14N list otwarty – Święto Boga Janusa i gwałty na obywatelach.
jacek kwaśniewski 4 dzień 4 miesiąc 17 rok ery arytmetycznej
Kraków
ul: Bartla 19A/44
mail:
jacektrudcccp@poczta.fmDo 'prezydenta' Polski, najszanowniejszego pana Karola Nawrockiego, do 'premiera' Polski, najszanowniejszego pana Donalda Tuska i do wszystkich zainteresowanych losami ludzkości list otwarty.
Najsz

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)
Najszanowniejszy, najukochańszy panie Karolu N., najszanowniejszy, najukochańszy panie Donaldzie T. najszanowniejsi, najukochańsi Czytelnicy moich listów otwartych w ostatnim moim liście otwartym pisałem o mowie nienawiści, rusofobach, putinofobach i ksenofobach wszelkiej maści, którzy szerząc dezinformację nakręcają uprzedzenia i spiralę nienawiści co owocuje wzrostem aktów przemocy. Mnie to nie dziwi, zwłaszcza, że w Naszym Kraju do władzy mocą bezprawia doszła generacja degeneratów z kłamstwami, mową nienawiści i wulgaryzmami w sercu. Takie rządy mogą owocować wzrostem aktów przemocy i wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tak się dzieje. Z doniesień medialnych wynika, że dowódca oddziału policji zgwałcił policjantkę i jak media sprawę nagłośniły to został aresztowany:
„Skandal na komendzie. Dowódca oddziału miał zgwałcić policjantkę. "Zamknął się z nią w pokoju" Policjant usłyszał zarzuty gwałtu oraz wymuszenia innej czynności seksualnej. Mężczyzna miał według śledczych wykorzystać seksualnie policjantkę budynku policji w podwarszawskim Piasecznie. Ponadto, funkcjonariusz został aresztowany, a także zawieszony i objęty postępowaniem dyscyplinarnym... Było to po godzinach służby, ale na terenie jednostki - przyznał w rozmowie z tvn24.pl jeden z funkcjonariuszy, proszących o zachowanie anonimowości. Wedle ustaleń portalu "dowódca miał zamknąć się w pokoju z młodą policjantką". - I to ona swoim krzykiem zaalarmowała innych funkcjonariuszy. Gdy sforsowano drzwi, zgłosiła napaść na tle seksualnym... Funkcjonariusz, wobec którego sformułowane zostały zarzuty, decyzją Komendanta Stołecznego Policji został już zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a w jego sprawie toczy się postępowanie dyscyplinarne. Został on również zatrzymany i na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowany" - dodano. Wiadomo też, że funkcjonariuszka, która miała paść ofiarą napaści, otrzymała pomoc psychologiczną...”
Jako społeczeństwo jesteśmy przez rządzący nami totalitarny reżim gwałceni nieustannie na przeróżne sposoby, a wiele tych brutalnych gwałtów ma podłoże religijne. Omówię to na przykładzie święta ku czci Boga Janusa. Niedawno młode dziewczyny w Krakowie życzyły mi szczęśliwych świąt Boga Słońca i Boga Janusa. Wiem jednak, że nie każdy Czytelnik moich listów otwartych wie co to za Bóg, to go przedstawię i na wstępie dodam, że święto tego Boga jest prawdopodobnie najliczniej i najszumniej obchodzone na Ziemi. Czytałem nawet, że niektórzy w krajach byłego Związku Radzieckiego obchodzą to święto dwa razy w roku. Pierwszy raz według kalendarza gregoriańskiego, a drugi dwa tygodnie później według kalendarza juliańskiego. Przypomniał mi się fragment książki radzieckiego pisarza, Arkady Gajdara – Chuk i Hek:
„Wtedy wszyscy wstali i zaczęli życzyć sobie nawzajem szczęścia z okazji Nowego Roku.
I chociaż szczęście to każdy pojmował inaczej, wszyscy razem wiedzieli i rozumieli, że trzeba żyć uczciwie, dobrze pracować i mocno kochać, i strzec tej wielkiej pięknej ziemi, która zwie się Krajem Rad.”
Święto to jest jednak dużo starsze od Kraju Rad i wielu biesiadników nie za bardzo wie, w jakim święcie uczestniczy i nie zdaje sobie sprawy z tego, że bierze udział w prastarym święcie religijnym i w tej kwestii coś mi się przypomniało. Mianowicie film w reżyserii pana Jerzego Gruzy zatytułowany Dzięcioł. Główny bohater, który pracował w sklepie między innymi jako obserwator monitoringu. Jego małżonka miała wyjazd a on sam zostawał w domu z nieletnim synem. Jako, że był on z zamiłowania ornitologiem planował pod nieobecność małżonki wysłuchać w spokoju płyty z nagraniami śpiewu i odgłosów ptaków, ale okoliczności sprawiły, że zmienił zamiary a o tym co przeżył film opowiada. Bohater nie tylko monitorował klientów sklepu ale miał w domu lunetę i podglądał co się działo w jednym z mieszkań w bloku naprzeciw a tam wiele się działo. Niekończąca się impreza, roznegliżowane kobiety, zalotni mężczyźni, alkohol, tańce. Zbieg okoliczności sprawił, że trafił tam również główny bohater filmu i nastąpiły w nim wymiany zdań, których fragment zacytuję dlatego, że pozwolą nam lepiej zrozumieć co się na świecie dzieje:
Bardzo przepraszam, że ja tak wpadłem nieoczekiwanie, ale wie pan, widzę światło, się pali, tak sobie szedłem i wpadłem i wszedłem. Czy mógłby mnie pan przedstawić gospodarzowi.
To będzie trudne. Ja sam od paru tygodni chciałem się przedstawić gospodarzowi i dotychczas mi się to nie udało. Niewątpliwie był tu jakiś gospodarz, ale nie wiadomo, trudno dziś powiedzieć czy wyszedł, zgubił się, zaginął. Patrz pan, perpetuum mobile, każdy przyniesie pół litry, wypije dwa trzy kieliszki, z jedzeniem trochę gorzej...
A czy z tu obecnych nikt nie zna gospodarza?
Z tych? Panie, to już jest czwarte pokolenie. My nawet nie wiemy jak om miał na imię.
Na jakiej zasadzie przychodzą tutaj ludzie?
Tak jak pan. Powiedzieli panu, że jest prywatka składkowa, pan wpada, pan się bawi. (...)
Ja was wszystkich znam. Ja was obserwuję... przez lunetę... ja was widzę jak pod mikroskopem. Tu nastąpiło daleko posunięte zachwianie norm moralnych!
Niewykluczone jest, że istnieje Bóg, który wszystkich widzi i za wszystkie swe słowa i czyny odpowiemy. Według Koranu Bóg nie tylko wszystko widzi i słyszy – nawet nasze myśli – ale też wszystko zapisuje, rejestruje i na Sądzie Ostatecznym zobaczymy nawet to o czym zapomnieliśmy:
Sura 2:281; 18:47
Bójcie się dnia w którym powrócicie do Boga, gdzie każdy odbierze nagrodę za swoje sprawy, a gdzie surowa sprawiedliwość przewodniczyć będzie sądom. (…) Wszyscy będą mieć księgę w ręku. Bezbożni czytać ją będą ze drżeniem i zawołają: Biada nam! Jakaż to księga! Najmniejsze rzeczy są w niej zapisane z największą dokładnością; ujrzą tam wszystkie swe czyny spisane; Bóg w niczym nie zawiedzie.
Nowy Rok będący świętem Boga nad Bogami niejednokrotnie przypomina przedstawioną w filmie Dzięcioł imprezę. Bywa, że ludzie się spotykają, bawią, z niecierpliwością czekają na Nowy Rok po czym z pradawnym religijnym zwyczajem składają sobie życzenia, ale większość imprezowiczów, tak naprawdę nie wie w czym uczestniczy. Nie zna nawet tożsamości i imienia gospodarza uroczystości. To naturalne, bo większości to nie interesuje. Nowy Rok jest pretekst do zabawy to są i chętni. Jako ciekawostkę dodam, że prawdziwe imię Chrystusa też poszło w zapomnienie i znany jest on w Naszym Kraju pod przede wszystkim pod przezwiskiem Jezus i nie piszę tu o ateistach, których te sprawy mogą nie interesować, ale o ludziach uważających się za chrześcijan i z racji swoich wierzeń imię to powinni znać. Ten fakt jest jaskrawym świadectwem jak płytka jest wiara czy też religijność takich osób oraz tego, że wiele osób o ten stan rzeczy się postarało.
Bardzo proszę powróćmy myślami do Nowego Roku, który to dzień jest świętem ku czci Boga, który w starożytnym Rzymie cieszył się wyjątkową estymą i był to Bóg ponad wszelkimi Bogami i warto tu dodać, że to jest rodowity Rzymski Bóg, który na początku był czczony tylko w starożytnej Italii. Potem w całym imperium Rzymskim, a obecnie jego święto bywa hucznie obchodzone przede wszystkim w krajach tak zwanych chrześcijańskich, ale nie tylko. Stało się to głównie za sprawą kościoła Rzymskokatolickiego, który zaadoptował to Rzymskie święto do swoich wierzeń i w Naszym Kraju jest jednym z kościelnych świąt obowiązkowych, o czym też można w mediach przeczytać:
„Nowy Rok w Kościele katolickim. Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i obowiązek udziału w mszy. Czy wiesz, że 1 stycznia każdy katolik ma obowiązek pójść do kościoła? Powodem nie jest wcale to, ze zaczyna się nowy rok. Tego dnia obchodzona jest uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi – jedno z najważniejszych świąt maryjnych i jednocześnie tak zwane święto nakazane. Oznacza to, że wierni są zobowiązani do uczestnictwa w mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac poza tymi koniecznymi.”
Co prawda nazwę święta zmieniono, ale zbieżność terminów nie jest przypadkowa i nie zmienia to faktu, że są Rzymscy Katolicy którzy świętują i witają Nowy Rok – święto ku czci Boga Janusa – uroczyście i bywa, że wygłaszają z tego powodu uroczyste orędzia. Tak też zrobił imperator Watykanu pan Leon XIV. Na oficjalnej kościelnej stronie znalazłem taką informację:
„NOWY ROK PAŃSKI 2026 - ORĘDZIE POKOJU LEONA XIV środa 31.12.2025
Z przesłaniem pokoju „nieuzbrojonego i rozbrajającego” zwraca się Papież w orędziu na 59. Światowy Dzień Pokoju. Leon XIV nawiązuje przy tym do paschalnego pozdrowienia Zmartwychwstałego i do pierwszych chwil swego pontyfikatu. Podkreśla, że słowa „Pokój z wami” są dziś „najcichszą rewolucją”, głoszoną każdego dnia przez następców Apostołów.”
Odnalazłem też całe to orędzie i z ciekawością przeczytałem i na potrzeby tego listy wybrałem fragment mówiący o sprawiedliwości i godności ludzkiej:
„Dzisiaj sprawiedliwość i godność ludzka są bardziej niż kiedykolwiek narażone na nierównowagę sił między najsilniejszymi.”
Słowa te wielce pasują do tego listu poświęconego gwałtom i przemocy, bo zazwyczaj tak się dzieje, że silniejsi gwałcą, terroryzują, prześladują słabszych. Psychopaci, socjopaci, w sytuacji gdy mają więcej pieniędzy, więcej władzy terroryzują biednych i często uchodzi im to bezkarnie. Dzieje się tak i na szczeblu najniższym, gdzie silnym zdarza się terroryzować słabszych jak i na najwyższym, gdzie zdarza się, że kraje militarnie potężne terroryzują słabsze.
Proszę powróćmy myślami do orędzia imperatora Watykanu, które zapowiedziano słowami:
„NOWY ROK PAŃSKI 2026”
Pan to imię starożytnego Boga z wierzeń Greków i imię to wywarło znaczny wpływ na nasz język.
Fletnia pana, to nazwa fujarki, na której grywał Pan Bóg. Bóg Pan dla zabawy straszył też ludzi powodując u nich panikę. To jest kolejne słowo, które dało początek wielu innym słowom. Paniczny strach, panicz, pan, panowanie, państwo, panteizm...
Zastanowimy się teraz nad rokiem 2026. Rok ten zaczyna się świętem ku czci Boga Janusa. Pierwszy miesiąc tego kalendarza, którego pierwowzór – kalendarz juliański – jest starodawnym kalendarzem religijnym jak i politycznym (religia szła w parze z polityką) został zaadaptowany do swoich potrzeb przez Kościół Rzymskokatolicki wraz z całym inwentarzem Rzymskich Bogów i zabobonów, które wpłynęły na to, że miesiąc luty jest najkrutszy, choć z matematycznego punktu widzenia być takim nie musiał. Kolejną kwestią jest rok tego kalendarza. Jest to rok w Naszym Kraju tak zwanej Naszej Ery, czyli według definicji ery zaczynającej się od dnia narodzin Chrystusa, ale tak naprawdę kręcącej się wokół kultu Boga Janusa. Pierwotnie tak nie było, kiedy mnich Dionizy Mały użył dat w swych tablicach wielkanocnych powiązał je z dniem męki i śmierci Chrystusa i dopiero żyjący około 200 lat po nim kościelny duchowny i kronikarz Beda Czcigodny zinterpretował daty z tablic wielkanocnych jako daty liczone od narodzin Chrystusa. Chociaż coś mu nie pasowało – co też dał wyraz w swoich pracach – zaczął używać dat liczonych na niby od narodzin Chrystusa w swoich pracach i w swojej kronice czym zapoczątkował modę na nowy system datowania, który pojawiał się powoli i był mocno krytykowany. Z czasem w kronikach dat przybywało, a krytyka malała, ale nie wiązało się to z poprawieniem zauważonych błędów, ale z terrorem stosowanym przez imperium kościelne, za którego krytykę można było życie stracić. Z czasem, kiedy Kościół Rzymskokatolicki stracił siłę i zdolność łatwego zabijania krytyków, krytyka powróciła. Dziś wszyscy znani mi specjaliści są zgodni. Błędnie wyznaczono dzień narodzin Chrystusa i dlatego absolutnie wszystkie daty tego kalendarza kościelnego są błędne. Tematem sporów historyków pozostaje skala tego błędu. Według jednych chodzi o lata, według innych nawet o setki lat, ale nie o tym jest ten list.
Bardzo proszę powróćmy myślami do głównego bohatera tego listu. Bóg Janus to najważniejszy Bóg staro italski czczony kiedyś w tylko w imperium Rzymskim, a obecnie święto upamiętniające jego część odbywa się na wszystkich kontynentach, oczywiście też na Antarktydzie:
„Nowy Rok na Antarktydzie to nie tylko wydarzenie, ale także podróż do przestrzeni, która jest zmienna i niezwykła. W tym regionie, gdzie śnieg i lód to codzienność, świąteczne przygotowania przybierają zupełnie inną formę...”
Bóg Janus jest Bogiem wszelkich początków, a także opiekunem drzwi, bram, przejść i mostów, patronem umów i układów sojuszniczych. Znany jest też pod różnymi nazwami ale laicy o tym mogą nie wiedzieć. Do tych imion należy też 'Pater Janus' 'Pater' czy też określenie 'Pater Matutinus' i jest to łacińskie określenie, które tłumacz internetowy na nasz język tłumaczy "Ojciec poranny". Imię Pater / Ojciec też zostało na cały świat rozpropagowane dzięki kościołowi Rzymskokatolickiemu, którego kapłani, którzy być może pozazdrościli Janusowi zwierzchniej władzy nad Bogami sami się zaczęli nazywać tytułem będącym imieniem Pater / Ojciec. Stało się to pomimo jasnej i łatwej do zastosowania nauki Chrystusa by nikogo nie nazywać swoim Ojcem:
Mateusza 23:9
I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański.
Rzymscy Katolicy wzgardzili w tej kwestii zarówno nauką Chrystusa a tym samym Boga. Sami poczuli się Bogami. Przypomniało mi się kazanie pana Księdza Rzymskokatolickiego:
„Skoro pan Jezus odpuszcza grzechy a Bóg tylko może odpuszczać grzechy więc kim jest?
Bogiem. Bogiem, który odpuszcza grzechy wielokrotnie. (...) Jezus w ten sposób udowadniał wielokrotnie. Nie musiał tego mówić. Skoro odpuszczam grzechy jestem Bogiem. A kto teraz odpuszcza grzechy w konfesjonale? Ksiądz Henryk, ksiądz Sławomir, Ksiądz Andrzej...”
Kazanie to ma jakieś podstawy biblijne i nawiązuje do nauk Chrystusa:
Marka 2:1-12
A po niewielu dniach znowu wszedł do Kafarnaum i mówiono, że jest w domu. Toteż zebrało się wielu — tak wielu, że nie było już miejsca nawet przy drzwiach; a on zaczął mówić im słowo. I przyszli do niego ludzie, niosąc paralityka, którego dźwigało czterech. Ale ponieważ z powodu tłumu nie mogli go przynieść do samego Jezusa, usunęli dach nad miejscem, gdzie on był, a przekopawszy otwór, spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus zaś, ujrzawszy ich wiarę, rzekł do paralityka: „Dziecko, twoje grzechy są przebaczone”. A byli tam pewni uczeni w piśmie, którzy siedzieli i rozważali w swych sercach: „Dlaczego ten człowiek tak mówi? On bluźni. Któż oprócz jednego — Boga — może przebaczać grzechy?” Ale Jezus, natychmiast rozpoznawszy swoim duchem, że tak w sobie rozważają, powiedział do nich: „Czemu rozważacie to w swoich sercach? Co jest łatwiej — powiedzieć do paralityka: ‚Twoje grzechy są przebaczone’ czy powiedzieć: ‚Wstań i weź swoje nosze, i chodź’? Ale żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę przebaczać grzechy” — rzekł do paralityka: „Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu”. Wtedy on rzeczywiście wstał i natychmiast wziął swe nosze, i na oczach wszystkich wyszedł, tak iż wszyscy niezmiernie się zdumieli i wychwalali Boga, mówiąc: „Nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego”.
Trzeba tu jednak dodać, to odpuszczaniu grzechów przez Chrystusa towarzyszyły czyny – uzdrawianie chorych. Bez tych czynów mamy do czynienia tylko ze słowami bez czynów.
Kiedy rozmyślam o kościele pisząc ten list otwarty, to nie dziwi mnie to, że Kościół Rzymskokatolicki nie nazywa się Chrześcijański Kościół Katolicki ale Kościół Rzymskokatolicki i myślę, że można twórców tego kościoła pochwalić za szczerość i odwagę. Twórcy tego kościoła i tej nazwy przynajmniej nie udają chrześcijan i otwarcie przyznają się do fascynacji starożytnymi wierzeniami Rzymian, które stały się podstawą wielu aspektów wierzeń i rytuałów tego kościoła w tym nazewnictwa czy też liturgii, której podstawą do wyznaczania świąt i mierzenia czasu stal się stary, religijny kalendarz rzymski, który zaczyna się od dnia będącego hołdem dla Boga Janusa.
O randze kultowej tego bóstwa świadczy to, że rok zaczyna się od święta ku jego czci, pierwszy miesiąc kalendarza został jemu poświęcony, ale też fakt, że imienia jego wzywano przed składaniem wszelkich ofiar w przedchrześcijańskim Rzymie. Ponadto Bogu Janusowi – podobnie jak Bogu Jupiterowi – zwykle powierzano w opiekę początek każdego ważniejszego przedsięwzięcia, transakcji handlowej, dalekiej podróży, zasiewu i zbioru plonów, w modłach nierzadko wymieniając go nawet przed innymi, dla kogoś najwyższymi Bogami. Tak też stało się w Kościele Rzymskokatolickim, który zaczął używać jego imienia Pater gardząc tym samym nauką Chrystusa i jego Boga. Głównym świętem Boga Janusa, jest pierwszy dzień roku (calendae Ianuariae), kiedy wzajemnie czciciele Boga Janusa składają sobie życzenia. Bywa też, że coś do tego dodają, powiedzą jakiś toast czy też wygłoszą jakieś przemówienie poprzedzające życzenia.
Najszanowniejszy panie Karolu N., zaskoczył mnie pan. Mówił pan o zaginionych wartościach chrześcijańskich i mami pan społeczeństwo frazesami na temat kościoła i Chrystusa, ale jako czciciela Boga Pater Janusa to jeszcze pana nie poznałem. W związku z jego świętem wygłosił pan uroczyste orędzie nie do końca dla mnie zrozumiałe. Zapytam o najbardziej kontrowersyjne jego fragmenty. Najszanowniejsi Czytelnicy, proszę zagłębcie się w słowa pana Karola N.:
„Szanowni Państwo, rok 2026 to między innymi rok Sergiusza Piaseckiego – pisarza niezwykłego, człowieka nietuzinkowego, bohatera polskiej wolności. W jego najsłynniejszej powieści „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” to właśnie ten gwiazdozbiór wskazuje właściwą drogę – w ciemności, w niepewności, w chwilach próby.”
Najszanowniejszy panie Karolu N., jaki 2026 rok? Według naukowców, teologów to kościelna fałszywa data. Używanie tych dat to przejaw niewiedzy bądź upośledzenia umysłowego lub totalnej niegodziwości. Temat analizuję na forum
http://poszukiwaczeboga.fora.pl w dziale Uwaga na daty! Zapraszam do poważnej dyskusji. Panie Karolu N., używając tych kościelnych dat przemawiając jako urzędnik publiczny łamie pan prawo o świeckości urzędów publicznych, bezcześci pan prawdę, robi z siebie idiotę i działa na szkodę Boga Janusa, ale przede wszystkim Kościoła Rzymskokatolickiego, który z roku na rok coraz bardziej traci na wiarygodności:
„Drastyczny spadek zaufania do Kościoła. Bp Ważny: „Biję się w piersi”
We wrześniu 2025 roku zaledwie 35,1 proc. Polaków deklaruje zaufanie do Kościoła. To historycznie niski wynik. "Biję się w piersi, chociaż wiem, że to nie wystarczy" - pisze bp Artur Ważny. Najnowsze badanie przeprowadzone przez IBRiS (Fundacja Instytut Badań Rynkowych i Społecznych) dla Polskiej Agencji Prasowej pokazują, że łączny odsetek osób, które deklarują zaufanie („zdecydowanie” lub „raczej”) do Kościoła katolickiego, spadł z 58 proc. we wrześniu 2016 roku do 35,1 proc. we wrześniu 2025 roku. To spadek o 22,9 punktu procentowego.
Jednocześnie sondaż pokazuje, że poziom nieufności wzrósł w tym samym okresie prawie dwukrotnie, z 24,2 proc. do 47,1 proc. Jak zauważono, „najbardziej alarmująca zmiana” miała miejsce w ostatnim roku. Między październikiem 2024 roku, a wrześniem 2025 roku wskaźnik zaufania spadł aż o 4,3 punktu procentowego, a jednocześnie odsetek „zdecydowanie nieufających” wzrósł o 4,8 punktu procentowego.”
Najszanowniejsi Czytelnicy, jak ma nie spadać zaufanie do kościoła, skoro jego czciciele używają dat świadczących o totalnym upadku moralnym, które mogą też zaowocować karą Bożą. Wojny, kataklizmy, choroby, nieszczęścia mogą być karą za grzechy, a najpowszechniejszym grzechem są kościelne daty powszechne. Temat analizuje mój 143 list otwarty do byłego Prezydenta – Powodzie, pożary, zarazy, nieszczęścia karą za grzechy. Listy tu:
http://www.poszukiwaczeboga.fora.plNajszanowniejszy panie Karolu N., a może jest pan wrogiem Kościoła Rzymskokatolickiego? Udaje pan przyjaciela, spotyka się pan z imperatorem Watykanu, ale źle mu życzy i chce pan jak najszybszego upadku tego totalitarnego imperium? Jeżeli tak, to rozumiem, ale nie pochwalam.
Ja tam każdemu życzę najlepszości, w tym również Kościołowi Rzymskokatolickiemu.
Panie Karolu, w swoim orędziu ku czci Boga Pater Janusa powiedział też pan:
„...rok 2026 to między innymi rok Sergiusza Piaseckiego...”
Panie Karolu N., dla kogo jest to rok pana Sergiusza Piaseckiego? Kto i kiedy tak postanowił?
Kogo pan reprezentuje mówiąc takie słowa? Na przyszłość radzę się wypowiadać w sposób nie budzący takich wątpliwości i pytań. Stało się, trudno, żyje się dalej ale proszę nas – mnie i czytelników moich listów otwartych – oświecić w tym temacie.
Pan Sergiusz Piasecki w książce Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy zawarł takie słowa:
„Ja dla dobrego człowieka i darmo wszystko zrobię, a złego, niech on ze złota będzie, nie chcę i na oczy widzieć!”
Panie Karolu N., co pan myśli o tych słowach? Czy to są pana wartości? Ja ich nie pochwalam. Dla nie każdy człowiek warty jest o to by spróbować się o niego zatroszczyć. Ja, chociaż widzę, że jest pan degeneratem wyjątkowo zdemoralizowanym, złem wcielonym - z tego co widzę człowiekiem kochającym kłamstwo – to i tak pana kocham, piszę listy do pana z nadzieją, że się pan opamięta, zawróci pan z plugawych dróg kłamstwa na przyzwoite drogi prawdy. Pomagając komuś powinniśmy zawsze wziąć pod rozwagę możliwość, że dobry człowiek pod wpływem pomocy może się zdegenerować i wejść na złą drogę, zaś zły może porzucić złą drogę.
Panie Karolu N., czcicieli Boga Ojca zwanego też Janusem zachęcił pan w swej kościelnej przemowie o myśleniu w dobrym kierunku:
„Dziś, gdy o północy niebo rozbłyśnie, witając Nowy Rok, spójrzmy w nie i pomyślmy o dobrym kierunku – dla nas, dla naszych rodzin, dla naszych najbliższych. Dla Polski.”
Myślenie jest bardzo ważne i warto myśleć, ale nie wiem po co tak się ograniczać w zachętach. Od dobrego kierunku lepszy jest kierunek lepszy, a od lepszego najlepszy. Z pana zdania wnioskuję, że nie chce pan najlepszego kierunku dla Polski, ale szczerze pisząc nie wiem co pan ma na myśli pisząc słowo Polska. Sądząc po pana wystąpieniach może to być coś odrażającego a może nawet coś dużo bardziej gorszego. W swym Noworocznym wystąpieniu powiedział pan o odwadze:
„Pamiętajmy, że w życiu narodów – tak jak w życiu każdego z nas – ważna i potrzebna jest odwaga. To ona pozwala zdobywać szczyty, pokonywać najtrudniejsze zakręty oraz budować rzeczy trwałe i naprawdę ważne.”
Ja co jakiś czas życzę i zachęcam pana do odwagi bo postrzegam pana jako mega giga tera totalnie zakompleksionego człowieka i tera obłudnego tchórza. Z jednej strony z maniakalnym uporem podkreśla pan, że jest pan zwolennikiem wolności słowa i cenzury z drugiej zaś strony pan cenzurę stosuje. Niedawno w tym temacie powiedział pan między innymi takie słowa:
„Sytuacja, w której o tym, co wolno w internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki George’a Orwella „Rok 1984”.
Dokładnie taki system pan stworzył najpierw jako szef Instytutu Pamięci Narodowej, a teraz jako 'Prezydent' Rzeczpospolitej Polskiej. Gdy pan był prezesem IPN-u została mi zablokowana aktywność na stronie IPN na portalu X. Nawet pytań o kłamstwa kolportowane na stronie IPN-u nie mogłem zadawać. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Pana odświętnego, Noworocznego przemówienia wysłuchałem na pana oficjalnym kanale w mediach społecznościowych. W tym przypadku poszedł pan na całość. O ile na portalu X widziałem, że ludzie pod publikacjami IPN-u piszą jakieś komentarze, to pod pana Noworocznym wystąpieniem na pana oficjalnym kanale Prezydent RP jest dokładnie zero komentarzy i nie stało się to dlatego, że ludzie nie chcieli pisać. Po prostu nie mogli. Pod pana przemówieniem z okazji Święta Boga Ojca jest informacja - Komentarze są wyłączone. Więcej informacji. Dlaczego komentarze są wyłączone: (…) Właściciel filmu wybrał ustawienie „Wyłącz komentarze”... Najszanowniejszy panie Karolu N., czy to pan sam kazał ocenzurować prewencyjnie swoje wystąpienie, czy też zrobił to podległy panu urzędnik opłacany z naszych pieniędzy? Panie Karolu N. może pan odpowiedzieć na forum, które prowadzę. Niech się pan nie boi, niech się pan zdobędzie na odwagę, no chyba, że ma pan inne wartości i nie chce. To jestem w stanie zrozumieć, ale nie pochwalam. Powróćmy do pana Noworocznej agitacji:
„Obecność naszego kraju w rozmowach G20 to owoc pracy pokoleń Polek i Polaków – ludzi pracowitych, ambitnych, odważnych, którzy dzięki innowacyjności i talentom potrafili zbudować silną gospodarkę niemal od podstaw. Od zdegradowanej przez komunizm gospodarki centralnie planowanej do prężnej gospodarki rynkowej. To my wszyscy, my wszyscy Polacy stoimy za tym sukcesem. Teraz naszym zadaniem jest sprawić, by był on trwały. Polska w G20 to musi być kierunek na kolejne lata i kolejne dekady. Państwo, które chce na stałe należeć do grona najsilniejszych, nie może być ambitne tylko na chwilę. Musi być nowoczesne, sprawne i sprawiedliwe na co dzień. Musi dbać o to, by z rozwoju korzystali wszyscy obywatele, a nie tylko wybrane grupy.”
Panie Karolu N., szczerze pisząc to odnoszę wrażenie, że ma pan umysł totalnie skalany przez łże historyków. Bardzo proszę przypomnieć sobie czasy PRL-u. Kiedy się one zaczęły i jaki to był początek. Kraj zrujnowany przez wojnę. Warszawa i wiele innych miejsc w gruzach. Wieś totalnie zacofana i na to wojny nie trzeba było. Proszę sprawdzić ile wsi było zelektryfikowanych przed wybuchem wojny, a ile wsi było zelektryfikowanych w momencie kiedy Solidarność doszła do władzy. Ja pamiętam tamte czasy bo w nich dorastałem. Mieszkałem w Stroniu Śląskim a uczyłem się w liceum w Lądku Zdroju. Gdy skończyłem liceum mogłem zostać w tamtych stronach i nawet bez kontynuowania nauki mogłem dostać pracę. W Stroniu Śląskim było wiele możliwości. Huta Szkła Kryształowego, Szkoła Zawodowa, Tartak, Kamieniołom, prężnie działająca stacja kolejowa. Przy niej składy drewna, kamienia... W Lądku Zdroju liczne ośrodki Funduszów Wczasów Pracowniczych. Miasteczko kwitło a z przybywające do Lądka pociągi były zapełnione kuracjuszami. Cała tamta okolica kwitła a praca na chętnych czekała do czasu dopóki nie pojawiła się Solidarność. Według doniesień byliśmy dziesiątą gospodarką świata. Proszę sprawdzić ile wtenczas w PRL-u produkowało się statków, a ile wyprodukował były rząd, który pan reprezentuje. Pamiętam jak były premier Mateusz M., zapowiedział odbudowę przemysłu stoczniowego i pokazano imponującą stępkę statku. Czytałem, że podobno na złom trafiła. Czy to prawda? Podobnie wyglądała elektryfikacja przemysłu samochodowego. Za czasów PRL-u elektryczne pojazdy gospodarze były czymś normalnym. Można je było spotkać w zakładach pracy, na dworcach kolejowych. Sam nieraz z nich korzystałem. Jeden z polityków mówił, że w górach Izerskich rusza produkcja samochodu elektrycznego Izera. Pokazano nawet dwa samochody, ale być może źli ludzie śmiali się, że to tylko atrapy. Panie Karolu N., czy to prawda, że to były atrapy a produkcja jeszcze nie ruszyła i w górach Izerskich nie wyprodukowano żadnego samochodu? Panie Karolu N., a czy nikt panu nie powiedział co Solidarność zrobiła z PGR-ami? Setki tysięcy ludzi a może nawet miliony ludzi zaczęło uciekać z kraju przed rządami Solidarności. Myślę, że dobrze ujął to piosenkarz pan Jacek Kaczmarski w piosence Nasza Klasa:
Co się stało z naszą klasą
Pyta Adam w Tel-Avivie,
Ciężko sprostać takim czasom,
Ciężko w ogóle żyć uczciwie -
Co się stało z naszą klasą?
Wojtek w Szwecji, w porno klubie
Pisze - dobrze mi tu płacą
Za to, co i tak wszak lubię.
Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie,
Bo tam mają perspektywy,
Staszek w Stanach sobie radzi,
Paweł do Paryża przywykł,
Gośka z Przemkiem ledwie przędą,
W maju będzie trzeci bachor,
Próżno skarżą się urzędom,
Że też chcieli by na zachód,
Za to Magda jest w Madrycie
I wychodzi za Hiszpana,
Maciek w grudniu stracił życie,
Gdy chodzili po mieszkaniach,
Janusz, ten, co zawiść budził,
Że go każda fala niesie,
Jest chirurgiem, leczy ludzi,
Ale brat mu się powiesił (...)
Odnalazłem klasę całą -
Na wygnaniu, w kraju, w grobie...”
Ta piosenka jest o moim pokoleniu i podobne są losy moich rówieśników częściowo rozsianych po świecie. W Stroniu Śląskim, gdzie mieszkałem był duży szpital psychiatryczny w tym z oddziałami zamkniętymi na ponad 1500 pacjentów, ale w większości go zlikwidowano, pacjentów być może wypuszczono na wolność i z tego co widzę mogli sobie oni najlepiej poradzić w życiu. Część z nich może teraz zasiadać w Sejmie, Senacie, w Pałacu Prezydenckim co jest bardzo niebezpieczne. Życie każdego z nas jest zagrożone bo rządzą nami głupcy. Dowody w listach otwartych do byłego Prezydenta - 92 Stop wariatom u władzy; 93 Stop debilom w Sejmie i Senacie; 94 - Stop idiotom w samorządach terytorialnych. Szukaj tu:
http://www.poszukiwaczeboga.fora.plNajszanowniejszy panie Karolu N., w swoim przemówieniu mówił pan o G20. G20 RP w stosunku do G10 PRL to poważna degradacja a i perspektywy na przyszłość widzę przerażające. Obecne rządy postrzegam jako piramidę finansową. Piramida finansowa to oszustwo polegające na wyłudzaniu pieniędzy od ludzi naiwnych. Takie przedsięwzięcie z pozoru może wyglądać imponująco. Panie Karolu N., pamięta pan Amber Gold? Mieniącą się złotem siedzibę, liczne oddziały w kraju, dobrą prasę, własną linię lotniczą reklamowaną przez polityków. Co po niej pozostało? Tłumy oszukanych ludzi, z których część straciło oszczędności życia. Może jeszcze jeden przykład. Imperium narkotykowe pana Janusza Palikota. Tam też z pozoru wszystko wyglądało znakomicie. Pan Janusz Palikot latał samolotami, helikopterami, jeździł ekskluzywnym samochodem dla bogaczy. Brylował w mediach. Prowadził kurs biznesowy do czasu kiedy trafił do więzienia i okazało się, że sprzeniewierzył setki milinów złotych. Gdyby nie ten areszt być może dobił by w najbliższym czasie do miliarda. Być może ludzie, których okradł pan Janusz Palikot nigdy swoich pieniędzy nie odzyskają. Piramidy finansowe zazwyczaj prędzej czy później upadają. Obecnie rządzący RP reżim zapożycza nas na potęgę i rozrzuca pieniące na lewo i prawo a coroczne odsetki od tych szaleństw są coraz większe. To może doprowadzić do wielkiej katastrofy.
Panie Karolu N., o ile na pana stronie komentarze są zakazane, to to samo przemówienie powielone przez innych już nie i znalazłem ciekawy komentarz dotyczące G20 - ElizaHazelKarat 7 dni temu:
„W każdym z państw G20 bogaci spychają klasę średnią w ubóstwo...”
Dokładnie to się dzieje w Polsce. Biednych przybywa i stają się coraz bardziej biedniejsi, bogaci zaś mają coraz większe majątki i zazwyczaj nie przejmują się biednymi, prawem, przyzwoitością i znakomity wyraz tej postawie dał najszanowniejszy pan Przemysław Andrzej Witkowski – dziennikarz, publicysta i poeta, absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim, doktor nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce, nauczyciel akademicki, były doradca ministra Bartłomieja Sienkiewicza w gabinecie politycznym Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, obecnie zastępca dyrektora w Instytucie Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza, który publicznie powiedział – „A co mnie obchodzi, co biedni ludzie myślą?”
To są tylko słowa, ale obecny nielegalny reżim miasta Krakowa, który doszedł do władzy dzięki nierównym i niepowszechnym wyborom nie licząc się z prawem i ludźmi biednymi wprowadził rasistowską strefę dla bogaczy – tak zwaną Strefę Czystego Transportu. Biedni ludzie, którzy często z trudem wiążą koniec z końcem - bywa, że już poważnie zadłużeni - do tej rasistowskiej strefy w Krakowie nie wjadą, chyba, że zapłacą haracz bogaczom. Tak się żyje w kraju G20.
Najszanowniejszy panie Karolu N., swoje noworoczne orędzie ku czci Boga Janusa noszącego też imię Pater / Ojciec zakończył pan słowami:
„Drodzy Rodacy, niech rok 2026 będzie rokiem nowego dobrego kierunku. Dla Polski. Dla Polaków. Szczęśliwego Nowego Roku. Niech żyje Polska!”
Jako były obywatel Rzeczpospolitej Polskiej (obecnie nie mam z winu urzędników UE i RP dokumentów potwierdzających moją tożsamość i jestem obywatelem gorszej kategorii) nie wiem wciąż co to dla pana jest Polska i kto jest Polakiem. Jeżeli są to totalnie upadłe ścierwa typu pana, to ja nie chcę mieć nic wspólnego z takimi Polakami i z taką Polską. Pomoc degeneratom mogę, ale nazwy współdzielić mi się nie uśmiecha.
Najszanowniejszy panie Donaldzie T., zauwałyłem, że i pan jest czcicielem Boga Janusa (nie wiem tylko czy świadomym, czy też nie) i pan też wygłosił kontrowersyjne kościelne przemówienie, którego najbardziej kontrowersyjny fragment zaprezentuję:
„1000 lat polskiego państwa zobowiązuje. Jubileusz piastowskiej koronacji przypomina nam, że nie ma sensu narzekać na trudne czasy. Państwo musi sobie radzić w każdych czasach. 1000 lat własnej historii pozwala nam wyciągać własne wnioski. Bez oglądania się na innych. (…) Jaki będzie przyszły rok na świecie? Prawdopodobnie, jak zwykle inny, niż wszyscy przewidują. Jaki by jednak nie był, moje, nasze zadanie się nie zmienia. To musi być kolejny dobry rok dla Polski. 1001 rok naszego państwa i tego nam wszystkim życzę. Donald Tusk Prezes Rady Ministrów.”
Panie Donaldzie T., gdzie się pan uczył historii? U jakichś łże historyków? Temat ten już analizowałem i do pana i byłego prezydenta 138 list otwarty zatytułowany – Złodzieje i oszustwo tysiąclecia – wysłałem. Do dziś nie ma odpowiedzi. W wielu przypadkach obchody 1000 lecia był to jawny atak na pieniądze publiczne pod pretekstem zmyślonej historii opartej na zmyślonej dacie łże historyków. Panie Donaldzie T., czy prokuratura się zajęła tą sprawą? Najszanowniejszy panie Donaldzie T., proszę się nie bać. Na urzędowe listy otwarte wypadało by odpisać i może to pan zrobić publicznie, na prowadzonym przeze mnie forum. Odwagi panu najszczerzej życzę.
Najszanowniejsi Czytelnicy, proszę powróćmy myślami do zgwałconej policjantki, która to historia stała się znana dzięki mediom. 'Minister sprawiedliwości' pan Waldemar Żurek zapytany o to, czy w sprawie mogło dojść do próby jej zatuszowania stanowczo temu zaprzeczył:
„Ja myślę, że nie ma zamiatania pod dywan i to jest bardzo dobra informacja. Przede wszystkim dla obywateli. Bez względu na to, kto, jakie stanowisko zajmuje, czy jest w mundurze, czy jest w służbach, czy jest Kowalskim, który popełnia przestępstwa. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Moim zdaniem system zadziałał.”
Najszanowniejszy panie Waldemarze Ż., z tego co ja widzę, ten system działa wyjątkowo wybiórczo i wcale nie wszyscy jesteśmy równi wobec prawa na co jestem doskonałym przykładem. Przez rządzący UE i RP reżim podstępem i zaniechaniem oraz przekroczeniem uprawnień wielu urzędników zostałem pozbawiony tożsamości prawnej. Mogę tylko listy otwarte pisać. Widzę też, że rządzący nami reżim bezczelnie i bez cienia wstydu kłamie. łamie prawa, nasze wspólne pieniądze rozkrada a prokuratura nie reaguje. Dowodem na to są kościelne wystąpienie pana Karola N., i pana Donalda T., z okazji kościelnego Święta Nowego Roku – święta ku czci Boga Janusa. Te dwa wystąpienia to tylko wierzchołek góry rodowej. Podobnie postąpiła wielka rzesza urzędników publicznych. Zorganizowano też niejedną imprezę z tej okazji z wykorzystaniem publicznych pieniędzy. O sprawie pisałem też do poprzednich władz. Sylwester, Nowy Rok to święto religijne i kult Boga Janusa. Chrześcijanie powinni trzymać się od tego misterium z daleka. Szczegóły zawiera mój 120 list otwarty do byłego Prezydenta – Śmiercionośny Sylwester Marzeń ku czci Boga Janusa. Listy tu:
http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl/ Zapraszam wszystkich najserdeczniej do poważnej dyskusji. Panie Waldemarze Ż., proszę się nie bać. Może się tam zalogować i napisać, dlaczego toleruje pan bezprawie. Odwagi panu życzę.
Najszanowniejszy panie Waldemarze Ż., być może pan nie wie, ale w Rzeczpospolitej Polskiej mamy prawnie zapisaną wolność sumienia i wyznania. Pisze o tym w najwyższym prawie Naszego Kraju, w Konstytucji. By panu ułatwić zdobycie tej wiedzy zacytuję paragraf:
Art. 53. [Wolność sumienia i wyznania]
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. (...)
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
Te konstytucyjne zapisy uzupełnia ustawa o świeckości państwa:
Art. 10. - [Świeckość państwa] - Gwarancje wolności sumienia i wyznania.
1. Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań.
Bardzo proszę sprawdźmy co oznacza słowo świecki w słowniku języka polskiego PWN:
Świecki: «niezwiązany z religią i instytucjami kościelnymi»
Panowie Karol N., Donald T., panowie, czy też jacykolwiek inni czciciele Boga Janusa macie pełne prawo do oddawania czci Bogu Janusowi. Możecie państwo mu zbudować świątynie, ale pod warunkiem, że zrobią to państwo prywatnie i za własne pieniądze po godzinach pracy i bez udziału publicznych służb. W sytuacji gdy na cele religijne czy kościelne jest przeznaczony chociaż jeden grosz publicznych pieniędzy mamy do czynienia z aktem kryminalnym. Do takich aktów kryminalnych należą kościele wystąpienia z okazji święta Nowego Roku ku czci Boga Janusa znanego też pod imieniem Pater / Ojciec. Mieliśmy tu do czynienia z nadużyciem prawa i gwałtem na prawie i przyzwoitości. Jeżeli zaś jakiś urzędnik publiczny przeznaczył choć jeden grosz naszych wspólnych pieniędzy na organizację imprez związanych z Nowym Rokiem i kultem Boga Janusa czy też jakichkolwiek innych świąt kościelnych to mamy do czynienia z kradzieżą i gwałtem na tle religijnym, z zmuszeniem tych co tego nie chcieli do finansowania kultu Boga Janusa czy też innych Bogów. Chciałbym tu dodać, że nie mam nic przeciwko Bogu Janusowi i jego czcicielom, ale pod warunkiem, że nie są to złodziejskie ścierwa zmuszające mnie do udziału w ich świętach. Również fakt, że był to ustawowy dzień wymuszający na wszystkich udział w tym święcie to kolejny akt kryminalny. Kiedy weszła w życie aktualna Konstytucja to wszystkie akty prawne zmuszając nas do ograniczenia pracy w jakiekolwiek dni straciły ważność. Fakt, że wciąż funkcjonują jest dowodem na totalną anarchię jaka w tym temacie funkcjonuje i świadczy ona o totalnym zdemoralizowaniu urzędników odpowiedzialnych za przestrzegania prawa w Naszym Kraju, w którym są równi i równiejsi a system prawa działa wybiórczo. Panie Waldemarze Ż., bardzo proszę zająć się tą bezsprzecznie kryminalną sprawą. Myślę, że powinien powstać specjalny zespół, który ustali jacy urzędnicy publiczni wzięli udział w tym czy innym kulcie religijnym z pogwałceniem prawa i ile pieniędzy publicznych na ten cel ukradziono. W związku z tym, że te religijne gwałty i kradzieże trwają już od wielu lat koniecznie trzeba przeprowadzić pod tym kontem audyt publicznych instytucji, ustalić skalę złodziejstwa i odzyskać od osób decyzyjnych pieniądze. Proszę działać, bo taki jest pana obowiązek, a ja tymczasem na wszelki wypadek, gdyby rządzący nami reżim i tę sprawę próbował zamieść pod dywan zajmę się tworzeniem Obywatelskiego Trybunału Stanu, który ukarze sprawiedliwie urzędników lekceważących swoje obowiązki.
Najszanowniejsi Czytelnicy, myślę, że nadeszła stosowna chwila na zakończenie tego listu. Uważam, że koniecznie trzeba się przeciwstawić narastającej spirali mowy i czynów nienawiści bo może ona dotknąć każdego z nas. Mnie już od kilku lat dotyka z rąk oprawców rządzących UE i RP, dlatego też pilnym wydaje mi się przywrócenie wyroków śmierci i zaostrzenie kar za nadużywanie stanowiska i niewypełnianie obowiązków przez urzędników.
Kolejną kwestią jest to, że bezprawnie rządząca nami generacja degeneratów prawem się nie przyjmuje i karze kogo chce zaś innym nawet jawnym przestępcom zapewnia bezkarność i nawet ochronę prawną i subwencje finansowe. Moim zdaniem istnieje konieczność utworzenia oddolnego, Obywatelskiego Trybunału Stanu przeznaczonego dla urzędników publicznych łamiących prawo. Jako społeczeństwo mamy do tego Konstytucyjne prawo i moralny obowiązek.
Najszanowniejsi Czytelnicy, w Wy co o tym myślicie? Jak według was powinno się uśmiercać łamiących prawo urzędników recydywistów? Macie jakieś rady, pomysły, sugestie?
Zapraszam do poważnej dyskusji na forum gdzie zamieszczam moje listy otwarte:
http://www.poszukiwaczeboga.fora.plZgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.
Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać jak najlepiej poruszone w liście kwestie i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?
Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.
Jeżeli zaś moja prośba jest nie na miejscu to proszę uznać ją za niebyłą.
Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.
(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)