Nordique
24-03-2006, 17:19
Nie widze zadnego sensownego wytlumaczenia dla faktu nakrecenia tego gniota o bylym wielkim szamanie kosciola katolickiego. Sama fabula jest juz z zalozenia nudna i ascetyczna, owiana jakby tajemnicza atmosfera najglebszego sekretu wiary katolickiej, czyli tepego uwielbienia Wielkiego Nieznanego, jego zydowskiego synusia (nota bene wielkiego cwaniaczka)i cudownej dziewicy rodzicielki.
Nie mysle, zeby Karolek nie mial w mlodosci samczych zapedow w stosunku do swoich szkolnych kolezanek; nie byl przeciez "kochajacym inaczej". Dlaczego wiec tworcy tego filmu nie przedstawili go jako normalnego mlodzienca, milego w stosunku do kolegow i szarmanckiego wobec kolezanek, albo nieprzecietnego pozeracza niewiescich serc, jakim mogl przeciez byc w mlodosci. Sceny niewyuzdanego seksu napewno ozywilyby nudna atmosfere w jaka wprowadza ten film widza na sali kinowej.
ps nie daje mi spokoju pytanie zwiazane z dzieworodztwem : ktoredy Syn Bozy przyszedl na swiat?
Nie mysle, zeby Karolek nie mial w mlodosci samczych zapedow w stosunku do swoich szkolnych kolezanek; nie byl przeciez "kochajacym inaczej". Dlaczego wiec tworcy tego filmu nie przedstawili go jako normalnego mlodzienca, milego w stosunku do kolegow i szarmanckiego wobec kolezanek, albo nieprzecietnego pozeracza niewiescich serc, jakim mogl przeciez byc w mlodosci. Sceny niewyuzdanego seksu napewno ozywilyby nudna atmosfere w jaka wprowadza ten film widza na sali kinowej.
ps nie daje mi spokoju pytanie zwiazane z dzieworodztwem : ktoredy Syn Bozy przyszedl na swiat?