forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 20 lip 2018, 3:51

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 128 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: polskie drogi
Post: 06 lip 2018, 22:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 40
Jacek Kwaśniewski 12 dzień 7 miesiąc 9 rok EY

Najsz. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, piszę dziesiąty list. W pierwszym pisałem o głupiej ustawie dotyczącej ograniczenia handlu w niedzielę. Przeglądając doniesienia medialne odniosłem wrażeniem, że pojawił się pierwszy promień słońca na pokrytym czarnymi chmurami niebie:

„"RZ": LEWIATAN SKARŻY DO TRYBUNAŁU ZAKAZ HANDLU W NIEDZIELE
Ustawodawca nie przyłożył się do przepisów, więc pełno w nich niejasności - uważają przedsiębiorcy - czytamy w czwartkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".
W przesłanym do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o kontrolę ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni Konfederacja Lewiatan twierdzi, że nowe przepisy zawierają niedające się usunąć wątpliwości interpretacyjne. Narusza to - zdaniem przedsiębiorców - zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa - czytamy w artykule.
Jak informuje gazeta, zarzutów we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego jest jednak znacznie więcej. Z informacji, do których dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że zdaniem Lewiatana zaskarżona ustawa tworzy dwie grupy podmiotów - objętych i nieobjętych zakazem, a to różnicuje zatrudnionych w nich pracowników. Pozostawia jednym pełną swobodę wykonywania pracy w określone dni, dla innych ograniczoną. Zdaniem Konfederacji Lewiatan, narusza to wiele konstytucyjnych zasad, m.in. ochrony pracy, wolności wykonywania pracy, równości wobec prawa oraz proporcjonalności.”

Najszanowniejszy panie prezydencie, myślę, że warto by zaprzęgnąć członków Trybunału Konstytucyjnego do pracy przy tworzeniu prawa. Już na etapie tworzenia prawa powinni członkowie trybunału oceniać, czy przepisy ustawy są zgodne z konstytucją. Absolutnie każda ustawa powinna być zaopiniowana przez znawców konstytucji.

Powróćmy proszę myślami do moich listów. W drugim liście pisałem o dzieciach gorszego sortu, o dzieciach skrzywdzonych przez los i ustawodawców. W trzecim liście pisałem o chrześcijańskiej rachubie kłamstw, która jest obrazą dla najszanowniejszego Boga Biblii i najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). W czwartym liście pisałem o wierze, tradycji, przekonaniach. W piątym liście pisałem o pomnikach, o komunizmie i faszyzmie. W szóstym liście pisałem o złodziejach, którzy kraj rujnują. W siódmym liście pisałem o kłamcach, którzy nas okłamują. W ósmym liście pisałem o tajnych służbach. W dziewiątym liście pisałem o wcieleniu się pana prezydenta w rolę antychrysta. Nadeszła pora na napisanie dziesiątego listu. Przed napisaniem tego listu byłem po raz kolejny na stacji benzynowej. Zerkam na paragon. Litr benzyny 98 ACT 5,39 zł. Wygląda jednak, że to nie koniec podwyżek. Rząd pod przywództwem Prawa i Sprawiedliwości (to jest tylko nazwa partii, której niektóre działania kojarzone mogą być z bezprawiem i niesprawiedliwością) pracuje nad nowym podatkiem, który zostanie doliczony do ceny benzyny. Podatkowi temu nadano nazwę opłata emisyjna. Członkowie rządu już nawet planują w jaki sposób wydadzą te wymuszone ustawą pieniądze:

„Krzysztof Tchórzewski, minister energii, chce wprowadzenia dużych dopłat do samochodów elektrycznych. Środki na nie miałyby pochodzić z tzw. opłaty emisyjnej, nad którą toczą się właśnie prace w Sejmie. Dopłata 8 groszy netto do litra paliwa miałaby pozwolić na uzyskanie środków na dopłaty do kilkudziesięciu tysięcy aut. Według ministra Tchórzewskiego w 2019 roku dopłata mogłaby wynieść nawet 25 tys. zł.”

Genialny plan. Okraść biedniejszych użytkowników aut spalinowych po to by wymuszonymi pieniądzmi dofinansować bogatych użytkowników aut elektrycznych. To nie jedyna korzyść, jaką zyskają bogaci wielbiciele aut elektrycznych. Posiadacze aut spalinowych płacą wielkie podatki zawarte w cenie benzyny czy ropy. Właściciele aut elektrycznych są z tych podatków zwolnieni.
Myślę, że warto tu dodać, że w Polsce podróż autem elektrycznym nie jest bez emisyjna. W Polsce większość energii elektrycznej powstaje w wyniku spalania węgla:

„Polska energetyka, a co za tym idzie gospodarka, uzależniona jest od węgla, który – jak zgodnie twierdzą już nie tylko ekolodzy – nie ma przyszłości. Co więcej, węgiel truje – właśnie z tego powodu Polacy – mieszkający w 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie – oddychają smogiem.”

Właściciel samochodu elektrycznego nie zatruwa swojego najbliższego otoczenia, ale zatruwa otoczenie elektrowni węglowych. Zastanawia mnie ile taki elektryczny samochód spala pośrednio węgla na każde przejechane sto kilometrów? Może pan prezydent to wyliczy? A może któryś z czytelników listu dokona obliczeń?

Myślę, że nadeszła stosowna pora do poruszenia zasadniczego tematu tego listu. Tematu bardzo ważnego i wymagającego moim zdaniem podjęcia zdecydowanych kroków zaradczych. Najszanowniejszy panie prezydencie niedawno w Internecie znalazłem informację:

„Zginęły 72 osoby, a 1081 osób zostało rannych.”

Po przeczytaniu tej informacji można by pomyśleć, że nowa wojna wybuchła.
Że znowu USA wraz z bandą sojuszników napadły na kolejny kraj by pod pretekstem szerzenia demokracji dokonać kolejnej grabieży. Kolejne państwo okraść i zniewolić.
Nic z tych rzeczy.
Informacja ta dotyczy Polski.
I nie jest to coś nadzwyczajnego, ale szara rzeczywistość. Podane liczby odzwierciedlają tragiczny stan bezpieczeństwa naszego państwa. Bardzo proszę przeczytajmy całość doniesienia:

„TRAGICZNY BILANS MAJÓWKI. ZGINĘŁY 72 OSOBY
Od 27 kwietnia do 6 maja doszło do 850 wypadków, w których zginęły 72 osoby, a 1081 osób zostało rannych. Zatrzymano 3582 kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu - poinformowała w poniedziałek Komenda Główna Policji.”

Najszanowniejszy panie prezydencie w skali roku wygląda to mniej więcej tak:

„Według statystyk KGP służby odnotowały ponad 32,5 tys. wypadków na drogach, w których zginęło ponad 2,8 tys. osób, a ok. 39 tys. było rannych. Liczba nietrzeźwych kierowców przekroczyła zaś 109 tys.”

Są to dane za poprzedni tak zwany 2017 rok. Z danych tych wynika, że każdego dnia ginie około siedem osób. Codziennie zostaje rannych około 106 ludzi. Codziennie policja zatrzymuje około 298 kierowców będących pod wpływem alkoholu. Ilu natomiast dziennie kierowców jeździ pod wpływem alkoholu nie wiemy, bo nie każdy kierowca jest kontrolowany. Nie wiemy też ile faktycznie ludzi ginie w wypadkach samochodowych, bo nie wiemy jaki jest los rannych. Część z nich zdrowieje, część z nich staje się kalekami, część z nich umiera.
Masakra jakaś.
Mniej więcej w tym samym czasie zdarzył się też inny wypadek. Wypadek w kopalni Zofiówka, w którym zginęło pięciu górników. W porównaniu z wypadkami drogowymi niewielu ludzi. Ciekawa jest reakcja naszych rządzących:

„Prezydent Andrzej Duda przyjechał do kopalni Zofiówka
Prezydent: W kopalni Zofiówka sytuacja jest trudna. Wszyscy wierzymy, że czterej górnicy żyją.
Szef MON Mariusz Błaszczak zdecydował się wysłać pod ziemię marynarzy.
"Robimy absolutnie wszystko, żeby uratować górników"
Zaangażowaliśmy wszystkie możliwe środki, wszystkie najlepsze sprzęty, aparaturę poszukiwawczą - zapewniał premier Mateusz Morawiecki w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. Pięciu górników zginęło w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju po wstrząsie o sile 3,4 w skali Richtera. Premier RP Mateusz Morawiecki zapowiedział, że przyzna rodzinom zmarłych renty górnicze.”

Najszanowniejszy panie prezydencie, zastanawia mnie dlaczego w przypadku śmierci pięciu górników na miejscu katastrofy pojawił się pan, pojawił się najszanowniejszy pan premier Mateusz Morawiecki, w akcje ratowniczą zaangażował się najszanowniejszy pan minister Mariusz Błaszczak. Mniej więcej w tym samym czasie na drogach zginęły 72 osoby, a 1081 osób zostało rannych i na miejscach wypadków nie pojawili się przedstawiciele rządu.
Być może przyczyną jest fakt, że śmierć na drogach jest codziennością, wypadki w kopalni nie są tak częste, zainteresowanie nimi jest większe i można się wylansować, pokazać przy zwłokach górników, zyskać poklask społeczeństwa.
Pokazać się, że coś się robi by zapewnić bezpieczeństwo obywatelom naszego kraju.
Nie znam pobudek, którymi kierowali się członkowie rządu udający się na miejsce katastrofy, wiem jednak, że nie każda śmierć jest z taką samą powagą traktowana przez demokratyczne, zdemoralizowane elity rządzące naszym krajem. Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę przypomnijmy sobie przemówienie najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego podczas odsłonięcia pomnika ofiar sławetnej katastrofy komunikacyjnej:

„Spójrzmy na napis na tym pomniku. Tam jest 96 nazwisk. Bez żadnych tytułów, bez funkcji, po prostu 96 osób. 96 osób, Polek i Polaków - choć nie wszyscy byli polskiej narodowości, to wszyscy byli polskimi obywatelami - osób, które wspólnie wybrały się do Katynia właśnie po to, by podtrzymać pamięć. I już to jest wystarczającym powodem, żeby ten pomnik tutaj staną. Gdyby to była zwykła wycieczka ludzi, którzy nie pełnią żadnych funkcji i nie są szeroko znani to i tak pomnik powinien tutaj stanąć.”

Tezę najszanowniejszego pana Jarosława Kaczyńskiego, że gdyby w wypadku komunikacyjnym zginęła zwykła wycieczka ludzi, którzy nie pełnią żadnej funkcji i nie są szeroko znane to powinno się im postawić pomnik uważam za zwyrodniały przejaw populizmu, fałszu i obłudy.
Co miesiąc ginie w wypadkach komunikacyjnych więcej osób i nie słyszałem by jakikolwiek polityk chciałby budować ofiarom wypadków drogowych pomniki i obchodzić miesięcznice ich śmierci.
Zostawmy proszę tego starego, stojącego nad grobem polityka i powróćmy myślami do rzeczywistych problemów dręczących Polki i Polaków.
Najszanowniejszy pan premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że rodziny zmarłych górników dostaną renty górnicze. Podobnie los uśmiechnął się do rodzin sławetnego wypadku lotniczego w Smoleńsku. Zostali oni obficie obsypani przez państwo pieniędzmi. Oprócz rodzin po pieniądze sięgnęły różne tak zwane hieny cmentarne – ludzie, którzy zarabiają na ludziach zmarłych.
Bardzo proszę zapoznajmy się z różnymi doniesieniami medialnymi na temat wydatków jakie poniósł i dalej ponosi udręczony naród:

„Renty dla rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem
Premier Donald Tusk podpisał decyzję w sprawie przyznania rent specjalnych rodzinom ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem - poinformował w piątek minister w Kancelarii Premiera Michał Boni
Dzieci ofiar katastrofy - w sumie 71 osób - otrzymają renty specjalne w wysokości 2 tys. zł brutto. Będą one wypłacane do ukończenia 25. roku życia. Troje dzieci niepełnosprawnych będzie otrzymywać renty bez względu na wiek.
- Zostały podpisane również renty specjalne dla wdów z rodzin, w których jest troje i więcej dzieci. Trzy osoby otrzymały renty specjalne wyższe. Podpisane zostały również renty specjalne dla współmałżonków niepracujących, to jest 9 osób, oraz renty specjalne dla rodziców jednej z ofiar, rodziców starszych, niepełnosprawnych, którymi ta osoba się opiekowała - powiedział Boni na konferencji prasowej. Poinformował też, że ZUS przyznaje już renty rodzinne.”
„Wszyscy bliscy ofiar, łącznie 270 osób dostali po 250 tysięcy odszkodowania wypłacanego przez Skarb Państwa.”
„Rząd na organizację pogrzebów zagospodarował w budżecie kwotę 20 mln złotych. (...) Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu kosztował ponad 2,2 mln złotych. Krakowscy urzędnicy, na głowie których była np. naprawa nawierzchni ulic, dbanie o zieleń, mycie chodników i ulic wyliczyli, że ostateczne koszty były większe i sięgały 3,5 mln zł. Chodzi o pierwszy pogrzeb. Pod koniec zeszłego roku w trakcie ekshumacji uszkodzono nagrobek, więc do rachunku trzeba dopisać kolejne setki tysięcy złotych. Pierwszy sarkofag kosztował 167 tysięcy, nowy zbudowany jest z o wiele droższego materiału, z marmuru kararyjskiego. Specjaliści twierdzą, że jego wartość mogła wynieść nawet 200-250 tysięcy złotych, tym bardziej, że prace odbywały się w wielkim pośpiechu, co zwykle podnosi cenę wykonawstwa. W sumie zaplanowano 83 ekshumacje. Źródła zbliżone do prokuratury podają szacunkowy koszt jednej na około 100-120 tysięcy złotych, co łącznie da kwotę około 9-10 mln złotych. (…) Według Macierewicza (…) Zdradził przy tym, ile podkomisja smoleńska (powstała w lutym 2016 roku) wydała do tej pory pieniędzy, mówiąc: - Dotychczasowe wydatki przekroczyły już 2 mln i zapewne przekroczą jeszcze dalej, ale nadal są dużo mniejsze niż te pieniądze, które wydała tzw. komisja Millera (Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod kierownictwem Jerzego Millera- red.).

Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę przypomnijmy sobie słowa najszanowniejszego posła Jarosława Kaczyńskiego:

„Spójrzmy na napis na tym pomniku. Tam jest 96 nazwisk. Bez żadnych tytułów, bez funkcji, po prostu 96 osób.”

Najszanowniejszy panie prezydencie myślę, że przy każdym nazwisku powinna się pojawić kwota jaką państwo wypłaciło bezpośrednio i pośrednio osobom spokrewnionym z domniemanymi denatami – ofiarami lansowanego przez niektórych polityków zamachu.
Mam na myśli wszelkie koszty jakie państwo poniosło w wyniku tego wypadku komunikacyjnego. W związku z tym, że kwoty te z dnia na dzień rosną czasami nawet drastycznie tablica powinna być nie kamienna ale elektroniczna i dane te powinny być codziennie aktualizowane:

„Do warszawskich sądów wpływają kolejne wnioski krewnych ofiar katastrofy o wypłatę zadośćuczynienia" - informuje OKO.press. Według ustaleń serwisu takich wniosków jest ponad 50, niektóre na kwoty po kilka milionów złotych. „Do wcześniejszych argumentów – o stracie bliskich i o niekończącym się śledztwie - krewni dodają nowy: o bólu związanym z prowadzonymi ekshumacjami” - opisuje Mariusz Jałoszewski.
„Ministerstwo w większości przypadków godzi się na wypłatę zadośćuczynień. Płaci zarówno najbliższym ofiar, którzy już wcześniej dostali rekompensaty, jak i tym, którzy ich nie dostali (m.in. rodzeństwo i wnuki ofiar). A nawet tym, których roszczenia w świetle prawa już się przedawniły”
Na przykład wnuk Anny Walentynowicz - Piotr, gdański radny PiS, w grudniu 2016 r. wystąpił o 250 tys. zł zadośćuczynienia. Przekonywał, że jego krzywdę pogłębia to, że sprawa katastrofy do dziś toczy się w prokuraturze i jest obecna w mediach. W wyniku zaniedbań aparatu państwa narażony jest też na traumę ekshumacji. I że wcześniej nie dostał od państwa żadnej rekompensaty" - opisuje OKO. - W marcu 2017 roku MON podpisał z nim ugodę, przyznając mu całą żądaną kwotę – czyli 250 tys. zł"

Najszanowniejszy panie prezydencie te dostępne w Internecie doniesienia świadczą o tym, że w kraju panuje przerażająca niesprawiedliwość. Ofiary nieszczęśliwych wypadków są wyjątkowo niesprawiedliwie traktowane. Rodziny zwłok znajomych z rządu mogą liczyć na wieleset tysięczne odszkodowania. Renty. Wystawne pogrzeby. Pochówki w miejscach niedozwolonych:

„"Lech Kaczyński pochowany na Wawelu niezgodnie z prawem"
Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych
Stan prawny aktualny na dzień: 19.05.2018
Dz.U.2017.0.912 t.j. - Ustawa z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych
Art. 12. cmentarze
Sposoby pochowania zwłok
1. Zwłoki mogą być pochowane przez złożenie w grobach ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu. Szczątki pochodzące ze spopielenia zwłok mogą być przechowywane także w kolumbariach.
2. Przenoszenie lub przewożenie zwłok w otwartych trumnach jest wzbronione.
3. Groby ziemne, groby murowane i kolumbaria przeznaczone na składanie zwłok i szczątków ludzkich mogą znajdować się tylko na cmentarzach.
4. Minister właściwy do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia może w drodze rozporządzenia określić wyjątki od zasad ustalonych w niniejszym artykule oraz ustalić szczegółowy sposób stosowania przepisów niniejszej ustawy do tych wyjątków.

Najszanowniejszy panie prezydencie im więcej w jakimś państwie jest nierówności, niesprawiedliwości, panów i dziadów, dzieci gorszego sortu pokrzywdzonych przez los i ustawodawców, dzieci lepszego sortu obdarowanych przez członków rządu, tym lepiej dla piekielnych sadystów. Cieszą się oni jak na ziemi prawo i jego traktowanie tak wygląda dlatego, że będą mieli kogo dręczyć, męczyć, torturować. Najszanowniejszy panie prezydencie odnoszę wrażenie, że kto jak kto, ale demokratyczne rządy wiedzą doskonale jak zrobić dobrze, a nawet bardzo dobrze piekielnym sadystom. Najszanowniejszy panie prezydencie proszę powróćmy myślami do katastrofalnej sytuacji naszych polskich dróg. Bardzo proszę przypomnijmy sobie dane statystyczne z ubiegłego roku:

„Według statystyk KGP służby odnotowały ponad 32,5 tys. wypadków na drogach, w których zginęło ponad 2,8 tys. osób, a ok. 39 tys. było rannych. Liczba nietrzeźwych kierowców przekroczyła zaś 109 tys.”

Według statystyk w tym roku ilość wypadków w stosunku do roku poprzedniego zmalała:

„Policja podkreśla, że na bezpieczeństwo składa się wiele czynników, jak infrastruktura, ale i człowiek czy stan pojazdu. - W 2017 roku zanotowaliśmy najmniejszą ilość wypadków, zabitych i rannych od wielu lat.”

Dla uproszczenia do celów poglądowych załóżmy, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat sytuacja była podobna. Okazuje się, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat na polskich drogach wydarzyło się 325 tysięcy wypadków zginęło ponad 28 tysięcy osób, 390 tysięcy zostało rannych, z czego część zmarła w wyniku doznanych obrażeń, część została kalekami, część wróciła do zdrowia. Policja zatrzymała ponad milion nietrzeźwych kierowców. Najszanowniejszy panie prezydencie, te dane statystyczne dowodzą koszmarnej, wręcz dramatycznej sytuacji panującej na polskich drogach. Moim zdaniem w trybie pilnym powinno się zająć tą sytuacją. Wprowadzić stan wojenny na polskich drogach. W akcje bezpieczeństwa wciągnąć wojsko i społeczeństwo. Obecnie istnieją użytkownicy drug, którzy zaopatrzyli się w urządzenia rejestrujące przebieg jazdy. Można by zacząć ich nagradzać za informacje na temat piratów drogowych. Myślę, że trzeba by powołać komisję specjalną, która by się zajęła dokładną analizą przyczyn oraz opracowania metod zapobiegawczych. Najszanowniejszy panie Prezydencie, bardzo proszę przypomnijmy sobie sławetny wypadek komunikacyjny najszanowniejszej pani Beaty Szydło. Niedawno natrafiłem na takie doniesienie:

„Ekspertyzy dotyczące rekonstrukcji wypadku byłej premier Beaty Szydło i inne zgromadzone w sprawie dowody wciąż są owiane tajemnicą. Opinia publiczna nie ma do nich dostępu. Dziennikarze "Rzeczpospolitej" nie otrzymali zgody sądu na poznanie akt śledztwa.”

Zamiast jawności i szybkiego wytłumaczenia sprawy mamy tajemnicę, która bez wątpienia może służyć mataczeniu. Wypadek ten też powinien być sygnałem do zmiany prawa dotyczącego wyposażenia samochodów. Można by zacząć od samochodów rządowych, a najlepiej wszystkich pojazdów mechanicznych – wprowadzić obowiązkowe czarne skrzynki, na których rejestrowane były by prędkość, odległości od otaczających samochodów czy innych obiektów, oraz obraz wokół samochodu jak i w środku wraz z tablicą rozdzielczą oraz dźwięk wnętrza i zewnętrza samochodów. Zapis można by odczytywać i archiwizować, ale ni można by jego kasować. Gdyby samochody rządowe były wyposażone w takie rejestratory, żadnej sprawy by nie było.
Było by wiadomo, czy kolumna poruszała się zgodnie z przepisami i kto ponosi odpowiedzialność za wypadek. Gdyby wszystkie samochody były wyposażone w czarne skrzynki rejestrujące przebieg jazdy już sama świadomość tego wpływała by na kierowców trzeźwiąco co mogło by się przełożyć na stan bezpieczeństwa na naszych drogach. Bez wątpienia sprawa wymaga szybkich i zdecydowanych działań. Najszanowniejszy panie prezydencie, byłem niedawno na stacji benzynowej. Moją uwagę zwróciła nachalna reklama – promocja. Za kasjerką stała gablota z alkoholem wysokoprocentowym. Na gablocie były napisy zachęcające do kupienia alkoholu po atrakcyjnych cenach. Kiedy zapłaciłem za benzynę i odwróciłem się stanąłem oko w oko z regałami zastawionymi obficie wieloma gatunkami win. Gdyby nie wiedział gdzie jestem mógłbym pomyśleć, że znalazłem się w jakiejś melinie alkoholowej. W jakimś specjalistycznym sklepie służącym do odurzania Polek i Polaków oraz gości z innych narodów. O sześciopakach piwa, o które się można na stacjach benzynowych potykać pisać nie będę, ale napiszę, że piwo chociaż zawiera mniej alkoholu niż tradycyjna wódka bywa równie groźne dla kierowców. Bardzo proszę sprawdźmy co o wpływie alkoholu na ludzi piszą naukowcy:

Wpływ alkoholu na organizm
Niewielka już ilość wypitego alkoholu wpływa często na zachowanie człowieka. Alkohol działa szkodliwie na układ nerwowy. Praktycznie każda jego dawka powoduje obniżenie sprawności funkcjonowania układu nerwowego. Przeprowadzono na ten temat wiele doświadczeń; wyniki ich świadczą o obniżonej wraz z ilością wypitych kieliszków zdolnością osądu, zanikaniu krytycyzmu, zanikaniu precyzyjnego myślenia. Nawet niewielkie dawki alkoholu, które nie wywołują widocznych zmian w zachowaniu się człowieka powodują zaburzenia reakcji wzrokowej, słuchowej, pogarszają też precyzję ruchów. Błędnie się więc sądzi, że alkohol działa na układ nerwowy pobudzająco, działa hamująco zaburzając jego sprawność.
Alkohol działa szkodliwie na układ nerwowy, przy czym w pierwszej kolejności atakuje najbardziej wrażliwe, najmłodsze w rozwoju ewolucyjnym - ośrodki układu nerwowego. Zaburzone jest więc precyzyjne myślenie, logiczne rozumowanie, prawidłowy osąd. Upośledzona zostaje tzw. uczuciowość wyższa, właściwa tylko człowiekowi. Obejmuje ona: etykę, moralność, poczucie więzi rodzinnych, międzyludzkich, narodowych. Zakłócone zostają też inne funkcje ośrodków kory mózgowej, ich współpraca z ośrodkami w strukturach podkorowych, znajdujących się dotychczas pod kontrolą i hamującym wpływem kory mózgowej. Dochodzą do głosu instynkty i popędy, prymitywne zachowania.
W początkach upojenia sprawia to wrażenie pobudzenia czynności organizmu. W miarę dłuższego picia narasta zatrucie organizmu alkoholem, wzrasta jego szkodliwe oddziaływanie na układ nerwowy. Szkodliwy jego wpływ sięga ośrodków podkorowych. Zaburzone zostają, a nawet całkowicie zanikają instynkty i popędy. Zniszczona zostaje możliwość wykonywania celowych i dowolnych czynności ruchowych. Występuje otępienie i senność. Człowiek traci przytomność.
Niszczący wpływ alkoholu dociera do najstarszej części układu nerwowego, do rdzenia mózgowego i części pnia mózgowego, zanikają odruchy. Może dojść nawet do zahamowania pracy ważnych dla życia ośrodków mózgowych, czego następstwem będą głębokie zaburzenia układu oddechowego, układu krążenia, a w skrajnych przypadkach, w efekcie tych zaburzeń śmierć. (…)

A teraz proszę przypomnijmy sobie dane statystyczne sławetnej majówki:

„TRAGICZNY BILANS MAJÓWKI. ZGINĘŁY 72 OSOBY
Od 27 kwietnia do 6 maja doszło do 850 wypadków, w których zginęły 72 osoby, a 1081 osób zostało rannych. Zatrzymano 3582 kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu - poinformowała w poniedziałek Komenda Główna Policji.”

Podczas tej majówki zatrzymano około 3500 kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. To ci, których złapano. Dane te nie obejmują osób, które pod wpływem alkoholu prowadziły samochód ale nie zostały skontrolowane. Tymczasem każdy kierowca pod wpływem alkoholu to potencjalny morderca. Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę wyobraźmy sobie kierowcę uzależnionego pod alkoholu, który trafił na stację benzynową zatankować paliwo. Kupił też piwa sześciopak z mocnym postanowieniem, że kropli alkoholu podczas jazdy nie spożyje. Wyjechał za miasto na majówkę. Po drodze trafił na korek. Jazda zaczęła się przeciągać, organizm począł wody się domagać. Kierowca popatrzył na piwo. Myśli sobie – łyk piwa nie zaszkodzi. Nawet alkomat go nie wykaże. Po jakimś czasie myśli sobie – jeszcze tylko jeden łyk. Kolejna myśl - najlepiej jak puszkę do końca dopiję by się nie rozlała. Jak pomyślał tak zrobił. A korek długi. Nasz kierowca sięgnął po kolejne piwo i kolejne. Nagle widzi policję. Na jego nieszczęście nikogo nie zatrzymywali. Korek był bo jeden z pasów zajęty był z powodu koszmarnego wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę. Nasz kierowca ucieszył się. Minął policję i dodał gazu. Postanowił nadrobić stracony czas. A pragnienie po raz kolejny dało znać o sobie. Tym razem nie pragnienie wody, ale pragnienie znacznie silniejsze. Pragnienie alkoholu. Kierowca zaczął szukać pełnej puszki piwa pomiędzy tymi wypitymi. Na chwilkę spuścił wzrok z drogi i puszkę znalazł. Ucieszony wzrok podniósł z powrotem na drogę a tu pasy, a na pasach przedszkolaki. Kierowca zdążył tylko odruchowo wycieraczki włączyć. Dzięki temu nie rozbił się na przydrożnym drzewie, bo krew rozjechanych dzieci połączona z mózgami z rozbitych główek szyby mu zbrudziła. Kierowca pomyślał sobie, że nie pomoże tym biednym dzieciom, przecież nie jest lekarzem. Do głowy przyszła mu myśl – uciekać. Jak pomyślał tak zrobił. Gazu dodał. Pozostawił za sobą morze krwi, rozpaczy, łez matek opłakujących swoje dzieci. Kilka kilometrów dalej natknął się na patrol policyjny, który po stwierdzeniu, że za szybko jechał usiłował go zatrzymać. Kierowca gazu dodał. Pościg się rozpoczął, w trakcie którego kierowca śmiertelnie potrącił jeszcze parę staruszków na pasach. Na innych pasach kobietę w ciąży z dwojgiem dzieci w zaświaty posłał. Autobus z wycieczką Izraelitów jadących do Oświęcimia rozkoszować się widokiem obozu zagłady z drogi ze pchał. Autobus w słup uderzył i wraz z wycieczkowiczami spłonął …

Historia to zmyślona, ale teoretycznie możliwa. Najszanowniejszy panie prezydencie bardzo proszę przeczytajmy kilka autentycznych doniesień z naszych polskich dróg:

„Przy Alei Tysiąclecia w Lublinie doszło do groźnego wypadku. Zdarzenie zostało uchwycone przez kamerę monitoringu miejskiego. Widzimy na nim jak kierowca wjeżdża bez zatrzymania w grupkę ludzi przechodzących przez pasy. Był pijany.”

„Dwie osoby zginęły na miejscu po tym, jak kierowca volvo wjechał w przystanek autobusowy w centrum Warszawy. Sprawca wypadku miał 2 promile alkoholu w organizmie.”

„Wielkopolska policja zatrzymała sprawcę wczorajszego wypadku w Ratajach w powiecie wrzesińskim. Mężczyzna wjechał w trójkę osób idących chodnikiem. Jedna z nich zginęła. Kierowca był pod wpływem alkoholu.”

„Tragicznie zakończył się pościg ulicami Olsztyna za skradzioną taksówką. Nie żyje pasażer, a kierowca, który miał półtora promila alkoholu, jest w ciężkim stanie. Mężczyźni najpierw pobili taksówkarza, potem ruszyli w kierunku Mrągowa. Na ulicy Lubelskiej samochód wpadł w poślizg i uderzył w latarnię.”

„Co najmniej od wiosny tego roku powinien być w więzieniu sprawca wczorajszego wypadku w Rekowie Dolnym na Pomorzu. Mężczyzna miał odbyć karę m. in. za wielokrotne łamanie zakazu prowadzenia pojazdów. Zignorował jednak wyrok sądu. Wczoraj, uciekając samochodem przed policją, 41-latek spowodował wypadek, w którym zginęły trzy osoby - w tym sprawca - a kolejne trzy zostały ranne.”

Najszanowniejszy panie prezydencie, myślę, że nadeszła stosowna pora na podsumowanie tego listu. Bardzo proszę przypomnimy sobie krwawą statystykę polskich dróg:

„Według statystyk KGP służby odnotowały ponad 32,5 tys. wypadków na drogach, w których zginęło ponad 2,8 tys. osób, a ok. 39 tys. było rannych..”

Dla porównania bardzo proszę przyjrzyjmy się statystyce zamachów terrorystycznych w Europie:

„W 2016 roku w UE na skutek ataków terrorystycznych zginęły 142 osoby, a 379 odniosło rany.”

Obserwując doniesienia medialne zauważyłem, że jak zdarzy się jakiś zamach terrorystyczny pisze o nich większość mediów. Wypowiadają się politycy. Podnosi się larum.
Porównajmy te dane. W całej Europie w ciągu roku zginęły 142 osoby. Mniej więcej w tym samym czasie na polskich drogach zginęło koło 2,8 tysiąca osób. W zamachach terrorystycznych rany odniosło 379 osób. Mniej więcej w tym samym czasie w Polsce na drogach rannych zostało 39 tysięcy osób. Najszanowniejszy panie prezydencie, proszę sobie wyobrazić te ofiary zgromadzone na stadionie narodowym. Na murawie leży prawie trzy tysiące zwłok, które z trybun ogląda 39 tysięcy rannych. Niektórzy to kalecy bez kończyn. Niektórzy w agonii. Najszanowniejszy panie prezydencie proszę sobie wyobrazić, że siedzi pan wraz z rządem w loży honorowej i przygląda się pan temu koszmarnemu widowisku. Taka jest krwawa rzeczywistość polskich dróg.
Myślę, że coś z tym trzeba zrobić.
Można na przykład wprowadzić stan wyjątkowy na drogach. Na pomoc policji zaangażować wojsko i społeczeństwo. Można zacząć płacić ludziom za identyfikowanie terrorystów drogowych. Mogli by oni otrzymywać jedną trzecią mandatów za wykryte przestępstwa drogowe.
Koniecznością wydaje mi się też wprowadzenie czarnych skrzynek w samochodach rejestrujących przebieg jazdy.
Można by też usprawnić światła drogowe poprzez wprowadzenie mrugających świateł. Podobno jedna z partii pracuje już nad takim rozwiązaniem. Czasami zbliżam się do skrzyżowania, a tu nagle mignie pomarańczowe światło a za chwilę czerwone. Zwłaszcza zimą sytuacja niebezpieczna. Nie wiadomo czy jechać na czerwonym, czy hamować nagle i stwarzać zagrożenie. Zauważyłem też, że z tym pomarańczowym światłem różnie bywa. W jednym miejscu świeci się dłużej w innym krócej.
Dobrym rozwiązaniem było by to ujednolicić.
Wprowadzić migające na przykład trzy razy w odstępie jednej sekundy światła zielone i czerwone plus na przykład świecące się trzy sekundy światło pomarańczowe. Taka zmiana powinna podnieść bezpieczeństwo na drogach.
O projekcie tym słyszę już od stosunkowo dawna ale zmian na skrzyżowaniach nie widzę. Z obserwacji wiem, że tego typu prawo można wprowadzić i przegłosować w jedną noc.
Uważam, że zmiany te są konieczne jeżeli chcemy podnieść bezpieczeństwo Polek i Polaków oraz osób odwiedzających nasz kraj.
Koniecznie trzeba by też cofnąć koncesje na sprzedaż alkoholu w stacjach benzynowych i innych przydrożnych punktach gastronomicznych, oraz zakazać reklamy alkoholu.
Zakazać sprzedaży alkoholu w ozdobnych butelkach, a w zamian wprowadzić etykiety zawierające zwłoki wypadków drogowych i inne drastyczne ilustracje na wzór tych, które są widoczne na opakowaniach papierosów.

Najszanowniejszy panie prezydencie co pan o tym myśli?
Czy planuje pan coś zrobić w tym temacie?
Ma to sens co napisałem?

Ja by coś zmienić napisałem ten list.
Postanowiłem się też pomodlić w tej intencji:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najbardziej Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł ludziom sprawującym władzę i wszystkim korzystającym z komunikacji wprowadzić jak najlepsze prawa i nauczyć ich najwłaściwszego stosowania w życiu?
Jeżeli mogę Cię o to prosić, to proszę najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lip 2018, 22:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 7580
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
Ktoś go qrwa czyta?!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lip 2018, 22:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 wrz 2017, 22:13
Posty: 827
Szkoda, że to nie gazeta bo byłoby w co śledzia zawinąć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lip 2018, 22:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 7580
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
Abo w kiblu na PKP za wyczystkę dupy służyć. :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lip 2018, 22:42 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 6498
ksionc pisze:
Ktoś go qrwa czyta?!


Ochujałeś...!
Tyle literek... ?!
Nawet MMM - choć z racji funkcji powinna. :lol:
On po prostu tak ma, że musi i nic nie poradzisz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: polskie drogi
Post: 09 lip 2018, 12:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 40
ksionc pisze:
Ktoś go qrwa czyta?!

Najsz, najszanowniejszy panie ksionc, osobiście znam osoby, które moje listy czytają, ale jak jest na tym forum tego nie wiem.
Uważam jednak, że umiejętność czytania ze zrozumieniem ma przyszłość, to znaczy może wpłynąć pozytywnie na jakość naszego życia.
Proszę się nie bać i spróbować przeczytać.
Zasadniczo powyższy list dotyczy niebezpieczeństw czyhających na nas na drogach. Piszę o tym, że wypadków jest za dużo i zastanawiam się, co zrobić, by sytuację poprawić.

A pan, najszanowniejszy panie ksionc, co myśli na temat stanu bezpieczeństwa na naszych drogach?

Pozdrawiam pana najserdeczniej i życzę najlepszości. Naj, ahmadeusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: polskie drogi
Post: 09 lip 2018, 12:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 40
WLR pisze:
Szkoda, że to nie gazeta bo byłoby w co śledzia zawinąć.


Najsz. Najszanowniejszy panie WLR, chciałem pana pochwalić za praktyczne i pro ekologiczne podejście do życia.
Najszanowniejszy panie WLR, czy przeczytał pan, któryś z moich listów zamieszczonych na tym forum?

Pozdrawiam pana najserdeczniej i życzę najlepszości. Naj, ahmadeusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lip 2018, 12:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 40
stary praktyk pisze:
ksionc pisze:
Ktoś go qrwa czyta?!


Ochujałeś...!
Tyle literek... ?!
Nawet MMM - choć z racji funkcji powinna. :lol:
On po prostu tak ma, że musi i nic nie poradzisz.


Najsz. Najszanowniejszy panie stary praktyk, czyżby miał pan problemy ze zrozumieniem większej ilości literek ułożonych w zdania zawierające w sobie ukryte myśli?

Czytając pana wpisy naszła mnie myśl by napisać do najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudy listu o wulgaryzmach. Co pan myśli o tym pomyśle?

Pozdrawiam pana najserdeczniej i życzę najlepszości. Naj, ahmadeusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lip 2018, 21:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 40
Jacek Kwaśniewski 26 dzień 7 miesiąc 9 rok EY


Najsz. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, piszę kolejny list. W pierwszym liście pisałem o haniebnej ustawie dotyczącej ograniczenia handlu w niedzielę. List bez echa, co bardzo cieszy piekielnych sadystów a pana prezydenta powinno to martwić. W drugim liście pisałem o dzieciach gorszego sortu, o dzieciach skrzywdzonych przez los i ustawodawców, w tym również i przede wszystkim przez pana prezydenta. Z każdym miesiącem krzywda ta rośnie. W trzecim liście pisałem o chrześcijańskiej rachubie kłamstw, która jest obrazą dla najszanowniejszego Boga Biblii i najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) oraz przejawem wielkiej obłudy chrześcijan używających tego kalendarza. W czwartym liście pisałem o wierze, tradycji, przekonaniach. W piątym liście pisałem o pomnikach, o komunizmie i faszyzmie, który jest wielce popularny i objawia się antykomunistycznymi fobiami. W szóstym liście pisałem o złodziejach, którzy kraj rujnują. W siódmym liście pisałem o kłamcach, którzy nas okłamują. W ósmym liście pisałem o tajnych służbach, które mogą działać na niekorzyść Polek i Polaków. W dziewiątym liście pisałem o wcieleniu się pana prezydenta w rolę antychrysta. W dziesiątym liście pisałem o katastrofalnym stanie bezpieczeństwa na polskich drogach. Nadeszła pola na napisanie jedenastego listu. W międzyczasie byłem na stacji benzynowej. O alkoholu, o który można się na stacji benzynowej potykać już list napisałem. O cenach benzyny też pisałem, ale cena ta znowu wzrosła. ULT 98 ACT 5,57 zł za litr. Kiedy najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński był w opozycji tak się na temat ceny benzyny wypowiadał:

„Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ja obniżyłbym akcyzę, przez co spadłyby ceny benzyny. Ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności.”

Na wątpliwość, że obniżenie podatków nie koniecznie musi się przełożyć na obniżenie cen benzyny najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński tak ripostował:

„Mamy dwie wielkie firmy państwowe (Orlen i Lotos). Tu można oddziaływać.”

Najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński przynajmniej teoretycznie ma wielką władzę. Partia Prawo i Sprawiedliwość może bez problemu przegłosować obniżenie cen benzyny. Robi jednak coś przeciwnego. Podnosi podatki zawarte w benzynie a za pieniądze tak uzyskane planuje wpierać bogaczy dofinansowując kupno aut elektrycznych. Szczegóły tego genialnego projektu można znaleźć w poprzednim liście. Według marzeń polityków Prawa i Sprawiedliwości (to tylko nazwa partii, która chętnie stosuje niesprawiedliwość i lekceważy prawo) za 10 lat ma być milion takich samochodów:

„Za 10 lat chcielibyśmy mieć milion samochodów elektrycznych w naszych miastach. Takich samochodów, które wystarczą do tego, by zawieźć dzieci do szkoły i przedszkola, pojechać na zakupy, załatwić wszystkie sprawy, które w tej chwili załatwiamy samochodami napędzanymi paliwami - mówił podczas prezentacji planu minister energii Krzysztof Tchórzewski. (...)
- Ten program ma być kołem zamachowym polskiej gospodarki, kołem zamachowym polskiej reindustrializacji - zapowiedział Morawiecki.

Tego typu deklaracje były by dla mnie zrozumiałe, gdyby Polska była właścicielem sprawnie działającej fabryki samochodów posiadającej najnowsze technologie i samochody elektryczne w ofercie. Tak jednak nie jest i dlatego podobne deklaracje odbieram jako przejaw kalectwa umysłowego naszych demokratycznych polityków. Jednak wyjątkowym kalectwem umysłowym popisał się najszanowniejszy pan prezes rady ministrów Mateusz Morawiecki, który elektryczne samochody połączył z ekologią:

„Morawiecki zapowiedział, że plan elektromobilności ma rozwiązać wiele wyzwań stojących przed polską gospodarką, takich jak wymogi klimatyczne UE i unijny plan dekarbonizacji, czyli zmniejszenia emisji CO2. - Transport odpowiada za blisko połowę całej emisji [CO2], w związku z tym my chcemy tę połowę właśnie bardzo mocno zaatakować - powiedział Morawiecki.”

Jeżeli takie tezy lansuje premier odpowiedzialny za losy naszego kraju znaczy, że coś się dzieje. Znaczy, że dzieje się coś bardzo złego. Rozumiem, że można nie wiedzieć skąd się bierze prąd. Ale jeżeli nie wie tego premier kraju, którego energetyka opiera się na węglu jest to bardzo wyraźny znak, że niewłaściwa osoba znalazła się w rządzie:

„Polska energetyka, a co za tym idzie gospodarka, uzależniona jest od węgla, który – jak zgodnie twierdzą już nie tylko ekolodzy – nie ma przyszłości. Co więcej, węgiel truje – właśnie z tego powodu Polacy – mieszkający w 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie – oddychają smogiem.” (…) „Strata po drodze 7 procent - tyle z wytworzonej energii ginie w czasie jej przesyłu. Powodem jest zły stan linii energetycznych oraz przestarzałe rozwiązania technologiczne. To spora strata, która realnie przekłada się na pieniądze, bo jak wynika z szacunków Biura Bezpieczeństwa Narodowego, chodzi o aż 2 mld zł rocznie. Gdyby chcieć sieć zmodernizować, w tym okablować ją pod ziemią zamiast utrzymywać kable wiszące na słupach, należałoby wyłożyć ponad 40 mld złotych.
Ale dziur jest więcej. Realne straty notowane są także na etapie produkcji - około jednej czwartej mocy wytwórczych w Polsce pochodzi z bloków starszych niż 40 lat, a 60 proc. ma więcej niż 30 lat. W przypadku bloków węglowych (tych mamy najwięcej) stare jednostki mają katastrofalną wręcz sprawność - ok. 33 proc. To znaczy, że ze 100 proc. węgla są w stanie wycisnąć jedynie 33 proc. Dla porównania jednostki gazowe pracują z ponad 60 proc. efektywnością, a najnowsze bloki węglowe, jak ten oddany ostatnio w Kozienicach przez Eneę czy budowany w Jaworznie przez Tauron oraz w Opolu przez PGE dochodzą do 46 proc.
Ubytki podczas przesyłu są również wynikiem dużego rozproszenia sieci - elektrownie są rozmieszczone nierównomiernie, a odbiorcy prądu znajdują się w dużych odległościach od nich.”

Powyższe opracowania są ogólnie dostępne a premier naszego kraju taką wiedzą powinien dysponować. Myślę, że każdy absolwent liceum ogólnokształcącego lub innej szkoły średnie powinien się orientować w takich kwestiach. W zaistniałej sytuacji rodzi się podejrzenie, że najszanowniejszy pan Mateusz Morawiecki mógł kupić maturę na bazarze, albo też skończył szkołę dzięki łapówkom. To jest jednak sprawa dla organów śledczych Istnieje też możliwość, że najszanowniejszy pan prezes rady ministrów taką wiedzą dysponuje, ale może jest miłośnikiem aut elektrycznych i z uporem maniaka będzie lansował rozwój elektromobilności, w kraju nieprzystosowanym do niej. Jaka jest prawda, tego nie wiem, ale wiem, że dzieje się coś złego. Ponad premierem powinna być ustanowiona jakaś rada nadzorcza złożona z wybitnych fachowców po to by w wypadku takich wypowiedzi zawiesić działalność premiera i rozpisać konkurs na nowego, wybitnego fachowca. Żyjemy jednak w kraju demokratycznym, a w demokratycznych krajach takie anomalie bywają powszechne. Dlatego nie ma co się dziwić, mamy przecież w Polsce chrześcijańską demokrację, która z głupoty słynie. I nie są to moje słowa, ale nauka płynąca z Biblii, gdzie jawnie napisano, że Bóg wybrał to co głupie:

1 Koryntian 1:26, 27
Widzicie bowiem, bracia, jak was powołał, że powołano niewielu mądrych na sposób cielesny, niewielu mocnych, niewielu szlachetnie urodzonych; lecz Bóg wybrał to, co głupie u świata, (…)

Podobną ocenę chrześcijańskiej demokracji znajdziemy również współcześnie. Na przykład najszanowniejszy pan Stanisław Srokowski w Gazecie Warszawskiej napisał:

„Często rządzą nami durnie, bezdenni głupcy, którzy czynią tylko szkody, a nam się wydaje, że to nasi przedstawiciele. Wybieramy prymitywnych prezydentów państwa, których się tylko wstydzimy. (...)”

Za tą moim zdaniem trafną oceną naszej rzeczywistości kryje się wielki dramat demokratów i krajów demokratycznych, ale nie to jest tematem tego listu. Najszanowniejszy panie prezydencie niedawno zostałem w Internecie zaatakowany taką reklamą:

„Na stacjach ORLEN dbamy o wszystkich podróżnych (…) Stop Cafe i O!Shop otrzymały właśnie branżowe wyróżnienie za najlepszy koncept sklepu na stacji paliw w plebiscycie MARKET ROKU.”

Również Lotos pracuje nad udoskonalenie swoich sklepów:

„DZIAŁALNOŚĆ POZAPALIWOWA – OFERTA SKLEPU I USŁUG SKLEP
Doradztwo w zakresie doboru asortymentu w oparciu o najlepsze praktyki i doświadczenia sieci (lista towarów marek własnych, lista towarów obowiązkowych, lista towarów rekomendowanych)
Swobodę w dostosowaniu oferty sklepowej do potrzeb lokalnego klienta
Projekt umeblowania sali sprzedaży oraz ekspozycji towarów w sklepie (...)”

Bardzo proszę przypomnijmy sobie słowa najszanowniejszego pana Jarosława Kaczyńskiego:

„Mamy dwie wielkie firmy państwowe (Orlen i Lotos). Tu można oddziaływać.”

Widzimy, że państwowe filmy działają wykorzystując idiotyczną ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę. Wygląda na to, że mogła ona być pisana z myślą o tych podmiotach gospodarczych,. Rozbudowują one , przebudowują, udoskonalają swoje markety, które bywają większe od wielu osiedlowych sklepów. A wszystko to dzieje się pod hasłem dobrej zmiany. Bez cienia wątpliwości działalność partii rządzącej jest dobrą zmianą dla piekielnych sadystów, którzy z utęsknieniem czekają na głupców i obłudników, a deklaracje i czyny partii Prawo i Sprawiedliwość świadczą o ogromnej obłudzie. A obłuda to jeden z najcięższych grzechów. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) przeklął obłudników słowem biada:

Mateusza 23:27, 28
(...)Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przypominacie bowiem pobielane groby, które z zewnątrz wprawdzie wydają się piękne, ale wewnątrz są pełne kości zmarłych oraz wszelkiej nieczystości. Tak i wy wprawdzie z zewnątrz wydajecie się ludziom prawi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia.

Ostrzegł też swoich uczniów przed obłudą:

Łukasza 12:1
(…) zaczął mówić najpierw do swych uczniów:
„Strzeżcie się zakwasu faryzeuszy, którym jest obłuda. (...)”

Więcej na temat tego co też może obłudników czekać w Piekle napisano w Koranie:

Sura 9:68; 4:140; 39:71; 78:17-30; 4:56
I obiecał Bóg obłudnym, mężczyznom i kobietom, jak i niewiernym, ogień Gehenny, gdzie będą przebywać na wieki. On im wystarczy! Przeklął ich Bóg i kara ich będzie nieustanna!
(…) Zaprawdę, Bóg zbierze obłudników i niewiernych w Gehennie, wszystkich razem!
(…) Niewierni skazani zostaną do piekła; oni tam pułkami wstępować będą. Bramy przepaści otworzą się, a ich zapytają: Czyż Prorocy pośród was nie byli? czyż wam nie opowiadali prawdziwej wiary? Myśmy słyszeli ich opowiadanie, odpowiedzą. Niewierni będą przeznaczeni na wieczny ogień. Dzień rozstrzygnięcia jest wyznaczony.
(…) Tego Dnia, kiedy zadmą w trąbę, przybędziecie grupami.
Niebo zostanie otwarte i stanie się bramami.
Góry zostaną z posad poruszone i staną się mirażem.
Zaprawdę, Gehenna jest na czatach jako miejsce powrotu dla buntowników!
Będą przebywać w niej przez wieki. Nie zakosztują w niej ani ochłody, ani napoju, a jedynie wodę wrzącą i ropę cuchnącą jako zapłatę odpowiednią.
Zaprawdę, oni się nie spodziewali, iż będą zdawali rachunek!
Uważali znaki Nasze za kłamstwo podczas gdy My wyliczyliśmy każdą rzecz, zapisując ją.
Zakosztujcie więc! My nie zwiększymy dla was niczego oprócz cierpienia!
(…) Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry!

Najszanowniejszy panie prezydencie, myślę, że słowa najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego o cenie benzyny, podatkach i wpływie państwa na to co się dzieje na stacjach benzynowych również tych państwowych w kontekście podatków i niedziel wolnych od handlu można uznać za wzorowy przykład obłudy. Można by je dla potomnych zapisać w książkach do etyki dla najmłodszych dzieci jako ostrzegawczy przykład jak postępować nie należy.
Współczuję panu prezydentowi, że wywodzi się pan z tak obłudnej partii i musi pan współpracować z takimi kanaliami jak najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński. Muszę tutaj dodać, że słowo kanalia nie jest moim wymysłem, ale słowa te wypowiedział najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński o swoich politycznych oponentach. Ja zacytowałem je tylko i wyłącznie w celu edukacyjnym. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) tak nauczał:

Mateusza 7:12 Łukasza 6:31
(...)„Dlatego wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie; takie w istocie jest znaczenie Prawa i Proroków. (...)„I jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo..."

Zgodnie z tą tak zwaną złotą regułą najszanowniejszy pan Jarosław Kaczyński nazywając innych posłów kanaliami wyraźnie pokazał, że chce by inni ludzie też jego kanalią nazywali. Pamiętam dzieci, które tę złotą regułę sparafrazowały – kto się przezywa sam się tak nazywa.
Muszę tutaj dodać, że nikogo nie zachęcam do stosowania w życiu tej reguły, która zwłaszcza w rękach wiernych chrześcijan może być źródłem wielkiego zła. Chrześcijanie w swoim psychopatycznym, masochistyczo sadystycznym pojmowaniem życia stosując tę zasadę mogą trafić w przerażające i bolesne czeluści piekielne. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus szczęście umiejscawiał w lżeniu i prześladowaniu:

Mateusza 5:11; Mateusza 16:24, 25; Jana 15:20; Dzieje 5:40, 41
(...)Szczęśliwi jesteście, gdy was lżą i prześladują(...)
(...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. Bo kto by chciał wybawić swą duszę, ten ją straci, ale kto by stracił swą duszę ze względu na mnie, ten ją znajdzie.
(...)Pamiętajcie o słowie, które wam powiedziałem: Niewolnik nie jest większy od swego pana. Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować(...)
(...)wezwawszy apostołów, wychłostali ich i rozkazali im, żeby przestali mówić z powoływaniem się na imię Jezusa, i pozwolili im odejść. Ci więc odeszli sprzed Sanhedrynu, radując się, że zostali poczytani za godnych znoszenia zniewag ze względu na jego imię.

W dzisiejszych czasach nie wszyscy chrześcijanie bywają prześladowani i może to świadczyć, że albo tracą duchową łączność z najszanowniejszym władcą Jehoszua Masziach (Jezusem Chrystusem), a może nawet tak się oddalili od nauk chrześcijańskich, że nie są już jego uczniami:

2 Tymoteusza 3:12; Łukasza 14:27
(...)Doprawdy, wszyscy, którzy pragną żyć w zbożnym oddaniu w łączności (!) z Chrystusem Jezusem, będą też prześladowani.  (...)Kto nie nosi swego pala męki i nie idzie za mną, ten nie może być moim uczniem.

Buszując w internecie natrafiłem na ciekawe doniesienie opisujące uroczystość chrześcijańską:

„Duński filmowiec dał się przybić do krzyża. Fantastyczne uczucie
Wierni w północnych Filipinach od lat rozpoczynają obchody Wielkanocy, przybijając się do krzyża, żeby w ten sposób upamiętnić dzień, w którym został ukrzyżowany Jezus Chrystus. Spektakularne, choć krwawe wydarzenie oglądały w Wielki Piątek tysiące mieszkańców i turystów z różnych stron świata. Jednym z nich był duński producent filmowy. - Fantastyczne uczucie - powiedział po wszystkim.”

To chrześcijańskie umiłowanie cierpienia najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) połączył z szukaniem szczęścia w biedzie, głodzie oraz płaczu:

Łukasza 6:20, 21
(...)Szczęśliwi jesteście wy, biedni(...)
(...)Szczęśliwi jesteście wy, którzy teraz głodujecie(...)
(...)Szczęśliwi jesteście wy, którzy teraz płaczecie, gdyż będziecie się śmiać.

Natomiast ludzi bogatych, sytych, radosnych najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) przeklął zapowiadając im nieszczęście:

Łukasza 6:24, 25
(...)Natomiast biada wam, bogacze, gdyż w pełni odbieracie swe pocieszenie. „Biada wam, którzy teraz jesteście nasyceni, gdyż będziecie głodować. „Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, gdyż pogrążycie się w żałości i będziecie płakać.

Myślę, że powyższy cytat i wersety pozwalają lepiej zrozumieć jak niebezpieczna może był złota reguła w rękach chrześcijan:

Mateusza 7:12 Łukasza 6:31
(...)„Dlatego wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie; takie w istocie jest znaczenie Prawa i Proroków. (...)„I jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo..."

Trzeba tu koniecznie dodać, że ta osobliwa złota reguła nie była wymysłem najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Podobne reguły były znane i propagowane w czasach przed chrześcijańskich i bywają powtarzane przez różne szanowane i cenione autorytety wschodu i zachodu:

Budda:
„Nie traktuj innych w sposób, jaki wobec siebie uznałbyś za bolesny.”
Konfucjusz:
„Nie czyń innym tego, czego byś nie chciał, by czyniono tobie.”
Mahabharata:
„Oto najwyższa powinność: nie czyń innym tego, co wywołałoby ból, gdyby było czynione tobie.”
Baha’u’llah:
„Nie obarczaj żadnej duszy tym, czym nie chciałbyś, aby ciebie obarczano, i nie pragnij dla kogokolwiek rzeczy, jakich nie pragnąłbyś dla siebie.”
Mahawira, Sutrakrytanga:
„Każdy powinien tak traktować wszystkie istoty na świecie, jak sam chciałby być traktowany.”
Shayast-na-Shajast:
„Nie czyń drugiemu czegokolwiek, co jest krzywdzące dla ciebie.”
Tales z Miletu:
„Nie czyńmy tego, co ganimy u innych”.
Pittakos z Mityleny:
„Nie czyńmy tego, co nas gniewa u innych”.
Hilel:
„Nie rób bliźniemu swemu, co tobie nie miłe. Oto cała Tora. Reszta to jedynie komentarz. Idź i ucz się.”'

Bardzo proszę zwróćmy uwagę, że te dwie tak zwane złote reguły teoretycznie regulują wszystko to co człowiek powinien robić i czego nie czynić innym ludziom. Bardzo proszę przypomnijmy je sobie i zastanówmy się nad nimi jeszcze raz:

Mateusza 7:12
(...)„Dlatego wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie; takie w istocie jest znaczenie Prawa i Proroków.

Hilel:
„Nie rób bliźniemu swemu, co tobie nie miłe. Oto cała Tora. Reszta to jedynie komentarz. Idź i ucz się.”'

Słowo złoto składa się z dwóch sylab.
Zło i to.
Jeżeli zamienimy je kolejnością to okazuje się, że złoto, to zło.
Tak też oceniam te powyższe złote reguły.
Zastanawiając się nad nimi zauważyłem, że wszystkie je cechuje skrajny egoizm, stawiający odbiorcę tych reguł w centrum wszechświata. Ty decydujesz o tym co czynić lub nie czynić innym. Liczy się twoje widzimisię a nie drugi człowiek.
Mniej więcej w czasach najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) rzymski poeta i filozof, najszanowniejszy pan Seneka Młodszy nauczał:

„Co zrobisz drugiemu, oczekuj od niego tego samego”

Zwrócił on uwagę na fakt, że nasza akcja może liczyć się z reakcją. Nawiązuje ta myśl do biblijnego prawa - oko za oko:

Wyjścia 21:23-25
(...)Ale jeśli nastąpi wypadek śmiertelny, to masz dać duszę za duszę, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, cios za cios.

Ta myśl, daje do myślenia, ale może być również źle zrozumiana przez ludzi nierozumnych. Człowiek z zamiłowaniem do boksu, będzie bił innych z nadzieją, że wywiąże się bójka.
Po przemyśleniu tematu wypracowałem swoją zwykła regułę, co też człowiek powinien innym ludziom czynić i czego im nie czynić:

Nie czyń drugiemu absolutnie nic co może mu zaszkodzić.
Czyń drugiemu tylko to co dla niego jest najlepsze.

Muszę tutaj dodać, że to czynienie najlepszego komuś drugiemu wymaga wnikliwej wiedzy o drugim człowieku. To co dla nas może być najlepsze drugiego człowieka może zabić. Jeżeli jesteśmy chorzy na jakąś chorobę i jakieś przepisane przez specjalistę lekarstwo nas uzdrawia nie koniecznie lekarstwo to może być zdrowe dla drugiego człowieka chorego dokładnie na tę samą chorobę. Ktoś może być uczulony na jakieś lekarstwo i nawet lekarz specjalista może niechcący kogoś takiego zabić.

Najszanowniejszy panie prezydencie, a co pan myśli o tych regułach?
Ma to sens co napisałem?

Najszanowniejszy panie prezydencie myślę, że nadeszła stosowna pora na zakończenie tego listu.
Zasadniczym tematem tego listu była obłuda inaczej tez zwana hipokryzją lub dwulicowością.
Według mojej oceny jst to bezsprzecznie zła cecha, która ludzi ją przejawiających może zaprowadzić wprost w czeluści piekła.
Zastanawiając się nad obłudą zauważyłem też wielki dramat chrześcijan.
Z jednej strony potępiają ono obłudę, z drugiej zaś strony by być chrześcijaninem trzeba być obłudnikiem.
Bardzo proszę zastanówmy się nad jednym z najbardziej szanowanych chrześcijańskich autorytetów, najszanowniejszym panem apostołem Pawłem. W Biblii chwali się on swoją obłudną postawą i tym, że dzięki jego kłamstwom prawda Boga bardziej ujawniła się ku jego chwale:

1 Koryntian 9:19-22; Rzymian 3:7
Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić.
(...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale(...).

Najszanowniejszy pan apostoł Paweł nie tylko chwalił się swoją obłudą i kłamstwami, ale zachęcał również chrześcijan by stali się jego naśladowcami:

1 Koryntian 4:15, 16
Choćbyście bowiem mieli dziesięć tysięcy wychowawców w Chrystusie, na pewno nie macie wielu ojców; bo w Chrystusie Jezusie ja zostałem waszym ojcem przez dobrą nowinę. Toteż upraszam was, stańcie się moimi naśladowcami.

Największym jednak przykładem chrześcijańskiej obłudy jest sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), który zwodził tłumy na wielką skalę w nauczaniu posługując się przykładami mającymi tajemne znaczenie. Celem tego gigantycznego zwodzenia było to, by tłumy nie dostąpiły przebaczenia:

Mateusza 13:34; Marka 4:34; Łukasza 8:10; Marka 4:10-12
(...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.

Analizując Biblię można dojść do wniosku, że że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) to zło wcielone, którego głównym celem działalności było uniemożliwienie dostąpienia przebaczenia. Podobnie muszą postępować chrześcijanie, którzy chcą być jego naśladowcami:

Mateusza 16:24; 1 Piotra 2:21
(...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów:
„Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. (...)Właśnie do tego biegu zostaliście powołani, gdyż i Chrystus cierpiał za was, pozostawiając wam wzór, abyście podążali dokładnie jego śladami.

Moim zdaniem sytuacja obłudników w tym również wszystkich wiernych swojej religii chrześcijan jest katastrofalnie dramatyczna. Podobnie oceniał swoje życie najszanowniejszy pan apostoł Paweł.

Rzymian 7:24
(...)Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyratuje z ciała podlegającego tej śmierci?

Najszanowniejszy panie prezydencie, by zmienić coś w tej złej materii postanowiłem napisać ten list. Mam też radę dla pana prezydenta i innych ustawodawców.
Skoro obłuda jest złem to powinna być karalna.
Człowiek przyłapany na obłudzie powinien płacić wysokie kary, a politycy i urzędnicy państwowi powinni być usuwani z pełnionych funkcji.
Myślę, że takie prawo poprawiło by jakość naszego życia.

Najszanowniejszy panie prezydencie, a co pan myśli o takim prawie?

Najszanowniejszy pan papież Franciszek naucza:

„Wielu twierdzi: ‘Jestem gorliwym katolikiem, chodzę do kościoła’, ale niektórzy z nich powinni raczej mówić: ‘Moje życie nie jest chrześcijańskie. Nie płacę podwładnym godnych pensji, wykorzystuję ludzi, robię nieuczciwe interesy, piorę brudne pieniądze, prowadzę podwójne życie - Jakże często wszyscy słyszymy w swoim otoczeniu, jak ludzi mówią: ‘Lepiej być ateistą, niż takim katolikiem’ (…) Trzeba się wiele modlić, aby nie dać się zarazić „wirusem” obłudy, tą faryzejską postawą, która – pozostając w cieniu – uwodzi kłamstwem.”

Moim daniem bardzo mądre słowa, które powinny wszystkich ludzi pobudzić do działania.
Ja, by przeciwdziałać obłudzie napisałem ten list. Postanowiłem się też pomodlić w tej intencji do najlepszego, spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów, Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów czy mogę prosić o to byś dopomógł panu prezydentowi i wszystkim politykom oraz wszelkim innym istotom prowadzić doskonałe życie bez obłudy?
Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lip 2018, 21:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 7580
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
A kiedy list do dżizasa?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 128 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group