forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 19 wrz 2018, 22:23

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 205 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 21  Następna
Autor Wiadomość
Post: 29 cze 2018, 21:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 80
Ciąg dalszy listu:

Bez wątpienia Kościół Rzymskokatolicki był znakomicie rozpracowany przez tajnych agentów byłej Służby Bezpieczeństwa:

„Większość członków Świętego Synodu była agentami
Pamiętacie, jak wielką burzę wywołała książka księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, "Księża wobec bezpieki"?
Niepokorny, "Ksiądz-Ormianin z Krakowa" od lat jest zdecydowanym zwolennikiem lustracji w polskim kościele. Niestety, jego postulaty dotychczas nie zostały zrealizowane.
Jednak o tym, jak wielkim złem mogą być duchowni, którzy dali się zwerbować komunistycznym służbom bezpieczeństwa wiedzą bułgarscy duszpasterze.
Ponad dwie trzecie członków Świętego Synodu Bułgarskiej Cerkwi Prawosławnej (odpowiednik polskiego episkopatu), jak również były mufti muzułmański, było agentami komunistycznych służb bezpieczeństwa - poinformowała we wtorek komisja badająca archiwa dawnej SB. Na liście, opublikowanej na internetowej stronie komisji, znalazło się 11 spośród łącznie 15 bułgarskich hierarchów prawosławnych. (...)
Lustracja ujawniła również, że oprócz dwóch muftich - byłego Nedima Gendżewa i obecnego Mustafy Alisza Hadżiego - agentami było pięciu z łącznej liczby 29 członków Wyższej Rady Muzułmańskiej. (...)”

Z tego co udało mi się dowiedzieć wynika, że kariera w Kościele Rzymskokatolickim zależna była od współpracy ze służbą bezpieczeństwa. Kto współpracował robił karierę w zawodzie duszpasterza. Piął się szybko po szczeblach kariery duchowej, dostawał paszport i mógł wyjeżdżać za granicę. Teoretycznie mógł zostać biskupem a nawet papieżem. Odmawiał ktoś współpracy o karierze i wyjazdach zagranicznych mógł zapomnieć. Przykładem takiej łączności służb specjalnych i kościoła jest postać najszanowniejszego pana Tomasza Turowskiego. Bardzo proszę zapoznajmy się z jego działalnością opisaną w mediach:

„Lustracja dekonspiracja
"Nie można wykluczyć, że zaszła sytuacja nielojalności państwa wobec swojego funkcjonariusza, który został postawiony w sytuacji bez wyjścia" - to fragment tajnego orzeczenia, które 10 października 2011 r. wydał Sąd Okręgowy w Warszawie. Jednocześnie ten sam sąd stwierdził, że Tomasz Turowski, wieloletni dyplomata, a ostatnio ambasador tytularny w Moskwie, jest kłamcą lustracyjnym.
Wyrok wydaje się schizofreniczny. Oznacza, że - zdaniem sądu - Turowski ukrył swoje związki ze służbami specjalnymi PRL, ale służby specjalne niepodległej Polski nie ochroniły przed dekonspiracją swojego wieloletniego oficera.
Treść wyroku, cały proces i postępowanie lustracyjne w IPN objęte są klauzulą najściślejszej tajności. "Gazecie" udało się poznać trochę szczegółów ujawnionych podczas rozpraw. (...)
Sprawa Turowskiego stała się głośna, bo ambasador był w kwietniu 2010 r. jednym z organizatorów zakończonej tragicznie wizyty delegacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 r. w chwili katastrofy samolotu był obecny na lotnisku. Informacje z IPN, że w czasach PRL był agentem służb specjalnych, rozgrzały prawicowe media, które zaczęły zadawać pytania o jego "rolę w Smoleńsku". Gdyby nie to, Turowski byłby tylko jednym z kilkudziesięciu pracowników MSZ, których IPN oskarżył o kłamstwo lustracyjne.
Tyle że podczas procesu wyszło, że tym samym IPN ujawnił człowieka, który do 2007 r. był czynnym oficerem Agencji Wywiadu ulokowanym w polskich placówkach dyplomatycznych. (...)
Agent od kleryków
Ze służbami specjalnymi PRL Turowski związał się w 1972 r. Po przeszkoleniu został funkcjonariuszem XIV wydziału departamentu wywiadu MSW. Wydział ten zajmował się tzw. nielegałami, czyli funkcjonariuszami, których "pod przykryciem" wysyłano na tajne misje. Turowski trafił najpierw do Watykanu jako kleryk w zakonie jezuitów w Rzymie. Początkowo jego zadaniem nie była jednak inwigilacja Stolicy Apostolskiej, lecz przeniknięcie do struktur jezuitów, którzy pełnili funkcję kapelanów przy wojskach NATO rozmieszczonych w Europie. W 1978 r., po wyborze Karola Wojtyły na papieża, centrala zmieniła Turowskiemu priorytety. Na początku lat 80. - prawdopodobnie na skutek obawy dekonspiracji - Turowski przeniósł się do Francji, gdzie również usytuowany był "przy jezuitach". Jako kleryk przeniknął m.in. do środowiska paryskich "Spotkań". Nie przyjął jednak święceń kapłańskich. Do Polski wrócił w 1985 r. Cały czas na etacie w służbach pracował oficjalnie w prasie wydawanej przez Stronnictwo Demokratyczne (pisma "Epoka" i "Myśl Demokratyczna")...”
Polski szpieg w Watykanie. Pomógł mu... Karol Wojtyła
Turowski był w Polsce związany m.​in. z Zagłębiem, Warszawą i Krako­wem. Właśnie w Małopolsce poznał Karola Wojtyłę. (...)
Karola Wojtyłę spotkał kilka lat później podczas spotkania w krakowskiej kurii (...) przyszły papież pomógł mu też w emigracji do Włoch. (…) Konsekracji biskupiej Karola Wojtyły dokonał 28 września 1958 w katedrze na Wawelu metropolita krakowski i lwowski, arcybiskup Eugeniusz Baziak. Współkonsekratorami byli biskupi Franciszek Jop i Bolesław Kominek. W 1962 został krajowym duszpasterzem środowisk twórczych i inteligencji. Na okres biskupstwa Karola Wojtyły przypadły także obrady II soboru watykańskiego, w których aktywnie uczestniczył. Już w tym okresie bardzo dużo czasu poświęcał na podróże zagraniczne w celach ewangelizacyjnych i religijnych. W 1963 odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. (…)”

Jeżeli prawdą jest, że tylko współpracownicy służb specjalnych mogli robić karierę zawodową i podróżować za granicę to bez wątpienia do takich współpracowników należał najszanowniejszy pan ksiądz Jeży Popiełuszko. Świadczyć o tym mogą jego osobiste zapiski będące dokumentem jego zagranicznych wojaży:

„Zapiski ks. Jerzego - Notes brązowy
27 VII [1978 r. godz. 22.45
Dopiero teraz zdobyłem się na zanotowanie paru zdań, żeby wszystko z pamięci nie wyleciało. Wczoraj przekroczyłem granicę austriacką. Bałagan taki w samochodzie, że Czesi zaglądali nawet pod siedzenie. (…) Podoba mi się Wiedeń, stare miasto. Dzisiaj stoję niedaleko Opery. Bardzo bolały nogi, więc przesiedziałem na krawężniku i posłuchałem rzępolenia grupy folkloru amerykańskiego (...) poszedłem do kina. Było z 15 osób. Film o nie chodzącym chłopcu, nawet dobry. Kładę się spać, nie wiem jak jutro wyjadę z miasta.
28 VII [l978] 19.30
(...) Kamping nad cudownym jeziorkiem, otoczonym ze wszystkich stron górami bardzo wysokimi. Idealna cisza. Jutro chyba jeszcze nie przekroczę granicy.
29 VII [l978] 22.05
Już jestem w łóżku. Po tygodniowej tułaczce wypadało żebym sobie zafundował spanie w hotelu „Słoń". I dobrze bo deszcz zaczyna padać. Dzisiaj nie myślałem, że znajdę się aż w Lubljanie 150 km od granicy austriackiej. (...) Tu też zatrzymywali mnie autostopowicze z Polski, ale oczywiście pojechałem dalej sam (...) Samochód puściłem ze sprzęgła i cofając się potłukłem lampę Niemcowi. Okazało się, że to Jugosłowianin mieszkający w Niemczech, ale żona chyba prawdziwa Niemka, bo zameldowała celnikowi. Skończyło się wszystko na tym, że dałem im „wyborową" i obiecaliśmy napisać kartki do siebie. Jutro rano odprawię Mszę św. i pojadę dalej do Rjeki i już nad Morze Adriatyckie.
30 VII [l978] g. 21.00
Minęła niedziela. Z Lubljany dojechałem na 12°° do Rjeki, a właściwie zatrzymałem się parę kilometrów przed i już morze cudowne między górami. Zjadłem pierwsze winogrona o smaku czerwonych porzeczek.(...)
2 VIII [1978] g. 14.00
(…) Owoce są świeże i patrzę, że chleb mam sprzed tygodnia, a prawdę mówiąc, to ja poza owocami prawie nic nie jem. Jeżeli skóra nie zejdzie, to może dość ładnie się opalę. Wczoraj nie opalałem się, ponieważ bolały plecy. Dzisiaj pojadę za dwie godziny, odpocznę w Dubrowniku i pojadę dalej.
5 VIII[1978]
(…) Spałem na parkingu i dzisiaj jadę do Scopje. W nocy zmarzłem. Więcej do Scopje już nie pojadę. Wszystkie napisy po rosyjsku. Zupełnie jak w Rosji. (…) Dzisiaj chodziłem jak prawdziwy turysta, oberwaniec. Popijałem piwo i kupowałem ciągle owoce do jedzenia. Jutro jadę do Sofii. (...) W Sofii upał. Kolegi nie zastałem, a tylko jego mamę. Odwiedzę go w drodze powrotnej z Sofii do Nesebyru 45 km, 10 km przed zabrakło benzyny i musiałem spać w „śliwcu" bo stacje zamknięte. Dziadostwo. Nesebyr ładny. Stare miasteczko na półwyspie. Tu przesiedziałem parę dni na plaży, odpoczywałem. Rano dzisiaj byłem w Warnie, a jutro rano pojadę do Sofii. Mała tu kultura. Gorzej jak u nas. Będę wracał przez Jugosławię i Austrię. (...)
14 VIII [1978] godz. 7°°
[s. 10] Już blisko do granicy Jugosławii. Ponieważ mam parę foryntów, pojadę przez Węgry do Austrii. [...], a potem podwiozłem chłopa, sprzedałem mu budzik i maszynkę do golenia za 400 dynarów.
19 VII [l978] g. 9.30
(...) W Belgradzie byłem tylko noc, bardzo ładne i w stylu amerykańskim miasto. Do Budapesztu pojechałem bez problemu. Spotkałem się ze znajomymi, którzy poratowali mnie 200 $ i butelką wina. Cudowny w nocy jest rybacki bastion. Położyłem się spać o 5°° a o 7 °° pojechałem do Sopronu. Każdy dom to wielka historia. Cały wieczór piliśmy. (…)”

O wyjazdach zagranicznych wspominał też najszanowniejszy pan Grzegorz Piotrowski, który według doniesień współpracował z najszanowniejszym panem Jerzym Popiełuszką:

„Wakacje z agentem
Kim naprawdę był Grzegorz Piotrowski? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba cofnąć się do pamiętnego lata 1982 r., kiedy kapitan SB wyjechał na wakacje do Bułgarii. Jak wynika z zachowanych w IPN notatek (sporządzonych przez Trafalskiego i Piątka na podstawie relacji świadków i SB-ków znających Piotrowskiego), na granicy rumuńsko – bułgarskiej spotkał się na krótko z oficerem KGB, który przedstawił się pseudonimem Stanisław i nawiązał z nim współpracę. (…) W IPN zachował się dokument „Wyjazdy i przyjazdy za lata 1971 – 1989 pracowników IV Departamentu”. Wynika z nich, że urzędnicy IV Departamentu MSW regularnie wyjeżdżali na spotkania z przedstawicielami V Zarządu Głównego KGB. (…)
Jeśli ustalenia Trafalskiego i Piątka są prawdziwe – oznacza to, że Piotrowski kontaktował się z KGB bez wiedzy swoich zwierzchników, co z kolei znaczy, że rosyjskie służby specjalne miały swojego tajnego agenta w najbliższym otoczeniu gen. Kiszczaka. W tej sytuacji Kiszczak, który zdecydował, że zabójcy księdza trafią na długie lata do więzienia, wyznaczając do realizacji zbrodni Piotrowskiego, eliminował w swoim otoczeniu wtyczkę obcego wywiadu. (..)
Nawet po 1989 r. wielu z nich będzie się bało złożyć zeznania przed prokuratorem prowadzącym śledztwo, obawiając się o swoje życie. Wersję odnalezienia zwłok księdza uzupełnia fakt, że ani Piotrowski, ani jego koledzy nie byli w stanie na procesie toruńskim precyzyjnie określić miejsca ich porzucenia. (…) Twarz ks. Popiełuszki była tak zmasakrowana tak, że trudno było Go rozpoznać. Relacja ks. Grzegorza Kalwarczyka odtwarza przerażające szczegóły. Między innymi ks. Kalwarczyk przytacza fragment wypowiedzi lekarza: „Stwierdził, że w swojej praktyce lekarskiej nigdy nie dokonywał sekcji zwłok, które wewnętrznie byłyby tak uszkodzone, jak było to w przypadku wnętrza ciała Księdza Jerzego”
I jeszcze jeden nieujawniony w czasie zeznań lekarza przeprowadzającego autopsję fakt, że podczas tortur wyrwano Księdzu Jerzemu język.”

Z powyższych doniesień medialnych można wyciągnąć wniosek, że śmierć najszanowniejszego pana księdza Jerzego Popiełuszki była wewnętrzną sprawą służb specjalnych, ale istnieje też hipoteza, że żadnej śmierci pana Jerzego nie było. Zginął ktoś inny, o podobnej do niego posturze, a pan Jerzy uzyskał nową tożsamość i nowe dostatnie życie. W Polsce zaś stał się legendą i kartą przetargową podczas sterowanego przez służby przewrotu będącego przede wszystkim wielkim skokiem na wielkie pieniądze reprywatyzowanego majątku państwowego.
Tezę tę zdają się potwierdzać różne doniesienia medialne:

„Jeden z najbogatszych Polaków miał kontakty z SB
"Dziennik": Jerzy Starak, jeden z najbogatszych Polaków, w latach 80. spotykał się ze Służbą Bezpieczeństwa - wynika z dokumentów IPN. Bezpieka zarejestrowała go jako tajnego współpracownika i nadała mu pseudonim "SJ".
Według materiałów SB Starak był tajnym współpracownikiem aż do lipca 1990 r. - wówczas został wyrejestrowany z ewidencji agentów. Oficjalnym powodem była "reorganizacja resortu", bo SB przekształcała się w UOP. Jerzy Starak, to rekin przemysłu farmaceutycznego. Jeden z najskuteczniejszych polskich biznesmenów. Właściciel Polpharmy ze Starogardu Gdańskiego, lubelskiej Polfy oraz sieradzkiego Terpolu. Dziennik pisze, że w 1972 r. Starak wyemigrował do Włoch. Miał wówczas 25 lat. Pod koniec lat 70. zaczął przyjeżdżać do Polski jako przedstawiciel firmy Comindex, która wytwarzała maszyny do produkcji opakowań.”

Bezsprzecznie środowisko kościelne odgrywa w tych tajnych układach dużą rolę. Częstochowa w pewnym okresie zdawała się być tajną stolicą Polski. To w Częstochowie na Jasnej Górze odbyło się sławetne spotkanie najszanowniejszego pana Romana Giertycha z najszanowniejszym panem Janem Kulczykiem. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego kulisy:

„Jest śledztwo w sprawie spotkania Kulczyk - Giertych na Jasnej Górze
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie spotkania Jana Kulczyka z posłem Romanem Giertychem na Jasnej Górze. Przesłuchanie Kulczyka ma się odbyć w czwartek
Jeszcze kilka dni temu rzecznik prokuratury Romuald Basiński mówił "Gazecie", że w sprawie toczy się tylko postępowanie wyjaśniające, a jedynym świadkiem będzie Jan Kulczyk. Inne osoby miały być tylko "wypytane". To oznaczało, że nie groziła im odpowiedzialność karna za składanie fałszywych zeznań.
- Po analizie publicznych wypowiedzi uczestników spotkania na Jasnej Górze i doniesieniach w mediach zdecydowaliśmy się na śledztwo - poinformował wczoraj "Gazetę" prokurator Basiński...
Częstochowska prokuratura umorzyła z braku dowodów śledztwo w sprawie posła Romana Giertycha. Miał on rzekomo wymusić na Janie Kulczyku materiały kompromitujące prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. (…)”

Jak historia pokazała wszelkie haki na najszanowniejszego pana Aleksandra Kwaśniewskiego okazały się za małe. Być może dysponuje on większymi na swoich potencjalnych politycznych i ekonomicznych oponentów:

„Kwaśniewski nie wróci do polityki przez kontakty z Kulczykiem?
Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski zasiada w międzynarodowej radzie doradców firmy Kulczyk Investments, gdzie może zarabiać nawet 52 tys. złotych miesięcznie. Współpraca z jednym z najbogatszych Polaków może być przeszkodą w jego ewentualnym powrocie do polityki.”

Tajne też były pieniądze trafiające kiedyś do najszanowniejszego pana Jana Kulczyka:

„Pieniądze dla Kulczyka tajne
1,6 mld zł otrzymają w tym roku z budżetu państwa dwie spółki, które administrują autostradami A1 oraz A2. Tą drugą zarządza Jan Kulczyk. Sposób, w jaki zostanie podzielona ta kwota, został utajniony.”

Najnowsze doniesienia mogą być świadectwem na to, że agenturalna stolica Polski przeniosła się z Jasnej Góry do Torunia. To tu szerokim strumieniem płyną państwowe pieniądze. Według medialnych doniesień w Radiu Maryja jest nawet tajny telefon:

„Mecenas Roman Giertych zdradza tajemnice rozgłośni Tadeusza Rydzyka. Według Giertycha Radio Maryja posiada specjalną linię telefoniczną, na którą mogą dzwonić ważni politycy przychylni Rydzykowi i zawsze dostaną czas na antenie. Właśnie z niej miał korzystać niedawno sam Jarosław Kaczyński...”

Natomiast pod dostępnym w Internecie filmie poświęconym najszanowniejszemu panu kapłanowi Tadeuszowi Rydzykowie pojawiły się ciekawe i logiczne komentarze:

"Jak ojciec Rydzyk uciekł z Polski We wczesnych latach 80., gdy w Polsce trwa stan wojenny, młody redemptorysta Tadeusz Rydzyk kilkanaście razy wyjeżdża na Zachód. Bez problemu dostaje paszport na kolejne eskapady. (...)
Z materiału wynika, że Rydzyk może mieć dużo za uszami. Sześć miesięcy nieobecności - akurat czas na przejście solidnego przygotowania w szkole wywiadu. A tak przy okazji - w Bawarii, w Pullach niedaleko Monachium znajduje się centrala BND - niemieckiego wywiadu i są też odpowiednie szkółki. W latach 80 organizacja ta wykazywała szczególną aktywność i przeznaczały duże środki na akcie w Polsce, w tym na tworzenie rezydentów.”

Zdobyte przez byłe lub obecne służby haki mogą być wyśmienitym źródłem utrzymania wielu organizacji o charakterze przestępczym. Dysponować nimi mogą byli członkowie różnych służb jak i obecni. Haki takie mogą służyć do walki politycznej i ekonomicznej. KGB, SB, STASI już nie ma, ale działalność tych organizacji jest kontynuowana. Czasami służby te w sposób jawny i bezczelny łamią prawo. Baro proszę przypomnijmy sobie niektóre akcje CBA:

„Słynne akcje Tomka
O "agencie Tomku" Polska dowiedziała się, kiedy rozpracował posłankę PO Beatę Sawicką i wręczył jej kontrolowaną łapówkę, tym samym kończąc jej polityczną karierę. Było to w czasach, kiedy CBA kierował Mariusz Kamiński (PiS)... Choć akcje specjalne objęte są tajemnicą państwową, wiadomo, że to właśnie "agent Tomek", podając się za biznesmena, rozpracowywał celebrytkę Weronikę Marczuk i byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jego akcje z czasów CBA budzą kontrowersje. Sawicka zarzucała mu, że zaangażował ją uczuciowo. Marczuk oczyszczono z zarzutów. W sprawie majątku byłego prezydenta RP w ogóle nie wszczęto śledztwa, bo nie było ku temu żadnych podstaw.”

Z tego co mi wiadomo część z tych akcji była jawnym przestępstwem. W prawie jest bowiem przepis, że kto nakłania do przestępstwa sam za przestępstwo odpowiada:

Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

Gdyby nie działania najszanowniejszego pana agenta Tomka być może pani Beata Sawicka żadnego przestępstwa by nie popełniła. Jeżeli ktoś w tym przypadku powinien odpowiadać za przestępstwo to najszanowniejszy pan agent Tomek i jego mocodawcy. Gdybyśmy żyli w kraju gdzie szanuje się prawo i sprawiedliwość osoby takie ciężko by pracowały w obozach pracy, na przykład przy sortowaniu śmieci.
Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę przypomnijmy sobie powiedzenie najszanowniejszego pana Lecha Wałęsy. Kiedy był prezydentem wypowiedział słowa 'nie chcem, ale muszem'.
Śmiano się z tego powiedzenia, ale kiedy weźmiemy pod uwagę, że mógł on być szantażowany przez ludzi mających na niego haki staje się ono jasne i zrozumiałe.
Ludzie się śmiali, a za tymi słowami kryć się może wielki dramat człowieka szantażowanego, który był zmuszany do podejmowania decyzji, których nie chciał podejmować.
W podobnej sytuacji może być wielu polityków zwłaszcza tych będących kapłanami kościoła Rzymskokatolickiego lub będących pod ich wpływem. To na nich skupiały się działania służb specjalnych między innymi też dlatego, że kapłani słuchający spowiedzi byli szczególnie cennym źródłem informacji. Bardzo proszę zapoznajmy się z jeszcze jedną cenną informacją medialną, która pozwoli nam lepiej w temat wniknąć:

„Kiszczak obiecywał zniszczyć akta, biskupi uwierzyli
"Życie Warszawy": "Słyszałem, że generał Czesław Kiszczak przekazał w 1990 r. informację prymasowi, że wszystkie materiały dotyczące duchownych zostały zniszczone".
Z tego może wynikać postawa niektórych księży, którzy zaprzeczają haniebnej współpracy z SB, brnąc w tę straszną dla nich i dla Kościoła matnię ­ powiedział "Życiu Warszawy" emerytowany biskup. Według informacji gazety, większość hierarchów jeszcze w ubiegłym roku była pewna, że w archiwach IPN nie ma poważnych materiałów obciążających księży. Panowało przekonanie, że kompromitujące materiały poszły na przemiał. Dlatego w wielu diecezjach wydano nieformalne zalecenie, aby księża, którzy byli tajnymi współpracownikami, nie przyznawali się do tego. W ostateczności agenci w sutannach mieli mówić, że prowadzili z SB grę, bądź ich współpraca nie wyrządziła nikomu krzywdy. Tak właśnie tłumaczyli się o. Hejmo (TW Hejnał, Dominik), ks. Czajkowski (TW Jankowski), a ostatnio abp Wielgus (TW Grey).
- Chyba nikt w Kościele nie zdawał sobie sprawy, że zostało tyle tak ciężkich dokumentów. Okazało się jednak, ku zaskoczeniu wielu dostojników, że dużo najtrudniejszych akt zostało w postaci mikrofilmów w archiwach Departamentu I, czyli wywiadu. Żaden TW nie może być pewny, że nie ma jego teczki. Natrafiałem na przypadki, że akta zniszczone w jednym województwie odnajdują się na mikrofilmach wywiadu, powiedział "Życiu Warszawy" ks. Isakowicz- Zaleski.”

Bardzo proszę zwróćmy uwagę na fakt, że jeżeli nawet jakieś dokumenty tajnych służb zostały by oficjalne zniszczone, to i tak istnieje możliwość, że mogły one zostać zachowane przez przedsiębiorczych pracowników tajnych służb w celu prywatnego zastosowania.
Najszanowniejszy panie prezydencie, żyjemy w kraju zakłamanym, pełnym tajemnic i tajnych interesów. Władze się zmieniają tajemnice pozostają:

„Aneks do raportu WSI nadal tajny. Poseł Morawiecki chce pilnego ujawnienia dokumentu
Od wielu lat pojawiają się apele o ujawnienie aneksu do raportu WSI, ale dokument pozostaje tajny. Legendarny opozycjonista, a dzisiaj poseł Kornel Morawiecki, domaga się, aby opublikować dokument. - Bardzo proszę pana prezydenta, żeby to zrobił - stwierdził.
Opinia publiczna czeka. Czeka nie tylko na odtajnienie dokumentu. Czeka również na informacje o powodach, dla których przeszło 10 lat po zlikwidowaniu sowieckiej ekspozytury wywiadowczej na Polskę pełny raport z procesu jej likwidacji pozostaje wciąż tajny.”

„Ekspertyzy dotyczące rekonstrukcji wypadku byłej premier Beaty Szydło i inne zgromadzone w sprawie dowody wciąż są owiane tajemnicą. Opinia publiczna nie ma do nich dostępu. Dziennikarze "Rzeczpospolitej" nie otrzymali zgody sądu na poznanie akt śledztwa.”

Nie tylko nasz kraj żyje w takim zakłamaniu. Podobnie, a być może nawet bardziej zakłamany jest największy 'sojusznik' Polski, siedlisko demoralizacji i demokracji - chyba najgłupszego ustroju wymyślonego przez ludzi, napisałem chyba bo nie znam wszystkich ustrojów i teoretycznie możliwe jest, że jacyś ludzie wymyślili głupszy ustrój – USA:

„Trump nie odtajni reszty dokumentów ws. zamachu na Kennedy'ego
Wbrew składanym jesienią obietnicom prezydent Donald Trump nie odtajni pozostałych dokumentów dotyczących zamachu na prezydenta Johna Kennedy'ego. Amerykański przywódca oświadczył, że muszą one jeszcze pozostać poufne ze względu na bezpieczeństwo narodowe.”

Tajemnicą otacza się również największy kościół chrześcijański:

„Benedykt XVI zdecydował: ekskomunika i szybsze konklawe
Ponieważ papież Benedykt XVI zmienił prawo kanoniczne, konklawe może odbyć się wcześniej - poinformował Watykan.
Benedykt XVI zmodyfikował przepisy dotyczące okresu sede vacante (przy nieobsadzonej stolicy) oraz wyboru nowego papieża. Benedykt XVI zmienił część przepisów Konstytucji Apostolskiej Universi Dominici Gregis przy pomocy listu o mocy dekretu (Motu proprio).
Benedykt XVI zgodził się, by Kolegium Kardynalskie rozpoczęło konklawe zanim minie 15 dni od rozpoczęcia okresu sede vacante - pod warunkiem, że wszyscy kardynałowie-elektorzy będą na miejscu. Według nowych przepisów, konklawe musi się rozpocząć nie później niż 20 dni od rozpoczęcia sede vacante, nawet jeśli nie wszyscy elektorzy przybyli do Rzymu.
Papież rozszerzył także grono osób objętych nakazem dochowania tajemnicy dot. wyboru nowego biskupa Rzymu, m.in. na techników, którzy mają upewnić się, że w Kaplicy Sykstyńskiej nie zainstalowano żadnych urządzeń rejestrujących dźwięk lub obraz.
Zgodnie z decyzją Benedykta XVI, karą za ujawnienie tajemnicy będzie odtąd ekskomunika.”

Najgroźniejszą jednak tajną terrorystyczną organizacją wydaje się być CIA – Centralna Agencja Wywiadowcza USA. O jej haniebnych działaniach napisano niejedną książkę. W mediach można też znaleźć wiele informacji:

„Przywódcy USA okłamali świat w sprawie broni atomowej?
CIA odtajniła raport, który stał się argumentem za inwazją na Irak w 2003 roku. Wynika z niego, że ekipa George'a W. Busha świadomie wprowadzała w błąd opinię publiczną (…)”

Pod wpływem tego kłamstwa wiele krajów wzięło udział w bandyckim napadzie na Irak.
Wśród tej haniebnej koalicji znalazła się również Polska.
Były prezydent Polski, najszanowniejszy pan Aleksander Kwaśniewski tak po latach się wypowiedział:

„Kwaśniewski: Powell wprowadził mnie w błąd
Polska przyłączyła się do wojny w Iraku na podstawie błędnych informacji o irackiej broni masowej zagłady przekazanych mu przez ówczesnego sekretarza stanu USA Colina Powella - powiedział Aleksander Kwaśniewski...”

Kolejnym aktem terroryzmu były a może nadal są tajne więzienia CIA:

„CIA kłamała w sprawie tajnych więzień
CIA wielokrotnie wprowadzało w błąd opinię publiczną i polityków w sprawie brutalnych metod przesłuchań więźniów wojny z terroryzmem. Taka jest konkluzja raportu amerykańskiego Senatu, którego fragmenty ujawnia dziennik "Washington Post''.”
„"Washington Post": CIA zapłaciła Polsce za więzienie dolarami w dwóch kartonach
"CIA zapłaciła Polsce 15 milionów dolarów za użyczenie willi w Kiejkutach, która służyła jako tajne więzienie dla podejrzewanych o terroryzm" - pisze "Washington Post" (...)

Polscy politycy dementowali te doniesienia z tego źródła demokracji i terroryzmu:

„Leszek Miller:
„Ja nadal podtrzymuję, że nie było amerykańskich więzień. Z mojej wiedzy wynika, że nie było nawet takiego obiektu.”
„Polscy politycy, m.in. ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz premierzy, wielokrotnie zaprzeczali, by takie więzienia w Polsce istniały.
Z informacji Straży Granicznej wynika, że od grudnia 2002 do września 2003 r. siedmioma samolotami gulfstream (używanymi m.in. przez CIA) przywieziono do Szyman 20 osób z Afganistanu, Dubaju i Maroka.”

Z powyższych doniesień wynika, że politycy wielokrotnie okłamywali swój naród, być może dla materialnych korzyści. Być może dostali coś z tych 15 milionów dolarów, którymi CIA zapłaciła za użyczenie willi w Kiejkutach między innymi w zamian za okłamywanie Polek i Polaków.
W normalnym kraju, w którym było by egzekwowane dobre prawo, tacy politycy trafili by do obozów pracy z powypalanymi dla ich dobra językami. Tymczasem za współudział w tajnych więzieniach musi płacić naród:

„Polska wypłaca odszkodowania za tajne więzienia CIA
Polska rozpoczęła procedurę wypłacania odszkodowań więźniom przetrzymywanych w na terenie naszego kraju przez CIA. W sobotę mija termin płatności. Jest to efekt wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.”

Czy taka sytuacja jest dobra? Moim zdaniem jest tragicznie zła. Najszanowniejszy panie prezydencie, myślę, że pora kończyć ten list. Przed podsumowaniem tematu bardzo proszę zapoznajmy się jeszcze z ciekawą historią znajdującą się w Księdze Mormona, będącej częścią Biblii Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Opisano tam historię bogatych krajów, których nawiedzili spiskowcy związani z tajnymi organizacjami:

„Księga Helmana 6:19-40
I Lamanici, jak też Nefici, stali się niezmiernie bogaci, i mieli mnóstwo złota, srebra i cennych metali w kraju na południu i w kraju na północy. I kraj na południu nazwali Lehi, a kraj na północy Mulek po synu Sedecjasza, albowiem Władca przywiódł Muleka do kraju na północy, a Lehiego do kraju na południu. W obydwu tych krajach mieli mnóstwo złota, srebra i wszelkiego rodzaju cennych rud, i mieli zdolnych rzemieślników, którzy oczyszczali rudy przetapiając je; i tak się bogacili. I zbierali dużo zboża w kraju na północy i w kraju na południu, i w obydwu krajach cieszyli się dobrobytem. I mnożyli się, i rośli w siłę w kraju. I hodowali różne zwierzęta, także na ubój. Kobiety przędły i tkały wszelkiego rodzaju materiały, cienkie płótno i różne tkaniny na okrycia. I tak upłynął im w pokoju sześćdziesiąty czwarty rok. I w sześćdziesiątym piątym roku mieli również radość i pokój, i nauczano ich wiele, i dano im wiele proroctw o tym, co ma nastąpić. I tak upłynął sześćdziesiąty piąty rok. I w sześćdziesiątym szóstym roku rządów sędziów zamordowano Cezorama, gdy pełnił urząd sędziego. I tego samego roku zamordowano także jego syna, który został wyznaczony przez lud na jego miejsce. I tak upłynął sześćdziesiąty szósty rok. A na początku sześćdziesiątego siódmego roku zaczęli znowu stawać się niegodziwi. Albowiem Władca błogosławił im przez tak długi czas, dając im bogactwa tego świata, że nie mieli powodu do wojen czy rozlewu krwi, ale zaczęli pożądać bogactw i starali się o zyski dla wywyższania się ponad innych, i dla zysku zaczęli popełniać tajemne morderstwa, rabować i kraść.
Tymi mordercami i grabieżcami byli członkowie bandy zorganizowanej przez Kiszkumena i Gadiantona. Wielu Nefitów należało do bandy Gadiantona, ale banda ta była liczniejsza pośród najbardziej niegodziwych Lamanitów. I nazywano ich spiskowcami i mordercami Gadiantona.
To oni zamordowali naczelnego sędziego Cezorama, a później jego syna, gdy pełnili urząd sędziego, i nie odkryto ich.
Gdy Lamanici przekonali się, że ci spiskowcy są pośród nich, boleli nad tym i wszelkimi sposobami starali się ich wytępić. Tymczasem Szatan zawładną serca większości Nefitów, że przyłączyli się do band spiskowców zawierając przymierza z nimi i przysięgając, że będą bronić jeden drugiego w najtrudniejszych sytuacjach, aby nie ponieśli kary za morderstwa, rabunki i kradzieże. A mieli tajemne znaki i hasła dla odróżnienia tych, którzy przystąpili do ich przymierza, aby czyniąc zło nie skrzywdzili jeden drugiego, ani nie zostali skrzywdzeni przez tych, którzy należeli do bandy i przystąpili do przymierza. I tak mogli do woli mordować, rabować, kraść, popełniać rozpustę i wszelkie zło wbrew prawu kraju oraz wbrew przykazaniom swego Boga. A jeśli ktoś należący do bandy wyjawiłby innym ich niegodziwość i występki, miał być przez nich sądzony nie według prawa kraju, ale według prawa ich niegodziwości ustanowionego przez Gadiantona i Kiszkumena.
I były to tajemne przysięgi i przymierza, których głoszenia Alma zabronił swemu synowi obawiając się, że sprowadzą one zagładę na naród. I Gadianton nie dowiedział się o tych tajemnych przysięgach i przymierzach z kronik przekazanych Helamanowi, ale myśl o nich powstała w jego sercu pod wpływem tego samego ducha, który skusił naszych pierwszych rodziców, by zjedli zakazany owoc. Był to ten sam duch, który spiskował z Kainem, że jeśli zamorduje Abla, swego brata, świat się o tym nie dowie. Od tego czasu spiskował z Kainem i tymi, którzy byli mu podobni.
To za jego namową ludzie wybudowali wysoką wieżę, by dostać się do nieba. To on zwiódł ludzi, którzy przybyli tutaj z wieży, szerząc czyny ciemności i występki po całym kraju, aż doprowadził do ich całkowitej zagłady i wciągnął do wiecznego piekła.
To on nakłonił Gadiantona do kontynuowania czynów ciemności i tajemnych morderstw, i nakłania do tego ludzi od początku istnienia człowieka aż do teraz. To on jest autorem wszelkiego grzechu i osiąga wykonanie czynów ciemności i tajemnych morderstw, przekazując z pokolenia na pokolenie spiski, przysięgi, przymierza i plany wielkiej niegodziwości, a czyni to zależnie od władzy, jaką uda mu się zdobyć nad sercami ludzi. I zdobył wielką władzę nad sercami Nefitów, że stali się do gruntu źli. Większość z nich zeszła z drogi prawości, podeptali przykazania Boga i żyją na swój sposób robiąc sobie bożków ze złota i srebra. A doszło do tego w przeciągu kilku lat i stało się szczególnie widoczne w sześćdziesiątym siódmym roku rządów sędziów nad ludem Nefiego.
W sześćdziesiątym ósmym roku czynili jeszcze więcej zła ku boleści i lamentom sprawiedliwych. I tak widzimy, że Nefici zaczęli marnieć w niewierze. Wzrastała ich niegodziwość i występki, podczas gdy Lamanici poznawali coraz lepiej swego Boga przestrzegając Jego przepisów i przykazań i postępując sprawiedliwie przed Nim. I tak widzimy, że Duch Władcy zaczął opuszczać Nefitów wskutek ich niegodziwości i znieczulenia serc. I Władca zaczął przelewać swego Ducha na Lamanitów, ze względu na ich posłuszeństwo i pragnienie uwierzenia w Jego słowa. I stało się, że Lamanici ścigali członków bandy Gadiantona i głosili słowo Boże najbardziej z nich niegodziwym, aż banda ta zupełnie zanikła pośród Lamanitów. Tymczasem pośród Nefitów banda, popierana przez niegodziwych, rozprzestrzeniła się po całym kraju. I zwiedli wielu sprawiedliwych, że zaufali ich dziełom, mieli udział w ich łupach i razem z nimi dopuszczali się tajemnych morderstw i spisków. I gdy opanowali rząd, deptali prawa innych, bili biednych, łagodnych i pokornych wyznawców Boga i mieli ich za nic..
I tak widzimy, że byli w straszliwym położeniu dojrzewając do wiecznej zagłady.”

Najszanowniejszy panie prezydencie nadeszła pora na podsumowanie tematu. Kiedy byłem młodym chłopcem pamiętam często powtarzane hasło przez środowisko związane z Solidarnością. Brzmiało ono - 'nic o nas bez nas'.
Uważam, że było to bardzo dobre hasło i bardzo źle się stało, że poszło ono w zapomnienie.
Być może przyczyną tego były haki, na które dali się złapać wpływowi działacze Solidarności. Jakakolwiek była tego przyczyna, bardzo źle się stało, że o tym haśle zapomniano.
Zacytowane przeze mnie doniesienia medialne dowodzą, że tajne organizacje, zwłaszcza państwowe – dlatego, że państwowe mają uprzywilejowaną pozycję – są groźne dla istnienia państwa dobrego prawa i praworządności. Natomiast zdobyte przez tajne służby w tajnych operacjach materiały mogą służyć do szantażowania nawet prezydentów.
Rozumiem, że różne służby mogą a nawet powinny posługiwać się na przykład policjantami w cywilu, a w okresie gromadzenia dowodów w sprawach kryminalnych wskazana jest dyskrecja, ale nie tajność. Weźmy na przykład pamiętny wypadek najszanowniejszej pani Beaty Szydło.
Myślę, że dla dobra zarówno rządu jak i społeczeństwa powinna być całkowita jawność postępowania i to od samego początku. Policja w takich ważnych sprawach mogłaby podawać wszelkie zeznania na ogólnodostępnym forum. Podobna zasada powinna dotyczyć każdej sprawy każdej służby.
Możliwy byłby okres przygotowawczy w sprawach niesprawdzonych, ale i on powinien być dokładnie rejestrowany i zapisywany i po ustawowo przewidzianym czasie – na przykład trzy miesiące – całe postępowanie powinno zostać ujawnione niezależnie od jego wyniku.
Być może w sprawach nierozwiązanych po takim czasie znaleźli by się nowi świadkowie. W Biblii mamy wyraźną zachętę do jawności. Bardzo proszę przypomnijmy ją sobie:

Psalm 26:4, 5
(...)Nie zasiadam z mężami nieprawdy; a z tymi, którzy ukrywają, kim są, nie wchodzę.  Znienawidziłem zbór złoczyńców, a z niegodziwcami nie siedzę.

Natomiast z Koranu wynika, że tajne narady są złe i że dla Boga są one jawne:

Sura 58:10; Sura 43:80
Potajemna narada pochodzi od Złego, aby zasmucili się ci, którzy wierzą. Lecz on nie może im wcale zaszkodzić, chyba za pozwoleniem Boga. Niech więc ufają Bogu wierzący! (...)
Czy sądzą, że My nie słyszymy ich tajemnych myśli i rozmów poufnych? Przeciwnie! Nasi posłańcy są przy nich, zapisują!

Przywódcy zaś, którzy okłamują swoich obywateli w ostatecznym rozrachunku mogą trafić do Piekła. O tym możemy przeczytać w Biblii:

Objawienie 21:8
(...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.

Najszanowniejszy panie prezydencie, a co pan o tym myśli?
Ma to sens co napisałem?

Najszanowniejszy panie prezydencie na zakończenie tego listu postanowiłem pomodlić się w intencji jawności do najlepszego spośród najlepszych Dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł najszanowniejszemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie sprawić by w Polsce znikły wszelkie tajne sprawy, oraz byś dopomógł wszelkim innym krajom w tej samej sprawie?
Jeżeli mogę o to prosić, to proszę o to najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 cze 2018, 21:06 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 6858
:lol: :lol: :lol:
Ktoś toto czytał....?!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 cze 2018, 23:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 6:37
Posty: 4594
Lokalizacja: Kongresówka
Ja nie, ale toleruję :D

_________________
Mniej wiesz, krócej będziesz przesłuchiwany.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 cze 2018, 23:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 7731
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
Qrwa, jeden debil pisze sam do siebie, drugiemu wydaje, że jest Niemcem 9choć on powinność z małej litery.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 cze 2018, 10:08 
Offline

Rejestracja: 22 wrz 2014, 17:53
Posty: 6858
MMM pisze:
Ja nie, ale toleruję :D


Ja nie wiem, ale z racji pełnionej funkcji to powinnaś to czytać...... :lol:
Może on nam ubliża abo co....?!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 cze 2018, 13:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 6:37
Posty: 4594
Lokalizacja: Kongresówka
A nawet jeśli, to i tak nikt tego nie czyta :D

_________________
Mniej wiesz, krócej będziesz przesłuchiwany.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 cze 2018, 13:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:00
Posty: 3098
MMM pisze:
A nawet jeśli, to i tak nikt tego nie czyta :D

Dlatego zostawic licznik nabija :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lip 2018, 20:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 17:09
Posty: 7731
Lokalizacja: z czeluści piekielnych
Czytnik, pierdol ałto kup se woły i zaparkuj do stodoły. :twisted:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lip 2018, 8:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 80
stary praktyk pisze:
:lol: :lol: :lol:
Ktoś toto czytał....?!

Najsz. Najszanowniejszy Stary Praktyk, ja przed wysłaniem listu staram się go przeczytać kilka razy. Mam znajomego, który mówił, że niektóre z moich listów czytał nawet po sześć razy. Inny znajomy znalazł błąd, tak zwaną literówkę.
Jak jest na tym Forum tego nie wiem.
Być może są czytelnicy, którzy cały list przeczytają.
Być może są tacy, którzy przeczytają zdanie, maksimum kilka zdań i dalej nie czytają.
Pozdrawiam najserdeczniej i życzę najlepszości.
Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lip 2018, 8:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 80
Jacek Kwaśniewski 11 dzień 7 miesiąc 9 rok EY


Najsz. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, piszę dziewiąty list. W pierwszym pisałem o głupiej ustawie dotyczącej ograniczenia handlu w niedzielę. Ustawa działa co bardzo cieszy piekielnych sadystów. Idioci którzy ustawę wprowadzili powinni zacząć przygotowywać się do pobytu w Piekle. Mogą na przykład kupić sobie świeczkę i przypalać sobie nad nią ciało. Taka zaprawa im pomoże lepiej znosić piekielne ognie.
W drugim liście pisałem o dzieciach gorszego sortu, o dzieciach skrzywdzonych przez los i ustawodawców. Nic nie słychać o próbie naprawienia niesprawiedliwości, a z miesiąca na miesiąc rośnie krzywda i niesprawiedliwość.
W trzecim liście pisałem o chrześcijańskiej rachubie kłamstw, która jest obrazą dla najszanowniejszego Boga Biblii i najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). W czwartym liście pisałem o wierze, tradycji, przekonaniach. W piątym liście pisałem o pomnikach, komunizmie i faszyzmie. W szóstym liście pisałem o złodziejach, którzy kraj rujnują. W siódmym liście pisałem o kłamcach, którzy nas okłamują. W ósmym liście pisałem o tajnych służbach.
Najszanowniejszy panie prezydencie, minęła kolejna niedziela, ale tym razem sklepy były pootwierane. Zajechałem na tę samą stację benzynową. Przy dystrybutorach pustki. Niedaleko tej stacji jest sklep Tesco. Tam były tłumy. Od opisywanej stacji benzynowej Tesco różni się tylko wielkością i ilością asortymentu. Tesco sprzedaje też benzynę. Gdyby zlikwidowali kasy za dystrybutorami i za benzynę trzeba by płacić w sklepie, to teoretycznie sklep mógłby być czynny w tak zwane 'wolne niedziele'. Na 'zwykłej' stacji benzynowej pustki. W środku kolejek nie było. Była za to nowa cena benzyny. Pięć złotych trzydzieści cztery grosze za litr benzyny 98 ACT. Bardzo proszę przypomnijmy sobie słowa najszanowniejszego pana posła Jarosława Kaczyńskiego:

„Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ja obniżyłbym akcyzę, przez co spadłyby ceny benzyny. Ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności.”

Ze słów najszanowniejszego pana Jarosława Kaczyńskiego wynika, że brakuje mu zarówno odwagi i odpowiedzialności. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jeszcze słowa pana posła Kaczyńskiego wypowiedziane podczas uroczystości odsłonięcia pomnika upamiętniającego sławetną katastrofę komunikacyjną w Smoleńsku:

„Państwo, które chce być traktowane poważnie (…) nie może się bać.”

Najszanowniejszy panie prezydencie, jeżeli polityk uważany za najbardziej poważanego polityka w Polsce sam sugeruje, że brak mu odwagi i odpowiedzialności znaczy to, że nie można go traktować poważnie.
Najszanowniejszy panie prezydencie, jeżeli najbardziej poważanego polityka nie można traktować poważnie, to co można powiedzieć o reszcie polityków?
Chyba tylko to, że taki mamy ustrój i gdyby było inaczej to byłby to cud. Ale nie o cudach będzie ten list, ale o antychrystach. Najszanowniejszy pan Jehochanan w liście napisał tak:

1 Jana 2:18
(...)przychodzi antychryst, tak właśnie teraz wystąpiło wielu antychrystów(...)

Słowo antychryst ma jedno podstawowe znaczenie – oznacza kogoś przeciwstawiającego się pomazańcowi Bożemu. Szczególnym przypadkiem antychrysta jest ktoś sprzeciwiający się naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Pisałem już o antychrystach, którzy porzucili naukę o nie nazywaniu nikogo Ojcem:

Mateusza 23:9
(...)I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański.

Do tych antychrystów zalicza się również pan prezydent, o czym pisałem już we wcześniejszym liście. Najszanowniejszy panie prezydencie, w sklepach objętych haniebną ustawą o ograniczeniu handlu w niedzielę zauważyłem zmianę. Wydłużono pracę w soboty. Niektóre pracują niemal do północy. Ustawa sprawiła, że sabat (sobota) jest bezczeszczony w jeszcze większym stopniu niż był bezczeszczony przed wprowadzeniem ustawy. Osoby odpowiedzialne za tę sytuację również można zaliczyć do antychrystów. W tym liście opiszę kolejny akt antychrystycyzmu najszanowniejszego pana prezydenta. Jednym z zakazów najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) jest zakaz przysięgania – składania ślubów. Bardzo proszę sięgnijmy do Biblii i przypomnijmy go sobie:

Mateusza 5:33-37
(...)„Słyszeliście jeszcze, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci przysięgać, a nie dotrzymać, lecz masz spłacić swe śluby Jehowie’. Ja zaś wam mówię: W ogóle nie przysięgajcie — ani na niebo, ponieważ jest tronem Boga, ani na ziemię, ponieważ jest podnóżkiem jego stóp, ani na Jerozolimę, ponieważ jest miastem wielkiego Króla. Nie wolno ci też przysięgać na swą głowę, gdyż ani jednego włosa nie możesz uczynić białym ni czarnym. Niechże wasze słowo Tak znaczy Tak, wasze Nie — Nie; gdyż co jest ponad to, jest od niegodziwca.

Podobną naukę znajdziemy również w jednym z listów zamieszczonych w Biblii:

Jakuba 5:12
(...)Przede wszystkim jednak, bracia moi, przestańcie przysięgać — czy to na niebo, czy na ziemię, czy jakąkolwiek inną przysięgą. Ale niech wasze Tak znaczy Tak, a wasze Nie — Nie, abyście nie popadli pod sąd.

Nauka ta jest według mnie prosta, jasna i pożyteczna. Kto kocha najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) stara się przestrzegać tego przykazania:

Jana 14:15
(...)„Jeżeli mnie miłujecie, będziecie przestrzegać moich przykazań;

Kto je łamie okazuje nie tylko brak miłości do najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Okazuje również brak szacunku dla jego nauk nie szanując tym samym Boga Ojca. I nie są to moje słowa, ale nauka płynąca z Biblii:

Jana 5:23
(...)Kto nie szanuje Syna, ten nie szanuje Ojca, który go posłał.

W kwestii przysiąg najszanowniejszy pan prezydent okazał się jawnym antychrystem, w momencie składania przysięgi. Bardzo proszę przypomnimy sobie tę przysięgę:

"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem, tak mi dopomóż Bóg".

By było zabawniej piekielnym sadystom przysięgę swą zakończył pan słowami 'tak mi dopomóż Bóg'. Bóg, który za pośrednictwem Najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zakazał składania przysiąg.
Takie zachowanie zalatuje mi perwersją.
Najszanowniejszy panie prezydencie, zastanawiam się co jest przyczyną takiego pańskiego antychrześcijańskiego zachowania, które może być zgorszeniem dla wiernych prawu chrześcijan?
Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał, że lepiej by było dla tak postępujących było gdyby takim osobom szerzącym zgorszenie zawieszono u szyi kamień młyński i wrzucono do morza:

Marka 9:42
(...)Ale kto by zgorszył jednego z tych małych, którzy wierzą, lepiej byłoby dla niego, gdyby mu zawieszono u szyi kamień młyński, jaki bywa obracany przez osła, i wrzucono go do morza.

Sprawa dla mnie jest niezmiernie ciekawa. Zauważyłem, że chętnie bierze pan udział w chrześcijańskich uroczystościach religijnych. Lubi pan na nich zajmować pierwsze miejsca. Afiszuje się pan przynależnością do chrześcijan. Pomimo tego w wielu kwestiach związanych z religią zdecydował się pan być niewiernym - zdrajcą nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Najszanowniejszy panie prezydencie, dlaczego?

Myślę, że przyczyną tego może być zatrważająco niska jakość nauczania religii w kościele, do którego pan należy. Jest to tylko moje przypuszczenie, bo wychowałem się w domu ateistycznym i na religię nie chodziłem. Z czasem w Boga uwierzyłem, ale zauważyłem, że przeciętny Rzymski Katolik nie zna podstaw swojej religii. Większość nie przeczytało Biblii, a jeżeli nawet przeczytało, to niewiele z niej pamięta.
Religia w dzisiejszych czasach jest nauczana w szkołach komunistycznych – państwowych. Myślę, że powinno się wprowadzić dla chrześcijan obowiązek znajomości nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) i innych przepisów prawa obowiązujących chrześcijan. Wprowadzić obowiązkowe egzaminy w tej kwestii. Dla czcicieli Boga Biblii podstawową kwestią była i jest znajomość prawa danego przez Boga:

Powtórzonego Prawa 6:4-9
(...)„Słuchaj, Izraelu: Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa. A ty masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całą swą siłą życiową. I te słowa, które ci dzisiaj nakazuję, mają być w twoim sercu; i wpajaj je swym synom, i mów o nich, gdy siedzisz w domu i gdy idziesz drogą, i gdy się kładziesz, i gdy wstajesz. I przywiąż je jako znak do swej ręki, i będą ci służyć za przepaskę między twymi oczami; i wypisz je na odrzwiach swego domu i na swoich bramach.

Podobne polecenie dostał najszanowniejszy pan Jehoszua szerzej znany chrześcijanom w Polsce pod przezwiskiem Jozue:

Jozuego 1:8, 9
(...)Ta księga prawa niech się nie oddala od twoich ust i czytaj ją półgłosem dniem i nocą, byś dbał o postępowanie zgodne ze wszystkim, co jest w niej napisane; bo wtedy zapewnisz swej drodze powodzenie i wtedy będziesz działał mądrze. Czyż ci nie nakazałem? Bądź odważny i silny. Nie drżyj ani się nie przerażaj, bo Jehowa, twój Bóg, jest z tobą wszędzie, dokądkolwiek idziesz”.

Również chrześcijanie dostali nakaz od najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) by uczyli wszystkiego, czego nakazał:

Mateusza 28:18-20
(...)A Jezus podszedł i powiedział do nich, mówiąc:
„Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi. Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”.

Najszanowniejszy panie prezydencie, powróćmy proszę myślami do pańskiego antychrześcijańskiego, antychrystowego zachowania. Istnieje też możliwość, że nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) pan zna, ale chrześcijanami pan gardzi i swoim złym przykładem chce pan ich zwieść na manowce. Ta ewentualność by wiele tłumaczyła. W Biblii opisano chrześcijan, którzy dawali się szybko odsunąć od wiary:

Galatów 1:6
(...)Dziwię się, że tak szybko dajecie się odsunąć od Tego, który was powołał przez niezasłużoną życzliwość Chrystusa, do jakiejś innej dobrej nowiny.

Jaka jest prawda nie wiem.
Wiem jednak, że niezależnie jaka jest tego przyczyna, postawa najszanowniejszego pana prezydenta jest bardzo zła a moim obowiązkiem jest ostrzec pana przed konsekwencjami:

Ezechiela 3:18-21
(...)Gdy mówię niegodziwemu: ‚Na pewno umrzesz’, a ty go nie ostrzegasz i nie przemówisz, by ostrzec niegodziwego przed jego niegodziwą drogą w celu zachowania go przy życiu, to on, będąc niegodziwym, umrze w swym przewinieniu, lecz jego krwi będę się domagał z twojej ręki. Jeśli jednak ty ostrzegłeś niegodziwego, a on się nie odwraca od swej niegodziwości i od swej niegodziwej drogi, to umrze z powodu swego przewinienia, ty zaś uratujesz swą duszę. A gdy ktoś prawy odwraca się od swej prawości i popełnia niesprawiedliwość, a ja położę przed nim przyczynę potknięcia, to on umrze, gdyż go nie ostrzegłeś. Umrze za swój grzech i nie będzie się pamiętać jego prawych czynów, których dokonał, lecz jego krwi będę się domagał z twojej ręki. A jeśli ty ostrzegłeś prawego, żeby ten prawy nie grzeszył, i on nie grzeszy, to na pewno będzie dalej żył, gdyż został ostrzeżony, a ty uratujesz swą duszę”.

Najszanowniejszy panie prezydencie, ludzie wierzący wierzą, że odpowiedzą za swoje przewinienia. Wiara ta ma swoje oparcie w różnych Pismach Świętych:

Kaznodziei 12:14; Rzymian 14:12; Sura 2:281, Księga Jakuba 6:10
(...)Bo prawdziwy Bóg podda wszelki uczynek osądzeniu w związku z każdą ukrytą rzeczą, czy to dobrą, czy złą. (...)Tak więc każdy z nas sam za siebie zda sprawę Bogu. (…) Bójcie się dnia w którym powrócicie do Boga, gdzie każdy odbierze nagrodę za swoje sprawy, a gdzie surowa sprawiedliwość przewodniczyć będzie sądom. (…) I zgodnie z wymaganiami sprawiedliwości, gdyż sprawiedliwości musi się stać zadość, będziecie musieli pójść w jezioro ognia i siarki, którego płomienie nie gasną i którego dym unosi się na wieki, a to jezioro ognia i siarki oznacza nieskończoną mękę.

Najszanowniejszy panie prezydencie, przyjmując rolę antychrysta, naraża się pan na to, że po śmierci najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zaprze się pana. On sam ostrzegł osobiście o tym swoich uczniów:

Mateusza 10:32, 33
(...)Co do każdego więc, kto przyzna się przed ludźmi do jedności ze mną, ja też przyznam się do jedności z nim — przed moim Ojcem, który jest w niebiosach; ale kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego ja też na pewno się zaprę przed moim Ojcem, który jest w niebiosach.

Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę sobie zapamiętać, że ostrzegłem pana przed ewentualnymi konsekwencjami. Być może wspomni pan sobie moje słowa, gdy piekielni sadyści zaczną pana bezlitośnie i bez znieczulenia obdzierać ze skóry. Póki jednak pan żyje ma pan szansę zmienić swój los. Osobiście radzę panu - jak i wszystkim ludziom - by poważniej zaczęli traktować swoją religię. Najszanowniejszy pan prezydent jako zdeklarowany chrześcijanin powinien doskonale znać nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) i je głosić myślami, słowami, uczynkami. Taki jest obowiązek każdego wiernego chrześcijanina:

Mateusza 28:18-20
(...)A Jezus podszedł i powiedział do nich, mówiąc:
„Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi. Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”.

Szybko jednak na miejscu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zasiedli chrześcijańscy teolodzy. Jeden z największych antychrystów, najszanowniejszy pan apostoł Paweł tak opisał tę tendencję:

1 Koryntian 1:10-13
A usilnie zachęcam was, bracia, przez imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa, żebyście wszyscy mówili zgodnie i żeby nie było wśród was rozdźwięków, ale żebyście byli stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli. Gdyż wyjawiono mi o was, bracia moi, przez domowników Chloe, że są wśród was zatargi. Mam na myśli to, że każdy z was mówi: „Ja należę do Pawła”, „A ja do Apollosa”, „A ja do Kefasa”, „A ja do Chrystusa”. Chrystus jest podzielony. Czyż za was Paweł zawisł na palu? Albo czy zostaliście ochrzczeni w imię Pawła?

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, nie wiem jakie motywy kierowały panem, że zdecydował się pan wzgardzić przykazaniem najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zakazującym przysięgania.
Stało się.
Złożył pan przysięgę i na swoje nieszczęście wezwał pan przy tym Boga.
Najszanowniejszy panie prezydencie, uważam, że najlepsze co pan może zrobić, to przeprosić zarówno najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) jak i Boga Ojca.
Skoro ślubowanie było publiczne, również przeprosiny powinny być publiczne.
Taka jest moja rada podyktowana miłością do pana.
Jeżeli jednak pan prezydent ma ogromną ochotę zasmakować potwornych piekielnych mąk, to bardzo proszę nikogo nie przepraszać ani na osobności ani publicznie.
Taką postawą sprawi pan ogromną radość piekielnym sadystom.
Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę przypomnijmy sobie pańską przysięgę:

"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem, tak mi dopomóż Bóg".

Uroczyście przysięgał pan, że dochowa pan wierności postanowieniom Konstytucji, a te postanowienia to między innymi gwarancja dla obywateli wolności sumienia i wyznania, to między innymi gwarancja równości wobec prawa.
Nie wiem z jakiej przyczyny zdecydowała się pan na podpisywanie ustaw gwałcących sumienia (ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę).
Szerzej temat ten omówiłem we wcześniejszym liście.
Zdecydował się pan też na podpisanie ustawy tworzącej gorszy sort dzieci i ich rodziców.
Olbrzymi to grzech, za który sowicie mogą pana wynagrodzić piekielni sadyści bólem rozpaczą cierpieniem.
Najszanowniejszy panie prezydencie, jeżeli panu na tym zależy, to bardzo proszę nic nie robić w tej kwestii i dalej podpisywać tego typu ustawy. Przyprawi pan tym piekielnych sadystów o łzy. Popłaczą się ze śmiechu i szczęścia, że kolejny idiota wpadnie w ich bezlitosne ręce. Najszanowniejszy panie prezydencie, bardzo proszę zapoznajmy się z cenną informacją zawartą w Biblii:

Psalm 15:4
(...)W jego (Bożych) oczach odrzucony jest każdy, kto zasługuje na wzgardę, lecz bojących się Jehowy darzy on szacunkiem. Przysiągł na swoją szkodę, nic jednak nie zmienia.

Jest to wzór do naśladowania nie tylko dla chrześcijan. Bardzo proszę przypomnijmy sobie biblijną postać. Postać yna prostytutki:

Sędziów 11:1
(...)Jefte Gileadczyk stał się mocarzem, mężem dzielnym, a był on synem kobiety nierządnej(...)

Pewnego dnia przed bitwą złożył on Bogu ślub:

Sędziów 11:30, 31
(...)Jefte złożył Jehowie ślub, mówiąc: „Jeśli istotnie wydasz synów Ammona w moją rękę, to wychodzący, który wyjdzie mi naprzeciw z drzwi mojego domu, gdy wrócę w pokoju od synów Ammona, będzie należał do Jehowy i ofiaruję go na całopalenie”.

Bardzo proszę przeczytajmy jak zakończyła się bitwa:

Sędziów 11:32, 33
(...)Jefte wyruszył więc na synów Ammona, by z nimi walczyć, a Jehowa zaczął ich wydawać w jego rękę. I bił ich od Aroeru aż po Minnit — dwadzieścia miast — i aż po Abel-Keramim, urządzając bardzo wielką rzeź. Tak to synowie Ammona zostali pokonani wobec synów Izraela.

Zwycięski wódz wracał do domu:

Sędziów 11:34, 35 W końcu Jefte przybył do Micpy do swego domu, a oto wyszła mu naprzeciw jego córka, grając na tamburynie i tańcząc! A była jego jednym jedynym dzieckiem. Oprócz niej nie miał ani syna, ani córki. Gdy więc ją ujrzał, rozdarł swe szaty i rzekł: „Ach, moja córko! Doprawdy, przytłoczyłaś mnie i stałaś się tym, co obłożyłem klątwą. A ja otworzyłem usta do Jehowy i nie mogę tego cofnąć”.

Okazało się, że zgodnie z przysięgą powinien ofiarować na całopalenie swą własną córkę. Co ona na to:

Sędziów 11:36, 37
(...)Lecz ona rzekła do niego: „Mój ojcze, jeśli otworzyłeś swe usta do Jehowy, uczyń ze mną według tego, co wyszło z twych ust, ponieważ Jehowa dokonał dla ciebie aktów pomsty na twoich nieprzyjaciołach, synach Ammona”. I jeszcze rzekła do swego ojca: „Niech tak będzie ze mną: (…)

Najszanowniejszy panie prezydencie, historia ta uczy nas tego, że jak ktoś chce, to może dotrzymać nawet najbardziej niekorzystną dla siebie przysięgę.
Ale jak ktoś nie chce, to swoje własne słowa będzie wielce lekceważył ku wielkiej uciesze piekielnych sadystów.
Najszanowniejszy panie prezydencie, myślę, że nadeszła pora na podsumowanie tego listu.
Bycie antychrystem to jeden z najcięższych grzechów chrześcijan. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) obiecał swym wyznawcom, że zaprze się takich osób:

Mateusza 7:21-23; 10:32, 33 (...)„Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie’, wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach. Wielu mi powie w owym dniu: ‚Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu potężnych dzieł?’ Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia. (...)„Co do każdego więc, kto przyzna się przed ludźmi do jedności ze mną, ja też przyznam się do jedności z nim — przed moim Ojcem, który jest w niebiosach; ale kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego ja też na pewno się zaprę przed moim Ojcem, który jest w niebiosach.

Ze słów tych wynika, że sprawa jest piekielnie poważna.
Odnoszę wrażenie, że najszanowniejszy pan prezydent porusza się po równi pochyłej prowadzącej wprost w totalne boleści piekła dla VIP-ów.
Zaniepokojony pana postawą postanowiłem napisać ten list.
Postanowiłem też pomodlić się w intencji pana prezydenta do najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najbardziej Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie w dotrzymywaniu dobrych przysiąg, oraz dopomógł mu w porę dostrzegać wszystkie błędy i by ich nie popełniał, a jeżeli je popełni, to by miał odwagę przyznać się do nich, przeprosić i je naprawić.
Jeżeli mogę Cię o to prosić, to proszę najbardziej jak tylko można.

W tej samej intencji postanowiłem pomodlić się za wszelkie inne istoty:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najbardziej Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł wszelkim istotom w dotrzymywaniu dobrych przysiąg, oraz dopomógł im dostrzegać w porę wszystkie błędy i sprawić, a jeżeli je popełnią, to by miały odwagę przyznać się do nich, przeprosić i je naprawić.
Jeżeli mogę Cię o to prosić, to proszę najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 205 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 21  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group