forum.nie.com.pl

Forum Tygodnika Nie
Dzisiaj jest 18 paź 2017, 4:37

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
Post: 04 sie 2015, 12:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 18:41
Posty: 5058
widzisz, chujku, nawet barycki, in statu nascendi, próbuje cię oświecić, ale- nie!!!!
kurwa, jak mu nie jebniesz w łeb bejsbolem to nie zrozumie, narkoman jebany:
wiesz jak sie nazywa dorosłych z mózgiem dwunastolatka?
Nie?
-To se, kurwa, poszukaj w wikipedii, gimbusie! :mrgreen:

_________________
Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 17:36 
Offline

Rejestracja: 08 mar 2015, 15:49
Posty: 1624
Lokalizacja: To wirtual. Nie rób mi życiorysu.
dr. Agon pisze:
awatar pisze:
Twoja hipoteza jest bledna. Prewencja to styl zycia zapobiegajacy patologii. Wedlug kazdego slownika polsko-angielskiego, polskie slowo "profilaktyka" to angielskie slowo "prevention".



Twoje stwierdzenie, że moja hipoteza jest błędna, jest błędne. :D
Masz inne zdanie, ale nie masz monopolu na prawdę.
Nie zauważyłem, żebyśmy toczyli tu dyskusję w języku angielskim, więc posługujmy się polskim słownictwem.
Mam nadzieję, że nie stanowi to dla ciebie problemu.
Gdybyśmy mieli wyrażać myśli bardziej precyzyjnie, dosłownym odpowiednikiem polskiej profilaktyki jest używane w języku angielskim prophylaxis a nie potoczne prevention.
To tak, żeby twój naukowy umysł miał lepszy obraz.

Wracając do meritum: koncerny farmaceutyczne tworzą jednostki niezdolne do przetrwania bez prochów. I tyle.

Moje "stwierdzenie" jestem w stanie poprzec opublikowanymi badaniami statystycznymi. Ty stawiajac "hipoteze" musisz ja udowodnic. Bez dowodu, dzielisz sie publicznie nerwica lekowa. Nie posiadam "monopolu" podobnie jak nie posiadasz jej Ty rowniez oraz ktokolwiek inny. Prawda jest subiektywna I zalezy od srodowiska kulturowego w jakiej jest ten fenomen omawiany. Jestem naukowcem, wiec powoluje sie na opublikowane zrodla naukowe aby uzasadnic lub podwazyc opinie wyrazona w reliach publicznego dialogu jakim jest to Forum. Uwaam temat sektora farmaceutycznego za wazny, wiec inwestuje czas. Przepraszam jesli moje uzycie slownictwa angielskiego z rownoczesnym uzyciem odpowiednikow polskich Cie urazilo. Nie bylo moja intencja doprowadzic Cie do takiego stanu. W mojej kulturze jest zwyczaj uzywania terminologii aby byc zrozumianym przez swego odbiorce. Tym slowem w mojej kulturze jest "prewencja" czyli w jezyku angielskim prevention a nie prophylaxis. Ten ostatni termin jest prewencja sprecyzowana czyli dzialaniem interwencyjnym w celu zapobiegania patologii prowadzonym przez osobe upowazniona do takiego dzialania tytulem naukowym. Moj profesjonalista czyli Doctor of Osteopathic Medicine (D. O.) uzyje slowa "prewencja" jesli omawial bedzie dzialania w zakresie spozywania posilkow (produkty spozywcze - ich jakosc I ilosc), ruchu, czy kontroli stresu. Prophylaxis odbywa sie kiedy dla przykladu spotkam sie z Occupational Therapist, ktory da mi liste specyficznych cwiczen na elastycznosc prawego lokcia I bierze odpowiedzialnosc za zawartosc kiedy ja jestem odpowiedzialna za stosowanie sie do cwiczen z listy w aspekcie ich trwania I czestotliwosci. Nie wiem na jaki krag kulturowy powolujesz sie uzasadniajac uzywanie terminologii prophylaxis. Waznym jest podkreslic, ze uzywanie terminologii z jakiegokolwiek jezyka zalezne jest od srodowiska kulturowegoo w korym ten jezyk jest uzywany. Jak ewidentnie wiadomo Daniel Webster przyczynil sie do stworzenia dystynkcji pomiedzy jezykiem angielskim stosowanym przez "opresora" (w tym czasie uzywano terminologii England) a jezykiem stosowanym w nowym panstwie o nazwie Stany Zjednoczone Ameryki. Ja interpretuje uzywanie jezyka angielskiego ze Stanow Zjednoczonych Ameryki gdzie mieszkam od 30 lat. Nie znam zycia codziennego w innych srodowiskach kulturowych gdzie jezyk angielski uwazany jest jako jezyk glowny. W USA przestaje byc jezykiem glownym z powodu wplywu jezyka hiszpanskiego. Tak wiec, przy odrobinie dobrej woli mozna sie porozumiec z wzajemnym szacunkiem I dokonac wymiany slownej I energetycznej, ktora w srodowisku globalnym udostepnia nam Internet :D
dr. Agon pisze:
Umysł awatara nie różni się niczym od ...
Na szczescie jest to li tylko subiektywna opinia dr. Agona. Mnie Twoj umysl nie interesuje.
anioł tasmański pisze:
Agon pisze:
Wracając do meritum: koncerny farmaceutyczne tworzą jednostki niezdolne do przetrwania bez prochów. I tyle.


To prawda, a niektórzy żeby przetrwać muszą jeszcze te prochy uzupełniać o fitofarmakologię :lol:

Mniemam AT, ze nastpna wizyta u stomatologa w celu leczenia prochnicy odbedzie sie przez "borowanie" (nie wiem czy ten termin w dalszym ciagu uzywany jest w Polsce) bez uzycia srodkow znieczulajacych podawanych w formie zastrzyku. Chyba, ze na ten zastrzyk bedzie wyjatek od "hipotezy" nieudowodninej :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 18:09 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015, 10:58
Posty: 6183
older pisze:
Kogo obchodzą cudze bachory?
Szczepić- nie szczepić?
Co za różnica.
Jedne umrą, inne nie.
Statystyka.
Jak dobry software upakowany( :P ) we łbie z przeciągami, to sie o potomka zadba, jak chujowy- to do piachu i czarni za cmentarz pobiorą myto a i poszukiwania boga szybko się mogą przydarzyć ( o, boże, czemum nie zaszczepił/ zaszczepił- wybierz odpowiednie, że mnie tak doświadczasz) wynikłe z działań bądź ich zaniechania.
Na dwoje babka wróżyła.
Albo chiropraktyk :P



Mnie obchodzą. Moje dzieci są zdrowe, mogą być szczepione i to robimy. Ale są dzieci, które z różnych powodów, szczepieniom nie mogą być poddawane. I takie dzieci, są szczególnie narażone na ciężkie powikłania, a nawet śmierć, tylko dlatego, że jakaś szalona mamuśka postanowiła nie szczepić swojego zdrowego dziecka na zakaźne. Taki dzieciak dostaje różyczki, odry, ospy i zaraża rówieśnika, który z powodów astmy, chorób autoimmunologicznych zaszczepiony być nie mógł. Dzieciak pierwszy, jeszcze może poradzić sobie z chorobą, choć powikłania mogą być straszne. Dzieciak drugi, jest bez szans.

_________________
Banuj pan!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 18:18 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015, 10:58
Posty: 6183
Cytuj:
Potrafię zrozumieć, że prawdopodobieństwo wystąpienia poszczepiennych efektów ubocznych jest większe, niż zarażenie się chorobą przed którą podobno szczepionka ma chronić.
Uważam, że to mit.
Powikłania poszczepienne to sporadyczne przypadki. Weźmy pod uwagę szczepienie przeciwko wirusowi HPV. Skutki uboczne występują w stosunku 1 na 10 000. Na raka szyjki macicy ( a nie tylko ten jest wywoływany przez wirus brodawczaka) zapada około 500 000 kobiet. Co 20 minut jedna z nich umiera.

_________________
Banuj pan!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 18:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2014, 16:15
Posty: 12470
A co panie sądzą o profilaktycznym ucinaniu sobie cycków?

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 18:29 
Offline

Rejestracja: 08 mar 2015, 15:49
Posty: 1624
Lokalizacja: To wirtual. Nie rób mi życiorysu.
st1111 pisze:
A co panie sądzą o profilaktycznym ucinaniu sobie cycków?

Ten process okresla sie mianem masektomii. Jesli geny BRCA1 lub BRCA2 wykaza mutacje w kierunku poddatnosci na raka piersi, kobieta ma prawo decydowac czy chce poddac sie zabiegowi masektomii czy nie. W srodowisku demokratycznym taka kobieta nie powinna byc pod zadna presja podejmujac ta OSOBISTA decyzje.

Dziekuje AGAFIO za dane :D

"Dzieci to nie kandydaci na ludzi. To ludzie." - Janusz Korczak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 18:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2014, 11:32
Posty: 4923
Lokalizacja: zza wrót
Słuchajcie i czytajcie wszyscy,bo dwa razy nie będę powtarzać.
Zanim coś tu napiszecie,zastanówcie się jaki jest tytuł wątku.
Bo Urban chyba nie zajmuje się waszymi,
kurwa,urodzinami,bolączkami,ucinaniem tego lub owego,
dopierdalaniem użytkownikom,a potem to opisze w gazecie,której i tak nie czytacie!
Tym bardziej nie będzie opowiadał pudlowi Azorowi i kotom Daniszewskiej!
Wont mi stąd z pierdołami!

Pisać w temacie,albo będzie niebyt z waszymi pierdołami!

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 18:49 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015, 10:58
Posty: 6183
st1111 pisze:
A co panie sądzą o profilaktycznym ucinaniu sobie cycków?



Nie wiem, szczerze mówiąc to drastyczna, jak dla mnie sytuacja. Usunięcie piersi chorobowo zmienionej, dla kobiety musi być dramatem, dla mnie niewyobrażalnym. A piersi zdrowych, zagrożonych chorobą, pewnie jeszcze większym. Z tym ,że łatwiej to zrobić kobiecie, którą stać na najlepszą plastykę, po której zostanie milimetrowa ranka, niż kobietom, które latami muszą zbierać na rekonstrukcję. Reasumując, będąc na miejscu Angeliny, prawdopodobnie zrobiłabym to samo. Tu w końcu gra o życie się toczy.

_________________
Banuj pan!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 18:50 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015, 10:58
Posty: 6183
Cytuj:
Tym bardziej nie będzie opowiadał pudlowi Azorowi i kotom Daniszewskiej!
Wont mi stąd z pierdołami!


Może masz rację. Może moderator utworzy wątek i przeniesie do niego nasze posty?

_________________
Banuj pan!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sie 2015, 19:33 
AGAFIA pisze:
Mnie obchodzą. Moje dzieci są zdrowe, mogą być szczepione i to robimy. Ale są dzieci, które z różnych powodów, szczepieniom nie mogą być poddawane. I takie dzieci, są szczególnie narażone na ciężkie powikłania, a nawet śmierć, tylko dlatego, że jakaś szalona mamuśka postanowiła nie szczepić swojego zdrowego dziecka na zakaźne. Taki dzieciak dostaje różyczki, odry, ospy i zaraża rówieśnika, który z powodów astmy, chorób autoimmunologicznych zaszczepiony być nie mógł. Dzieciak pierwszy, jeszcze może poradzić sobie z chorobą, choć powikłania mogą być straszne. Dzieciak drugi, jest bez szans.


Czy niezaszczepione dziecko jest nosicielem choroby, którą zaraża zaszczepione dzieci?
Czy wszyscy dorośli w twoim otoczeniu przestrzegają kalendarza szczepień? Mam na myśli odnawianie szczepień.

Co do tematu odbierania dzieci rodzicom, którzy decydują się na rezygnację z obowiązkowych szczepień, to byłem dziś w punkcie szczepień. Dzwonili w ubiegłym tygodniu, bo trzeba było uzupełnić papiery.
Wypełniłem kolejny formularz, w którym uzasadniłem naszą decyzję. Pielęgniarka podyktowała mi formułkę, w której poinformowałem zainteresowanych, że odpuszczamy sobie szczepienia do odwołania (poprzednio było na pół roku) i zgłosimy się do punktu szczepień, gdy zmienimy zdanie. To zapewni nam spokój w tym temacie i nikt nie będzie nas nachodził. Żadne sądy, wywiady ani inne MOPSy.


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group