowi Dawidowi przeciwnika, syna Absaloma. Potem nastał król Salomon, ale jego królestwo zostało podzielone na pół. Na Jehudeę i Izrael. Historia Izraelitów to nieustanne wojny przeplatane pogromami. Chwile pokoju zdają się być tylko po to, by naród się odrodził, by miał kto walczyć, by miał kto ginąć, by miał kto cierpieć. Z czasem na ziemi pojawił się prorok, najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Według Biblii zdania na jego temat były podzielone:

Jana 7:12
Jedni mówili: „To dobry człowiek”. Drudzy mówili: „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”.

Sam najszanowniejszy władca Jehoszu Masziach (Jezus Chrystus) szybko jednak rozwiał wątpliwości zaznajomionych z pismami niedowiarków:

Jana 14:9
Kto mnie ujrzał, ujrzał też Ojca.

Ojciec był (jest dalej?) wojownikiem - wojownikiem okazał się również najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Mateusza 10:34-36 Łukasza 14:26, 27 ; Łukasza 12:49
Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową. Tak więc nieprzyjaciółmi człowieka staną się ci, którzy mieszkają z nim pod jednym dachem. (…)
„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego pala męki i nie idzie za mną, ten nie może być moim uczniem. (…) Przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i czego więcej mam sobie życzyć, skoro już zapłonął?

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę przypomnijmy sobie dwa różne zdania na temat najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), które zapisano w Biblii:

Jana 7:12
Jedni mówili: „To dobry człowiek”. Drudzy mówili: „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”.

Z treści Biblii wynika, że ci ludzie, którzy mówili 'To dobry człowiek' kłamali, a ci, którzy temu przeczyli i twierdzili, że w błąd wprowadza tłum mieli rację. Ocena ta wynika wprost z informacji zapisanych w Biblii. Pisze w niej też o osobliwej 'litości' jaką obdarzył tłumy najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Bardzo proszę przeczytajmy z wnikliwością i zrozumieniem ewangeliczne doniesienia:

Marka 6:34; Mateusza 13:34; Marka 4:34; Łukasza 8:10; Marka 4:10-12
A on, wyszedłszy, ujrzał wielki tłum, lecz ulitował się nad nimi, gdyż byli jak owce bez pasterza. I zaczął ich nauczać wielu rzeczy. (…) Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (…) Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (…) On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (…) A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.

Okazało się, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) w błąd wprowadzał tłumy używając przykładów po to by tłumy słuchając nie pojęli sensu, by nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia. Z innych nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) można wyciągnąć wniosek, że był on niegodziwym prorokiem:

Mateusza 12:35
Dobry człowiek ze swego dobrego skarbu wydobywa rzeczy dobre, natomiast niegodziwy człowiek ze swego niegodziwego skarbu wydobywa rzeczy niegodziwe.

Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) sam dystansował się od wszystkiego tego co dobre. Bardzo proszę sprawdźmy w ewangeliach czy piszę prawdę:

Mateusza 19:16, 17 ; Marka 10:17, 18 ; Łukasza 18:18, 19
A oto ktoś podszedł do niego i rzekł: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, żeby otrzymać życie wieczne?” Rzekł mu: „Dlaczego pytasz mnie o to, co dobre? Jeden jest dobry. (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? (…) A pewien władca zapytał go, mówiąc: „Dobry Nauczycielu, co powinienem czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga.

Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) wspomniał w tych wypowiedziach o Dobrym jedynym Bogu, ale z Biblii wynika, że nie może to być najszanowniejszy Bóg Jehowa. Z Biblii wynika, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był złym człowiekiem, który w błąd wprowadzał tłumy używając przykładów po to by tłumy słuchając nie pojęli sensu, by nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia. Kto jego widział, widział też najszanowniejszego Boga Ojca, znanego też pod imieniem Jehowa – bez wątpienia to Bóg Zły:

Jana 14:9
Kto mnie ujrzał, ujrzał też Ojca.

To, że najszanowniejszy Bóg Jehowa jest złym Bogiem wynika również z analizy Starego Testamentu:

Rodzaju 1:26 ; Rodzaju 6:5
I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, (…) A Jehowa widział, że ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła.

Okazało się, że stworzeni na podobieństwo Boże ludzie okazali się ogromnie niegodziwi i źli.
Chciałbym tutaj koniecznie dodać, że to co powyżej napisałem to nie jest jakiś mój wymysł, ale słowa zapisane w Biblii, co do których staram się stosować ideę czystej wiary, która polega na nie ocenianiu, nie osądzaniu, na braniu pod rozwagę każdej możliwej ewentualności, również tej, że w Biblii zapisano prawdę i że najszanowniejszy władca Jehosza Masziach (Jezus Chrystus) i najszanowniejszy Bóg Ojciec, to ogromnie niegodziwe wyłącznie złe istoty, które zwodzą całą zamieszkaną ziemię i podjudzają ludzi na ludzi by wzajemnie się nienawidzili, by sami siebie zabijali. Jeżeli teza ta jest prawdziwa, to wszelka modlitwa do najszanowniejszego Boga Jehowy za pośrednictwem najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) o pokój jest daremna. To tak jakbyśmy chciąc gasić pożar pojechali na stację benzynową i do cysterny nalali benzyny i potem tą benzyną płonący dom polewali. Modlitwa taka przypomina pakt z diabłem, o którym w miesięczniku Egzorcysta napisano:

„Nie jest istotne czy cyrograf, czyli pakt z diabłem, został sporządzony na papierze, w telefonie komórkowym czy komputerze. Może to być edytor tekstu, wiadomość SMS, gra komputerowa, jak również myśl, w której człowiek zwraca się do złego ducha z prośbą o coś. Wtedy, bardziej lub mniej świadomie, czyni Złego panem swojego życia.”

Myślę, że ten przekaz warto wziąć sobie nie tylko do serca, ale przede wszystkim do rozumu.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę zastanówmy się nad historią chrześcijaństwa. Na początku najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) powołał apostoła Piotra na przywódcę Kościoła, ale jakiś czas później powołał apostoła Pawła, który zaczął się przeciwstawiać apostołowi Piotrowi. Z czasem zaczęły następować dalsze podziały i jeszcze w czasach biblijnych zanotowano takie świadectwo:

1 Koryntian 1:12, 13
„Ja należę do Pawła”, „A ja do Apollosa”, „A ja do Kefasa”, „A ja do Chrystusa”. Chrystus jest podzielony.

Z czasem nastąpiły dalsze podziały. By było ciekawiej pojawił się na ziemi nowy prorok, najszanowniejszy pan Mahomet i nowe podziały. Po jego śmierci islam podzielił się na zwalczające się wzajemnie dwa główne nurty szyitów i sunnitów. Obecnie wyznawcy najszanowniejszego Boga Jehowy zwanego też Allachem na całym świecie podzielili się na dziesiątki tysięcy kościołów i zdarza się, że wzajemnie się nienawidzą i wzajemnie się zabijają, ale według Biblii i słów najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wynika, że tak ma być:

Mateusza 10:34-36 Łukasza 14:26, 27 ; Łukasza 12:49
Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową. Tak więc nieprzyjaciółmi człowieka staną się ci, którzy mieszkają z nim pod jednym dachem. (…)
„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego pala męki i nie idzie za mną, ten nie może być moim uczniem. (…) Przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i czego więcej mam sobie życzyć, skoro już zapłonął?

Myślę, że nadeszła stosowna pora na podsumowanie tego listu. Posłanki i posłowie Sejmu przyjmując uchwałę propagującą zakłamaną historię II Wojny Światowej wykazali się tak olbrzymią głupotę, że myślę, że koniecznie trzeba coś zrobić nim ci durnie nie narobią większego zła. Co najszanowniejszy pan myśli o rozwiązaniu sejmu, wprowadzeniu stanu wojennego i zaprowadzeniu nowego ustroju? Ja osobiście uważam, że dłużej dla dobra ojczyzny nie powinno się tolerować głupoty wśród urzędników sprawujących władzę, dlatego też napisałem ten aneks. Oprócz napisania tego aneksu postanowiłem się pomodlić o pomoc do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł naszym historykom na nowo napisać historię opartą na niepodważalnych faktach i prawdziwych datach?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sty 2020, 10:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 6 dzień 3 miesiąc 11 rok EY

Najsz.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych ostatnio piszę aneksy do litów wcześniej napisanych, a w Sejmie czy Senacie dzieje się tak wiele, że nie wiem o czym pisać. Jedna sprawa ważniejsza od drugiej i nie widać nadziei na jakąś poprawę. Odnoszę wrażenie, że posłanki i posłów opanowało jakieś wielkie zbiorowe szaleństwo. W poprzednim aneksie dotyczącym kłamstw o II Wojnie Światowej i polskich faszystach, pisałem o haniebnej uchwale przyjętej niemal jednogłośnie i gdyby najszanowniejszy pan poseł Janusz Korwin-Mikke się nie wyłamał posłowie przez aklamację potwierdzili by, że są idiotami. Chociaż ostatnio pojawiło się światełko nadziei. Buszując w Internecie natrafiłem na dwie wiadomości. Jedną złą, ale drugą bardzo dobrą. Bardzo proszę zapoznajmy się z nimi:

„Są dwie wiadomości z Sejmu - zła, że jeden poseł ma ASF ((Afrykański Pomór Świń), a dobra, że trzeba będzie wybić całe stado.”

Gdyby wiadomość to się okazała prawdziwa znaczyło by to, że opatrzność Boża czuwa nad Polską i trzeba by wyłonić nowych przedstawicieli, ale odradzam demokratyczne wybory, które jeżeli coś gwarantują, to to, że znowu będą rządzić nami idioci.
Trzeba opracować system konkursów i sprawdzianów, które uniemożliwią durniom zajmowania odpowiedzialnych stanowisk. Ale ja nie byłbym takim optymistą.
Media ciągle podają jakieś wiadomości, które z czasem okazują się kłamstwem, a ta wiadomość jest tak piękna, że aż trudno uwierzyć by była prawdziwa. Gdyby ta wiadomość okazała się prawdziwa nie musiał bym poruszać tematu, który mnie trapi, ale że w takich kwestiach staram się stosować ideę czystej wiary, która polega na nie ocenianiu, nie osądzaniu, na braniu pod rozwagę również złej opcji, dlatego temat poruszę. Niedawno zanotowałem taką informację:

„19 lutego ma według projektu posłów PiS zostać nowym świętem państwowym. Dzień Nauki Polskiej miałby przypadać w rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika. (...) Pod projektem podpisało się 26 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Joanna Borowiak, Zbigniew Girzyński i Ryszard Terlecki.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo okazuje się, że są w Sejmie zwyrodniałe ścierwa, które chcą złamać obowiązującą Konstytucję. W Konstytucji jasno zapisano:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

W zakres wolności sumienia wchodzi to jaki dzień uznamy za święty i z jakiego powodu. Sprawa wydaje się być jasna jak słońce w południe w bezchmurny i niesmogowy dzień i oczywiście bez zaćmienia słońca czy też innych przeszkód obiektywnych, ale jak widać są w sejmie posłanki i posłowie, którzy mogą mieć wybitne trudności z zrozumieniem tekstu pisanego. Kryje się w tym wielki dramat tych wtórnych analfabetów. Wszak posłowie ślubowali:

„Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.”

Część z posłanek i posłów poprosiła nawet Boga o pomoc w dotrzymaniu przysięgi. Tymczasem liczne ustawy czy kłamliwe uchwały dowodzą, że zarówno w Sejmie jak i Senacie zdecydowanie przeważają krzywoprzysięzcy co wyjątkowo źle rokuje na ich teoretycznie możliwą pośmiertną przyszłość. Według pism uważanych za święte najszanowniejszy Bóg Jehowa wiernych ludzi nagrodzi, ale dla niewiernych przygotował karę poniżającą, ogień płonący:

Habakuka 2:4 ; Sura 2:90 ; 33:64
Spójrz na tego, który nadął się pychą, który jest nieprawy w sercu. Lecz prawy będzie żył dzięki swej wierności. (…) Jakże złe jest to, za co sprzedali swoje dusze! (...) Niewiernych spotka kara poniżająca! (…) Zaprawdę, Bóg przeklął niewiernych i przygotował dla nich ogień płonący!

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, tak sobie pomyślałem, że posłanki i posłowie, senatorki i senatorowie mogą po prostu nie znać obowiązującej Konstytucji. Ślubowali wszyscy, że będą przestrzegać Konstytucji, ale z wielką pasją ją bezczeszczą. Dramat jakiś. Etyczna i umysłowa katastrofa. Przyczyny tego tragicznego stanu rzeczy jakieś być muszą Być może ten fakt uświadomił sobie marszałek senatu, najszanowniejszy pan Tomasz Grocki. Sugeruje to doniesienie medialne na jakie natrafiłem. Bardzo proszę zapoznajmy się z nim:

„Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapowiedział w Brukseli, że w kierowanej przez niego Izbie powstanie stały zespół, którego zadaniem będzie badanie zgodności z konstytucją ustaw trafiających do Senatu. Kontrola konstytucyjności stanowi zgodnie z art. 188 ustawy zasadniczej jest to kompetencja Trybunału Konstytucyjnego.
– Niedługo powołam stały zespół, wypracowujemy formułę, złożony z wybitnych polskich prawników do oceny konstytucyjności ustaw, które wpływają do Senatu. Zarówno tych, które wpłyną, jak i tych, które były w przeszłości – oświadczył powiedział w Brukseli marszałek Senatu.”

Cenna i niezbędna moim zdaniem inicjatywa. Koniecznie też trzeba teraźniejszych i przeszłych członków Trybunału Konstytucyjnego aresztować, zamknąć w jakichś ciemnych lochach, każdego z osobno by nie mataczyli do czasu zakończenia pracy komisji. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, odwagi - proszę działać szybko, skutecznie i bezlitośnie, wszak niewierni posłowie łamiący złożone przysięgi i Konstytucje to wyjątkowo podłe ścierwa skutecznie utrudniające osiągnięcie pomyślności Ojczyzny i działający na szkodę obywateli.

W swoim rozumowaniu dopuszczam też możliwość, że część posłów doskonale może zdawać sobie sprawę, że łamie Konstytucje, ale tak się już rozzuchwalili, że na bezczelnego chcą szerzyć bezprawie, być może też dlatego, że jako członkowie nadzwyczajnej kasty polityków mogą liczyć na wyrozumiałość ze strony sędziów, na przychylne oko organów ścigania - mogą liczyć na bezkarność. Niektórzy posłowie, ścierwa wyjątkowo zdemoralizowane być może liczą na dodatkowy dzień wolny od pracy. Zarobki mają ponadprzeciętne i chcą jakoś pieniądze wykorzystać w przyjemniejszy sposób niż siedząc w ławach sejmowych. Ten argument wydaje mi się sensowny. Za lobbowaniem o nowe dodatkowe święto może się kryć banda złodziei, która okrada nas metodą na 'patriotę'. Jak działają te wyjątkowo odrażające ścierwa opisałem w 58 liście otwartym zatytułowanym - Mafie jawnie okradające naród metodą na patriotę – i nie będę się powtarzał, żeby przypadkiem z wielkiego obrzydzenia nie zwymiotować na klawiaturę.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy bardzo proszę zastanówmy się jeszcze nad treścią proponowanej ustawy:

„19 lutego ma według projektu posłów PiS zostać nowym świętem państwowym. Dzień Nauki Polskiej miałby przypadać w rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika. (...) Pod projektem podpisało się 26 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Joanna Borowiak, Zbigniew Girzyński i Ryszard Terlecki.”

To, że święto takie jeżeli nawet zostanie przegłosowane a ustawę najszanowniejszy pan prezydent w przypływie wyjątkowego szaleństwa podpisze będzie bezprawne nie ulega żadnej wątpliwości.
Bardzo proszę zastanówmy się nad przewidywanym terminem tego święta.
Według zapisków najszanowniejszy pan Mikołaj Kopernik urodził się 19 lutego, ale nie każdy o tym może wiedzieć, że data ta została zapisana według Kalendarza Juliańskiego, bo obecnie używanego Gregoriańskiego jeszcze nie było. Święto obchodzone według Kalendarza Gregoriańskiego 19 lutego nie było by prawdziwą rocznicą urodzin najszanowniejszego pana Mikołaja Kopernika. By móc obchodzić tę rocznicę trzeba by skorzystać z Kalendarza Juliańskiego, który jest używany przez chrześcijan obrządku prawosławnego i jest do zrobienia i jak ktoś będzie chciał sobie poświęcić rocznicę urodzin najszanowniejszego pana Mikołaja Kopernika koniecznie powinien o tym pamiętać – wszak to ma być Dzień Nauki i wypadało by być dokładnym.

Zastanówmy się jeszcze nad samą postacią Mikołaja Kopernika. Mnie nauczono w szkole, że on jako pierwszy 'wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię', ale później dowiedziałem się, że podobny model naszego układu planet przedstawiono kilkanaście wieków wcześniej:

„Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię... obliczeniami. Kopernik i matematyka
Jeśli chodzi o istotne cechy modelu heliocentrycznego, to Kopernik powiedział praktycznie to samo, co Arystarch jakieś 18 wieków przed nim. Dzięki postępowi matematyki Kopernik był zaś w stanie lepiej pokazać szczegóły modelu i, mówiąc współczesnym językiem, ,,dotrzeć z przekazem’’ – mówi dr hab. Michał Bejger, astrofizyk z Centrum Astronomicznego PAN.”

Wygląda na to, że najszanowniejszy pan Mikołaj Kopernik nie pierwszy wstrzymał Słońce. Być może dopuścił się plagiatu.
Dodatkowo teoria, że Ziemia krąży wokół słońca po dziś dzień wzbudza kontrowersje.
Na przykład najszanowniejszy pan Lech Wałęsa, były prezydent Polski, laureat Pokojowej Nagrody Nobla tak się w tym temacie wyraził:

„Nie można mieć pretensji do Słońca, że kręci się wokół Ziemi.”

Oczywiście nie najszanowniejszy pan Lech Wałęsa jako pierwszy sformułował taką tezę. To nie on pierwszy wstrzymał słońce i ruszył ziemią. Podobną tezę przedstawił już przed kilkunastoma wiekami najszanowniejszy pan Ptolemeusz. Tak o nim w encyklopedii napisano:

Ptolemeusz - to sławny grecki astronom, geograf, a także znawca teorii muzyki, urodzony najprawdopodobniej w miejscowości Ptolomais, położonej w Górnym Egipcie. Jest m.in. autorem dzieła pt. Megalesyntaksis (13 tomów), czyli Wielki system, w którym to dziele omówił dotychczasowe poglądy astronomiczne w ówczesnym szerokim ich rozumieniu, a ustosunkowując się do nich wypowiedział też m.in. pogląd, który nas tu interesuje, a mianowicie że Ziemia nasza znajduje się w centrum Wszechświata, oraz że wokół Ziemi przebiegają czy krążą: Księżyc, Merkury, Wenus, Słońce, Mars, Jowisz, Saturn. Pogląd ten został nazwany geocentryzmem (geocentryczna teoria budowy Wszechświata), a całość poglądów astronomicznych Ptolomeusza łącznie z jego geocentryzmem nazywa się też właśnie Systemem Ptolomeusza.

Warto tu koniecznie dodać, że system ten powstał nie tylko na papierze, ale również w oparciu o te założenia skonstruowano działający podobno precyzyjny mechanizm nazywany też pierwszym mechanicznym komputerem. Mam na myśli mechanizm z Andikitiry:

„Mechanizm z Antykithiry, – starożytny mechaniczny przyrząd zaprojektowany do obliczania pozycji ciał niebieskich. Znaleziony został we wraku obok greckiej wyspy Andikitira (Antikythera, zwyczajowa polska nazwa to Antykithira), między Kíthirą a Kretą, datowany na lata 150–100 (?!) p.n.e. Do czasu XVIII-wiecznych zegarów nie jest znany żaden mechanizm o podobnym stopniu złożoności. Urządzenie jest prezentowane w kolekcji Narodowego Muzeum Archeologicznego w Atenach. (…) Mechanizm składa się z 37 kół zębatych z brązu, o średnicy od 1 do 17 cm. Koła były napędzane za pomocą korby z boku i poruszały kilkoma wskazówkami. Tarcza z przodu pokazywała ruch Słońca i Księżyca na tle zodiaku oraz używanego wówczas w Grecji kalendarza egipskiego z uwzględnieniem roku przestępnego co cztery lata. Ukazywała też fazy Księżyca (za pomocą cykli odkrytych przez Metona i Kallipposa). Tarcze z tyłu pozwalały synchronizować kalendarz słoneczny z księżycowym oraz przewidywać zaćmienia Słońca i Księżyca (cykl Saros). Poprzez niewspółśrodkowe połączenie dwóch kół mechanizm odtwarzał nawet takie szczegóły, jak nierównomierny ruch Księżyca na niebie (zgodnie z teorią starożytnego astronoma Hipparcha). Mechanizm pozwalał też przewidywać momenty wschodów i zachodów ważniejszych gwiazd i gwiazdozbiorów oraz prawdopodobnie także pozycje pięciu znanych wówczas planet. Odpowiednie tarcze nie zachowały się, jednak odczytano nazwę planety Wenus z przodu urządzenia.”

W mechanizmie tym punktem centralnym jest Ziemia. Stworzono symulacje komputerowe tego precyzyjnego urządzenia i pomimo tego, że stawia on Ziemię w centrum układu słonecznego, wszystko w nim działa i potwierdza tezę wygłoszoną przez najszanowniejszego pana Lecha Wałęsę. Teza ta ma swoje pełne biblijne uzasadnienie – wynika z niej, że Słońce się rusza ale też, że w dziejach naszej planety był moment, w którym i Ziemia i Księżyc i Słońce stały w bezruchu.
Stało się to za sprawą najszanowniejszego najszanowniejszego Boga Jehowy na prośbę najszanowniejszego władcy Jehoszui (Jozuego – Jezusa). Przyzwoitość nakazuje mi w tym momencie dodać, że powszechnie stosowane w języku polskim imiona Jozue i Jezus stosowane do różnych postaci biblijnych nie są prawdziwymi imionami, ale przezwiskami nadanymi przez tłumaczy różnych biblii i są tłumaczeniem jednego z najważniejszych dla chrześcijan imienia. Imienia Jehoszua. Rozmawiając z chrześcijanami różnych wyznań zaobserwowałem, że zazwyczaj nie znają oni prawdziwego imienia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). A jeżeli nawet znają to go nie używają. A jeżeli nawet znają to bywa, że wymawiają to imię bez należytego szacunku. Analogiczna sytuacja dotyczy imienia najszanowniejszego Boga Biblii, który bywa nazywany imieniem Pan. Zatroskany tą moim zdaniem patologiczną sytuacją napisałem dla chrześcijan mantrę na ten temat:

Najszanowniejszy Bóg Jehowa
To jeden Bóg Jehowa
Jehowa to jego imię
Najszanowniejszy władca Jehoszua
to najszanowniejszego Boga Jehowy Chrystus
Jehoszua to jego imię
imię Jehoszua znaczy
Jehowa jest wybawieniem

Dokładne uzasadnienie użytych imion i zawarłem w 17 liście otwartym do najszanowniejszego pana prezydenta. Osoby zainteresowane tym tematem gorąco zachęcam do zapoznania się z tym listem. Bardzo proszę powróćmy myślami do Słońca, Ziemi i Księżyca i zapoznajmy się z biblijną opowieścią:

Jozuego 10:7-14
(...)Jozue wyruszył więc z Gilgal, on i z nim wszyscy wojownicy oraz wszyscy dzielni mocarze. Wtedy Jehowa rzekł do Jozuego:
„Nie bój się ich, gdyż wydałem ich w twoją rękę. Żaden z ich mężczyzn nie ostoi się przed tobą”. I Jozue uderzył na nich znienacka po całonocnym marszu z Gilgal.
A Jehowa wywołał wśród nich zamieszanie na oczach Izraelitów i ci zaczęli ich zabijać, urządzając pod Gibeonem wielką rzeź, i ścigali ich drogą po zboczu Bet-Choron, i zabijali ich aż do Azeki i Makkedy. A gdy uciekali przed Izraelem i byli na zboczu Bet-Choron, Jehowa zrzucał na nich z niebios wielkie kamienie aż po Azekę, tak iż wyginęli.
Więcej było tych, którzy zginęli od gradu kamieni, niż tych, których synowie Izraela zabili mieczem.
Wtedy Jozue odezwał się do Jehowy — w dniu, gdy Jehowa wydał Amorytów synom Izraela — i zaczął mówić na oczach Izraela:
„Słońce, stań nieruchomo nad Gibeonem, i księżycu — nad niziną Ajjalon”.
Toteż słońce stało bez ruchu i zatrzymał się księżyc, aż naród wywarł pomstę na swych nieprzyjaciołach. Czyż nie jest to zapisane w Księdze Jaszara?
I słońce stało pośrodku niebios, i nie śpieszyło ku zachodowi, mniej więcej przez cały dzień.
I ani przedtem, ani potem nie było takiego dnia, jako że Jehowa wysłuchał głosu człowieka, gdyż sam Jehowa walczył za Izraela.

Z wersetów powyższych wynika, że jednak Słońce i Księżyc krążą wokół Ziemi. Opis biblijny jest podstawą wierzeń być może nawet miliardów chrześcijan wierzących w biblijne opowieści. Spotkałem się jednak z opinią, że Izraelitom tylko się zdawało, że księżyc i słońce stały bez ruchu, a tak naprawdę, najszanowniejszy Bóg Jehowa zatrzymał ziemię. Bardzo proszę zastanówmy się nad tą teoretyczną możliwością. Zgodnie z teorią heliocentryczną ziemia krąży wokół słońca, a ruch słońca jest pozorny i związany jest z tym, że ziemia kręci się wokół własnej osi. Osoby stojące w okolicach równika poruszają się z prędkością ponad 1600 km na godzinę. Gdyby najszanowniejszy Bóg Jehowa sprawił, że ziemia nagle stanęła, to wszelkie ruchome przedmioty z wielką siłą pomknęły bu do przodu zgodnie z kierunkiem ruchu Ziemi. Wytłumaczę to najszanowniejszemu panu prezydentowi na przykładzie pociągu. Jeżeli pociąg nagle zahamuje to walizki, które mają tą możliwość spadają. Również ludzi mogą wpaść na tych siedzących naprzeciwka. Podobnie się dzieje w innych środkach transportu. Po to stosuje się pasy bezpieczeństwa by zapobiec temu naturalnemu zjawisku. To jednak nie jest jedyny problem związany z tą opowieścią biblijną. W teorii heliocentrycznej ruch Słońca wokół Ziemi jest pozorny, ale ruch Księżyca wokół Ziemi jest autentyczny, bo według tej teorii Księżyc krąży wokół Ziemi.
W takim wypadku najszanowniejszy Bóg Jehowa musiał nie tylko wstrzymać ruch obrotowy Ziemi, ale również wstrzymać ruch obrotowy Księżyca wokół ziemi, a wszystko to działo się tylko po to, by w ciągu jednego, podwójnego dnia Izraelici mogli zamordować więcej ludzi. Jeżeli to co zapisano w Biblii jest prawdą, to trochę zdumiewa mnie fakt, że nie spotkałem się za jakimiś innymi, pozabiblijnym zapiskami dotyczącymi aż tak wielkiej anomalii w ruchu planet naszego układu. Myślę, że jakaś przyczyna tego musi być. A co najszanowniejszy pan prezydent myśli?
Bardzo proszę powróćmy myślami do teorii, że Ziemie jest centrum naszego układu planet. Że Słońce krąży wokół Ziemi. Mnie w szkole uczono, że Ziemia krąży wokół Słońca i nie wiem komu wierzyć. W szkole uczono mnie wiele rzeczy, które okazały się kłamstwem. Spotkałem się też z teorią, że i Ziemie się kręci, i Słońce się kręci. Że całe galaktyki składające się z wielkiej ilości słońc i z jeszcze większej ilości planet też się kręcą. Kto mówi w tym temacie prawdę a kto kłamie tego nie wiem. Wim jednak, że w szkole uczono mnie bardzo dużej ilości dat, ale kiedy już w wieku dorosłym zaczynałem drążyć temat, to okazało się na przykład, że niemal wszystkie daty roczne jakich mnie w szkole nauczono (w tym nawet moja własna data narodzin) to wszystko są daty, zmyślone, urojone, nie mające potwierdzenia w żadnych wiarygodnych dowodach historycznych. Temat ten rozwinąłem w moim 3 liście otwartym zatytułowanym - Chrześcijańska rachuba kłamstw i mega grzeszne daty. Ktokolwiek używa dat z chrześcijańskiej rachuby lat tkwi w błędzie. Sam w błąd wprowadzony wprowadza w błąd innych. Większość ludzi może robić to w pełni nie świadomie, bo temat ten ich po prostu nie interesuje. Używają dat, kalendarza, którego rodowodu nie znają, nie rozumieją i to rozumiem. Kiedy jednak szczery i uczciwy człowiek dowie się, że te daty to kłamstwo, pic na wodę, bujdy na resorach, fotomontaż to powinien kalendarz ten porzucić i ludzi ostrzegać przed kłamstwem. Wszak kłamstwo to jeden z najcięższych grzechów, za który można trafić do Piekła zwanego też jeziorem ognia:

Objawienie 21:8
Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.

Ja kiedy do mnie dotarło, że daty, których używamy są fałszywe opracowałem swój kalendarz w oparciu o datę, co do której wątpliwości nie mam. Jest to prosta sprawa i każdy może to zrobić.
Zauważyłem jednak, że zdecydowana większość ludzi chce tkwić w błędzie. Chce kłamać.
Zastanawiam się dlaczego? Czyżby bardzo wszystkim zależało na tym by dostać się do Piekła?
Najszanowniejszy pan Mark Twain zauważył:

„Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.”

Myślę, że jednak nie w przekonaniach tkwi problem. Zauważyłem, że ludzie rozumieją, że zostali oszukani, ale przyznają to tylko w bezpośredniej rozmowie. Osoby związane z Kościołem Rzymskokatolickim, te bardziej zorientowane w historii swego kościoła otwarcie przyznają się do błędu. Czasami piszą na ten temat teologiczne opracowania, w których dowodzą, że z powodu braku danych nie sposób ustalić daty od narodzin najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) i pomimo całej tej wiedzy używają wielce grzesznych, fałszywych dat. Najszanowniejszy pan Sylwester Kula tak skomentował myśl najszanowniejszego pana Marka Twaina:

„A powoduje to strach. Przyznać się że dało się oszukać? To nie wszystko. Zrozumieć jak długo było się oszukiwanym? A jeśli trwa to całe życie? To jaki był sens takiego życia?”

Myślę, że jest to prawidłowa analiza wielu przypadków upartego tkwienia w kłamstwie.
Ludzie wolą tchórzyć, wolą trafić do Piekła w bezlitosne ręce piekielnych sadystów niż przyznać się publicznie do błędów. Inną przyczyną może być lenistwo i wygoda.
Przecież trzeba by się nauczyć wielu nowych lat. Ja według mojego kalendarza urodziłem się w minus 47 roku 5 miesiącu 18 dniu EY. Jest to dla mnie całkiem nowa data.
Tak, myślę, że lenistwo, niedbalstwo, wygoda obok tchórzostwa to kolejne cechy, które ludzie cenią tak bardzo, że aby im hołdować zdecydowali dostać się do Piekła, ale nie ten temat jest tematem tego listu otwartego, który wypadało by zakończyć. Pisałem w nim o odrażających ścierwach, które lobbują w Sejmie za ustanowieniem prawa niezgodnego z Konstytucją, tym samym nakłaniają do złamania ślubów, według których posłowie mają przestrzegać Konstytucji. Kilka nazwisk tych kanalii poznałem - Joanna Borowiak, Zbigniew Girzyński i Ryszard Terlecki.
Z tego co się orientuję, to najszanowniejszy pan prezydent obraca się w tym środowisku dlatego mam prośbę o uzupełnienie tej listy i nie mam tu na myśli by najszanowniejszy pan prezydent dołączył do tych łotrów, ale by dowiedział się, kto jeszcze lobbuje za projektem po to by listę przekazać organom ścigania. Uważam, że zło trzeba tępić w zarodku bo inaczej może się rozprzestrzenić i zaowocować kolejną haniebną ustawą. By temu zapobiec zdecydowałem się napisać ten aneks. Oprócz tego aneksu zdecydowałem się poprosić o pomoc najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł wszelkim posłankom i posłom zajmować się tylko poważnymi sprawami i pisać jak najlepsze prawo, a prezydentowi Andrzejowi Dudzie dać odwagę i mądrość by w jak najlepiej służył społeczeństwu? O to samo chciałbym poprosić dla wszelkich innych ludzi.

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 sty 2020, 12:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 7 dzień 3 miesiąc 11 rok EY

Najsz.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych, nadszedł czas na kolejny aneks do listu już wcześniej napisanego. Buszując w Internecie natrafiłem na taką informację:

„Za granicą myślą, że prezydent Polski nazywa się Będziesz Siedział, a jego żona to Konstytucja. Takie bowiem okrzyki okrzyki słyszą ludzie kiedy widzą parę prezydencką.”

Nie wiem czy ona jest prawdziwa, ale wydaje się wielce prawdopodobna. Wszak w Polsce najszanowniejszy pan prezydent słynie z łamania obowiązującej Konstytucji i bardzo proszę się z tego nie śmiać. Wiem, że najszanowniejszy pan prezydent ma specyficzne poczucie humoru, ale jeżeli nawet tak się dzieje za granicami naszego kraju to moim zdaniem wcale to nie jest śmieszne, ale smutne, żałosne i żenujące. To nie jest powód do śmiechu ale do płaczu. Uważam, że idealnie do najszanowniejszego pana prezydenta pasuje biblijne przysłowie:

Przysłów 26:11
Jak pies wraca do swoich wymiocin, tak głupiec powtarza swe głupstwo.

Wielce martwi mnie taki stan rzeczy i dlatego piszę do najszanowniejszego pana prezydenta listy otwarte z nadzieją, że pobudzą one najszanowniejszego pana prezydenta do myślenia i pozwolą opuścić strefę głupoty. Być może listy dotrą też do jakichś posłanek lub posłów i też zaczną myśleć i robię to pomimo tego, że niektórzy znajomi mówią mi, że takiej nadziei nie ma. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że mają rację. Niedawno natrafiłem na taką informację:

„Sejm: 2 mld zł dla TVP i Polskiego Radia. Dwie posłanki KO pomyliły się w głosowaniu
Sejm przyznał rekompensatę w łącznej wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia w związku z utraconymi wpływami z abonamentu.”

Temat już poruszałem wcześniej. Jak długo TVP korzystało tylko z dobrowolnego abonamentu sprawy w tym temacie nie było, chociaż dochodziły do mnie wiadomości o zwyrodniałych ścierwach wymuszających abonament. Proceder ten opisałem w 49 liście otwartym zatytułowanym - Abonament RTV i cudzołożna saga Prezesa TVP.
Okazało się, że zwyrodniałym, obleśnym ścierwom ciągle mało i złodzieje wspólnie z posłankami i posłami Sejmu i Senatu, wespół z najszanowniejszym panem prezydentem dokonali zuchwałej kradzieży gigantycznej kwoty pieniędzy. Napisałem o tych wyjątkowo podłych zwyrodnialcach w 43 liście otwartym zatytułowanym - Gigantyczna grabież i kłamstwa reżimowej telewizji. Odpowiedzialne za przestrzeganie prawa organy nie zareagowały i wygląda na to że degeneracji po raz kolejny wsadzają swoje obleśne, obślizłe, parszywe złodziejskie ręce do naszych kieszeni w celu wiadomym. Bezkarność sprawiła, że złodziejskie ścierwa są coraz bardziej zuchwałe i jast to naturalne. W Biblii ten mechanizm przedstawiono:

Kaznodziei 8:11
Ponieważ wyrok za zły czyn nie jest wykonywany szybko, przeto serce synów ludzkich całkowicie nastawiło się w nich na popełnianie zła.

Najszanowniejszy panie prezydencie, proszę się nie martwić. Ludowe przysłowie mówi, że najszanowniejszy Bóg Jehowa jest nie rychliwy, ale sprawiedliwy. Nadejdzie dzień sądu ostatecznego. Najszanowniejszy Bóg w niczym nie zawiedzie.

Sura 18:47
Wszyscy będą mieć księgę w ręku. Bezbożni czytać ją będą ze drżeniem i zawołają: Biada nam! Jakaż to księga! najmniejsze rzeczy są w niej zapisane z największą dokładnością; ujrzą tam wszystkie swe czyny spisane; Bóg w niczym nie zawiedzie.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, podpisując ustawę o kradzieży publicznych pieniędzy by przekazać je dla reżimowym mediom złamał wiele artykułów naszej Konstytucji:

Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Najszanowniejszy panie prezydencie, czy to jest sprawiedliwe, kiedy jedne media są dofinansowane kradzionymi publicznymi pieniędzmi a inne nie są?
Bez cienia najmniejszej wątpliwości złamane zostało prawo - zasada sprawiedliwości społecznej została brutalnie, z szczególnym okrucieństwem bestialsko zgwałcona.

Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Przekazując skradzione nam pieniądze na reżimowe media złamano również powyższe dwa paragrafy 32 artykułu obowiązującej Konstytucji. Władze publiczne nierówno potraktowały media dyskryminując niereżimowych nadawców. Ale to nie wszystko. Bardzo proszę zapoznajmy się jeszcze jeszcze z dwoma innymi punktami naszej Konstytucji:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Mi sumienie nie pozwala na dotowanie reżimowych mediów. Niektórych publicystów reżimowych mediów odbieram jako wyjątkowo stronniczych i nierzetelnych. Dodatkowo reżimowe media nadają różne uroczystości religijne przede wszystkim Kościoła Rzymskokatolickiego a że dzieje się to również za podstępem ukradzione mi przez zwyrodniałych polityków pieniądze, jestem zmuszany do czynnego finansowego współudziału w praktykach religijnych.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, wiem, że przeciętny demokrata, który dostaje się do Sejmu czy Senatu to dureń z dużym stopniem upośledzenia umysłowego.
Głupiec choćby nie wiem jakby umysł wysilał może nie pojąć tego, że łamie Konstytucję. Zazwyczaj trudno mu pojąć zdanie składające się więcej niż z czterech słów i co gorsze zazwyczaj nie zdaje sobie z tego sprawy. Wydaje mu się, że myśli jasno i logicznie, ale to nie są prawdziwe myśli, ale tylko procesy chemiczne zachodzące w mózgu symulujące myśli. Zastanawiam się jak jest z najszanowniejszym panem prezydentem. Podobno najszanowniejszy pan prezydent jest doktorem prawa, ale przecież mógł najszanowniejszy pan prezydent tytuł kupić na jakimś bazarze lub poprzez łapówki na uczelni. Istnieje też prawdopodobna hipoteza, że tytuł najszanowniejszy pan prezydent zdobył w Akademii pana Kleksa. To by wiele tłumaczyło, ale piekielnych sadystów nie interesuje wykształcenie, tylko popełnione grzechy i takiego tłumaczenia jako usprawiedliwienia nie przyjmą, zwłaszcza, że w Piekle mogą nie wiedzieć co to jest Akademia Pana Kleksa.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę przejdźmy do ważniejszej kwestii związanej z kradzieżą naszych pieniędzy i przekazaniem ich na wsparcie reżimowych mediów, a tak naprawdę przede wszystkim napychanie pieniędzmi kieszeni najszanowniejszemu panu hersztowi TVP, Jackowi Kurskiemu oraz licznym producentom, celebrytom, artystom związanym z reżimowymi mediami.
Każdy kto w jakikolwiek współpracuje z tą upadłą moralnie instytucją staje się wspólnikiem obleśnych bandytów i może po śmierci na sądzie ostatecznym liczyć na karę za współpracę z niegodziwcami. Im więcej osób podejmie jakąkolwiek współpracę z reżimowymi mediami może liczyć na wdzięczność piekielnych sadystów, którzy kochają zwyrodnialców dręczyć, męczyć, torturować. Dla człowieka myślącego i mającego jakiekolwiek pojęcie sprawiedliwości współpraca z reżimową telewizją jest nie do przyjęcia. Chyba będę musiał się postarać odzyskać film jaki kiedyś reżimowa telewizja ze mną nakręciła z stosownym odszkodowaniem za straty moralne, zwłaszcza, że producenci filmu jak to przystało na reżimową telewizję dopuścili się kłamstwa na mój temat oraz innych, związanych z prawem zaniedbań. Przypomniała mi się piosenka najszanowniejszego pana Kazika Staszewskiego zatytułowana Artyści. Można o niej przeczytać:

„Najważniejszy singiel to oczywiście “Artyści”, gdzie na tle słów “Wszyscy artyści to prostytutki, w oparach lepszych fajek, w oparach wódki”, w wideo zostały użyte materiały z Polskiej Kroniki Filmowej, na których znani polscy aktorzy – Łapicki, Tyszkiewicz, Holoubek, Olbrychski, Englert – maszerują w pochodach pierwszomajowych, odbierają kwiaty od przywódców partyjnych i machają im radośnie chorągiewkami.”

Bardzo proszę przypomnijmy sobie tekst tej piosenki, dlatego, że moim zdaniem jej treść bardzo pasuje do wszelkiej maści biznesmenów, celebrytów, artystów, twórców reklam współpracujący z obecną, zwyrodniałą, złodziejską, obleśną reżimową telewizją:

„Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
To wszystko się tak cyklicznie powtarza
Czas nadziei, człowiek z żelaza
Wodzowi rewolucji do pasa się kłaniam
Mecenas daje złoto, mecenas wymaga
Ten system musi upaść, teraz i zaraz
Śpiewane na koncercie w koszarach

Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz? 2x
A słyszę, że mówią, że robią to co chcą 4x

Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
Trzecia Rzeczpospolita, Polska Ludowa
To samo od nowa, to samo od nowa
Przepraszam, czy mogę sobie zrobić zdjęcie z Panem
Ja i koleżanka, niedźwiedź, Zakopane
Swoją pracą na scenie chcę osiągnąć swój cel
Order Orła Białego, budowniczy PRL

Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz? 2x
A słyszę, że mówią, że robią to co chcą 2x
A słyszę, że mówią, że robią już to co chcą 2x

Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
A jedne są lepsze, a drugie są gorsze
A gorsze są tańsze, a lepsze są droższe
Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
A jedni są lepsi, a drudzy są gorsi
A gorsi są tańsi, a lepsi są drożsi...

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, współczesnej Polsce artyści współpracujący z reżimową telewizją są w dużo gorszej sytuacji, bo osoby, które w rozbójniczy sposób jawnie i bezczelnie przekazały nasze pieniądze na reżimową telewizję w sposób bezsporny złamały obowiązujące prawo najwyższe zapisane w Konstytucji. Ściślej pisząc więcej praw, co też w aneksie tym wykazałem. Na przykład pan, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo uroczyście na oczach wszystkich zainteresowanych ślubował:

„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, co poszło nie tak?
Dlaczego najszanowniejszemu panu Bóg nie dopomógł dochować wierności postanowieniom Konstytucji i złożonej prze siebie przysiędze? Czyżby najszanowniejszy pan prezydent zdecydował się trafić z krzywoprzysięzcami – kłamcami. rozbójnikami i złodziejami do Piekła?
W mediach kreuje się najszanowniejszy pan na osobę wierzącą, ale ja widzę odrażającego obłudnika. Przecież w prawie najszanowniejszego Boga Jehowy wyraźnie kradzieży zakazano. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę:

Wyjścia 20:15 ; 22:1-3 ; 1 Koryntian 6:9, 10
Nie wolno ci kraść. (…) „Jeżeli ktoś ukradnie byka lub owcę i je zarżnie lub sprzeda, ma dać jako odszkodowanie pięć sztuk ze stada za byka i cztery sztuki z trzody za owcę. „(Jeżeli złodziej zostanie przyłapany na włamaniu i otrzyma cios, i umrze, nie pociąga to za sobą winy za przelanie jego krwi. Jeżeli świeciło na niego słońce, to zaistniała wina za przelanie jego krwi). „Bezwarunkowo ma dać odszkodowanie. Jeśli niczego nie posiada, to sam ma być sprzedany za to, co ukradł. (…) Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznych z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy Prawo Boże zezwala na zabicie złodzieja, jeżeli w momencie kradzieży na grzesznika słońce nie świeci. Zgodnie z tym prawem można już na sali sejmowej zabijać posłanki i posłów, którzy głosowali za kradzieżą naszych pieniędzy celem przekazania ich między innymi artystom współpracującym z reżimową telewizją. Myślę, że za fotelem Marszałka Sejmu można by ustawić karabin maszynowy i w przypadku procedowania złodziejskich ustaw od razu rozstrzeliwać te kanalie, ale uważam, że zbyt szybka śmierć takich złoczyńców była by niezgodna z zasadą sprawiedliwości społecznej.
Obawiam się, że nawet jak się skonfiskuje wszystkie majątki złodziejskich polityków, to nie odzyskamy skradzionych pieniędzy i trzeba będzie sprywatyzować reżimowe media.
Myślę, że dobrze było by, aby złoczyńcy przed śmiercią pocierpieli. Można by w Sejmie obok mównicy ustawić pręgierz. Kiedyś w Krakowie stał taki na rynku. Bardzo proszę przeczytajmy do czego taki pręgierz służył:

„Pręgierz na Rynku Głównym w Krakowie – pręgierz, który stał na krakowskim rynku naprzeciw Pałacu Spiskiego. Był to kamienny słup służący do publicznej chłosty i piętnowania...
Za pierwszą udowodnioną kradzież cechowano złoczyńcę na twarzy, za drugą obcinano mu uszy, a za trzecią wypalano żelazem krzyż na czole. Kolejne przestępstwo o podobnym charakterze było już karane szubienicą. Nóż do obcinania uszu złodziejom wisiał na widocznym miejscu przy wejściu do Sukiennic od strony wschodniej. Za drobne przestępstwa skazywano na "siedzenie w kunie", czyli przykucie do pręgierza przy pomocy łańcuchów z żelaznymi zamykanymi obręczami.”

Myślę, że koniecznie podobne kary trzeba w Sejmie i Senacie zastosować i niegrzecznych łamiących regulamin i tym bardziej Konstytucję posłów na bieżąco karać. Można by też w piwnicach Sejmu wybudować krematorium po to by tych posłów, którzy w czasie tortur zejdą z tego świata od razu kremować, prochy zaś spuszczać do kanalizacji miejskiej by ślad po ścierwach nie został. Co najszanowniejszy pan prezydent myśli o takim pomyśle? Spodobał się?

Myślę, że jak posłowie zobaczą, że za swoje przewinienia są od razu karani zaczną myśleć i zajmą się rzeczywistymi problemami i przestaną kraść nasze pieniądze.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy bardzo proszę powróćmy na moment do słów piosenki najszanowniejszego pana Kazika Staszewskiego:

„Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki...”

Według słów najszanowniejszego pana Stanisława Staszewskiego wszyscy artyści to prostytutki. Z treści wnioskuję, że za słowem 'prostytutka' kryje się człowiek sprzedający swoje ideały, w zamian za jakieś przywileje. Natomiast w słowie 'wszyscy' widzę autokrytykę i świadczyć to może o szczerym, godnym pochwały przyznaniem się do artystycznej prostytucji.
Osobiście jestem przeciwny wszelkim uogólnieniom. To, że ktoś jest prostytutką nie znaczy wcale, że wszyscy się prostytuują. Takie myślenie może świadczyć lub o infantylności lub o głupocie, co zresztą mniej więcej na to samo wychodzi. Przypomniało mi się opowiadanie najszanowniejszego pana Arkady Gajdara, Czuk i Hek, którego fragment lepiej pozwoli nam zrozumieć to zagadnienie. Hek, dziecko, bohater książki pojechał z miasta do tajgi i tak myślał:

„Dawniej, kiedy Hek mieszkał w Moskwie, myślał, że cała ziemia składa się z Moskwy, to znaczy z ulic, domów, tramwajów i autobusów. Teraz wydawało mu się, że cała ziemia składa się z wysokiego ciemnego lasu. I w ogóle, jeśli nad głową Heka świeciło słońce, to Hek był pewien, że nigdzie na całej ziemi nie mą chmur ani deszczu, tylko wszędzie jest to słońce.
A jeśli było mu wesoło, to myślał, że wszystkim ludziom na świecie jest wesoło i dobrze.”

Podobnie myślących ludzi - nawet dorosłych, zdarza mi się w życiu spotykać. Myślą sobie, że skoro oni się prostytuują wchodząc w kontakty z reżimową telewizją, to wszyscy artyści to też prostytutki. Przypomniało mi się, że w tamtych czasach można było kupić kasetę formacji muzycznej, która się nazywała Anty Kazik i na kasecie zatytułowanej 20 Groszy można było usłyszeć, że nie wszyscy artyści, to prostytutki, i że najszanowniejszy pan Kazik bredzi jakby był policjantem, ale nie o muzyce jest ten list. Bardzo proszę powróćmy myślami do tematu:

„Dwie posłanki KO pomyliły się w głosowaniu.”

Co jakiś czas słyszy się, że jakaś posłanka, lub poseł pomylił się podczas głosowania.
Myślę, że jakaś przyczyna takich pomyłek być musi. Jedną z przyczyn może być roznegliżowany mężczyzna wiszący nad drzwiami sejmu przybity do krzyża. Mężczyzny z bezwstydnie obnażonymi piersiami. Może on działać na wyobraźnie kobiet oraz osób o skłonnościach homoseksualnych. Podnieceni mogą się podczas posiedzeń sejmu masturbować a potem są pomyłki w głosowaniach. Myślę, że koniecznie trzeba w trybie pilnym usunąć tę przyczynę, zwłaszcza, że najszanowniejszy pan prezes rady ministrów – premier zapowiedział walkę z pornografią w Internecie. Myślę, że powinno się zacząć od Sejmu.
Wypadało by przyodziać roznegliżowanego mężczyznę w elegancką koszulę, krawat, garnitur, solidne buty. Myślę, że posłów którym krucyfiks wiszący w Sejmie odpowiada, stać na to, by wiszący na krucyfiksie mężczyzna przyzwoicie się prezentował, ale nie wiem czy to coś pomoże, bo dobrze wiem, że niektórych ludzi bardziej podniecają ubrani ludzie niż goli, dlatego też można w regulaminie Sejmu nakazać, by posłowie siedzieli z rękoma do góry i ręce opuszczali tylko na czas głosowania. Taka zmiana w regulaminie może zapobiec częściowo masturbacji.
Trzeba też zadbać o nogi. By posłanki i posłowie lubieżnie nie pocierali udem o udo bo takie zachowanie może spowodować, że pomylą przyciski podczas głosowania a jak nawet nie pomylą to głupio w podnieceniu zagłosują. Warto by więc w ławach sądowych zamontować barierki pomiędzy nogami posłów i kamerki monitorujące krocza posłów, czy też czegoś w tym temacie nie kombinują. Ale nawet takie zabezpieczenia mogą być niewystarczające bo mogą nie zapobiec erotycznym rojeniom, dlatego najrozsądniej było by krucyfiks z sali Sejmowej usunąć ale na drogę przyzwoitość wymagała by gołego mężczyznę elegancko i przyzwoicie ubrać.
Myślę, że takie kroki mogą okazać się niewystarczające. Z tego co czytałem wynika, że ławy sejmowe widziały niejedną cudzołożną sagę a ja sam na własne oczy widziałem na ekranie monitora jak na sali sejmowej najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński z być może lubieżnym uśmieszkiem oglądał czasopismo pornograficzne z gołymi kotami. Czasami wiedziałem, że posłanki i posłowie coś w trakcie sesji przeglądają na tabletach. Myślę, że koniecznie powinno się zabronić wnoszenia na teren Sejmu takich gadżetów. Poza tym posłowie w trakcie obrad mogą lubieżnie patrzyć na siebie wzajemnie i zamiast myśleć nad czym głosują mogą mieć erotyczne rojenia uniemożliwiające logiczne myślenie. Najlepiej by było gdyby posłowie i posłanki siedzieli w strojach jakie noszą członkowie Ku Klux Kxlnau i lepiej by było by codzienne przed wejściem na salę obrad losowali gdzie kto ma siedzieć, bo zauważyłem, że posłowie podczas obrad czasami rozmawiają ze sobą, co może rozpraszać i utrudniać myślenie, a przecież w Sejmie podejmowane są najważniejsze dla Polski decyzje i powinny one być najlepsze.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, a wy co o tym myślicie?

Myślę, że nadszedł stosowny czas na zakończenie listu.
Fakt jest taki, że w Sejmie raz po raz przegłosowywana jest jakaś uchwała lub ustawa w sposób rażący łamiąca Konstytucję i co gorsze zdarza się, że najszanowniejszy pan prezydent w przypływie szaleństwa te ustawy podpisuje świadczy o tym, że w naszej Ojczyźnie bardzo źle się dzieje.
W aneksie do listu otwartego zaproponowałem środki zaradcze i nie będę się powtarzał.
Oprócz tego postanowiłem się pomodlić o pomoc do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł politykom pisać jak najlepsze ustawy zgodne zasadą sprawiedliwości i nie łamiące dobrych praw zawartych w Konstytucji?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 sty 2020, 10:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 8 dzień 3 miesiąc 11 rok EY

Najsz :)
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, ostatnie wydarzenia przymusiły mnie do napisania 65 listu otwartego. Odbyła się tak zwana Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dyrygowana przez najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka. Zauważyłem też, że wielu ludzi kłamie na temat najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka czym pośrednio go oczernia, sprawia, że ludzie widzą go tak jakby w krzywym zwierciadle – zdeformowanego, okaleczonego, niepełnego, co może sprawić, że mogą mieć o nim fałszywe mniemanie. Listowi nadałem mu tytuł Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy i w dalszej części wytłumaczę dlaczego.
Wracając do domu po drodze zrobiłem zakupy w sklepie Lidl. Pierwsze co przykuło moją uwagę to nadąsane miny części pracowników. Nie przypominam sobie bym jednocześnie widział tylu przygnębionych pracowników. Kolejną kwestią były brunatne ubrania, w które przyodziano pracowników. Przy kasie dopiero spostrzegłem, że brązowe przyodzienie przyozdobione jest logiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Gdyby ktoś nie wiedział to Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest to fundacja, która zajmuje się żebraniem pieniędzy. Pieniądze to przeznacza na dofinansowywanie państwowej / komunistycznej służby zdrowia - na stronie tej 'fundacji' można przeczytać:

„Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
ul. Dominikańska 19c,
02-738 Warszawa,
Fundusz Założycielski 2000 PLN
Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego”

Pomiędzy słowem fundacja i żebranie widzę dużą rozbieżność.
Zazwyczaj żebraków wspomagają fundatorzy, ale w Polsce modni stali się żebracy udający fundatorów. Temat ten rozwinąłem w 61 liście otwartym zatytułowanym Fundacje - filantropi, żebracy, złodzieje i bandyci – i nie będę się powtarzał.

Bardzo proszę powróćmy myślami do sklepu Lidl i do poprzebieranych pracowników.
Pamiętam, że to nie pierwsza tego typu akcja, w której sieć sklepów Lidl wzięła udział. Przypominam sobie jak byłem nagabywany w sklepie przez kasjerkę o wsparcie finansowe dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Ja rozumiem, że właścicielowi sieci sklepów Lidl może się najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak (człowiek, który jest liderem, twarzą WOŚP) podobać i być może z chęcią by go przeleciał, ale pracownicy mogą tej fascynacji nie podzielać. Mogą i mają do tego pełne prawo.
W Konstytucji napisano:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że sprawą mogłaby się zająć Państwowa Inspekcja Pracy i organy ścigania z Prokuraturą na czele.
Ja rozumiem, że najszanowniejszemu właścicielowi firmy Lidl idea udawania filantropa może się podobać to w takim razie powinien sam osobiście sięgnąć po żebraczą puszkę i z podniesionym czołem żebrać narażając siebie osobiście na nieprzyjemności a nawet na śmierć jak to się podobno stało w przypadku byłego prezydenta miasta Gdańsk, najszanowniejszego pana Pawła Adamowicza.
Temat ten szarzej opisałem w 21 liście otwartym zatytułowanym - Paweł Adamowicz - morderstwo czy mistyfikacja? i nie będę się powtarzał.
To, że ktoś chce żebrać to rozumiem, ale w żadnym wypadku nie powinien zmuszać do tego pracowników, a jeżeli to robi to koniecznie powinien zostać za taką przemoc przykładnie ukarany. Ale to nie koniec przygód związanych z WOŚP. Po powrocie do domu załączyłem komputer, a tam taka wielce żenująca wiadomość:

„Kancelaria Prezydenta RP
Koszulka, w której Prezydent RP wziął udział w marszu Nordic Walking „TAK dla transplantacji” wraz ze zdjęciem Bartłomieja Jureckiego z tego wydarzenia oraz wieczorowa suknia żakardowa Pierwszej Damy to przedmioty, jakie w tym roku Para Prezydencka przekazała Wielkiej Orkiestrze. Świątecznej Pomocy.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, napiszę wprost – wielce mi wstyd za prezydencką parę. Przeznaczyć na WOŚP używane rzeczy, które później są wystawiane na licytację to wielki obciach. Niby najszanowniejszy pan prezydent wspiera ideę WOŚP, ale prawdziwym ofiarodawcą finansowym będzie nie para prezydencka, ale osoby, które kupią używane rzeczy. Jeżeli będą to chrześcijanie to powinni zachować oni anonimowość, dlatego, że tak nauczał najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Mateusza 6:1-4
Pilnie zważajcie, żebyście nie przejawiali swej prawości przed ludźmi po to, by was oglądali; w przeciwnym razie nie będziecie mieć nagrody u Ojca, który jest w niebiosach. Kiedy więc dajesz dary miłosierdzia, nie dmij przed sobą w trąbę, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, żeby ludzie ich wychwalali. Zaprawdę wam mówię: W pełni odbierają swą nagrodę. Ale gdy ty dajesz dary miłosierdzia, niech nie wie twa lewica, co czyni twa prawica, żeby twe dary miłosierdzia pozostały w ukryciu; wtedy odpłaci tobie twój Ojciec, który się przygląda w ukryciu.

Ofiarodawcą będzie ta osoba, która używaną rzecz kupi, ale niekoniecznie ofiara ta będzie wynikała z chęci dofinansowania komunistycznej służby zdrowi. Być może komuś zrobi się wstyd za najszanowniejszego pana prezydenta i wiele za rzecz zapłaci, ale może się też trafić zboczeniec fetyszysta, który będzie skłonny wiele zapłacić za możność posiadania rzeczy jakiejś innej osoby po to tylko by później się masturbować przy jej pomocy.
Gdyby najszanowniejszy pan prezydent chciał osobiści wesprzeć służbę zdrowia, to mógłby najszanowniejszy pan prezydent jako – jako chrześcijanin koniecznie anonimowo – przekazać jakąś sumę pieniędzy na zakup jakiegoś sprzętu medycznego i przekazać go jakiejś placówce medycznej, ale obawiam się, że jeżeli taka darowizna trafiła by do jakiegoś państwowego – komunistycznego szpitala mogło by to wyjść na szkodę ludziom chorym. Zauważyłem bowiem, że im dłużej WOŚP żebrze, im więcej przeznacza pieniędzy na zakupy sprzętu medycznego to tym dłuższe są kolejki do lekarza, tym dłużej trzeba czekać na różne zabiegi czy operacje. Wygląda na to, że za jakiś czas w ogóle chory się do lekarza nie dostanie i będzie trzeba zacząć zamiast sprzętu medycznego kupować akcesoria pogrzebowe, bo zaczną się robić kolejki do zakładów pogrzebowych. Ktoś umrze, jego rodzina pójdzie do grabarza i się dowie, że na pogrzeb w worku papierowym czeka się 4 miesiące, na pogrzeb w worku płóciennym 6 miesięcy, na pogrzeb w trumnie z dykty jeden rok, na kremację trzeba czekać 7 lat, a by być pogrzebanym w trumnie dębowej trzeba kupić sadzonkę dębu i czekać aż wyrośnie do takich rozmiarów, że można będzie z dębu zrobić trumnę i nie są to żarty, ale realne zagrożenie poparte rosnącymi terminami wizyt u specjalistów. W dzisiejszych czasach rozsądnie było by jeszcze przed narodzeniem profilaktycznie zapisywać dzieci do specjalistów, po to by jak podrosną mogły skorzystać z wizyty u lekarza specjalisty. Brzmi to absurdalnie i nie wiem jak to się udało dokonać demokratycznym rządom, ale jak to się mówi – demokrata potrafi.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, chciałem zwrócić uwagę na jeszcze inny aspekt darowizn dla szpitali. Fakty świadczą o tym, że darowizny te wydłużają kolejki do lekarzy i tak naprawdę pomaga się lekarzom a nie chorym. Chory może nie dożyć chwili, w której będzie mógł skorzystać ze sprzętu, a lekarz na sprzęcie może dobrze zarobić.
Sam przed laty kiedy miałem małe dzieci korzystałem zazwyczaj z wizyt u lekarzy prywatnych. Bez kolejek i czekania w kolejkach na wizyty, na zabiegi. Kiedy sam chciałem skorzystać z wizyty u lekarza specjalisty zauważyłem też, że do tego samego lekarza, do którego można się dostać bez kolejki gdy się zapłaci prywatnie - by dostać się 'bezpłatnie' za pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia (tak naprawdę zazwyczaj ludzie płacą własnymi pieniędzmi pobranymi z w ramach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i często mają tam zgromadzone tak duże środki, że stać by ich było na bezkolejkowe leczenie prywatne) to muszą czasami wiele miesięcy czekać na wizytę. Istna paranoja. Do niedawna niewiele się o tym mówiło. Rzeczą ogólnie znaną jest fakt, że w państwowej służbie zdrowia obowiązuje systemy łapówek, bez których w niektórych przypadkach szybciej można liczyć na pomoc grabarza niż lekarza, ale ostatnio o łapówkach zaczęło się mówić za sprawą Marszałka Senatu, najszanowniejszego pana Tomasza Grodzkiego, o którym można przeczytać:

„Córka pacjenta Grodzkiego: Tata poszedł do gabinetu i wręczył pieniądze w kopercie
Tata był bardzo uczciwym człowiekiem i do końca nie mógł pogodzić się z tym, że musiał zapłacić za tę operację – powiedziała córka pacjenta operowanego w szpitalu w Zdunowie. Radio Szczecin dotarło do osoby, która oskarża marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. – W trakcie wizyty prof. Tomasz Grodzki zasugerował, że podejmie się operacji, ale to będzie kosztować – mówi kobieta.
„Szpital jest biedny i powinnam się poczuć”. Kolejna osoba mówi o rzekomej korupcji w szpitalu Grodzkiego - Kolejna osoba twierdzi, że była świadkiem korupcji w szpitalu, w którym ordynatorem był aktualny marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. – Wyraził...
Jak informuje rozgłośnia, to właśnie zeznania tej kobiety dały początek śledztwu dotyczącemu korupcji w szpitalu, którym kierował Grodzki. Prowadzi je Prokuratura Regionalna w Szczecinie.
Potok pacjentów Grodzkiego. 4,5 tys. osób w prywatnym gabinecie w trzy lata!
W prywatnym gabinecie lekarskim przyjmowałem niezwykle rzadko, stawka za wizytę wynosiła 150 lub 200 zł – powiedział marszałek Senatu podczas konferencji prasowej. Tymczasem z oświadczenia majątkowego Grodzkiego wynika, że tylko w 2018 r. z prywatnej praktyki zarobił 300 tys. zł. Jeśli brał po 150 zł od pacjenta, musiałby ich przyjąć ok. 2 tys. w roku.
Sprawdziliśmy oświadczenia senatora Tomasza Grodzkiego. W 2016 r. ujawnił, że w Indywidualnej Specjalistycznej Praktyce Lekarskiej zarobił przeszło 130 tys. zł. Żeby uzbierać taką sumę, musiałby przyjąć ponad 800 pacjentów rocznie (przy założeniu 150 zł za wizytę).”

Ja nie wiem, czy powyższe doniesienia są prawdziwe – nie osądzam, nie oceniam, ale biorę pod rozwagę możliwość, że doniesienia mogą być prawdziwe. Dobrze wiem, że płacąc prywatnie za wizytę można się dostać od razu do lekarza i być przyjętym nawet dokładnie w tym samym gabinecie, w którym czekając na wizytę płatną z Narodowego Funduszu Zdrowia trzeba czekać wiele miesięcy. Można napisać, że już w tym systemie ukrywa się legalny system łapownictwa.
Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka, Wspiera on lekarzy nie tylko sprzętem kupionym za użebrane pieniądze, ale również słowem:

„Jurek Owsiak broni Tomasza Grodzkiego. "Panie Marszałku, wspieram Pana, jak mogę!"”

W tej sprawie wypowiedział się również sam najszanowniejszy pan marszałek Senatu:

„Nigdy nie brałem łapówek. Jeżeli dostawałem bombonierkę, kwiaty i pan to uzna za łapówkę, to tak, natomiast nigdy nie brałem pieniędzy ani nie uzależniałem wykonania jakiejkolwiek czynności od wpłaty pieniędzy” - przekonuje marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Otrzymanie kwiatów po operacji nie jest korupcją, ale domaganie się pieniędzy przed leczeniem jest korupcją. Boli mnie to szczególnie, ponieważ słynąłem z tego, że byłem jednym z pionierów tego, żeby zwalczać łapówkarstwo”.

Tę informację najszanowniejsza pani Nina tak skomentowała:

„Zeznania świadków mówią coś zupełnie innego, mówią,że brał. To, że kłamał to cała Polska słyszała. Nagrał sobie SBeka na telefon i oświadczył, że to człowiek który brał udział w powstaniu warszawskim. SB brał udział w działaniu komunistów na szkodę Polaków i nigdy nie uczestniczył w PW. Grodzki to kłamca.”

Najszanowniejsza pani Nina nawiązała do nagłośnionej przez najszanowniejszego pana marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego. Bardzo proszę zapoznajmy się z tym wątkiem:

„Grodzki zaprezentował na konferencji prasowej nagranie wypowiedzi Staszczyka, któremu rzekomo nieznany mężczyzna zaoferował 5 tys. zł za oskarżenie go o przyjęcie łapówki, gdy był ordynatorem szpitala. Szef izby wyższej parlamentu zapewniał, że nie wiedział o pracy Staszczyka w UB. – Pacjent był powstańcem warszawskim, jak mi sam powiedział, o pseudonimie „Stefek”. Jak miał 14 lat, walczył jako powstaniec w dzielnicy Włochy – stwierdził Grodzki po naszych pytaniach o agenturalną przeszłość byłego pacjenta. „Będąc młodym chłopcem, żadnego udziału w walce z okupantem nie brałem” – czytamy w podaniu o pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa Tadeusza Staszczyka. Jeszcze niedawno marszałek Senatu Tomasz Grodzki przekonywał, że jego były pacjent, którego ktoś próbował przekupić, brał udział w powstaniu warszawskim. (…)
„Będąc młodym chłopcem, żadnego udziału w walce z okupantem nie brałem” – czytamy w podaniu o pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa Tadeusza Staszczyka. Jeszcze niedawno marszałek Senatu Tomasz Grodzki przekonywał, że jego były pacjent, którego ktoś próbował przekupić, brał udział w powstaniu warszawskim.”

Można przeczytać o ludziach, którzy twierdzą, że łapówki dawały. Jest ich coraz więcej:

„Osobiście wręczyłem doktorowi Grodzkiemu pieniądze do ręki i tego dowiodę – podkreśla Henryk Osiewalski. Mężczyzna przed kamerą pod nazwiskiem w rozmowie z dziennikarzem Radia Szczecin opowiedział o swoim doświadczeniu z marszałkiem Senatu. (...)
– Pojechałem do Szczecin-Zdunowo znalazłem doktora Grodzkiego, podałem karteczkę, którą miałem wypisaną przez lekarza kierującego. Doktor Grodzki ją przeczytał i zaprosił na badanie, po wykonaniu zdjęć rentgenowskich i w swoim gabinecie dał mi jeszcze opis choroby i powiedział, że za tę usługę należy się 200 zł. Wyjąłem 200 zł i zapłaciłem, żadnego pokwitowania nie dostałem i tak się skończyła wizyta – relacjonował mężczyzna. (...)
Byłam przy tym, jak matka weszła do gabinetu ordynatora i dała mu te pieniądze – mówi pani Marta ze Szczecina. Matka Pani Marty już nie żyje, ale przez 40 lat wszystkie najważniejsze rzeczy, jakie działy się w jej życiu, zapisywała w kalendarzu książkowym. Kalendarz z 1997 roku zachował się do dziś. Kobieta napisała w nim m.in. : „Skierowanie do Zdunowa. Tylko Grodzki może orzec. (….) Perypetie 220 zł i czekolada...”.

Jaka w tym temacie jest prawda, ale wiem, że regułą było i być może dalej jest to, że aby dostać się do szpitala, doczekać się na zabieg w komunistycznej / państwowej służbie zdrowia trzeba było dawać łapówki. Chociaż nie pisano o tym w gazetach, każdy w sprawie się orientował. Zauważyłem też, że problemu takiego nie było w prywatnych gabinetach, gdzie za wizytę się płaciło. Badania były robione niemal natychmiastowo, a i na zabiegi się nie czeka. Jeżeli lekarz prywatny pracuje też w służbie państwowej to można nawet liczyć na szybkie skorzystanie z zabiegu w państwowej placówce. Bez wątpienia obecny system zwłaszcza w państwowej służbie zdrowia może być sprzyjać łapownictwu i koniecznie powinno się coś z tą sprawą zrobić.
Myślę, że dobrze było by prześwietlić wszystkie majątki lekarzy i sprawdzić, czy są one zgodne z uzyskiwanymi legalnymi dochodami, ale nie to jest tematem tego listu ale WOŚP, czyli w moim nazewnictwie Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy.

Najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak bezspornie jest osobą barwną i kontrowersyjną postacią wzbudzającą wiele skrajnych emocji. Znany jest z żebrania po to by wspomagać sprzętem przede wszystkim lekarzy państwowej służby zdrowia. Najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak został nawet nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Mniej więcej rok temu można było przeczytać:

„PILNE! Owsiak nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla.”

Kiedy przeczytałem to doniesienie, to pomyślałem sobie, że jeżeli najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak miałby dostać Nagrodę Nobla, to koniecznie trzeba by powołać nową kategorię – Wojenną Nagrodę Nobla, a to dlatego, że najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak i wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy znany jest nie tylko z żebractwa i wspierania lekarzy, ale również z popierania aborcji – czuli mordowania nienarodzonych dzieci jeszcze w łonach matek. Dzieci, które są najbardziej bezbronne, najbardziej potrzebujące, dzieci, których płaczu i krzyku nie słychać. Dzieci, których cierpienia nie widać. Dla mnie jest to odrażające. Temat mordowania dzieciątek rozwinąłem w dwóch listach otwartych: 18 list - Ochrona przyrody, dziki i aborcja ; 22 list otwarty - Aborcja i odpowiedzialność polityków. Jeżeli kogoś interesuje temat aborcji to zapraszam do lektury tamtych listów i uważnej lektury, bo nie chcę się powtarzać. Przypomniałem sobie, że kiedy w tamtym czasie napisałem podobną opinię w Internecie spadła na mnie wielka fala hejtu, wyzwisk, wulgaryzmów, ze strony wielbicieli najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka i nie przypominam sobie bym wcześniej lub później czegoś podobnego doświadczył.
Zdecydowaną większość tych wulgarnych ludzi łączyła jedna wspólna cecha.
Niechęć do dyskusji. Niechęć do wytłumaczenia swojego o mnie mniemania.
Działali na zasadzie opluć i uciec.
Ta fala nienawiści jest dla mnie zrozumiała, bo najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak ma kilka twarzy. Jedną znaną nam z przekazów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Przemocy.
Twarz ta wydaje się przyjemna. Ma też inną twarz. Twarz tak szkaradną, że można ją nazwać, a nawet powinno się nazywać mordą szkaradną, ryjem odrażającym siejącym nienawiść, podziały. Twarz, z której wydobywają się słowa wulgarne, których lepiej nie powtarzać, lepiej nie propagować. Osoby wnikliwe mogą ich poszukać w Internecie, ale nie polecam.
Fakty są takie, że oprócz działalności żebraczej i wspierania mordowania bezbronnych dzieciątek w łonach matek najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak wraz z Wielką Orkiestrą Świątecznej Przemocy znany mi jest też z promowania wulgaryzmów i mowy nienawiści.
Robi to podczas organizowanych festiwali muzycznych, na których też się udziela. Bardzo proszę zapominajmy się z fragmentem wystąpienia najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka:

„Możecie mnie zarąbać, ale mordy mi nie zamkniecie! (…) I (tutaj pada słowo uważane za wulgarne oznaczające stosunek seksualny lub głupią gadaninę i w słowie tym zawarta jest presja na sędziów, by przymknęli oko na przestępczą działalność najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka) się w sądach, bo to jest utwór muzyczny.”

Starałem się ograniczyć do fragmentu zawierającego jak najmniej i niezbyt siarczystych wulgaryzmów. W artykule opisującym działalność najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka można przeczytać:

„Przypomnijmy, po poprzednich edycjach festiwalu szef fundacji WOŚP miał sprawy w sądzie za używanie wulgaryzmów. Dostał za to karę grzywny. Na zakończenie Pol’and’Rock Festiwalu
niecenzuralnych słów użył kilkadziesiąt razy.”

Sam najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak niczym rozjuszony lew broni swojej kloaczej mowy. Pomagają mu w tym prawnicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Przemocy. Ostatnimi czasy natrafiłem nawet na taką informację zawierającą wypowiedź najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka:

„Od grupy Stand-up Polska otrzymałem oficjalną legitymację członkowską - jestem standuperem, więc moje niecenzuralne słowa to słowa artysty - wyraz artystyczny - powiedział na konferencji. Jest więc szansa, że przynajmniej jego kłopoty z niewyparzonym językiem wreszcie się skończą.”

Szczególnie odrażające jest to, że wulgaryzmy połączone z mową nienawiści najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka trafiają do ludzi młodych, na festiwalach bywają też rodziny z małymi dziećmi i nie każdy uczestnik może zdawać sobie sprawę, że na festiwalu muzycznym spotka się z wulgaryzmami, polityką i mową nienawiści. Jeżeli najszanowniejszy pan prezydent ma chęć posłuchać kloaczej twórczości najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka, to proszę poszukać sobie w Internecie. Ja słuchałem osobiście ale linków nie podam bo takiej mowy nie popieram.
Temat mowy nienawiści i roli w niej najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka szerzej opisałem w 19 liście otwartym zatytułowanym - Odpowiedzialność władzy i religii za mowę nienawiści – i nie będę się powtarzał.

Oprócz propagowania wulgaryzmów i mowy nienawiści najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak znany jest mi również z nawoływania do anarchii i grzesznego / przestępczego postępowania. Aktywnie głosi on hasło Róbta co chceta. W Polsce taki postępowanie powinno być karalne, na przykład na podstawie takich paragrafów:

Art. 18.
§ 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.
Art. 19. Wymiar kary za podżeganie i pomocnictwo
§ 1. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo.
Art. 255.
§ 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Fakt, że najszanowniejszy pan Jerzy Owsiak chodzi jeszcze na wolności, świadczy o ułomności naszego wymiaru sprawiedliwości, ale temat ten rozwinąłem w 62 liście otwartym zatytułowanym - Sądy, sędziowie i sprawiedliwość - propozycje zmian i nie będę się powtarzał.
Jeżeli już najszanowniejszemu pan Jerzemu Owsiakowi miani by przyznać jakąś Nagrodę Nobla, to uważam, że trzeba by rozszerzyć pulę nagród o Wojenną Nagrodę Nobla.
Nagroda taka pasowała by wielce do postaci najserdeczniejszego pana Alfred Bernharda Nobla, wynalazcy dynamitu, który tak się wypowiedział na temat swojego wynalazku:

„Mój dynamit lepiej przyczyni się do pokoju niż tysiąc światowych kongresów. Kiedy człowiek zrozumie, że całe armie mogą zostać unicestwione, to będzie mógł żyć w wiecznym pokoju.”

Nadzieja zawarta w tych słowach okazała się wybuchowa jak dynami. Wybuchła i ślad po niej nie pozostał. Wojny się nasiliły, stały się bardziej krwawe i śmiertelne, ale pokój nie nastąpił.
Dynamit można by jednak wykorzystać w przyznawaniu Wojennej Nagrody Nobla.
Nagrodę taką można by przyznawać wielce uroczyście.
Na przykład można by najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka zaprosić na Stadion Narodowy, na środku którego stała by scena. Scenę można by oświetlić jupiterami, postać zaś pana Jerzego Owsiaka można by wyświetlać na wielkich ekranach by publiczność mogła się delektować przyznaniem Wojennej Nagrody Nobla. Na początek można by najszanowniejszego pana
Jerzego Owsiaka rozebrać do naga. Najpierw ściągnąć ubrania, potem skórę.
Następnie można by do odbytnicy najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka wsadzić laskę dynamitu z przyczepionym lontem i lont podpalić i czekać co się będzie działo.
A że odbytnica najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka, to nie działo, to nie lufa armatnia to dziać się powinno wiele i na wielkich ekranach będzie na co patrzeć.
Na ziemi taka nagroda była by tylko jednorazową przyjemnością.
W Piekle grzesznicy mogą liczyć na więcej.
Z tego co napisano wynika, że w Piekle śmierci nie ma. W Piekle można grzesznika posiekać na kawałki i smażyć na wielkiej patelni lub kuchni mikrofalowej do smażenia grzeszników, a dusza dalej czuje każdą cząstkę smażącego się ciała. Można w Piekle grzesznikowi ciało przypalić i nawet spalić i proch rozsypać a dusza w wielkim bólu przyoblecze się w nowe ciało i będzie gotowa na kolejne tortury, ale w Piekle nie żyjemy, ale żyjemy Polsce, którą niektórzy nazywają przedpieklem.

Na temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Przemocy wypowiedział się również najszanowniejszy pan Jacek Majchrowski, prezydent miasta, w którym mieszkam. Wiele się po tym panu nie spodziewam, bo to osoba starsza i niezbyt inteligentna. Raz po raz sięga ten obleśny złodziej za pośrednictwem swoich urzędników do mojego portfela po to by przeznaczyć moje pieniądz na cele sprzeczne z moimi ideami, z moim sumieniem. Bardzo proszę zapoznajmy się z tym co powiedział ten człowiek:

„Jestem dumny, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zawsze może liczyć na Kraków. Zapraszam Państwa do pochodu z Rynku Głównego na Powiśle ‒ tam odbędzie się krakowski finał WOŚP. Ruszamy o godz. 15.00. To właśnie spod Wawelu o 20.00 wyślemy „światełko do nieba”!”

Najszanowniejszy pan prezydent Jacek Majchrowski zrobił błąd, który popełnia również pan, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo. Błąd, popełnia wielu polityków i dziennikarzy i zdarza się, że i ja popełniam, gdy nie myślę zbyt uważnie nad tym co mówię lub piszę.
Bardzo proszę zastanówmy się nad słowami:

„Jestem dumny, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zawsze może liczyć na Kraków.”

Mieszkańcem Krakowa jestem i ja. Z mojej strony Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy może liczyć na słowa krytyki. Są też inni mieszkańcy Krakowa, którzy są jawnie przeciwni mordowaniu dzieciątek nienarodzonych i używania wulgaryzmów. Są też inni mieszkańcy Krakowa, którym Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy jest totalnie obojętna i na których nie może liczyć.
W wypowiedziach dotyczących jakiejś określonej społeczności, tym przypadku Krakowa, trzeba tak się wypowiadać by nie skłamać, by każdy mieszkaniec Krakowa został uwzględniony. Uważam, że najszanowniejszy pan prezydent Jacek Majchrowski powinien powiedzieć mniej więcej tak:

„Jestem dumny, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ma w Krakowie swoich wielbicieli, na których może liczyć.”

Znając całokształt działalności najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka to nie widzę powody do dumy, ale raczej do wstydu i zażenowania. Na stronie Kraków ESKA INFO znalazłem informację:

„Finał WOŚP 2020. Ogromny SKANDAL w Krakowie. "Co to ku**a jest?!"
W pobliżu wylotu ul. Grodzkiej pojawiła się grupa osób sprzeciwiających się dokonywaniu aborcji. Towarzyszyły im plakaty antyaborcyjne okraszone drastycznymi zdjęciami martwych płodów.
W tym czasie przez Rynek Główny przechodziło mnóstwo osób, w tym małe dzieci, które zmuszone były oglądać straszne fotografie i obrazki. Instalacja wywołała ogromne poruszenie i wzbudziła negatywne emocje.
- "Co to ku**a jest?! Czy Ci ludzie nie mają mózgu, by prezentować tak drastyczne treści w samym centrum miasta? To jest skandal - powiedział nam Pan Wojciech, który przechodził przez centrum Krakowa w niedzielę, 12.01 w czasie finału WOŚP 2020.
Na razie nie udało nam się ustalić, kto odpowiada za instalację. Nie wiadomo też, czy organizatorzy zgromadzenia poniosą konsekwencje prawne.”

Co do daty 2020 wiadomo, że jest ona oparta na kłamstwie. Temat temat ten rozwinąłem w 3 liście otwartym zatytułowanym Chrześcijańska rachuba kłamstw i mega grzeszne daty i nie będę się powtarzał. Jeżeli ktoś chce dostać się do Piekła w bezlitosne ręce piekielnych sadystów to niech dalej używa tych dat, ale ja bym odradzał, bo w Piekle nawet najwięksi twardziele wymiękają w mgnieniu ognia. Teraz proszę zastanówmy się nad zdaniem:

„"Co to ku**a jest?! Czy Ci ludzie nie mają mózgu, by prezentować tak drastyczne treści w samym centrum miasta? To jest skandal - powiedział nam Pan Wojciech...”

W cytacie tym zachowałem oryginalną pisownię tylko dla celów dydaktycznych. Nawet niektóre małe dzieci wiedzą co się kryje pod kryptonimem ku**a i dlatego nie powinno się go używać. Zdanie to można by zapisać tak:

„"Co to (tutaj słychać wyraz wulgarny będący synonimem słowa oznaczającego człowieka rozpustnego, niewiernego lub członka partii politycznej lub znany związek zawodowy) jest?!

Kolejna uwaga to to, że tytuł tudzież zwrot grzecznościowy pan pisze się w środku zdania zawsze małą literą, bo inaczej przekaz jest niejasny. Jeżeli napiszemy wyraz Pan dużą literą, to otrzymamy imię. Imię to jest w Polsce bardzo popularne i tym imieniem bywają nazywani różni Bogowie. Ale to nie temat tego listu.

Moja następna uwaga, to to, że uważam, że wypowiadanie w miejscu publicznym wulgaryzmów wszelkiej postaci za skandaliczne i koniecznie powinno się coś w tym temacie zrobić.
Można by wprowadzić wysokie mandaty za takie zachowanie. Na przykład za użycie słowa jakie użył najszanowniejszy pan Wojciech jedna miesięczna wypłata, a w przypadku niewypłacalności publiczna chłosta plus miesięczne prace społeczne na rzecz społeczności lokalnej. Myślę, że koniecznie trzeba by przywrócić tak zwane pręgierze. W Krakowie taki stał. Można o nim przeczytać:

„Pręgierz na Rynku Głównym w Krakowie – pręgierz, który stał na krakowskim rynku naprzeciw Pałacu Spiskiego. Był to kamienny słup służący do publicznej chłosty i piętnowania...
Przy krakowskim pręgierzu wykonywano także wyroki cenzury kościelnej. Przy pręgierzu ("u pręgi") wymierzano również karę na złodziejach złapanych w ciągu dnia na kradzieży rzeczy o wartości poniżej 3 zł. Za pierwszą udowodnioną kradzież cechowano złoczyńcę na twarzy, za drugą obcinano mu uszy, a za trzecią wypalano żelazem krzyż na czole. Kolejne przestępstwo o podobnym charakterze było już karane szubienicą. Nóż do obcinania uszu złodziejom wisiał na widocznym miejscu przy wejściu do Sukiennic od strony wschodniej. Za drobne przestępstwa skazywano na "siedzenie w kunie", czyli przykucie do pręgierza przy pomocy łańcuchów z żelaznymi zamykanymi obręczami. Była to przede wszystkim kara kościelna, którą wymierzano z wyroku proboszcza, pana wsi lub sołtysa, za niemoralne prowadzenie się, pracowanie w niedziele i święta, nieposzanowanie rodziców, dawanie złego przykładu dzieciom i za awanturnictwo. Kara ta trwała zazwyczaj kilka godzin.”

Gdyby taki pręgierz stanął z powrotem w Krakowie, to uważam, że jako pierwszego powinno się za całokształt działalności ukarać najszanowniejszego pana prezydenta Jacka Majchrowskiego.
Przed śmiercią powinno się mu obciąć uszy, wypalić znamię na czole, a potem oddać w ręce katów wyspecjalizowanych w zadawaniu bólu złoczyńcom.

Moja dalsza uwaga dotyczy instalacji. Widziałem wczoraj pod Wawelem (zamek w Krakowie) wielką instalację. Scenę. Ciekaw jestem kto za nią zapłacił. Jeżeli całość tej instalacji pokryli wielbiciele Wielkiej Orkiestry Świątecznej Przemocy to sprawy nie ma, ale jeżeli chociaż złotówka trafiła z naszej wspólnej miejskiej lub państwowej kasy to sprawa jest kryminalna i koniecznie powinny się ją zająć organa ścigania - złamane zostało bowiem prawo gwarantujące nam wolność sumienia i wyznania. Przymuszono mnie do propagowania niegodziwości. Zauważyłem, też że podobne instalacje w różnych miastach Polski, widziałem też, że w żebraczą imprezę zaangażowały się też szkoły. Sprawą koniecznie powinny zająć się odpowiednie służby.
Jeżeli ktoś chce zorganizować jakąś scenę, lub skorzystać z jakiejś sali, to są prywatne instytucje i można salę wynająć. Przypomniał mi się żart z satyrycznego czasopisma Wróble na dachu. Organizowany był bal charytatywny na jakiś cel, być może chore dzieci. Rozmawiają organizatorzy. I jak zbiórka - pyta jeden. Drugi odpowiada – dzieci nie zarobiły jeszcze na salę.

Moją uwagę przykuła jeszcze jedna informacja o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Przemocy:
„Ks. Kazimierz Klaban, proboszcz parafii Kościoła Polskokatolickiego pw. Dobrego Pasterza w Elblągu, przesypie w niedzielę pieniądze z tacy do puszek z serduszkiem WOŚP.”

Sprawa wydaje mi się mocno kontrowersyjna.
To że chrześcijanie używają mowy nienawiści jest normalne bo wynika to z doktryny religijnej mającej pełne biblijne uzasadnienie. Nie słyszałem jednak by Kościół Polskokatolicki oficjalnie popierał aborcję? Aborcja według wielu światopoglądów jest mordowaniem dzieci nienarodzonych, za które według prawa biblijnego grozi kara śmierci. Znaczy odsetek tych morderstw dotyczy dzieci z Zespołem Downa. To, że jest ona dopuszczalna w kraju gdzie większość stanowią chrześcijanie zdumiewa mnie. Według mojej oceny za istniejący stan rzeczy odpowiedzialni są politycy – na dzień dzisiejszy koalicja sprawująca władzę, oraz księża, którzy są zbyt pobłażliwi dla swoich podopiecznych. Będących przy władzy polityków powinni oni bezzwłocznie ekskomunikować. Bez tego posunięcia kapłani biorą na siebie współodpowiedzialność z aborcje i swe ręce taplają w krwi nienarodzonych niewiniątek. Uzasadnienie mojej oceny sytuacji można znaleźć w 22 liście otwartym do najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy, poświęconym kwestii aborcji.
Istnieje też możliwość, że ksiądz, najszanowniejszy pan Kazimierz Klaban nie zna od tej strony najszanowniejszego pana Jerzego Owsiaka?
To jest możliwe bo spotykam takie osoby i by je uświadomić napisałem ten list otwarty.
Jest jeszcze jedna kwestia.
Jeżeli wierni Kościoła Polskokatolickiego pw. Dobrego Pasterza w Elblągu wiedzieli, że zbiórka jest prowadzona w intencji wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Przemocy to sprawy nie ma, ale jeżeli nie byli o tym poinformowani to sprawa jest kryminalna i sprawę powinno się wyjaśnić.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy myślę, że nadeszła stosowna pora na podsumowanie tego listu poświęconego Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Przemocy. Poruszyłem w nim kilka wątków.

1 – Przymuszanie pracowników do brania udziału w obchodach.

Zgodnie z Polskim prawem i obowiązującą Konstytucją działalność taka jest przestępstwem i myślę, że jako prezydent naszej Ojczyzny powinien pan koniecznie zaingerować.
Powiadomić odpowiednie służby. Sprawę nagłośnić w mediach.
Wygłosić orędzie, w Sejmie, w Senacie, w Reżimowej Telewizji.
Odwagi najszanowniejszy panie prezydencie i bardzo proszę pamiętać o tym, że tchórze mogą liczyć na specjalne względy w Piekle zwanym też jeziorem ognia i siarki:

Objawienie 21:8
Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką.

2 – Przeróżne instalacje i budynki państwowe, które wzięły udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Przemocy. Myślę, że sprawą powinny koniecznie zająć się odpowiedzialne służby. Sprawdzić organizatorów i jeżeli sięgnięto po nasze wspólne pieniądze, to koniecznie powinny być one zwrócone tam skąd zostały wzięte. Jeżeli jacyś administratorzy naszego wspólnego dobra użyczyli jego w jakiejkolwiek postaci do wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Przemocy, powinni zostać dyscyplinarnie zwolnieni i z własnej kieszeni zapłacić za skorzystanie z naszych dóbr według stawek obowiązujących na komercyjnym rynku.

4 – Darowizna rzeczy używanych przez parę prezydencką.
Najszanowniejszy panie Prezydencie Andrzeju Dudo, czy nie wstyd panu robić z siebie takie skąpiradło? Przecież jest najszanowniejszy pan prezydent osobą ponad przeciętnie zarabiającą.
Bardzo proszę mieć trochę więcej szacunku dla siebie i swego urzędu. Jeżeli zależy najszanowniejszemu panu prezydentowi na służbie zdrowia, to przecież może najszanowniejszy pan prezydent przeznaczyć jakąś sumę pieniędzy (jako chrześcijan najlepiej anonimowo) na jakiś ośrodek leczniczy – zastanawiam się jednak dlaczego na państwowy / komunistyczny?
Myślę, że mógłby najszanowniejszy pan prezydent kupić na przykład nowoczesny zestaw wierteł dentystycznych i założyć przy Sejmie gabinet dentystyczny dla posłów i senatorów. Następnie można by zatrudnić dentystę sadystę, który będzie rozwiercał zdrowe zęby, głęboko, do miazgi, a potem jeszcze głębiej do nerwów i dalej aż do mózgu tym posłom i senatorom, którzy głosują na uchwały czy ustawy łamiące dobre prawa zapisane w obowiązującej Konstytucji.

Na zakończenie tego listu chciałem dodać, że postać najszanowniejszego Pana Jerzego Owsiaka ma nie jedną twarz. Ma też mordę obleśną i szkaradnego ryja. Kto wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Przemocy wspiera również mowę nienawiści, wulgaryzmy, aborcję. Walczy z ruchami walczącymi o życie dzieciątek jeszcze nienarodzonych. By to uświadomić ludziom nieświadomym napisałem ten list i oprócz tego postanowiłem pomodlić się o pomoc do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł nam mieć jak najlepsze stanowisko do problemów związanych z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy oraz z najszanowniejszym panem Jerzym Owsiakiem i byś dopomógł temu panu jaki i wszelkim innym ludziom stać się jak najlepszymi.

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 sty 2020, 16:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 283
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 14 dzień 3 miesiąc 11 rok EY

Najsz :)

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, niedawno napisałem aneks do 56 listu otwartego zatytułowanego - Amoralne obchody 2 Wojny Światowej i onaniści. W liście pisałem między innymi o fałszowaniu historii II Wojny Światowej prze obleśnych łże historyków, zaś w aneksie napisałem o zwyrodniałych ścierwach zasiadających w Sejmie – ohydnych kłamcach, którzy haniebną uchwałą fałszują historię naszego kraju. Nastąpiły jednak kolejne wydarzenia, które przymusiły mnie do napisania kolejnego 66 listu, w którym poruszę temat polskich faszystów i ich roli w rozpętaniu II Wojny Światowej.

Ludowe przysłowie mówi się, że błędy lekarzy leżą na cmentarzu, a błędy nauczycieli siedzą w Sejmie i Senacie. Wydarzenia ostatnich dni pokazują bardzo wyraźnie, że przysłowie to jest wyjątkowo celne. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, na naszych oczach następuje ewolucja naszego ojczystego języka. Do synonimów słów określających skrajną głupotę typu kretyn, dureń, idiota dołączyły takie słowa jak poseł, polityk, radny, burmistrz, parlamentarzysta, minister, prezes, premier, prezes, prezydent.
Odkąd zacząłem pisać listy otwarte zacząłem przyglądać się uważniej politykom, rządowi i zobaczyłem głupotę być może większą jak wszechświat. Myślę, że śmiało możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z cudem nad Wisłą i być może ktoś głupotę naszych polityków wpisze do Międzygalaktycznej Księgi Rekordów Guinnessa. Po Sejmie, który niemal jednomyślnie przyjął uchwałę fałszującą naszą historię przyszła pora na Senat. Również senatorowie popisali się gigantycznym aktem odrażającej, obślizłej od kłamstwa głupoty. Bardzo proszę przeczytajmy informację o tym świadczącą:

„Senatorowie byli zgodni. Kolejny sprzeciw wobec działań Putina i innych władz Rosji!
Senat wyraża głęboki sprzeciw wobec podejmowanych przez prezydenta Rosji Władimira Putina i inne władze Rosji, prób rozpowszechnienia nieprawdziwych sformułowań, jakoby Polska współpracowała z III Rzeszą i była współodpowiedzialna za wybuch II wojny światowej - czytamy w uchwale przyjętej w piątek przez Senat.
Za przyjęciem uchwały głosowało 99 senatorów, wszyscy obecni na sali.
Senat wyraża w uchwale sprzeciw "wobec prób negowania faktu, (...) że początkiem II wojny światowej była agresja III Rzeszy na Rzeczpospolitą Polską w dniu 1 września 1939 r."”

W temacie tym zabrał głos również najszanowniejszy pan prezes rady ministrów premier Mateusz Morawiecki:

„Trzeba walczyć o patriotyzm, prawdę, wolność i o sprawiedliwość. Jestem przekonany, że tę walkę zwyciężymy, bo Polska będzie taka, jacy będą Polacy. Dziś jesteśmy manipulowani, jesteśmy atakowani przez najwyższych urzędników Federacji Rosyjskiej. Mówimy temu stanowcze nie. Będziemy na całym świecie walczyć o dobre imię Polski, bo to nie tylko walka o przeszłość, o pamięć. (…) Będziemy na całym świecie walczyć o dobre imię Polski. Nie damy się zastraszyć, nie damy się sprowokować różnym kłamstwom i bredniom, które płyną zza wschodniej granicy.”

Natomiast na stronie POLSAT NEWS znalazłem taką informację:

„Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". (Polska) stała się pierwszą ofiarą II wojny światowej...”

Okazuje się, że historii II Wojny Światowej nie znają nie tylko niedouczeni lub zakłamani, obłudni Polacy, ale również i niedouczeni lub zakłamani Niemcy. Kiedy wybuchła II Wojna Światowa Polski nie było już na mapie ówczesnej Europy. Za notatką w dzienniku Frankfurter Allgemeine Zeitung może się kryć niewiedza, bezmyślność, ale może to być prowokacja, której celem może być utwierdzenie głupich polityków w ich głupocie, po to by ich jeszcze bardziej ośmieszyć. Zdumiewa mnie to, że prezydent Rosji, najszanowniejszy pan Władimir Putin musi uczyć niedouczonych Polaków naszej historii. Dla ludzi znających historię naszej Ojczyzny rzeczą nieulegającą najmniejszym wątpliwością, że byli Polacy, którzy bardzo aktywnie kolaborowali zarówno z faszystami jak i nazistami i walnie przyczynili się do wojennych konfliktów, które przeobraziły się w II Wojnę Światową. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest nie jest to wiedza powszechna. W oficjalnych reżimowych mediach dominują kłamstwa dotyczące II Wojny Światowej. Kłamstwa na ten temat można znaleźć w podręcznikach szkolnych jak i w encyklopediach i ofiar tych kłamstw jest wiele i przede wszystkim ofiary te zawładnęły Sejmem i Senatem. Bardzo proszę przeanalizujmy temat z naciskiem na polskich faszystów. Analizę tematu rozpocznę od zdań:

„Senat wyraża w uchwale sprzeciw "wobec prób negowania faktu, (...) że początkiem II wojny światowej była agresja III Rzeszy na Rzeczpospolitą Polską w dniu 1 września 1939 r."”

Zacznę od daty rocznej 1939. Każdy zorientowany w temacie chronologii historycznej (datowanie wydarzeń) wie, że analizowana data roczna nie jest datą historyczną, dlatego, że chrześcijańska rachuba lat nie opiera się na faktach i dowodach - daty tej chronologii nie są datami prawdziwymi i używanie tych dat urąga zdrowemu rozsądkowi. Temat ten rozwinąłem w 3 liście otwartym zatytułowanym Chrześcijańska rachuba kłamstw i mega grzeszne daty i nie będę się powtarzał. Osoby zainteresowane tym tematem odsyłam do listu 3, w którym temat analizuję.
Według mojego kalendarza, który opiera się na niebudzącej wątpliwości dacie, napaść - agresja III Rzeszy na Polskę rozpoczęła się 21 dnia 8 miesiąca minus 71 roku EY. Rok ery EU jest rokiem arytmetycznym. Trwa 12 miesięcy mających po 30 dni. W sumie 360 dni.

Teraz proszę zastanówmy się nad początkiem II Wojny Światowej. Bez cienia najmniejszej wątpliwości II Wojna Światowa nie rozpoczęła się od aneksji Polski przez III Rzeszę i CCCP.
Był to tylko drobny epizod. Lokalny konflikt, o którym w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że miał on wymiar światowy. Minie jeszcze kilka lat nim konflikt nabierze charakteru światowego. Temat ten rozwinąłem w 56 liście otwartym zatytułowanym - Amoralne obchody 2 Wojny Światowej i onaniści – i nie będę się powtarzał. Ponad wszelką wątpliwość nie był to też pierwszy akt agresji tamtych czasów. Bardzo proszę zastanówmy się nad zdaniem:

„Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". (Polska) stała się pierwszą ofiarą II wojny światowej...”

Wiemy już, że na pewno Polska nie stała się ofiarą II Wojny Światowej bo agresja III Rzeszy na Polskę była tylko lokalnym konfliktem, niewiele znaczącym epizodem. Polska zaangażowała się na różnych frontach po różnych stronach konfliktu ponosząc różne straty, ale na ponad wszelką wątpliwość Polska nie była też pierwszą ofiarą III Rzeszy.
Kiedy najszanowniejszy pan Adolf Hitler doszedł do władzy, to pierwszymi ofiarami byli Niemcy, którzy nie podzielali poglądów i idei najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera. Trafiali oni do obozów koncentracyjnych z różnych powodów. Prześladowania nie ominęły nawet małych dzieci. Bardzo proszę dowiedźmy się jak wspominają tamte czasy Świadkowie Jehowy:
„Hitler zapowiedział, że w Niemczech Świadkowie Jehowy zostaną wytępieni. Nie były to czcze pogróżki. Wzmogła się fala aresztowań. Tysiące Świadków dosięgły prześladowania, a setki straciły życie w obozach koncentracyjnych. (…) W szkole przeżywałam istne tortury. Lekcje zaczynały się rano modlitwą za Hitlera, salutem „Heil Hitler” oraz odśpiewaniem hymnu narodowego na stojąco, z prawą ręką wyciągniętą w przód. Rodzice nie zabronili mi wypowiadać „Heil Hitler” — woleli uwrażliwiać moje sumienie. Sama podjęłam decyzję, że nie będę tego robić. Nauczyciele często mnie poszturchiwali. Nieraz grozili mi wydaleniem ze szkoły. Jako siedmioletnia dziewczynka musiałam stanąć przed całym 12-osobowym gronem nauczycielskim. Chodziło im o to, by zmusić mnie do powiedzenia „Heil Hitler”, lecz z pomocą Jehowy przetrwałam tę próbę. (…) gestapowcy wyrwali nas ze snu o wpół do czwartej nad ranem. Usłyszeliśmy, że zostaniemy deportowani, chyba że wszyscy — rodzice, siostra i ja — wstąpimy do NSDAP. (…) Po kilku godzinach gestapowcy wrócili. Mam wciąż żywo w pamięci Anglade, starszą siostrę ze zboru, która ze łzami w oczach machała nam ręką na pożegnanie. Zawieziono nas na stację kolejową w Metzu. Po trzech dniach jazdy pociągiem dotarliśmy do Kochłowic i zostaliśmy osadzeni w hitlerowskim obozie. Dwa miesiące później przetransportowano nas do Gliwic. Trafiliśmy do obozu pracy mieszczącego się w dawnym klasztorze. Naziści obiecali, że jeśli wszyscy podpiszemy oświadczenie o wyrzeczeniu się wiary, to wyjdziemy na wolność i odzyskamy mienie. Rodzice odmówili, a wtedy usłyszeli: „Już nigdy nie wrócicie do domu”.
„W fabryce, w której pracowałem, nie przywitałem kierownika słowami „Heil Hitler!”. Nie chciałem też wstąpić do partii nazistowskiej, więc następnego dnia zostałem aresztowany przez gestapo. Podczas przesłuchań odmówiłem podania nazwisk innych Świadków. Funkcjonariusz prowadzący przesłuchanie brutalnie uderzył mnie w głowę rękojeścią pistoletu, tak iż straciłem przytomność... Sondergericht (sąd specjalny) w Metzu skazał mnie na trzy lata więzienia „za działalność propagandową na rzecz Świadków Jehowy i Stowarzyszenia Badaczy Pisma Świętego.”

Ustaliliśmy, że pierwszymi ofiarami niemieckiego faszyzmu byli Niemcy, którzy w różny sposób przeciwstawili się faszystowskim ideałom. Później dokonano aneksji Austrii, a następnie wespół z Polakami wspierającymi III Rzeszę dokonano aneksji Czechosłowacji. Wkład Polski w ten akt agresji jest niewątpliwy i kwestionować go mogą osoby nie znające historii naszej Ojczyzny lub też degeneraci, którzy kłamią z sobie znanych powodów. A powodem tym może być chęć ośmieszenia Polski na arenie międzynarodowej. By rozwiać wszelkie wątpliwości w tym temacie przypomnę być może dla niektórych nieznane fakty. Bardzo proszę zapoznajmy się z fragmentami opracowania najszanowniejszego pana Dariusza Matelskiego zawartego w publikacji Pojednanie Polaków i Niemców … podobieństwa i różnice. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu:

„Przejęcie władzy w Niemczech (...) przez narodowych socjalistów otworzyło nowy rozdział w polityce niemieckiej wobec rodaków w Polsce oraz w stosunkach polsko-niemieckich. Również Józef Piłsudski postawił przed swoim bliskim współpracownikiem i nowym wiceministrem Józefem Beckiem zadanie naczelne – normalizację stosunków z Berlinem we wszystkich dziedzinach. O kanclerzu Trzeciej Rzeszy powiedział: „Hitler sam był raczej Austriakiem – a nie Prusakiem w każdym razie. Uderzające też było, że między najbliższymi współpracownikami nie było ani jednego Prusaka. Fakt ten stwarzał również nową sytuację, gdyż niewątpliwie w furii antypolskiej decydującą rolę grała tradycja starych Prus”.
Podpisana (...) polsko-niemiecka deklaracja o niestosowaniu przemocy stała się kamieniem węgielnym dobrosąsiedzkich stosunków między Berlinem i Warszawą. Położenie Polaków w Niemczech oraz Niemców w Polsce polepszyło się... gdy polsko-niemiecka deklaracja o
niestosowaniu przemocy, dała początek pierwszemu w XX wieku pojednaniu polskoniemieckiemu.
Władze polskie liberalizowały politykę mniejszościową wobec Niemców.
Również ugrupowania prawicowe (głównie pod wpływem perswazji z Berlina) mniejszości
niemieckiej zmieniły (lewica niemiecka była od zarania niepodległości propolska!) swój
negatywny stosunek do Rzeczypospolitej. Realizując „linię 26 stycznia” w stosunkach polsko-niemieckich sanacja (rewanżując się A. Hitlerowi za rozpędzenie Hakaty – co było gestem pojednawczym wobec Polski) doprowadziła ... do przekształcenia się Związku Obrony Kresów
Zachodnich w Polski Związek Zachodni, aby już nazwą nie drażnił on „sojuszniczego”
Berlina. Przy okazji pozbyto się z władz wrogo nastawionych do zbliżenia Warszawa-Berlin
działaczy wywodzących się z Narodowej Demokracji (następnie Stronnictwa Narodowego),
zastępując ich działaczami sanacji, a na opornych czekała Bereza Kartuska (podobnie jak w
Niemczech na hakatystów – Buchenwald). Przeniesiono także siedzibę władz naczelnych z
Poznania do Warszawy. Pierwszym ministerialnym gościem z Berlina, który (...) przybył do Warszawy był minister oświecenia publicznego i propagandy dr Joseph Goebbels, który
tegoż dnia został przyjęty przez marszałka Józefa Piłsudskiego oraz wystąpił w Sali Resursy
Obywatelskiej przy Krakowskim Przedmieściu z odczytem zatytułowanym Das
nationalsozialistische Deutschland als Faktor der europäischen Politik. Na odczyt przybyli:
premier Leon Kozłowski, minister spraw zagranicznych Józef Beck i jego zastępca Jan Szembek oraz minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki, a marszałka Piłsudskiego reprezentowała jego sekretarka – Kazimiera Iłłakowiczówna. Obradom przewodniczył znany polski filolog klasyczny i filozof światowej sławy prof. Tadeusz Zieliński.
Wówczas kilka razy do roku przyjeżdżał na polowania do Białowieży do prezydenta RP Ignacego Mościckiego przewodniczący Reichstagu Hermann Göring, który realizując wytyczne kanclerza Hitlera, sondował możliwość zawarcia – oczywiście taktycznie – bardziej trwałego porozumienia (paktu) z Polską. Hitler „doszedł do wniosku, iż być może udałoby się znaleźć dla Polski miejsce w przyszłej «niemieckiej Europie»”. Najbardziej jednak zaawansowane było zbliżenie polsko-niemieckie w dziedzinie stosunków kulturalnych, na co większość historyków Polski i Niemiec przez długie lata nie zwracała uwagi – koncentrując się na zagadnieniach ekonomicznych, narodowościowych i politycznych. Podpisano w Berlinie porozumienie prasowe (Pressevereinbarung), a ogłoszony trzy dni później komunikat brzmiał: „Przedstawiciele obu stron stwierdzili zgodną wolę stałego informowania opinii w kierunku budzenia obopólnego zrozumienia i zapewnienia dzięki temu przyjaznej atmosfery”. Środkami realizacji porozumienia były prasa, radio, teatr i film – a prawidłowej interpretacji miła pilnować cenzura obu państw... Zawarto w Warszawie niemiecko-polskie porozumienie radiowe, które zakładało emisję programów o obu krajach w duchu przyjaźni i dobrosąsiedzkich stosunków. W (...) w Berlinie otwarto Instytut Niemiecko-Polski (Deutsch-Polnisches Institut) przy Wyższej Szkole im. Lessinga (dyrektorem był prof. Achim von Arnim – jednocześnie rektor Politechniki Berlińskiej), którego siedziba udekorowana była flagami obu państw (cztery lata później... – Instytut przemianowano w Towarzystwo Niemiecko-Polskie – Deutsch-Polnische Gesellschaft). Jego zadaniem była budowa mostu porozumienia między obu narodami wspomaganego pracą badawczą i wymianą doświadczeń. Oficjalne uroczystości zakończył koncert (nadawany przez radio niemieckie), w którym wystąpił m.in. Jan Kiepura (...), z którym przyjacielsko rozmawiał Hermann Göring, a w loży honorowej zasiadał sam kanclerz Adolf Hitler; zaś prasa polska odnotowała ten fakt zamieszczając zdjęcie ministra oświecenia publicznego i propagandy Josepha Goebbelsa, który witał w imieniu Führera słynnego polskiego tenora. W rewanżu strona polska (…) powołała do życia Towarzystwo Polsko-Niemieckie, którego prezesem został senator RP Wojciech Gołuchowski. W ramach wymiany politycznej – oprócz wspomnianej już wizyty Goebbelsa w Warszawie … – dwukrotnie na odczytach w Warszawie był minister Rzeszy dr Hans Frank (...). Obradowała Polsko-Niemiecka Komisja Podręcznikowa (przewodniczyli jej prof. Jan Dąbrowski z UJ i prof. Hermann Aubin z Uniwersytetu we Wrocławiu – wówczas Breslau), (…) zaleciła w pierwszej kolejności „usunięcie z podręczników szkolnych określeń i zwrotów mających obraźliwy charakter i mogących godzić w poczucie dumy narodowej Polaków i Niemców”. Strona polska zobowiązała się do zaniechania oficjalnego śpiewu w szkołach Roty, a także sienkiewiczowską powieść Krzyżacy przesunięto z lektur obowiązkowych do zalecanych; zaś Niemcy przetłumaczyli reymontowskich Chłopów i umieścili książkę na liście lektur zalecanych, (...) wydali Marii Dąbrowskiej w języku niemieckim powieść Noce i Dnie (Nächte und Tage)... We Wrocławiu wydano książkę Heinricha Koitza pt. Männer um Pilsudski. Profile der polnischen Politik; (...) pod patronatem Hermanna Göringa – ukazało się czterotomowe wydanie przemówień i pism Józefa Piłsudskiego pt. Josef Pilsudski – Erinnerungen und Dokumente; zaś wydanie jubileuszowe Mein Kampf Adolfa Hitlera (...) było w sprzedaży w Polsce niemal aż do wybuchu wojny i kosztowało 52,80 zł, a trwały także negocjacje dotyczące tłumaczenia „hitlerowskiej biblii” na język polski ... Gdy były już napięte stosunki polsko-niemieckie – ukazał się w Niemczech wybór przemówień, deklaracji i wywiadów Józefa Becka... Obchodzone były (...) dni kultury niemieckiej w Polsce oraz dni kultury polskiej w Niemczech (teatr, muzyka, film, sztuki piękne)... Gdy były już napięte stosunki polsko-niemieckie – ukazał się w Niemczech wybór przemówień, deklaracji i wywiadów Józefa Becka...”

Bardzo proszę zapoznajmy się z fragmentami innego opracowania tematu:

„Kiedy marszałek zmarł, na pogrzeb Hitler wysłał delegację pod przewodnictwem Hermanna Goeringa. W dniu śmierci Piłsudskiego, (...) w dniu jego pogrzebu, w Berlinie opuszczono flagi do połowy masztu. Hitler zasiadł w katedrze berlińskiej przy symbolicznej trumnie Marszałka. (...)
To okres bardzo intensywnych rozmów polsko-niemieckich. Hitler wysyłał do Warszawy szefa MSZ Joachima Ribbentropa, marszałka Hermanna Goeringa i ministra bez teki Hansa Franka, którzy kusili gospodarzy, tłumacząc, „że Morze Czarne też jest morzem”, a utworzenie granicy polsko-węgierskiej kosztem Czechosłowacji realne, podobnie zresztą jak przyłączenie części Ukrainy do Polski. (…) Minister Józef Beck zapewniał hitlerowskim dygnitarzom niezapomniane polowania w Białowieży i rauty u prezydenta Mościckiego.”

Bez cienia wątpliwości byli też w Polsce przeciwnicy faszyzacji naszego kraju, ale bez wątpienia byli też zwolennicy III Rzeszy i najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera. Zwłaszcza w prasie powiązanej z Kościołem Rzymskokatolickim można było znaleźć zarówno przedruki kazań niemieckich faszystów zajmujących duchowne stanowiska jak i wypowiedzi naszych polskich faszystów. Bardzo proszę sięgnijmy do archiwalnych wydawnictw:

„Nie ulega wątpliwości, że Biskupi niemieccy należycie całą sprawę rozważyli. że zdawali sobie dobrze sprawę z tego co czynią. Nie dziwimy się głosom krytyki, ale tym bardziej należy podkreślić, że cały cały szereg biskupów niemieckich wypowiada się za zgodą i szczerą i lojalną współpracą z obozem Hitlera, tłumaczyć się stara różne wybryki ze strony ludzi z tego obozu, odnosi się do osoby Hitlera jak najprzyjaźniej.”

„Naród niemiecki należy do narodów zachodnich i posiada wysoką kulturę, może też więcej, niż inne narody służyć innym za naukę i przykład. Przykład i wpływ kultury niemieckiej sięgnął rzeczywiście daleko i głęboko. Możemy tę uwagę w szczególności stosować do katolików niemieckich, których wszechstronną organizację, pracę katolicko społeczną i wpływy polityczne z ostatnich kilku lat cały świat katolicki podziwiał i starał się w miarę możliwości naśladować. Mówię to także o nas, o naszych organizacjach katolickich, zwłaszcza o naszych organizacjach katolickich w byłym zaborze pruskim i austriackim.”

„Jest to niezawodnie najwyższa dyrektywa dla katolików niemieckich - żyć w zgodzie z państwem Hitlera. Dokonała się więc w Niemczech wielka zmiana. Nowy świat się tworzy. Znikł 'katolicyzm polityczny', a nastał 'katolicyzm religijny'.”

„Katolicy muszą rozróżnić między systemem rządów Hitlera, a dążnościami sekciarskimi w jego obozie. Jeśli katolicy chcą skutecznie walczyć z tymi sekciarskimi dążnościami żywiołów bezbożniczych, to nie mogą iść do walki z Hitlerem.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy te wszystkie doniesienia są częścią naszej historii, naszego dziedzictwa narodowego i po dziś dzień żyją zwolennicy faszyzmu i najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera. Niektórzy robią to jawnie, chociaż ze względu na obowiązując prawo nie manifestują zbyt ostentacyjnie swoich poglądów.
W dzisiejszych czasach, w dzisiejszej Polsce najszanowniejszy pan Adolf Hitler i idea faszyzmu ma swoich zwolenników pośród różnych ruchów narodowych i wśród tak zwanych skinów. Jakiś czas temu w telewizji wyemitowano uroczystość obchodów urodzin najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera. Uroczystość odbyła się w lesie z dala od normalnych ludzi. A że została ona nagłośniona przez telewizję sprawą zajęła się prokuratura. Bardzo proszę zapoznajmy się z doniesieniami:

„W poniedziałkowych wyjaśnieniach w sądzie organizator "obchodów", 37-letni górnik Mateusz S., przyznał, że jest zafascynowany III Rzeszą, zaznaczając, że jego zainteresowanie ma charakter prywatny i nie oznacza "wyznawania tej ideologii czy polityki". Po złożeniu wyjaśnień nie chciał odpowiadać na pytania sądu i stron, nie wykluczył jednak tego w dalszej części procesu.
Fascynuje mnie III Rzesza, jest to jedno z moich zainteresowań obok Imperium Rzymskiego i kultury Wikingów. Po prostu podoba mi się cała otoczka związana z III Rzeszą, czyli potężne marsze, porządne mundury, duża ilość flag, odznaczenia, symbolika i okrzyki, które nigdy nie były widoczne w żadnym innym państwie na świecie. Mnie się to podoba i mam do tego prawo - mówił oskarżony. (…) Mateusz S. zaznaczył, że nigdy publicznie nie propagował nazizmu. Nigdy nie propagowaliśmy publicznie nazistowskiego ustroju. Różne akcenty miały miejsce jedynie na imprezach prywatnych. Nigdy nie byliśmy karani za takie czyny; to jest dowód na to, że nie było to robione publicznie - mówił S., podkreślając, że ma prawo do prywatności i nie musi się tłumaczyć z działań podejmowanych niepublicznie. (…) Oskarżony nie przyznał się też do zarzutów propagowania faszyzmu poprzez ubiór i gesty nazistowskiego pozdrowienia podczas imprezy muzycznej w Boguszowicach i festiwalu "Orle Gniazdo". Przekonywał, że zgodnie z regulaminem również te imprezy nie były publiczne, dlatego czuł się tam "swobodnie, prywatnie".

Oprócz urodzin najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera można też obchodzić jego imieniny. W różnych kalendarzach bywają one zaznaczone:

„Imieniny Adolfa najczęściej obchodzone są 17 czerwca ale Adolf może obchodzić imieniny również: 11 lutego, 14 lutego, 8 lipca, 27 września.”

Widzimy, że imieniny Adolfa Hitlera jego wielbiciele mogą obchodzić wiele razy w roku. Urodziny zazwyczaj tylko raz, ale i tu jest pole do popisy. Można najpierw obchodzić urodziny według kalendarza gregoriańskiego, później według kalendarza juliańskiego, można też obchodzić urodziny według kalendarza księżycowego, ale nie to jest tematem naszego listu.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy bardzo proszę przypomnijmy sobie kłamliwe doniesienie z niemieckiej prasy:

„Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". (Polska) stała się pierwszą ofiarą II wojny światowej...”

Bez wątpienia Polska nie była pierwszą ofiarą II Wojny Światowej.
Nie była też pierwszą ofiarą III Rzeszy. Z rąk nazistów tworzących III Rzeszę najpierw ucierpieli ci obywatele tego kraju, którzy nie popierali ideologi władz kraju. Następnie ucierpieli ci Austriacy, którzy byli przeciwni aneksji Austrii. Trzeba tutaj dodać, że żyli w Austrii zwolennicy tego aktu i traktowali to posunięcie jako błogosławieństwo. Pierwszym jawnym aktem terroru międzypaństwowego III Rzeszy była aneksja Czechosłowacji dokonana przez III Rzeszę i Polskę.
Trzeba w tym momencie dodać, że III Rzesza nie była pierwszym agresorem, który przyczynił się do rozpętania II Wojny Światowej. W Azji swoją rolę odegrała Japonia ale w Europie przede wszystkim za prekursora można agresji można uznać Włochy, w których narodził się faszyzm – faszyzm, którego nazwa ma włoski rodowód:

„Faszyzm (wł. fascismo, od łac. fasces – wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio – wiązka, związek) – doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy). Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu.”

Ponad dziesięć lat przed dojściem niemieckich faszystów do władzy najszanowniejszy pan Benito Amilcare Andrea Mussolini organizuje tak zwany marsz Czarnych Koszul, w którego wyniku został mianowany przez króla Wiktora Emanuela III premierem rządu. Jako piersi ucierpiało państwo włoskie, z którego na mocy traktatów laterańskich wyodrębniono państw Watykańskie w obrębie pałacu i ogrodów watykańskich. Jeszcze przed aneksją Austrii, Czechosłowacji i Polski faszystowskie Włochy podbijają Abisynię. Faszyzm włoski znalazł też swoich wielbicieli w przedwojennym państwie polskim. Najszanowniejszy pan Roman Dmowski marzył:

„Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba.”

Najszanowniejszy pan Maciej Marszał w książce Polskie elity wobec włoskiego faszyzmu napisał:

„...Wicepremier i ludowiec Stanisław Thugutt, (...) podczas prywatnego pobytu we Włoszech spotkał się z Mussolinim. Po latach w swojej autobiografii wspomniał, że przywódca „czarnych koszul” wywarł na nim pozytywne wrażenie. Również gen. Władysław Sikorski, związany ze środowiskami liberalno-demokratycznymi, wykazywał duże zainteresowanie włoskim faszyzmem. Na łamach „Polski Zbrojnej” (...) Sikorski twierdził, że faszyści byli „odruchem zdrowia i siły”, a „faszyzm w życiu wewnętrznym Włoch może stać się pewnym nurtem odrodzeńczym, głoszącym przede wszystkim zasadę interesu państwa ponad interesem klas [...]”
Zwycięstwo Mussoliniego nieco inaczej niż przez endeków i  konserwatystów było postrzegane w połowie lat dwudziestych przez publicystów związanych z polską myślą katolicką. Pierwsze informacje o ruchu fasci, o jego narodowym i antysocjalistycznym charakterze, o koncepcjach silnych autorytarnych rządów, wreszcie o jego zerwaniu z parlamentaryzmem – wzbudziły entuzjazm w katolickiej prasie codziennej. Ks. Jan Piwowarczyk pojmował faszyzm jako „przejaw
odrodzenia katolickiego w tym kraju”. Przywiązanie faszyzmu do wartości katolickich podkreślał (...) proboszcz Nałęczowa ks. Zygmunt Łuczycki, który pragnął recypować do Polski niektóre idee faszystowskie w broszurze pod znamiennym tytułem Jak ja wyobrażam sobie faszyzm polski. Autor broszury faszyzm interpretował jako „rozumną, uczciwą i celową akcję wszystkich warstw narodu polskiego, powołaną do istnienia konieczną potrzebą uzdrowienia bardzo niezdrowych stosunków, jakie panują obecnie w narodzie i państwie polskim”. Zdaniem ks. Łuczyckiego, głównym celem faszyzmu polskiego miała być likwidacja partii politycznych i ograniczenie wpływu „żydostwa” na życie polityczne narodu...”

W przedwojennej prasie mającej powiązania z Rzymskim Katolicyzmem tak pisano:

„Dwa fakty zwracają dziś na siebie uwagę całego świata - faszyzm i rewolucja rosyjska. Jedno i drugie określa się mianem rewolucji. W tym właśnie tkwi zasadniczy błąd. Bolszewizm nie jest rewolucją, ale praktycznym zastosowaniem zasad rewolucji francuskiej, ostateczną jej konsekwencją. Bolszewizm historycznie nie jest rewolucją, ale błędem, pomyłką, rozpasaniem. Rewolucją natomiast jest faszyzm, nie jako reakcja w danym porządku rzeczy, coś chwilowego, przejściowego, ale jako porządek nowy, ogólnoludzki, twórczy. Faszyzm jest pełnią włoskiego przebudzenia (risorgimento) jest świadomą twórczością narodu, którego najistotniejszymi podstawami są rzymskość i katolickość, i który nigdy nie pogwałci, bo sam by się przekreślił. Kto tego nie rozumie, ten niegodny zwać się Włochem. Faszyzm jest religijny i katolicki, bo jest syntezą dążeń i potrzeb duchowo cielesnych, wyrazem duszy narodowej, która od wieków na katolicyzmie się wychowała. Mussolini jest powołany przez Boga na duchowego wodza narodu. Misja jego dziejowa stawia go poniekąd wyżej nad Cezara i Napoleona. Jest on genialną latoroślą szlachetnego i narodu włoskiego. (...) Siłą faszyzmu jest hierarchia. Cały świat opiera się na porządku. Siłą kościoła jest hierarchia. Takim samem prawem musi się rządzić i życie państwowe. Komunizm jest zgubną mrzonką, jest herezją, która prędzej czy później zginie. (...)
Faszyzm żyje wiarą i ofiarą, męczeństwem, nie ogląda się na czyjeś siły.
Imperializm faszystowski nie depcze praw cudzych, ale stara się podporządkować je wspólnemu dobru. Kto nie wierzy w faszyzm, nie morze być dobrym obywatelem. (...) Faszyzm potępia rozdział Kościoła i Państwa, bo te dwie instytucje tak są z natury ściśle złączone, jak dusza i ciało. Nie można rozłączyć życia religijnego i państwowego bez szkód ogromnych dla obydwu. (...) Kultura rzymsko chrześcijańska jest największym skarbem ludzkości. Kultura ta zrodziła się nie gdzie indziej, ale na włoskiej ziemi i dlatego racją stanu, racją państwa jest strzec ją w całej nieskażoności.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, chociaż nazwa faszyzm ma swój włoski rodowód, to wiele idei tego ruchu ma swój biblijny pierwowzór. Ideę narodu wybranego znajdziemy w Starym Testamencie:

Wyjścia 19:3-6
Mojżesz zaś udał się do prawdziwego Boga, a Jehowa zaczął do niego wołać z owej góry, mówiąc: „To masz powiedzieć domowi Jakuba i oznajmić synom Izraela: ‚Sami widzieliście, co uczyniłem Egipcjanom, żeby was nieść na orlich skrzydłach i przynieść was do siebie. Jeśli więc będziecie bezwzględnie posłuszni memu głosowi i naprawdę będziecie zachowywać moje przymierze, to staniecie się moją szczególną własnością spośród wszystkich ludów, gdyż do mnie należy cała ziemia. A wy sami staniecie się dla mnie królestwem kapłanów i narodem świętym’. Oto słowa, które masz powiedzieć synom Izraela”.

Według Nowego Testamentu nowym narodem wybranym są chrześcijanie:

1 Piotra 2:9, 10
Lecz wy jesteście „rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem na szczególną własność — żebyście szeroko oznajmili wspaniałe przymioty” tego, który was powołał z ciemności do swego zdumiewającego światła. Bo niegdyś nie byliście ludem, lecz teraz jesteście ludem Bożym;

Następnie na Ziemi pojawia się Koran i nowy naród – muzułmanie:

Sura 46:11
Mojżesz przyjął Torę, światłość narodów i rękojmią Boskiego miłosierdzia. Koran jest zesłanym aby położył pieczęć rzeczywistości wszystkich ksiąg przedtem zesłanych. On jest wydany po Arabsku, i ogłasza kary złośliwym, a szczęście dla sprawiedliwych.

Najszanowniejszy Bóg Jehowa zapowiedział też, że jeżeli muzułmanie porzucą swoją wiarę to powołane zostaną nowe narody wybrane:

Sura 5:59
Próżne są ich uczynki, oni na zawsze zginęli. Muzułmanie! jeżeli porzucicie waszą wiarę. Bóg powoła inne narody, będzie je kochał, a oni Jego pokochają; a jeśli niższymi są od wiernych, wywyższeni będą nad niewiernych. Oni walczyć będą za wiarę, i nie będą lękać się wyrzutów tego, co ich nagania. Bóg da tę łaskę komu zechce, On jest mądry i nieskończony.

Kolejną ideą mającą swoje biblijne źródło jest towarzyszące II Wojnie Światowej masowe ludobójstwa. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę:

Powtórzonego Prawa 2:31-34 ; 20:15-18
Wówczas Jehowa rzekł do mnie: ‚Oto Sychona i jego ziemię zacząłem wydawać tobie. Zacznij brać w posiadanie jego ziemię’. Kiedy Sychon wyszedł, on i cały jego lud, by się z nami zmierzyć w bitwie w Jahacu, wtedy Jehowa, nasz Bóg, wydał go nam, tak iż pokonaliśmy jego oraz jego synów i cały jego lud. I w tymże czasie zajęliśmy wszystkie jego miasta, i przeznaczyliśmy na zagładę każde miasto, mężczyzn i kobiety, i małe dzieci. (...) „Tak uczynisz wszystkim miastom bardzo odległym od ciebie, które nie należą do miast tych narodów. Tylko z miast tych ludów, które Jehowa, twój Bóg, daje ci jako dziedzictwo, nie wolno ci zachować przy życiu niczego, co oddycha, gdyż bezwarunkowo masz ich przeznaczyć na zagładę — Hetytów i Amorytów, Kananejczyków i Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów, tak jak ci nakazał Jehowa, twój Bóg — żeby was nie uczyli czynić według wszystkich swych obrzydliwości, które czynią swym bogom, i grzeszylibyście przeciw Jehowie, swemu Bogu.

Podobnie jak źródło faszyzmu znajdziemy w Biblii podobnie przyczyna wybuchu II Wojny Światowej może mieć swój biblijny rodowód. Analizując historię konfliktów, które doprowadziły do wybuchu II Wojny Światowej zauważymy fascynację faszystów religią chrześcijańską. Najszanowniejszy pan Adolf Hitler w książce Moja Walka napisał:

„Żarliwi protestanci mogli stać ramię w ramię z żarliwymi katolikami w naszych szeregach bez najmniejszych niepokojów sumienia związanych z ich religijnymi przekonaniami. (…)
Dokonywały się we mnie wówczas największe zmiany, jakich kiedykolwiek doświadczyłem. Z szarego obywatela stałem się fanatycznym antysemitą. Jehudzka doktryna marksistowska odrzuca arystokratyczne prawo natury i w miejsce odwiecznego przywileju siły kładzie masy i znaczenie ilości. W ten sposób zaprzecza indywidualnej wartości człowieka, nie uznaje, aby narodowość i rasa były wartością, pozbawia znaczenia ludzką egzystencję i kulturę. Jeżeli Jehudyzm z pomocą swego marksistowskiego credo podbije narody świata, jego panowanie będzie końcem ludzkości, a nasza planeta, bezludna jak przed milionami lat, będzie pędzić w eterze. Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy; łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu wszechmogącego Stwórcy.”

Wiele wskazuje na to, że najszanowniejszy Bóg Jehowa posłużył się najszanowniejszym panem Adolfem Hitlerem do ukarania, niewiernych, niegrzecznych Izraelitów. Temat ten rozwinąłem 48 liście otwartym zatytułowanym - Holokaust - dlaczego nie pomagać Izraelitom i nie będę się powtarzał. Powróćmy proszę myślami do przyczyn wybuchu II Wojny Światowej.
Każdy kto zna Biblię, zna historię chrześcijan i muzułmanów wie, że jest to niekończąca się wojenna historia, a lata pokoju są tylko po to by ludzkość nie wyginęła, by mogła się odrodzić, udoskonalić broń i wzniecić nowy, bardziej krwawy konflikt zbrojny. Aby tak się działo czuwa sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Mateusza 28:19, 20 ; 18:20
Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”. (...)Bo gdzie jest dwóch lub trzech zebranych w moim imieniu, tam jestem pośród nich”.

I każdy kto zna bardzo dobrze Biblię powinien doskonale wiedzieć, że naczelną ideą chrześcijaństwa jest krzewienie nienawiści i wojen i nie jest to moje zdanie, ale potwierdzona historią chrześcijaństwa nauka najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):

Mateusza 10:34-36 Łukasza 14:26, 27 ; Łukasza 12:49
Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową. Tak więc nieprzyjaciółmi człowieka staną się ci, którzy mieszkają z nim pod jednym dachem. (…)
„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego pala męki i nie idzie za mną, ten nie może być moim uczniem. (…) Przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i czego więcej mam sobie życzyć, skoro już zapłonął?

Warto zwrócić uwagę na fakt, że w II Wojnie Światowej prym wiodły przede wszystkim narody o tak zwanej wysokiej kulturze. Narody wysoko rozwinięte technologicznie i materialnie. Narody z wielkim dorobkiem technicznym, naukowym, literackim, muzycznym, filozoficznym etc. Najszanowniejszy pan Martin Luther King nauczał:

"Nigdy nie zapominaj, że wszystko, co Hitler uczynił w Niemczech, było legalne."

Najszanowniejszy panie prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę powróćmy myślami do polskich faszystów. Pomimo nie budzącego najmniejszych wątpliwości udziału polskich faszystów w propagowaniu nacjonalizmu i faszyzmu i tym samym wplątania naszego kraju w spiralę nienawiści, która doprowadziła z czasem do przerodzenia się lokalnych konfliktów w 2 Wojnę Światową są zwyrodniali, zakłamani, chamscy i bezwstydni ludzie, którzy te bezdyskusyjne fakty próbują fałszować. Buszując w Internecie natrafiłem na informację, która gdyby nie to, że próbuję panować nad negatywnymi emocjami to moja szczęka mogłaby upaść na podłogę z tak wielkim impetem, że potłukła by się na tak drobne kawałki, że nie dało by się jej poskładać i musiałbym żyć do końca życia bez szczęki. Bardzo proszę zapoznajmy się z tą przerażającą wiadomością:

„Andrzej Duda dla izraelskiej telewizji publicznej:
Jeżeli chodzi o tamte fakty, jeśli chodzi o rozpoczęcie II wojny światowej, no niestety tak (…), ale prezydent Putin z całą pewnością świadomie rozpowszechnia kłamstwa historyczne...”

Ale na tej wielkiej publicznej kompromitacji nie koniec blamażu najszanowniejszego pana prezydenta, bowiem przed chwilą natknąłem się na kolejne wielce niepokojącą informację:

„W wywiadzie opublikowanym dziś w brytyjskim dzienniku "Financial Times", polski prezydent stwierdził (…) - Słowa Władimira Putina są całkowitym wypaczeniem prawdy historycznej. Nadajemy jej bardzo bezpośrednią nazwę, jest to ideologia, jest to rodzaj poststalinowskiego rewizjonizmu.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, w obcej telewizji, w zagranicznej prasie szkaluje najszanowniejszy pan prezydent prawdę, bezcześci urząd Prezydenta naszego kraju i przede wszystkim robi z siebie błazna – zakłamanego do granic możliwości idiotę.
W normalnym, praworządnym kraju już dawno najszanowniejszy pan prezydent został by pozbawiony władzy i wylądował w jakimś obozie pracy przymusowej lub zakładzie dla ludzi obłąkanych. Temat ten rozwinąłem w 24 liście otwartym zatytułowanym List 24 - znieważanie Prezydenta RP + mama + i nie będę się powtarzał.

Bardzo proszę powróćmy myślami do polskich faszystów, którzy byli przed wybuchem II Wojny Światowej, aktywnie brali udział w wspieraniu ideologii faszystowskiej mającej swój rodowód biblijny. W dzisiejszych czasach również istnieje liczne grono zwolenników faszystów biblijnych. Tych jest najwięcej. Każdy kto promuje Biblię i chrześcijaństwo w zawoalowany sposób lansuje elementy faszystowskiej ideologii zazwyczaj nie zdając sobie z tego sprawy. Są też jawni faszyści. W Polsce osobiście widziałem faszystów w akcji, faszystów, którzy zazwyczaj ukrywają swoją tożsamość, ale zdarza się, że wychodzą na ulicę po to by siać terror. Zespół punkowy Boikot tak upamiętnił w piosence Anty Faszo Rege tę działalność polskich faszystów:

Gdy idziesz ulicą ciemną jak zawsze
Dookoła tylko same cienie
Nagle zza rogu wychodzą postacie
Poznajesz od razu, to nie są przyjaciele

Nie, nie, nie Nie, nie, nie

Ogolone głowy i wysokie buty
Wszyscy są tak samo głupi
Zaślepieni swoją ideologią
Kopią, zabijają o aryjską rasę dbając

O aryjską rasę dbając O aryjską rasę dbając

Głupie poglądy i psychiczne marzenia
A normalna kawaleria Hitlera
Chyba to jest jasne i trudno zaprzeczyć
Że faszyzm to choroba i trzeba ją leczyć (...)

Chyba to jest jasne i trudno zaprzeczyć
Że faszyzm to choroba i trzeba ją leczyć
Chyba to jest jasne i trudno zaprzeczyć
Że faszyzm to choroba i trzeba ją leczyć

Jawni faszyści stanowią w współczesnej Polsce margines i bywają zgodnie z obowiązującym prawem karani, ale istnieją też faszyści, którzy skrywają swoją fascynację faszyzmem.
Być może to oni próbują fałszować naszą historię by odwrócić od siebie uwagę. Przeczą, że w Polsce przedwojennej żyli faszyści i dobrze się mieli. Że przyczynili się do aneksji Czechosłowacji przez Polskę i Niemcy. Myślę, że faszystów tych można nazwać neokryptofaszystami.
Neo znaczy, że już byli i na nowo się pojawili. Krypto zaś znaczy, że ukrywają swoją fascynację faszystowską ideologią. Oficjalnie mogą oni udawać przeciwników faszyzmu jednocześnie szerząc zakazaną ideologię podobnie jak to obecnie robią w Polsce neokryptokomuniści, których wywrotową działalność opisałem w 60 liście otwartym zatytułowanym - Dekomunizacja, kontratak komunistów, służba zdrowia i nie będę się powtarzał.

Fałszować historię można na wiele sposobów. Można na przykład koloryzować życiorysy. Wymyślać historię której nie było. Przemilczeć niewygodne informacje, a jak pokazuje najnowsza historia rozgrywająca się na naszych oczach można przeczyć jawnym faktom nawet za pośrednictwem uchwał podejmowanych większością głosów przez Sejm i Senat.

Najszanowniejszy pan George Orwell / Eric Arthur Blair angielski pisarz i publicysta ostrzegł przed tego typu postawą:

Zapamiętajcie, że za nieszczerość i tchórzostwo zawsze trzeba płacić. Nie wyobrażajcie sobie, że przez całe lata można uprawiać służalczą propagandę na rzecz radzieckiego lub też jakiegokolwiek innego reżimu, a potem powrócić nagle do intelektualnej przyzwoitości. Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz.

Chciałbym tutaj dodać, że nie pochwalam używania wulgarnych słów. Myślę, że to ostatnie zdanie można by napisać – raz zdradzisz, zdrajcą zostaniesz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy bardzo proszę zwróćmy uwagę, że niemal jednogłośnie Sejm i Senat Polski niemal jednogłośnie zatwierdził uchwały jawnie fałszywe – uchwały bestialsko i chamsko wypaczające historię naszej Ojczyzny.
Warto się zastanowić nad tym co się stało w Sejmie i Senacie.
Ja o polskich faszystach nie dowiedziałem się na lekcjach szkolnych. W szkole nauczono mnie fałszywie, że II Wojna Światowa rozpoczęła się z chwilą napaści Hitlerowskich Niemiec na Polskę. Gdybym powtarzał te informacje robił bym z siebie idiotę. Być może posłowie i senatorowie są to normalne ofiary publicznej edukacji. Temat ten rozwinąłem w 29 liście zatytułowanym szkolnictwo i nauka i nie będę się powtarzał. Zwrócę tylko uwagę na fakt, że można być wykształconym historykiem i być nauczonym kłamstw historycznych, i że lepiej być nieukiem niż człowiekiem źle nauczonym. Proszę zwróćmy uwagę, że jawnie kłamliwe uchwały dotyczące naszej historii dotyczą rzeczy błahej i łatwej do sprawdzenia i znalezienie właściwej odpowiedzi dotyczącej treści uchwał u człowieka zaznajomionego z Internetem nie powinno stanowić żadnego problemu. Uchwały te są dowodem na wyjątkowe ograniczenia umysłowe członków Sejmu i Senatu.
Jeżeli w tak błahej i łatwej do sprawdzenie sprawie demokratyczni wybrańcy podejmują jawnie złe decyzje to co będzie, jeżeli ci jawni kretyni będą musieli podjąć decyzje w sprawach dotyczących zdrowia, ekologi czy ekonomi? Najszanowniejszy pan Mark Twain bardzo trafnie zauważył:

„Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament.”

To co się w Polsce w Sejmie i Senacie woła o pomstę do Piekła. Okazuje się, że większość demokratycznych posłów i senatorów to nie tylko kłamcy i złodzieje, ale przede wszystkim nieudacznicy, którzy swoim partactwem doprowadzili, że miliony ludzi opuściło kraj w poszukiwaniu lepszego życie, kolejne miliony żyje w głodzie i ubóstwie, tysiące ludzi czeka w kolejkach do lekarzy w zrujnowanej państwowej służbie zdrowia, praworządność zaliczana jest do bajek – jednym słowem katastrofa, ale nie o tym jest ten list, ale o kłamstwach historycznych i polskich faszystach.
Uważam, że stanowczo się powinno dać odpór kłamcom, łże historykom usiłującym na naszych oczach fałszować historię naszej ojczyzny. Najszanowniejszy pan Władymir Putin, prezydent Rosji tak się w tej sprawie wypowiedział:

„Zamkniemy ohydną gębę, którą otwierają niektórzy działacze za granicą po to, aby osiągnąć bieżące cele polityczne. Zamkniemy tę gębę za pomocą prawdy historycznej”

Też myślę, że koniecznie trzeba zamknąć ohydne usta posłów i senatorów i innych łże historyków fałszujących naszą wspólną historię. Myślę, że najszanowniejszy pan prezydent powinien wystąpić z orędziem dotyczącym naszej historii i sprawę wyprostować. Koniecznie też trzeba najszanowniejszego pana Władymira Putina przeprosić za wszystkich łże historyków i wielce podziękować za życzliwe słowa krytyki. Radzę by koniecznie najszanowniejszy pan prezydent napisał list w tym tonie do najszanowniejszego pana Włodzimierza Putina, ale na tym bym nie poprzestał. Myślę, że koniecznie trzeba sprawę unormować prawnie.
Za szerzenie kłamstw wprowadzić dotkliwe mandaty i karać nimi nie tylko tych, którzy kłamstwa głoszą, ale również tych, którzy kłamstwa powielają za pomocą prasy, radia, telewizji, Internetu etc. Istniejącą sytuację uważam za wyjątkowo złą i by coś zmienić napisałem ten list otwarty. Oprócz tego postanowiłem pomodlić się o pomoc do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludziom wprowadzić jak najlepsze prawa zapobiegające szerzeniu się kłamstwa.

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 491 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 46, 47, 48, 49, 50  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group