forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 23 lip 2019, 16:32

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 410 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 lip 2019, 10:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 218
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 1 dzień 8 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 40 list otwarty poświęcony był wizom do USA.
Fakt, że Polacy udający się do USA muszą starać się o wizy, a obywatele amerykańscy udający się do Polski wiz posiadać nie muszą to jawna dyskryminacja i niesprawiedliwość.
Polska już dawno powinna wprowadzić wizy odwetowe i nie jest to tylko moje zdanie, ale wymóg konstytucyjny. Szczegóły zawarłem w liście i nie będę się powtarzał. Być może coś w kwestii wiz się zmieni. W trakcie wizyty najszanowniejszego pana prezydenta w USA najszanowniejszy pan prezydent USA zadeklarował:

„ZNIESIENIE WIZ W CIĄGU 90 DNI? DEKLARACJA TRUMPA
Mamy nadzieję, że Polska dołączy do programu bezwizowego bardzo szybko, być może nastąpi to w ciągu najbliższych 90 dni; chcemy, żeby Polska należała do tej elitarnej grupy - podkreślił prezydent USA Donald Trump na konferencji prasowej prezydentem Polski Andrzejem Dudą w Waszyngtonie.”

Czy najszanowniejszy pan prezydent Donald Trump powiedział prawdę tego nie wiem. Wierzę, że mówi prawdę, ale tego nie wiem. Wiara nie jest wiedzą. W kwestii wiary staram się stosować ideę czystej wiary. Nie oceniać, nie osądzać, brać pod rozwagę każdą ewentualność. Zakładam, że najszanowniejszy pan prezydent Donald Trump mógł mówić prawdę, ale zakładam też ewentualność, że najszanowniejszy pan Donald Trump to wierutny kłamca podobny do najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego, który jest kłamcą, kryminalistą, recydywistą skazanym prawomocnymi wyrokami. Gdyby się okazało, że słowa najszanowniejszego pana Donalda Trumpa były kłamstwem, nie było by to pierwsze kłamstwo w temacie wiz. Już raz najszanowniejszy pan prezydent Donald Trump Polki i Polaków okłamał:

„W ciągu kilku tygodni od zaprzysiężenia Polska zostanie włączona do Visa Waiver Program - obiecał Polonii w USA Donald Trump. I co? I nic.”

Nie ma co jednak czekać na zmianę i podjąć zdecydowane kroki zarówno w kraju jak i w Radzie Europy. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo – odwagi! Proszę pamiętać, że Królestwo Boże nie jest dla tchórzy.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów 41 list otwarty poświęcony będzie bardzo ważnemu tematowi dla ludzi wierzących – będzie on dotyczył profanowaniu mszy świętej.

Niedawno w Warszawie odbyła się tak zwana Parada Równości zorganizowana przez środowiska LGBT +. Szerzej o społeczności LGBT +, do której należą też osoby żyjące w celibacie szerzej napisałem w 36 liście i nie będę się powtarzał.

W Paradzie Równości wzięły też osoby duchowe różnych wyznań. Najszanowniejszy pan ksiądz Krzysztof Niemiec z Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego odprawił modlitwę i fakt ten został skrytykowany przede wszystkim przez członków Kościoła Rzymskokatolickiego.
Modlitwę tę nazwano profanacją Mszy Świętej – bluźnierstwem. Do zarzutów ustosunkowali się uczestnicy mszy. Najszanowniejszy pan ksiądz Szymon Niemiec powiedział:

„Była to modlitwa osób wierzących, dla chętnych, którzy chcieli się pomodlić za siebie, o to, by Parada Równości przebiegła spokojnie.

Na pytanie co podczas modlitwy robił mężczyzna z durszlakiem na głowie, odpowiedział:

„Trzeba pewnie o to zapytać samego zainteresowanego – kapłana Kościoła pastafariańskiego. Zgłosił się tuż przed samym nabożeństwem, że chce w nim wziąć udział. Nie miałem prawa odmówić. Złamałbym zasadę ekumeniczną. A po drugie: jakie mam prawo do decydowania, kto może się modlić, a kto nie?”

Na zarzut bluźnierstwa odpowiedział:

„Jeżeli biskupi za bluźnierstwo uznają modlitwę osób wierzących, to sygnał, że wracamy do Średniowiecza. Czy Kościół chce wskazywać palcem, kto jest, a kto nie jest bluźniercą?
Przypominam Kościołowi rzymskokatolickiemu, że w Polsce mamy kilkadziesiąt zarejestrowanych związków wyznaniowych i znacznie więcej takich, które nie są zarejestrowane. Każdy z nich cieszy się wolnością i równością wobec prawa.”

Z kolei najszanowniejszy pan ksiądz Krzysztof Lisowski, naczelny przełożony Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, zwanego też pastafariańskim, który brał udział w nabożeństwie, powiedział:

„W żaden sposób to nabożeństwo ekumeniczne nie było parodią. Warto zauważyć, że po drugiej stronie ołtarza byli też inni uczestnicy nabożeństwa i oni traktowali je jak najbardziej poważnie - to była modlitwa wierzących o to, by Parada Równości przebiegła spokojnie.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów powyższe wypowiedzi uważam za rozsądne i myślę, że nie warto do sprawy wracać.

W tym liście chciałem zwrócić uwagę na wyrafinowaną profanację Mszy Świętej i bluźnierstwo wielce szkaradne i znacznie poważniejsze, które właśnie niczym podstępny wąż pojawiło się na łonie Kościoła Rzymskokatolickiego.
Mam na myśli zmianę treści Biblii dotyczącą jednego z najważniejszych dla chrześcijan wersetu dokonaną przez najszanowniejszego pana papieża Franciszka:

„Zmianę w tekście modlitwy "Ojcze nasz", najstarszej i najważniejszej modlitwy dla chrześcijan, zatwierdził papież Franciszek. Chodzi o samą końcówkę modlitwy i fragment: "i nie wódź nas na pokuszenie", który został zmieniony na "nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie".”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych, bardzo proszę zapoznajmy się co znaczą słowa bluźnierstwo i profanacja:

Bluźnierstwo
słowa uwłaczające temu, co jest uważane przez kogoś za godne szacunku, co jest przez religię uważane za święte.

Profanacja
znieważenie przedmiotu lub miejsca kultu religijnego; potraktowanie bez należytego szacunku rzeczy, wartości otoczonych powszechną czcią; sprofanowanie, zbezczeszczenie czegoś

Nauka najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) dotycząca tego jak chrześcijanie powinni się modlić do niedawna była otaczana powszechną czcią przez wszystkie znane mi kościoły chrześcijańskie. Nikt znany mi dotąd nie kwestionował jej treści.
Nie ma też najmniejszych podstaw językowych, czy też nowych odkryć starych odpisów Biblii, które mogły by być postawą integracji w tekst, który w różnych Bibliach do niedawna brzmiał mniej więcej tak:

Mateusza 6:9-13
Macie więc modlić się w ten sposób:
„‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi. Daj nam dzisiaj naszego chleba na ten dzień; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy winnym wobec nas. I nie wystawiaj nas na pokusę, ale nas wyzwól od niegodziwca’.

Łukasza 11:2-4
Ojcze, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Daj nam naszego chleba na ten dzień według potrzeby dnia. I przebacz nam nasze grzechy, bo my sami też przebaczamy każdemu, kto jest winny wobec nas; i nie wystawiaj nas na pokusę’”.

Zmiana tego tekstu biblijnego bezsprzecznie jest profanacją i bezczeszczeniem podstaw wiary wszystkich znanych mi chrześcijan oraz profanacją i bezczeszczeniem nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
Zaś fakt, że tekst ten w Kościele Rzymskokatolickim jest integralną częścią Mszy Świętej, jeżeli kapłani zastosują się do zaleceń wówczas zbezczeszczona i sprofanowana zostanie Msza Święta. Na internetowej oficjalnej stronie Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce treść Biblii już zmieniono:

Mateusza 6:9-13
Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!
Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
Chleba naszego powszedniego3 daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

Łukasza 11:2-4
Naszego chleba powszedniego2 dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie.

Nie dostrzegłem też żadnego przypisu informującego o zmianie treści Biblii. Pojawił się tylko przypis:

Mt 6, 9-13 - Por. Łk 11,2-4. Ostatni wyraz - "złego" - można też rozumieć osobowo - o szatanie.

Po tej zmianie wysłuchałem już jednej Mszy Świętej, ale odbyła się one według starego obrządku. Zarówno kapłan jak i wierni tekstu Biblii nie zmienili, ale być może na świecie do profanacji dochodzić już mogło. Sfałszowanie tekstu Biblii tak uzasadniono:

„O tym, że Ojciec święty sygnalizował korektę w Modlitwie Pańskiej, media pisały już w 2017 r. Franciszek tłumaczył wówczas, że wspomniany wyżej fragment jest źle tłumaczony i przedstawia Boga popychającego człowieka do grzechu.
– Ojciec tego nie robi, ojciec pomaga ci natychmiast wstać. To szatan prowadzi nas do pokusy – argumentował papież.”

Nie jest to żadna nowa myśl. Podobną tezę znajdziemy w Biblii:

Jakuba 1:13-15
Niech nikt, kto jest doświadczany, nie mówi:
„Przez Boga jestem doświadczany”. Bóg bowiem nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza. Ale każdy jest doświadczany, gdy go pociąga i nęci jego własne pragnienie. Potem pragnienie, gdy stanie się płodne, rodzi grzech; z kolei grzech, gdy zostanie popełniony, wydaje śmierć.

Mowa tu jednak, o próbie zrzucania win na najszanowniejszego Boga Jehowę, za grzechy, które popełniamy pod wpływem swych własnych złych pragnień. J
Uważam, że jest to bardzo ważny werset wskazujący na to, że jeżeli mamy złe myśli, złe pragnienia możemy zgrzeszyć i dlatego bardzo ważne jest byśmy w życiu starali się dbać o to by nasze myśli i pragnienia były jak najlepsze.

Kwestia wypróbowania ludzi przez Boga to zupełnie inny temat i modlitwa Ojcze Nasz jest w pełni zgodna z tym co dowiadujemy się o najszanowniejszym Bogu Jehowie z Biblii.
Bardzo proszę przypomnijmy sobie postać najszanowniejszego pana Abrahama. Dostał on od najszanowniejszego Boga Jehowy polecenie by zabić swego syna:

Jakuba 2:21-23
Czy nasz ojciec Abraham nie został uznany za prawego na podstawie uczynków, gdy na ołtarzu ofiarował swego syna Izaaka? Widzisz, że jego wiara współdziałała z jego uczynkami i dzięki uczynkom jego wiara została wydoskonalona, i spełniły się słowa Pisma, które mówią:
„Abraham uwierzył Jehowie i poczytano mu to za prawość”, i został nazwany „przyjacielem Jehowy”.

Izraelici byli wypróbowywani przez najszanowniejszego Boga Jehowę na Pustyni Zagłady. Pisze o tym otwarcie w Biblii:

Powtórzonego Prawa 8:2
I pamiętaj o całej drodze, którą Jehowa, twój Bóg, prowadził cię przez te czterdzieści lat na pustkowiu, żeby cię ukorzyć i poddać próbie, aby poznać, co jest w twoim sercu, czy będziesz przestrzegał jego przykazań, czy nie.

Po wejściu do Ziemi Obiecanej próby trwały dalej. O tym też w Biblii napisano:

Sędziów 2:20-23 ; 3:4 ; ; Przysłów 17:3
W końcu Jehowa zapłonął gniewem na Izraela i rzekł:
„Ponieważ ten naród naruszył moje przymierze, które nakazałem ich praojcom, i nie słuchał mego głosu, więc i ja nie wypędzę sprzed ich oblicza ani jednego z narodów, które pozostawił Jozue, gdy umierał — żeby przez nie wypróbować Izraela, czy będą strzec drogi Jehowy i nią chodzić, tak jak jej strzegli ich ojcowie, czy nie”. Toteż Jehowa pozwolił pozostać tym narodom, nie wypędzając ich szybko, i nie wydał ich w rękę Jozuego. (…) I służyli oni za narzędzia do wypróbowania Izraela, aby było wiadomo, czy będą posłuszni przykazaniom, które Jehowa nakazał ich ojcom za pośrednictwem Mojżesza. (…) Dla srebra jest tygiel rafinacyjny, a dla złota — piec, lecz tym, który bada serca, jest Jehowa.

Wypróbowywanie ludzi przez najszanowniejszego Boga Jehowę jest prastarą biblijną metodą i mowa o niej również w Nowym Testamencie, w którym proroczo przepowiedziano, że wśród chrześcijan powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne:

Dzieje 20:30
a spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów.

Celem tych prób jest ujawnienie ludzi uznanych:

1 Koryntian 11:19
Bo i muszą być wśród was sekty, żeby się też ujawnili wśród was ci, co są uznani.

Ludzie zapierający się swej wiary przeznaczeni są na zagładę:

2 Piotra 2:1
Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę.

Podobnie nauczał najszanowniejszy pan Ignacy Loyola. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, proszę zwrócić szczególną uwagę na drugą część 9 reguły:

„Reguła 9. Dla trzech głównych racji znajdujemy się w strapieniu.
Pierwsza: Ponieważ jesteśmy oziębli, leniwi lub niedbali w naszych ćwiczeniach duchownych; i tak z powodu naszych win oddala się od nas pocieszenie duchowe.
Druga: [Bóg chce nas] wypróbować, na ile nas stać i jak daleko postąpimy w jego służbie i chwale bez takiego [odczuwanego] wsparcia pocieszeń i wielkich łask.
Trzecia: [Bóg nam chce dać] prawdziwe poznanie i uświadomienie sobie, tak iż byśmy to wewnętrznie odczuli, że nie w naszej mocy jest zdobyć i zatrzymać wielką pobożność, silną miłość, łzy czy też inne jakie pocieszenie duchowe, lecz że to wszystko jest darem i łaską Boga, Pana naszego, i żebyśmy nie panoszyli się w cudzym gnieździe, podnosząc się rozumem do jakiejś pychy czy próżnej chwały i przypisując sobie pobożność lub inne jakieś skutki pocieszenia.

Podobnie nauczają młodsi bracia chrześcijan w wierze – muzułmanie. Pisze o tym jawnie w Koranie:

Sura 21:35
Każda dusza zakosztuje śmierci. My doświadczamy was złem i dobrem, dla wypróbowania, i wy do Nas będziecie sprowadzeni.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych myślę, że nadeszła odpowiednia pora na podsumowanie tego listu otwartego.

Na naszych oczach dochodzi do gigantycznej próby fałszowania Biblii, podważania nauk i autorytetu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) co może przełożyć się na gigantyczną, bluźnierczą profanację Mszy Świętej wszystkich tych kościołów, które bluźnierczą wersję modlitwy 'Ojcze Nasz' zaakceptują.
Z punktu widzenia bezlitosnych piekielnych sadystów zmiana treści modlitwy 'Ojcze Nasz' to bardzo dobra zmiana, ale z punkt patrzenia grzeszników może ona zaowocować mega bolesnym wyrokiem na sądzie ostatecznym, co oczywiście jest dla ludzi bardzo bolesne i złe.
Ja by coś zmienić w tym temacie na lepsze napisałem ten list otwarty.
Apeluję też do najszanowniejszego pana prezydenta jak i czytelników moich otwartych listów by sprawę przemyśleć i jeżeli moje argumenty są słuszne to radzę napisać podobny list otwarty do zwierzchników Kościoła Rzymskokatolickiego, najlepiej do samego pana papieża Franciszka.

Oprócz napisania tego listu postanowiłem pomodlić się do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga w opisanej intencji:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł chrześcijanom zająć jak najlepsze stanowisko w sprawie zmian w modlitwie 'Ojcze Nasz' oraz podjąć jak najlepsze działania?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lip 2019, 14:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 218
Najsz :) Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie o temacie poruszonym w liście otwartym? Zgadzacie się z moimi argumentami? Wdzięczny będę za wszelkie uwagi krytyczne i sugestie oraz za wykazanie błędów logicznych, rzeczowych, ortograficznych, stylistycznych … zawartych w moich listach otwartych. Im większa i uzasadniona będzie krytyka, tym większa będzie moja wdzięczność. Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości na zawsze. Naj.:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lip 2019, 8:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 218
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 3 dzień 8 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 41 list otwarty poświęcony był fałszowaniu Biblii, profanowaniu Mszy Świętej i zmianie treści modlitwy 'Ojcze Nasz' przez najszanowniejszego pana papieża Franciszka.

42 list otwarty poświęcony będzie obecności obcych wojsk w naszej ojczyźnie, w Polsce.
Stosunek najszanowniejszego pana Prezydenta do obcych wojsk jest jednoznaczny. Najszanowniejszy pan prezydent jest zadeklarowanym zwolennikiem stacjonowania obcych wojsk w Polsce. Przed wylotem do USA tak najszanowniejszy pan Prezydent indoktrynował:

„Wiem, że państwo widujecie tutaj na swojej ziemi żołnierzy amerykańskich. Miło, że są tutaj. Cieszę się, Jest ich w tej chwili już w Polsce kilka tysięcy. Mam nadzieję, że będzie ich więcej. Będę zabiegał o to w Stanach Zjednoczonych.(..) Wierzę w to, że Amerykanie będą u nas obecni i że będzie to taka obecność, która będzie miała w swojej istocie charakter stały. Stały, to znaczy, że będą tutaj żołnierze amerykańscy w sposób nieprzerwany.”

Po rozmowach z najszanowniejszym panem prezydentem Donaldem Trumpem tak się najszanowniejszy najszanowniejszy pan Prezydent wypowiedział:

„Obecność żołnierzy ma być rotacyjna i ciągła, natomiast obecność baz ma być stała i trwała. Baza to infrastruktura, więc baza rzeczywiście będzie i baza będzie stała i trwała, a obecność żołnierzy będzie ciągła, choć żołnierze będą się zmieniali w formule rotacyjnej, ale będzie też trwała w tym znaczeniu, że zawsze będą amerykańscy żołnierze w Polsce. Taka mniej więcej jest treść tego porozumienia. Rotacja będzie następowała na zakładkę, stąd w pewnym momencie w Polsce będzie nawet dwa razy więcej żołnierzy.”

Najszanowniejsi panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, pamiętam czasy kiedy na ziemiach polskich stacjonowały wojska radzieckie.
Podobno kiedy wkraczały do Polski niektórzy witali je z radością i entuzjazmem.
Najpierw na wschodzie kraju w momencie aneksji Polski przez Niemcy i Związek Radziecki. Podobno na Śląsku byli też Polacy, którzy z radością witali wojska niemieckie.
Drugi raz z radością niektórzy Polacy witali wojska radzieckie wyzwalające Polskę spod okupacji niemieckiej.

Kiedy patrzę na radość, entuzjazm ludzi ściągających amerykańskie wojska do Polski widzę analogię z czasami, kiedy do Polski trafiła Armia Czerwona, z tą jednak różnicą, że Armia Radziecka weszła sama i została, a wojska USA ściągają do Polski moim zdaniem głupi Polacy.

Zwolennicy pobytu wojsk radzieckich w Polsce, argumentowali, że stacjonowały one w obronie naszej wolności i suwerenności.
Identyczne argumenty można usłyszeć z ust zwolenników pobytu obcych wojsk amerykańskich na ziemiach Polski.
Obecny entuzjazm i radość z zwiększenia obecności obcych wojsk w Polsce po przepuszczeniu przez pryzmat historycznych doświadczeń wydaje się być wielką głupotą.
Gdy II Wojna Światowa dotarła do Polski nasi sojusznicy pozostawili Polskę samą, a kiedy II Wojna Światowa się kończyła w Jałcie wespół z USA zrobili dokładnie to samo.

Bardzo proszę zwrócić uwagę na fakt, że sojusz NATO w zasadniczej części opiera się dokładnie na tych samych sojuszniczych państwach, które najpierw nie ruszyły na pomoc Polsce.
Mam na myśli Anglię i Francję.
Opiera się też na państwie Niemieckim, które Polskę okupowało i do dziś istnieją w tym państwie siły polityczne, które z chęcią by odzyskały tak zwane ziemie odzyskane. A że w tym kraju jest demokracja istnieje realna groźba, że dojdą do władzy i zechcą siłą odzyskać ziemie odzyskane. Największą rolę w NATO pełnią wojska USA.

Co jest wart sojusz z USA przekonali się też bardzo boleśnie wietnamscy demokraci, których amerykańscy sojusznicy pozostawili na przegranej pozycji w popłochu Wietnam opuszczając. Znając te fakty ufanie w sojusz militarny z USA jest po prostu gigantyczną głupotą, a ściąganie tych wojsk do Polski uważam za szczyt debilizmu elit politycznych sprawujących władzę w Polsce.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, proszę sobie przypomnieć, że Polacy już kiedyś do Polski obce wojska zaprosili i bardzo źle na tym wyszli.
Mam na myśli wojaka Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie znane w Polsce bardziej pod nazwą Krzyżacy. W książce pod tytułem Krzyżacy tak opisano poczynania zaproszonych gości:

„I wojna wybuchła wreszcie, nieobfita z początku w bitwy, ale w pierwszych chwilach niezbyt dla Polaków pomyślna. Nim nadciągnęły siły polskie, zdobyli Krzyżacy Bobrowniki, zrównali z ziemią Złotoryję - i znów zajęli nieszczęsną, a z takim trudem niedawno odzyskaną ziemię dobrzyńską.”

Trzeba tu dodać, że nazwa Krzyżacy może w błąd wprowadzać, bo można powiedzieć, że Polacy też w tamtym okresie byli czcicielami krzyży:

„Jakoże nam będzie na mistrza ramię podnosić - mówili nie znający trwogi rycerze - gdy na pancerzu u niego relikwiarz, a w nim i kości święte, i drzewo Krzyża Zbawiciela!" Witold gorzał wprawdzie wojną, pchał do niej i spieszył się do bitwy, lecz pobożne serce króla truchlało po prostu na wspomnienie tych mocy niebieskich, którymi Zakon osłaniał swą nieprawość.”

Obecność zaproszonych gości doprowadziła do bitwy pod Grunwaldem, w której naprzeciw chrześcijan z Polski stanął do bratobójczej wojny chrześcijański kwiat rycerzy europy zachodniej sprzymierzony z Zakonem Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie:

„Król objął wzrokiem cały ten groźny widnokrąg, po czym zwróciwszy się do księdza podkanclerzego Mikołaja, zapytał:
- Jakiego dziś patrona?
- Dzień Rozesłania Apostołów - odrzekł ksiądz podkanclerzy.
A król westchnął:
- Więc dzień Apostołów będzie ostatnim życia dla wielu chrześcijan, którzy się dziś na tym polu zetrą.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, to że chrześcijanie siebie wzajemnie nienawidzą, mordują, znieważają, torturują, gwałcą, okradają, zabijają, to rzecz normalna.
Tak ma być. Na tym polega istota chrześcijaństwa.
Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) po to się urodził by maksymalnie popsuć relacje międzyludzkie i nie jest to moja nauka, ale nauka najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), której prawdziwość potwierdza historia chrześcijaństwa. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy napisałem prawdę:

Mateusza 10:34-38; Łukasza 14:26, 27 12:49-53
„Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. I kto nie przyjmuje swego pala (krzyża) męki i nie idzie za mną, nie jest mnie godzien. (…) Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego pala (krzyża) męki i nie idzie za mną, ten nie może być moim uczniem. (…) „Przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i czego więcej mam sobie życzyć, skoro już zapłonął? Doprawdy, mam chrzest, którym muszę być ochrzczony, i jakże jestem udręczony, dopóki się nie zakończy! Czy mniemacie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Bynajmniej, mówię wam, lecz raczej rozdźwięk. Bo odtąd w jednym domu pięcioro będzie podzielonych, troje przeciwko dwojgu i dwoje przeciwko trojgu. Podzieleni będą: ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej i synowa przeciw teściowej”.

Bardzo proszę zapoznajmy się z literackim opisem tego do czego doprowadziło sprowadzenie obcych wojsk do Polski:

„Tymczasem armia niemiecka, zstępując z wolna z wyniosłej równiny, minęła Grunwald, minęła Tannenberg i zatrzymała się w zupełnym bojowym szyku w połowie pola. Z dołu, z polskiego obozu, widać było doskonale groźną ławę olbrzymich, zakutych w żelazne zbroje koni i rycerzy. Bystrzejsze oczy odróżniały nawet dokładnie, o ile wiatr targający chorągwie na to pozwalał, rozmaite znaki na nich wyszyte, jako: krzyże, orły, gryfy, miecze, hełmy, baranki, głowy żubrów i niedźwiedzi. (…) Stary Maćko i Zbyszko, którzy wojując poprzednio z Krzyżakami, znali ich wojska i herby, pokazywali swoim Sieradzanom dwie chorągwie mistrza, w których służył sam kwiat i dobór rycerstwa, i walną chorągiew całego Zakonu, której przewodził Fryderyk von Wallenrod, i potężną świętego Jerzego, z krzyżem czerwonym w polu białym, i wiele innych zakonnych. Nie znane im były jeno znaki różnych gości zagranicznych, których tysiące nadciągały ze wszystkich stron świata: z Rakuz, z Bawarii, ze Szwabii, ze Szwajcarii, ze słynnej z rycerstwa Burgundii, z bogatej Flandrii, ze słonecznej Francji, o której rycerzach opowiadał ongi Maćko, że nawet leżąc już na ziemi, jeszcze waleczne słowa mówią, z zamorskiej Anglii, ojczyzny celnych łuczników, i nawet z dalekiej Hiszpanii, gdzie wśród ustawicznych walk z Saracena-mi rozkwitło nad wszystkie inne kraje męstwo i honor. (..)
Krzyknęli Niemcy radośnie, widząc przybywającą pomoc, i z nowym zapałem poczęli bić Polaków. Okropna bitwa zawrzała na całej linii, ziemia spłynęła potokami krwi, zachmurzyło się niebo i odezwały się głuche grzmoty, jakby sam Bóg chciał mieszać się między walczących. (…)
A wtem stało się coś jeszcze okropniejszego. Oto jeden leżący na ziemi Krzyżak rozpruł nożem brzuch konia, na którym siedział Marcin z Wrocimowic trzymający wielką, świętą dla wszystkich wojsk chorągiew krakowską z orłem w koronie. Rumak i jeździec zwalili się nagle, a wraz z nimi zachwiała się i padła chorągiew. (…) W jednej chwili setki żelaznych ramion wyciągnęło się po nią, a ze wszystkich piersi niemieckich wyrwał się ryk radości. Zdało im się, że to koniec, że strach i popłoch ogarną teraz Polaków, że przychodzi czas klęski, mordu i rzezi, że już uciekających tylko przyjdzie im ścigać i wycinać. (…) Ale oto właśnie czekał ich straszny i krwawy zawód. Krzyknęły wprawdzie z rozpaczą jak jeden mąż wojska polskie na widok upadającej chorągwi, lecz w tym krzyku i w tej rozpaczy był nie strach, ale wściekłość. Rzekłbyś, żywy ogień spadł na pancerze. Rzucili się jak lwy rozżarte ku miejscu najstraszniejsi mężowie z obu armii i rzekłbyś, burza rozpętała się koło chorągwi. Ludzie i konie zbili się w jeden wir potworny, a w tym wirze śmigały ramiona, szczękały miecze, warczały topory, zgrzytała stal o żelazo, łomot, jęki, dziki wrzask wyrzynanych mężów zlały się w jeden przeokropny głos, taki, jakby potępieńcy odezwali się nagle z głębi piekła. Wstała kurzawa, a z niej wypadły tylko oślepłe z przerażenia konie bez jeźdźców, z krwawymi oczyma i rozwianą dziko grzywą. (…) Lecz trwało to krótko. Ni jeden Niemiec nie wyszedł żywy z tej burzy i po chwili powiała znów nad polskimi zastępami odbita chorągiew. Wiatr poruszył ją, rozwinął i rozkwitła wspaniale jak olbrzymi kwiat, jako znak nadziei i jako znak gniewu Bożego dla Niemców, a zwycięstwa dla polskich rycerzy. (…) Całe wojsko powitało ją okrzykiem tryumfu i uderzyło z taką zapamiętałością w Niemców, jakby każdej chorągwi przybyło w dwójnasób sił i żołnierzy. (…) A Niemcy, bici bez miłosierdzia, bez wytchnienia, bez takiej nawet przerwy, jakiej piersiom trzeba dla złapania oddechu, parci ze wszystkich stron, naciskani, rażeni nieubłaganie ciosami mieczów, siekier, toporów, maczug, poczęli znów chwiać się i ustępować. Tu i owdzie ozwały się głosy o litość. Tu i owdzie wypadał ze skrzętu jakiś zagraniczny rycerz z twarzą zbielałą ze strachu i zdumienia i uciekał w zapamiętaniu, gdzie go niósł niemniej przerażony rumak. Większość białych płaszczów, które na zbrojach nosili bracia zakonni, leżała już na ziemi.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, chociaż zaproszone obce wojska bitwę pod Grunwaldem przegrały umocniły się na północno wschodniej granicy Polskiej i weszły podczas pierwszego rozbioru Polski w skład Prus i do Polski trafiły dopiero po II Wojnie Światowej, której zakończenie bywa nazywane V rozbiorem Polski dokonanym w Jałcie.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę zwrócić uwagę na fakt, że rozbioru tego dokonali Amerykanie i Anglicy wespół z Sowietami.
Za IV rozbiór Polski uznaje się aneksję Polski przez ZSRR i Niemcy w początkowej fazie II Wojny Światowej.
Z kolei za VI rozbiór Polski uważa się tak zwany Okrągły Stół, podczas którego według politologów tajne służby podzieliły się władzą ze swymi agentami i od tego czasu Polska jest posiadana przez kogoś z zewnątrz – tajemniczą grupę mającą pieniądze i trzymającą władzę.
Natomiast Sejm, Senat, Premier i Prezydent to tylko marionetki nie mające nic do powiedzenia.
Gdyby to była prawda to ta tajemnicza grupa ukrywająca swoją tożsamość ściąga obce wojska do Polski, a najszanowniejszy pan Prezydent jest tylko marionetką być może nie zdającą sobie z tego sprawy.

Zwolennicy obecności wojsk amerykańskich w Polsce chciwie i naiwnie argumentują, że gdzie stoją amerykańskie wojska tam jest dobrobyt i zazwyczaj wymieniają Niemcy i Japonię a milczą o takich krajach jak okupowany Irak czy Afganistan, które to państwa należą do najbardziej niebezpiecznych i biednych miejsc na ziemi.
Przemilczają też następujące cyklicznie w krajach demokratycznych kryzysy, które bywają dla milionów ludzi wielkim dramatem i nawet milionerów potrafią przemienić w bankrutów. Przemilcza się też obecność wojsk USA w Syrii:

„Prawda o obecności amerykańskich wojsk w Syrii nieczęsto trafia do mediów. Wystarczy jednak spojrzeć na gorącą przyjaźń, jaką USA darzą Arabię Saudyjską, by zrozumieć, że demokracja – ani w Syrii, ani gdzie indziej – nie ma tu nic do rzeczy. Ameryka wsparła w 2011 roku rebelię przeciwko Baszarowi Al Asadowi nie dlatego, że wraz z sojusznikami pokroju tejże Arabii Saudyjskiej tęskniła za demokracją w Syrii, lecz dlatego, że uznała rządy Asada za przeszkodę w realizacji amerykańskich interesów w regionie. Syryjski przywódca popełnił bowiem dwa niewybaczalne grzechy: sprzymierzył się z Rosją i korzystał z pomocy Iranu. (…)
Prezydent Barack Obama i sekretarz stanu Hillary Clinton ogłosili zatem, że Asad musi odejść. Gdy rebelianci ruszyli przeciwko Asadowi, Ameryka i jej partnerzy w regionie – Izrael, Turcja, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar – postanowili zaopatrzyć ich w broń, wspierać logistycznie, szkolić i zapewnić im bezpieczny azyl (w Turcji i w Jordanii). Podpisany przez Obamę dokument Operation Timber Sycamore zakładał obalenie Asada przez CIA we współpracy z Arabią Saudyjską, która miała płacić rachunki za cała operację.”

Obecność ta wiele nam mówi o wyjątkowo podłej moralności władców a przez co i wojsk USA. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak podsumowuje relacje pomiędzy Polską i USA:

„Nasze relacje nie są proste. To potężne państwo, mające tendencję do dominowania. Ono też nie spogląda na nas sentymentalnie, tylko z punktu realizacji swoich interesów.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, nie łudźmy się, jeżeli USA dogada się z Rosją to bez mrugnięcia oka wymieni Polskę na wpływy w Syrii lub Wenezueli a obecne w Polsce amerykańskie wojska dopilnują by w okresie wkraczania wojsk rosyjskich do Polski wojsko polskie nie przeszkadzało.

Istnieje też jeszcze jeden teoretycznie możliwy wariant wrogiego Polsce działania wojsk amerykańskich. Żyjemy w kraju demokratycznym, którego cechą jest to, że jest nieprzewidywalny. Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację, że jesienią zdecydowanie wygrywa wybory PiS, ale frakcja patriotyczna nieprzychylna i najszanowniejszemu panu Prezydentowi i obecności wojsk USA w Polsce, co oczywiście się nie spodobało w USA.
Zaraz po tym kilku żołnierzy USA z bazy w Polsce gwałci i brutalnie zabija kilka polskich dziewcząt. Najstarsza ma dwanaście lat. Najmłodsza siedem.
Wśród ludności zamieszkującej w pobliżu bazy wybucha gniew, zwłaszcza, że to były dzieci oficerów lokalnych wojsk obrony terytorialnej. Żołnierze chcą sami niezwłocznie wymierzyć sprawiedliwość i napadają na bazę wojsk USA, która odpowiada siłą na siłę i ginie wielu polskich żołnierzy – w tym oficerowie zgwałconej dziewczynki. Co z kolei prowadzi do buntu ludności cywilnej.
To jest oficjalna wersja.
Na prawdę przebiegało to tak.
Gwałt i morderstwo było prawdziwe. Policja przybyła na miejsce i bezspornie stwierdziła, że gwałtu i morderstwa dokonali żołnierze USA.
Prasę obiegły liczne zdjęcia zamordowanych bestialsko dziewczynek a internet obiegły filmiki zamieszczone przez żołnierzy amerykańskich. Wszystko to zostało starannie zaplanowane i perfekcyjnie przeprowadzone. Żołnierze obrony terytorialnej zostali porwani wraz z córkami i przetrzymywani w ukryciu do czasu napaści ma bazę USA, którą przeprowadzili przebrani za wojsko polskie amerykańscy marines.
Podczas sfingowanego ataku zniewoleni oficerowie obrony terytorialnej zostali zabici i posłużyli jako dowód nikczemności i barku lojalności wojsk polskich.
Oczywiście o prawdziwym przebiegu zdarzeń nikt postronnych nie wie, nawet najszanowniejszy pan Prezydent, który naiwnie wierzy w wszystko co amerykanie kłamią. Najszanowniejszy pan Prezydent w trybie pilnym został wezwany do ambasady USA i po odebraniu instrukcji w Polsce wprowadzono stan wojenny, ale okazało się, że patriotyczna część wojska – w większości żołnierze byłego PRL-u wypowiada posłuszeństwo i przejmuje znaczną część jednostek.
Ale i na taką ewentualność zaradni amerykanie mają przygotowany plan b.
Torpedami niszczą statki wiozące gaz do gazoportu w Świnoujściu, o co oskarżają polskie okręty podwodne.
Mają na to 'mocne' dowody.
Filmy i zdjęcia okrętu udającego podwodny okręt polski.
Sfingowali też ostrzał rakietowy swoich baz, po czym po przygotowaniu planu działania wraz z sojusznikami z NATO napadają na Polskę i w kilka dni opanowują kraj.
Wyłapują nieposłusznych najszanowniejszemu panu prezydentowi żołnierzy.
Najszanowniejszy pan Prezydent ogłasza VII Rozbiór Polski i powstanie nowego stanu USA. Amerykanie wyłapują żołnierzy niezłomnych.
Niektórych skrycie mordują, część wywożą do Guantanamo, na Kubę i do innych katowni, w których torturami próbują wymusić zeznania.
Żołnierze, którym udało się przeżyć, ukryć, zabezpieczyć broń i amunicję przechodzą do zbrojnego podziemia i rozpoczynają walkę podziemną powoli eliminując popierających amerykańską obecność wojskową zdrajców narodu polskiego.
Od sprawiedliwej kuli ginie również najszanowniejszy pan Prezydent.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, chociaż historia powyższa jest zmyślona, jest wielce prawdopodobna i realna.
Rząd każdego kraju powinien być przygotowany na taki scenariusz i w żadnym wypadku nie pozwalać na stały pobyt obcych wojsk na swoim terenie, a wspólne manewry ograniczać do niezbędnego minimum.

Żyjemy jednak w demokratycznym kraju, w którym ministrami obrony narodowej mogą zostać chorzy psychicznie i ograniczeni umysłowo demokraci. To samo dotyczy Prezydenta, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Trzeba być wielkim durniem by wierzyć, że demokratycznym kraju będziemy mieli mądrego ministra obrony i mądrego prezydenta.
Myślę, że łatwiej jest wygrać miliard złotych w totolotka niż by z demokracji wynikło coś dobrego. O demokracji napisałem 26 list otwarty i nie będę się powtarzać.

Fakt, że do Polski sprowadza się obce wojska źle rokuje na przyszłość dlatego myślę, że osoby odpowiedzialne za ten proceder powinno się surowo ukarać, nawet śmiercią.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, należymy do NATO i wraz z Litwą Łotwą i Estonią należymy do najbardziej narażonych na obcy atak krajów. Jeżeli wojsku polskiemu i wojsku krajów bałtyckich brakuje żołnierzy, uzbrojenia, wyszkolenia to powinny się na nie złożyć wszystkie kraje NATO.
Dać pieniądze na to by kraje flanki wschodniej zatrudniły więcej żołnierzy, miały lepszy sprzęt, ale absolutnie nie powinno być zgody na obecność obcych a zwłaszcza amerykańskich totalnie nielojalnych i nieprzewidywalnych demokratycznych wojsk.
Zmiana prezydenta w USA może zaowocować ty, że 'sojusznik' przepoczwarzy się w jawnego wroga mającego militarne przyczółki w naszej ojczyźnie i koniecznie na taką opcję powinniśmy być przygotowani.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, kiedy patrzę co się w naszym kraju dzieje odnoszę wrażenie, że od dziesiątek lat trwa demontaż obronności naszego kraju a obecne militarne zakupy służą agresywnej, imperialistycznej doktrynie wojennej USA a nie bezpieczeństwu Polski i tak też bez skrupułów nasz skromny militarny budżet jest wykorzystywany.
Polska brała udział w bandyckim napadzie na Irak, bierze też udział w okupacji Afganistanu, w którym nasi żołnierze dopuścili się zbrodni wojennych.
Widzę, że bardzo źle się dzieje w naszym państwie w dziedzinie obronności i by coś zmienić w tym temacie na lepsze napisałem ten list otwarty.

Oprócz napisania tego listu postanowiłem się również pomodlić do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to by Polska i Polacy oraz inne narody wypracowały jak najlepsze doktryny wojskowe i jeżeli to możliwe by nastał pokój?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lip 2019, 10:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 8153
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
Dwóch nawiedzonych produkuje się z tekstami, których nikt nie czyta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lip 2019, 13:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lip 2016, 18:59
Posty: 15861
Ja czytam. Za to Twoich nie czytam, pomimo że krótkie. Pewne jest, że niczego nie wnoszą. Ot po prostu zarywasz forum. :mrgreen:

_________________
Aby długo i szczęśliwie żyć, oddychaj przez nos i miej zamknięte usta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lip 2019, 19:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 8153
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
Cytuj:
Ot po prostu zarywasz forum


Ty po prostu zasrywasz, bo nie masz co robić. Pies, jak nie ma co robić...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lip 2019, 7:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 218
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 8 dzień 8 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 42 list otwarty poświęcony był zdrajcom ściągającym do naszej biednej ojczyzny obce amerykanie wojska. Wytłumaczyłem, dlaczego to bardzo źle, że obce wojska trafiły do Polski i że osoby odpowiedzialne za takie zdradzieckie postępowanie powinny zostać przykładnie ukarane. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński użył słów, które moim zdaniem idealnie pasują do tych zdrajców narodu. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego słowa:

„W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego, to jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. No i ten najgorszy sort w tej chwili jest niesłychanie aktywny.”

W roku wkraczania obcych wojsk na teren Polski najszanowniejszy pan Władysław Broniewski napisał wiersz Bagnet na broń. Bardzo proszę przypomnijmy go sobie. Wiersz ten dedykuję wszystkich zdrajcą ojczyzny chcących i sprowadzających obce wojska do Polski:

Kiedy przyjdą podpalić dom,
ten, w którym mieszkasz - Polskę,
kiedy rzucą przed siebie grom,
kiedy runą żelaznym wojskiem
i pod drzwiami staną, i nocą
kolbami w drzwi załomocą -
ty, ze snu podnosząc skroń,
stań u drzwi.
Bagnet na broń!
Trzeba krwi! ...

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, nie zdziwił bym się, gdyby pojawiło się nowe pokolenie żołnierzy niezłomnych i zaczęło likwidować zdrajców naszej ojczyzny sprowadzających obce wojska do Polski. Wojska, które według wielu politologów już raz nie tak dawno temu rozbioru Polski dokonały. Mam na myśli postawę Anglii u Francji, które nie napadły na Niemcy, w momencie gdy Niemcy napadły na Polskę. Spotkałem się z tezą, że działania te były wyrachowane i uzgodnione wcześniej z Niemcami.
Kolejnym sygnałem co wart jest sojusz z Anglią okazało się w Jałcie, gdzie USA z Anglią nasi obecni sojusznicy wraz z ZSSR dokonali 5 rozbioru Polski.
Spotkałem jednak ludzi, którzy twierdzą, że lata tego zaboru były błogosławieństwem dla Polski. Kraj stracił co prawda wschodnie tereny, ale były to tereny, na których Polacy byli traktowani jak okupanci.
W zamian uzyskaliśmy tereny poniemieckie, które zostały oczyszczone w znacznej mierze z ludności germańskiej.
Również wschodnia granica została oczyszczona w ramach przesiedlenia ludności ukraińskiej do ZSRR, a z polskiej strony w takcie akcji Wisła podczas której mniejszości etniczne zostały przesiedlone na ziemie odzyskane i z czasem zatraciły swoją tożsamość narodową .
Dzięki tej akcji Polska uniknęła krwawych konfliktów międzynarodowych jakie przetoczyły się przez byłą Jugosławię i objęły wiele zróżnicowanych etnicznie byłych Republik Radzieckich. Zaznała ich jednak pod koniec II wojny światowej. Przypomniały mi się słowa piosenki Grupy Rafała Kmity:

„gromnął piorun z hukiem wielkim
zapłonęła we wsi cerkiew
prędko ogień się uwinął
prędko wieś wnet poszła z dymem
zła to wróżba
złe to znaki
wnet nieszczęście
będzie jakieś
jakaś się szykuje bieda
bać się trzeba
bać się trzeba
wiosną przyszła skądś zaraza
taka że się żadko zdarza
pomór wiele dusz wytracił
zmienił w cmentarz dwa powiaty
zła to wróżba
złe to znaki
wnet nieszczęście
będzie jakieś
jakaś się szykuje bieda
bać się trzeba
bać się trzeba...”

W Polsce wybuchły krwawe konflikty na tle przynależności zarówno religijnej jak i narodowej.
W książce Hiobowie XX wieku zanotowano wspomnienia najszanowniejszego pana Józefa Ścibaka pochodzącego z wsi Kostunin - powiat Chełm, województwo lubelskie:

„W sąsiedniej wsi mieszkał ksiądz katolicki, a w drugiej pop prawosławny.
Obaj chodzili na posterunek żandarmerii i oskarżali mnie.
Niemcy jednak nie oskarżali się mną, a ja chodziłem w dalszym ciągu i głosiłem we wszystkich sąsiednich wioskach. Próbowałem wydać świadectwo jednemu z żandarmów, którego skierowano do mojego domu na kwaterę. Przebywał u mnie przez trzy dni. Gdy przyszedł do mojego domu zobaczył na stole Pismo Święte. Wziął je do ręki i powiedział 'gut'. Karabin maszynowy pozostawił pod piecem i na migi zaczął ze mną rozmawiać. Starałem się wyjaśnić, że jak się czyta Pismo Święte, to karabin trzeba wyrzucić. On otworzył swoją teczkę i też wyjął Pismo Święte w języku niemieckim. Okazało się, że to był baptysta, ale zasad z tej księgi nie wprowadził w życie.
W naszych okolicach, pod koniec okupacji niemieckiej, zaczęła wzrastać wzajemna nienawiść ludności polskiej i ukraińskiej. Tworzyły się grupy uzbrojonych ludzi gotowych w każdej chwili rzucić się na siebie. W jednej odległej wsi tworzyła się banda mająca na celu walczyć z Ukraińcami. Mieli za cel wymordować całą ludność ukraińską, tam gdzie mieszkało dużo naszych braci t, to znaczy w Wierzchowinach. O tym wszystkim powiadomili mnie bracia przez przez specjalnego gońca. Natychmiast udałem się do zagrożonych braci, radząc im, by na pewien czas opuścili swoją wioskę. Zlekceważyli te rady, twierdząc, że jeżeli nie mają nic wspólnego z polityką to im nic nie grozi. I to był ich błąd. Pewnego czerwcowego dnia 1945 (?) roku zjechała się ogromna banda do Wierzchowin. Zamordowano dwieście czterdzieści osób ludności ukraińskiej, w tym dwudziestu naszych braci i sióstr. Pozostała tylko jedna siostra, która w tym czasie była na polu. Później wyjechała do Związku Radzieckiego.”

Naród ukraiński nie jest narodem, który pozwoli sobie w kaszę dmuchać. Od pradawnych czasów walczył o samostanowienie. W Internecie znalazłem zestawienie tortur przygotowanych dla okupantów:

Zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez UPA (Ukraińska Armia Powstańcza) na Polakach:
Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki głowy.
Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.
Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.
Wyrzynanie na czole „orła”.
Wbijanie bagnetu w skroń głowy.
Wyłupywanie jednego oka.
Wybieranie obu oczu.
Obcinanie nosa.
Obcinanie jednego ucha.
Obrzynanie obydwu uszu.
Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.
Obrzynanie warg.
Obcinanie języka.
Pieczenie żywcem w piecu chlebowym.
Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.
Wybijanie zębów.
Łamanie szczęki.
Rozrywanie ust od ucha do ucha.
Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.
Podcinanie szyi nożem lub sierpem.
Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.
Skręcanie głowy do tyłu.
Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zaciskane śrubą.
Obcinanie głowy sierpem.
Obcinanie głowy kosą.
Odrąbywanie głowy siekierą.
Zadawanie ran kłutych w głowie.
Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.
Zadawanie innych ran ciętych na plecach.
Zadawanie ciosów bagnetem w plecy.
Łamanie kości żeber klatki piersiowej.
Zadawanie ciosu nożem lub bagnetem w serce lub okolice serca.
Zadawanie ran kłutych nożem lub bagnetem w pierś.
Obcinanie kobietom piersi sierpem.
Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.
Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.
Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.
Zadawanie ran kłutych brzucha nożem lub bagnetem.
Przebijanie brzucha ciężarnej kobiecie bagnetem.
Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.
Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha.
Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrzątku – kipiącej wody.
Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz wrzucanie do rzeki.
Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucanie do niego potłuczonego szkła.
Wyrywanie żył od pachwy, aż do stóp.
Wkładane do pochwy – waginy rozżarzonego żelaza.
Wkładanie do vaginy szyszek sosny od strony wierzchołka.
Wkładanie do vaginy zaostrzonego kołka i przepychanie go aż do gardła, na wylot.
Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem, od vaginy, aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.
Wieszanie ofiar za wnętrzności.
Wkładanie do vaginy szklanej butelki i jej rozbicie.
Wkładanie do analu szklanej butelki i jej stłuczenie.
Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla zgłodniałych świń tzw. osypki, który to pokarm wyrywały razem z jelitami i innymi i wnętrznościami.
Odrąbywanie siekierą jednej ręki.
Odrąbywanie siekierą obydwu rąk.
Przebijanie dłoni nożem.
Obcinanie palców u ręki nożem.
Obcinanie dłoni.
Przypalanie wewnętrznej strony dłoni na gorącym blacie kuchni węglowej.
Odrąbywanie pięty.
Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.
Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem.
Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch stron deskami.
Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.
Obcinanie piłą obu nóg.
Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.
Przebijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.
Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.
Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym uprzednio twarzą do podłogi.
Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.
Rąbanie siekierą tułowia na części.
Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.
Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później wisiało na nim.
Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.
Rozpruwanie brzuszka dzieciom.
Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.
Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi.
Łamanie stawów nóg dziecka.
Łamanie stawów rąk dziecka.
Zaduszenie dziecka przez narzucenie na nie różnych szmat.
Wrzucanie do głębinowych studni małych dzieci żywcem.
Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.
Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę lub piec.
Powieszenie za nogi zakonnika pod amboną w kościele.
Wbijanie dziecka na pal.
Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią poprzez odcięcie piersi i języka, rozcięcie brzucha i wybieranie oczu oraz odcinanie nożami kawałków ciała.
Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.
Wieszanie na drzewie głową do góry.
Wieszanie na drzewie nogami do góry.
Wieszanie na drzewie nogami do góry i osmalanie głowy od dołu ogniem zapalonego pod głową ogniska.
Zrzucanie w dół ze skały.
Topienie w rzece.
Topienie poprzez wrzucenie do głębinowej studni.
Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.
Zadźganie widłami, a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.
Wrzucenie dorosłego w płomienie ogniska na polanie leśnej, wokół którego ukraińskie dziewczęta śpiewały i tańczyły przy dźwiękach harmonii.
Wbijanie zaostrzonego koła do brzucha na wylot i utwierdzanie go w ziemi.
Przywiązanie do drzewa człowieka i strzelanie do niego jak do tarczy strzelniczej.
Prowadzenie nago lub w bieliźnie na mrozie.
Duszenie przez skręcanie namydlonym sznurem zawieszonym na szyici zwanym arkanem.
Wleczenie po ulicy tułowia przy pomocy sznura zaciśniętego na szyi.
Przywiązanie nóg kobiety do dwóch drzew oraz rąk ponad głową i rozcinanie brzucha od krocza do piersi.
Rozrywanie tułowia przy pomocy łańcuchów.
Wleczenie po ziemi przywiązanego do pojazdu konnego.
Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci, przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób, że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu, a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka, a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszej go dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka przywiązano nogę dziecka najmłodszego.
Przebicie tułowia na wylot lufą karabinu.
Ściskanie ofiary drutem kolczastym.
Ściskanie drutem kolczastym dwóch ofiar razem.
Ściskanie więcej ofiar razem drutem kolczastym.
Periodyczne zaciskanie tułowia drutem kolczastym i co kilka godzin polewanie ofiary zimną wodą w celu odzyskania przytomności i odczuwaj nią bólu i cierpienia.
Zakopywanie ofiary do ziemi na stojąco po szyję i w takim stanie jej pozostawienie.
Zakopywanie żywcem do ziemi po szyję i ścinanie później głowy kosą.
Rozrywanie tułowia na wpół przez konie.
Rozrywanie tułowia na wpół poprzez przywiązanie ofiary do dwóch przygiętych drzew i następnie ich uwolnienie.
Wrzucanie dorosłych w płomienie ognia palącego się budynku.
Podpalenie ofiary oblanej uprzednio naftą.
Okładanie ofiary dookoła słomą – snopem i jej podpalenie, czyniąc w ten sposób tzw. pochodnię Nerona.
Wbijanie noża w plecy i pozostawienie go w ciele ofiary.
Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia.
Wyrzynanie żyletkami skóry z twarzy.
Wbijanie dębowych kołków pomiędzy żebra.
Wieszanie na kolczastym drucie.
Zdzieranie z ciała skóry i zalewanie rany atramentem oraz oblewanie jej wrzącą wodą.
Zadawanie dzieciom tyle ciosów nożem, ile ofiara miała lat.
Wycinanie na czole znaku krzyża w obrządku łacińskim.
Wieszanie dzieci na drucie kolczastym.
Stosowanie tzw. chińskiej tortury, tj. bicie po piętach żelaznym prętem.
Wieszanie ofiary na drucie telefonicznym.
Odrzynanie głowy od tułowia piłą ciesielską.
Rozbieranie ofiary do naga oraz nakazywanie tańczenia na lodzie i strze­lanie po nogach, a rannych spychanie do przerębli pod lód.
Wyrywanie obcęgami paznokci.
Bicie kijami i drewnianymi pałkami po całym ciele.
Przypalanie ofiary płomieniami świecy.
Skrępowanie rąk i nóg drutem kolczastym, a na szyję zakładanie linki z pętlą – jak do wieszania, a koniec linki uwiązany na sztywno do skrępowanych na plecach rąk, tak, że najmniejszy ruch rękami zaciskał pętlę na szyi. Kiedy torturowany tracił przytomność, oprawcy oblewali go zimną wodą.
Układanie ofiar rzędem twarzą do ziemi i dokonywanie zabójstwa strzałem w okolice serca.
Wbijanie kilku i więcej gwoździ do czaszki głowy.
Rozrywanie małych dzieci za nóżki i wrzucanie ich do studni.
Rozcięcie ust kosą i włożenie kartki z ukraińskim napisem: „Będziesz miał Polskę od morza do morza”.
Uderzenie łomem w głowę niemowlęcia.
Odcięcie siekierą nóżki i rączki kilkuletniemu dziecku, a następnie głowy.
Mordowanie sposobem „garrota” znanym inkwizytorom średniowiecza – przy pomocy żelaznej obręczy zaciskanej na szyi katowanego, dopóki nie złamią się kręgi szyjne. Częstokroć żelazną obręcz zastępował sznur zaciągany na szyi i zaciskany za pomocą kołka. Człowiek ginął w straszliwych mękach.
Wyrywanie ofiarom rzepki kolanowej.
Wieszanie przy pomocy tzw. chodzącej szubienicy, którą stanowił nie­kiedy członek OUN-UPA, który oprócz pistoletu, czy pistoletu maszynowego nosił przy sobie rzemienną pętlę, którą znienacka od tyłu zarzucał ofierze na szyję, a potem podciągnąwszy ją do góry przez ramię, odrywał od ziemi i tak długo trzymał, dopóki ta nie wyzionęła ducha rta jego plecach.
Odrąbywanie główek dzieciom.
Przestrzelenie obydwu nóg, wykłucie oczu, po kawałeczku obcinanie rąk, uszu, warg, wyrywanie z piersi serca, rozbicie kolbą karabinu głowy i jej oderżnięcie.
Rozcinanie brzucha, wyłamywanie rąk, dobijanie kołkami.
Przeżynanie ofiary na trzy części.
Wykręcanie rąk i nóg, wyrywanie włosów i wykluwanie oczu.
Ukrzyżowanie księży rzymsko – katolickich na krzyżach misyjnych.
Zakopywanie do ziemi żywcem.
Wiązanie rozżarzonym (rozpalonym do czerwoności) drutem.
Sadzanie ofiary na gorącym tzw. blacie kuchni węglowej.
Wkładanie drzazg pod paznokcie.
Cięcie i ściąganie pasa skóry z dołu z okolicy kręgosłupa ku górze, przez nawijanie skóry na patyk wzdłuż kręgosłupa, poprzez kark i głowę aż do czoła.
Zabijanie dzieci przez uderzanie głową o ścianę.
Zabijanie dzieci przez uderzanie głową o drzewo.
Rąbanie ofiary siekierą na trzy części.
Zabijanie drewnianymi kołkami.
Wycinanie znaków krzyża na ciele wraz z obcinaniem języka i uszu.
Przywiązywanie drutem kolczastym kamienia u szyi i topienie ofiary w nurtach rzeki.
Rąbanie kilkumiesięcznego dziecka siekierą na cztery części.
Wycinanie krzyża na czole i rozdarcie ciała na strzępy.
Krępowanie małżonków razem drutem kolczastym i wrzucanie ich żyw­cem do rzeki.
Zasypywanie ofiary gorącą szlaką z pieca centralnego ogrzewania.
Przybijanie ojca i syna gwoździami do podłogi.
Kładzenie na podłodze i kolejno odrąbywanie im głów.
Odrąbywanie siekierą głowy poprzez zęby.
Rozcinanie brzucha ciężarnym kobietom i wybieranie płodu.
Zamurowywanie dzieci żywcem w piwnicach klasztoru karmelitańskiego w Wiśniowcu.
Zdzieranie żywcem skóry ofiary i polewanie otwartej rany wrzątkiem.
Przywiązywanie do belki nóg kilkakrotnie zgwałconej dziewczyny i zanurzanie ofiary w studni głową w dół.
Roztrzaskanie głowy kolbą karabinu.
Nasadzanie małych dzieci na ogrodzeniowe zaostrzone sztachety.
Wrzucanie do dołu po wykopanym torfie skrępowanej ofiary z uwiązanym kamieniem u szyi, gdzie następowało utonięcie.
Przywiązywanie ofiar drutem kolczastym za szyję do słupków, przy których męczyli się i umierali z wykrwawienia się.
Przywiązywanie ofiar do końskich ogonów i wleczenie ich po drodze kilka, a nawet niekiedy kilkanaście kilometrów, aż do zgonu.
Poćwiartowanie ofiary, a jej szczątki rozrzucanie na drodze.
Rozdeptywanie główki niemowlęcia z wyrywaniem rączki i nóżek i przypinaniem napisu w języku ukraińskim: „Polski Orzeł”.
Mordowanie ofiar przy użyciu różnych narzędzi.
Wiązanie ofiar drutem kolczastym i wrzucanie ich do studni.
Odrąbywanie na pniu głowy toporem i przez uniesienie jej do góry, po­kazywanie innym oprawcom.
Podrzynanie szyi i cięcie nożem piersi ofiary.
Zabijanie nożem dziecka, a następnie rozbijanie główki siekierą.
Rozpłatanie brzemiennej kobiecie brzucha i wycięcie na plecach pasa skóry.
Gwałcenie młodej dziewczyny przez trzy dni i wrzucenie ciała do suchej studni głębinowej w lesie.
Wydłubanie oczu, obcięcie języka, rąk i nóg i podparcie korpusem drzwi domu.
Wiązanie drutem kolczastym i wrzucenie ofiar w płomienie ognia.
Odrzynanie piłą głowy.
Zabijanie drągami.
Zakopywanie żywcem dorosłych i dzieci.
Mordowanie przy użyciu wideł i siekier.
Podrzucanie małych dzieci na widłach.
Zbiorowe gwałcenie kobiet do utraty życia i uprawianie nekrofilii.
Przywiązanie ofiary do drzwi i przez biesiadujących upowców – na przemian wycinanie pasów skóry i przypiekanie głowniami, aż do skonania.
Przywiązanie do zaprzęgu konnego i wleczenie ofiary po ziemi, a następnie spalenie w stodole.
Kłucie widłami, aż do utraty życia.
Zabijanie przez zgniecenie ofiary podwaliną dębową.
Wbijanie w otwarte usta żelaznego pręta i dobijanie kolbą karabinu.
Uderzanie obuchem siekiery w głowę.
Rozrywanie dzieci przywiązanych za rączki do drzewa.
Uśmiercanie dzieci trującą substancją, dawaną przymusowo do wdychania.
Związywanie ofiar drutem kolczastym, bicie, szydzenie i naigrywanie się z nich, przed utopieniem ich w rzece.
Malowanie jajek wielkanocnych krwią polską w Wielki Piątek
Przywiązywanie do drzew i podpalanie lub pozbawianie różnych części ciała.
Pieczenie ofiar żarem płonących zabudowań.
Pozbawianie życia przez wrzucanie do piwnic butelek z łatwopalnym płynem i płonących żagwi.
Kłucie ofiary aż do zgonu, nożycami do strzyżenia owiec.
Zawiązywanie pętli z drutu na szyi i ciągnięcie za koniem.
Wrzucanie żywych ofiar do studni i w ten sposób topienie ich.
Zakopywanie ofiar w ziemi do połowy tułowia i ściąganie skóry pasami, aż do uśmiercenia.
Wymuszanie picia dziegciu i znęcanie się nad ofiarami, aż do zejścia.
Sadystyczne mordowanie siekierami ofiar mających ręce związane drutem do tyłu.
Duszenie rękami nieletnich dzieci.
Wypalanie swastyki na policzku – symbolu przemocy i barbarzyństwa faszystów niemieckich – następnie związanie ofiary i utopienie w tzw. wyrobisku.
Wycięcie pępka i wyciągnięcie jelit, którymi okręcano drzewo.
Rozprucie brzucha brzemiennej kobiecie, wyjęcie płodu i wbicie go na kołek.
Wydłubanie oczu i robienie z języka tzw. „krawata”.
Przybicie kobiety gwoździami do drzwi, obcięcie jej piersi i wyprucie z łona wnętrzności.
Przybicie dziecka do stołu za język.
Uduszenie dziecka paskiem.
Zabijanie uderzeniami kolby karabinu w głowę.
Przybijanie ofiary kołkiem do ziemi przez brzuch.
Obnoszenie po wsi – na widok publiczny – ciała małych dzieci nabitych na widły.
Obcięcie piersi matce i siedemnastoletniej córce, następnie, krwią z ich ciał, dokonanie napisu na ścianie mieszkania w języku ukraińskim: „Śmierć Lachom!”.
Przywiązanie nagich ofiar do sań za ręce drutem kolczastym i wleczenie ich przez wieś, w końcu zarąbanie siekierami i wrzucenie do studni.
Przywiązanie do konia z rękami związanymi drutem kolczastym i wleczenie ofiary, bijąc i kłując bagnetem, aż do skonania.
Zamęczanie ofiar biciem drągami i kamieniami.
Rąbanie powolne – najpierw rąk, później nóg aby według życzenia ukraińskich szowinistów: „Polska morda dłużej się męczyła”.
Przybijanie ofiary gwoździami do ściany stodoły i co około pół godziny podawanie jej octu do ust.
Maltretowanie i gwałcenie grupy dziewcząt i kobiet, aż do zejścia i wrzucenie zwłok do szkolnej ubikacji.
Znęcanie się i żywcem wrzucanie dorosłych do studni głębinowych.
Bicie do utraty przytomności i na przemian polewanie zimną wodą ofiary, znęcanie się i wyrzucenie na śnieg i mróz.
Zabijanie widłami, a następnie porżnięcie ciała na kawałki.
Wieszanie dzieci na hakach kuchennych.
Podeptanie rannego i dobicie uderzeniem w tył głowy.
Zabijanie leżących twarzami do ziemi strzałami w tył głowy i dobijanie rannych ciosami bagnetów
Mordowanie uderzeniem w tył głowy siekierą lub wielkimi maczugami drewnianymi.
Zabijanie uderzeniem w tył głowy specjalnym młotkiem – narzędziem do zabijania zwierząt domowych w kształcie trójkąta u podstawy.
Spalenie żywcem ofiary w stogu siana, po czym zabawianie się: muzykowanie, śpiewanie i tańczenie.
Wbicie w czoło gwoździa i pozostawienie kartki w języku ukraińskim treści ; „On mnie chlebem karmił, a ja jego za to zabiłem”.
Odrąbanie jednej ręki mężowi i odcięcie piersi żonie oraz związanie dru­tem kolczastym obojga małżonków i powieszenie ich w studni głębinowej głowami w dół.
Przybicie ofiary za język do stodoły oraz wbicie kołka w klatkę piersiową.
Wydłubanie oczu i wycięcie języka oraz przywiązanie drutem kolczastym do drzewa głową w dół.
Związanie starca i przeprowadzenie „dla zabawy” operacji wyrostka robaczkowego rozcinając ofierze brzuch scyzorykiem. Z kolei do wnętrza napchanie mchu i zaszycie brzucha sznurkiem oraz wyrwanie języka, zbicie drągami i zakopanie płytko w ziemi i na tym miejscu rozpalenie ogniska.
Zakneblowanie ust kołkami i podziurawienie głowy oraz zaciśnięcie szyi sznurkami.
Zakopywanie żywcem kilkumiesięcznych dzieci.
Przywiązywanie do wozu konnego młodzieńca i nakazanie w czasie ja­zdy biec do utraty sił.
Zatłuczenie ofiary tzw. kijankami nad stawem.
Palenie żywcem ofiar zapędzonych do stodół.
Pieczenie ofiary w gorącej szlace.
Zadręczanie ofiary do utraty życia.
Wyjmowanie płodu ciężarnej kobiecie i wraz z wnętrznościami rozwieszanie go na krzakach.
Przybijanie ofiary gwoździami do desek.
Nadziewanie małego dziecka na bagnet i unoszenie ofiary do góry kręcąc nią wokół.
Rozpruwanie młodym dziewczętom brzuchów.
Wrzucenie ofiary do mrowiska, po uprzednim wydłubaniu oczu, obcięciu rąk i nóg.
Zakłuwanie widłami.
Rozpalanie ogniska na brzuchu ofiary, po uprzednim powaleniu na zie­mię, związaniu, wycięciu języka, wyłupaniu oczu, wyłamaniu rąk i nóg okręceniu głowy płaszczem.
Powieszenie kobiety za nogi na drzewie, obcięcie piersi, wybranie oczu i wyciągnięcie wnętrzności z brzucha.
Wleczenie za nogi przywiązane do konia, po czym powieszenie na drzewie.
Obcięcie matce piersi i dziecku nóżki, a krwią napisanie na ścianie w języku ukraińskim: „Śmierć Lachom!”.
Zamordowanie, po czym pokrajanie ciała na kawałki, wbicie w nie widelców i ułożenie na półmisku.
Związanie drutem leśników i gajowych i wrzucenie ich w płomienie ognia dużego ogniska, po uprzednim oddawaniu na nich moczu, lżeniu i poniżaniu słownym, przy czym jedna z młodych Ukrainek załatwiła na nich swoją potrzebą fizjologiczną.
Zagrzebywanie swoich ofiar na cmentarzu padłych zwierząt.
Przywiązanie do drzewa, obcięcie języka, wydłubanie oczu i przecięcie piłą.
Nabijanie na długi bagnet dwójki małych dzieci i śmianie się że to „Polski samolot”.
Nasadzenie dwuletniego dziecka na widły i wystawienie go w oknie.
Wbijanie dziecku motyki w brzuch.
Związywanie ofiar drutem kolczastym i mordowanie ich nożami.
Rozerwanie ust ofierze, która krzyknęła: Niech żyje Polska!
Związanie drutem kolczastym i katowanie przez dwa dni.
Nasadzenie dziewięciomiesięcznego dziecka żywcem na kołek oraz nabijanie na pozostałe kołki sześciu odrąbanych główek dziecięcych.
Nabijanie dzieci na zaostrzone kołki i wrzucanie ich do studni.
Odrąbywanie główek dzieciom na pniu do rąbania drewna.
Przybicie ofiary do framugi okna.
Przywiązanie do żelaznego łóżka babci i dwójki wnucząt, oblanie benzyną i spalenie.
Pieczenie żywcem ofiary po uprzednim rozebraniu do naga, przywiązanie do drzewa i rozpalenie ogniska pod nią.
Przebijanie widłami brzucha.
Nabijanie dzieci na widły i podnoszenie do góry z ukraińskim zawołaniem do pozostałych oprawców: „Patrz! To polski Orzeł”.
Przeżynanie piłą i dla ułatwienia tej czynności siadanie przez współoprawców na głowie i nogach ofiary.
Rozprucie brzucha ciężarnej kobiecie i wyrzucenie nienarodzonego dziecka na gnojowisko z zawołaniem w języku ukraińskim: „Patrzcie jak lata polski orzeł”.
Katowanie – męczenie ofiary na raty.
Odrąbanie dwóch palców i rozcięcie głowy.
Wrzucanie rannych do dołu z wapnem.
Zmasakrowanie twarzy siekierą i odrąbanie rąk i nóg.
Przywiązanie dziewczyny do drzewa i gwałcenie, po czym włożenie do vaginy rozżarzonego żelaza.
Przybijanie matki z dziećmi do ściany z ukraińskim napisem: „Polskie orły”.
Wrzucanie do dołu ofiar żywcem i przysypywanie ich piaskiem.
Torturowanie ofiary na oczach żony i dzieci, aż do zgonu.
Wsadzanie ofiary do beczki i bicie jej kijami, aż do skonania.
Odrąbywanie po kawałku – w odcinkach około dziesięciocentymetrowych – stóp, dłoni, następnie kończyn nóg, aż do bioder, a rąk do ramion oraz posypywanie solą, a także wybieranie oczu, obcinanie nosów, uszu, zrywanie paznokci i rozcinanie brzuchów.
Wypalanie oczu rozpalonym drutem.
Rozrąbywanie głowy plastrami – po kawałku.
Przecinanie siekierami i toporami dzieci na połówki – od głowy do dołu tułowia.
Wbijanie kobietom zaostrzonego drzewca w krocze.
Palenie żywcem sprowadzanych do budynku kobiet i dzieci i wrzucanie do wnętrza eksplodujących granatów.
Przeżynanie tułowia piłą na cztery części i wykluwanie oczu oraz odcinanie języka i głowy, po czym zatknięcie głowy bez oczu i języka na żerdzi koło spalonego budynku.
Najeżdżanie końmi na leżących na ziemi.
Wrzucanie żywcem do studni głębinowej ofiar głowami w dół, po uprzednim wykłuciu nożem oczu.
Przybijanie gwoździami ofiary do desek łóżka.
Ściąganie skóry dłoni, tj. tzw. „zdejmowanie rękawiczek”, polegające na nacinaniu skóry nadgarstka ręki i zawijanie jej w dół, a niekiedy w górę.
Wycięcie na skórze pleców cyfry „105”, tj. liczby lat ofiary i jej osolenie.
Rozdeptanie główki dziecka oraz rozdarcie nóżek i rączek, pozostawia­jąc duży napis w języku ukraińskim: „Polski orzeł”.
Wpędzanie mężczyzn do murowanej piwnicy i zabijanie ich eksplodu­jącymi granatami.
Odrąbywanie toporem głów ofiarom na pniu do rąbania drewna, po uprzednim związaniu w tyle rąk i w dole nóg drutem kolczastym. Na pniu była kartka przymocowana drutem z napisem w języku ukraiń­skim: „Taka będzie śmierć wszystkim Polakom”.
Męczenie chłopczyka uwiązanego za szyję do tzw. koromysła (jarzemka do noszenia dwóch wiader wody na ramionach) i podnoszenie jedne­go ramienia tego koromysła do góry, razem z dzieckiem. Gdy dziecko zaczęło się dusić i wymachiwać w powietrzu rękami i nogami, stawia­no je wówczas na ziemi. Był to pokaz dla grupy Ukraińców.
Wypalanie gorącym drutem znaku swastyki na policzku.
Związywanie drutem kolczastym rąk i nóg oraz wrzucenie ofiar w pło­mienie dużego ogniska.
Zbiorowe gwałcenie dorosłej kobiety, po czym włożenie jej w krocze rozpalonego żelaza.
Przecinanie czoła w poprzek.
Przybijanie dzieci żywcem na krzyż gwoździami do ściany.
Rozbijanie głów dziecięcych o narzędzia rolnicze.
Uderzanie w tył głowy orczykiem od wozu.
Zakopywanie rannych, jeszcze żyjących ofiar.
Rozdarcie ofiary poprzez przywiązanie jednej nogi do drzewa, a drugiej do orczyka powozu konnego i jazdą.
Wciskanie głowy rannego w gnojówkę, aż do uduszenia się.
Przybijanie wyciągniętego języka gwoździem do brody, po uprzednim wybraniu gałek ocznych.
Wbijanie całej siekiery w plecy.
Okrutne opuszczanie krwi ofiarom i napełnienie balii ludzką krwią w klasztornej piwnicy o.o. Dominikanów w Podkamieniu.
Wycięcie na czole znaku krzyża i obcinanie uszu i nosa.
Zakłuwanie bagnetem i rozpalonymi prętami żelaznymi.
Wyrwanie warkocza włosów i przekłuwanie bagnetem.
Wbijanie dorosłych mężczyzn i kobiet na zaostrzone pale zakopane! w ziemi pionowo.
Wbijanie w skroń gwoździa.
Przywiązanie księdza wyznania rzymsko-katolickiego do drzewa i do połowy przerżnięcie piłą oraz nałożenie na głowę korony plecionej z drutu kolczastego. Ofiara służyła dziewczynom jako tarcza strzelnicza.
Ukrzyżowanie na płotach – ogrodzeniach poprzez przybijanie rąk i nóg gwoździami.
Zbiorowe gwałcenie kobiet, a następnie poddanie torturom takim jak: wycięcie języka, obcięcie piersi, zdzieranie pasów skóry.
Związanie drutem kolczastym za nogi i przytroczenie do konia i ciągnięcie galopem po głazach kamiennych.
Wieszanie na drzewie za obydwie ręce i podpalenie dolnych kończyn płomieniami ognia z rozpalonego pod drzewem ogniska.
Przypalanie płomieniami świecy palców i dłoni, aż do utraty przytomności, po czym związanie i zastrzelenie.
Bicie łańcuchem i maczugą z kolcami po całym ciele ofiary ułożonej na ławce, z przerwami na polewanie jej zimną wodą dla przywrócenia przytomności, po czym powieszenie na słupie.
Krępowanie drutem kolczastym nóg i rąk oraz przez kilka dni poddawanie ofiar wymyślnym torturom, a jeszcze żyjących dobijanie siekierami.
Gwałcenie siedemnastoletniej dziewczyny na oczach jej rodziców, po czym zamordowanie wszystkich.
Wieszanie na „żurawiu” studni głębinowej.
Kładzenie ofiary na gorącym blacie kuchni węglowej i nakładanie na nią brony, po której chodzono.
Zadawanie ciosów nożem pod każde żebro, a gdy ofiara konała polewano zimną wodą z wiadra dla powrotu przytomności i ponowne zadawanie ciosów.
Wrzucanie do klozetowego szamba żywych ofiar oraz bicie żelaznym narzędziem po głowie i wciskanie ich w głąb tego szamba.
Podwieszanie pod pachy na drzewie w lesie i palenie pod ofiarą gałęzi chrustu.
Wiązanie rąk drutem i zadawanie na całym ciele ran kłutych.
Oskalpowanie – ściągnięcie skóry z głowy i twarzy – wraz z wybraniem oczu, obcięciem uszu, przecięciem krtani i wyciągnięciem przez nią języka.
Obcięcie genitaliów, wydłubanie oczu i skłucie całego ciała cienkimi igłami.
Porąbanie ośmiomiesięcznego dziecka na cztery części.
Rozbieranie do naga, związywanie ofiary drutem kolczastym i wpychanie do przerębli pod lód rzeki.
Przybicie bagnetem do stołu kilkumiesięcznego dziecka i włożenie mu do ust kawałka niedojedzonego kiszonego ogórka.
Duszenie sznurem zakładanym na szyję i zabijanie ciosem noża w serce.
Wyrywanie księżom wyznania rzymsko – katolickiego pulsujących serc z piersi, a niekiedy prezentowanie ich widzom i odliczanie na zegarku czasu trwanie agonii.
Duszenie drutem kolczastym.
Wypruwanie dzieciom wnętrzności i rozwieszanie jelit na ścianie w jakiś nieregularny sposób wraz z kartką wiszącą na gwoździu z napisem w ukraińskim języku: „Polska od morza do morza!”.
Przybijanie dzieci do ściany z rozkrzyżowanymi rękami.
Wyłamywanie dzieciom stawów rąk i nóg i przybicie martwego dziecka do stołu – na oczach dorosłych osób.
Pozbawienie życia dwudziestoma dwoma i więcej ciosami noża.
Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w nie nożami.
Wiązanie – skuwanie rąk drutem kolczastym.
Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.
Przybijanie rąk do progu mieszkania.
Przebijanie kołami dzieci na wylot.
Wleczenie ciała po ziemi za nogi związane sznurem.
Przybijanie małych dzieci dookoła grubego, przydrożnego drzewa, tworząc w ten sposób tzw. „wianuszki”.

Nie wiem ile prawdy jest w tych opisach, ale według Biblii nawet jeden chrześcijanin nie zginął bez zgody najszanowniejszego Boga Ojca:

Mateusza 10:29-31
Czy nie sprzedaje się dwóch wróbli za monetę małej wartości? A przecież ani jeden z nich nie spadnie na ziemię bez wiedzy waszego Ojca. Nawet wasze włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: Jesteście warci więcej niż wiele wróbli.

Opis tych tortur może być skromną namiastką tego co na niegodziwców może czekać w Piekle. Piekielni sadyści to mistrzowie w zadawaniu bólu, w wymyślaniu coraz to nowych tortur.
Według biblijnego prawa karmy co człowiek sieje będzie też zbierał:

Hioba 4:8; Galatów 6:7, 8; Przysłów 17:13 ; 22:8; 2 Koryntian 9:6; Rzymian 2:6; Mateusza 16:27; Efezjan 6:8
(..) ci, którzy knują zło, oraz ci, którzy sieją niedolę, sami będą to żąć. (…) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; bo kto sieje ze względu na swe ciało, ten z ciała żąć będzie zepsucie, ale kto sieje ze względu na ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne. (…) Kto odpłaca złem za dobro, temu z domu nie ustąpi zło. (…) Kto sieje nieprawość, będzie żąć to, co szkodliwe (…) On (Bóg) odda każdemu stosownie do jego uczynków (…) Bo Syn Człowieczy ma przyjść w chwale swego Ojca ze swymi aniołami, a wtedy odpłaci każdemu według jego postępowania. (…) każdy — cokolwiek by dobrego uczynił — otrzyma to z powrotem od Jehowy (…)

Natomiast według mojej uogólnionej teorii zachowania bólu, ból zadany musi zostać odebrany.

Wygląda na to, że Polacy zasłużyli sobie na ten los, przez wieki gnębiąc naród ukraiński. Najszanowniejszy pan Karol Irzykowski nauczał:

„Kara przychodzi zazwyczaj w ten sposób, że wygląda jak krzywda. Bóg działa incognito.”

Według Biblii podobnie działa również najszanowniejszy Bóg Jehowa:

Wyjścia 34:7
(…) on przebacza przewinienie i występek, i grzech, lecz bynajmniej nie pozwoli ujść bezkarnie — sprowadzi karę za przewinienie ojców na synów i wnuków, na trzecie pokolenie i na czwarte pokolenie”.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, bardzo proszę powróćmy myślami do osób ściągających na nasze ziemie obce wojska.

Co najszanowniejszy pan Prezydent myśli o przywróceniu kary śmierci, którą oprócz gwałcicieli, cudzołożników, morderców można by przede wszystkim objąć osoby odpowiedzialne za sprowadzanie obcych wojsk do Polski?

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, bardzo proszę przejdźmy do kolejnego, bardzo ważnego tematu. Tematem tym będzie gigantyczna, zuchwała, chamska, bezczelna malwersacja publicznych pieniędzy, której dokonała zorganizowana grupa przestępcza licząca ponad 200 niegodziwych osób a hersztem tej bandy zwyrodniałych zbirów jest pan, najszanowniejszy panie Prezydencie.
W Sejmie i Senacie utworzył się mafijny układ tak chory a zarazem bezczelny, że aż prosi się o pomstę do Piekła. Ta zuchwała grabież naszych pieniędzy została dokonana oczywiście z naruszeniem obowiązującego prawa. Mam na myśli przekazanie naszych wspólnych pieniędzy na dotowanie telewizji publicznej. Jakiś czas temu media obiegła wiadomość:

„PONAD MILIARD ZŁOTYCH dotacji dla TVP. Sejm przegłosował.
Rekompensatę w wysokości 1 mld 260 mln zł dla publicznej radiofonii i tv z tytułu utraconych w latach 2018-19 opłat abonamentowych zakłada przyjęta w piątek przez Sejm nowela ustawy o opłatach abonamentowych. Za uchwaleniem nowelizacji opowiedziało się 225 posłów, 202 było przeciw.”

Po jakimś czasie najszanowniejszy pan prezydent ustawę podpisał, o czym też media poinformowały:

„Prezydent podpisał ustawę przyznającą TVP 1,2 mld zł”

Pojawiły się też liczne komentarze – na przykład takie:

„Zmiany w zarządzie na prośbę prezydenta
Dotacja zbiegła się w czasie ze zmianami w zarządzie TVP. Rada Mediów Narodowych powołała do zarządu Marzenę Paczuską, byłą szefową "Wiadomości", a także Piotra Pałkę z Kancelarii Prezydenta. Odszedł natomiast Maciej Stanecki.
- I tak Paczuska kosztowała nas 1,2 mld zł - komentował przed kilkoma dniami w "Wyborczej" jeden z posłów PiS.”

W normalnym kraju gdyby takie wiadomości ujrzały światło dzienne natychmiast zareagowały by służby odpowiedzialne za przestrzeganie prawa i cała ta zgraja zwyrodniałych złodziei pracowała za karę w obozach pracy, a pieniądze nawet kont państwowych by nie opuściły.
Złamane zostały bowiem fundamentalne prawa zapisane w Konstytucji.
Po pierwsze zapisy zawarte w artykule 32 obowiązującej Konstytucji:

Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Najszanowniejszy panie Prezydencie jeżeli władz publiczne dają jednemu z nadawców telewizyjnych publiczne pieniądze, a drugiemu nie dają bezsprzecznie mamy do czynienia z nierównym traktowaniem przez władze publiczne nadawców telewizyjnych.
Telewizja publiczna prowadzi też działalność gospodarczą.
Dotując ją pieniędzmi publicznymi faworyzujemy ją i tym samym dyskryminujemy innych nadawców telewizyjnych. Co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości.

Złamano też artykuł 53 Konstytucji który przynajmniej teoretycznie gwarantuje nam wolność sumienia oraz to, że nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia a praktykach religijnych.

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Tymczasem telewizja publiczna również za moje pieniądze lansuje praktyki religijne Kościoła Rzymskokatolickiego. Podam przykład z programu reżimowej telewizji publicznej wzięty. ...

Ciąg dalszy być może nastąpi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lip 2019, 7:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 218
Mam na myśli myśli program agitacyjny Słowo na niedzielę, w którym to programie najszanowniejszy pan kapłan Mateusz Stachowski zwodzi i otumania na wielką skalę trudne do policzenia rzesze telewidzów.
Na przykład w poprzednią sobotę mamił telewidzów jednością przez podział.
Nie będę się zajmował analizą zwodniczych słów najszanowniejszego pana kapłana Mateusza Stachowskiego bo o absurdzie przedstawionej tezy wiedzieć powinien każdy chrześcijanin znający Nowy Testament. Podziały zapowiedział najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Łukasza 12:51-53
Czy mniemacie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Bynajmniej, mówię wam, lecz raczej rozdźwięk. Bo odtąd w jednym domu pięcioro będzie podzielonych, troje przeciwko dwojgu i dwoje przeciwko trojgu. Podzieleni będą: ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej i synowa przeciw teściowej”.

W Nowym Testamencie znajdziemy też opis podzielonego chrześcijańskiego kościoła:

1 Koryntian 1:12, 13
Gdyż wyjawiono mi o was, bracia moi, przez domowników Chloe, że są wśród was zatargi. Mam na myśli to, że każdy z was mówi: „Ja należę do Pawła”, „A ja do Apollosa”, „A ja do Kefasa”, „A ja do Chrystusa”. Chrystus jest podzielony. Czyż za was Paweł zawisł na palu? Albo czy zostaliście ochrzczeni w imię Pawła?

Od tego czasu podział tak się pogłębił, że według dostępnych mi wiadomości doliczono się około 50 tysięcy chrześcijańskich kościołów i wciąż powstają nowe.
Okazuje się, że w chrześcijańskiej terminologii podział nazywa się jednością, kłamstwo nazywa się prawdą, nienawiść nazywa się miłością, wojnę nazywa się pokojem, bezwzględność nazywa się litością. W słowniku języka polskiego PWN tak zdefiniowano to słowo:

Litość - uczucie żalu nad kimś, współczucie dla kogoś, chęć przyjścia mu z pomocą.

Bardzo proszę przeczytajmy w Biblii na czym polegała osobliwa litość najszanowniejszego władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Marka 6:34
A on, wyszedłszy, ujrzał wielki tłum, lecz ulitował się nad nimi, gdyż byli jak owce bez pasterza. I zaczął ich nauczać wielu rzeczy.

Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii jaki był cel tych nauk wypływających z 'litości':

Mateusza 13:34; Marka 4:34; Marka 4:10-12
(…) Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (…) Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (…) A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich:
„Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.

Okazuje się, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) tak się 'litował' nad tłumami, że nauczał ich w przykładach po to by nie zwrócili i nie dostąpili wybawienia.
Wyjątkowo osobliwe pojęcie litości.

Rozmawiając z chrześcijanami zauważyłem, że często w ogóle sobie nie zdają sprawy na czym polega ich religia. Marzą o pokoju - modlą się o niego, ale otrzymują wojnę.
Marzą o Raju, ale jako zwiedzeni kłamcy do Piekła zmierzają.
Na tym właśnie polega chrześcijaństwo.
Brat bratu szkodzi, brat brata do Piekła prowadzi.
Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zwodził tłumy po to by nie dostąpiły przebaczenia i chrześcijanie postępują podobnie.
Zauważyłem jednak, że zwiedzeni przez duchownych przeciętni chrześcijanie zazwyczaj nie zdają sobie z tego sprawy.
Są wersety biblijne, które albo są ukrywane, albo zwodniczo wyjaśniane.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, myślę, że znakomitym przykładem zwiedzionego chrześcijanina jest najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński, który z rozbrajającą szczerością na wiecu partyjnym agitował:

„Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne.”

Osoby, które wierzą, że białe nie jest białe a czarne nie jest czarne same siebie oszukują i do Piekła zmierzają. Do tak zwiedzionych ludzi może nie dotrzeć żadne słowo rozsądku. W Biblii o takich ludziach napisano:

Przysłów 27:22
Choćbyś głupiego utarł tłuczkiem w moździerzu pośród tłuczonego ziarna, jego głupota od niego nie odejdzie.

Pogląd na temat czerni i bieli, które bywają utożsamiane z dobrem i złem ale lepiej nie powtarzać takich maksym. Czytałem, że czarne nie szczernia, białe nie wybiela i lepiej kolorów do naszych rozważań nie mieszać. Zło jest złem a dobro dobrem. Według Biblii nie powinno się zła dobrem nazywać bo mogą na nas spaść nieszczęścia:

Izajasza 5:20
Biada tym, którzy mówią, że dobre jest złe, a złe jest dobre, którzy ciemność przedstawiają jako światło, a światło jako ciemność, którzy gorycz przedstawiają jako słodycz, a słodycz jako gorycz!

Uznawanie zaś ludzi prawych za niegodziwców i ludzi niegodziwych za prawych jest obrzydliwe:

Przysłów 17:15
Ten, kto uznaje niegodziwca za prawego, i ten, kto uznaje prawego za niegodziwca — obaj są dla Jehowy obrzydliwością.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, bardzo proszę powróćmy myślami do programu 'Słowo na niedzielę', w którym reżimowa telewizja za skradzione nam pieniądze mami, oszukuje, deprawuje, zwiodzi telewidzów.
W ostatnią sobotę najszanowniejszy pan kapłan Mateusz Stachowski otumaniał telewidzów opowieściami o Trójcy Świętej.
Pamiętam czasy, w których myślałem, że słowa 'trójca' nie ma w Biblii.
Jako człowiek młody i bardzo głupi byłem o tym święcie przekonany.
Czas jednak pokazał jak wielce się myliłem.
Zbieram różne przekłady Biblii by porównywać przekłady różnych autorów.
Pewnego dnia dowiedziałem się, że istnieje Biblia, w której słowo trójca występuje. Zacząłem ją szukać.

Najszanowniejszy panie Prezydencie, najszanowniejsi czytelnicy przypomniała mi się opowieść z filmu Czterej pancerni i pies dotycząca poszukiwań:

„U nas w Gruzji powiadają: była dziewczyna, był chłopiec, kochali się. Chłopiec dał pierścień dziewczynie. Szli górami wysokimi. Z lewej skała, z prawej przepaść głęboka, ścieżka wąska. Dziewczyna oparła rękę o skałę, pierścionek się zsunął, potoczył po ścieżce i wpadł w przepaść.
Żal było dziewczynie pierścionka, żal było chłopcu dziewczyny.
Ścieżkami kozic zbiegł na sam dół wąwozu, gdzie strumień płynął, gdzie kamienie zmielone przez wodę, jak ziarna leżą. Szukał uparcie, cierpliwie. Szukał rok, szukał drugi, szukał trzeci...
Nie wiedząc, ile czasu jeszcze gruziński chłopiec z opowieści Saakaszwili będzie poszukiwał pierścienia, czołgiści przysiedli obok Grzesia na piasku, a on ciągnął dalej:
— ...Szukał wiele lat. Wąwóz duży, pierścień mały. Wreszcie znalazł, bo kto szuka uparcie, ten znajdzie. Zaniósł pierścień do domu dziewczyny.
Czekała na niego, ale siwa już była i przygarbiona. Z żalem powiedziała do chłopca:
„Cóż nam teraz po pierścieniu, kiedy życie jak strumień popłynęło do dalekiego morza, kiedy w źródle czasu niewiele już wody zostało”.
Tak mówiła i wkładała powoli pierścień na palec. Kiedy włożyła, pomłodnieli nagle oboje — on i ona. Patrzy chłopiec na dziewczynę, na jej wargi czerwone jak pęknięty owoc granatu, na jej włosy czarne jak skrzydło kruka na śniegu. — Saakaszwili wstał, objął Janka za ramiona i dodał: — Kto szuka wytrwale, ten nie tylko znajduje, ale jeszcze los mu w nagrodę godziny cofa na zegarze.”

Ja tak długo nie szukałem. Chodziłem po antykwariatach, ale bezskutecznie.
O sprawie zapomniałem, aż tu nagle na Placu Nowym w Krakowie, na którym dusze nieśmiertelne skupowałem ktoś przyniósł na sprzedaż poszukiwaną przeze mnie Biblię, a w niej było słowo, którego szukałem:

„Nowy Testament Przekład z Wulgaty KS Eugeniusz Dąbrowski – Doktor Świętej Teologii, Doktor Nauk Biblijnych Wydawnictwo PAX 1949 rok.
1 Jana 5:7,8
7 Albowiem Trójca wydaje świadectwo na niebie: Ojciec, Syn i Duch Święty, a Trójca ta jednym jest.
8 I Trójca wydaje świadectwo na ziemi: duch, woda i krew, a Trójca ta jednym jest.”

O tym, że werset ten był fałszerstwem już w poprzednich listach pisałem, więc nie będę się powtarzał. W aktualnej Biblii Tysiąclecia słowa te brzmią tak:

1 Jana 5:7,8
Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą.

Z wersetów tych wynika, że 'trójcą' jest Duch, woda i krew. Jeżeli do tej trójcy dodamy Ojca i Syna z sfałszowanego wersetu siódmego będziemy mieli do czynienia nie z trójcą, ale z piątnicą.
Proszę podliczmy. 1 Ojciec 2 Duch 3 Syn 4 Woda 5 Krew.

W Rosji sporą popularnością cieszy się zespół o takiej nazwie.
Po polsku pisze się mniej więcej tak 5NICA lub 5NIZZA. Bardzo podoba mi się piosenka tego zespołu zatytułowana Jestem Żołnierzem:

Jestem żołnierzem
Nie spałem pięć lat a worki mam pod oczami
Sam nie widziałem, tak powiedziano
Jestem tępym żołnierzem, wybito mi rozum butami
JE-JE-JE sierżant się drze, rozdarty ma ryj sierżanicina
To od granata ...
Biała wata, czerwona wata nie uleczy żołnierza

Jestem - żołnierzem, poronionym dzieckiem wojny
Jestem - żołnierzem, mamusiu ulżyj mym ranom
Jestem - żołnierzem, żołnierzem kraju zapomnianego przez Boga
Jestem - bohaterem ale jakiej powieści - kto mi podpowie

Jestem żołnierzem, skrzywdzonym z ostatnim nabojem w komorze
Tylko ja, albo on
Ostatnia skrzynka samogonu, jest nas takich milion w OOOON
Jestem żołnierzem moją rzeczą jest strzelać, być pewnym, że wroga trafiłem
Dla ciebie ta ragga, mamusiu-wojenko, czy teraz ci radość sprawiłem?

Jestem - żołnierzem, poronionym dzieckiem wojny
Jestem - żołnierzem, mamusiu ulżyj mym ranom
Jestem - żołnierzem, żołnierzem kraju zapomnianego przez Boga
Jestem - bohaterem ale jakiej powieści - kto mi podpowie ...

Najszanowniejszy panie Prezydencie, proszę powróćmy myślami do Biblijnej Trójcy.

W obecnej Biblii trójcą tą jest Duch, Woda i Krew.
W słowie na niedzielę przedstawiono inną trójcę, która rzekomo jest jednością, ale uważam, że stratą czasu było by analizowanie doktryny zbudowanej na kłamliwym wersecie. Bardzo proszę zajrzyjmy do Biblii i zobaczmy co też pisze tam o jedności. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) mamił tłumy, że jest jednością z najszanowniejszym Bogiem Ojcem:

Jana 10:30
Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

Jednością powinni też być uczniowie najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa)

Jana 17:11
Ojcze Święty, czuwaj nad nimi ze względu na twoje imię, które mi dałeś, żeby oni byli jedno, tak jak my.

Załóżmy całkiem teoretycznie, że najszanowniejszy Bóg Ojciec, najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), Duch Święty i dwaj najważniejsi teologowie, najszanowniejsi panowie apostołowie Piotr i Paweł stanowili jedność.
Byli jak pięć palców jednej ręki, które teoretycznie powinny być jednością.
Coś na wzór czterech pancernych i psa. Symbolem tej jedności była ludzka dłoń.
Widziałem w telewizji jak bohaterowie filmu przybijali ‘Piątki’ na czołgu.
Janusz Gajos - aktor grający Janka z serialu Czterej Pancerni i Pies - jako jeden z pierwszych odcisnął swoją dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach.
Bardzo proszę powróćmy myślami do jedności.
Najszanowniejszy pan piosenkarz Krzysztof Krawczyk w piosence Załoga Rudego śpiewał:

„...Załoga - do boju
Nas pięciu i palców jest pięć
Dla wroga załoga
Zwarta i groźna jak pięść...”

W książce Czterej pancerni i pies, tak jedność ta została opisana:

„Silnik już dudnił, gdy dopadła wozu, i załoga była na miejscach. Tysiąckrotny trening jest sojusznikiem żołnierza, a czołgiści wślizgują się do swego wozu jak palce jednej dłoni do wygodnej, starej rękawicy.”

Tę stanowiącą jedność piątnicę stanowiło czterech ludzi i jeden pies. Przypomniał mi się werset z Koranu mówiący też o psie:

Sura 18:22
"Będą mówić: Było ich trzech, a czwartym był ich pies. I będą mówili: Było ich pięciu, a szóstym z nich był pies - starając się odgadnąć to, co skryte. I będą mówić: Było ich siedmiu, a ósmy wśród nich był pies. Powiedz: Mój Władca zna najlepiej ich liczbę. Znają ich tylko nieliczni. Przeto nie prowadź z nimi sporu inaczej, jak tylko w sposób jawny, i nie wypytuj o nich żadnego z nich."

Chrześcijanie powinni być zjednoczeni w działaniu jak załoga czołgu Rudy 102. Na tym powinna polegać jedność chrześcijan. Tymczasem mamy chrześcijaństwo niesamowicie, gigantycznie, wielce podzielone. Dziesiątki tysięcy chrześcijańskich kościołów wzajemnie na siebie warczących i wzajemnie się przeklinających. Okazało się, że jedność chrześcijan tak naprawdę jest podziałem.
Proszę zastanówmy się proszę nad zwodniczymi słowami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):

Jana 10:30 ; 17:20, 21
Ja i Ojciec jedno jesteśmy (…) Proszę nie tylko za nimi, lecz także za tymi, którzy dzięki ich słowu uwierzą we mnie; żeby oni wszyscy byli jedno, tak jak ty, Ojcze, jesteś w jedności ze mną, a ja jestem w jedności z tobą, żeby i oni byli w jedności z nami, by świat uwierzył, żeś ty mnie posłał.

Z Biblii wynika, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był pozbawionym własnej woli prorokiem:

Jana 5:19, 20 , 30
„Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Syn nie może nic uczynić z własnej inicjatywy, lecz tylko to, co widzi, że czyni Ojciec. Cokolwiek bowiem Ten czyni, podobnie czyni również Syn. (...)
Ja nie mogę nic uczynić z własnej inicjatywy; sądzę tak, jak słyszę, a sąd mój jest prawy, ponieważ nie szukam własnej woli, lecz woli tego, który mnie posłał.

Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nie chciał za ludzi umierać. Na ziemi pojawił się nie z własnej inicjatywy.

Jana 7:28, 29 ; 8:42
Nie przyszedłem też z własnej inicjatywy, lecz ten, który mnie posłał, rzeczywiście istnieje, a wy go nie znacie. Ja go znam, ponieważ jestem jego przedstawicielem i on mnie posłał”. (…) Jezus rzekł do nich: „Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, bo ja od Boga wyszedłem i tu jestem. Wcale też nie przyszedłem z własnej inicjatywy, lecz On mnie posłał.

To najszanowniejszy Bóg Ojciec chciał by ludzie mieli życie wieczne:

Jana 3:16 ;8:52
Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. (…) Jeżeli ktoś będzie zachowywał moje słowo, przenigdy nie zakosztuje śmierci’.

Bardzo proszę zwróćmy uwagę na zwrot w powyższym wersecie – przenigdy nie zakosztuje śmierci. Śmierć przyrównano tu do czegoś kosztownego. Według Biblii po zmartwychwstaniu nie będzie śmierci:

Łukasza 20:34-36
Jezus rzekł do nich: „Dzieci tego systemu rzeczy żenią się i wychodzą za mąż, jednakże poczytani za godnych dostąpienia owego systemu rzeczy oraz zmartwychwstania spośród umarłych ani się nie żenią, ani nie wychodzą za mąż. Właściwie też nie mogą już umrzeć, są bowiem jak aniołowie i są dziećmi Bożymi, będąc dziećmi zmartwychwstania.

Osoby, które trafią do Piekła, o śmierci będą mogli marzyć, ale śmierć nie nadejdzie.
Będzie przedmiotem marzeń taż długo aż grzesznik nie otrzyma bólu, na który zapracował swoim złym postępowaniem.

Bardzo proszę zwróćmy uwagę na jeszcze jeden aspekt 'ofiarnej śmierci' najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
Była ona pretekstem do tego by chrześcijan prześladować za życia.
Izraelici byli prześladowani za grzeszne zachowanie.
Chrześcijanie mogą być prześladowani za bezgrzeszne życie i nie jest to jakiś mój wymysł, ale nauka zapisana w Biblii:

2 Tymoteusza 3:12 ; Jana 15:20
Doprawdy, wszyscy, którzy pragną żyć w zbożnym oddaniu w łączności z Chrystusem Jezusem, będą też prześladowani. (…) Pamiętajcie o słowie, które wam powiedziałem: Niewolnik nie jest większy od swego pana. Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować;

Z Biblii dowiedzieliśmy się, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nie chciał za ludzi umierać, przyszedł na ziemię nie z własnej woli, ale z woli najszanowniejszego Boga Ojca. Można tu mówić o jedności działania na szkodę ludzkości, ale nie o jedności woli. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) mówił też swoim uczniom, że musi wiele wycierpieć i zostać zabity. Kiedy zaś najszanowniejszy pan apostoł Piotr go od tego odwodził najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) stwierdził, że jest dla niego zgorszeniem:

Mateusza 16:21-23
Od tego czasu Jezus Chrystus począł ukazywać swym uczniom, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych oraz naczelnych kapłanów i uczonych w piśmie, i zostać zabity, a trzeciego dnia wskrzeszony. Wtedy Piotr wziął go na bok i począł go ganić, mówiąc: „Zlituj się nad sobą, Panie; los ten wcale cię nie spotka”. On zaś, odwróciwszy się, rzekł do Piotra: „Zejdź mi z oczu, Szatanie! Jesteś dla mnie zgorszeniem, gdyż nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”.

Minął jakiś czas i najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zaczął się modlić o to by kielich jaki miał wypić został oddalony. I to nie raz, a trzy razy.

Mateusza 26:39, 42, 44
A odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz, modląc się i mówiąc: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech ten kielich oddali się ode mnie. Jednakże nie jak ja chcę, ale jak ty chcesz”. (…) Znowu, po raz drugi, odszedł i modlił się, mówiąc: „Ojcze mój, jeśli nie jest możliwe, żeby się oddalił, lecz mam go wypić, niech się stanie twoja wola”. (…) i modlił się po raz trzeci, wypowiadając jeszcze raz to samo słowo.

W Biblii też napisano, że został wysłuchany:

Hebrajczyków 5:7
Za dni swego ciała [Chrystus] z głośnymi okrzykami i ze łzami zanosił błagania oraz gorące prośby do Tego, który mógł go wybawić od śmierci, i ze względu na swą zbożną bojaźń został łaskawie wysłuchany.

Spotkałem się z chrześcijańskimi poglądami, że powyższe wersety są dowodem na to, że misja najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) w obliczu śmierci zakończyła się klęską, bowiem aż trzy razy modlił się o coś przeciwnego woli najszanowniejszego Boga Ojca.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, bardzo proszę powróćmy myślami do reżimowej telewizji.

Obserwując niektóre programy odniosłem wrażenie, że poziom ich przebił dno żenady i złego smaku i wpadł w kosmiczną czarną dziurę. Zdarza się, że programy telewizyjne prowadzą ludzie, którzy jeżeli by musieli pracować w państwowych firmach, to powinni pracować co najwyżej jako fizyczni robotnicy wysypisk śmieci, najlepiej z dala od skupisk ludzkich.
Zastanawiam się jak dorośli ludzie godzą się robić z siebie skretyniałych błaznów na oczach milionów telewidzów. Najgorsze w tym jest to, że te kreatury za pośrednictwem reżimowej telewizji mogą wywierać bardzo zły wpływ na i tak ogłupione demokratycznym reżimem społeczeństwo. O szkodliwości demokracji napisałem 26 list otwarty i nie będę si powtarzał.
Oglądając telewizję nie tylko reżimową zauważyłem, że zdobycze zwłaszcza chrześcijańskiej, demokracji oscylują wokół głupoty, a z niej najszybciej rozchodzi się chamstwo w skrajnych przypadkach obficie okraszone przekleństwami i wulgaryzmami w wszelkiej postaci, co przekłada się na deprawację telewidzów. Nad tym obleśnym, obrzydliwym, deprawowaniem odbiorów telewizji czuwa Rada Mediów Narodowych.
Mi sumienie nie pozwala na finansowanie reżimowej telewizji ani na utrzymywanie Rady Mediów Narodowych, która czuwa nad tym by reżimowa telewizja ludzi w błąd wprowadzała nawet w kwestiach religijnych.

Według Biblii chrześcijanie w ogóle nie powinni tworzyć filmów, robić zdjęć, figur ani niczego w tym stylu. Prawo Boże w tej kwestii jest jasne i czytelne. W Biblijnym Dekalogu najszanowniejszy władca Jehowa Bóg zakazał robić podobizny czegokolwiek:

Wyjścia 20:4
Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.

W księdze Powtórzonego Prawa zachęcono do pilności w tej kwestii:

Powtórzonego Prawa 4:15-18
pilnie zważajcie na swe dusze, gdyż nie widzieliście żadnej postaci w dniu, gdy Jehowa mówił do was na Horebie spośród ognia, żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety, podobizny jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobizny jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebiosami, podobizny czegokolwiek, co się porusza po ziemi, podobizny jakiejkolwiek ryby, która jest w wodach pod ziemią;

Ludzie łamiący te prawo zostali przeklęci:

Powtórzonego Prawa 27:15
Przeklęty mąż, który wykonuje rzeźbiony wizerunek lub lany posąg — obrzydliwość dla Jehowy, wytwór ręki obrabiającego drewno i metale — i który go umieszcza w ukryciu’.
(A cały lud odpowie, mówiąc: ‚Amen!’)

Prawo to podkreślił autorytetem swojej osoby najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus)

Mateusza 5:17-20
Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało.
Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios.

W dawnych czasach prawo to łamali rzeźbiarze, malarze, ale w dzisiejszych czasach prawo to można niesamowicie łatwo złamać przy pomocy aparatów fotograficznych, a na jeszcze większą skalę przy pomocy kamer rejestrujących ruchome obrazy, które noszą nazwę filmu.
Zazwyczaj w jedną sekundę rejestrowanych jest od kilkudziesięciu do nawet kilkuset zakazanych w Prawie Bożym obrazów.
Można zatem nazwać kręcenie i odtwarzanie filmów gigantycznym grzechem, w który wkręca obywateli reżimowa telewizja. Przed grzechem tym teoretycznie broni chrześcijan Konstytucja, w której broniona jest wolność sumienia i wyznania:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Prawo to też przynajmniej teoretycznie powinno być gwarantem tego, że nawet złamany grosz z podatków nie powinien trafić do jakiejkolwiek telewizji.
Niestety rządząca totalna koalicja za nic ma prawo i sprawiedliwość.
Herszt partii o przekornej nazwie Prawo i Sprawiedliwość najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak ocenił stan prawa naszego kraju:

„My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką. Polskie sądownictwo, to jest jeden gigantyczny skandal (…) Słabe państwo służy wyłącznie gangom.”

Inny polityk tak opisał stan prawa w Polsce:

„Życie codzienne, uczciwi dziennikarze w mediach ukazują nam bezmiar bezprawia, jaki w coraz szerszym zakresie ogarnia nasz kraj. Odnosimy wrażenie, jakby to wszystko zostało skrzętnie, z premedytacją zaplanowane.
Dzisiejszy sędzia, prokurator, coraz częściej utożsamiany jest, jako jeden z przedstawicieli mafijnego systemy, zalewającego nasz kraj. Typowy mafioso, który obłożony stosem kodeksów i wymuszonych na władzy przepisów, arogancko i bezwzględnie realizuje własne i władzy interesy. Obszar i zakres bezprawności przyjął już tak wielkie rozmiary, że bezsilni wobec tego zjawiska stają się również przedstawiciele parlamentu.”

Sędzia tak opisał środowisko sędziowskie:

„W środowisku sędziowskim widać poczucie bezkarności, przekonanie, że możemy wszystko, i nawet gdy wydamy w zły, niesprawiedliwy, nikt nam nic nie zrobi. Dzisiaj nawet minister sprawiedliwości nie ma żadnych kompetencji wobec sądów.”

Bardzo trafne podsumowanie stanu prawa w Polsce. Dowodów na prawdziwość tych słów można znaleźć wiele. Są nimi między innymi podpisywane przez najszanowniejszego pana prezydenta liczne ustawy łamiące zapisy Konstytucji. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, przypomnę najszanowniejszemu panu przysięgę, którą uroczyści na oczach narodu złożył:

„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg.”

Podobne przykazania złożyli posłowie, senatorowie i czas pokazał, że są wśród nich kanalie łamiące najważniejsze publicznie złożone śluby. Bardzo proszę przypomnijmy sobie doniesienie medialne:

„PONAD MILIARD ZŁOTYCH dotacji dla TVP. Sejm przegłosował.
Rekompensatę w wysokości 1 mld 260 mln zł dla publicznej radiofonii i tv z tytułu utraconych w latach 2018-19 opłat abonamentowych zakłada przyjęta w piątek przez Sejm nowela ustawy o opłatach abonamentowych. Za uchwaleniem nowelizacji opowiedziało się 225 posłów, 202 było przeciw.”

Nazwisko najszanowniejszego pana Prezydenta już znam.
Interesują mnie jeszcze nazwiska 225 posłów, którzy zagłosowali za wprowadzeniem bandyckiej, złodziejskiej ustawy.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, czy najszanowniejszy pan zna te nazwiska?
Jeżeli tak, to czy można o nie poprosić?

A może jest jakaś rządowa strona internetowa, na której są podane ustawy oraz to, kto za nimi głosował?

A może najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów coś na ten temat wiedzą?

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo myślę, że nadeszła pora na podsumowanie tego 43 listu otwartego. Był on poświęcony zuchwałej kradzieży pieniędzy publicznych dokonanej przez rządzący reżim demokratyczny i przekazanie skradzionych pieniędzy do reżimowych nadawców.

Gdybyśmy żyli w normalnym kraju, na wskutek błyskawicznej reakcji służb odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa pieniądze by skarbu państwa nie opuściły, a przestępcy by już pracowali w obozach pracy. Niestety żyjemy w kraju rzymskokatolickiej demokracji i każdy obdarzony rozumem obserwator widzi jak przestrzeganie prawa wygląda w kraju rządzonym przez partię o przekornej, obłudnej Prawo i Sprawiedliwość.
Ale jak mówi przysłowie, co się odwlecze, to nie uciecze.
To bardzo klawo dla piekielnych sadystów, że na ziemi tyle jest grzeszników i w ostatecznym rozrachunku mogą oni do Piekła trafić.
Najszanowniejszy pan prezydent może nawet do Piekła dla VIP-ów trafić.
Tam pracują najwyższej klasy piekielni sadyści.
Mistrzowie nad mistrzami w zadawaniu bólu.
Tam też na piekielną katorgę trafiają najbardziej zwyrodniali grzesznicy.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, jakby co to proszę sobie zapamiętać moje ostrzeżenia. Być może na sądzie ostatecznym przypomni je sobie najszanowniejszy pan Prezydent i gorzko zapłacze.

Oprócz o chamskiej, bezczelnej, zuchwałej kradzieży pisałem też o tym jak reżimowa telewizja w programie słowo na niedziele ogłupiała telewidzów ideą jedności przez podział, oraz zmyśloną przez ludzi nauką o tak zwanej Trójcy Świętej, której idea oparta była przede wszystkim na sfałszowanym wersecie biblijnym, który z Biblii został usunięty, ale oparta na nim idea pozostała.

Myślę, że chrześcijanie lepiej zrobią jak przestaną kłamać i zwodzić.
Słowa Trójca najlepiej w ogóle nie używać.
Chrześcijanie najlepiej zrobią jak się będą trzymać nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), a w kwestii najszanowniejszego Boga Jehowy nauki te są jednoznaczne:

Marka 12:28-30
A jeden z uczonych w piśmie podszedł i usłyszał ich, jak się spierają, a wiedząc, że on im wspaniale odpowiedział, zapytał go:
„Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich?”
Jezus odpowiedział:
„Pierwsze jest: ‚Słuchaj, Izraelu, Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa, a ty masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem, i całą swą siłą’.

Podobnie nauczają młodsi bracia chrześcijan w wierze – muzułmanie. W Koranie zapisano:

Sura 4:48 ; 5:73, 77 ; 4:56
Zaprawdę, Bóg nie przebacza tym, którzy Jemu dodają współtowarzyszy, podczas gdy On przebacza, komu chce, mniejsze grzechy. A kto dodaje Bogu współtowarzyszy, ten wymyślił grzech ogromny. (…) Nie uwierzyli ci, którzy powiedzieli: "Zaprawdę, Bóg - to trzeci z trzech!" A nie ma przecież żadnego Boga, jak tylko jeden Bóg! A jeśli oni nie zaniechają tego, co mówią, to tych, którzy nie uwierzyli, dotknie kara bolesna. (…) Ci którzy wierzą, w trójcę Boga, są bluźniercy: jeden tylko jest Bóg. Jeżeli nie zmienią wiary swej, kara bolesna będzie nagrodą ich bezbożności. (…) Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry!

Ja by coś zmienić w tym temacie na lepsze napisałem ten list otwarty.

Oprócz napisania tego listu postanowiłem się również pomodlić do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł chrześcijanom i ludziom innych kościołów oraz wszelkim innym istotom uporządkować swoje wierzenia, a osobom sprawującym władzę przestrzegać dobrego prawa?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lip 2019, 8:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 218
Najsz :) Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie o temacie poruszonym w liście otwartym? Zgadzacie się z moimi argumentami? Wdzięczny będę za wszelkie uwagi krytyczne i sugestie oraz za wykazanie błędów logicznych, rzeczowych, ortograficznych, stylistycznych … zawartych w moich listach otwartych. Im większa i uzasadniona będzie krytyka, tym większa będzie moja wdzięczność. Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości na zawsze. Naj.:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lip 2019, 16:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 218
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 15 dzień 8 miesiąc 10 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 43 list otwarty poświęcony był gigantycznej, chamskiej, bandyckiej, zuchwałej kradzieży publicznych pieniędzy dokonanej przez mafijną, zorganizowaną szajkę pond 200 wyjątkowo głupich posłów, do których dołączył sam najszanowniejszy pan Prezydent, składając swój podpis pod ustawą w sposób jawny sprzeczną z obowiązującą Konstytucją.
Zagrabione pieniądze zostały przekazane na reżimowe media.
Szczegóły tej haniebnej zbrodni opisałem w poprzednim liście otwartym i nie będę ich powtarzać. Chciałem jednak zwrócić uwagę na fakt, że na naszych oczach rozgrywa się wielki dramat wybrańców narodu, którzy sprzeniewierzyli się swoim ślubom. Niemal w świetle jupiterów zrobili z siebie bandytów, idiotów i krzywoprzysięzców. Wszyscy senatorzy lub posłowie głosujący na sprzeczne z Konstytucją ustawy, to pozbawieni honoru i krzty rozumu przestępcy i dawno już powinni pracować w karnych obozach pracy. Ale odpowiedzialne służby, prokuratorzy, policjanci ... udają, że nic się nie stało, ale być może przestępcy ci haki mogą zbierać by w dogodnym dla siebie czasie je wykorzystać..

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, zastanawiam się czy choć jedna osoba zasiadająca w sejmie lub senacie zna obowiązującą Konstytucję?
Najszanowniejszy panie Prezydencie, a czy najszanowniejszy pan ją zna?

Jeżeli posłowie i senatorowie i najszanowniejszy pan Prezydent Konstytucję znają tym gorzej dla przestępczych demokratycznych elit, ale zdecydowanie lepiej dla piekielnych sadystów, którzy świadomym grzesznikom więcej bólu będę mogli zadać:

Hebrajczyków 10:26-31
Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.

Być może najszanowniejszy pan Prezydent przypomni sobie moje ostrzegawcze listy na Sądzie Ostatecznym, ale wtedy za późno będzie na naprawę swych zbrodni:

Sura 18:47
Wszyscy będą mieć księgę w ręku. Bezbożni czytać ją będą ze drżeniem i zawołają: Biada nam! Jakaż to księga! najmniejsze rzeczy są w niej zapisane z największą dokładnością; ujrzą tam wszystkie swe czyny spisane; Bóg w niczym nie zawiedzie.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, to bardzo czadowo dla piekielnych sadystów, że posłowie, senatorowie i najszanowniejszy pan prezydent ograbiają społeczeństwo i zagrabione pieniądze przeznaczają na reżimową, zdemoralizowaną pod wieloma względami telewizję. Tak czadowo, że aż się iskry sypią:

Sura 2:24
A jeśli jesteście prawdomówni! a jeśli tego nie uczynicie a wy nigdy tego nie uczynicie - to bójcie się ognia a paliwem jego będą ludzie i kamienie - który został przygotowany dla niewiernych.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, bardzo proszę przejdźmy do kolejnego 44 listu otwartego.
Jego tematem będzie kara śmierci.
Niedawno temu znaleziono w lesie poranione ciało dziesięcioletniej dziewczynki.
Przez kraj przelała się fala oburzenia i powróciła dyskusja nad koniecznością przywrócenia kary śmierci. Najszanowniejszy pan prokurator generalny Zbigniew Ziobro tak się wypowiedział:

„Za ogromną krzywdę dziecka należy się tej bestii najsurowszy wymiar kary”.

Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że w Polsce dokonuje się znacznie okrutniejszych zbrodni na dzieciach jeszcze młodszych za przyzwoleniem obłudnej, zbrodniczej, zwyrodniałej, bestialskiej Zjednoczonej Prawicy:

„Podstawę czaszki przebija się od się od strony dna jamy ustnej. Perforator przykłada się z przodu na szyi, wbija w części miękkie (…)”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, to nie jest opis jakichś średniowiecznych tortur, ale opis zbrodni zamieszczony w akademickim podręczniku o dokonywaniu aborcji.
W internecie można znaleźć zdjęcia poćwiartowanych dzieciątek.
Ciała okaleczone, zabite, porąbane.
Przypomniała mi się piosenka grupy Anthrax zatytułowana Gung-Ho. Tytuł można przetłumaczyć na Waleczne Podniecenie:

Atakujemy wroga
Walczymy ramię w ramię
Wojska napierają naprzód
Czas na rozkaz
Gotowi pożreć
Podczas ataku.
Ciała leżą poćwiartowane,
okaleczone, zabite, porąbane...

Okazuje się, że wrogiem dla walecznej Zjednoczonej Prawicy są nienarodzone dzieciątka podejrzane o jakąś chorobę - w Polsce najczęściej są to dzieci z zespołem Downa.
Tematowi tej ohydnej, bestialskiej zwyrodniałej zbrodni poświęciłem 22 list otwarty do najszanowniejszego pana Prezydenta i nie będę się powtarzał.

Okazuje się, że Zjednoczona Prawica ma odwagę za pomocą haniebnych, bandyckich, złodziejskich ustaw ukraść, przy pomocy rozbójniczej ustawy pieniądze - wymusić na podatnikach haracz i przeznaczyć go na reżimową telewizję, ale by powstrzymać rzeź niewiniątek to już odwagi lub chęci nie ma.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsza Zjednoczona Prawico jesteście bezwzględnymi rzeźnikami, mającymi na rękach krew pomordowanych dzieci i dlatego istnieje pilna potrzeba przywrócić karę śmierci, której wykonywanie zostało wstrzymane z pogwałceniem obowiązującej Konstytucji:

Art. 53. Zasada wolności sumienia
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich otwartych listów, kara śmierci jest jedną z metod wychowawczych stosowaną w wielu religiach i przynajmniej teoretycznie jej wykonywanie mamy zagwarantowane w obowiązującej Konstytucji. Każdemu zapewnia ona wolność religii a zmuszanie do nie wykonywania kary śmierci jest tożsame z zmuszaniem do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) tak nauczał na temat prawa:

Mateusza 5:17-20
Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios.

A w Prawie Bożym kara śmierci odgrywa wielką rolę wychowawczą i została przewidziana za wiele przestępstw. Jeszcze przed narodzinami narodu Izraelskiego najszanowniejszy pan Abraham został obrzezany i obrzezywaniu mieli podlegać wszyscy jego potomkowie:

Rodzaju 17:14
A nie obrzezany mężczyzna, który nie da obrzezać ciała swego napletka — ta dusza ma zostać zgładzona ze swego ludu. Złamał on moje przymierze.

Obrzezanie polega na okaleczeniu penisa, Na obcięciu tak zwanego napletka. To bardzo ważne by wiedzieć na czym ono polega, bo może dojść do tragedii. Przypomniało mi się takie tragiczne zdarzenie znane mi z opowieści Izraelitów:

Do chirurga Kalksteina zgłasza się najszanowniejszy pan Józef Maria Rokita i żąda, aby go wykastrowano.
Lekarz początkowo sprzeciwia się, próbuje z nim dyskutować i zwraca uwagę na nieodwracalność tej operacji, ale pacjent się uparł i oświadcza, że jeśli nie zostanie zoperowany wedle swego życzenia, to pójdzie do innego specjalisty i jemu da zarobić.
Operacja zostaje przeprowadzona.
Już po wszystkim chirurg prosi, aby pacjent zaspokoił jego ciekawość zawodową i wyjaśnił mu, skąd takie niecodzienne życzenie.
Naciskany najszanowniejszy pan Józef Maria Rokita wreszcie odpowiada:
„Bo ja za tydzień żenię się z Izraelką. Bardzo ją kocham. A u Izraelitów to jest wymagane.”
„Wymagane? Chyba obrzezanie!”
„No właśnie!”

Obrzezanie jest znakiem rozpoznawczym zarówno Izraelitów jak i wiernych prawu chrześcijan.
Widoczny znak na ciele, który pozwala rozpoznać wiernego od niewiernego czciciela najszanowniejszego Boga Jehowy.
Po obrzezaniu na plaży nudystów lub w publicznej toalecie duchowi bracia mogą się rozpoznać:

Po o drugiej wojnie światowej w Nowym Jorku dwaj panowie spotykają się w męskiej toalecie.
Jeden pyta drugiego:
„Z Przemyśla?”
„Tak! W jaki sposób pan mnie rozpoznał?”
„Znam ten sznyt. Tamtejszy rzezak zawsze był do niczego.”

Okaleczeniu penisa towarzyszy ból. Znam anegdotę na ten temat:

„Najszanowniejszy pan Jarosław Sikorski przechodzi na jehudaizm. Rabin wyjaśnia mu, że będzie musiał poddać się obrzezaniu. Neofita godzi się na to. „Ale można po kawałeczku? Żeby mniej bolało.”

Oprócz bólu organizm mocno niedomaga. Wykorzystali to kiedyś Izraelici podczas sławetnego wydarzenia opisanego w Biblii:

Rodzaju 34:1-30
A Dina, córka Lei, którą ta urodziła Jakubowi, miała zwyczaj wychodzić, by się zobaczyć z córkami tej krainy. I ujrzał ją Szechem, syn Chamora Chiwwity, naczelnika tej krainy, i wziął ją, i położył się z nią, i dopuścił się na niej gwałtu. A jego dusza przylgnęła do Diny, córki Jakuba, i zakochał się w tej młodej kobiecie, i mówił przekonująco do tej młodej kobiety. W końcu Szechem rzekł do Chamora, swego ojca: „Weź mi to dziewczę za żonę”. I Jakub usłyszał, że on skalał Dinę, jego córkę. A jego synowie akurat byli z jego stadem w polu; i milczał Jakub aż do ich przybycia. Później Chamor, ojciec Szechema, wyszedł do Jakuba, by z nim pomówić. A synowie Jakuba przybyli z pola, skoro tylko o tym usłyszeli; i mężczyźni ci poczuli się boleśnie zranieni, i bardzo się rozgniewali, gdyż dopuścił się on bezeceństwa wobec Izraela, kładąc się z córką Jakuba, a przecież tak nie należy czynić. Chamor zaś odezwał się do nich, mówiąc: „Jeśli chodzi o Szechema, mojego syna, to jego dusza przylgnęła do waszej córki. Proszę was, dajcie mu ją za żonę i spowinowacajcie się z nami. Wasze córki dawajcie nam, a dla siebie bierzcie nasze córki. I możecie mieszkać z nami, a ziemia ta będzie przed wami stała otworem. Mieszkajcie w niej i prowadźcie interesy, i osiedlajcie się w niej”. Wówczas Szechem powiedział do jej ojca i do jej braci: „Obym znalazł łaskę w waszych oczach, a cokolwiek mi powiecie, to dam. Bardzo podnieście wysokość opłaty za ożenek i daru wymaganego ode mnie, a jestem gotów dać zgodnie z tym, co mi powiecie; tylko dajcie mi tę młodą kobietę za żonę”. A synowie Jakuba zaczęli odpowiadać Szechemowi i Chamorowi, jego ojcu, używając podstępu, oraz tak mówić, gdyż skalał on Dinę, ich siostrę. I odezwali się do nich: „Nie moglibyśmy uczynić czegoś takiego — dać naszej siostry mężczyźnie, który ma napletek, gdyż dla nas jest to hańbą. Zgodę możemy wyrazić tylko pod tym warunkiem, że staniecie się do nas podobni, dając obrzezać wszystkich waszych mężczyzn. Wtedy na pewno będziemy wam dawać nasze córki, a dla siebie będziemy brać wasze córki i będziemy mieszkać z wami, i staniemy się jednym ludem. Ale jeśli nas nie posłuchacie, by dać się obrzezać, to zabierzemy naszą córkę i odejdziemy”. I słowa ich wydały się dobre w oczach Chamora i w oczach Szechema, syna Chamora, i młodzieniec ten nie zwlekał ze spełnieniem postawionego warunku, gdyż upodobał sobie córkę Jakuba, a był najbardziej poważany w całym domu swego ojca. Toteż Chamor obytek nie będą nasze? Tylko wyraźmy zgodę, by zamieszkali z nami”. Wtedy wszyscy, którzy wychodzili przez bramę jego miasta, usłuchali Chamora i Szechema, jego syna, i wszyscy mężczyźni dali się obrzezać, wszyscy, którzy wychodzili przez bramę jego miasta. Jednakże trzeciego dnia, gdy oni cierpieli ból, dwaj synowie Jakuba, Symeon i Lewi, bracia Diny, wzięli obaj swe miecze i nie budząc podejrzeń, poszli do miasta, i wybili wszystkich mężczyzn. I Chamora oraz Szechema, jego syna, zabili ostrzem miecza. Potem zabrali Dinę z domu Szechema i odeszli. Inni synowie Jakuba napadli śmiertelnie rannych i zaczęli grabić miasto, gdyż skalano ich siostrę. Zabrali ich trzody i ich stada oraz ich osły, a także to, co było w mieście, i to, co było w polu. A wszystkie ich środki utrzymania oraz wszystkie ich małe dzieci, jak również ich żony wzięli do niewoli, tak iż zagrabili wszystko, co było w domach. Wtedy Jakub powiedział do Symeona i do Lewiego: „Sprowadziliście na mnie klątwę, czyniąc mnie wstrętnym odorem dla mieszkańców tej ziemi, dla Kananejczyków i Peryzzytów;(...)

Ten wstrętny odór opisany w Biblii cięgnie się za Izraelitami po dziś dzień i powinien być ostrzeżeniem dla każdego narodu, do którego trafiają Izraelici. Informuje bowiem do czego ten naród jest zdolny. Z Biblii wynika, że spisano to dla naszego pouczenia:

Rzymian 15:4
Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia...

Bardzo proszę powróćmy myślami do okaleczania penisów. Najszanowniejszy pan Mojżesz nie obrzezał swoich synów i rodzina jego omal nie wyginęła, gdy udawał się wywabić Izraelitów nieświadomych nieszczęścia na Pustynię Zagłady. Uratowało ją obrzezanie:

Wyjścia 3:1-8; 4:24-26
A Mojżesz został pasterzem trzody Jetry, kapłana midianickiego, którego był zięciem. Kiedy pędził trzodę na zachodnią stronę pustkowia, przyszedł w końcu do góry prawdziwego Boga, do Horebu. Wówczas ukazał mu się anioł Jehowy w płomieniu ognia pośrodku ciernistego krzewu. Gdy tak patrzył, oto ciernisty krzew płonął ogniem, a mimo to ów ciernisty krzew nie spłonął. Wtedy Mojżesz rzekł: „Podejdę, żeby się przyjrzeć temu wielkiemu zjawisku, dlaczego ciernisty krzew się nie spala”. Kiedy Jehowa ujrzał, że on podchodzi, by się przyjrzeć, Bóg od razu zawołał na niego spośród ciernistego krzewu, mówiąc: „Mojżeszu! Mojżeszu!”, na co ten odpowiedział: „Oto jestem”. Wówczas rzekł: „Nie zbliżaj się tu. Zzuj sandały ze swych nóg, gdyż miejsce, gdzie stoisz, jest ziemią świętą”. I powiedział jeszcze: „Jam jest Bóg twego ojca, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”. Wtedy Mojżesz zakrył sobie twarz, gdyż bał się patrzeć na prawdziwego Boga. I Jehowa dodał: „Zaiste widziałem uciśnienie mego ludu, który jest w Egipcie, i słyszałem ich krzyk z powodu tych, którzy ich poganiają do pracy; gdyż dobrze znam boleści, jakich doznają. I zstępuję, aby ich wyzwolić z ręki Egipcjan i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi dobrej i przestronnej, do ziemi mlekiem i miodem płynącej, (...) A w drodze, w miejscu noclegu, Jehowa wyszedł naprzeciw niego i chciał go uśmiercić. W końcu Cyppora wzięła krzemień i odcięła swemu synowi napletek, i dotknąwszy nim jego stóp, powiedziała: „Wszak jesteś dla mnie oblubieńcem krwi”. Toteż odszedł od niego. Wtedy rzekła: „Oblubieniec krwi” — ze względu na obrzezanie.

Sieroty bez tatów i mam, którzy poginęli na pustyni zagłady musiały przed wejściem do Ziemi Obiecanej okaleczyć penisy:

Jozuego 5:2-7
W tymże czasie Jehowa rzekł do Jozuego: „Uczyń sobie krzemienne noże i obrzezaj synów Izraela ponownie, po raz drugi”. Toteż Jozue uczynił sobie krzemienne noże i obrzezał synów Izraela w Gibeat-Haaralot. A oto powód, dla którego Jozue dokonał obrzezania: cały lud, który wyszedł z Egiptu, mężczyźni, wszyscy wojownicy, pomarli w drodze na pustkowiu, gdy wychodzili z Egiptu. Cały bowiem lud, który wyszedł, był obrzezany, lecz całego ludu urodzonego w drodze na pustkowiu, gdy wychodzili z Egiptu, nie obrzezano. Bo synowie Izraela chodzili czterdzieści lat po pustkowiu, aż wyginął cały naród wojowników, którzy wyszli z Egiptu i nie słuchali głosu Jehowy, a którym Jehowa przysiągł, że nigdy nie ukaże im ziemi, co do której Jehowa przysiągł ich praojcom, że nam ją da, ziemi mlekiem i miodem płynącej. A na ich miejsce wzbudził ich synów. Tych Jozue obrzezał, gdyż byli nie obrzezani, w drodze bowiem ich nie obrzezano.

W dzisiejszych czasach chrześcijanie w kwestii obrzezania są podzieleni i to od czasów biblijnych.
Jedni chrześcijanie okaleczają sobie penisy. Tak też nauczali pierwotni chrześcijanie:

Dzieje 15:1
A z Judei przybyli pewni ludzie i zaczęli nauczać braci:
„Jeśli nie dacie się obrzezać według zwyczaju Mojżeszowego, to nie będziecie mogli dostąpić wybawienia”.

W kwestii obrzezania zamętu narobił najszanowniejszy pan apostoł Paweł, w którego listach można znaleźć wiele zwodniczych i czasami wzajemnie wykluczających się nauk:

1 Koryntian 7:18, 19
Został ktoś powołany, będąc obrzezanym? Niech się nie staje nieobrzezanym. Został ktoś powołany w nieobrzezaniu? Niech się nie daje obrzezać. Obrzezanie nic nie znaczy i nieobrzezanie nic nie znaczy, ale liczy się przestrzeganie przykazań Bożych.

Z jednej strony najszanowniejszy pan apostoł Paweł odradzał obrzezanie, ale jednocześnie nauczał, że liczy się przestrzeganie przykazań Bożych, a te nakazywały obrzezania pod groźbą kary śmierci.

Mamy już pierwszą regułę dotyczącą kary śmierci.

1. Kara śmierci za brak obrzezania. Kara ta dotyczy tylko mężczyzn.

Bardzo proszę poszukajmy w Biblii kolejnych powodów do kary śmierci:

Ciąg dalszy być może nastąpi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 410 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group