forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 24 cze 2017, 4:30

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: NR 49/2014
Post: 11 gru 2014, 11:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:58
Posty: 1213
Artykuł "Ile kosztuje bezpłatny internet" , str.5

Przeczytałem ww. artykuł duetu Jaruga&Marszał i trochę się zdziwiłem, że panowie w ogóle podnieśli temat teraz. O Aero2 trzeba było pisać ponad 3 lata temu (sic!) a nie teraz, gdy 21.12.2014 roku zgodnie z umową kończy się era "darmowego" Aero2 od Słońca Cypru - Solorza-Żaka.

Ja również chciałem swego czasu posiadać szczęśliwy dostęp do internetu z zajebista prędkością 512 kbps. Nie miał to być mój główny net. Będąc prekariuszem, zachciało mi się trzeciego netu - jeden już m,am w domu, drugi w komórece, no ale co zrobić z drugim smartfonem - problem pierwszego świata - no to trza było skombinować kartę SIM z netem do niego, żeby mieć. I tyle. Było to jakoś gdzieś na jesieni 2011, czyli jakieś pół roku po starcie usługi. Mieli opóxnienia w realizacji, bo ludowi zachciało się darmowego netu.

Zacząłem o wyjebania 55 zł na kartę Aero2. I piechtą udałem się do oddziału Aero2 w Warszawie (mając to szczęście, że będąc na miejscu, nie musiałem słać listów i pism i próśb). Dostałem kartę SIM i włozyłem ją do kupionego uprzednio modemu też na Allegro i też za OK 70 zł (bo wyjebanie 129 zł czy 159 zł) za kawałek plastiku było ponad moje siły psychiczne. I co się okazało? Chujnia! Badziew nie zadziałał. Wtedy jeszcze nie było kodów CAPTCHA. Ale modem nie ruszył, więc zacząłem szperać na forach i znalazłem jedną ciekawą stronę, na której było opisane, które modemy funkcjonują z kartą SIM Aero2, a które nie. No to kaplica! Wkurwiony odłożyłem kartę SIM na półkę i tak leży se do dziś, a właściwie to 2 karty, bo jedna jest już pożółkła, a drugą dostałem jakiś czas później, bo wymieniali ją za darmo (choć to pewnie w ramach tej opłaty 55 zł), gdyż chodziło o lepsze zabezpieczenia na SIM zapewne. No i leżą obie własnie przede mną.

Innego modemu wifi nie kupiłem, bo uznałem, że nie będę wyjebywał minimum 150 zł na kompatybilny modem. Wtedy jeszcze Aero2 nie promowało nachalnie, jak to jest opisane w artykule, że najlepszy modem to można zakupić w salonach sieci Plus, tylko również na ich stronie była lista ze specyfikacją i lista modemów.

Po jakimś czasie, nie wiem, nie pamiętam, w którym roku to było, UKE uznał, że Aero bezprawnie pobiera 55 zł i chyba tylko część mogą z tego zatrzymać, jakieś 20 zł, więc resztę musieli zwrócić. No i dostałem kasę od Słonca Cypru, łał! Ale część jeszcze zatrzymali.

I teraz, gdy za chwilę "bezpłatny" Aero2 przestanie być "bezpłatny", trzeba będzie wywalić kolejną opłatę na list polecony i oddać im kartę SIM, bo chuj wie co im przyjdzie do głowy, jak się karty nie odda. Jest szansa, że zwrócą kasę za jakiś czas (zapewne w ciągu iluś tam miesięcy, wiadomo, Solorz to biedak, tyle zainwestował, to teraz bedzie zwracał kase miesiącami).

I tak se myślę, że tych skurwychujom wyślę chyba akurat na Gwiazdkę kartę SIM. A chuj tam, niech sie cieszą z takiego małego prezentu. Oby setki tysięcy ludzi zrobiło to samo w tym samym czasie.

Podsumowując: na "bezpłatny" internet wyjebałem na razie:
- 55 zł opłaty depozytu - 20 zł wciąż mają
- opłatę na list, żeby zwrócili mi część depozytu
- 70 zł na modem

Liczba MB transferu, z jakiego skorzystałem w ciągu ostatnich 3 lat za pośrednictwem Aero2:
- 0 - słownie: zero

A efekt był taki, że poszedłem do Orange, kupiłem najpierw starter Orange Free a po jakims czasie przekształciłem kartę pre-paidową w umowę na 2 lata i mam teraz zapasowy internet 10 GB miesięcznie za 25 zł miesięcznie. No i karta przydaje mi się w laptopie, gdy jestem w podróży albo gdy nagle wyjebie mi TEPSĘ z gniazdka i muszę se zassać coś z netu.

Generalnie artykuł w NIE przypomniał mi moje przperawy z Aero2 i dokładnie odzwierciedla, że Polska to jeden kurwa wielki badziew i że nie ma nic za darmo, a najlepiej zawrzeć w 15 minut umowę i mieć kurwa całe to darmowe Aero2-gówno z głowy!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 11 gru 2014, 11:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:58
Posty: 1213
A co, nie można mieć? :mrgreen: nie palę, nie piję, to se chociaż jakie porno pooglądam, nie?

BTW prekariusz to nie jest osoba bez przyszłości ani perspektyw życiowych, tylko

Cytuj:
Czym jest prekariat?

- Jest efektem narodzin globalnej gospodarki rynkowej, wewnątrz której kształtuje się globalna struktura klasowa. Na jej szczycie znajduje się plutokracja, malutka mniejszość obrzydliwie bogatych oligarchów. 85 najbogatszych ma tyle, ile połowa ludności świata! Dużo, dużo niżej mamy salariat, czyli ludzi zatrudnionych na pełen etat, z przywilejami pracowniczymi i emeryturą. To z niego składała się klasa średnia. Miał być większością, ale coraz bardziej się kurczy, podobnie jak proletariat, czyli robotnicy pracujący na pełen etat w fabrykach. No, a najniżej jest właśnie prekariat. Jedyna klasa, której liczebność rośnie.

Co ją wyróżnia?

- Po pierwsze, to pracownicy tymczasowi, zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin, wiecznie niepewni. Wielu badaczy uznaje tę tymczasowość za najważniejszą cechę prekariatu, ale dla mnie dużo ważniejszy jest brak zawodowej tożsamości. Na pytanie, kim jesteś, członkowie prekariatu nie odpowiadają: "Jestem lekarzem" czy "Jestem inżynierem", ponieważ nie wiedzą, czy za dwa, trzy miesiące nie będą kimś zupełnie innym. Prekariat to także pierwsza klasa w historii mająca zbyt wysokie kwalifikacje w stosunku do zadań, które wykonuje. Większość prekariuszy ma średnie lub wyższe wykształcenie, a pracują w miejscach, w których ich wiedza i umiejętności nie są potrzebne.

Po drugie, prekariusze otrzymują wyłącznie pensje, nie mają żadnych przywilejów w rodzaju emerytur, płatnych urlopów, chorobowego. To oznacza, że spadek płac dotyka ich najbardziej, bo za wszystko muszą płacić sami. Prekariusze zadłużają się, żeby przeżyć - większość ma do spłacenia jakiś kredyt studencki, pożyczkę krótkoterminową, zaległy czynsz... W efekcie są bardzo podatni na każdy kryzys: chorobę, rozwód, śmierć małżonka. I żyją w ciągłym napięciu, przerażeni, że staną się niewypłacalni.

Wreszcie prekariat ma specyficzne relacje z państwem. Prekariusze, zwłaszcza imigranci, systematycznie tracą swoje prawa obywatelskie: kulturowe, bo nie przynależą do dominującej społeczności; polityczne, bo nie czują się reprezentowani przez partie polityczne; socjalne, bo nie mają dostępu do gwarantowanych przez państwo przywilejów. I ekonomiczne, bo nie mogą wykonywać wyuczonego zawodu.

W skrócie: prekariat to grupa społeczna, która cierpi na brak bezpieczeństwa związanego z pracą.


se poczytaj: http://justpaste.it/ie0m

***

A tak na poważnie,t o panowie Marszał&Jaruga napisali, że pytali tu i tam o darmowy internet Aero2, ale zapomnieli o najważniejszym, o zapytaniu Urzedu Skarbowego, czy darmowy internet nie jest aby korzyścią dla Kowalskiego i czy nie będzie trza odprowadzać podatku za jakiś czas. Tak mię się nasunęło.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 11 gru 2014, 17:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:58
Posty: 1213
WLR pisze:
sz_matka_boska pisze:
czy darmowy internet nie jest aby korzyścią dla Kowalskiego

Za cztery lata, 11 miesięcy i 30 dni, dostaniesz informację razem z notą odsetkową za poprzednie 5 lat. :lol:


Za cztery lata i 11 miesięcy mój drogi, to ja będę już od 3 lat i 11 miesięcy daleko od zielonej wyspy, baju baju, więc skarbowy to będzie mógł mię cmoknąć w dzyndzelek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 11 gru 2014, 17:33 
Online
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 13:17
Posty: 5267
Przyznać się kto z userów czyta NIE?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 11 gru 2014, 19:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:58
Posty: 1213
Golem pisze:
Przyznać się kto z userów czyta NIE?


A po co ci to wiedzieć? Większość czyta.

Ja zawsze na kiblu. Gazeta klozetowa. Wtedy się jedno dobrze wydala, a drugie wchłania.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 11 gru 2014, 19:27 
Offline

Rejestracja: 03 wrz 2014, 17:00
Posty: 2273
sz_matka_boska pisze:
Golem pisze:
Przyznać się kto z userów czyta NIE?


A po co ci to wiedzieć? Większość czyta.

Ja zawsze na kiblu. Gazeta klozetowa. Wtedy się jedno dobrze wydala, a drugie wchłania.

I po złożeniu na trzy zajebiście się gazetą , muchy i inne robale zabija.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 12 gru 2014, 10:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:58
Posty: 1213
WLR pisze:
Ten sam numer. Felieton Urbana "Hart Hartmana".

Otóż istnieje pojęcie "Zdrowia publicznego", które jest w większości państw traktowane jako dobro wspólne i podlega
ogólnej ochronie - również poprzez stosowne paragrafy kodeksów karnych. Zabronione jest np. wprowadzanie do obrotu
i spożywanie pewnych rodzajów pokarmów np. GMO ( niestety już nie w Polsce), lub mózgu bydła domowego (priony).
Red Urban uważa te zakazy zapewne za zamordyzm i naruszenie osobistej wolności - chociaż coraz częściej pisze tak
jakby krowięcy móżdżek zajadał na śniadanie od lat. Wszystkie te zakazy - włącznie z zakazem związków kazirodczych -
mają za zadanie zwolnienie z myślenia osobników do myślenia niezdolnych. Inaczej nasza i tak kulejąca służba zdrowia,
poległaby ze szczętem pod naporem potomstwa prostaczków z pustkowi Polski B - gdzie ciepła dupa własnej córki najbliżej.
Jednakże spoglądając na mapę poparcia dla PiSu podejrzewam, że im dalej na wschód - tym idee Hartmana są ludowi bliższe.
Ale red Urban? Cóż, od ostatniego spotkania z red. - od którego minęło już 10 lat - spostrzegam, że red. coraz mniej ogarnia
otaczającą rzeczywistość. Będę tęsknić za "Janem Remem","Jerzym Kibicem" i bystrym szydercą z dawnego "NIE".


Pytanie jest tylko, ile % w różnych populacjach w przyrodzie występuje związków kazirodczych. Myślę, że również wśród zwierząt ten odsetek nie jest duży, gdyż preferowane jest mieszanie się populacji genów z odległych zbiorów, a nie z własnej rodziny. I choć zjawisko kazirodztwa niewątpliwie występuje, to jednak nie sądzę, żeby było ono powszechne, stąd również w przypadku depenalizacji nie będzie to nagminne, tak jak wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich nie sprawi, że naraz miliony polaków zostaną gejami i lesbijkami (BTW odsetek homoseksualnych związków partnerskich np w liberalnej Francji to kropelka wsród wszystkich związków partnerskich, również tych hetero). W związku z tym sądzę, iż pukanie córeczek przez tatusiów czy siostrzyczek przez braciszków nie zwiększy się jakoś widocznie. Poza tym Urban ma rację, moim zdaniem, że kazirodztwo i tak jest trudne do udowodnienia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 12 gru 2014, 10:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:58
Posty: 1213
Jeden plus zero, str. 8-9

Miał być humorystyczny artykuł o bohaterstwie singli, którzy są dymani przez Państwo, bo najwięcej dają, ale najmniej otrzymują od Państwa, ale nie wyszło.
Miał być artykuł z konkretnymi liczbami, ale nie wyszło.
Z artykułu red. Jasińskiego wyszło jedno wielkie gówno.
Ani nie wywołuje uśmiechu, że to satyra, ani nie zaciekawia konkretnymi danymi, jeno luźno zebranym badziewiem słowno-liczbowym, które pozlepiane jest jak kał.

Dajcie na drugi raz porządną porcję plusów dodatkich i ujemnych. I tyle.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 12 gru 2014, 14:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2014, 6:37
Posty: 2647
Lokalizacja: Kongresówka
Ja czytam! Co tydzień od dechy do dechy.

_________________
Mniej wiesz, krócej będziesz przesłuchiwany.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: NR 49/2014
Post: 12 gru 2014, 16:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 22:58
Posty: 1213
WLR pisze:
Natomiast związki kazirodcze tym się różnią od związków osób niespokrewnionych, że o ile dwie osoby niespokrewnione zgadzają się na
współżycie dobrowolnie i będąc na równych prawach, to w związkach kazirodczych najczęściej dochodzi do wykorzystania zależności jednej
( słabszej ) ze stron np. dziecka od rodzica, czy siostry od starszego brata. Sytuacje odwrotne raczej nie maja miejsca. To, że Urban ma niby
rację mówiąc, że kazirodztwo jest trudne do udowodnienia, stanowi asumpt do rozważenia depenalizacji nekrofilii, która z powodu małomó-
wności jednej ze stron "związku" jest do udowodnienia jeszcze trudniejsza. Prof. Hartman - pomyśl pan i o tym. :lol:


Ale przecież wykorzystanie w rodzinie jednej (słabszej) strony przez drugą (starszą) stronę np. córki przez ojca nie musi być rozpatrywane w kategorii kazirodztwa! To niczym nie różni się od molestowania seksualnego czy seksualnego wykorzystania (doprowadzenia osoby trzeciej do poddania się innej czynności seksualnej) i taki paragraf przecież istnieje, prawda?
Natomiast gdy obie strony się na to zgadzają, to nie ma mowy o wykorzystaniu ani relacji słabszy-silniejszy pod przymusem! Bez wzgledu na to czy stosunek de facto kazirodczy będzie z przymusu, udowodnić jest trudno, jak każde inne molestowanie seksualne.

Natomiast do nekrofilii się nie odniosę, bo na tej samej zasadzie można rozpatrywać pykanie kozy czy miłość do sera żółtego ramzes.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group