forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 24 lis 2020, 2:22

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 597 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 60  Następna
Autor Wiadomość
Post: 23 sie 2018, 8:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
beton pisze:
Nic w tym nadzwyczajnego wszyscy wiedzą ,że jest alkoholikiem , nadzwyczajne jest tylko to że wiedzą i pozwalają mu na pełnienie odpowiedzialnych funkcji.

Najsz. Najszanowniejszy panie beton, o tym, że to alkoholik też czytałem. W takim razie wynika z tego, że władze Unii Europejskiej pozwalają na pełnienie obowiązków swoim urzędnikom w stanie zamroczenia alkoholowego a na dodatek standardem stało się też okłamywanie obywateli.
Moim zdaniem bardzo źle się w tej naszej Unii Europejskiej dzieje.
Naj,


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 sie 2018, 8:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
maerose pisze:
To, że jest niby alkoholikiem, nie znaczy, że jest kretynem, jak nasi niealkoholicy.

Najsz. Najszanowniejszy panie maerosie, kretynizm to poważna choroba umysłowa:

KRETYNIZM [franc.], matołectwo, wrodzona choroba wywołana brakiem hormonów tarczycy w życiu płodowym i w pierwszych kilkunastu miesiącach życia, w wyniku niedorozwoju tarczycy albo w przebiegu wola endemicznego (kretynizm endemiczny); do typowych objawów należy: niedorozwój psych. i fiz., senność, ociężałość, maskowaty wyraz twarzy, niski wzrost. Leczenie polega na stosowaniu hormonów tarczycy; tylko wczesne zastosowanie tych leków w pierwszym roku życia daje szansę poprawy i powstrzymania dalszego upośledzenia intelektualnego.

Zbyt późno podjęte leczenie może okazać się nieskuteczne.

Alkoholizm też jest chorobą bardzo poważną. Alkohol niszczy narządy, zwłaszcza wątrobę. Powoduje też zmiany w mózgu. Może doprowadzić do omamów.
Alkoholik stanowi zagrożenie zarówno dla samego siebie jak i osób ze swojego otoczenia.
Alkoholik w pijackiej ekstazie może stać się nieobliczalny.
Uważam, że wszystko to sprawia, że czynni alkoholicy nie powinni zajmować żadnych funkcji państwowych.
Alkoholik w stanie upojenia alkoholowego nie powinien być nawet dozorcą.
Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 sie 2018, 8:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 9909
ahmadeusz szatan pisze:
.... bardzo źle się w tej naszej Unii Europejskiej dzieje....


To nie nasz twór, zachodnioeuropejski.
Powstał li tyko w celu urwania się z pod kurateli, usa.
A dokładniej jest to coś pośredniego pomiędzy zasłoną dymną a sztafażem.
Reguły w nim obowiązujące to takie same jak w klasycznej komedii dell’arte


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 sie 2018, 8:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
Pantryglodytes pisze:
beton pisze:
Nic w tym nadzwyczajnego wszyscy wiedzą ,że jest alkoholikiem , nadzwyczajne jest tylko to że wiedzą i pozwalają mu na pełnienie odpowiedzialnych funkcji.


Zaraz tam pozwalają, zwyczajnie, by rządzić z "tylnego siedzenia" trzeba posiadać własne marionetki, głupie być one nie mogą bo to zbyt ostentacyjne, szuka się więc takich które posiadają inne zalety, tu akurat pijaństwo w stanie ciężkim, czy to jedyna zaleta? nie sądzę, zapewne jest jeszcze coś.


Najsz.
Najszanowniejszy panie Pantryglodytes, też myślałem, że może być jakieś coś.
Że najszanowniejszy pan Junkers został wyniesiony na swoje stanowisko w celu demontażu Unii Europejskiej.
W celu jej osłabienia i ośmieszenia w oczach świata.
Teoretycznie jest to możliwe, ale istnieje jeszcze jedna ewentualność.
Po pierwsze złe standardy dotyczące urzędników państwowych.
Po drugie, będące skutkiem tych złych standardów to fakt, że żyjemy w społeczeństwie demokratycznym, w którym ministrem, prezydentem, posłem może zostać kretyn, złodziej, jawny kłamca, jeżeli uzyska wymaganą ilość głosów i poparcie polityczne konieczne do zajęcia stanowiska.
Dowodem na istnienie tych złych standardów jest właśnie najszanowniejszy pan Juncker.
Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 sie 2018, 9:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
Pantryglodytes pisze:
ahmadeusz szatan pisze:
.... bardzo źle się w tej naszej Unii Europejskiej dzieje....


To nie nasz twór, zachodnioeuropejski.
Powstał li tyko w celu urwania się z pod kurateli, usa.
A dokładniej jest to coś pośredniego pomiędzy zasłoną dymną a sztafażem.
Reguły w nim obowiązujące to takie same jak w klasycznej komedii dell’arte

Odkąd Polska stała się członkiem Unii Europejskiej stała się jej częścią.
Jakiś wpływ wywiera na to co się w Unii dzieje.
W zjednoczeniu się państw w jakimś celu nie koniecznie musi być coś złego.
Duży może więcej.
Jeżeli jednak w demokratyczny sposób będą wybierane osoby na ważne stanowiska państwowe, trudno liczyć na jakąś poprawę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 sie 2018, 8:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
jacek kwaśniewski 11 dzień 9 miesiąc 9 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo piszę do najszanowniejszego pana kolejny, piętnasty list otwarty. Do napisania tego listu zainspirowało mnie niedawne, niezmierne ważne dla bezpieczeństwa obywateli Polski i całej Unii Europejskiej wydarzenie, mianowicie szczyt NATO, układu obronnego Europy, do którego należą też USA.
Spotkanie to zdominował najszanowniejszy pan przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker swoim co najmniej dziwacznym i zarazem wielce niestosownym jak na wagę spotkania zachowaniem. Przyglądając się temu panu odniosłem wrażenie, że był on w stanie poważnego zamroczenie alkoholowego i kwalifikował się na zatrzymanie i pilne odwiezienie do izby wytrzeźwień.
W internecie można znaleźć wiele filmów z najszanowniejszym panem przewodniczącym Komisji Europejskiej, Jean-Claude Junckerem w roli głównej. Wszystkie one zdają się potwierdzać moją ocenę zdarzenia – mianowicie, że to jest narkoman, który w stanie silnego odurzenia najprawdopodobniej alkoholowego sprawuje swoje bardzo ważne dla wszystkich obywateli Europy funkcje.
Po szczycie NATO w sprawie popisów najszanowniejszego pana przewodniczącego Komisji Europejskiej, Jean-Claude Junckera wypowiedziało się wielu europosłów mających przyjemność lub też nieprzyjemność znać bliżej tego pana. Z wypowiedzi tych wywnioskowałem, że najszanowniejszy pan przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker to narkoman - nałogowy alkoholik i że europosłowie doskonale z tego faktu zdają sobie sprawę.
W potocznym języku polskim pojawiło się nawet określenie – narąbany jak Jumcker – i oznacza ono narkomana w stanie silnego upojenia alkoholowego.

Sprawa chociaż wielce poważna wydawała się prosta, do czasu zabrania głosu przez rzecznika Komisji Europejskiej, najszanowniejszego pana Margaritisa Schinasa, rzecznika Komisji Europejskiej. Bardzo proszę zapoznajmy się z jego oficjalnym komentarzem opisywanej sprawy:

„Rzecznik KE Margaritis Schinas powiedział na piątkowej konferencji prasowej, że w środę szef KE cierpiał z powodu "bardzo bolesnego ataku" rwy kulszowej. "Szef KE publicznie przyznał, ze rwa kulszowa ma wpływ na jego poruszanie się. To właśnie się stało w środę" - wyjaśnił Schinas.
Dodał, że Juncker chce podziękować premierowi Holandii Markowi Rutte i premierowi Portugali Antonio Coście za pomoc w tych "bolesnych momentach". "Szef KE bierze leki i czuje się lepiej" - powiedział. Poinformował, że przyszłym tygodniu Juncker ma bardzo napięty program pracy, ale zamierza go zrealizować. (…) Schinas zaznaczył, że nie może powiedzieć, czy szef KE przyjmował w środę jakieś środki farmakologiczne. Przyznał jednocześnie, że zażywa on leki, które są związane z chorobą. Zapytany przez dziennikarkę, czy przewodniczący KE był pijany jak sugeruje to część mediów, rzecznik odrzekł, że takie sugestie są nieeleganckie i niesmaczne biorąc pod uwagę stan zdrowia szefa KE. Dopytywany powiedział, że w środę Juncker nie brał środków przeciwbólowych razem z alkoholem. Schinas dodał, że nie wie, czy podczas ataku Juncker skorzystał z pomocy lekarza, ale jeszcze w środę poczuł się lepiej i wziął udział w kolacji wydanej dla uczestników szczytu NATO.”

Internauci tak między innymi skomentowali to osobliwe i wielce podejrzane oświadczenie:

-99
Taa ,a te rwe kulszowa leczy sie alkoholem co? Przeciez kazdy widzi ze ma typowe objawy alkoholika w koncowym stadium...za niedlugi czas bedzie stawial stopy tak jakby chodzil po gabce, kazdy pijak tak ma..

-nieeleganckie i
niesmaczne? A jak nazwać takich ludzi co to lekceważą swoje obowiązki, swoje stanowisko a przede wszystkim robią to publicznie czym ubliżają tym, którzy musza być pod kierownictwem takich pijaków?

-zezowaty
To nie pierwszy "występ" tego pijanicy , przecież pamiętam pranie po gębach zaproszonych gości i poprawianie im krawatów na szczycie w Brukseli , czy chwiejny krok tego pijaczyny po spotkaniach z May w Londynie ... Wygląda to na normę unijną , czyli chlanie na żadanie ..!

-rezerwa 77r
ta cała sytuacja pokazuje tzw. wartości europejskie , praworządność po europejsku oraz poziom inteligencji tych [ pseudo elit ]

-Lukasz
Super jak alkoholizm nazywa sie rwa kulszowa

-wkurzony
Jak mnie złapie policja lub straż miejska po pijaku to powiem że mam atak rwy kulszowej !!!

-Rwa
O chyba jest nowa odmiana rwy kulszowej bo ja juz cierpię na nia 10lat ale jakoś sie nie przewracam podczas ataku


-emeryt52
Ja tez miałem atak rwy kulszowej na koniec praktyki geodezyjnej w Rajczy koło Żywca w 1972 roku.. Rwa zaatakowała też mojego kumpla , dzisiaj profesora AGH. Złapała nas ok. 4 nad ranem i trzymała do godzin południowych. Jak przez mgłę pamiętam jak kumpla i mnie prowadzili i wsadzali do pociągu - ok. 6-tej rano, koledzy odporni na atak rwy. Pozdrawiam wszystkich zaatakowanych.

-Rickard
Widzialem mine Donalda Trumpa. Nie bylo zadnej reakcji, ale z niesmakiem popatrzyl na ten incydent. Olbrzymi wstyd ze strony E.U.

-Tomek
To nie są żarty. Robotnika z pracy wyrzucają natychmiast, czasem dostaje dyscyplinarkę. A tutaj? Najwyższy urzędnik europejski pijany na oczach całego świata. Do tego kłamią bezczelnie o jakichś wybujałych rwach kulszowych. Nie jest dobrze z Europą i to nie jest już nawet śmieszne.

-UM
Kłamca , na 100% był pijany jak świnia , doskonale potrafię poznać kiedy ktoś jest pijany a kiedy cierpi w tym przypadku lazł ledwo trzymając się pionu uśmiechając się i ledwo kontaktując , poklepując w pijackim widzie i wykonując typowe dla pijaków durne "przyjazne gesty" . Wywalić tego zapijaczonego opoja, Tylko wstyd przynosi , (…) Z takimi normami zachowania nie powinien być na tym stanowisku ani 1 minuty dłużej.

Powyższe przemyślenia Internautów uważam za bardziej trzeźwe i rozsądne w przeciwieństwie do oficjalnego stanowiska rzecznik Komisji Europejskiej, najszanowniejszego pana Margaritisa Schinasa.
Uważam, że bardzo źle się stało, że najszanowniejszy pan Jean-Claude Juncker dostał się w szpony narkomani, ale jeszcze gorzej było by, gdyby się okazało, że rzecznik Komisji Europejskiej, najszanowniejszy pan Margaritis Schinas okazał się kłamcą.
Myślę, że sprawą powinny się zająć odpowiednie służby.
Świadkowie zdarzenia powinni zostać przesłuchani.
Powinno się też podjąć kroki zaradcze, by podobna sytuacja już nigdy nie miała miejsca.
Pijany człowiek jest bowiem zagrożeniem dla samego siebie jak i dla osób ze swego otoczenia. Pijany kierowca może spowodować wypadek, w którym może sam zginąć i jeszcze innych może uśmiercić. O ileż groźniejsze konsekwencje grożą nam w przypadku gdy pijani przywódcy podejmą głupie decyzje. Decyzje, mające wpływ na miliony ludzi.
Decyzje, które mogą miliony doprowadzić do bólu, rozpaczy, cierpienia.
Dlatego myślę, że tej sytuacji absolutnie nie powinno się pozostawić bez konsekwencji.
Rozumiem, że nałogowi narkomani mogą nie panować nad sobą. To rozumiem, ale w takim wypadku nie powinni zajmować kierowniczych stanowisk.
A już na pewno nie przychodzić w stanie narkotycznego zamroczenia do pracy.
Myślę, że na każdym szczeblu administracji państwowej, czy to krajowej, czy to zagranicznej powinno się wprowadzić obowiązek trzeźwości.
Na przykład ochrona urzędu miałby obowiązek sprawdzać trzeźwość urzędników przychodzących do pracy i wychodzących z pracy, a w przypadkach podejrzanych zachowań, takich jak na sławetnym szczycie NATO, powinny natychmiast interweniować służby porządkowe.
Zdaję sobie sprawę, że nałóg alkoholowy, zwłaszcza wśród chrześcijan ma podłoże religijne, ale wszystko ma swoje granice. Wypicie łyka rozcieńczonego wina podczas eucharystii nie doprowadzi do zamroczenia alkoholowego. Wiem, że alkohol to bardzo popularny narkotyk i wielu nie tylko europejczyków wpadło w jego sidła, ale myślę, że trzeba nałóg oddzielić od pracy.
Jeżeli jacyś narkomani chcą się dać sponiewierać alkoholowi, to niech robią to po oficjalnych spotkaniach i na własny koszt. I przede wszystkim niech do pracy nie wracają dopóki całkiem nie wytrzeźwieją. ... cdnbn


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sie 2018, 4:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, z dostępnych danych wynika też to, że mocno pan wspiera alkoholików. W mediach natrafiłem na takie dane:

Wydatki na alkohol kancelarii prezydenckiej:
2015 r. – 323 922,67 zł (Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda)
2016 r. – 239 107, 36 zł (Andrzej Duda)
2017 r. – 216 875, 77 zł (Andrzej Duda)

Szczerze pisząc sumy przeznaczone przez najszanowniejszego pana prezydenta na alkohol na mnie robią duże wrażenie. Wygląda na to, że w kancelarii najszanowniejszego pana prezydenta jest niezła meta. Narkomańska melina, gdzie goście najszanowniejszego pana prezydenta odurzają się alkoholem na koszt podatników, w tym również na mój. Ojojoj nieładnie. Inaczej pisząc brzydko.
Pisząc szczerze, postępowanie takie uważam za obrzydliwe, wręcz odrażające. Dodatkowo koliduje ono z konstytucją, która gwarantuje mi wolność sumienia i wyznania:

Wolność sumienia i religii
Rozdział II
WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA
Art. 53.
Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. (…)

A mi sumienie nie pozwala by pieniądze z podatków, w tym również moich, były przeznaczane na alkohol. I wiem, że nie tylko ja mam takie zdanie. Na przykład niektórzy, wierni tradycji życia w trzeźwości muzułmanie nie tolerują alkoholizmu:

Sura 2:216
Zapytywać Ciebie będą, o winie i grach hazardownych; powiedz iż to jest raczej występne i zgubne, niż użyteczne. (…)

Znam też chrześcijan, którzy propagują życie w trzeźwości. Na przykład członków Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, Adwentystów Dnia Siódmego ...

Jest jednak ktoś, kogo mogą cieszyć wszelkiej maści narkomani, w tym alkoholicy. Tym kimś są piekielni sadyści, w których ręce często narkomani trafiają. Oni ich bardzo lubią – bezlitośnie dręczyć, koszmarnie męczyć, wyrafinowanie torturować.

Najszanowniejszy panie prezydencie, rozumiem, jeżeli ktoś pije za swoje.
Tym kimś, nie jest na pewno żaden urzędnik państwowy będący wyłącznie na utrzymaniu narodu. Uważam, że jeżeli ktoś chce żyć tylko i wyłącznie z pieniędzy podatników – na koszt narodu, powinien zrezygnować ze szkodliwych nałogów.
Urzędnik państwowy każdego szczebla powinien być wzorem trzeźwości zarówno ciała i umysłu. Gdyby na przykład najszanowniejszy pan prezydent wydał książkę i za zarobione w ten sposób pieniądze kupował alkohol i częstował by pan swych gości, prywatnie, po oficjalnych państwowych spotkaniach, było by to prawnie dopuszczalne, ale uważam, że etycznie było by to i tak naganne. Przypomniała mi się stara przypowieść.

Spytano Alkohol:
Ile dobrego a ile złego zrobiłeś.
Alkohol odpowiedział:
Dobrego trudno się doliczyć, ale zła jest tak wiele, że nie sposób go policzyć.

Najszanowniejszy panie prezydencie, myślę, że ta przypowieść jest dobrym zakończeniem tego listu. Czas na jego podsumowanie. Myślę, że w kwestii najszanowniejszego pana przewodniczego Komisji Europejskiej, Jean-Claude Junckera powinno się pilnie wszcząć postępowanie dyscyplinarne, oraz powinno się wprowadzić prawo, które skutecznie zapobiegnie takim wielce gorszącym i niebezpiecznym ekscesom.
Ponadto gdyby się okazało, że najszanowniejszy pan rzecznik KE Margaritis Schinas, skłamał w omawianej kwestii to powinien zostać zwolniony dyscyplinarnie ze stanowiska i pozbawiony świadczeń państwowych.
Myślę, że najszanowniejszy pan prezydent powinien jako prezydent Polski zainterweniować w europarlamencie. Powinni to też zrobić Polscy europosłowie. Powinno się to zrobić zarówno w interesie Polski jak i Europy. Ja by coś w tej sprawie zrobić napisałem powyższy list.
Postanowiłem się też pomodlić, w poruszonych w liście sprawach do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów, Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludziom skutecznie uporać się ze wszystkimi złymi nałogami oraz napisać i w czyn wprowadzić jak najlepsze prawa?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2018, 8:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
Najsz.
Najszanowniejsi Forumowicze, do pisania kolejnego listu zainspirowały mnie dwa wydarzenia.
Jedno z trochę dalszej przeszłości.
Ciekawa wypowiedź najszanowniejszego pana Andrzeja Dudy dotycząca Banków i kredytów Frankowych:
Oto to wydarzenie:

https://www.youtube.com/watch?v=vuZ2bMQdEx4

Również najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, najszanowniejszy pan premier Mateusz Mazowiecki ma zaszczyt zagoszczenia w liście między innymi za sprawą swoich słów wypowiedzianych na Zjeździe Klubów Gazety Polskiej:

https://www.youtube.com/watch?v=Et9Jv_VkIG8

Najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie o tych publicznych wypowiedziach?

Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości.
Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sie 2018, 14:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, myślę, że do pisanego właśnie listu bardzo dobrze pasują słowa piosenki najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Rosiewicza:

https://www.youtube.com/watch?v=QxipV07Goc0

List powoli kończę. Być może uda mi się go dziś lub jutro wysłać.
Pozdrawiam wszystkich najserdeczniej i życzę najlepszości.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sie 2018, 9:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 378
jacek kwaśniewski 15 dzień 10 miesiąc 9 rok EY

Najsz.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego otwartego listu, tym razem będę pisał o premierze, który kłamie, będę pisał o kredytach frankowych oraz o bankach, które nas łupią – według słów najszanowniejszego pana prezydenta w sposób nieprawdopodobny. Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę przypomnieć sobie, swoje własne słowa, którymi mamił pan Polki i Polaków być może licząc na ich głosy:

„Banki łupią nas po prostu w sposób nieprawdopodobny i wreszcie w bardzo wielu przypadkach wyprowadzają z Polski zarobione tutaj pieniądze, do swoich spółek matek, po to by wspomagać systemy finansowe w swoich krajach...”

Najszanowniejszy panie prezydencie, to, że banki czy też inne podmioty gospodarcze mające zagranicznych właścicieli wyprowadzają zarobione w Polsce pieniądze, to rzecz oczywista. Podobnie robią Polacy otwierający interes za granicą, jeżeli tylko taką mają wolę i potrzebą.
Najszanowniejszy panie prezydencie, gdyby pan wyemigrował z Polski do normalnego kraju, gdzie się lepiej zarabia, to czy nie wspierał by pan swoich rodziców, swoją rodzinę znajdującą się w potrzebie?
Moim zdaniem to rzecz naturalna i świadcząca o przyzwoitości.

Bardzo proszę przejdźmy teraz myślami do najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów - premiera Mateusza Morawieckiego.
Najszanowniejszy pan premier Mateusz Morawiecki podczas Zjazdu Klubów Gazety Polskiej o swoich przeciwnikach politycznych powiedział:

„Przystąpili do kontrnatarcia, w kilku wymiarach zdecydowanie atakując przede wszystkim nasze silne strony. (...)
Prawo i Sprawiedliwość jest czystych rak. Jest Partią partią uczciwą. Nie idziemy do polityki dla pieniędzy. (...)
Oni próbowali pokazać, że przyznane nagrody, były czymś w rozumieniu właśnie nadużycia. Te nagrody, nazwijmy je potknięciem, my wszystkie zwróciliśmy, dla, na cele charytatywne. Po to, żeby nie było powodu szarpać nas, żeby nie było wątpliwości, jak traktujemy politykę.”

Z powyższych słów wynika bezspornie, że do silnej strony rządzącego reżimu należy przyznawanie samemu sobie pieniędzy. Jest jednak coś co też jest mocną stroną partii Prawo i Sprawiedliwość.
Tą mocną stroną jest okłamywanie Polek i Polaków. O 500 złotych na każde dziecko już pisałem do najszanowniejszego pana prezydenta. O 'zwrocie' przyznanych sobie nagród również pisałem.
Nie wiem czy najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, pan premier Mateusz Morawiecki zna język polski. Wiem jednak, że słowo zwrócić nie znaczy przekazać. Bardzo proszę zajrzyjmy do słownika:

zwrócić:
oddać czyjąś własność; także: przekazać sumę należną komuś za coś, zapłacić za coś
Zwrócić dług, pożyczkę.
Zwrócić koszty podróży.
Zwrócić książkę do biblioteki.
Pieniądze zwrócone przez dłużnika.

Gdyby samozwańcza 'dobra zmiana' chciała zwrócić pieniądze, które sama sobie przyznała, to by je zwróciła tam skąd wzięła.
Wygląda na to, że najszanowniejsza partia Prawo i Sprawiedliwość kłamstwo obrała jako nieodzowny element swojej działalności politycznej, a to bardzo źle rokuje zwłaszcza na przyszłość tę dalszą, pośmiertną.

Posługiwanie się kłamstwem może doprowadzić do Piekła, gdzie na kłamców czekają spragnieni obiektów do torturowania piekielni sadyści. Są to mistrzowie w zadawaniu bólu.
Podobno kłamcom wyrywają języki bez znieczulenia. W zamian mogą podawać kryminalistom leki zwiększające wrażliwość na ból. Potrafią oni wyrywać języki klasycznie przez otwór gębowy. Starają się to robić bardzo powoli, bo szybko za mało boli.
Mogą też wyrywać języki w sposób bardziej wyrafinowany.
Przez nos, przez oczodół, przez ucho, przez odbytnicę.
Mogą też wyrywać języki w sposób jeszcze bardziej wyrafinowany.
Przez dziurę wywierconą w czaszkę, a nawet przez dziurę wywierconą w pięcie, która poprzez nogę i całe ciało sięga do kłamliwego języka.
Jest to wyjątkowo bolesny a jednocześnie skuteczny sposób uczenie mówienia prawdy, zarezerwowany dla VIP-ów. Zarezerwowany dla premierów, prezydentów i innych sławnych i wpływowych ludzi.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę nie obawiać się o los tych złoczyńców.
W prawdziwym piekle śmierci nie ma.
O śmierci kłamcy mogą tylko marzyć.
Wyrwane języki ku uciesze piekielnych sadystów odrosną.
A ku rozpaczy grzeszników odrastanie języka bardziej boli niż języka wyrywanie.
Wolą oni jak im się języki wyrywa niż jak im języki odrastają.

Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego. Często zarzuca mu się kłamstwo. I to nie bezpostawnie. Dowodem na kłamstwo są 'zwrócone' pieniądze z nagród, o którym napisałem.
Ale to nie wszystko.
Z tego co przeczytałem, najszanowniejszy pan Mateusz Morawiecki okłamuje też inne narody:

"Bank Zachodni był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał" – tak zimą podczas wizyty w Davos zapewniał premier Mateusz Morawiecki w telewizji Polsat News.
Temat kredytów we frankach szwajcarskich udzielanych przez Bank Zachodni WBK powrócił w ostatnich dniach za sprawą Barbary Husiew. Podczas programu "Studio Polska" w TVP Info klientka banku zarządzanego przed laty przez Mateusza Morawieckiego użyła wyjątkowo mocnych słów wobec premiera.
"Kłamca i bankster"
– Jest moralnie odpowiedzialny za śmierć mojego męża i za to, że od 9 lat jako żona samobójcy, który w banku BZWBK spłacał kredyt denominowany we frankach szwajcarskich, walczę z nim w sądzie. Mateusz Morawiecki jest moralnie odpowiedziany za tę śmierć i za los mojej rodziny – wykrzyczała zaproszona do programu kobieta.
Premierowi Morawieckiemu zarzuciła kłamstwo, bo jeszcze parę miesięcy temu szef rządu zarzekał się, iż kierowany przez niego bank "był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów (frankowych - przyp. red.) nie udzielał".

Co Mateusz Morawiecki miałby jej dziś do powiedzenia? Sobie nie ma nic do zarzucenia.

– Ubolewam, że taka sytuacja miała miejsce (…)

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, nie będziemy się zajmować mataczeniami najszanowniejszego pana premiera, które tylko potwierdzają to, że w Davos kłamał. Można o nim przeczytać:

„Premier Rzeczpospolitej kłamie – do tego notorycznie. Jakby tego nie było dość, są to kłamstwa wyjątkowo łatwe do sprawdzenia, bo dotyczą kwestii wymiernych. Ale to nie przeszkadza Morawieckiemu, który za każdym razem podaje liczby z księżyca – tak, jakby w jego rzeczywistości dwa plus dwa nie równało się już cztery.”

„Należałoby się zastanowić, czy kłamiący premier ma kwalifikacje na szefa rządu.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, uważam, że kłamstwu w życiu publicznym powinno się powiedzieć stanowcze nie. Najszanowniejszy pan Andrzej Rosiewicz w jednej ze swoich piosenek radził by kłamstwu godnie się przeciwstawić siłą, a gdy kłamca skłamie, to od razu walić go w ryło. Bardzo proszę przypomnijmy sobie słowa tej wielce pouczającej pieśni:

Prawdy, prawdy po trzykroć, prawdy jako chleba,
Oto hasło na dzisiaj – tego nam potrzeba
Niech słowo znaczy słowo a nie hasło puste
I nieprawda odbita w szybie krzywych luster
Prawdy rano w południe i prawdy z wieczora
Prawdy na dziś na jutro i prawdy o wczoraj
Taka jest wola ludu powszechne wołanie
A wola ludu święta i niech tak się stanie.

Prawda pełna i czysta – prawda z rodowodu
A nie prawda tworzona przez mędrców z pochodu
I niech prawdy najczystszej nikt się nie odważy
Oddać w ręce sprzedawców, kupców, badylarzy,
Szewców kłamstwa, kowali niegodnych litości,
Cenzorów, rewizorów – Rycerzy Ciemności.

A prawdą jako chlebem dzielić wypada
W domu w sejmie w urzędzie w partyjnych naradach
Żeby było jej dosyć dla przyszłych pokoleń
I w każdym polskim domu i na polskim stole
Niech nie zabraknie tej prawdy w POP – Powiecie,
W Urzędzie Wojewódzkim, w Central Komitecie
A kto zechce tę prawdę razem z kłamstwem dzielić,
To miejcie go w opiece Niebiescy Anieli.

Kłamstwu trzeba się godnie przeciwstawić siłą
I jak tylko coś skłamie - to od razu w ryło,
Trzaskać aż popamięta, trzaskać już od rana,
Tak aż mu pójdzie w pięty metodą Urbana.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, uważam, że idea zawarta w tej piosence jest słuszna. Kłamstwu powinniśmy się zdecydowanie przeciwstawić.
Można kłamców karać wysokimi mandatami, a urzędników państwowych przyłapanych na kłamstwie zwalniać dyscyplinarnie z pracy w trybie natychmiastowym.
Myślę, że mając taki sprawiedliwy i potężny bicz nad sobą ludzie bardzo poważnie zastanawiali by się nad tym co mówią. I bardzo dobrze by się stało gdyby takie prawo zostało wprowadzone. Żyjemy w kraju zdecydowaną większością chrześcijan.
Zwłaszcza nad nimi wisi groźba potępienia i piekielnych mąk. Najszanowniejszy pan papież Franciszek skrytykował część członków Kościoła, sugerując, że lepiej być ateistą niż jednym z "wielu" katolików, którzy prowadzą obłudne, podwójne życie:

„Wielu katolików jest takich. Tacy sieją zgorszenie. (…) Ile razy słyszeliśmy, jak ludzie mówią, że 'jeśli tamta osoba jest katolikiem, to lepiej być ateistą'.”

Natomiast najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał:

Mateusza 12:36, 37
(...)Mówię wam, że z każdej nieużytecznej wypowiedzi, którą ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w Dniu Sądu; bo na podstawie twoich słów zostaniesz uznany za prawego i na podstawie twoich słów zostaniesz potępiony”.

Najszanowniejszy panie prezydencie, myślę, że prawo karzące osoby kłamiące poprawiło by jakość naszego życia, a wielu obłudnych chrześcijan uchroniło by przed potępieniem i piekielnymi męczarniami. Myślę, też, że lepiej by było dla najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego gdyby mniej mówił, a w zamian więcej pracował. W Biblii mamy zanotowane wyraźne ostrzeżenie przed gadatliwością:

Przysłów 10:19
(...)W obfitości słów na pewno nie obejdzie się bez występku, lecz kto trzyma w ryzach swe wargi, postępuje roztropnie.

Jest jednak duży problem z prawdomównością zwłaszcza wśród chrześcijan.
Mam na myśli chrześcijańską rachubę kłamstw (chrześcijański kalendarz), przy pomocy której chrześcijanie opletli świat taką pajęczyną kłamstw, że ciężko przez nią prawdę dostrzec. Pisałem już o tym w jednym z moich listów do najszanowniejszego pana prezydenta i po braku reakcji wnioskuję, że najszanowniejszy pan prezydentowi bardzo zależy by należeć do grona szewców kłamstwa, kowali obłudy niegodnych litości, rycerzy zła i nienawiści. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę przypomnieć sobie jak pan mamił obietnicami ofiary kredytów we frankach szwajcarskich:

„Jeżeli specjalista siedział i wyjaśniał im logicznie, że Szwajcaria jest krajem bardzo stabilnym, o długoletniej historii systemu bankowego i finansowego i frank co pokazywał im na wykresach jest jedną z najbardziej stabilnych walut na świecie, więc nie ma obawy, wielkiego ryzyka kursowego, natomiast jest to bardzo korzystne oprocentowanie, no to się na to godzili.
To są dwa problemy.
Po pierwsze - wprowadzono ich w błąd.
Po drugie, zawarto z nimi umowę, w której całe ryzyko spoczywało na nich.
Banku ryzyko było w zasadzie zerowe.
I tu proszę państwa są potrzebne zmiany.
Ja uważam, że pierwsza zmiana jaka powinna być wprowadzona i będę w tym kierunku parł, to jest przy egzekucji. Jeżeli już dochodzi do katastrofy i ktoś tego kredytu po prostu nie spłaca, jakiegokolwiek, jeżeli kredyt był zabezpieczony nieruchomością, nie wolno z człowieka ściągać więcej niż była ta nieruchomość warta.
Trudno, bank mógł ją sobie lepiej oszacować.
Jeżeli bank uznał udzielając kredytu, że dana nieruchomość wystarczy na jego zabezpieczenie, to nie ma dyskusji, że się zmienił kurs. Albo, że się zmieniła sytuacja na rynku nieruchomości i teraz ta nieruchomość jest mniej warta. Nie. Po prostu wasze ryzyko.
Trzeba było się nie godzić na tę umowę.
Jeżeli nieruchomość zostanie zabrana - koniec, kredyt gaśnie, bank jest zaspokojony, nie ma prawa rościć sobie niczego więcej wobec tego kredytobiorcy.
To jest pierwsza sprawa.
Druga sprawa, proszę państwa.
Uważam, że powinna być zrobiona radykalna kontrola w banku, w systemie bankowym, w bankach, ponieważ jest ogromne podejrzenie, graniczące wręcz z pewnością, że banki udzielające tych kredytów, tak zwanych Frankowych, nie miały tych franków. Czyli, że kreowały wirtualną de facto walutę. A to jest, to jest złamanie prawa. I tu kontrola powinna być przeprowadzona, jak to się stało w krajach na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych. (...)”

Najszanowniejszy panie prezydencie, ja kredytu w frankach szwajcarskich nie brałem, jeżeli faktycznie doradcy bankowi wmawiali swym ofiarom, że jest to bardzo bezpieczny kredyt, bo frank szwajcarski jest bardzo stabilną walutą, to faktycznie mieli byśmy do czynienia z przestępstwem, jawnym oszustwem. Gdyby ofiary banków zarabiali we frankach szwajcarskich mogli by się czuć w miarę bezpiecznie. Złotówka, nasza narodowa waluta w przeciwieństwie do szwajcarskich franków nie jest stabilną walutą, dlatego branie kredytu we frankach szwajcarskich czyniło kredyt bardzo niebezpiecznym i faktycznie doradcy bankowi, powinni ostrzec swe ofiary przed wielce prawdopodobnym ryzykiem. Jeżeli tego nie robili, to faktycznie sprawa wygląda na kryminalną.

Kolejną kwestią poruszoną przez najszanowniejszego pana prezydenta jest kwestia tego, czy banki faktycznie pożyczały franki. I nie jest tu ważne czy dysponowały one frankami, czy też nie.
Banki część zysków czerpią ze spekulacji walutami i mogły franki szwajcarskie posiadać.
Ważne jest to, jakie pieniądze pożyczały swym klientom. Jeżeli pożyczały franki, które klienci dostawali na utworzone konto w frankach i potem te franki ofiary tych lokat bankowych zamieniały na złotówki, to sprawa jest mniej kryminalna.
Jeżeli jednak banki pożyczały złotówki a w zwrot żądały w szwajcarskich frankach, to oszustwo wydaje mi się jawne,
Sytuację można by porównać do sytuacji, w której ktoś komuś pożyczał by papierowe pieniądze ale z powrotem żądał by pieniądze ze złota.
Fakt, że z podobnym problemem spotkali się klienci różnych banków w różnych krajach może świadczyć o tym, że banki działały w złej wierze być może nawet w zmowie manipulując kursem franka szwajcarskiego, licząc na to, że zyskają na transakcji znacznie więcej niż zyskały by udzielając pożyczek w walutach narodowych.
Dlatego uważam najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, że pańskie deklaracje przedwyborcze były dobre. Odnoszę jednak wrażenie że stało się jednak z nimi coś bardzo złego. Najszanowniejszy panie prezydencie, w związku z tym mam pytanie.

Co najszanowniejszy pan prezydent zrobił by wyjaśnić kwestię posiadania przez banki franków szwajcarskich?
Czy wszczęto w tej kwestii śledztwo?

Uważam podobnie jak najszanowniejszy pan prezydent, że sprawa kredytów wygląda na kryminalną i powinna się nią zająć prokuratura.
Można by też powołać sejmową komisję śledczą w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości.
Jakoś nic nie słychać by rządząca samozwańcza 'dobra zmiana' kwestię tę wyjaśniała.
Z tego co widzę, to jedyne co zrobił pan prezydent w celu faktycznego wyjaśnienia sprawy, to powołam na premiera bankiera, człowieka, który kłamał na w tej sprawie na forum międzynarodowym podczas wizyty w Davos:

"Bank Zachodni był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał"

Najszanowniejszy panie prezydencie, jak pan myśli, czy istnieje jakaś szansa wyjaśnienia kwestii pożyczek we frankach szwajcarskich w kraju, w którym prezesem rady ministrów jest były pracownik banku, banku który kontrowersyjne kredyty udzielał – na dodatek kłamca i by było jeszcze ciekawiej prokuratura, sądy i inne służby są upolitycznioną i podległe pośrednio najszanowniejszemu prezesowi rady ministrów, Mateuszowi Morawieckiemu?

Istniejąca sytuacja w sposób jasny wykazuje niedoskonałość istniejącego systemu prawnego i myślę, że znacząco przyczyniła się do istniejącego stanu rzeczy demokracja.
Rządzenie krajem jest sprawą zbyt poważną by powierzyć je politykom, których wybór zależy od upodobania wyborców, z których większość, zarówno wybieranych polityków jak i głosujących na nich wyborców nie ma pojęcia o rządzeniu krajem.
Obserwując polityków, w tym najszanowniejszego pana prezydenta zauważyłem, że politycy starają się kłamać w sposób wiarygodny, obiecują dużo ale obietnice spełniają tylko częściowo, zazwyczaj tylko wobec tych ludzi, którzy mogą im pomóc wygrać kolejne wybory.
Demokracja to życiowy bałagan, niepewność przyszłości także dla sprawujących władzę polityków, ciągłe zamieszanie i walka o głosy. Myślę, że demokratyczny sposób wybierania władz należy wywieźć na śmietnik historii, na czym większość ludzi powinna skorzystać. Jest jednak ktoś, komu demokracja bardzo pasuje. Tym kimś są piekielni sadyści, którzy dzięki demokracji mają pełne ręce pasjonującej pracy. Jeżeli najszanowniejszy pan prezydent bardzo chce się dostać w te okrutne i bezlitosne ręce to bardzo proszę dalej tak postępować.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, myślę, że nadeszła pora na podsumowanie tego listu.
Zasadniczym jego tematem było kłamstwo w życiu publicznym. Bywa ono wszechobecne. Kłamią ministrowie, kłamią prezydenci, kłamią premierzy, kłamią posłowie.
Uważam, że powinno się temu procederowi stanowcze nie.
Można by wprowadzić surowe kary za kłamstwa.
Kłamiących urzędników państwowych zwalniać dyscyplinarnie z pracy.

Kolejnym tematem jest kwestia sławetnych kredytów w frankach szwajcarskich. Powinna zostać ona jak najszybciej wyjaśniona. Jeżeli banki faktycznie przedstawiały ten kredyt jako bezpieczny i nie ostrzegały przed tym, że złotówka nie jest stabilną walutą i może w stosunku do franka szwajcarskiego znacznie stracić na wartości to mieli byśmy do czynienia z jawnym oszustwem.
Kolejną kwestią do wyjaśnienia, na którą zwrócił uwagę sam najszanowniejszy pan prezydent, jest to, czy banki faktycznie pożyczały franki szwajcarskie, czy tylko pożyczały złotówki a w zamian żądały franków szwajcarskich.
Sprawę tę powinno się szybko i skutecznie rozwiązać.
Najlepsza była by jawna sejmowa komisja śledcza transmitowana na żywo.

Ja by zrobić coś w tych bardzo ważnych kwestiach napisałem ten list otwarty do najszanowniejszego pana prezydenta.
Postanowiłem też w tej intencji pomodlić się do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów, Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł wszystkim ludziom skutecznie uporać się ze grzechem kłamstwa, oraz sprawić by wszelkie sprawy kryminalne w tym bankowe były rozstrzygane szybko i oczywiście sprawiedliwie.

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 597 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 60  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group