PDA

Zobacz pełną wersję : Armia Nasza Jest Zwycięska


Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 [39] 40 41 42 43 44 45

kanakk
29-11-2013, 05:39
tak długo pluł na armie na emeryturze aż dostał sie do polityki.
zdobył wiedze której nie miał w wojsku.
coś mi mówi ze to jeszcze nie koniec.
on nam jeszcze pokaze.

123123
29-11-2013, 08:14
Pytałem przedstawicielu handlowy , marny zresztą , o TWOJE, prywatne kwalifikacje do oceny.
twój tekst tyczył umiejętności spawania, nie technologi produkcji blach na pancerz.
szkalujesz , bez podstaw.

w swiecie mniej anonimowym - to jest karalne.Przecież napisałem wyraźnie, że nie potrafią zespawać kadłuba ze stali która ma odpowiednią jakość. Gdzie tu szkalowanie? Przecież użyli blach z wadami.
Bumar-Łabędy miałyby pewnie chętkę, żeby zgarnąć cały kontrakt dla siebie,już widzę jakość ich pracy jak oni głupiego podwozia nie potrafią pospawać ze stali odpowiedniej jakości...I ta firma chce modernizować Leopardy 2 samodzielnie? Oni nawet z kontrolą jakości sobie nie radzą. Zresztą nie tylko z tym. Z kontraktem na remont Leopardów 2, też sobie nie poradzili.
W 2012 roku kolejny przetarg na analogiczne obsługi kolejnych 35 czołgów 10. BKPanc wygrała firma Krauss-Maffei Wegmann, której polskim partnerem były Zakłady Mechniczne Bumar-Łabędy S.A., ale w określonym umową terminie do 15 grudnia 2012 r. zdołała ona zrealizować prace tylko na 17 czołgów. W związku z tym 12. Wojskowy Oddział Gospodarczy z Torunia ogłosił na początku bieżącego roku przetarg na wykonanie obsług poziomu F6 kadłuba i wieży pozostałych 81 polskich Leopardów 2A4. Ten znów wygrała firma Rheinmetall Landsysteme GmbH, która przedstawiła lepszą ofertę niż KMW. Umowa z 12. WOG zawarta została 16 kwietnia 2013 r. i przewiduje zrealizowanie przedsięwzięcia w ciągu dwóch lat. 35 czołgów ma zostać przekazanych zamawiającemu do 13 grudnia br., zaś pozostałych 46 do 28 listopada 2014 r. Wartość kontraktu to ok. 100 mln zł.http://www.magnum-x.pl/czasopismasec/ntw/2768

123123
29-11-2013, 08:25
Afera na zlecenie firm PR

W ostatnią sobotę 23 listopada, za sprawą publikacji Gazety Wyborczej wojna o zamówienia zbrojeniowe dla polskiej armii przybrała na sile. Otóż Wyborcza z wielkim hukiem i radością ogłosiła, że posiada niepodważalne dowody na faworyzowanie przez Gen. Waldemara Skrzypczaka wiceministra obrony odpowiedzialnego za modernizację polskiej armii, jednej z firm produkującej uzbrojenie. Według Gazety Wyborczej, Generał Skrzypczak miałby się opowiedzieć za ofertą izraelskiej firmy Elbit Systems, jeszcze przed ogłoszeniem formalnego przetargu na dostawy systemów bezzałogowych dla polskiej armii. Jest to jednym słowem, według gazety, ewidentny dowód na korupcję wysokiego urzędnika państwowego. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że mamy do czynienia z klasyczną aferą korupcyjną. Oto skorumpowany wiceminister mający, jak donosi polska prasa, od dłuższego czasu kontakty z lobbystami izraelskich firm, jeszcze przed ogłoszeniem przetargu na systemy bezzałogowe dla polskiej armii dokonał wyboru jego potencjalnego zwycięzcy. Po publikacji Gazety Wyborczej na Generała Skrzypczaka posypały się gromy potępienia. Posłanka Julia Pitera wprost stwierdziła, że Wiceminister Skrzypczak powinien się podać do dymisji. Według niej skandalem jest, że w oficjalnym piśmie do Dyrektora Departamentu zajmującego się w izraelskim Ministerstwie Obrony zakupami uzbrojenia oraz promocją izraelskich firm zbrojeniowych za granicą wymienił z nazwy jednego z producentów systemów, których potrzebuje polska armia. Jeżeli na takiej podstawie miałaby nastąpić dymisja członka polskiego rządu, to faktycznie należy się zacząć poważnie martwić o kondycję państwa polskiego. Niepokoić może bowiem fakt, że można w nim odwoływać członków rządu na podstawie sprawnie zorganizowanych przecieków do mediów, inspirowanych przez agencje PR działające na rzecz zagranicznych przedsiębiorstw. Szkoda, że posłanka Pitera wyciąga tak kategoryczne wnioski jedynie na podstawie publikacji w gazecie, nie zadając sobie trudu zweryfikowania, czy aby przypadkiem ktoś nie manipuluje faktami.
Jednak dla opinii publicznej przyzwyczajonej do faktu, że w Polsce co chwila jest jakaś większa lub mniejsza afera, ujawniony przez Wyborczą „skandal” może się wydawać czymś oczywistym i prostym. Oto wysoki urzędnik państwowy, decydujący o wielomiliardowych przetargach dla polskiej armii dał się skorumpować jednej z zagranicznych firm i teraz będzie ją faworyzował. Jednak zastanawiające jest, skąd nagle takie nagromadzenie różnego rodzaju przecieków na temat wiceministra polskiego rządu, oficera Wojska Polskiego w stanie spoczynku, tuż przed ogłoszeniem jednych z największych przetargów dla polskiej armii, przetargu na systemy obrony przeciwlotniczej i przetargu na systemy bezzałogowych statków powietrznych.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że to właśnie od momentu objęcia przez Generała Skrzypczaka funkcji podsekretarza stanu ds. uzbrojenia i modernizacji zaczęto w końcu głośno mówić o konieczności polonizacji pozyskiwanego uzbrojenia i przenoszenia jego produkcji do krajowych zakładów. Takie podejście i stanowisko polskiego Ministerstwa Obrony wobec zagranicznych koncernów stoi w oczywistej sprzeczności z ich interesami oraz interesami gospodarczymi krajów, z których pochodzą. Bo jakiż one mogą mieć interes w tym, aby produkcję i jednocześnie technologię np. systemów bezzałogowych przenosić do jakiejś tam Polski, skoro muszą dbać o miejsca pracy we własnym kraju? Jak również, dlaczego mieliby się dzielić z polskimi przedsiębiorstwami zaawansowanymi technologiami do ich produkcji i zwiększali tym samym zdolności konkurencyjne polskich firm? Dlatego w interesie koncernów izraelskich, ale także niemieckich, amerykańskich, brytyjskich jest to, aby polska armia kupiła gotowy produkt z ich asortymentu bez dostępu do technologii i możliwości jego samodzielnego serwisowania. Po co mają zarabiać polskie zakłady, skoro serwis również może być za granicą? Tym bardziej, że przypadku sprzętu wojskowego koszty serwisu i modernizacji są często dużo wyższe niż cena samego zakupu. Po serii kilku porażek, jakie miały miejsce w przeszłości przy zakupach sprzętu dla polskiej armii z zagranicy, w MON-ie zaczęto w końcu dostrzegać, korzyści wynikające z faktu, że dany typ uzbrojenia jest produkowany w kraju i serwisowany przez polskie przedsiębiorstwa. Nowy Podsekretarz Stanu ds. modernizacji i uzbrojenia uporządkował wiele procedur i zasad w obszarze pozyskiwania przez polską armię nowego sprzętu.
W związku z tym, czy to tylko przypadek, że nagle wobec Generała Skrzypczaka, od pewnego czasu zaczęły się pojawiać różnego rodzaju pogłoski o jego rzekomo korupcyjnych kontaktach z przedstawicielami przemysłu zbrojeniowego? Jednym z koronnych dowodów nie niejasne kontakty obecnego wiceministra ma być jego współpraca z firmami zbrojeniowymi w czasie, kiedy po zdjęciu munduru wojskowego był na emeryturze. Jednak w żadnej publikacji w polskich mediach nikt nie zauważa, że owszem Generał emeryt Waldemar Skrzypczak, oficer z wieloletnim doświadczeniem, w tym bojowym w Iraku, doskonale znający realia wojska i potrzeby żołnierzy, służył swoją wiedzą i doświadczeniem firmom zbrojeniowym ale polskim. Wszystkie przedsiębiorstwa sektora obronnego, z którymi współpracował generał Skrzypczak, będąc formalnie cywilem na emeryturze, to firmy z polskim kapitałem, płacące podatki w Polsce, i zatrudniające polskich pracowników. W związku z tym, co jest nagannego w fakcie, że emerytowany generał Wojska Polskiego służy swoją wiedzą i bezcennym doświadczeniem polskim przedsiębiorstwom i pomaga im zwiększyć konkurencyjność ich oferty wobec koncernów zagranicznych? Tym bardziej, że ich konkurenci na światowym rynku uzbrojenia nie mają problemów, aby do promocji swojego uzbrojenia zatrudniać byłych oficerów lub polityków odpowiedzialnych za sprawy bezpieczeństwa. No ale w kraju nad Wisłą każdy, kto ma kontakty i wspiera polski przemysł jest od razu podejrzany o korupcję i nieczyste interesy. Szkoda tylko, ze nie dotyczy to kontaktów z zagranicznymi koncernami i firmami.
W nagłośnionej przez Wyborczą „aferze” zastanawiających jest kilka rzeczy. Jako pierwsze nasuwa się pytanie dlaczego została ona nagłośniona dopiero teraz, skoro Minister Skrzypczak wprost mówił, już kilka miesięcy temu, że były na niego wywierane naciski przez różnego rodzaju lobbystów w tym Mieczysława Bulla, znanego lobbystę firm izraelskich? Dlaczego wtedy Gazeta Wyborcza nie podjęła tematu i nie starała się ustalić, która z zagranicznych firm sięga po niedozwolone praktyki w zdobyciu zamówień dla polskiego wojska?
Ciekawa jest również ostra reakcja współpracowniczki Pana Bulla, Pani Monika Bal, prowadzącej firmę PR Intorvil, której klientami są między innymi takie firmy jak IAI oraz Aeronautics. Obie te firmy z Izraela. Pani Monika Bal złożyła nawet zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez generała Skrzypczaka zgodnie z art. 238 Kodeksu karnego: „Kto zawiadamia o przestępstwie lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania, wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Mamy więc klasyczną sytuację, słowo przeciwko słowu. Z jednej strony Generał Skrzypczak, od dłuższego już czasu głoszący, że lobbyści wywierają na niego naciski a z drugiej przedstawicielka interesów izraelskich firm zbrojeniowych, oskarżająca oficera Wojska Polskiego i urzędującego Wiceministra o popełnienie przestępstwa. Oczywistym jest fakt, że w tej sytuacji dużo bardziej wiarygodnym dla opinii publicznej i nie tylko powinien być Minister Skrzypczak. I to nie tylko dlatego, że jest emerytowanym oficerem Wojska Polskiego (honor oficerski przecież jeszcze nie zginął) oraz przedstawicielem polskich władz, ale choćby z bardzo prostego powodu. Gdyby rzeczywiście miał jakieś niejasne powiązania z lobbystami, to czy w jego interesie byłoby ujawnianie tego faktu publicznie?

123123
29-11-2013, 08:26
Warto zwrócić również uwagę na fakt, że firma Pani Moniki Bal reprezentuje interesy między innymi firmy Aeronatics, która w poprzednim przetargu na systemy bezzałogowe średniego zasięgu dla polskiej armii nie była w stanie wywiązać się z zawartego kontraktu. Tym samym polscy żołnierze w Afganistanie pozostali bez potrzebnych bezzałogowych systemów rozpoznania średniego zasięgu. Co prawda dostali je później ale do ich obsługi trzeba była wynająć prywatną firmę (z sektora tzw. Private Military Contractors -PMC). Zatem dlaczego polskie Ministerstwo Obrony przy przetargu na systemu bezzałogowe miałoby brać pod uwagę po raz kolejny ofertę firmy, która już raz nie wywiązała się z kontraktu? Z pewnością nie powinno tego robić, dlatego też po objęciu stanowiska Generał Skrzypczak rozwiązał umowę z firmą Aeronautics, która nie była w stanie spełnić potrzeb polskiej armii. Ten ruch Wiceministra Skrzypczaka z pewnością nie przysporzył mu sympatii klientów Pani Moniki Bal.
Z pewnością korzystniejszym rozwiązaniem, zarówno dla polskiej armii jak i polskiej gospodarki, byłoby znalezienie firmy, posiadającej odpowiednie technologie (jakich polskie firmy jeszcze nie posiadają), mającej interes w bliskiej współpracy z polskimi firmami i na transfer odpowiednich technologii do Polski. Jeżeli taką propozycję złożyła firma Elbit Systems, wymieniona w liście Generała Skrzypczaka do jego izraelskiego odpowiednika, to jako polski podatnik nie widzę tutaj działania na szkodę polskiego interesu.
Zastanawiający jest również fakt podania do publicznej wiadomości treści oficjalnej korespondencji pomiędzy polskim i izraelskim Ministerstwem Obrony i tym samym burzy jaką ona wywołała. Gazeta Wyborcza pisze wprost, że zdobyła ją konkurencja Elbitu – firmy wymienionej w liście. W takim razie mamy do czynienia ze zwykła wewnętrzną walką konkurencyjną pomiędzy izraelskimi firmami. Dlaczego jednak z powodu normalnej walki o kontrakt pomiędzy izraelskimi firmami mielibyśmy paraliżować pracę naszego Ministerstwa Obrony? Wewnętrzna walka izraelskich firm powinna być ich problemem, a już z pewnością nie powinna mieć wpływu na polski rząd. Jako suwerenne państwo, powinniśmy mieć pełne prawo wyboru takiej oferty, która najlepiej spełnia potrzeby polskiej armii oraz interesy gospodarcze naszego kraju. Jeśli oferta firmy Elbit jest najkorzystniejsza pod względem potrzeb operacyjnych polskiej armii oraz możliwości współpracy z polskim przemysłem, to nie ma powodów aby z niej rezygnować, lub żebyśmy mieli brać poważnie pod uwagę gorszą ofertę.
Jak na razie Wiceministrowi Obrony nie postawiono żadnych zarzutów, ani też nie skazano prawomocnym wyrokiem sądu. Jednak zakulisowe działania lobbystów działających na rzecz zagranicznych koncernów, już doprowadziły do paraliżu w systemie zamówień dla polskiej armii. Pytanie tylko w czyim interesie Gazeta Wyborcza wywołała aferę o której pisze? W interesie polskiej racji stanu czy też może w interesie, działających za pośrednictwem agencji PR, izraelskich firm zbrojeniowych, które nie przedstawiły Ministerstwu Obrony oferty, korzystnej z polskiego punktu widzenia?

http://www.stosunki.pl/?q=content/afera-na-zlecenie-firm-pr

ostar
29-11-2013, 08:31
I po cholerę 4 mln znaków w poście, jak odpowiedzi wymaga pytanie - pił Skrzypczak wódę z tym Bullem czy nie?

Parafon
29-11-2013, 11:05
CtrlC CtrlV wszystko przyjmie - a i tak nikt:lol: tego nie przeczyta. A Skrzypczak pił wódke nie tylko z Bellem...:mlotek:

123123
29-11-2013, 12:12
Pić to mógł, pytanie czy brał za to pieniądze. Bo jak na razie, nie ma to dowodów. A przynajmniej nikt jakoś nie kwapi się z ich pokazaniem.

ostar
29-11-2013, 12:22
No to i wystarczy że pił. Skutek - spieprzaj z urzędu.
Szkoda czasu i pieniędzy na szukanie innych dowodów dla takiego skutku.
Jak ktoś się uprze i chce osiągnąć skutek "więzienia" niech sobie szuka.
Dla wywalenia ze stanowiska wystarczy że pił. I tyle.

123123
29-11-2013, 12:42
W takim wypadku trzeba chyba wyrzucić, sporą część urzędników odpowiedzialnych za przetargi, i nie chodzi tylko o wojsko. Chociaż z drugiej strony, to też nie taka prosta sprawa, bo jak osoba odpowiedzialna za przetargi, ma nie spotykać się z przedstawicielami firm zainteresowanych jakimś kontraktem?

ostar
29-11-2013, 12:48
W takim wypadku trzeba chyba wyrzucić, sporą część urzędników odpowiedzialnych za przetargi, i nie chodzi tylko o wojsko. Chociaż z drugiej strony, to też nie taka prosta sprawa, bo jak osoba odpowiedzialna za przetargi, ma nie spotykać się z przedstawicielami firm zainteresowanych jakimś kontraktem?

No toś teraz wziął byka za rogi.
Weź opatentuj ten wynalazek.

123123
29-11-2013, 12:50
A Ty odpowiedz na pytanie.

ostar
29-11-2013, 12:58
A Tobie to trzeba - jak krowie na rowie.
Jasne że nie powinien utrzymywać osobistych kontaktów i chlać wódy z potencjalnym kontrahentem.
No chyba że decyduje o wydawaniu własnych mld zł.

123123
29-11-2013, 13:17
Tylko jak to odróżnić, kiedy są osobiste, a kiedy nie? Dla mnie mowa o przekupstwie, może być dopiero wtedy jeśli te podejrzenia w stosunku do generała Skrzypczaka się potwierdzą i zostaną udowodnione że rzeczywiście brał jakieś "pożyczki", czy przyjmował "prezenty", w czasie gdy pełnił funkcje publiczne.

Parafon
29-11-2013, 13:31
Licznik, tyś się chyba w kapuście urodził i wychował.
ŻADNA osoba (państwowy urzędnik czy przedstawiciel firmy prywatnej) zaangażowana w procedury przetargowe NIE MA PRAWA KONTAKTOWAĆ SIĘ PRYWATNIE ze stroną oferenta pod groźbą wykluczenia z procedury lub kary wynikającej z Kodeksu Karnego (Kodeks Handlowy). I chuj.

ostar
29-11-2013, 13:31
A da rady z Tobą uzgodnić że woda jest mokra?
To do postu "licznika".
A po wcięciu Parafka - nie jest istotne czy naruszył jakiś przepis prawa czy nie.
Jest niewiarygodny i tyle. Odwołanie nie wymaga uzasadnienia.
A jeżeli złożył sam dymisję - to jeszcze lepiej.

Parafon
29-11-2013, 13:41
Przepraszam Ostarze za wcięcie, ale temu icznikowi to jak młotkiem nie wytłumaczysz to nie pojmie, biedactwo. Dla nego to normalne prowadzić przetarg o chlać gorzałe z oferentami. Już się nie wcinam.

123123
29-11-2013, 14:38
Licznik, tyś się chyba w kapuście urodził i wychował.
ŻADNA osoba (państwowy urzędnik czy przedstawiciel firmy prywatnej) zaangażowana w procedury przetargowe NIE MA PRAWA KONTAKTOWAĆ SIĘ PRYWATNIE ze stroną oferenta pod groźbą wykluczenia z procedury lub kary wynikającej z Kodeksu Karnego (Kodeks Handlowy). I chuj.Ciekawe gdzie Ty się wychowałeś, bo zabrakło tam miejsca na dobre wychowanie. Jeśli faktycznie jest taki przepis jak mówisz, to w takim wypadku odwołanie gen. Skrzypczaka byłoby całkowicie zasadne. Czy możesz go podać?A da rady z Tobą uzgodnić że woda jest mokra?Da. To do postu "licznika".
A po wcięciu Parafka - nie jest istotne czy naruszył jakiś przepis prawa czy nie.
Jest niewiarygodny i tyle. Odwołanie nie wymaga uzasadnienia.
A jeżeli złożył sam dymisję - to jeszcze lepiej.No to w takim przypadku będziemy mieli niezłą karuzelę zmiany stanowisk, bo takie oskarżenia można zawsze postawić.Przepraszam Ostarze za wcięcie, ale temu icznikowi to jak młotkiem nie wytłumaczysz to nie pojmie, biedactwo. Dla nego to normalne prowadzić przetarg o chlać gorzałe z oferentami. Już się nie wcinam.Nie twierdzę że gen. Skrzypczak jest idealny, ale trochę dziwne są te oskarżenia. Może faktycznie chodzi o walkę między firmami? I jak na razie nie ma żadnych konkretów, czy wziął jakieś pieniądze czy nie.

Parafon
29-11-2013, 14:42
Ciekawe gdzie Ty się wychowałeś, bo zabrakło tam miejsca na dobre wychowanie. Jeśli faktycznie jest taki przepis jak mówisz, to w takim wypadku odwołanie gen. Skrzypczaka byłoby całkowicie zasadne. Czy możesz go podać?.
Ja nie jestem dobrze wychowany. Naucz się czytać albo poproś kogoś - podałem, gdzie jest odpowiedni przepis, poszukaj sobie jak cię to ciekawi. Uzupełnij wiedzę również odpowiednimi zapisami w ustawie o zamówieniach publicznych.

123123
29-11-2013, 15:03
Ja nie jestem dobrze wychowany.Te słowa świadczą o dobrym wychowaniu?
Licznik, tyś się chyba w kapuście urodził i wychował.



PIERDOL SIE !http://forum.nie.com.pl/showpost.php?p=1002826&postcount=9209
Naucz się czytać albo poproś kogoś - podałem, gdzie jest odpowiedni przepis, poszukaj sobie jak cię to ciekawi. Uzupełnij wiedzę również odpowiednimi zapisami w ustawie o zamówieniach publicznych.Skoro przywołujesz taki przepis, więc to Ty powinieneś go przedstawić, i wskazać gdzie się dokładnie znajduje.

kanakk
29-11-2013, 15:51
Przecież napisałem wyraźnie, że nie potrafią zespawać kadłuba ze stali która ma odpowiednią jakość. Gdzie tu szkalowanie? Przecież użyli blach z wadami.
http://www.magnum-x.pl/czasopismasec/ntw/2768

Te fklejka - od kiedy spawacz jest od oceny właściwości skłądu technologicznego wyprodukowanej blachy.
usiłujesz odwrócic kota ogonem , ale cienias jesteś.

oceniłeś jakośc spawania , a sklład blachy to sie bada na hucie i w walcowni , a nie podczas spawania.
i za dostarczenie właściwej technologicznie blachy odpowiada dostawca , i warunki kontraktu a nie ten co ją spawa.

szkalujesz - i to bezkarnie.
choć może kiedyś oszkalowany złapie cie za słowo.
ja moge tylko wyłapać takie wpadki.Cieniasie.

wiesz jak takieszkalowanie wpływa na zdolnośc negocjacyjną , oraz negocjacje warunkó finansowych jakichkolwiej zobowiązań???
zdajesz sobie sprawe ile to może taki Bumar kosztować???

kanakk
29-11-2013, 16:03
Skoro przywołujesz taki przepis, więc to Ty powinieneś go przedstawić, i wskazać gdzie się dokładnie znajduje.

gówno prawda.
podał miejsce zapisu danego przepisu kodeksu handlowego.
jreśli twierdzisz że parafon kłąmie to mu to udowodnij
w żadnym prawie nie ma obowiązku udowadniania ,,niewinności '', a tylko i wyłącznie udowodnienie winy pozwala sądzić i skazywac.

rusz dupe ,i poszukaj , bo głową na pewno nie potrafisz ruszyć.

tak samo jak z tą oceną spawów - powyżej

123123
29-11-2013, 17:35
Te fklejka - od kiedy spawacz jest od oceny właściwości skłądu technologicznego wyprodukowanej blachy.
usiłujesz odwrócic kota ogonem , ale cienias jesteś.

oceniłeś jakośc spawania , a sklład blachy to sie bada na hucie i w walcowni , a nie podczas spawania.
i za dostarczenie właściwej technologicznie blachy odpowiada dostawca , i warunki kontraktu a nie ten co ją spawa.

szkalujesz - i to bezkarnie.
choć może kiedyś oszkalowany złapie cie za słowo.
ja moge tylko wyłapać takie wpadki.Cieniasie.

wiesz jak takieszkalowanie wpływa na zdolnośc negocjacyjną , oraz negocjacje warunkó finansowych jakichkolwiej zobowiązań???
zdajesz sobie sprawe ile to może taki Bumar kosztować???Przecież producentem kadłuba dla Kraba jest Bumar-Łabędy, więc to do nich należy sprawdzenie czy materiały użyte do jego budowy są odpowiedniej jakości. A jak widać nikt tego nie zrobił. I gdzie ja oceniałem jakość spawania? Powiedziałem tylko że oni nie potrafią zespawać kadłuba ze stali odpowiedniej jakości. I o brak kontroli nad użytymi materiałami mi chodziło. Gdzie tu widzisz krytykę jakości wykonywanych spawów?
gówno prawda.
podał miejsce zapisu danego przepisu kodeksu handlowego.
jreśli twierdzisz że parafon kłąmie to mu to udowodnij
w żadnym prawie nie ma obowiązku udowadniania ,,niewinności '', a tylko i wyłącznie udowodnienie winy pozwala sądzić i skazywac.

rusz dupe ,i poszukaj , bo głową na pewno nie potrafisz ruszyć.

tak samo jak z tą oceną spawów - powyżejA czy ja twierdzę że kłamie? Ale skoro Ty tak myślisz to już twój problem. Ja tylko czekam na to aż Parafon wskaże przepisy na które się powoływał. Skoro je zna, to nie powinno to być dla Niego problemem.

123123
29-11-2013, 18:01
Spot promujący Wojsko Polskie

WOJSKO POLSKIE - TWOJA ARMI@. Czasem niewidoczni. Zawsze obecni (http://www.youtube.com/watch?v=du492n4Re4s)

Golem
29-11-2013, 18:41
Tutaj macie dokładnie o co chodziło z tymi mikropęknięciami.

http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=4445

Fragment wskazujący na proceder mataczenia w tej sprawie. Nie jedyny zresztą.

"...Nie ma pewności, czy z tego samego okresu pochodzą blachy wykorzystane do produkcji kolejnych podwozi, w których zostały stwierdzone mikropęknięcia. Jak wyjaśniają ekspertyzy, m.in. raport Centrum Zaawansowanych Systemów Produkcyjnych Politechniki Wrocławskiej z grudnia 2011, wady te mogły powstać bądź to na etapie produkcji metalurgicznej, bądź to na późniejszym etapie walcowania blach. Zapewne serie blach, z których wykonane zostały sprawiające problemy podwozia, pochodzą od dwóch podmiotów. Pierwszy dokonywał wytopu i wstępnego odwalcowania stali, drugi – obróbki końcowej blach.
Po ujawnieniu wad w sześciu seryjnych podwoziach w magazynie huty w Ostrowcu pozostawała jeszcze niewielka partia blach tego typu, pochodzących prawdopodobnie nawet z tego samego wytopu. Kiedy podjęto próbę kupienia jej, w celu dokonania analiz mogących pomóc w diagnozie powodów wystąpienia zawodorowania struktury stali, blachy... zostały sprzedane, choć wcześniej, przez wiele lat, nikt się nimi nie interesował. W związku z tym nie można formalnie stwierdzić, czy były one wadliwe, czy stały się takie dopiero po poddaniu ich końcowej obróbce w innym zakładzie. ..."

123123
29-11-2013, 18:58
Podawałem już link do tego artykułu Golem.

kanakk
29-11-2013, 19:55
fklejka ty jestes jednak idiotą .

twój zarzut i szkalowanie Bumaru tyczył umiejętności spawania .
Bumar nie jest producentem blach
wada technologiczne tyczyła blach wyprodukowanych gdzie indziej.
możliwośc kontroli ma tylko producent blach , przy użyciu mikroskopu elektronowego.
Zarzut niewłasciwej kontroli surowca(u producenta) potwierdził Golem , a ty dalej swoje.
dowiedz sie u POlara jak kontroluje sie spawy wymagające atestów.
może sie czegoś nauczysz, choć wątpie skoro nie potrafisz rozróżnić przedmiotu i podmiotu w dyskusji.
Nie mówiąc o podmiocie i orzeczeniu w zdaniu.
bo tego że można przyznać sie do popełnionego błędu , to sie na pewno nigdy nie nauczysz.
jestem pewien.


Ps: jedyne co umiesz , to podac link.
jak wyżej.

123123
29-11-2013, 22:04
fklejka ty jestes jednak idiotą .

twój zarzut i szkalowanie Bumaru tyczył umiejętności spawania .
Bumar nie jest producentem blach
wada technologiczne tyczyła blach wyprodukowanych gdzie indziej.
możliwośc kontroli ma tylko producent blach , przy użyciu mikroskopu elektronowego.
Zarzut niewłasciwej kontroli surowca(u producenta) potwierdził Golem , a ty dalej swoje.
dowiedz sie u POlara jak kontroluje sie spawy wymagające atestów.
może sie czegoś nauczysz, choć wątpie skoro nie potrafisz rozróżnić przedmiotu i podmiotu w dyskusji.
Nie mówiąc o podmiocie i orzeczeniu w zdaniu.
bo tego że można przyznać sie do popełnionego błędu , to sie na pewno nigdy nie nauczysz.
jestem pewien.


Ps: jedyne co umiesz , to podac link.
jak wyżej.Kanakk jak zwykle jesteś w formie... Przecież to nie szkalowanie, to prawda, że zostały użyte blachy złej jakości. I tego dotyczył mój zarzut, nie było w nim ani słowa o tym że spawy były złej jakości. Czy ja twierdziłem że Bumar-Łabędy jest producentem tych blach? A co do tego badania przy użyciu mikroskopu elektronowego, to skąd masz te informacje, że one są niezbędnym urządzeniem do przeprowadzania takich badań? Jakoś nie było słychać żeby Bumar-Łabędy tłumaczył się w sposób jaki Ty proponujesz, czyli brakiem odpowiedniej aparatury do badania jakości blach. Bo w takim wypadku powinni dać próbki do badania w specjalistycznym laboratorium.
Inni jednak potrafią sobie radzić z takimi problemami.
System kontroli jakości w HSW wyklucza, aby do produkcji zostały dopuszczone materiały bez wymaganych certyfikatów. Na początku br. została w HSW skutecznie zakwestionowana i zwrócona dostawcy, znanemu i renomowanemu producentowi, seria blach pancernych nie spełniających postawionych przez HSW warunków.http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=4445

123123
29-11-2013, 22:12
Dialog techniczny w sprawie zakupu 40 mm granatników rewolwerowych

29 listopada br. Inspektorat Uzbrojenia ogłosił zamiar przeprowadzenia dialogu technicznego w sprawie planowanego zakupu 40 mm granatników rewolwerowych dla Wojska Polskiego.
http://dziennikzbrojny.pl/media/Newsy%20LP/DSC00193.JPG
Polski RGP-40 stanowi odpowiedź przemysłu na zapotrzebowanie wojska - fot. Łukasz Pacholski
W ramach dialogu Inspektorat oczekuje na chętnych do 31 grudnia br., a sam dialog ma zostać zakończony do końca lutego 2014 roku. W ramach planowanego zakupu, przewiduje się pozyskanie 200 kompletów granatników (w latach 2015-17), sześć przekrojów granatnika, 72 sztuk amunicji treningowej (w 2015 roku) oraz inne pomoce dydaktyczne. Każdy granatnik ma charakteryzować się gwarancją wynoszącą 24 miesiące oraz okresem eksploatacji wynoszącym 20 lat bądź 1000 strzałów.
W ramach wymagań określono wymiary broni (długość broni maksymalnie 950 mm, lufy maksymalnie 310 mm), masa własna broni do 6,5 kg, bęben nabojowy na minimum sześć pocisków (kalibru 40x46 NATO), komory umożliwającej strzelanie pociskami specjalnymi (m.in. dymnymi, oświetlającymi), szybkostrzelnością praktyczną minimum dwanaście strzałów na minutę, zamontowane uniwersalne szyny montażowe przeznaczone dla celowników i innego wyposażenia.
Bronią, która spełnia wymagania zamawiającego jest opracowany w Polsce granatnik RGP-40. Prace nad nim były prowadzone przez WAT oraz OBR SM Tarnów. Obecnie jest on prezentowany, choćby na MSPO w Kielcach, a także znajduje się w ofercie ZM Tarnów (będących elementem Polskiego Holdingu Obronnego).

http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,5683,aktualnosci-z-polski,dialog-techniczny-w-sprawie-zakupu-40-mm-granatnikow-rewolwerowych


Lotnictwo przygotowuje się do zakupu kolejnego symulatora Orlika TC-II

28 listopada br. Inspektorat Uzbrojenia poinformował o rozpoczęciu analizy rynku w zakresie pozyskania symulatora lotu dla turbośmigłowego samolotu szkolno-treningowego PZL-130 Orlik TC-II - ma to być kolejna pomoc dydaktyczna tego typu.
http://dziennikzbrojny.pl/media/Newsy%20LP/DSC08406.JPG
Szkolenie na Orlikach TC-II ma poprawić naziemny symulator - fot. Łukasz Pacholski
Firmy chcące uczestniczyć w badaniu rynkowym mają czas na składanie deklaracji do 18 grudnia br.. Symulator ma odzwierciedlać wygląd kabiny egzemplarza nr 032, który stacjonuje na co dzień w 42. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Radomiu. Co ważne, w przypadku wdrożenia do służby wersji TC-II Glass Cockpit powinna istnieć możliwość przebudowy do nowej odmiany. Nowy symulator ma pozwolić na naukę i trening procedur wykorzystania urządzeń pokładowych, prowadzeniu komunikacji radiowej, lotów indywidualnych oraz grupowych i sytuacji awaryjnych.
Symulator lotu samolotu Orlik TC-II ma być drugim urządzeniem naziemnym, wykorzystywanym do wsparcia szkolenia pilotów latających na maszynach tego typu. Obecnie Inspektorat Uzbrojenia prowadzi postępowanie przetargowe w sprawie dostawy symulatora katapultowania.


http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,5682,aktualnosci-z-polski,lotnictwo-przygotowuje-sie-do-zakupu-kolejnego-symulatora-orlika-tc-ii

Golem
29-11-2013, 22:21
Nigdzie w fachowych opracowaniach nie ma odniesienia się do spawania i samych spawów. Wadliwe były same blachy. Krętactwo, mataczenie, ginięcie dokumentów, gubienie certyfikatów, zamieszanie wokół tego to gra interesów. Idzie o zbyt wielką kasę. Gładko nie jest wtedy.
123...
Wiem, że dałeś ten link. JA jednak dałem ponownie wraz z uściśleniem istotnym według mnie.

kanakk
30-11-2013, 00:19
Walka trwa, najwyraźniej Bumar-Łabędy, jest pewne że nie otrzyma kontraktu na modernizację tych czołgów. I jeśli nie ma dokumentacji to w jaki sposób są modernizowane Leopardy 2 w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych. Bumar-Łabędy miałyby pewnie chętkę, żeby zgarnąć cały kontrakt dla siebie, już widzę jakość ich pracy jak oni głupiego podwozia nie potrafią pospawać ze stali odpowiedniej jakości... To też jest niezłe

a to to kurwa kto napisał .????
Ano fklejka w poście nr 9495.
I jak zwykle ignorant nie potrafi rozróżnic podmiotu od przedmiotu tematu.
wedłóg tej składni zdania , krytykujesz prace spawalnicze , jednocześnie akceptując jakośc blach spawanych.
ani czytac ze zrozumieniem nie potrafiśz , ani też sam swego tekstu właściwie nie potrafisz napisać .
jedyne co umiesz to stawiać pytania , i wklejać linki , fklejko.

A co do mikroskopu elektronowego to , ja również byłęm kiedyś przedstawicielem handlowym , tylko w odróżnieniu od ciebie ignorancie , starałem sie poznac mechanizmy produkcji towaru który sprzedawałem -od podstaw.
czyli od wytopu właściwego w składzie metalu , poprzez wszystkie fazy jego obróbki mechanicznej , aż do uzyskanie produktu handlowego.
dla tego wiem co pisze , i skład jakościowy stali w blachach mógł sprawdzić tylko ich producent, czyli huta a nie firma która te blachy miałą połączyć .
I produkty które sprzedawałem były nie mniej precyzyjne ,niż twoje kity militarne.

a co do granatnika , to sprawdź sobie date produkcji filmu ,,Psy wojny''- tam był taki granatnik pokazany, ,,na żywca''
I skończ pierdolić o odkrywczości ,,polskiej mysli technicznej'' bo nie ma w pokazywanych przez ciebie linkach nic odkrywczego, a jedynie kopiowanie i wykorzystywanie amerykańskiego uzbrojenia i jego elementów z demobilu.
Bo ktoś w USA zapasy niewykorzystane upłynnia , tylko co będzie jak sie zapasy skończą a my nie będziemy mieli dokumentacji do produkcji, ani właściwych maszyn.

starykizior
30-11-2013, 01:50
Jesli chodzi o blachy to Licznik sam się wkopał bo wcześniej czytając to wszystko już to zauważyłem, i zadziwiłem się nieco dlaczego pisze, że nie napisał skoro napisał.
Laeopardy są remontowane, modernizowane i doposażane w WZM w Poznaniu przy współpracy z Reinmethalem. Mamy dokumentację i pełny dostęp. Niemcy robią, a raczej pomagają przy wieżach przy okazji szkoląc naszych. W przyszłości mamy przejąc pełną obsługę i będzie to robił Poznań przy współpracy z HSW. Niemcy przy wieżach dla tego bo SKO i inne elementy nie są i nie były produkowane u nas, ale już uklady jeezdne, powerpacki i cała reszta to nasza robota. Jest tu jakaś walka buldogów pod dywanem bo przecież Poznań i Bumar-Łabędy to jeden holding /PHO/.
Co do granatnika kanakk nie wiem o co się pieklisz skoro to konstrukcja z Tarnowa, a więc nasza o którą tak zabiegasz, a nie poamerykański złom. Chyba lepiej, że będziemy dla wojska stosowali swój sprzęt produkowany u nas. I co to mają do rzeczy "Psy Wojny". Granatniki rewolwerowe są używane w wielu armiach od dawna. Rosjanie też takie maja swojej konstrukcji. Dlaczego my nie możemy. przyczepiłeś się do tego granatnika i trochę Cię poniosło. Wyluzuj, to, że nie lubisz Licznika nie powinno przysłaniać Ci istoty rzeczy. Wiem jaki jest i też się z nim spieram, ale róbmy to bez żółci.

Golem
30-11-2013, 11:30
Ja jestem tylko laik przy was ale jak dla mnie lepszą konstrukcją zamiast granatnika rewolwerowego byłaby wzorowana na magazynku pionowym , pistoletowym. Dlaczego? Sylwetka żołnierza w pozycji padnij z takim granatnikiem jest równie dobrze widoczna jakby był w kucki. Wystaje mocno to dziadostwo. Weź czołgaj się z czymś takim...


Inną sprawą są bardzo ciekawe manewry jakie prowadzą np. Szwajcarzy , czy Niemcy. Niejako wyprzedzając wydarzenia typu wojna domowa z powodu islamizacji Francji i w mniejszym stopniu Niemiec. Wojna w syrii to bezcenne źródło danych jak radzić sobie z wrogiem w terenie zurbanizowanym . Takiej wiedzy nigdy za dużo. Setki czołgów Leopard w obecnej konfiguracji nadają się do otoczenia wielkich skupisk miejskich i odcinania dostaw dla buntowników. Nie same czołgi oczywiście wraz z całą infrastrukturą wsparcia.

Groźba wojny domowej we Francji?

Opublikowano: 30.11.2013 | Kategorie: Polityka (http://wolnemedia.net/category/polityka/), Wiadomości ze świata (http://wolnemedia.net/category/wiadomosci-ze-swiata/)
Na przełomie września i października niemiecka Bundeswehra przeprowadziła manewry, podczas których ćwiczony scenariusz ataku zewnętrznego oraz wojny domowej.
Zaledwie dwa dni temu cytowałem francuską polityk Marine Le Pen, która twierdzi, że w jej kraju sytuacja jest tak napięta, że już wkrótce dojść tam może do wojny domowej. Te niepokoje wyczuwane są nie tylko w Paryżu, o czym świadczyć mogą ostatnie ćwiczenia Bundeswehry.
Niemieckie siły zbrojne zorganizowały bowiem trwające 10 dni manewry, podczas których ćwiczono scenariusze napaści zewnętrznej oraz powstania wewnątrz kraju. W przeznaczonych dla żołnierzy instrukcjach zawarto między innymi informacje na temat tego jak radzić sobie z rozwścieczonym tłumem i jak radzić sobie podczas walki z powstańcami w terenie zurbanizowanych. W manewrach wzięło udział 3 500 żołnierzy oraz około 700 naziemnych pojazdów bojowych, do rekonesansu wykorzystywane były również drony szpiegowskie.
Jedną z testowanych taktyk było przykładowo sprawdzenie terenu przez drony, następnie wprowadzenie na ulice małych czołgów zwiadowczych typu „Fennek”. Kolejne budynki miały być zabezpieczane po kolei a nad wszystkim mieli czuwać odpowiednio umieszczeni snajperzy.
Jak twierdzą środowiska wojskowe scenariusze uwzględniały przebieg wydarzeń, które „mogą mieć miejsce w przyszłości” a także umożliwić żołnierzom przetestowanie swoich zdolności w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Cała operacja nosiła kryptonim „Obsidia” i zakładała atak fikcyjnego państwa o takiej samej nazwie.
Ćwiczenia Bundeswehry to nie pierwszy sygnał świadczący o pogarszającej się sytuacji w Europie. W tym przypadku szczególnie intrygujące wydają się informacje, że Niemcy zdecydowali się na przeprowadzenie samodzielnych manewrów (nie zaproszono sojuszników z NATO) a także uwzględniono możliwe zagrożenie wewnętrzne. Czy niemiecki wywiad przewiduje, że jest coś czego powinni się obawiać?
Autor: Victor Orwellsky
Na podstawie: stratrisks.com, www.german-foreign-policy.com (http://www.german-foreign-policy.com)
Źródło: Kod Władzy (http://orwellsky.blogspot.com/)


Hiszpanie też się tego boją. Islamizacji własnej armii.

Soeren Kern
Jak wynika z tajnego dokumentu Ministerstwa Obrony, który wyciekł do mediów, hiszpańska armia dyskretnie monitoruje muzułmanów w swoich szeregach aby zapobiec szerzeniu się radykalizmu wśród służb mundurowych.
Systematycznie zastępuje też muzułmanów rekrutami z Ameryki Łacińskiej, żeby zmniejszyć ryzyko problemów w regionach zamieszkanych przez duże grupy muzułmańskie.
Hiszpania zniosła obowiązkową służbę wojskową i wprowadziła zawodową armię w 2002 roku, jednak ze względu na bezwład, pacyfizm i niż demograficzny nie mogła znaleźć kandydatów do służby zawodowej. Dlatego zaczęła w coraz większym stopniu polegać na rekrutach muzułmańskich. Pojawiły się jednak obawy, że niektórzy z nich mogą być zwolennikami ekstremistycznych ideologii.
Dokument, który wyciekł do prasy, nosił tytuł „Środki zaradcze w stosunku do personelu wojskowego wykazującego tendencje do radykalizmu”. Został wydany przez zastępcę szefa sztabu armii hiszpańskiej 24.10.2013. W listopadzie ten tajny dokument ujawnił dziennik „El País”. Możemy w nim przeczytać, że hiszpańska armia wykryła w swoich szeregach „objawy radykalizmu przejawiane przez żołnierzy w ich życiu prywatnym i społecznym”. Dalej czytamy: “Zachowanie tych osób osłabia armię oraz stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Aby zapobiegać zagrożeniu lub przynajmniej minimalizować jego ryzyko, armia wprowadziła szereg środków, które będą stosowane przez dowódców w stosunku do podejrzanego personelu w stosownym czasie”
Środki te obejmują anulowanie praw dostępu i uprawnień dla żołnierzy podejrzanych o radykalizm oraz nieobsadzanie przez nich stanowisk z dostępem do informacji tajnych czy też żywotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa.
http://www.euroislam.pl/wp-content/uploads/2013/11/%C5%BBo%C5%82nierze-hiszpa%C5%84scy.jpg (http://www.euroislam.pl/index.php/2013/11/salafici-przenikaja-do-hiszpanskiej-armii/zolnierze-hiszpanscy/)Regulares – hiszpańskie jednostki wojskowe sformowane w Afryce Północnej z miejscowej ludności i hiszpańskich oficerów

Dokument proponuje „rozwój specjalnego systemu oceny” dla żołnierzy, którzy wykazują „znaczącą zmianę w zachowaniu”. Negatywna ocena mogłaby być podstawą do wydalenia ze służby. Pomimo, że niesprecyzowane w nim zostało pojęcie “radykalizmu” to prawie na pewno odnosi się to do salafizmu oraz obaw ministra obrony o rosnącą liczbę muzułmanów w armii.
Służba wojskowa jest bowiem atrakcyjną opcją dla młodych muzułmanów urodzonych w Hiszpanii, gdzie bezrobocie sięga 26%, a wśród osób poniżej 25 roku życia nawet 60%. Bardzo często wojsko otwiera drogę do wielu zawodów związanych z bezpieczeństwem, takich jak policja czy żandarmeria.
Nie ma oficjalnych statystyk, ilu muzułmanów służy w armii, która liczy obecnie 140.000 żołnierzy czynnej służby i 5.000 rezerwistów. Temat muzułmanów służących w hiszpańskiej armii jest szczególnie poważny w hiszpańskich enklawach Ceuta i Melilla na północnym wybrzeżu Maroka. Władze Maroka od dawna domagają się oddania tych terenów przez Hiszpanię. W tych rejonach współczynnik muzułmanów w wojsku sięga 30%, a bezrobocie 40%.
W lipcu 2012 roku hiszpański wywiad dostał informację od CIA, że jednostki wojskowe obecne w tym rejonie zostały zinfiltrowane przez Al-Kaidę. Śledztwo prowadzone przez FBI i CIA rozpoczęło się w listopadzie 2009, gdy związany z Al-Kaidą major Nidal Malik Hasan zastrzelił 13 osób i ranił 30 w bazie w Fort Hood. W trakcie dochodzenia okazało się, że co najmniej 100 islamskich ekstremistów przeniknęło do baz US Army, a niektórzy z nich pozostawali w kontakcie z tym radykałami, którzy infiltrowali bazy wojskowe w Hiszpani, Anglii, Francji i Niemczech.
CNI (wywiad hiszpański) rozpoczął poszukiwania w armii muzułmanów o „nieklasycznym” profilu [podobnym do profilu pozornie zasymilowanego Hasana]: takich, którzy nie okazywali zbytnio utożsamiania się z kulturą islamską, a nawet wydawali się zasymilowani na Zachodzie, pili alkohol, palili papierosy i spożywali posiłki nie bacząc na restrykcje narzucane przez Koran, oraz nie brali udziału w świętach religijnych z lokalną społecznością muzułmańską.
W rezultacie śledztwa z armii wydalone zostały dziesiątki muzułmanów, a na ich miejsce przyszli rekruci z Ameryki Łacińskiej. Masowe zwolnienia ze służby ze względu „na brak zaufania oraz wątpliwą lojalność” spowodowały wzrost napięć z lokalną społecznością muzułmańską, która w odpowiedzi rozpowszechniła tysiące ulotek głoszących o „prześladowaniu wiary muzułmańskiej przez hiszpańskich żołnierzy”.
Obawy o możliwą infiltrację hiszpańskiej armii przez radykalnych salafitów sięgają grudnia 2006 roku. Wtedy podczas Operacji Duna zdemaskowana została siatka salafitów planujących przeprowadzenie ataków z pomocą ładunków wybuchowych skradzionych przez muzułmanów służących w armii z magazynów wojskowych w rejonie Ceuty. Aresztowano wtedy 11 salfitów, z czego dziesięciu miało hiszpańskie obywatelstwo, a co najmniej trzech służyło w armii. Od tego czasu policja w całej Hiszpanii przeprowadziła przeszło 20 najść mających na celu rozbicie siatek salafitów.(p)
Tłumaczenie: Severus-Snape
Źródło: http://www.gatestoneinstitute.org/4061/spain-military-islamic-radicals

123123
30-11-2013, 11:58
a to to kurwa kto napisał .????
Ano fklejka w poście nr 9495.
I jak zwykle ignorant nie potrafi rozróżnic podmiotu od przedmiotu tematu.
wedłóg tej składni zdania , krytykujesz prace spawalnicze , jednocześnie akceptując jakośc blach spawanych.
ani czytac ze zrozumieniem nie potrafiśz , ani też sam swego tekstu właściwie nie potrafisz napisać .
jedyne co umiesz to stawiać pytania , i wklejać linki , fklejko.Ja to napisałem, tylko jak zaznaczasz, to zaznaczaj całe zdanie, a nie tylko tę część która Tobie odpowiada. Walka trwa, najwyraźniej Bumar-Łabędy, jest pewne że nie otrzyma kontraktu na modernizację tych czołgów. I jeśli nie ma dokumentacji to w jaki sposób są modernizowane Leopardy 2 w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych. Bumar-Łabędy miałyby pewnie chętkę, żeby zgarnąć cały kontrakt dla siebie, już widzę jakość ich pracy jak oni głupiego podwozia nie potrafią pospawać ze stali odpowiedniej jakości... To też jest niezłe No bo czy te podwozie było pospawane z blachy, która miała odpowiednią jakość? A co do mikroskopu elektronowego to , ja również byłęm kiedyś przedstawicielem handlowym , tylko w odróżnieniu od ciebie ignorancie , starałem sie poznac mechanizmy produkcji towaru który sprzedawałem -od podstaw.
czyli od wytopu właściwego w składzie metalu , poprzez wszystkie fazy jego obróbki mechanicznej , aż do uzyskanie produktu handlowego.
dla tego wiem co pisze , i skład jakościowy stali w blachach mógł sprawdzić tylko ich producent, czyli huta a nie firma która te blachy miałą połączyć .
I produkty które sprzedawałem były nie mniej precyzyjne ,niż twoje kity militarne.Czyżby, to w jaki sposób HSW to zrobiła, że potrafiła jednak sprawdzić jakość blach, i po odkryciu że nie są odpowiedniej jakości, zwrócić je dostawcy. Ona dysponuje po prostu odpowiednim laboratorium, lub oddaje próbki do badania wyspecjalizowanej firmie. To przeczy twojej dziwnej teorii, która mówi o tym że skład blachy może sprawdzić tylko producent. Zresztą nie tylko to.W grudniu 2011 Politechnika Wrocławska zakończyła prace nad wspomnianym już raportem Badania odporności blach w wyrobach specjalnych. Dokument rozstrzygnął o odpowiedzialności wykonawcy podwozi – ZM Bumar-Łabędy za dostarczenia wadliwego wyrobu. Przyczyną były bowiem nie – jak podawał jeszcze niedawno prezes Krystowski brak badań wytrzymałościowych – ale wady materiałowe blachy pancernej, przede wszystkim kruchość wodorowa. Przy czym wodór mógł pochodzić z procesu wytwarzania stali i/lub procesu obróbki cieplnej.http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=4445
a co do granatnika , to sprawdź sobie date produkcji filmu ,,Psy wojny''- tam był taki granatnik pokazany, ,,na żywca''
I skończ pierdolić o odkrywczości ,,polskiej mysli technicznej'' bo nie ma w pokazywanych przez ciebie linkach nic odkrywczego, a jedynie kopiowanie i wykorzystywanie amerykańskiego uzbrojenia i jego elementów z demobilu.
Bo ktoś w USA zapasy niewykorzystane upłynnia , tylko co będzie jak sie zapasy skończą a my nie będziemy mieli dokumentacji do produkcji, ani właściwych maszyn.Pewnie chodzi o granatnik Milkor MGL (http://pl.wikipedia.org/wiki/Granatnik_Milkor_MGL), on nie jest amerykańskiej produkcji. Przecież RGP-40 jest polską konstrukcją, produkowaną w Polsce.
Ręczny granatnik powtarzalny RGP-40 (http://www.zmt.tarnow.pl/pl/oferta/uzbrojenie-strzeleckie/330-rgp-40-rczny-granatnik-powtarzalny.html?eprivacy=1)

Jesli chodzi o blachy to Licznik sam się wkopał bo wcześniej czytając to wszystko już to zauważyłem, i zadziwiłem się nieco dlaczego pisze, że nie napisał skoro napisał.Gdzie się tutaj wkopałem.
nie potrafią pospawać ze stali odpowiedniej jakościGdzie tu jest krytyka złej jakości spawów? Tu skrytykowałem tylko nieodpowiednią jakość materiału, użytego do budowy kadłuba.

123123
30-11-2013, 12:00
Nowe Jelcze dla polskiej armii


Ponad dziewięćset nowych ciężarówek o napędzie na cztery koła otrzyma wojsko do końca 2018 roku. Umowę na dostawę Jelczy 442.32, czyli samochodów średniej ładowności wysokiej mobilności, podpisali szef Inspektoratu Uzbrojenia oraz prezes firmy Jelcz-Komponenty. Kontrakt wart jest 674 miliony złotych.

http://www.polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/28282
Pierwsze ciężarówki mają trafić do polskiej armii już w przyszłym roku. Firma Jelcz-Komponenty będzie miała cztery lata, aby dostarczyć dziewięćset dziesięć Jelczy 442.32 wraz z pakietem logistycznym i pakietem szkoleniowym.

– Wprowadzone zostaną nowoczesne pojazdy jednego polskiego producenta. Pozwoli to na osiągnięcie unifikacji sprzętowej oraz uniezależnienie się od zewnętrznych dostawców – wyjaśnia ppłk Małgorzata Ossolińska, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia.

W ramach pakietu logistycznego wojsko otrzyma m.in. zestawy remontowe (ZR-1 i ZR-2) oraz przenośne zestawy diagnostyczne. Pakiet szkoleniowy, który trafi do Centrum Szkolenia Logistyki w Grudziądzu, składać się będzie z pomocy dydaktycznych niezbędnych do przeszkolenia zarówno kierowców nowych aut, jak i ich mechaników.

Do Grudziądza trafią plansze poglądowe, prezentacje multimedialne i filmy instruktażowe. Centrum zostanie wyposażone również w tzw. stend szkoleniowy, czyli model auta w skali 1:1.

Umowa z firmą Jelcz-Komponenty przewiduje również szkolenia dla mechaników z baz remontowych i warsztatów technicznych z całego kraju oraz kursy eksploatacji i obsługi pojazdów zarówno dla instruktorów nauki jazdy, jak i wojskowych kierowców.

Zakup nowych ciężarówek to cześć zaplanowanego na kilkanaście lat programu modernizacji taboru samochodowego armii (http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/5777?t=Wojsko-dostanie-nowe-ciezarowki). Obecnie wojsko ma ponad szesnaście tysięcy ciężarówek. Starów 266, których produkcja rozpoczęła się w 1973 roku, armia ma ponad trzynaście tysięcy. Wojsko używa ich praktycznie do wszystkiego, począwszy od transportu ludzi po przewóz ładunków, kontenerów, wody i paliwa, a nawet montuje na nich uzbrojenie, na przykład przeciwlotnicze armaty i rakiety.

Ponieważ większość wojskowego taboru ciężarowego stawią auta wyprodukowane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, większość z nich będzie w najbliższych latach wycofywana ze służby. Zakup ponad dziewięciuset nowych Jelczy to początek „wymiany pokoleniowej” zużytych aut na nowe pojazdy i unifikacji wojskowego taboru.


Jelcz 442.32 napędzany jest silnikiem wysokoprężnym MTU 6R106TD21 o mocy 240 kW (326 KM), obsługiwanym przez dziewięciobiegową skrzynią manualną. Auto ma napęd na wszystkie cztery koła, które wyposażone są nie tylko w układ centralnego pompowania kół, ale również we wkładki typu Beadlock, umożliwiające jazdę przy obniżonym cieśnieniu ogumienia. Auto ma składane zderzaki (chowane pod podwozie), dzięki czemu może pokonywać wzniesienia o dużych kątach natarcia i zejścia (do 35 stopni).

http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/10615?t=Nowe-Jelcze-dla-polskiej-armii

wa ma
30-11-2013, 13:15
Cholernie "znajomo" wyglądają - czy kogoś wam przypominają ? http://www.euroislam.pl/wp-content/uploads/2013/11/%C5%BBo%C5%82nierze-hiszpa%C5%84scy.jpg

Parafon
30-11-2013, 15:28
A święceń to przypadkowo nie odbieraja? :mrgreen: Takie "krasne mochery" typu Michalik, Rydzyk czy inny chuj.

123123
30-11-2013, 21:56
Siły Powietrzne i piloci F-16 (http://www.youtube.com/watch?v=9LTNshAzF20)

klaps
01-12-2013, 07:21
Ślicznie!Widac że latają...
KOzaki!

Bronto
01-12-2013, 07:49
Cóż "wyliczanka", najwyraźniej twoje linki mijały się z prawdą odnośnie historii przejmowania 2A4.
Uzyskałem zgodę od autorów zdjęć na publikację jednego z nich w sieci.
Zdjęcie jest co prawda z przed kilku lat ale dotyczy to okresu bełkotu medialnego na w/w temat.
Te czołgi zostały odstawione na terenie JW jako ZŁOM z przeznaczeniem na ewentualną kanibalizację. Czołgi brano jak leci i dopiero weryfikacja w JW wykazała że stan techniczny wielu z nich wyklucza je z eksploatacji, wykluczał również możliwość ich napraw na terenie RP.
Wyraźnie pokazano w rzeczywistości jak do przysposobienia "nowego", używanego uzbrojenia podchodzi strona Polska. Sukces medialno linkowy pełną gębą. Było się czym w mediach chwalić.
Dodam jeszcze że do dnia dzisiejszego na JW jest nałożony medialny kaganiec/cenzura i żołnierze maja zakaz informowania mediów (poza oficjalnym propagandowym sukcesem) jak wygląda między innymi użytkowanie 2A4.

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d7bab5cd92c0.jpg (http://naforum.zapodaj.net/d7bab5cd92c0.jpg.html)

Golem
01-12-2013, 08:27
Bronto. Miej zrozumienie dla człowieka który ma dojście tylko do propagandówek i materiałów oficjalnych. Nie można dojść do prawidłowych wniosków mając fałszywe dane.

Z drugiej strony jednak...
Zdjęcie które przedstawiasz jest tak enigmatyczne... Przedstawia pojazdy gąsienicowe to pewne, przykryte w sporej części plandekami. Nie można jednak na jego podstawie nic wnioskować.

Równie dobrze mogę dać pod nim opis. - Niedziela w garnizonie. Załogi na mszy.

Sorry ale patrzę z punktu widzenia laika i ewentualnego dziennikarza który chciałby zrobić materiał na ten interesujący temat który omawiasz. To zdjęcie jest całkowicie nieprzydatne nawet jako argument w zwykłej forumowej dyskusji o kanibalizacji Leopardów. I to mówię ja który ci wierzę i jestem ci przychylny i wiem, że taki proceder miał i ma miejsce. To pomyśl co może ci powiedzieć ktoś, kto ma zupełnie przeciwne zdanie lub ma interes w tym, aby twoją argumentację obalić?

W skrócie: To zdjęcie niczego nie dowodzi.

Bronto
01-12-2013, 09:13
Niestety częściowo masz rację Golem.
Aby wydobyć prawidłowe wnioski należy wiedzieć np:
-Jak są przechowywane czołgi sprawne (nie pod gołym niebem)
-Czego brakuje czołgom na zdjęciu w/w?
-Jaki jest stan elementów trakcji itp.
Itd.
Zdjęcie z większej ilości dostępnych/wykonanych w JW która ma na wyposażeniu 2A4 jest faktycznie czytelne raczej dla obeznanych ludzi z tym problemem niż dla laików.
Czytelnicy tego forum w mundurach już po samych zabudowaniach wiedzą która to JW i to mi wystarczy. Nie mam zamiaru robić rewolucji bo to w tym kraju bezcelowa walka z wiatrakami, i ponownie podkreślam ze nie jestem przeciwny pozyskaniu czołgów i używanego uzbrojenia ale piętnuje sposób i otoczkę w jaki tego dokonano między innymi w tym przypadku.
Niestety zdjęć z bezpośredniej kanibalizacji tych egzemplarzy nie wykonano i nie wykonuje się z przyczyn obiektywnych. Nikt nie chce stracić pracy etc.


W myśl prawa międzynarodowego, kraj użytkujący importowany sprzęt wojskowy ma pełne prawo do samodzielnej obsługi wyposażenia, jego remontownia i modernizowania, z myślą o własnym rynku. Tymczasem w odniesieniu do Leopardów 2A4 wykorzystywanych przez WP brak dokumentacji technicznej powoduje, że polscy użytkownicy nie mają nawet wiedzy o składzie chemicznym płynów eksploatacyjnych. Według nieoficjalnych informacji, z winy resortu nie przetłumaczono też większości instrukcji użytkowania (poprzestając na podstawowych dokumentach), przez co spadł poziom bieżącej obsługi pojazdów.

Golem
01-12-2013, 10:00
To fakt. Tylko naprawdę doświadczeni ludzie mogą coś wnioskować.
Lufy, uzbrojenie, oraz zewnętrzne systemy są zdemontowane. Widoczne są zaczepy po elementach montowanych na tylnej części wieżyczek. W sumie załogi na mszy nie są hehehe

Na upartego ktoś powie, że są przygotowywane do remontu a nie kanibalizacji.

Zaś z koniem trudno na kopyta się bić.

Bronto
01-12-2013, 10:13
Armat czołgowych jeszcze wtedy nie demontowano, wieże są odwrócone w kierunku zabudowań, ale analizujesz trafnie.
Zwróć tez uwagę na oznaczenia kodowe itp, rdza etc.
Okres darmowych części się zakończył i teraz trzeba za wszystko płacić.

Golem
01-12-2013, 10:47
Zabrudzenia trakcji, są dowodem na to, że nie przywiązuje się znaczenia do tych pojazdów. Czołgi sprawne, zdolne do działania są na bieżąco myte, czyszczone oraz konserwowane. Część pancerza reaktywnego przedniej części zdemontowana już, to co wydaje się być logicznym przedłużeniem fartucha bocznego. Faktycznie widać lufę w pierwszym , maksymalna pozycja spoczynkowa.

Idzie następna generacja.

http://www.military-today.com/tanks/leopard_2ng_l2.jpg

123123
01-12-2013, 13:05
Cóż "wyliczanka", najwyraźniej twoje linki mijały się z prawdą odnośnie historii przejmowania 2A4.
Uzyskałem zgodę od autorów zdjęć na publikację jednego z nich w sieci.
Zdjęcie jest co prawda z przed kilku lat ale dotyczy to okresu bełkotu medialnego na w/w temat.
Te czołgi zostały odstawione na terenie JW jako ZŁOM z przeznaczeniem na ewentualną kanibalizację. Czołgi brano jak leci i dopiero weryfikacja w JW wykazała że stan techniczny wielu z nich wyklucza je z eksploatacji, wykluczał również możliwość ich napraw na terenie RP.
Wyraźnie pokazano w rzeczywistości jak do przysposobienia "nowego", używanego uzbrojenia podchodzi strona Polska. Sukces medialno linkowy pełną gębą. Było się czym w mediach chwalić.
Dodam jeszcze że do dnia dzisiejszego na JW jest nałożony medialny kaganiec/cenzura i żołnierze maja zakaz informowania mediów (poza oficjalnym propagandowym sukcesem) jak wygląda między innymi użytkowanie 2A4.

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d7bab5cd92c0.jpg (http://naforum.zapodaj.net/d7bab5cd92c0.jpg.html)
Ale co mi po samym zdjęciu, skoro są tylko same twoje słowa, służące jako jego opis. Ja tu tylko widzę czołgi, nie złom. I co za bzdura z tym złomem, jeśli jest tak jak mówisz to pokaż dane, że faktycznie jakieś Leopardy 2 zostały wypisane ze stanu jednostek. Potrafisz?
Niestety częściowo masz rację Golem.
Aby wydobyć prawidłowe wnioski należy wiedzieć np:
-Jak są przechowywane czołgi sprawne (nie pod gołym niebem)
-Czego brakuje czołgom na zdjęciu w/w?
-Jaki jest stan elementów trakcji itp.
Itd.
Zdjęcie z większej ilości dostępnych/wykonanych w JW która ma na wyposażeniu 2A4 jest faktycznie czytelne raczej dla obeznanych ludzi z tym problemem niż dla laików.
Czytelnicy tego forum w mundurach już po samych zabudowaniach wiedzą która to JW i to mi wystarczy. Nie mam zamiaru robić rewolucji bo to w tym kraju bezcelowa walka z wiatrakami, i ponownie podkreślam ze nie jestem przeciwny pozyskaniu czołgów i używanego uzbrojenia ale piętnuje sposób i otoczkę w jaki tego dokonano między innymi w tym przypadku.
Niestety zdjęć z bezpośredniej kanibalizacji tych egzemplarzy nie wykonano i nie wykonuje się z przyczyn obiektywnych. Nikt nie chce stracić pracy etc.
Podałeś zdjęcie 8 przykrytych czołgów, i robisz z tego powód do afery. Co z niego można wyczytać, na pewno nie stan ich sprawności. Skąd mam wiedzieć co one tam robią? A jeśli chodzi o kanibalizację sprzętu w naszej armii, to czy ona dotyczy tylko Leoparda 2?
W myśl prawa międzynarodowego, kraj użytkujący importowany sprzęt wojskowy ma pełne prawo do samodzielnej obsługi wyposażenia, jego remontownia i modernizowania, z myślą o własnym rynku. Tymczasem w odniesieniu do Leopardów 2A4 wykorzystywanych przez WP brak dokumentacji technicznej powoduje, że polscy użytkownicy nie mają nawet wiedzy o składzie chemicznym płynów eksploatacyjnych. Według nieoficjalnych informacji, z winy resortu nie przetłumaczono też większości instrukcji użytkowania (poprzestając na podstawowych dokumentach), przez co spadł poziom bieżącej obsługi pojazdów. Jeśli podajesz cytat, to podaj też skąd go bierzesz, nie wstydź się.
http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12054
Czyżby ktoś nas takiego prawa pozbawił? Jeśli jest prawdą to co jest tu napisane, to w jaki sposób remontowane są Leopardy 2 w WZM S.A. w Poznaniu, przecież podobno jest brak stosownej dokumentacji? A może to ZM Bumar-Łabędy, miał problem z jej przetłumaczeniem? Sadząc z tego jak zakończył się ich kontrakt na remont Leopardów 2, wcale by mnie to nie zdziwiło. Przecież ten artykuł ma na celu tylko obronę ZM Bumar-Łabędy, firmy która nie mogła sobie poradzić z remontem Leopardów 2A4.
Okres darmowych części się zakończył i teraz trzeba za wszystko płacić.To jest jakiś sprzęt w naszej armii, do którego części otrzymujemy za darmo?

ostar
01-12-2013, 14:08
A bylibyście tak uprzejmi i zapodali, który to przepis prawa międzynarodowego stanowi
że kraj użytkujący zakupiony sprzęt "ma pełne prawo" do jego modernizacji, remontowania itd.....

krystkon
01-12-2013, 16:12
A bylibyście tak uprzejmi i zapodali, który to przepis prawa międzynarodowego stanowi
że kraj użytkujący zakupiony sprzęt "ma pełne prawo" do jego modernizacji, remontowania itd.....

I jeszcze prosze o przepis na podstawie ktorego czlowiek moze bezkarnie oddychac.

Bronto
01-12-2013, 19:29
Ale co mi po samym zdjęciu, skoro są tylko same twoje słowa, służące jako jego opis. Ja tu tylko widzę czołgi, nie złom. I co za bzdura z tym złomem, jeśli jest tak jak mówisz to pokaż dane, że faktycznie jakieś Leopardy 2 zostały wypisane ze stanu jednostek. Potrafisz?
Zmyślasz i dyskutujesz sam ze sobą. Gdzieś napisałem ze stan ilościowy się zmniejszył. Nie wiesz jak jest w armii? to po co o niej klepiesz.
To armijny myk. Nie ma a są, stoją dzieciaku. Ci w mundurach wiedzą o co chodzi.
Nawet porozbijane wyposażenie z Namibii było na stanie, tyle że jego nie było.
Stany zawsze się zgadzają i muszą się zgadzać. No chyba że "Stary" powie że ma być inaczej. Nawet nie wiesz chłopaku która to JW, ale kłapiesz jak na mównicy.
Ubawiłeś mnie. Tyle, że żałośnie.:mlotek:

Na handel paliwami w MW tez chcesz zdjęcia, a może na prostytuowanie się Serbek z Polskimi bohaterami w mundurach mamy ci sfotkać prześcieradło z namiotu. Czy może po manewrach, ups ćwiczeniach pozbierane "pawie" elity NATO bawiącej się przy poligonach. To ironia była żebyś znowu nie zalewał tematu pytaniami.
Sam nie wiem, zwiększasz oglądalność kilku stronek o tematyce wojskowej czy jesteś kiepskim demagogiem, ktoś tu napisał przedstawicielem handlowym.
Ale faktycznie jesteś denny i monotonny w tym klepaniu pytań do pytań w odpowiedzi na pytania.


Podałeś zdjęcie 8 przykrytych czołgów, i robisz z tego powód do afery. Co z niego można wyczytać, na pewno nie stan ich sprawności. Skąd mam wiedzieć co one tam robią?Nie wiem co TY możesz z niego odczytać, bo ja stałem obok, tyle że mnie cudem ucięło ;)
Sprawdź chłopaku sobie w jakich warunkach przechowywane są 2A4 tyle że sprawne. A jak nie możesz sprawdzić to dalej zaklinaj rzeczywistość. mało mnie to.l
A jeśli chodzi o kanibalizację sprzętu w naszej armii, to czy ona dotyczy tylko Leoparda 2?A nie napisali tego w jakim okólniku albo linku? Szkoda
Jeśli podajesz cytat, to podaj też skąd go bierzesz, nie wstydź się.
http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12054
Czyżby ktoś nas takiego prawa pozbawił? Jeśli jest prawdą to co jest tu napisane, to w jaki sposób remontowane są Leopardy 2 w WZM S.A. w Poznaniu, przecież podobno jest brak stosownej dokumentacji? A może to ZM Bumar-Łabędy, miał problem z jej przetłumaczeniem? Sadząc z tego jak zakończył się ich kontrakt na remont Leopardów 2, wcale by mnie to nie zdziwiło. Przecież ten artykuł ma na celu tylko obronę ZM Bumar-Łabędy, firmy która nie mogła sobie poradzić z remontem Leopardów 2A4.Tu ciebie chłopaku znów poniosło.
Ja Altair-u się nie wstydzę.
Spróbuję ci to łopatką wyjaśnić.
Są kelnerzy, wiesz jak taki kelner pracuje, z pietyzmem etc, i są podawacze, tacy którzy walną ci zupa na stół i czekają za to na napiwek.
To, tak jak tobie chłopaku się wydaje, że wymiana to remont :mrgreen: Zrozumienia nie uraczysz dla swojej ograniczonej logiki.


To jest jakiś sprzęt w naszej armii, do którego części otrzymujemy za darmo? Ćwicz czytanie ze zrozumieniem, bo dalej pytasz o cos co juz zostało napisane.

Wieść gminna niesie, głównie polityczna, że te remonty/przez/modernizacje to nasze Leopardy zobaczą jak gwiazdy, w czołgistów (niestety) marzeniach.
To nie do ciebie chłopaku, to tak dla ogółu, ty już jesteś dla mnie wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Golem
01-12-2013, 19:54
Zważywszy na oznaczenia widoczne na nich to wnioskuję, że od samego początku mogły być do tego celu przeznaczone. Dlatego nie były uwzględnione w stanie oddziałów. Dar narodu niemieckiego dla narodu polskiego. Macie części zamienne gratis, tylko je sobie musicie wymontować hehehe.

Skorpion 13
01-12-2013, 19:56
Z powodu braków finansowych - to stało się chyba stałą praktyką w armii.
Kanibalizowanie sprzętu.

Golem
01-12-2013, 20:18
W sumie dla Niemców to lepsze zrobić taki dar, niż utylizować.

123123
01-12-2013, 21:15
Zmyślasz i dyskutujesz sam ze sobą. Gdzieś napisałem ze stan ilościowy się zmniejszył. Nie wiesz jak jest w armii? to po co o niej klepiesz.
To armijny myk. Nie ma a są, stoją dzieciaku. Ci w mundurach wiedzą o co chodzi.
Nawet porozbijane wyposażenie z Namibii było na stanie, tyle że jego nie było.
Stany zawsze się zgadzają i muszą się zgadzać. No chyba że "Stary" powie że ma być inaczej. Nawet nie wiesz chłopaku która to JW, ale kłapiesz jak na mównicy.
Ubawiłeś mnie. Tyle, że żałośnie.:mlotek:

Na handel paliwami w MW tez chcesz zdjęcia, a może na prostytuowanie się Serbek z Polskimi bohaterami w mundurach mamy ci sfotkać prześcieradło z namiotu. Czy może po manewrach, ups ćwiczeniach pozbierane "pawie" elity NATO bawiącej się przy poligonach. To ironia była żebyś znowu nie zalewał tematu pytaniami.
Sam nie wiem, zwiększasz oglądalność kilku stronek o tematyce wojskowej czy jesteś kiepskim demagogiem, ktoś tu napisał przedstawicielem handlowym.
Ale faktycznie jesteś denny i monotonny w tym klepaniu pytań do pytań w odpowiedzi na pytania.Z czym zmyślam? Z tym że widzę kilka czołgów przykrytych plandeką, czego to ma być dowodem? Chyba twojego braku argumentów. Na razie to my rozmawiamy o czołgach, a nie o jakiś dziwnych tematach zastępczych które sobie zaczynasz wymyślać, bo nie o nie pytałem. I jaka to jednostka, pokazałeś te tajne zdjęcie, więc możesz już to powiedzieć. Pewnie ona wchodzi w skład 10 Brygada Kawalerii Pancernej, bo gdzie indziej są używane Leopardy 2?
Nie wiem co TY możesz z niego odczytać, bo ja stałem obok, tyle że mnie cudem ucięło ;)
Sprawdź chłopaku sobie w jakich warunkach przechowywane są 2A4 tyle że sprawne. A jak nie możesz sprawdzić to dalej zaklinaj rzeczywistość. mało mnie to.lNo i widzę 8 czołgów które nie są w garażu. Czego to dowodzi? A otrzymaliśmy ich 128 sztuk.

A nie napisali tego w jakim okólniku albo linku? Szkoda
Tu ciebie chłopaku znów poniosło.
Ja Altair-u się nie wstydzę.
Spróbuję ci to łopatką wyjaśnić.
Są kelnerzy, wiesz jak taki kelner pracuje, z pietyzmem etc, i są podawacze, tacy którzy walną ci zupa na stół i czekają za to na napiwek.
To, tak jak tobie chłopaku się wydaje, że wymiana to remont :mrgreen: Zrozumienia nie uraczysz dla swojej ograniczonej logiki.Przecież żadna Polska firma nie produkuje części do Leoparda 2, więc twoje twierdzenie że WZM S.A. tylko wymienia części jest trochę zabawne. A co może zrobić innego? No ale według Altair i Ciebie to i tak mało. Jeśli chcemy więcej, to możemy kupić licencję na te czołgi, a nawet z nią i tak pewnie niektóre elementy, trzeba by kupować za granicą. Tylko że takie rozwiązanie jest "trochę" kosztowne, i razem z kupnem gotowych pojazdów nie zamknie się bynajmniej w kwocie 180 milionów euro.


Ćwicz czytanie ze zrozumieniem, bo dalej pytasz o cos co juz zostało napisane.

Wieść gminna niesie, głównie polityczna, że te remonty/przez/modernizacje to nasze Leopardy zobaczą jak gwiazdy, w czołgistów (niestety) marzeniach.
To nie do ciebie chłopaku, to tak dla ogółu, ty już jesteś dla mnie wyjątkiem potwierdzającym regułę.Co zostało napisane? Bo z twoich słów wynika jakbyśmy płacili za części tylko do Leopardów 2, a w reszcie czołgów były one za darmo. A co do tej modernizacji, to skąd te informacje?
W sumie dla Niemców to lepsze zrobić taki dar, niż utylizować.Oni nie muszą utylizować czołgów, bez problemu znajdują na nich kupców.

http://s4.ifotos.pl/img/Uytkownic_naqqexw.jpg

Także na te pierwsze 128 sztuk które otrzymaliśmy.

Od kilku miesięcy 10. Brygada Kawalerii Pancernej jeździ na 116 niemieckich czołgach typu “Leopard". Czołgi kosztowały więcej niż Migi, ale w obu przypadkach cena była tak symboliczna, że niemiecki odpowiednik Najwyższej Izby Kontroli uznał za stosowne zauważyć, iż niemiecki budżet na tym stracił, gdyż sprzęt można było sprzedać w świecie po cenie komercyjnej. Jednak rząd Niemiec zastrzeżenie zignorował: w obu przypadkach nie chodziło o interes, ale decyzję polityczną.http://tygodnik.onet.pl/brygada-leopardow/b1nc5

Golem
01-12-2013, 22:50
Chodzi mi o te w stanie nie nadającym się do używania, a tylko jako magazyn części zamiennych.

123123
01-12-2013, 23:40
Chodzi mi o te w stanie nie nadającym się do używania, a tylko jako magazyn części zamiennych.Przecież Niemcy przekazali nam sprawne czołgi. Jeśli był taki okres że dochodziło do kanibalizacji sprzętu, to przecież działo się to już u nas.

Bronto
02-12-2013, 05:29
Przecież Niemcy przekazali nam sprawne czołgi. Jeśli był taki okres że dochodziło do kanibalizacji sprzętu, to przecież działo się to już u nas.
Tak sprawne/przez/jeżdżące, że część nadawała się tylko na odstawienie na "ZN/przez na części, potocznie traktowany przez cywili jako złom, a w rzeczywistości będący nie mobilnym/podręcznym/magazynem części i podzespołów".
Bajkopisarz jesteś i to jeszcze ograniczony motywacją, ale jak widać o znikomym znaczeniu strategicznym :mrgreen:

Co zostało napisane? Bo z twoich słów wynika jakbyśmy płacili za części tylko do Leopardów 2, a w reszcie czołgów były one za darmo. A co do tej modernizacji, to skąd te informacje?Czytaj ze zrozumieniem aż do skutku. :mlotek:
Ćwicz tak długo aż zaczniesz rozumieć lub kup korepetycje.
Wiem wiem, ty masz chłopie misje, ty nie musisz rozumieć co czytasz.

Golem
02-12-2013, 08:18
Mam wrażenie graniczące z pewnością, że oprócz tych zarejestrowanych i wprowadzonych na stan, dostarczono nam też pewną ilość pojazdów od razu z przeznaczeniem na demontaż.

123123
02-12-2013, 12:36
Tak sprawne/przez/jeżdżące, że część nadawała się tylko na odstawienie na "ZN/przez na części, potocznie traktowany przez cywili jako złom, a w rzeczywistości będący nie mobilnym/podręcznym/magazynem części i podzespołów".
Bajkopisarz jesteś i to jeszcze ograniczony motywacją, ale jak widać o znikomym znaczeniu strategicznym :mrgreen:Ja jestem bajkopisarzem? To raczej prędzej dotyczy Ciebie. Ja tutaj posługuje się informacjami zawartymi w tym dokumencie.
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ4.nsf/main/1666B37F
A Ty czym? Zdjęciem z 2007 roku. Czego ono jest dowodem? I jaka znowu część tych czołgów nie nadawała się do użycia 30%, 60% czy może wszystkie? Jedyne co potrafisz to rzucać oskarżeniami bez pokrycia.
Czytaj ze zrozumieniem aż do skutku. :mlotek:
Ćwicz tak długo aż zaczniesz rozumieć lub kup korepetycje.
Wiem wiem, ty masz chłopie misje, ty nie musisz rozumieć co czytasz.Nic mądrego już chyba nie napiszesz, w tym temacie.
Mam wrażenie graniczące z pewnością, że oprócz tych zarejestrowanych i wprowadzonych na stan, dostarczono nam też pewną ilość pojazdów od razu z przeznaczeniem na demontaż.Jedyne czołgi o których mówiono to te 128 sztuk. Z tego 116 jest używanych w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej.

Golem
02-12-2013, 13:02
Nigdy nie spotkałeś się z sytuacją, że co inne w papierach, co inne w rzeczywistości, a o czym innym w mowie tak między sobą?

Skorpion 13
02-12-2013, 14:06
On nigdy w armii nie był...
Trepy najbardziej obawiali się zawsze alarmu z całkowitym przemieszczeniem ludzi i środków. Te które były (cząstkowe) zawsze kończyły się holowaniem części pojazdów na punkt zborny.
Ale w papierach wszystko było sprawne i jeżdżące...(Nawet ta zdekompletowana rezerwa na wypadek wojny)... Bo to panie jednemu padł gaźnik, innemu akumulator jeszcze inny zdarte kichy podmienił....
Proza wojskowego żywota...

Golem
02-12-2013, 14:28
Ja też w wojsku nie byłem. Ale naiwny nie jestem, żeby wierzyć absolutnie w to, co w papierach. Gdyż sam się przekonałem, że to nijak często się ma do realiów, ale najważniejsze, żeby ładnie w papierach wyglądało.

Parafon
02-12-2013, 14:43
Trochę się mylicie Obywatele:lol:. W Armii najważniejsze jest, było i będzie aby SZTUKA SIĘ ZGADZAŁA. Nie istotne, czy czołg udawała kuchnia polowa, a radiostację przenośny punkt odkażania - sztuka się liczy !
Jak powyżej Kolega stwierdził, jak było wyjście na ZSD (zapasowe stanowisko dowodzenia - dla lejków:lol:) to faktycznie połowa sprzętu udawała przyczepki. Ale jeżeli chodzi o ZN (zapas nienaruszalny) - to tam wszystko było top hifi! Radiostacje pracowały, samochody odpalały, kalesony zżerały myszy, amunicja regluaminowo była wymieniana (chyba) co 10 lat. Jak przyjeżdżała "kontrol" z Dowództwa to ZN - świętość a reszta jakoś była połatana. Sprzęt czasami pożyczało się od sąsiadów, sztuka miała być i basta! Mój Ułaz przez 2 lata "parkował" w wydmie przy Krynicy Morskiej (nie było czym wyciągnąć, a raczej jak dojechać) a ja jeździłem pożyczonym od radiolokantów z Władysławowa - nikomu nie przeszkadzało, że ma inne numery (nasze zaczynały się na H, ich na U) - sztuka była.:mrgreen:

123123
02-12-2013, 14:56
Nigdy nie spotkałeś się z sytuacją, że co inne w papierach, co inne w rzeczywistości, a o czym innym w mowie tak między sobą?Pewnie że tak. Tylko że nie wiemy dokładnie jak to było z tymi niesprawnościami. Bo pokazanie jednego zdjęcia niewiele mówi.On nigdy w armii nie był...Po czym to wnioskujesz? 12 miesięcy służby w jednostce łączności się nie liczy? No ale jeśli mi nie wierzysz, jakoś to przeżyję.

Skorpion 13
02-12-2013, 15:32
@ Parafon!
Nie wszędzie ów ZN to było tip-top....
Oj nie wszędzie.
Raz w roku (dni techniki) wszystko było odszykowane, połatane i jeździło.
Później wojsko radziło sobie w sposób o jakim pisałem.
Paliwo ze zbiorników ,,parowało", akumulatory ,,padały".... i tak dalej... Sporą ,,wyparowalnością" cieszyły się kompresory do Starów... i kichy jakoś w zasrtaszającym tempie ,,łysiały" od garażowania....
Później, przed kontrolką był ,,alert" i wszystko musiało być podszykowane - tak przynajmniej wyglądało to w kilku jednostkach (Stolica i okolice) z którymi w połowie lat 80 miałem bliższy kontakt.

Parafon
02-12-2013, 15:53
Niestety, ja służyłem w brygadzie, co była non stop na bojowo. Ale z innymi jednostkami to masz rację. Mój kumpel z roku, jak się dostał do jednej z kRlok na Mazurach jako zcadstech to w głupocie swej zrobił najpierw spis z natury a potem porównał z kwitami. Potem 3 dni pił i chciał się wieszać!:pijany::lol:. Brakowało mu nawet anteny do srlok, takiej 20-metrowej. Jak zaczął się dopytywać to okazało się, że przedmiotowa antena służy dzielnie jako daszek na działce dcy:mrgreen:. W żadnym z DAZów radzieckich, co miały ciągać stanowisko dowodzenia i inne badziewie nie było silników, ponieważ 3 lata temu zostały zabrane do Doniecka do remont generalnego... Etc... etc... Jedynie kasyno było wzorowo zaopatrzone (tatarek mieli tam... mniam...:lol:).

123123
02-12-2013, 16:53
Nowoczesny hangar dla śmigłowców

Za półtora roku w 56 Bazie Lotniczej w Inowrocławiu powstanie hangar do obsługi wojskowych śmigłowców. Będą w nim remontowane Mi-24, Mi-2 i W-3. – W budynku jednorazowo zmieści się aż sześć dużych śmigłowców – mówi Krzysztof Stasiewski z Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Bydgoszczy. Inwestycja warta jest 26,6 mln złotych.
http://www.polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/28296
Kontrakt na budowę hangaru kilka dni temu podpisał Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Bydgoszczy. Projektem i wykonaniem inwestycji zajmie się polska firma Alstal Grupa Budowlana.
Nowy hangar będzie pokaźnych rozmiarów – jego powierzchnia wyniesie ponad 5,5 tys. mkw. Będą tu wykonywane drobne remonty śmigłowców. Budynek został tak zaprojektowany, by jednorazowo można było naprawiać sześć śmigłowców Mi-24. Poza hokejami, jak się mówi na Mi-24, obsługę techniczną będą tu przechodziły śmigłowce Mi-2, W-3 oraz śmigłowce nowej klasy, które mają w przyszłości trafić do wojska. Zgodnie z planami MON chce kupić 70 śmigłowców wsparcia bojowego i zabezpieczenia.
Hangar powstanie na lotnisku wojskowym w Latkowie koło Inowrocławia. Użytkownikiem obiektu będzie 56 Baza Lotnicza (podporządkowana 1 Brygadzie Lotnictwa Wojsk Lądowych). Ale – jak podkreśla – Krzysztof Stasiewski, rzecznik prasowy bydgoskiego RZI, kontrakt dotyczy nie tylko budowy hangaru, lecz także budynków administracyjno-socjalnych i zagospodarowania terenów wokół obiektu.
– Firma zajmie się także wykonaniem płyty postojowo-manewrowej wraz z drogą dojazdową oraz budową zaplecza z pomieszczeniami warsztatowymi, magazynowymi i pomieszczeniami biurowymi. Część administracyjno-socjalna przeznaczona będzie dla dowódczej kadry grupy obsługi technicznej, kierowniczej kadry poszczególnych działów remontowych, dyżurnego hangaru i specjalistów poszczególnych specjalności SIL – mówi Joanna Bartkowiak, specjalista ds. PR współpracująca z firmą Alstal.
Inwestycję rozpisano na dwa etapy. W ciągu 90 dni od podpisania umowy firma musi przygotować projekty wykonawcze. Drugi etap to budowa obiektu. Hangar ma być gotowy w połowie 2015 roku. Wojsko zapłaci za to 26,6 mln złotych.
Budowa hangaru do obsługi śmigłowców jest jedną z wielu inwestycji, jakie prowadzone są teraz w Inowrocławiu. Minister obrony narodowej, który w październiku razem z prezydentem Bronisławem Komorowskim odwiedził 1 Brygadę Lotnictwa Wojsk Lądowych, przyznał wówczas, że to jedna z najbardziej perspektywicznych jednostek w naszej armii.
Na lotnisku w Latkowie rozbudowano już tzw. domek pilota, czyli budynek, w którym piloci, nawigatorzy i technicy spotykają się przed lotami, w przerwach i po wykonaniu zadań. W styczniu przyszłego roku zakończą się prace nad rozbudową budynku eskadry, a w maju dwóch kolejnych domków eskadrowych wraz z infrastrukturą towarzyszącą.


http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/10618?t=Nowoczesny-hangar-dla-smiglowcow

wa ma
02-12-2013, 18:41
Wzorzec współczesnego polskiego oficera http://ocdn.eu/images/pulscms/OGI7MDMsMjZjLDAsMCwx/fbf0942a0cb545925a98f77cba39f91f.jpg

Skorpion 13
02-12-2013, 20:36
@ Parafon!
Dokładnie!
Tak to w różnych ,,kurnikach" wyglądało...

czytelniknie
02-12-2013, 21:24
Wzorzec współczesnego polskiego oficera http://ocdn.eu/images/pulscms/OGI7MDMsMjZjLDAsMCwx/fbf0942a0cb545925a98f77cba39f91f.jpghttp://i53.tinypic.com/35a2c90.jpghttp://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/05/St%C3%AAnio_Garcia.jpg/220px-St%C3%AAnio_Garcia.jpg (http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:St%C3%AAnio_Garcia.jpg)
Jakaś podróba , Beret tak tylko mohery tak zakładają

Bronto
03-12-2013, 05:31
Ja jestem bajkopisarzem? To raczej prędzej dotyczy Ciebie. Ja tutaj posługuje się informacjami zawartymi w tym dokumencie.
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ4.nsf/main/1666B37F
No i co z tego. Nie odpowiadaj proszę. :mrgreen: I tak jest wystarczająco śmiesznie.
Pewnie że tak. Tylko że nie wiemy dokładnie jak to było z tymi niesprawnościami. Bo pokazanie jednego zdjęcia niewiele mówi.

Ależ owszem, mówi wiele, dla tych którzy wiedzą co widzą, a biorąc pod uwagę że ty również podobno byłeś w armii, albo wyleciałeś z niej na pysk za intryganctwo albo teraz świadomie manipulujesz wypowiedziami przepychając propagandę sukcesu bo jako były żołnierz powinieneś wiedzieć jak przechowuje się sprawny sprzęt w naszej obecnej armii.

A Ty czym? Zdjęciem z 2007 roku. Czego ono jest dowodem?Tylko 12 miesięcy w woju a metadane ze zdjęcia umiesz odczytać. Dla twojej chorej wyobraźni, nikt ich nie ukrywał bo autorzy wyrazili zgodę na publikację jednego z wielu zdjęć. Wrażenia na nikim nie robisz.
Chciałeś zdjęcie.
Udowodniłem ci że istnieją, teraz co, zdjęcie jest be bo zaprzecza propagandzie sukcesu którą tu ferujesz.:mlotek:



I jaka znowu część tych czołgów nie nadawała się do użycia 30%, 60% czy może wszystkie?Zakładam że populisto chodzi ci o pojazdy ze zdjęcia wykonanego w JW. Odpowiadam, wszystkie pojazdy na tym zdjęciu były odstawione ze względu na niesprawność i brak szansy na przywrócenie ich do eksploatacji. Dla cywila to złom. Dla armi "magazyn podręczny".
Jedyne co potrafisz to rzucać oskarżeniami bez pokrycia.Ćwicz czytanie ze zrozumieniem.
Byłby numer jeśli doczekamy się w RP procesu o kłamstwa medialne z wyrokiem chociażby jak na Ukrainie. Pomarzyć można .
Powielasz propagandę sukcesu, czyli w zasadzie również kłamiesz.
Co to jest? Inwazja na fora dyskusyjne wizjonerów jednej opcji?

wa ma
03-12-2013, 11:35
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/05/St%C3%AAnio_Garcia.jpg/220px-St%C3%AAnio_Garcia.jpgJakaś podróba , Beret tak tylko mohery tak zakładają
On wygląda raczej na Resistance.

123123
03-12-2013, 12:29
No i co z tego. Nie odpowiadaj proszę. :mrgreen: I tak jest wystarczająco śmiesznie.Tak szczególnie po pokazaniu 8 czołgów przykrytych plandeką.Ależ owszem, mówi wiele, dla tych którzy wiedzą co widzą, a biorąc pod uwagę że ty również podobno byłeś w armii, albo wyleciałeś z niej na pysk za intryganctwo albo teraz świadomie manipulujesz wypowiedziami przepychając propagandę sukcesu bo jako były żołnierz powinieneś wiedzieć jak przechowuje się sprawny sprzęt w naszej obecnej armii.Wyleciałem z armii za intryganctwo? Teraz poleciałeś po bandzie, nie pierwszy raz zresztą. Intryganctwem to bardziej Ty się zajmujesz, bo pokazujesz jakieś zdjęcie, i snujesz na jego podstawie jakieś teorie o tym, że Leopardy 2 to złom.Tylko 12 miesięcy w woju a metadane ze zdjęcia umiesz odczytać. Dla twojej chorej wyobraźni, nikt ich nie ukrywał bo autorzy wyrazili zgodę na publikację jednego z wielu zdjęć. Wrażenia na nikim nie robisz.
Chciałeś zdjęcie.
Udowodniłem ci że istnieją, teraz co, zdjęcie jest be bo zaprzecza propagandzie sukcesu którą tu ferujesz.:mlotek:Bronto, spokojnie, bez nerwów. Ja uprawiam propagandę sukcesu, gdzie? Na razie to bardziej twoje działania przypominają propagandę skierowana przeciwko Leopardom 2. Na którą masz dowód w postaci zdjęcia 8 czołgów. A mamy ich 128 sztuk...Zakładam że populisto chodzi ci o pojazdy ze zdjęcia wykonanego w JW. Odpowiadam, wszystkie pojazdy na tym zdjęciu były odstawione ze względu na niesprawność i brak szansy na przywrócenie ich do eksploatacji. Dla cywila to złom. Dla armi "magazyn podręczny".
Ćwicz czytanie ze zrozumieniem.
Byłby numer jeśli doczekamy się w RP procesu o kłamstwa medialne z wyrokiem chociażby jak na Ukrainie. Pomarzyć można .
Powielasz propagandę sukcesu, czyli w zasadzie również kłamiesz.
Co to jest? Inwazja na fora dyskusyjne wizjonerów jednej opcji?Czyli twierdzisz że tych pojazdów nie można już naprawić? Dziwne bo według tego co napisano w Raporcie, z trzech kontraktów które podpisano na obsługę Leopardów 2, łączna ilość naprawianych czołgów wynosi 128. Przypadek? I nie twierdzę że u nas wszystko idzie idealnie z obsługą tych czołgów, ale twoje stwierdzenia które mówią, że Niemcy przekazali nam niesprawne czołgi jakoś mnie nie przekonują. No bo jak zdjęcie z 2007 roku może być tego dowodem, skoro czołgi otrzymaliśmy dużo wcześniej.

123123
03-12-2013, 13:17
Narodowe Siły Rezerwowe – o jeden most za daleko

Zespół kierowany przez rektora Akademii Obrony Narodowej, generała dywizji Bogusława Packa, zajmuje się koncepcją reformowania Narodowych Sił Rezerwowych. Etatowo, 20-tysięcznej formacji, utworzonej wraz z profesjonalizacją sił zbrojnych jako uzupełnienie dla armii czynnej. W praktyce zmiany nie mogą być rewolucyjne, źródło problemu tkwi w 2009 roku, wówczas zawieszono w praktyce pobór (prawnie od 1 stycznia 2010). To trudny problem dla priorytetu, jakim jest obrona terytorium Polski, tzw. doktryna Komorowskiego, bez udziału szerszego kręgu obywateli pozostaje w dużej mierze niezrealizowana, a oparta tylko o szkieletowe wojska operacyjne nie ma szans na efektywne wdrożenie.
Największym problemem Narodowych Sił Rezerwowych nie jest sama koncepcja ich funkcjonowania w ramach Sił Zbrojnych. Jest nawet słuszna z punktu widzenia rozwijania ich potencjału na czas W (Wojna). W czasie pokoju funkcjonuje armia czynna (100 tysięcy żołnierzy), w przypadku kryzysu etaty pododdziałów wypełnia 20 tysięcy żołnierzy kontraktowych NSR. Rezerwiści zawodowi mają zapewnić wojskom czynnym większe możliwości operacyjne w czasie kryzysu (wyższe ukompletowanie osobowe), przede wszystki ułatwić wchłonięcie dziesiątek, jeżeli nie setek tysięcy rezerwistów w przypadku mobilizacji powszechnej. Dopiero wówczas, po kilku miesiącach zgrania i szkolenia, polski system militarny będzie przygotowany do działania w razie konfliktu. Dziś, nie ma jednak docelowego liczebnie NSR-u, nie ma przede wszystkim wartościowych rezerw, więc można sobie odpowiedzieć jaką wartość ma system jako całość.
Owym problemem dla NSR jest to, że żołnierze traktują tę formację i podpisywane z konkretnymi jednostkami wojskowymi kontrakty, jako etap w drodze do zawodowej służby wojskowej. Najpierw w korpusie szeregowych zawodowych, potem podoficerskim. Dla wielu młodych ludzi, NSR to szansa na związanie się z armią na stałe, a nie tylko na okresowe ćwiczenia doszkalające w ramach jednostek wojskowych. Dla tych, co nie mają za sobą zasadniczej służby wojskowej, a ta grupa powiększa się z roku na rok po zawieszeniu poboru, to jedyna szansa by zyskać przeszkolenie wojskowe i stać się żołnierzem zawodowym. To także coraz istotniejsza droga do zyskiwania szeregowych w korpusie żołnierzy zawodowych, wkrótce będzie jedyna. Zatem resort obrony nie może narzekać, że tak wielu żołnierzy NSR chce na etaty zawodowe, bez nich nie miałby skąd brać kandydatów.
Planowane stworzenie z NSR zwartych pododdziałów, a nie uzupełnianie jednostek wojskowych, uwypukli problem dla tych drugich, w wypełnianiu zadań już w czasie kryzysu (niższe ukompletowanie) oraz przy wchłanianiu rezerw mobilizacyjnych (mniej liczny personel przygotowany i przeznaczony do tego zadania).
http://dziennikzbrojny.pl/media/Armie/NSRSystem.jpg
Grafika czytelnie pokazuje polski system militarny i zadania w nim NSR w jego dzisiejszej postaci. Pokazuje, że dziś mamy skadrowane jednostki w wojskach czynnych czekające na wzmocnienie w postaci żołnierzy NSR i dzięki nim wchłaniające rezerwy z mobilizacji. NSR to circa 50% zakładanych stanów, a rezerwy mobilizacyjne to pod względem jakościowym fikcja, a ilościowym - z roku na rok - także fikcja. Cały nasz system militarny jest niewydolny. Zmiany w NSR, tworzenie zwartych pododdziałów niewiele zmieni, 20 tysięcy w państwie brzegowym to żadna obrona terytorialna, ale ta zmiana wymusi redukcje w związkach wojsk zawodowych, bo jeżeli tego nie zrobimy ich potencjał jako całości będzie nikły. Oczywiście dalej będziemy mogli wysyłać nawet wojska w sile brygady na misje zagraniczne, nie zrealizujemy jednak najważniejszego zadania jakim jest obrona terytorium Polski. Duży cios spowodowało zawieszenie poboru z dniem 1 stycznia 2010 roku.

Co zyskujemy przy NSR w postaci zwartych kompanii i batalionów? W sumie niewiele. Błędne są porównania takiego rozwiązania do amerykańskiej Gwardii Narodowej. Za oceanem to jest element wzmocnienia autonomicznego charakteru struktur stanowych, Stany Zjednoczone to przecież federacja. Często przytacza się powód do takiej ewolucji NSR, jako odpowiedzi na zagrożenia naturalne czy techniczne (powodzie, pożary, skażenia terenu). Tylko po co w wojskach operacyjnych utrzymujemy trzy pułki saperów, w kilku brygadach posiadamy bataliony saperów, w brygadach kompanie itd. o każdej wojskowej specjalizacji (np. chemicy), by wojska operacyjne miały być wyręczane przez „pół amatorów” z NSR? Zgrupowania szykowane na zdarzenia nadzwyczajne na terenie całego kraju to w skali Wojska Polskiego maksymalnie kilka tysięcy żołnierzy. Czy to ponad siły dla 100-tysięcznej armii czynnej? Chyba nie, to problem w samej efektywności wojsk czynnych i głównie medialny sposób na poprawę wizerunku służby NSR. Kompanie NSR będą w społeczeństwie widoczne, poszczególni "NSR-owcy" w pododdziałach i sztabach jednostek już nie są. 20 tysięcy żołnierzy NSR rozrzuconych po całym kraju to również żadna armia terytorialna, a nawet nie jej namiastka. Z każdym rokiem, tak jak i zasadnicza część wojska, coraz bardziej wyobcowana. Zmniejsza się liczba obywateli naszego kraju, która ma coś wspólnego z siłami zbrojnymi. Dziś wojsko musi prowadzić akcje reklamowe w stylu "Jesteśmy! Nie widzicie nas, ale jesteśmy potrzebni".

Błąd popełniono w 2009 roku, gdy tak swobodnie zawieszono pobór na rzecz profesjonalizacji Sił Zbrojnych. Zrezygnowano z 9-miesięcznej zasadniczej służby wojskowej na rzecz armii czynnej i NSR. Odegrał w tym rolę czynnik polityczny (co by nie mówić, przeciętny obywatel w ręku z biletem do wojska szczęśliwy nie jest), budowy sympatii elektoratu oraz strategiczny – założono, że przede wszystkim potrzebujemy armii ekspedycyjnej (profesjonalnej, nauka z Iraku), uzupełnianej na czas kryzysu NSR-em. W przypadku większych konfliktów, mieliśmy jeszcze do dyspozycji rezerwy osobowe (armia czynna jako wojsko kadrowe) z czasów służby zasadniczej i przede wszystkim gwarancje sojuszników.
Dziś te rezerwy stopniały, nawet są iluzoryczne (wiedza przeciętnego rezerwisty na poziomie "muszka-szczerbinka, budowa kbk AK i marsz rozpoczynany prawą nogą") i zmieniły się nasze poglądy na priorytety obronności. Teraz, nawet zgodnie z lansowaną doktryną Komorowskiego, musimy stawiać na własne zdolności do obrony terytorium. Nie liczyć zasadniczo na pomoc sojuszniczą, ale na siebie. 100-tysięczna armia zawodowa i 20 tysięcy żołnierzy NSR, bez rezerw, nie jest żadnym potencjałem dla brzegowego państwa NATO szukającego dużej autonomiczności w ramach narodowych zdolności obronnych. Postawię tezę, że to co zrobiono po 2009 roku, niweczy w dużej mierze założenia doktryny Komorowskiego. Bez udziału obywateli nie da się zbudować efektywnego systemu zgodnego z duchem tej koncepcji. Co gorsze, nie ma już powrotu do stanu sprzed 2009 roku, czyli do służby zasadniczej. Służby zasadniczej, jako jednego z filarów do budowy systemu obronnego Polski. Na przykład 2-3 miesięcznego przeszkolenia, otwierającego drogę do pracy w armii zawodowej i przede wszystkim możliwości tworzenia rezerw osobowych dla wojsk operacyjnych i obrony terytorialnej.
http://dziennikzbrojny.pl/media/Armie/ZolnierzeWPfotMC.jpg
Tworzenie zwartych jednostek NSR wymusi zmiany organizacyjne w strukturze całych Sił Zbrojnych i poprawi co najwyżej wizerunek medialny rezerwy jako formacji. Żołnierze NSR znikną w czynnych jednostkach, ale będą widoczni w ramach swoich kompanii i batalionów. Namiastka skromnej obrony terytorialnej w czasie "P" i zbędne wsparcie na czas kryzysu - od pomocy przy klęskach i katastrofach mamy i opłacamy 100 tysięcy mężczyzn i kobiet chodzących w mundurach na co dzień. Czego nie zrobimy, nad wszystkim będzie unosił się duch z 2009 roku i decyzja o odejściu od poboru.

Nikt przy zdrowych zmysłach politycznych, nie powróci dziś do koncepcji służby zasadniczej, nawet w symbolicznym wymiarze czasowym. Tylko plotki o przydatności takiego rozwiązania, jakie pojawiły się kilka miesięcy temu, spowodowały czerwone nagłówki w mediach i szybkie oświadczenie ze strony MON o braku takich planów.

123123
03-12-2013, 13:18
Planowane wzmocnienie bodźców wobec żołnierzy NSR oraz ich pracodawców (finansowe, prawne) nie zmieni możliwości systemu militarnego w Polsce, co najwyżej wypełni etaty do niedoścignionych dziś 20 tysięcy ludzi w tej formacji. Oni i tak będą myśleli o jednym – skoku do zawodowstwa. I może taki jest cel planowany obecnie do osiągnięcia – stan 20 tysięcy żołnierzy NSR, w samodzielnych pododdziałach, z rotacją na poziomie kilku tysięcy osób rocznie. Efekt to niewiele wydajniejszy system niż dziś, jednak lepiej odbierany wizerunkowo ("NSR wiezie wodę, NSR zbiera szlam, NSR przeprowadzi staruszków przez ulicę"). Samodzielność organizacyjna NSR wiązać się będzie z koniecznością wzmocnienia składem osobowym wojsk operacyjnych (samodzielne zdolności do ograniczonych działań taktycznych), co wiąże się z redukcją brygad i - w ramach NSR - szansą na stworzenie płatnej obrony terytorialnej, jako rdzenia szkoleniowo-organizacyjnego dla dobrowolnych ochotników. Rozwiązanie nie może być już dobre, co najwyżej satysfakcjonujące – zapewni dodatkowych kilka do kilkunastu tysięcy pasjonatów, działających z wyboru w ramach systemu bezpieczeństwa państwa.
Kilka lat temu postawiono na radykalne rozwiązania w systemie Sił Zbrojnych. Aktualnie nie ma możliwości ich istotnej modyfikacji. Tych, którym wydaje się, że podejmują decyzje kierując się potrzebami obronnymi naszego kraju, odsyłam do słupków sondażowych partii politycznych. Determinanty zachowań, także w sprawach związanych z obronnością. Pozostało nam głoszenie rewolucji w sprawie wyposażenia sprzętowego, to wyborców nie dotyka, a wręcz fascynuje. Zespół generał Packa nie zmieni zasadniczo tego co otrzymamy z NSR, ludzie nie pozwolą wydrzeć sobie tego co otrzymali – świętego spokoju od armii.

http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,10,51,5699,komentarze,1,narodowe-sily-rezerwowe-o-jeden-most-za-daleko

123123
03-12-2013, 13:20
Tarantule zakończyły służbę w Marynarce Wojennej

3 grudnia br. w porcie wojennym w Gdyni odbyła się uroczystość wycofania ze służby okrętów rakietowych projektu 1241 Tarantula - ORP Metalowiec oraz ORP Rolnik. Tym samym, w praktyce, zakończyła się fikcja, gdyż jednostki nie wychodziły z portu od lat.
http://dziennikzbrojny.pl/media/Newsy%20LP/DSC04970.JPG
Tarantule zakończyły służbę pod biało-czerwoną banderą - fot. Łukasz Pacholski
Okręty trafiły do służby w Polsce w latach 1988-89, jako druga para Tarantul. Przez wiele lat były nawodnym orężem ofensywnym Marynarki Wojennej RP - ich uzupełnieniem były okręty rakietowe projektu 205 Osa oraz niszczyciel rakietowy ORP Warszawa II. Dopiero XXI wiek wprowadził zmiany, zrealizowano modernizację oraz dozbrojenie trzech okrętów rakietowych typu Orkan, wycofano Osy oraz Warszawę i wdrożono do służby fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry (z kilkoma pociskami przeciwokrętowymi RGM-84 Harpoon). Pierwszą parę Tarantul (ORP Górnik oraz ORP Hutnik) wycofano ze służby w 2005 roku. W przypadku drugiej pary rozważano modernizację i przezbrojenie - ostatecznie zrezygnowano z tego kroku i od wielu lat pozostawiono w porcie w charakterze "przechowalni etatów".
Obecnie głównym orężem rakietowym, zdolnym do zwalczania celów nawodnych, są w Marynarce Wojennej RP trzy okręty rakietowe typu Orkan oraz nadbrzeżny dywizjon rakietowy. Te pierwsze są uzbrojone w pociski RBS-15 Mk.2/3, a drugi w NSM.

http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,5703,aktualnosci-z-polski,tarantule-zakonczyly-sluzbe-w-marynarce-wojennej


Zmodernizujemy nasze Bergepanzery

Wraz z planowanym postępowaniem na modernizację czołgu Leopard 2A4 do wersji PL, Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął procedurę dialogu technicznego w sprawie podobnych prac przy wozach zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 2 (BPz 2). Na zgłoszenia chętnych do przedmiotowego zadania wojskowi oczekują do 17 stycznia 2014 roku, a sam dialog powinien być przeprowadzony do połowy lutego tego samego roku.
Strona polska do postępowania przygotowywała się już od pewnego czasu, oczekiwano tylko faktycznej akceptacji zakupu drugiej partii 119 czołgów Leopard 2 i wraz z nimi 18 wozów zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 2 (http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,5622,aktualnosci-z-polski,silne-wojska-pancerne-juz-wkrotce-umowa-na-leopardy), tak by móc na wszystkie 28 sztuk (10 posiadanych plus 18 nabywanych) prowadzić jedno postępowanie. Jego wynikiem ma być przyjęcie do służby w latach 2015-2022 zmodernizowanych 28 wzt Bergepanzer 2PL.
W zasadzie kresem użyteczności dla powstałego na podwoziu czołgu Leopard 1 wozu BPz 2 była współpraca z użytkowanymi w naszej armii czołgami Leopard 2A4. Mowa o polowym, technicznym zabezpieczeniu funkcjonowania pododdziałów czołgów. Bardzo zasadne, że problem zauważono i przygotowano się do jego niwelacji. Trzeba także przyznać, że założenia związane z wymaganiami wobec BPz 2PL są ambitne.
http://dziennikzbrojny.pl/media/Pancerna/BPz2defiladaWawafotMC.jpg
Prócz modernizacji czołgów dostrzeżono także kwestię pojazdów wsparcia. W planach nie jest tylko doraźna modernizacj Bergepanzer 2, ale głęboka zmiana możliwości pojazdu dostosowująca WZT do współpracy z Leopardem 2A5. fot. Mariusz Cielma.

Głównym celem programu jest uzyskanie przez zmodernizowany WZT możliwości do ewakuacji ciężkich pojazdów pancernych o masie do 65 ton, wprost wymóg ten przekłada się na możliwość współpracy z 60 tonowym Leopardem 2A5 (105 spośród 119 przejmowanych czołgów w drugiej partii).
By uzyskać ten wymóg, a także dodatkowe, przewiduje się modernizację jednostki napędowej BPz 2, modernizację wyciągarki głównej, wyposażenie WZT w żuraw o udźwigu minimum 30 ton (możliwości na poziomie BPz 3, użytkowany w Świętoszowie BPz 2 w najlepszym wypadku ma żuraw z udźwigiem 20 ton), przystosowanie pojazdu do przewozu jednostek napędowych (power pack) czołgów Leopard 2A4 i A5, instalację systemu do ewakuacji pojazdu bez konieczności opuszczania przez załogę WZT (podpinanie-wypinanie), dopancerzenie pojazdu oraz instalacja systemu przeciwybuchowego i modernizację przeciwpożarowego.
To najważniejsze elementy, jakie znajdą zastosowanie na BPz 2PL. W praktyce spowodują powstanie pojazdu o całkowicie zmodyfikowanych charakterystykach (zbliżone do duńskiego wariantu Wisent z żurawiem także 30 tonowym, ale ten miał jednak problemy z holowaniem Leopard 2A5DK) i nowej odnogi w historii tego niemieckiego wozu zabezpieczenia technicznego.

http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,5702,aktualnosci-z-polski,zmodernizujemy-nasze-bergepanzery

Parafon
03-12-2013, 15:12
Licznik, po co ty kopiujesz Dziennik Zbrojny - przecież mamy dostęp do Internetu:mrgreen:. A może tego nie zauważyłeś?:lol: Jeszcze można kopiować ze Polski Zbrojnej.
Jak czytam, to już chyba czwarty interlokutor pisze na twój temat dokładnie to co ja pisałem:mrgreen:. Jakaś zbieznośc poglądów.
A może to my przyjebaliśmy się do ciebie ni z dupy ni z ucha ?

http://dziennikzbrojny.pl/media/Lotnictwo%20smiglaki/SH2GPolskifotLP.JPG
Cztery śmigłowce Kaman stały się zalążkiem dla pierwszej jednostki pokładowej w historii lotnictwa morskiego naszego kraju.

Ja też umiem kopiować !

123123
03-12-2013, 16:40
Licznik, po co ty kopiujesz Dziennik Zbrojny - przecież mamy dostęp do Internetu:mrgreen:. A może tego nie zauważyłeś?:lol: Jeszcze można kopiować ze Polski Zbrojnej.
Jak czytam, to już chyba czwarty interlokutor pisze na twój temat dokładnie to co ja pisałem:mrgreen:. Jakaś zbieznośc poglądów.
A może to my przyjebaliśmy się do ciebie ni z dupy ni z ucha ?

Cztery śmigłowce Kaman stały się zalążkiem dla pierwszej jednostki pokładowej w historii lotnictwa morskiego naszego kraju.

Ja też umiem kopiować !Nie wszyscy tutaj bez przerwy śledzą to, co jest na innych stronach w internecie. Ty w ogóle dużo piszesz, to jest przykład.
A co może wiedzieć obszczymur biegający za wojskową orkiestrą jak miał 6 lat a teraz zabierający głos w sprawach, o których nie ma CZERWONEGO pojęcia? Zarzucający pułkownikom, byłym dowódcom, specjalistom wojskowym, doktorom nauk dyletanctwo i nieznajomość tematów, które zna z gazety? To jest ostatni mój post ciebie dotyczący, więc cię żegnam chrześcijańskim "Do budy!":mlotek:.Pisz sobie o co chcesz, ale jak umiesz czytać, opinię już masz wyrobioną. I z nią umrzesz. Jako OBSZCZYMÓR!!!Ale tak to już z Tobą jest, gdy nie potrafisz udowodnić swoich tez. Pozostaje Ci tylko zboczyć na inne tematy.

Parafon
03-12-2013, 18:17
Nie wszyscy tutaj bez przerwy śledzą to, co jest na innych stronach w internecie. Ty w ogóle dużo piszesz, to jest przykład.
Ale tak to już z Tobą jest, gdy nie potrafisz udowodnić swoich tez. Pozostaje Ci tylko zboczyć na inne tematy.
Jak się nauczysz czytać ze przynajmniej 30%-wym zrozumieniem to może pojmiesz, co do ciebie pisze Golem, Bronto, ja i inni. To nie jest sala wykładowa mniemanologii stosowanej, aby udowadniać jakieś tezy. W wojsku czasami udowadnianie takich tez kończy się prokuratorem, ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, jak nie rozumiesz co do ciebie piszą. Jak cie coś interesuje, to zaraz piszesz swój stały greps: "podaj źródło".
A poszukaj sobie sam, albo poczytaj, co piszą inni.O tych "innych stronach" to żeś przymłócił:mrgreen:. Cytujesz jedną, góra dwie. A wyobraź sobie, że ja przeglądam od czasu do czasu coś około 20 takich stron poświęconych wojskowości. I nie cytuję (z bardzo małymi wyjątkami) żadnych, bo nie traktuję reszty jako debili nie umiejących znaleźć sobie potrzebnej informacji. Forum traktuję jako miejsce dyskusji, a nie wymiany linków. Ciekawe, czy procent forumowiczów czytających twe megaposty przekracza 0,4%:mrgreen:.
Z żołnierskim (...) :mrgreen:

123123
03-12-2013, 19:32
Jak się nauczysz czytać ze przynajmniej 30%-wym zrozumieniem to może pojmiesz, co do ciebie pisze Golem, Bronto, ja i inni. To nie jest sala wykładowa mniemanologii stosowanej, aby udowadniać jakieś tezy. W wojsku czasami udowadnianie takich tez kończy się prokuratorem, ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, jak nie rozumiesz co do ciebie piszą. Jak cie coś interesuje, to zaraz piszesz swój stały greps: "podaj źródło".
A poszukaj sobie sam, albo poczytaj, co piszą inni.O tych "innych stronach" to żeś przymłócił:mrgreen:. Cytujesz jedną, góra dwie. A wyobraź sobie, że ja przeglądam od czasu do czasu coś około 20 takich stron poświęconych wojskowości. I nie cytuję (z bardzo małymi wyjątkami) żadnych, bo nie traktuję reszty jako debili nie umiejących znaleźć sobie potrzebnej informacji. Forum traktuję jako miejsce dyskusji, a nie wymiany linków. Ciekawe, czy procent forumowiczów czytających twe megaposty przekracza 0,4%:mrgreen:.
Z żołnierskim (...) :mrgreen:A czy Ty kiedyś coś potrafiłeś udowodnić oprócz swojej niewiedzy? Najśmieszniejsze jest to twoje stwierdzenie o tych samolotach walki radioelektronicznej które podobno nie istnieją. I napisał to "wielki specjalista od radarów", a przecież to nie są tajne informacje. Gdzie ta twoja wiedza z tych 20 stron poświęconych wojskowości? Przecież nie każę Ci czytać moich postów, więc w czym widzisz problem? A dyskusje tutaj jest najprościej zacząć właśnie od wymiany linków. Chociaż dyskusja z Tobą jest niemożliwa, bo przecież każde twoje słowo to prawda objawiona, której nic nie może podważyć. Bo racje ma zawsze ParafonI chuj.

123123
04-12-2013, 12:40
Kolejne Rosomaki wróciły do Polski


Najpierw mycie, demontaż uzbrojenia i systemów łączności, potem dokładna dezynfekcja, wreszcie przeszło miesięczna podróż na pokładzie statku – kolejnych kilkadziesiąt transporterów opancerzonych Rosomak wróciło właśnie do Polski z misji w Afganistanie. W kraju przejdą teraz niezbędne naprawy.

http://www.polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/28404
Rosomaki najpierw drogą lotniczą zostały przewiezione do Omanu. W porcie Salalah trafiły na pokład statku. Stamtąd wyruszyły do Polski. – Przebyły dystans prawie 6500 mil morskich – mówi mjr Marek Pietrzak, zastępca rzecznika Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych. Do portu w Szczecinie dotarły w dwóch turach: pod koniec listopada i na początku grudnia. Łącznie do kraju wróciło kilkadziesiąt transporterów opancerzonych.

Teraz trafią one do batalionów remontowych, gdzie przejdą przegląd techniczny i niezbędny serwis. Dopiero później trafią do jednostek w kraju.– To już drugi tak duży transport sprzętu, który powraca do kraju z misji w Afganistanie – przypomina mjr Pietrzak. Pierwsze Rosomaki przypłynęły do Gdyni na pokładzie statku „Asian Breeze” (http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/7798?t=Rosomaki-wrocily-z-Afganistanu) w maju. – Obydwa transporty realizowane były na mocy umowy pomiędzy Ministerstwem Obrony a Departamentem Obrony USA – informuje mjr Pietrzak. Koszty przedsięwzięcia pokrywają Amerykanie.

Wycofywanie Rosomaków ma związek z planowanym zakończeniem misji w Afganistanie. Sprzęt służący polskim żołnierzom został podzielony na trzy części. W pierwszej znalazło się nowoczesne uzbrojenie, z którego będą korzystać jednostki wojskowe w kraju. To około 65 procent wyposażenia polskiego kontyngentu. Na drugą część składa się wyeksploatowany sprzęt, który zostanie przekazany Amerykanom, a ci jeszcze w Afganistanie dokonają jego utylizacji (21 procent). Wreszcie kategoria trzecia to na przykład meble czy koce. One na mocy decyzji polskiego resortu obrony trafią do afgańskich organizacji pomocowych. – Łącznie przekażemy im 750 ton darów o wartości około 11 milionów złotych – zapowiada mjr Pietrzak.

http://www.polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/28405
W ostatnim czasie polscy żołnierze służący w Afganistanie mieli do dyspozycji blisko tysiąc tak zwanych jednostek transportowych. Do tej pory z ewidencji wycofanych zostało blisko 400. Ponad 180 to transportery, wozy dowodzenia oraz śmigłowce. Znacząca większość z nich wróciła już do kraju. – Zdolności bojowe kontyngentu zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie, bo miejsce wycofywanych do kraju Rosomaków zajęły amerykańskie wozy MRAP – zapewnia mjr Pietrzak.

Polska armia jest obecna w Afganistanie od 2002 roku. Początkowo reprezentował nas oddział liczący około 300 żołnierzy. W szczytowym okresie Polacy odpowiadali za bezpieczeństwo w trzech afgańskich prowincjach: Ghazni, części Paktiki i Paktii. Rosomaki trafiły na misję sześć lat temu. O zaletach transporterów z uznaniem wypowiadali się zarówno polscy żołnierze, jak i ich amerykańscy sojusznicy. Pojazdy budziły też respekt u rebeliantów. Nazywali je „zielonymi diabłami”. – Szkoda na nie amunicji – twierdzili. Misja w Afganistanie zakończy się w 2014 roku.


http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/10666?t=Kolejne-Rosomaki-wrocily-do-Polski

Parafon
04-12-2013, 16:59
...Najśmieszniejsze jest to twoje stwierdzenie o tych samolotach walki radioelektronicznej które podobno nie istnieją. I napisał to "wielki specjalista od radarów", a przecież to nie są tajne informacje. ...
O walce radioelektroncznej to ty nawet nie słyszałeś, a to co kopiujesz, to są elementy rozpoznania i przeciwdziałania radioelektronicznego, czego i tak nie rozumiesz, bo nie wiesz, na czym to polega. Walka radioelektroniczna nie przebiega na płaszczyźnie samolotów czy radarów, to dziedzina dla ciebie niedostępna. I nie masz czerwonego pojęcia, na czym polega. Ktoś nazwał samoloty walki radieolektronicznej zdrowo na wyrost i nie w temacie. Samolot taki owszem, może zwalczyć np, stację radiolokacyjną npla jak jest uzbrojony w odpowiednie pociski, ale z punktu widzenia taktycznego jest to zbędne. Bo zwalcza jeden PORlok a reszta w okolicy czeka, by włączyć się do zabawy i jest dla takiego samolotu niewidoczna. Na dodatek najczęściej takie samoloty wykrywają "wabiki" a nie bojowe PORlok. Zadania taki samolot ma zupełnie inne, niż niszczenie PoRlok. I najczęściej jest, jak pisałem, ale ty nie przyjąłeś do wiadomości, bo nie masz podstaw do przyjęcia, skazany na straty PO WYKONANIU ZADANIA. A jakiego, ucz się... ucz...
To moja ostatnia polemika z tobą, bo nie chce mi się denerwować a i czasu szkoda.
I chuj.

polar
04-12-2013, 17:24
(...)
To moja ostatnia polemika z tobą, bo nie chce mi się denerwować a i czasu szkoda.
I chuj.

Polemizuj z cyfrowym, bo to jeden z największych wyznawców tego wątka. Bez niego zdechnie on śmiercią naturalną...i szybką. :lol:

Parafon
04-12-2013, 17:34
Polemizuj z cyfrowym, bo to jeden z największych wyznawców tego wątka. Bez niego zdechnie on śmiercią naturalną...i szybką. :lol:
Kto zdechnie, cyfrak czy wątek?:mrgreen:

Bronto
04-12-2013, 17:50
http://www.youtube.com/watch?v=t0-XjgUpLfg

12 miesięcy w łączności etc :mrgreen: A czytać ze zrozumieniem nie nauczyli.

Parafon
04-12-2013, 17:57
Może łączył sąsiednie okopy za pomocą transzei?:mrgreen:
Kumpel 24 miesiące służył w wojskach rakietowych ziemia-powietrze-ziemia. Jako że dobrze grał w tenisa, 2 lata na Legii robił za sparingpartnera :lol:. Nie chciał odchodzić z wojska...:D

123123
04-12-2013, 18:47
O walce radioelektroncznej to ty nawet nie słyszałeś, a to co kopiujesz, to są elementy rozpoznania i przeciwdziałania radioelektronicznego, czego i tak nie rozumiesz, bo nie wiesz, na czym to polega. Walka radioelektroniczna nie przebiega na płaszczyźnie samolotów czy radarów, to dziedzina dla ciebie niedostępna. I nie masz czerwonego pojęcia, na czym polega. Ktoś nazwał samoloty walki radieolektronicznej zdrowo na wyrost i nie w temacie. Samolot taki owszem, może zwalczyć np, stację radiolokacyjną npla jak jest uzbrojony w odpowiednie pociski, ale z punktu widzenia taktycznego jest to zbędne. Bo zwalcza jeden PORlok a reszta w okolicy czeka, by włączyć się do zabawy i jest dla takiego samolotu niewidoczna. Na dodatek najczęściej takie samoloty wykrywają "wabiki" a nie bojowe PORlok. Zadania taki samolot ma zupełnie inne, niż niszczenie PoRlok. I najczęściej jest, jak pisałem, ale ty nie przyjąłeś do wiadomości, bo nie masz podstaw do przyjęcia, skazany na straty PO WYKONANIU ZADANIA. A jakiego, ucz się... ucz...
To moja ostatnia polemika z tobą, bo nie chce mi się denerwować a i czasu szkoda.
I chuj.A ten nadal swoje... To raczej Ty się ucz, bo gdyby nie taki hobbysta jak ja nadal nie wiedziałbyś o istnieniu takiego sprzętu. Przecież zwalczanie stacji radiolokacyjnych to jedno z głównych zadań tych samolotów, i posiadają do tego odpowiednie uzbrojenie.
Growler ma być wykorzystywany przez lotnictwo US Navy do zakłócania wszelkiego rodzaju transmisji oraz ataków na stacje radiolokacyjne i sieci łączności), jako latające centrum dowodzenia, mogące przekazywać w czasie rzeczywistym dane do własnych samolotów, bezzałogowych statków latających, jednostek morskich i lądowych, a także jako samolot uderzeniowy o dużej przeżywalności, służący do zwalczania silnie bronionych/umocnionych obiektów o szczególnym znaczeniu przy użyciu przeciwradiolokacyjnych pocisków kierowanych AGM-88 HARM oraz broni typu stand-off (AGM-154 JSOW lub bomb GBU-29/30/31/32 JDAM).http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=81&q=18G%20Growler
I dziękuję że przyznałeś mi rację że są skuteczne. Już samo zmuszenie do wyłączenia nieprzyjacielskich radarów nawet bez ich zniszczenia, jest wystarczające żeby uznać ich skuteczność w walce. No bo jaki pożytek z wyłączonego radaru, przecież on nie spełnia wtedy swojej funkcji, czyli wykrywania lub naprowadzania pocisków na atakujące samoloty.
Należy zwrócić uwagę na fakt, że samoloty NATO odpaliły dużą liczbę pocisków HARM wyłącznie zapobiegawczo. Miało to miejsce w sytuacjach, gdy lokalizacja serbskiego rakietowego systemu obrony powietrznej była w danym miejscu spodziewana, jednakże przeciwnik nie uruchomił radarów. Takie użycie pocisków przeciwradarowych jest bardzo drogie w relacji kosztów wystrzelonych pocisków w stosunku do liczby zniszczonych systemów radarowych przeciwnika, biorąc pod uwagę koszt jednego pocisku rzędu 250 000 dolarów[39] (http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Allied_Force#cite_note-CITEREFBolkcom2005-39), z drugiej jednak strony jest bardzo efektywne z punktu widzenia ochrony własnych pilotów i samolotów. Jak bowiem wykazała praktyka operacji Allied Force, taktyka zapobiegawczego użycia pocisków antyradarowych skutecznie zniechęca przeciwnika do używania zagrażających samolotom radarówhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Allied_Force

123123
04-12-2013, 19:41
SAR. Ratownictwo morskie (http://www.youtube.com/watch?v=jIRYy8Z_1qg)

Akcja SERCE (http://www.youtube.com/watch?v=R36280AbNV0)

klaps
04-12-2013, 21:47
O walce radioelektroncznej to ty nawet nie słyszałeś, a to co kopiujesz, to są elementy rozpoznania i przeciwdziałania radioelektronicznego, czego i tak nie rozumiesz, bo nie wiesz, na czym to polega. Walka radioelektroniczna nie przebiega na płaszczyźnie samolotów czy radarów, to dziedzina dla ciebie niedostępna. I nie masz czerwonego pojęcia, na czym polega. Ktoś nazwał samoloty walki radieolektronicznej zdrowo na wyrost i nie w temacie. Samolot taki owszem, może zwalczyć np, stację radiolokacyjną npla jak jest uzbrojony w odpowiednie pociski, ale z punktu widzenia taktycznego jest to zbędne. Bo zwalcza jeden PORlok a reszta w okolicy czeka, by włączyć się do zabawy i jest dla takiego samolotu niewidoczna. Na dodatek najczęściej takie samoloty wykrywają "wabiki" a nie bojowe PORlok. Zadania taki samolot ma zupełnie inne, niż niszczenie PoRlok. I najczęściej jest, jak pisałem, ale ty nie przyjąłeś do wiadomości, bo nie masz podstaw do przyjęcia, skazany na straty PO WYKONANIU ZADANIA. A jakiego, ucz się... ucz...
To moja ostatnia polemika z tobą, bo nie chce mi się denerwować a i czasu szkoda.
I chuj.
Oj Prafina! Pierdolisz nie solisz!Co Ty z bzdury piszesz,to co napisałes jest na poziomie szkolenia na d-ców druzyn,czyli kapralski kurs w LWP.Oj chopaku,Puszczański bimber Ci szkodzi..

Parafon
05-12-2013, 10:06
Klapsu, jakbyś się wczytał to byś poniał. Bo ten liczydłowiec ni chuja nie pojmuje. I jako amator (co sam przyznaje) zwraca mi uwagę, że ON MNIE POKAZAŁ, ŻE SĄ JAKIEŚ SAMOLOTY. Ja się za eksperta nie uważam, ale śmieszy mniej jak dziecko wlezie w gówno i woła: "Pats! Lody !" A piszę tak, aby w miarę kumaty mógł zrozumieć. Piszę co chcę i powinienem, i nic poza tym.
PS
Nie przypominam sobie, abyś spędził 5 lat w rlok.
PS2
PORlok stosowane w czasie "W" NIE SĄ NIGDY UŻYWANE W CZASIE POKOJU. Włączane są sekwencyjnie w czasie działań wojennych, PO ELIMINACJI zagrożeń wynikających z e strony pocisków antyrlkok. Ich dyslokacja jest zmienna i stanowi jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic.
Jak udowodnisz, że odróżniasz aperturę prostą od składanej i wysokościomierz od radiostacji to pogadamy.

123123
05-12-2013, 11:58
Klapsu, jakbyś się wczytał to byś poniał. Bo ten liczydłowiec ni chuja nie pojmuje. I jako amator (co sam przyznaje) zwraca mi uwagę, że ON MNIE POKAZAŁ, ŻE SĄ JAKIEŚ SAMOLOTY. Ja się za eksperta nie uważam, ale śmieszy mniej jak dziecko wlezie w gówno i woła: "Pats! Lody !" A piszę tak, aby w miarę kumaty mógł zrozumieć. Piszę co chcę i powinienem, i nic poza tym.
PS
Nie przypominam sobie, abyś spędził 5 lat w rlok.
PS2
PORlok stosowane w czasie "W" NIE SĄ NIGDY UŻYWANE W CZASIE POKOJU. Włączane są sekwencyjnie w czasie działań wojennych, PO ELIMINACJI zagrożeń wynikających z e strony pocisków antyrlkok. Ich dyslokacja jest zmienna i stanowi jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic.
Jak udowodnisz, że odróżniasz aperturę prostą od składanej i wysokościomierz od radiostacji to pogadamy.A co to nagle taka skromność się w Tobie odezwała? Jak się eliminuje zagrożenie ze strony pocisków antyradiolokacyjnych? Możesz to wytłumaczyć? Jak chcesz naprowadzić rakiety swojego zestawu przeciwlotniczego, skoro musisz wyłączyć radar naprowadzania żeby uchronić go przed namierzeniem i zniszczeniem?

Golem
05-12-2013, 13:42
Ostar palnął coś bez pomyślunku nijakiego. Na szczęście Komandor czuwa. To jego odpowiedź. hehehe

Gdyby takie ryzyko było realne nie zlikwidowaliby im emerytur po 15 latach "służby".
Problem jednak leży w tym, że przez ok.30 lat będziemy spłacać przywileje nadane przez "komunę".
Mundurowi powinni być pierwsi za likwidacja OFE, bo pozwoli to na większe bezpieczeństwo ich emerytur z budżetu opłacanych.
Oczywiście, że dla nich jest to okoliczność drugorzędna.
Oni nigdy nie opłacali jakichś tam składek emerytalnych. Oni zawsze na budżecie.
Taki system, na zachód od rzeki Odry, był i jest unikalny

No i jak to często z panem bywa panie Ostar GÓWNO PRAWDA. No może taki wpis byłby zrozumiały u laika ale przystoi komuś kto kreuje się forumowego znawcę prawa.
Te tak obecnie krytykowane przywileje mundurówki a szczególnie żołnierzy (bo do nich się przede wszystkim odniosę) NIE SĄ SPADKIEM PO PRL, to dzielo II RP jak najbardziej, która je znacznie poszerzyła.

Za czasów PRL aż do roku 1994 żołnierz nabywał uprawnienia emerytalne po 15 latach służby zawodowej liczonej rok za rok. Nie liczyła się do niej służba zasadnicza, nadterminowa ani kandydacka w szkole wojskowej. Dopiero po osiągnięciu 15 lat służby zawodowej zostawały doliczane do wysługi okresy służby niezawodowej. Oznaczało to w praktyce, że oficer mógł odejść na emeryturę po 19 latach służby. Chorąży i podoficer odpowiednio wcześniej. Ponadto w tamtych czasach złożenie wypowiedzenia nie skutkowało obligatoryjnie odejściem z wojska. Pisało się prośbę o zwolnienie a uprawniony do zwolnienia przełożony mógł się nie zgodzić. I bardzo często przynajmniej na pierwsze prośby zgody takiej nie wyrażał. Nie było też możliwości wykupu mieszkania służbowego tym bardziej z bonifikatą. Ekwiwalentu a tym bardziej odprawy mieszkaniowej też nie było.
Od 1995 roku (za III RP) zmieniono ustawy. Nabycie praw emerytalnych po 15 latach służby w ogóle oraz wprowadzono możliwości wykupu mieszkania z bonifikatą (na wzór prywatyzacji zasobów mieszkaniowych komunalnych i skarbu państwa w cywilu) oraz wprowadzono ekwiwalent za zrzeczenie się prawa do mieszkania służbowego. Stawki byly dużo mniejsze, na dodatek liczono wskaźnik na podstawie miejsca służby, więc inna była stawka za metr w Warszawie a inna w Żaganiu czy Ełku a ponadto ekwiwalent wypłacano według kolejki. Można było czekać nawet kilka lat.
Tak bulwersującą na forum niektórych odprawę mieszkaniową wprowadzono zaś ustawą z 2004 roku. Czyli całkiem niedawno i też za III RP oczywiście. Od tego roku nastąpiły też znaczące podwyżki uposażeń w armii. Dość powiedzieć, że niektórym żołnierzom uposażenia w ciągu kilku lat wzrosły o ponad 50% bez zmiany stopnia i stanowiska.

Nie wiem też co oznacza to stwierdzenie:

Cytuj:
Taki system, na zachód od rzeki Odry, był i jest unikalny


Skąd taka "znajomość" systemu prawnego na zachód od Odry?
Otóż w większości krajów, w tym tych na zachód, żołnierze mają osobny i znacznie uprzywilejowany system emerytalny. Sięgając bardzo na zachód w USA są w ogóle jedną z nielicznych grup zawodowych instytucjonalnie objętych takim systemem. Co oznacza uprzywilejowanie totalne. Bo cala masa społeczeństwa musi się emerytury martwić sama bez gwarancji ze strony państwa.
Są co prawda kraje gdzie są one znacznie mniejsze niż u nas ale jednak są. Np w Holandii żołnierze niby osiągają wiek emerytalny jak wszyscy w wieku 65 lat. Ale zwalniani są ze służby w wieku lat 55 lub 52 (marynarka) lat. Do osiągnięcia wieku emerytalnego pobierają zasiłek w wysokości od 93 do 70% uposażenia W zależności od okresu, zmniejsza się z czasem). Wysokość emerytury jest podobnie jak u nas wysoka a jej maksymalna wysokość nie może przekroczyć 80% uposażenia na ostatnio zajmowanym stanowisku.
We Włoszech jest bardziej skomplikowanie i wiek odejścia z armii jest uzależniony od stopnia wojskowego. Do porucznika włącznie jest to 48 lat ale dla generała broni już 63. Maksymalna emerytura po 40 latach służby sięga za to 94,40%.
Najbliżej za Odrą w Niemczech zaś pierwsze uprawnienia emerytalne żołnierz nabywa po 10 latach służby i wynoszą one 35% Po czym rosną na początku o 2% rocznie a później (od 25 lat wysługi) o 1% rocznie aż do 75%.
We Francji są dwa kryteria. Wiek i wysługa. Wiek 50 lat i minimum 15 lat służby. Oficerowie muszą jednak odsłużyć 25 lat. Maksymalna emerytura to 80% i jest waloryzowana wraz ze wzrostem wynagrodzeń w armii.

W Wielkiej Brytanii oficerowie nabywają prawa emerytalne po 16 latach służby zawodowej a podoficerowie po 22 (pewnie o szkolę chodzi) i wynosi ona ok 48%.
Przy zwolnieniu żołnierz otrzymuje też bardzo wysoką odprawę w wysokości 3 letniej emerytury. Jak zwolniony w ramach redukcji np. to dodatkowo jeszcze odprawę w wys. 18 ostatnich pensji. Obie odprawy zwolnione od podatku.

No i USA gdzie powszechnego systemu emerytalnego dla obywateli nie ma. Ale nie dla żołnierzy.
Uprawnienia nabywają po 20 latach służby (40-50%) a obligatoryjnie muszą odejść po 30 (75%). Jeżeli zwolnienie nastąpiło w wyniku redukcji etatów uprawnienia nabywa się po 15 latach służby. Żołnierz odchodzący przed nabyciem praw emerytalnych też nie jest pozostawiony sam sobie. Nabywają oni z tytułu służby uprawnienia do różnych świadczeń, w tym: opieki lekarskiej (co w USA niezwykle ważne), stypendiów, niskooprocentowanych kredytów na kupno domu lub inne cele bytowe


Oni tam mają potworny spadek po PRL na tym Zaodrzu.

Faktem jest, że w wielu krajach NATO te systemy są różne. Czasami bardziej a czasami mniej korzystne dla żołnierzy od naszego. Mają jednak jedną cechę wspólną. Są znacznie uprzywilejowane w stosunku do systemu powszechnego. Szczególnie jeśli chodzi o ich wysokość między 70-80 a w niektórych przypadkach pow.90%. Co zdecydowanie stanowi wyższą stopę zastąpienia niż osiągalna w systemach powszechnych.

Ostar. Ty tak specjalnie manipulujesz, nie chce ci się sprawdzić z lenistwa ale piszesz aby pisać z pozycji eksperta czy też zwyczajnie jesteś dyletantem i nawet sprawdzić swoich rewelacji prawnych nie potrafisz?

PS. I jeszcze jedno. Jestem o czym wielokrotnie tu wspominałem za reformą mundurowego systemu emerytalnego. Osobiście uważam, że nabycie uprawnień powinno następować minimum po 20 latach służby. Powinno się też zrezygnować z tej rocznej pensji zamiast emerytury. W zmian za nią zaś wprowadzić konkretną pomoc dla osób odchodzących z wojska przed nabyciem uprawnień (z powodów systemowych, np ograniczenie czasu służby w stopniu szeregowego do 12 lat a nie każdy może zostać kapralem) lub z powodu redukcji, choroby bez pełnej wysługi na studia, naukę, przekwalifikowanie się i rzeczywistą pomoc w znalezieniu pracy.
Tak jest właśnie za Zaodrzu.
I tak było przed wojną, gdzie byli żołnierze mogli liczyć na pierwszeństwo zatrudnienia w administracji państwowej i państwowych przedsiębiorstwach.

Golem
05-12-2013, 15:02
cdn

I jeszcze jedno, bo bardzo lubię pastwić się nad manipulantami i dyletantami.

Otóż przed wojną obowiązywała Ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszów państwowych i wojska” (pisownia oryginalna) z 11. grudnia 1923 roku. (tekst jednolity ogłoszony w Dzienniku Ustaw Nr. 42 z 1931 roku Poz. 380. str. 669.

Artykuł 9 tej ustawi mówi:

Cytuj:
Prawo do emerytury nabywa funkcjonariusz państwowy oraz żołnierz zawodowy po nieprzerwanej co najmniej 10 letniej państwowej służbie cywilnej względnie wojskowej lub co najmniej 10 lat trwającym okresie państwowej służby cywilnej i wojskowej, jeżeli przechodzi w stan spoczynku z powodów przewidzianych w ustawie.
Wyjątkowo nabywa funkcjonariusz państwowy i żołnierz zawodowym prawo do uposażenia emerytalnego:
1. Po nieprzerwanej 5 leniej państwowej służbie cywilnej względnie wojskowej lub co najmniej 5 lat trwającym okresie państwowej służby cywilnej i wojskowej z powodu trwałej niezdolności do służby spowodowaną kalectwem lub chorobą, nabytą w związku ze służbą, bez własnej winy.
[...]


idt. Nawet bez względu na czas służby jest w przypadku wypadku na służbie lub w wyniku działań wojennych a nawet epidemii.

Art. 19 mówi zaś o wysokości emerytury.

Cytuj:
Uposażenie emerytalne wynosi do 10 lat służby 40% (czterdzieści procent) i wzrasta za każdy rok służby 2,4% (dwa całe cztery dziesiąte procent), w żadnym jednak razie nie może przenosić 100% (stu procent) postawy wymiaru uposażanie emerytalnego.



Mowa w tej ustawie jest również o wieku w jakim może przejść w stan spoczynku funkcjonariusz państwowy i żołnierz zawodowy. Tu uregulowania się różnią. Są też trochę pogmatwane. Dość powiedzieć, że dla żołnierzy zawodowych zgodnie z Art. 47 jest to 55 bez pełnych uprawnień i 53 przy pełnych z tym, że jest wiele wyjątków. Z urzędu np. mógł być przeniesiony w stan spoczynku wcześniej. Np w wyniku "ostatecznej ujemnej oceny określonej ustawami o podstawowych obowiązkach i prawach oficerów" lub przekroczeniu wieku dla swojego stopnia.
Nawet dyscyplinarne czy sądowe zwolnienie nie oznaczało pozbawienia nabytych praw do emerytury o czym mówi Art. 48.

http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU ... 380&type=2 (http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU19310420380&type=2)


Tak, że może Ostar, byś skończył pierdolić o jakimś spadku PRL, przewodniej linii partii i jej obronie itp dyrdymałach. Bo wychodzi na to, że te przywileje to nie spadek po PRL tylko po II RP jeszcze. A PRL o czym pisałem wcześniej nieco je ograniczyła i dala też emerytury innym, nie tylko swoim funkcjonariuszom.

Ale skoro tak uważasz to może by tak odrzucić precz tę schedę po PRL i przywrócić zdrowe demokratyczne przedwojenne zasady. Nie tylko żołnierze się ucieszą ale też i nauczyciele, urzędnicy, pracownicy PKP. Moja emerytura według tych zasad by wynosiła 40% (za 10 lat) + 2,4% razy 21 = 90,4% ostatniego uposażenia z etatu i stopnia przedwojennego pułkownika! Marzenie! Nawet byłbym skłonny te cztery lata do 100% dosłużyć. I patrzeć z satysfakcją jak pilnie pracujecie za te 140 zl (prac wykwalifikowany) lub 260 (umysłowy) na moją pensję i przyszłą emeryturę w wysokości 1000 zł, nie mając nawet szans na swoją. No przy zwolnieniu tak nielubiane odprawy: 12 miesięczna pensja po ponad 5 latach służby, 6 miesięczna w okresie 2-5 lat.

Nauczyciel, pracownik PKP, poczty, policjant itp też byłby zadowolony.

Odsyłam do kolejnej ustawy - "Ustawa o uposażeniu funkcjonariuszów państwowych i wojska” (również pisownia oryginalna). weszła w życie, która 9 października 1923 roku

http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU ... 924&type=2 (http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU19231160924&type=2)

ostar
05-12-2013, 15:06
http://www.polityka.pl/rynek/1530087,2,dlaczego-mundurowym-spieszno-do-emerytury.read

Czytać, czytać.
Opracowano na podstawie publikacji Aleksandry Wiktorow - Prezesa ZUS w latach 2001-2007.
Życząc koledze zza płota długich lat życia - jego emerytura będzie kosztowała nas 3 mln zł.
No ale cóż - napracował się.
Znaczy się wróć. Nie napracował. Zasłużył.
Bo nie pracował. Służył.

Parafon
05-12-2013, 18:26
Ty kurwa nic nie zrozumiałeś !!!! Nic a nic. Piszesz o wyłączaniu czegoś, co nigdy przedtem nie było włączone. !! Naucz się do kurwy nędzy czytać wreszcie. Myślenia od ciebie nie wymagam.

123123
05-12-2013, 19:33
Ty kurwa nic nie zrozumiałeś !!!! Nic a nic. Piszesz o wyłączaniu czegoś, co nigdy przedtem nie było włączone. !! Naucz się do kurwy nędzy czytać wreszcie. Myślenia od ciebie nie wymagam.Przecież sam napisałeś że są włączane w czasie wojny, co za pożytek z wyłączonej stacji radiolokacyjnej.PORlok stosowane w czasie "W" NIE SĄ NIGDY UŻYWANE W CZASIE POKOJU. Włączane są sekwencyjnie w czasie działań wojennych, PO ELIMINACJI zagrożeń wynikających z e strony pocisków antyrlkok.Jak wygląda ta eliminacja zagrożenia ze strony pocisku radiolokacyjnego?

starykizior
06-12-2013, 00:31
Ostarowi nie chodzi wcale o naprawę systemu, ale o jątrzenie i mącenie. Najlepszy dowód, że zignorował całkowicie wypowiedż Komandora przeniesioną przez Golema. W sumie jest bardzo wąska grupa osób piszących cały czas to samo pod to samo. W nadziei, że a nóż coś przylgnie. Rżną głupa i tyle. Jest to ewidentne odniesienie do wiersza który im zadedykowałem na ich wątku.

Do dyskusji pomiędzy Licznikiem, a Parafkiem nie mogę się odnieść bo to nie moja działka. Może znajdzie się jakiś kompetentny rozjemca który wreszcie zakończy tę zaśmiecającą kłótnię?
Golem, może Komandor coś wie, jak już bawisz się w pośrednictwo.

starykizior
06-12-2013, 01:30
Gdzie się tutaj wkopałem.
Gdzie tu jest krytyka złej jakości spawów? Tu skrytykowałem tylko nieodpowiednią jakość materiału, użytego do budowy kadłuba.

[Twój cytat: "...nie potrafią pospawać ze stali odpowiedniej jakości..."]
Jakbyś myślał co piszesz, a nie bezkrytycznie wklejał to widziałbyś, że powyższy cytat wyrażnie się odnosi do złej jakości spawów, a nie blach. Tymczasem stwierdzono, że blachy były złej jakości /zawodorowane/ czyli spieprzone przez producenta. To w końcu złe blachy, czy złe spawy? Wygląda to na zwalanie winy jednych na drugich. Co nie zmienia faktu, że bubel był. Dla tego pisałem o walce buldogów pod dywanem.
Zwracam ci uwagę, że wątek założyłem jako dyskusyjny. Wklejanie linków oraz uporczywe zarzuty pod adresem interlokutorów dyskusją nie są.
Parafona niepotrzebnie ponoszą nerwy. Zimna krew kolego.
Jescze raz przypominam aby się nie unosić niepotrzebnie. Bronto wkleił fotografię, ale dla kogoś kto nie "siedzi w temacie" może być nieczytelna więc wymaga komentarza. Przypominam; dyskusja Panowie. Można było wkleić strzałki i opis ze wskazaniem elementów o które chodzi, a nie unosić się. Są to lotnicy, marynarze, "specjaliści", "druciki" i żołnierze WL. Nie każdy musi znać się na wszystkim. Nowoczesna armia polega na specjalizacji.
Np. jeśli chodzi o Leopardy ja opieram się na publikacjach fachowych. Piszę co podają. Np., że remonty i modernizację będzie się przeprowadzać w WZM Poznań. Mają na to pełną dokumentację i możliwości. Dot to kadłubów, opancerzenia, układu jezdnego i napędowego /powerpacki przy współpracy z HSW/. Remonty i modernizacje wieży SKO i itp. przy współpracy specjalistów z Reinhmetall.
Na tą ilość czołgów jaka będzie w linii licencja nam nie potrzebna. Wymagałoby to zbyt głębokiego wejścia i zmian w naszym przemyśle (koszt/efekt). Armia stoi na stanowisku opracowania w przyszłości wspólnej platformy; czołg podstawowy, WWO, WBP, wozy wsparcia. Prawdopodobnie przy współpracy z BAE SYSTEMS HOGLUDS. Jka to naprawdę będzi wyglądało? Cholera to wie. Jak to u nas.
I na litość, prestańcie z tymi diotycznymi przepychankami, typu; 'moje na wierzchu".

123123
06-12-2013, 17:43
[Twój cytat: "...nie potrafią pospawać ze stali odpowiedniej jakości..."]
Jakbyś myślał co piszesz, a nie bezkrytycznie wklejał to widziałbyś, że powyższy cytat wyrażnie się odnosi do złej jakości spawów, a nie blach. Tymczasem stwierdzono, że blachy były złej jakości /zawodorowane/ czyli spieprzone przez producenta. To w końcu złe blachy, czy złe spawy? Wygląda to na zwalanie winy jednych na drugich. Co nie zmienia faktu, że bubel był. Dla tego pisałem o walce buldogów pod dywanem.Jak bym chciał mówić tylko o spawach, to bym o nich powiedział. Ale przecież wyraźnie jeszcze dodałem, że nie potrafią pospawać ale z materiału odpowiedniej jakości. I o blachy mi chodziło, a nie o jakość spawów.Zwracam ci uwagę, że wątek założyłem jako dyskusyjny. Wklejanie linków oraz uporczywe zarzuty pod adresem interlokutorów dyskusją nie są.Od czegoś te dyskusję trzeba zacząć, a różne artykuły są jej dobrym początkiem. Co zresztą było widać tutaj nie raz.

123123
06-12-2013, 20:15
Bez komornika w PHO

Według PHO, Sąd Arbitrażowy i XXV Wydział Cywilny SO w Warszawie nie orzekły o wypłacie wynagrodzenia dla Nobletime Holdings w sprawie dotyczącej dostawy 204 WZT-3 dla Indii.
http://www.altair.com.pl/files/news/photos/12/12137/wzt3labedy.jpg
Według informacji przekazanych przez przedstawicieli PHO, zarówno w Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie, jak i XXV Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie nie toczy się postepowanie z roszczenia Nobletime Holdings dotyczące wynagrodzenia należnego od PHO (byłego Bumaru). W związku z tym nie zapadł wyrok zasądzający na rzecz Nobletime Holdings reprezentowanego przez Davindera Dogrę rzekomych roszczeń na ponad 30 mln USD. Analiza dodatkowych dokumentów wskazuje, że obecnie nie ma podstaw do egzekucji takiej kwoty od PHO (Komornik w byłym Bumarze (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11817), 2013-10-29).
PHO prowadzi dalsze rozmowy na temat realizacji kontraktu na dostawę 204 WZT-3 dla Indii. W przyszłym tygodniu delegacja PHO będzie je kontynuować w Indiach.

http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12137

krystkon
07-12-2013, 01:50
Ostarowi nie chodzi wcale o naprawę systemu, ale o jątrzenie i mącenie. Najlepszy dowód, że zignorował całkowicie wypowiedż Komandora przeniesioną przez Golema. W sumie jest bardzo wąska grupa osób piszących cały czas to samo pod to samo. W nadziei, że a nóż coś przylgnie. Rżną głupa i tyle. Jest to ewidentne odniesienie do wiersza który im zadedykowałem na ich wątku.

Do dyskusji pomiędzy Licznikiem, a Parafkiem nie mogę się odnieść bo to nie moja działka. Może znajdzie się jakiś kompetentny rozjemca który wreszcie zakończy tę zaśmiecającą kłótnię?
Golem, może Komandor coś wie, jak już bawisz się w pośrednictwo.

Jakie to ma znaczenie kto przywileje wprowadził?
Wyjasnij lepiej z jakiego powodu i w jakim celu? Moze sie okazac, ze przywilej rodzi przywilej.

Kizior dlaczego nie wpuszczamy biedakow z innych krajow do Polski?
Bo ci cos ukradna a to jest twoje nie ich?
Bo zaczna zyc pod twoim domem jak zwierzeta a ty udajac dobrego bedziesz musial widziec w nich ludzi a kiedy zyja jak zwierzeta gdzies tam, wykkrzystywani przez "inwestorow" zagranicznych dp szycia twoich koszul to ich sprawa nie twoja?

Broń, bron Kisior zeby tu zaden biedak nie wjechal. Dosc tych przywilejow dla biedakow.;) Teraz czas cos uszyc dla Kiziora zeby chlopak nie musial nawet palcem w bucie kiwnac dla drugiego czlowieka.

cleopatra
07-12-2013, 04:38
Bez komornika w PHO

Według PHO, Sąd Arbitrażowy i XXV Wydział Cywilny SO w Warszawie nie orzekły o wypłacie wynagrodzenia dla Nobletime Holdings w sprawie dotyczącej dostawy 204 WZT-3 dla Indii.
http://www.altair.com.pl/files/news/photos/12/12137/wzt3labedy.jpg
Według informacji przekazanych przez przedstawicieli PHO, zarówno w Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie, jak i XXV Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie nie toczy się postepowanie z roszczenia Nobletime Holdings dotyczące wynagrodzenia należnego od PHO (byłego Bumaru). W związku z tym nie zapadł wyrok zasądzający na rzecz Nobletime Holdings reprezentowanego przez Davindera Dogrę rzekomych roszczeń na ponad 30 mln USD. Analiza dodatkowych dokumentów wskazuje, że obecnie nie ma podstaw do egzekucji takiej kwoty od PHO (Komornik w byłym Bumarze (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11817), 2013-10-29).
PHO prowadzi dalsze rozmowy na temat realizacji kontraktu na dostawę 204 WZT-3 dla Indii. W przyszłym tygodniu delegacja PHO będzie je kontynuować w Indiach.

http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12137

Ach, czytajac tego rodzaju informacje przypomina sie Szwejk, oskarzony o to ze jest szpiegiem, poniewaz gdyby mial aparat fotograficzny to by dworce kolejowe fotografowal, a brak u Szwejka aparatu fotograficznego dowodzi ze jest on szpiegiem najwyzszej klasy.

Wojsko jest, bylo i zawsze bedzie najglupsza instytucja na swiecie, co kolejny raz dowodzi wpis numeratorka.

Szkoda, ze caly narod, poza akceptowaniem przywilejow dla naszych wojow, musi tez zrzucac sie na podukcje, na ktora nie ma zbytu i istnienie jakichs holdingow, czyli spolek panstwowo prywatnych w zasadzie utrzymywanych ze skarbu panstwa.

Jak juz to niech dzidy, proce, polowe ambony i monstrancje i kielichy do krwi produkuja, przynajmniej koszt materialow sie zwroci.

Mnie sie najbardziej podoba konstruowanie karabinu na nietypowa amunicje ewentualnie latanie po swiecie (pewnie w bizness class) aby zobaczyc ile mozna lapowki dostac kupujac nikomu nie potrzebne badziewie. Oczywiscie wszystko jest tajemnica wojskowa albo nie jest, gdy innego kombinatora trza z kontraktu wysadzic. A wszuystko za pozyczane pieniadze, bo jakos budzet dopiac sie nie chce.

Parafon
07-12-2013, 17:07
Szanowni Userzy. Jako że postanowiłem wzbogacić nieco postrzeganie Armii, nie tylko naszej, ale nie chcę tego robić wbrew Wam, zadecydujcie, czy cykl prezentowany ma być na Naszej Armii, czy też na Ślicznotkach. Liczę na szeroki odzew i dostosuję się do zdania większości.
Sayonara!

PERU
http://img853.imageshack.us/img853/7664/mrbq.jpg

RUSSIA

http://img842.imageshack.us/img842/7447/kz6w.jpg

JAROO
07-12-2013, 17:15
POLAND

http://img213.imageshack.us/img213/8207/paniporucznik001.jpg

Parafon
07-12-2013, 17:19
"Mój" POLAND
http://img43.imageshack.us/img43/8874/tm9v.jpg

kanakk
07-12-2013, 17:40
ciekawy wynalazek ma ta Peruwianka w ręku.

następca P 49....albo Styer ..........niech se licznik zobaczy jak wyglada karabinek kompaktowy. :)

wa ma
07-12-2013, 17:53
Każda armia lubi (oz)DUPKI, to i polska nie chce być za murzynamy.

123123
07-12-2013, 18:00
ciekawy wynalazek ma ta Peruwianka w ręku.

następca P 49....albo Styer ..........niech se licznik zobaczy jak wyglada karabinek kompaktowy. :)To jest FN F2000.

kanakk
07-12-2013, 18:12
System indywidualnej broni strzeleckiej F2000 powstał na przełomie XX i XXI wieku w firmie Fabrique Nationale. Został on po raz pierwszy zaprezentowany na targach IDEX 2001 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jest to broń modułowa, zbudowana w układzie bullpup. Podstawowym modułem jest karabinek kal. 5,56 mm. Oryginalnym rozwiązaniem jest usuwanie łusek z komory zamkowej nie bezpośrednio przez okno wyrzutowe, ale do specjalnego kanału biegnącego wzdłuż prawej strony lufy. Dopiero po wystrzeleniu 4-5 pocisków pierwsza łuska wypada przez okno wyrzutowe umieszczone w pobliżu przedniego końca łoża. Takie rozwiązanie sprawia, że jest to pierwszy karabinek w układzie bullpup, który jest równie łatwy w obsłudze dla strzelców prawo- i leworęcznych.F2000 jest bronią modułową. Do właściwego karabinku można dołączyć od dołu:

łoże
łoże z integralnym celownikiem laserowym
łoże z integralnym oświetleniem taktycznym (silną latarką)
łoże z dwójnogiem
granatnik FN LG-41 kalibru 40 mm.
miotacz FN XM303 (rodzaj markera paintballowego miotającego pociski z gazem łzawiącym, farbą lub gumowych).
Na umieszczonej na wierzchu komory zamkowej szynie Picatinny można umieścić:

celownik optyczny 1,5x
system kierowania ogniem FCS (celownik optyczny połączony z dalmierzem laserowym i komputerem balistycznym, w przyszłości FCS ma także kontrolować szybkostrzelność broni i długość serii, w zależności od odległości od celu)


no!
spełnia wszystkie zalożenia naszego CUDU, na który trzeba było czekac trzynaście lat.
no ale za społeczne pieniądze , czemu , nie??
otkryfcy jak chuj z tych konstruktorófff

123123
07-12-2013, 18:28
System indywidualnej broni strzeleckiej F2000 powstał na przełomie XX i XXI wieku w firmie Fabrique Nationale. Został on po raz pierwszy zaprezentowany na targach IDEX 2001 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jest to broń modułowa, zbudowana w układzie bullpup. Podstawowym modułem jest karabinek kal. 5,56 mm. Oryginalnym rozwiązaniem jest usuwanie łusek z komory zamkowej nie bezpośrednio przez okno wyrzutowe, ale do specjalnego kanału biegnącego wzdłuż prawej strony lufy. Dopiero po wystrzeleniu 4-5 pocisków pierwsza łuska wypada przez okno wyrzutowe umieszczone w pobliżu przedniego końca łoża. Takie rozwiązanie sprawia, że jest to pierwszy karabinek w układzie bullpup, który jest równie łatwy w obsłudze dla strzelców prawo- i leworęcznych.F2000 jest bronią modułową. Do właściwego karabinku można dołączyć od dołu:

łoże
łoże z integralnym celownikiem laserowym
łoże z integralnym oświetleniem taktycznym (silną latarką)
łoże z dwójnogiem
granatnik FN LG-41 kalibru 40 mm.
miotacz FN XM303 (rodzaj markera paintballowego miotającego pociski z gazem łzawiącym, farbą lub gumowych).
Na umieszczonej na wierzchu komory zamkowej szynie Picatinny można umieścić:

celownik optyczny 1,5x
system kierowania ogniem FCS (celownik optyczny połączony z dalmierzem laserowym i komputerem balistycznym, w przyszłości FCS ma także kontrolować szybkostrzelność broni i długość serii, w zależności od odległości od celu)


no!
spełnia wszystkie zalożenia naszego CUDU, na który trzeba było czekac trzynaście lat.
no ale za społeczne pieniądze , czemu , nie??
otkryfcy jak chuj z tych konstruktorófffNo i? W czym jest lepszy od MSBS?

kanakk
07-12-2013, 19:05
jest trzynaście lat młodszy!!!!!:):)


co oznacza w skali rozwoju broni ze nasza nowośc jest przestarzała!!

123123
07-12-2013, 19:15
jest trzynaście lat młodszy!!!!!:):)


co oznacza w skali rozwoju broni ze nasza nowośc jest przestarzała!!Nie odpowiedziałeś na pytanie, w czym jest lepszy od MSBS. Jakie rozwiązania są przestarzałe w MSBS, i nie spełniają wymagań dzisiejszego pola walki?

starykizior
07-12-2013, 19:35
Nie odpowiedziałeś na pytanie, w czym jest lepszy od MSBS. Jakie rozwiązania są przestarzałe w MSBS, i nie spełniają wymagań dzisiejszego pola walki?

Tyle, że jak napisał kanakk jest starszy, a więc sprawdzony. Nasz to zaledwie demonstrator technologii bo trudno mówić o egzemplarzu przedseryjnym nawet. Jeśli go "przeczołgają" we wszystkich możliwych warunkach to dopiero będzie można coś powiedzieć o nim konkretnego. To że paru gości postrzelało sobie na strzelnicy o niczym nie świadczy /poza próbą kampanii marketingowej/.
A tak w ogóle to system karabinków kompaktowych to ciągle raczej broń specjalistyczna niż ogólnowojskowa. Bardziej dla służb niż liniówki i policyjna. Może być dla załóg wozów bojowych /nie mylić z desantem/, wsparcia technicznego itp. Na razie zmodyfikowany Beryl trzyma się mocno.

kanakk
07-12-2013, 19:44
:drink:kizior

starykizior
07-12-2013, 21:18
Żal Ci, że zasrany Eintracht przegrał? Trzeba być za Cracovią /wygrała/, a teraz się napiję, o!:drink: Niech Ci żal jaja ściśnie.:mad:

starykizior
07-12-2013, 21:25
Pod lozko natentychmiast i czekac kurwa na znak,a jak nie to tam zawitam jak
moj ukochany dziadzius.:mlotek::drink:

W dupe se wsadż to łóżko /koniecznie w poprzek/ i kankana zatańcz, a Eintracht to dziady kalwaryjskie som.:miotacz::drink:

123123
07-12-2013, 23:03
Tyle, że jak napisał kanakk jest starszy, a więc sprawdzony.Kupmy może w takim razie Sturmgewehr 44, on jest jeszcze starszy, i też został sprawdzony.Nasz to zaledwie demonstrator technologii bo trudno mówić o egzemplarzu przedseryjnym nawet. Jeśli go "przeczołgają" we wszystkich możliwych warunkach to dopiero będzie można coś powiedzieć o nim konkretnego. To że paru gości postrzelało sobie na strzelnicy o niczym nie świadczy /poza próbą kampanii marketingowej/.
A tak w ogóle to system karabinków kompaktowych to ciągle raczej broń specjalistyczna niż ogólnowojskowa. Bardziej dla służb niż liniówki i policyjna. Może być dla załóg wozów bojowych /nie mylić z desantem/, wsparcia technicznego itp. Na razie zmodyfikowany Beryl trzyma się mocno.Jeśli jest taki dobry, to czemu mimo tylu lat od wprowadzenia do sprzedaży znalazł tak mało nabywców? I nadal nie wiem w czym góruje nad MSBS oprócz tego że jest już w sprzedaży?:drink:kiziorCzy doczekam się odpowiedzi na moje pytania?

kanakk
07-12-2013, 23:05
kompaktowością , wyrzutnikem łusek, dlugościa całkowitą, zaczepem magazynka

123123
07-12-2013, 23:19
kompaktowościąTylko nieliczne armie używają broni w układzie bullpup, więc jak widać nie jest to główny czynnik który decyduje o wyborze broni dla wojska. Zresztą MSBS będzie też rozwijany w wersji bullpup, więc nie widzę tu przewag F2000.wyrzutnikem łusekA gdzie tu przewaga F2000, nad systemem MSBS?dlugościa całkowitąTak jak wyżej, MSBS będzie miał wersje w układzie bullpup.
zaczepem magazynkaTo znaczy?

starykizior
07-12-2013, 23:45
Jeszcze raz tłumaczę, że karabinki kompaktowe czyli w ukladzie bullpup to broń dość wąsko wyspecjalizowana. Przydatna w policji, służbach specjalnych i zabezpieczenia. Także dla załóg wozów bojowych i zabezpieczenia technicznego, w artylerii i łączności/radiolokacji. Natomiast w warunkach polowych jak np. w Afganistanie niespecjalnie przydatna. MSBS niczym szczególnym się nie wykazał. Jeśli przejdzie porządne testy poligonowe i w polu to dopiero się okaże czy jest do czegoś przydatny. Na razie nic szczególnego. Oby nie okazało się, że para poszła w gwizdek. Jestem sceptyczny jeśli idzie o ten gadżet jako jakaś rewelacja i nowość dla wojska.
Z Stg 44 to ty się nie wyśmiewaj. To był dobry karabin.

kanakk
07-12-2013, 23:50
Tylko nieliczne armie używają broni w układzie bullpup, więc jak widać nie jest to główny czynnik który decyduje o wyborze broni dla wojska. Zresztą MSBS będzie też rozwijany w wersji bullpup, więc nie widzę tu przewag F2000.

Świetny argument aby nie mieć karabinka snajperskiego w tym ukłądzie , zwłaszcza że amunicji do niego nie mamy.
I jeszce jedno - uzywasz słowa ,,będzie '' czyli czas przyszły nieokreślony.
Co dobitnie świadczy o konieczności i jakości projektu

A gdzie tu przewaga F2000, nad systemem MSBS?
Doczytaj sobie , bo nawet tego ci sie nioe chciało , a za dyskusje sie bierzesz

Tak jak wyżej, MSBS będzie miał wersje w układzie bullpup.
Znów będzie , kiedy , jaki i za ile?

To znaczy?
Dopatrz sobie i dokombinuj, znaffco

kanakk
07-12-2013, 23:52
Jeszcze raz tłumaczę, że karabinki kompaktowe czyli w ukladzie bullpup to broń dość wąsko wyspecjalizowana. Przydatna w policji, służbach specjalnych i zabezpieczenia. Także dla załóg wozów bojowych i zabezpieczenia technicznego, w artylerii i łączności/radiolokacji. Natomiast w warunkach polowych jak np. w Afganistanie niespecjalnie przydatna. MSBS niczym szczególnym się nie wykazał. Jeśli przejdzie porządne testy poligonowe i w polu to dopiero się okaże czy jest do czegoś przydatny. Na razie nic szczególnego. Oby nie okazało się, że para poszła w gwizdek. Jestem sceptyczny jeśli idzie o ten gadżet jako jakaś rewelacja i nowość dla wojska.
Z Stg 44 to ty się nie wyśmiewaj. To był dobry karabin.

zapomniałeś dodać że paliwo do wytworzenia tej potencjalnej pary , zapłacono
naszymi pieniędzmi .
żeby kolesie prywaciarze z głodu nie zdechli

starykizior
08-12-2013, 00:04
zapomniałeś dodać że paliwo do wytworzenia tej potencjalnej pary , zapłacono
naszymi pieniędzmi .
żeby kolesie prywaciarze z głodu nie zdechli
I tak i nie w zasadzie to z funduszy na programy innowacyjne i badawcze. Każdy producent broni palnej ma coś takiego. Tylko, że w tym przypadku trudno mówić o jakiejś wielkiej innowacyjności. Przyszłość to zintegrowane magazynki na amunicję bezłuskową oraz igłową. Spece od broni już nad tym od dawna pracują i nawet tu i ówdzie /głównie w Stanach/ pracują. Nawet to i owo zrobili. Na razie trochę trafiło na rynek cywilny, trochę do służb policyjnych i specjalnych. U nas moiściewy rewelacja. Skonstruowali karabinek w układzie bullpup czyli wynależli koło.

PS. Nie jestem generalnie przeciw, niech pracują, ale to dość wąski zakres użytkowania. Co do ARES-a /karabin snajperski/ opinie nie są najgorsze, ale to pierwsza seria testowa, mocno reklamowana. JAki będzie naprawdę okaże się po testach wojskowych. Sądzę, że najlepsza wersja to moglaby być 8,6 mm na amunicję LAPUA-MAGNUM.

kanakk
08-12-2013, 00:08
Broń lat 80-tych- czy coś takiego.
książka w polsce , w swięta , pokaże.
zamek obrotowy , amunicja bezłuskowa, duza szybkostrzelnośc, amunicja igłowa.
to wszystko jest w tej książce.
pamiętaj - lata 80 te tamtego stulecia!!!!!

123123
08-12-2013, 00:09
Jeszcze raz tłumaczę, że karabinki kompaktowe czyli w ukladzie bullpup to broń dość wąsko wyspecjalizowana. Przydatna w policji, służbach specjalnych i zabezpieczenia. Także dla załóg wozów bojowych i zabezpieczenia technicznego, w artylerii i łączności/radiolokacji. Natomiast w warunkach polowych jak np. w Afganistanie niespecjalnie przydatna. MSBS niczym szczególnym się nie wykazał. Jeśli przejdzie porządne testy poligonowe i w polu to dopiero się okaże czy jest do czegoś przydatny. Na razie nic szczególnego. Oby nie okazało się, że para poszła w gwizdek. Jestem sceptyczny jeśli idzie o ten gadżet jako jakaś rewelacja i nowość dla wojska.Czyli jednym słowem F2000 nie ma żadnych przewag nad MSBS, bo już się pogubiłem. Jest lepszy tylko dlatego ze wcześniej powstał? Co do testów MSBS to tutaj się zgodzę, że dopiero po nich będzie wiadomo jak niezawodna to konstrukcja. Bo pod względem ergonomii raczej niewiele można jej zarzucić na obecną chwilę. I jakoś nie widzę tu przewag F2000.Z Stg 44 to ty się nie wyśmiewaj. To był dobry karabin.Ja się nie śmieję, w końcu to był pierwszy karabin szturmowy. Od niego zaczęła się rewolucja w konstrukcji broni strzeleckiej dla wojska.

kanakk
08-12-2013, 00:12
Czyli jednym słowem F2000 nie ma żadnych przewag nad MSBS, bo już się pogubiłem. Jest lepszy tylko dlatego ze wcześniej powstał? Co do testów MSBS to tutaj się zgodzę, że dopiero po nich będzie wiadomo jak niezawodna to konstrukcja. Bo pod względem ergonomii raczej niewiele można jej zarzucić na obecną chwilę. I jakoś nie widzę tu przewag F2000.

strasznie pewny sie wydajesz.
wyrzutnik łusek wzdłuż lufy ,,do przodu'', magazynek mocowany jednopunktowo , odpinany palcem jednym dowolnej reki- to jest przewaga
zwłaszcza że wyrzutnik łusek w twoim cudzie , musi ustawiac rusznikarz pod leworęcznego.

starykizior
08-12-2013, 00:16
Mnie nie chodzi o przewagi. Mnie idzie abyśmy przestali piać z zachwytu, że wynależliśmy koło. Jeśli z tego MSBS coś wyjdzie to może być to przydatna broń tzw. drugiego rzutu i lepiej oczywiście abyśmy mieli swoją niż kupować od innych. No i może uda się shandlować tam gdzie kupić chcą niedrogo.

kanakk
08-12-2013, 00:18
Mnie nie chodzi o przewagi. Mnie idzie abyśmy przestali piać z zachwytu, że wynależliśmy koło. Jeśli z tego MSBS coś wyjdzie to może być to przydatna broń tzw. drugiego rzutu i lepiej oczywiście abyśmy mieli swoją niż kupować od innych. No i może uda się shandlować tam gdzie kupić chcą niedrogo.

kizior, pomyśl dobrze , przyjrzyj sie jeszcze raz całej konstrukcji i detalom , porównaj z istniejącą produkcją(światową) i wyciągnij wnioski.
moje są takie ze gówno z tego będzie , a jedynie znów wejdziemy w dupe wamerykańcom.

starykizior
08-12-2013, 00:35
W dupę amerykańcom może nie wejdziemy bo oni nad tymi systemami nieszczególnie pracują. Tam duża konkurencja różnych producentów.
Jeśli chodzi np. o policję to mamy dość udaną /?/ nową konstukcję na amunicję kal. 9mm.
Co do MSBS szkoda bić piany bo jak na razie szum robią dziennikarze z portali internetowych i spece od PR. Mam coś w najnowszych materiałach jak doczytam to napiszę. W każdym razie konkurencja jest bardzo duża i to od strony renomowanych producentów broni.
Prawdę mówiąc ludy toczące ze sobą ustawiczne wojny zainteresowane są bronią niespecjalnie skomplikowaną, odporną, sprawdzoną i bez problemow z amunicją. Zgadnij o jaką luśnię chodzi? Nooo wiadoomo. O starego wypróbowanego w bojach kałacha. Żadne nowinki ich nie zainteresują.

123123
08-12-2013, 01:15
Świetny argument aby nie mieć karabinka snajperskiego w tym ukłądzie , zwłaszcza że amunicji do niego nie mamy.
I jeszce jedno - uzywasz słowa ,,będzie '' czyli czas przyszły nieokreślony.
Co dobitnie świadczy o konieczności i jakości projektuJeśli nie rozróżniasz karabinu snajperskiego od karabinu szturmowego, to o czym tu z tobą rozmawiać? No bo nie wiadomo kiedy i czy będzie, wojsko jak widać woli karabiny w układzie klasycznym. Tutaj podają że pierwsze modele powstaną w tym roku.
Jeszcze w 2013 mają być skompletowane w radomskiej Fabryce Broni pierwsze modele 5,56-mm karabinków w układzie bezkolbowym MSBS-5,56. Są one rozwijane, wraz z dodatkowymi odmianami karabinków w układzie klasycznym, w ramach projektu o kryptonimie RAWAT. http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=10774
Podaj przykład podobnego projektu, który dla układu klasycznego i bezkolbowego korzysta z podobnej komory zamkowej dla obu konstrukcji. Jeśli to takie proste żeby je opracować to nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem podobnych rozwiazań.strasznie pewny sie wydajesz.
wyrzutnik łusek wzdłuż lufy ,,do przodu'', magazynek mocowany jednopunktowo , odpinany palcem jednym dowolnej reki- to jest przewaga
zwłaszcza że wyrzutnik łusek w twoim cudzie , musi ustawiac rusznikarz pod leworęcznego.MSBS w wersji bezkolbowej będzie miał przecież przestawne okno wyrzutowe łusek, zresztą wersja klasyczna też ja ma, choć akurat w niej jest to niepotrzebne. I gdzie jest napisane że potrzebny do tego rusznikarz? Przycisk zwalniania magazynka też jest obustronny. Widać to na filmie.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=71BsfxVTBZk#t=241
Broń lat 80-tych- czy coś takiego.
książka w polsce , w swięta , pokaże.
zamek obrotowy , amunicja bezłuskowa, duza szybkostrzelnośc, amunicja igłowa.
to wszystko jest w tej książce.
pamiętaj - lata 80 te tamtego stulecia!!!!!No i w jakiej armii jest używana taka broń na masową skalę. Bo to że projekty rozwojowe były to wiem. Tylko że na nich się skończyło, tak było na przykład z programem ACR.

http://www.youtube.com/watch?v=KVRyY5QH9Lo
kizior, pomyśl dobrze , przyjrzyj sie jeszcze raz całej konstrukcji i detalom , porównaj z istniejącą produkcją(światową) i wyciągnij wnioski.
moje są takie ze gówno z tego będzie , a jedynie znów wejdziemy w dupe wamerykańcom.Co z MSBS mają wspólnego Amerykanie?
Prawdę mówiąc ludy toczące ze sobą ustawiczne wojny zainteresowane są bronią niespecjalnie skomplikowaną, odporną, sprawdzoną i bez problemow z amunicją. Zgadnij o jaką luśnię chodzi? Nooo wiadoomo. O starego wypróbowanego w bojach kałacha. Żadne nowinki ich nie zainteresują.W Afryce na pewno...

klaps
08-12-2013, 07:08
Ty kurwa nic nie zrozumiałeś !!!! Nic a nic. Piszesz o wyłączaniu czegoś, co nigdy przedtem nie było włączone. !! Naucz się do kurwy nędzy czytać wreszcie. Myślenia od ciebie nie wymagam.

Parafon poczytaj to troszke o WRE;
Prowadzenie walki elektronicznej przeciwko środkom dowodzenia wojskami i OPL

Zakłócanie środków radiowych i elektronicznych (jako element WE z OPL) jest przedsięwzięciem, które ma na celu zablokowanie lub utrudnienie pracy tych środków używanych w systemach dowodzenia wojskami i kierowania uzbrojeniem OPL przez oddziaływanie na nie za pomocą zakłóceń aktywnych i pasywnych. Efektem prowadzonych na korzyść lotnictwa zakłóceń będzie opóźnienie lub zniekształcanie informacji dotyczącej nalotu, opóźnianie reakcji systemu OPL i znaczne ograniczenie możliwości reagowania środków ogniowych zarówno naziemnych jak i pokładowych.

Drugim celem WE jest maskowanie prowadzone w celu obrony własnych systemów oraz środków radiowych i elektronicznych, a także przeciwdziałanie technicznym środkom rozpoznania przeciwnika. Realizowanie zadań w zakresie walki elektronicznej podczas zabezpieczania działań bojowych lotnictwa osiąga się przez użycie indywidualnych i grupowych środków WE w powiązaniu z ogniem i manewrem samolotów, środków WE umieszczonych na specjalnych samolotach oraz środków zakłócających jednostek WE wojsk lądowych i marynarki wojennej. Niszczenie naziemnych środków radiowych i elektronicznych przeciwnika jest jednym z podstawowych zadań bojowych lotnictwa i innych rodzajów wojsk. Przedsięwzięcia WE na korzyść lotnictwa uderzeniowego wykonują ponadto wojska rakietowe i artyleria oraz siły specjalne.

Środki WE sił powietrznych używane są do zakłócania RLS wykrywania i ostrzegania, RLS naprowadzania samolotów myśliwskich oraz RLS wykrywania i wskazywania celów. Osłona samolotów za pomocą środków aktywnych realizowana jest przez stawianie zakłóceń ze stref lub też w ramach bezpośredniego towarzyszenie samolotów zakłócających grupom uderzeniowym. W zależności od sytuacji i wykonywanego zadania bojowego strefy zakłóceń mogą być usytuowane nad własnym obszarem lub nad obszarem nieprzyjaciela. Przy zabezpieczeniu działań bojowych ze stref nad własnym terytorium za pomocą grupowych środków WE zamontowanych na samolotach, strefa zakłóceń powinna znajdować się w odległości 20 - 25 km od linii rozgraniczenia wojsk i być ustawiona symetrycznie w stosunku do pasa przelotu zabezpieczanych samolotów.

Liczba samolotów zakłócających w strefie i jej wymiary powinny zapewniać otrzymanie maksymalnie możliwej skuteczności zakłóceń w granicach, pasa działania osłanianych samolotów. Przy zabezpieczeniu działań bojowych samolotów lecących na małych wysokościach długość strefy zakłóceń w kierunku równoległym do linii rozgraniczenia wojsk wynosi około 50 - 60 km. Przy tym w strefie może jednocześnie przebywać 6-8 samolotów. Strefa zakłóceń przy zabezpieczaniu działań samolotów lecących na dużych wysokościach może mieć długość 100 - 110 km. W strefie zakłóceń samoloty WE wykonują loty z włączoną aparaturą po trasie prostokątnej, rozmieszczone na różnych wysokościach. Minimalna wysokość lotu w strefie, niezależnie od wysokości lotu osłanianych samolotów, wynosi z reguły 4000 m. Zakłócanie ze stref położonych nad własnym terytorium zapewnia osłonę samolotów do głębokości 50 - 100 km.

Przy działaniach na dużą głębokość obok zakłóceń ze stref usytuowanych nad własnym obszarem, organizuje się przykrycie grup uderzeniowych zakłóceniami ze stref rozmieszczonych nad obszarem nieprzyjaciela. Jeżeli znane jest orientacyjnie rozmieszczenie elementów operacyjnych systemu OPL nieprzyjaciela zakłócenia mogą być prowadzone z kilku stref rozmieszczonych, bezpośrednio w pobliżu obezwładnianych SRL. W takim przypadku wysokość lotu samolotów zakłócających określana jest możliwościami taktycznymi środków OPL nieprzyjaciela w danym rejonie. W każdej strefie mogą przebywać 2-3 samoloty zakłócające.

Osłona lotnictwa za pomocą zakłóceń pasywnych odbywa się przez tworzenie zasłon w wysuniętych strefach lub pasach, przy użyciu nabojów zakłóceń pasywnych. Zasłony tego typu stawia się w strefach wykrywania środków radiolokacyjnych, w strefach podziału celów i bezpośrednio w strefach odpalania i rażenia KPR i artylerii przeciwlotniczej oraz w strefach naprowadzania (przechwytywania) LM nieprzyjaciela. Wykorzystanie nabojów zakłóceń pasywnych przeciwko pociskom rakietowym klasy z-p i p-p może mieć charakter obronny lub osłonowy. W przypadku organizacji działań demonstracyjnych przez grupy zabezpieczenia użycie środków pasywnych może mieć charakter mylący. Wprowadzenie zakłóceń pasywnych uzgadnia się co do czasu i miejsca (rubieży, kursu i wysokości) z lotem osłanianych samolotów.

W celu osłony samolotów w strefach podziału celów zakłócenia prowadzi się od początku rubieży wykrywania na wysokości lotu samolotów lub bezpośrednio przed rubieżą odpalania KPR i przechwytywania LM. W pierwszym przypadku pas zakłóceń stawiany jest na trasie lotu osłanianych samolotów. W drugim, strefa zakłóceń stawiana jest wzdłuż rubieży odpalania, zazwyczaj prostopadle do trasy lotu samolotów. Wysokość, czas i miejsce prowadzenia zakłóceń pasywnych w ramach uzgodnienia współdziałania dobiera się w zależności od wysokości, czasu, trasy lotu i głębokości działań samolotów w ugrupowaniu nieprzyjaciela. Czas wejścia samolotu w osłanianą strefę załoga oblicza sama i umieszcza w planie współdziałania (wsparcia), a w wyjątkowych przypadkach może być on ustalony doraźnie przez koordynujące działania SD. Załogi samolotów powinny mieć dane o miejscu, wysokości i o czasie prowadzenia zakłóceń aktywnych oraz stawiania zakłóceń pasywnych, na czas ich przelotu.

Jeżeli zakłócenia pasywne wykorzystywane są do maskowania przed RLS wykrywania, naprowadzania LM i wskazywania celów, to duża dokładność przelotu przez obłok nie jest konieczna. Wystarczy w tym przypadku utrzymywać wysokość większą o 1000 m w stosunku do obliczanej wysokości położenia dipoli odbijających w przestrzeni. Przy wykorzystywaniu zakłóceń pasywnych do maskowania lotów w strefach odpalania PZR strefę zakłóceń należy przechodzić z dokładnością ok. 300-500 m w stosunku do obliczonej wysokości położenia dipoli odbijających.

Urządzenia i systemy radioelektroniczne stały się wysoko opłacalnymi obiektami obezwładniania. Skuteczność obezwładniania radioelektronicznego jest niedoceniana. Wynika to często z braku możliwości bezpośredniego dostrzegania wyników tych działań w odróżnieniu do skutków rażenia ogniowego, Dlatego w szkoleniu bojowym podkreślić trzeba te momenty, które dokumentują role WE. Najistotniejsze wydaje się przekonanie personelu latającego, że osłona, za pomocą zakłóceń może być również skuteczna, jak inne sposoby stosowane w celu pokonania OPL.

Uderzenia lotnictwa wykorzystujące efekt zaskoczenia zwiększają szanse wykonania zadania. Jednym z warunków uzyskania zaskoczenia jest przestrzeganie zasad maskowania, a szczególnie maskowania elektronicznego. Ten dział WE na szczeblu taktycznym ma nie mniejsze znaczenie od prowadzenie zakłóceń, bowiem uniemożliwia nieprzyjacielowi rozpoznanie naszego zamiaru, a więc i skuteczne przeciwdziałanie. Charakterystyka zagrożenia na poszczególnych etapach organizacji i prowadzenia działań przez jednostkę lotniczą oraz przedsięwzięcia wchodzące w zakres przeciwdziałania technicznym środkom rozpoznania przeciwnika powinny stanowić integralną część każdego planu walki lotnictwa.

W każdym locie bojowym konieczne jest stosowanie elementów obrony elektronicznej poprzez wykorzystanie środków zakłóceń aktywnych zarówno własnych, jak i innych rodzajów wojsk i lotnictwa działających w tym samym miejscu i czasie. Trasa lotu powinna być dokładnie analizowana. Powinny być na niej wyszczególnione odcinki, na których należy przewidywać użycie pasywnych środków WE, łączyć je z manewrowaniem obronnym, oraz odcinki, na których będzie można skorzystać z zabezpieczenia od wspierających lub współdziałających środków. Należy uwzględniać rejony, w których można spodziewać się przeciwdziałania nieprzyjaciela. Elementami taktycznymi planu przeciwdziałania są: strefa obserwacji radiolokacyjnej, strefa podziału celów między środki OPL, strefa rażenia KPR i artylerii przeciwlotniczej. Analiza możliwości przechwycenia przez przeciwnika prowadzonej korespondencji powinna obejmować określenie rubieży, z której będzie możliwe przechwycenie emisji korespondencji w zakresie częstotliwości, na której pracują pokładowe radiostacje. Z analizy charakterystyk środków elektronicznych kierowania uzbrojeniem OP wynika, ze są to głównie środki radiolokacyjne. Środki te pracują najczęściej w zakresie częstotliwości 1 - 18 GHz (1.7 - 30 cm).

Do wykonania zadań obezwładniania elektronicznego wykorzystane są przede wszystkim specjalne samoloty i śmigłowce walki elektronicznej, które podczas wykonywania swych zadań bojowych stosować mogą dwa zasadnicze sposoby działań:

- osłona lotnictwa ze stref dyżurowania;

- osłona lotnictwa na trasie lotu.

Każdy z tych sposobów charakteryzuje się jednak odmiennymi wymaganiami. Wsparcie innych rodzajów lotnictwa przez samoloty WE, znajdujące się w ugrupowaniu bojowym, wymaga ścisłego koordynowania i bardzo szczegółowego planowania. Znajdujące się w ugrupowaniu bojowym wyspecjalizowane samoloty walki elektronicznej, poprzez emitowanie zakłóceń, mogą bowiem znacznie ograniczyć (lub wręcz uniemożliwić) funkcjonowanie także pokładowych systemów radioelektronicznych własnych samolotów bojowych, np. systemów identyfikacji „swój-obcy” czy samolotowych urządzeń ostrzegających o opromieniowaniu. Emisja zakłóceń może też demaskować obecność samolotów uderzeniowych na terytorium przeciwnika.
cdn..

klaps
08-12-2013, 07:15
cd..

Osłona elektroniczna lotnictwa ze stref dyżurowania

Osłona lotnictwa ze stref dyżurowania realizowana jest ze stref rozmieszczonych nad własnym terytorium i ma zasadniczo na celu: uniemożliwienie wykrycia, przez przeciwnika, kierunku głównego uderzenia lotnictwa oraz określenie składu zgrupowania taktycznego. Ilość samolotów wydzielanych do realizowania zadań tym sposobem zależy, przede wszystkim, od rodzaju spodziewanego zagrożenia i celu działań, a także dostępności wyspecjalizowanych środków walki elektronicznej. Tym sposobem zadania realizuje zwykle od 2 do 4 par samolotów, specjalnie do tego typu zadań wyposażonych, które jednocześnie wykrywają i zakłócają pracę naziemnych i pokładowych stacji radiolokacyjnych, łączność radiową stanowisk dowodzenia i lotnictwa, a także urządzeń rozpoznawczych „swój – obcy” przeciwnika na głębokość 350 - 400 km.

Strefę dyżurowania lotnictwa walki elektronicznej umieszcza się zazwyczaj poza zasięgiem naziemnych środków przeciwlotniczych przeciwnika. W zależności od sytuacji operacyjno-taktycznej oraz od charakterystyk i możliwości urządzeń emitujących zakłócenia elektromagnetyczne, odległość ta może wynosić od 35 do 75 km dla bliższej strefy rozpoznania i zakłócania oraz od 75 do 270 km dla dalszej strefy rozpoznania i zakłócania. Wysokość lotu samolotów w tych strefach oraz czas przebywania w nich muszą być ściśle zsynchronizowane z głębokością i czasem wykonywania zadań przez lotnictwo wykonujące zadania o charakterze ogniowo - rozpoznawczym. Ogólnie przyjmuje się, że samoloty walki elektronicznej dyżurują w strefach na wysokości do 1500 m (bliższa strefa rozpoznania i zakłócania) i od 4500 do 7000 m (dalsza strefa rozpoznania i zakłócania). Natomiast włączenie urządzeń zakłócających następuje dopiero w momencie dolotu grup uderzeniowych do stref wykrywania stacji radiolokacyjnych przeciwnika.

Osłona elektroniczna lotnictwa na trasie lotu

Osłona lotnictwa przez samoloty WE znajdujące się w ugrupowaniu bojowym ma na celu bezpośrednie zapewnienie bezpiecznego przelotu grupom uderzeniowym do obiektów działań i zapewnienie osłony lotnictwa uderzeniowego w rejonie obiektów uderzeń. Jest ona realizowane poprzez:

- osłonę przedniej strefy ugrupowania bojowego, w ramach której samoloty WE wykonują lot przed głównym ugrupowaniem bojowym, poszukując naziemnych środków przeciwlotniczych na trasie lotu oraz w rejonie obiektu działań;

- osłonę towarzyszącą stosowaną wówczas, gdy obiekty uderzeń znajdują się w dużych odległościach (dużej głębokości), a na trasie lotu grup uderzeniowych przewiduje się silną OP przeciwnika.

Samoloty WE, realizujące zadania tymi sposobami, powinny być tak wkomponowane w ugrupowanie bojowe, aby z jednej strony mogły maksymalnie wykorzystać swoje możliwości (rozpoznania, zakłócania, niszczenia itd.), z drugiej zaś, aby nie utrudniały wykonania zadania zasadniczej grupie uderzeniowej.

Ponadto wykorzystuje się indywidualne środki walki elektronicznej samolotów i śmigłowców – pokładowe środki walki elektronicznej. Zadaniem pokładowych środków walki elektronicznej jest osłona elektroniczna samolotów i śmigłowców. Celem tej osłony jest utrudnianie lub uniemożliwienie przeciwnikowi wykrywania i śledzenia środkami elektronicznymi samolotów lub śmigłowców oraz zmniejszenie skuteczności działania rakiet, artylerii przeciwlotniczej i lotnictwa myśliwskiego przeciwnika.
W skład pokładowych systemów walki elektronicznej wchodzą:

- odbiorniki rozpoznawczo-ostrzegawcze;

- stacje aktywnych zakłóceń elektronicznych

- stacje zakłócające i urządzenia mylące pracujące w zakresie podczerwieni;

- urządzenia do pasywnych zakłóceń środków radiolokacyjnych

- urządzenia zakłócające jednorazowego użytku;

- urządzenia automatyzacji zapewniające sterowanie poszczególnymi środkami WE.

Poszczególne urządzenia tworzą zwykle system i ich działania są ze sobą ściśle powiązane, a w nowoczesnych statkach powietrznych sterowane przez komputer pokładowy. Współcześnie każdy samolot i śmigłowiec bojowy wyposażony jest w system walki elektronicznej. Jednak ze względu na przeznaczenie i inny stopień zagrożenia ze strony OP przeciwnika, różne są potrzeby w zakresie wyposażenia poszczególnych rodzajów samolotów w środki WE.

Zasadniczym przeznaczeniem pokładowych systemów WE jest obezwładnienie OP przeciwnika przy pomocy urządzeń zakłócających. Wszystkie działania prowadzone w ramach WE podczas pokonywania OP przez lotnictwo muszą zmierzać do zmniejszenia skuteczności środków ogniowych przeciwnika. Podstawowymi obiektami tak rozumianego obezwładniania są pododdziały rakiet i artylerii przeciwlotniczej oraz samoloty myśliwskie, a dokładniej ich elektroniczne systemy wykrywania i kierowania uzbrojeniem. Efektem stosowania zakłóceń jest zmniejszenie prawdopodobieństwa trafienia lub uniemożliwienia ostrzelania samolotów (śmigłowców), co jest warunkiem zapewnienie żywotności lotnictwa.

Współczesne siły powietrzne dysponują szerokim asortymentem środków do prowadzenia walki elektronicznej. Załogi samolotów mogą spotkać się z przeciwdziałaniem elektronicznym już po starcie, w chwili wykonywania zbiórki w powietrzu. Może się to przejawiać w postaci zakłócania korespondencji w sieci dowodzenia. Zagrożenie to rośnie wraz ze zbliżeniem się do terytorium nieprzyjaciela. Zakłócane mogą być również systemy nawigacyjne, a szczególnie systemy zautomatyzowanego naprowadzania samolotów. Zakłócenia mogą dotyczyć również zakresu wykorzystania radiolokacyjnych celowników pokładowych. Obezwładnianie elektroniczne radiolokacyjnych środków wykrywania i kierowania aktywnymi środków walki obrony powietrznej przeciwnika potęgowane (uzupełniane) jest przez ogniowe ich niszczenie.

http://air4ce.republika.pl/informationswojsk.html

Chyba materiały dydaktyczne i podręczniki dla słuchaczy WSOSP w Dęblinie będą miarodajne dla naszego eksperta.
A dr. hab. prof. nadzwyczajny WSOSP Janusz Karpowicz wystarczającym autorytetem.

Koniec..Kurtyna

Parafon
08-12-2013, 12:35
http://img542.imageshack.us/img542/8932/snx9.jpg

http://img542.imageshack.us/img542/5521/fuvs.jpg

canislupus
08-12-2013, 14:47
Mnie nie chodzi o przewagi. Mnie idzie abyśmy przestali piać z zachwytu, że wynależliśmy koło. Jeśli z tego MSBS coś wyjdzie to może być to przydatna broń tzw. drugiego rzutu i lepiej oczywiście abyśmy mieli swoją niż kupować od innych. No i może uda się shandlować tam gdzie kupić chcą niedrogo.
Nie koniecznie. MSBS w wersji bullpup to ciekawy projekt, tylko jego wprowadzenie i konstruowanie jest idealnym odbiciem naszej polskiej bylejakości. Co do innych karabinków w takiej wersji to należy wspomnieć o angielskim sa-80 no i oczywiście "koszerny" Tavor", najnowsze dziecko tego typu. Wiele krajów już złożyło zamówienia na ten karabinek.

Tylko działamy w sposób przynajmniej dla mnie niezrozumiały, oba wspomniane egzemplarze broni wyprodukowano w kilku setkach egzemplarzy i dano je do testowania wojsku. Po kilkuletnim "testowaniu" zebrano tyle danych, że po usunięciu usterek i wad wprowadzono te rodzaje broni jako podstawowe wyposażenie własnych armii. Nasi dali kilka do testowania komandosom z JPK.

Jak przy wielu projektach decyzja nie będzie obiektywna i nie podejmą jej w naszych warunkach specjaliści i fachowcy tylko "się znacze na wszystkim".

kanakk
08-12-2013, 14:56
Canis - mnie właśnie o to chodzi ,ze połowa tego co daje nam ,,fklejka'' smierdzi ustawka na kilometr.
tak jest w temacie sbsa, tak samo aleks, tak samo nowy samochód ciężarowy.
tak samo z systemem monitoringu zdrowia i czynności żołnierza.

politycy narzucają pomysły , i o dziwo rozwiązania tych pomysłów znajdują sie dośc szybko u prywatnych producentów.

realizacja tych pomysłów rozpierdala nam fundusze, przezco inne pomysły czasem nawet lepsze od stanu faktycznego u konkurencji, odwlekaja sie w czasie, co znów stawia nas na szarym końcu w możliwościuach produkcyjnych i handlowych.

jak myśle zarabiają politycy (na boku), prywaciarze , a armia i tak jest w ciemnej dupie.


bo nie powiesz mi ze , nasi ,,odkryffcy'' pracują nad systemem monitoringu żołnierza, przedstawiają rewelacycjne osiągnięcia , które w sklepie kosztują 500 pln, i raptem chwile potem na nasz rynek obronny wchodzi firma Garmin , z suportem łącznościowym , co licznik zapodał ochoczo.
Garmin który jest najlepszym i największym w skali swiatowej producentem tego sprzętu , z własnym oprogramowaniem , i dostepem do satelity i sieci komórkowej.

no przypadeczek jak chuj.
i całą reszta też podobne przypadeczki.

123123
08-12-2013, 15:43
Canis - mnie właśnie o to chodzi ,ze połowa tego co daje nam ,,fklejka'' smierdzi ustawka na kilometr.
tak jest w temacie sbsa, tak samo aleks, tak samo nowy samochód ciężarowy.
tak samo z systemem monitoringu zdrowia i czynności żołnierza.

politycy narzucają pomysły , i o dziwo rozwiązania tych pomysłów znajdują sie dośc szybko u prywatnych producentów.

realizacja tych pomysłów rozpierdala nam fundusze, przezco inne pomysły czasem nawet lepsze od stanu faktycznego u konkurencji, odwlekaja sie w czasie, co znów stawia nas na szarym końcu w możliwościuach produkcyjnych i handlowych.

jak myśle zarabiają politycy (na boku), prywaciarze , a armia i tak jest w ciemnej dupie.


bo nie powiesz mi ze , nasi ,,odkryffcy'' pracują nad systemem monitoringu żołnierza, przedstawiają rewelacycjne osiągnięcia , które w sklepie kosztują 500 pln, i raptem chwile potem na nasz rynek obronny wchodzi firma Garmin , z suportem łącznościowym , co licznik zapodał ochoczo.
Garmin który jest najlepszym i największym w skali swiatowej producentem tego sprzętu , z własnym oprogramowaniem , i dostepem do satelity i sieci komórkowej.

no przypadeczek jak chuj.
i całą reszta też podobne przypadeczki.Fabryka Broni "Łucznik" - Radom Sp. z o.o., Jelcz,Zakłady Mechaniczne „Tarnów” S.A. przecież ich właścicielem jest państwo.

kanakk
08-12-2013, 15:53
W jakim procencie wartości , i sprawdź własnośc dostawców.
na przykłąd , kto jest włascicielem huty dostarczającej blachy na reklamowane czołgi

123123
08-12-2013, 16:35
W jakim procencie wartości , i sprawdź własnośc dostawców.
na przykłąd , kto jest włascicielem huty dostarczającej blachy na reklamowane czołgiNo to podaj takie dane.

kanakk
08-12-2013, 16:48
Nie , za lenia robic nie bede .
masz internet tak jak ja , sam sobie poszukaj

123123
08-12-2013, 18:08
Nie , za lenia robic nie bede .
masz internet tak jak ja , sam sobie poszukajPrzecież to Ty wysnuwasz jakieś teorie spiskowe, jak widać zresztą bez jakiejkolwiek wiedzy w temacie. To zresztą nie pierwszy raz...

kanakk
08-12-2013, 19:12
nie sprowokujesz mnie , na pewno nie teraz.

123123
08-12-2013, 19:17
nie sprowokujesz mnie , na pewno nie teraz.Do czego cię nie sprowokuję?

starykizior
08-12-2013, 19:25
Jak dzieci, zupelnie jak dzieci.:mrgreen:

123123
09-12-2013, 15:09
Wojsko Polskie Twoja Armia

Grom (http://www.youtube.com/watch?v=61ADMO8mcg0)

Parafon
09-12-2013, 15:26
CHILE


http://img600.imageshack.us/img600/6566/q5ts.png

http://img51.imageshack.us/img51/3420/pyz4.jpg

Golem
10-12-2013, 11:14
Kużwa hiszpańska firma jest właścicielem huty co wysłała wadliwe blachy. W tekście nawet co wkleiłem to jest napisane.

wa ma
10-12-2013, 14:41
Wystaje trochę ponad koło, taliby srają w majty na widok takich "misjonarzy".http://wmasg.pl/var/images/community_gallery/42013/151760/main.jpeg

Parafon
10-12-2013, 15:40
Jak taka laska turbanowi jajca odstrzeli to ten po śmierci nawet do kiosku ruchu nie będzie wpuszczony, nie mówiąc o Serajuhttp://forum.nie.com.pl/images/icons/icon10.gif

Dzienna dawka lasek z lufą :-)

http://img600.imageshack.us/img600/6383/onmu.jpg

http://img577.imageshack.us/img577/9197/7psh.jpg

123123
10-12-2013, 15:46
Kużwa hiszpańska firma jest właścicielem huty co wysłała wadliwe blachy. W tekście nawet co wkleiłem to jest napisane.No i co za różnica kto jest właścicielem tego zakładu. Za produkt końcowy odpowiada przecież ZM Bumar-Łabędy, i to ta firma powinna sprawdzić rzeczywistą jakość materiałów które zostały wykorzystane do budowy kadłuba.

Golem
10-12-2013, 16:22
Stary Kizior. Oni są gorsi od małych dzieci. Z dzieci coś może wyrosnąć.

kanakk
10-12-2013, 19:06
Wystaje trochę ponad koło, taliby srają w majty na widok takich "misjonarzy".http://wmasg.pl/var/images/community_gallery/42013/151760/main.jpeg

o i brak jej przy tym berylu , szyny Pican tiny i celownika kolimatorowego , to by już na kolanach te giwere czymałą , choć ładna .

Agafia
10-12-2013, 19:18
Śliczna dziewczyna!
Apropos gabarytów, nic sugerowałabym się.
Już podczas II światowej Rzesza wcieliła do wojska 400 000 kobiet, Wielka Brytania 450 000, a Stany Zjednoczone – 266 000.
Dziś kobiety służą praktycznie w każdej formacji, co dziesiąty amerykański żołnierz ma cipkę, o Izraelu nie wspomnę.
I wbrew stereotypom nie są to baby z wąsami i 150 kg żywej wagi.
Babki myślą logiczniej, bywają bardziej skoncentrowane i jak przysłowie mówi;
gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

Skończcie się mazać Panowie.

krystkon
10-12-2013, 19:42
Zeby byc dumnym z tego, ze teraz oto i kobiety zaczely angazowac w napjerdalanke o spoleczne przywileje to naprawde. Niedlugo za cyngli beda robic niepelnosprawni i w wiadomosciach bedzie, ze sparalizowany zolnierzyk na wozku, sterujacy jakas machina do mordowania z uzyciem ust zajebal iluś tam przywodcow jakiejs tam organizacji "terrorystycznej". To dopiero bedzie ;)

Ja uwazam, iz nie tylko kobiety ale wlasnie niepelnosprawni i dzieci powinni miec prawo wjebac komus tam, w jego 30 urodziny, metalowa kule w klate, zeby chlopak ksztuszac sie wlasna krwia w niej utopil sie.

Agafia
10-12-2013, 19:44
Nic się nie bój, kto by na ciebie chciał zapolować. Ty tylko jęczęć potrafisz, jacy to inni są be.
Dziewica Maryja kurwa mać.

krystkon
10-12-2013, 19:58
Nic się nie bój, kto by na ciebie chciał zapolować. Ty tylko jęczęć potrafisz, jacy to inni są be.
Dziewica Maryja kurwa mać.

Ej dobrzy. Sami kurwa dobrzy ludzie wokół, az sie cieplo na sercu robi.

Agafia
10-12-2013, 20:03
A pewnie.
Innych do siebie nie dopuszczam.
Nie aż tak blisko, by miało to jakiś wpływ na moje życie.

krystkon
10-12-2013, 20:13
Dobro pojecie wzgledne. Jak komu tam akurat pasuje

marcintkz
10-12-2013, 20:43
Śliczna dziewczyna!
Apropos gabarytów, nic sugerowałabym się.
Już podczas II światowej Rzesza wcieliła do wojska 400 000 kobiet, Wielka Brytania 450 000, a Stany Zjednoczone – 266 000.
Dziś kobiety służą praktycznie w każdej formacji, co dziesiąty amerykański żołnierz ma cipkę, o Izraelu nie wspomnę.
I wbrew stereotypom nie są to baby z wąsami i 150 kg żywej wagi.
Babki myślą logiczniej, bywają bardziej skoncentrowane i jak przysłowie mówi;
gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

Skończcie się mazać Panowie.

Agafia jakby nie patrzeć normy sprawnościowe dla kobiet są mniej restrykcyjne i to jest fakt. Może w dowodzeniu ze sztabu czy pomocniczych funkcjach, fizyczność nie odbija się ,aż tak szczególnie na efektywność działania ,ale bezpośrednim boju już owszem. Sądzisz, że przeciętna kobieta wyniesie rannego z pola walki samodzielnie ? Albo uniesie karabin maszynowy, moździerz ?

Agafia
10-12-2013, 20:47
Wiesz krystkon?
Czytam ciebie od jakiegoś czasu.
Masz problem, ze sobą. Wydaje ci się, że cierpisz za miliony.
Nie stawiam tu diagnozy, a nawet nie chcę ci dokuczyć.
Jesteś jednak zgorzkniały, upatrujesz wrogów w ludziach o których nie masz pojęcia.
I święce wierzysz w to, że to oni są winni zła, które tobie się przytrafilo.
Ale to tak nie działa.
Bo gdybyś mógł do każdego z nas zajrzeć przez dziurkę od klucza, pojąłbyś wtedy, ze wszyscy mamy jakieś tam problemy.
Całkiem poważne, mniej ważne, ale dla każdego jego problemy są najważniejsze.
Nie ciebie jednego życie w dupę kopie, uwierz w to końcu.
Więc zacznij zachowywać się jak mężczyzna, jeśli masz rodzinę, ona liczy na to , że oparciem będziesz!
Nie wiem gdzie i dlaczego jaja zgubiłeś, ale do polemiki ze mną, one są niezbędne.
Wprawdzie mam mocno wykształcony instynkt opiekuńczy, ale do cholery, ja już mam kogo po głowie głaskać.

Agafia
10-12-2013, 20:52
Agafia jakby nie patrzeć normy sprawnościowe dla kobiet są mniej restrykcyjne i to jest fakt. Może w dowodzeniu ze sztabu czy pomocniczych funkcjach, fizyczność nie odbija się ,aż tak szczególnie na efektywność działania ,ale bezpośrednim boju już owszem. Sądzisz, że przeciętna kobieta wyniesie rannego z pola walki samodzielnie ? Albo uniesie karabin maszynowy, moździerz ?

Marcin, maszynowy jak najbardziej.
W bezpośrednim boju możdzierzy nie naszasz w tą i inną.
Logistyka się kłania.
Sprawność, kobitki są równie sprawne a bywa że bardziej.Kwestia treningu i kondycji.
No i sprytniejsze są.
Zajadłe też bardziej, szybciej reagują. Czasem ułamki sekund mają znaczenie.
Bardziej odporne psychiczne.
I na ból również- urodź dziecko.
Wiele mogłabym wymieniać.

krystkon
10-12-2013, 20:53
Agafia jakby nie patrzeć normy sprawnościowe dla kobiet są mniej restrykcyjne i to jest fakt. Może w dowodzeniu ze sztabu czy pomocniczych funkcjach, fizyczność nie odbija się ,aż tak szczególnie na efektywność działania ,ale bezpośrednim boju już owszem. Sądzisz, że przeciętna kobieta wyniesie rannego z pola walki samodzielnie ? Albo uniesie karabin maszynowy, moździerz ?

Marcinie ale czy ty naprawdę wierzysz w to, że ma znaczenie czy przeciętna kobieta jest w stanie bagnetem przebić korpus innego człowieka?

Jeśli to ma dla ciebie znaczenie to ja naprawdę żyję wśród małp.

Idź lepiej Ferbiego dzieciom kup przy świętach zanim znowu na poważnie zaczniesz zastanawiać się jaką przeciętna kobieta ma sprawność w napierdalaniu w WROGA moździerzem.

krystkon
10-12-2013, 20:58
Wprawdzie mam mocno wykształcony instynkt opiekuńczy, ale do cholery, ja już mam kogo po głowie głaskać.

Zaopiekuj się lepiej tymi, do których gotowa jesteś strzelać z ciężkiej broni maszynowej.

Jak sam jak na razie potrafię jak widać, jeszcze przetrwać w otoczeniu waszych zasad - czyli w otoczeniu "każdy martwi się o siebie".

Agafia
10-12-2013, 21:04
No widzisz; ty i ty...
A facet powinien mieć na uwadze tych, za których wziął odpowiedzialność.
O mnie się nie martw, w obronie tych których kocham mogę nawet życie poświęcić. Jaj mi nie zabraknie.
Ale jak znam życie, nie będę musiała.
Mam kilku facetów u boku. Facetów, nie sfrustrowane jęczące, infantylne panieny.
Krzywdy mi i młodym zrobić nie pozwolą.
Na tym zakończmy, proszę.
No chyba że za postanowienie świąteczne na cel wziąłeś zaspamowanie i tego wątka.
Na mnie jednak nie licz.
Poświęcilam ci maksimum czasu, na który zasługujesz.

krystkon
10-12-2013, 21:37
w obronie tych których kocham mogę nawet życie poświęcić. Jaj mi nie zabraknie.

Połowa ludzkości po prostu marzy, żeby ci wymordować rodzinę. Nie mają nic lepszego do roboty, tylko siekiera i ciach. Dobrze, że jesteś na straży.

Ciekawe, że ci nie przychodzi do głowy dlaczego ktoś mógłby cię zaatakować? Może ma powód w twoich małych poglądzikach?


Mam kilku facetów u boku. Facetów, nie sfrustrowane jęczące, infantylne panieny. Krzywdy mi i młodym zrobić nie pozwolą.

Komandos księżniczka normalnie. Tylko gdzie w tym twoim układzie są inni ludzie? Pytanie retoryczne - bo znam odpowiedź. W dupie.

Dobra nie spamujmy bo chłopaki na pewno chcą sobie już porozmawiać o skuteczności ataków z użyciem tygrysów, panter, słoni, żółwi i co tam jeszcze.

canislupus
10-12-2013, 21:45
Agafia jakby nie patrzeć normy sprawnościowe dla kobiet są mniej restrykcyjne i to jest fakt. Może w dowodzeniu ze sztabu czy pomocniczych funkcjach, fizyczność nie odbija się ,aż tak szczególnie na efektywność działania ,ale bezpośrednim boju już owszem. Sądzisz, że przeciętna kobieta wyniesie rannego z pola walki samodzielnie ? Albo uniesie karabin maszynowy, moździerz ?
Z karabinem maszynowym przeciętna kobieta da sobie radę, a moździerz obsługuje kilka osób nie jedna. Zresztą karabin maszynowy to też broń zespołowa.

Jestem przeciwnikiem kobiet w służbie liniowej,
ale nie róbmy z nich jakichś "niemot". Jako strzelcy
wyborowi sprawdziły się w nie jednym konflikcie.

czytelniknie
10-12-2013, 21:50
Proszę
Piękne i zabójcze - radzieckie kobiety w oddziałach snajperskich



Maciej Wietrzyński (http://www.wiadomosci24.pl/autor/maciej_wietrzynski,344750,an,aid.html)
Data dodania: 2010-04-08 16:51


Czy równouprawnienie w Armii Czerwonej było jednym z sekretów jej zwycięstwa nad nazistami? Wola poświęcenia się ojczyźnie, połączona z pragnieniem zemsty za utratę bliskich na froncie, były najczęstszą motywacją, by wstąpić do armii. Kobiet-ochotniczek w ZSRR nie brakowało.
http://d.wiadomosci24.pl/g2/ed/0a/ce/132361_1270738252_174e_d.jpeg?id=229148-4 (http://d.wiadomosci24.pl/g2/ed/0a/ce/132361_1270738252_174e_p.jpeg)Podczas II wojny światowej kobiety w Związku Radzieckim mogły w ramach wolontariatu wstępować do armii, najczęściej w roli pilotów, członków załogi czołgów lub jako snajperki. Wola poświęcenia się ojczyźnie, połączona z pragnieniem zemsty za utratę bliskich na froncie, były najczęstszą motywacją do podjęcia takiej decyzji, więc ochotniczkom nie brakowało determinacji do walki.

Dane historyczne mówią o ponad 800 tys. kobiet w mundurze Armii Czerwonej, biorących czynny udział w zmaganiach z hitlerowskim najeźdźcą, w tym 2 tys. w kobiecych oddziałach snajperów. Wiele radzieckich kobiet-snajperów zostało uhonorowanych orderami za dokonania na polu bitwy, a kilka z nich przeszło do historii i na stałe wpisało się w rosyjski folklor w nimbie legendarnych bohaterek i męczenniczek broniących ojczyzny przed wrogiem.

http://d.wiadomosci24.pl/g2/ed/0a/ce/132361_1270580710_c64b_d.jpeg?id=228815-2 (http://d.wiadomosci24.pl/g2/ed/0a/ce/132361_1270580710_c64b_p.jpeg)Ludmiła Pawliczenko, studentka historii na Uniwersytecie Kijowskim, myślała o karierze naukowej. Wojna pokrzyżowała jej plany. Ludmiła, urodzona na Ukrainie, już jako czternastolatka zademonstrowała talent do celnego strzelania, uczęszczając do klubu strzeleckiego w Kijowie. Miała 24 lata, gdy wojna zmusiła ją do przerwania studiów. Bez wahania wstąpiła w szeregi Armii Czerwonej, stając się pionierką żeńskiego wolontariatu. Wzgardziła możliwością służby jako pielęgniarka polowa, wybrała profesję snajpera.

Swoje pierwsze szlify zdobyła w pobliżu Bielajewki. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy uzyskała 187 trafień w walkach w pobliżu Odessy. Po roku ustanowiła historyczny rekord trafień wśród kobiet-snajperów - 309 zlikwidowanych wrogów (w tym 36 snajperów). Służbę na froncie przerwała po odniesieniu poważnych obrażeń od odłamka moździerza. Kiedy wyszła ze szpitala, władza radziecka wycofała ją z wojny. Uznano ją za bardziej cenną w roli narzędzia propagandowego niż na polu walki.





1 (http://www.wiadomosci24.pl/artykul/piekne_i_zabojcze_radzieckie_kobiety_w_oddzialach_ snajperskich_132361-1--1-d.html)
2 (http://www.wiadomosci24.pl/artykul/piekne_i_zabojcze_radzieckie_kobiety_w_oddzialach_ snajperskich_132361-2--1-d.html)
następna » (http://www.wiadomosci24.pl/artykul/piekne_i_zabojcze_radzieckie_kobiety_w_oddzialach_ snajperskich_132361-2--1-d.html)

alaire1
11-12-2013, 00:51
ja pierdolę...
normalnie zdech na wdechu














http://www.youtube.com/watch?v=6JO2JUHTJUQ

marcintkz
11-12-2013, 10:51
Marcin, maszynowy jak najbardziej.
W bezpośrednim boju możdzierzy nie naszasz w tą i inną.
Logistyka się kłania.
Sprawność, kobitki są równie sprawne a bywa że bardziej.Kwestia treningu i kondycji.
No i sprytniejsze są.
Zajadłe też bardziej, szybciej reagują. Czasem ułamki sekund mają znaczenie.
Bardziej odporne psychiczne.
I na ból również- urodź dziecko.
Wiele mogłabym wymieniać.

Logistyka dla mnie wygląda tak ,że im ktoś więcej i szybciej może przenieść tym lepiej. Treningiem możesz coś tam poprawić ,ale pewnych fizycznych ograniczeń nie przeskoczysz nigdy.

"W bezpośrednim boju możdzierzy nie naszasz w tą i inną"

To rozumiem ,że jak zajdzie potrzeba "naszaszania" kobieta nie da rady.

"No i sprytniejsze są.
Zajadłe też bardziej, szybciej reagują. Czasem ułamki sekund mają znaczenie.Bardziej odporne psychiczne.
I na ból również- urodź dziecko.
Wiele mogłabym wymieniać."

Jak wyjaśnisz zatem owe niższe normy sprawnościowe dla kobiet ?
Możesz wierzyć lub nie ale to są mity. Też się łamiecie psychicznie i nie wytrzymujecie bólu. Myślisz ,że po co wmawia się facetom ,aby nie bili kobiet ani z nimi nie wdawali się w bójkę ? Gdy znika bariera moralna stoicie na przegranej pozycji.

Co do sprytu. To ile machin wojennych, strategii, taktyk wymyśliły kobiety :confused:

Jeśli już mówisz o rodzeniu dzieci. Młoda kobieta wokół facetów nie widzących swoich dziewczyn czy żon ... sama odpowiedz sobie z iloma problemami może się to wiązać. A co w przypadku ,gdy dostanie się taka wojaczka do niewoli ?
Nie wiem też czy jednakowo można mierzyć ból związany z rodzeniem dzieci ,a tym zdanym przez środki bojowe.

Agafia
11-12-2013, 11:25
Myślisz ,że po co wmawia się facetom ,aby nie bili kobiet ani z nimi nie wdawali się w bójkę ?

Szczerze mówiąc wmurowało mnie.
Do tej pory nawet przez myśl mi nie przeszło twierdzić, że facetom trzeba ''wmawiać'' by nie tłukli kobiet na ulicach.

Gdy znika bariera moralna stoicie na przegranej pozycji.

Marcin, znowu stereotypy.
A to nadal kwestia umiejętności nie płci, masy i siły fizycznej.
Stawiam kg. cukierków na to, że gdyby przyszło do starcia Pudziana z B. Lee , ten drugi nastukałby Mariuszowi z placem w nosie.

Możemy gdybać i sprowadzać zagadnienie do noszenia ciężarów. Tylko po co?
Kobiety w armii są i będzie ich coraz więcej.
Australia, Kanada, Nowa Zelandia, wspominany Izrael, Libia nie mają oporów, by panie pelniły takie same funkcje w wojsku co panowie. Nawet na linii frontu. I cokolwiek tutaj napiszesz-to już się dzieje.

krystkon
11-12-2013, 13:00
do starcia Pudziana z B. Lee , ten drugi nastukałby Mariuszowi z placem w nosie.

Dziecko za dużo filmów ogląda i fantazy miesza się z rzeczywistością.

Możemy gdybać i sprowadzać zagadnienie do noszenia ciężarów. Tylko po co? Kobiety w armii są i będzie ich coraz więcej. Australia, Kanada, Nowa Zelandia, wspominany Izrael, Libia nie mają oporów, by panie pelniły takie same funkcje w wojsku co panowie. Nawet na linii frontu. I cokolwiek tutaj napiszesz-to już się dzieje.

Kiedy w armii są sami faceci to dostają takiego pierdolca, że społeczeństwo ich traktuje jak dewiantów i nie akceptuje ich. Kobiety w armii są tylko po to, żeby facetom w wojsku odpierdalało umiarkowanie, przez co mają być do przełknięcia dla społeczeństwa. Zwykła strategia pod publiczkę w sensie - martwimy się o to czy biedaki będą chciały na nas w przyszłości robić. To jest dokładnie to samo co wdraża ten z wymyślonym nowym imieniem w kościele - ten nieomylny.

Agafia
11-12-2013, 13:41
http://3.bp.blogspot.com/-yvZ8_2XwN1U/UjId--5nvqI/AAAAAAAARVk/Rhg2rKV0U1s/s1600/vladimir_putin3.jpg

older52
11-12-2013, 14:44
Agafio,jak zwykle, masz i nie masz racji, faceci to wspaniali ludzie, a zarazem skurwysyny pierwszej wody, coś tak jak kobiety, tylko , że one, te kobiety , biją nas na głowę przebiegłością i skojarzeniami, my myślimy zadaniowo, one opisowo, cóż taka gra w płcie, gdybym się za bardzo rozprzecinkował, mówta, ale ja lubie zdania wielokrotnie złozone, zresztą przecież kiedyś już mówiłem, ze nawet skarpetki składam po praniu, tak zorganizowany jestem - nie mylić ze zorgazmowaniem...;)

123123
11-12-2013, 14:45
Kolejne Rosomaki wróciły do Polski (https://www.youtube.com/watch?v=1AW_08kjtKk)

older52
11-12-2013, 14:47
Kolejne Rosomaki wróciły do Polski (https://www.youtube.com/watch?v=1AW_08kjtKk)



i hój
........................................

Parafon
11-12-2013, 15:27
Dzisiaj Estonia i Finlania. Ale tak bo Jebalkgoschack odmówił współpracy

Agafia
11-12-2013, 15:37
Agafio,jak zwykle, masz i nie masz racji

Ty mnie chyba już nie kochasz...

Dawid Wechsler już 60 lat temu dowodził, że różnice w budowie mózgów kobiet i mężczyzn to nie jest mit.
Babki szybciej się uczą jezyków, czytania, popełniają mniej błędów.
Są lepsze w analizie, kolokwialnie ujmując szybciej łączą ze sobą fakty i wysnuwają trafniejsze wnioski.
Faceci natomiast, posiadają lepszą koordynację wzrokowo - ruchową i wyobraźnię przestrzenną .
Dlatego przedstawiciele obu płci mogą się dokonale uzupełniać, a co za tym idzie zgrany duet damsko-męski może stanowić bardzo niebezpiecznego przeciwnika.

Parafon
11-12-2013, 15:41
Sam dla siebie :p

Agafia
11-12-2013, 16:18
Oj tam, oj tam..
Zaraz przez pryzmat seksu patrzycie.
A tu trzeba ścisnąć jaje, małego uwiązać na postronku i o robocie wyłącznie myśleć.

Parafon
11-12-2013, 16:31
Wiedziałem, że odzdwonisz:p.
Aga, to nie szowinizm (chociaż jestem wredną szowinistyczną świnią - ale miłą taką:p) ani inny feminizm. Były robione i w Polsce doświadczenia nad działaniem Grup Specjalnych mieszanych - kobiety i mężczyźni. Bez względu kto dowodził, sprawność takich oddziałów była o 30 - 40 % mniejsza, niż homogenicznych płciowo. Natomiast grupy jednopłciowe bez względu na płeć wykazywały taki sam wskaźnik postępu wykonania zadania przy takich samych obciążeniach fizycznych i komplikacji zadania. Po analizie wyników okazało się, że różnice w zwłaszcza postępowaniu kobiet i mężczyzn nie niwelują się w grupie. Następuje podświadoma konkurencja racji - bez wskazania, kto naprawdę ją miał a kto nie, bo różnice w popełnianych błędach rozkładały się 50 -50 %. Natomiast fakt, niektóre zadania wykonywały lepiej drużyny kobiece, a niektóre - męskie.
Wyniki tych badań można znaleźć (po polsku) w bibliotece AON z zamieszczoną duża literaturą porównawczą badań USA i GB.

marcintkz
11-12-2013, 17:29
Szczerze mówiąc wmurowało mnie.
Do tej pory nawet przez myśl mi nie przeszło twierdzić, że facetom trzeba ''wmawiać'' by nie tłukli kobiet na ulicach.

Na pewno wychowanie chłopców nie odbywa się samo. Tak samo jak wyrobienie norm społecznych. Popatrz sobie jak wyglądają kraje ,gdzie się nie "wmawia" choćby elementarnego szacunku do kobiet - Indie czy RPA.


Marcin, znowu stereotypy.
A to nadal kwestia umiejętności nie płci, masy i siły fizycznej.
Stawiam kg. cukierków na to, że gdyby przyszło do starcia Pudziana z B. Lee , ten drugi nastukałby Mariuszowi z placem w nosie.


Akurat ten stereotyp ma znaczenie. Plecaki nie robią się lżejsze, dystansy krótsze, góry mniej strome ,bo idzie jaśnie pani żołnierka na polu walki się pojawiła.

B. Lee to nie mężczyzna czasem ;) Rozumiem jednak finezja i odpowiednia technika pozwalają nieraz pokonać silniejszego przeciwnika. Tylko ile kobiet doprowadzisz do takiego poziomu ,aby miały taką efektywność działania jak przeciętny piechur - 5-10 % ? Nie mówię już o przewyższaniu.



Możemy gdybać i sprowadzać zagadnienie do noszenia ciężarów. Tylko po co?
Kobiety w armii są i będzie ich coraz więcej.
Australia, Kanada, Nowa Zelandia, wspominany Izrael, Libia nie mają oporów, by panie pelniły takie same funkcje w wojsku co panowie. Nawet na linii frontu. I cokolwiek tutaj napiszesz-to już się dzieje.

Nie neguję ,że coś takiego ma miejsce. Pytanie tylko czy efektywność takich kobiet jest lepsza czy gorsza od mężczyzn ? Wskazywałem już tobie na te nieszczęsne normy. Jak ktoś ustala niższe dla danej grupy to znaczy spodziewa się po nich mniej ...

Agafia
11-12-2013, 17:34
Wierzę.
Ale skoro mieszanie płci obniża efektywność pracy zespołowej, dlaczego w szkolnictwie, służbie zdrowia czy tysiącach innych zawodów nie dostrzegamy podobnych problemów?
Czy ów fakt, nie jest więc najlepszym dowodem na to, że na przeszkodzie stają stereotypy?
Pielęgniarka, pani chirurg, pani inżynier, policjantka, nauczycielka, sprzedawczyni nie wzbudzają emocji, ani nawet do głowy nikomu by nie przyszło zastanawiać się czy kobieta z racji płci, posiada predyspozycje do wykonywania wymienionych zawodów.
W mentalności bowiem mamy zakorzenione przeświadczenie, że baba do garów i przytulania do cyca nadaje się najlepiej.
Tymczasem to faceci są najlepszymi kucharzami, a i patrząc na przez pryzmat wieków, mężczyźni stracili na męskości.
Malują paznokcie, golą nogi, szyją sukienki i układają bukiety.
Mnie model rodziny w którym facet pracuje, a babka zajmuje się domem, dziećmi całkowicie odpowiada. Ale świat stawia przed nami zgoła inne wyzwania, nie ma więc co się upierać nad takim podziałem ról.

older52
11-12-2013, 21:35
Mnie nie zależy...
Wyjebać wszystkie na pola, na traktory, do hut..
Na wojny, w kosmos i dokamieniarki cmentarnej..
Co, ja nie przeciwny::)

Agafia
11-12-2013, 22:02
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,9755972.html

Parafon
11-12-2013, 22:59
Wierzę.
Ale skoro mieszanie płci obniża efektywność pracy zespołowej, dlaczego w szkolnictwie, służbie zdrowia czy tysiącach innych zawodów nie dostrzegamy podobnych problemów?

Tymczasem to faceci są najlepszymi kucharzami, a i patrząc na przez pryzmat wieków, mężczyźni stracili na męskości.
Malują paznokcie, golą nogi, szyją sukienki i układają bukiety.
Mnie model rodziny w którym facet pracuje, a babka zajmuje się domem, dziećmi całkowicie odpowiada. Ale świat stawia przed nami zgoła inne wyzwania, nie ma więc co się upierać nad takim podziałem ról.
Aga - tutaj chodzi o warunki ekstremalne, a nie normalne popierdułki. Co do kucharstwa, to podobno zawsze mężczyźni byli lepsi. Dla mnie facet w wygolonymi jajami czy dupą , pomalowany, pirogowato-jacykoway to nie facet. I już.

krystkon
11-12-2013, 23:12
Mnie model rodziny w którym facet pracuje, a babka zajmuje się domem, dziećmi całkowicie odpowiada. Ale świat stawia przed nami zgoła inne wyzwania, nie ma więc co się upierać nad takim podziałem ról.

W drużynach nie tylko powinny mieszać się płci ale wszyscy powinni być spokrewnieni. Ileż efektywniej działałaby cała drużyna w warunkach zagrożenia śmiercią najbliższych członków rodziny. Syn, żona, siostra, brat, bratanek a nawet wuj jako dowódca.

Do łatwiejszych akcji powinno się też już nastolatków włączać a nawet może młodsze dzieci. Przecież to dobre jest i wszystkim potrzebne i to byłoby wspaniałe gdyby już dziecko mogło tą dobrocią nasiąkać a jednocześnie nauka, pożyteczny sposób spędzenia czasu i sport. A przecież sport to zdrowie!

Agafia
11-12-2013, 23:15
Operację na otwartym sercu, przesłuchiwanie molestowanego dziecka, przebywanie z 30 gimnazjalistami przez 8 godzin dziennie, pilnowanie więźniów, można nazwać warunkami ekstremalnymi.
Do czego zmierzam? Ano do tego, że mamy 21 wiek i ataki globusa oraz puchy marne można w równym stopniu przyporządkować płciom obu.
O ile babki spełniają odpowiednie kryteria i chcą tarzać się po poligonach świata, nikt nie powinien stawać im na przeszkodzie.

Agafia
11-12-2013, 23:15
W drużynach nie tylko powinny mieszać się płci ale wszyscy powinni być spokrewnieni. Ileż efektywniej działałaby cała drużyna w warunkach zagrożenia śmiercią najbliższych członków rodziny. Syn, żona, siostra, brat, bratanek a nawet wuj jako dowódca.

Do łatwiejszych akcji powinno się też już nastolatków włączać a nawet może młodsze dzieci. Przecież to dobre jest i wszystkim potrzebne i to byłoby wspaniałe gdyby już dziecko mogło tą dobrocią nasiąkać a jednocześnie nauka, pożyteczny sposób spędzenia czasu i sport. A przecież sport to zdrowie!

Sikasz też jak kobieta?

krystkon
11-12-2013, 23:25
tutaj chodzi o warunki ekstremalne, a nie normalne popierdułki.

Parafon ma rację. Kiedy dwa kozły biorą się na rogi, to to nie jest miejsce dla lżejszych samic. Samice stoją z boku, obserwują, zwycięzcy się oddają. To jest tradycja już od wczesnych ssaków.

krystkon
11-12-2013, 23:31
Sikasz też jak kobieta?

A co marzy się przemarsz w pełnym 40km jak mężuś, tatuś, dziadziuś?
I ta znacząca wymiana spojrzeń na koniec "geschafft" :) Mentalność typowego Amerykanina. A ile płaskich talerzy jesteś w stanie sobie o czoło rozbić w 60 sek. - dałabyś radę zrobić dobry wynik ?

Agafia
11-12-2013, 23:39
No widzisz jak pieknie się podkładasz?
Tegorocznymi zwycięzcami Maratonu Komandosa (42 km w pełnym umundurowaniu i z najmniej 10 kg plecakiem) wygrali
Krystian Wieczorek i Marta Zbylut.
Śpij dobrze :)

krystkon
11-12-2013, 23:49
Miło prawisz jak na żądnego krwi komandosa. Więc ty również śpij dobrze. Niech ci się przyśni lepszy świat bez wielkich fabryk produkujących machiny do mordowania ludzi.

Punktak
11-12-2013, 23:54
Miło prawisz jak na żądnego krwi komandosa. Więc ty również śpij dobrze. Niech ci się przyśni lepszy świat bez wielkich fabryk produkujących machiny do mordowania ludzi.

Przeludniony świat, w którym wszyscy zjadają się nawzajem byłby lepszy ? W takim razie najlepszy byłby zamieszkany tylko przez nadgniłą, nadgryzioną nogę ;P

krystkon
12-12-2013, 07:34
Przeludniony świat, w którym wszyscy zjadają się nawzajem byłby lepszy ? W takim razie najlepszy byłby zamieszkany tylko przez nadgniłą, nadgryzioną nogę ;P

Punktak ale powiedz sam jak traktowac twoj wpis. Jako wykwit wariata? Zapytaj Kiziora czy po to czesc pieniazkow wydanych przy kazdych zakupach w Biedronce przeznaczamy na zakup Tygrysow, zeby walczyć z przeludnieniem? Jesli swiat jest przeludniony to zawsze mozesz zaczac od wrzucenia do pieca wlasnych dzieci.

Co chwile, ktorys z was popieracze armii wyskakuje z takim argumentem. Potem sie poprawiacie. Ale ja i tak wiem, ze pod waszymi falszywymi argumentami dotyczacymi obronnosci w rzeczywistosci kryje sie prawdziwy pierdolec. Prawda jest taka, iz biedacy kupujacy najtansze towary w Biedronce zmuszeni sa dorzucic sie na Tygrysy bo pierdolona elita budujaca nasze panstwo pragnie atakowac innych ludzi.

Jakies tam pierdolenie o tym, ze w Afganistanie, Pakistanie, Iraku dzieki VATowi oplaconemu przez biedakow, ktorym nie wystarcza na 5 bułek wiec biora 3, prowadzone sa dzialania wojenne przeciwko totalitaryzmowi czy terroryzmowi to wy mozecie niegrzecznym dzieciom na dobranoc wciskac do glow. W rzeczywistosci chodzi o to, zeby stworzyc poligon gdzie mozna sobie w zywy cel ponapierdalac a i przy ookazji zarobic. Mozna sie dobrze bawic i zarabiac na biedronkowych biedakach? Mozna ;)

Chcecie pomoc irackiej ludnosci wyzwolic sie spod totalitaryzmu - otworzcie dla niej granice - wposcie ich do siebie - pomozcie im. Niech zgadne - ni chuja ;). Ale ponapierdalac z dronow to i owszem. Kurwa jak te wasze intencje sa jasne i oczywiste, ze tez cale masy ludzi daja sie wam tak w chuja robic - szok.

Znaczy trzeba brac poprawkę na to, ze duzo prostych i biednych ludzi podobnie jak polaczkowa elita pragnie atakować inne narody zeby pokazac swoja siłę i dla korzysci. Wiec nie tylko obrzydliwa elyta jest winna tej sytuacji.

123123
12-12-2013, 09:03
Rywalizacja o modernizację polskich Leopardów (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12180)

Inspektorat Uzbrojenia ogłosił dzisiaj listę konsorcjów rywalizujących o możliwość zmodernizowania polskich Leopardów 2A4.
http://www.altair.com.pl/files/news/photos/12/12180/leopard-wzm.jpgPrzegląd Leopardów 2A4 prowadzony w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych w Poznaniu / Zdjęcie: Zdzisław Zieliński

Swoje zgłoszenia nadesłały trzy konsorcja. Pierwsze z nich to Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (WZM) z Poznania wspólnie z Wojskowymi Zakładami Łączności nr 2 z Czernicy i Rheinmetall Landsysteme z Unterlüß. WZM ma już doświadczenie we współpracy z niemieckim partnerem przy przeglądach polskich czołgów (WZMot serwisują Leopardy (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=6460), 2011-07-22). Drugie konsorcjum sformowane jest przez warszawskie PCO wraz z tureckim przedsiębiorstwem Aselsan Elektronik Sanayi ve Ticaret z Ankary. W skład trzeciego wchodzą gliwicki ZM Bumar-Łabędy i Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) wraz z warszawskim Polskim Holdingiem Obronnym.
Pewnym zaskoczeniem jest udział tureckiego przedsiębiorstwa w aliansie z PCO, jak też brak dotychczasowego partnera Bumaru-Łabędy – niemieckiego koncernu Krauss Maffei Wegmann (Remont kolejnych Leopardów (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=7705), 2012-04-24). Jest to o tyle istotne, że ewentualny kontrakt będzie się wiązał nie tylko z modernizacją czołgów, ale również objęciem ich obsługą serwisową.
29 października 2013 Inspektorat Uzbrojenia ogłosił zamówienie otwarte na modernizację 128 czołgów Leopard 2A4 eksploatowanych od ponad dekady w Wojsku Polskim do standardu Leopard 2PL. Wcześniej od 15 marca do 13 sierpnia prowadzony był dialog techniczny (Przetarg na modernizację polskich Leopardów (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11831), 2013-10-30; Początek polonizacji Leopardów 2A4 (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=9805), 2013-03-01).
Według pierwotnego harmonogramu, pierwszy zmodernizowany pojazd miał być dostarczony do 28 listopada 2014, a umowa miała się zakończyć 29 listopada 2019. Jednak 12 listopada zdecydowano się usunąć tę pierwszą datę, pozostawiając jednak bez zmian termin zakończenia modernizacji.
3 grudnia zmieniono kryteria ostatecznej oceny ofert. Pierwotnie cena miała wagę 75%, okres gwarancji 20%, a termin wykonania 5%. Obecnie, cena proponowanej modernizacji stanowi jedynie 60% wartości oceny, okres gwarancji 10%, a termin wykonania 5%. Pojawiło się nowe kryterium, określone mianem wartości polonizacji. Wyraża ono wartość brutto (w złotych) podzespołów i środków materiałów używanych do modernizacji Leoparda 2A4 wyprodukowanych na terenie Polski. Nie można w tej wartości zawrzeć kosztów robocizny przy czynnościach modernizacyjnych. Dobrze, że takie kryterium wprowadzono do ostatecznej oceny ofert. Jednak, aby zabezpieczyć interes polskiego przemysłu obronnego i użytkowników sprzętu, powinno być ono na jeszcze wyższym poziomie.
4 grudnia przesunięto termin składnia wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu z 10 grudnia 2013 na 10 stycznia 2014.
22 listopada 2013 MON kupiło bez przetargu kolejną partię używanych niemieckich czołgów za 780 mln zł (MON: stare Leopardy zamiast modernizacji armii (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12022), 2013-11-22), w tym 105 Leopardów 2A5 oraz 14 starszych i wysłużonych Leopardów 2A4. Co istotne, tych ostatnich pojazdów nie uwzględniono w planach modernizacyjnych. Zakup niemieckich wozów bojowych spotkał się ze sprzeciwem opozycji politycznej. Poseł Zbyszek Zaborowski (SLD) zwrócił się w oficjalnym liście do ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka o wstrzymanie tej decyzji. Powołał się przy tym na brak zabezpieczenia interesów polskiego przemysłu (Wstrzymanie zakupu Leopardów? (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12054), 2013-11-28).

http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=12180

Golem
12-12-2013, 09:18
Krystkon . Biedronka nie jest w cale najtańszym sklepem dla ludności ubogiej. To tylko PR taki tworzy.

krystkon
12-12-2013, 09:22
Pomylilem sie przepraszam. Napisalem Tygrysy ale chodzilo mi o Leopardy ;). Myla mi sie te wasze nazwy zwierzatek typu Lew 812 seria 4 po upgradzie oprogramowania i wgraniu polaczkowej wersji menu do sterowania wyrzutnia kul.

Parafon
12-12-2013, 09:31
No widzisz jak pieknie się podkładasz?
Tegorocznymi zwycięzcami Maratonu Komandosa (42 km w pełnym umundurowaniu i z najmniej 10 kg plecakiem) wygrali
Krystian Wieczorek i Marta Zbylut.
Śpij dobrze :)
Aga, jest tzw. prawda czasu i prawda ekranu. Inaczej zachowuje się człowiek (płeć nieistotna) jak np. biegnie na maratonie czy tarza się w błocie na poligonie a inaczej, jak widzi np. kumpla z oderwaną miną ręką, którego trzeba przenieść do humvey'a a na około widać kule ryjące wokół piasek. Wtedy czasami najwięksi "twardziele" srają w gacie. Kobiet na takie akcje się już nie puszcza. Na 12 zmianie były specjalnie szkolone sanitariuszki pola walki. WSZYSTKIE były zciągane z terenu obstrzału jako "tobogan" (osoba nie dająca znaków życia, nie reagująca na bodźce zewnętrzne, w szoku). Jak pisałem, szowinistą nie jestem, ale wojna to nie jest miejsce dla kobiet. Zresztą dla nikogo.

krystkon
12-12-2013, 09:46
Zresztą dla nikogo.

Wow co tu się wyprawia? Zaraz Kisior napisze, że wszyscy chcą likwidacji wojska tylko się nie da w tym strasznym świecie.

To jest naprawdę wielka sztuka polityki doprowadzić do takiej eskalacji nienawiści, żeby ludzie, którzy nie znają się i nie mieli dotychczas ze sobą nic wspólnego, walili do siebie z metalowych kulek czy pragnęli jeden drugiego przebić bagnetem.

Wysoka umiejętność polityków i przeogromna agresja i głupota żołnierzyków. Ja rozumiem, że każdego da się sprowokować do walki wręcz - ale żeby tak bić się o baryłkę ropy z biedakiem, który nie ma co do gęby włożyć? Może gdyby takiego Afgańczyka potraktować jak równoprawnego człowieka a nie jak zwierzę hodowlane to zniknąłby powód do zabijania się?

Ale nie chłopaki wolą uchwalić prawo krwi - czyli wszyscy są równi względem polaczkowego prawa ale pod warunkiem, że płynie w nich krew AB Rh+, genotyp polaczkowy.

I jeszcze jedno Kizior.
Nikt normalny nie chce umierać. I na pewno nikt nie powinien umierać za to, żeby kosztem irackich biedaków amerykańskie społeczeństwo miało ropę 2 centy taniej na litrze.

polar
12-12-2013, 10:41
Nikt normalny nie chce umierać.

No już dobrze...chodź Kryśka. ( obejmuje ramieniem, wyprowadzając przez wątkowe drzwi, zawiasy skrzypią niemiłosiernie, klamka została w ręce...jaka armia, takie drzwi. Agafia na ten widok piszczy radośnie pokrzykując: Wiedziałam, wiedziałam...że to ona ) :D
Nie spamuj na tym zacnym wątku, bo przyjdzie wielki, straszny Kizior z wykręconą obrzydzeniem twarzą i mentorskim tonem popartym wiedza jaką nie jest wstanie ogarnąć zwykły, prosty człowiek powie:
Bzdur cd. + 10 znakóf.

Stworzyłem Ci watek odpowiedni do dyskusji? Stworzyłem. To proszę udać się tam szybciutko i pisać. No daj łapkę...

połączeni łapkami podskakują radośnie z nóżki na nóżkę, jak za przedszkolnych lat. Płeć nie ma dla nich znaczenia, pogardliwe spojrzenia userstwa też maja w tyle. Krwotok w ostatnim odruchu człowieczeństwa chciał się wyrwać i dołączyć do nich, jednak stanowcze wróć!! Komodora zza światów powstrzymało go na miejscu. Oniemiali stojo z rozdziawionymi paszczami na widok których usta Olderskiego delikatnie układają się w lubieżny uśmieszek.
:lol:

Można już pisać privy. :lol:

Agafia
12-12-2013, 11:31
biegnie na maratonie czy tarza się w błocie na poligonie a inaczej, jak widzi np. kumpla z oderwaną miną ręką, którego trzeba przenieść do humvey'a a na około widać kule ryjące wokół piasek. Wtedy czasami najwięksi "twardziele" srają w gacie. Kobiet na takie akcje się już nie puszcza.

Bzdura.
Mamy rok 2013.
Kobiet nie puszczało się w 1939 r bo regulaminy nie zezwalały na udział sanitariuszek bezpośrednio na polu walki.
Jest oczywiście faktem, iż kontyngent wyjeżdżający do pracy w strefie wojny jest jedynie teoretycznie przygotowywany do pracy w warunkach konfliktu zbrojnego, w związku z czym zdarzają się przypadki kiedy komuś siada psycha albo zaczyna nadmiernie się znieczulać.
Nie zapominajmy jednak o innym, równie groźnym zjawisku. Otóż w miarę upływu czasu człowiek przyzwyczaja się nawet do bardzo trudnych warunków.To co początkowo powodowało stan szoku, staje się chlebem powszednim i popadamy w rutynę.
Ambulanse Obrony Cywilnej tudzież inne uprzywilejowane co raz częściej na stanie mają kobiety. Prawdą jest również to, że wojna wygląda nieco inaczej niż ta znana jako światowa, a i nasze kontyngenty poza tym w Afganistanie nie brały udziału w super krwawych operacjach, gdzie trup ścielił się gęsto.
Pojedyncze incydenty w Kambodży, gdzie jednak największym zagrożeniem były choroby tropikalne, tajskie kurwy z hivem, opium i błędy przy rozbrajaniu rakiet.
Bałkany? Trochę gorzej, a najgorzej pod Sluniem ( o ile mnie pamięć nie myli). Ale prawda jest taka, że kiedy robiło się gorąco żołnierze mieli zakaz opuszczania bazy, poza pojedyńczymi patrolami. I to one, te patrole były najbardziej narażone na utratę życia.
Najwięcej obaw i wątpliwości budzi Afganistan.
Ale i tam kobiet nie brakuje.
Choćby w grupie CIMIC. Są jednocześnie tłumaczkami, medykami i żołnierzami. I są zatrudniane choćby dlatego, że nie ma takiej opcji by z kobietą Afgańską mógł rozmawiać mężczyzna! Więc proszę mi tutaj nie opowiadać !

123123
12-12-2013, 14:49
Poznaliśmy programy badawcze rekomendowane do finansowania przez NCBiR

W lipcu br. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło konkurs 4/2013 na wykonanie projektów w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych na rzecz obronności i bezpieczeństwa państwa. Spośród 93 tematów 38 dotyczyło Ministerstwa Obrony Narodowej. Dziś poznaliśmy podmioty, które pozytywnie przeszły ocenę i zostały rekomendowane do realizacji przez Komitet Sterujący.
Największym zaskoczeniem ogłoszonych wyników jest chyba formalne odrzucenie projektu Huty Stalowa Wola S.A. na opracowanie bardzo potrzebnego, nowego bojowego wozu piechoty. Przypomnijmy, że w lutym tego roku HSW utworzyła konsorcjum na potrzeby opracowania nowego bojowego wozu piechoty, w skład którego weszły takie podmioty jak: OBRUM Gliwice, Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy z Gliwic, Wojskowe Zakłady Mechaniczne z Siemianowic Śląskich, Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne z Poznania, Wojskowe Zakłady Inżynieryjne z Dęblina, Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej – Instytut Badawczy z Sulejówka, Wojskowe Zakłady Elektroniczne z Zielonki. Środki z NCBiR miały pomóc w opracowaniu następcy użytkowanych w naszym wojsku przestarzałych BWP-1. Odrzucenie wniosku HSW może spowodować opóźnienie w realizacji tego ważnego programu i stawia pod znakiem zapytania zdolność HSW do realizacji tego zadania jako lidera konsorcjum. Na to pytanie być może pozwoli odpowiedzieć ogłoszony dwa dni temu przez Inspektorat Uzbrojenia dialog techniczny dotyczący bojowego wozu piechoty wykorzystującego Uniwersalną Modułową Platformę Gąsienicową (UMPG).
Poniżej przypominamy zakres poszczególnych tematów, podmioty które złożyły projekty i te które uzyskały rekomendację (tj. są przeznaczone do realizacji).


Wóz Wsparcia Bezpośredniego (WWB) – opracowanie, wdrożenie i przeprowadzenie badań prototypu z armatą kalibru 120 mm i automatem ładowania znajdującym się w tylnej części wieży. Podwozie bazować ma na bazie Uniwersalnej Modułowej Platformie Gąsienicowej (UMP6, wersja ciężka). Masa WWB sięgać ma maksymalnie 35 ton. Projekt podzielony jest na 6 etapów o łącznym czasie 42 miesięcy, z czego sam prototyp ma powstać w ciągu 30 miesięcy. Głównym zadaniem WWB będzie zwalczanie opancerzonych pojazdów oraz wsparcie pododdziałów zmechanizowanych. Projekt realizowany będzie przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) Sp. z o.o. w partnerstwie z Bumarem Elektronika S.A., Wojskową Akademią Techniczną oraz Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej.
Nowy, bojowy, pływający wóz piechoty – konstrukcja pływającego BWP ma umożliwiać zabieranie na pokład drużyny piechoty. Uzbrojenie pojazdu składać się ma przede wszystkim z armaty kalibru 30-40 mm oraz zintegrowanego z systemem przeciwpancernego pocisku kierowanego Spike. Wieża będzie bezzałogowa i identyczna z opracowywaną dla KTO Rosomak. Na projekt (efekt końcowy – dokumentacja konstrukcyjna) przewidziano 36 miesięcy. Do realizacji projektu zgłosiła się Huta Stalowa Wola S.A., jednak projekt nie uzyskał rekomendacji do realizacji.
Nowy Lekki Opancerzony Transporter Rozpoznawczy – pojazd 2-3 osiowy z niezależnym zawieszeniem i napędem na wszystkie osie, pływający z możliwością także brodzenia, wyposażony m.in. w aktywny system obrony. Opancerzony nowymi lekkimi materiałami zabezpieczającymi przed zagrożeniami balistycznymi na poziomie 3 (wg Stanag 4569), przeciwminowo na poziomie 2a, przeciw IED na poziomie 4 według STANAG 4569. Ma posiadać zdolność m.in. do poruszania się po drogach utwardzonych z prędkością 110 km/h i po bezdrożach z 50 km/h (wartości docelowe). Zasięg 1000 kilometrów przy poruszaniu się po drogach utwardzonych oraz 500 kilometrów po bezdrożach (wartości docelowe). Poruszać się z przestrzelonymi pociskami 7,62 mm oponami (wkładki, centralne pompowanie). Prześwit 0,45 metra, kąty najazdu i zjazdu 45 stopni (wartości docelowe). Załogę stanowić ma 3-4 żołnierzy. Wyposażenie specjalistyczne stanowić ma taktyczny radar pola walki oraz głowica optoelektroniczna. Całość wpięta w systemy wymiany danych. Do obrony przewidziano zastosowanie modułu uzbrojenia. Na projekt przewidziano 36 miesięcy. Do realizacji tego projektu zgłosiły się dwa podmioty: Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A. oraz AMZ-KUTNO Sp.z o.o. W wyniku przeprowadzonej oceny lepiej został oceniony projekt przygotowany przez AMZ-KUTNO sp.z o.o. i ta spółka będzie go realizować w partnerstwie z Wojskowym Instytutem Chemii i Radiometrii, Wojskowym Instytutem Łączności oraz Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia.

http://dziennikzbrojny.pl/media/WL/B%C3%B3br1.JPG
Doświadczenia zdobyte podczas opracowania lekkiego opancerzonego transportera rozpoznawczego Bóbr z pewnością pomogą AMZ-KUTNO Sp.z o.o. w realizacji nowej pracy badawczo-rozwojowej, która ma doprowadzić do zaprojektowania następcy popularnego, choć już leciwego BRDM-a - fot. Tomasz Kwasek.


Nowy, pływający transporter inżynieryjny – opracowywany na bazie podwozia nowego BWP. Na projekt przewidziano 36 miesięcy. Projekt został złożony przez Wojskowe Zakłady Inżynieryjne S.A., jednak nie uzyskał rekomendacji do realizacji.
Nowy, kołowy transporter opancerzony – pojazd w konfiguracji 8x8 z napędem na wszystkie koła oraz konstrukcji pozwalającej na opracowanie wersji 6x6. Cechy: pokonywanie przeszkód wodnych poprzez pływanie i brodzenie, modułowe opancerzenie. Kilka wersji pojazdów specjalistycznych – bojowy do transportu drużyny piechoty (wieża bezzałogowa, zapewne opracowywana w HSW), transporter rozpoznawczy, wóz zabezpieczenia technicznego, wóz ewakuacji medycznej, transporter inżynieryjny, transporter rozpoznania skażeń. Na projekt przewidziano 36 miesięcy, zakończyć się ma przeprowadzeniem badań kwalifikacyjnych oraz dokumentacji konstrukcyjnej. Projekt następcy Rosomaka, co nie powinno być niespodzianką, opracują Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A. w partnerstwie z Hutą Stalowa Wola S.A., Polskim Holdingiem Obronnym Sp. z o.o., Wojskowymi Zakładami Inżynieryjnymi S.A., Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi S.A. oraz z Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej.
Poprawa bezpieczeństwa i ochrona żołnierzy na misjach poprzez działanie w obszarach wojskowo-medycznym i technicznym – technologia umożliwiającej zabezpieczenie znajdującego się w pojeździe człowieka przed skutkami fali uderzeniowej, urazami fizycznymi, osłona słuchu. Zakłada się możliwość testowania rozwiązań podczas prowadzenia działań bojowych. Powstać mają nowe elementy zabezpieczające pojazdy, ale i indywidualne dla żołnierzy. Prace poprzedzić ma szerokie spektrum badawcze (modele wybuchu i jego skutki, urazy, również psychiczne i ich korelacje, układ pojazd-człowiek). Na projekt przewidziano 60 miesięcy. Do projektu zgłosiły się dwa podmioty: Instytut Włókiennictwa i Wojskowy Instytut Medyczny. Rekomendowany do realizacji został projekt Wojskowego Instytutu Medycznego, który realizowany będzie przy współpracy z Akademią Obrony Narodowej, AMZ-KUTNO Sp.z o.o., Politechniką Śląską, Wojskową Akademią Techniczną oraz Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej.
Zintegrowany Modułowy System Monitoringu i Przeciwdziałania Morskim Zagrożeniom Dywersyjnym i Terrorystycznym – sensory podwodne oraz nawodne (kamery, radar) wraz z elementami przeciwdziałania (pneumatyczne i pirotechniczne, bariera magnetyczna i akustyczna) zintegrowany z kilkoma systemami budowy świadomości sytuacyjnej (m.in. dowodzenia Łeba-3, morski AIS, system Straży Granicznej). Opracowanie planuje się również do wykorzystywania przy ochronie elektrowni atomowej mającej powstać w rejonie Bałtyku. Na projekt przewidziano 36 miesięcy. Do projektu zgłosiły się dwa podmioty: Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. i Politechnika Gdańska, niestety oba nie uzyskały rekomendacji Komitetu Sterującego.

123123
12-12-2013, 14:50
Dodatkowe modularne opancerzenie kołowych transporterów opancerzonych samochodów opancerzonych oraz platform gąsienicowych – lekkie, wielowarstwowe, demontowalne osłony zabezpieczające nośnik przed amunicją przeciwpancerną o kalibrze do 14,5 mm (12,7 mm dla platform gąsienicowych). Na projekt (w zasadzie projekty, ponieważ na wozy kołowe i gąsienicowe są odmienne wymagania) przewidziano 24 i 30 miesięcy (drugi termin dotyczy gąsienicowych). Do projektu zgłosiły się trzy podmioty: Instytut Metali Nieżelaznych, Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego MASKPOL S.A. oraz Politechnika Śląska. Rekomendację uzyskał projekt przygotowany przez Instytut Metali Nieżelaznych przy współpracy z Instytutem Odlewnictwa, Instytutem Transportu Samochodowego Lubawa S.A. oraz Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) Sp. z o.o.
Moduł Monitorowania Skażeń (MMS) – przeznaczony do wykorzystania w ramach programu wyposażenie indywidualnego żołnierza pod kryptonimem Tytan. Projekt realizowany przez 30 miesięcy. Projekt został złożony przez Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii, jednak nie uzyskał rekomendacji do realizacji.
System oceny i diagnostyki systemów ochrony przed bronią masowego rażenia dla KTO Rosomak – projekt realizowany przez 24 miesiące. Rekomendowanym wykonawcą projektu będzie Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii, w konsorcjum z Wojskowymi Zakładami Mechanicznymi S.A.
Wsparcie informatyczne procesu oceny ryzyka prowadzenia działań bojowych w operacjach – mechanizmy wsparcia w podejmowaniu decyzji i opracowanie prototypu wsparcia dowodzenia w zakresie oceny ryzyka. Na projekt przewidziano na 24 miesiące. Do projektu zgłosiły się dwa podmioty: Akademia Obrony Narodowej i AWAT Sp. z o.o. Przedsiębiorstwo Projektowo-Wdrożeniowe, niestety oba nie uzyskały rekomendacji.
Zautomatyzowany system dowodzenia i kierowania ogniem dywizjonowego modułu ogniowego 155 mm armatohaubic Kryl – praca uwzględniać ma zastosowanie jej efektów w dywizjonach wyrzutni rakietowych Langusta oraz Homar. Wykorzystane mają być elementy systemu kierowania ogniem Topaz oraz ma być daleko posunięta unifikacja z elementami systemów dowodzenia modułów Regina i Rak. Celem finalnym ma być opracowanie całego systemu wraz z nośnikami o trakcji kołowej (prototypy i dokumentacja techniczna). Elementy to: wóz dowódcy plutonu ogniowego, wozy plutonu rozpoznania i rozpoznania topograficznego, wozu rozpoznania z BSR, wozu oficera łącznikowego (wszystkie na podwoziu transportera opancerzonego 4x4), wóz sztabowy dowódcy, szefa sztabu i zastępcy dowódcy dywizjonu, wóz dowodzenia dla dowódcy baterii i kompanii logistycznej (wymienione na podwoziu samochodu ciężarowego 4x4) oraz dowódcy i szefa sztabu dywizjonu na podwoziu transportera 4x4 (ostatnie dwa tylko dla dywizjonów Langusta oraz Homar). Wszystkie pojazdy mają być transportowane samolotami klasy C-130 Hercules. Na projekt przewidziano 36 miesięcy. Wykonawcą projektu, zgodnie z przewidywaniami, będzie Huta Stalowa Wola S.A., która projektuje już armatohaubicę Kryl. Przy realizacji tego projektu HSW współpracować będzie z WB Electronics S.A., Wojskową Akademią Techniczną oraz Wojskowymi Zakładami Łączności Nr 2 S.A.
System logistyczny dywizjonowego modułu ogniowego 155 mm armatohaubic Kryl – pojazdy: remontu uzbrojenia i elektroniki, remontu pojazdów, zabezpieczenia technicznego, amunicyjny. Wszystkie mają być transportowane samolotami klasy C-130 Hercules. Na projekt przewidziano 36 miesięcy. Pomimo tego, że armatohaubicę Kryl projektuje Huta Stalowa Wola S.A., do realizacji tego zadania przystąpiła także firma Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o. o. Ostatecznie, po ocenie Komitetu Sterującego, oba projekty nie uzyskały rekomendacji.
Zaawansowane metody dynamicznego zarządzania widmem – projekt z zakresu tzw. radiostacji inteligentnych do zastosowania w radiostacjach SDR (Software Defined Radio). Przewidziano na jego realizację 36 miesięcy. Wykonawcą projektu, który uzyskał rekomendację będzie Wojskowa Akademia Techniczna przy współpracy z Transbit Sp. z o.o. i Wojskowym Instytutem Łączności.
Inteligentny antypocisk do zwalczania pocisków przeciwpancernych – efektem końcowym 36-miesięcznego projektu mają być badania demonstratora technologii. W przyszłości będzie mógł być zastosowany do opracowania systemu obrony aktywnej w strefie przyburtowej pojazdów. Tego trudnego tematu podjęła się Wojskowa Akademia Techniczna przy współpracy z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia oraz Zakładami Metalowymi DEZAMET S.A. i wniosek tego konsorcjum został rekomendowany do realizacji.
Lekki radar trójwspółrzędny dla systemu obrony aktywnej do ochrony obiektów przed pociskami przeciwpancernymi – opracowanie i przebadanie demonstratora w czasie 30 miesięcy. Wykonawcą projektu będącego zadaniem komplementarnym do opracowania antypocisku do zwalczania pocisków przeciwpancernych miała być także Wojskowa Akademia Techniczna, jednak projekt ten nie uzyskał rekomendacji.
Autonomiczne pojazdy podwodne z cichym napędem falowym do rozpoznania podwodnego – nawiązuje do pojazdów o trudnej wykrywalności (tzw. stealth). Pojazd biomimetyczny (tzw. naśladowanie natury) ma być wyposażony w sensory do rozpoznania. Efektem ma być opracowanie dokumentacji technicznej w czasie 30 miesięcy. Do realizacji tego tematu zgłosiły się trzy podmioty: Akademia Marynarki Wojennej, Politechnika Gdańska i Politechnika Poznańska. Do realizacji został rekomendowany projekt złożony przez Akademię Marynarki Wojennej przy współpracy z Politechniką Krakowską, Przedsiębiorstwem Badawczo-Produkcyjnym FORKOS Sp. z o.o. oraz Przemysłowym Instytutem Automatyki i Pomiarów.

123123
12-12-2013, 14:50
Autonomiczny Moduł Uzbrojenia Rakietowego Przeciwpancernego i Przeciwlotniczego Amur – przewidziany do montażu na wozach kołowych i gąsienicowych (Uniwersalne Modułowe Podwozie Gąsienicowe) w ramach osłony jednostek artyleryjskich, pancernych i zmechanizowanych przed zagrożeniami czyli: niszczeniem zagrożeń z powietrza (prędkość celu do 400 m/s, pułap 10-3500 metrów, odległość do 4000 metrów – uzbrojenie 6 rakiet Piorun) oraz ze strony pojazdów pancernych (na dystansie 200-4000 metrów, uzbrojenie 4 ppk Spike). Moduł ma być skuteczny zarówno w dzień i w nocy, być wyposażony w system swój-obcy, posiadać obsługę 3-4 osobową. Praca 24-miesięczna zakończona opracowaniem dokumentacji do budowy prototypu. Do realizacji projektu zgłosił się Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) sp. z o.o. jednak nie uzyskał rekomendacji.
Moduł nawigacji inercyjnej 3D dla pojedynczego żołnierza – projekt 24-miesięczny na potrzeby programu wyposażenia Tytan. Z założenia ma pozwolić na określanie położenia żołnierza przy braku sygnału z nawigacji satelitarnej (GPS). Do realizacji tego tematu zgłosiło się aż pięć podmiotów: Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, TELDAT Sp. J. Kruszyński & Cichocki, Akademia Marynarki Wojennej, Hertz Systems Ltd sp. z o.o. i Politechnika Gdańska. Mimo takiej konkurencji, żaden z tych projektów nie uzyskał rekomendacji.
Zautomatyzowany system analizy i syntezy informacji z rozpoznawania sygnałów źródeł mikrofalowych, kryptonim Kruk – przeznaczony do obróbki sygnałów pozyskanych ze stacji rozpoznawczych systemów radiolokacyjnych, tworzenie tzw, Narodowej Bazy Źródeł Promieniowania Radiolokacyjnego. Jego użytkownikiem będą ośrodki radioelektroniczne Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych oraz Wojsk Lądowych. Projekt 30-miesięczny. Projekt uzyskał rekomendację, a jego wykonawcą będzie Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, przy współpracy z Akademią Obrony Narodowej i AM Technologies Polska Sp. z o.o.
Radiostacja przewoźna, doręczna i plecakowa, stacjonarna, okrętowa oraz lotnicza (pięć różnych radiostacji definiowanych programowo SDR pod kryptonimem GUARANA). Rekomendację uzyskał tylko projekt dotyczący radiostacji przewoźnej, zgłoszony do realizacji przez RADMOR S.A., przy współpracy z Bumarem Elektronika S.A., Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej S.A., Transbit Sp. z o.o., Wojskową Akademią Techniczną oraz Wojskowym Instytutem Łączności.
Dostosowanie platformy sprzętowej, narodowej radiostacji HF do technologii SDR. Zadanie związane z opracowaniem radiostacji definiowanych programowo SDR pod kryptonimem GUARANA. Projekt został zgłoszony przez RADMOR S.A., ale nie uzyskał rekomendacji.
Dostosowanie systemów antenowych i zarządzania łącznością opartych na radiostacjach SDR. Kolejne zadanie związane z opracowaniem radiostacji definiowanych programowo SDR pod kryptonimem GUARANA. Kolejny projekt który został zgłoszony przez RADMOR S.A. i nie uzyskał rekomendacji.
Bezzałogowe Platformy Lądowe – lekka (300 kilogramów), średnia (800 kilogramów) i ciężka (3000 kilogramów). Przeznaczone do wykonywania szerokiego spektrum zadań, od rozpoznawczych, po transportowe i inżynieryjne. Rekomendację uzyskał tylko projekt dotyczący platformy średniej (800 kilogramów), złożony przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) sp. z o.o., w konsorcjum z Politechniką Śląską i Warszawską, Przemysłowym Instytutem Automatyki i Pomiarów, Wojskową Akademią Techniczną oraz Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej.
Mobilny system dowodzenia operacjami z użyciem bezzałogowych platform lądowych (BPL). Do realizacji projektu zgłosił się Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) sp. z o.o. jednak nie uzyskał rekomendacji.
Bezzałogowe Platformy Lądowe – plecakowa (15 kilogramów), przenośna (75 kilogramów). Do realizacji tych dwóch projektów zgłosiły się dwa podmioty: Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) i Robotics Inventions Sp. z o.o. Oba projekty nie uzyskały rekomendacji.
Autonomiczne Platformy Podwodne (APP). Jednostki podwodne o maksymalnej głębokości zanurzenia 200 metrów przeznaczonych do wykonywania różnorakich misji – w tym rozpoznawczych, przeciwminowych, komunikacyjno-nawigacyjnych, manipulacyjnych (prace na dużych głębokościach), oceanograficznych, czy jako Denna Stacja Wspierająca. Do realizacji projektu zgłosiła się Politechnika Gdańska, ale nie uzyskała rekomendacji.
Autonomiczne Platformy Nawodne (APN), system wykrywania, klasyfikacji, identyfikacji i neutralizacji dla APN i APP, dowodzenie i zarządzanie informacją z platform APN i APP - prototyp Lokalnego Stanowiska Dowodzenia (LSD) oraz integracja systemów przeciwminowych APN i APP. Rekomendację Komitetu Sterującego uzyskał tylko projekt dotyczący opracowania Autonomicznej Platformy Nawodnej (APN), złożony przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A., w konsorcjum z Akademią Marynarki Wojennej, Centrum Techniki Okrętowej S.A., Politechniki Gdańskiej i Politechniki Warszawskiej.

http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,5659,aktualnosci-z-polski,poznalismy-programy-badawcze-rekomendowane-do-finansowania-przez-ncbir

Parafon
12-12-2013, 15:07
Bzdura.
Mamy rok 2013.
Kobiet nie puszczało się w 1939 r bo regulaminy nie zezwalały na udział sanitariuszek bezpośrednio na polu walki.
Choćby w grupie CIMIC. Są jednocześnie tłumaczkami, medykami i żołnierzami. I są zatrudniane choćby dlatego, że nie ma takiej opcji by z kobietą Afgańską mógł rozmawiać mężczyzna! Więc proszę mi tutaj nie opowiadać !
Trzeba było tam być i widzieć, a potem mówić "bzdura". CIMC to inna para kamaszy. One nie wychodzą do działań bojowych. Nie mówimy o kontaktach z ludnością miejscową. Zresztą tam nikt z miejscowymi kobietami nie rozmawia, chyba że ranna i w lazarecie. Rozmowa z kobietą to kara śmierci dla niej. Z rąk np. męża. Żołnierze mają ZAKAZ rozmów z miejscowymi kobietami. Dobrze wiedzieć, Aga, o czym się mówi. Przez pół roku widziałem jedną CIMCę - tłumaczkę w stopniu majora z belgijskiej armii. Nie wiem, czy odróżniała strzykawkę od stetoskopu, ale piła jak ruski pułkownik:p.

Agafia
12-12-2013, 17:19
A masz tę pewność, że nie byla i nie widziała? Ty wszędzie byłeś i pod ogniem pełnym? Nie wygłupiajmy się bo ja Ci nie wróg, ale i cholera śmieszy mnie trochę syndrom Wietnamu. Zatem teksty o tym, że być trzeba było i widzieć -radzę zachować dla innych.
Parafon, ja Ciebie bardzo proszę przestań.
Mi wcale nie zależy by udawadniać swoją rację czy popisywać się znajomością realiów. Natomiast mogę co nieco o tym podyskutować. W Kielcach był mój Ojciec, mąż i ja..Więc takie wstawki, że nie wiem o czym mówię jak wyżej...w butki, w butki wsadź sobie.
Zjedz snicersa albo innego marsa i skończ mi tutaj gwiazdorzyć.
Bo niejedno, wielu z nas widziało i przeszło.
Kogo znasz Ty, mało mnie obchodzi. Przestałam się rajcować takimi wstawkami kiedy okazało się, że szkołą którą z ciężkim bólem ukończyłam obecnie zawiaduje brat mojego męża. Wielu dzisiaj jednak o nepotyźmie wspomina.
Więc sorry, ale teraz stanę się okrutna. Gdzieś Ty, z oznaczeniem kontyngentu, na której misji tych rannych z pola walki ściągał pod ogniem snajperów? Hę? Gdzie rzecz miała miejsce?
W Wigilię tego roku mnie przynajmniej odwiedzą zainteresowani, zapytam więc o te sanitariuszki, bo jak boga kocham, nic mi o nich nie wiadomo. Wiadomo jednak mi o wielu babkach, z którymi więcej flaszek wypiłam niż zliczyć potrafię(St. kpr. Beata Karkocha ,Ppor. Izabela Polańska to też lipa?)
I wróciły całe. Plecaki? Pfff..
I nie o armii belgijskiej mowa, a o naszej..
Argumentów mi trzeba, nie opowieści o cudzych trudnych doświadczeniach, z tą krwią przelewaną strumieniami w zanadrzu. Jeśli tak to odbierasz-widać psycha siadła.
Nie wierzę w nie( te opowieści o traumie z linii frontu) i mam ku temu grube podstawy. Ba, ja mam na to papier do cholery.
Koloryzuj, ale do granic zdrowego rozsądku.
Nie masz racji w tym przypadku. A i mnie kitow nie ożenisz.
Peszek.

Agafia
12-12-2013, 17:52
Zresztą tam nikt z miejscowymi kobietami nie rozmawia, chyba że ranna i w lazarecie. Rozmowa z kobietą to kara śmierci dla niej. Z rąk np. męża. Żołnierze mają ZAKAZ rozmów z miejscowymi kobietami. Dobrze wiedzieć, Aga, o czym się mówi A co ja kurwa mać napisałam wcześniej?
Z żołnierzami-płci męskiej. Dlatego żołnierze płci żeńskiej są do takich zadań przydzielani. Nie kręć mi tutaj.
Tak, dobrze Parafonie wiedzieć o czym się pisze.

czytelniknie
12-12-2013, 18:07
A co ja kurwa mać napisałam wcześniej?
Z żołnierzami-płci męskiej. Dlatego żołnierze płci żeńskiej są do takich zadań przydzielani. Nie kręć mi tutaj.
Tak, dobrze Parafonie wiedzieć o czym się pisze.
Nie pierdolcie ; Aga do tych żeczy są łapiduchy :drink: i koledzy po fachu którzy potrafią pocieszyć -onych http://forum.nie.com.pl/images/icons/icon6.gif

Agafia
12-12-2013, 18:17
Jasne.
Kiedy kobitka się odezwie, nie ma pojęcia.
Nie wie o czym pisze.
Jak to było?
Trzeba było tam być i widzieć, a potem mówić
Bo jak wcześniej pisaliście, niby za równouprawnieniem jesteście i niby ten cały szowinizm to wymysł płaskich jak decha i paskudnych w obejściu femnistek.
Wychodzi jednak szydło z wora.
Stereotypów tu więcej niż w innych wątkach, ale te baby nawet jak pod ścianą argumentów Was postawią, zawsze znajdziecie furteczkę by napisać, że pitolą od rzeczy.
I co ja mam zrobić? Nic, Wy swoje wiecie, ja swoje i tak się możemy do usranej droczyć.
Z tym, że mi akurat szybko się znudzi, a i zwisa centralnie.

older52
12-12-2013, 18:37
A ja se wora obejrzałem i żadne szydło nie wychodzi z niego. No kuska normalna nad workiem i szlus:)

czytelniknie
12-12-2013, 18:40
Jasne.
Kiedy kobitka się odezwie, nie ma pojęcia.
Nie wie o czym pisze.
Jak to było?

Bo jak wcześniej pisaliście, niby za równouprawnieniem jesteście i niby ten cały szowinizm to wymysł płaskich jak decha i paskudnych w obejściu femnistek.
Wychodzi jednak szydło z wora.
Stereotypów tu więcej niż w innych wątkach, ale te baby nawet jak pod ścianą argumentów Was postawią, zawsze znajdziecie furteczkę by napisać, że pitolą od rzeczy.
I co ja mam zrobić? Nic, Wy swoje wiecie, ja swoje i tak się możemy do usranej droczyć.
Z tym, że mi akurat szybko się znudzi, a i zwisa centralnie.
aga nie fanzol , nikt tu nie pisze normalnie jak kobitki - inni chcą tylko dojedać rszcie :pijany:http://youtu.be/s-XolL_1dN0

Parafon
12-12-2013, 19:58
A masz tę pewność, że nie byla i nie widziała? Ty wszędzie byłeś i pod ogniem pełnym? Nie wygłupiajmy się bo ja Ci nie wróg, ale i cholera śmieszy mnie trochę syndrom Wietnamu. Zatem teksty o tym, że być trzeba było i widzieć -radzę zachować dla innych.
Parafon, ja Ciebie bardzo proszę przestań.
Mi wcale nie zależy by udawadniać swoją rację czy popisywać się znajomością realiów. Natomiast mogę co nieco o tym podyskutować. W Kielcach był mój Ojciec, mąż i ja..Więc takie wstawki, że nie wiem o czym mówię jak wyżej...w butki, w butki wsadź sobie.
Zjedz snicersa albo innego marsa i skończ mi tutaj gwiazdorzyć.
Bo niejedno, wielu z nas widziało i przeszło.
Kogo znasz Ty, mało mnie obchodzi. Przestałam się rajcować takimi wstawkami kiedy okazało się, że szkołą którą z ciężkim bólem ukończyłam obecnie zawiaduje brat mojego męża. Wielu dzisiaj jednak o nepotyźmie wspomina.
Więc sorry, ale teraz stanę się okrutna. Gdzieś Ty, z oznaczeniem kontyngentu, na której misji tych rannych z pola walki ściągał pod ogniem snajperów? Hę? Gdzie rzecz miała miejsce?
W Wigilię tego roku mnie przynajmniej odwiedzą zainteresowani, zapytam więc o te sanitariuszki, bo jak boga kocham, nic mi o nich nie wiadomo. Wiadomo jednak mi o wielu babkach, z którymi więcej flaszek wypiłam niż zliczyć potrafię(St. kpr. Beata Karkocha ,Ppor. Izabela Polańska to też lipa?)
I wróciły całe. Plecaki? Pfff..
I nie o armii belgijskiej mowa, a o naszej..
Argumentów mi trzeba, nie opowieści o cudzych trudnych doświadczeniach, z tą krwią przelewaną strumieniami w zanadrzu. Jeśli tak to odbierasz-widać psycha siadła.
Nie wierzę w nie( te opowieści o traumie z linii frontu) i mam ku temu grube podstawy. Ba, ja mam na to papier do cholery.
Koloryzuj, ale do granic zdrowego rozsądku.
Nie masz racji w tym przypadku. A i mnie kitow nie ożenisz.
Peszek.
Po pierwsze - raczej nie byłaś, bo byś tak nie pisała.
Po drugie - 3/4 Twojego tekstu to próba przypisania mi słów i czynów, o których nie pisałem. Nie popisuję się znajomościami, tylko piszę jak było. Nie byłem w Wietnamie to nie znam syndromu Wietnamu. Wiem, że z mojej grupy na 9 żołnierzy (6 oficerów, 1 chorąży, 1 st. sierżant) przed uzyskaniem uprawnień emerytalnych odeszło z Armii 6. W tym jeden na zawsze - z jakiej przyczyny - nie podejmuję się o tym pisać. To, że być może był tam Twój ojciec lub mąż nie świadczy, że masz czerwone pojęcie o strachu lub widoku rannego człowieka. Więc nie pierdziel opowieści dziwnej treści. Mów, co widziałaś, a nie o czym słyszałaś.
Po trzecie - nie napisałem, że ściągałem jakichkolwiek rannych pod snajperami - to kolejna Twoja konfabulacja. Widziałem, jak ewakuowano rannych - i to mi wystarcza. A w jakim oddziale byłem, to powinnaś wiedzieć, nie jest wiadomośc dla "Faktu". Wystarczy że Ci powiem, że była to grupa osłony radioelektronicznej.
Po czwarte - mniej więcej o 1/3 oddziałów i grup, które tam były i są nie wiesz i wiedzieć nie będziesz.
Na zakończenie tego przydługiego moratorium z gatunku "Ty wiesz lepiej - bo słyszałaś" przytoczę Co jedno z powiedzeń gen. Petelickiego - "nie wiesz, jak boli wbity w dupę gwóźdź dopóki sam go nie wyjmiesz".

123123
12-12-2013, 20:55
Offset na Ślązaka gotowy

http://www.defence24.pl/media/cache/slide/uploads/images/1c47a7c1773afd8b1a0634a5f2b5b585.jpg (http://www.defence24.pl/uploads/images/1c47a7c1773afd8b1a0634a5f2b5b585.jpg) fot. M Dura

Dostawa, montaż i integracja Zintegrowanego Systemu Walki dla okrętu patrolowego typu Ślązak oraz dostawa Zintegrowanego Systemu Łączności to dostawy uzbrojenia, które wywołały obowiązek zawarcia umów offsetowych z Thales Nederland B.V. oraz Thales Electronic Systems GmbH. W dniu 12 grudnia 2013 r. w imieniu Skarbu Państwa RP umowy te podpisał podsekretarz stanu w MG Dariusz Bogdan - informuje Ministerstwo Gospodarki
Umowa offsetowa zawarta z Thales Nederland B.V. związana jest z dostawą Zintegrowanego Systemu Walki (ZSW) dla okrętu patrolowego w wersji podstawowej typu Ślązak. W umowie ujętych jest 10 zobowiązań offsetowych, w wyniku realizacji których zwiększy się potencjał obronny państwa. Dzięki ich realizacji trzy polskie podmioty: PBP Enamor Sp. z o.o., OBR CTM S.A. oraz 1 Regionalna Baza Logistyczna pozyskają możliwość prowadzenia serwisowania i napraw Zintegrowanego Systemu Walki na poziomie OLM/ILM (włącznie). Natomiast czwarty offsetobiorca - Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej uzyska możliwość przeprowadzania szkoleń operatorskich dla załóg okrętu typu Ślązak obsługujących Zintegrowany System Zarządzania Walką. Umowa offsetowa z Thales Nederland B.V. zawarta zostałą na okres 10 lat, a jej, wartość równa wartości ujętych w niej zobowiązań offsetowych, wynosi 66 mln euro.
Z kolei umowa offsetowa z niemiecką spółką Thales Electronic Systems GmbH związana jest z dostawą Zintegrowanego Systemu Łączności dla okrętu patrolowego w wersji podstawowej typu Ślązak dla potrzeb Sił Zbrojnych RP. Umowa ta została zawarta również na okres 10 lat, a jej wartość to 16 mln 400 tys. euro. Jej beneficjentami będą dwa polskie podmioty: PBP Enamor Sp. z o.o. oraz 1. Regionalna Baza Logistyczna. W umowie ujęto 4 zobowiązania offsetowe. Dzięki realizacji powyższych zobowiązań offsetowych Siły Zbrojne RP pozyskają możliwość prowadzenia serwisowania i napraw oraz utrzymania w gotowości sieci Focon, która będzie zamontowana na pokładzie okrętu typu Ślązak.
Wiceminister Bogdan podkreślił, że umowa offsetowa zawarta z Thales Nederland B.V. to już druga umowa offsetowa zawartą z tą firmą. Realizacja pierwszej (w latach 2001–2012) zakończyła się sukcesem. Dostawca wykonał wszystkie zobowiązania ujęte w umowie na łączną wartość przekraczającą jego obowiązek offsetowy, z wyprzedzeniem wobec przyjętego harmonogramu - zaznaczył.


http://www.defence24.pl/news_offset-na-slazaka-gotowy

Agafia
12-12-2013, 20:57
Jasne, wiesz jak rozładować sytuację.
Nie ma to jak wklejki z onetu.

123123
12-12-2013, 21:00
Jasne, wiesz jak rozładować sytuację.
Nie ma to jak wklejki z onetu.A to jest z Onetu?

Agafia
12-12-2013, 21:01
Jeden grzyb przecież.

123123
12-12-2013, 21:04
Jeden grzyb przecież.Może dla Ciebie, bo na pewno nie dla mnie.

pochwstaniec_warszawski
12-12-2013, 22:01
Ile kosztowaloby zlikwidowanie absolutnie zbednej marynarki wojennej?

krystkon
12-12-2013, 23:57
Ile kosztowaloby zlikwidowanie absolutnie zbednej marynarki wojennej?

NIC.
Kiedy człowieka wywalają z pracy to idzie do pośredniaka. Marynarka wojenna składająca się z ludzi równych względem polaczkowego prawa poszłaby do pośredniaka, który na zasadach ogólnych miałby jej pomóc.

canislupus
13-12-2013, 01:46
Ile kosztowaloby zlikwidowanie absolutnie zbednej marynarki wojennej?
....zbędnej (?), tam gdzie woda tam marynarka wojenna...:p

Punktak
13-12-2013, 02:20
Punktak ale powiedz sam jak traktowac twoj wpis. Jako wykwit wariata? Zapytaj Kiziora czy po to czesc pieniazkow wydanych przy kazdych zakupach w Biedronce przeznaczamy na zakup Tygrysow, zeby walczyć z przeludnieniem? Jesli swiat jest przeludniony to zawsze mozesz zaczac od wrzucenia do pieca wlasnych dzieci.

Można go tak potraktować, bardzo dosłownie. Tak, albo jako prztyk w ten przeidealizowany pogląd na świat. Taki, w którym ludzie się nie zabijają za pośrednictwem żołnierzy. Również ich uważam za zbędnych ale i bez nich znajdzie się sposób na upuszczenie krwi temu i owemu. Z czym sieć Biedronek nie ma nic wspólnego, tam robi się zakupy dla oszczędności. A dzieci mają to do siebie, że są mniej kaloryczne od najgorszej jakości drewna opałowego, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest je zakisić w beczce, czyż nie ? ;p

Co chwile, ktorys z was popieracze armii wyskakuje z takim argumentem. Potem sie poprawiacie. Ale ja i tak wiem, ze pod waszymi falszywymi argumentami dotyczacymi obronnosci w rzeczywistosci kryje sie prawdziwy pierdolec. Prawda jest taka, iz biedacy kupujacy najtansze towary w Biedronce zmuszeni sa dorzucic sie na Tygrysy bo pierdolona elita budujaca nasze panstwo pragnie atakowac innych ludzi.

Zdecydowanie jestem za skasowaniem armii i przyzwoleniem na zbrojenie się zwykłych obywateli. Oszczędzimy sobie te circa 2% PKB i, koniec końców, jednak będziemy kupować w Biedronce. Różnica będzie polegała na tym, że będziemy w niej kupować również amunicję ;p

Jakies tam pierdolenie o tym, ze w Afganistanie, Pakistanie, Iraku dzieki VATowi oplaconemu przez biedakow, ktorym nie wystarcza na 5 bułek wiec biora 3, prowadzone sa dzialania wojenne przeciwko totalitaryzmowi czy terroryzmowi to wy mozecie niegrzecznym dzieciom na dobranoc wciskac do glow. W rzeczywistosci chodzi o to, zeby stworzyc poligon gdzie mozna sobie w zywy cel ponapierdalac a i przy ookazji zarobic. Mozna sie dobrze bawic i zarabiac na biedronkowych biedakach? Mozna ;)

Cholera, ja myślałem że po prostu nie mamy wyjścia i musimy przykładać rękę do ochrony interesów i poszerzania wpływów USA na kraje, w których paliwa kopalne - siła napędowa ich gospodarki - są łatwo dostępne. Teraz jestem pewien, że nie powinienem myśleć ;P

Chcecie pomoc irackiej ludnosci wyzwolic sie spod totalitaryzmu - otworzcie dla niej granice - wposcie ich do siebie - pomozcie im. Niech zgadne - ni chuja ;). Ale ponapierdalac z dronow to i owszem. Kurwa jak te wasze intencje sa jasne i oczywiste, ze tez cale masy ludzi daja sie wam tak w chuja robic - szok.

Mamy zbyt słaby system socjalny, żeby dźwignął dodatkowo muzułmanów. Groźnych, głośnych, ekspansywnych, bardzo płodnych, lubiących szariat muzułmanów ;p Nasi Tatarzy się nie liczą ;p

Znaczy trzeba brac poprawkę na to, ze duzo prostych i biednych ludzi podobnie jak polaczkowa elita pragnie atakować inne narody zeby pokazac swoja siłę i dla korzysci. Wiec nie tylko obrzydliwa elyta jest winna tej sytuacji.

Prości i biedni ludzie ? To znaczy popierający prawicę ? ;p Przeczytałem kiedyś ( w prawicowej gazecie zresztą ), że ich najgłębszym pragnieniem, zaraz obok Polski katolickiej, jest Polska od morza do morza i Smoleńsk w jej granicach - jak za starych, dobrych czasów ;p Choć mogę się mylić ;p

wa ma
13-12-2013, 05:40
....zbędnej (?), tam gdzie woda tam marynarka wojenna...:p
Bez przesady. Czy Litwa, Łotwa i Estonia tworzą floty wojenne żeby panować nad Bałtykiem, lub wykonywać podboje innych państw wraz z US-rajcam ? Mimo, że mają dużo ludności narodowości rosyjskiej, nie słychać aby ciągle darli się, że są zagrożeni ze strony Rosji, że Rosja trzyma wojsko przy granicy, że robi na swoim terytorium ćwiczenia wojsk. Przecież Niemcy to tera nasi bracia-przyjaciele, Szwedzi majom nas dość po ostatnim potopie. Finom latamy koło ............. Duńczykom podobnie, a Białoruś nie ma morza i wielkiej MW. Zatem po kiego ch..... nam łótki podwodne za miliardy złotych ?

canislupus
13-12-2013, 10:37
Czyli wymienione przez Ciebie państwa nie posiadają MW ?
Nie licząc Białorusi oczywiście.

123123
13-12-2013, 12:05
Nowoczesny sprzęt dla saperów


Mogą przewozić przedmioty zawierające 3,5 kilograma materiałów wybuchowych. Wyposażone są w pojemniki przeciwodłamkowe, system monitoringu oraz nosze do transportu niewybuchów. 15 nowoczesnych pojazdów saperskich trafiło już do wojska. – Dzięki nim będziemy się czuć bezpieczniej – mówi chor. Grzegorz Kluk, dowódca 21 Patrolu Rozminowania.

http://www.polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/28611
Saperzy w ciągu roku interweniują około ośmiu tysięcy razy. Wydobywają z ziemi około 250 tysięcy niebezpiecznych i wybuchowych przedmiotów. – Gdy żołnierze transportują materiały o małych gabarytach, jak np. amunicja strzelecka, pociski moździerzowe, miny przeciwpiechotne, korzystają z Honkerów. Do przewożenia ładunków większych i o dużej masie używają STAR-ów 266 – mówi Stanisław Kraszewski z Szefostwa Inżynierii Wojskowej.

I choć oba pojazdy spełniają rygorystyczne normy przewozu takich materiałów, to żaden z nich nie został konstrukcyjnie przygotowany do takich zadań.

Dlatego wojsko już kilka lat temu rozpoczęło prace nad zaprojektowaniem nowoczesnego sprzętu dla saperów. – Projekt badawczo-rozwojowy pod kryptonimem „Topola” dotyczył stworzenia dokumentacji i prototypów urządzeń, które posłużą do przewozu i przechowywania materiałów niebezpiecznych. Chodziło o przyczepę z pojemnikiem przeciwodłamkowym, kontenerowy magazyn materiałów wybuchowych oraz pojazd saperski – wyjaśnia Stanisław Kraszewski.

Wojsko zamówiło 45 takich wozów. Wszystkie kosztowały 49 milionów zł. Zgodnie z planami resortu obrony pierwszych 15 pojazdów trafiło już do patroli rozminowania w całym kraju. Na początku grudnia jeden otrzymał 21 Patrol Rozminowania z Krosna Odrzańskiego, pojazdy trafiły też do jednostek, m.in. w Nowym Dworze Mazowieckim, Olsztynie, Dęblinie, Wrocławiu, Wesołej, Nisku i Szczecinie. Do końca przyszłego roku każdy z 39 patroli rozminowania będzie dysponował takim wozem.

Są one specjalnie skonstruowane i wyposażone między innymi w ważący blisko 1,5 tony pojemnik przeciwwybuchowy. Żołnierze mogą w nim przewozić niemal wszystkie rodzaje niewypałów czy niewybuchów ważących do 50 kilogramów i zawierających do 3,5 kilograma trotylu w jednym pocisku. Pojemnik został zaprojektowany tak, aby w przypadku ewentualnego wybuchu żaden odłamek nie wydostał się na zewnątrz. – Pojemnika nie rozsadzi także ciśnienie, gdyż jego konstrukcja pozwala, by gazy po detonacji wydostały się przez specjalny system dysz – opowiada płk Jarosław Rusiński, zastępca szefa Inżynierii Wojskowej.

W każdym z pojazdów jechać może sześcioosobowa załoga. Oprócz pojemnika pojazd wyposażono w specjalistyczny sprzęt, gwarantujący saperom bezpieczne wykonanie zadania. Żołnierze mają kombinezony przeciwodłamkowe, nowoczesne indukcyjne wykrywacze metalu MINEX i kaski ochronne. Pojazdy posiadają także sprzęt teleinformatyczny, który na bieżąco będzie monitorował pracę patroli. – Tak jak do tej pory, będziemy mogli przesyłać informacje w systemie informatycznym PATROL. Teraz jednak mamy do dyspozycji komputer połączony i zintegrowany z GPS. Z kolei dzięki minidrukarce możliwe też będzie drukowanie na miejscu dokumentacji ze zgłoszenia, bez konieczności sporządzania ręcznych protokołów – mówi chorąży Grzegorz Kluk, dowódca 21 Patrolu Rozminowania. Podoficer dodaje, że nowy sprzęt nie tylko ułatwi pracę, ale przede wszystkim poprawi bezpieczeństwo żołnierzy.

Prace nad „Topolą” ruszyły w 2006 roku. Projekt i dokumentacja techniczna były gotowe trzy lata później. Przetarg na wykonanie partii próbnej wygrała firma AMZ KUTNO, która umowę z wojskiem podpisała w 2010 roku. Pierwszy egzemplarz został przekazany do 20 Patrolu Rozminowania w Nowym Dworze Mazowieckim, drugi egzemplarz otrzymał 14 Patrol Rozminowania z Inowrocławia. Pojazdy przechodziły też testy w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku, na poligonach oraz na drogach gruntowych i utwardzonych w kraju. Ostatecznie dokumentację techniczną na seryjną produkcję pojazdu przygotowano w 2012 roku.

W siłach zbrojnych jest 39 etatowych patroli rozminowania oraz 2 grupy nurków-minerów (GNM). Wojska Lądowe mają 26 patroli rozminowania, Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych – 9 patroli, Siły Powietrzne – 2 patrole, a Marynarka Wojenna – 2 patrole oraz 2 GNM.
http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/10781?t=Nowoczesny-sprzet-dla-saperow#prettyPhoto

http://www.amz.pl/pl,345,1_topola-s.html#

pochwstaniec_warszawski
13-12-2013, 12:17
....zbędnej (?), tam gdzie woda tam marynarka wojenna...:p

aha....tylko po co nam ona? do rozwieszenia sztandarow dla komora i biskupstwa raz w roku? bo do szpiegostwa przemyslowego jest zbyt przestarzala? do zabaw w ratowanie swiata za granica, na ktore nas nie stac?

ma nas bronic przed nalotem z Kaliningradu czy amerykanskiego lotniska w Niemczech badz innego lotniskowca? a moze przed Ukraina badz Chinami tudziez Iranem? :p

zostawic/zainwestowac w porzadne jednostki ratownictwa morskiego, reszte wypierdolic badz przepisac na kosciol

Skorpion 13
13-12-2013, 12:40
Tiaaa.
SAR rozminowanie czy utylizację iperytu przeprowadzi...
Niemcy próbowali prywatnym firmom zlecać.. Skutki były opłakane.
Ochrona wybrzeża, czy chociażby ochrona żeglugi (nie koniecznie na Bałtyku.)
Do tego przydaje się flota...
Oczywiście musi być skrojona do możliwości oraz zadań jakie przed nią stawiamy.
Likwiduje się łatwo.
Tylko - w razie konieczności - odtworzenie potrwa mniej więcej jedno pokolenie...

pochwstaniec_warszawski
13-12-2013, 12:56
Tiaaa.
SAR [...]
Ochrona wybrzeża, czy chociażby ochrona żeglugi (nie koniecznie na Bałtyku.)
Do tego przydaje się flota...
..

a konkretniej, ochrona wybrzeza i zeglugi w jakiej formie? jesli nie na Baltyku, to gdzie i czyja flote? te pod polska bandera... :p przeciez ten kraj nie ma kasy na takie ekstrawagancje, tutaj polowa ludzi zarabia 1500 zlotych lub mniej na miesiac, a infrastrukturalnie jestesmy zacofani w stopniu wrecz nieprawdopodobnym...

akurat w SAR powinnismy inwestowac i jestesmy do tego zobligowani, nasze sluzby ratownicze zreszta pozostawiaja wiele do zyczenia. ale na chuj nam fregaty i taka ilosc jednostek plywajacych na Baltyk? po co? na jaki scenariusz?

Skorpion 13
13-12-2013, 13:18
A resztę postu pominąłeś...
Nie manipuluj!
Szwedzi (neutralni) budują jednostki pełnomorskie.
Duńczycy - również.
Do operacji ochrony szlaków żeglugowych (nie koniecznie na Bałtyku) nawet flota Rosji się włączyła.
----------------
Pretensje o niskie zarobki - do biznesu należy kierować i do polityków.

Armia nie ma nic do tego.

pochwstaniec_warszawski
13-12-2013, 13:32
A resztę postu pominąłeś...
Nie manipuluj!
Szwedzi (neutralni) budują jednostki pełnomorskie.
Duńczycy - również.
Do operacji ochrony szlaków żeglugowych (nie koniecznie na Bałtyku) nawet flota Rosji się włączyła.
----------------
Pretensje o niskie zarobki - do biznesu należy kierować i do polityków.

Armia nie ma nic do tego.

pominalem, bo uwazam przywolywanie "rozminowywania" jako uzasadnienia intensyfikacji wydatkow na armie w roku panskim 2013 za zwyczajnie groteskowo-karykaturalne, podobnie z utylizacja zanieczyszczen czy chemii

armia ma wiele, niestety, wspolnego z bieda reszty kraju, bo zasysa zdecydowanie zbyt duze pieniadze i mysle, ze nalezaloby je raczej obcinac, niz dokladac.
a juz temat wojskowych emerytur to doprawdy cacko...

flota Rosji niech sie wlacza, oni marynarke miec musza i to potezna, wiec zycze im wszelkich sukcesow; podobnie Szwedom, ktorych po prostu na to stac, a ktorzy rowniez POSIADAJA powazny i bardzo nowoczesny tonaz pod wlasna bandera...

123123
13-12-2013, 14:21
a konkretniej, ochrona wybrzeza i zeglugi w jakiej formie? jesli nie na Baltyku, to gdzie i czyja flote? te pod polska bandera... :p przeciez ten kraj nie ma kasy na takie ekstrawagancje, tutaj polowa ludzi zarabia 1500 zlotych lub mniej na miesiac, a infrastrukturalnie jestesmy zacofani w stopniu wrecz nieprawdopodobnym...A możesz podać kraj który leży nad Bałtykiem i nie posiada floty wojennej? Tutaj masz zadania MW.
http://www.mw.mil.pl/index.php?akcja=zadop
A przez likwidacje MW to płace wzrosną? Ciekawe jakim cudem. Co do infrastruktury, czyżby w Polsce nie budowało się żadnych dróg? Równie dobrze można powiedzieć że pieniądze na ochronę zdrowia, można też przeznaczać na infrastrukturę.
akurat w SAR powinnismy inwestowac i jestesmy do tego zobligowani, nasze sluzby ratownicze zreszta pozostawiaja wiele do zyczenia. ale na chuj nam fregaty i taka ilosc jednostek plywajacych na Baltyk? po co? na jaki scenariusz?Przecież nikt nie chce budować fregat, skąd te informację? Łącznie 6 okrętów typu Miecznik czy Czapla to dużo? To jest optymalna liczba, bo nie tylko budowa serii jest tańsza, ale też przecież okręty także muszą być remontowane, więc trudno żeby były budowane w pojedynczych egzemplarzach. Tutaj przykład, jeden okręt jest na patrolu, drugi przygotowuje się do misji w porcie, trzeci jest na przeglądzie w stoczni. Nie wiesz po co jest MW? Przeczytaj link który podałem wyżej, to się dowiesz.
pominalem, bo uwazam przywolywanie "rozminowywania" jako uzasadnienia intensyfikacji wydatkow na armie w roku panskim 2013 za zwyczajnie groteskowo-karykaturalne, podobnie z utylizacja zanieczyszczen czy chemiiTo w 2013 roku była intensyfikacja wydatków na armie? Chyba w twoim świecie mitów. Przecież wydatki obcięto na sumę ponad 3 mld zł. I cele które podałeś są jednymi z zadań MW, co w tym śmiesznego?armia ma wiele, niestety, wspolnego z bieda reszty kraju, bo zasysa zdecydowanie zbyt duze pieniadze i mysle, ze nalezaloby je raczej obcinac, niz dokladac.
a juz temat wojskowych emerytur to doprawdy cacko...Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego też ma wiele wspólnego z biedą w naszym kraju, też wysysa pieniądze które można przeznaczyć na walkę z ubóstwem.flota Rosji niech sie wlacza, oni marynarke miec musza i to potezna, wiec zycze im wszelkich sukcesow; podobnie Szwedom, ktorych po prostu na to stac, a ktorzy rowniez POSIADAJA powazny i bardzo nowoczesny tonaz pod wlasna bandera...Co do Rosji, to może pokaż nam trochę swojej mądrości i objaśnij, czemu ona może mieć MW na Bałtyku, a my nie? I to na dokładkę "potężną" jak stwierdziłeś. Przecież MW nie służy tylko do ochrony statków handlowych pod polską banderą, wydaje Ci się że tylko takie zawijają do naszych portów?

pochwstaniec_warszawski
13-12-2013, 15:02
To w 2013 roku była intensyfikacja wydatków na armie? Chyba w twoim świecie mitów. Przecież wydatki obcięto na sumę ponad 3 mld zł.

po kolei:

najpierw wydatki na armie

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Budzet-MON-na-2013-r-niemal-312-mld-zl-w-tym-82-mld-na-modernizacje,wid,14904157,wiadomosc.html?ticaid=11 1d57&_ticrsn=5
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020223,title,Polska-sie-zbroi-Mimo-kryzysu-wydatki-na-armie-beda-rosly-z-roku-na-rok,wid,15269324,wiadomosc.html

to bylo zaplanowane. jesli te pieniadze nie zostaly / nie beda ostatecznie wydane zgodnie z planem oraz tym, co mowisz, to pozostaje sie tylko cieszyc


A przez likwidacje MW to płace wzrosną? Ciekawe jakim cudem. Co do infrastruktury, czyżby w Polsce nie budowało się żadnych dróg? Równie dobrze można powiedzieć że pieniądze na ochronę zdrowia, można też przeznaczać na infrastrukturę.


nie trzymalbym sie kurczowo calkowitej 'do-zera' likwidacji MW oraz proporcjonalnego wzrostu plac w innych sektorach :) tutaj chodzi ogolnie o armie. drogi, drogi; a co z kolejami? tutaj Afryka niedlugo nas wyprzedzi. a metro, komunikacja miejska? tu rowniez mozemy walczyc z Irkuckiem czy Erewaniem raczej, niz Europa. po co nam 100 tysiecy wojakow, bo chyba tylu mamy?

.Co do Rosji, to może pokaż nam trochę swojej mądrości i objaśnij, czemu ona może mieć MW na Bałtyku, a my nie? I to na dokładkę "potężną" jak stwierdziłeś. Przecież MW nie służy tylko do ochrony statków handlowych pod polską banderą, wydaje Ci się że tylko takie zawijają do naszych portów?

przed czym i jak, gdzie chcesz chronic statki obcych bander zawijajace do naszych portow (ile znasz)? od jedynych w miare realnych zagrozen terrorystycznych jest generalnie inna pula i inni specjalisci...
pisalem - w odniesieniu do wypowiedzi uzytkownika o dzialalnosci marynarki poza Baltykiem i tylko takiej - o tym, ze mozna zrozumiec to, iz Rosja musi miec "potezna flote", a nie "potezna flote na Baltyku". to kraj z niemal nieograniczona linia brzegowa i specyficznym polozeniem geograficznym.

Parafon
13-12-2013, 16:00
http://img189.imageshack.us/img189/7316/6wnp.jpg

http://img819.imageshack.us/img819/4997/osdn.jpg

123123
13-12-2013, 17:18
po kolei:

najpierw wydatki na armie

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Budzet-MON-na-2013-r-niemal-312-mld-zl-w-tym-82-mld-na-modernizacje,wid,14904157,wiadomosc.html?ticaid=11 1d57&_ticrsn=5
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020223,title,Polska-sie-zbroi-Mimo-kryzysu-wydatki-na-armie-beda-rosly-z-roku-na-rok,wid,15269324,wiadomosc.html

to bylo zaplanowane. jesli te pieniadze nie zostaly / nie beda ostatecznie wydane zgodnie z planem oraz tym, co mowisz, to pozostaje sie tylko cieszycNajpierw napisałeś o "zintensyfikowaniu" wydatków na wojsko, teraz już wspominasz tylko o planowanych wydatkach, może zanim coś napiszesz weź to lepiej sprawdź. Bo prawda jest taka.
Rząd chce więc zmniejszyć budżet MON o ok. 10 proc.http://wgospodarce.pl/informacje/6399-komisja-obrony-pozytywnie-zaopiniowala-ciecia-na-wojsku?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+wGospodarce+%28wGospodarce.pl %29
Nikt zresztą nie planuje przecież podwyższać budżetu wojska, ono powinno mieć w każdym roku 1,95 proc. PKB przeznaczanego na obronność. I nawet to nie jest przestrzegane.nie trzymalbym sie kurczowo calkowitej 'do-zera' likwidacji MW oraz proporcjonalnego wzrostu plac w innych sektorach :) tutaj chodzi ogolnie o armie.Przecież temat zacząłeś od pytania o likwidację MW, teraz nagle przechodzisz do tematu nad sensem istnienia armii w ogóle. Od tego jest ten temat (http://forum.nie.com.pl/showthread.php?t=5720&page=145) drogi, drogi; a co z kolejami? tutaj Afryka niedlugo nas wyprzedzi.Powtarzam pytanie czy u nas w ogóle nie prowadzi się remontów i budowy nowych dróg czy linii kolejowych? W czym nas wyprzedzi Afryka? a metro, komunikacja miejska? tu rowniez mozemy walczyc z Irkuckiem czy Erewaniem raczej, niz Europa.A co to ma wspólnego z wojskiem? Czemu nie brać funduszy na przykład z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego lub innego ministerstwa? Śmieszą mnie takie próby przerzucania pieniędzy, motywowane próbą udowodnienia że wojsko jest niepotrzebne. Fundusze trzeba przeznaczać na wojsko jak i na infrastrukturę, a nie próbować rezygnować z jednego z tych celów. Niech w końcu ktoś poda przykład kraju w Europie wielkości Polski, który pozbył się armii.
przed czym i jak, gdzie chcesz chronic statki obcych bander zawijajace do naszych portow (ile znasz)? od jedynych w miare realnych zagrozen terrorystycznych jest generalnie inna pula i inni specjalisci...Przed tym żeby ktoś nie zablokował im możliwości wpłynięcia do naszego portu. Przecież w czasie wojny trudno żeby przeciwnik nie prowadził działań które utrudniały by możliwość dostarczania towarów do Polski. Zresztą MW nie służy tylko do ochrony szlaków komunikacyjnych, ale można ją przecież wykorzystać także do ataku na statki handlowe lub tankowce nieprzyjaciela na Bałtyku.pisalem - w odniesieniu do wypowiedzi uzytkownika o dzialalnosci marynarki poza Baltykiem i tylko takiej - o tym, ze mozna zrozumiec to, iz Rosja musi miec "potezna flote", a nie "potezna flote na Baltyku". to kraj z niemal nieograniczona linia brzegowa i specyficznym polozeniem geograficznym.Ale to i tak nie zmienia tego faktu że na Bałtyku i tak mają swoje okręty (http://pl.wikipedia.org/wiki/Flota_Ba%C5%82tycka_Marynarki_Wojennej_Rosji). Po co im ta flota? Może im wytłumacz że jest im niepotrzebna? Ale pewnie zaraz powiesz że ich stać, i tam każda droga czy linia kolejowa jest w świetnym stanie... I podaj w końcu odpowiedź na to pytanie, czy jest kraj który leży nad Bałtykiem i nie posiada MW?

Golem
15-12-2013, 11:09
B Finom latamy koło ............. Duńczykom podobnie, a Białoruś nie ma morza i wielkiej MW. Zatem po kiego ch..... nam łótki podwodne za miliardy złotych ?


Duńczyki robią swoje i dbają o własne interesy.

http://www.defence24.pl/news_dania-zamawia-trzeci-okret-patrolowy-do-dzialan-w-rejonie-arktyki
Dania zamawia trzeci okręt patrolowy do działań w rejonie Arktyki

OPUBLIKOWANO: Piątek, 06 Grudnia 2013, 7:05, OSTATNIO EDYTOWANY: Piątek, 06 Grudnia 2013, 1:14 http://www.defence24.pl/media/cache/slide/uploads/images/b4fb86119ac8559c3e393c6df1a27b81.jpg (http://www.defence24.pl/uploads/images/b4fb86119ac8559c3e393c6df1a27b81.jpg) Dania zamówiła trzeci okręt patrolowy typu Knud Rasmussen – fot. US Coast Guard




http://www.defence24.pl/media/cache/icon/bundles/boostitweb/images/d24.jpg

Ministerstwo obrony Danii zamówiło trzeci pełnomorski okręt patrolowy (OPV) typu Knud Rasmussen dla ochrony wód wokół Grenlandii oraz do działań w rejonie całej Arktyki.
Pierwszy okręt tego typu – HDMS „Knud Rasmussen” został wprowadzony do linii 18 lutego 2008 r. i zastąpił pierwszy z przestarzałych okrętów inspekcyjnych typu Agdlek („Agdlek” – Y386). Podobnej zamiany dokonano wprowadzając 16 stycznia 2009 r. drugi OPV – HDMS „Ejnar Mikkelsen” i wycofując jednostkę „Agpa” (Y387). Teraz konsekwentnie postanowiono zbudować następcę dla trzeciej jednostki typu Adlek – „Tulugaq” (Y388). Budową trzeciej jednostki zajmie się stocznia Karstensens Skibsværft w Skagen, która zbudowała również dwa poprzednie okręty tego typu.
Okręty typu Knud Rasmussen są specjalnie przygotowane do działań u wybrzeży Grenlandii, pomimo niewielkiej wyporności (1720 t) mają dużą dzielność morską oraz możliwość pracy przy bardzo niskich temperaturach i w trudnych warunkach atmosferycznych. Są one podporządkowane pod dowództwo arktyczne ze sztabem ulokowanym w miejscowości Nuuk na Grenlandii.
Ich zadaniem jest ochrona duńskich wód terytorialnych nie tylko wokół Grenlandii, ale również Wysp Owczych, ochrona rybołówstwa, prowadzenie akcji poszukiwawczo – ratowniczych, a także zadania typowo cywilne, jak np. zwalczanie zanieczyszczeń.

starykizior
15-12-2013, 17:27
Na razie ustała dyskusja o Leopardach, wszczęta o MW.
/O F16 też coś ucichło/. No dobra, ktoś tu wywołał mnie do tablicy /pewnie Polar jak zwykle/ i się wyniósł.
Zacznę od tego nieszczęsnego Ślązaka. Miała to być pełnomorska korweta zdolna do operowania na dalekich akwenach przy współdziałaniu z fregatą Pułaski i sojuszniczymi jednostkami. Zależnie od koncepcji i naszych "mocarstwowych" zapędów korwet takich miało być kilka /maks. liczba to sześć/. Ślimacząca się budowa, kilkakrotnie wstrzymywana i blokowane środki powodowały generowanie kosztów. W końcu z bólem zwodowano aby coś z kadłubem zrobić bo wstyd było pociąć na złom na pochylni, a tak należało zrobić. Z tego dość sporego okręciska wymyślono zrobić patrolowiec. Jak na zadania do których taki okręt jest przeznaczony, jest za duży, przy tej koncepcji i wielkości będzie niedozbrojony. W sumie taki ni pies ni wydra czyli niewiadomoco. Aby w ogóle coś zrobić. Generalnie jestem przeciw, ale co ja tam mogę.
Patrolowce typu Czapla to w ogóle chybiona koncepcja, na dobrą sprawę to wyrzucone pieniądze, chyba, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i zablokuje ten projekt. Pewnie tak w końcu będzie jeśli przewagę uzyska projekt Miecznik. Nie stać nas na realizację dwóch takich projektów przy ustawicznie obcinanych kosztach.
Co do Miecznika to moje uczucia są też ambiwalentne bo 5 czy 6 patrolowców tej klasy to dla nas trochę za wiele. W sumie jak na Bałtyk i nasze potrzeby to trochę za duże. Ponadto w WITU w ogóle nie mają żadnej koncepcji co do MW. Siedzą tam zdaje się specjaliści z WL, którzy o marynarce wojennej mają raczej blade pojęcie. Wiedzą, że pływa, a raczej powinna pływać. Na dodatek założenia do programu Miecznik utajnili. Komedia czy co, robić z tego tajemnicę w dzisiejszych czasach. Ew. kontrahenci chcący wyjść z propozycjami współpracy nie wiedzą czego się trzymać. Żadnego SIWZ, ani zaproszenia do dialogu nie ma. Enigmatyczne koncepcje i tyle. W sumie jak z ową nieszczęsną korwetą/patrolowcem Gawron/Ślązak pewnie wyjdzie jak zwykle.
Okręty podwodne typu Kobben to obecnie złom który ledwo wychodzi na Bałtyk. Statystycznie ilość wyjść w morze i powrotów się bilansuje i całe szczęście. Mamy jednakowoż przeszkolonych marynarzy podwodniaków, a takich specjalistów trudno przekwalifikować i szkoda stracić. Jakieś więc OP kupić trzeba. Pytanie od kogo i na jakich warunkach. Praktycznie opcje są dwie; OP typ 212A konstr. niemieckiej i Scorpene konstr. DCNS francuskiej. Niemcy raczej nie oferują i produkcji w Polsce, co najwyżej pózniejszą współpracę przy serwisowaniu u nas, o transferze technologii trudno tutaj w ogóle mówić. Niemieckie okręty są znakomite, to światowa czołówka. Drugi możliwy partner to francuski DCNS. Oferują transfer technologii i przynajmniej częściową produkcję u nas ponadto oferują też współpracę przy produkcji patrolowców u nas i tutaj również transfer technologii. Oba typy OP są podobnej klasy z tym, że francuskie mają możliwość wystrzeliwania pocisków rakietowych gł. wodna-ziemia. Niemieckie musiałyby być do tego ekstra przystosowane. Sami Niemcy mówią, że byłby z tym problem, choć możliwe, ale znaczne podrożenia kosztów. Pewnie zadecyduje tu polityka.
Generalnie niezbędne są nam nowoczesne niszczyciele min. Program Kormoran II został zatwierdzony, ale jak zwykle WITU nie ma żadnej koncepcji /w każdym razie milczy na ten temat/ co do ich budowy i wyposażenia. Wiadomo, że mają mieć na stanie specjalistyczny pojazd podwodny, ale już kompletnym nonsensem w dzisiejszych czasach jest pomysł kadłuba ze stali.

Jeszcze co do dyskusji Agafia i inni na temat kobiety w wojsku.
Kiedyś, kiedyś tam robilem sobie jaja, że baby w wojskach pancernych nie mają prawa. Chodziło mi kwestię ładowania armaty jak wysiądzie automat, a także pewnych napraw w razie uszkodzenia lub awarii na polu walki, a wozy techniczne np. nie mogą dojechać i coś w tym jest, ale mnie zakrzyczano. Dzisiaj baby w niektórych armiach czołgistami są. No niekze. Generalnie sprawdzają się jako operatorzy uzbrojenia piloci śmigłowców, nawet myśliwców wielozadaniowych, ale tu rzadziej /specyfika pilota i ekstremalne przeciążenia/. W marynarce np. USA ich pełno także w piechocie morskiej, tak ok w sumie jakieś 30% niekiedy więcej. W Izraelu to w ogóle szkoda gadać bo tam obowiązkowo wszyscy muszą odbębnić służbę wojskową. Gorzej jest w "specjalsach" tu raczej w linii kobiet się nie spotyka. Chyba tylko Rosjanie mają w piechocie morskiej kobiety i w specnazie w linii.
Natomiast np. w Rangersach, Delta Force, a szczególnie Navy Seals ich nie uświadczysz tak samo w SAS czy komandosach Royal Navy, a i w oddzialach operacyjnych Legii Cudzoziemskiej. Feminizacja, feminizacją, a szturmowanie kamienistej plaży nocą z pełnym wyposażeniem i przy stanie morza 4-5 st. Beauforta to nie w kij dmuchał. Dla tego też np. chłopcy z Navy Seals serdecznie wyśmiali film Demi Moore G.I. Jo jako kompletnie nieprawdopodobny. I nie chodziło tutaj o męski szowinizm.
Szkolenie jest tak mordercze, że tęgie chłopy odpadają w przedbiegach. Zostają tylko najtwardsi. Były oczywiście próby zfeminizowania tej jednostki przez nawiedzone kobitki /wiadomo amerykańskie feministki/, ale po wstępnych testach wytrzymałościowych wszystkie odpadły. Nie dotarły nawet do 1-go etapu szkolenia. W naszym GROM-ie zainstalowano jakieś kobitki. Na jakimś filmiku widziałem, jak dzielnie maszerują z innymi, ale tak naprawdę co one tam robią to cholera wie.Zresztą ten cały GROM to obecnie się kompletnie skiepszczył. Najlepsi ludzie poodchodzili i mało co o nim słychać.
Tak więc w sumie nia za bardzo jest o co drzeć łacha. Kobiety w wojsku sąi będą, ale nie wszędzie i nie na każdym stanowisku bojowym.

A te Twoje lasie Parafon to pic i reklamówki.

Tyle słowa na niedzielę. Amen.

Parafon
16-12-2013, 10:45
http://img706.imageshack.us/img706/8387/82lm.jpg

http://img401.imageshack.us/img401/1445/pm0s.jpg

kanakk
16-12-2013, 15:43
nie minęło dwa tygodnie
juz gienerał nasrał w spodnie

gienerał w chuja wali a dziennikarka to idiotka:
Co do samochodu, sprawa jest czysta. Mam wszystkie rachunki, potwierdzające absurdalność tych plotek. Firma kupiła samochód od leasingodawcy, za taką samą wartość ja odkupiłem samochód od firmy. Zresztą nadal go spłacam. Niestety nikt z SKW nie poprosił mnie o umowę, przelewy między firmą a mną. Myśli pani, że firma leasingowa sprzedałaby auto poniżej wartości rynkowej auta?
oczywista oczywistością jest fakt że auto leasingowe , firmowe ovatowane sprzedaje sie po cenie rynkowej -OBCEMU!!!
Swojakowi , pięcioletnie autko służące preziowi do jeżdżenia na dziwki i jego żonie po zakupy , sporzedaje sie po odjęciu odpisu amortyzacyjnego, co może sprowadzić jego cene do jednej piątej wartości rynkowej.

w chuja ciencie też zajencie.
i jeszcze smaczek:
Pismaczka-Tuż po pana dymisji PiS zapowiedział, że w przyszłym tygodniu złoży projekt ustawy, zgodnie z którym przez trzy lata po odejściu z funkcji w resorcie obrony byli szefowie i wiceszefowie MON nie mogliby podejmować pracy w firmach sektora zbrojeniowego. "Co będzie robił generał Skrzypczak po odejściu? Czy przejdzie do biznesu prywatnego, do przemysłu zbrojeniowego? To nie pierwsza sytuacja, gdyby się tak stało" - zastanawiał się Kamiński. Jak pan odebrał te słowa?

bohater afganu , szkoleniowiec polowy wychowawca żołnierzy-Zakażą pracować dla polskiej zbrojeniówki? Mam dwie wstępne propozycje, nie polskie. To jest krótkowzroczność polityczna PiS. Kontynuują linię polityczną Bogdana Klicha, który odsunął wojsko od przemysłu. W efekcie w lukę weszli lobbyści z Zachodu. Doszło do tego, że nasi oficerowie są kształceni za duże pieniądze podatnika, a idą pracować na obcy żołd do zagranicznych firm. To prowadzi do destrukcji w państwie! Zresztą ciekaw jestem opinii na ten temat związków zawodowych polskiej zbrojeniówki i armii.

za to jedno zdanie powinien pierdzieć w pasiakach dwudziestaka , bez widzeń.
całość tu http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Gen-Waldemar-Skrzypczak-myslalem-ze-tylko-NKWD-strzelalo-w-ten-sposob,wid,16259107,wiadomosc.html

i niestety jest kilka zdań które powinny wskazać nam w tym wątku jak należy patrzeć na mundrości licznika wklejane reklamowo

Agafia
17-12-2013, 11:19
Natomiast np. w Rangersach, Delta Force, a szczególnie Navy Seals ich nie uświadczysz tak samo w SAS czy komandosach Royal Navy, a i w oddzialach operacyjnych Legii Cudzoziemskiej. Feminizacja, feminizacją, a szturmowanie kamienistej plaży nocą z pełnym wyposażeniem i przy stanie morza 4-5 st. Beauforta to nie w kij dmuchał. Dla tego też np. chłopcy z Navy Seals serdecznie wyśmiali film Demi Moore G.I. Jo jako kompletnie nieprawdopodobny

A wiesz dlaczego?
Ano nie dlatego, jak niektórzy panowie tłumaczą-nie dają rady.
Dlatego, że ograniczenia dotyczące służby kobiet w siłach zbrojnych zostaną zniesione z początkiem 2016 r co reguluje jakaś tam ichnia ustawa.
Stąd do tego czasu, przyjęcie babek do NS tudzież 75 pułku rangersów uniemożliwiają li i tylko przepisy.
Pewnie podobnie jest z Legią.
Wprawdzie już w 2000 r planowano otwarcie drzwi dla legionistek, ale trudno mi powiedzieć jak rzecz się skończyła.
Jest oczywiste, że nigdzie na świecie armia czy inne formacje nagle nie staną się typowo kobiecymi. Przez myśl mi nie przeszło by forsować tutaj takie pomysły.
Jednak babki doskonale sprawdzają się w różnych rolach do tej pory powierzanych jedynie facetom ( również typowo kierowniczych-patrz CIA ).
Dywagując na temat kobiet w służbach warto byłoby spojrzeć na zagadnienie przez pryzmat historii.
Ekspozytura wywiadowcza AFR w Afryce Pólnocnej-Maria Słowikowska.
Krystyna Skarbek-Brytyskie Kierownictwo Służb Specjalnych.
Aldona Ćarnackaite, Sylvia Rafael,Christine Cabot, Dominique Prieur, Ethel Rosenberg, babki z GRU ,KGB, wymieniać można godzinami.
Wywiad, służby specjalne to wręcz wymarzone miejsca dla inteligentnych i sprytnych kobiet.

wa ma
17-12-2013, 11:39
A miał nazywać się GAWRON czy jakoś tak ? http://ocdn.eu/images/pulscms/ZDU7MDMsMmU0LDAsMSwx/53d15752403b1fa75e57577c522c35a1.jpg

ORP Ślązak zostanie dokończony, w sumie będzie kosztował prawie miliard złotych!

Parafon
17-12-2013, 11:52
http://img834.imageshack.us/img834/1011/prbo.jpg

http://img62.imageshack.us/img62/4594/wfho.jpg

ksionc
17-12-2013, 11:53
Poland

http://forum.nie.com.pl/image.php?u=3743&dateline=1378316103

Agafia
17-12-2013, 12:15
No skoro Poland to dodamy jeszcze

http://bartmanka.blog.pl/files/2012/08/Piotr-i-laski.jpg

http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/e8/24/e824469f97e3030335a1b0ce6867bd73.jpg

http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/8e/78/8e78b5b30fd0cc9bbd84d2d7cb3026e7.jpg

http://3.s.dziennik.pl/pliki/5095000/5095520-zolnierka-643-450.jpg

Tymoteusz
17-12-2013, 12:36
http://img834.imageshack.us/img834/1011/prbo.jpg




Mój Boże!
Toż to biedactwo zapałką przetrącić idzie!
Beret waży więcej niż ona.

wa ma
17-12-2013, 12:51
No skoro Poland to dodamy jeszcze



http://3.s.dziennik.pl/pliki/5095000/5095520-zolnierka-643-450.jpg
Cholera, jeszcze się skaleczy !

Agafia
17-12-2013, 13:20
Siebie jak siebie, ale gdyby tak tą szabelką po jajkach śmignęła?

Skorpion 13
17-12-2013, 13:41
Aga!
Władanie bronią białą - nie jest takie proste...
Przy braku wprawy - prędzej mogła by się w kostkę skaleczyć...

Agafia
17-12-2013, 13:45
Wierzę, ale niektórym Panom na myśl samą, uda się zacisnęły :)

krystkon
17-12-2013, 13:52
Ale popatrzcie sami jakie to prymitywne i nie mówcie, że nie.

Jakaś tam laska marząca o domku na peryferiach miasta, dwójce ładnych dzieci i zdrowych dzieci, wysportowanym, przystojnym mężusiu z sukcesami zawodowymi - odpierdala jakieś patenty, bliżej nie zidentyfikowane wygibusy z szablą w ręku i kto mi powie co to kurwa ma być?

Żeby ta laska chociaż sobie jakieś jaja w cyrku robiła to rozumiem - ale ona próbuje reprezentować coś niby poważnego - tylko kto mi odpowie co?

Choć to pytanie retoryczne :).
Nawet dziecko wie, że ta laska na poważnie reprezentuje zajoba jaki funkcjonuje w umyśle przeciętnego zwierzęcia homo sapiens przejawiającego się w nawracającej się myśli "jak cię jebnę tą szablą przez łeb to zobaczysz".

A teraz wszyscy chwytają się za rączki i biegną zusammen do galerii handlowej, żeby kupić swoim dzieciom zabawkowe karabiny pod choinkę. Niech dzieci też mają szczęśliwe i bogate święta.

---------------
Człowieczek nie powinien walczyć ze swoją zwierzęcą naturą.
Chce jeść - powinien jeść.
Chce kopulować - powinien kopulować.
Chce napierdalać z karabinu do innych aż furczy - powinien napierdalać.
Nie ma co się zbytnio pierdolić w tańcu proszę PAŃSTWA.

Skorpion 13
17-12-2013, 13:56
Chiba raczej od spazmów śmiechu... Popuścić w portki - nie honor...
Zabawa szabelką - jakieś 1,1-1,5 kg (a tym bardziej mieczykiem dwuręcznym - do 3 kg) - wymaga cholernej kondycji i siły.

Agafia
17-12-2013, 14:14
Zapewne tak.
Natomiast na fotce mamy nie mieczyk, a szablę reprezentacyjną.
I nikt nią nie wymachuje, jak to drzewiej bywało.
Kawaleria skończyła się wraz z II światową ( bodaj w 1947 rozwiązano I Dywizję Kawalerii ) .
Zapominamy o historii, powoli odchodzą w niepamięć i nasze sukcesy.
Dziś w podręcznikach historii husarii poświęca się parę linijek, za to o atrakcjach Wielkiej Brytanii (nie wyłączając London Eye) autorzy podręczników rozpisują się na stronach trzech.

Skorpion 13
17-12-2013, 15:59
Też co najmniej kilogram wagi. To nie z magnezu.
W poście otwierającym naszą wymianę zdań wspomniałaś o dość finezyjnej technice...
A to wymaga nie lada wprawy (bo przy okazji kopytko ochlastać można)...
Ws. podręczników - masz rację.
Przegięcie na maksa... największy wkład w II wś mieli ci od Andersa, którzy po bliskim wschodzie się pałętali...

Parafon
17-12-2013, 16:02
Ładne te nasze Wojaczki!:drink:

krystkon
17-12-2013, 16:10
Zapominanym sukcesem jest wyrabanie szabla sciezki w tłumie ludzi ;)
Czym wy sie ludzie na codzień zajmujecie? Jakie sukcesy odnosicie? Zal wam ze historycy nie robia dzieciom wody z mozgu nauczajac jak to wspaniale jest zajebac szabla drugiego czlowieka jesli to NASZ rozpierdala WROGA ;)