PDA

Zobacz pełną wersję : Polećcie jakąś książkę


Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Kiełbol
21-04-2007, 09:26
Nie mam już co czytać, na co warto wydać kasę Was zapytuje więc? :wink:

st1111
21-04-2007, 09:47
William Gibson
Światło wirtualne

John Grisham
Malowany dom

Pan Bog
21-04-2007, 11:34
Na smutne polskie warunki polecam Joanne Chmielewska... przynajmniej rozwesela

Tomek tt
21-04-2007, 11:43
Pilipuka wszystko o Jakubie Wędrowyczu Polecam.

Forged
21-04-2007, 11:45
Markowski (imienia nie pamiętam)
- "Mutanci"
- "Umrzeć by nie zginąć"

SF - polityczne, i genialne. Polecam na obecne czasy

James Jones
- "Cienka czerwona linia"
- "Stąd do wieczności"

Lucius Shepard
- "Zielony kocur diabła"

Colette
- "Klaudyna w szkole"

Bolesław Prus
- "Lalka"

tyle na razie, kupa czytania :-)

Kiełbol
21-04-2007, 11:52
Zbankrutuje jak to wszystko kupie :twisted:

Forged
21-04-2007, 12:02
A biblioteki :?: :shock:

Kiełbol
21-04-2007, 12:20
W puszczy nie ma :P Kiedyś należałem do miejskiej ale nie oddałem im jakiejś książeczki wypożyczonej w 1994 i mnie znienawidzili :twisted:

stahoo
21-04-2007, 12:36
Kiedyś należałem do miejskiej ale nie oddałem im jakiejś książeczki wypożyczonej w 1994 i mnie znienawidzili :twisted:
Świnie takie jedne. :D

Kiełbol
21-04-2007, 12:44
Mam na szczęście swojego człowieka, który przedrze się na teren wroga :twisted:

IcyMan
21-04-2007, 13:06
Ja polecam książke: Twoja kobieta - Instrukcja obsługi dla mężczyzn.

stahoo
21-04-2007, 14:47
Ja polecam książke: Twoja kobieta - Instrukcja obsługi dla mężczyzn.
To dla tego książka jest potrzebna :?: :shock:

ksionc
21-04-2007, 14:48
Przecież macie jeszcze książki w necie, najczęściej z rozszerzeniem .pdf

ks

Kiełbol
21-04-2007, 15:15
Ja lubię tradycyjnie :P
Dzięki wszystkim za propozycje.

stahoo
21-04-2007, 15:17
Ja lubię tradycyjnie :P
Nie wiesz, co tracisz.... :P :P :P

I coby zakończyć wątek optymistycznym akcentem (http://www.joemonster.org/mg/albums/fotki/fajne_foty//czytelnik.jpg)

pula0869
22-04-2007, 18:24
Ja ci polecam wszystkie pozycje Paulo Coelho a szczególnie 'Alchemika"

Kiełbol
22-04-2007, 18:40
Czytałem :P

Scandalieros
22-04-2007, 18:53
Biblia. Najstarszy SF na swiecie. Zawiera efekty specjalne.

Kiełbol
22-04-2007, 18:57
Próbowałem kiedyś ale dość szybko się zniechęciłem :lol: Dużo większą frajdę sprawiły mi "Szatańskie Wersety" :twisted:

stahoo
22-04-2007, 19:30
Tą polecam. (http://images20.fotosik.pl/17/39d910ff642545a2.jpg)

RedBuntownik
23-04-2007, 16:05
James Jones

Długi tydzień w Parkman

Joseph Heller

Paragraf 22
Paragraf 22 -bis
Paragraf 23 - (opowiadania zebrane)

Harry Mark Petrakis

Fale Nocy

John Steinbeck

Grona Gniewu - mocno antykapitalistyczna ksiazka
Na wschód od Edenu

Scott Fitzgerald

Opowiadania

Hans Helmut Kirst

Prawo Fausta

saves
23-04-2007, 20:25
Mój brat cioteczny (24 lata), rok temu oddał znalezionych w piwnicy "Krzyżaków", które wypożyczyła z biblioteki jego matka zanim się urodził. :D

Ja zaczytuje się w SF. Cykle "Gwiezdne Wojny" - ok 100 tomów, "Honor Harrington" - bodajże 16 sztuk. Teraz czytam trylogię "Oś czasu" J. Birminghama - coś na kształt filmu "Jeszcze raz Pearl Harbour"

szakal
23-04-2007, 23:27
Scan mnie uprzedził :)
nie ma jak dobre SF.

saves
23-04-2007, 23:54
Hej Szakal
Może mógłbyś poleciec po tytułach. Generalnie lubię czytac fantastykę bitewną, właśnie Weber i autorzy od Star Wars. Katuję też filmy: seriale Star Trek, Stargate i inne. Byłbym wdzięczny za jakieś podpowiedzi.

ŁORCYK
24-04-2007, 00:16
Ogniem i Mieczem - powinienes bys zafaszcynowany

krzyno
24-04-2007, 00:18
Polecam "Trudno byc bogiem" Strugackich,jakos mi sie kojarzy z obecna sytuacja w naszym pieknym Kraju.

Scandalieros
24-04-2007, 02:15
"Szwedzi w Warszawie" - nie pamietam kto napisal.

szakal
24-04-2007, 12:38
"Gwiezdne szlaki" autora nie pamiętam,
"Fundacja" Assimowa - cała seria. wciąga lepiej niż Star Wars, moim zdaniem Spielberg trochę z tego zapożyczał,
"Aleja Potępionych" - Zelaznego,

Scandalieros
25-04-2007, 00:57
"Odzial chorych na raka" - Aleksander Solzenicyn

Nafteta
02-05-2007, 17:17
Idź do antywariatu, na pewno coś dobrego znajdziesz. Dobre książki to te sprzed 1990 roku, te wydawane za komuny. I opracowania dogłębne, i tekst może pisany toporną czcionką na byle jakim papierze ale najczęściej pełny. Na nowe wydania się naciełam. Wydali wszystkie dzieła Bunscha: komunistyczne wydawnictwo ciepłam precz do antykwariatu, a kupiłam w księgarni nowe, IIIRP. Komunistyczne wydanie szybko się sprzedało, a ja dawaj czytać nowe, zieloniutkie, na bielutkim papierze, w twardej okładce. I co? Nie dosyć, że kilka razy wydrukowany ten sam tekst, to jescze tak ocenzurowany, że jakby za Jaruzela tak ocenzurowali, to niejeden pochód w sprawie wolności intelektu autora by się odbył. Jaruzel wojsko na demonstrantów musiałby nasłać, a i to, za aż tak wielką zbrodnię wojskowi by go odstąpili, bić by się nie chcieli, ruskich musiałby wezwać, rewolucja by była, jednym słowem nawet Jaruzel by się nie odważył tak okroić tekstu. Pamiętam komunę. Piękne czasy. Pzdr, a w antykwariacie na pewno coś wartościowego znajdziesz, w księgarniach szkoda szukać.

johnnyb
03-05-2007, 00:40
Kapuściński - Cesarz
Remarque - Na Zachodzie Bez Zmian

i przebój - Marquez - Sto lat samotności

Abd
04-05-2007, 07:28
Najlepsze książki, jakie czytałem w życiu:

1. „Wahadło Foucaulta”, Umberto Eco – ciężka chwilami lektura, ale warto. Książka bez dna.

2. „Grek Zorba”, Nikos Kazantzakis – tej nie trzeba, albo nie wypada polecać.

3. „Ulica”, Israel Rabon – tytuł i autor zupełnie nieznani, sam trafilem na nią przypadkiem ileś lat temu. Wydana w serii „Klasyka literatury jidysz”, wala się jeszcze z rzadka po księgarniach z tanią książką, choć łatwiej zdobyć na Allegro za kilka złotych. Nie pamiętam już imion bohaterów, ale nigdy nie zapomnę atmosfery, którą przesiąkłem od pierwszych stron lektury – dla niej właśnie będę do tej książki wracał jeszcze wiele razy. Wpisuje się zresztą dobrze w to Forum – może być dobrym testem na wrażliwość lewicową, powinien ją poznać każdy, kto sądzi, że wie, co to bieda i beznadzieja, jeśli sam ich nie zaznał.

4. „Szatańskie wersety”, Salman Rushdie.

5. „Mistrz i Małgorzata”, Fiodor Dostojewski.

stahoo
04-05-2007, 12:07
5. „Mistrz i Małgorzata”, Fiodor Dostojewski.
Nie Dostojewski, a Bułhakow.
"Мастер и Маргарита"

Kiełbol
04-05-2007, 12:17
A no patrz Stasiu nie zwróciłem uwagi!!! :wink:

Forged
04-05-2007, 12:55
Nie Dostojewski, a Bułhakow.
"Мастер и Маргарита"

Wyjątkowo "ciężka" pozycja. Ale rozdział rozmowy Piłata z Jezusem potężnie wali po czaszce. Każdy tzw. katol powinien to przeczytać :twisted:

Kiełbol
04-05-2007, 13:38
Bardziej ciężką pozycją moim zdaniem są "szatańskie wersety". Ale warto było przeczytać. :twisted:

johnnyb
05-05-2007, 00:56
Bardziej ciężką pozycją moim zdaniem są "szatańskie wersety". Ale warto było przeczytać. :twisted:

podziwiam, po 20 stronach odpuściłem...

Kiełbol
05-05-2007, 02:06
A walczyłeś z "ZEN i sztuka oporządzania motocykla"? :mrgreen:

Abd
05-05-2007, 02:12
5. „Mistrz i Małgorzata”, Fiodor Dostojewski.
Nie Dostojewski, a Bułhakow.
"Мастер и Маргарита"
Oczywiście, że Bułhakow. Składam samokrytykę, nie usprawiedliwia mnie nawet godzina pisania posta. :/

Bardziej ciężką pozycją moim zdaniem są "szatańskie wersety". Ale warto było przeczytać. :twisted:
Zgadzam się, że cięższa. Sam podchodziłem dwa razy, zanim przebrnąłem, a większość znajomych, którzy próbowali, nie przeszla przez pierwszych 20-30 stron. Tak, jak w „Wahadle Foucaulta”, początek jest barierą trudną do przebrnięcia, potem jednak zaczyna się układać i mieć sens. :)

Scandalieros
06-05-2007, 17:52
"Krol Macius I" - Makuszynski? Zupelnie jakbym czytal o dzisiejszej polsce... :lol:

szakal
06-05-2007, 23:33
"Mistrz i Małgorzata" jest naprawdę the best choć naprawde cięzka.
polecam jeszcze "Imię Róży" Umberto Eco (nie oglądaj filmu tylko czytaj książkę jest o lata świetlne lepsza)
a dla relaksu "Przygody dobrego wojaka Szwejka" Haszka. człowiek czyta i zanosi się śmiechem cały czas.

Kiełbol
07-05-2007, 00:23
Namieszaliście mi w głowie... sam nie wiem od czego zacząć. Może więc najpierw przeczytam ponownie 5 lat Kacetu :roll: A później pomyślimy... :P

ŁORCYK
07-05-2007, 00:36
pocytej ksionzeckem loscendnosciowom

Kiełbol
07-05-2007, 10:48
Nie posiadam takiej... wszystkie swoje nielegalne dochody ukrywam w puszczy w dzikiej barci 7 kroków od starego dębu.

Violetta
08-05-2007, 01:57
w puszczy w dzikiej barci 7 kroków od starego dębu.
tego na lewo za bobrami :?: :roll:

ŁORCYK
08-05-2007, 02:04
tera wieta dzie nulla wcielo ? :D

Kiełbol
08-05-2007, 10:51
w puszczy w dzikiej barci 7 kroków od starego dębu.
tego na lewo za bobrami :?: :roll:
Tego, którego pilnuje niedźwiedź turkmeński :P

Czyżby null został pożarty? :twisted:

stahoo
08-05-2007, 11:17
Tego, którego pilnuje niedźwiedź turkmeński :P

Czyżby null został pożarty? :twisted:
E tam...
Null niezjadliwy jest. :D

szakal
08-05-2007, 23:08
w puszczy w dzikiej barci 7 kroków od starego dębu.
tego na lewo za bobrami :?: :roll:
Tego, którego pilnuje niedźwiedź turkmeński :P

Czyżby null został pożarty? :twisted:

przeciez Staś mówił że jego niedżwiedzie gówna nie jedzą :)

Kiełbol
09-05-2007, 17:43
Moje też nie jedzą gówna ale czasem wytarzają sie w nim, wiec może został po prostu zgnieciony? 8)

gierek
10-05-2007, 15:01
Polecam "Mury Hebronu" Stasiuka, o garach za komuny (według starych gitów z mojej dzielnicy nie ma teraz grypsery z prawdziwego zdarzenia, ale Stasiuk opisuje czasy PRLu, kiedy git był git). Bardzo życiowa książka, momentami ponura, ale i można się pobrechtać.

ProfesorTarantoga
17-05-2007, 19:58
Polecam nie powieścidło tylko ciekawą, madrą i dowcipną książkę noblisty-fizyka Richarda Feynmana p.t: "Pan raczy żartować panie Feynman". Jak przeczytasz to z pewnością sięgniesz też po jego drugą książkę: "A co ciebie obchodzi co myślą inni?".

Ania Skibniewska
17-05-2007, 21:21
"
Bracia Karamazow" Dostojewskiego - cudowny język i prawdziwe studium psychologiczne. I piękna nowa rzecz "Oskar i pani Róża" Shmitha. Ryczałam jak bóbr.

ProfesorTarantoga
17-05-2007, 21:37
Jak już, to najbardziej popularną i mającą najwięcej wydań... Tytuł "Biblia", ewentualnie "Stary i nowy testament", lepsze od Dostojewskiego... :P

stahoo
17-05-2007, 21:49
Często wracam do "Psiego serca" Bułhakowa.
Poleciłbym bym też film w oparciu o tę książkę.
Najlepiej w wersji oryginalnej.
Tu (chyba) można ściągnąć.
http://www.mircinema.ru/films/info_film.php?number=873

Kiełbol
17-05-2007, 22:07
A ja bym polecił coś ze współczesnej literatury, mianowicie "fałszywa pamięć" Koontza. Zryta książka 801...
O LOL zacząłem polecać sam sobie. :shock:

Truposz
08-06-2007, 02:59
Mark Twain - "Listy z Ziemi"
Tutaj poczytasz (http://macfaq.koolhost.com/index1.html)

ProfesorTarantoga
08-06-2007, 14:17
Mark Twain - "Listy z Ziemi"
Tutaj poczytasz (http://macfaq.koolhost.com/index1.html)

Czytałem to już daaawno temu. Dobry jest rozdział trzeci, ale wskazuje także jacy głupi byli za czasów Twaina naukowcy - oto jeden z przykładów:
" Według księgi i jej sług wszechświat liczy zaledwie sześć tysięcy lat. Dopiero w ciągu ostatnich stu lat pilne badawcze umysły odkryły, że naprawdę liczy ich około stu milionów".

Truposz
08-06-2007, 14:21
Dobry jest rozdział trzeci, ale wskazuje także jacy głupi byli za czasów Twaina naukowcy

Tak będzie można za te 130 lat powiedzieć o dzisiejszych naukowcach,

johnnyb
08-06-2007, 14:22
czytam właśnie książkę "Alchemia uwodzenia", sporo ciekawych porad jak jeszcze skuteczniej zaciągać do łóżka te idiotki. POLECAM

ProfesorTarantoga
08-06-2007, 14:39
Noblista R. P. Feynman w swojej książce autobiograficznej opisał radę jako dostał od wodzireja w pewnym barze: Idziesz do pabu (baru, czy jak tam się zwie) i jak się jakaś przysiądzie to absolutnie nic jej nie stawiasz, zanim nie odpowie "Tak" na twoje pytanie czy dziś się z tobą prześpi. Jak postawisz, to uzna cię za frajera i po nachlaniu się drinków na twój koszt, zmyje.
Feynman stwierdził że działa. Było to w USA około roku 1950 i od tej pory nic lepszego nie wymyślono. Inne książki są pisane tylko dla zarobku na frajerach którzy je kupują.

Kiełbol
08-06-2007, 16:17
Inne książki są pisane tylko dla zarobku na frajerach którzy je kupują.
Jest w tym sporo prawdy... powstają też książki pisane pod scenariusze filmowe i tak też się je czyta (np. Coben, Brown itp) ale też bez przesady wciąż można poczytać coś ciekawego. Zresztą jakby sie tak zastanowić to wszystko jest tworzone dla frajerów, którzy będą to kupować. Więc się nie przejmuj Profesorze. Wiem, że tęsknisz do lektury sprawozdań z posiedzeń PZPR, te co były już przeczytałeś po kilka razy. Solidaryzuje się z Tobą w bólu... a tymczasem proponuje byś poczytał sobie książeczkę do nabożeństwa. :roll:

johnnyb
08-06-2007, 17:50
Polecam "Mury Hebronu" Stasiuka, o garach za komuny (według starych gitów z mojej dzielnicy nie ma teraz grypsery z prawdziwego zdarzenia, ale Stasiuk opisuje czasy PRLu, kiedy git był git). Bardzo życiowa książka, momentami ponura, ale i można się pobrechtać.

potrafisz człowieka zachęcić, przed chwilą kupiłem, po pierwszych 10 stronach jestem mile zaskoczony...

Kiełbol
08-06-2007, 18:22
Ja zamówiłem, po niedzieli przyjdzie 8) Następna będzie kniga Feynmana, którą poleca Profesor. Taki zryty człowiek musi polecić zrytą książkę. Więc będzie nieźle. Teraz czytam "zabić drozda". polecam :P

ProfesorTarantoga
08-06-2007, 22:04
Kiełbol, wątpię czy znasz tytuł książki Feynmana, chociaż w innym temacie podawałem, wątpię też żebyś ją łatwo mógł kupić (chyba że w Allegro znajdziesz), może jest w wypożyczalni. Sprawdź od razu: "Pan raczy żartować panie Feynman". Ciekawi mnie kto się na niej pozna.

Kiełbol
09-06-2007, 00:13
Właśnie o tą książkę mi chodzi. Jest w "Merlinie" już namierzyłem.

ProfesorTarantoga
09-06-2007, 01:00
Poznali się skurczybyki co dobre i wydrukowali nowe wydanie!!! Ja musiałem na nią w Allegro przez pół roku polować! A w Merlinie może już wyczerpana, a nawet jesli nie to w Allegro kupisz sporo taniej - dogadaj się jak nie chcesz czekać na koniec licytacji. Polecam wydanie dawniejsze, bo na pewno będzie w nim mniej byków.

http://aukcja.onet.pl/search.php?string=pan+raczy+%C5%BCartowa%C4%87&country=1

Przejrzałem oferty tych co w Allegro handluja nowymi, nawet kutasy nie podają kto tłumaczył, a to bardzo istotne! Ostatnio nie zatrudnia się dobrych tłumaczy, tylko tanich tłumaczących dupków, którzy nie znają angielskiego, a i polskiego!

Kretyni też maja ten sam opis! Zerżnięty jeden od drugiego. Opis zresztą idiotyczny:
"Wyjaśnia jak to się stało, że nie spełnił marzenia o kochance oraz jak za jednego - z trudem zdobytego - dolara oddał amerykańskiemu rządowi pomysł na elektrownię jądrową."

Patenty był na rakietę napędzaną jądrowo, na elektrownię i na samolot jadrowy!
I co to znaczy "z trudem zdobytego dolara"? Ten niby patenty oddał za darmo. ale poniewaz były idiotyczne przepisy że za darmo nie mógł, tylko musiał podpisać że sprzedaje patent rządowi za dolara, to potem się, zgodnie ze swoimi zasadami, o tego dolara upomniał.
Właśnie takich recenzentów Feynman mieszał z błotem!

Truposz
09-06-2007, 01:44
Pytanie (http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/komentarze.html?kw=5453)

Na allegro albo w merlinie np. TU (http://aukcja.onet.pl/search.php?string=pan+raczy+%C5%BCartowa%C4%87&country=1)

ProfesorTarantoga
09-06-2007, 13:38
No widzisz, znalazłeś moje pytanie z 2004 roku, ha ha, ale fajnie! Brawo!
Szkoda tylko że tak późno, w każdym razie dzięki za informację ;-)

A ten twój wpis "na allegro albo w merlinie np. TU" powinieneś tam wstawić, a nie tu... Ale i tak bym nie podziękował, bo tam nie zglądam bo i po co, jak książkę mam od prawie trzech lat? Natomiast, jak widzę, emaila do mnie nie chciało Ci się wysłać, chociaż przecież po to tam adres podałem. :cry:

johnnyb
10-06-2007, 18:23
skończyłem "Mury Hebronu". zajebiste.

ŁORCYK
10-06-2007, 19:21
s tynkami cy bes?
a wiele ci cementa na to poslo? :shock:

Kiełbol
23-06-2007, 22:01
"Mury Hebronu" naprawdę warto przeczytać... kiedyś jak byłem na wakacjach przy ulicy Podmiejskiej 17 w Gorzowie czytałem równie fajną książkę o kryminale, też polską. Za cholerę nie mogę przypomnieć sobie tytułu, jakby ktoś kojarzył jakiś tytuł to byłbym wdzięczny za ujawnienie go. To była starsza książka.
Przeczytałem dziś "Książę" Machiavelliego, kurde mądre to ale piekielnie ciężko się czyta. Chyba za głupi jeszcze jestem. :P

ProfesorTarantoga
23-06-2007, 22:07
A co z moją propozycją?

Kiełbol
23-06-2007, 22:23
Jest następna w kolejce. Już czeka w przechowalni w "Merlin".

ProfesorTarantoga
23-06-2007, 22:46
W przechowalni... Merlin to nie Urban, za darmo nic nie dają...

niobe
03-07-2007, 00:05
Przeczytaj "Talizman" Kinga. Coś wspaniałego, zupełnie odbiegające stylem i atmosferą od typowych "kingów".
Bardzo poruszyła mnie też powieść Koontza "Ostatnie drzwi przed niebem". Polecam obie pozycje.

ŁORCYK
03-07-2007, 00:08
pocytej kamaszutrem ... tam jezd f ciul pozycji

krisbaum
03-07-2007, 00:11
A ja starocia wygrzebiem: "Stary człowiek i pan Smith" Peter'a Ustinov'a

szakal
03-07-2007, 22:28
poczytaj brewiaż :)

krisbaum
03-07-2007, 22:34
To jakiś poradnik dla kosmetyczek? Jak zrobić sobie brewki?

szakal
03-07-2007, 22:36
To jakiś poradnik dla kosmetyczek? Jak zrobić sobie brewki?

zapytaj nulla :P

krisbaum
03-07-2007, 22:42
null jest kosmetyczką?

ksionc
04-07-2007, 11:18
Nie, lodziarzem http://xuk.ru/xukru/data/emoticons/10.gif

ks

Kiełbol
04-07-2007, 12:11
Czytam teraz 25 godzina Davida Benioffa, jestem w połowie, zajebista książka. Film też jest niezły.

krisbaum
04-07-2007, 15:03
Tytuł podaj a nie ile czytasz, co to nas obchodzi...

Jolka Jolka
04-07-2007, 15:15
A ja tytuł czytam zawsze na końcu.
Żeby mieć niespodziankę.

La torrtura
04-07-2007, 19:10
Polecam niedlugo znow aktualna ksiazke pt " 100 potraw z ziemniaka"

Kiełbol
04-07-2007, 19:19
Tytuł podaj a nie ile czytasz, co to nas obchodzi...
25 godzina (dwudziesta piąta godzina). :P

ProfesorTarantoga
04-07-2007, 21:29
Ja sobie poczytam dwadzieścia lat później.

szakal
04-07-2007, 22:04
Ja sobie poczytam dwadzieścia lat później.

to długo się do tego zabierałeś. a tak a pro po to co to za książkę odłozyłes na tak długi czas :?: pewnie jakas nudna musiała być :P

mellesleg
04-07-2007, 22:07
a tak a pro po to co to za książkę odłozyłes na tak długi czas pewnie jakas nudna musiała być
"Podręczny spis liczb od 1 do 10 000 dla dociekliwych"...

szakal
04-07-2007, 22:11
a tak a pro po to co to za książkę odłozyłes na tak długi czas pewnie jakas nudna musiała być
"Podręczny spis liczb od 1 do 10 000 dla dociekliwych"...

ciekawe na której liczbie go znudziło że odłozył to aż na dwadzieścia lat :?: :P

ProfesorTarantoga
04-07-2007, 22:18
Ja tylko podałem tytuł, tak jak Kiełbol :lol:

No dobra, nie będę męczył nieoczytanych :lol:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwadzie%C5%9Bcia_lat_p%C3%B3%C5%BAniej

szakal
04-07-2007, 22:32
Ja tylko podałem tytuł, tak jak Kiełbol :lol:

:shock: nie no jaja sobie chyba robisz :?: tytuły pisze się z dużej litery a ty napisałeś:

Ja sobie poczytam dwadzieścia lat później.

więc pytanie nadal brzmi co :?:

:P

ProfesorTarantoga
04-07-2007, 22:38
Kiełbol napisał podobnie i w końcu pokazał język. Mnie pozostaje zrobić to samo :P Bo my kumple jesteśmy więc się popieramy :lol:
Bo że tytuły podaje się w cudzysłowie, to nawet absolwentom podstawówki mówić nie trzeba. Poza tym wiele tytułów ŚWIADOMIE jest napisanych z małej litery i co wtedy? ( więc Twoją uwagę tylko o d... potłuc :wink: )

szakal
04-07-2007, 22:42
Kiełbol napisał podobnie i w końcu pokazał język. Mnie pozostaje zrobić to samo :P Bo my kumple jesteśmy więc się popieramy :lol:
Bo że tytuły podaje się w cudzysłowie, to nawet absolwentom podstawówki mówić nie trzeba. Poza tym wiele tytułów ŚWIADOMIE jest napisanych z małej litery i co wtedy? ( więc Twoją uwagę tylko o d... potłuc :wink: )

nie no teraz zaczynasz dorabiać ideologię. miej jaja i się przyznaj walnąłeś babola i już. trzeba umieć z tym żyć nie przejmuj się :P

ProfesorTarantoga
04-07-2007, 23:03
Przecież Kiełbol mnie swoim żartem do tego natchnął, żeby napisać w podobny sposób... Gdyby nie On, nic bym nie napisał. Jeżeli to rozumiesz,a tylko piszesz głupio żeby niby to było dowcipnie, to wyznam, że sie po Tobie takiego prymitywizmu w żartach nie spodziewałem. No, może Cię tłumaczy to, że wstydzisz się iż nie wiedziałeś że istnieje druga część "Trzech Muszkieterów", pod tytułem jaki podałem, więc zamiast się do tego przyznać to atakujesz. Ale nie ze mną te sztuczki, Szakal... Podawałem wiele tytułów, pokaż któryś gdzie nie wstawiłem w cudzysłów... Skończyłem... Spuszczam wodę...


Przypomniało mi się, że widziałem książkę JE Urbana na straganie, gdy ledwo wyszła i tam tytuł "jaja kobyły" był z małej litery. Obecnie szukałem w Google, ale nawet jak ktoś chce sprzedać za 8 zł, to zdjęcia okładki nie ma, więc nie mogę udowodnić zdjęciem.

Przy okazji dowiedziałem sie, że Urban "ukradł" to powiedzenie Moczarowi, który często stwierdzał: "Ja, jako były partyzant...". Jest to na Ruskiej stronie, więc wiarogodne:

http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%BE%D1%87%D0%B0%D1%80,_%D0%9C%D0%B5%D1%87 %D0%B8%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2

szakal
04-07-2007, 23:31
Przecież Kiełbol mnie swoim żartem do tego natchnął, żeby napisać w podobny sposób... Gdyby nie On, nic bym nie napisał. Jeżeli to rozumiesz,a tylko piszesz głupio żeby niby to było dowcipnie, to wyznam, że sie po Tobie takiego prymitywizmu w żartach nie spodziewałem. No, może Cię tłumaczy to, że wstydzisz się iż nie wiedziałeś że istnieje druga część "Trzech Muszkieterów", pod tytułem jaki podałem, więc zamiast się do tego przyznać to atakujesz. Ale nie ze mną te sztuczki, Szakal... Podawałem wiele tytułów, pokaż któryś gdzie nie wstawiłem w cudzysłów...

a ty dalej brniesz w to z uporem maniaka :P

Kiełbol
04-07-2007, 23:51
A ja mam na swojej książce tak: jajakobyły :lol:

ProfesorTarantoga
05-07-2007, 00:33
No własnie, Pan Urban by się obraził, gdyby tytuł pisać z wielkiej litery, a nawet jakby jeden wyraz dzielić na dwa...

wd7
05-07-2007, 10:40
"O powstawaniu gatunków" - Karol Darwin
"Opus Diaboli" - Karlheinz Deschner,
"Msza za miasto Arras" - Andrzej Szczypiorski,
-Biblia (wydanie brytyjskie) - autorzy nieznani,
"Torquemada" - Jerzy Cepik,
" Imię róży" - Umberto Eco,
"Traktat o tolerancji" - Francois Arouet de Voltaire (Wolter),
"Pisma filozoficzne" - Giordano Bruno,
"Katolicka mafia" - Matthias Mettner,
"Sprawa Galileusza" - Emil Namer,
"Prawdziwa i wierna relacja o uwięzieniu w Rzymie" - Camerarius,
"Przez wodę i Ogień, Biblia i kabała" - Prof. Wierciński,
"Kryminalna historia chrześcijaństwa" - Karlheinz Deschner,
"Akcja Ocalenie-watykańska przystań nazistów" - M.Aarons, J. Loftus,
- możliwie wszystkie prace których autorem jest Stephen W. Hawking,
"Umysł" - Anthony Smith.

Jakub Szela
05-07-2007, 18:42
Ja sobie poczytam dwadzieścia lat później.
Sorki profesorze, ale ja też bym chyba nie zatrybił, mimo iż wiedziałem o tej książce. Gdy ja ją czytałem to miała tytuł "W dwadzieścia lat później", niestety nie zachowała się (miękka oprawa, wydanie z lat 50,"spadek" po ojcu) więc udowodnić nie mogę. Znalazłem jednak taką aukcję.
https://ssl.allegro.pl/item193250048_dumas_w_dwadziescia_lat_pozniej_8_to mow_.html
Znalazłem i taki tytuł tej książki.
http://czytelnia.onet.pl/0,4176,0,1,nowosci.html

szakal
05-07-2007, 18:43
No, może Cię tłumaczy to, że wstydzisz się iż nie wiedziałeś że istnieje druga część "Trzech Muszkieterów", pod tytułem jaki podałem, więc zamiast się do tego przyznać to atakujesz.

a trzecią część też już czytałes czy zrobisz to za kolejne dwadzieścia lat :?: :P

ProfesorTarantoga
05-07-2007, 19:33
Nie czytałem nawet drugiej części, po prostu ojciec mi swego czasu powiedział, że jest część druga i trzecia, ale nie byłem zwolennikiem takich powieścideł, "Trzech muszkieterów" ledwo przeczytałem, natomiast świetny był film francuski, właściwie to komedia o nich. W necie jest że książkię tę tytułowano w Polsce i tak, i tak, przecież określenie z "w" może było poprawne przed wojną, a od jakiegoś czasu jest przestarzałe, nawet "Czterdziestolatek" jest "Dwadzieścia...", a nie "W dwadzieścia...". Określenie z "w" jest głupie, bo można jechać w dwa konie, a nie w dwadzieścia lat, jak coś się dzieje to później, a nie "w później". Wyobrażacie sobie, że bez podania ilości lat Dumas dał książce tytuł: "W później" he he he... Albo daŁ tytuł: "W dwadzieścia lat", a nie: "Po dwudziestu latach"?
Ojej, ile można o jednym gadać - zatrybił, niezatrybił. Przecież jak po wyjaśnieniu swego tytułu przez Kiełbola ktoś przeczytał mój wpis, to powinien się zastanowić PO CO go zrobiłem i co ma znaczyć "przeczytam dwadzieścia lat później" i ewentualnie CO wtedy przeczytam. Ponieważ gdy się pomyśli że przeczytam za 20 lat, to nie jest napisane co, więc od razu powinno wskoczyć do głowy, że to jest właśnie tytuł. Ale żeby wskoczył, to trzeba go mieć w głowie na wierzchu, a nie na samym dnie świadomości, więc może własnie to było przyczyną niezrozumienia mojego wpisu + nieuważne czytanie Kiełbola, gdy pokazał on język gdy jego tytułu ktoś się nie domyslił.

szakal
05-07-2007, 20:16
Nie czytałem nawet drugiej części, po prostu ojciec mi swego czasu powiedział, że jest część druga i trzecia, ale nie byłem zwolennikiem takich powieścideł, "Trzech muszkieterów" ledwo przeczytałem, natomiast świetny był film francuski, właściwie to komedia o nich. W necie jest że książkię tę tytułowano w Polsce i tak, i tak, przecież określenie z "w" może było poprawne przed wojną, a od jakiegoś czasu jest przestarzałe, nawet "Czterdziestolatek" jest "Dwadzieścia...", a nie "W dwadzieścia...". Określenie z "w" jest głupie, bo można jechać w dwa konie, a nie w dwadzieścia lat, jak coś się dzieje to później, a nie "w później". Wyobrażacie sobie, że bez podania ilości lat Dumas dał książce tytuł: "W później" he he he... Albo daŁ tytuł: "W dwadzieścia lat", a nie: "Po dwudziestu latach"?
Ojej, ile można o jednym gadać - zatrybił, niezatrybił. Przecież jak po wyjaśnieniu swego tytułu przez Kiełbola ktoś przeczytał mój wpis, to powinien się zastanowić PO CO go zrobiłem i co ma znaczyć "przeczytam dwadzieścia lat później" i ewentualnie CO wtedy przeczytam. Ponieważ gdy się pomyśli że przeczytam za 20 lat, to nie jest napisane co, więc od razu powinno wskoczyć do głowy, że to jest właśnie tytuł. Ale żeby wskoczył, to trzeba go mieć w głowie na wierzchu, a nie na samym dnie świadomości, więc może własnie to było przyczyną niezrozumienia mojego wpisu + nieuważne czytanie Kiełbola, gdy pokazał on język gdy jego tytułu ktoś się nie domyslił.

khe :?: możesz to przełożyć na polski :?: Pinokio w "Szreku Trzecim" miał bardziej zrozumiały monolog :P

Jakub Szela
05-07-2007, 20:21
ale nie byłem zwolennikiem takich powieścideł,
Dlaczego? Mnie się podobały, może dlatego że czytałem je w podstawówce. Winnetou też mi się kiedyś (bodajże w 5 klasie) podobał. Gdybym czytał to dziś byłby to przejaw infantylizmu, ale wtedy-czemu nie? Z pewnych książek trzeba wyrosnąć, do innych dorosnąć . W 3 klasie podstawówki zabrałem się za "Faraona", oczywiście o starożytnym Egipcie niewiele wtedy słyszałem. Efekt był taki że po przeczytaniu 3/4 pierwszego tomu rzuciłem ją w kąt.

ProfesorTarantoga
05-07-2007, 20:31
Chyba musiałbym przełożyć z polskiego na język Rzplitej Kartoflano-Korupcujnej, a tego języka nie znam :P

szakal
05-07-2007, 20:35
Chyba musiałbym przełożyć z polskiego na język Rzplitej Kartoflano-Korupcujnej, a tego języka nie znam :P

e tam, patrzac na twoje miejsce pochodzenia to raczej z buraczano wiejskiego :P

ProfesorTarantoga
05-07-2007, 20:43
ale nie byłem zwolennikiem takich powieścideł,
Dlaczego? Mnie się podobały, może dlatego że czytałem je w podstawówce. Winnetou też mi się kiedyś (bodajże w 5 klasie) podobał. Gdybym czytał to dziś byłby to przejaw infantylizmu, ale wtedy-czemu nie? Z pewnych książek trzeba wyrosnąć, do innych dorosnąć . W 3 klasie podstawówki zabrałem się za "Faraona", oczywiście o starożytnym Egipcie niewiele wtedy słyszałem. Efekt był taki że po przeczytaniu 3/4 pierwszego tomu rzuciłem ją w kąt.

Ja też Muszkieterów czytałem w podstawówce, ale także będąc na wsi na wakacjach przeczytałem "Chatę za wsią" Kraszewskiego, wyobrażasz sobie? I bardziej mnie ciekawiła. Nie mówię o tym że powieść infantylna, tylko dla mnie były nudne te dworskie intrygi, akcja dostarczenia kolczyka(?) itp. Nie byłem w wieku, w którym z powodu zesklerotyczenia politykę uznaje się za tak cholernie ciekawą, jak uważa większość na tym forum...
"Winnetou" mi się podobała, ale bardziej "Old Surechand" ze świetnym i dowcipnym Old Shatterhandem. Nie czytałem żadnych "kryminałów" uznając je za debilne, ale bardzo lubiłem Sherlocka Holmesa i jego dedukcję, która może była naiwna, ale coś w niej było i miała styl - nie chodziło o "rozwiązanie zagadki", tylko o przyjemność poczytania jego wyjaśnień.

Faraon ma być na dniach w TVP1, chyba w czwartek o 12:45, spójrz w program, przypomnisz sobie.

janusz kamienski
12-07-2007, 14:03
Nie mam już co czytać, na co warto wydać kasę Was zapytuje więc? :wink: 8) The Road To Omaha by Robert Ludlum

johnnyb
12-07-2007, 14:29
Czytam właśnie "Czarownica z Portobello" P. Coelho, całkiem przyjemna, lekka lektura, lepsza niż Zahir, ale do 11 minut, Weroniki... nie wspominając o Alchemiku sporo brakuje.

Kiełbol
12-07-2007, 15:21
No a ja twardo 25 h polecam. Zajebista kniga. Film już z 5 razy widziałem.

johnnyb
12-07-2007, 15:40
No a ja twardo 25 h polecam. Zajebista kniga. Film już z 5 razy widziałem.

a co to, kto napisał?

Kiełbol
12-07-2007, 15:51
David Benioff napisał, film zrobił Spike Lee, Norton zagrał zakurwistą role. Kapitalna sprawa.Naprawdę.

La torrtura
12-07-2007, 20:54
To ja polece "Paragraf 22" J.Hellera.Z niezlomnym haslem przewodnim "..ze armia to wynalazek geniuszy na zajecie dla idiotow.."

Pewne rzeczy wyraza jedynie absurd co nam powinno byc bliskie na tym forum:)

Dee Dee
12-07-2007, 23:09
To ja polece "Paragraf 22" J.Hellera.Z niezlomnym haslem przewodnim "..ze armia to wynalazek geniuszy na zajecie dla idiotow.."

Pewne rzeczy wyraza jedynie absurd co nam powinno byc bliskie na tym forum:)
Tak jest!Podpisuje sie pod tym rencami obydwoma.Na dokladke Blaszany bebenek,na dola Joasie Chmielewska,a na dobry flow Mastertona.....i nie o horrory mi tu chodzi :D :P

Kiełbol
13-07-2007, 11:28
Paragraf 22 to absolutna podstawa.

Jolka Jolka
13-07-2007, 15:38
Kiełbol, przeczytaj 25 h Davida Benioffa :mrgreen:

Kiełbol
13-07-2007, 15:56
A co to? Nie słyszałem o tym. :D

Jolka Jolka
13-07-2007, 16:03
David Benioff napisał, film zrobił Spike Lee, Norton zagrał zakurwistą rolę :mrgreen:

janusz kamienski
14-07-2007, 21:02
bylo mi smutno, bo zona poprsila mnie o skoszenie trawnika,wiec klik i jestem z Dunbarem w szpitlu.I chcilbym Lesia wyslac po kupon totolotka. i skonczylo sie na "Rozmowach przy wcinaniu lasu" Stanislwa Tyma. kocham ksiazki. :lol: :)

samokrytyka
20-07-2007, 02:00
Proponuję "LUBIEWO", chociaż Giertuś się wkurwi...:mrgreen:

Buziaczki

Kiełbol
17-09-2007, 17:55
No dokopałem sie do tego wątku w końcu...
Ostatnio znalazłem w piwnicy starą zakurzoną książkę Pani D. Uhnak pt. "Śledztwo", bardzo dobry wciągający kryminał. Polecam wszystkim,którzy nie czytali. "Policjantów" jej tez polecam przy okazji :)

Georg
17-09-2007, 18:20
Polecam dla rozrywki"Tortilla flat" Steinbecka.

st1111
17-09-2007, 19:13
Wszystko co napisał Dean Koontz jest godne polecenia czytam 5 powieść i wszystkie ciekawe wczoraj skończyłem "Opiekunowie" a dzisiaj 1/2 "Odd Thomas"
super mam nadzieję że znajdę więcej.

Palmela
17-09-2007, 19:50
"Mury Hebronu" naprawdę warto przeczytać... kiedyś jak byłem na wakacjach przy ulicy Podmiejskiej 17 w Gorzowie czytałem równie fajną książkę o kryminale, też polską. Za cholerę nie mogę przypomnieć sobie tytułu, jakby ktoś kojarzył jakiś tytuł to byłbym wdzięczny za ujawnienie go. To była starsza książka.
Przeczytałem dziś "Książę" Machiavelliego, kurde mądre to ale piekielnie ciężko się czyta. Chyba za głupi jeszcze jestem. :P

'Co jest za tym murem' Jacka Stwory

Kiełbol
17-09-2007, 21:03
Bardzo lubię książki Koontza ale tylko te grube :) Te cienkie powiastki typu "Tik Tak" są słabe. Najbardziej podobała mi się "Fałszywa pamięć", super powieść."Zimny Strach" też dobra.

st1111
17-09-2007, 22:26
Jeszcze na cienką nie trafiłem wszystkie pow 400 stron miały.

ender
19-09-2007, 09:54
Lodołamacz, Dzień M, Ostatnia Republika - Wiktora Suworowa - całkiem niezłe.

Palmela
20-09-2007, 22:30
http://esensja.pl/img/shim.gifJean Raspail 'Obóz świętych'

http://esensja.pl/obrazki/okladkiks/30209_oboz-swietych-200.jpg (http://esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodzaj_obiektu=2&idobiektu=2101)

http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=3127

shimbu
20-09-2007, 22:44
dawno mnie nie bylo, hmm nie czytalem calego topika - braklo mi cierpliwosci
co do tortilla flat - zajebcze, a teraz moja seryjka:

ena lucia portella - sto butelek na scianie

dino buzatti - 60 opowiadan

piecioksiag pt. historia zycia prywatnego (od cesarstwa rzymskiego do naszych czasow)

pozatym jesli chodzi o sf - to klasyki:
j.t. mcintosh - dziesiate podejscie

don wollheim - proponuje :: 1985

orson scott card - gra endera (mega!!)

no i moj ulubiony - cyberpunk:

william gibson - rozpoznanie wzorca
pat cadigan - wgrzesznicy

a!
nie moge pominac!!! (to juz nie cyberpunk! =))

Michel Houellebecq

wszystko! czyli:
platforma, poszerzenie pola walki, mozliwosc wyspy, czastki elementarne

hmm, zapedzilem sie - a moglbym tak jeszcze =)
na zdrowie

stahoo
20-09-2007, 22:47
hmm, zapedzilem sie - a moglbym tak jeszcze =)
na zdrowie
I tu masz moje poparcie.:drink:

basi666
22-09-2007, 20:08
to raczej w antykwariacie - Jan Gerhard "Łuny w Bieszczadach"

Szczuply_Mojzesz
22-09-2007, 21:24
Z ostatnich:
Orhan Pamuk
Nazywam się Czerwień

Kiełbol
22-09-2007, 21:28
Na Allegro można trafić ciekawe książki. Ostatnio wygrałem aukcję, 23 książki z wydawnictwa KIK za 40zł. KIK wydawał naprawdę dobre knigi. :)

Dee Dee
23-09-2007, 18:13
Na Allegro można trafić ciekawe książki. Ostatnio wygrałem aukcję, 23 książki z wydawnictwa KIK za 40zł. KIK wydawał naprawdę dobre knigi. :)
Widze,ze nie tylko ja tam zagladam...:)to cieszy,ze jednak czytelnictwo w narodzie nie zanika.

Tom-Dom
23-09-2007, 22:53
Philip Roth - Kompleks Portnoya.
Można sie też uśmiać, a bohater posługuje się soczystym językiem używanym na naszym fo

Dee Dee
24-09-2007, 10:02
Philip Roth - Kompleks Portnoya.
Można sie też uśmiać, a bohater posługuje się soczystym językiem używanym na naszym fo
Hahahaha...nawet mam swój wlasny,osobisty egzemplarz.Czytalam cale wieki temu...najlepsza akcja z zarówka...:lol:

basi666
24-09-2007, 11:07
Bułhakow "Mistrz i Małgorzat"

Tom-Dom
24-09-2007, 21:58
...najlepsza akcja z zarówka...:lol:
:lol: no ... jak Alex założył sobie na twarz majtki swojej siostry Hannah. :lol:
No ja też mam własny egzemplarz. Właśnie sięgnąłem po raz drugi i czytało mi tak samo dobrze jak za pierwszym razem. Dlatego postanowiłem polecić forumowiczom tę lekturę.
Poza tym inne jego książki też są pisane tak błyskotliwie.

mellesleg
25-09-2007, 23:50
No ja też mam własny egzemplarz. Właśnie sięgnąłem po raz drugi i czytało mi tak samo dobrze jak za pierwszym razem.
A moje książki już wszystkie pokolorowane... musiałbym gumkować...

ryba
26-09-2007, 00:00
A Jerome'a K. Jerome'a znacie?
Och! cudowny angielski dowcip!
Niezaprzeczalnie najlepsze jest "Trzech panow w lodce, nie liczac psa". Ale tez sa trzej panowie na rowerach i cos tam jeszcze.
Panow w lodce polecam goraco, goraco!

O!
A Borisie Vianie ktos wspominal? Nie? To moze ja... Od "Jesieni w Pekinie" trzeba zaczynac. Bo to jeszcze stosunkowo lekkie...

Andrzej Rozenek
03-10-2007, 12:24
Antoni Macierewicz "Raport z likwidacji WSI"
Antoni Macierewicz "Raport z likwidacji WSI cz. 2" :)

A tak na poważnie wszystko Henry Kuttnera, mistrza SF, wszystko H. P. Lovecrafta, mistrza horroru.
Masz czytania na najbliższy rok ;)

Palmela
06-12-2007, 18:42
Jack London, Żelazna stopa

Dzieło z pogranicza utopii i anty-utopii. Opisuje przygotowania do antykapitalistycznego powstania, które zostanie krwawo zdeptane przez tytułową Żelazną Stopę; Wstęp jest jednak datowany na rok 419 B.L. (Braterstwa Ludzi) można więc uznać, że jest to powiastka z jakże utopijnym happy endem. W dziele tym "absolutne przybliżenie" niewątpliwie góruje nad "absolutnym oddaleniem", Żelazna Stopa jest powieścią na wskroś realistyczną. Można by nawet rzec socrealistyczną, jako że stanowi przystępne, fabularne wyłożenie marksistowskiej wulgaty. Żelazna Stopa obfituje jednak w trafne spostrzeżenia, lektura tej powieści rozwija umiejętność całościowego ujmowania złożonych procesów społeczno-gospodarczych. Bez wątpienia obowiązkowa lektura dla przeciwników tzw. "globalizacji".
http://www.pbn.biskupin.wroc.pl/archiwa/gosciniec/utopijna_lista.html


The Iron Heel po angielsku:
http://www.online-literature.com/london/iron-heel/

Kazimierz
06-12-2007, 19:30
"Państwo Hitlera" -autor Goetz Aly w ciekawy sposób dowodzi, jak nazizm czerpał siły również z aliansu finansjery i polityków. Odbiegająca od stereotypów ocena III Rzeszy. Ciekawe spostrzeżenia o "mlodych wilkach" Hitlera ekonomistach, całym niemieckim społeczeństiwe. A wszystko udokumentowane żmudnymi badaniami. Niektóre zjawiska można odnieść do współczesności.

drdestrakszyn
07-12-2007, 03:08
wszystkie "Breslau'y"Krajewskiego...fajnie sie czyta...lecz moze nie wszystkie na raz...ale polecam...

wontrupka
07-12-2007, 07:37
Terry Pratchet.....obojetnie ktora pozycja ze Swiata Dysku, Nomy.Wchlaniam wszystko co wyszlo spod klawiatury Pratcheta, pisze raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy kiepsko.Cudowna rozrywka, humor slowny najwyzszych lotow, kapitalne postacie glowne i nie glowne ( jestem fanem Bagazu i kota Grebo)."Pomniejsze bostwa" powinien przeczytac kazdy katol.Jakby jeszcze wzial i pomyslal...
Poza tym Stephen King-wiem, ze nie uwaza sie Kinga za autora tzw.LITEARATURY. ale ja jego mroczne klimaty ludzkiej psychiki bardzo lubie.I cudowny styl pisania.
"Niebezpieczne zwiazki"- autora mam na koncu jezyka, a sama ksiazka jest trudno dostepna,Mozna sie pocieszyc filmem o tym tytule ( niewiarygodna kreacja Glose i Malkovica ), ktory o dziwo ksiazce nie ustepuje.
Lysiak...jak ktos go trawi ( mnie przechodzi galopem lysiakomania)
Warthon....mozna cokolwiek, choc trzeba tego autora po prostu lubic, ma dziwny, tylko swoj, styl pisania o drobiazgach.Ale " Spoznieni kochankowie" to pozycja od ktorej mozna zaczac przygode ze swiatem Williama Warthona.

"Nocna straz" i "Dzienna straz"- ruski autor, a nawet dwoch, nazwiska nie pamietam, ale Stasio wam powie na pewno.Fajnie przemyslana akcja, sily Dolu i Gory scieraja sie i przeprowadzaja wlasna wojne miedzy nie swiadomymi niczego ludzmi.Zrobiono film, obilo mi sie o uszy, ze nawet juz dwa, ale dramat.Wiem ze rezyser i scenarzysta czytali ksiazke, ale nie wiem czy im wyobraznia nie zaszwankowala i spieprzyli.Moim zdaniem ksiazka nadaje sie na serial, jak Wiedzmin, nie da sie upchnac wszystkiego co tworzy klimat i tresc w jednym filmie.

No i przyznaje sie bez bicia i nosze swa hanbe z podniesionym czolem......ubostwiam Harrego Pottera.

Sierota_po_PRL
07-12-2007, 10:19
Dostojewskiego na pewno czytales.
Cos K.H.Deschenera, np. Moloch. Krytyczna historia Stanów Zjednoczonych lub I znowu zapiał kur. Krytyczna historia Kościoła. Dranstwa Kosciola, ale bardziej z religijnego punktu widzenia opisuje tez E.White w ksiazce Wielki boj.
Na pewno warto przeczytac Szatanskie wersety. I cos z klasyki SF Lema. H. Kuttnera juz tu chyba ktos wymienil... Kiedys zaczytywalam sie Mika Waltari, jego chyba najlepsza ksiazka to Egipcjanin Sinuhe - zwiedzisz z nim starozytny swiat, choc ksiazka jest uniwersalna. I bardzo ludzka.
T.Tolstaja: Kys, nie pozalujesz.
A W.Whartona znasz? To ten od Ptaska. Inne jego ksiazki to np. Tato, Franky Furbo czy Spoznieni kochankowie.
Stanislawa Grzesiuka Boso,ale w ostrogach czy Piec lat kacetu polkniesz jednym tchem, a dowiesz sie sporo.
Jesli lubisz kryminaly, to poczytaj H.Mankella (bardziej ambitne) lub J.H.Chase, powiedzmy Niebezpiecznie podwojne morderstwo (przeczytasz w godzine), a do smiechu oczywiscie Chmielewska i Cale zdanie nieboszczyka czy Upiorny Legat lub Wszystko czerwone.

Kiełbol
07-12-2007, 10:46
Przyznam bez bicia,że Dostojewskiego nie czytałem, jakoś tak wyszło ;) Szatańskie Wersety to była prawdziwa bomba choć łatwo nie było czytać. Whartona bardzo podobała mi się " W księżycową jasną noc". A Grzesiuka posiadam całą trylogie i jeśli ktoś nie czytał jakimś cudem to również polecam. Z thillerów ostatnio przeczytałem "czarne na pamiątkę" Carlene Thompson, fajne, polecam. Z kryminałów w łapska wpadła mi jakiś czas temu "Betonowa blondynka". Myślę,ze ciekawą w miarę propozycją jest "Pachnidło" Suskinda.
No to tyle :p

Sierota_po_PRL
07-12-2007, 13:54
"Nocna straz" i "Dzienna straz"- ruski autor,
Sergiej Lukjanienko.
Whartona bardzo podobała mi się " W księżycową jasną noc". :p
O tak! Zapomnialam o niej.
Z thillerów ostatnio przeczytałem "czarne na pamiątkę" Carlene Thompson, fajne, polecam. Z kryminałów w łapska wpadła mi jakiś czas temu "Betonowa blondynka". Myślę,ze ciekawą w miarę propozycją jest "Pachnidło" Suskinda.
No to tyle :p
A tych to ja nie znam. Dzieki! :drink:Czyja ta Betonowa blondunka?

menel
07-12-2007, 14:04
Na zły nastrój : "Z głowy" Janusz Głowacki.
Dla miłośników srogiej natury i dziejów zaginionych ludów : "Któż pamięta ludzi z Ziemi Ognistej" Jean Raspail.
Dla fanów pijackich kryminałów "Dwanaście" Marcin Świetlicki.
Chętni na podróż po "gorszej Europie" śmiało mogą zajrzeć do ciekawie napisanego "Fado" Andrzeja Stasiuka.

Kiełbol
07-12-2007, 14:14
"Betonową" napisał Connelly Michael.
Całkiem znośną pozycją jest też "Ten, który przeżył" Baldacciego.

johnnyb
08-12-2007, 00:31
"Rzecz o moich smutnych dziwkach" Marquez.

samo życie

Lloyd
09-12-2007, 22:59
"Malowany ptak" Kosińskiego,czytałem jakieś 20 lat temu,jeśli do dziś pamiętam musiała byc zajebistą lekturą....

johnnyb
09-12-2007, 23:19
"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" Vargas Llosa. ponad 300 stron, przeczytałem w parę godzin, ZAJEBISTA

null
09-12-2007, 23:31
.
"Brewarium Videi " doprawdy..... unosi ...;)

johnnyb
10-12-2007, 09:15
.
"Brewarium Videi " doprawdy..... unosi ...;)

null, jestem pod wrażeniem, myślałem, że czytasz tylko Nasz Nocnik...

andrusza
04-01-2008, 16:41
Gerard Messadié - "Ein Mensch namens Jesus" niestety w katolandzie nie wydana w normalnym jezyku, przeczytana w jezyku Goethego.

basi666
04-01-2008, 18:07
Piekara "Łowcy Dusz"

Kiełbol
04-01-2008, 19:38
Tym co nie polowali jeszcze (to ci młodsi raczej) polecam zapolować na "czerwony październik". Dla mnie kapitalna książka. :P

krisbaum
04-01-2008, 21:06
"Imperium gwiazd" Miller'a, jeżeli ktoś lubi fizykę i astrofizykę...

nick
04-01-2008, 21:11
Miasto ślepców Saramago

Cień wiatru Zafon

Hannibal Lepper
04-01-2008, 21:17
"Fado" Andrzeja Stasiuka.


Możesz przybliżyć troszeczkq-meritum tej książki ?
Na pw (o ile cóś tu jest takiego, albo na emila poprosze, jeśli można (z)buk zapłać).
Bo by mnie to może i zainteresowało, lubie Stasiuka, ale niekoniecznie we wszystkich jego tematach, nie zawsze ma zajafki dla czytalnika na równie stymulującym poziomie. Co NIE ?

"Malowany ptak" Kosińskiego,czytałem jakieś 20 lat temu


A to o takim ptaku co można kupić w hipermarkecie w pudełku i pomalować go farbami ? (phyhyhy żart) :lol:

ryba
05-01-2008, 00:42
"Imperium gwiazd" Miller'a, jeżeli ktoś lubi fizykę i astrofizykę...

Czarne dziury, teleskop x-ray Chandra...
:)
Ale to biografia, wiec raczej dla milosnikow beletrystyki o zacieciu mat -fiz.
Ja tak tylko...

krisbaum
05-01-2008, 17:19
Tak, tak, beletrystyki o zacięciu, jak koleżance przeczytałem fragment z zacięciem, to po pięciu sekundach zaczęła walić głową w ścianę wrzeszcząc: "Dosyć! Dosyć!".

ryba
05-01-2008, 17:36
Tak, tak, beletrystyki o zacięciu, jak koleżance przeczytałem fragment z zacięciem, to po pięciu sekundach zaczęła walić głową w ścianę wrzeszcząc: "Dosyć! Dosyć!".

Dawaj ten fragment, Kris !
Zobaczymy, co z ta ksiazka. I z kolezanka ;)

krisbaum
05-01-2008, 17:58
Teraz to już dokładnie nie pamiętam ale było to coś w tym stylu:

Kerr zastosował ogólną teorię względności do opisu przestrzeni i czasu wokół wirującego obiektu takiego jak gwiazda. Rozwiązanie równania Einsteina to tak zwana metryka, czyli wielkość, która określa odległości i odcinki czasu w zakrzywionej czasoprzestrzeni. Metryka, jaką posługujemy się na codzień, wyraża znane ze szkoły właściwości geometryczne trójwymiarowej, płaskiej czasoprzestrzeni Euklidesa. Metryka Kerra opisuje geometrię przestrzeni i czasu wokół wirującego obiektu. Rozwiązanie Schwarzschilda - metryka Schwarzschilda - określa własności czasoprzestrzeni wokół statycznego, sferycznie symetrycznego ciała. Daltego wirujące czarne dziury nazywane są czarnymi dziurami Kerra, a statyczne - czarnymi dziurami Schwarzschilda. Gdy prędkość rotacji czarnej dziury zbliża się do zera, rozwiązanie Kerra przechodzi w rozwiązanie Schwarzschilda.

Dalej mi się pisać nie chce :D Generalnie, jest to raczej biografia astrofizyki (a dokładniej ewolucji poglądów na temat budowy i losu gwiazd po "śmierci") niźli Chandrasekhara. Przewija się multum nazwisk i wątków, ogólnie zajebista sprawa.

ryba
05-01-2008, 18:09
Teraz to już dokładnie nie pamiętam ale było to coś w tym stylu:

Dalej mi się pisać nie chce :D Generalnie, jest to raczej biografia astrofizyki (a dokładniej ewolucji poglądów na temat budowy i losu gwiazd po "śmierci") niźli Chandrasekhara. Przewija się multum nazwisk i wątków, ogólnie zajebista sprawa.

Kris, ksiazke juz "przeswietlilam", ale jeszcze nie czytalam :) Nie omieszkam.
Ale ta kolezanka, to chyba przesadzila, nie ? :D Toz tam nawet jednego wzorku nie ma, nawet tak prostego jak na promien Schwarzschilda, ksiazka wybitnie popularnonaukowa. Z tego, co w recenzjach wyczytalam, zeby dobrze wszystko zrozumiec, troche trzeba byc obznajomionym z astronomia,fizyka, astrofizyka, czy matematyka. Tak z grubsza na poziomie liceum. Chyba nie wymaga to jakiejs wiedzy tajemnej ;)

ZodameranC
05-01-2008, 20:58
Do czytania proponuję miesięcznik ikony polskiej myśli lewicowej, Sz. P. Mieczysława F. Rakowskiego pn. "DZIŚ. Przegląd społeczny".
Jest co poczytać. Polecam.

UWAGA!!! Trzeba zaprenumerować, lub szukać u dużych dystrybutorów.
Próbka na: www.dzis.com.pl

Palmela
05-01-2008, 21:42
http://seanbryson.com/images/iframe_images/65_200/65_200_solzhenitsyn.gif

Chcialabym przeczytac ksiazke o ktorej duzo sluszalam i duzo czytalam, a ktora nie zostala przetlumaczona do tej pory na j. angielski.
"Dwiescie Lat Razem" Aleksandra Solzenicyna
Czytal ktos?

http://www.vho.org/tr/2004/3/Strauss342-351.html

http://seanbryson.com/articles/churchill.html

Hannibal Lepper
08-01-2008, 01:56
"Fado" Andrzeja Stasiuka.


Menel: dzięki za re: na pw, przeczytałem reckę i mi sie podoba ! Może kupie...

W każdym razie nie wiem czy otrzymałeś moją odpowiedź na pw, bo w kompletnym amoku tamtejszej mej najebki alkoholowej, w swej euforii-tryskając na przemian spermą, rzygami i sraczką... nie zdążyłem się zorientować czy prawidłowo wysłałem...

Ehhh... tja pjeadalskaja-tjechnika Bila Geytsa..."Łyndołs" ???!! Quesqe c'est comme ca ??

Bielo
08-01-2008, 10:00
Dla miłośników kryminałów polecam cykl książek Marka Krajewskiego o przedwojennym Wrocławiu ;)

Pan Bog
08-01-2008, 10:27
Palmela, bardzo lubie Solzenicyna, przeczytam i sie odezwe.

johnnyb
16-01-2008, 17:19
Dwanaście opowiadań tułaczych" Gabriel García Márquez
zajebista książka, zdecydowanie POLECAM

ryba
16-01-2008, 18:26
Thomasa Manna - calego !
Bardzo, bardzo polecam !
A jak kto zdrowia nie ma do calego, to choc (oprocz obowiazkowej "Czarodziejskiej gory " dla poczytkujacych i rowniez obowiazkowego "Doktora Faustusa" dla nieco bardziej zaawansowanych):
- "Jozef i jego bracia"
- "Buddenbrookowie"
- "Smierc w Wenecji"
- "Wybraniec"
z moich najlubienszych.

A .... !!!!
jeszcze bardziej niz Manna, polecym Stanislawa Lema (polecal juz ktos?), tez w calosci. Moze tylko "Rasy drapiezcow" i "Tekstow ostatnich" nie wciskam na sile, bo ... to juz taki nieLemowski Lem... ;(

Hannibal Lepper
16-01-2008, 18:45
A .... !!!!
jeszcze bardziej niz Manna, polecym Stanislawa Lema (polecal juz ktos?), tez w calosci. Moze tylko "Rasy drapiezcow" i "Tekstow ostatnich" nie wciskam na sile, bo ... to juz taki nieLemowski Lem... ;(

Poza Jego, niektórymi wierszami jeszcze...
Ciekawe czy już się (wszyscy ci co Go czytają), zorientowali, że Lem był-ateistą.
Jeszcze pewna kwestia: Lem jest raczej dla nielicznego grona, kobiety nie lubują się w takich gatunkach, aczkolwiek są małe wyjątki.

Palmela
17-01-2008, 12:27
Palmela, bardzo lubie Solzenicyna, przeczytam i sie odezwe.

Ladnie z Twojej strony. Dzieki.

p.s.
Z ponizszego blogu dowiedzialam sie o 'DWIESTIE LIET WMESTE'.
Podrzucam Ci link:
http://majorityrights.com/index.php/weblog/comments/a_homage_to_alexander_solzhenitsyn/#comments

ryba
17-01-2008, 18:00
Poza Jego, niektórymi wierszami jeszcze...
Ciekawe czy już się (wszyscy ci co Go czytają), zorientowali, że Lem był-ateistą..
Hannibal, wez nie oslabiaj ! Jak mozna sie NIE zorientowac?! :D :D :D

Jeszcze pewna kwestia: Lem jest raczej dla nielicznego grona, kobiety nie lubują się w takich gatunkach, aczkolwiek są małe wyjątki.
Chyba baby sie nie lubuja. Kobietom sie to zdarza ;) Ba, rybom nawet ! Bo ja jestem Lema zdeklarowana wielbicielka, mniej wiecej od 13 roku zycia, kiedy po raz pierwszy przeczytalam "Solaris". To musi byc prawdziwa milosc, gdyz.... to juz ponad trzydziesci lat!

menel
18-01-2008, 09:13
Ciekawe czy już się (wszyscy ci co Go czytają), zorientowali, że Lem był-ateistą.

Jeśli moszna, ja to odbierałem inaczej. Piszę odbierałem, bo to było dawno :-)
Mistrz był tzw. ateistą tymczasowym, tj. funkcjonującym w swoim ateizmie do momentu, w którym zdobędzie wiarygodne dowody.
Prawdopodobnie miotał się, a może nawet poważnie męczył.
Ba, znałem takich, co z serca mu współczuli.
;-)


Jeszcze pewna kwestia: Lem jest raczej dla nielicznego grona, kobiety nie lubują się w takich gatunkach, aczkolwiek są małe wyjątki.


Coś w tym jest. Spotkałem tylko dwie kobiety, które czytały Lema. Pierwsza to nauczycielka od fizyki, a druga to pani psychiatra :-)
Czyli tam trafił, gdzie jak sądzę planował.

Major.Walenda
18-01-2008, 11:26
Całą kolekcje Marksa i dziela zebrane Lenina. Markusa Wolfa Czlowiek bez twarzy. No i ew. z nowszych See no evil Boba Baera.

Hannibal Lepper
19-01-2008, 03:07
:lol:

Chyba baby sie nie lubuja. Kobietom sie to zdarza ;) Ba, rybom nawet ! Bo ja jestem Lema zdeklarowana wielbicielka, mniej wiecej od 13 roku zycia, kiedy po raz pierwszy przeczytalam "Solaris". To musi byc prawdziwa milosc, gdyz.... to juz ponad trzydziesci lat!


No to w takim razie... jeśli to prawda co piszesz... uwalniając się od wszelkich moich warszawsko-szowinistycznych naleciałości debilno-kulturowych... śmiem twierdzić, iż musiałaś być nadprzeciętnie, oraz zbyt-nadpobudliwie inteligentym dzieckiem droga Pani Rybo ! :), ale teraz jakoś... to chyba już nie ma większego znaczenia ? Tak czy siusiak ?:lol:

menel
24-01-2008, 15:57
"Z głowy" Janusza Głowackiego.
Świetnie skomponowana biografia autora. Ciekawe życie plus sporo inteligentnej ironii. Bawiłem się przy niej znakomicie. Polecam.

Kazimierz
24-01-2008, 19:06
"Terra nostra" Carlosa Fuentesa - powieść totalna. 3 tomy, ok. 1000 stron, ale trudno się oderwać!

Thorunczyk
24-01-2008, 19:25
Ja polecam Philipa K. Dicka.
Lekkostrawna fantastyka.

ryba
25-01-2008, 00:31
Ja polecam Philipa K. Dicka.
Lekkostrawna fantastyka.
Dicka to sie troche naczytalam ( kudy mu tam do lepszych! Ot, chosby Strugadckich).
A jaka masz pod reka ciezkostrawna fantastyke? ogromnie jetem ciekawa, bo tzw. hard s-f uwielbiam.
Co objawisz???

Major.Walenda
25-01-2008, 00:50
A jaka masz pod reka ciezkostrawna fantastyke? ogromnie jetem ciekawa, bo tzw. hard s-f uwielbiam.
Co objawisz???

Świadectwo- Kard. Stanisław Dziwisz
Przekroczyć próg nadziei - Jan Paweł II
Dar i Tajemnica - Jan Paweł II

Na poczatek tyle hard core SF wystarczy:drink:

ryba
25-01-2008, 01:16
Świadectwo- Kard. Stanisław Dziwisz
Przekroczyć próg nadziei - Jan Paweł II
Dar i Tajemnica - Jan Paweł II

Na poczatek tyle hard core SF wystarczy:drink:

Noooo.... ja wlasnie sposobem wszelkiem do zrozumienia daje, ze wlasnie tzw. twrada fantastyka naukowa mi pasi, ale to juz przesada, zeby mi pod pozorem jakies hard fantasy wciskac!
Major, my Major!

Paweł Tomczak
25-01-2008, 02:20
Przeczytajcie i oceńcie fragmenty DDD, stojące na www.ddd.xt (http://www.ddd.xt) pl.
są w downoadzie na środku strony głównej. Spakowane rar, albo dla wygodnycn w pdf.

Kto chce się pobawić to Mu polecam rozdziałek "Europa", o tym jak Pasieka, Belka i Kwaśniewski wysyłali autora na panienki do Francji.
Poza tym cały czas teksty takie jak krótki rozdziałek poniżej, tylko dłuższe.

(Teksty przygotowywane do druku. Każda ewentualna uwaga cenna. Jeszcze możecie wpłynąć na ostateczny kształt książeczki.
Stron 6oo.)




WSZECHMOC SPRAWIEDLIWOŚĆ I MIŁOSIERDZIE A WOLNY RYNEK


Bóg ponoć wybacza grzechy. Ale nie wybacza głupoty.

Głównie swojej własnej.

Mści się przy tym przykładnie, dając przykład sprawnie stosowanych technik odpowiedzialności zbiorowej.

Co prawda zaczynał skromnie. Wymyślił i stworzył sobie lusterko – a kiedy spojrzał na swój obraz w odbiciu …potłukł je ze złości…

Potem dopiero stworzył to obecne, w postaci trochę ładniejszego klona na wzór i swoje podobieństwo oraz drugiego ...taki negatyw dla frajdy. Rozmnożył je – ale schrzanił robotę, albo po prostu też nie spodobał się sobie w swoich duplikatach, więc za karę, że Mu się te klony nie udały – wytopił je…

...I to nie tylko te durnowate, co Go nie słuchały, tylko – co Go wkurzało szalenie – kombinowały samodzielnie. (…Zresztą kombinowały według możliwości danych im przez Niego samego, z powodu stworzenia im takich, a nie innych mózgów). …Durnowate, nieukawe, co żadnego rozsądnego wniosku nie były zdolne wyciągnąć z tatusiowych nauk… Bo przecież tatuś miłosierny – Jahwe – już wcześniej pokazał co potrafi, eksmitując Adama i Ewę z Edenu właśnie za samodzielność i grzeszny pęd do wiedzy…

...Więc nie tylko te durne-niepokorne – ale wytopił wszystkie pozostałe. …Nawet i te starowinki już całkiem niewinne – co im koneserka skleroza ostatnie ślady smakowitych wspomnień o grzechu, z każdej fałdki ich mózgów, dawno wyżarła...

...I te milusińskie wytopił też …te co jeszcze wcale nie zdążyły nagrzeszyć – chyba, że przy mamusinym cycuszku...
I te co przez całe podłe życie nawet raz zgrzeszyć nie mogły, bo przy obrzezkach nabomblowanemu rabbiemu kozik się omsknął i pół maleńkiej fujarki urzympolił...

(Ślicznie o takich przypadkach zaistniałych w warunkach niewłaściwie ukierunkowanego kultu jednostki, pisał w Szpilkach w czasie szalejącego socjalizmu Wielki Mistrz Niezależności, Maćko Słomczyński. Pisał – mniej więcej – że:


„(…) pływakowi z miasta Pekin,
Kutasa w morzu odgryzł rekin.

I choć czytał Mao
- to nie odrastało…

...więc pracował, jako damski manekin.”


...A co może nagrzeszyć damski manekin?)


...Lecz wróćmy do tej zasady zbiorowej odpowiedzialności ludzi za Jego własną głupotę, którą Jahwe rozciągnął w ogóle na wszystkie małpy oraz wszelką pozostałą gadzinę – z wyjątkiem, nie wiedzieć zresztą czemu, sielaw, wzdręg oraz węgorzy – i wymordował całą swołocz, tak samo, jak dzisiaj głęboko Weń wierzący topią nierasowe koty.


... A ile było przy tym krzyku, pisku i bulgotu..!


...A Gościu spokojnie pyta znad chmur:

- Przykazałem: nie cudzołóż?!


Na to topielce bulgoczą:

- Bul, bul ...przecież, o Wszechwiedzący, wiedziałeś co tworzysz, na obraz i ... bul, bul...


A Wszechwiedzący na to spokojnie:

- Przykazałem - nie kradnij?!


…Więc topielce lamentują:

- Bul, bul ...przecież, o Wszechmogący, mogłeś nas stworzyć lepszymi, a nie na obraz i podobieństwo... bul, bul...


A Wszechmogący wciąż jeszcze z całym spokojem:

- Przykazałem – nie zabijaj?... –

…Ee…, ...eee...


Tu się jednak Jahwe vel Allah alias Jehowa nieco speszył – ale było niestety za późno, więc nie pytał już o święcenie sabatu, tylko tych bardziej do siebie podobnych, co się lepiej na wodzie trzymali, wyższą falą chlusnął, żeby nie widzieli, iż głupio Mu...


Jeszcze tylko dosłyszał:

- ...Bul, bul ...o Sprawiedliwy... Bul, bul ...o Miłosierny... …bul, bul...

…Ból.


I stracił rezon.

...I spuścił się na ewolucję...
...konkurencję...
...i wolny rynek.


(z Dyskretna Delikatna Defloracja - w skrócie DDD)

Thorunczyk
25-01-2008, 16:53
Dicka to sie troche naczytalam ( kudy mu tam do lepszych! Ot, chosby Strugadckich).
A jaka masz pod reka ciezkostrawna fantastyke? ogromnie jetem ciekawa, bo tzw. hard s-f uwielbiam.
Co objawisz???

Dlka mnie ciężka fantastyka to np. CUJO Stephena Kinga. :lol:

krisbaum
30-01-2008, 07:27
To jak już jesteśmy przy szajs und fikszyn to ja polecam Gateway Frederika Pohla. Czytałem tylko pierwszą część, już dobry rok temu. Pod wrażeniem opisu czarnej dziury jestem nadal :)

Palmela
31-01-2008, 11:39
Ja polecam Philipa K. Dicka.
Lekkostrawna fantastyka.
tez polecam. tylko dla mnie nie byla lekkastrawa.

Kiełbol
05-02-2008, 11:06
Przeczytałem książkę, którą bardzo polecał Tarantoga. Czyli "Pan raczy żartować panie Feynman". Zajebista książka. Polecam bardzo.

menel
05-02-2008, 11:21
Jonathan Weiner "Dziób zięby, czyli jak dziś przebiega ewolucja".
Zbiór ciekawych obserwacji o procesach, które można zaobserwować każdego dnia.
Pulitzer 1994.

gnom49
05-02-2008, 11:47
Polecam Suworowa:
"Samobojstwo"
"Ostatnia republika"

nick
05-02-2008, 13:12
A ja bajeczkę dla dzieci o prosiaczku i jeżyku "Którędy do Boga"
Polecam na niewidzianego, czekając na polski przekład.

krisbaum
05-02-2008, 22:56
A po co wy mi polecacie książkę, książkę już czytałem :lol:

wontrupka
06-02-2008, 01:51
prosze Panstwa..mam hit!
I to w super zestawie.
prosze sobie znalezdz, nie wiem gdzie, "Pismo Nieswiete, czyli przygody Boga i malego Jezuska".
No pomijam, ze facet, niejaki Cavanna, na obwolucie umiescil wstep :
Nie chcesz poczuc sie obrazony, nie kupuj tej ksiazki
Ja pomijam, ze polski wydawca lojalnie uprzedzil na tylnej stronie obwoluty, ze :
Jesli jestes katolikiem i nie masz dystansu do siebie i swej wiary- nie czytaj.Poczujesz sie obrazony.
W srodku, Cavanna wyobrazil sobie, ze skoro Bog stworzyl czlowieka na swoje podobienstwo, a jaki jest czlowiek, kazdy widzi,jak mu dzielo stworzenia wyszlo, tez.Wiec napisal przygody calkiem ludzkiego Boga i jak najbardziej czlowieczego syna.
Niby nic nowego, ale idzie sie obsmiac jak norka.Zwlaszcza, ze facet, takie mialam odczucie , pisal z pozycji " wszystko mam w dupie, Boga mam w dupie,Ciebie, czytelniku tez mam w dupie " :p
Ale caly ten super zestaw polega na :
- dociagnieciu chociaz do polowy ksiazki- czlowiek lapie stajla autora
- wlaczeniu sobie na dvd dziela pt." Opowiesc o Zbawicielu"
Zabawe mialam taka.
Dotarlam w spokoju do dziesiatej minuty filmu.
Normalnie juz by mi sie znudzil chociazby ze wzgledu na marny scenariusz i jeszcze marniejsza ksiazke na podstawie ktorej napisano go.O dialogach, zwlaszcza glownego bohatera nie wspomne.Aktora sie nie czepiam, robil co mogl.Szczesliwie na castingu wybrano seksownego typa.
Ale zaczelam dogadywac dialogi , jakie moim zdaniem powinny byc ludzko logiczna odpowiedzia na kocopoly Jezusa( schizofrenia paranoidalna?).
Przyjaciel, tez po lekturze, pociagnal temat dalej.
Okolo 5 godzin czystego ubawu ( normalnie film na dwoch plytach cd, ale pauzy na wychachanie sie tez swoje dokladaja)

Jednoczesnie, czyli w innym kiblu ( jestem burzuj i mam trzy kible w domu, wiec sie panosze i w kazdym inna ksiazka) czytam Markiza de Sade.Na przygode z tym panem zapraszam, uprzednio zapoznawszy sie z nim samym, kim byl, jaka filozofie glosil, czym byl libertynizm.Wikipedia sie klania.Bez tego ani rusz podejsc do de Sada.Ale warto.
W trzecim kiblu mam fenomen naszych czasow, czyli " Jedrne kaktusy" Wawrzynca Pruskyego.
Kto wie o co chodzi, to nie musze reklamy robic.
Kto nie wie, zapraszam na www.wawrzyniecprusky.blog.onet.pl
Warto na typa wydac pare zlotych.

menel
08-02-2008, 11:01
Komiksy Papcia Chmiela "Tytus, Romek i Atomek". Wymiatają.:)

krisbaum
08-02-2008, 12:08
Ale nie te nowsze, obniżył loty Papcio niestety...

wlodekmir
08-02-2008, 16:11
"źli papieże" Russell Chamberlin. Teraz wiem skąd taka pazernośc purpuratów.

Kazimierz
10-02-2008, 18:23
Ciekawe książeczki dla dzieci, młodzieży i dorosłych:

http://www.apostolicum.pl/_img/_pictures/420.jpg (http://www.apostolicum.pl/shop/?p=2&id_product=320)
Przepraszam Cię, Jezu. Rachunek sumienia dla dzieci
ks. Stanisław Chabiński SAC

Książeczka adresowana jest do dzieci, a jej treść stanowi propozycja rachunku sumienia, niezbędnego do właściwego kształtowania postaw moralnych i uczestnictwa w życiu sakramentalnym Kościoła. Oprócz zestawu pytań zawiera wiele modlitw i praktyk pobożnościowych, pomocnych w przygotowaniu do sakramentu pokuty.

http://www.apostolicum.pl/_img/_pictures/308.jpg (http://www.apostolicum.pl/shop/?p=2&id_product=196)
Z Bogiem przez życie. Modlitewnik dla młodzieży
ks. Stanisław Chabiński SAC

Modlitewnik dla młodzieży. Oprócz tradycyjnych modlitw zawiera ciekawe propozycje modlitwy codziennej – porannej i wieczornej - w układzie tygodniowym oraz krótkie medytacje na każdy dzień miesiąca. Posiada rozbudowany komentarz do sakramentów bierzmowania i małżeństwa i stanowi pomoc w przygotowaniu do nich.


http://www.apostolicum.pl/_img/_pictures/117.jpg (http://www.apostolicum.pl/shop/?p=2&id_product=109)
Panie, Tobie zaufałem. Modlitewnik dla dorosłych
ks. Stanisław Chabiński SAC

Modlitewnik ten jest przeznaczony zasadniczo dla ludzi dorosłych. Zawiera bowiem modlitwy, litanie, koronki, nabożeństwa i rozważania. Dobór modlitw ma służyć pomocą w wypełnieniu przysięgi małżeńskiej, w trudach wychowania dzieci i prowadzeniu życia sakramentalnego, rodzinnego i społecznego.

Bogaty wybór dla wszystkich chętnych:
http://www.apostolicum.pl/shop/?id_category=6
http://airbot.net/forum/img/smilies/cool.gif (javascript:paste_strinL(':cool:',3,'','',''))

menel
16-02-2008, 09:35
"Odarpi syn Egigwy" Centkiewiczów :-)

Nieźle napisana historia chłopca dorastającego wśród wiecznej zmarzliny. Liczne instruktaże typu : jak zbudować iglo, jak zapolować na fokę. Tekst wzbogacony dobrymi zdjęciami i poparty naukowo, ale zrozumiale.

menel
27-02-2008, 11:27
Szczerze polecam "Imperium" Kapuścińskiego.

Piękna opowieść o Rosji/Związku Sowieckim.
Majestatyczna, mądra, znakomicie napisana.


Dla tych, co czują między wierszami - może zaboleć...

st1111
02-03-2008, 12:16
Andrzej Pilipiuk

Kroniki Jakuba Wędrowycza
Zagadka Kuby Rozpruwacza

te przeczytałem ale pozostałe też pewnie dobre

Sympatyk lewicy
02-03-2008, 16:13
Szczerze polecam "Imperium" Kapuścińskiego.

Piękna opowieść o Rosji/Związku Sowieckim.
Majestatyczna, mądra, znakomicie napisana.


Dla tych, co czują między wierszami - może zaboleć...

Kapuścińskiego to ostatnio czytałem "Podróże z Herodotem" ale cokolwiek on pisał to chyba właśnie na Herodocie się wzorował, nigdy nie objawiał prawdy tylko różne punkty widzenia.

p/s

Sowietski to rusycyzm a po polsku to radziecki, śmieszy mnie to jak niektórym się wydaje, że to takie "patriotyczne" mówić sowiecki zamiast jak komuniści radziecki.

Kazimierz
02-03-2008, 19:18
...

Sowietski to rusycyzm a po polsku to radziecki, śmieszy mnie to jak niektórym się wydaje, że to takie "patriotyczne" mówić sowiecki zamiast jak komuniści radziecki.
I co śmieszniejsze to to, że po 'prawdziwych patriotach' spodziewać by się można, że będą posługiwać się poprawną polszczyzną a nie rusycyzmami.
http://pics.weblainer.ru/smiles/af.gif

Sympatyk lewicy
03-03-2008, 08:20
I co śmieszniejsze to to, że po 'prawdziwych patriotach' spodziewać by się można, że będą posługiwać się poprawną polszczyzną a nie rusycyzmami.
http://pics.weblainer.ru/smiles/af.gif


Menel, nie bierz przypadkiem tego do siebie, myślałem o "patriotach" w stylu Zybertowicza.

Palmela
08-03-2008, 11:55
http://www.cloverpark.k12.wa.us/Clover_Park_Library/Books/book_maus.jpg


http://images.amazon.com/images/P/0679729771.01.LZZZZZZZ.jpg


W tych dwoch kiczowatych ksiazeczkach za pomoca dialogow i obrazkow autor opisuje wspomnienia swego ojca, ktory o dziwo jest rowniez ofiara holokaustyczna.
Zydzi to jak widac z obwoluty to male ciche myszki na ktore poluje Kocur z kwadratowym wasikiem.
Swinie to Polacy i autor pisze, ze swinie zabijali myszy, ktore powracaly po swoje mienie.

Takie ksiazeczki z czasem beda podrecznikiem historii w Novus Ordo Seclorum i beda stanowily podloze holoedukacji o globalnym zasiegu.




Chrum chrum chrum chrum i myszom kopa kopa, kopa, kopa.
btw, ile to jest mendel, kopa, a ile Gros?)

Sympatyk lewicy
10-03-2008, 10:33
Córka nomadów (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,1115787.html)


Kupiłem bo w promocji za 9,90 była. Ale w porządku, warto przeczytać.

dziki2001
10-03-2008, 16:02
czytając sympatyka w innym wątku, "flet z mandragory" mi się przypomniał, łysiaka. i "koncert" w operze. ktoś czytał? dla mnie mocna rzecz.
btw. łysiak to idiota, wiem...ale będąc nastolatkiem fajnie się to czytało. i mówcie co chcecie, ale pisał między wierszami, choć mówią że "reżimowy" etc. jeszcze szuańską balladę jego czytałem. ale tylko dlatego, że dostałem. :lol:
a ostatnio, -enty raz już- "zbrodnię i..." na-skiego(plum!), a że autor strasznie zachwalał r. bratnego, to i wygrzebałem(70's) "czwartki dla ubogich". fajne, bo krótkie! :lol: kapuścińskiego nigdy nie czytałem, ale to pewnie w tym duchu.

<idę pograć na kompie> :lol:

Sympatyk lewicy
11-03-2008, 08:59
czytając sympatyka w innym wątku, "flet z mandragory" mi się przypomniał, łysiaka. i "koncert" w operze. ktoś czytał? dla mnie mocna rzecz.
btw. łysiak to idiota, wiem...ale będąc nastolatkiem fajnie się to czytało. i mówcie co chcecie, ale pisał między wierszami, choć mówią że "reżimowy" etc. jeszcze szuańską balladę jego czytałem. ale tylko dlatego, że dostałem. :lol:
a ostatnio, -enty raz już- "zbrodnię i..." na-skiego(plum!), a że autor strasznie zachwalał r. bratnego, to i wygrzebałem(70's) "czwartki dla ubogich". fajne, bo krótkie! :lol: kapuścińskiego nigdy nie czytałem, ale to pewnie w tym duchu.

<idę pograć na kompie> :lol:

No nie do końca. Kapuściński jest reporterem idealnie bezstronnym. Jego książki to coś jak materiał filmowy CNN z napisem "no comments" poprzeplatany z podobnym materiałem z Al-dżazira.

wontrupka
11-03-2008, 09:54
czytając sympatyka w innym wątku, "flet z mandragory" mi się przypomniał, łysiaka. i "koncert" w operze. ktoś czytał? dla mnie mocna rzecz.
btw. łysiak to idiota, wiem...ale będąc nastolatkiem fajnie się to czytało. i mówcie co chcecie, ale pisał między wierszami, choć mówią że "reżimowy" etc.




Ja sie na Lysiaku " wychowalam".
zaczynalam jako szczylowa od " Konwisty" a potem juz poszlo dalej.Kiedys nie byl dla mnie idiota.Ma piekny styl pisania...czy pisze o polityce, Napoleonie, czy malarstwie.
Milosc do Lysiaka przeszla mi po kolejnej ksiazce, bedacej powtorzeniem poprzedniej ( "Statek" ...i to za 42 zeta:bluzg:-to " Flet z Mandragory"z malymi zmianami), w ktorej caly czas flekuje, kolejny raz baby.
Nudny sie zrobil.I jakby wyprany z pomyslow .
Oszczedzilby czytelnika, gdyby na poczatku i koncu kazdej ksiazki napisal " Wszystkie kobiety to glupie kurwy, oprocz mojej matki" :lol:
A po "Salonie Klamcow" mam go szczerze dosyc :mad:


teraz czytam po raz drugi...pierwszy raz czytalam tez jako szczyl, "Kompleks Portnoya"...i jako szczylowie podobalo mi sie bardziej :lol:

Palmela
24-03-2008, 09:19
http://www.pandora.ca/pictures177/963786.jpg


Ksiazka jak ksiazka, temat jest mi znany, ale chcialabym przeczytac przedmowe A. Schweitzera.


Jak rowniez dla tych ktorych objetosc odstrasza od Wojny I Pokoju do przeczytania choc tylko II epilogu, skladajacego sie z 12 w wiekszosci jednostronicowych rozdzialow, Wojny i Pokoju polecam i goraco zachecam:
Cala ksiazka wlacznie z epilogami jest dostepna w j. angielskim :
http://www.bibliomania.com/0/0/52/96/frameset.html

Sympatyk lewicy
25-03-2008, 08:16
Polecam. Dostałem w prezencie i byłem sceptyczny, bo nie przyszło by mi do głowy, ze ten motoryzacyjny maniak potrafi pisać o czymś więcej niż kształt aluminiowych felg. Ale nie, jest spoko, pasuje mi ten rodzaj ironicznego cynicznego humoru.

http://merlin.pl/images_product/22/83-60355-00-2.jpg

Palmela
08-04-2008, 22:40
Na projekcie Gutenberga znalazlam ksiazke po polsku: "Ironia pozorow"
To musi byc jakas staroc przedowojenna, bo takie sa slowa na kilku pierwszych stronach jak 'panoczek' i "pugilares".
:lol:
Ktos ma ochote to po przeczytaniu strony kliknac na next page (strona nastepna)
http://www.gutenberg.org/catalog/world/readfile?fk_files=12500&pageno=2



"W tej samej chwili posłyszał za sobą wołanie:
- Hej, panoczku, panoczku! Stójcie-no ino tam, stójcie!...
Młody człowiek odwrócił się i ujrzał zmierzającą ku niemu kobiecinę; trzymała coś w ręku i kiwała nań.
Zdziwiony podszedł bliżej i zapytał:
- Cóż to, czegóż ode mnie chcecie?
Babina zaś, podając mu jakiś przedmiot, objaśniła:
- A dyć zgubiliśta to panoczku!... Przez mała psewróciłabym se bez
tę torbę...
Nieznajomy machinalnie ujął w rękę, co mu dawano.
Trzymał pugilares duży, ciężki i elegancki; był on ze skóry koloru
wiśniowego i mile dotknięciem swem pieścił."

krisbaum
09-04-2008, 07:02
No, doszedłem do końca.
"22 czerwca 1941" - Mark Sołonin.
Wywalił mi bebechami moje pojęcie o ruskiej armii w początkach operacji Barbarossa. W Rosji koleś ponoć wyklęty, porażkę Armii Czerwonej w pierwszych tygodniach wojny przypisał dezercji i masowemu tchórzostwu, odkłamując mity o zaskoczeniu oraz przewadze technicznej i liczebnej Wermachtu i Luftwaffe. Dużo suchych faktów, dużo liczb, toteż pierwsze rozdziały czyta się ciężko. Ale wnioski końcowe, właśnie w oparciu o te suche fakty, są miażdżące.

Thorunczyk
09-04-2008, 08:33
Niezwyciężona Krasnaja Armja i dezercja???
Tchórzostwo?
Kolejny Gross się chyba pojawił!
:)

Kazimierz
01-05-2008, 22:22
Nabokov -

" http://zagony.ru/admin_star/other/1190971941_15.jpg "

http://pics.weblainer.ru/smiles/bf.gif (http://weblainer.ru/video/view/?id=v213094b1cf#)

mellesleg
01-05-2008, 22:26
Nabokov -

" "

http://pics.weblainer.ru/smiles/bf.gif (http://weblainer.ru/video/view/?id=v213094b1cf#)
Poczytaj mi jeszcze, Kaziu...

samokrytyka
01-05-2008, 22:30
Poczytaj mi jeszcze, Kaziu...


Pierw palec Thora, teraz ''poczytaj mi jeszcze, Kaziu''... :lol: :lol: :lol:

Kazimierz
01-05-2008, 22:48
Poczytaj mi jeszcze, Kaziu...
mell... mamusia niech Ci poczyta Ja tylko polecam....http://pics.weblainer.ru/smiles/ah.gif (http://weblainer.ru/video/view/?id=v213094b1cf#)

mellesleg
01-05-2008, 22:51
mell... mamusia niech Ci poczyta Ja tylko polecam....http://pics.weblainer.ru/smiles/ah.gif (http://weblainer.ru/video/view/?id=v213094b1cf#)
No tak, widzę że chciałeś błysnąć pierwszym (tylko) rozdziałem...

Sesek
11-05-2008, 18:13
Polecam stronkę z tekstem- może wesołym
http://freemen.d2.cz/texty/pismonies.htm
Pozdrawiam

tygrysy666
17-05-2008, 13:36
Polecam Lema. Wszystko jak leci.

tygrysy666
17-05-2008, 13:39
Łysiaka ceniłem do caszu jak przeczytałem jego "mądrości" w "Gazecie Polskiej"...:confused:

ksionc
17-05-2008, 19:46
Ciciuś 666, a nie dało się w jednym poście??? http://www.mandrivalinux.eu/images/smilies/kiler.gif
Jakbyś miał do napisania 10 zdań to byś najebał 10 postów???
Na dobry początek za karę może zrobimy kręcenie wora?http://emoty.blox.pl/resource/cat_mouse.gif

ks

dziki2001
17-05-2008, 19:56
ksionc, ta emotka, to Zdrapek i Pocharatka? fajoska. :lol:

tygrysy666
18-05-2008, 09:07
Ciciuś 666, a nie dało się w jednym poście??? http://www.mandrivalinux.eu/images/smilies/kiler.gif
Jakbyś miał do napisania 10 zdań to byś najebał 10 postów???
Na dobry początek za karę może zrobimy kręcenie wora?http://emoty.blox.pl/resource/cat_mouse.gif

ks
Jakoś tak mam, że jestem okropniście narwany. I jak tylko coś napiszę, to mnie świerzbi, żeby wysłać... A potem chcę coś dodać i tak to sie kręci (z wyjątkiem wora).

ksionc
18-05-2008, 15:17
Jak chcesz dodać, to jaki problem???
Naciśnij knefel ---> edit, przy poście, który wysłałeś. Dopisz nastepne mądrości i -->zapisz wiadomość.
Czy to tak zajebiście trudne?

ks

johnnyb
18-05-2008, 15:46
jestem w trakcie lektury LIDER, Łysiaka. świetna książka, ale taka z wyższej półki. czytać uważnie, powoli, delektując się językiem użytym przez autora. polecam

tygrysy666
18-05-2008, 16:46
Jak chcesz dodać, to jaki problem???
Naciśnij knefel ---> edit, przy poście, który wysłałeś. Dopisz nastepne mądrości i -->zapisz wiadomość.
Czy to tak zajebiście trudne?

ks
Dzięki za wskazówkę - czlowiek uczy się całe zycie, a ja niestety jestem z pokolenia, dla którego komputery to nie rzecz naturalna.

Kazimierz
04-06-2008, 22:29
Kiedy byłem młodym szperaczem antykwarycznym:

http://zagony.ru/admin_star/other/1212574637_19.jpg

http://emoty.blox.pl/resource/th_connieswatfly.gif

ksionc
04-06-2008, 22:29
Kaziuk, napierdalasz posty z szybkością kopulującego królika!

ks

Kazimierz
04-06-2008, 22:45
Kaziuk, napierdalasz posty z szybkością kopulującego królika!

ks
A, ile dajmy na to, taki królik potrafi napierdolić postów- powiedzmy w minetę? http://zagony.ru/engine/data/emoticons/sad.gif (http://zagony.ru/2008/03/07/za_chto_my_ljubim_nashikh_zhenshhin_16_f.html#)

frogless
05-06-2008, 23:29
Rekomenduję takie pozycje ( dla chciwych inteligentnego dowcipu ) :
1."Paragraf 22" - Hellera
2."08/15" - Kirsta
3."Bakunowy faktor" 2 tomy - by John Barth
4."Pantaleon i Wizytantki" -autora nie pomnę. Brazylijczyk lub Hiszpan

nick
05-06-2008, 23:34
I Kirsta jeszcze "Fabryka oficerów".

tygrysy666
05-06-2008, 23:37
Moje dwie książki, ktore znam na pamięc - czytane od przodu do tyłu, od tyłu do przodu i na wyrywki:
St. Ign. Witkiewicz - "Pożegnanie jesieni"
A. Sapkowski - "Pani jeziora"

st1111
14-06-2008, 15:39
Żądnym mocnych wrażeń alkocholowo-seksowo-narkotykowych

polecam: Irvine Welsh 'Klej'

nick
14-06-2008, 15:51
W czyim tłumaczeniu? Bo o ile "Trainspotting" tego autora było przetłumaczone bezbłędnie, o tyle druga część - "Porno" - zupełnie jakby kto inny pisał!

tygrysy666
14-06-2008, 16:02
"Trainspotting" po prostu mnie powalił - najpierw obejrzałem film, ale książka jest o dwa nieba lepsza. Tyle tylko, że pożyczyłem ją i już do mnie nie wróciła...

st1111
14-06-2008, 16:14
tłumaczenie: Jacek Spólny

nick
14-06-2008, 21:00
"Porno" jest w tłumaczeniu Jarosława Rybskiego. "Trainspotting" nie pamiętam, a z półki mi wybyło tajemniczym sposobem. A może też Jacek Spólny? Dobrze by było.

A ja odświeżyłam sobie przed wrześniową kinową premierą "Miasto ślepców". To jest genialna książka.

Kazimierz
18-06-2008, 22:11
Przerażająca jest siła nałogu! (http://wiadomosci.onet.pl/1771887,450,wlamal_sie_do_biblioteki_bo_chcial_poc zytac,item.html)

Nieprawdziwe są informacje o spadającym poziomie czytelnictwa w Polsce. Młodzież daje godny naśladowania przykład!
http://emoty.blox.pl/resource/th_connieswatfly.gifhttp://emoty.blox.pl/resource/th_connieswatfly.gif

Kazimierz
20-06-2008, 23:25
Przyda się?

http://zagony.ru/admin_star/other/thumbs/1213955736_27.jpg (http://zagony.ru/admin_star/other/1213955736_27.jpg) click http://emoty.blox.pl/resource/19s.gif

tygrysy666
22-06-2008, 18:38
Gorąco polecam:
Gábor Thurzó -"Święty"
Książka wydana w serii "Kolekcja literatury węgierskiej" - o tym jak kościól kat. produkuje świętych i wszystkie mechanizmy za tym stojącve, a przy okazji jak się "udowadnia" cuda "świętego". Dla mnie the best!!!

mellesleg
22-06-2008, 19:25
Gorąco polecam:
Gábor Thurzó -"Święty"
Książka wydana w serii "Kolekcja literatury węgierskiej" - o tym jak kościól kat. produkuje świętych i wszystkie mechanizmy za tym stojącve, a przy okazji jak się "udowadnia" cuda "świętego". Dla mnie the best!!!
To chyba w wolsce na powielaczu drukowane...

drdestrakszyn
23-06-2008, 03:15
jesli ktos lubi Joy Division,to NIE polecam"Joy Division i Ian Curtis-przejmujacy z oddali"-biografia Curtisa spisana przez jego malzonkie...przeczytalem i rozczarowalem siem...ale nie ksiazka...Curtisem...dlatego,jak kto lubi JD i uwaza Curtisa za supergoscia,niech se te lekture odpusci...a tak BTW...zajebista burza na Łodzia...w sumie to nad Pabianicami...z balkonu widze...

tygrysy666
23-06-2008, 15:50
To chyba w wolsce na powielaczu drukowane...
Jeszcze w komunie wydane...

mellesleg
23-06-2008, 17:04
Jeszcze w komunie wydane...
No to wszystko jasne...

johnnyb
23-06-2008, 17:13
Łysiak, "LIDER'' , właśnie skończyłem, niesamowita książka, dla wszystkich zainteresowanych polityką i stosunkami Polsko - Rosyjskimi. Paradoksalnie, po przeczytaniu tej książki lubię Rosjan bardziej niż do tej pory. Książka napisana wspaniałym, wybornym językiem. POLECAM!!!