forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 12 gru 2017, 5:21

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
Post: 30 wrz 2014, 22:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2014, 13:22
Posty: 363
Lokalizacja: tam gdzie się wpenetruję
Projekt był gotowy od czterech lat ale dopiero zainteresowano się nim na wiosnę 2014r. Jest wyłożony w urzędzie miasta do wglądu. Opozycyjna wobec Burmistrza rada miasta jest przeciw. Koalicja burmistrzowska za. Projektant broni swojego pouczając wszystkich, że nie mają pojęcia o co pytają a czas według jego słów ucieka.

W obecnej chwili, zdaniem opozycji, nie istnieje natychmiastowa konieczność dalszego zwiększania zabezpieczenia przeciw-powodziowego Garwolina. Co dalej leci mniej więcej tak:

Jeden Radny, powołał się na specjalistów, którzy gwałtowny przybór wody z przed kilku lat, (kiedy lekkim podtopieniom uległo część zabudowań na osiedlu Zarzecze), określali jako statystycznie występujący raz na 100 lat a nawet 300 lat.

Z doświadczenia jednak wiemy, że przedostatnia naprawdę wysoka woda, która nie mieściła się korycie rzeki i kanału ulgi wystąpiła w latach 80-tych ubiegłego wieku. Od tego czasu dwa razy podwyższano wysokość wałów jednocześnie wydłużając je w górę rzeki.

Warto zauważyć, że część nowych wałów w pobliżu mostu leszczyńskiego zaprojektowano (lub wykonano!?) zbyt oszczędnościowo tj. ze zbyt stromym nachyleniem skarpy wału od strony rzeki. Objawiło się to uszkodzeniem i obsunięciem skarpy do koryta rzeki przy pierwszym wiosennym przyborze wód. Ten sam projektant, Pan Edward Curyłło,01-111 Warszawa Ul. Olbrachta 3/17, zaprojektował, za dużą sumę pieniędzy z kasy publicznej, obecnie krytykowany zbiornik retencyjny.

Powstaje pytanie, czy w wypadku projektu zbiornika też mogło dojść do błędów w założeniach projektowych i wykonawstwie opracowania?

W obliczu już istniejącego zabezpieczenia przeciwpowodziowego, warto zadać sobie kilka pytań;

Jak mają się koszty szkód wywołane ewentualnymi podtopieniami raz na 20-30lat, do kosztów budowy i eksploatacji zbiornika retencyjno-rekreacyjnego za 17-20mln.zł, zwiększających zadłużenie miasta.

Jakie są koszty eksploatacji zbiornika w okresie letnim oraz w czasie przechwytywania groźnych nadwyżek fali powodziowej, opartego na przepompowni wysokiej wydajności, łącznie z kosztami odpowiedniego przydziału mocy elektrycznej? W czasie silnych upałów z nagrzanego zbiornika może odparowywać warstwa 1cm wody na dobę, co z powierzchni 10ha daje ubytek 1000 ton wody. Do tego dochodzi ryzyko związane z wątpliwą szansą na skuteczne a kosztowne próby uszczelnienia dna zbiornika. Więc na tak zaprojektowany „wysoki” zbiornik tj. z lustrem wody ponad poziomem wód gruntowych może okresowo zabraknąć wody w rzece.

Czy nie lepiej było by wykonując w przyszłości stały zbiornik rekreacyjny, pogłębić go tak aby dno zbiornika było co najmniej 2.5 metra poniżej poziomu wód gruntowych w celu zapewnienia jej stałego poziomu?

Jaki całkowity koszt w inwestycji będzie stanowić sama przepompownia wraz z infrastrukturą (w tym kosztami odpowiedniego przydziału mocy elektrycznej), konieczną do jej eksploatacji?

Jaki koszt stanowi samo pełne obwałowanie zbiornika wraz upustem dolnym?

Po co budowa „obwodnicy” zbiornika? jeśli najbliższy most na rzece jest 1500 metrów dalej? A może to będzie pół kilometra autostrady w polu wybudowanej po cenach z Europy Zachodniej?

Czy lepszym wariantem w ponoszeniu kosztów eksploatacji i nadzoru jest; -zbiornik zaporowy z rzeką przepływającą przez zbiornik, który należy prawnie do 1.skarbu państwa,
-czy też zbiornik z rzeką obok zbiornika, stanowiący własność 2.zadłużonego miasta?
Czy w wariancie drugim, kolejna ekipa prawicowej władzy odstąpi wkrótce zbiornik rekreacyjny, po umiarkowanej cenie, osobie prywatnej?

Podtopienia terenów osiedla Zarzecze, przed kilku laty wystąpiło z powodu błędu ludzkiego, tj. nie spuszczenia na czas, wody z istniejącego zbiornika retencyjnego na jazie przy dawnym młynie w Garwolinie.

Pośrednimi przyczynami było;
- brak odpowiednio szybkiego monitorowania stanu rzeki w okresie gwałtownych zimowo-wiosennych roztopów z towarzyszącymi opadami deszczu,
- brak opracowanego odpowiedniego przeciw-powodziowego zarządzania pojemnością zbiornika na takie okoliczności tj. uwzględnieniem grubości pokrywy śnieżnej i prognozy gwałtownego ocieplenia z obfitymi opadami deszczu. Obecnie ten problem nie występuje,
- samowolne zlikwidowanie przez mieszkańców ciągłości istniejącej grobelki zabezpieczającej od lat 80-tych ubiegłego wieku tereny osiedla Zarzecze od strony wschodniej, przed podtopieniami przyboru wód rzeki Wilgi.
Obecnie brzeg południowy rzeki, (od strony osiedla) został również obwałowany w wystarczającym stopniu.

Biorąc pod uwagę koszt wykonania zbiornika retencyjnego i dotychczasowe zadłużenie miasta budową basenu warto zastanowić się nad wstrzymaniem inwestycji i przeprojektowaniem ogólnych założeń zbiornika jako elementu podwyższenia stopnia ochrony przeciwpowodziowej.

Istnieje koncepcja wykonania zaporowego zbiornika suchego w tym samym miejscu i na wykupionych już gruntach z korytem rzeki przez środek zbiornika w pierwszym etapie (1-2lata). W następnym etapie, z systematycznym pogłębieniem go do parametrów zbiornika stale wypełnionego wodą gruntową, w przeciągu 5-10 lat, przez wydobycie użytecznych kopalin.

Taki wariant gwarantowałby uzyskanie odpowiedniego zapasu retencyjnego (zbiornik suchy) do zastosowań ochrony przeciw-powodziowej w przeciągu roku do dwóch lat, przy znacznie obniżonych kosztach prac ziemnych związanych z pogłębianiem dna zbiornika i pominięciu kosztownej w budowie i eksploatacji -przepompowni.

Granice maksymalnego zasięgu zalewowego wynikające z maksymalnego poziomu wody w zbiorniku przeciwpowodziowym typu suchego, w okresie przechwytywania niebezpiecznej nadwyżki fali powodziowej należałoby oprzeć o rzędną warstwic 130m.n.p.m tj. poniżej większości zasiedlonych brzegów dolinki rzeki Wilgi w miejscu obecnie zaplanowanej inwestycji.

Dolina będzie przegrodzona wałem zaporowym z jazem w miejscu projektowanego wału zachodniego. W nielicznych miejscach dolinki rzeki Wilgi, powyżej zapory zbiornika suchego, należałoby uzupełnić zabezpieczenie przeciw-powodziowe pól i gospodarstw krótkimi odcinkami (niskiego) obwałowania do rzędnej 130m.n.p.m. Tam gdzie nie będzie wałów z rzędną korony 130m.n.p.m. tam będzie teren o takiej wysokości likwidujący konieczność budowania wału. Wału północnego praktycznie nie będzie. Wału zamykającego zbiornik stały od strony wschodniej w przypadku zbiornika p.pow. suchego w ogóle nie trzeba budować.

Proszę wejść na http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/ znaleźć w „mapach topograficznych”, mapę typu "RASTER" obejmującą teren zbiornika w widoku całej dolinki rzeki Wilgi od mostu w Leszczynach aż do wschodniego końca wsi Niecieplin. W narzędziach geoportalu2 jest udostępniony wykreślny kalkulator do pomiaru dowolnej powierzchni. Z warstwicy 130m.n.p.m. wynika że teren podtopiony do tego poziomu wynosiłby ok. 100ha. Bez pogłębiania istniejącego dna doliny daje to 500tys. kubików wody przy przeciętnej głębokość dla całego obszaru zalewowego 0.5m. Jest to o 10% więcej niż w projekcie krytykowanym przez opozycję Burmistrza. Nie potrzeba wówczas budować przepompowni oraz kosztownej drogi. Nie potrzeba pogłębiać dna, bo ono już jest na wystarczająco niskim poziomie. Jedyne obniżenie dna dla suchego zbiornika p.pow. wyniknie z konieczności poboru i przemieszczania gruntów spoistych do budowy wałów ochronnych.

W normalnej eksploatacji zbiornik byłby nie wypełniony wodą a rzeka Wilga przepływałaby jedynie przez jego środek lub południowym brzegiem wnętrza zbiornika. Jedynie w okresie alarmowego stanu wody zamykano by jaz na zbiorniku, czasowo, na kilka, kilkanaście dni, aby przetrzymać zagrażający nadmiar wody a potem w sposób kontrolowany upuszczać go. Należy nadmienić, że przy całkowitym wypełnieniu takiego zbiornika do rzędnej 129.5m.n.p.m. zostaną zalane na kilka do kilkunastu dni tereny łąkowe i podmokłe w górę rzeki aż do wschodniego krańca wsi Niecieplin.

Koryto obecnego odcinka rzeki, które zostanie po południowej stronie można zachować, jako tereny starorzecza i naturalne nieużytki dla rozwoju dzikiej fauny i flory. Zapewne można na to opracować odpowiedni program do uzyskania funduszy z EU i Funduszu ochrony środowiska. Pozostawienie dotychczasowego koryta, jako starorzecza, pozwoli uniknąć dalszego wykupu gruntów od strony południowej zbiornika, jeśli nie są one już wykupione aż do granicy obecnego biegu rzeki. Jest jednak, niestety, uzasadniona praktyką ekologiczna obawa, że tubylcy wykorzystają starorzecze, jako poręczny śmietnik. Innymi słowy bardziej „porządna” była by koncepcja ekonomicznego zasypania starego koryta w wyniku technologicznego przemieszczenia gruntu podczas budowy obwałowania południowej strony suchego zbiornika zaporowego.

Możliwe jest również, aby wał południowy suchego zbiornika przeciwpowodziowego „poszedł częściowo po dzisiejszym południowym wysokim brzegu wraz zasypaniem dotychczasowego koryta rzeki, co pozwoli uniknąć problemów z gruntami niespoistymi i przesiąkami wału. Tamte posesje i budynki po prostu znajdują się na wschodnim, wznoszącym się brzegu dolinki rzeki tj. powyżej dna zbiornika w wariancie suchym. Mieszkańcy uzyskają tym samym swobodne przejście na wał zbiornika. Wał południowy będzie wówczas znacznie niższy od projektowanego, co znacznie potani koszty robót ziemnych. Dolina będzie przegrodzona wałem zaporowym z jazem w miejscu projektowanego wału zachodniego. Łączna kubatura robót ziemnych dla wałów opartych o kryterium warstwicy 130m.n.p.m. nie powinna przekroczyć 50% dotychczas zaplanowanej w kontrowersyjnym projekcie. Odpadną też kosztowne roboty ziemne pogłębiające dno, li tylko dla samego pogłębiania dna, zaprojektowane dla zbiornika retencyjno-rekreacyjnego.

Grunty spoiste pod budowę obwałowań należy brać z terenów obecnie wykupionych pod budowę zbiornika, czyli z jego północnej strony. Jest to uzasadnione kosztami transportu jak i samego materiału. Dzięki temu pojemność retencyjna zbiornika suchego-zaporowego wzrośnie w stosunku do pojemności obliczonej na podstawie istniejących poziomów gruntu o objętość gruntu przemieszczonego na wykonanie obwałowań. Swoistym „wydziwieniem” godnym zainteresowania służb kontrolnych byłoby przywożenie takich gruntów z innych kopalń.

Podsumowując.
Zbiornik przeciw-powodziowy, ze względu na koszty, lepiej wykonać, jako suchy zaporowy. Napełniany tylko do przetrzymania groźnej nadwyżki fali powodziowej i jej regulowanego upuszczania.

W dalszej perspektywie czasowej, na terenie tak wykonanego suchego zbiornika zaporowego, należałoby prowadzić planową eksploatację piasku, żwiru, gliny, torfu i ziemi użytkowej, mające na celu pozyskanie funduszy dla miasta. Zezwolenie, na nadzorowane przez Urząd miasta, wydobycie kruszyw budowlanych i ziem żyznych, na obszarze zbiornika, wszystkim obywatelom i firmom płacącym podatki w pow. Garwolińskim przyczyni korzyści finansowych dla miasta i powiatu, zamiast kosztów kopania zbiornika. W ten sposób uzyskamy jednoczesne pogłębianie dna zbiornika do poziomu wód gruntowych, aby w przeciągu 5-10 lat powstał zbiornik o głębokości 2.5-4.0 m do wykorzystywania go w celach rekreacyjnych.

Przy dalszym pozyskiwania kopalin metodą mokrą dno zbiornika zostanie znajdzie się 2.5-6.0m poniżej poziomu wód gruntowych. Wówczas, powstały zbiornik rekreacyjny będzie utrzymywał wodę o takiej głębokości nawet bez przechwytywania części wód rzeki Wilgi. Jest to ważne w okresie suszy, gdy mała objętość przepływu wody w rzece nie mogłaby zabezpieczać strat na parowanie zbiornika i prowadzić do drastycznego obniżenia przepływu na rzece poniżej zbiornika.

Teraz trochę o zagadnieniach stosunków wodnych.
Głęboki zbiornik pokopalniany będzie zdolny przez kilkadziesiąt lat przejmować żyzne namuły rzeczne do wykorzystania rolniczego w przyszłości.

Zatrzymywanie w zbiorniku niesionego materiału organicznego i mineralnego będzie powodowało powolne obniżanie dna rzeki od jazu nowego zbiornika w dół biegu rzeki.

Tym samym, zmniejszy się zamulanie zbiornika-stawu na jazie byłego młyna w Garwolinie.

Zwiększy się możliwy przepływ całkowity wody w korycie rzeki na odcinku o obniżonym dnie a zmniejszy możliwości podtopień.

Na obszarach „sąsiadujących” z rzeką o obniżonym dnie będzie również obniżał się, lejowo (- im dalej od rzeki tym mniejszy stopień obniżenia) poziom wód gruntowych. Co na gruntach uprawnych może sprzyjać osuszaniu terenów podmokłych nieużytków i łąk a przesuszeniu terenów dotąd uprawnych.

We wszystkim można znaleźć dobre i złe strony.
Obniżenie poziomu wód gruntowych z jednej strony powoduje konieczność pogłębiania studni wiejskich a z drugiej przyczynia się tym samym do dokładniejszego filtrowania wody przez znacznie grubszą warstwę gruntów przepuszczalnych i woda w studniach staje się czyściejsza. Na omawianym terenie wszystkie miejscowości są jednak „zwodociągowane” więc problem jakości wody rozwiązany systemowo.

Budowa zbiornika z lustrem wody powyżej obecnego poziomu rzeki i wód gruntowych wiąże się z koniecznością budowy rowów opaskowych, czyli z dodatkowymi kosztami prac ziemnych. Służą one do odprowadzania wody przesiąkającej gruntem przepuszczalnym, nie zawsze możliwym do uszczelnienia a znajdującym się poniżej podstawy obwałowania zbiornika. Przepływ "przesiąkowy" odbywa się zgodnie ze szkolnym prawem naczyń połączonych. Bez odprowadzenia tej wody przesiąkającej, poziom wód gruntowych podniesie się stosunku do dotychczas istniejącego, z możliwością trwałego podtopienia gruntów użytkowych wokół tak zaprojektowanego zbiornika.
ITD. itp.

Ktoś z opozycji powiedział, że za taki kształt projektu w czasach Wiesława Gomółki, ktoś by dostał karę śmierci, za sabotaż. Nie zgadzam się, bo sami sobie "wygłosowaliśmy na szeryfa", taki system w czerwcu 1989r, w którym każdy orze jak może i to najczęściej w imię boże. I tak pisząc, sam se kręce wora psychicznego tyż, bo w tem przypadku jestem skłonny przyznać racje owym opozycyjnym sympatykom prrf. PiS. Duża inwestycja to duże pieniądze. Ja też lubię kupować i robić sąsiadkom drogie prezenty za cudze pieniądze. Podobnie jest z politykami.

Projekt wygląda na rozdęty, jak na zamówienie, do monstrualnych kosztów aby zapewnić prace firmom budownictwa drogowego i budownictwa wodnego, producenta przepompowni, sprzedawców energii elektrycznej itp.. :) Wszystko bez zastanawiania się nad sensownością wydawania pieniędzy na inwestycję w takim kształcie.

Tzw. "obwodnica" zapewne powstanie pod zapotrzebowanie "dobrze poinformowanych" właścicieli nowych działek budowlanych wokół projektowanego zbiornika., którzy wykupili je odpowiednio wcześniej.

Jak wskazuje praktyka samorządowa a pon bucek PiSiorom głosy łatwowiernych wiernych da, to po przegranych wyborach dzisiejsi entuzjaści projektu zaczną bywać przeciw, a ci co protestują, po przejęciu władzy nagle będą za.

Link; Radni i Burmistrz walczą o zbiornik
PZDR, Jerzuś Jerzysyn Cieślański

_________________
link; A żeby ci nie stawał wytryskiem nazbyt szybki, któren wycinasz z postów soczyste jędrne cipki


Ostatnio zmieniony 01 paź 2014, 10:40 przez Jerzy Cieślański, łącznie zmieniany 4 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 wrz 2014, 22:35 
Cytuj:
W dalszej perspektywie czasowej, na terenie tak wykonanego suchego zbiornika zaporowego, należałoby prowadzić planową eksploatację piasku, żwiru, gliny, torfu i ziemi użytkowej, mające na celu pozyskanie funduszy dla miasta. Zezwolenie, na nadzorowane przez Urząd miasta, wydobycie kruszyw budowlanych i ziem żyznych, na obszarze zbiornika, wszystkim obywatelom i firmom płacącym podatki w pow. Garwolińskim przyczyni korzyści finansowych dla miasta i powiatu, zamiast kosztów kopania zbiornika. W ten sposób uzyskamy jednoczesne pogłębianie dna zbiornika do poziomu wód gruntowych, aby w przeciągu 5-10 lat powstał zbiornik o głębokości 2.5-4.0 m do wykorzystywania go w celach rekreacyjnych.


Już to widzę!
Ekolodzy podniosą alarm :)
A może i poniekąd słusznie?

A propos:
Wokół mojej rodzinnej pipidówy jest kilka takich pokopalnianych jeziorek, po odkrywkach żwiru, piasku szklarskiego i gliny. Najstarsze jeszcze poniemieckie, po zapadnięciu się chodników głębinowej kopalni węgla brunatnego (unikat!)
Im starsze, tym piękniejsze i mają już swój własny ekosystem.
Wykorzystanie w celach rekreacyjnych... hmmm... Do tego trzeba mądrych władz powiatu. A są takie w Garwolinie?
Bo z opisu sądząc, to niekoniecznie!


Na górę
  
 
Post: 30 wrz 2014, 22:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2014, 13:22
Posty: 363
Lokalizacja: tam gdzie się wpenetruję
Pani, Rybeńko Kochana. A czy to ważne. Ja ten łęlala-Borat to aby dla Pani Szanownej, całuję Piękne Rączki, coby zanęcić tematem stawu i wody czystej, ognistej i haczyk zarzucić miłosny. I marzyć... i czekać do wiosny.
PZDR, Jerzuś Jerzysyn Cieślański

_________________
link; A żeby ci nie stawał wytryskiem nazbyt szybki, któren wycinasz z postów soczyste jędrne cipki


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 wrz 2014, 22:56 
No, ja wiem, ze trochę nie na temat, ale co ja - biedna ryba - z tego mogę zrozumieć, na miejscu nie będąc?
To ja tylko na temat wody czystej - przejrzystej się odezwałam (bo to nieprawda, co mówią o głosie ryby! słowo!), bo o tym to ja mogę ho-ho!
Albo jeszcze więcej! :)


Na górę
  
 
Post: 30 wrz 2014, 23:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 wrz 2014, 13:22
Posty: 363
Lokalizacja: tam gdzie się wpenetruję
Do pani Ryby.
Oooo! Nie! Zaszła pomyłka. O ile pomyłka może zajść. No, chyba, że przez pomyłkę. Toż, w żadnym razie kompetencji ja nie podważał, do rozważania tematu, przez Szanowną Rybę. Ja chciał, no mocno podkreślić, jak bardzo mi zależy na pozyskaniu wdzięcznych wdzięków Ryby. A czyniłem to sugerując niezręcznie, że wszystko insze się nie liczy oprócz seksu i słodyczy. Dla mnie pani Ryba, a przeczytałem w upojeniu, wszystkie wpisy chyba, na miejscu zawsze jest. I jeszcze kusi mnie wypyszczyć, swędząca taka chęć, że ma na miejscu wszystko. I że na rozmiar Pięć!

Mam ubaw. Radni zareagowali.
link; Teraz Garwolin -polemika w sprawie zbiornika

Ja, z tej radochy wysmarowałem ping-ponga.

Z ogromnym zaciekawieniem przeczytałem, zamieszczoną na portalu internetowym Wirtualny Garwolin, listę pytań, skądinąd niezwykle sympatycznych Radnych klubu Teraz Garwolin, na których głosowałem i nadal będę głosował. Ich „wielkie zainteresowanie” moimi teoretycznymi rozważaniami mile połechtało moją próżniaczą próżność.
Mam jednak względem zadanych przez Szanownych Radnych pytań, takie oto wątpliwości;
-dla czego, pytają państwo mnie, dyletanta, zamiast opłaconego projektanta,
- dlaczego teraz, a nie 4 lata temu,
- dla czego nie zaproszono Pana Wojciecha Szczegota, tj. kierownika garwolińskiego Inspektoratu Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, który mógł wesprzeć wszystkich Radnych Garwolina fachową oceną projektu, jako długoletni pracownik Urzędu Miasta i zasłużony działacz społeczny? On zna najlepiej, co najmniej kilkudziesięcioletnią sytuację okolic projektowanego zbiornika, ponieważ mieszkał tam od dzieciństwa, zna problemy z podtopieniami itp..
Jeśli, Pan Wojciech Szczegot jest „zbyt małym” autorytetem dla urzędników miejskich, to można zaprosić na komisje i sesję RM przedstawicieli WZMiUW z Warszawy na długą, szczerą i pouczającą rozmowę z fachowcami. Tam też można kierować bezpośrednio zapytania i skargi w sprawie „naszego” kosztownego projektu zadłużenia miasta. Czy gdyby rzeka płynęłaby przez zbiornik i byłby on wówczas własnością skarbu państwa, WZMiUW zezwoliłby na realizację projektu w takim wymiarze kosztorysu jak i w sposobie eksploatacji mającej na celu zabezpieczenie przeciwpowodziowe?
http://www.wzmiuw.waw.pl
Z drugiej strony warto zaprosić np. zespół studentów ostatniego roku np. WBiInżŚ-SGGW, w ramach stażu w Urzędzie Miasta, a jeszcze lepiej –naukowych ćwiczeń terenowych pod opieką wykładowców uczelni, do opracowania w ramach pracy magisterskiej nowoczesnego projektu zbiornika przeciwpowodziowego.
Czy nikt, z mieszkańców Garwolina, nie ukończył Wydziału Melioracji Wodnych –SGGW w Warszawie, lub nie ma na obecnym Wydziale Budownictwa i Inżynierii Środowiska- SGGW, krewnych, którzy mogliby wspomóc Radnych darmową wiedzą fachową uwiarygodnioną dyplomami inżynierskimi? Przecież tu chodzi o 20mln złotych a nie o wymieniane w mediach 2mln.
W obecnej konfliktowej sytuacji kontrowersyjny projekt budowy zbiornika sfinansowany jak mniemam, z budżetu miasta, powinien znaleźć się w całości i pełnej formie na stronie internetowej Urzędu miasta w formacie PDF. Będzie to nowoczesne i na skalę masową bez robienia tłoku w Urzędzie miasta, przez chętnych zapoznania się z opracowaniem.
Dzięki temu każdy będzie mógł się zapoznać z nim. Zarówno specjaliści z całego kraju, naukowcy na wydziałach uczelni wyższych kształcących inżynierów w dziedzinach budownictwa wodnego i gospodarki wodnej, jak również zainteresowani mieszkańcy Garwolina i przedstawiciele mediów. Wówczas chętnie, po bezpłatnych konsultacjach ze specjalistami, wybranymi przez zainteresowanych tematem mieszkańców, wszyscy na sesji Rady Miasta, zadamy pytania projektantowi, których nie zadano 4 lata temu. Po takich konsultacjach miłą koniecznością wydaje się być referendum w tej sprawie, (kwestia miesiąca), czyli z okazji wyborów samorządowych.
Podkreślam, aby nie być posądzony o podgrzewanie atmosfery wyborczej, że nigdy nie domagałem się i nie domagam, ani nie będę domagał w przyszłości, podania nazwisk właścicieli działek wykupionych pod zbiornik i wokół zbiornika i ich związków. Nie też jestem sympatykiem ani CBŚ ani CBA, które jak praktyka pokazuje, najczęściej łapią małych kombinatorów ze wsi, pardon terenów nisko zurbanizowanych.
Obok cyfrowej wersji projektu na stronie internetowej powinny się znaleźć wyliczone inwestycje zrealizowane według projektów obecnego projektanta, aby radni mogli odwiedzić te miejsca i zapoznać się z opinią na temat doświadczeń, kosztów, itp. innych samorządów w ich kilkunastoletnim a jeszcze lepiej kilkudziesięcioletnim okresie eksploatacji.
Radnym chcącym poszerzyć podstawową wiedzę z zakresu budownictwa wodnego polecam przystępnie napisane;
- Budownictwo Wodne cz. I i II podręcznik dla techników wodno-melioracyjnych, prof. Walenty Jarocki
- Budowle piętrzące –Wykonawstwo, prof. Zbigniew Zmigrodzki,
-Poradnik technika-melioranta, mgr inż. Franciszek Pałys, mgr inż. Zdzisław Smoręda ISBN 83-09-00534-2
Link; http://WWW.bzg.pl/node/942 artykuł; Budowa ziemnych wałów przeciwpowodziowych a stabilizacja gruntu
Link; Suche zbiorniki przeciwpowodziowe PDF
link; Skuteczność suchych zbiorników..PDF
Zbiorniki wodne, wykład 10
link; Analiza realizacji suchych zbiorników...PDF
Link;Środowiskowe aspekty...zbiornika suchego...PDF
Link; Roboty budowlane...na suchym zbiorniku
Linl; Efektywność ochrony przeciwpowodziowej, PDF
Link; Instrukcja gospodarowania woda suchego zbiornika
Link;Ochrona p.pow. w Polsce..Sejm
link;Vademekum ochrony p.pow...
Link; Mała retencja wodna
Link; Wzmocnienie ochrony p.pow- fundusze EU
Link;Ocena zagrożeń powodziowych...
NIK o ochronie p.pow
Dla spragnionych wiedzy finansowej, kosztorysy robót drogowych, ziemnych, melioracyjnych w budownictwie wodnym (do porównania) są dostępne na stronach internetowych, jak również kosztorysy podobnych małych inwestycji na rzeczkach całego kraju, wraz z technologią ich wykonania. Poza tym te dane muszą być w nurtujący nas projekcie lub załącznikach do niego.
Bez wnikliwego zapoznania się Radnych z przynajmniej z powyższymi pozycjami, nie widzę sensu, choćby i uzasadnionego dobrem ogólnym, na poświęcanie się takiej aktywności społecznej tj. formułowania odpowiedzi na zadane mi pytania. I życzę z góry miłej lektury. Zaszczyt bycia Radnym to również obowiązek samodzielnego poznania wad i zalet oraz kosztów rozwiązań za jakimi Państwo głosujecie. A było na to niemal 4 lata czasu.
Aczkolwiek czuję się zaszczycony, że zostały one skierowane akurat do mnie. Tym nie mniej, ból pleców od protekcjonalnego poklepywania przez opozycję Burmistrza zaczyna mi doskwierać. 
PZDR, Jerzy Jerzego syn Cieślański

_________________
link; A żeby ci nie stawał wytryskiem nazbyt szybki, któren wycinasz z postów soczyste jędrne cipki


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sty 2015, 7:03 
Offline

Rejestracja: 08 sty 2015, 6:54
Posty: 1
U nas podobnie w Koszalinie ,zrobili zbiornik kasę wzięli ,bloki stawiają ziemia poszła w miliony do góry i tak trzymać :roll: , ale jak stawiają na jeziorze Jamieńskim śluzę za środowiskowe pieniądze na obszarze natura 2000 i nie maja nawet opinii środowiskowej ....!!!!! i sandacz się dusi ryba zaczyna chodzić po wodzie wspólnie z sinica ,to krew zalewa człowieka od parunastu lat jezioro czyściło się samo i wiedział o tym każdy kto tam łowił.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group