forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 03 lip 2020, 13:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 582 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 55, 56, 57, 58, 59  Następna
Autor Wiadomość
Post: 24 cze 2020, 16:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 364
Pantryglodytes pisze:
ahmadeusz szatan pisze:
........Krwawy Jaruzel....


Proszę by szanowny Pan raczył zauważyć ewolucję poglądów Szanownego "Krwawego Jaruzela" to prawda że tolerował pielgrzymki.
Doprawdy? On?

Proszę wybaczyć dużo pytań i żadnych odpowiedzi.
Typowa sytuacja.


Ciekawy artykuł i faktycznie dużo pytań i żadnych odpowiedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2020, 16:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 364
jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 11 dzień 8 miesiąc 11 rok EY

Najsz :)

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych jakiś czas temu napisałem do najszanowniejszego pana prezydenta list o tak zwanych kredytach frankowych. Był to 16 list otwarty i nadałem mu tytuł - Kredyty 'frankowe' i kłamiący Premier Morawiecki. Wydarzenia ostatnich dni sprawiły, że sobie o tej niezwykle ważnej dla wielu Polek i Polaków, a być może także obcokrajowców zamieszkujących nasz kraj przypomniałem. Stało się to za sprawą reżimowej telewizji,
Być może się najszanowniejszy pan prezydent domyśla, sprawa będzie powiązana z kłamstwem. Reżimowa telewizja słynie bowiem z kłamstw i rozbójniczych wymuszeń dokonanych solidarnie z zwyrodnialcami z Sejmu i Senatu. Temat przedstawiłem w 43 liście otwartym zatytułowanym - Gigantyczna grabież i kłamstwa reżimowej telewizji – i rozwinąłem w aneksie do tego listu.
Na antenie TVP Info pojawił się szef Gabinetu najszanowniejszego pana prezydenta, najszanowniejszy pan Krzysztof Sobolewski. Wiem, że podobne imię i nazwisko może nosić wielu Polaków, dlatego bardzo proszę przypomnijmy sobie szczegóły życiorysu tego niegodziwca, żeby przypadkiem nie doszło do jakiejś przykrej pomyłki:

„Krzysztof Sobolewski urodzony w Radymnie – polski prawnik, polityk i samorządowiec, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości, poseł na Sejm IX kadencji.
Absolwent I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu oraz Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Do Prawa i Sprawiedliwości wstąpił... Po studiach pracował w przemyskim biurze poselskim Marka Kuchcińskiego. Był doradcą wicewojewody podkarpackiego Dariusza Iwaneczki, pracując w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie. Podjął później pracę w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Był radnym warszawskiej dzielnicy Śródmieście. W strukturach partyjnych w styczniu zastąpił Joachima Brudzińskiego (który został ministrem spraw wewnętrznych) na stanowisku przewodniczącego Komitetu Wykonawczego PiS.
W wyborach parlamentarnych uzyskał mandat posła na Sejm IX kadencji z okręgu nr 23 (Rzeszów), otrzymując 38 912 głosów.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo odradzał bym najszanowniejszemu panu prezydentowi jak i każdemu innemu człowiekowi czy też zwierzęciu pokazywać się w reżimowej telewizji bo to wstyd, obciach i taka wizyta może świadczyć o wielkiej niegodziwości co też się zresztą stało. Najszanowniejszy pan Krzysztof Sobolewski bezczelnie nakłamał na temat osoby najszanowniejszego pana prezydenta, ale nie wiem po co. Bardzo proszę zapoznajmy się z tym wielce obrzydliwym i perfidnym kłamstwem:

„5 lat prezydentury Andrzeja Dudy to 5 lat spełnionych obietnic. Wiarygodność jest drugim imieniem Andrzeja Dudy. Wszystko co mówi, potem zamienia w czyn”.

To, że ludzie naiwni, głupi, szaleni wierzą i powtarzają kłamstwa to rzecz normalna. Najszanowniejszy pan Konfucjusz chiński filozof i myśliciel jakieś dwa i pół tysiąca lat temu zauważył:

„W dawnych czasach szaleńcy byli prostoduszni, dziś i oni są krętaczami.”

W dzisiejszych czasach przez tysiąclecia szaleni krętacze dzięki demokracji doszli do władzy.
Mówi się, że demokratyczne Polska tym różni się od piwa, że w piwie męty opadają na dół, a w demokratycznej Polsce męty wypływają na wierzch. Uważam, że to bardzo trafne porównanie. Odnoszę wrażenie, że w współczesnej mi historii Polski jeszcze nigdy nie było przy władzy tak wielu kłamców, jawnogrzeszników, złodziei i bandytów. W listach otwartych podałem wiele przykładów na taki stan rzeczy. To, że najszanowniejszy pan prezydent to bandyta, kłamca, kryminalista, jest rzeczą oczywistą dla ludzi zorientowanych w temacie. Szerzej temat omówiłem w 59 liście otwartym zatytułowanym - Best of dobra zmiana, łże elity i ich sojusznicy.
Tak sobie pomyślałem, że najszanowniejszy pan poseł Krzysztof Sobolewski postanowił nakłamać na najszanowniejszego pana prezydenta w reżimowej telewizji tylko po to, by najszanowniejszego pana prezydenta publicznie upokorzyć i wystawić na pośmiewisko. Taka ewentualność jest możliwa. Bardzo proszę przypomnijmy sobie to odrażające kłamstwo:

„5 lat prezydentury Andrzeja Dudy to 5 lat spełnionych obietnic. Wiarygodność jest drugim imieniem Andrzeja Dudy. Wszystko co mówi, potem zamienia w czyn”.

Myślę, że przyzwoitość nakazywała by, by w trybie wyborczym najszanowniejszy pan prezydent pozwał reżimową telewizję i najszanowniejszego pana Krzysztofa Sobolewskiego za szerzenie kłamstw wyborczych. Ludzie zorientowani w temacie dobrze wiedzą jaka jest prawda a ludzi niezorientowanych nie godzi się chamsko i perfidnie oszukiwać wierutnymi kłamstwami.
Kłamstwa najszanowniejszego pana Krzysztofa Sobolewskiego zostały opisane w mediach i opatrzone zostały stosownymi komentarzami. Wulgarne komentarze pominę:

"Doprowadzę do odtajnienia i ujawnienia Raportu z likwidacji WSI". Między innymi taka obietnicę wielokrotnie na wiecach przed wyborami (...)składał Andrzej Duda i miał w tym wsparcie swojego zaplecza politycznego. Po wyborach zarówno on, jak i PIS wycofali się z tego. Nie da się uniknąć pytania, dlaczego? Sami fundują sobie podejrzenia, że są tam nazwiska niewygodne dla PAD-a i PIS-u.”

„Wiarygodność PADalca i jego "spełnione" obietnice:
Podniesienia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. złotych.
Przewalutowania kredytów we frankach tak, by były spłacane po kursie z dnia ich zaciągnięcia
Bezpłatne przedszkola
Gabinety stomatologiczne i lekarskie w każdej szkole
Zwolnienia najuboższych emerytów z podatku dochodowego;
Likwidacji umów śmieciowych;
Powrotu 22% stawki VAT;
Program uruchomienia biliona 400 mld zł na inwestycje łącznie z funduszami europejskimi;
Likwidacji NFZ;
Podniesienie pensji pielęgniarkom;
Leków refundowanych w stałej cenie 8-9 zł;
Wyrównania dopłat bezpośrednich dla rolników.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, czy składał najszanowniejszy pan prezydenta ttakie obietnice, czy też może społeczeństwo chce najszanowniejszego pana prezydenta oczernić?

W trakcie obecnej kampanii wyborczej z dumą w głosie najszanowniejszy pan prezydent agitował:

„Jestem dumny, że mogę powiedzieć tak: większość moich zobowiązań, tych najważniejszych, tych o których w 2015 roku mnie proszono, apelowano, została zrealizowana.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, zauważyłem, że z maniackim uporem człowieka pozbawionego wiedzy lub też zepsutego doszczętnie moralnie, używa najszanowniejszy pan prezydent urojonych dat, które fałszują naszą rzeczywistość. Jaki 2015 rok?
Przecież daty ta to fantasmagoria, brednie, banialuki, nierzeczywiste wizje stworzone w chorych umysłach. I chociaż daty te są zmyślone, urojone, to używanie ich jest grzechem rzeczywistym, realnym i ogromnym jeżeli są używane z świadomością tych faktów. Jest to bardzo dobry przykład imponderabilii, czyli rzeczy nieuchwytne, nie dające się zmierzyć, obliczyć, mogące jednak mieć znaczenie i wywierać wpływ na jakieś sprawy, na ludzkie działanie i daty chrześcijańskiej rachuby lat świadczą o wielkiej degrengoladzie teologów, historyków i naukowców używających tych dat.
Pisałem o tym w wielu moich listach otwartych do najszanowniejszego pana prezydenta, ale widzę, że muszę się powtórzyć. Używa najszanowniejszy pan prezydent kościelnych dat tak zwanej 'naszej ery', które z założenia mówią nam, który jest rok od narodzin najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Zarówno teologowie jak i historycy zorientowani w temacie są jednak zgodni co do tego, że data ta została błędnie ustalona i brak jest dowodów historycznych by błąd ten naprawić. Kto dat tych używa tkwi w błędzie. W błąd wprowadzony innych w błąd wprowadza. Jeżeli ktoś wie o tym kłamie z premedytacją i jest już to świadomy grzech ogromny:

Hebrajczyków 10:26-31
Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.

Temat fałszywych grzesznych lat omówiłem wnikliwiej w 3 liście otwartym zatytułowanym - Chrześcijańska rachuba kłamstw i mega grzeszne daty – i rozwinąłem w aneksie. Osoby zainteresowane tematem odsyłam do tamtego listu i aneksu, a my tymczasem powróćmy do obietnic wyborczych najszanowniejszego pana prezydenta:

„Jestem dumny, że mogę powiedzieć tak: większość moich zobowiązań, tych najważniejszych, tych o których (...) mnie proszono, apelowano, została zrealizowana.”

Kwestia tego co najważniejsze jest kwestią subiektywną, zależną od uznawanych wartości, przynależności religijnej i punktu widzenia. Jeżeli dla najszanowniejszego pana prezydenta priorytetem było bandyckie przekazanie na reżimową telewizję naszych pieniędzy, oraz zapewnienie bezkarności państwowym notablom pod pretekstem koronawirusa to większość zobowiązań najszanowniejszego pana prezydenta została zrealizowana. Są jednak ludzie, którzy czują się okłamani. Najszanowniejsza pani Joanna Lewandowska komentując kłamstwa najszanowniejszego pana posła Krzysztofa Sobolewskiego napisała:

„Mam kredyt we frankach i dlatego dobrze pamiętam obietnice z poprzedniej kampanii.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, pamięta najszanowniejszy pan prezydent o sprawie? Jeżeli nie to bardzo proszę przypomnieć sobie swoje własne deklaracje:

„Andrzej Duda dał nam słowo, że w 3 miesiące złoży ustawę!
Spotkanie z Andrzejem Dudą zakończyło się wspólnym zdjęciem, które obrazuje nasze Antybanksterskie Przymierze. Andrzej Duda dał nam słowo, że jako prezydent w 3 miesiące złoży ustawę, która uzna tzw. kredyty walutowe za złotowe!
Dziś rano Andrzej Duda przyjął delegację ruchu Stop Bankowemu Bezprawiu i złożył nam obietnicę, że – jeśli zostanie prezydentem – w pierwszych 3 miesiącach urzędowania prześle do parlamentu prezydencki projekt ustawy, która zmusi banki do przewalutowania tzw. kredytów walutowych na złotowe po kursie z dnia podpisania umowy.
Spotkanie odbyło się w Senacie RP. W merytorycznej rozmowie przy wspólnym stole Andrzej Duda wyraził pełne zrozumienie i poparcie dla naszych żądań. Przedstawiciele oszukiwanych przez banki zamierzali przedstawić problem toksycznych kredytów, ale okazało się, że Andrzej Duda jest o sprawie doskonale poinformowany i zna ją w najdrobniejszych szczegółach. - Deklaruję, że – jeśli zostanę prezydentem – w pierwszych 3 miesiącach urzędowania złożę w parlamencie projekt ustawy, która rozwiąże ten palący problem milionów Polaków, którzy znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji z winy banków i z powodu kompletnej bezczynności polskiego państwa.”

Zrobiło się kryminalnie, a najszanowniejszy pan prezydent okazał się zwyrodniałym kłamcą wyborczym. Ludzie wrobieni w kredyty frankowe zostali przez najszanowniejszego pana prezydenta perfidnie okłamani i pozostawieni na nierówną walkę z bansterami.
Niedawno widziałem najszanowniejszego pana prezydenta z jednym z nich. Wyglądało na to, że w dobrej komitywie z bangsterem, kryminalistą skazanym za obrzydliwe kłamstwa wyborcze prawomocnymi wyrokami, prezesem rady ministrów premierem Mateuszem Morawieckim odurzał się najszanowniejszy pan prezydent najpopularniejszym w Polsce narkotykiem – alkoholem.
To by tłumaczyło dlaczego najszanowniejszy pan prezydent porzucił swoje przedwyborcze solenne obietnice. Wygląda, na to, że najszanowniejszy pan prezydent wybrał zamiast uczciwości, szemrane towarzystwo. Pokazywać się gdziekolwiek z najszanowniejszym panem prezesem rady ministrów, premierem Mateuszem Morawieckim, to wstyd, obciach, żenada.
Gdziekolwiek pojawia się ten kryminalista, to przynosi wstyd rodzajowi ludzkiemu, a także Polsce i Polakom. Bardzo proszę przypomnijmy sobie wizytę najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów na forum ekonomicznym w Davos i jego publiczne wystąpienie:

"Bank Zachodni był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał".

Słowa te okazały się, wierutnym kłamstwem, które zostało zdemaskowane przez klientkę banku:

„Kłamca i bankster – jest moralnie odpowiedzialny za śmierć mojego męża i za to, że od 9 lat jako żona samobójcy, który w banku BZWBK spłacał kredyt denominowany we frankach szwajcarskich, walczę z nim w sądzie. Mateusz Morawiecki jest moralnie odpowiedzialny za tę śmierć i za los mojej rodziny.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, co się stało, że postanowił najszanowniejszy pan prezydent nie dotrzymać danego słowa i dołączyć do grona zwyrodniałych kłamców i pozostawić los pokrzywdzonych przez podstępne banki swoich rodaków?

Przyjrzałem się bliżej sprawie, i wygląda ona mafijnie, kryminalnie. Wygląda na starannie przygotowany plan mający na celu doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem obywateli naszego kraju. Takie postępowanie przynajmniej teoretycznie w Polsce podlega karze:

Artykuł 286 w kodeksie karnym
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Weźmy na przykład najszanowniejszego pana prezydenta. Obiecał fałszywie najszanowniejszy pan prezydent w trakcie ubiegania się o fotel Prezydenta zajmie się ich sprawą:

„Deklaruję, że – jeśli zostanę prezydentem – w pierwszych 3 miesiącach urzędowania złożę w parlamencie projekt ustawy, która rozwiąże ten palący problem milionów Polaków, którzy znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji z winy banków i z powodu kompletnej bezczynności polskiego państwa.”

Być może wiele Polek, wiele Polaków po usłyszeniu tej deklaracji postanowiło się zaangażować w wybory. Poświęcając swój czas, swoje pieniądze mogli zacząć agitować na rzecz najszanowniejszego pana prezydenta i w ostateczności wziąć udział w wyborach i oddać na najszanowniejszego pana prezydenta swój głos. W wyniku też tych starań został najszanowniejszy pan prezydent i osiągnął dzięki temu korzyść majątkową, ale wszyscy ci kredytobiorcy ponieśli stratę kolejny raz. Najpierw wrobiły je w trefne kredyty Banki, drugim razem oszukał ich pan, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo.
Myślę, że wszystkie oszukane przez najszanowniejszego pana prezydenta osoby powinny wystąpić przeciwko panu prezydentowi z pozwem zbiorowym za wprowadzenie w błąd.
Cel tego kłamstwa był jasny. Osiągnięcie korzyści finansowych związanych z zajmowaniem urzędu Prezydenta. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że w Polsce wyegzekwowanie prawa i sprawiedliwości jest bardzo trudne. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak się wypowiedział na temat praworządności w naszej Ojczyźnie:

„Polskie sądownictwo, to jest jeden gigantyczny skandal (…) My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką. (…) Słabe państwo służy wyłącznie gangom.”

Inny polityk tak opisał stan prawa w Polsce:

„Życie codzienne, uczciwi dziennikarze w mediach ukazują nam bezmiar bezprawia, jaki w coraz szerszym zakresie ogarnia nasz kraj. Odnosimy wrażenie, jakby to wszystko zostało skrzętnie, z premedytacją zaplanowane. Dzisiejszy sędzia, prokurator, coraz częściej utożsamiany jest, jako jeden z przedstawicieli mafijnego systemy, zalewającego nasz kraj. Typowy mafioso, który obłożony stosem kodeksów i wymuszonych na władzy przepisów, arogancko i bezwzględnie realizuje własne i władzy interesy. Obszar i zakres bezprawności przyjął już tak wielkie rozmiary, że bezsilni wobec tego zjawiska stają się również przedstawiciele parlamentu.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, słowa powyższe mają pełne potwierdzenie w rzeczywistości. Wygląda na to, że reżimowy rząd to mafia, która czuwa nad tym by przeciętny człowiek był bezkarnie okradany przez uprzywilejowane kasty, w tym przez katę bankowców. Największą odpowiedzialność na dzień dzisiejszy za ten opłakany stan praworządności naszego kraju ponosi najszanowniejszy pan prokurator generalny i minister sprawiedliwości w jednej osobie Zbigniew Ziobro zwany też generalnym gangsterem.
Poza reżimowym rządem główną winę za szalejące w kraju bezprawie ponoszę beznadziejne sądy i prokuratura. Działalność tych instytucji szczegółowej opisałem w 62 liście otwartym zatytułowanym - Sądy, niegodziwi sędziowie i niesprawiedliwość. - oraz w 63 liście otwartym - Stop debilom w prokuraturze i na salach rozpraw.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę powróćmy myślami do kredytów frankowych. Swej obietnicy wyborczej najszanowniejszy pan prezydent nie dotrzymał, a nieszczęśni kredytobiorcy walczą w sądach z bankami z różnym skutkiem tracąc przy tym czas, nerwy a czasem i życie. Trzeba tutaj dodać, że sprawa trefnych kredytów frankowych, to nie tylko sprawa Polska, ale także Unii Europejskiej. Zaś cała działalność wygląda na starannie przygotowaną akcję przygotowaną przez największe Banki, które zyski z spekulacji walutami. Temat spekulacji omówiłem szerzej w 54 liście otwartym zatytułowanym - Spekulacje, krachy giełdowe, tragedie i kryzysy – i nie będę się powtarzał. Banki spekulują walutami by osiągnąć zyski i do zysków tych należą też profity tak zwanych kredytów frankowych. Bardzo proszę zapoznajmy się z doniesieniami medialnymi na ten temat:

„Waluty: Poważny skandal w bankowości. Afera na światową skalę
W USA, W. Brytanii i Szwajcarii toczy się śledztwo ws. manipulowania rynkiem walutowym Forex. Dzięki zmowom i ustawianiu rynku traderzy walut osiągali czasem w ciągu 30 sekund zyski rzędu 100 tys. USD - piszą "New York Times" i "Financial Times".
To kolejny poważny skandal w bankowości. -Nieustanowienie (przez banki) właściwych systemów kontroli pozwoliło traderom na manipulacje (...) wszystkimi najważniejszymi walutami świata - powiedział w rozmowie z "FT" szef brytyjskiego regulatora rynku Martin Wheatey.
Pięć banków ukaranych w W.Brytanii i USA za manipulacje kursami walut
W skandal zamieszani są pracownicy między innymi takich banków jak: UBS, JPMorgan Chase, Citigroup, HSBC i Royal Bank of Scotland.
Traderzy, działając w małych grupach, które nazywały się same "graczami", "trzema muszkieterami" czy "podwójna drużyną", zarabiali czasem podczas sesji ponad pół miliona dolarów. Regulatorzy nałożyli już na kilka wielkich banków kary o łącznej wysokości 4,25 mld USD. Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości prowadzi śledztwo ws. przestępczych działań banków i ich pracowników - pisze "NYT", powołując się na źródła bliskie resortowi. (...)
Globalny kartel bankowy (Barclays, Citibank, Deutsche Bank, HSBC, JPMorgan, RBS oraz UBS) manipulował kursami najważniejszych walut na świecie. Czy ta gigantyczna akcja miała przełożenie na polski rynek? Czy w Polsce celowo opóźniano wejście w życie unijnej dyrektywy mogącej ochronić ofiary kredytów frankowych, polisolokat, opcji walutowych?
Ustawka bankowych handlarzy walutą na prywatnym czacie. Temat: manipulacja kursem franka szwajcarskiego. Czas trwania transakcji: ok. 1,5 min. Uczestnicy szyfrują całą operacją, posługując się własnym slangiem. Oto krótki stenogram z przebiegu tej szybkiej wymiany (dane umożliwiające identyfikację pracowników banków zostały usunięte):
Handlowiec z banku X: Czy ktoś mi może pomóc w ustawieniu franka szwajcarskiego?
Straciłem 130.
Handlowiec z banku Y: Czekam na więcej amunicji.
Handlowiec z banku X (do handlowca z banku Z): Weźmiesz to?
Handlowiec z banku Z: Nie. Myślę, że to zbyt płaskie jest.
Handlowiec z banku W: Kup parę euro/frank szwajcarski i wbij euro. Dasz radę.
Handlowiec z banku Y (do handlowca z banku X): Dobra, zrobię to, jeśli chcesz.
W sumie nie mam nic innego do roboty.
Handlowiec z banku X: Dobra. 130 w parze dolar/frank szwajcarski jest moje.
Handlowiec z banku Y: Dobra. Kupiłeś 130.
To zaledwie drobny wycinek dokumentów, które udostępniła nam amerykańska Komisja Obrotu Giełdowymi Kontraktami Terminowymi (ang. The Commodity Futures Trading Commission — CFTC). Dokumenty te (m.in. stenogramy z tajnych rozmów o manipulacji kursami walut przez bankowych handlowców, uzasadnienia do miliardowych kar nakładanych na banki przez amerykański nadzór) dwa lata temu zostały w USA upublicznione. (...) międzynarodowe banki. Pierwszy działał między marcem 2008 r. a lipcem 2009 r., a jego celem było wywieranie wpływu na wskaźnik LIBOR dla franka szwajcarskiego. Drugą zmowę kartelową banki utworzyły, aby wpływać na cenę instrumentów pochodnych denominowanych we frankach szwajcarskich. (...)
Rekordowa kara dla banków. 2,5 mld euro grzywny za manipulowanie kursami walut, w tym franka szwajcarskiego, będą musiały zapłacić brytyjskie banki HSBC i RBS, amerykański Citibank i JP Morgan Chase oraz szwajcarski UBS. (...)
Kolejny bank złapany na osłabianiu złotego. Nie tylko bank Goldman Sachs przyczynił się do psucia złotego. Danske Bank, który od miesięcy zapowiada kłopoty polskiej gospodarki, przyłapano na spekulacji na naszym rynku walutowym. Co najgorsze, to jeszcze nie koniec. Poziom docelowy dla Duńczyków to 4,9 zł za euro. Główny ekonomista Danske Banku - Lars Christensen - jest autorem skrajnie pesymistycznej prognozy dla Polski na ten rok. Oczekuje on 0,5-proc. spadku PKB. Przewidział też silne osłabienie złotego. Jakie? Można tego się dowiedzieć z raportu bankowego, który przytoczył "Puls Biznesu"...”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, z doniesień tych wynika, że Banki w celach osiągnięcia zysku, stosują zmowy i manipulacje i są kraje gdzie bywają za swą nieuczciwość karane. Do zbrodniczej działalności banków można śmiało zaliczyć udzielanie tak zwanych kredytów frankowych. Tak naprawdę były to zwykłe kredyty złotówkowe z zastrzeżeniem, że kredytobiorcy będą oddawać złotówki, ale według ceny franków tak jakby oddawały bankom frank szwajcarskie. Czas pokazał, że zazwyczaj mechanizm ten był bardzo korzystny dla Banków a niekorzystny dla kredytobiorców. W niektórych krajach kwestię tę udało się rozwiązać. Bardzo proszę poczytajmy jak to się odbyło:

„Sensacyjne wyroki sądów. Kredyty we frankach unieważniono
W Chorwacji i w Hiszpanii sądy stanęły po stronie klientów i unieważniły kredyty zaciągane we frankach szwajcarskich. Banki uznały, że kredyt w szwajcarskiej walucie to "narzędzie spekulacyjne". Kredyty, które zostały unieważnione muszą zostać jednak spłacone. W Hiszpanii sąd zlecił spłatę wyłącznie pierwotnej kwoty kredytu. W Chorwacji sąd nakazał bankom przewalutowanie kredytu na kuny po kursie z dnia podpisania umowy. (…) Na Węgrzech uporali się z tym jednak wcześniej. Zaczęło się od zamrożenia kursu spłaty kredytów. Można też było wcześniej spłacić kredyt walutowy, przy kursie o prawie jedną trzecią niższą. (…) W tym samym czasie banki chętnie udzielały tanich pożyczek w forintach. Dzięki temu wielu kredytobiorców mogło pozbyć się pożyczki we frankach, w zamian zostając z kredytem we własnej walucie. A ten, jak wiadomo, spłacać jest łatwiej.
W ten sposób toksycznego zadłużenia pozbyło się prawie 40 proc. Węgrów.
Rząd Orbana zadecydował, by przewalutować wszystkie kredyty walutowe na forinty.
I to po całkiem atrakcyjnym kursie, podczas gdy koszty operacji poniosły banki. Z takiego rozwiązania skorzystało około pół miliona rodzin.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy doniesienia te pokazują, że da się kwestię kredytów 'frankowych' rozwiązać skutecznie.
W normalnym, uczciwym państwie takie machloje finansowe powinny być tłumione z zarodku.
Już w momencie, kiedy pojawiły się pierwsze doniesienia o kredytach 'frankowych' powinna zareagować Komisja Nadzoru Finansowego, Urząd Ochrony Konsumentów, Prokuratura, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Śledcze...
Właściciele banków, decydenci, menadżerowie odpowiedzialni za wprowadzenie nieuczciwych praktyk bankowych powinni trafić do więzień, obozów pracy.
Powinno się tak stać nie tylko w Polsce, ale ze względu na skalę procederu sprawą kredytów frankowych powinien się zająć Parlament Europejski i instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo Europy. Fakt, że to się nie stało źle bardzo świadczy o tej instytucji i trzeba koniecznie pomyśleć o gruntownej reorganizacji tej instytucji...

Człowieka szlachetnego poznaje się po tym, że obietnic dotrzymuje. Łotrzy obietnic nie dotrzymują. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bezspornie do przedwyborczych obietnic najszanowniejszego pana prezydenta należało rozwiązanie problemu kredytów 'frankowych' i obietnica ta nie została spełniona. Pomimo tego oczywistego faktu, człowiek być może nie znający najszanowniejszego pana prezydenta lub też świadomy kłamstwa, oczernił i ośmieszył najszanowniejszego pana prezydenta w reżimowej telewizji:

„5 lat prezydentury Andrzeja Dudy to 5 lat spełnionych obietnic. Wiarygodność jest drugim imieniem Andrzeja Dudy. Wszystko co mówi, potem zamienia w czyn”.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo przypomniała mi się stara przypowieść:

„Pan Wang spotkał pana Li. — Co słychać u pana Czanga? — spytał pan Wang. — Pan Czang umarł — odparł pan Li bez zastanowienia. Pan Wang bardzo się tym zmartwił.
Kiedy pan Li wrócił do domu, przypomniał sobie, że pan Czang żyje.
Zrobiło mu się bardzo przykro, pobiegł więc czym prędzej do pana Czanga i opowiedział mu całą historię. — A teraz — dodał — dobry pan Wang przyjdzie oczywiście z kondolencjami, żeby pożegnać pańskie ciało. Błagam pana na wszystko, niech pan coś zrobi, żeby moje kłamstwo się nie wydało.”

Najszanowniejszy panie prezydencie, może najszanowniejszy pan zapomniał o złożonej nieszczęsnym posiadaczom kredytów frankowych? Jeżeli tak, to radzę zrobić wszystko by kłamstwo naprawić. Uważam, że powinno się powołać komisję śledczą – znaleźć osoby odpowiedzialne zarówno za udzielanie kredytów jak i osoby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo, które dopuściły do tego, że złoczyńcy mogli swobodnie naciągać obywateli na pieniądze i surowo winnych rozliczyć. Takie śledztwo powinno mieć wymiar zarówno krajowy jak i Europejski. Koniecznie powinien najszanowniejszy pan prezydent przeprosić wszystkich ludzi, których najszanowniejszy pan prezydent okłamał. Takie kłamstwa zazwyczaj nie umierają.
Można je zatuszować, zamieść pod dywan, jednak mogą znaleźć sposób by się ujawnić, najdalej na sądzie ostatecznym. Najszanowniejszy pan Harlan Coben – amerykański pisarz powieści kryminalnych bardzo celnie na temat kłamstwa napisał:

„Kłamstwo zawsze ma swoją cenę. Kiedy okłamiesz nawet w najlepszej wierze, kłamstwo pozostanie. Ilekroć spotkasz się z tą osobą, to kłamstwo będzie z wami. Będzie siedziało na twoim ramieniu. Czy było dobre, czy złe, już zawsze będzie ci towarzyszyć.”

Również najszanowniejszy pan prezydent mocno słownie zganił kłamstwa wyborcze:

„Nie ma nic gorszego niż bezczelnie do kamery wygłaszane kłamstwo w polityce przed wyborami. A tak zrobił Donald Tusk (…) To jest wstyd. To jest wstyd i smród, który się potem ciągnie przez całe życie za takim politykiem. To jest wstyd, oszustwo i kłamstwo, które powinno wyeliminować takiego człowieka z polityki na zawsze.”

Uważam, że najszanowniejszy pan prezydent w tym temacie ma pełną rację i koniecznie trzeba ustanowić prawo, które będzie takich jak najszanowniejszy pan prezydent kłamców skutecznie eliminować z życia politycznego, społecznego i z państwowych stanowisk. Może wtedy coś na lepsze zmieni się w naszym nieszczęsnym kraju.

Ja by coś zmienić na lepsze napisałem ten list otwarty. Oprócz tego postanowiłem pomodlić się o pomoc do najszanowniejszego, najlepszego spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boga:

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludziom skutecznie walczyć z plagą kłamców, oszustów bankowych i innych przestępców?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2020, 21:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:33
Posty: 9802
ahmadeusz szatan pisze:
.....Gdziekolwiek pojawia się ten kryminalista, to przynosi wstyd rodzajowi ludzkiemu, a także Polsce i Polakom. Bardzo proszę przypomnijmy sobie wizytę najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów na forum ekonomicznym w Davos i jego publiczne wystąpienie:

"Bank Zachodni był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał".

Słowa te okazały się, wierutnym kłamstwem, które zostało zdemaskowane przez klientkę banku:

„Kłamca i bankster – jest moralnie odpowiedzialny za śmierć mojego męża i za to, że od 9 lat jako żona samobójcy, który w banku BZWBK spłacał kredyt denominowany we frankach szwajcarskich, walczę z nim w sądzie. Mateusz Morawiecki jest moralnie odpowiedzialny za tę śmierć i za los mojej rodziny.”.....


Przy całym wstydzie który przynosi, jak Pan określił "rodzajowi ludzkiemu" ma niekiedy Pan Premier i ukrytą zaletę, zamierzoną czy mimowolną szczerość wypowiedzi? w niektórych sprawach, przykładem może być wywiad telewizyjny udzielony redaktorowi Bronisławowi Wildsteinowi w trakcie którego przyszły premier wyraził się następująco: "jesteśmy krajem posiadanym przez kogoś z zagranicy”.
Przy takim postawieniu sprawy tzw. "premier" jest co najwyżej ekonomem a polska to czyjaś własność/kolonia.
Nie mamy tu nic do gadania, i żadnego pola do decyzji, o czymkolwiek.
Czy "premier" był szczery w wypowiedzi czy może jednak kłamał?
Czy kłamca kłamiąc mówi prawdę?
Czy też, określenie kłamca jest niezasadne bo dotyczy zarządcy majątku który będąc w pracy, z racji obowiązków zawodowych, ma nakaz mówienia tego co mu po prostu zlecono?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 cze 2020, 18:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 364
Pantryglodytes pisze:
ahmadeusz szatan pisze:
.....Gdziekolwiek pojawia się ten kryminalista, to przynosi wstyd rodzajowi ludzkiemu, a także Polsce i Polakom. Bardzo proszę przypomnijmy sobie wizytę najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów na forum ekonomicznym w Davos i jego publiczne wystąpienie:

"Bank Zachodni był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał".

Słowa te okazały się, wierutnym kłamstwem, które zostało zdemaskowane przez klientkę banku:

„Kłamca i bankster – jest moralnie odpowiedzialny za śmierć mojego męża i za to, że od 9 lat jako żona samobójcy, który w banku BZWBK spłacał kredyt denominowany we frankach szwajcarskich, walczę z nim w sądzie. Mateusz Morawiecki jest moralnie odpowiedzialny za tę śmierć i za los mojej rodziny.”.....


Przy całym wstydzie który przynosi, jak Pan określił "rodzajowi ludzkiemu" ma niekiedy Pan Premier i ukrytą zaletę, zamierzoną czy mimowolną szczerość wypowiedzi? w niektórych sprawach, przykładem może być wywiad telewizyjny udzielony redaktorowi Bronisławowi Wildsteinowi w trakcie którego przyszły premier wyraził się następująco: "jesteśmy krajem posiadanym przez kogoś z zagranicy”.
Przy takim postawieniu sprawy tzw. "premier" jest co najwyżej ekonomem a polska to czyjaś własność/kolonia.
Nie mamy tu nic do gadania, i żadnego pola do decyzji, o czymkolwiek.
Czy "premier" był szczery w wypowiedzi czy może jednak kłamał?
Czy kłamca kłamiąc mówi prawdę?
Czy też, określenie kłamca jest niezasadne bo dotyczy zarządcy majątku który będąc w pracy, z racji obowiązków zawodowych, ma nakaz mówienia tego co mu po prostu zlecono?


Nie wiem z jakiego powodu najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, premier kłamał na temat swojej przeszłości bankowej? Może chciał zdobyć przychylność potencjalnych wyborców mających kredyty 'frankowe'? Wytrawni kłamcy starają się trzymać jak najbliżej prawdy, sprawiać wrażenie osób wiarygodnych. Co do kwestii posiadania przez kogoś z zagranicy to sprawa dotyczy większości krajów kapitalistycznych, w których właścicielami środków produkcji są coraz częściej korporacje ponadnarodowe. Jeżeli jakaś firma dojdzie do wniosku, że opłaca się przenieść produkcję do innego kraju to to zrobi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 cze 2020, 18:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 364
101 list otwarty - Kłamcą mnie nazywają, z obrzydzenia głowy odwracają – 7 kłamstw Prezydenta.

jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski 21 dzień 8 miesiąc 11 rok EY

Najsz :)

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy moich listów otwartych poprzedni 100 list otwarty zatytułowany - Swastyka, krzyż; chrześcijańskie symbole zakazane prawem – traktował dokładnie o tym co napisane w tytule a fakt, że prawo nie jest w Polsce przestrzegane świadczy o totalnej degrengoladzie demokratycznych jak i religijnych elit naszego kraju. Zwyrodniałe elity doskonale sobie z tego faktu sprawę zdają. Najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński tak się wypowiedział na temat praworządności w naszej Ojczyźnie:

„Polskie sądownictwo, to jest jeden gigantyczny skandal (…) My wiemy, jak w Polsce funkcjonuje prawo, że opowieść o państwie prawa jest kompletną bajką. (…) Słabe państwo służy wyłącznie gangom.”

Inny polityk tak opisał stan prawa w Polsce:

„Życie codzienne, uczciwi dziennikarze w mediach ukazują nam bezmiar bezprawia, jaki w coraz szerszym zakresie ogarnia nasz kraj. Odnosimy wrażenie, jakby to wszystko zostało skrzętnie, z premedytacją zaplanowane. Dzisiejszy sędzia, prokurator, coraz częściej utożsamiany jest, jako jeden z przedstawicieli mafijnego systemy, zalewającego nasz kraj. Typowy mafioso, który obłożony stosem kodeksów i wymuszonych na władzy przepisów, arogancko i bezwzględnie realizuje własne i władzy interesy. Obszar i zakres bezprawności przyjął już tak wielkie rozmiary, że bezsilni wobec tego zjawiska stają się również przedstawiciele parlamentu.”

To się dzieje w kraju, którego prezydent być może w ramach otumaniania społeczeństwa agituje:

„A moim największym celem jest to by w Polsce żyło się dobrze, coraz bardziej zamożnie, coraz bardziej wygodnie, coraz bardziej spokojnie, żeby była Polska krajem dostatnim, uczciwie rządzonym, sprawiedliwym, bo wtedy ludzie nie będą chcieli z Polski wyjeżdżać, tylko będą chcieli tutaj być na miejscu, tu pracować, tu zakładać rodziny i nasze państwo będzie się rozwijało.
To jest moje jedyne dążenie. Ja uważam, że to jest mój największy jako prezydenta obowiązek, o to właśnie dbać i staram się to robić najlepiej jak umiem.”

Marzy najszanowniejszy pan prezydent o kraju uczciwie rządzonym, sprawiedliwym a sam z będącym u władzy reżimem totalnie łamie zasady prawa i sprawiedliwości.
Słowa te powiedział najszanowniejszy pan prezydent w ramach PiO (pytań i odpowiedzi) będąc w USA. Myślę, że powinien najszanowniejszy pan prezydent zrezygnować z makaronizmów i swoje odpowiedzi udzielane Internautom nazywać po polsku.
Przed wieloma wiekami najszanowniejszy pan Mikołaj Rej apelował:

„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.”

Kampania wyborcza sprawiła, że kolejny list 101 otwarty poświęcony będzie kłamcom, w tym przede wszystkim panu, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo.
Nadałem mu tytuł – Kłamcą mnie nazywają, z obrzydzenia głowy odwracają – 7 kłamstw Prezydenta. Najszanowniejszy pan Tomasz Sakiewicz, redaktor Gazety Polskiej na łamach tego upadłego moralnie tygodnika napisał:

„Kłamcy, kłamcy, kłamcy...Istotną cechą polskiego życia publicznego jest kłamstwo. Oszukiwanie wyborców stanowiło nieustanny rytuał III RP. (…) Prawdę mówiąc tylko dwóch liczących się kandydatów specjalnie nie kręci – Andrzej Duda i Robert Biedroń.”

Za darmo najszanowniejszy pan Tomasz Sakiewicz nie kłamie.
Zależne od reżimowego rządu państwowe podmioty gospodarcze pod pretekstem reklam sowicie opłacają kłamstwa Gazety Polskiej, która przymyka oczy na kłamstwa najszanowniejszego pana prezydenta niegodziwości rządzącego reżimu a powinna w interesie Polski o nich krzyczeć.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, zwróćmy uwagę na zwrot - Oszukiwanie wyborców stanowiło nieustanny rytuał III RP.
Sugeruje on, że oszukiwanie wyborców stanowiło nieustanny rytuał. Czas przeszły tej wypowiedzi sugeruje, że to przeszłość, być może za sprawą najszanowniejszego pana prezydenta i najszanowniejszego pana kandydata na prezydenta Roberta Biedronia.
Fakt jest taki, że wielu ludzi otwarcie pisze o wyborczych kłamstwach najszanowniejszego pana prezydenta, co może się nie podobać zwolennikom rządzącego krajem reżimu.
Dziennikarz, najszanowniejszy pan Witold Gadowski w Gazecie Polskiej uzasadnioną krytykę nazwał - Nalotem antypisowskich brygad:

„Pojedynek przed wyborami prezydenckimi jest wyjątkowo brutalny. Nigdy urzędującego prezydenta tak agresywnie nie atakowano z dwóch stron, nigdy też kampania nie była tak nasycona kłamstwem i świadomymi manipulacjami. Już na pierwszy rzut oka widać, że w grze biorą udział siły mocniejsze niż rachityczne stronnictwa, które oficjalnie firmują tak ustawioną „dyskusję”. (…) Nikt tam nie zawraca sobie już głowy uprawdopodobnianiem coraz bardziej fantastycznych zarzutów. Dudzie należy przypiąć defamującą (?) łatkę za wszelką cenę. Te środowiska zarzucają więc urzędującemu prezydentowi łamanie konstytucji, działania kwalifikujące się wprost do postawienia go przed Trybunałem Stanu, ba, sugeruje się nawet, że Andrzej Duda popełnia nadużycia, które zaprowadzą go do więzienia. W tej kampanii nienawiści nie ma oczywiście żadnej logiki, bowiem prezydentowi zarzuca się jednocześnie, iż jest „marionetką Kaczyńskiego”, „długopisem” podpisującym przygotowywane przez PiS ustawy. Każdy zarzut jest dobry, a opozycyjna propaganda nie troszczy się nawet o logikę...”

Być może część opinii na temat najszanowniejszego pana prezydenta to dyfamacje, ale wiele zarzutów stawianych prezydentowi to nie oszczerstwa, ale czysta naga prawda.
Co do tego, że najszanowniejszy pan prezydent popełnia nadużycia, które powinny zaprowadzić do więzienia to bardzo łagodne stwierdzenie. Weźmy na przykład podpisywanie ustaw w sposób jawnie łamiących obowiązującą Konstytucję. Karygodne zbezczeszczenie kilkudziesięciu zapisów Konstytucji wykazałem już w 1 liście otwartym zatytułowanym - Niedziela, sfałszowany dekalog i łamanie Konstytucji i rozwinąłem w 2 aneksach.
O odrażającej kradzieży naszych pieniędzy solidarnie z zwyrodniałymi posłami i senatorami i przekazanie ich na reżimowe media opisałem w 49 liście otwartym zatytułowanym - Gigantyczna grabież i kłamstwa reżimowej telewizji. Myślę, że za takie przestępstwa powinien zostać najszanowniejszy pan prezydent uśmiercony z szczególnym okrucieństwem.
Można by najszanowniejszego pana prezydenta obedrzeć ze skóry i wystawić na widok publiczny ku przestrodze by już więcej żadnemu politykowi nie przyszło na myśl by łamać Konstytucję, by kraść pieniądze i przeznaczać je na reżimowe media, którym zdarza się bezczelnie kłamać, oszukiwać społeczeństwo, oczerniać niewinnych ludzi kłamstwami.
By nie być gołosłownym podam przykład z reżimowej telewizji wzięty.
W programie TVP info Najszanowniejszy pan Krzysztof Sobolewski bezczelnie nakłamał na temat osoby najszanowniejszego pana prezydenta, ale nie wiem po co. Bardzo proszę zapoznajmy się z tym wielce obrzydliwym i perfidnym kłamstwem:

„5 lat prezydentury Andrzeja Dudy to 5 lat spełnionych obietnic. Wiarygodność jest drugim imieniem Andrzeja Dudy. Wszystko co mówi, potem zamienia w czyn”.

Jak widać słowa o atakowaniu z dwóch stron najszanowniejszego pana Witolda Gadowskiego nie są bezpodstawne. Atak przyszedł z najmniej spodziewanej strony – z reżimowej telewizji z ust człowieka, który powinien wspierać najszanowniejszego pana prezydenta w czasie kampanii wyborczej słowami prawdy a nie wierutnymi kłamstwami, które wykażę w dalszej części listu.

Również najszanowniejszy pan dziennikarz Witold Gadowski w szybkim czasie dołączył z jakiejś przyczyny do antypisowskich brygad, W prowadzonym przez siebie Komentarzu Tygodniu zacytował fragment traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny najszanowniejszego pana Ludwika Maria Grignion de Montfort:

„Kiedy się wleje czystej przezroczystej wody do cuchnącego naczynia, lub wina do beczki,
której wnętrze nie jest czyste, natenczas woda czysta i dobre wino psują się i łatwo przesiąkają przykrą wonią.”

Z przewietrzoną głową najszanowniejszy pan Witold Gadowski zadeklarował, że chce być czysty, nieskażony po czym przedstawił zestaw pytań do Prezydentów o którym powiedział - Odpowiedź na te pytania niesie w sobie odpowiedź na kogo głosować. Streszczę postawione pytania.
Kolejność pytań jest przypadkowa i nie świadczy o ich ważności:

1 Co z reparacjami.
2 Co z aneksem do likwidacji WSI
3 Co z Katastrofą Smoleńską
4 Co z projektem przygotowaniem nowej Konstytucji - Idiotyczne pytania Prezydenta.
5 447 roszczenia
6 Czyste Państwo - nierozliczone przestępstwa - co z operacją odcinającą rak złodziejstwa.
7 Obowiązek ujawniania kont zagranicznych - jeden z wiceministrów ma konto w Izraelu i jego żona wybiera pieniądze z zagranicy.
8 Koncepcja polityki zagranicznej
9 Nowa polityka historyczna Polski
10 Stosunek do ideologii LGBT.
11 Stosunek do zaostrzania kontroli i obowiązkowych szczepień.
12 Jak uzdrowić kulturę i media

Uważam, że odpowiedzi na te pytania w sposób brutalny dyskwalifikują PiS i przede wszystkim najszanowniejszego pana prezydenta Andrzeja Dudę. Bardzo proszę przeanalizujmy je pobieżnie:

1 O reparacjach mówi zazwyczaj w okresie wyborów. Temat ten rozwinąłem w 57 liście otwartym zatytułowanym - Odszkodowania wojenne od USA, Niemiec, Izraelitów.

2 Tajny aneks świadczy o tym, że reżimowe władze chcą coś przed nami ukryć. Sami wiedzą, ale nie powiedzą. Uważam, że to bardzo źle. Dlaczego tak myślę wytłumaczyłem w 8 list otwartym zatytułowanym - Tajne służby, tajemnice, haki, prostytutki i sex.

3 Katastrofa Smoleńska przez lata dominowała w mediach i nawet jak już nie było tak zwanych Miesięczni Smoleńskich. Dominowała zwłaszcza media związane z PiS i ich sojusznikami, co skłoniło mnie do przyjrzenia się tematowi. Co dostrzegłem opisałem w 27 liście otwartym zatytułowanym - Hieny Smoleńskie żerujące na tragicznej śmierci – i zacząłem aktywnie komentować artykuły powiązane z katastrofą komunikacyjną w Smoleńsku i zachęcałem do dyskusji. Zauważyłem, że artykułów smoleńskich zaczęło ubywać z dnia na dzień, a dyskusji nikt nie podjął.

4 Nowa Konstytucja - Temat pytań najszanowniejszego pana prezydenta omówiłem w 12 liście otwartym - Lista pytań dotyczących referendum konstytucyjnego. Pytania te najszanowniejszy pan Witold Gadowski nazwał idiotycznymi tym samym uznając najszanowniejszego pana prezydenta za idiotę i nie ma co się obrażać. Taka jest prawda, co też wykazałem w 92 liście otwartym zatytułowanym - Stop wariatom u władzy.
Do napisania nowej Konstytucji zachęciłem w 34 liście otwartym - Piszemy nową Konstytucję.

5 447 roszczenia Izraelitów / W 57 liście otwartym zatytułowanym - Odszkodowania wojenne od USA, Niemiec, Izraelitów – napisałem, że odszkodowania Polsce powinien solidarnie zapłacić również naród Izraelski. Co najszanowniejszy pan prezydent myśli o tym pomyśle i argumentacji?

6 Temat złodziei przewija się przez wiele moich listów a największy problem widzę w reżimowych władzach, w Sejmie, Senacie, w gabinetach ministrów nie tylko obecnej władzy ale i poprzedników. Obecny reżim wiele mówi o złodziejstwie poprzedników, ale niemal nikogo nie rozliczył. Może liczy na to, że jak władzę utraci następcy w ramach wdzięczności odpłacą się tym samym. Być może wśród polityków istnieje niepisana umowa gwarantująca bezkarność kaście polityków i ich znajomych. Temat kast poruszyłem między innymi w 20 liści otwartym - Nadzwyczajne kasty, łamanie Konstytucji oraz jej wady.

7 Konta zagraniczne polityków - ciekawy temat warty opisania.

8 Koncepcja polityki zagranicznej – ciekawy temat warty opisania.

9 Nowa polityka historyczna Polski przede wszystkim powinna być oparta na prawdzie.
Po pierwsze na prawdziwych datach. Obecne fałszywe daty to degrengolada nie tylko moralna ale też teologiczna, naukowa. Temat omówiłem w 3 liście otwartym - Chrześcijańska rachuba kłamstw i mega grzeszne daty. Temat najnowszych kłamstw historycznych omówiłem w kilku listach otwartych do najszanowniejszego pana prezydenta. Osobom zainteresowanym tematem polecam też listy: 56 list otwarty - Amoralne obchody 2 Wojny Światowej i onaniści. 66 list otwarty - Polscy faszyści i ich udział w II Wojnie Światowej. 67 list otwarty - IPN - Instytut Amnezji i Kłamstwa Narodowego.

10 O temacie LGBT traktuje 36 list otwarty - Sex, LGBT+, pedofilia, celibat i inne zboczenia.

11 Temat kontroli nad społeczeństwem do omówienia, kwestię szczepień omówiłem w 97 liście otwartym zatytułowanym - Koronawirus, szczepionki, lekarstwa i lekarze bandyci.

12 Uzdrowienie kultury i mediów – kolejny temat warty gruntownej analizy.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, a jak najszanowniejszy pan prezydent odpowiedział by na te pytania?

Najszanowniejsi czytelnicy, bardzo proszę powróćmy myślami do kłamstw wyborczych.
Na oficjalnej internetowej stronie najszanowniejszego pana Prezydenta pojawiło się ogłoszenie:

„Andrzej Duda - Sponsorowane ⋅ Opłacone przez: Komitet Wyborczy Kandydata na Prezydenta RP Andrzeja Dudy - # Rafał Nie Kłam.”

Idea szczytna i odezwa godna pochwały.
Kłamstwo uważane bywa za zło w czystej postaci i warto promować weredyzm, zachęcać do szczerości do walki z kłamstwem i obłudą. Ci, którzy kłamią szkodzą przede wszystkim samym sobie – w ostatecznym rozrachunku mogą ponieść stratę:

Sura 40:78
A kiedy przyjdzie rozkaz Boga, wszystko zostanie rozstrzygnięte podług prawdy; i stracą wtedy głoszący kłamstwo.

Po sądzie ostatecznym kłamcy mają szansę trafić do Piekła, zwanego też Jeziorem Ognia, Drugą Śmiercią wprost w bezlitosne ręce piekielnych sadystów:

Objawienie 21:8
Co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.

W szlachetną akcję nakłaniania najszanowniejszego pana Rafała Trzaskowskiego do prawdomówności włączył się również najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, premier Mateusz Morawiecki:

„Kontrkandydat prezydenta Dudy, to wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, dziecko marketingu politycznego Donalda Tuska, pan Trzaskowski. To on mówił parę dni temu, że nie był posłem 4 lata temu. Nie pamiętał nawet, że był posłem? Potem mówił, uwaga, że nie głosował, pamiętacie ustawę emerytalną, że nie głosował przeciwko obniżce wieku emerytalnego. A głosował, czyli kłamał. Rafał nie kłam.”

Zachęta do prawdomówności w przypadku najszanowniejszego pana Rafała Trzaskowskiego ma swoje pełne uzasadnienie. W takcie kampanii pod wpływem krytyki najszanowniejszy pan Rafał Trzaskowski korygował nie raz swoją własną historię:

„Ja cztery lata temu nie byłem posłem.(...) Cztery lata temu byłem posłem i to bardzo dumnym, ale nie głosowaliśmy wtedy podwyższenia ani obniżenia wieku emerytalnego. (…) Wtedy zagłosowałem przeciw, ale powiem wam jedno, ja umiem wyciągać wnioski i słuchać obywateli.”

Przykład ten wiele mówi nam o tym co może się dziać w Sejmie i Senacie.
Najszanowniejszy pan poseł Paweł Kukiz tak opisał to środowisko:

„Kukiz został też pytany o nocne posiedzenie Sejmu. – Podczas wczorajszego posiedzenia, prawie jak w rock'n'rollu: odór wódki, śmiechy, chichy, głupawka – powiedział nieoczekiwanie. – To bardzo poważne oskarżenie, które może skutkować złym wizerunkiem polskiego parlamentu – zwrócił uwagę Bogdan Rymanowski. – A on miał kiedykolwiek dobry wizerunek? Jetem w nim 3 lata i to jest... hades.”

Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że najszanowniejszy pan poseł Paweł Kukiz do ludzi wylewających alkohol za kołnierz nie należy i jeżeli jego takie zachowanie posłanek, posłów, wybrańców narodu razi znaczy że bardzo źle się dzieje w naszej Ojczyźnie. Kiedy obraduje Sejm lub Senat nikt nie może być pewnym tego co się stanie. Debile w sejmowych ławach, idioci z ministerstw z dnia na dzień mogą zakazać chodzić do parków, pozamykać kopalnie i hotele. Nasze zdrowie i życie za dnia i w nocy bywa zagrożone bo zdarzają się nocne obrady, ale to nie temat tego listu. Jeżeli kogoś interesują wariaci to polecam 93 list otwarty zatytułowany - Stop debilom w Sejmie i Senacie.

Bardzo proszę powróćmy myślami do tematu kłamstw i kłamców. Najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, premier Mateusz Morawiecki dołączył się do kampanii walki o prawdę:

„Nieudolność, kłamstwo, lenistwo to drugie imiona Platformy Obywatelskiej, to drugie imię Rafała Trzaskowskiego.”

Społeczność internetowa okazała się czujna i tak skomentowała apel Premiera:

„Wielokrotny przestępca wspiera Dudę. Morawiecki murem za kandydatem Zjednoczonej Prawicy.
(…) Pinokio Morawiecki chce mieć monopol na kłamstwa. (...)
Morawiecki przypomnę tylko że dwa razy zostałeś przez sąd wyrokiem uznany za kłamcę. (...)
Powiedział wzór prawdomówności Pinokio. (…)
BŁAGAM. to jest śmieszne, Pis przez ostatnie 3 miesiące więcej nakłamał niż rafał przez chwile.
(…) A może to Morawiecki (będąc doradcą Tuska) doradzał podniesienie wieku emerytalnego? (...)
Największy kłamca poucza innych. (...)
Ja bym powiedział : Andrzej nie kłam - zdecydowanie większe pole do popisu tutaj mamy.”

Słowa te to zasadna krytyka - najszanowniejszy pan prezes rady ministrów to tytan kłamstwa.
Część kłamstw tego kłamcy zebrałem w 68 list otwartym zatytułowanym - Best of Mateusz Morawiecki, dzieje grzechu kłamstwa. Trzeba jednak pamiętać o tym, że wytrawni kłamcy starają trzymać jak najbliżej prawdy, by zyskać zaufanie u ludzi, których chcą okłamać.
Jednak najszanowniejszy pan prezes rady ministrów potrafi się tak rozminąć z prawdą jak wschód słońca oddalony jest od słońca zachodu. W przedwyborczym szale nakłamał bezczelnie na swoją własną opcję polityczną kłamiąc, że wiarygodność odróżnia ją od opozycji:

„Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami, ale są takie momenty, gdy trzeba powiedzieć: DOŚĆ! Dość manipulacji, dość wprowadzania w błąd opinii publicznej. W polityce liczy się wiarygodność - to jest cecha, która odróżnia nas od opozycji.”

Nie wiem, którą opozycję najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, premier Mateusz Morawiecki miał na myśli. Jeżeli od elit PiS ktoś się odróżnia to musi to być ktoś prawy, sprawiedliwy i prawdomówny. Nazwa partii Prawo i Sprawiedliwość może wprowadzać w błąd społeczeństwo. Ktoś może sobie pomyśleć, że ta partia ceni prawo i sprawiedliwość i zwiedziony trafić w sam środek bezprawia, niesprawiedliwości i kłamstwa. Koniecznie powinno się zakazać sądownie używania tej nazwy i zmusić do używania innej nazwy. Na przykład BiN. Bezprawie i niesprawiedliwość. Myślę, że najszanowniejszego pana prezesa rady ministrów, premiera Mateusza Morawieckiego i koalicjantów powiązanych z PiS a także najszanowniejszego pana prezydenta cechuje tak zwane dwójmyślenie opisane przez angielskiego pisarza i publicystę najszanowniejszego pana Erica Arthura Blaira znanego szerzej jako George Orwell:

„Dwójmyślenie oznacza przede wszystkim umiejętność wyznawania dwóch sprzecznych poglądów i wierzenia w oba naraz. Partyjny inteligent wie, kiedy powinien zmienić swoje wspomnienia, a zatem w pełni się orientuje, że przekręca fakty; równocześnie jednak, dzięki dwójmyśleniu, święcie wierzy, iż prawda nie została pogwałcona.”

Kiedy przyglądam się obecnemu reżimowemu rządowi i politykom i dziennikarzom z nim związanym to doszedłem do wniosku, że jeszcze w dziejach Polski nie było u władzy tylu kłamców, złodziei i jawnogrzeszników. Uzasadnienie tej opinii zawarłem w 59 liście otwartym - Best of dobra zmiana, łże elity i ich sojusznicy. Zdarza się, że przedstawiciele tych niegodziwców prawią nam kazania o moralności, a niegodziwa część społeczeństwa milczy, potakuje a nawet brawa bije i przede wszystkim głosuje w wyborach stając się wspólnikami złoczyńców.
Najszanowniejsza pani Marie von Ebner-Eschenbach napisała:

„Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią kazania o moralności.”

W prawieniu kazań o moralności nie widzę nic złego, ale obłudę należy piętnować tak jak to robił najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Który nakazał swoim uczniom:
Łukasza 12:1 ; 1 Koryntian 5:6, 7
Strzeżcie się zakwasu faryzeuszy, którym jest obłuda. (...)Czy nie wiecie, że trochę zakwasu zakwasza całe ciasto? Usuńcie stary zakwas, żeby być nowym ciastem, tak jak jesteście wolni od kwasu.

Oczywiście też nie wszyscy w Polsce to ludzie upadli moralnie i czasami słychać w mediach głosy zasadnej krytyki. Myślę, że przedstawicielom złodziejskich demokratycznych elit prawiącym nam kazania o moralności powinno się zacytować Biblię zwłaszcza, że wielu z nich obnosi się swą przynależnością religijną sprawiając, że ludzie bluźnią imieniu Bożemu:

Rzymian 2:21-24
Ty zatem, który uczysz drugiego, nie uczysz samego siebie? Ty, który głosisz: „Nie kradnij”, kradniesz? Ty, który mówisz: „Nie cudzołóż”, cudzołożysz? Ty, który przejawiasz wstręt do bożków, obrabowujesz świątynie? Ty, który szczycisz się prawem, swoim przestępowaniem Prawa znieważasz Boga? Gdyż „imieniu Bożemu bluźnią z waszego powodu między narodami”, tak jak jest napisane.

Najszanowniejszy pan Mikołaj Gogol napisał:

„Nazwanie oszusta po imieniu to u nas niemalże zamach na państwo.”

Wielce te słowa pasują do tego co się dzieje w Polsce. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, kilka dni temu w ramach agitacji wyborczej odwiedził najszanowniejszy pan prezydent Kraków. Że coś się dzieje świadczyły liczne kolumny samochodów policyjnych.
Rynek Główny, na którym wystąpił najszanowniejszy pan prezydent zgromadził według szacunków około 1,5 tysiąca ludzi. Ludzi stojących w ścisku, często bez maseczek oczywiście wszystko to wbrew obowiązującemu prawu i restrykcjom związanym z ogłoszoną epidemią spowodowaną koronawirusem. Normalny człowiek liczyć się może z mandatem:

„Polacy po kilku miesiącach trwania pandemii przestają nosić maseczki. Okazuje się, że taka sytuacja ma miejsce szczególnie w komunikacji miejskiej. Na taki stan rzeczy skarżą się pasażerowie. W związku z tym w Krakowie i Wrocławiu ruszyły kontrole. Za brak maseczki można otrzymać do 500 złotych mandatu lub sprawa może zostać skierowana do sanepidu, który może nałożyć karę w wysokości nawet 30 tysięcy złotych.”

Organizatorzy i uczestnicy tego wiecu koniecznie w trybie pilnym powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej i przykładnie ukarani jak największymi mandatami.
Imprezy masowe są zakazane, ale jak widać nie dla wszystkich, zwłaszcza, że to nie pierwszy tego rodzaju wybryk. Temat ten rozwinąłem w 90 liście otwartym - Koronaparty, pogarda władz dla prawa i życia obywateli. Policja niby na Rynku Głównym w Krakowie była, ale zamiast wystawiać mandaty, zdyscyplinować przestępców ochraniała karygodne zgromadzenie.
Za tę degrengoladę służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo wielką odpowiedzialność ponosi wybitny safanduła, prokurator generalny i minister sprawiedliwości w jednej osobie, najszanowniejszy pan Zbigniew Ziobro oraz przede wszystkim pan, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo. Jako prezydent powinien najszanowniejszy pan zadbać o to by na wiecach agitacyjnych zachowany był zalecany dystans, by ludzie stosowali maseczki, chociaż akurat ta sprawa jest mocno kontrowersyjna. Najpierw minister zdrowia najszanowniejszy pan Łukasz Szumowski nie zalecał maseczek, ale jednocześnie solidarnie z wieloma reżimowymi podmiotami gospodarczymi zaczął produkować, importować maseczki i nagle zmienił zdanie i niezalecane z punktu medycznego maseczki stały się przymusowe. Sprawa kryminalna i opisałem ją w 89 liście otwartym zatytułowanym - Maseczki, koronawirus i wielkie oszustwo naukowców.
To co się w Polsce wyprawia woła o pomstę do Piekła i dotyczy to nie tylko reżimowych władz centralnych, ale również kacyków lokalnych, władz samorządowych. w których zdarza się, że zasiadają debile i ustalają prawa łamiące obowiązującą Konstytucję.
Na przykład w Krakowie w czasie epidemii może najszanowniejszy pan prezydent zorganizować imprezę masową solidnie nagłośnioną elektrycznym sprzętem nagłaśni8ającym a samotny muzyk w czasach sprzed epidemii nie może urządzić kameralnego koncertu na gitarę elektryczną.
Temat ten rozwinąłem w 94 liście otwartym zatytułowanym - Stop idiotom w samorządach terytorialnych. Myślę, że Polskę można porównać do samolotu, którego załoga zajmuje się wszystkim tylko nie prowadzeniem samolotu – zazwyczaj kłamstwem lub kradzieżą. Na dłuższą metę może to się skończyć jak sławetna wycieczka do Smoleńska. Pocieszające jest tylko to, że Polska to nie samolot i się nie porusza z niebezpieczną prędkością, ale dramaty ludzi spowodowane głupotą reżimowych władz bywają prawdziwe i czasami kończą się kalectwem lub śmiercią, co też miało miejsce w Smoleńsku.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy bardzo proszę powróćmy do meritum – przedwyborczych kłamstw najszanowniejszego pana prezydenta.
W Krakowie w trakcie przestępczej agitacji wyborczej najszanowniejszy pan prezydent takimi słowami mamił zgromadzenie ostentacyjnie łamiące prawo naszego kraju:

„Jak państwo mogliście się przekonać po tych zobowiązaniach, które złożyłem w poprzedniej kampanii wyborczej, ja te swoje zobowiązania, ja tą swoją odpowiedzialność, którą przyjąłem, którą też na mnie swoimi głosami złożyliście, realizowałem z powodzeniem przez ostatnie 5 lat.”

Kiedy za sprawą sztabu wyborczego najszanowniejszego pana prezydenta pojawiło się hasło -
Rafał nie kłam – jeden z Internautów ripostował:

„Ja bym powiedział : Andrzej nie kłam - zdecydowanie większe pole do popisu tutaj mamy.”

Najszanowniejszy pan Jurij Aleksiejewicz Gagarin, pierwszy człowiek, który poleciał w kosmos podczas startu rakiety Wostok 1 powiedział słowa, a właściwie słowo jedno, które przeszło do historii kosmonautyki - Поехали! Po polsku - Jedziemy!

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę usadowić się wygodnie, jeżeli jedzie najszanowniejszy pan Dudabusem, to proszę zapiąć pasy - Jedziemy!

1 Pomoc osobom posiadającym kredyty 'frankowe'.

W czasie kampanii przedwyborczej mamił najszanowniejszy pan prezydent potencjalnych swoich wyborców:

„Banki łupią nas po prostu w sposób nieprawdopodobny i wreszcie w bardzo wielu przypadkach wyprowadzają z Polski zarobione tutaj pieniądze, do swoich spółek matek, po to by wspomagać systemy finansowe w swoich krajach...”

Złożył najszanowniejszy pan prezydent obietnicę posiadaczom kredytów „frankowych':

Spotkanie z Andrzejem Dudą zakończyło się wspólnym zdjęciem, które obrazuje nasze Antybanksterskie Przymierze. Andrzej Duda dał nam słowo, że jako prezydent w 3 miesiące złoży ustawę, która uzna tzw. kredyty walutowe za złotowe!
Dziś rano Andrzej Duda przyjął delegację ruchu Stop Bankowemu Bezprawiu i złożył nam obietnicę, że – jeśli zostanie prezydentem – w pierwszych 3 miesiącach urzędowania prześle do parlamentu prezydencki projekt ustawy, która zmusi banki do przewalutowania tzw. kredytów walutowych na złotowe po kursie z dnia podpisania umowy.
Spotkanie odbyło się w Senacie RP. W merytorycznej rozmowie przy wspólnym stole Andrzej Duda wyraził pełne zrozumienie i poparcie dla naszych żądań. Przedstawiciele oszukiwanych przez banki zamierzali przedstawić problem toksycznych kredytów, ale okazało się, że Andrzej Duda jest o sprawie doskonale poinformowany i zna ją w najdrobniejszych szczegółach.

„Deklaruję, że – jeśli zostanę prezydentem – w pierwszych 3 miesiącach urzędowania złożę w parlamencie projekt ustawy, która rozwiąże ten palący problem milionów Polaków, którzy znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji z winy banków i z powodu kompletnej bezczynności polskiego państwa.”

Frankowicze zostali bez opieki głowy państwa.
Wydymał najszanowniejszy pan prezydent Frankowiczów nieprzeciętnie.
Niektórym od tego dymania oczy na wierzch wyjść mogły. Niektórzy mogli zejść z tego świata. Bankstera, kłamcę, kryminalistę, który kłamał w sprawie kredytów w frankach szwajcarskich powołał najszanowniejszy pan prezydent na stanowisko premiera. Temat ten omówiłem szerzej w 16 liście otwartym zatytułowanym - Kredyty 'frankowe' i kłamiący Premier i Prezydent i rozwinąłem w aneksie. Myślę, że koniecznie powinien najszanowniejszy pan prezydent zrobić coś w tej sprawie, zwłaszcza, że najszanowniejszy pan prezydent jest chrześcijaninem.
W Biblii zanotowano ostrzegawcze słowa:

Przysłów 13:5
Prawy nienawidzi fałszywego słowa, lecz niegodziwcy postępują haniebnie i okrywają się niesławą.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, postąpił najszanowniejszy pan haniebnie i okrył się niesławą. Myślę, że historia zatoczyła koło i to co się w Polsce dzieje przypomina to co się działo w III Rzeszy za czasów najszanowniejszego pana Adolfa Hitlera. Najszanowniejszy pan
George Orwell tak opisał tamtą sytuację polityczną:

„W konfrontacji z prawdziwym socjalizmem, bogate klasy zawsze stały po jego (Hitlera) stronie. To było wyraźnie widoczne w czasie hiszpańskiej wojny domowej i gdy Francja skapitulowała. W marionetkowym rządzie Hitlera nie działają robotnicy, ale gang bankierów, klika generałów i sprzedajnych prawicowców.”

Myślę, że w Polsce i w Europie sytuacja wygląda podobnie. Gangi bankierów nas okradają a służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo zazwyczaj chronią banksterów.
Sprawa wymaga pilnego rozstrzygnięcia i ukarania winnych zarówno ze strony banków jak i służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo i nie tylko na szczeblu krajowym ale także europejskim. Szczegóły w liście otwartym. Jedziemy dalej:

2 Wyrównanie dopłat bezpośrednich do rolnictwa.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę przypomnieć sobie swoje własne słowa:

„Bardzo mocno trzeba walczyć w najwyższych instytucjach UE, by wreszcie wyrównano dla polskich rolników dopłaty bezpośrednie. Jeśli jesteśmy członkiem UE, takim samym jak inne państwa, to należą się nam takie same prawa, jak innym. Dopłaty bezpośrednie powinny zostać jak najszybciej wyrównane. (…) Jesteśmy członkiem pełnoprawnym Unii Europejskiej, czy nie? Jeżeli tak, to polskim rolnikom należą się takie same dopłaty, jakie biorą rolnicy francuscy czy niemieccy!”

Różne dopłaty bezpośrednie dla rolnictwa są sprzeczne z wieloma zasadami naszej Konstytucji. Podam kilka przykładów. Bardzo proszę zacznijmy od Preambuły:

(…) W poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości (…)

Zapisano w Preambule zasadę poszanowania sprawiedliwości. Zasadę poszanowania sprawiedliwości można też znaleźć i w konkretnych prawach zapisanych w Konstytucji:

Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Art. 32.
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, czy to jest sprawiedliwe, by obszarnik posiadający wiele hektarów dostawał znacznie więcej pieniędzy od rolnika prowadzącego gospodarstwo rodzinne, rolnika mającego mniej hektarów?

System dopłat do rolnictwa nie spełnia również wymogów Karty praw podstawowych Unii Europejskiej:

TYTUŁ III Równość
Artykuł 20 - Równość wobec prawa. Wszyscy są równi wobec prawa.
Artykuł 21 - Niedyskryminacja
1. Zakazana jest wszelka dyskryminacja w szczególności ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną.
2. W zakresie zastosowania Traktatów i bez uszczerbku dla ich postanowień szczególnych zakazana jest wszelka dyskryminacja ze względu na przynależność państwową.

Różne dopłaty do rolnictwa zależne od wielkości gospodarstwa i kraju na terenie którego gospodarstwo rolne się znajduje bez cienia najmniejszej wątpliwości naruszają równość wobec prawa. Dyskryminacja jest ze względu na posiadany majątek. Wielcy obszarnicy dostają więcej, mniejsi obszarnicy dostają miej. Dyskryminowane są też gospodarstwa rolne ze względu na przynależność państwową. Niemiecki rolnik dostaje więcej, polski rolnik dostaje mniej, są też rolnicy, którzy dostają jeszcze mniej. Widzimy, zatem, że obecny system dopłat do rolnictwa obowiązujący w Unii Europejskiej jest bublem prawnym nie tylko kolidującym z obowiązującą w Polsce Konstytucją, ale również z wymogami zawartymi w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej.

Temat ten szerzej omówiłem, w 71 liście otwartym - Niesprawiedliwe dopłaty dla rolnictwa i łamanie Konstytucji. Sprawa jest kryminalna i rozwojowa i dotyczy przede wszystkim wszystkich europosłów, którzy na nierówne dopłaty się zgodzili łamiąc przede wszystkim prawo europejskie.
Myślę, że trzeba ustalić personalia wszystkich złoczyńców w Parlamencie Europejskim. Skonfiskować im majątki, jeżeli pobierają z tytułu bycia europosłem jakieś emerytury to je anulować. Myślę, że sprawą powinni się zająć przede wszystkim posłowie chrześcijańscy, których obliguje do zachowywania sprawiedliwości nie tylko prawo ludzkie ale także Boskie:

Kapłańska 19:11
Nie wolno wam kraść, nie wolno wam oszukiwać, nie wolno wam postępować fałszywie wobec siebie nawzajem.

Różne dopłaty bezpośrednie dla rolników to jawne oszukiwanie i okradanie siebie nawzajem. Koniecznie winnych tej sytuacji trzeba ukarać. Jedziemy dalej.

3 Zapis w Konstytucji o lasach państwowych.

„Będę dążył do tego, aby w polskiej konstytucji znalazł się zapis o ochronie lasów państwowych z absolutnym zakazem ich prywatyzacji.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, gdzie ta Konstytucja? Od czasu uchwalenia obecnie obowiązującej Konstytucji słyszę słowa krytyki grzmiące o konieczności napisania nowej Konstytucji. Minęło ponad dwadzieścia lat i nic. Po co było kłamać? Takie zachowanie zwłaszcza w przypadku chrześcijanina na jakiego najszanowniejszy pan prezydent plugastwo. Lepiej zważać na to co się mówi. W Biblii znajdziemy taką zachętę:

Jakuba 1:19-21
Wiedzcie to, bracia moi umiłowani. Każdy człowiek ma być prędki do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do srogiego gniewu; bo srogi gniew człowieka nie prowadzi do prawości Bożej. Odrzućcie zatem wszelką plugawość i tę rzecz zbyteczną, zło, a z łagodnością przyjmujcie zaszczepianie słowa, które może wybawić wasze dusze.

Wygląda na to, że najszanowniejszy pan prezydent miewa kłopoty z pamięcią. W takim przypadku radzę obietnice notować i robić wszystko by je spełnić. Jedziemy dalej:

4 Likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia.

„Odejście od kryterium zysku w służbie zdrowia - lekarze mają leczyć, a nie liczyć; Fatalna instytucja, jaką jest NFZ, powinna być zlikwidowana.”

I w tej sprawie nic nie zrobiono a sytuacja w służbie zdrowia jest dramatyczna. Niektórzy państwowe obiekty tak zwanej służby zdrowia nazywają Polskimi Obozami Zagłady i są w tym powiedzeniu ziarna prawdy. Temat służby zdrowia szerzej omówiłem w 60 liście otwartym zatytułowanym - Dekomunizacja, kontratak komunistów, służba zdrowia, ścieki i martwe kozy.
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, nim coś się obieca warto najpierw wszystk0o dobrze przygotować, zaplanować, obliczyć i działać bo inaczej pozostaje wstyd i sromota, zwłaszcza dla chrześcijan, którzy powinni odrzucić fałsz i być prawdomówni:

Efezjan 4:25
Dlatego skoro odrzuciliście fałsz, bądźcie prawdomówni jedni wobec drugich, ponieważ jesteśmy częściami jednego ciała, zależnymi od siebie nawzajem.

Obawiam się, że przed końcem obecnej kadencji najszanowniejszy pan prezydent słowa nie dotrzyma. Jedziemy dalej.

5 Likwidacja umów śmieciowych.

„5 maja kandydat na prezydenta Andrzej Duda podpisał wraz z Solidarnością “Umowę programową”, w ramach której obiecał dążyć do “wyeliminowania stosowania śmieciowych umów oraz patologicznego samozatrudnienia, a także tworzenia stabilnych miejsc pracy, chroniących pracowników przed ubóstwem.”
Umowę podpisano piórem przekazanym Piotrowi Dudzie przez śp. Lecha Kaczyńskiego.
Zgodnie z „Umową programową”:
W sposób szczególny kandydat wyborach na prezydenta RP Andrzej Duda deklaruje, (…) wycofanie antypracowniczych zmian w kodeksie pracy, szczególnie dotychczasowego czasu pracy i okresu rozliczeniowego; wyeliminowania stosowania śmieciowych umów oraz patologicznego samo zatrudnienia, a także tworzenia stabilnych miejsc pracy, chroniących pracowników przed ubóstwem...”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy bardzo proszę sprawdźmy jak ekonomista podsumował dokonania najszanowniejszego pana prezydenta w tej kwestii:

„Jak po pięciu latach wygląda spełnienie tej obietnicy? Jak wskazywał w rozmowie z Business Insider Polska Jakub Sawulski, ekonomista PIE i wykładowca SGH, w Polsce 22 proc. ludzi pracuje na niestabilnych formach zatrudnienia – czyli umowach o dzieło i zlecenie oraz etacie na czas określony.”

Trzeba tu koniecznie dodać, że tak zwane umowy śmieciowe są sprzeczne z obowiązującą Konstytucją i dzielą ludzi na lepszych i gorszych. Jedni są faworyzowani w życiu społecznym i gospodarczym inni zaś dyskryminowani. Według Konstytucji tak być nie powinno:

Art. 32. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Co się stało najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, że i tej obietnicy najszanowniejszy pan prezydent nie dotrzymał? Czyż takie puste obietnice, to nie fałsz, który jako chrześcijanin powinien najszanowniejszy pan prezydent porzucić?:

Efezjan 4:25
Dlatego skoro odrzuciliście fałsz, bądźcie prawdomówni jedni wobec drugich, ponieważ jesteśmy częściami jednego ciała, zależnymi od siebie nawzajem.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, jedziemy dalej:

6 Zwolnienie emerytów z podatku.

Najszanowniejszy panie prezydencie proszę sobie przypomnieć obietnicę:

„Duda: Zwolnijmy emerytów z podatku!
Oto najnowsza inicjatywa Andrzeja Dudy (43 l.), kandydata PiS na prezydenta: najubożsi emeryci będą zwolnieni z podatku PIT! Dziś dochodzi bowiem do kuriozalnej sytuacji – większość emerytów dostaje pieniądze z ZUS, od których budżet zabiera podatek PIT, by potem dofinansowywać ZUS. Dzięki pomysłowi kandydata PiS na prezydenta w kieszeni emerytów zostanie co najmniej 100 zł co miesiąc. Tylko czy naprawdę trzeba było czekać do kampanii wyborczej, by politycy wreszcie dostrzegli ten emerytalny absurd?!

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, co z tą obietnicą?
Chce najszanowniejszy pan prezydent narazić się na gniew Boży, przed którym w Biblii ostrzeżono:

Efezjan 5:6-9
Niech was nikt nie zwodzi pustymi słowami, bo takie rzeczy ściągają na nieposłusznych gniew Boży. Dlatego nie miejcie z nimi nic wspólnego. Kiedyś byliście w ciemności, ale teraz jesteście w świetle, ponieważ pozostajecie w jedności z władcą. Żyjcie więc jako dzieci światła, bo na owoc światła składa się wszelka dobroć, prawość i prawda.

Wygląda na to, że najszanowniejszy pan prezydent z przytupem chce do Piekła trafić. Podobno w Piekle stoi na znacznie wyższym poziomie niż w jakimkolwiek kraju na ziemi. Pogotowie bólowe dowożące w nagłych przypadkach ból grzesznikom zawsze jest na czas. Medycyna stoi na znacznie wyższym poziomie. Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, jedziemy dalej: ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 cze 2020, 18:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 364
7 Kwota wolna od podatku.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, bardzo proszę przypomnieć sobie swoje własne wywody na temat kwoty wolnej od podatku:

„Czas starać się i działać w zakresie podwyższenia kwoty wolnej od podatku, bo dzisiaj w naszym kraju nawet ten, kto zarabia pensję minimalną musi odprowadzić podatek. Czy tak powinno funkcjonować rzetelne państwo, które uczciwie traktuje swoich obywateli? W krajach, gdzie władza jest uczciwa, ten kto zarabia najniższą pensję nie płaci podatku. U nas nie może nawet o tym pomarzyć i to się musi zmienić. Trzeba to zrobić z rozwagą, ale uważam, że w niedługim czasie kwota wolna od podatku powinna sięgać 8 tys. zł. (…) Trzeba ją [kwotę wolną od podatku] zdecydowanie podnieść, mam nadzieję, że później ona będzie nadal w kolejnych latach stopniowo podnoszona. Ja zapowiedziałem, powinna być w jak najszybszym tempie podniesiona na poziom co najmniej 8 tys. zł, co spowoduje, że choćby ci, którzy otrzymują dzisiaj najniższe emerytury czy renty, w zasadzie nie będą płacili podatku. I konkretne pieniądze – kwoty przy najniższej emeryturze rzędu prawie 80 zł miesięcznie – zostaną w ich portfelach (…)
Sens kwoty wolnej od podatków jest tylko taki żeby nie opodatkowywać tych dochodów, które zapewniają jakieś minimum egzystencji. Jeżeli weźmiemy pod uwagę te dane, że według ustawy o pomocy społecznej próg ubóstwa to jest 6,5 tysiąca złotych rocznie dla osoby żyjącej samotnie, to jak to się ma do kwoty wolnej. Kwota wolna 3090 złotych.
Próg ubóstwa zgodny z ustawą dla osoby samotnej 6500 złotych.
Widzimy, że kwota wolna jest przeszło o połowę mniejsza niż minimum egzystencji, czyli taki poziom dochodu, poniżej którego zaczyna się w zasadzie niemożność życia w sensie biologicznym, bo nie jesteś w stanie zapewnić sobie tych podstawowych artykułów, które utrzymają cię przy zdrowiu. Czyli po prostu głodujesz już w tym momencie.
Powiedzmy sobie otwarcie. To jest najniższa kwota wolna w Europie. We wszystkich krajach, w których podatki mają charakter progresywny, te kwoty są wyższe. W Wielkiej Brytanii to jest 50 000 zł jeżeli przeliczymy z funtów. 50 tysięcy. jakżeż wielokrotnie więcej niż u nas. To o czym my w ogóle mówimy. W jakiej sytuacji znajdują się Polacy. Jak państwo traktuje tych swoich obywateli, którzy są tak naprawdę w najgorszej sytuacji. Jeżeli kwota wolna zostanie podniesiona, a w moim powinna być w miarę w szybkim tempie podniesiona co najmniej do ośmiu tysięcy, to spowoduje to po pierwsze, że poziom życia tych, którzy są w trudnej sytuacji znacząco się podniesie bo będą mieli więcej pieniędzy, to pierwsza sprawa. Druga sprawa to zwiększy się popyt. Ludzie będą mieli pieniądze będą chcieli je wydać. To jest oczywiste, przecież nie zszyją ich w materacach. Wydadzą je to doprowadzi do pobudzenia gospodarczego. Towary będą się sprzedawały, ludzie będą robili zakupy i to na pewno będzie pierwszy taki podstawowy element, przynajmniej w moim przekonaniu, pobudzający polską gospodarkę. Powtarzam jeszcze raz. Bez dodrukowania pieniędzy. Bez zwiększania fiskalizmu. Bez dokręcania ludziom śruby. Zróbmy odwrotnie, zmniejszmy obciążenia, idźmy w kierunku wolności. Podnieśmy ludziom w ten sposób de facto dochody, po to żeby mieli więcej pieniędzy, po to żeby państwo lepiej funkcjonowało.”

Ponownie wyborców czekało rozczarowanie. Reżimowy rząd podwyższył kwotę wolną do 8 tys. zł, ale tylko dla najbiedniejszych, których miesięczne wynagrodzenie nie przekracza ok. 660 zł. Oznacza to, że dla zdecydowanej większości nic się nie zmieniło:

„Dla ponad 90 proc. podatników nic się nie zmieniło. Co więcej, część osób z wysokimi dochodami kwotę wolną w ogóle straciła. Zapłacili za jej podwyżkę dla osób z niskimi dochodami – mówił w "Rzeczpospolitej" Andrzej Marczak, doradca podatkowy, partner w KPMG.”

W kwocie wolnej od podatku najbardziej bulwersująca jest jawna niesprawiedliwość za sprawą posłów, którzy mają posłowie i senatorowie. Była nawet w Sejmie projekt, który miał wyrównać rachunek krzywd, ale rządzący w krajem złodziejski reżim wyrzucił ustawę do kosza:

:Sejm odrzucił w piątek w pierwszym czytaniu projekt Kukiz'15 przewidujący podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. 451 zł, czyli takiej, która teraz przysługuje posłom i senatorom. Wniosek o odrzucenie projektu złożył PiS.”

Tę jawną niesprawiedliwość tak tłumaczył ówczesny wicepremier Mateusz Morawicki:

„Posłowie wykonują bardzo ciężką pracę i od 20 lat nie mieli regulacji wolnej od podatku. Doceńmy ciężką pracę polityków.”

Zwykli obywatele tak niegodziwość skomentowali:

„Nie po raz pierwszy okazuje się, że w sprawach finansów (osobistych) posłowie umieją się porozumieć ponad podziałami, a "bezpardonową wojnę" chowa się przy okazji, tej jedynej, wyjątkowej sprawy do szuflady. Nie trzeba nawet wprowadzać dyscypliny partyjnej. (...)
Równość wobec prawa,to nie w tym państwie. Przerażenie człowieka ogarnie gdzie on żyje,mafia polityczna ma się bardzo dobrze ,a co do mafii to odcinasz jedną głowę,a w jej miejsce wyrastają trzy. (…) Ale społeczeństwo mafii na to pozwala a nawet klaszcze, zatem apetyty mafii rosną.

Ustawa dająca wyjątkowe przywileje podatkowe kaście polityków jest w sposób jawny sprzeczna z Konstytucją:

Art. 32. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Najszanowniejszy pan prezydent jako doktor nauk prawnych powinien doskonale z tego faktu zdawać sprawę i sprawić by w Polsce prawo było prawem a nie bezprawiem. Taki ma najszanowniejszy pan prezydent konstytucyjny obowiązek:

Art. 126. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.

Przede wszystkim powinien najszanowniejszy pan okłamywać swoich wyborców jako chrześcijanin:

Kolosan 3:8, 9
Ale teraz musicie odrzucić to wszystko: złość, gniew, zło, obraźliwą mowę. I niech z waszych ust nie wychodzą nieprzyzwoite słowa. Nie okłamujcie się nawzajem. Zrzućcie z siebie starą osobowość razem z typowymi dla niej uczynkami.

Wygląda na to, że Bóg najszanowniejszego pana prezydenta nie prowadzi drogą prostą:

Sura 39:3
"Czy szczera religia nie należy tylko do Boga? A ci, którzy sobie wzięli opiekunów poza nim: My czcimy ich tylko dlatego, ażeby oni przybliżyli nas do Boga. Zaprawdę, Bóg rozstrzygnie między nimi to, w czym się różnią. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą tego, kto jest kłamcą i niewdzięcznikiem!"

By było perwersyjniej najszanowniejszy pan prezydent ślubował, że dochowa wierności postanowieniom Konstytucji:

„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg.”

Myślę, że koniecznie powinien najszanowniejszy pan prezydent przeprosić najszanowniejszego Boga Jehowę oraz robić wszystko by dochować wierność postanowieniom Konstytucji oraz swoim przedwyborczym obietnicom. Przypomniało mi się według mnie najbardziej mroczne dzieło najszanowniejszego pana Williama Shakespearea, angielskiego dramatopisarza zatytułowane Makbet. Padają tam takie słowa:

„A co to jest zdrajca? – Ten, co przysięga i kłamie.”

Zdradził najszanowniejszy pan prezydent swoich wyborców, okłamał naród, zbezcześcił najszanowniejszy pan prezydent urząd Prezydenta Polski, przyniósł wstyd sobie, Kościołowi, który reprezentuje, Bogu, w którego wierzy (?), rodzajowi ludzkiemu.

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, najszanowniejsi czytelnicy, mógłbym wymieniać dalej niespełnione obietnice wyborcze najszanowniejszego pana prezydenta, ale myślę, że siedem wystarczy. W Biblii pada ta liczba w kontekście rzeczy obrzydliwych dla najszanowniejszego Boga Jehowy:

Przysłów 6:16-19
Jest sześć rzeczy, których Jehowa naprawdę nienawidzi; owszem, siedem jest rzeczy obrzydliwych dla jego duszy: wyniosłe oczy, język fałszywy i ręce, które przelewają krew niewinną, serce knujące nikczemne zamysły, stopy, które śpiesznie biegną do złego, świadek fałszywy, który szerzy kłamstwa, oraz każdy, kto wznieca swary między braćmi.”

Być może słowa te zadziałają na najszanowniejszego pana prezydenta trzeźwiąco i zaprzestanie najszanowniejszy pan prezydent kłamać i fałszywie obiecać. Bardzo proszę przypomnieć sobie swoje kłamstwa wypowiedziane na Rynku Głównym w Krakowie:

„Jak państwo mogliście się przekonać po tych zobowiązaniach, które złożyłem w poprzedniej kampanii wyborczej, ja te swoje zobowiązania, ja tą swoją odpowiedzialność, którą przyjąłem, którą też na mnie swoimi głosami złożyliście, realizowałem z powodzeniem przez ostatnie 5 lat.”

Teraz bardzo proszę przypomnijmy sobie kłamstwa wyborcze najszanowniejszego pana Prezydenta:

1 Pomoc osobom posiadającym kredyty 'frankowe'.

2 Wyrównanie dopłat bezpośrednich do rolnictwa.

3 Zapis w Konstytucji o lasach państwowych.

4 Likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia.

5 Likwidacja umów śmieciowych.

6 Zwolnienie emerytów z podatku.

7 Kwota wolna od podatku.

Czy zgadza się najszanowniejszy pan prezydent z moją tezą, że to są kłamstwa?

Również w obecnej kampanii wyborczej najszanowniejszy pan prezydent posługuje się kłamstwami jawnymi. Bardzo proszę przypomnieć sobie swoje własne słowa wypowiedziane w Tarnowskich Górach podczas kampanii. Kampanię relacjonowała reżimowa telewizja TVP INFO:

„Więc równocześnie chcę państwu powiedzieć, że to jest naprawdę solidna waloryzacja bo nikt, żaden emeryt nie dostanie mniejszej waloryzacji niż 70 zł. Oczywiście największą waloryzację otrzymują ci, którzy otrzymują najmniej, no ci, którzy otrzymują najwięcej otrzymują mniejszą.”

Bardzo proszę sprawdźmy:

Emerytura przed podwyżką 1100 po podwyżce 1200 złotych 100 zł podwyżki (...)
Emerytura przed podwyżką 1150 po podwyżce 1220 złotych 70 zł podwyżki (...)
Emerytura przed podwyżką 2900 po podwyżce 3003,24 złotych 103,24 zł podwyżki (...)
Emerytura przed podwyżką 4000 po podwyżce 4142,40 złotych 142,40 zł podwyżki

Z danych tych wynika bezspornie, że ci, którzy dostają najwyższe emerytury otrzymują najwyższą waloryzację i przepaść pomiędzy najbogatszymi i najbiedniejszymi się pogłębi, a emerytura 4000 zł nie jest wcale najwyższą:

„Waloryzacja rent i emerytur 2020 (!?). Fantastyczne wieści dla wszystkich emerytów i rencistów, którzy dostają świadczenia wyższe od przeciętnych. A im wyższa emerytura, tym większe powody do zadowolenia. Dlatego z tegorocznej rekordowej waloryzacji rent i emerytur w szczególności ucieszą się politycy, którzy pobierają emeryturę z ZUS. Wśród nich prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który co miesiąc otrzymuje 6623 złotych świadczenia emerytalnego.
W tym roku w marcu szef PiS dostanie 236 złotych podwyżki! Oznacza to, że Kaczyński będzie pobierał z ZUS już prawie 6900 złotych!”

Kłamstwami najszanowniejszy pan prezydent mamił Polki i Polaków także w sprawie wiz do USA:

„Bo pan prezydent Donald Trump wyraźnie do mnie powiedział, przy wszystkich swoich urzędnikach w trakcie bilateralnego spotkania naszych delegacji, kiedy siedzieliśmy w Białym Domu - Wizy dla Polaków muszą zostać zniesione w mojej pierwszej kadencji. I tak powiedział, i tak się stało.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo albo ktoś najszanowniejszego pana bezczelnie okłamał w kwestii wiz lub też najszanowniejszy pan prezydent bezczelnie głupa rżnie i okłamuje wyborców w celu uzyskania korzyści majątkowej. Co prawda słowo wiza w ruchu granicznym pomiędzy USA i Polską już częściowo nie funkcjonuje i zmieniono też tryb przyznawania wiz, ale wizy zostały i działają pod zmienioną nazwą. Kłamie najszanowniejszy pan prezydent jak diabeł wcielony i przy okazji robi z siebie idiotę w oczach ludzi zorientowanych w temacie. Temat dokładnie przeanalizowałem w 40 liście zatytułowanym - Wizy do USA dowodem na ciapowatość Rządów Polski – oraz w aneksie do tego listu. Na dodatek bezczelnie kłamiąc i mamiąc wyborców najszanowniejszy prezydent znieważa urząd, który zajmuje. Temat ten rozwinąłem w 24 liście otwartym zatytułowanym - Prezydent znieważa urząd Prezydenta RP + mama +. Zgodnie z obowiązującym prawem przewinienie to powinno być ścigane z urzędu, ale z nieznanej mi przyczyny odpowiedzialne za praworządność kraju służby nie reagują. Myślę, że koniecznie trzeba będzie odpowiedzialne za ten stan osoby pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Prawo w naszym kraju przypomina obraz nędzy i rozpaczy. Weźmy na przykład sławetną i haniebną ustawę o ograniczeniu handlu dla wybranych podmiotów gospodarczych w pierwszym dniu biblijnego tygodnia. Bardzo proszę przypomnieć sobie swoje własne słowa:

„Zawsze przestrzegam konstytucji. Konstytucja jest ważna i ja zawsze bardzo pilnuję jej przepisów. Proszę ojca, proszę się nie martwić, jestem prawnikiem, swoje czynności mam zawsze przemyślane.”

Pomimo takich solennych zapewnień wygłoszonych przez było nie było doktora nauk prawnych ma najszanowniejszy pan prezydent czelność podpisywać ustawy łamiące obowiązującą Konstytucję.
To co się w Polsce dzieje można opisać jednym słowem:

„Degrengolada.”

Słowo to oznacza upadek moralny lub materialny, obniżenie się poziomu moralnego lub estetycznego - degrengolada moralna intelektualistów.
By było ciekawiej poleciał najszanowniejszy pan prezydent do USA i tam też nakłamał:

„Mogę tylko na zakończenie wyrazić jeszcze raz satysfakcję z tego, że teraz ci znajomi i krewni, którzy przyjeżdżają tutaj do Polonii i Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych nie muszą już uzyskiwać wiz, żeby mogli tutaj przyjechać. Mamy ruch bezwizowy, dla Polaków pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską, co wydaje mi się taką okolicznością bardzo miłą i pogłębiającą naszą relację.”

Prawdę napisał najszanowniejszy pan prezydent, że mamy ruch bezwizowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Polską, ale na odwrót już nie. Trzeba się starać o zgodę i zapłacić za wizę. Nazwę wiza zastąpiono bardziej skomplikowaną nazwą - rejestracja i autoryzacja w elektronicznym systemie weryfikacji (ESTA) - co w praktyce znaczy dokładnie to samo – konieczność posiadania wizy. Przykro mi, że pan, najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo nie zna takich elementarnych pojęć jak wiza i ruch bezwizowy i tym samym głosząc kłamstwa przynosi najszanowniejszy pan prezydent wstyd sobie i narodowi polskiemu również za granicą.
Na dodatek najszanowniejszy pan prezydent próbuje straszyć wyborców złodziejami:

„Jak nie wygram, przekonacie się, Polska zostanie cofnięta. Znowu będą się panoszyli złodzieje.”

Najszanowniejszy panie prezydencie, sam najszanowniejszy pan prezydent jest złodziejem, który solidarnie z zdemoralizowanymi posłami i senatorami okradł naród i zrabowane pieniądze przekazał na reżimowe media, ale dziwi mnie co innego. Dlaczego złodzieje odsunięci od władzy – taka jest częsta argumentacja polityków związanych z PiS – nie siedzą w więzieniach?
Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo bardzo proszę odpisać – dlaczego?

Najszanowniejsi czytelnicy za sprawą demokratycznych polityków słowo polityk stało się synonimami takich słów jak złodziej czy kłamca. Zastanówmy się proszę nad tym dlaczego politycy kłamią. Myślę, że ilu polityków tyle jest odpowiedzi, ale można się zadumać:

Jedni kłamią, z wygody, na przykład by uciec od trudnych pytań. Inni kłamią dla własnego interesu, ponieważ zależy im, by rzeczy ułożyły się po ich myśli. Chcą na przykład zostać posłami, senatorami, prezydentami i nie przejmują się tym, że są nieuczciwe lub ranią uczucia bliskich. Politycy to zazwyczaj świetni aktorzy i naprawdę nieźli konfabulanci.
Podobno zdarza się, że kłamcy przy swoich fantazjach tracą kontakt z rzeczywistością do tego stopnia, że często sami zaczynają wierzyć swe własne kłamstwa.
Ja na przykład nie wiem, cy najszanowniejszy pan prezydent kłamiąc - Jak państwo mogliście się przekonać po tych zobowiązaniach, które złożyłem w poprzedniej kampanii wyborczej, ja te swoje zobowiązania, ja tą swoją odpowiedzialność, którą przyjąłem, którą też na mnie swoimi głosami złożyliście, realizowałem z powodzeniem przez ostatnie 5 lat – wierzył w swe kłamstwa?
Podobnie jest z kłamstwami najszanowniejszego pana Premiera.
Zastanawiam się czy najszanowniejszy pan prezes rady ministrów, premier Mateusz Morawiecki kłamiąc - Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami, ale są takie momenty, gdy trzeba powiedzieć: DOŚĆ! Dość manipulacji, dość wprowadzania w błąd opinii publicznej. W polityce liczy się wiarygodność - to jest cecha, która odróżnia nas od opozycji – wierzył w to co powiedział.
Politycy mogą kłamać jeśli coś jest dla nich niewygodne lub zbyt trudne, kłamią, by uzasadnić jakoś niemoralne decyzje. Manipulują, zmieniają zdanie i plany. Wygląda na to, że niektórzy politycy taką mają naturę. Bardziej inteligentni i opanowani politycy to mistrzowie dyplomacji – dla zachowania stanowiska, prestiżu, nieskazitelnego wizerunku i dobrych relacji z wyborcami, potrafią czasem minąć się z prawdą albo pomieszać i ponaginać fakty.
Niektórzy politycy mogą kłamać "dla dobra sprawy", lub by bronić samych siebie – przed kłótniami i pretensjami. Niezbyt rozgarnięci umysłowo politycy mogą kłamać by dostarczyć sobie rozrywki i mocnych wrażeń, by mieć temat do rozmów, by w ich życiu coś się działo. Niektórzy politycy kłamać mogą tylko po to, by przekonać się o tym, jak wiele zależy od nich i tego, co zrobią lub nakłamią. Są też kłamcy, którzy 'ubarwiają' swe opowieści po o to, by dodać im kolorytu lub poczuć związany z kłamstwem dreszcz emocji. Inni politycy mogą kłamać po to, by zrealizować swoje cele i dostać to, na czym im zależy. Myśleć mogą, że bez kłamstw jest to niemożliwe.
Niektórzy politycy w kłamstwie niezwykle skuteczni i sprawni – nie miewają skrupułów, oporów, ani wyrzutów sumienia. Politycy bywają mistrzami manipulacji. Na poczekaniu sypią kłamstwami z rękawa, a przyłapani na kłamstwie brną w zaparte i bronią się wszelkimi możliwymi sposobami.
Podam przykład z życia politycznego wzięty. Najszanowniejszy pan Marcin Kierwiński, polityk Platformy Obywatelskiej, były szef gabinetu politycznego najszanowniejszej pani Ewy Kopacz był gościem w Radiu Plus. Rozmowa przebiegała mniej więcej tak:

„Z czym się wiąże przewodniczenie B.Budki w PO? - pytał dziennikarz
Będziemy partią centrową, wrócimy do korzeni... - odpowiedział Kierwiński
Jesteście w centrum. Wrócicie do korzeni? Skąd? - dopytywał prowadzący rozmowę.
Nie użyłem zwrotu "Powrót do korzeni" - odpowiedział polityk PO
Użył pan poseł, użył – stwierdził fakt dziennikarz.
Nie, nie użyłem – trwał w kłamstwie polityk.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, a najszanowniejszy pan prezydent dlaczego kłamie? Czy najszanowniejszy pan poseł Jarosław Kaczyński każe kłamać? A może ktoś najszanowniejszego pana prezydenta szantażuje? W Internecie pojawiło się zdjęcie najszanowniejszego pana prezydenta trzymającego kartkę z prośbą o pomoc:

„Ratunku! Od 5 lat przetrzymują mnie w pałacu, jeśli się sprzeciwię nie wiadomo co zrobią mi i mojej rodzinie. Jedyna rozrywka to wyjazd na narty w sezonie. Błagam nie głosujcie na mnie, nie przedłużajcie mojego koszmaru. Mają na mnie haki, muszę robić i podpisywać co każą. To jest dramat.”

Najszanowniejszy panie prezydencie Andrzeju Dudo, czy to pan je incognito zamieścił?
Jeżeli tak to sprawę mielibyśmy wyjaśnioną.
A może miał najszanowniejszy pan prezydent traumatyczne dzieciństwo?
A może najszanowniejszy pan prezydent był w domu rodzinnym seksualnie wykorzystywany?
Takie rzeczy według specjalistów mogą doprowadzić do takiej postawy:

„Wczesne doświadczenia emocjonalne patologicznych kłamców były szokujące. Ośmiu na 19 badanych miało bardzo wczesne doświadczenia seksualne. Pięć osób znajdowało się pod znaczącym wpływem złych dorosłych. Pięciu z 19 patologicznych kłamców (tylko tam, gdzie udało się zdobyć wystarczające dane) mieszkało w domu z osobą, którą można uznać za chronicznego krętacza. Psychiczne "zakażenie" tendencją do kłamania wydaje się bardziej niż prawdopodobne, szczególnie w czasie, gdy kształtuje się osobowość. Prawdopodobnie tendencja taka występuje jedynie wtedy, gdy istnieje jakaś predyspozycja do niestabilności. Inną przyczyną takiego "zakażenia" może być brak fizycznej i psychicznej stabilności w okresie dojrzewania.
W wielu badanych przypadkach okazało się, że pewne dewiacje w życiu seksualnym wysoko korelują z tendencją do patologicznego kłamstwa. Może to wynikać z konfliktów wewnętrznych, bowiem spora liczba spośród analizowanych osób zaczęła kłamać od czasu, kiedy przydarzyło im się jakieś doświadczenie o głębokim kontekście emocjonalnym. Te doświadczenia i emocje zostały wyparte. Może to świadczyć o tym, że wyparte zdarzenia odgrywają znaczącą, jeśli nie kluczową rolę, w genezie patologicznego kłamstwa. Takie zdarzenia miały nierzadko charakter seksualny.”

Takie przeżycia by wiele tłumaczyły, ale trzeba pamiętać, że kłamstwa mają swoją cenę i kłamcy prędzej czy później według wierzeń większości religii naszej planety muszą za swe kłamstwa zapłacić. Kłamstwa nawet w najlepszej wierze mogą pozostawić bliznę na sumieniu a jak zostaną zdemaskowane, również na plamę na honorze. Kłamstwo może towarzyszyć kłamcom aż do dnia sądu ostatecznego. Najszanowniejszy pan Harlan Coben amerykański pisarz powieści kryminalnych o kłamstwach napisał:

Kłamstwa są jak wzbierające wrzody. Możesz odsuwać je od siebie. Możesz zamykać je w skrzyniach i zakopywać w ziemi. W końcu jednak przeżerają wieka trumien. Wygrzebują się z grobów. Mogą spać całymi latami. Ale zawsze się budzą. Wypoczęte, mocniejsze, jeszcze bardziej podstępne i zdradliwe. Kłamstwa zabijają.”

Natomiast najszanowniejszy pan Marie-Henri Beyle znany szerzej jako Stendhal, francuski pisarz romantyk, prekursor realizmu w literaturze tak o kłamstwie napisał:

„Kłamstwo jest jedyną ucieczką ludzi słabych. (…) Rdza niszczy żelazo, a kłamstwo duszę.”

Być może do sumienia najszanowniejszego pana prezydenta lepiej przemówi Biblia:

Psalm 62:10
Nie pokładajcie ufności w oszukiwaniu ani nie marniejcie w jawnym rozboju.

Również najszanowniejszy pan prezydent mocno słownie zganił kłamstwa wyborcze:

„Nie ma nic gorszego niż bezczelnie do kamery wygłaszane kłamstwo w polityce przed wyborami. A tak zrobił Donald Tusk (…) To jest wstyd. To jest wstyd i smród, który się potem ciągnie przez całe życie za takim politykiem. To jest wstyd, oszustwo i kłamstwo, które powinno wyeliminować takiego człowieka z polityki na zawsze.”

Bardzo cenna inicjatywa. W Polsce zwłaszcza wśród polityków dominuje cynizm, draństwo i kłamstwa. Idea przedstawiona przez najszanowniejszego uważam że jest cenna i koniecznie powinna zostać ubrana w akty prawne skutecznie eliminująca kłamców z życia publicznego.
Najszanowniejszy pan Jurij Aleksiejewicz Gagarin tak wspomina swój kosmiczny lot:

„Orbitując wokół Ziemi w statku kosmicznym, zobaczyłem jaka piękna jest nasza planeta. Ludzie, będziemy chronić i pomnażać to piękno, a nie niszczyć je!”

Kłamstwo zaś plugawi naszą ziemię i myślę, że koniecznie powinno się podjąć kroki, które przy pomocy kar, mandatów oczyszczą naszą ziemię z kłamców. Myślę, że po takiej deklaracji koniecznie najszanowniejszy pan prezydent podjąć stosowne kroki, puki jeszcze żyje, a życie nasze bywa kruche. Najszanowniejszy pan Jurij Aleksiejewicz Gagarin przed swoim lotem w kosmos na wszelki wypadek napisał list pożegnalny do swej małżonki:

„Czasem ludzie potykają się na ziemi i łamią karki. Coś może się także wydarzyć i tutaj. Jeśli tak będzie, to proszę cię Waliusza, nie umrzyj ze smutku. Mimo wszystko życie to życie i nikt nie ma gwarancji, że jutro nie przejedzie go samochód.”

Myślę, że w tragicznej sytuacji znalazł się najszanowniejszy pan prezydent. Puki najszanowniejszy pan prezydent żyje, koniecznie coś z kłamstwami najszanowniejszy zrobić, ale nie wiem, czy nie jest za późno. Może powinien najszanowniejszy pan prezydent trumnę wystrugać chociaż może lepiej naciągnąć całun i zaczołgać się na cmentarz. Tam oblać się benzyną i podpalić. Proszę jednak nie przesadzić z ilością benzyny. Lepiej tylko odrobinę się pokropić, bo dzięki temu będzie się najszanowniejszy pan prezydent dłużej palił i dłużej cierpiał. Taka zaprawa pomoże w aklimatyzacji w Piekle. Tam bowiem według Biblii w ostatecznym rozrachunku trafić mają kłamcy:

Przysłów 12:22 ; Psalm 5:6 ; Objawienie 21:8, 27; 22:15
Kłamliwe usta budzą w Jehowie obrzydzenie, ale ci, którzy postępują wiernie, sprawiają Mu przyjemność. (…) Zgładzisz tych, którzy mówią kłamstwa. Jehowo, brzydzisz się ludźmi agresywnymi i podstępnymi. (…) Tchórze, ludzie bez wiary, zachowujący się obrzydliwie, mordercy, dopuszczający się niemoralności, uprawiający spirytyzm, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy zostaną wrzuceni do jeziora (Piekła), w którym płonie ogień i siarka. (…) Ale w żaden sposób nie wejdzie do niego (Raju) nic skalanego, ani nikt, kto postępuje obrzydliwie i trwa w kłamstwie (…) Na zewnątrz (w Piekle) są psy (osoby dopuszczające się rzeczy obrzydliwych w oczach Boga), uprawiający spirytyzm, rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy oraz wszyscy, którzy kochają kłamać i w kłamstwie trwają.

Myślę, że tą dobrą nowiną, radosną perspektywą eliminującą kłamców warto zakończyć ten list otwarty. Puki co żyjemy w kraju, w którym kłamstwo ma się dobrze, a to znaczy, że źle się dzieje. Ja by zmienić coś na lepsze napisałem ten optymistyczny list otwarty. Oprócz tego postanowiłem pomodlić się do najlepszego z najlepszych dobrych Bogów o pomoc.

Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić o to byś dopomógł ludzkości ustanowić prawa, które oczyszczą świat z kłamstwa?

Jeżeli mogę, to proszę o to – błagam – najbardziej jak tylko można.

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

Naj.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 cze 2020, 19:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:00
Posty: 3761
Się pogubiłem to ile mamy tera tych bogów
Bo chyba mniej kłamców


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 cze 2020, 19:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 364
czytelniknie pisze:
Się pogubiłem to ile mamy tera tych bogów
Bo chyba mniej kłamców

Kwestia Bogów to teoretyczne rozważania – kwestia wiary.
W Biblii słowo Bóg ma wiele znaczeń. Najszanowniejszy pan Mojżesz został nazwany Bogiem:

Wyjścia 7:1
Jehowa rzekł do Mojżesza: „Oto uczyniłem cię Bogiem dla faraona, Aaron zaś, twój brat, stanie się twoim prorokiem.

Tę wieloznaczność słowa Bóg najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) wykorzystał by mieszać w głowach Izraelitom:

Jana 10:31-36
Żydzi jeszcze raz chwycili kamienie, żeby go ukamienować. Jezus im odrzekł: „Ukazałem wam wiele szlachetnych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów mnie kamienujecie?” Żydzi mu odpowiedzieli: „Nie kamienujemy cię za szlachetny czyn, lecz za bluźnierstwo — za to, że ty, chociaż jesteś człowiekiem, czynisz siebie bogiem”. Jezus im odpowiedział: „Czy w waszym Prawie nie napisano: ‚Ja rzekłem: „Jesteście bogami”’? Jeżeli nazwał ‚bogami’ tych, przeciw którym przyszło słowo Boga — a przecież Pisma nie można unieważnić — wy mówicie do mnie, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat: ‚Bluźnisz’, ponieważ powiedziałem: Jestem Synem Bożym?

Powołał się na Psalm:

Psalm 82:6
Ja rzekłem: ‚Jesteście bogami i wszyscy jesteście synami Najwyższego.

Chrześcijanie już w czasach Biblijnych zaczęli nazywać najszanowniejszego władcę Jehoszua Maszich (Jezusa Chrystusa) Bogiem:

Jana 20:26-29
A w osiem dni później jego uczniowie znowu byli wewnątrz i z nimi Tomasz. Jezus przyszedł, chociaż drzwi były zamknięte, i stanął pośród nich, i rzekł: „Pokój wam”. Następnie powiedział do Tomasza: „Włóż tu palec i zobacz moje ręce, i weź swą rękę, i włóż ją w mój bok, i przestań nie dowierzać, ale zacznij wierzyć”. Odpowiadając, Tomasz rzekł do niego: „Mój Pan i mój Bóg!” Jezus mu powiedział: „Czy uwierzyłeś dlatego, że mnie ujrzałeś? Szczęśliwi, którzy nie widzą, a jednak wierzą”.

Ta wieloznaczność słowa Bóg stała się przyczyną wielu różnych mitów niekoniecznie prawdziwych. W Koranie kwestia ta została wyjaśniona:

Sura 3:18
Zaświadcza Bóg, iż nie ma boga, jak tylko On, - i aniołowie, i ludzie posiadający wiedzę - utrzymując ze słusznością: "Nie ma boga, jak tylko On, Potężny, Mądry!"

Sura 5:116
I oto powiedział Bóg: "O Jezusie, synu Marii! Czy ty powiedziałeś ludziom: Bierzcie mnie i moją matkę za dwa Bóstwa, poza Bogiem?" On powiedział: Chwała Tobie! Nie do mnie należy mówić to, do czego nie mam prawa. Jeślibym ja tak powiedział, Ty przecież wiedziałbyś o tym. Ty wiesz, co jest w mojej duszy, a ja nie wiem, co jest w Twojej. Zaprawdę, Ty dobrze znasz rzeczy ukryte!

To tylko jeden z wielu punktów widzenia. W Biblii zanotowano ciekawy werset sugerujący, że Bogów mogło być więcej:

Rodzaju 1:26
I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo (…)

Spotkałem się z tezą, że Bogów było więcej i dlatego też jest wiele ras na ziemi, co nie wyklucza możliwości, że to tylko tak zwani półbogowie lub też aniołowie podających się za Bogów i rywalizujących ze sobą. W kwestii wiary staram się stosować ideę czystej wiary.
Wiara nie jest wiedzą, wiara jest naszą osobistą oceną rzeczy nieznanych.
Czysta wiara nie ocenia, nie osądza, bierze pod rozwagę każdą możliwość.
Nie wiem czy jest wielu Bogów czy też tylko jeden.

Czy to co napisałem jest dobrym wyjaśnieniem poruszonej kwestii?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 cze 2020, 20:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:00
Posty: 3761
ahmadeusz szatan pisze:
czytelniknie pisze:
Się pogubiłem to ile mamy tera tych bogów
Bo chyba mniej kłamców

Kwestia Bogów to teoretyczne rozważania – kwestia wiary.
W Biblii słowo Bóg ma wiele znaczeń. Najszanowniejszy pan Mojżesz został nazwany Bogiem:

Wyjścia 7:1
Jehowa rzekł do Mojżesza: „Oto uczyniłem cię Bogiem dla faraona, Aaron zaś, twój brat, stanie się twoim prorokiem.

Tę wieloznaczność słowa Bóg najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) wykorzystał by mieszać w głowach Izraelitom:

Jana 10:31-36
Żydzi jeszcze raz chwycili kamienie, żeby go ukamienować. Jezus im odrzekł: „Ukazałem wam wiele szlachetnych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów mnie kamienujecie?” Żydzi mu odpowiedzieli: „Nie kamienujemy cię za szlachetny czyn, lecz za bluźnierstwo — za to, że ty, chociaż jesteś człowiekiem, czynisz siebie bogiem”. Jezus im odpowiedział: „Czy w waszym Prawie nie napisano: ‚Ja rzekłem: „Jesteście bogami”’? Jeżeli nazwał ‚bogami’ tych, przeciw którym przyszło słowo Boga — a przecież Pisma nie można unieważnić — wy mówicie do mnie, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat: ‚Bluźnisz’, ponieważ powiedziałem: Jestem Synem Bożym?

Powołał się na Psalm:

Psalm 82:6
Ja rzekłem: ‚Jesteście bogami i wszyscy jesteście synami Najwyższego.

Chrześcijanie już w czasach Biblijnych zaczęli nazywać najszanowniejszego władcę Jehoszua Maszich (Jezusa Chrystusa) Bogiem:

Jana 20:26-29
A w osiem dni później jego uczniowie znowu byli wewnątrz i z nimi Tomasz. Jezus przyszedł, chociaż drzwi były zamknięte, i stanął pośród nich, i rzekł: „Pokój wam”. Następnie powiedział do Tomasza: „Włóż tu palec i zobacz moje ręce, i weź swą rękę, i włóż ją w mój bok, i przestań nie dowierzać, ale zacznij wierzyć”. Odpowiadając, Tomasz rzekł do niego: „Mój Pan i mój Bóg!” Jezus mu powiedział: „Czy uwierzyłeś dlatego, że mnie ujrzałeś? Szczęśliwi, którzy nie widzą, a jednak wierzą”.

Ta wieloznaczność słowa Bóg stała się przyczyną wielu różnych mitów niekoniecznie prawdziwych. W Koranie kwestia ta została wyjaśniona:

Sura 3:18
Zaświadcza Bóg, iż nie ma boga, jak tylko On, - i aniołowie, i ludzie posiadający wiedzę - utrzymując ze słusznością: "Nie ma boga, jak tylko On, Potężny, Mądry!"

Sura 5:116
I oto powiedział Bóg: "O Jezusie, synu Marii! Czy ty powiedziałeś ludziom: Bierzcie mnie i moją matkę za dwa Bóstwa, poza Bogiem?" On powiedział: Chwała Tobie! Nie do mnie należy mówić to, do czego nie mam prawa. Jeślibym ja tak powiedział, Ty przecież wiedziałbyś o tym. Ty wiesz, co jest w mojej duszy, a ja nie wiem, co jest w Twojej. Zaprawdę, Ty dobrze znasz rzeczy ukryte!

To tylko jeden z wielu punktów widzenia. W Biblii zanotowano ciekawy werset sugerujący, że Bogów mogło być więcej:

Rodzaju 1:26
I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo (…)

Spotkałem się z tezą, że Bogów było więcej i dlatego też jest wiele ras na ziemi, co nie wyklucza możliwości, że to tylko tak zwani półbogowie lub też aniołowie podających się za Bogów i rywalizujących ze sobą. W kwestii wiary staram się stosować ideę czystej wiary.
Wiara nie jest wiedzą, wiara jest naszą osobistą oceną rzeczy nieznanych.
Czysta wiara nie ocenia, nie osądza, bierze pod rozwagę każdą możliwość.
Nie wiem czy jest wielu Bogów czy też tylko jeden.

Czy to co napisałem jest dobrym wyjaśnieniem poruszonej kwestii?

Chaziaj terz mówi jastem twym bukiem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 cze 2020, 21:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2018, 10:14
Posty: 364
czytelniknie pisze:
Chaziaj terz mówi jastem twym bukiem

Wiara to zazwyczaj nas stosunek do tego co usłyszeliśmy:
Rzymian 10:17 (...)wiara idzie w ślad za tym, co się słyszy.(...)
Możemy w to wierzyć lub nie. Przyjąć, że ktoś mówi prawdę lub kłamie. W obu tych przypadkach mamy do czynienia z dogmatem wiary.
Czysta wiara bierze pod rozwagę obie te możliwości, a także stany pośrednie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 582 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 55, 56, 57, 58, 59  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group