forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 11 gru 2025, 1:01

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 794 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 76, 77, 78, 79, 80
Autor Wiadomość
Post: 22 lis 2025, 22:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 678
Najszanowniejsi Forumowicze, aktualnie kończę pisać list otwarty do Komisji Europejskiej, który będzie też adresowany do Władz Unii Europejskiej, do władz Polski, do ONZ i wszystkich narodów Ziemi, a także do imperatora Watykanu.

Zaawansowane są też prace nad kolejnym listem do władz Polski powiązanym z pisaniem nowej Konstytucji a dotyczącym nazwy kraju, w którym się urodziłem i jestem ciemiężony przez oprawców z reżimowego rządu.

Najszanowniejsi Forumowicze, czy macie jakieś uwagi, zapytania w tym temacie? Jaki według Was powinienem poruszyć temat w kolejnym liście otwartym?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 gru 2025, 11:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 678
8N list otwarty – Niby władze, prawdziwi złodzieje i terroryści.

jacek kwaśniewski 27 dzień 2 miesiąc 17 rok ery arytmetycznej
Kraków
ul: Bartla 19A/44
mail: jacektrudcccp@poczta.fm

Do 'prezydenta' Polski, najszanowniejszego pana Karola Nawrockiego, do 'premiera' Polski, najszanowniejszego pana Donalda Tuska i do wszystkich zainteresowanych losami ludzkości list otwarty.

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy, najukochańszy panie Karolu N., najszanowniejszy, najukochańszy panie Donaldzie T. najszanowniejsi, najukochańsi Czytelnicy moich listów otwartych w poprzednim liście pisałem o konieczności napisana nowej Konstytucji w kontekście hymnu oraz zaprezentowałem moją propozycję w tym temacie. Ten list poświęcony będzie temu, że obecne władze są nielegalne a pobierana przez nie pieniądze to złodziejstwo w czystej postaci zaś wydawane pieniądze i podejmowane decyzje to akt terroru i bezprawia. Są to bardzo poważne zarzuty, ale w pełni zgodne z prawem Unii Europejskiej i Polski.

Najszanowniejszy panie 'prezydencie' Karolu N., wcześniej w moim 134 liście otwartym do byłego prezydenta Andrzeja D. zatytułowanym – Nie będzie niczego czyli nieważne wybory – problem opisałem, ale degenerat nie raczył nawet odpisać. Pan 'premier' Donald T., podobnie się zachowuje. W związku z tym uznałem za konieczne o sprawie przypomnieć, bo być może nie wszyscy członkowie władz Unii Europejskiej i Polski sprawę z tego, że są złodziejami i terrorystami sprawę zdają. By nie było wątpliwości sprawę przedstawię skrupulatnie i rozpocznę od przedstawienie aktów prawnych dotyczących wyborów, dlatego, że ostatnie wybory w sposób nie budzący wątpliwości były aktem bezprawia i obecne władze Unii Europejskiej jak i Polski zajmują swoje stanowiska mocą bezprawia. Zaczną od tych ponad wszelką wątpliwość nieważnych wyborów. Mam na myśli ostatnie wybory do Sejmu, Senatu, do Samorządu, wybory do parlamentu Unii Europejskiej i wybory Prezydenckie. By nie było w tej kwestii żadnych wątpliwości dokładnie sprawę opiszę przedstawiając też akty prawne. Bardzo proszę zajrzyjmy do obowiązującej Konstytucji będącej najwyższym prawem naszego kraju:

Art.8. Konstytucja jako ustawa najwyższa

1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

Podstawowym warunkiem ważności wyborów jest zgodność z najwyższym prawem naszego kraju i jednym z warunków ich ważności jest powszechność wyborów:

Art. 96. Wybory do Sejmu i skład Sejmu
1. Sejm składa się z 460 posłów.
2. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.

Również wybory do jednostek samorządów powinny być powszechne:

Art. 169.
1. Jednostki samorządu terytorialnego wykonują swoje zadania za pośrednictwem organów stanowiących i wykonawczych.
2. Wybory do organów stanowiących są powszechne, równe, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym. Zasady i tryb zgłaszania kandydatów i przeprowadzania wyborów oraz warunki ważności wyborów określa ustawa.
3. Zasady i tryb wyborów oraz odwoływania organów wykonawczych jednostek samorządu terytorialnego określa ustawa.

Również wybory Prezydenckie powinny być powszechne:

Art. 127.
1. Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym.

Powszechne powinny też być wybory do Parlamentu Europejskiego:

Art. 190. traktat. WE
1.
Przedstawiciele do Parlamentu Europejskiego narodów państw należących do Wspólnoty są wybierani w powszechnych wyborach bezpośrednich.

W międzyczasie było też referendum, z którego skorzystać nie mogłem pomimo że prawo miałem:

Art. 62. Prawo do udziału w referendum
Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat. Prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania nie przysługuje osobom, które prawomocnym orzeczeniem sądowym są ubezwłasnowolnione lub pozbawione praw publicznych albo wyborczych.

W Konstytucji podano też kto może mieć prawo do udziału w wyborach:

Artykuł 81
Prawo wybierania ma każdy obywatel, który ukończył lat 18, bez względu na płeć, przynależność narodową i rasową, wyznanie, wykształcenie, czas zamieszkiwania, pochodzenie społeczne, zawód i stan majątkowy.

Ja do czynnego i biernego udziału w wyborach mam pełnię praw, ale za sprawą reżimowych urzędników kolaborujących z totalitarnym imperium Watykańskim nie miałem fizycznej możliwości uczestnictwa w wyborach. By wziąć w nich udział trzeba udowodnić swoją tożsamość:

|Art. 52. kodeks wyborczy
Czynności wyborcy w czasie głosowania § 1.
Przed przystąpieniem do głosowania wyborca okazuje obwodowej komisji wyborczej dokument umożliwiający stwierdzenie jego tożsamości. (...)

Władze Polski też doprecyzowały co to za dokumenty:

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji:
W związku z pojawiającymi się na stronach internetowych informacjami o posługiwaniu się dokumentami wydawanymi przez nieuprawnione osoby informujemy, że dokumentami potwierdzającymi tożsamość i polskie obywatelstwo są wyłącznie dowód osobisty i paszport.”

Na rządowej stronie napisano wyraźnie:

„Każdy pełnoletni obywatel, który mieszka w Polsce, musi mieć dowód osobisty.”

Ja dowodu osobistego ani paszportu nie posiadam nie z mojej winy a o dokumenty wolne od kościelnych, heretyckich, bluźnierczych dat zacząłem się starać przed laty. Kościelne, rzymskokatolickie daty z kalendarza gregoriańskiego są kamieniem węgielnym wojny prawnej którą toczę z reżimem Unii Europejskiej i Polski propagującym dat imperium Watykańskiego. Kiedy się dowiedziałem, że daty są kościelne i za ich używanie można się do Piekła dostać wymyśliłem swój kalendarz wolny od kłamstwa i nieprzyzwoitości. Poszedłem do Urzędu Miasta Krakowa i sprawę przedstawiłem urzędniczce wydającej dokumenty. Udała się ona na naradę i po jakimś czasie wróciła i powiedziała, że najpierw muszę się postarać o akt urodzenia z wpisanymi prawdziwymi datami. Wszystko to było ustne i nauczyło mnie jednego, że ani ustnie, ani telefonicznie żadnych ważnych spraw z urzędnikami się nie powinno załatwiać. Myślę, że absolutnie wszelkie sprawy powinno się załatwiać tylko i wyłącznie pisemnie i powinno to być standardem. Ustnie co najwyżej możemy umówić się na wizytę, ale w obecnych czasach Internetu niemal wszystkie sprawy nie wymagające wizji lokalnych powinno się załatwiać tylko i wyłącznie drogą mailową.

Starania o akt urodzenia wolny od kościelnej herezji rozpocząłem i napisałem pismo do Lądka Zdroju, bo tam nieopodal Kłodzka i Stronia Śląskiego się urodziłem. Po jakimś czasie dostałem z Urzędu w Lądku Zdroju taką odpowiedź:

„Lądek-Zdrój, dnia 07.05.2015r.
Nawiązując do Pana pytania dot. błędnego wpisania daty urodzenia w Pańskim akcie urodzenia, uprzejmie informuję, że po sprawdzeniu materiału źródłowego w aktach zbiorowych okazało się , że data Pana urodzenia podana przez Szpital Rejonowy w Lądku-Zdroju pokrywa się z datą urodzenia wpisaną w akcie urodzenia. W związku z tym nie ma pomyłki dot. wpisania błędnej daty Pana urodzenia.
Z poważaniem Elżbieta Osuch Podinsp. w USC”

Najszanowniejsi Czytelnicy, bardzo proszę zwróćcie uwagę na kościelną datę zawartą w tym piśmie. 2015 rok? Według naukowców, teologów, historyków, specjalistów od dat to kościelna fałszywa data. Używanie tych dat to przejaw niewiedzy, złej wiedzy bądź poważnego upośledzenia umysłowego lub totalnej niegodziwości. Człowiek poważnie upośledzony umysłowo może nie rozumieć takich spraw jak opływ czasu, daty, kłamstwo i prawda i może to dotyczyć również urzędników nawet na poważnych stanowiskach. Taka przyczyna może być częstsza niż początkowo myślałem i może nią być na przykład wtórny analfabetyzm. Bardzo proszę sprawdźmy jak w słowniku zdefiniowano słowo analfabetyzm:

„Analfabetyzm - brak umiejętności czytania i pisania u osób powyżej określonego wieku.
Wtórny analfabetyzm zanik umiejętności czytania i pisania.
Przenośnie - brak elementarnych wiadomości z jakiejś dziedziny.
Analfabetyzm polityczny. Analfabetyzm w sprawach wychowawczych.”

Z doniesień medialnych wynika, że żyjemy w kraju wtórnych analfabetów:

„Kraj wtórnych analfabetów
Trzy czwarte Polaków nie rozumie tego, co czyta. Czy można to zmienić?
Według badań międzynarodowych organizacji PISA (Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów) i OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) blisko 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rodaków rozumie, ale w niewielkim stopniu. Powodów postępującego otępienia społeczeństwa jest kilka – najważniejszy to zanik nawyku czytania, bezrefleksyjne oglądanie telewizji oraz wzrastające ubóstwo (dzieci wychowywane w biedzie mogą mieć nawet o 9 punktów niższy iloraz inteligencji). (…)
Analfabeta po uniwersytetach
Choć brzmi to zaskakująco, analfabetyzmem wtórnym i funkcjonalnym zagrożeni są nawet absolwenci szkół wyższych. Z badań przeprowadzonych pod patronatem OECD wynika, że co szósty magister znad Wisły to analfabeta funkcjonalny! (...)”

Z opublikowanych badań wynika, że nawet osoba z tytułem naukowym może być wtórnym analfabetą nie rozumiejącym tego co czyta, pisze, dlatego też uważam, że bardzo pilną kwestią jest wprowadzenie testów potwierdzających umiejętność czytania i pisania ze zrozumieniem, wszędzie tam, gdzie powinna ona być wymagana od urzędników począwszy od najniżej usadowionych aż po najważniejsze władze kraju z szczególnym uwzględnieniem członkiń, członków Sejmu i Senatu i władz najwyższych. Tam takie testy powinny być przeprowadzane na przykład co kwartał.

Bardzo proszę powróćmy myślami do kościelnych dat i osób ich używających. Przeanalizowałem już kwestię osób upośledzonych umysłowo, których kwestia dat przerasta ich zdolności umysłowe i takie osoby mogą myśleć, że skoro daty kościelne są powszechnie używane to muszą być one ponad wszelką wątpliwość prawdziwe bo niemożliwym jest by cały świat trwał w kłamstwie.

Kolejną grupą osób myślących, że powszechnie używane daty rzymskokatolickie są prawdziwe to są osoby niedouczone i ja do takich osób należałem przez większość swojego życia. Dodam tu, że urodziłem się w rodzinie ateistycznej, kościołem, historią i datami się nie interesowałem. Nie wiedziałem, że powszechnie używane daty są kościelne i nawet na myśl mi nie przyszło, że datami, które używałem jest coś nie tak. Na lekcje religii nie uczęszczałem i o błędzie w nich zawartych nie wiedziałem. W szkole też był to temat tabu. Dat nas uczono, ale tego że są kościelne i według znawców fałszywe już nie. Takich jak ja byłem nieuków, ignorantów może być bardzo dużo.

Kolejną grupą osób, które myślą, że powszechnie używane daty rzymskokatolickie są prawdziwe mogą być ludzie źle nauczeni, ludzie którym ktoś powiedział, że kościelne daty powszechnie używane są prawdziwe i że daty te dokładnie odzwierciedlają dzień narodzin Chrystusa i ktoś taki uwierzył i powtarza tę tezę. Przez wiele lat prowadzę dyskusje na temat dat i o ile mnie pamięć nie myli tylko dwa razy spotkałem osoby, które tak przekonywały, ale z dyskusji, która się wywiązała, z użytych argumentów szybko zorientowałem się, że osoby, która bronią kościelnych dat nie mają pojęcia o czym piszą. Dodam tu, że teoretycznie jest możliwe by kościelne daty czy to kalendarza gregoriańskiego, czy też juliańskiego, rzadziej używanego mogą być prawdziwe, ale udowodnić się tego nie da, bo w Biblii nie ma informacji pozwalających choćby w dużym przybliżeniu ustalić dzień narodzin Chrystusa. Pomimo tego, że teza, że powszechnie używane daty są prawdziwe jest możliwa jest też szalenie mało prawdopodobna i znacznie bardziej prawdopodobne są tezy historyków, że błąd może wynosić nawet setek lat. Przy dzisiejszym dostępie do informacji, nawet ktoś źle nauczony może się łatwo i szybko przekonać, że teza o tym, że powszechnie używane daty kościelne są prawdziwe to nie widza, ale ślepa, dogmatyczna wiara nie oparta na dowodach ale na pełnej luk czasowych konfabulacji.

Kolejną grupą osób używających kościelnych dat mogą być ludzie totalnie niegodziwi, którzy doskonale wiedzą, że powszechnie używane daty są fałszywe i celowo chcą ludzi w błąd wprowadzać w sobie znanym celu. Przyczyn tych może być więcej. Temat analizuję na forum http://poszukiwaczeboga.fora.pl w dziale Uwaga na daty! Zapraszam do dyskusji.

Czytelnikom, których temat dat zainteresował polecam też mój 2N list otwarty do 'Prezydenta' i 'Premiera' zatytułowany - Pomiot żmijowy i diabelskie daty.

Bardzo proszę powróćmy do moich starań o dokumenty wolne od kościelnej herezji. Rozbiły się one o bezprawie i złą wolę reżimowych urzędników a ja zająłem się swoimi sprawami. Zacząłem kręcić film dokumentalny i przygotowywać się do nakręcenia filmu fabularnego, do którego napisałem scenariusz. Zacząłem też pisać kilka książek, które w tamtym czasie chciałem wydać i miały być one powiązane z tematycznymi filami dokumentalnymi, w których kręceniu miałem już doświadczenie. W oparciu o moje dokumenty TVP zrealizowało i wyemitowało kilkukrotnie film paradokumentalny. Miałem ściśle określony plan umiejscowiony w czasie i ściśle powiązany z zbliżającymi się wyborami, a do aktualnego w tamtym czasie życia politycznego nawiązywał scenariusz filmu fabularnego i mógł wywrzeć wielki wpływ na zbliżające się wybory. Na temat wyborów i demokracji też planowałem nagrać film dokumentalny. Byłem już umówiony wstępnie na zdjęcia próbne, kiedy dostałem wiadomość z Banku, że przeterminował się mój dowód osobisty, a był on niezbędny do realizacji moich planów zarówno politycznych, naukowych jak i artystycznych. Potrzebowałem zakupić telefon, by móc się kontaktować w czasie pracy. Niezbędny był mi też dowód osobisty bo na potrzeby filmów zakupiłem samochód, którym planowałem się poruszać po kraju i nagrywać dokumenty w wielu turystycznie atrakcyjnych miejscach Polski. By plan móc zrealizować konieczny był dowód osobisty a najbardziej był mi potrzebny dokument tożsamości do realizacji moich filmów dokumentalnych. Każda scena takiego filmu wymaga podpisania umowy i do jej sporządzenia potrzebny jest dowód tożsamości. Z doświadczenia też wiem, że w trakcie takiej pracy mogą się pojawić służby porządkowe i mnie wylegitymować zaś moim obowiązkiem jest posiadanie dowodu osobistego takie mamy prawo:

„Dowód osobisty to dokument, który pozwala potwierdzić twoją tożsamość oraz polskie obywatelstwo. Każdy pełnoletni obywatel, który mieszka w Polsce, musi mieć dowód osobisty. (…) Instytucja odpowiedzialna za dokument: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.”
„Dowód osobisty – informacje.”

W przypadku braku dowodu osobistego interwencja służb może skończyć się obaleniem na ziemię, skuciem w kajdanki i aresztowaniem. Takie mamy prawo:

„Aspirant Krzysztof Pochwatka, zastępca rzeczniczki prasowej (…) wyjaśnił, że w sytuacji, gdy funkcjonariusze nie mogą ustalić tożsamości osoby na miejscu, a ta nie posiada dokumentów, standardowo zakłada się kajdanki na czas przewozu radiowozem w celu zapewnienia bezpieczeństwa.”

Biorąc pod uwagę moje upośledzenie umysłowe, którego w pełni jestem świadomy – mogą zapomnieć jak mam na imię, jak nazywam, gdzie mieszkam – i dodatkowo mogę reagować w sposób histeryczny w sytuacja trudnych (diagnoza lekarska) – zostałem zmuszony do diametralnej zmiany życia i planów. W zaistniałej sytuacji priorytetem stało się uzyskanie dowodu osobistego i zacząłem się o niego ponownie starać i dostałem między innymi taką jak czas pokazał zwodniczą odpowiedź:

„...Jeżeli przedstawi nam Pan akt urodzenia z którego wynikać będzie taki zapis dat, o jakim Pan mówi – wydamy Panu taki dowód. Jeżeli nie – w przypadku złożenia wniosku otrzyma Pan decyzję o odmowie wydania dowodu osobistego...”

Zacząłem starania o akt rodzenia, ale bezskutecznie. Zetknąłem się z kłamstwami, mataczeniami i odmową reżimowej urzędniczki łamiącej prawo:

„Szanowny Panie,
Uprzejmie informuję, że nie ma podstaw do sprostowania Pana aktu urodzenia przez kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Lądku-Zdroju. Wyjaśnienia w tej sprawie zostały już Panu przekazane w dotychczasowej korespondencji. Ponadto informuję, że w strukturze organizacyjnej tutejszego Urzędu nie zostało utworzone stanowisko Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Zadania Kierownika USC wykonuje Zastępca Kierownika USC, o czym również Pan był informowany w dotychczasowej korespondencji. Z poważaniem Alicja Bryja.”

Podobnie zakończyły się moje starania w Krakowie. Dostałem między innymi pismo napisane z upoważnienia prezydenta miasta Krakowa, najszanowniejszego pana Jacka M.. Podpisał je najszanowniejszy pan Bogusław Kośmider - III Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa:

„... Pragnę jeszcze raz podkreślić, że nie jest możliwe wydanie dowodu osobistego z datami obliczonymi według Pana autorskiego sposobu, a ewentualne złożenie wniosku o wydanie takiego dowodu zakończy się wydaniem decyzji administracyjnej o odmowie wydania dowodu osobistego...”

Widzę tu postęp w stosunku do wcześniejszego zwodzenia, kiedy urzędnik z Krakowa mamił mnie, że dostanę dokument, jeżeli dostanę akt urodzenia wolny od kłamstw i heretyckiej daty. Teraz jasno łamiący przepisy degeneraci z Krakowa napisali, że odmówią mi wydania dokumentu wolnego od plugawych, kościelnych dat. Zacząłem dlatego pisać do wszelkich służb Polski odpowiedzialnych za ten jawny bezprawny terroryzm zagrażający mojemu życiu i zdrowiu. Na przykład w znaczniej mierze nie mogę korzystać z placówek służby zdrowia a według lekarza pierwszego kontaktu (który mnie zna od lat i przyjmuje mnie bez dokumentów) powinienem skorzystać z lekarzy specjalistów. Dostałem nawet jakieś skierowania do specjalistów, ale okazało się, że nie mogą mnie przyjąć bez dowodu potwierdzającego moją tożsamość pomimo że byłem tam z małżonką potwierdzającą moją tożsamość co też mam potwierdzone na piśmie.

Nie zrażony spotykającym mnie jawnym bezprawiem napisałem wiele pism, w tym monity, niektóre bez odpowiedzi do wielu urzędników odpowiedzialnych za ten jawny akt terroryzmu – w tym do byłego Premiera i Prezydenta – i niektórych urzędników poinformowałem, że zbliżają się wybory i jak nie będę miał dowodu osobistego wybory nie spełnią konstytucyjnego warunku powszechności. Nic to nie dało. Istna Sodoma, Gomora. Zacząłem pisać też w tej sprawie do różnych instytucji Unii Europejskiej z podobnym, a nawet gorszym skutkiem. Z Sekretariatu Generalnego Rady Unii Europejskiej dostałem nieformalną, anonimową odpowiedź:

„Szanowny Panie!
Dziękujemy za wiadomość z dnia 27.10.2023 r. skierowaną do Sekretariatu Generalnego Rady Unii Europejskiej. Uważnie zapoznaliśmy się z jej treścią. Po dokładnej analizie wniosku z przykrością informujemy, że Rada nie jest w stanie podjąć działań w tej sprawie, gdyż leży ona w gestii organów krajowych. Sugerujemy zatem kontakt z właściwymi organami Pańskiego kraju.
Z wyrazami szacunku
Sekcja Informacji Publicznej
Sekretariat Generalny Rady Unii Europejskiej
Klauzula o wyłączeniu odpowiedzialności: przedstawione informacje zostały opracowane przez Sekcję Informacji Publicznej Sekretariatu Generalnego Rady UE i nie należy ich traktować jako oficjalnego stanowiska Rady.”

Data w tym anonimie zgodnie z plugawą tradycją Unii Europejskiej jest oczywiście kościelna, rzymskokatolicka, bluźniercza i bałwochwalcza i według znawców jest fałszywym świadectwem na temat dnia narodzin Chrystusa co świadczy o totalnym braku szacunku dla Chrystusa, Boga, prawdy i przyzwoitości. Za swego życia Jehoszua Chrystus ganił takich obłudników:

Mateusza 15:7-9
Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: ‚Lud ten okazuje mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone. Lecz na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich’”.

Powróćmy proszę myślami do pisma jakie dostałem z Sekretariatu Generalnego Unii Europejskiej. Moją uwagę poza bluźnierczą kościelną datą zwrócił fakt, że jest to pismo anonimowe, z dziwną klauzulą o wyłączeniu z odpowiedzialności i przede wszystkim nie jest to oficjalne stanowisko Rady. Na oficjalne czekam po dziś dzień. W piśmie też mnie nakłamano, że sprawa leży w gestii organów mojego kraju. Sprawę przedstawiałem właściwym organom gdy kraj jeszcze takowe posiadał. Z czasem po około dwóch latach oczekiwania dostałem pismo odmowne z Komisji Europejskiej i tam powołano się na między innymi na takie prawo Unii Europejskiej:

„Pragnę również poinformować, że zgodnie z art. 4 ust. 3 dyrektywy państwa
członkowskie, działając zgodnie ze swoimi przepisami, wydają i odnawiają swoim obywatelom dowód tożsamości i paszport, potwierdzające ich przynależność państwową. Zgodnie z art. 3 rozporządzenia Rady (UE) 2025/1208 w sprawie poprawy zabezpieczeń dowodów osobistych obywateli Unii i dokumentów pobytowych wydawanych obywatelom Unii i członkom ich rodzin korzystającym z prawa do swobodnego przemieszczania się (2) dowody osobiste wydawane przez państwa członkowskie muszą opierać się na specyfikacjach określonych w dokumencie nr 9303 Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego, który jest odpowiednim standardem
międzynarodowym stosowanym przez wszystkie państwa, a nie tylko te o tradycji chrześcijańskiej. Standard ten stanowi, że daty w dowodach osobistych należy wpisywać zgodnie z kalendarzem gregoriańskim...”

Data w powyższym piśmie zgodnie z tradycją obłudnych siepaczy z Unii Europejskiej jest kościlna, rzymskokatolicka i bluźniercza. Odnalazłem też prawo, na które unijni siepacze się powołali:

„Dz.U.UE.L.2025.1208Akt obowiązujący
Wersja od: 20 czerwca 2025 r.
Artykuł 3
Normy dotyczące zabezpieczeń/wzór/specyfikacje

1. Dowody osobiste wydawane przez państwa członkowskie są wytwarzane w formacie ID-1 i zawierają pole przeznaczone do odczytu maszynowego. Takie dowody osobiste opierają się na specyfikacjach i minimalnych normach dotyczących zabezpieczeń określonych w dokumencie ICAO nr 9303 i są zgodne z wymogami określonymi w lit. c), d), f) i g) załącznika do rozporządzenia (WE) nr 1030/2002 w brzmieniu zmienionym rozporządzeniem (UE) 2017/1954.

2. Elementy danych zawarte na dowodach osobistych są zgodne ze specyfikacjami określonymi w części 5 dokumentu ICAO nr 9303.
W drodze odstępstwa od akapitu pierwszego numer dokumentu może być umieszczony w polu I, a wskazanie płci danej osoby jest fakultatywne.

3. Na dokumencie widnieje tytuł "Dowód osobisty" lub inne ogólnie przyjęte oznaczenie krajowe w języku urzędowym lub językach urzędowych wydającego państwa członkowskiego oraz słowa "Dowód osobisty" w co najmniej jednym innym języku urzędowym Unii.

4. Dowód osobisty zawiera, z przodu, dwuliterowy kod państwa członkowskiego wydającego dokument, wydrukowany w sposób kontrastujący na tle niebieskiego prostokąta i otoczony 12 żółtymi gwiazdami.”

Z prawa tego datowanego trefnymi kościelnymi datami wynika bezspornie, że za kwestiami dotyczącymi dat ale także dla mnie plugawego niebieskiego prostokąta otoczonego 12 żółtymi gwiazdami zbieżnymi z kościelną symboliką nie stoją tylko reżimowe władze Polski, ale również zwyrodniali prawodawcy z Unii Europejskiej i teraz się zastanawiam, dlaczego anonimowi pracownicy Sekretariatu Generalnego Unii Europejskiej mnie okłamali w tej kwestii? To trzeba będzie wyjaśnić i temat planują drążyć.

Bardzo proszę powróćmy do omawianego tematu wyborów. Żadne z opisanych wyborów, które się odbyły w opisywanym czasie nie spełniły wymogów powszechności. Pisałem o tym do różnych organów państwa bezskutecznie, ale tak naprawdę z prawnego punktu widzenia nie mam już do kogo pisać, bo w Unii Europejskiej nie ma już legalnego Europarlamentu, w Polsce nie ma legalnego Sejmu, Senatu, nie ma legalnych Samorządów, Wszelkie stanowiska zajmowane są mocą bezprawia i nie są to organy konstytucyjne działające zgodnie z prawem Unii Europejskiej i Polski. Rządzą nami przebierańcy, uzurpatorzy udający władze i przede wszystkim są to złodzieje i terroryści terroryzujący nas bezprawiem. Wszystkie pieniądze jakie ci przebierańcy z pseudo władz pobierają to dla znawców tematu jawna kradzież i koniecznie wypadało by od złodziei pieniądze odzyskać.

Uważam, że koniecznie trzeba tu też zwrócić uwagę na fakt, że zamachu na konstytucyjne władze Unii Europejskiej i Polski dokonali urzędnicy propagujący wbrew obowiązującemu prawu kościelne, rzymsko-katolickie daty z plugawego kalendarza gregoriańskiego i głównym winowajcą w tej sprawie jest Kościół Rzymsko-katolicki i imperium Watykańskie, które może być główną przyczyną zła i nieszczęść spadających na Ziemię. Wojny, kataklizmy, choroby, nieszczęścia mogą być karą za grzechy, a najpowszechniejszym grzechem są kościelne daty powszechne. Temat analizuje mój 143 list otwarty do byłego Prezydenta – Powodzie, pożary, zarazy, nieszczęścia karą za grzechy. W zaistniałej sytuacji uważam, że za jawne kłamstwa i zwodzenie ludzkości na wielką skalę między innymi za pośrednictwem trefnych dat Kościół Rzymsko-katolicki powinno się zdelegalizować, majątek kościoła skonfiskować i sprywatyzować.

Najszanowniejsi Czytelnicy, w Wy co o tym myślicie? Jak według was powinno się w zaistniałej sytuacji postąpić. Zapraszam do poważnej dyskusji na forum gdzie zamieszczam moje listy otwarte: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl

Myślę, że nadeszła stosowna pora na zakończenie tego listu otwartego i zgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać jak najlepiej poruszone w liście kwestie i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Jeżeli zaś moja prośba jest nie na miejscu to proszę uznać ją za niebyłą.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 gru 2025, 8:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 678
9N list otwarty – Choinki, plugawe święta i złodzieje.

jacek kwaśniewski 28 dzień 2 miesiąc 17 rok ery arytmetycznej
Kraków
ul: Bartla 19A/44
mail: jacektrudcccp@poczta.fm

Do 'prezydenta' Polski, najszanowniejszego pana Karola Nawrockiego, do 'premiera' Polski, najszanowniejszego pana Donalda Tuska i do wszystkich zainteresowanych losami ludzkości list otwarty.

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy, najukochańszy panie Karolu N., najszanowniejszy, najukochańszy panie Donaldzie T. najszanowniejsi, najukochańsi Czytelnicy moich listów otwartych w poprzednim liście pisałem o tym, że w Unii Europejskiej i Polsce nie mamy legalnie, zgodnie z prawem działających władz za sprawą urzędników kolaborujących z Watykańskim reżimem.
Do napisania tego listu zainspirował mnie 'minister sprawiedliwości i prokurator generalny' w jednej osobie, pan Waldemar Żurek, który występując w reżimowej, złodziejskiej i totalnie zakłamanej Telewizji Polskiej TVP to wspólnicy bandziorów i złodziei zasiadających w Sejmie. Współpracować z TVP to grzech, wstyd, hańba, żenada i popieranie grabieży. Temat opisuje mój 43 list otwarty do byłego Prezydenta - Gigantyczna grabież i kłamstwa reżimowej telewizji. Listy tu: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl Sprawa kryminalna dla prokuratury i komorników bo skradzione pieniądze wypadało by odzyskać, ale nie o tym jest ten list otwarty. Pan Waldemar Ż., występując w plugawej i totalnie zakłamanej telewizji powiedział takie słowa dotyczące choinki:

„I wiem, że dopadnie sprawiedliwość pana Brauna. Choinka Krakowska wyrzucona do kosza była wśród tych jego wyczynów tak naprawdę tylko drobiazgiem.”

Zgadzam się z panem Waldemarem Ż., że wyczyn pana Brauna w temacie plugawej Choinki Krakowskiej był drobiazgiem, który zaliczył bym do pozytywnych działań tego pana, który miał odwagę w tym przypadku przeciwstawić się jawnemu złu, podobnie jak w przypadku tak zwanej chanuki, którą splugawiono publiczne urzędy. Udział urzędników państwowych w jakichkolwiek kościelnych świętach to akt kryminalny. Temat analizuje mój 129 list otwarty do byłego Prezydenta - Chanuka różaniec, ludobójcy i antychryści. Szukaj tu: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl

Najszanowniejszy panie Donaldzie T., trzeba koniecznie się zająć tą sprawą i winnych splugawienia miejsc publicznych podejrzanymi, w mojej ocenie totalnie plugawymi rytuałami religijnymi należy skrupulatnie rozliczyć i trzeba tu dodać, że zbezczeszczony budynek Sejmu to tylko wierzchołek olbrzymiej góry plugastwa bezczeszczącej cały nasz kraj. Jak Polska długa i szeroka gdzie tylko władzę sprawują plugawi złodzieje pojawiają się też plugawe choinki i plugawe ozdoby świąteczne i uroczyście w miejscach publicznych obchodzone są plugawe święta. W mojej ocenie choinki i święta Bożego Narodzenia to jedne z najogromniejszych grzechów niewiernych chrześcijan. Uzasadnienie zawiera mój 32 list otwarty do byłego Prezydenta - O wyższości Bożego Narodzenia nad świętem Wielkanocnym. Listy powinny być tu: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl/

Choinki, dekoracje świąteczne w Polsce w miejscach publicznych stawiają najwięksi zwyrodnialcy, wyjątkowe podłe szumowiny – sprawa dla policji, prokuratorów, sądów, komorników. Osoby decyzyjne odpowiedzialne za ten jawny akt bezprawia powinny zostać ukarane a pieniądze przeznaczone na ten haniebny i bluźnierczy cel powinny zostać odzyskane od osób, które zezwoliły na to plugastwo. Uważam, że koniecznie trzeba tu też zwrócić uwagę na fakt, że za tym plugastwem kryje się i jest głównym winowajcą w tej sprawie Kościół Rzymsko-katolicki i imperium Watykańskie, które może być główną przyczyną zła i nieszczęść spadających na Ziemię. Wojny, kataklizmy, choroby, nieszczęścia mogą być karą za grzechy, a najpowszechniejszym grzechem są nie tylko plugawe święta, ale przede wszystkim kościelne daty powszechne. Temat kar analizuje mój 143 list otwarty do byłego Prezydenta – Powodzie, pożary, zarazy, nieszczęścia karą za grzechy. W zaistniałej sytuacji uważam, że za jawne kłamstwa i zwodzenie ludzkości na wielką skalę między innymi za pośrednictwem plugawych świąt Kościół Rzymsko-katolicki powinno się zdelegalizować, majątek kościoła skonfiskować, sprywatyzować i zdefraudowane pieniądze odzyskać. Uważam, że koniecznie trzeba plugastwu dać odpór.

Najszanowniejszy panie Donaldzie T., złożył publicznie pan taką deklarację:

„Rozliczenia wchodzą w decydującą fazę. Państwo działa cierpliwie, konsekwentnie i zgodnie z prawem. Nie ma już świętych krów. Niewinni nie mają się czego obawiać. Winni jak najbardziej”.

Proszę zatem działać. Złodziei wyłapań. Pieniądze odzyskać. Plugawy Kościół zdelegalizować.

Najszanowniejszy panie Karolu N., a pan co o tym myśli? Zgadza się pan z moimi wnioskami? Może pan odpisać na forum. Proszę się nie bać. Odwagi życzę.

Najszanowniejsi Czytelnicy, w Wy co o tym myślicie? Czy moja ocena jest prawidłowa a rozwiązanie jak by nie było tej kryminalnej afery religijnej jest właściwe i sprawiedliwe?

Zapraszam do poważnej dyskusji na forum gdzie zamieszczam moje listy otwarte: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl

Zgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać jak najlepiej poruszone w liście kwestie i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Jeżeli zaś moja prośba jest nie na miejscu to proszę uznać ją za niebyłą.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2025, 21:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 678
10N list otwarty – Zwierzęta, zoofile i rasistowskie prawa.

jacek kwaśniewski 30 dzień 2 miesiąc 17 rok ery arytmetycznej
Kraków
ul: Bartla 19A/44
mail: jacektrudcccp@poczta.fm

Do 'prezydenta' Polski, najszanowniejszego pana Karola Nawrockiego, do 'premiera' Polski, najszanowniejszego pana Donalda Tuska i do wszystkich zainteresowanych losami ludzkości list otwarty.

Najsz :)

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot czy też sztucznych inteligencji może osiągnąć w czasie swego istnienia. Życzenia te są na zawsze i połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności, do szczęścia.)

Najszanowniejszy, najukochańszy panie Karolu N., najszanowniejszy, najukochańszy panie Donaldzie T. najszanowniejsi, najukochańsi Czytelnicy moich listów otwartych w poprzednim liście pisałem o plugawych złodziejach okradających nas metodą na choinki i święta kościelne, Za sprawą wielkich emocji jakie wzbudziły buble prawne dotyczące zwierząt a zwłaszcza psów ten list będzie poświęcony zwierzętom. Nie jest to temat nowy. Już kiedyś temat ten za sprawą dzików rozgrzał opinię publiczną, i do byłego prezydenta, pana Andrzeja D., napisałem 18 list otwarty zatytułowany - Ochrona przyrody, dziki i aborcja. Kwestię zwierząt też rozwija mój 82 list otwarty do pana Andrzeja D. zatytułowany - Rządowe limuzyny i zgwałcone koty. Osoby zainteresowane tematem polecam zapoznanie się z tamtymi listami, w których postarałem się szczegółowo przedstawić ważne aspektu związane z ochroną jak i panowaniem nad zwierzętami i są ważnym uzupełnieniem tematu. Wspomniałem tam też o kociarzach, w tym liście więcej będzie o psiarzach, bo zauważyłem, że zwłaszcza psiarze w tym temacie są szczególnie aktywni. Najszanowniejszy pan Patryk Bartłomiej Jaskulski polityk i samorządowiec, radny Szczecina, poseł pseudo Sejmu X kadencji, członek Koalicji Obywatelskiej tak argumentował w dyskusji dotyczącej psów i prawa:

„Pies w domu w kawalerce dwudziesto cztero metrowej zazwyczaj śpi ze swoimi właścicielami w łóżku i ma ciepło, ma miłość, jest pielęgnowany. (...) Powiem uczciwie, ja znam wielu właścicieli psów, ponad 90 procent zawsze śpi z psami w swoim łóżku. Dla mnie pies jest do kochania, do przytulania...”

Szczerze pisząc mam inne doświadczenia i obserwacje w tym temacie. Zazwyczaj psy mają swoje legowiska, jeżeli mieszkają w bloku, to w mieszkaniu na swoim legowisku, jeżeli w jakimś domu z ogródkiem to mogą spać w budzie lub w domu. Nie przypominam sobie psów śpiących z swymi właścicielami, ale czytałem, że są ludzie, którzy z psami sypiają i zazwyczaj takich ludzi nazywa się zoofilami. Tacy psiarze czy kociarze zazwyczaj żyją ze swoimi zwierzęcymi partnerami na psią czy kocią łapę w konkubinacie, ale może się zdarzyć, że zechcą związek zalegalizować. Czytałem, że taka możliwość dla zoofilów otworzyła się w Unii Europejskiej w Chorwacji:

„Brytyjka wzięła ślub z psem! (a dokładnie - suczką)!
Ta Brytyjka zaszokowała świat! Wzięła rozwód z mężem, a potem... ślub z psem, który w dodatku jest suczką. - Zawsze wiedziałam, że jesteśmy dla siebie stworzone - opowiadała Amanda Rodgers (47 l.) w wywiadzie dla telewizji ITV. - Sheba sprawia, że śmieję się i bawię. Ślubu nie mógł udzielić tej dziwacznej parze ksiądz ani nawet urzędnik stanu cywilnego, ale Amandzie udało się zorganizować tego rodzaju imprezę w dalekiej Chorwacji. W obecności 200 osób wyrecytowała tam przysięgę małżeńską do ubranego w białe szaty psa. Sheba odszczekała coś w odpowiedzi, co Amanda zrozumiała jako sakramentalne "tak".”

Z doniesień medialnych wynika, że teraz tego typu małżeństwa muszą być w UE uznawane:

„Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, że państwa członkowskie muszą uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach UE, co ma istotne konsekwencje dla osób LGBT+ w Polsce.”

Do sprawy odniósł się 'minister sprawiedliwości i prokurator generalny' Waldemar Ż.:

„Polska konstytucja mówi o ochronie małżeństw różnopłciowych, ale nie mówi o niemożliwości małżeństw jednopłciowych albo nie mówi, że tylko małżeństwa jednopłciowe są dopuszczalne w Polsce – przekonywał Waldemar Żurek... Dodał, że orzeczenie TSUE będzie respektowane a jego konsekwencje będą takie, że jeśli ktoś mieszkający w innym kraju UE zawarł tam legalnie małżeństwo z osobą tej samej płci i para ta przeprowadzi się do Polski, to powinno to być odnotowane w polskich ewidencjach. — I to na pewno się stanie. Będziemy rozmawiać na rządzie, jak to zrealizować — zapowiedział. Dodał, że pracownicy resortu sprawiedliwości analizują, czy w związku z orzeczeniem TSUE konieczna będzie modyfikacja przepisów ustawy o aktach stanu cywilnego.”

Teraz możemy się spodziewać, że do Chorwacji zaczną się zjeżdżać zoofile nie chcący żyć w konkubinacie. Małżeństwa jednopłciowe mogą liczyć na wpis w akcie stanu cywilnego, a małżeństw różnopłciowe – na przykład pan człowieka z panią psicą mogą liczyć na ochronę.

Dobrze jest analizując temat zoofilii pamiętać o tym, że zoofil zoofilowi nie jest równy. Najczęstszą formą zoofilii jest zoofilia lekka. Polega ona na tym, że że zoofil głaszcze, drapie zwierzę, przytula się do niego jeżeli zaś zwierzę jest homofilem to postępuje podobnie, ale w tej lekkiej formie oblubieńcy sypiają oddzielnie. W zoofili klasycznej oblubieńcy sypiają z sobą, tulą, pieszczą znajdują przyjemność w cielesnym kontakcie i zazwyczaj na tym się kończy. Kolejnym stadium zoofilli jest zoofilia ciężka. W tej sytuacji dochodzi już do napięć erotycznych. Pojawiają się pocałunki, oblizywania. Dotykanie stref erogennych powodujących podniecenie. Pojawić się mogą odgłosy zadowolenia, mruczenie, może się pojawić drapanie, podgryzanie, erotyczna ekstaza, która u osobników płci męskiej może zaowocować wytryskiem nasienia. Skrajnym zaś stadium zoofilii jest wersja najcięższa zwana też hardcore, w której mamy do czynienia z penetracją narządów rodnych czy to przy pomocy prącia w przypadku par różnopłciowych lub w przypadku par o tej samej płci może dojść do lubieżnych praktyk połączonych z penetracją pochw, odbytów na różne sposoby.

Koniecznie wypadało by tu dodać, że na przykład chrześcijanie takie postępowanie uważają za zboczenie i przeklęte bezeceństwo i takich chrześcijan i zwierzęta powinni uśmiercać zgodnie z prawem Bożym zapisanym w Biblii:

Kapłańska 18:23; Powtórzonego Prawa 27:21; Wyjścia 22:19
Mężczyźnie nie wolno współżyć ze zwierzęciem, bo stanie się przez to nieczysty. Również kobiecie nie wolno oddać się zwierzęciu. Jest to czyn niezgodny z naturą. (…) Przeklęty ten, kto współżyje ze zwierzęciem’. (A cały lud powie: ‚Amen!’). (…) Kto się kładzie ze zwierzęciem, bezwarunkowo ma być uśmiercony.

Z toczących się dyskusji wnioskuję, że miłośników psów wcale nie jest tak dużo, ale są oni szczególnie aktywni, wyszczekani i mają wielki wpływ na tworzone w Polsce prawo. Najszanowniejszy panie Donaldzie T., zauważyłem, że również pan się dołączył do tej psiej lubieżnej histerii i w mediach społecznościowych zamieścił takie przesłanie:

„Donald Tusk - Portos, Szeryf, Franek, Karo, Bej - wszystkie nasze psy są lub były przyjaciółmi, członkami rodziny. Weto Prezydenta Nawrockiego wobec ustawy łańcuchowej nie mieści mi się w głowie. To już nie jest polityka, to zwykła podłość.”

Do psiarzy walczących o szczególe przywileje dla psiarzy dołączył również niby 'minister sprawiedliwości i prokurator generalny, najszanowniejszy pan Waldemar Ż., zamieszczając w mediach filmik propagandowy opatrzony takim komentarzem:

„Waldemar Żurek - Prezydent zawetował ustawę, która miała poprawić los naszych czworonożnych przyjaciół. Poznajcie Tofika - pieska, który nigdy nie był na łańcuchu. Niestety, tysiące innych psów wciąż spędza życie uwiązane, na mrozie i w deszczu. Na łańcuchach, które dodatkowo ograniczają ich ruch i skazują je na cierpienie. Panie Prezydencie, te zwierzęta nie mogą mówić - dlatego my mówimy za nie. Czas chronić, a nie wetować! Jeden podpis zdejmie łańcuchy z psiaków w całej Polsce. Pozdrawiamy razem z Tofikiem.”

Te rasistowskie wpisy mogące być też świadectwem zoofilii to jawny akt lobbowania za bezprawiem co też udowodnię. Według Konstytucji wszyscy mamy przynajmniej teoretycznie zapewnioną równość wobec prawa i wolność sumienia, wyznania a nasz kraj jest krajem świeckim:

Art. 8. Konstytucja jako ustawa najwyższa
1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

Art.  32.  [Zasada równości; zakaz dyskryminacji]
1.  Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2.  Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Art. 53. Konst.
Zasada wolności sumienia
1.
Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2.
Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. (...)
6.
Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych...


Art.  10.  [Świeckość państwa]
1.  Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań...

Rzeczą nie budzącą najmniejszej wątpliwości jest fakt, że tworzymy społeczeństwo wielowyznaniowe, w naszym kraju mieszkają ludzie różnych kultur i religii i wszelkie stanowione prawo powinno brać ten niezaprzeczalny fakt pod rozwagę, ale żyjemy też w kraju znacznej mierze rzymskokatolickim, a to często są ludzie bez zasad, bez kręgosłupa moralnego i ci degeneraci wywrzeć potrafią koszmarnie zły wpływ na stanowione prawo. Dowodem na to są powszechnie używane daty. W kwestii zwierząt mamy już od wielu lat prawo, które ma swoje zarówno dobre jak i fatalne zapisy. Bardzo proszę zapoznajmy się z jego fragmentami i dokładnie je przeanalizujmy:

„Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r.o ochronie zwierząt.”

Już w tym fragmencie mamy wpis kolidujący z obowiązującą Konstytucją o zasadą świeckości i neutralności w sprawach religijnych i przekonań. Mam na myśli kościelną, rzymskokatolicką datę.
1997 rok? Według naukowców, teologów to kościelna fałszywa data. Używanie tych dat to przejaw niewiedzy bądź upośledzenia umysłowego lub totalnej niegodziwości. Sprawa dla prokuratury. Wypadało by ustalić co za zwyrodnialec wpisał w świeckie prawo heretycką, bluźnierczą, plugawą datę i sprawiedliwie degenerata ukarać. Bardzo proszę powróćmy myślami do zwierząt i prawa:

Rozdział 1 Przepisy ogólne Art. 1. 1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
Art. 4. Ilekroć w ustawie jest mowa o: humanitarnym traktowaniu zwierząt - rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę,
Art. 5. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.

Generalnie do tych zapisów nie mam zastrzeżeń i mogą one być podstawą nowego, zmodyfikowanego prawa dotyczącego zwierząt. Niestety w dalszej części pojawiają się zapisy, które w sposób jawny kolidują zarówno z zacytowanymi już zasadami jak i prawem najwyższym:

Art. 6.
1
Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione.
2.
Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:
11)
porzucanie zwierzęcia, a w szczególności psa lub kota, przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje,

Zapis gloryfikujący psy i koty w sposób rażący dzieli zwierzęta na równe i równiejsze. Za tym zapisem mogą kryć się zoofile wykorzystujący seksualnie lub emocjonalnie te zwierzątka i nie licząc się z prawem i przyzwoitością dali upust swoim seksualnym i rasistowskim skłonnościom.
Tego typu zachowanie bywa naturalne u osób ślepo zapatrzonych w siebie i nie liczących się z innymi. Tego typu nazistowsko rasistowskie idee znajdują odzwierciedlenie w hasłach typu Niemcy, Niemcy ponad wszystko; po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy, Psy i Koty ponad wszystko i w zacytowanym prawie tę rasistowską ideę widzimy w słowach – w szczególności psa lub kota.

Myślę, że koniecznie trzeba przeprowadzić śledztwo i wszystkich zwyrodniałych rasistów, którzy wprowadzili te ksenofobiczne prawo gloryfikujące psy i koty przykładnie ukarać bo tego typu zachowanie jest według naszego prawa karalne:

Art. 256. Mowa nienawiści - rasizm - dyskryminacja - ksenofobia
Kodeks karny
§ 1. Kto publicznie propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 1a. Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wywyższanie psów i kotów ponad inne zwierzęta to rasizm w czystej postaci wpływający na nasze życie polityczne, społeczne i wymuszający sprzeczne z Konstytucją i przyzwoitością zachowania. Nie każdy zoofil czy też inny miłośnik psów czy kotów może wiedzieć, że koty i psy są też jadalne i mogą być hodowane na mięso. W Szwajcarii koty nazywane królikami dachowymi czy też psy bywają cenioną potrawą mającą swoich wielbicieli i czytałem że są szczególnie popularne w okresie świątecznym:

„Szwajcarzy jak Chińczycy jedzą koty i psy. To bożonarodzeniowa tradycja. Kocie mięso w czterech szwajcarskich kantonach podaje się na bożonarodzeniowym stole w formie bitek lub pasztetu.”

Smalec zaś z psa w Polsce bywa uważany za prozdrowotny suplement diety i może być legalnie, zgodnie z Konstytucją pozyskiwany. W sieci znalazłem taką prozdrowotną radę:

„Psi smalec dodaje się do gorącego mleka przy przeziębieniach i innych chorobach dróg oddechowych. Można też zapodawać sobie łyżkę od czasu do czasu jako środek zapobiegający przeziębieniom.... Można też stosować zewnętrznie. Przyspiesza gojenie się ran, uśmierza ból”

Również w innych krajach psy czy koty mają swoich wielbicieli kulinarnych. To jest normalne i naturalne, ale zwłaszcza zoofilom - z pominięciem nekrofilów, dla których martwe psy czy koty mogą być bardziej atrakcyjne – może się to nie podobać, że ktoś zabija i je psy, koty.

Bardzo proszę powróćmy myślami do prawa dotyczącego zwierząt i kolejnego, równie olbrzymiego przykładu rasizmu wywyższającego tym razem tak zwane zwierzęta kręgowe - kręgowce:

Art. 34.
1. Zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje.
Zabrania się:
2) uśmiercania zwierząt kręgowych przy udziale dzieci lub w ich obecności,

Podział zwierząt na kręgowe jest poniekąd sztuczny i podyktowany jest budową ciała i tak został między innymi zdefiniowany:

„Kręgowce (Vertebrata, od łac. vertebra – kręg) – najliczniejszy podtyp strunowców (Chordata), mocno zróżnicowany morfologicznie; obejmujący kręgouste, ryby, płazy, gady, ptaki i ssaki. Dotychczas opisano około 58 000 gatunków kręgowców, co stanowi około 5% opisanych gatunków zwierząt.”

Bezkręgowce stanowią zdecydowaną większość zwierząt zamieszkujących Ziemię a ja teraz się zastanawiam czy z uprzywilejowanej według analizowanego prawa kasty zwierzą kręgowych, których nie można uśmiercać przy dzieciach nie wyłączyć ludzi pozbawionych kręgosłupów moralnych i dla ostrzeżenia dla przyszłych pokoleń twórców analizowanej ustawy nie uśmiercić przy dzieciach. Zastanawiam się też, dlaczego ustawodawcy dopuszczają zabijanie przy udziale dzieci czy też w ich obecności bezkręgowców. Dlaczego na przykład można przy dzieciach i przy współudziale dzieci mordować kałamarnicę, której ciało może mieć kilkanaście metrów długości?

Najszanowniejszy panie Karolu N., na rządowej stronie przede wszystkim ujął się pan za psami. W tym, ze ktoś ujmuje się za losem jakichś zwierząt uważam za szlachetne i pożądane, ale jak ktoś pisze ustawę chroniącą tylko jeden gatunek zwierząt a inne pomija uważam za zwyrodniały objaw rasizmu. Na swojej stronie napisał pan między innymi:

„Szanowni Państwo, dziś podpisałem trzy ustawy, a jedną postanowiłem zawetować. Dwie decyzje dotyczyły tzw. ustawy o hodowli zwierząt na futra i tzw. ustawy łańcuchowej. To wybory trudne, ale konieczne. Obie budziły emocje, bo dotyczą tego, co niezwykle ważne dla wielu z Nas. Odpowiedzialność za zwierzęta to także ważna część świadectwa wrażliwości społecznej. Ale nie może być uderzeniem w polską wieś, w interes polskich rolników. Pogodzenie obu tych emocji wymagało roztropności w decyzji i zważenia wielu racji.
Szanowni Państwo, Ustawę o hodowli zwierząt na futra podpisuję. Słowa uzasadnienia tego działania, kieruję szczególnie do rolników i mieszkańców wsi. Fakty są jednoznaczne: ponad 2/3 Polaków, w tym także mieszkańców wsi, popiera zakaz hodowli zwierząt na futra. Ten głos nie może być zignorowany. To kierunek, który społeczeństwo wskazuje w zdecydowanej większości...”

Najszanowniejszy panie Karolu N., wierzę panu, że napisał pan prawdę. Czytałem, że pan Józef Stalin miał zwyczaj mawiać do podwładnych – wierzę Ci, ale cię sprawdzę. Ja też wierzę panu, bo niby dlaczego miałby pan być odrażającym ścierwem mnie okłamującym. Napisał pan:

„Fakty są jednoznaczne: ponad 2/3 Polaków, w tym także mieszkańców wsi, popiera zakaz hodowli zwierząt na futra. Ten głos nie może być zignorowany.”

Z informacji podanej przez pana wynika, że w Polsce przeprowadzono referendum, w którym wzięli udział wszyscy Polacy (Polki zostały wykluczone być może dlatego, że częściej lubią futra) i 2/3 Polaków poparło zakaz hodowli zwierząt na futra. W związku z powyższym bardzo proszę podać kiedy odbyło się to referendum i dlaczego z niego zostały wykluczone Polki. Ja osobiście nic o takim referendum nie słyszałem, ale być może umknęło mojej uwadze. Jeżeli nawet się takie referendum odbyło to według Konstytucji i zapisanych w niej praw do wolności sumienia i wyznania nikt nie powinien nam narzucać swoich upodobań i sympatii do jakichś gatunków zwierząt. Rozumiem w pełni to, że jakaś religia czy grupa ludzi połączona wspólną sympatią czy też antypatią do jakichś zwierząt może nie chcieć na przykład widzieć na oczy norek czy to żywych czy to martwych ale ich wolność kończy się tam gdzie się zaczyna wolność innych ludzi. Bywa, że stosunek ludzi do zwierząt bywa determinowany religią. Są buddyści czy czciciele Boga Kryszny, którzy w ogóle nie jedzą zwierząt. Są hinduiści, dla których krowy są święte i ich nie zabijają i nie spożywają. Izraelici, muzułmanie, chrześcijanie nie jedzą świń i tak zwanych zwierząt nieczystych:

Powtórzonego Prawa 14:3,7,8
Nie wolno ci jeść nic obrzydliwego. (...) Tylko takich oto nie wolno wam jeść z tych, które przeżuwają pokarm albo mają kopyto rozdzielone, rozszczepione: wielbłąda i zająca, i góralka, ponieważ przeżuwają pokarm, lecz nie mają rozdzielonego kopyta. Są dla was nieczyste. Również świni, ponieważ ma rozdzielone kopyto, lecz nie przeżuwa pokarmu. Jest dla was nieczysta. Nic z ich mięsa nie wolno wam jeść, a ich padliny nie wolno wam dotykać.

Mają też wytyczne dotyczące tego czego nie można jeść z zwierząt przeznaczonych do jedzenia:

Kapłańska 3:17; 7:26, 27
Oto ustawa po czas niezmierzony dla waszych pokoleń, we wszystkich waszych miejscach zamieszkania: Nie wolno wam jeść żadnego tłuszczu ani żadnej krwi. (...) I nie wolno wam jeść żadnej krwi — czy to z ptaka, czy z czworonożnego zwierzęcia — w żadnym z miejsc, gdzie mieszkacie. Każda dusza, która spożywa jakąkolwiek krew, dusza ta zostanie zgładzona spośród swego ludu.

Z dokumentów soborów i synodów wynika, że Katolicy (nie mylić z chrześcijanami) nauczają, że jedzenie mięsa poza wyjątkami nie pozbawia zbawienia, a duchowni, którzy nie chcą jeść mięsa powinni wcześniej przejść próbę, czy przypadkiem mięso nie budzi w nich obrzydzenia:

Gangra Kanony
2. O tych, którzy brzydzą się spożywać mięso
Gdyby ktoś potępiał chrześcijanina za to, że pobożnie i z wiarą spożywa mięso, wyjąwszy krew, mięso z ofiar bałwochwalczych albo z uduszonego zwierzęcia, twierdząc, że w ten sposób pozbawia się nadziei zbawienia, niech będzie wyklęty.

Ancyra (314), Kanony. 14. O duchownych, którzy nie chcą jeść mięsa
Postanowiono, że prezbiterzy i diakoni, którzy powstrzymują się od spożywania mięsa, powinni go skosztować i dopiero wówczas, jeśli taka jest ich decyzja, mogą go nie jeść. Gdyby jednak okazywali obrzydzenie i nie chcieli jeść nawet jarzyn gotowanych na mięsie, mają być usunięci ze stanu duchownego, ponieważ sprzeciwiają się postanowieniom kanonu'.

Nie powinniśmy też zapominać o ludojadach, którzy też mają zagwarantowane w Konstytucji swoje prawa i też chcą jeść to co lubią. Ich potrzeby kulinarne można by zaspokajać przy pomocy ludzi skazanych za swe czyny na karę śmierci i w takim przypadku będzie jak w przypowieści, w której wilk jest syty i owca zjedzona, bo była niegrzeczna i sobie na swój los zasłużyła.

Najszanowniejsi Czytelnicy, w kraju, w którym mieszkamy jest moim zdaniem dobre prawo gwarantujące wolność co do religii i sumienia a religia może wpływać na to jakie zwierzęta jemy czy też nie jemy, w co się ubieramy i zauważyłem też, że znane mi religie przywiązują dużą wagę do dbania o zwierzęta i potępiają zadawanie cierpienia zwierzętom czy to domowym, czy też hodowlanym czy jakimkolwiek inny, i koniecznie trzeba tu zwrócić uwagę na fakt, że to samo zwierzę może żyć na wolności w stanie dzikim, nieudomowionym (przykładem bezpańskie, zdziczałe psy czy koty), może też być hodowane w różnym celu jak to się dzieje z psami. Bywają hodowane dla mięsa, smalcu ale też dla zaspokojenia zoofili czy też innych zachcianek czy też potrzeb i fanaberii miłośników psów. Wszystko to jest dozwolone i w każdym tym przypadku czy to pies, czy też jakiekolwiek inne zwierzę powinno mieć zapewnione godne warunki życia i w miarę bezstresową, szybką śmierć, kiedy przychodzi na niego pora. Dotyczyć to powinno absolutnie każdego zwierzątka, czy to robaczka, czy też krokodyla czy wieloryba. \Czytałem, że pan minister Waldemar Ż., trzymał krokodyla początkowo w wannie a potem coś się z tym zwierzątkiem stało. Może zostało porzucone? Podobno prokuratura sprawą się zajmuje. Myślę, że ten przypadek może nam być pomocny w analizie prawa.

Najszanowniejszy panie Karolu N., zauważyłem, że na swojej stronie napisał pan też takie słowa, po części wewnętrznie sprzeczne. Proszę zapoznajmy się z nimi:

„Szanowni Państwo, Podpisuję tę ustawę, bo pozwoli to branży na korzystny okres przejściowy. Jednocześnie rząd musi mieć świadomość, że za mojej prezydentury niemożliwe jest jakiekolwiek rozszerzanie zakazów i ograniczeń na produkcję rolną. To kwestia naszego bezpieczeństwa żywnościowego i trwania polskiej wsi jako jednego z najważniejszych filarów naszej suwerenności.”

Z jednej strony ogranicza pan produkcję rolną, z drugiej zaś strony kłamie pan, że za pana prezydentury niemożliwe jest jakiekolwiek rozszerzenie zakazów i nakazów na produkcję rolną.
W mojej ocenie to co pan napisał jest totalnie chore i nie wiem czy ma pan swoich czytelników za debilów, matołów nie umiejących czytać ze zrozumieniem, czy też pan nie rozumie tego co pisze? Produkcja zwierząt futerkowych na ekologiczne futra czy inną inną ekologiczną odzież czy galanterię to też jest produkcja rolna i w przeciwieństwie do różnych sztucznych, syntetycznych materiałów imitujących futra może być dużo bardziej przyjazna dla środowiska.

Najszanowniejszy panie Karolu N., a pan co o tym myśli? Zgadza się pan z moimi wnioskami? Może pan odpisać na forum. Proszę się nie bać. Odwagi życzę.

Bardzo proszę powróćmy do problemów zwierząt, za których życie my ludzie mający nad nimi przewagę ponosimy odpowiedzialność i uważam, że koniecznie powinniśmy dbać o wszystkie zwierzęta niezależnie od gatunku. Miłośnicy mrówek, myszek, kotów, psów, świń, ludzi, krokodyli, waranów i innych zwierząt mają takie same prawa jak i obowiązek dbania o swych oblubieńców i żaden z nich nie może być dyskryminowany. Oczywistą jest też rzeczą, że różne zwierzęta mają różne potrzeby i to nawet w obrębie jednego gatunku. Mały pies ma inne potrzeby, duży pies inne. Są psy, którym do szczęścia potrzeba wielkich wybiegów i przestrzeni, innym do szczęścia wystarczy mały kąt i oczywistą jest rzeczą, że jak ktoś nie ma warunków do zapewnienia zwierzęciu jego potrzeb nie powinien takiego zwierzęcia posiadać. Biorąc to wszystko pod rozwagę wespół z Sztuczną Inteligencją przygotowałem podstawy nowego prawa wolnego od rasizmu:

Art. 1. (Zasada równości gatunkowej)
Wszystkie zwierzęta, niezależnie od gatunku, rozmiaru, budowy anatomicznej, stopnia rozwoju układu nerwowego, mimiki czy udomowienia, podlegają równej ochronie prawnej.

Art. 2. (Zakaz zbędnego cierpienia)
Zabrania się zadawania zwierzętom bólu, stresu lub cierpienia, z wyjątkiem sytuacji, gdy:
jest to absolutnie konieczne dla pozyskania mięsa, skór, surowców,
odbywa się metodami uznawanymi naukowo za wywołujące najmniej cierpienia.

Art. 3. (Neutralność gatunkowa)
Prawo nie wyróżnia żadnego gatunku jako „bardziej” lub „mniej” chronionego, chyba że jest to uzasadnione:
ochroną zagrożonych populacji, lub
profesjonalną oceną biologiczną dotyczącą trwałości ekosystemu.

Art. 4. (Metody uśmiercania)
Najwyższą zasadą jest minimalizacja cierpienia.
Dopuszcza się wyłącznie metody naukowo potwierdzone jako najmniej bolesne.

Zakazuje się metod powodujących długotrwałe konanie, takich jak:
a) mechaniczne ogłuszanie wywołujące złamania,
b) przeciągłe rażenie prądem,
c) miażdżenie, dławienie, podtapianie, podduszenie.

Dopuszczalne są metody szybkie, natychmiastowe, np.:
a) przecięcie głównych naczyń krwionośnych (jeśli wykonane precyzyjnie),
b) dekapitacja natychmiastowa,
c) środki chemiczne powodujące nagłą utratę przytomności.

Art. 5. (Wolność kulinarna i religijna)
Każdy obywatel ma prawo do spożywania dowolnych gatunków zwierząt, zgodnie ze swoją kulturą, religią lub tradycją, o ile nie narusza to:
zasad minimalnego cierpienia,
przepisów sanitarnych.

Art. 6. (Kontrola)
Państwowe instytucje weterynaryjne kontrolują tylko warunki humanitarne, nie wybór gatunku.

UZASADNIENIE NAUKOWE (skrótowe)
Owady mają receptory bólu — potwierdzone.
Ośmiornice wykazują złożone zachowania bólowe — potwierdzone.
Ryby odczuwają ból i stres — potwierdzone.
Zwierzęta niecierpiące mimicznie (gady, płazy) również mają reakcje bólowe — potwierdzone.

Brak prawa do stronniczego oceniania „które zwierzę jest fajne, a które nie”.

Ponadto myślę, że osoby dręczące, zabijające bez uzasadnienia zwierzęta na przykład przez porzucenie powinno się uśmiercać.

Warto tu dodać, że dbanie o dobro zwierząt leży w żywotnym interesie ludzi bo według prawa karmy zwanego też zasadą zachowania bólu, ból zadany musi zostać odebrany. Jeżeli ktoś na przykład je zwierzęta czy nosi skórzaną odzież, z zwierzęcia, które w czasie hodowli czy później uboju cierpią może się liczyć, że ten ból wróci na jego głowę. Wszak zapłacił hodowcom czy też rzeźnikom za to. Cena została wliczona w mięso czy też skóry. To samo może też dotyczyć wegetarian, którzy są właścicielami zwierząt mięsożernych. Za sympatią do zwierząt mięsożernych może kryć się ból, rozpacz, cierpienie zwierząt hodowanych dla mięsa.

Najszanowniejsi Czytelnicy, w Wy co o tym myślicie? Czy moja ocena jest prawidłowa a zaproponowane prawo jest właściwe i sprawiedliwe?

Zapraszam do poważnej dyskusji na forum gdzie zamieszczam moje listy otwarte: http://www.poszukiwaczeboga.fora.pl

Warto tu koniecznie dodać, że uchwalane obecnie prawa przez niby Sejm i podpisywane przez niby Prezydenta nie mają mocy prawnej bo obecne władze nie są konstytucyjne. Temat omówiłem w poprzednim liście otwartym. I to by było na tyle.

Na koniec zgodnie z swym zwyczajem na koniec postanowiłem się pomodlić do najlepsześciowego Boga.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości rozwiązać jak najlepiej poruszone w liście kwestie i przede wszystkim w osiągnięciu miłości, najlepszości, zbawienia, wolności?

Jeżeli mogę, to proszę o to, błagam najbardziej jak to możliwe.

Jeżeli zaś moja prośba jest nie na miejscu to proszę uznać ją za niebyłą.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami i życzeniami najwspanialszych dni, nocy i najlepszości na zawsze, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Naj.

(Najlepszość - najwyższy stopień cech dodatnich, bycie najlepszym, doskonałość, idealność, wzorowość.)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 794 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 76, 77, 78, 79, 80

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group