forum.nie.com.pl
http://forum.nie.com.pl/

Urban napisał/Urban powiedział
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?f=10&t=156
Strona 10 z 14

Autor:  awatar [ 04 sie 2015, 2:41 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

dr. Agon pisze:
Potrafię zrozumieć, że prawdopodobieństwo wystąpienia poszczepiennych efektów ubocznych jest większe, niż zarażenie się chorobą przed którą podobno szczepionka ma chronić.
I to jest prewencja.
To, o czym piszesz, to jest profilaktyka.
Nie chce mi się brnąć w meandry twojego toku rozumowania.

Twoja hipoteza jest bledna. Prewencja to styl zycia zapobiegajacy patologii. Wedlug kazdego slownika polsko-angielskiego, polskie slowo "profilaktyka" to angielskie slowo "prevention".

WLR, w Polsce jak podaja angielskojezyczne zrodla naukowe, istnieje nadal kulturowo ugruntowana tradycja samodiagnozowania I samoleczenia. Dobrze, ze dzieci maja wlasciwa opieke przynajmniej w aspekcie podstawowych szczepien. Moze z czasem odejdzie ta "moda" na "party" aby zarazic dziecko by przeszlo chorobe na warunkach rodzicow. To kulturowe "parcie" jak stado owiec widze we wszystkich polskich serialach. Po 30-latach pobytu w USA z dala od "blogoslawienstwa" (lekki sarkazm) Polonii, jest to tak jaskrawe, ze nie wyobrazam sobie jak ludzie moga taka presje srodowiskowa wytrzymac.

Autor:  dr. Agon [ 04 sie 2015, 8:19 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

WLR pisze:
Można się nie zgadzać, ale rodzicami olewającymi obowiązkowe szczepienia zajmuje się Sąd Rodzinny.
Procedurą poprzedzającą rozprawę jest oczywiście wywiad środowiskowy i o ile ujawni on fascynacje
rodziców zielarskimi praktykami rodem z Ameryki Płd. to wniosek o pozbawienie władzy rodzicielskiej
jest pewny. Taka gmina.


Sąd rodzinny może pana majstra w dupę pocałować.
Za odmowę szczepień niektórzy urzędnicy usiłują nakładać kary grzywny a sąd je wszystkie unieważnia. Założysz się, misiu? :)
Pleciesz jakieś totalne bzdury.
Nie ma takiej siły, która zmusi rodzica do zaszczepienia dziecka wbrew jego woli. Żaden sąd tego nie łyknie.
Kto miałby ujawnić fascynacje rodziców? Jakaś pani z MOPSu miałaby to stwierdzić? Niby jak? :D
Siedzę dość mocno w temacie, więc proszę używać argumentów, które mają jakiś kontakt z rzeczywistością.

Autor:  dr. Agon [ 04 sie 2015, 8:34 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

awatar pisze:
Twoja hipoteza jest bledna. Prewencja to styl zycia zapobiegajacy patologii. Wedlug kazdego slownika polsko-angielskiego, polskie slowo "profilaktyka" to angielskie slowo "prevention".



Twoje stwierdzenie, że moja hipoteza jest błędna, jest błędne. :D
Masz inne zdanie, ale nie masz monopolu na prawdę.
Nie zauważyłem, żebyśmy toczyli tu dyskusję w języku angielskim, więc posługujmy się polskim słownictwem.
Mam nadzieję, że nie stanowi to dla ciebie problemu.
Gdybyśmy mieli wyrażać myśli bardziej precyzyjnie, dosłownym odpowiednikiem polskiej profilaktyki jest używane w języku angielskim prophylaxis a nie potoczne prevention.
To tak, żeby twój naukowy umysł miał lepszy obraz.

Wracając do meritum: koncerny farmaceutyczne tworzą jednostki niezdolne do przetrwania bez prochów. I tyle.

Autor:  barycki [ 04 sie 2015, 9:33 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

Panie Dryń, Pańskie poszukiwanie boga pozbawiło Pana percepcji analitycznej, pomimo (nie wiem jakim cudem) zdolności do oglądu rzeczywistości, pozbawił się Pan zdolności jej analizy. Gdyby Pan zamiast poszukiwań boga zajął się analizą, to wiedziałby Pan, że Pani Awatar nie jest już człowiekiem, a tylko już produktem inżynierii społecznej stosowanej na masową skalę przez kapitał światowy w prowadzonej wojnie kasowej przeciwko społeczeństwu, a tym i człowieczeństwu. Gdyby Pan zamiast kontemplować boga, potrafił analizować rzeczywistość, to wiedziałby Pan o tym i nie stawiał się w roli dziada gadającego z obrazem - produktem kapitału.

Adam Barycki

Autor:  dr. Agon [ 04 sie 2015, 9:54 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

Umysł awatara nie różni się niczym od waszego, barycki. Jedyną różnicą jest software, który macie upakowany w głowach.
Dyskusja z awatarem bywa czasem interesująca, podobnie jak np. z baryckim.

Autor:  older [ 04 sie 2015, 10:13 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

Kogo obchodzą cudze bachory?
Szczepić- nie szczepić?
Co za różnica.
Jedne umrą, inne nie.
Statystyka.
Jak dobry software upakowany( :P ) we łbie z przeciągami, to sie o potomka zadba, jak chujowy- to do piachu i czarni za cmentarz pobiorą myto a i poszukiwania boga szybko się mogą przydarzyć ( o, boże, czemum nie zaszczepił/ zaszczepił- wybierz odpowiednie, że mnie tak doświadczasz) wynikłe z działań bądź ich zaniechania.
Na dwoje babka wróżyła.
Albo chiropraktyk :P

Autor:  dr. Agon [ 04 sie 2015, 10:24 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy dziadek łazi za mną i usiłuje tarmosić nogawki? :lol:

Autor:  anioł tasmański [ 04 sie 2015, 10:49 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

Agon pisze:
Wracając do meritum: koncerny farmaceutyczne tworzą jednostki niezdolne do przetrwania bez prochów. I tyle.


To prawda, a niektórzy żeby przetrwać muszą jeszcze te prochy uzupełniać o fitofarmakologię :lol:

Agon pisze:
Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy dziadek łazi za mną i usiłuje tarmosić nogawki?


Jesteś na otwartym forum dyskusyjnym, tu nikt za nikim nie chodzi i nie tarmosi, ludzie komentują wypowiedzi innych i tyle. :lol:
Czujesz, że ktoś za tobą chodzi? :shock:

Autor:  older [ 04 sie 2015, 11:11 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

słyszysz głosy też, hójku mały, zaćpany?
Tragedia, no!!!
Weź sie ogarnij, przestań brać i nie wychodź na słońce :P :P :P
Nudzi mi sie i pogadałbym z jakimś głupkiem: pisz częściej!

Autor:  barycki [ 04 sie 2015, 12:10 ]
Tytuł:  Re: Urban napisał/Urban powiedział

dr. Agon pisze:
Umysł awatara nie różni się niczym od waszego, barycki. Jedyną różnicą jest software, który macie upakowany w głowach.
Dyskusja z awatarem bywa czasem interesująca, podobnie jak np. z baryckim.


Huju bogiem zainfekowany, a gdzie to ja pisałem, że różnię się genetycznie od Pani Awatr? No gdzie tak napisałem gonokoku? Człowiek to nie genetyka, ani iskra boża skryta w jakimś pierdolonym własnym JA, a tylko społecznokulturowy software. Istotą rzeczy człowieczeństwa jest jego społeczna istota i tylko taka definicja nie zawiera logicznej sprzeczności wewnętrznej, a boska istota człowieczeństwa, to tylko galimatias pierdolonych wewnętrznych sprzeczności kołatających się we łbach pierdolonych analfabetów. Panie Dryń, Pańskie niezwerbalizowane odczucia, są normalnym procesem rozwoju zdolności do abstrakcyjnego oglądu rzeczywistości u młodzieńców powyżej dwunastego roku życia, bo do tego okresu mózg nie jest do tego zdolnym, jednak, co jest oczywiste, w tym wieku młodzieńcy nie posiadają wiedzy pozwalającej na analizę werbalizującą ów abstrakcyjny ogląd i stąd magiczne definiowanie. Jednak, co jest społecznie procesem pozytywnym u młodzieńców, u ludzi dorosłych jest już tylko pospolitym infantylizmem intelektualnym, zwanym powszechnie analfabetyzmem, analfabeto.

Adam Barycki

PS. Stratyfikacja pozwalająca Panu przymierzać mnie do Pani Awatar, niezbicie świadczy o Pańskim zupełnym zidioceniu, a to można leczyć tylko lewatywą i płukaniem żołądka.

Strona 10 z 14 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/