View Full Version : Chrześcijańska kultura
Magnificencja
26-08-2006, 18:40
Czcigodni i Wielebni!
W pierwszy sierpniowy weekend wierni Kościoła świadków Jehowy uczestniczyli w tradycyjnych, trzydniowych zgromadzeniach, połączonych z chrztem (poprzez zanurzenie w wodzie) symbolizującym „oddanie się Bogu osoby uznanej za dojrzałą do zrozumienia i zaakceptowania ich chrześcijańskiej doktryny”.
Co charakterystyczne: przez kilka wcześniejszych weekendów chrześcijanie ci sprzątali społecznie stadiony, gdzie miały się odbyć zgromadzenia, myli krzesła, malowali płoty i słupy oświetleniowe, kosili trawę, usuwali śmieci - nie swoje. Z pewnym zdumieniem informowały o tym lokalne media. Po nich nie została nawet jedna zapałka.
Niech się jasnogórska chołota pielgrzymkowa uczy od „wyklętych” braci w wierze. Niech przynajmniej nie sra po przyklasztornych krzakach.
Josef Dupzinger
26-08-2006, 19:20
Czcigodni i Wielebni!
W pierwszy sierpniowy weekend wierni Kościoła świadków Jehowy uczestniczyli w tradycyjnych, trzydniowych zgromadzeniach, połączonych z chrztem (poprzez zanurzenie w wodzie) symbolizującym „oddanie się Bogu osoby uznanej za dojrzałą do zrozumienia i zaakceptowania ich chrześcijańskiej doktryny”.
Co charakterystyczne: przez kilka wcześniejszych weekendów chrześcijanie ci sprzątali społecznie stadiony, gdzie miały się odbyć zgromadzenia, myli krzesła, malowali płoty i słupy oświetleniowe, kosili trawę, usuwali śmieci - nie swoje. Z pewnym zdumieniem informowały o tym lokalne media. Po nich nie została nawet jedna zapałka.
Niech się jasnogórska chołota pielgrzymkowa uczy od „wyklętych” braci w wierze. Niech przynajmniej nie sra po przyklasztornych krzakach.
I to ani zapałeczki po 150 000 obecnych tam ludzi!!!, zgromadzonych nie tanią, pielgrzymkowo-hałaśliwą, powierzchowną jak woda chrztów świętych pokropkowych tarabancjo-barabancją, dęciem w megafony w stylu "Ch... cię kocha, a ja ciebie, Gocha".
Zadziwiające, jak elegancko, w stylu zmowy milczenia najlepszych czasów szalejącej cenzury fakt ten przemilczały wszystkie mendia - od TVP, poprzez radyja wszelakie, po TVN!!! Słowem się nie zająknęły, w przeciwieństwie do wielominetowych, pod habity sutannę zaglądających sprawozdań-reportaży, jak to rusza ta, oooo!- a tam znów rusza owa pielgrzymka narodowa - żołnierze IV RP-Porypaństwa, które jedynie wymolestowany modlitewnie cud może uratować, i inna mundurowa cudzoziemszczyzna!!! Jak w strugach deszczu ludzie niosą swoje intencjo-nadzieje, jak są nieomal imbecylno-debilno-infantylnie "radośni" z faktu, że mogą te kilakset kilometrów pognić współnie i pośmierdzieć, utrudniając i tak dramatycznie przebiegający ruch na niosących śmierć, polskich drogach do nieba... I tak przez cały czas - a o Kongresach jehowitów ani mru mru, jakby w ten odrażający i nieudolny sposób, metodami z najgorszych czasów zakłamywania historii dni naszych codziennych, chcieli zrobić konkurencję znanemu i lubianemu karbaretowi z Lublina...
-.......... a o Kongresach jehowitów ani mru mru, ......
Powiem ci w tajemnicy że nawet dziennikarzom obrzydły już te prorokowania o...... końcu świata .
.....i wolą właśnie Mru ,mru. :P :P :P
.....i wolą właśnie Mru ,mru. :P :P :P
chyba ani mru mru :P:P
Jak na Loveperade do Berlina przyjechalo ponad milion mlodych ludzi to w co piatej telewizorni podali to gdzis na koncu jako ciekawostke. Oczywiscie wiadomosc stanowila TLO do podania ile osob zemdlalo, zostalo okradzionych lub zacpalo sie.
Szczegol, ze conajmniej kilkadziesiat tysiecy Polakow tam bylo.
Ale jak robia jakies marne spedy katolikow w liczbie 5-10 tysiecy to powtarzaja jako wielkie wydarzenie.
wystarczy że paru nawiedzonych stanie na jasnej górze i juz TV trabi o tym wydarzeniu. ale to normalne w katolandzie :P
Czcigodni i Wielebni!
W pierwszy sierpniowy weekend wierni Kościoła świadków Jehowy uczestniczyli w tradycyjnych, trzydniowych zgromadzeniach, połączonych z chrztem ...........
Co charakterystyczne: przez kilka wcześniejszych weekendów chrześcijanie ci sprzątali społecznie stadiony, myli krzesła, malowali płoty i słupy oświetleniowe, kosili trawę, usuwali śmieci - ........ Po nich nie została nawet jedna zapałka.
.
Widzę że znalazłeś już prawdziwy tobie odpowiadający kościół .To wspaniale ! :P
Wiesz ja aktualnie szukam taki podobny twojemu kościołowi ,ale oni musieli by umieć czytać projekty , mieszać beton ,wylewać go na fundamenty , murować ,tynkować osadzać okna i drzwi . Gdybyś na taki porządny trafił daj znać . Nie będę wybrzydzał może być sektą ,aby dobrze wykonywała polecenia Ciała Kierowniczego . :P
Wiesz ja aktualnie szukam taki podobny twojemu kościołowi ,ale oni musieli by umieć czytać projekty , mieszać beton ,wylewać go na fundamenty , murować ,tynkować osadzać okna i drzwi . Gdybyś na taki porządny trafił daj znać . Nie będę wybrzydzał może być sektą ,aby dobrze wykonywała polecenia Ciała Kierowniczego . :P
Po co szukac.
Jest.
Rzad RP.
I oprocz tego, ze umie to, czego wymagasz, to jeszcze i kase daje.
:P :P :P
Wiesz ja aktualnie szukam taki podobny twojemu kościołowi ,ale oni musieli by umieć czytać projekty , mieszać beton ,wylewać go na fundamenty , murować ,tynkować osadzać okna i drzwi . Gdybyś na taki porządny trafił daj znać . Nie będę wybrzydzał może być sektą ,aby dobrze wykonywała polecenia Ciała Kierowniczego . :P
Po co szukac.
Jest.
Rzad RP.
I oprocz tego, ze umie to, czego wymagasz, to jeszcze i kase daje.
:P :P :P
Stasiu chyba żartujesz :?: pokaż palcem co oni do tej pory zbudowali :?: to że się chwala że potrafią mieszczć cement i układać cegły nie znaczy że w praktyce tak jest. ja też np. znam z 20 języków obcych :P:P
Stasiu chyba żartujesz :?: pokaż palcem co oni do tej pory zbudowali :?: to że się chwala że potrafią mieszczć cement i układać cegły nie znaczy że w praktyce tak jest. ja też np. znam z 20 języków obcych :P:P
Wlasnie to chcialem powiedziec.
Ze nie ONI sami to buduja, a naciagaja panstwo.
"chrzescijanska kultura" to cos w stylu "dni morza w Czechoslowacji" ;)
Czechosłowacja miała (kiedyś) swoje nabrzeże w Szczecinie. Czy teraz Czechy lub Słowacja mają? Nie wiem. Więc dni morza w Czechosłowacji obchodzone być mogły.
Kultura chrześcijańska może być kulturą poszczegółnych ludów i plemion tylko - jak zresztą i cała, jako religia, jest zlepkiem wielu religii.
Magnificencja
14-10-2006, 22:16
Jak każe tradycja, na świętego Andrzeja wszystkie niestare Polki, czyli bez względu na wiek i urodę będą sobie wróżyć, w zwierciadełko zerkać, oblicza lubego ślubnego lub tylko do wolnego i o świętobliwa zgrozo niesakramentalnego związku wypatrywać. Jednak ten piękny obyczaj (podobno pogański) od wieków stoi ością w gardzieli rzymsko-katolickiego kleru i dlatego należy prastare sposoby przewidywania przyszłości dostosować do zasad cierpiętniczo-pokutniczej religii niemiłościwie nam ciągle jeszcze panującej.
Koniec zatem z grzesznym okultyzmem!
Przed przystąpieniem do katolickich Andrzejek należy w konfesjonale zmyć z duszy wszelki bród, smród i ubóstwo, pokrzepić się eucharystią i wesprzeć Kościół godną ofiarą, która zapewni nam ochronę przed wpływem Złego. Tak przygotowane gromadzimy poświęcone rekwizyty: różaniec, wosk, gromnicę, krucyfiks, naczynie ze święconą wodą, medalik na łańcuszku, kropidło i klucz (najlepiej od plebani albo zakrystii). Prosimy proboszcza o pokropek izby wróżebnej, aby się licho jakie po kątach nie lęgło. Polecając się świętemu Andrzejowi, odklepujemy trzy zdrowaśki i z nabożną pieśnią na ustach zapalamy gromnicę. W tygielku z wizerunkiem archanioła Gabriela topimy wosk i przelewamy go przez klucz od plebani (lub zakrystii) wprost do naczynia ze święconą wodą. Do interpretacji uzyskanej figury przystępujemy w modlitewnym skupieniu, aby się od sprośnych skojarzeń obronić.
W „andrzejki” możemy poznać pierwszą literę imienia małżonka, przeznaczonego nam przez łaskawe niebiosa. W tym celu przez prawe (nie inaczej!) ramię rzucamy różaniec (odklepawszy uprzednio ze dwie dziesiątki) i odczytujemy utworzony wzór. Jeśli zaś jesteście ciekawe, która z was zamknie się w klasztorze, ustawiamy w rzędzie nasze pantofelki i jeden po drugim przenosimy je w kierunku wiszącego na ścianie krucyfiksu. Ta, której but zbliży się pierwszy do krzyża, niechybnie zostanie habitową oblubienicą Pańską. Medalikiem na łańcuszku możemy się posłużyć zamiast pogańskiego wahadełka, ale tylko do odpowiedzi na zbożne pytania, np. „Czy zachowując abstynencję seksualną, mam wpływ na złagodzenie mąk czyśćcowych dusz pokutujących?". Jeśli medalik bodaj drgnie, oznacza to odpowiedź twierdzącą, więc należałoby bezwzględnie zrezygnować z cielesnych uciech na resztę życia. No cóż, nikt nie mówił, że będzie lekko... W Kościele trzeba cierpieć - bo Kościół rzymski jak nie cierpi to cierpi.
Miłej zabawy
do Andzejkóff jesce szporo casu , a moze ni dozyjemy , jak tak nimrawo Jameryka siem bedzie dalij brala za Koree, dlatego ni wim co ci odjebnelo akurat teros ze tym temacikiem , zdolny jezdes , gzecnie pises ji skladnie , powinienes skupic uwagem na blissych kosuli wydazeniach , a ni malo jich ci dzis ... a ty po prosztu siem nudziles ji zes cós tu najebol ...
wes no ji siem popraf... do zecy , do zecy
vBulletin v3.6.8, Copyright ©2000-2010, Jelsoft Enterprises Ltd.