PDA

View Full Version : Stosy kłamstw o Inkwizycji


av
27-02-2006, 19:43
Poniższy artykuł Rafała Ziemkiewicza bez wątpienia przekracza zdolności umysłowe przeciętnego bolszewika. Tak, że doradzam przeciętnemu komuchowi z tego forum odpuszczenie lektury już w tym miejscu. :lol: :lol: :lol:

Obraz Świętej Inkwizycji, pokutujący w potocznej świadomości i bezustannie ugruntowywany przez media, ma tyle samo wspólnego z historyczną prawdą, ile Księstwo Mołdawii z serialu "Dynastia" z prawdziwą Mołdawią.

O Świętej Inkwizycji słyszał każdy. Przy dziesiątkach okazji przywołuje się ją jako symbol najstraszliwszego w dziejach cywilizacji masowego prześladowania, fanatyzmu i kontroli myśli. Liczni autorzy każą nam widzieć w niej historyczny pierwowzór hitleryzmu i stalinizmu. Każda napaść na Kościół i religię katolicką obowiązkowo zawiera odwołanie do jakoby powszechnie znanych, a nie odpokutowanych zbrodni Świętego Officjum. O owych enigmatycznych zbrodniach przypomina bez przerwy - ale i bez konkretów - prasa, filmy, literatura. Nawet pornografia z lubością wyżywa się w kojarzeniu tortur z lochami Inkwizycji i zakapturzonymi mnichami.

Kto by jednak chciał ową najczarniejszą z legend skonfrontować z dziełami historyków - nawet tych nie kryjących swej niechęci do Kościoła i religii - przeżyje głębokie zdumienie, że wszystko było inaczej. Znajomość choćby tylko podstawowych faktów każe stwierdzić, że cała ta wymyślona w ostatnich stuleciach legenda okrutnej, fanatycznej i zbrodniczej Inkwizycji ma tyle wspólnego z historyczną prawdą, ile księstwo Mołdawii z serialu "Dynastia" z istniejącym naprawdę państwem o takiej nazwie.

Nie twierdzimy tu, że Inkwizycja nie istniała ani że poszczególni jej sędziowie nie dopuszczali się postępków, z dzisiejszego punktu widzenia, godnych głębokiego ubolewania. Niektóre fakty z dziejów Inkwizycji, wyrwane z historycznego kontekstu, budzą w dzisiejszym człowieku zrozumiały odruch sprzeciwu. Kłamstwo czarnej legendy opiera się jednak na całkowitym przeinaczeniu historycznego tła i proporcji. W istocie bowiem, jak piszą Jean i Guy Testasowie, na tle ogólnie panujących obyczajów Inkwizycja była najbardziej obiektywną instytucją swej epoki.

O wydarzeniach sprzed wieków nie można wyrokować nie znając mentalności czasów, w których miały miejsce, ani wypadków, które do nich doprowadziły. Potoczna wiedza o Inkwizycji, ukształtowana przez osiemnastowiecznych, fanatycznych antyklerykałów i rozbudowana przez ich następców, opiera się właśnie na oderwanych faktach, przeinaczanych, wyolbrzymianych i obudowywanych całkiem fantastycznymi hipotezami. Co istotne, czarnej legendy Inkwizycji nie tworzyli historycy, nawet najbardziej stronniczy.

Autorytetami od okrzyczanych zbrodni Świętego Officjum stali się głównie pisarze i scenarzyści, których nikt nigdy nie próbował rozliczać z rzetelności czy obiektywizmu.

Czym w ogóle była Inkwizycja? Czarna legenda każe widzieć w niej coś na kształt kościelnej tajnej policji, stojącej ponad prawem i dysponującej nieograniczonymi prerogatywami do więzienia, torturowania i mordowania kogo tylko jej się spodobało. W istocie zaś Inkwizycja powołana została w chwili ogarniającego Europę kryzysu społecznego właśnie po to, aby położyć kres szerzącemu się bezprawiu, i, lepiej lub gorzej, zadanie owo wypełniła, oszczędzając staremu kontynentowi wielu krwawych zawieruch.

Współczesnemu człowiekowi sam fakt potępiania przez Kościół herezji i zwalczania ich usiłuje się przedstawić jako rzecz z gruntu naganną, jak gdyby pierwowzór totalitarnych tendencji do tłumienia wolności myśli. Zapomina się przy tym, że religia chrześcijańska stanowiła w państwach średniowiecznych podstawę społecznego ładu, równie niekwestionowaną, jak dzisiaj demokracja i prawa obywatela. W przypadku większości herezji zakwestionowanie owej ideologicznej podstawy było środkiem służącym walce z ustrojem. Atak na dogmaty wiary zbiegał się nierozdzielnie z atakiem na króla lub feudalnego pana, towarzyszyły mu zawsze żądania natury politycznej, zazwyczaj także odwieczny postulat wszelkich rewolucji, aby wymordować bogatych i rozdzielić ich mienie między biednych - czyli samych heretyków. W formie sporów religijnych znajdowały ujście konflikty o podłożu ekonomicznym lub narodowościowym, i to one właśnie nadawały tym konfliktom temperaturę prowadzącą do okrucieństw.

Trzeba wyjątkowo złej woli, by kwestionować fakt, iż Kościół wczesnego średniowiecza był wobec herezji bardzo wyrozumiały.

Jego reakcją na rozmaite nauczania, kwestionujące ustalenia Kościoła, były z reguły dyskusje, polemiki i synody, na których w świetle Pisma Świętego starano się znaleźć prawdziwe rozwiązanie spornych kwestii. Interwencje władz świeckich zdarzały się sporadycznie, zazwyczaj wtedy, gdy pojawiało się realne niebezpieczeństwo rozbicia jedności kościoła, co zagrażałoby także państwu.

Atmosfera wieku XII różniła się jednak zasadniczo od stuleci poprzednich. Przede wszystkim, nad chrześcijańską Europą zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo Islamu. Prowadzona z nim walka i ruch krucjatowy oraz związana z tym spirala obustronnych wojennych okrucieństw w ciągu kilku pokoleń pogrzebały średniowieczną tolerancję. Zarazem stopniowe przemiany ekonomiczne zachwiały wewnętrznym pokojem, pchając zubożałe tłumy do rewolt, a feudałów do wyniszczających wojen domowych. Było to stulecie nie notowanych od czasu wielkiej wędrówki ludów społecznych napięć, dzikich okrucieństw i obłędnych nierzadko ideologii, pragnących przewrócić świat do góry nogami.

Głoszenie takich ideologii spotykało się, z oczywistych względów, z ostrą reakcją zagrożonych władców. Pod hasłem walki z herezją stosowali oni coraz okrutniejsze represje. Z drugiej strony, oskarżenie o herezję było dobrym sposobem zniszczenia przeciwnika lub wymówienia posłuszeństwa feudalnemu suwerenowi. Herezja stała się powszechnie nadużywanym orężem w politycznych rozgrywkach, często pretekstem do zwykłych grabieży. Tradycyjnie wyrokowanie o herezji leżało w kompetencjach biskupów, ale szybko przestało to wystarczać - lokalni dostojnicy Kościoła byli nazbyt często zastraszani lub korumpowani przez feudałów.

Powołanie systemu obiektywnych sądów, podlegających bezpośrednio papieżowi, władnych ustalać, co rzeczywiście jest herezją, a co nie, było w tej sytuacji jedyną możliwością przeciwstawienia się ogarniającemu Europę chaosowi. Nieprzypadkowo w dekrecie Papieża Grzegorza IX, określającym zasady funkcjonowania trybunałów inkwizycyjnych, czytamy iż jednym z ich podstawowych celów ma być niedopuszczenie do karania za herezję osób niewinnych.

Jedną z charakterystycznych cech antykatolickiej propagandy jest wybielanie wszystkich historycznych przeciwników Kościoła Rzymskiego. Człowiekowi dzisiejszemu podsuwa się prostacki, czarno - biały obraz historii. Wszyscy, którzy kiedykolwiek z jakichkolwiek pozycji zwalczali katolicyzm, obsadzani są w nim w roli szlachetnych idealistów, prześladowanych za śmiałość myślenia przez fanatyczny, żadny władzy i kierowany wyłącznie chęcią ugruntowania swej pozycji kler.

W taki wyidealizowany, krańcowo odmienny od prawdy sposób przedstawia się zwłaszcza sektę Katarów, zwanych również Albigensami, głównego wroga Kościoła u zarania Inkwizycji i bezpośrednią przyczynę jej powołania. Doktryna Katarów zakładała generalne potępienie dla świata, a nade wszystko dla ciała ludzkiego. Świat był bowiem według "doskonałych" dziełem szatana, seks i prokreacja - najgorszą z możliwych zbrodnią, spędzanie płodu uczynkiem zalecanym, a jedyną drogą ratunku dla grzeszników "oczyszczenie" przez rytualną śmierć głodową (osoby wskazane przez katarskich przywódców zamurowywano w głodowym bunkrze, zupełnie tak, jak czynili to kilka wieków później hitlerowcy). Sekciarze dopuszczali się na katolikach, a zwłaszcza na duchownych, masowych morderstw, które burzyły krew współczesnych. I choć jest faktem, że potem dorównały im z nawiązką okrucieństwa pacyfikujących Prowansję wojsk krzyżowych - złożonych głównie z od pokoleń śmiertelnie z południowcami skłóconych Normanów - to robienie z Albigensów niewinnych owieczek jest doprawdy absurdem.

Chęć wywołania u współczesnych odrazy i jednostronnego potępienia dla Kościoła Rzymskiego każe także przemilczać prawdę o charakterze ruchów reformacyjnych i ich przywódcach. Raczej nie wspomina się o chorobliwej nienawiści Lutra do Żydów, o jego licznych wezwaniach do pogromów oraz pismach, w których snuł plany całkowitego wyniszczenia i wypędzenia z Europy wyznawców judaizmu. Nie wspomina się o charakterystycznej i dla niego, i Jana Kalwina obsesji ścigania czarownic. Co więcej, z wyjątkową perfidią przypisuje się "polowania na czarownice" właśnie Inkwizycji, co jest wierutną bzdurą.

To fakt, że przed sądami inkwizycyjnymi stawali ludzie oskarżeni o czary. Kilkakrotnie nawet, zwłaszcza w późniejszym czasie, zapadały w takich sprawach wyroki skazujące. Częściej jednak Inkwizycja uniewinniała podejrzanych i powściągała zapędy ludności; w jednym z procesów w Hiszpanii trybunał inkwizycyjny przyjął nawet wykładnię, na mocy której złożenie oskarżenia o czary mogło zostać uznane za herezję - co na długie lata zlikwidowało tam problem czarownic. W istocie właśnie historia renesansowych "polowań na czarownice" może być dowodem, że istnienie Inkwizycji zapobiegło stoczeniu się krajów katolickich w otchłań zbiorowej histerii i masowych morderstw, jak to się stało w tej części Europy, gdzie podobnej wyższej instancji zabrakło. Według szacunków Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na czarownice w Europie", w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od Kościoła Anglii.

Jeśli szuka się w historii prawdy, nie amunicji do kampanii propagandowych, trzeba zwrócić uwagę na fakt, że Inkwizycja w większości wypadków działała w atmosferze antykatolickiego terroru, wojny, broniąc tradycyjnego porządku przed ewidentnie zbrodniczymi rewolucjami. Nie od rzeczy jest pamiętać, że wielu inkwizytorów poniosło męczeńską śmierć, niektórzy z rąk heretyckich powstańców, inni z polecenia władców, dla których ci nieprzekupni i niezależni sędziowie byli często przeszkodą.

Jednym z głównych elementów czarnej legendy jest podkreślanie rzekomego okrucieństwa Inkwizycji.

Sugeruje się, jakoby Inkwizycja znała tylko jeden wyrok - śmierć na stosie, i jakoby szafowała nim bez umiaru. Sugeruje się, że całe postępowanie sądowe Inkwizycji oparte było na wyrafinowanych torturach. Twierdzi się wreszcie, że Inkwizytorami byli ludzie o sadystycznych skłonnościach, fanatyczni mordercy i psychopaci, ogarnięci manią zabijania.

Do jakiego stopnia jest to sprzeczne z prawdą, najlepiej świadczą zaczerpnięte z opracowań historycznych liczby. Bernard Gui, jeden z ulubionych szwarccharakterów antyinkwizycyjnej literatury, jako Inkwizytor Tuluzy w latach 1307 - 1323 wydawał średnio jeden wyrok śmierci na sto rozpatrywanych spraw (ściślej biorąc, była to decyzja o przekazaniu oskarżonego sądowi świeckiemu, albowiem Inkwizycja sama wyroków śmierci ferować wówczas nie miała prawa). Działo się to w samym sercu nieformalnego "państwa" Albigensów, jeszcze wówczas aktywnych. Ten fakt dość słabo przystaje do owego fanatyka, ogarniętego manią tropienia i palenia na stosie sług szatana, jakiego znamy z kart "Imienia Róży" Umberto Eco.

Równie zaskakująco w porównaniu z czarną legendą wyglądają zapisane w dokumentach efekty działalności okrzyczanej szczególnie okrutną i bezwzględną Inkwizycji Hiszpańskiej. Ustalenie dokładnych danych dla całej Hiszpanii jest rzeczą sporną, istnieją bowiem źródła dawne, choć o kilkaset lat późniejsze od Torquemady, szacujące liczbę spalonych na stosie przez Inkwizycję - w ciągu całej jej kilkusetletniej działalności - nawet na trzydzieści tysięcy. Jest to największa z kiedykolwiek rzuconych liczb; wymienia ją Juan Antonio Llorente, historyk zdecydowanie niechętny Kościołowi, nie wskazując jednak żadnych konkretnych źródeł tych danych. Nawet jeśli przyjąć tę liczbę bezkrytycznie, jak uczyniła to część dawniejszych historyków, wydaje się ona stosunkowo skromna w porównaniu z osiągnięciami choćby republikańskich władz tejże Hiszpanii, które w czteroleciu 1936-39 zdążyły zgładzić ponad sześćdziesiąt tysięcy obywateli za takie zbrodnie, jak arystokratyczne urodzenie, zbyt duży majątek, zbyt wysokie wykształcenie bądź śluby zakonne.

Zupełnie inny jednak obraz wyłania się, kiedy sięgniemy do fragmentarycznie zachowanych źródeł z epoki. W uważanym za szczególnie "gorący" hiszpańskim okręgu Bajadoz w ciągu 1O6 lat (1493-1599) skazano na stos... 20 osób. Podobne liczby zawierają dokumenty z innych archiwów. Według dzisiejszych szacunków, sporządzanych na podstawie źródeł z epoki, na ok. 50 tys. procesów, jakie odbyły się przed trybunałami inkwizycyjnymi w całym kraju w latach 1560-1700 wydano mniej niż 500 wyroków śmierci - około jeden na sto.

Okres wcześniejszy, od roku 1484 do 1560, budzi więcej rozbieżności. Najbardziej niekorzystne dla Torquemady szacunki historyków mówią o stu tysiącach procesów i około dwóch tysiącach wydanych wyroków śmierci (ich wykonywanie, o czym za chwilę, nie jest jednak wcale pewną sprawą).

Nawet jeśli uznamy te dane za prawdziwe, trzeba pamiętać, iż - znowu - inkwizycja działała tutaj w warunkach podwójnej wojny, bowiem działaniom zbrojnym na granicach towarzyszyły bardzo silne, mające właściwie znamiona wojny domowej, napięcia etniczne. Inkwizycja Hiszpańska, odmiennie niż w innych krajach, została wmontowana w państwowy system sprawiedliwości i na polecenie królowej Izabelli zajmowała się nie tylko wykrywaniem sprzyjających Maurom agentur wśród żydowskich conversos (które, wbrew twierdzeniom niektórych propagandystów, faktycznie istniały), ale także sądzeniem części przestępstw kryminalnych. Przed trybunałami zreorganizowanej przez Torquemadę Inkwizycji stawiani byli złodzieje kościołów, koniokradzi, sodomici czy mordercy, których, co trzeba uwzględnić, spora liczba znajduje się zapewne wśród skazańców.

Bardzo dokładne dane zachowały się natomiast co do hiszpańskiej części "Nowego Świata", gdzie, wedle legendy, inkwizytorzy mieli towarzyszyć okrutnym zdobywcom i z krzyżem w ręku dokonywać na Indianach krwawych masakr oraz palić ich na stosach. W istocie np. w Meksyku pomiędzy rokiem 1574 a 1715 odbyło się... 39 egzekucji.

Właściwych proporcji nabierają te liczby dopiero na tle realiów epoki, w której - wedle osławionego prawa Magdeburskiego - każdy sąd grodzki, złożony z najzupełniej przypadkowych mieszczuchów i zadającego męki "mistrza", mógł wymierzyć 21 rodzajów "kwalifikowanej" (tj. połączonej ze specjalnymi torturami) śmierci za przestępstwa takie, jak kradzież czy cudzołóstwo. W Strasburgu w samym tylko październiku 1582 skazano na stos 134 czarownice - dokładnie dwa razy więcej, niż wynosi zsumowana liczba ofiar pięciu największych auto da f? w dziejach Inkwizycji Hiszpańskiej. W księgach miejskich Genewy znajdujemy zapis, iż w 1545 Kalwin kazał tam spalić za czary - bez żadnego sądu - 31 osób.

Do dziś zachowały się zapiski niektórych Inkwizytorów, których antykatolicka propaganda wykreowała na potwory w ludzkich skórach. Z owych zapisków wyzierają jednak sylwetki nie zbrodniarzy, ale sędziów, pragnących przede wszystkim ustalić prawdę.

W swoim podręczniku dla inkwizytorów wspomniany już Bernard Gui uczy, że Inkwizytor powinien "zawsze zachować spokój, nie dać się ponieść złości ani oburzeniu... powinien nie zatwardzać swego serca i nie odmawiać zmniejszenia albo złagodzenia kary zależnie od towarzyszących okoliczności... W przypadkach wątpliwych powinien być ostrożny, powinien wysłuchiwać, dyskutować i badać, aby dojść cierpliwie do światła prawdy".

Równie nie przystają do otaczającej autora legendy zachowane zapiski znienawidzonego Tomasza Torquemady. Zredagowane przez niego Instrukcje pełne są napomnień, aby sędziowie nie ulegali gniewowi ani łatwym uproszczeniom, aby pamiętali o miłosierdziu i o tym, że ich celem jest zwalczanie grzechu, nie grzeszników.

Na takich wskazówkach raczej nie wychowywali się fanatyczni zbrodniarze. Niechętni religii historycy zazwyczaj wszystkie te wskazania odsuwają na bok, z lekceważącą kwalifikacją "hipokryzja". Po cóż jednak miałby Torquemada udawać w swoich prywatnych, w ogóle nie przeznaczonych dla niczyich oczu zapiskach, które pełne są podobnych myśli? Przed kim odgrywałby komedię, żyjąc w ascezie i przeznaczając cały majątek na wsparcie dla ubogich - w tym często dla rodzin osób skazanych przez jego trybunały? Przed swymi współczesnymi na pewno niczego odgrywać nie musiał, a trudno podejrzewać, by przewidział encyklopedystów, oświeceniowy antyklerykalizm i dzisiejszą antykatolicką propagandę.

O ile wyłaniające się ze źródeł postacie inkwizytorów zdumiewają, to przyjrzenie się procedurom pracy trybunałów inkwizycyjnych w zestawieniu z czarną legendą wręcz szokuje.

Wspominaliśmy już tutaj o dominującym w renesansowej Europie prawie magdeburskim, wyjątkowo okrutnym, znającym jeden jedyny dowód - przyznanie się oskarżonego do winy, i jeden jedyny sposób zdobycia tegoż dowodu - tortury. Proces przed zwyczajnym, świeckim sądem czasów renesansu w ogromnej większości przypadków był sprawdzianem odporności podejrzanego na ból. Chronić go mogło tylko wysokie urodzenie lub przynależność do grup mających własne sądy (jak np. wojskowi). Zwykły plebejusz, aby zostać uznanym za niewinnego, musiał wytrzymać pięciokrotne "palenia", czyli tortury. Nawiasem mówiąc, stąd pozostałe do dziś w polszczyźnie powiedzenie "pal go sześć" - w ustach prowadzącego przesłuchanie oznaczało to ostatnią, szóstą kolejkę tortur, po której już bez dalszych indagacji wypuszczano podejrzanego na wolność.

W wypadku sądów inkwizycyjnych, żaden z ich sędziów nie miał wątpliwości, że jego celem nie jest skłonienie oskarżonego, by się przyznał, ale ustalanie prawdy. Stąd Inkwizycja przywróciła szereg instytucji nie znanych Europie od czasów antycznych oraz dodała szereg nowych, przejętych później przez sądy świeckie i uważanych dziś za nieodłączny warunek wolności obywatelskich.

I tak, oskarżony przed trybunałem inkwizycyjnym nie tylko mógł, ale na stanowcze polecenie Grzegorza IX musiał korzystać z usług obrońcy - zawodowego prawnika. Wyrok wydawał wprawdzie zawodowy sędzia, ale miał w tym obowiązek konsultowania się z liczącą od kilku do dwudziestu osób ławą przysięgłych, którą instrukcje Świętego Officjum nakazywały wybierać spośród najbardziej szanowanych miejscowych obywateli. A wreszcie, innowacja wręcz rewolucyjna - oskarżonemu i jego obrońcy sąd miał obowiązek udostępnić wszystkie zebrane dowody winy, wraz z podaniem nazwisk zeznających przeciwko oskarżonemu świadków. Mówiąc nawiasem, tym ostatnim groziły bardzo surowe - do śmierci włącznie - kary w wypadku udowodnienia fałszywych oskarżeń.

Od połowy wieku XIII inkwizytorom wolno było posyłać skazańca na tortury, instrukcje jednak wyraźnie zabraniały uwzględniania wydobytego na torturach zeznania jako materiału dowodowego, stąd w praktyce nie korzystano z tej możliwości zbyt często. Zupełną nowością w historii była przyjęta właśnie przez Inkwizycję zasada, iż człowiek niepoczytalny nie może być sądzony ani karany. Stąd wymogiem sądu była rozpoczynająca przewód obdukcja lekarska. Dokonujący jej medyk mógł, stwierdziwszy zły stan zdrowia, zabronić stosowania tortur, a stwierdzenie choroby psychicznej podsądnego automatycznie uwalniało go od wszelkiej odpowiedzialności.

Uniknąć kary można było zresztą także na wiele innych sposobów; instrukcje Inkwizycji przewidywały różnorakie formy łagodzenia wyroków i amnestii. Jeszcze w ostatniej chwili przed egzekucją skazany mógł publicznie ukorzyć się i uniknąć stosu.

Tę ostatnią karę stosowano jednak rzadko. Trybunały wymierzały głównie rozmaite kary kanoniczne, nakładały grzywny, nakazywały noszenie znaków hańby, wreszcie udział w "obrzędzie pojednania" - auto da fe. Wiele przeinaczeń dotyczących Inkwizycji Hiszpańskiej opiera się na kłamliwym utożsamieniu tego ostatniego obrzędu ze spaleniem na stosie. W istocie w większości wypadków miał on charakter całkowicie bezkrwawy - jego punktem kulminacyjnym było zapalenie... świec, trzymanych przez wyznających swe winy nawróconych heretyków. Gdy przyjęło się łączyć auto da fe z quemadero (stosem), liczba spalonych stanowiła z reguły kilka procent ogólnej liczby pokutników; w dużych auto da fe z udziałem ponad stu skazanych, bywało ich kilku, bardzo rzadko kilkunastu. Wystarczyło jednak, dzięki prymitywnej manipulacji słownikowej, utożsamić zapisane w dokumentach liczby uczestników auto da fe z liczbą spalonych na stosie, a już liczba rzekomych ofiar "inkwizycyjnego terroru" została w potocznej świadomości pomnożona kilkunastokrotnie.

Przymierzmy wiedzę, którą na temat Inkwizycji dysponujemy, do tła epoki. Do rzezi, jakie w tym czasie urządzali katolikom Henryk VIII lub Cromwell (Robert Steel w szanowanym dziele Social England pisze wręcz: "W Anglii liczba powieszonych za herezję przewyższa trzydzieści do czterdziestu razy analogiczne dane dla działalności Inkwizycji Hiszpańskiej"). Do morderstw dokonywanych przez Luteran i Hugenotów, do praktyki ówczesnego prawa karnego. Nawet szczególnie ponoć "krwawa" Inkwizycja Hiszpańska prezentuje się na ich tle niezwykle skromnie. Tym bardziej, że przecież Inkwizycja w większości wypadków spełniała zadanie, dla którego ją powołano - ocaliła spójność i byt katolickich królestw, zapobiegła wielu rewolucjom, rzeziom, wojnom domowym i masowym zbrodniom. Trzeba o tym koniecznie pamiętać, zanim przystąpi się do wyliczania w jej dziejach rzeczy, których człowiek dwudziestego wieku nie akceptuje.

Tym bardziej trudno o jakiekolwiek porównanie działalności Inkwizycji ze zbrodniami Rewolucji Francuskiej, kiedy to tylko w ciągu dwóch lat (1792 - 94) zamordowano 36.000 ludzi, w tym 12.000 bez żadnego w ogóle wyroku sądowego. Trudno znaleźć jakiekolwiek proporcje pomiędzy działalnością Inkwizycji a krwawą pacyfikacją katolickiej Wandei, czy ze zbrodniami Komuny Paryskiej, nie mówiąc już o stu kilkudziesięciu milionach ofiar dwudziestowiecznego komunizmu.

Mimo to nie słyszy się jakoś, aby komuś, kto odwołuje się do idei praw człowieka i obywatela, do wolności, równości i braterstwa, do sprawiedliwości społecznej albo republikanizmu, kazano wstydzić się i bić w piersi za owe miliony grobów, jakie po sobie te idee pozostawiły. Natomiast kilkuset skazanych przez Inkwizycję Hiszpańską, w cudowny sposób pomnożonych do dziesiątek, a nawet już setek (!) tysięcy, jest bezustannie przywołanych jako argument przeciwko katolicyzmowi i przy każdej okazji opatrywanych żądaniem jakichś specjalnych ekspiacji oraz pokut.

Ten stan rzeczy będzie się utrzymywał tak długo, jak długo pozwolimy naszym współczesnym trwać w historycznej ignorancji na ten temat. Przekazanie im prawdy o Inkwizycji i położenie kresu czarnej legendzie pozostaje wielkim zadaniem dla historyków i publicystów.

stahoo
27-02-2006, 19:53
Poniższy artykuł Rafała Ziemkiewicza
To ten Ziemkiewicz z "Gazety Polskiej"?
Fantasta do tego?

http://ziemkiewicz.fantastyka.art.pl/wszystko.htm

I po cholere sie tak meczyles na skopiowanie i wklejenie?
Kto z komuchow ci uwierzy?
A dla Kukuly i nulla to pm-em mogles przeciez.

null
27-02-2006, 21:17
...........
Kto z komuchow ci uwierzy?
...............
To nie jest sprawa do wiary ktorym to pojeciem komuchy sie brzydza ,
To sprawa do wiedzy ktora tak komuchom do..... lba nie wchodzi . :P

stahoo
27-02-2006, 21:42
...........
Kto z komuchow ci uwierzy?
...............
To nie jest sprawa do wiary ktorym to pojeciem komuchy sie brzydza ,
To sprawa do wiedzy ktora tak komuchom do..... lba nie wchodzi . :P
A nie mowilem, ze to temat dla....i.....
A co do wiedzy i wiary, to WASZA "wiedza" wynika z WASZEJ wiary.

krzyno
27-02-2006, 22:33
A nie mowilem, ze to temat dla....i.....
A co do wiedzy i wiary, to WASZA "wiedza" wynika z WASZEJ wiary.

http://img458.imageshack.us/my.php?image=0117ub.jp g

Josif
27-02-2006, 23:41
A teroz ja coś napiszę.

Okresu stalinizmu jest analogiczny.

Walczono wtedy z wrogami ludu, którzy przeciwstawiali się władzy i porządkowi. Po wojnie domowej z białogwardzistami w wyniku której powstała destabilizacja i zginęło 10 mln ludzi na Ukrainie z głodu, trzeba było wszelkich nieprawomyślnych powstrzymać przed kolejnymi destabilizacjami na takie skale jak w wspomnianej Ukrainie. Trzeba było też niszczyć ośrodki buntu, żeby wygrać wojnę ojczyżnianą, bo bez posłuchu i właściwej kordynacji nie byłoby to możliwe.
Wszelkie formy represji takiej jak na przykład łagry są kontynuacją tradycji carskiej, więc nie istniały jakieś konkretne inne wzorce, które by służyły do zaprowadzenia porządku w państwie w inny sposób. Bolszewicy swoją młodość przeżyli przecież w Rosji carskiej, więc część ich zachowań była podyktowana przez poprzedni system. Dopiero póżniej represje zmniejszały się, gdy do władzy dochodziły nowe pokolenia wychowane na coraz bardziej stabilizującym się systemie.

Stalin osiągnął dzięki swojej polityce i reformom przemysłowym drugą pozycję ZSRR w świecie. Był to wielki wyczyn. Jeszcze z 25 lat temu Rosja była państwem rolniczym i bardzo zacofanym.

stahoo
27-02-2006, 23:59
A teroz ja coś napiszę.

Okresu stalinizmu jest analogiczny.

Walczono wtedy z wrogami ludu, którzy przeciwstawiali się władzy i porządkowi. (...)nie istniały jakieś konkretne inne wzorce, które by służyły do zaprowadzenia porządku w państwie w inny sposób. Bolszewicy swoją młodość przeżyli przecież w Rosji carskiej, więc część ich zachowań była podyktowana przez poprzedni system. A teroz ja coś napiszę.

Okresu kaczyzmu jest analogiczny.

Walczy sie z wrogami , którzy przeciwstawiaja się władzy i porządkowi. (...)nie istnieja jakieś konkretne inne wzorce, które by służyły do zaprowadzenia porządku w państwie w inny sposób. Kaczory swoją młodość przeżyli przecież w PRL, więc część ich zachowań jest podyktowana przez poprzedni system.

krzyno
28-02-2006, 00:10
A tytułowe "Stosy..." to ani chybi coś z tamtych czasów... geny się ozwały?

Josif
28-02-2006, 00:15
Avał na stos! Niech się piecze! A przedtem wyrwiemy mu kutasa!

Czy ktoś czytał "Imię róży"?

książe Michał
28-02-2006, 00:22
Uwaga na wampiry.
W Polsce władza boi się czarnych wampirów którzy piją ludzką krew. Mało ludzi o tym wie że każdy czarnoksiężnik ubrany w długą czarną suknie potrafi zamienić wino na krew Jezusa. I potem tą krew pije taki wampir i straszy ludzi.

av
28-02-2006, 01:00
Prosi się pógłupków bolszewickich, żeby nie czytali trudnych tekstów, a ci nie tylko nie chcą słuchać ale jeszcze reklamują się z popłuczynami po myślach wyczytanych z "Nie" i "Trybuny". :lol: :lol: :lol:

krzyno
28-02-2006, 02:40
Prosi sie jaśnie-otumanionych o przeczytanie tego łatwego textu

- "Cała niemal Europa - pisze Lecky - przez kilka wieków stale ociekała krwią, skutkiem bezpośrednich podżegań duchowieństwa lub za pełną jego zgodą. Kościół rzymski przelał więcej krwi niewinnej, niż jakakolwiek instytucja na świecie."

"Ludobójca katolicki, generalny inkwizytor papieski, Wielki Inkwizytor królestwa Aragonii, Mikołaj Eymeric (XV w.) w odniesieniu do heretyków, zalecał:

§ 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach ojca. Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.

§ 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...

§ 296. Przy odczytaniu protokołu w obecności oskarżonego, wolno i godzi się opuścić nazwisko szpiega i indykatora... Oskarżony niech błądzi w domysłach...

§ 313 Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach oskarżonego.

§ 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać się uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych dowodów winy.

§ 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej i obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy, trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i skazaniu heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych kacerzy).

§ 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie opuszczają go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.

§ 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła przyłączony, tym niemniej spalony.

W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów, w nieprzerwanym posiedzeniu, bezapelacyjnie z ograniczeniem liczby świadków itd. - Heretyk recydywista okazujący skruchę - konkluduje Eymeric, - gdyby żal jego był nawet bardzo wielki, zostanie wydany jako oporny w ręce świeckie na stracenie.

Tomasz z Akwinu, "święty" doktor Kościoła, "książę scholastycyzmu", pisze: "Gdy Kościół utracił nadzieję nawrócenia heretyka, wyłącz go przez ekskomunikę z obcowania z innymi w trosce o ich dobro, i niezależnie od tego, przekazuje go świeckiemu sądowi, aby ten przez śmierć usunął go ze świata. (...) Heretycy, którzy okażą skruchę, zostaną wprawdzie dopuszczeni przez Kościół do pokuty, życie jednak nie będzie im darowane."

Sporo textu,ale warto przeczytać całość.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2774
[b]

av
28-02-2006, 09:14
Tomasz z Akwinu, "święty" doktor Kościoła, "książę scholastycyzmu", pisze: "Gdy Kościół utracił nadzieję nawrócenia heretyka, wyłącz go przez ekskomunikę z obcowania z innymi w trosce o ich dobro, i niezależnie od tego, przekazuje go świeckiemu sądowi, aby ten przez śmierć usunął go ze świata. (...) Heretycy, którzy okażą skruchę, zostaną wprawdzie dopuszczeni przez Kościół do pokuty, życie jednak nie będzie im darowane."

Słusznie pisał św.Tomasz. Gdyby paru bolszewickich agitatorów we właściwym momencie spalono na stosie ocaliłoby sie w ten sposób życie milionów niewinnych ludzi.

Na tej oczywistej obserwacji zasadza się również mój genialny program polityczny: "1000+1000". Lepiej dziś sfajczyć 1000 najbardziej agresywnych komuchów, niż pozwolić, żeby te komuchy albo ich potomkowie za ileśtam lat znów wymordowali miliony niewinnych ludzi.

Josif
28-02-2006, 09:51
Avał, Avał! Ty jełopie? To jakby ludzie się zaczęli mordować za komuchów? A przedtem to był pokój? Przez kilkatysięcy lat się nikt nie mordował?

krzyno
28-02-2006, 10:51
AV albo jesteś przygłup,albo robisz z siebie przygłupa celowo.
Widze,że text poparty faktami historycznymi przerasta twoje możliwości pojmowania-zbyt trudny?
Twój plan 1000+1000 (tylko?)o kant dupy potłuc-weź przykład z protoplastów,trzeba przyznać,że mieli rozmach.Pomysłowe chłopaki.Paru po nich miało i ma świetnych nauczycieli.

hafes
28-02-2006, 12:23
A zbrodnie dokonane przez zakon krzyżacki, o którym w ramach dobrych stosunków z klerem mówiono niemiecki, choć był to katolicki zakon uzbrojonych i krwiożerczych mnichów, którym bezżeństwo spowodowało wytryski spermy do mózgu powodując wizje, głęboką wiarę , służenie jakiejś panience błękitnej co w rezultacie doprowadziło do wycięcia w pień całych narodów ? RAZ JESZCZE POWTARZAM KRZYŻACY TO KATOLICCY ZAKONNICY.

Ogien
28-02-2006, 15:29
Pisalem juz na tym forum ze my "komuchy" na tym forum nie doceniamy AV - AVENGER imie aniola msciciela. Nasz AV ma inkwizycje we krwi, dlatego pisze to co pisze. Trzeba mu opalic te anielskie skrzydelka, im szybciej tym lepiej.




ogien

fala
28-02-2006, 18:14
Ziemkiewicz to zaden autorytet ,znany jest ze swoich ultra prawicowych tekstow.A ze inteligientny jest ponad miare to i plodzi takie przewrotne teksty,probujace podwazac istniejace a niekorzystne dla prawicy opinie
Jemu nie o prawde chodzi lecz o walke za wszelka cene o racje prawicy.To typowy agitator jakiego nie powstydziliby sie bolszewicy w Rosji 1918 r. Te same metody ,ten sam styl.
Wychodzi od pozornej zgody na istniejace opinie by podwazac je malutkimi ruchami-watpliwosciami.Niezla metoda. i skuteczna.Pod warunkiem ze sie wierzy autorowi.
Antyklerylklizm i komunizm nie powstal jak grypa , z powierza.Przyroda zawsze dazy do rownowagi,Jak ktos przegina to zaraz pojawia sie opcja o znaku przciwnym Nikt by nie myslal o powstaniu komunizmu gdyby kapitalizm byl systemem ludzi szczesliwych.
Antyklerykalizm tez mial swoje podloze- przegiecia wladz koscielnych,naduzycia wladzy.
Jesli przyrownac spoleczenstwo do plemienia to KK odgrywal zawsze role szamana i to szamanstwo ma we krwi.Trzyma z wladza-naczelnikiem.
Bo z wladzy plyna same profity.
Artykul Ziemkiewicza jest wielkim naduzyciem i prawdy i wiedzy historycznej.Gdyby ten autor mial inny dorobek ,zastanowilbym sie nad tym esejem ,bo pod wzgledem technicznym jest dobry .Jednak budza we mnie watpliwosci drobne przemilczania i polprawdy. to jest pierszy sygnal nierzetelnosci.
Bardzo mnie cieszy ze Krzyno opublikowal te cytaty bo w sytuacjach gdy autor naciaga i nagina prawde dla swoich celow licza sie twarde konkrety.
Aval nie popisal sie . Do kozy! jak chce Ziobro.

fala
28-02-2006, 18:23
dodam ze od kiedy Polityka zmienila kurs na prawo tzn Ziemkiewicz i Zanussi rozpoczeli drukowanie swoich wypocin ,czytelnosc tego tygodnika spadla do ok 30% dawnej ,tej z czasow PRL i to w ciagu 1 roku!

krzyno
28-02-2006, 18:33
@fala
Przeczytaj to co zawiera link,cytaty to pikuś.Cały artykuł dopiero pokazuje problematykę i skalę zjawiska.

Josif
28-02-2006, 20:27
O! Avały gdzieś uciekły! :D

krisbaum
28-02-2006, 20:46
av a gdzie te twoje antyinkwizycyjne historyki studiowały? Na KUL-u? :D :D :D

Josif
28-02-2006, 20:50
Une studiowały na AWuFie.

krzyno
28-02-2006, 22:03
[quote="Ogien"]Pisalem juz na tym forum ze my "komuchy" na tym forum nie doceniamy AV - AVENGER imie aniola msciciela. Nasz AV ma inkwizycje we krwi, dlatego pisze to co pisze. Trzeba mu opalic te anielskie skrzydelka, im szybciej tym lepiej.

Eeeee,on nie janioł,to zbłąkana duszyczka.Może odtrącona przez wszystkich,trza ją przygarnąć...po resocjalizacji :lol:

Josif
28-02-2006, 22:25
I trzeba mu do snu koniecznie przeczytać 60 tomów dzieł Lenina, potem Stalina i "Czerwoną książeczkę Mao".

null
28-02-2006, 23:32
RAZ JESZCZE POWTARZAM KRZYŻACY TO KATOLICCY ZAKONNICY.
Oczywiście kochany ! i istnieje do dnia dzisiejszego .jakbyś nie wiedział . :lol: :lol: :lol: ..Serio :lol:
Ale co z tego......? nie wiem ? :D

stahoo
28-02-2006, 23:41
RAZ JESZCZE POWTARZAM KRZYŻACY TO KATOLICCY ZAKONNICY.
Oczywiście kochany ! i istnieje do dnia dzisiejszego .jakbyś nie wiedział Serio. Al co z tego......? nie wiem ?
http://chatportal.ru/avatars/a/img.php/img/rubljuj ujuju.gif

av
28-02-2006, 23:51
Avał, Avał! Ty jełopie? To jakby ludzie się zaczęli mordować za komuchów? A przedtem to był pokój? Przez kilkatysięcy lat się nikt nie mordował?

Nie było w historii ludzkości mordów nawet w przybliżeniu porównywalnych z waszymi wyczynami. Żeby uchronić się przed groźbą powtórzenia koszmarów XX wieku należy jak najszybciej eksterminować jak najwięcej komuchów.

av
28-02-2006, 23:54
RAZ JESZCZE POWTARZAM KRZYŻACY TO KATOLICCY ZAKONNICY.

Fakt. Szkoda tylko, że zakon NMP nie kontynuuje swoich pięknych tradycji walki z azjatycką dziczą. :lol: :lol: :lol:

av
01-03-2006, 00:00
Antyklerylklizm i komunizm nie powstal jak grypa , z powierza.

Ma racje komuch. Jedno i drugie wyrosło z Talmudu. :lol:

Nikt by nie myslal o powstaniu komunizmu gdyby kapitalizm byl systemem ludzi szczesliwych.

Też prawda. Ewidentnie przewrót listopadowy w Moskwie spowodowany był niezadowoleniem grupy żydokomuchów finansowanych przez Niemcy.

Antyklerykalizm tez mial swoje podloze- przegiecia wladz koscielnych,naduzycia wladzy.

Gołym okiem widać, że ugrupowania antyklerykalne składają się głównie z emerytów Departamentu IV, jewrejów i wywalonych z seminarium pedałków. :lol:

stahoo
01-03-2006, 00:05
przewrót listopadowy w Moskwie
http://animac.narod.ru/gif/gif1/gif009.gif

av
01-03-2006, 00:12
przewrót listopadowy w Moskwie
http://animac.narod.ru/gif/gif1/gif009.gif

No macie racje, tow.Kozłowski - nie w Moskwie. Wy bolszewice lepiej wiecie gdzie wasi kumple organizowali przewroty. :lol: :lol: :lol:

Josif
01-03-2006, 00:13
Avał! Nie było mordów? A gdzie się podzieli Aztekowie, Majowie i inni Indianie. Błąd w Matriksie?

stahoo
01-03-2006, 00:17
A gdzie się podzieli Aztekowie, Majowie i inni Indianie. Błąd w Matriksie?
Jak to gdzie? Bolszewicy ich wyrzneli w pien.
Av na wlasne galy widzial.

av
01-03-2006, 00:21
Bardzo mnie cieszy ze Krzyno opublikowal te cytaty bo w sytuacjach gdy autor naciaga i nagina prawde dla swoich celow licza sie twarde konkrety. Aval nie popisal sie . Do kozy! jak chce Ziobro.

Zwracam uwagę na bolszewicki modus operandi. Najpierw jeden komuch pisze kłamliwie per "ludobójca" o inkwizytorze, który - być może - z 5-10 osób skazał na śmierć (zapewne słusznie) i bredzi o "ociekaniu krwią". A potem drugi komuch bije mu brawo i z zachwytu cmoka.

Procedury sądów inkwizycyjnych, jak na tamte czasy, cechowała wyjątkowa wnikliwość przy ustalenia winy oraz orzeczenia łagodnych kar. Ludobójcami są kumple tow.Fali i tow.Krzynio, którzy mordowali miliony niewinnych ludzi.

av
01-03-2006, 00:26
Avał! Nie było mordów? A gdzie się podzieli Aztekowie, Majowie i inni Indianie. Błąd w Matriksie?

No proszę - naukowcy od lat nie mogą dociec przyczyny upadku cywilizacji Majów, a tutaj prosty bolszewik na podstawie lektury "Nie" odkrył, że Majów wymordowali inkwizytorzy. :lol: :lol: :lol:

krzyno
01-03-2006, 00:35
AV,masz chyba jakiś komplexy.Nie przyjeli cie do IVDepartamentu,może z Partii wygnali?Takiś zajadły i z pianą na pisku....

null
01-03-2006, 00:39
A gdzie się podzieli Aztekowie, Majowie i inni Indianie. ...........?

No proszę - naukowcy od lat nie mogą dociec przyczyny upadku cywilizacji Majów, a tutaj prosty bolszewik na podstawie lektury "Nie" odkrył, że Majów wymordowali inkwizytorzy. :lol: :lol: :lol:
Znaczy się że *Josif* jest już urobionym materiałem na bolszewika i bardzo dobrze ,tak trzymaj Józku . Ale czy jesteś urobiony jako glina czy też jako glino- podobne gówno ,to nie ma pewności . :P :P

fala
01-03-2006, 00:59
aval napisal:
Gołym okiem widać, że ugrupowania antyklerykalne składają się głównie z emerytów Departamentu IV, jewrejów i wywalonych z seminarium pedałków.
Komentarz
Cos przyduzo ich w narodzie .Najlepiej uzmyslowi ci to fakt ze strikte antyklerykalny tyg Fakty i mity ma sie calkiem dobrze nie wspominajac o szacunkowych czytelnikach NIE ,ktorych jest ok 1,5 miliona. Srednio jeden egzemplarz czyta 4 osoby. Spora to armia ludzi jak na mizerny IV departament.Budzet by sie zawalil na same place.
No i zapomnialem o tym ze komunista Jezus i jego apostolowie tez byli Zydami. Wnioskuje z tego ze KK to jakas odmiana zydowskiej religii.
pogratukowac logiki avalku-po kawalku....

null
01-03-2006, 01:41
.............. wspominajac o szacunkowych czytelnikach NIE ,ktorych jest ok 1,5 miliona. Srednio jeden egzemplarz czyta 4 osoby. Spora to armia ludzi
...................... komunista Jezus i jego apostolowie ...................

Jeżeli szacunkowo to nie krępuj się wal o 5-6 albo 10 mln czytelników ,a i o mnie nie zapomnij . :P :P
Wiem co to komunista ,ale że do nich również przyjeli KRÓLA królów i PANA panów tego nie wiedziałem . :cry:

ps .no chyba że przyjęto go do tej bandy tylko po to aby GO wysłać do ... gułagu na Sybir . :D

krisbaum
01-03-2006, 08:04
Jezus nie był komuchem tylko powalonym na umyśle hipisem, to była komuna... hipisowska, te jego długie włosy, panienki, wałęsanie się po okolicy i wszechobecne PEACE i miłujcie się. Tylko jednego jeszcze nie wiem, co brał, że pieprzył takie farmazony, wszak nie było wtedy większości dzisiejszych prochów ale że pruł na niezłym gównie to pewne :D

fala
01-03-2006, 13:45
patrzac na avatar avalka domyslam sie to tzw sw jerzy,
Sw Jerzy tez katolicka bajka i mit jak to co plodzi wlasciciel pseudo -avalek

Byl taki sam skurwiel jak wszyscy inni mu wspolczesni .Zabijal dla pieniedzy ,chlal i pieprzyl dziwki. Jeszce jedna fikcja katolicka dla maluczkich. i ten smok.... :-D
Moglbys sobie bardziej prawdziwy avatar przysposobic avalku-po kawalku.To jest pewwien symbol tego co masz w glowie.Fikcja i obluda.

Lewak
01-03-2006, 15:26
Hmm, avale miłosniku Kaminskiego, tamten tekst [ Ziemkiewicza ] był po prostu głupi. Było to jawne naginanie faktów historycznych po to tylko, żeby pokazać, że JA to mam RACJE. Np. przytoczenie argumentu o zagrożeniu ze strony Islamu dla cywilizacji etc. Prawda jest taka, że w okresie krucjat, to oni, pchali głównie owa cywilizacje do przodu. Niech tylko powiem o tym, że najczyści mieszkancy Europy- Wikingowie myli sie śr. raz w tygodniu ( oni byli poganami, hereterykami itd. wiec pewnie dlatego nie stosowali sie do przyjetego przez WC i jej medrców schematu dbania o higienę; patrz za sw. Tomaszem )podczas gdy prawdziwy muzułmanin robił to 6 (!!!) razy dziennie ( chodzi o ablucje ).
Milczeniem pominę twoje wywody i spory o tym KTO KOGO WIECEJ WYMORDOWAŁ, KTO KOMU CO ROBIŁ itd. Przedstawiasz tylko swój punkt patrzenia, jesteś b. agresywny i wojowniczo nastawiony od większości ( moze nawet od wszystkich ) tu piszących, sam nawołujesz do mordowania, hmm, chyba bardzo ci blisko do człwoieka z syfilisem na ryju, czyli do Stalina, albo do jego średniowiecznych i renesansowych poprzedników- papieży. Mówiąć o wyższości cywilizacji cheścijanskiej zapominasz, że to własnie chrześcijanstwo zniszczylo znacznie wybitniejsza cywilizacje poganskich Rzymian i Greków, ze to dostojnicy KK uznali, że należy skonczyc z wysoka cywilizacja; to oni i ich medrcy ( np. eremici z Egiptu ) pchnęli w głownej nierze swiat w mroki średniowiecza. barbaryzncy przeciez przechodzili na wiare Chrzescijanska i byli pod wpływem Koscioła, a ludzie tej instytucji zadecydowali o tym, że swiat nalezy zmienic, zmienic w taki sposób by jak najlepiej i najdłużej przewodzić nad ciemną masą.

Ogien
01-03-2006, 15:28
No i powoli formuje sie na tym forum os inkwizycji : AV - Null ( Gucio i Don Balon gdzie wy jestescie jak was potrzeba do osi) ?
AV - prasa pisze o wysokich ranga dostojnikach koscielnych ktorzy pracowali dla SB. I nie tylko oni - wielu prostych zakonnikow i ksiezy. Co ty na to wielki inkwizytorze? Zamierzasz ich spalic na stosie? A co z Wojtylla? Mial dwie kochanki w Tygodniku Powszechnym, zamnierzasz go wyjac z grobu i ukamienowac? Musisz byc inkwizytorze konsekwentnym aby byc wiarygodnym.




Ogien

av
01-03-2006, 18:25
szacunkowych czytelnikach NIE ,ktorych jest ok 1,5 miliona. Srednio jeden egzemplarz czyta 4 osoby.

Wyobrażam sobie, że łączna liczba pedałów, jewrejów i ubeków w Polsce może być znacznie większa. Niestety.

komunista Jezus

Po odkryciu pobytu Savonaroli w Hiszpanii oraz oskarżeniu inkwizycji o rozpad cywilizacji Majów bolszewicki głupek przystąpił do oskarżenia Jezusa o budowę łagrów. :lol: :lol: :lol:

Ogien
01-03-2006, 18:32
Jego uczniowie zbudowali inkwizycyjne stosy dla tysiecy niewinnych ludzi - to cos mowi o nauczycielu, czy nie tak AV?

Ogien
01-03-2006, 18:39
AV powiedz nam prosze, czy ty czytasz ta sama biblie ktora czytala swieta inkwizycja czy jakas inna?No bo jakas czytasz, nie podejrzewam cie o czytanie hellenistycznej filozofii, lub nawet boje sie o tym myslec zapisu runicznego?




Ogien

av
01-03-2006, 18:40
przytoczenie argumentu o zagrożeniu ze strony Islamu dla cywilizacji etc. Prawda jest taka, że w okresie krucjat, to oni, pchali głównie owa cywilizacje do przodu.

Kolejne bolszewickie brednie. :lol:


Niech tylko powiem o tym, że najczyści mieszkancy Europy- Wikingowie myli sie śr. raz w tygodniu ( oni byli poganami, hereterykami itd. wiec pewnie dlatego nie stosowali sie do przyjetego przez WC i jej medrców schematu dbania o higienę; patrz za sw. Tomaszem )podczas gdy prawdziwy muzułmanin robił to 6 (!!!) razy dziennie ( chodzi o ablucje ).

I pewnie z powodu straty czasu na częste mycie (BTW - starczyło im wody na pustyni czy myli się w piachu? :lol:) to cywilizacja chrześcijańska zwycięzyła na Ziemi, a nie azjatyckie dzikusy. A gdziebyśmy już byli, gdyby wcześniej Europa pozbyła się kłopotliwych gości? :lol:

własnie chrześcijanstwo zniszczylo znacznie wybitniejsza cywilizacje poganskich Rzymian i Greków

Jako prosty bolszewik nie wiecie zapewne tow.Lewak, że cywilizacja Rzymu padła pod ciosami najeźdźców. Żeby się teraz uchronić przed powtórzeniem scenariusza powinniśmy zrealizować mój genialny program polityczny "1000+1000". Pogonić azjatyckich dzikusów, nim oni będą w stanie rozwalić podstawy naszej cywilizacji.

to oni i ich medrcy ( np. eremici z Egiptu ) pchnęli w głownej nierze swiat w mroki średniowiecza. barbaryzncy przeciez przechodzili na wiare Chrzescijanska i byli pod wpływem Koscioła, a ludzie tej instytucji zadecydowali o tym, że swiat nalezy zmienic, zmienic w taki sposób by jak najlepiej i najdłużej przewodzić nad ciemną masą.

Głupiście tow.Lewak - wy i ta wasza - pożal się Boże - historiozofia. Dzięki Kościołowi cywilizacja chrześcijańska odniosła sukces na Ziemi. Gdyby nie dywersja azjatyckich dzikusów w odpowiednim momencie paru komuchów spłonęłoby na stosach i wiek XX byłbym wiekiem rozkwitu ludzkości, a nie wiekiem mordów i tortur na niespotykaną skalę.

Jeśli dziś nie zabierzemy się do wywieszania czerwonych mętów za ileśtam lat powróca dawne koszmary. Tak, że zapraszamy tow.Lewak na stos. Was i waszych niebezpiecznych kumpli. :lol: :lol: :lol:

av
01-03-2006, 18:45
A co z Wojtylla? Mial dwie kochanki w Tygodniku Powszechnym

Scandalieros, zamiast tutaj brednie wypisywać zgłoś się matole do tych amerykańskich doktorów leczących pedalstwo. :lol: :lol: :lol:

Lewak
01-03-2006, 18:47
Własnie,:D:D sukces odniosła cyw. chrzescijanska, a nie grecko-rzymska :twisted: popatrz co cytujesz i co komentujesz :lol:

stahoo
01-03-2006, 18:48
Jeśli dziś nie zabierzemy się do wywieszania (...)Tak, że zapraszamy tow.Lewak na stos.
Miotasz sie tu i tam.Krecisz sie jak gowno w przereblu. Spieszysz sie gdzies? Technologie zmieniasz co 5 minut. Co? Piach ci skonczyl? Czy dziadkowa pukawke rdza zezarla?

Lewak
01-03-2006, 18:50
mimo wszystko uważam, ze znacznie groźniejsi sa twoi towarzysze o faszystowskich pogladach, oraz przyjaciele z Ligii Republikańskiej, żenujace błazny o takim samym dowcipie: " Masz 10 baniek? Możesz miec Waniek"-to tylko jeden przykład...

Lewak
01-03-2006, 18:52
piach, stos- oto poziom technologiczny paralerny do poziomu intelektualnego członków Ligii już nie dychającej :twisted:

av
01-03-2006, 18:55
Jego uczniowie zbudowali inkwizycyjne stosy dla tysiecy niewinnych ludzi - to cos mowi o nauczycielu, czy nie tak AV?

Brednie o "tysiącu niewinnych" mówią mi, że wirus HIV zaatakował wam tow.Scandalieros mózg. Takie są skutki zabawiania się odbytami. :lol: :lol: :lol:

Lewak
01-03-2006, 18:57
Jako prosty bolszewik nie wiecie zapewne tow.Lewak, że cywilizacja Rzymu padła pod ciosami najeźdźców. Żeby się teraz uchronić przed powtórzeniem scenariusza powinniśmy zrealizować mój genialny program polityczny "1000+1000". Pogonić azjatyckich dzikusów, nim oni będą w stanie rozwalić podstawy naszej cywilizacji.
Tak wewnętzni najeźdzcy :mrgreen: ?! W stylu Lema i Stommy. A Rzym padł głównie z powodu wewnetrznych problemów, a największym z nich była chrześcijanska plaga głupoty ( vide wspomniani eremici ). proponuje lekture " thais " ksiazki Anatola Franca:D Zreszta ty av pewnie uwazasz ze jakis tam Augustyn albo innypojeb, co sie nie mył, nie ruchał, nie leczył, żył w bródzie i syhie był lepszy od Seneki, Apulejusza czy Polibiusza.

av
01-03-2006, 18:58
Własnie,:D:D sukces odniosła cyw. chrzescijanska, a nie grecko-rzymska

Bo grecko-rzymska nie zdołała obronić się przed dzikusami. Żeby tego błędu nie powtórzyć należy natychmiast przystąpić do obrony cywilizacji chrześcijańskiej wdrażając mój genialny program polityczny "1000+1000". Albo my, ludzie cywilizowani. Albo azjatyckie dzikusy. :lol: :lol: :lol:

Iulius Caesar
01-03-2006, 18:59
Jako prosty bolszewik nie wiecie zapewne tow.Lewak, że cywilizacja Rzymu padła pod ciosami najeźdźców. Żeby się teraz uchronić przed powtórzeniem scenariusza powinniśmy zrealizować mój genialny program polityczny "1000+1000". Pogonić azjatyckich dzikusów, nim oni będą w stanie rozwalić podstawy naszej cywilizacji.


Wielka Cywilizacja Rzymu padła pod ciosami chrześcijańskich niewolników i podludzi

Iulius Caesar
01-03-2006, 19:00
Jako prosty bolszewik nie wiecie zapewne tow.Lewak, że cywilizacja Rzymu padła pod ciosami najeźdźców. Żeby się teraz uchronić przed powtórzeniem scenariusza powinniśmy zrealizować mój genialny program polityczny "1000+1000". Pogonić azjatyckich dzikusów, nim oni będą w stanie rozwalić podstawy naszej cywilizacji.


Wielka Cywilizacja Rzymu padła pod ciosami chrześcijańskich niewolników i podludzi ku Twojej informacji.

av
01-03-2006, 19:02
Technologie zmieniasz co 5 minut. Co? Piach ci skonczyl? Czy dziadkowa pukawke rdza zezarla?

Palenie komuchów na stosie dawałoby bez wątpienia lepszy efekt pedagogiczny. Wyobrażam sobie np. was tow.Kozłowski jak fajczycie się na stosie wznosząc okrzyki: "Socjalizm zwycięzy!" albo "Lenin wiecznie żywy!" itp. brednie. To by dawało do myślenia całej azjatyckiej dziczy obserwującej widowisko. :lol: :lol: :lol:

stahoo
01-03-2006, 19:03
my, ludzie cywilizowani.
http://animac.narod.ru/gif/gif1/gif009.gif

av
01-03-2006, 19:05
Wielka Cywilizacja Rzymu padła pod ciosami chrześcijańskich niewolników i podludzi

Mosiek, ty poczytaj sobie trochę historię. Rzym nie obronił się przed najazdami zewnętrznymi. A cywilizacja chrześcijańska obroniła się i bronić się będzie nadal. Już wkrótce 1000 azjatyckich dzikusów znajdzie się poniżej linii gruntu, a drugi tysiąc publicznie wybatożymy. Reszta z was pospiesznie wróci w swoje rodzinne strony: do Izraela, na Kubę i na stepy azjatyckie. :lol: :lol: :lol:

Lewak
01-03-2006, 19:08
Ave Ceasar! Dobrze, że sie ktos kompetnetny sie wypowiedział, a av to pewnie się historii uczy na ksiązkach Łysiaka i wspomnianego juz Ziemkiewicza ( pisarza fantasy?! :twisted:)

Iulius Caesar
01-03-2006, 19:25
Mosiek, ty poczytaj sobie trochę historię. Rzym nie obronił się przed najazdami zewnętrznym

Icek, nie pouczaj mnie, tylko zastanów się dlaczego tak potężna cywilizacja mogła ulec pod naporem prostych barbarzyńców... Odp. bo była zdegenerowana od środka przez m.in. chrześcijaństwo. Gdyby tych chrześcijańskich agitatorów co do jednego rzucili na pożarcie bestiom, to dziś wycieczki w kosmos byłyby tak powszechne, jak MPK.

fala
01-03-2006, 20:59
do avalek-powtorz ten kawalek ;-)

a czymze jest nauka Chrystusa z Nazaratu jak nie preambula Manifestu Komunistycznego Marksa?
To KK i jego chierarchowie pod wplywem zachlysniecia sie wladza jaka dostali zaczeli zmieniac i przeinaczac jadro nauki Chrystusa.
I mamy obecnie w KK cos takiego jak za Stalina wRosji :ikony swietych autorytetow, parawan wiary za ktora robi sie interesy nie zawsze zgodne z duchem dogmatu. Gesty na pokaz i prawdziwa dzialnosc zakulisowa. KK to wspolczesny szamanizm w wydaniu KK.

av
01-03-2006, 22:52
Icek, nie pouczaj mnie, tylko zastanów się dlaczego tak potężna cywilizacja mogła ulec pod naporem prostych barbarzyńców... Odp. bo była zdegenerowana od środka przez m.in. chrześcijaństwo.

No i "degeneraci" przetrwali, a z Rzymian ostał się tylko Mosiek Cezar. :lol: :lol: :lol:

av
01-03-2006, 22:55
a czymze jest nauka Chrystusa z Nazaratu jak nie preambula Manifestu Komunistycznego Marksa?

Komunizm tow.Fala to nie żaden manifest tylko łagry, kołchozy, mordy, zniewolenie, grabieże, głód itp.itd.

Josif
01-03-2006, 23:43
Avał ty debilu jeden. Sobie poczytaj o idei i formie Arystotelesa.

Avał idż se kurde na ulice i wykrzykuj swoje hasła! A nie siedż tutaj na forum ty tchórzu!

Iulius Caesar
02-03-2006, 10:23
No i "degeneraci" przetrwali, a z Rzymian ostał się tylko Mosiek Cezar. Laughing Laughing Laughing

Spoko, ta religia już się kończy... A ja jestem po to, by przywrócić antyczne ideały i wartości, na których w rzeczywistości powstało wszystko co najlepsze w europejskiej kulturze i cywilizacji :lol: :lol: :lol:

Ogien
02-03-2006, 15:30
AV ciebie to chyba rznie regularnie jakis przewielebny w jedwabnych majtkach. Od tego rzniecia mozg ci sie przekrecil bo mylisz mnie na tym forum ze Scandalieros. Dlaczego, pytam wy chrzescijanskie chuje spaliliscie biblioteke w Aleksandrii? Bo jestescie debilami, Dzierzynski popelnil historyczny blad ze nie wyslal was wszyskich do piachu, postaramy sie dokonczyc jego dziela.





Ogien

av
02-03-2006, 19:05
Dlaczego, pytam wy chrzescijanskie chuje spaliliscie biblioteke w Aleksandrii?

Tow.Ogień, jako prosty bolszewik nie wiecie zapewne, że bibliotekę w Aleksandrii spaliły wojska rzymskie przed narodzeniem Chrystusa, a pareset lat później dzieła dokończyli Semici. Najlepiej komuchu, żebyś zgłosił pretensję o ten księgozbiór do Mośka podającego się za reinkarnację Cezara. :lol: :lol: :lol:

stahoo
02-03-2006, 19:26
bibliotekę w Aleksandrii spaliły wojska rzymskie
Jak to?!
To jeszcze na tym swiecie jest cos, za co nie komunisci ponosza odpowiedzialnosc?
A moze ty tracisz wech?

Lewak
02-03-2006, 19:38
Coż, tu muszę ci av, wyjątkowo przyznać racje, faktycznie to Arabowie spalili bibliotekę, ale znaczną część zniszczyli również katole, główny udział św. debila: patriarchy Aleksandrii- Cyryla.

Lewak
02-03-2006, 19:42
Własciwie to Arabskie, moherowe turbany, tylko dokonczyly dzieła zniszczenia, zapoczątkowanego przez chrzescijan ( m.in. Teodozjusza )

av
02-03-2006, 20:42
Coż, tu muszę ci av, wyjątkowo przyznać racje, faktycznie to Arabowie spalili bibliotekę, ale znaczną część zniszczyli również katole, główny udział św. debila: patriarchy Aleksandrii- Cyryla.

Własciwie to Arabskie, moherowe turbany, tylko dokonczyly dzieła zniszczenia, zapoczątkowanego przez chrzescijan ( m.in. Teodozjusza )

Zamiast robić propagandę komunistyczną lepiej byście tow.Lewak trochę książek poczytali. I nie mam na myśli "Dzieł zebranych" tow.Uljanowa. :lol: :lol: :lol:

Josif
02-03-2006, 20:49
Dzieła zebrane towarzysza Uljanowa przydzadzą nam się do poznania sposobu przegnania takich jak ty debili!

Lewak
02-03-2006, 21:06
Qrwa av, najwyraźniej uważasz, ze posiadasz monopol na prawdę, hm ja przynajmniej staram się tego wystrzegać. Widać jesteś oczytanym bucem, albo nędznym prowokatorem, chociaż mówi się, że zlosliwosc jest oznaka inteligencji, coż ale chyba nie tego typu złosliwość.
I pytanie, czy na prawicowo- katolickich forach znajdują sie lewicowcy? Ja nie wiem, nie wchodzę na takie. To powinno dać ci do myslenia av.

Josif
02-03-2006, 22:28
Avał jeszcze nie otrzymał modułu myślenia. Ma tylko opcję edytuj.

Ogien
02-03-2006, 22:43
Pierwszy ogien pod biblioteka w Aleksandrii, tej skarbnicy madrosci ludzkiej podlozyli debile chrzescijanscy, a ich mlodsi bracia w turbanach tylko im pozniej pomagali. Zeby nie wiem ile cie rzna twoj biskup AV-ie to nie uda ci sie przkrecic historii.






Ogien

Josif
02-03-2006, 22:56
E tam! Kiedyś go przerżnie na wylot i będzie spokój!

stahoo
02-03-2006, 23:49
Avalowe pospolite ruszenie.

http://www.zavarka.ru/picture/photo-prikoly/photo-prikoly/35.jpg

Lewak
02-03-2006, 23:57
No tak ogień to, fakt:D że pierwsi byli chrzescijanie.

null
03-03-2006, 00:26
No tak ogień to, fakt:D że pierwsi byli chrzescijanie.
Pieprzysz , pierwszy w sprawie ognia to był ....Prometeusz.
*Mitów (i faktów)* nie czytasz . :P

ŁORCYK
03-03-2006, 03:43
i tu siem zgadzom z nulle-em , un wi co gado , jezd gosciem co po mitologicnym labiryncie popierdalol :D

av
03-03-2006, 10:40
Pierwszy ogien pod biblioteka w Aleksandrii, tej skarbnicy madrosci ludzkiej podlozyli debile chrzescijanscy

No tak ogień to, fakt że pierwsi byli chrzescijanie.

Oto fatalne skutki długoletniej lektury "Nie". Zaraz tow.Fala dołaczy do chóru bolszewickich idiotów z koncepcją, że to Savonarola spalił tę bibliotekę, a Torquemada pomagał. :lol: :lol: :lol:

krzyno
03-03-2006, 11:38
AV, a ciebie czasem tam nie było? :lol:

dedukt
03-03-2006, 11:42
JA tylko dodam, ze chrzescijanie (katolicy) zawsze byli super. Dzieki nim spalono dziesiątki tysięcy bezcennych pism majów. Ale oczywiście av powie, że to nie mnisi hiszpanscy palili te pisma. Ze nie chszescijanie wycęli w pień kilkadziesiąt południowo amerykanskich miast.

Terazk kilka faktów TOMAS DE TORQUEMADA (1420 - 1498). KAtolicki zakonnik. W roku 1483 Ferdynand i Izabela wymogli na papieżu Sykstusie IV nominację Torquemady na Wielkiego Inkwizytora Hiszpanii

W roku 1486 w Toledo 750 konwertytów: mężczyzn, kobiet i dzieci, przeprowadzono ulicami w swoistym pochodzie hańby. Zmuszano ich do założenia żółtych szat pokutnych z czerwonymi krzyżem zwanych sanbenito - był to znak, że zgrzeszyli przeciwko Kościołowi. Jeden ze świadków tego wydarzenia opisał los konwertytów z Toledo: "Szli w procesji od Kościoła Św. Piotra Męczennika. Mężczyźni wlekli się w grupie boso i z gołymi głowami. W rękach dzierżyli nienadpalone świece. Szli głośno lamentując i wyrywając włosy z głów. Ich kara była o wiele większa niż zbrodnie jakich podobno dopuścili się wobec Boga. U drzwi kościoła stali dwaj księża, którzy czynili znak krzyża nad czołem każdego człowieka, powtarzając przy tym: "Przyjmij znak krzyża, który odrzuciłeś pogrążając się w herezji". Po wszystkim zmuszono ich do publicznego wyznania winy i bezlitośnie okładając pejczami nakazano, by uczestniczyli w podobnych procesjach przez sześć kolejnych piątków".

Skazanych za herezję czekał jeden los - spalenie na stosie. Podczas tak zwanych "aktów wiary" inkwizytorzy Torquemady wysłali na sztos prawie dwa tysiące konwertytów. Nie bez znaczenia było tu nazwisko, głównie jego cześć "quemada", co po hiszpańsku znaczy "palić". Już samo to tworzyło z Torquemady bardzo symboliczną i złowrogą postać.

Ludzie denuncjowali swoich sąsiadów z najróżniejszych pobudek. Nie trzeba było być Żydem czy innowiercom. Oskarżeni stawali przed trybunałem, który nie interesował się prawdziwością postawionych zarzutów, a chciał prowadzić swoją ideologiczną krucjatę przeciw ludziom, którzy śmieli czcić Boga inaczej niż jego członkowie. W Medynie w południowej Hiszpanii lokalni inkwizytorzy zdecydowali się na odstąpienie od zarzutu herezji z braku dowodów. Torquemada wpadł w szał i kazał inkwizytorów tych spalić na stosie.

W małej wiosce La Guardia sześciu konwertytów i pięciu Żydów oskarżono o porwanie i ukrzyżowanie dziecka chrześcijańskiego. Incydent, prawdopodobnie fikcyjny, nazwano Świętym Dzieckiem La Guardii. Święte Dziecko La Guardii to klasyczny przykład antysemickiej histerii. Antysemityzm nie był niczym nowym. Ten przypadek tylko podsycił tlącą się w ludzkich duszach nienawiść. Torquemada podsycił płomień antysemityzmu rozgłaszając relację z wydarzeń w La Guardii w całej Hiszpanii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Mężczyzn uznano winnymi wyjęcia dziecku serca i wykorzystywaniu go do makabrycznych rytuałów. Wszystkich spalono na stosach nieopodal opactwa w Avilii.

Człowiek, który przyczynił się do cierpień tylu ludzi, większości niewinnych, uniknął kary. Mimo iż pod koniec swoich lat został stopniowo ograniczony przez papieża, nadal miał praktycznie wolną rękę do zabijania ludzi. Wśród najgorszych zbrodniarzy minionych wieków wymienia się Hitlera, Stalina, ale dlaczego nikt nie wspomni o Tomasie de Torquemadzie, który skazał na śmierć przeszło sto tysięcy Żydów?

Teraz kolejny pan inkwizytor: Piotr de Lancre, wyposażony w nieograniczone pełnomocnictwa wyprawił na tortury i stos sześćset osób.

Historycy obliczają, że w okresie od 1264 roku do 1836 r. (przypadek3 zabicia "czarownicy na Helu), zostało zabitych około 9 milionów osób, oskarżonych o czary i magię. W olbrzymiej większości przypadków oskarżenia te dotyczyły kobiet, a tylko wyjątkowo mężczyzn (według demografów l j na 10 000).

NA terenie smej Polski spalono ok. 20 do 40 tysięcy czarownic.
-----
Ustalenie faktycznej liczby jest niemożliwością, zważywszy choćby na to, że w niektórych przypadkach wraz z czarownicami na stosach palono całą dokumentację dotyczącą procesu; nie da się też określić ilości domniemanych wiedźm straconych bez sądu. Podać mogę jedynie kilka przykładowych liczb. I tak, sami autorzy "Młota na czarownice" w ciągu pięciu lat (1484-1489) osobiście spalili 98 kobiet. W niemieckiej diecezji konstancjańskiej od 1587 do 1593 skazano 368 osób. W samym tylko Strasburgu, w ciągu czterech dni w 1582 roku, śmierć na stosie poniosło 135 kobiet. W tejże diecezji strasburskiej pomiędzy rokiem 1615 a 1653 skazano około 5000 czarownic. W Bambergu od roku 1625 do 1650 wydano 600 wyroków śmierci. W jednym z miast Szkocji w procesie toczącym się w latach 1661-1662 przed sądem stanęły 664 osoby, w roku 1692 w Salem w Ameryce Północnej – 162. W Eichnstatt w 1634 roku kobieta oskarżona o czary złożyła jednej nocy doniesienie na kolejnych 45, które rzekomo miały być jej wspólniczkami. Łańcuch oskarżeń w Würzburgu w roku 1629, doprowadził do skazania oprócz kobiet również dzieci.

Defakto to jest tylko mikroskopijny wycinek z dziejów katoli i inkwizycji.

stahoo
03-03-2006, 12:39
@>>>>>>>Av.
Za chamstwo....
http://bibka.ru/b/3/www_bibka_ru_2005102020688.gif

Ogien
03-03-2006, 15:21
AV, jezeli nie bylo inkwizycji, lub byla ona jak mowisz bardzo lagodna, to dlaczego ostatnio kosciol chrzescijanski mowi ze chce przepraszac za inkwizycje? Jak o mnie chodzi, to nie potrzebuje zadnych przeprosin. Nie mozna mordowac ludzi bezkarnie, a po fakcie powiedziec do wdow : przykro mi. Spalic dokumenty w Aleksandrii ktore stanowily dziedzictwo ludzkosci i nie byly wlasnoscia becwalow chrzescijan, a potem powiedziec : przykro nam. Przpraszanie tutaj nie zalatwia niczego.




Ogien

Josif
03-03-2006, 16:27
Na znak przeprosin katole powinni się sami polać benzyną i podpalić.

av
03-03-2006, 16:43
JA tylko dodam, ze chrzescijanie (katolicy) zawsze byli super. Dzieki nim spalono dziesiątki tysięcy bezcennych pism majów. Ale oczywiście av powie, że to nie mnisi hiszpanscy palili te pisma. Ze nie chszescijanie wycęli w pień kilkadziesiąt południowo amerykanskich miast.

Terazk kilka faktów

Częściowo muszę się zgodzić. Faktycznie dotąd tow.Dedukt umieścił kompletne brednie. Niestety, dalej jeszcze gorzej. :lol:


W roku 1486 w Toledo 750 konwertytów: mężczyzn, kobiet i dzieci, przeprowadzono ulicami w swoistym pochodzie hańby. Zmuszano ich do założenia żółtych szat pokutnych z czerwonymi krzyżem zwanych sanbenito - był to znak, że zgrzeszyli przeciwko Kościołowi. Jeden ze świadków tego wydarzenia opisał los konwertytów z Toledo: "Szli w procesji od Kościoła Św. Piotra Męczennika. Mężczyźni wlekli się w grupie boso i z gołymi głowami. W rękach dzierżyli nienadpalone świece. Szli głośno lamentując i wyrywając włosy z głów. Ich kara była o wiele większa niż zbrodnie jakich podobno dopuścili się wobec Boga. U drzwi kościoła stali dwaj księża, którzy czynili znak krzyża nad czołem każdego człowieka, powtarzając przy tym: "Przyjmij znak krzyża, który odrzuciłeś pogrążając się w herezji". Po wszystkim zmuszono ich do publicznego wyznania winy i bezlitośnie okładając pejczami nakazano, by uczestniczyli w podobnych procesjach przez sześć kolejnych piątków".

Tow.Dedukt z wrodzonym komuchom sprytem nie wspomina za co wymierzoną taką symboliczną karę. Obstawiam, że za kradzieże bo wówczas Inkwizycja hiszpańska wykonywała obowiązki sądów powszechnych, a liczba skazanych i łagodność kary wykluczają, żeby karano za zbrodnie. Zwrócić więc należy uwagę, że w niektórych państwach Europy ucinano wówczas złodziejom ręce.

Skazanych za herezję czekał jeden los - spalenie na stosie. Podczas tak zwanych "aktów wiary" inkwizytorzy Torquemady wysłali na sztos prawie dwa tysiące konwertytów.

Kłamie komuch bezczelnie.

Nie bez znaczenia było tu nazwisko, głównie jego cześć "quemada", co po hiszpańsku znaczy "palić". Już samo to tworzyło z Torquemady bardzo symboliczną i złowrogą postać.

Złowrogą postacią to Torquemada stał się odpiero w protestanckich, a później również żydowskich paszkwilach.

Ludzie denuncjowali swoich sąsiadów z najróżniejszych pobudek.

Oczywiście największy system donosicielski zbudowała komuna, a nie Inkwizycja. W samej PRL zarejestrowano ok. 350 tysięcy kapusiów.

Nie trzeba było być Żydem czy innowiercom. Oskarżeni stawali przed trybunałem, który nie interesował się prawdziwością postawionych zarzutów

Tu komuch kłamie wyjątkowo bezczelnie albowiem procedury sądowe Inkwizycji cechowała wyjątkowa - jak na owe czasy - wnikliwość.

a chciał prowadzić swoją ideologiczną krucjatę przeciw ludziom, którzy śmieli czcić Boga inaczej niż jego członkowie.

Głupota bolszewików jest porażająca. Większość wyroków wydanych przez Inkwizycje dotyczyła przestępstw pospolitych. Przypomnieć też należy, że wyroki na Żydów potajemnie wyznających religię talmudyczną zapadały nie w związku z ich wiarą tylko za podszywanie się pod chrześcijan.

W Medynie w południowej Hiszpanii lokalni inkwizytorzy zdecydowali się na odstąpienie od zarzutu herezji z braku dowodów. Torquemada wpadł w szał i kazał inkwizytorów tych spalić na stosie.

Kłamie komuch.

W małej wiosce La Guardia sześciu konwertytów i pięciu Żydów oskarżono o porwanie i ukrzyżowanie dziecka chrześcijańskiego. Incydent, prawdopodobnie fikcyjny, nazwano Świętym Dzieckiem La Guardii. Święte Dziecko La Guardii to klasyczny przykład antysemickiej histerii. Antysemityzm nie był niczym nowym. Ten przypadek tylko podsycił tlącą się w ludzkich duszach nienawiść. Torquemada podsycił płomień antysemityzmu rozgłaszając relację z wydarzeń w La Guardii w całej Hiszpanii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Mężczyzn uznano winnymi wyjęcia dziecku serca i wykorzystywaniu go do makabrycznych rytuałów. Wszystkich spalono na stosach nieopodal opactwa w Avilii.

I zapewne słusznie ich spalili. A dzięki temu, że pogonili Żydków uchronili się w XX wieku od krwawych rządów żydokomuny, które Polacy musieli przez lata znosić.

Człowiek, który przyczynił się do cierpień tylu ludzi, większości niewinnych, uniknął kary. Mimo iż pod koniec swoich lat został stopniowo ograniczony przez papieża, nadal miał praktycznie wolną rękę do zabijania ludzi. Wśród najgorszych zbrodniarzy minionych wieków wymienia się Hitlera, Stalina, ale dlaczego nikt nie wspomni o Tomasie de Torquemadzie, który skazał na śmierć przeszło sto tysięcy Żydów?

Kłamstwa plus próba okłamania. Szczególnie ta próba jest wyjątkowo chamska albowiem komuch Dedukt sprytnie zapomniał dodać, że tylko znikoma część wyroków spalenia była wykonywana. W większości przypadków zapadł wyrok zaoczny (skazany zwiał), a nawet jeśli nie zwiał - kajał się przed stosem i był uwalniany od kary. Wreszcie wyroki sądów inkwizycyjnych nie były wiążące - co bolszewicy sprytnie przemilczają. Władze państwowe mogły ale nie musiały wykonywać wydany wyrok.

W efekcie przez pareset lat w wyniku wyroków hiszpańskich sądów inkwizycyjnych wykonano być może ok. 1000 kar śmierci. Można się domyśleć, że byli to głównie mordercy nie rokujący żadnej nadziei na resocjalizację.

Teraz kolejny pan inkwizytor: Piotr de Lancre, wyposażony w nieograniczone pełnomocnictwa wyprawił na tortury i stos sześćset osób. Historycy obliczają, że w okresie od 1264 roku do 1836 r. (przypadek3 zabicia "czarownicy na Helu), zostało zabitych około 9 milionów osób, oskarżonych o czary i magię.

Na tym kończę lekturę i komentarz tych bredni. Tow.Dedukt jest absolutnie zdeterminowany, żeby nie napisać ani jednego prawdziwego zdania.

av
03-03-2006, 16:52
AV, jezeli nie bylo inkwizycji, lub byla ona jak mowisz bardzo lagodna, to dlaczego ostatnio kosciol chrzescijanski mowi ze chce przepraszac za inkwizycje?

Zacytujcie tow.Ogień ten "kościół chrześcijański" to może uda mi się zrozumieć co wy, prosty bolszewik macie na myśli. Bo - przykładowo - kościół ewangelicko-reformowany powinien uderzyć się lekko w piersi za wyczyny Kalwina, który z upodobaniem masowo palił katolików na stosach.

Jak o mnie chodzi, to nie potrzebuje zadnych przeprosin. Nie mozna mordowac ludzi bezkarnie, a po fakcie powiedziec do wdow : przykro mi.

Słusznie. Też jestem przeciwnikiem "grubej kreski". Do piachu komuchów!

Spalic dokumenty w Aleksandrii ktore stanowily dziedzictwo ludzkosci i nie byly wlasnoscia becwalow chrzescijan, a potem powiedziec : przykro nam. Przpraszanie tutaj nie zalatwia niczego.

Czyżby Mosiek Cezar złożył jakieś przeprosiny w imieniu Rzymian i Semitów? :lol: :lol: :lol:

av
03-03-2006, 17:00
@>>>>>>>Av.
Za chamstwo....
http://bibka.ru/b/3/www_bibka_ru_2005102020688.gif

Oto przykład osiągnięć ruskiej informatyki: gość wkłada do dziury prawą rękę, a drugim otworem wychodzi mu lewa ręką. :lol:

Może i tarcza antyrakietowa nam niepotrzebna bo te wasze rakiety wystartują w przeciwnym kierunku niż zaplanował ostatni zjazd KPZS? :lol: :lol: :lol:

krisbaum
03-03-2006, 17:17
dziękujemy za to piękne świadectwo, szczęść boże, mamy kolejny telefon, radio maryja proszę słuchamy...

RedBuntownik
03-03-2006, 17:36
Kurwa jak dobrze znowu moc miec neta by pobluzgac na av`ala

Iulius Caesar
03-03-2006, 17:48
Czyżby Mosiek Cezar złożył jakieś przeprosiny w imieniu Rzymian i Semitów? Laughing Laughing Laughing

Oczywiście!!! Nie poprzestałem na pustych słowach i razem z Markiem Antoniuszem staraliśmy się zrekompensować skutki tego przypadkowego, acz strasznego incydentu.

Josif
03-03-2006, 19:49
Tarcza rakietowa będzie nad domem Avała. Wszystkie strącone rakiety będą na jego chałupę spadać.

Ogien
03-03-2006, 23:02
Co ty abepe AV nie wiesz co to jest kosciol chrzescijanski? To ja prosty czerwony bolszewik musze ci wyjasniac? Dlaczego niby Kalwin powinien bic sie w piersi? Palenie na stosach to specjalnosc chrzescijan, dla niego tak jak i dla innych chrzescijanskich mordercow to dobry uczynek. Torquemada spalil swoich wlasnych inkwizytorow i kupil sobie tym samym bilet do nieba, Kalwin poszedl w slady swoich nauczycieli. Powtarzasz za mna AV slowa "do piachu" ale ja jestem brzydki czerwony bolszewik, a tobie abepe AV to nie przystoi, oj nie ladnie, nie ladnie.



Ogien

ŁORCYK
04-03-2006, 00:50
pirse piontki mniesionca do poftórki ...
niladnie ....fuuj

av
04-03-2006, 13:44
Tarcza rakietowa będzie nad domem Avała. Wszystkie strącone rakiety będą na jego chałupę spadać.

Głupiście tow.Josif. Nawet wasi sowieccy towarzysze wiedzą, że to będzie bardzo aktywna tarcza antyrakietowa. Jak nasi zaczną się z niej bronić to w azjatyckiej dziczy kamień na kamieniu nie pozostanie, że już nie wspomnę o komputerze lampowym tow.Kozłowskiego. :lol: :lol: :lol:

Pisałem już wcześniej - najpierw tarcza antyrakietowa, potem sprowokujemy azjatyckich dzikusów do konfliktu, a na koniec przywrócimy piękne tradycje utrzymywania polskiej załogi na Kremlu. :lol: :lol: :lol:

stahoo
04-03-2006, 13:52
że już nie wspomnę o komputerze lampowym tow.Kozłowskiego
Gowno prawda! Juz tranzystorowy mam.
I tarcze mam nowiutka.
Aktywna.
http://img.combats.ru/i/register/sitebk_03ru.gif
A twojej tarczy z Czestchowy to ci nie wypozycza.
I drugiego cudu nad wisla nie bedzie.

av
04-03-2006, 14:10
Co ty abepe AV nie wiesz co to jest kosciol chrzescijanski?

Jako prosty bolszewik nie wiecie tow.Ogień, że takie coś nie istnieje. Istnieje np. Kościół Katolicki.


To ja prosty czerwony bolszewik musze ci wyjasniac?

Nie chodzę na zabrania egzekutywy eseldupy (czy jak wy tam teraz się nazywacie) więc nie wiem jaką wy się terminologią posługujecie. :lol:

Palenie na stosach to specjalnosc chrzescijan, dla niego tak jak i dla innych chrzescijanskich mordercow to dobry uczynek.

Znacie tow.Ogień jakiegoś chrześcijańskiego mordercę oprócz Kalwina?

Torquemada spalil swoich wlasnych inkwizytorow

Jako prosty bolszewicki głupek nie wiecie tow.Ogień, że Torquemada nigdy nikogo nie spalił. Inkwizycja nie miała władzy wykonywania wyroków.

Nie mniej popieram wasze idee w tym zakresie, że ze względu na zagrożenie cywilizacji chrześcijańskiej przez azjatycką dzicz należałoby przyznać sądom kościelnym uprawnienia sądów powszechnych wraz z możliwością wykonywania tych wyroków. Najwyższy czas, żeby pod tyłkami żydokomuny zapłonęły porządne stosy. Albo my sfajczymy 1000 bolszewików albo w przyszłości wy znów wymordujecie miliony niewinnych ludzi.

stahoo
04-03-2006, 14:15
wymordujecie miliony niewinnych ludzi.
Ej! Ty!
A no przezegnaj sie natentychmiast, zes niewinny.

dedukt
04-03-2006, 14:42
Częściowo muszę się zgodzić. Faktycznie dotąd tow.Dedukt umieścił kompletne brednie. Niestety, dalej jeszcze gorzej. :lol:

Oczywiście masz mnie. Kłamie. Majowię, Inkowie sami się wytłukli.


Tow.Dedukt z wrodzonym komuchom sprytem nie wspomina za co wymierzoną taką symboliczną karę. Obstawiam, że za kradzieże bo wówczas Inkwizycja hiszpańska wykonywała obowiązki sądów powszechnych, a liczba skazanych i łagodność kary wykluczają, żeby karano za zbrodnie. Zwrócić więc należy uwagę, że w niektórych państwach Europy ucinano wówczas złodziejom ręce..

Owszem ucinano. Ale ja zły komuch kajam się i potwierdzam. Nigdy nie było ani wypraw krzyżowych, ani inkwizycji, ani nawracania niewiernych w Ameryce Południowej.

Kłamie komuch bezczelnie.

av, av. Ja tylko stwierdzam fakty

Złowrogą postacią to Torquemada stał się odpiero w protestanckich, a później również żydowskich paszkwilach.

Ot miłość katolska...

Oczywiście największy system donosicielski zbudowała komuna, a nie Inkwizycja. W samej PRL zarejestrowano ok. 350 tysięcy kapusiów.

W tym kikatysięcy księży.

Tu komuch kłamie wyjątkowo bezczelnie albowiem procedury sądowe Inkwizycji cechowała wyjątkowa - jak na owe czasy - wnikliwość.

I tutaj się zgodzę, ponieważ aby udowodnić wine czarnoksięstwa, przesłuchiwano róznież zwierzęta. A wiadomo, że konie i świnie nie kłamią...

Głupota bolszewików jest porażająca. Większość wyroków wydanych przez Inkwizycje dotyczyła przestępstw pospolitych. Przypomnieć też należy, że wyroki na Żydów potajemnie wyznających religię talmudyczną zapadały nie w związku z ich wiarą tylko za podszywanie się pod chrześcijan..

Albo mi się wydaje, albo av jest wyjątkowym kretynem



I zapewne słusznie ich spalili. A dzięki temu, że pogonili Żydków uchronili się w XX wieku od krwawych rządów żydokomuny, które Polacy musieli przez lata znosić.

Dodaj jeszcze, że szkoda wielka, iż Wójek Hitler już nie żyje.

Kłamstwa plus próba okłamania. Szczególnie ta próba jest wyjątkowo chamska albowiem komuch Dedukt sprytnie zapomniał dodać, że tylko znikoma część wyroków spalenia była wykonywana. W większości przypadków zapadł wyrok zaoczny (skazany zwiał), a nawet jeśli nie zwiał - kajał się przed stosem i był uwalniany od kary. Wreszcie wyroki sądów inkwizycyjnych nie były wiążące - co bolszewicy sprytnie przemilczają. Władze państwowe mogły ale nie musiały wykonywać wydany wyrok.


W efekcie przez pareset lat w wyniku wyroków hiszpańskich sądów inkwizycyjnych wykonano być może ok. 1000 kar śmierci. Można się domyśleć, że byli to głównie mordercy nie rokujący żadnej nadziei na resocjalizację.

Czy ty naprawde jesteś aż tak ograniczony?

Na tym kończę lekturę i komentarz tych bredni. Tow.Dedukt jest absolutnie zdeterminowany, żeby nie napisać ani jednego prawdziwego zdania.

Ja róznież dziękuje.

Josif
04-03-2006, 14:46
A to trzeba tysiąca ludzi, żeby zabić milion. A to musi palec boleć od trzymania za spust.

av
04-03-2006, 15:25
Oczywiście masz mnie. Kłamie. Majowię, Inkowie sami się wytłukli.

Jako prosty bolszewik nie wiecie zapewne tow.Dedukt, że są różne hipotezy nt. upadku cywilizacji Majów. M.in. taka, że się wytłukli. No i?

Nigdy nie było ani wypraw krzyżowych, ani inkwizycji, ani nawracania niewiernych w Ameryce Południowej.

Owszem były wyprawy krzyżowe, Inkwizycja oraz nawracanie dzikusów w Ameryce Południowej. To piękne karty w historii cywilizacji chrześcijańskiej no i słuszny powód do żalu dla azjatyckiej dziczy. Dostaliście porządnego łupnia i dostaniecie go jeszcze nie raz. :lol:



Oczywiście największy system donosicielski zbudowała komuna, a nie Inkwizycja. W samej PRL zarejestrowano ok. 350 tysięcy kapusiów.
W tym kikatysięcy księży.


Kolejny powód do realizacji mojej genialnego programu politycznego "1000+1000". :lol:


Tu komuch kłamie wyjątkowo bezczelnie albowiem procedury sądowe Inkwizycji cechowała wyjątkowa - jak na owe czasy - wnikliwość.
I tutaj się zgodzę, ponieważ aby udowodnić wine czarnoksięstwa, przesłuchiwano róznież zwierzęta. A wiadomo, że konie i świnie nie kłamią...


Nie ulega wątpliwości, że świnie zasługują na większe zaufanie niż - dajmy na to - herszt komunistyczny tow.Stolzmann, który upiwszy się jak świnia w żywe oczy twierdził, że doznał choroby golenia. :lol: :lol: :lol:

Dodaj jeszcze, że szkoda wielka, iż Wójek Hitler już nie żyje.

Czyżbyście wy, lewusy mieli coś przeciwko niemieckiej, socjalistycznej partii pracy? :lol: :lol: :lol:

stahoo
04-03-2006, 15:37
Dostaliście porządnego łupnia i dostaniecie go jeszcze nie raz.
Takis pewny?
http://www.zavarka.ru/picture/photo-prikoly/photo-prikoly3/84.jpg

ŁORCYK
04-03-2006, 18:53
Inkwizycja jako instytucja
Inkwizycja to nazwa organu sądowniczego powołanego do działania na polu religijnym. Po raz pierwszy zastosował ją cesarz Justynian I (527-565) w Bizancjum. Inkwizycja ta ścigała innowierców, konfiskowała majątki, a powrót do pogaństwa karała śmiercią. Została potępiona przez biskupów i papieży (np. Wirgiliusz). Karano za herezję też wcześniej (np. pierwszy wyrok śmierci w procesie o herezję wykonano w już 385 roku, w Hiszpanii), kary te jednak nie były zasądzane przez instytucje typu inkwizycyjnego.
Inkwizycja katolicka
W Kościele Katolickim Inkwizycja została powołana jako odpowiedź na szerzące się w całej Europie ruchy heretyckie oraz falę samosądów (np. król Francji Robert II Pobożny w 1022 roku rozpoczął wbrew woli Kościoła ściganie heretyków, a w 1028 roku w Mediolanie władze miejskie doprowadziły do podpalenia stosu pod heretykami). Inkwizycja stawiała sobie za cel przywrócenie ładu społecznego poprzez prowadzenie procesów w miejsce samosądów oraz przez sukcesywne ściagnie tych ruchów które były destrukcyjne społecznie. W szczególności dotyczyło to ruchów albigenskich, w których uczestniczyli m.in. Katarzy. Procedura prawna opierała się na prawodawstwie rzymskim, wypracowanym w I wieku n.e. Sądy inkwizycji katolickiej na większą skale ustanowił papież Lucjusz III w 1184 roku podczas synodu w Weronie. Papież Grzegorz IX w 1231 roku rozszerzył działalność inkwizycji na wszystkie kraje katolickie i wprowadził oficjalnie urząd inkwizytorów. Powoływano ich przede wszystkim spośród dominikanów i franciszkanów. Od XV wieku inkwizycja została przekształcona w stałe kościelno-państwowe trybunały.

W 1542 roku papież Paweł III zreorganizował inkwizycję. Powołał Kongregację Kardynalską Inkwizycji, tzw. Święte Oficjum (Sacrum Officium), które składało się z 6 kardynałów i miało nadzorować działalność sądów inkwizycyjnych.

Działalność inkwizycji w większości krajów Europy trwała do XVIII wieku (w Portugalii, Hiszpanii i we Włoszech do XIX w.). Do XX wieku przetrwała jedynie Inkwizycja Rzymska. W 1908 papież Pius X przekształcił ją w Kongregację Świętego Oficjum, zaś w 1965 Paweł VI w Świętą Kongregację Doktryny Wiary.
21 lipca 1542 roku papież Papież Paweł III ogłosił konstytucję apostolską Licet ab initio, reformującą Świętą Inkwizycję. Powoływała ona Najwyższą Świętą Kongregację Rzymskiej i Powszechnej Inkwizycji (nazywaną Świętą Inkwizycją) w celu zachowania i obrony jednośći wiary oraz wykrywania i zwalczania błędów oraz fałszywych doktryn. Zasiadali w niej kardynałowie i inni dostojnicy kościelni. Kongregacja służyła jako najwyższy sąd odwoławczy w sprawach prowadzonych w ramach Inkwizycji oraz koordynowała działania kontrreformacji; ściśle określone zasady jej działania miały zapobiec powtórzeniu się błędów Hiszpańskiej Inkwizycji. (Zob. więcej pod hasłem Inkwizycja).

W roku 1908, decyzją Papieża Piusa X, jej nazwa została zmieniona na Najwyższą Świętą Kongregację Świętego Oficjum. Jej potoczna nazwa to Święte Oficjum.



Papież Jan Paweł II - w imieniu Kościoła Katolickiego przeprosił za wszelkie błędy Inkwizycji i inkwizytorów.[/quote]

stahoo
04-03-2006, 19:51
Kawior sobie i dzieciom od pyska odjalem. zeby kupic to dla niezmordowanego tworcy tego Topicu.

http://bibka.ru/b/15/www_bibka_ru_2005071111151.jp g

Josif
04-03-2006, 20:56
Chińczycy dużo wynalzków opracowali jeszcze przed Chtrystusem. Na przykład takie okulary. A w wieku XIII katole w Europie za noszenie okularów palili na stosie. I kto jest dzikusem.

Avał! W wyniku braku postępów rozwojowych u ciebie postanowiłem cię zignorować, jeśli zrobimy to wszyscy, znikniesz jak Balon! Buachachachachacha.

ŁORCYK
05-03-2006, 01:19
wsyckie ni , avik pocebny na forum , za szlotko by bylo , ni zgadzom siem

Josif
05-03-2006, 09:49
Na razie go ignoruję, ale kiedyś pewnie wróci do łask. Jak przejży na oczy i urodzi dziecko proboszcza!

av
05-03-2006, 10:31
w wieku XIII katole w Europie za noszenie okularów palili na stosie.

Nie dziwi mnie, że na kursach sizmu-ninizmu opowiadają wam tow.Josif brednie. Dziwi mnie natomiast, że agitatorom eSeLDupu udaje się wynaleźć idiotów przyswajających tego typu historie. :lol:

I kto jest dzikusem.

Ja was tow.Josif gorąco zachęcam, żebyście pojechali do tych Chin i tam sobie nosili okulary. Bolszewików z otwartymi rękami przyjmuje również Białoruś, Izrael i Kuba. :lol: :lol: :lol:

fala
05-03-2006, 18:59
Ekstarmentom prawicowym na tym forum mowie zdecydowane NIE.
Mam spora liste ignowrowanych i otwieram ja tylko gdy mam za niskie cisnienie ,a kawa juz nie pomaga. To taka homeopatia,pijesz trucizne aby zmobilizowac organizm do walki.

Josif
05-03-2006, 23:20
Z wieloma substancjami chemicznymi jest tak, że stają się truciznami dopiero po przekroczeniu pewnego stężenia.

RedBuntownik
06-03-2006, 02:34
Ja zamiast czytania wypocin gucia-fiucia av`ła 0 don kondoma proponuje spacer na swierzym powietrzu, ja takze od czasu do czasu urzadzam sobie rekreacyjny jogging i nie katuje sie wydzielinami w/w

Josif
06-03-2006, 09:42
W Polsce jest najmniej świeżego powietrza w porównaniu z innymi krajami UE, więc lepiej się za bardzo nie zaciągać nim, bo się szybko rozstworzymy.

szakal
19-03-2006, 17:16
jak się czyta ten bełkot Ziemkiewicza to można dojść do wniosku że dr Mengele był naprawdę aniołem a swoje "doświadczenia" medyczne przeprowadzał dla dobra ludzkości ot tak aby jej pomóc. :evil:
usprawiedliwianie jednych przestępst występowaniem innych to typowy przejaw schizofrenii kk.

RedBuntownik
19-03-2006, 22:44
Wiesz Ziemkiewicza jako fantaste czyta sie swietnie ale nie nalezy zapominac o tym iz jest on tylko fantasta.... :wink:

AleLuja
20-03-2006, 12:17
Z tym oddychaniem na powietrzu należy zachować wielka ostrożność ,albowiem dużo w tym polskim powietrzu zawartych jest smrodów rozmaitych kadzideł .

Josif
20-03-2006, 22:09
No to trzeba zakładać maske gazową!

ŁORCYK
20-03-2006, 23:30
masko jezd psecifgazowo , gazowo jezd komora Josek , http://www.mfoto.pl/uploads/1012/03ac9e56e6.gif , a naucys ty siem wrescie gamoniu jedyn ty !?http://www.mfoto.pl/uploads/1012/03ac9e56e6.gif

krzyno
21-03-2006, 01:10
W wojsku nauczą. :lol:

Josif
21-03-2006, 09:15
Łorcyk szto wy gawariet? A straż pożarna? Nie ma straży przeciwpożarnej.

W języku polskim jest popieprzona tautologia. Są np. podwójne zaprzeczenia.

Do woja na razie nie idę.

krzyno
21-03-2006, 09:34
Są przepisy przeciwpożarowe,straż pożarna to raczej skrót myślowy.
Trza było oglądać McGyvera,jak ci nie pasuje maska pgaz.Może pampers by
starczył?A do wojska idź,świetna grochówka,gorsza jak kiedyś ale nadal pychota :lol:

Josif
21-03-2006, 20:54
Nie idę do woja, bo się uczę.

A wojsko sobie przerabiam na kompie w "Call of Duty 2". Siedzę sobie teraz w Stalingradzie i jestem krasnoarmistą. Przeżyłem dekabr 42. a teraz zaczynam następny miesiąc 43 roku. Trzymajcie za mnie kciuki tawriszcze!

szakal
21-03-2006, 21:56
Siedzę sobie teraz w Stalingradzie i jestem krasnoarmistą. Przeżyłem dekabr 42. a teraz zaczynam następny miesiąc 43 roku. Trzymajcie za mnie kciuki tawriszcze!

Deja-vu :?: :P
no tow.Wisarionowiczu wy się tak nie narażajcie na tej wojnie, naród was potrzebóje :twisted:

Josif
21-03-2006, 23:56
Muszę zwyciężyć! Bo jak na razie to naród niemiecki potrzebuje mojej ropy jako paliwa do swojej wielkiej maszyny wojennej. A już rozwaliłem jego 5 czołgów (4 Panzer Kampf Wagen II, 1 Sdkfz). I ile niemieckiej piechoty!

RedBuntownik
22-03-2006, 01:36
Nie gadaj gasz w CoD2!! ha ja troche gralem ale nie duzo poniewaz mam inne sprawy(praca,dom itp), kampania w Stalingradzie jest zajebista!! :D

Scandalieros
22-03-2006, 03:42
Wowa, uwazaj coby Av do wehrmahtu nie wstapil, bo przez komin w Auschwitz do samego nieba pofruniesz... :lol: :lol: :lol:

Josif
22-03-2006, 22:19
W Stalingradzie to już jestem w 6. misji. W piątej musiałem rozpierdzielić 2 Panzerkampfwageny II. Ostatni był strasznie upierdliwy.

Josif
22-03-2006, 22:21
Tam jakiś Avał biegał i się rozjebał! :lol:

ŁORCYK
26-03-2006, 19:59
Avól zacol tumacyc siem s jinkfizycji .... a jinkfizycjo to pesztka ,
co by powiedziol na to ?:

Autor tekstu: Bogdan Motyl; W roku 1073 na papieskim tronie zasiadł Grzegorz VII (1073-1085). Papiestwo stanęło u szczytu potęgi. Napawa strachem nie tylko swoich poddanych, ale i książąt, królów, którzy w rzeczy samej są wasalami, bowiem papież, rozporządzający klątwą, może w każdej chwili wymóc posłuszeństwo względem siebie.

Zaczyna się era systematycznych prześladowań innowierców. Grzegorz VII w roku 1074 postanawia, a Urban II (1088-1099) w roku 1095 ogłasza w Clermont krucjatę przeciwko Turkom. W roku 1162 synod w Monpellier ekskomunikuje heretyków, ich stronników i obrońców. Papież Aleksander III (1159-1181) ogłasza, że "wszelkie zobowiązania prywatne względem heretyków są nieważne." Zachęca do ich wytępienia, a wykonawcom jego woli, obiecuje odpuszczenie grzechów, ułaskawienia, przywileje oraz odpusty.

W roku 1160 na soborze narodowym w Oxfordzie podkreślano nieustanną potrzebę nawracania heretyków. Rok 1163: zjazd w Tours z udziałem papieża, 17 kardynałów, 124 biskupów, 414 opatów i innych, spuszcza ze smyczy psy inkwizycji: zapada uchwała o wyszukiwaniu ukrywających się heretyków. Synod w Weronie z roku 1184 uchwala powierzenie biskupom kierowanie walką z herezją. Zaczyna się szał prześladowań!

W roku 1167 z rozkazu opata z Vezalay w dolinie Ecouan (Francja) w obecności biskupów Lyonu, Narbony i Nevers w święta wielkanocne, spalono żywcem kilkuset albigensów. Papież Aleksander III w roku 1180 posyła swojego legata, kardynała Henryka, biskupa z Albano do południowej Francji, aby stłumił powstanie albigensów. Do rzezi zachęca papież Innocenty III (1198-1216). Legaci papiescy byli dowódcami karnej ekspedycji. Po zdobyciu miasta Beziers, krzyżowcy nie wiedząc, który z mieszkańców jest kacerzem, a kto prawowiernym chrześcijaninem, usłyszeli rozkaz papieskiego legata: "Zabijcie wszystkich, Bóg wśród nich rozpozna swoich!" Padło wówczas ok. 20 tysięcy ofiar: mężczyzn, kobiet i dzieci. W kościele Marii Magdaleny bestialsko zamordowano ok. 7000 nieszczęśliwców, szukających w nim schronienia. Mniej więcej w tym samym czasie w Niemczech odbywa się palenie waldensów na wielką skalę. Za krwawe tępienie stedingerów, papież Grzegorz IX (1227-1241) nadaje odpusty równe krzyżowcom z Ziemi Świętej. Odnotowano przypadki, że kiedy nie pomagały ogień i żelazo, burzono tamy i groble, aby woda dokonała dzieła zniszczenia.

Sobór w Avignon z 1209 roku zaleca wszystkim biskupom "podniecanie" władz świeckich do tępienia heretyków, a sobór laterański z roku 1215 uchwala, że ktokolwiek "chce uchodzić za wiernego syna Kościoła, musi złożyć publiczną przysięgę, iż będzie tępić ogniem i mieczem heretyków". Wysyłano na stosy nie tylko kacerzy, ale nawet tylko podejrzanych o herezję. W samej tylko Prowancji ok. 1500 roku stracono przeszło 3000 osób. W Niderlandach, spalenie kacerza w Ultrechcie w roku 1164 rozpoczyna szereg rzezi.

Ale najgorsze miało dopiero nadejść...

*

Za panowania Karola V skazano na śmierć 50 tys. ludzi. (Grotius podaje liczbę 100 tysięcy.) Wydano rozkaz, aby kacerze byli paleni żywcem lub żywcem grzebani.

Prześladowania stały się obłędem Kościoła i sięgnęły zenitu...

"Dnia 16 lutego 1568 roku wyrok Świętego Oficjum skazał wszystkich mieszkańców Niderlandów na śmierć za herezję. Z ogólnego tego wyroku wyjęto kilka tylko osób. W dziesięć dni później proklamacja królewska zatwierdziła ten wyrok Inkwizycji i poleciła natychmiastowe jego wykonanie. Trzy miliony ludzi: mężczyzn, kobiet i dzieci skazanych zostało na szafot trzywierszowym dekretem." (Motley)

Ten wyrok trybunału madryckiej Inkwizycji zastrzegał, że "bez żadnej nadziei łaski, aby to po wszystkie przyszłe służyło za przykład i ostrzeżenie."

Krwawy Alba zabierał się w ten sposób do dzieła, że z jego polecenia w Gandawie w środową noc popielcową, "pachołkowie sądowi wśród nocnej ciszy weszli do domów i najmniej 500 obywateli wyciągnięto z łóżek i zawleczono do więzienia. Wszyscy oni zostali na śmierć skazani." Ten łotr, Alba, donosił królowi w tonie "przerażającego lekceważenia", że "nikt się nie wymknął."

Z biedakami nie robiono wielkich ceregieli! Nie wzywając ich nawet na sąd do Brukseli, rozstrzygano sprawy "od ręki": wieszano ich w mieście lub na przedmieściach.

Oprawcy pobudzani widokiem krwi oraz "miłością chrześcijańską", przypalali koniec języka rozpalonym do czerwoności żelazem, ściskając mocno dwoma metalowymi blaszkami. Nieludzki krzyk cierpiących nieszczęśników, którym w ten sposób kneblowano usta, artykułował się w dziwnych dźwiękach, które budziły wesołość katów. (Prescott)

- Słuchajcie, jak śpiewają! - zawołał wesoło jakiś mnich do tłumu. - Czyż nie należałoby ich puścić także w taniec?!

Liczba ofiar wcale nie stanowi miary tych chrześcijańskich okrucieństw, lecz zwierzęcy strach potencjalnych ofiar, nad którymi wisiała groźba śmierci w nieludzkich męczarniach, gdyż zgodnie z zasadami Alby, każdy kładący się spać lub wstając rano, powinien "czuć, iż dom jego w każdej chwili może runąć i przywalić go swoimi gruzami."

To pobożne życzenie nie wymaga komentarza, bowiem już w IV wieku poganie obserwując chrześcijan, stwierdzili, że wyznawcy Chrystusa różniąc się pod względem wiary (doktryn), są bardziej okrutni niż dzikie zwierzęta.

Książę Orański pisał: "Wściekłość prześladowania taką zgrozę sieje w całym narodzie, że tysiące, a pomiędzy nimi kilku przedniejszych papieżników uciekło z kraju, gdzie tyrania zdaje się być kierowana przeciwko wszystkim bez różnicy wiary."

Ale nie należy się dziwić, że takie okrucieństwa były na porządku dziennym, skoro sam Filip II mawiał, iż wolałby "raczej utracić 100 tysięcy żywotów, gdyby ich miał tak wiele, aniżeli pozwolić na najmniejszą w rzeczach religii, zmianę."

Kościół, który niemal od zarania swych dziejów nazwał się katolickim, czyli powszechnym, nigdy nie był monolitem, jak tego chcą niektórzy! Herezje oraz wszelkie odstępstwa spowodowane sprzecznościami nauk chrześcijaństwa, spowodowały, że w efekcie powstały: Kościół Wschodni (grecki) i Zachodni (rzymski). Na dodatek w obu Kościołach powstają sekty i herezje.

Jednak Kościół rzymski, na skutek wielu szczęśliwych (dla siebie) zbiegów okoliczności, ujął ster świata religii oraz polityki, narzucając Europie chrześcijański zamordyzm. I dziś, tenże Kościół ma czelność wzywać skrwawioną i sponiewieraną przez siebie Europę, do odwołania się do "tradycji" oraz "wartości" chrześcijańskich w jej konstytucji!

Era chrześcijańska zapisała się w Historii ludzkości jako kataklizm, który nawiedził świat. Trudno o inną opinię, mając na uwadze fakt, iż ten, od którego wywodzi się papieska religia, niedowiarkom "jeno się dziwował" i kazał być miłosiernym, oraz kochać bliźnich.

Ale już w kilka wieków po jego śmierci, edykt, głoszący śmierć heretykom i konfiskatę mienia, propagatorzy chrześcijaństwa odwołują, dlatego, że "jest nieprzyzwoitym, nieprawnym i całkiem przeciwny duchowi chrześcijaństwa", albowiem jest... za łagodny!

Chrześcijaństwo nie tylko zniewoliło czyny człowieka, ale wzięło pod swoją jurysdykcję ludzką myśl, która była jeszcze wolna. Penetrowało jej głębię, szukając w niej jakichś niewypowiedzianych głośno poglądów...

- Po tym poznają, że jesteście moimi uczniami, że się wzajemnie kochać będziecie - zapewniał Nazareńczyk.

Ale oto w kilka stuleci później, mnich z zakonu augustianów, niejaki Wawrzyniec de Villlancancio, w imieniu swojego Mistrza, pisze do króla, czerpiąc przykłady z biblii, "natchnionej" duchem bożym...

"Ponieważ Wasza Królewska Mość włada mieczem, jaki Mu Bóg wraz z boską nad naszymi żywotami mocą udzielił, niechże ten miecz wydobędzie z pochwy i skapie we krwi kacerskiej, jeśli nie pragnie, aby krew Jezusa Chrystusa, przez tych barbarzyńców rozlana, oraz krew niewinnych katolików, których ci uciskają, nie ściągnęła z Nieba pomsty na głowę Waszej Królewskiej Mości! (...) Święty król Dawid dla nieprzyjaciół Bożych nie okazywał żadnej litości, zabijał ich, nie oszczędzając ni mężczyzn, ni niewiast. Mojżesz i brat jego w jednym dniu zgładzili 3000 dzieci Izraela. Anioł w jednej nocy przeszło 60.000 nieprzyjaciół Bożych zatracił. Wasza Królewska Mość jesteś królem tak jak Dawid; tak jak Mojżesz wodzem ludu Jehowy, aniołem Pańskim, gdyż Pismo św., tak królów i wodzów ludu Bożego nazywa, a kacerze są nieprzyjaciółmi Bożymi!..."

Jedną z pierwszych rzeczy, jakich dokonał papież Pius V (1566-1572) po wstąpieniu na tron, było skazanie na spalenie żywcem trzech włoskich uczonych, "odznaczających się pobożnością, i którzy wielkie zasługi naukom we Włoszech oddali, ale wpadli w podejrzenie o zbytnią w rzeczach wiary, wolnomyślność."

Pisząc do księżnej Parmeńskiej, Pius V zachęcał ją do prześladowań, obiecując przysłać pomoc w ludziach oraz środkach finansowych. Napisał też do Filipa, aby plamę kacerstwa zmył krwią heretyków!

Taką działalność, przepojoną "chrześcijańską miłością" bliźniego, prowadziła w Niderlandach papieska Inkwizycja, o której nawet prawowierny katolik, Poullet napisał, że niderlandzcy inkwizytorzy otrzymywali wskazówki bezpośrednio ze Stolicy Apostolskiej.



aby ksewic poglondy katolickie , jakakolwik wiedza jezd niepozondana
prawda Avól ?http://www.relaz.o2.pl/forum/images/avatars/respe kt[1].gif

szakal
26-03-2006, 23:04
Avól zacol tumacyc siem s jinkfizycji .... a jinkfizycjo to pesztka ,
co by powiedziol na to :?: ...



ŁORCYK nie wygłupjaj się afałowi to zajmnie wiek zanim to przeczyta i zrozumie, a ksiądz dobrodziej już odszedł od jego dupy więc kto mu to streści :?: :twisted:

ŁORCYK
26-03-2006, 23:09
a nich se to druknie i wezmnie do wychodka na sranie

szakal
26-03-2006, 23:12
a nich se to druknie i wezmnie do wychodka na sranie

w wychodku to łon cyto to co mu łojcec dyrektor napise :twisted:

ŁORCYK
28-03-2006, 00:16
to uni razem wchodzom do wychotka !! :shock:

RedBuntownik
28-03-2006, 01:56
oczywiscie w koncu "katolicki glos w kazdym domu" tzn. w wychodku tez :D

szakal
29-03-2006, 18:30
to uni razem wchodzom do wychotka !! :shock:

no chyba to taka perwera sexualna :oops: