PDA

Zobacz pełną wersję : Armia Nasza Jest Zwycięska


Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 [17] 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44

malgośkamówiąmi
23-10-2011, 21:03
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114875,10522594,Afganistan__zginal_polski_zolnie rz__Atak_na_patrol.html

:( Czas wyjść z tego pieprzonego Afganistanu!
Niech się Wuj Sam sam bawi w tę własna wojnę!

Komandor
23-10-2011, 21:09
Racja!!!!!!!

canislupus
23-10-2011, 21:14
:( Czas wyjść z tego pieprzonego Afganistanu!
Niech się Wuj Sam sam bawi w tę własna wojnę!
Jestem za braniem udziału naszych wojsk w misjach ,ale nie jetem za idiotyzmem .Naszych decydentów konflikty w których braliśmy udział, niczego nie nauczyły .Nikt nie wyciąga odpowiednich wniosków, ta zabawa w "komandosów" źle się skończy .

malgośkamówiąmi
23-10-2011, 21:20
Tak Canis, czym innym były misje w Bejrucie, a czym innym jest wojna, w Iraku, w Afganistanie...

canislupus
23-10-2011, 21:38
Chodzi mi tylko o misje bojowe .To one powinny być motorem naszej "zbrojeniówki" i to one powinny być wyznacznikiem sprawdzającym przydatność i celowość zakupów sprzętu i uzbrojenia .

hyndel
23-10-2011, 23:43
Chodzi mi tylko o misje bojowe .To one powinny być motorem naszej "zbrojeniówki" i to one powinny być wyznacznikiem sprawdzającym przydatność i celowość zakupów sprzętu i uzbrojenia .

Canis lecz się.

logik
24-10-2011, 00:31
Tow. tow nie goraczkujcie sie!
To tylko kolejna liczba w statystyce...

canislupus
24-10-2011, 08:20
Canis lecz się.
.....dlaczego ja mam się leczyć , a nie Ty .?:D

wa ma
24-10-2011, 17:48
Jestem za braniem udziału naszych wojsk w misjach ,ale nie jetem za idiotyzmem .Naszych decydentów konflikty w których braliśmy udział, niczego nie nauczyły .Nikt nie wyciąga odpowiednich wniosków, ta zabawa w "komandosów" źle się skończy .
Canis - czym jest misja, a czym okupacja? Nasze w Afganie som okupantami , a nie misjonarzami. To mała, ale różnica jest. Czy jeżeli w Libii nie uspokoi się to jak myślisz US-raje tam nie wejdą wspólnioe z francolami i angolami. Nasz MSZ już tam dziś poleciał pogadać o "misjach" ?

bilas
24-10-2011, 18:01
Zapodam to tu bo nie wiem gdzie.
www.bild.de.
Hamid Karsai,przez dziesiec lat popierany przez USA w wywiadzie dla pakistanskiej rozglosni Geo TV wypowiedzial sie ze w wypadku wojny pakistansko amerykanskiej stanie po stronie pakistanskiej.
Pierwsza strona bildu.

Parafon
24-10-2011, 18:09
A co Ty USA polityki nie widziałś ??? Ślepa jakaś ??? Przecież Wielki Brat ma jedną zasadę: " Walić w dupę wszystko co nie służy naszym Sponsorom" - co wedle ich więcej USD pozwoli dorwać się do władzy i napędzić im więcej USD. I sobie. Ot, cała fliozofia. Proste ? Nie ?:dance:

canislupus
24-10-2011, 21:44
Zapodam to tu bo nie wiem gdzie.
www.bild.de.
Hamid Karsai,przez dziesiec lat popierany przez USA w wywiadzie dla pakistanskiej rozglosni Geo TV wypowiedzial sie ze w wypadku wojny pakistansko amerykanskiej stanie po stronie pakistanskiej.
Pierwsza strona bildu.
Od początku wejścia Amerykanów i sprzymierzonych do Awganistanu. Popełnione zostały kardynalne błędy ,w działaniach wojskowych jak i w prowadzeniu pomocy ludności cywilnej .Konflikt rozciąga się już poza granice do Pakistanu. Gdzie władze zaczynają tracić kontrolę nad częścią terenu ,a własne wojsko nie jest w stanie zapewnić tam funkcjonowania urzędów państwowych .Robi się coraz większy chaos w całym regionie .

A nieomylni Amerykanie robią wszystko, aby nie przyznać się do winy i fiaska strategicznego .

wa ma
25-10-2011, 19:53
Od początku wejścia Amerykanów i sprzymierzonych do Awganistanu. Popełnione zostały kardynalne błędy ,w działaniach wojskowych jak i w prowadzeniu pomocy ludności cywilnej .Konflikt rozciąga się już poza granice do Pakistanu. Gdzie władze zaczynają tracić kontrolę nad częścią terenu ,a własne wojsko nie jest w stanie zapewnić tam funkcjonowania urzędów państwowych .Robi się coraz większy chaos w całym regionie .

A nieomylni Amerykanie robią wszystko, aby nie przyznać się do winy i fiaska strategicznego .
W kwestii formalnej. Pakistan już od dawna (3-4 lata) nie ma faktycznej kontroli nad pasem przygranicznym z Afganem. Przecież to tam przetrzymywano i zamordowano polskiego geologa ??? Nikt nie mógł do niego praktycznie dotrzeć, bo rządziły tam i rządza nadal bandyckie klany.

DWPL
25-10-2011, 19:54
Niedługo powstanie nowe państwo z rządami bandyckich klanów... ale blackhole będzie skakał z radości i się zacieszał.

wa ma
25-10-2011, 20:10
Niedługo powstanie nowe państwo z rządami bandyckich klanów... ale blackhole będzie skakał z radości i się zacieszał.
A nasz Radzio S. już chce im fundować pomoc w odbudowie i darmowym leczeniu w polskich szpitalach. Qurva - śmiech na sali - polska sużpa zdrowia ledwo zipie z braku kasy, a on obiecuje Libijczykom leczenie po-NATO-skich ran za FREE ! ! Co na to "ciemny lud" ?

DWPL
25-10-2011, 20:13
"Ciemny lud" to kupi...

Mam coraz większa alergię na Sikorskiego, dogania powoli Kaczkę w tym zakresie.

canislupus
25-10-2011, 20:50
W kwestii formalnej. Pakistan już od dawna (3-4 lata) nie ma faktycznej kontroli nad pasem przygranicznym z Afganem. Przecież to tam przetrzymywano i zamordowano polskiego geologa ??? Nikt nie mógł do niego praktycznie dotrzeć, bo rządziły tam i rządza nadal bandyckie klany.
Nie jest mi ich żal .
Po wycofaniu się ZSRR z Afganistanu ,Pakistańczycy chcieli przejąc nad nim kontrolę za pomocą Talibów. Pakistański generał Muhammud Zia ul-Hoq nazywał ich piątym stanem Pakistanu .Teraz piją piwo które pomogli nawarzyć .

kanakk
26-10-2011, 00:44
Nie bardzo wiedziałem gdzie:
może Komandor przeniesie.............



W domu opieki w kanadyjskiej prowincji Ontario w wieku 97 lat zmarł w minioną środę Tadeusz Sawicz - ostatni polski pilot, który uczestniczył w bitwie o Anglię, w 2006 roku postanowieniem prezydenta RP mianowany generałem brygady.

....

malgośkamówiąmi
26-10-2011, 07:32
Odchodzi stara kadra.

Wczoraj w Kanadzie zmarł gen.pil. Tadeusz Sawicz.

http://www.polishairforce.pl/portrety/sawicz.jpg

Tadeusz Sawicz urodził się 13 lutego 1914 r. w Warszawie. W 1933 r. w tym mieście zdał maturę, po czym wstąpił do wojska. Po ukończeniu kursu unitarnego w podchorążówce piechoty wstąpił na początku 1934 r. do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. 15 października 1936 r. został promowany na podporucznika pilota, a następnie skierowany do 111 eskadry myśliwskiej, a w listopadzie 1937 r. przeniesiony do 114 eskadry. 29 sierpnia 1939 r. z eskadrą odleciał na lotnisko polowe Poniatów. Pierwszego dnia wojny w walce z Bf 109 zestrzelił jedną z tych maszyn (co potwierdzają źródła niemieckie), jednak Messerschmitta tego zaliczono mu jako uszkodzonego. 4 września po zestrzelonym por. Jerzym Szałowskim został zastępcą dowódcy 114 eskadry. 5 września po południu zestrzelił Do 17, zaś 6 września także walczył z bombowcami i zgłosił pewne zestrzelenie Ju 86 (które w rzeczywistości nie brały udziału w kampanii wrześniowej) oraz uszkodzenie po jednym Ju 86 i Do 17 (analiza jego zwycięstw wskazuje, że zaliczono mu jeden i pół uszkodzenia). 14 września Sawicz wystartował do oblężonej Warszawy z rozkazami dla gen. Rómmla. Ostrzeliwany przez Niemców lądował na lotnisku mokotowskim, doręczył rozkazy, a po paru godzinach wystartował z powrotem, wioząc odpowiedź Rómmla dla marsz. Rydza-Śmigłego (doręczył ją dopiero po paru dniach, już w Rumunii). 17 września poprowadził cztery ocalałe "jedenastki" eskadry z lotniska Petlikowice do Rumunii.

Po przeszkoleniu na Hurricane'ach w 5 OTU w Aston Down, 20 października 1940 r. skierowany został do 303 Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki. 22 lutego 1941 r. przeniesiony został do pierwszego składu 316 Dywizjonu "Warszawskiego". 9 kwietnia 1941 r. brał udział w osłonie konwroju morskiego. Ok. 9.50 rano nad konwój nadleciał He 111, który zrzucił niecelnie bomby, a dostrzegłwszy Hurricane'y, zaczął uciekać. Sawicz zestrzelił samolot, trójka niemieckich lotników wyskoczyła na spadochronach (czwarty - strzelec, zginął w czasie wymiany ognia). Niemców z wody wyciągnęli angielscy marynarze. Po tym zwycięstwie Sawicz wysłał do służb interrogacyjnych RAF prośbę o przesłanie z munduru któregoś z Niemców guzików jako trofeum wojennego. Po paru dniach otrzymał odpowiedź, że wysłanie guzików było niemożliwe, ale zamiast tego są "mewki" Luftwaffe, które obserwator z Heinkla dobrowolnie przekazał zwycięskiemu myśliwcowi.
9 listopada 1941 r. Sawicz objął dowództwo eskadry "A" 316 dywizjonu. 6 czerwca 1942 r. przeniesiony został na odpoczynek do 58 OTU w Grangemouth na stanowisko instruktora. 25 września 1942 r. powrócił do latania bojowego, obejmując dowództwo 315 Dywyzionu "Dęblińskiego". 4 kwietnia 1943 r. uszkodził nad Kanałem La Manche Fw 190. 16 kwietnia 1943 r. przeniesiony został na zastępcę dowódcy I Skrzydła Myśliwskiego w Northolt, kpt. Wojciecha Kołaczkowskiego. Od 3 lipca 1943 r. był oficerem łącznikowym w 12 Grupie Myśliwskiej, a od 18 października 1943 r. ponownie instruktorem w 61 OTU w Rednal. 3 kwietnia 1944 r. skierowany został na staż do sztabu 9 Armii Powietrznej USAAF jako oficer łącznikowy. Po parunastu dniach, 20 kwietnia, na własną prośbę przydzielony został do 61 Fighter Squadron w 56 Fighter Group, gdzie wraz z paroma kolegami stworzył nieoficjalną, polską sekcję (Andersz, Gładych, Janicki, Łanowski, Rutkowski). Na Thunderboltach latał bojowo przez około dwa miesiące - 14 czerwca 1944 r. został odwołany na dowódcę III Skrzydła Myśliwskiego (wówczas tylko 316 dywizjon, potem także 303). 10 października 1944 r. został dowódcą 131 Skrzydła Myśliwskiego (dywizjony 302, 308 i 317). Funkcję tę pełnił do 16 lipca 1945 r., kiedy to po raz drugi objął III Skrzydło Myśliwskie. Dowodził nim do marca 1946 r., potem służył mając przydziały do różnych jednostek, do początku 1947 r.
Major (Squadron Leader) Tadeusz Sawicz odznaczony został Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (nr 9381), czterokrotnie Krzyżem Walecznych, angielskim Distinguished Flying Cross, amerykańskimi Distinguished Flying Cross i dwukrotnie Air Medal, a także holenderskim krzyżem lotniczym Vliegerkruis. Wbrew powszechnej opinii amerykański DFC nadany mu został nie za loty na Thunderboltach, lecz za skuteczne eskortowanie "Latających Fortec" w latach 1942-1943, gdy dowodził 315 dywizjonem.
Po wojnie Sawicz początkowo pozostał w Anglii. W 1957 r. przeprowadził się do Kanady, gdzie pracował w firmach lotniczych. Mieszkał w Montrealu, potem przeprowadził się - obecnie mieszka w miejscowości Etobicoke koło Toronto. 3 maja 2006 r. postanowieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego mianowany został generałem brygady.


Cześć Jego pamięci.

Komandor
26-10-2011, 08:25
No cóż, "przechodzą lata i wieki przemijają...." Cześć pamięci!

kanakk
26-10-2011, 23:48
Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak zapowiedział, że do końca roku podjęta zostanie decyzja w sprawie przetargu na śmigłowce dla polskiej armii. Przedstawienie swoich ofert już zapowiedziało dwóch kluczowych polskich producentów.

ciąg dalszy offsetu?
moze tym razem lepszy, choć bardzo mi to hueja przypomina który nowoczesnością konstrukcji nie smierdzi.


przepraszam za doklejke niedokładnie skopiowałem
PZL Mielec zaoferuje helikopter S-70i Black Hawk, natomiast PZL Świdnik chce stanąć w przetargu ze śmigłowcem NH-90. Obie firmy gotowe są do samodzielnego montażu maszyn na terenie kraju.

MON chce, żeby nowe helikoptery były całkowicie produkowane w Polsce. Liczy się bowiem pewność dostaw, szybkość serwisowania i oczywiście cena. Do armii ma trafić aż 150 maszyn. Różnić się będą jedynie wyposażeniem i przystosowaniem do wykonywania konkretnych zadań.

Wirtualna Polska gościła w fabryce PZL Mielec i przyglądała się produkcji znanego na całym świecie Black Hawka. Właściciel, amerykański koncern Sikorsky Aircraft Corporation, od przejęcia zakładów w 2007 roku zainwestował w nie ponad 100 mln dolarów. Oprócz Black Hawków produkowane są tutaj również samoloty. Dotąd złożono osiem helikopterów S-70i Black Hawk. Trafiły one do Arabii Saudyjskiej, Meksyku i armii Stanów Zjednoczonych. W 2012 roku spółka chce wyprodukować 10, a w 2013 roku już 22 egzemplarze.

Jeden Black Hawk w zależności od wersji kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów dolarów. Maszyna może być wykorzystywana zarówno do celów wojskowych, ale i akcji ratowniczych. na pokład może zabrać od 11 do 20 osób. Na Black Hawkach wylatano dotąd ponad 9 milionów godzin, a korzysta z nich aż 29 państw.

To już całą info podana za wp.pl

DWPL
27-10-2011, 00:15
Jaki typ śmigłowców??

cleopatra
27-10-2011, 00:17
Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak zapowiedział, że do końca roku podjęta zostanie decyzja w sprawie przetargu na śmigłowce dla polskiej armii. Przedstawienie swoich ofert już zapowiedziało dwóch kluczowych polskich producentów.



I bardzo dobrze, glodne dzieci beda siemialyna co gapic!

kanakk
27-10-2011, 00:21
Jaki typ śmigłowców??

S-70i BLACK HAWK z PZL Mielec
i
NH-90 ze Świdnika

kanakk
27-10-2011, 00:22
I nowy tema , który ma sie z letka nijak do powyższego:


Relacje z afgańskimi władzami i wyposażenie polskiego kontyngentu to tematy, które minister obrony Tomasz Siemoniak zamierza poruszyć po powrocie z Afganistanu. Szef MON wziął udział w ceremonii przekazania obowiązków 10. zmianie PKW.

Mieliśmy okazję z generałami porozmawiać bardzo szczerze o problemach, o sytuacji, mamy bardzo dużo wniosków do omówienia w Warszawie - powiedział minister dziennikarzom.

- Polityczne wnioski do wyciągnięcia dotyczą relacji z władzami Afganistanu; będę chciał rozmawiać o tym z ministrem Radosławem Sikorskim, który był niedawno w Afganistanie - dodał Siemoniak.

- Inne wnioski dotyczą sprzętu - można znaleźć jeszcze lepszy, jeszcze nowocześniejszy. Chcielibyśmy, aby nasz kontyngent dorównywał najnowocześniejszym armiom na świecie" - zapewnił. Minister zaznaczył, że "we wnioskach nie ma elementu krytyki. Szanujemy to, co zostało zrobione, włożono wielką pracę w pakiet afgański" - powiedział Siemoniak nawiązując do uruchomionego przed dwoma laty programu uproszczonych, zwolnionych z wymogu offsetu, zakupów, które pozwoliły m. in. nabyć nowe rosyjskie śmigłowce transportowe Mi-17.


Ciekawostka???? Może dziennikarze z NIE??????? łykną temat???

DWPL
27-10-2011, 00:56
Dzięki kanakk.

Żegnajcie Mi! Żal człowieka ściska.... :(
http://images47.fotosik.pl/924/85b8899874145a0cgen.jpg

wa ma
27-10-2011, 07:21
Dzięki kanakk.

Żegnajcie Mi! Żal człowieka ściska.... :(
http://images47.fotosik.pl/924/85b8899874145a0cgen.jpg
Czyż nie pięknie wygląda. Można się zakochać od pierwszego zobaczenia. A jak takich jednocześnie startował lub lądowało np. 8 - 12 sztuk - BEZCENNE ! Miałem kiedyś w zamierzchłej PRL-owskiej rzeczywistości oglądać takie "pokaz" na żywo i na co dzień. Miło zatem zobaczyć bliską sercu fotke.

canislupus
27-10-2011, 09:06
Jeśli chodzi o "Bleck Hawk" , jego konstrukcja to druga połowa lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Na dodatek to kosztowna inwestycja ,to jeden z najkosztowniejszych śmigłowców na świecie. Z tego co mi wiadomo, nasi robią tylko "skorupę", specjalistyczne wyposażenie jak i uzbrojenie zamontowane będzie dopiero za oceanem. Śmigłowce z rodziny "Mi" latają na całym świecie i są chwalone za niezawodność. Zanosi się na kolejną wpadkę jak z "F-16". Jakoś nikt nie wspomina, że jednostki specjalne USA działają na naszych Sokołach .

DWPL
27-10-2011, 11:29
KARMIENIE NOWOTWORU - AGENCJA ALTAIR (http://www.altair.com.pl/start-2466)

Artykuł na temat przetargów w polskim lotnictwie wojskowym i kondycji naszego przemysłu lotniczego.
Fragmencik
Finał polsko-amerykańskiej współpracy nastąpił w 2007. PZL w Mielcu sprzedano wówczas Amerykanom wraz z prawami do produkcji M28 (i innych samolotów). Agencja Rozwoju Przemysłu i Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowały media, że to bardzo korzystna transakcja, która przyniesie stronie polskiej nawet 300 mln zł. W rzeczywistości spółka została sprzedana za 56,1 mln zł (dodatkowe 9,9 mln zł stanowił depozyt do rozliczenia w ciągu 3 lat). Nowy właściciel miał spowodować spłacenie części zadłużenia wobec ARP równej 16 mln zł, ale ta kwota i reszta zadłużenia (w sumie 52,5 mln zł) pochodziła ze sprzedaży produkowanych właśnie samolotów, w tym 3 M28 dla... polskiego MON (w umowie sprzedaży zawarte było żądanie, by ministerstwo zapłaciło w dniu podpisania kontraktu 74% ceny). Na dodatek ARP w praktyce zrezygnowała ze zwrotu wartej 32 mln zł pożyczki przeznaczonej przez Skarb Państwa na podwyższenie kapitału zakładowego.

Mieleckie zakłady sprzedano bez przetargu zarejestrowanej we Francji United Technology Holdings (UTH), należącej do koncernu United Technology Co. (UTC) – właściciela wytwórni śmigłowcowej Sikorsky. Działający na rzecz UTH przygotowywali przejęcie PZL w Mielcu od dawna, sterując działaniami strony polskiej. Pod ich naciskiem ARP rok wcześniej na kluczowe stanowiska w zarządzie PZL wyznaczyła pracowników WSK PZL Rzeszów, też należącego do UTH. W efekcie wywodzący się z amerykańskiej spółki członkowie zarządu negocjowali kontrakt ze strony polskiej.
MON karmi nowotwór, który niszczy polski przemysł lotniczy i zbrojeniowy. Dlaczego urzędnicy resortu nie wyciągają wniosków z tego co wydarzyło się w Kanadzie, Turcji, Argentynie, Czechach czy Wielkiej Brytanii? Wszędzie tam lokalne przedsiębiorstwa musiały być ratowane przed upadkiem po okresie ścisłej współpracy z USA, a budżety ponosiły ogromne straty, liczone w miliardach dolarów.

Skorpion 13
27-10-2011, 11:36
Można by dodać jeszcze jedną uwagę - ,,a przemysł lotniczy państwa, które zaprosiło yankee do przejęcia przedsiębiorstw - do dziś są outsiderami w tym zakresie.

Parafon
27-10-2011, 13:37
Jakieś czarnowidztwo widzę powyżej ;). Nasze dzielne rządy (przepraszam za wyrażenie) kolaborując z USA w sprawie technik wojskowych zrobiły GENIALNĄ strategię !!! Produkują sprzęt na licencji USA za grube miliardy do muzeów wszystkich cywilizowanych krajów śwata !!! Doceńcie to !!!:lol: Jak to kasa kupić F16 za 23 mld UDS a sprzedać za 150 USA i zarobić na tym 3 mld USD. Polecam - Paragraf 22, J. Heller.

canislupus
27-10-2011, 15:42
Nowy minister MON unieważnił przetarg na samolot szkolno-bojowy .
Teraz ma być przetarg na tylko szkolny bez bojowy. Sąsiadowi zaproponowałem zrobienie małego "geszeftu", ma w dobrym stanie drzwi do stodoły .Może nowy minister się skusi .
:lol::lol::lol:

kanakk
27-10-2011, 15:44
Nowy minister MON unieważnił przetarg na samolot szkolno-bojowy .
Teraz ma być przetarg na tylko szkolny bez bojowy. Sąsiadowi zaproponowałem zrobienie małego "geszeftu", ma w dobrym stanie drzwi do stodoły .Może nowy minister się skusi .
:lol::lol::lol:

a jakieś niusy na temat kto startuje do przetargu??

Komandor
27-10-2011, 16:09
Bo szkolny bez bojowy będzie taniej czyli drożej.

Bo zaraz trzeba będzie kupować bojowy bezpośredniego wsparcia.

I zamiast uniwersalnych no 100 kupimy dwa razy po 100 wysoce wyspecjalizowanych.
A tak przy okazji, czy przypadkiem amerykańskie szturmowce A10 się już moralnie, technicznie i wystarczająco nie zestarzały?

canislupus
27-10-2011, 16:35
Co do Thunderbolt-a ,to "narodziny" miał w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. To specyficzna i wyspecjalizowana maszyna, stanowi niewątpliwie bardzo silne wsparcie dla pododdziałów naziemnych. Jednak aby została użyta musi być spełnionych kilka istotnych warunków natury (powiedzmy) taktycznej .O kosztach eksploatacji i działania nie wspomnę, ale trzeba być bogatym.

"kanakk" ,o tej nowinie dowiedziałem się dzięki "radio-audycji" i wiem nic.;)

malgośkamówiąmi
27-10-2011, 16:38
Unieważnili przetarg, którego warunki spełniali tylko Koreańczycy /w domyśle Amerykanie/ i Włosi. Też to słyszałam w radio.

canislupus
28-10-2011, 06:33
W grudniu ma być przygotowany nowy przetarg .Minister decyzję tłumaczył, że samolot szkolny będzie tańszy o nawet 30%. A piloci nadal będą szkoleni za oceanem do 2015r.

Sakramencki awatarek Małgoś.:)

DWPL
29-10-2011, 15:19
Nowy polski granatnik (http://www.altair.com.pl/start-5408)

Chcąc chronić prawnie rodzimy pomysł, w europejskim Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego 25 października 2010 uzyskano świadectwa rejestracji dla zarejestrowanego wzoru wspólnotowego na: karabinek-granatnik w odmianie klasycznej, karabinek-granatnik w odmianie bezkolbowej, granatnik podwieszany oraz granatnik samodzielny

http://altair.com.pl/files/news/2010/11/i-i10-11-106granatnik_01.jpg
http://altair.com.pl/files/news/2010/11/i-i10-11-106granatnik_02.jpg
http://altair.com.pl/files/news/2010/11/i-i10-11-106granatnik_03.jpg
http://altair.com.pl/files/news/2010/11/i-i10-11-106granatnik_04.jpg

Wygląda na to, że naprawdę będziemy mieli nowy karabinek.

st1111
29-10-2011, 15:24
Sterowca nie mamy:
http://wyborcza.pl/1,75477,10558380,Obrona_Ariany__Polscy_zolnierze_o saczeni_w_Afganistanie.html

canislupus
29-10-2011, 15:45
Zawsze zwiększa się ostrzał gdy dochodzi do zmiany. Nowa jest "nieostrzelana". Na "ostrzelanych" żołnierzy już takie ataki są ograniczane. Co do braku artylerii ,do jednego czy dwóch ludzi nie strzela się z "artylerii" .Te rakiety to pewnie granaty z RPG-7 lub SPG.
Jednak strzelajacy wiedzą, że system obserwacyjny jest słaby i podchodzą na odległość strzału pośredniego .

st1111
29-10-2011, 15:47
Dzisiaj zginęło 10 Amerykanów ciekawe czy byli "ostrzelani"?

Skorpion 13
29-10-2011, 15:49
Zapewne ,,przyjaznym ogniem"...:lol::lol:

Komandor
29-10-2011, 15:50
Ta ciężka artyleria to pokłosie myślenia Skrzypczaka. Ten miał idee fix co najmniej po jednej armatohaubicy 152mm "Dana" w każdej bazie
I do Warriora jednak wysłali.
http://www.youtube.com/watch?v=qqOnHUgmms0&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=vIag2V3QetU&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=pzIyf3rhN9w&feature=related

canislupus
29-10-2011, 15:52
Dzisiaj zginęło 10 Amerykanów ciekawe czy byli "ostrzelani"?
Pewnie rakietami ziemia-ziemia.
Talibowie mają ich od "metra", a Amerykanie nie mieli "sterowca".

Skorpion 13
29-10-2011, 15:56
Bo generałowie to raczej tacy dość zachowawczy są.
Wystarczy wspomnieć prosty fakt, dotyczący czołgów pomiędzy I a II WŚ... Amerykański konstruktor jedynego chętnego na swój pomysł szybkiego czołgu znalazł w ZSRR... I tak powstał BT7, pierwowzór słynnego T 34...

canislupus
29-10-2011, 16:12
Bo generałowie to raczej tacy dość zachowawczy są.
Wystarczy wspomnieć prosty fakt, dotyczący czołgów pomiędzy I a II WŚ... Amerykański konstruktor jedynego chętnego na swój pomysł szybkiego czołgu znalazł w ZSRR... I tak powstał BT7, pierwowzór słynnego T 34...
To świadectwo na konserwatyzm w mysleniu wyższych oficerów nie tylko w naszej armii. Takich przykładów można pokazać więcej. Na filmie przedstawionym przez Komandora widać ile czasu potrzeba na oddanie strzału, taki środek ogniowy strzela do trzydziestu kilometrów, a cel jest powierzchniowy. W takim konflikcie środki artyleryjskie powinny być o mniejszym kalibrze, zasiegu i szybkostrzelne, bardziej precyzyjne. Z tego co wiem to w wielu wypadkach szwankuje system ognia, a nie jego siła.

Komandor
29-10-2011, 16:19
Dopóki byłem w DOSZ to udawało mi się z tą bzdurą walczyć. Teraz widać same lizy-dupy zostały.
Dodaj do tego Cani, konieczność utrzymywania kilku punktów obserwacji i korygowania ognia (szczególnie w rejonie górzystym) i czas reakcji z tzw gotowości nr II czyli z podaną amunicją na podajniki ale wyłączonym zasilaniem i bez załogi na stanowisku.

Skorpion 13
29-10-2011, 16:26
Przecież w tym konflikcie z jednej strony mamy zawodowych żołnierzy, a z drugiej - partyzantów.
A partyzanci umocnień raczej nie budują, korzystając z osłony zapewnianej w głównej mierze przez ukształtowanie terenu.
To ciężkie działa, o niewielkiej szybkostrzelności potrzebne są tam jak zającowi dzwonek.

Komandor
29-10-2011, 16:28
D-O-K-Ł-A-D-N-I-E! Co nawet marynarze wiedzą. Ale nie generałowie z DWL a szczególnie Skrzypczak! :D

Skorpion 13
29-10-2011, 16:33
W jednym z programów Discovery ,,future wapon" oglądałem dwulufowy granatnik 50 mm przeznaczony do instalowania na pojazdach. Zasieg bodaj 350-400 m jednak szybkostrzelność w granicach 120/min. pozwala na dobre wsparcie ogniowe patrolu.

canislupus
29-10-2011, 17:23
W jednym z programów Discovery ,,future wapon" oglądałem dwulufowy granatnik 50 mm przeznaczony do instalowania na pojazdach. Zasieg bodaj 350-400 m jednak szybkostrzelność w granicach 120/min. pozwala na dobre wsparcie ogniowe patrolu.
Oczywiscie tego typu środek ogniowy byłby przydatny, ale najistotniejszą rzeczą jest wiedzieć do kogo i gdzie strzelać. Trzeba widzieć cel lub miejsce gdzie się znajduje. Obserwacja, środki prowadzenai obserwacji z dobrze wyszkolonymi zwiadowcami,(nie mylić z komandosami)to podstawa w tym konflikcie, gdzie trudno odróżnić bojownika od cywila. Ale trzeba wiedzieć kto strzela i gdzie "zwiewa", a nie tylko skąd i co spadło. Rozpoznanie i system ognia leży.

Skorpion 13
29-10-2011, 17:38
I z ta diagnozą - zgadzam się w całej rozciągłości.

zrita
29-10-2011, 17:45
Dla Małgośkamówiąmi...

http://farm7.static.flickr.com/6053/6268356489_57e484817a_o.jpg

malgośkamówiąmi
29-10-2011, 17:47
Dzięki Zritka :) Koledzy, pomóżcie!
Nie mam pojęcia, co zacz?
Dla mnie jednak samoloty to te, które wyglądają... jak samoloty ;)

Skorpion 13
29-10-2011, 17:52
Prom kosmiczny w locie orbitalnym odwrócony ,,brzuchem do góry".

zrita
29-10-2011, 18:12
http://www.1000pictures.com/aircraft/fighter/070412-n-7498l-030_1024x768.jpg

Rafale - a Rafale fighter of the French Navy

Małgosiu....

Komandor
29-10-2011, 18:36
Dzięki Zritka :) Koledzy, pomóżcie!
Nie mam pojęcia, co zacz?
Dla mnie jednak samoloty to te, które wyglądają... jak samoloty ;)

To prom kosmiczny!

O! Skorpi już napisał wcześniej!

malgośkamówiąmi
29-10-2011, 23:01
Dzięki :) Takie dziwadło...myślałam przez chwile, że sławetne drzwi od stodoły faktem się stały :lol:

wa ma
30-10-2011, 10:17
Dzięki :) Takie dziwadło...myślałam przez chwile, że sławetne drzwi od stodoły faktem się stały :lol:
Ty Małgoś chyba sobie żarciki robisz. Taka "oblatana" dziewczyna a udaje, że nie rozpoznaje na focie Atlantisa, czy innej Columbi odwróconej dupom do góry. W to, to ja nigdy nie uwierzę że TY nie wiesz co jest na focie. To chyba tak z dobroci serca dla laików lotniczych zrobiłaś to , przyznaj siem.

malgośkamówiąmi
30-10-2011, 10:27
Wa ma :)
To jest samolot.

http://images8.fotosik.pl/2572/24d3adacda99b29cgen.jpg

I to.

http://images8.fotosik.pl/2455/72fc3128f3a7e57cgen.jpg

http://images8.fotosik.pl/2455/023db0540e878d57gen.jpg

Niektóre wariacje na temat...jakos mnie kompletnie nie kręcą.
Gust spaczony?

wa ma
30-10-2011, 11:21
Wa ma :)
To jest samolot.

http://images8.fotosik.pl/2572/24d3adacda99b29cgen.jpg

I to.

http://images8.fotosik.pl/2455/72fc3128f3a7e57cgen.jpg

http://images8.fotosik.pl/2455/023db0540e878d57gen.jpg

Niektóre wariacje na temat...jakos mnie kompletnie nie kręcą.
Gust spaczony?
Gdzie tam zaraz spaczony. Większość z nas pamiętających czasy świetności Limków i "ołówków" patrzy na te samoloty ze szczerym uczuciem, wręcz miłością. Kto ich nie widział w realu i na co dzień jak startowały, latały i lądowały ten tego nie zrozumie. Nie zrozumie tego nikt, kto nie poczuł "ciepłego zapachu" spalonej nafty który cię ogarnął podczas kołowania po RD Limka lub "ołówka".
Kto nie widział i nie słyszał "prób silników" przed lotami. Kto nie widział startu na "dopalaniu", lub przelotu nad pasem na "iskrze" (nie mylić z TS 11), iskara nad pasem, to był przelot na Limku nad pasem na wysokości 15-20 m na dopalaczu (bywało i miej niż 10 - przykład ppłk. pil. Mazur z "Machawca", KL-em był ppłk. pil. Sztolpa).

malgośkamówiąmi
30-10-2011, 11:26
Z Sochaczewa...

http://images8.fotosik.pl/1315/af7ab7a6586aef4dgen.jpeg

Z Łasku

http://images8.fotosik.pl/1315/f56a9906756cb522gen.jpeg

Z Krzesin.

http://images8.fotosik.pl/1315/8b9c8ee4d51555b2gen.jpeg

Znalazłam u ojca.

http://images8.fotosik.pl/1315/f493475c97171844gen.jpeg

wa ma
30-10-2011, 11:29
Z Sochaczewa...

http://images8.fotosik.pl/1315/af7ab7a6586aef4dgen.jpeg

Z Łasku

http://images8.fotosik.pl/1315/f56a9906756cb522gen.jpeg

Z Krzesin.

http://images8.fotosik.pl/1315/8b9c8ee4d51555b2gen.jpeg

Znalazłam u ojca.

http://images8.fotosik.pl/1315/f493475c97171844gen.jpeg
Wielkie dzięki szczególnie za tego Limka.

bilas
30-10-2011, 11:30
me 109 (http://img.over-blog.com/500x257/0/39/65/84//bf109e3-1.jpg)

Komandor
30-10-2011, 11:41
Na polskich filmach Zliny je grały...
http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR5haMs8v0aUY6aBJdlzax0PBhRNPyWG bTBzIhcDqKCJHmU9CaoMFMJh0hm
Duża fota lustrzanki zlinami (http://www.tapeta-lustrzanka-samoloty-zlin-akrobacja-figura.na-pulpit.com/zdjecia/lustrzanka-samoloty-zlin-akrobacja-figura.jpeg)

canislupus
30-10-2011, 11:41
Na lotnisku w Łasku za litr spirytusu oddawałem skok ze spadochronem za pilotów. "Bidoki" musiały mieć tą swoją "piontkę", to sie ich ratowało.

Roku tak na wszelki nie wspomnę.:)

bilas
30-10-2011, 11:54
Do-17
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/22/Bundesarchiv_Bild_101I-342-0603-25%2C_Belgien-Frankreich%2C_Flugzeuge_Dornier_Do_17.jpg/300px-Bundesarchiv_Bild_101I-342-0603-25%2C_Belgien-Frankreich%2C_Flugzeuge_Dornier_Do_17.jpg

Fokker D VII
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6d/D7f.jpg

Junkers
http://aquaundco.cwsurf.de/BAEllerbrock.jpg

st1111
30-10-2011, 11:55
https://lh3.googleusercontent.com/-hvMKffT9O9E/TcvWCuBxj5I/AAAAAAAAb1I/qrjS-yC-I5w/s640/Northrop%252520Unveils%252520Firebird%252520MALE%2 52520Aircraft.jpg
Northrop Unveils Firebird MALE Aircraf

https://lh3.googleusercontent.com/-_2kLjwNSKJ0/SZYeH4S5zXI/AAAAAAAAATI/FwJo3NMF6xI/s640/Apache-2.jpg

Nie ma jak cię obudzi nad ranem.

bilas
30-10-2011, 11:56
Dla Komandora,fregata Bayernhttp://www.bilderblog.org/wp-content/uploads/2008/03/fregatte-bayern.jpg

wa ma
30-10-2011, 11:58
Na lotnisku w Łasku za litr spirytusu oddawałem skok ze spadochronem za pilotów. "Bidoki" musiały mieć tą swoją "piontkę", to sie ich ratowało.

Roku tak na wszelki nie wspomnę.:)
Jeden taki "bidok" mi nawet kiedyś w po dobrej wódeczce w "garnizonowym" przy Okrzei w Pile tłumaczył,
że " on jest od latania, a nie od skakania". Miał wiele racji, bo z odrzutowych to "oni" zawsze się "strzelali", a nie "skakali czy wyskakiwali". A skoki musieli "zaliczać" bo bez tego nie dopuszczano do lotów. Podobnie było też w Leźnicy mimo, że pilociaki z MI 8 nie latali ze spadochronami, bo mieli "autorotację". No i z 8-semki ze składu załogi praktycznie mogli wyskoczyć dwaj z trzech - powód prozaiczny - wirnik główny był przeszkodą.
Podobno "radzieccy" prowadzili doświadczenia i próby z odstrzeliwaniem łopat wirnika głównego, ale coś im nie wychodziło i zrezygnowali z tego pomysłu.

canislupus
30-10-2011, 12:17
Na polskich filmach Zliny je grały...
http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR5haMs8v0aUY6aBJdlzax0PBhRNPyWG bTBzIhcDqKCJHmU9CaoMFMJh0hm
Duża fota lustrzanki zlinami (http://www.tapeta-lustrzanka-samoloty-zlin-akrobacja-figura.na-pulpit.com/zdjecia/lustrzanka-samoloty-zlin-akrobacja-figura.jpeg)
To "zdiontko" to na lotnisku w Krośnie jakby zrobione było ?

DWPL
07-11-2011, 00:49
NIK krytycznie o F-16 na Krzesinach

Najwyższa Izba Kontroli ujawniła analizę sposobu wyboru lotniska w Poznaniu-Krzesinach jako bazy samolotów wielozadaniowych F-16, a także ocenę inwestycji i dostaw uzbrojenia do tej bazy. Jak na standardy NIK, ocena jest bardzo krytyczna.
LINK (http://www.altair.com.pl/start-7022)

Na terenie lotniska Poznań-Krzesiny od 2001 w ramach programu samolotowego realizowane były zadania inwestycyjne, których celem było dostosowanie lotniska do wymogów eksploatacji samolotów F-16. Co ciekawe, działo się to na długo przed rozstrzygnięciem przetargu... 27 grudnia 2002 ogłoszony został wybór samolotu F-16 na samolot wielozadaniowy dla Sił Zbrojnych RP, a w dniu 18 kwietnia 2003 podpisano umowę na dostawę 48 samolotów. Zostały one dostarczone w latach 2006-2008.
W specjalnym komunikacie NIK poinformowała, że [...] negatywnie ocenia procedurę wyboru lokalizacji oraz samą lokalizację bazy samolotów F-16 na lotnisku Poznań-Krzesiny. W MON, jak i w Dowództwie Sił Powietrznych brakuje dokumentów, które mogłyby potwierdzić przygotowania do wydania decyzji w tej sprawie, w tym przeprowadzenie analizy jej skutków, uwzględniającej nie tylko potrzeby obronne, ale także uwarunkowania prawne, ekonomiczne, ochrony środowiska, zagospodarowania przestrzennego, bezpieczeństwa ludności itd. NIK zwraca uwagę, na rosnącą liczbę roszczeń o wypłatę odszkodowań lub wykup nieruchomości. Obecnie sięgają one blisko 280 mln zł.
Kupując samoloty F-16, Polska zrezygnowała w praktyce z możliwości rozśrodkowania potencjału lotniczego na wypadek konfliktu zbrojnego lub innego zagrożenia w oparciu o funkcjonujące wcześniej Drogowe Odcinki Lotniskowe (DOL, ich budowy nie wymaga się w zasadzie przy projektowaniu nowych autostrad...). Ze względu na niskie położenie wlotu powietrza do silnika, amerykańskie samoloty wymagają sterylnego pasa startowego (to jeden z powodów, dla których polskie F-16 nie biorą udziału w dyżurach nad republikami bałtyckimi – zadania te realizują stare MiG-29. Oparcie stacjonowania myśliwców tylko na dwóch bazach powoduje, że cały polski bojowy potencjał lotniczy można unieszkodliwić dwoma dobrze uplasowanymi pociskami niszczącymi ich pasy startowe...

kozaczek3
07-11-2011, 00:59
Uspokoiłeś mnie.
Ten trzeci to nasz cruz a ten drugi to odpowiednik SS300 kamien , a pierwszy to tarcza krzyżująca lot rakiet przeciwnikai!!
Amen.
Ten czwarty to ewakuacja episkopatu!
:cegla:

canislupus
07-11-2011, 10:37
NIK krytycznie o F-16 na Krzesinach

Najwyższa Izba Kontroli ujawniła analizę sposobu wyboru lotniska w Poznaniu-Krzesinach jako bazy samolotów wielozadaniowych F-16, a także ocenę inwestycji i dostaw uzbrojenia do tej bazy. Jak na standardy NIK, ocena jest bardzo krytyczna.
LINK (http://www.altair.com.pl/start-7022)
No to teraz rozpoczną się konferencje, posiedzenia,odprawy i debaty.
Rozpocznie się szukanie winnych i karanie niewinnych. Część dostanie medale, które przyjmie, oczywiście po spowiedzi z czystym sumieniem, reszta lizusów otrzyma nowe etaty. Podatnicy złożą się na odszkodowania .

Parafon
07-11-2011, 10:51
NIK krytycznie o F-16 na Krzesinach

Najwyższa Izba Kontroli ujawniła analizę sposobu wyboru lotniska w Poznaniu-Krzesinach jako bazy samolotów wielozadaniowych F-16, a także ocenę inwestycji i dostaw uzbrojenia do tej bazy. Jak na standardy NIK, ocena jest bardzo krytyczna.
LINK (http://www.altair.com.pl/start-7022)
Trudno się dziwić NIKowcom, skoro od zarania dziejów "F16 w Polsce" otoczone jest mgiełką przekrętów. Począwszy od offsetu, którego nie ma a skończywszy na płatnych szkoleniach. Ze Sztabu Generalnego prawie wszyscy co maczali paluszki w kontrakt są w cywilu.

DWPL
07-11-2011, 15:26
Jakoś wątpię aby afera z tego wynikła. Oficjalnie zakup F16 od naszego najlepszego sojusznika i wszelkie operacje wokół były super udanymi pomysłami i nie ma nikogo kto by się wyrwał na zdanie odmienne (mam na myśli główne media).

wa ma
07-11-2011, 15:38
Trudno się dziwić NIKowcom, skoro od zarania dziejów "F16 w Polsce" otoczone jest mgiełką przekrętów. Począwszy od offsetu, którego nie ma a skończywszy na płatnych szkoleniach. Ze Sztabu Generalnego prawie wszyscy co maczali paluszki w kontrakt są w cywilu.
Na "przyzwoitych mundurowych emeryturkach" wysłużonych uczciwą, pełna wyrzeczeń służbą dla ojczyzny.

No to teraz rozpoczną się konferencje, posiedzenia,odprawy i debaty.
Rozpocznie się szukanie winnych i karanie niewinnych. Część dostanie medale, które przyjmie, oczywiście po spowiedzi z czystym sumieniem, reszta lizusów otrzyma nowe etaty. Podatnicy złożą się na odszkodowania .
i mundurowych emeryturki, oraz zapomniany przez naszego US-rajowego brata ofset.

ostar
07-11-2011, 16:11
DWPL cytuje raport NIK-u "Kupując F-16 Polska zrezygnowała w praktyce z mozliwości rozśrodkowania potencjału lotniczego na wypadek konfliktu zbrojnego". Co się q..wa dzieje. Jeżeli biurwy lepiej wiedzą, to po cholerę nam ten cały MON, sztaby generalne ..... Istnieje jakiś przepis prawa regulujący "rozśrodkowanie", przeciwnika w konflikcie zbrojnym .... ?

wa ma
07-11-2011, 16:14
DWPL cytuje raport NIK-u "Kupując F-16 Polska zrezygnowała w praktyce z mozliwości rozśrodkowania potencjału lotniczego na wypadek konfliktu zbrojnego". Co się q..wa dzieje. Jeżeli biurwy lepiej wiedzą, to po cholerę nam ten cały MON, sztaby generalne ..... Istnieje jakiś przepis prawa regulujący "rozśrodkowanie", przeciwnika w konflikcie zbrojnym .... ?
Pierwsze słyszę, że "przeciwnika można rozśrodkować". Czyja to doktryna wojenna ? Chyba tylko mocarstwa Vatikańskiego.

ostar
07-11-2011, 16:19
wama, czytaj. Po "rozśrodkowaniu" jest przecinek. Tekst odnosi się do cytatau.

wa ma
07-11-2011, 16:21
wama, czytaj. Po "rozśrodkowaniu" jest przecinek. Tekst odnosi się do cytatau.
Ok. Sorrry. Już czytam.

canislupus
07-11-2011, 18:27
No niestety, rozśrodkowania "Jaszczembi" nie wykonamy.
Ale kierownictwo MON i SG oddadzą się pod opiekę "Hetmanki WP" i po sprawie.

Parafon
08-11-2011, 11:46
Kobyłę będą mieli za opiekunkę ???:)

DWPL
08-11-2011, 22:15
Zakup wielozadaniowego samolotu bojowego był ważny dla Polski jako członka NATO, wybór F-16 okazał się korzystny - powiedział wiceminister obrony Marcin Idzik, podsumowując pięć lat eksploatacji tego systemu.

- F-16 pokonał silnych konkurentów, wszystkie konstrukcje były bardzo zaawansowane technicznie, F-16 spełniał wymogi w stopniu najwyższym. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że był to bardzo dobry wybór - ocenił Idzik. Zaznaczył, że zakup obejmował nie tylko samolot, ale cały system z zestawem logistycznym, środkami bojowymi, szkoleniem personelu latającego i naziemnego.

Wartość kontraktu podpisanego wiosną 2003 r. wyniosła 3,5 mld dolarów. Z tego, jak podało MON, dostawa samolotów kosztowała 2,066 mld dol., szkolenie 91,5 mln dol., koszt uzbrojenia wyniósł 259 mln dol., koszty transportu, programów wsparcia i koszty administracyjne wyniosły 829 mln zł. Na zadania pozostające do zrealizowania do 2015 r., w tym programy wsparcia eksploatacji, przewidziano 286 mln zł. - Koszt kredytu zamknął się w kwocie 838,3 mln złotych - dodał Idzik.

Idzik podkreślał m.in. "pełną i rzeczywistą wielozdaniowość" F-16, kompatybilność z siłami sojuszniczymi oraz możliwość działania w dzień i w nocy.

Dowódca Sił Powietrznych gen. broni Lech Majewski zapewnił, że proces uzyskiwania przez system F-16 zdolności operacyjnych przebiega zgodnie z planem. Przypomniał, że personel F-16 od kilku lat uczestniczy w szkoleniach taktycznych w kraju i za granicą, m. in. ćwiczy loty w dużych formacjach sojuszniczych, a polskie F-16 dyżurują w zintegrowanym systemie obrony powietrznej NATO (NATINADS). Generał przypomniał, że 31. Baza Lotnictwa Taktycznego (Poznań Krzesiny) uzyskała wydany przez 140 kontrolerów NATO certyfikat jednostki zdolnej do ekspedycyjnych misji sojuszniczych.

Majewski dodał, że dotychczas wyszkolono 50 pilotów, w tym 10 instruktorów. 19 pilotów szkoli się jeszcze w USA, do końca 2012 r. ma być wyszkolonych 72 pilotów. Trzech odbyło całe szkolenie na F-16 w kraju, trzech kolejnych zakończy szkolenie w grudniu. Z możliwości szkolenia w USA Polska będzie korzystać do 2015 r., będzie to jednak nie więcej niż 3-4 oficerów rocznie, by wypełnić ewentualne ubytki w kadrze pilotów F-16.

F-16 znajdują się na wyposażeniu trzech eskadr - dwóch w Poznaniu-Krzesinach i jednej w Łasku. Jak powiedział Majewski, jedna eskadra specjalizuje się w walce powietrze-powietrze, druga w zwalczaniu celów naziemnych, trzecia w rozpoznaniu.

Idzik nawiązał też do historii bazy lotniczej na poznańskich Krzesinach, której lokalizację negatywnie oceniła ostatnio NIK.

Wiceszef MON przypomniał, że w latach 1941-45 działało tam zakładowe lotnisko oddziału niemieckiej firmy Focke-Wulf, później lotnisko użytkowała Armia Czerwona, a od 1954 r. Wojsko Polskie. Stacjonowały tam samoloty odrzutowe MiG-15, MiG-21 i TS-11 Iskra.

Idzik podkreślił, że lotnisko zostało wytypowane jako baza nowego wielozadaniowego samolotu bojowego - wtedy jeszcze nie wiedziano, jakiego typu - w 1997 r. i wskazane jako jedna z baz przygotowywanych do przyjęcia sojuszniczej pomocy w razie potrzeby. Wiążącą decyzję o stacjonowaniu tam F-16 podjął w 2001 r. ówczesny dowódca Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej gen. Andrzej Dulęba.

Gen. Majewski zaznaczył, że do roku 2003 na Krzesinach stacjonowało przeciętnie 30-40 myśliwców MiG-21. - To był bardzo głośny samolot, potrzebował długiego pasa, a lot trwał 35-40 minut - powiedział generał. Dodał, że F-16 latają rzadziej, są cichsze, loty F-16 trwają ok. półtorej godziny i odbywają się z reguły w godzinach 9.00-22.00.

Idzik powiedział, że przygotowanie Krzesin kosztowało 1,6 mld zł, a przeniesienie bazy - które nie jest w ogóle brane pod uwagę - kosztowałoby ponad 2 mld zł.

Przetarg na dostawę 48 wielozadaniowych samolotów bojowych rozstrzygnięto pod koniec 2002 r. Umowę o dostawie podpisano w 2003 r. W listopadzie 2006 do Polski przyleciały cztery pierwsze egzemplarze. Dostawy samolotów zakończyły się w grudniu 2008 r.link (http://wiadomosci.wp.pl/title,Wybor-F-16-okazal-sie-korzystny-dla-Polski,wid,13970574,wiadomosc.html)

Jak pinknie, jak wspaniale, tylko co z tymi korzyściami???

Biorąc pod uwagę tylko zakup F-16 można czuć się oficjalnie wyruchanym.


PS. A nie mówiłem, że oficjalnie jest git i nikomu się krzywda nie stanie?

canislupus
09-11-2011, 18:40
Ostatnio w jednym z periodyków na temat wojska przeczytałem artykuł "Sztuka wykuwania suksesu polskiej obronności" gdzie Podsekretarz Stanu MON, wywodzi się na temat partnerstwa publiczno-prywatnego ze środowiskiem przemysłowym. Wykazuje, że już niedługo samochody w siłach zbrojnych będą leasingowane. Podobno nie ma potrzeby, aby wojsko dysponowało własnym parkiem naprawczym. Szkolenie kierowców i operatorów Rosomaków odbywa się nadal w zakładach w Siemianowicach Śląskich.

Oczywiście na MSPO w Kielcach nie brakowało uśmięchniętych i zadowolonych generałów, polityków i celebrytów. Rozdano nagrody i statuetki Defendery i Superdefendera. Oczywiście nie obyło się bez pokazu w wykonaniu "KOMANDOSÓW".

Szczęście i radość zapanowała.

Skorpion 13
09-11-2011, 18:49
Szczęście i radość zapanowała.

A czego się szanowny Kolega w kraju króla Ubu spodziewał?
Czegoś poza kiepską farsą?:drink:

wa ma
10-11-2011, 10:43
Ostatnio w jednym z periodyków na temat wojska przeczytałem artykuł "Sztuka wykuwania suksesu polskiej obronności" gdzie Podsekretarz Stanu MON, wywodzi się na temat partnerstwa publiczno-prywatnego ze środowiskiem przemysłowym. Wykazuje, że już niedługo samochody w siłach zbrojnych będą leasingowane. Podobno nie ma potrzeby, aby wojsko dysponowało własnym parkiem naprawczym. Szkolenie kierowców i operatorów Rosomaków odbywa się nadal w zakładach w Siemianowicach Śląskich.

Oczywiście na MSPO w Kielcach nie brakowało uśmięchniętych i zadowolonych generałów, polityków i celebrytów. Rozdano nagrody i statuetki Defendery i Superdefendera. Oczywiście nie obyło się bez pokazu w wykonaniu "KOMANDOSÓW".

Szczęście i radość zapanowała.
Jak prywatyzować to wsio. A co armia ma być "państwowa" ? Podobno prywatne jest lepsze i oszczędniejsze. Ogłosić tylko przetarg na wykup poszczególnych rodzajów sił zbrojnych ( o ile jeszcze takie som) lub JW a "kacyki" z wenżykami chentnie toto kupiom na własność. Przecie za Wołodyjowskiego - hetmany mieli prywatne wojsko tzw. chorongwie , czy regimenta. Jakby to ładnie i patriotycznie brzmiało - pułk pancerny Skrzypczaka, czy Skrzydło Lotnicze Błasika (Błasikowa mogłaby to kupić po cenach promocyjnych), KR WP i szwadron koni zostawić jako symbol WP, dla reprezentacji Pana Prezydenta i organizacji narodowych jasełek. Ordynaryjat Polowy WP chętnie pewnie kupiłby Płoski lub Głódź. Rzond musiałby tylko płacić Faktur VAT za utrzymanie i wynajm tego co się nazywa SZ RP.

malgośkamówiąmi
10-11-2011, 12:01
Wa ma! Głódź możliwe, ale Płoski "poległ" pod Smoleńskiem, zdradzony o świcie!!!
Ewentualnie może więc w niebiesiech se wojować, pod Św. Jerzym, czy też Michałem, archaniołem.
Swoją drogą, co to za stopień, archanioł??? :lol:

malgośkamówiąmi
11-11-2011, 08:44
http://i.wpimg.pl/r,id,d142MDA7dV5odHRwOi8vaS53cC5wbC9hL2YvanBlZy8yN zk1Ni9taXJvc2xhd19yb3phbnNraV9wYXBfYXJjaF82MDAuanB lZztxXjAuODtjXnRydWU7c2NedHJ1ZTt0XmpwZztzXndpYWRvb W9zY2k7ZnReMQ==.jpg

Jeden z najlepszych polskich dowódców gen. Mirosław Różański po konflikcie z przełożonym żegna się z armią. W przededniu Święta Niepodległości to bardzo zły sygnał na temat nastrojów panujących w wojsku - donosi "Polityka".

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jeden-z-najlepszych-polskich-dowodcow-odchodzi-z-armii,wid,13978413,wiadomosc.html?ticaid=1d5c9

ostar
11-11-2011, 12:15
Ryzykanty. 50% armii RP zgromadzili na placu piłsudskiego. Hauscommando mi podpowiada, cobym poczekał. Na mszy dojdzie drugie 50% tzn kapelany.

wa ma
12-11-2011, 01:33
Wa ma! Głódź możliwe, ale Płoski "poległ" pod Smoleńskiem, zdradzony o świcie!!!
Ewentualnie może więc w niebiesiech se wojować, pod Św. Jerzym, czy też Michałem, archaniołem.
Swoją drogą, co to za stopień, archanioł??? :lol:
Sorry Małgoś. Jestem do tyłu z tymi "czarnymi generałami" i innymi feldkuratami robiącymi "dobrze" naszym wojownikom. Stąd ten Płoski. Czy teraz ten jest
naczelnym szamanem ? BISKUP POLOWY WOJSKA POLSKIEGO JÓZEF GUZDEK DOKTOR TEOLOGII.http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/2011-05-08-Procesja_na_Ska%C5%82k%C4%99-bp_J%C3%B3zef_Guzdek-Gagorski.jpg/160px-2011-05-08-Procesja_na_Ska%C5%82k%C4%99-bp_J%C3%B3zef_Guzdek-Gagorski.jpg

cleopatra
12-11-2011, 04:24
Sorry Małgoś. Jestem do tyłu z tymi "czarnymi generałami" i innymi feldkuratami robiącymi "dobrze" naszym wojownikom. Stąd ten Płoski. Czy teraz ten jest
naczelnym szamanem ? BISKUP POLOWY WOJSKA POLSKIEGO JÓZEF GUZDEK DOKTOR TEOLOGII.http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/2011-05-08-Procesja_na_Ska%C5%82k%C4%99-bp_J%C3%B3zef_Guzdek-Gagorski.jpg/160px-2011-05-08-Procesja_na_Ska%C5%82k%C4%99-bp_J%C3%B3zef_Guzdek-Gagorski.jpg

Co to za zdjecie, cholera, a gdzie tam tamy? No chba ze idzie przepraszac ze jest szamanem;)

bielinek kapustnik
12-11-2011, 05:09
Co to za zdjecie, cholera, a gdzie tam tamy? No chba ze idzie przepraszac ze jest szamanem;)

NIech bedzie pochwalony Cleopatro !

Mnie sie ten Pan bardzo podoba. Ma taki sliczny maskujacy mundurek w rozowym kolorze. Cos pieknego ! On sie tak przed Paetzem maskuje czy co ? Bo chyba nie przed Biedroniem...
AMEN

cleopatra
12-11-2011, 06:58
NIech bedzie pochwalony Cleopatro !

Mnie sie ten Pan bardzo podoba. Ma taki sliczny maskujacy mundurek w rozowym kolorze. Cos pieknego ! On sie tak przed Paetzem maskuje czy co ? Bo chyba nie przed Biedroniem...
AMEN
Niech itd
On sie rzuca po prostu w oczy, i ma taka nieprzyjacielska czapeczke na glowie. Lysieje, czy jak. A kwiatki dla Paetza pewnie, albo cholera go wie, zapalal uczuciem do palikotowcow?

st1111
12-11-2011, 07:52
Niech się do jakiegoś stylisty zgłosi bo za grosz wyczucia kolorów nie ma.

Komandor
12-11-2011, 16:21
Jacykowa...? :p

słodkapanna
12-11-2011, 16:23
Niech się do jakiegoś stylisty zgłosi bo za grosz wyczucia kolorów nie ma.
Obawiam się, Still,że to uniform służbowy, i biedak wpływu na kolorystykę nie ma.. no chyba,że kardynałem zostanie, to mu czerwony przydzielą...

malgośkamówiąmi
12-11-2011, 16:26
NIech bedzie pochwalony Cleopatro !

Mnie sie ten Pan bardzo podoba. Ma taki sliczny maskujacy mundurek w rozowym kolorze. Cos pieknego ! On sie tak przed Paetzem maskuje czy co ? Bo chyba nie przed Biedroniem...
AMEN

Bielinek, to nie jest róż! To biskupia purpura!
Każdy facet w tym stroju wyglądałby jak palant!

wa ma
12-11-2011, 16:28
Obawiam się, Still,że to uniform służbowy, i biedak wpływu na kolorystykę nie ma.. no chyba,że kardynałem zostanie, to mu czerwony przydzielą...
No i nie widać "pagonów". Może ukrywa przed nplem swój stopień wojenny.

Komandor
12-11-2011, 16:29
Bielinek, to nie jest róż! To biskupia purpura!
Każdy facet w tym stroju wyglądałby jak palant!



eeee.... tam każdy. Ja bym wyglądał godnie ale mi sięm nie chcem....:D

słodkapanna
12-11-2011, 16:37
No i nie widać "pagonów". Może ukrywa przed nplem swój stopień wojenny.
No własnie WA MA, to kolorek jest zamiast pagonów...kardynał odziewa się na czerwono, PAPA na biało, ino paputki miewa białe/czerwone...

wa ma
12-11-2011, 16:59
No własnie WA MA, to kolorek jest zamiast pagonów...kardynał odziewa się na czerwono, PAPA na biało, ino paputki miewa białe/czerwone...
Ale ten to jest w kolorze lila-róż to jaka to bendzie szarża w wojskowej nomenklaturze ?

słodkapanna
12-11-2011, 17:07
Ale ten to jest w kolorze lila-róż to jaka to bendzie szarża w wojskowej nomenklaturze ?
Podpułkownik jakby....chyba;) ichni bepe, podobny kolorek - abepe, a kardynał(czerwony) to ani chybi generał.

wa ma
12-11-2011, 17:11
Podpułkownik jakby....chyba;) ichni bepe, podobny kolorek - abepe, a kardynał(czerwony) to ani chybi generał.
Tak mało ? Tylko ppłk ? Czyli komandor-porucznik ? A Głódź jest - admirał .

słodkapanna
12-11-2011, 17:17
Tak mało ? Tylko ppłk ? Czyli komandor-porucznik ? A Głódź jest - admirał .
Noo, wojskowy stopień wyższy ma od kościelnego..:p. a kardynałem, wątpie, czy zostanie....Po kardynale- już tylko można papieżem zostać.tez szanse Flaszki Sławoja marniutkie.

Komandor
12-11-2011, 17:19
Hmmm.... czyli jak podpułkownik to w sumie mógłbym przeczołgać baniola... :D

wa ma
12-11-2011, 17:23
Hmmm.... czyli jak podpułkownik to w sumie mógłbym przeczołgać baniola... :D
No i cza to zrobić jak najszybciej.

bielinek kapustnik
12-11-2011, 19:23
Jacykowa...? :p

Niech bedzie pochwalony Panie Komandorze !


Aha, Jacykow powiadacie ... No to sprawa rozowego kamuflarzu sie wyjasnila :)
AMEN

st1111
12-11-2011, 23:36
Ja pierdolę-myślałem że oni te kolory dowolnie wybierają a tu patrz pan zależą od szarży.To pewnie te błazeńskie czapy też?

słodkapanna
13-11-2011, 00:21
Tak, Still, to zależy od godności- inne noszą biskupi, inne kardynałowie.

kanakk
13-11-2011, 00:34
Godności to une za chuja nie majom.

DWPL
13-11-2011, 00:37
Hipcio
W lipcu w zakładach AMZ w Kutnie rozpocząć ma się montaż pierwszego, prototypowego Ciężkiego Pływającego Kołowego Transportera Opancerzonego 8x8 (CPKTO 8x8) – Hipopotama. Jest to pojazd budowany w ramach projektu finansowanego ze środków Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wybranego w XII konkursie na realizację projektów rozwojowych. Powstaje od podstaw, bez sięgania po istniejące podwozia, tak jak to miało miejsce w przypadku wcześniejszych opracowań AMZ, czyli Dzików, Turów czy Żubrów. Pojazd o masie własnej ok. 21 t, dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej 32 tony i ładowności do 5 ton (i pływalności przy masie do 26 t!) ma być z założenia uzupełnieniem – nie konkurencją! - dla Rosomaka z WZM. Próby zakładowe Hipopotama powinny rozpocząć się na przełomie 2011 i 2012.link (http://www.altair.com.pl/cz-art-3424)



Wizja komputerowa CKPTO 8x8:
http://altair.com.pl/files/grafika/r/2011/05/hipo-1.jpg
http://altair.com.pl/files/grafika/r/2011/05/hipo-2.jpg

Konstrukcja Hipopotama ma charakteryzować się uniwersalnością i możliwością szybkiej adaptacji wnętrza w zależności od prowadzonego rodzaju działań. Nie ma być alternatywą dla Rosomaka, a jego uzupełnieniem w obszarach (aplikacjach), które wymagają zabudowania specjalistycznego, nierzadko ciężkiego i pożerającego przestrzeń wyposażenia i sprzętu. Jak dowiodło doświadczenie praktyczne (a i intuicja powinna podpowiadać) niepohamowane upychanie kolejnych niezbędnych urządzeń na dostępnych w kraju platformach – czy to na Rysiu, czy na Rosomaku – prowadziło do znacznego ograniczenia podstawowych parametrów tych pojazdów, stawiając pod znakiem zapytania ich zdolności taktyczne i w sumie sens użycia do realizacji zadań dla nich przewidzianych. Hipopotam ma mieć długość całkowitą ok. 9,5 m, wysokość 2,82 m, a szerokość 2,88 m. Dla porównania, Rosomak ma długość 7,77 m, wysokość ok. 2,36 m i szerokość 2,83 m.
Wedle obecnych założeń, w ciągu kilku-kilkunastu lat Wojska Inżynieryjne powinny zakupić co najmniej 40-50 pojazdów klasy KTRI/KTWI, co sprawia, iż opracowanie odpowiedniego, dedykowanego nośnika spełniającego wymagania współczesnego pola walki staje się racjonalne z ekonomicznego punktu widzenia. A jeśli jeszcze znajdą się dodatkowe aplikacje dla Hipopotama, niekoniecznie w Siłach Zbrojnych – tym lepiej.

Hmmm... trochę już tych projektów mamy. Żebyśmy chociaż jeden zdołali dopiąć.

Komandor
13-11-2011, 09:28
... bo nie chodzi o to by złapać króliczka tylko by gonić go...:D

canislupus
13-11-2011, 10:56
Oj ,pomysłów do realizacji jest mnogo, jeszcze więcej pomysłodawców chętnych za państwowe pieniądze robić właściwie same projekty.Nasi decydęci od wojskowości naoglądali się filmów o "Transformersach" i czekają na projekt - tani w produkcji - tani w eksploatacji - nie wymagający wykwalifikowanej załogi - powinien latac, jeździć i pływać - i strzelać z kal.155mm .

A przecież stara WZT-a na podwoziu T-55 nadal jest z jednych najlepiej sprzedających się towarów "Bumar-u", fakt nie pływa, ale od pływania jest transporter PTS.

Na targach w Kielcach zaprezentowano wóz terenowy "Świstak" uzbrojony w km M-134G Minigun, ale co z tego jak nasza armia nie potrafi uporać się z zamówieniem Żubra czy Tura. Bo nabraliśmy tyle ameykańskiego złomu, że na nasz(często lepszy i bardziej rozwojowy) już nas nie stać.

DWPL
13-11-2011, 15:26
No wszystko prawda ale przepuszczamy już tyle kasy między palcami, że te dodatkowe miliony już nikogo nie ruszają, a przynajmniej coś tam badają, coś się tworzy i dzieje. Ciekawe czy Hipcio dałby radę wykryć improwizowany ładunek wybuchowy??


Poniżej teksty historyczne, znalezione w sieci:
Historia drugiej brygady okrętów desantowych (http://www.2dotrm.uznam.net.pl/Historia%20dywizjonu/historia.htm)

Szczytne cele i założenia:
Podstawowym zadaniem Polskiej Marynarki Wojennej (PMW) od lat 60. do końca 80. był współudział w morskiej operacji desantowej państw Układu Warszawskiego (UW). Zasadniczym kierunkiem działań Wojska Polskiego w ramach UW miał być kierunek nadmorski, odcięcie Półwyspu Jutlandzkiego i dotarcie do wybrzeża Morza Północnego, a później zdobycie Półwyspu Jutlandzkiego i wysp duńskich. Ważnym elementem tych działań miał być planowany desant morski lub morsko-powietrzny na terytorium Danii. Wszystkie powyższe działania miały na celu opanowanie cieśnin duńskich i zapewnienie swobodnej żeglugi z Bałtyku dla flot wojennych i handlowych państw Układu Warszawskiego.

Opis okrętów drugiej brygady okrętów desantowych (http://www.2dotrm.uznam.net.pl/Dzieje%20desantow/okrety%20brygady.htm)

http://www.2dotrm.uznam.net.pl/Dzieje%20desantow/PC060017.JPG
http://www.2dotrm.uznam.net.pl/Dzieje%20desantow/PC060069.JPG
http://www.2dotrm.uznam.net.pl/Galeria/Stocznia/Wodowanie/767%20wodowanie.JPG
Uchwycony moment wodowania kadłuba ORP "TORUŃ"
http://www.2dotrm.uznam.net.pl/Galeria/Podejscie/825%20i%20811.JPG
Okręty ORP Cedynia (wycofany ze służby w 2001 roku) i ORP TORUŃ podczas treningu w podchodzeniu do brzegu.

canislupus
13-11-2011, 17:40
"Hipopotam" raczej nic nie znajdzie i nie wykryje, jest tylko na papierku.
Jednak pojazd "Shiba" reklamowany jako rozpoznawczo-trałujący byłby przydatnym pojazdem dla pddz.inż. do rozminowywania dróg. Potrzeba posiadania takiego pojazdu w konflikcie asymetrycznym jest nader oczywista. Widać to po konflikcie w Afganistanie. Istnieje jednak problem natury czysto ekonomicznej, ile sztuk potrzeba ? Dużo, to róbmy swoje. Mało, taniej będzie kupić. Za produkcją własną przemawia, praca dla rodzimych zakładów, możliwość dowolnej konfiguracji i rozwoju co może zainteresować zagranicznych kontrachętów. Niestety nikt nie potrafi powiedzieć co będzie potrzebne naszej armii. Nikt nie potrafi wyjaśnić dokładnie zadań dla naszego wojska, wszyscy maczający palce w decyzyjność mają gęby pełne pustych frazesów i pomysły nie dające się zrealizować.

Na jednym zdjątku jest lekki czołg PT-76 .To była udana konstrukcja, napewno rozwojowa, a przystosowało by się go do konfliktu asymerycznego szybciej i z mniejszymi problemami niż PT-72U.

czytelniknie
13-11-2011, 18:56
"Hipopotam" raczej nic nie znajdzie i nie wykryje, jest tylko na papierku.
Jednak pojazd "Shiba" reklamowany jako rozpoznawczo-trałujący byłby przydatnym pojazdem dla pddz.inż. do rozminowywania dróg. Potrzeba posiadania takiego pojazdu w konflikcie asymetrycznym jest nader oczywista. Widać to po konflikcie w Afganistanie. Istnieje jednak problem natury czysto ekonomicznej, ile sztuk potrzeba ? Dużo, to róbmy swoje. Mało, taniej będzie kupić. Za produkcją własną przemawia, praca dla rodzimych zakładów, możliwość dowolnej konfiguracji i rozwoju co może zainteresować zagranicznych kontrachętów. Niestety nikt nie potrafi powiedzieć co będzie potrzebne naszej armii. Nikt nie potrafi wyjaśnić dokładnie zadań dla naszego wojska, wszyscy maczający palce w decyzyjność mają gęby pełne pustych frazesów i pomysły nie dające się zrealizować.

Na jednym zdjątku jest lekki czołg PT-76 .To była udana konstrukcja, napewno rozwojowa, a przystosowało by się go do konfliktu asymerycznego szybciej i z mniejszymi problemami niż PT-72U.
cani u mie w jw PT76 to był czołg pływający który się nierzadko sam topił:p

czytelniknie
13-11-2011, 18:58
cani u mie w jw PT76 to był czołg pływający który się nierzadko sam topił:p

http://youtu.be/mqW5T-Xb8Iw

canislupus
13-11-2011, 19:13
cani u mie w jw PT76 to był czołg pływający który się nierzadko sam topił:p
No pewnikiem masz rację, ale jak coś ma pływać to może i utonąć, tej ewentualności wykluczyć nie można. ;)

Napisałem to po porównaniu PT-76 z PT-72U do wydzielonych zadań.
Na bazie pierwszego Rosjanie zrobili "wóz desantowy", a my wymyślamy "Andersena".:p

DWPL
13-11-2011, 19:24
No mamy w czym wybierać :D Osobiście optuję za tym ,żeby robić swoje, bo zawsze to co wydamy u nas to zostanie nasze. Niestety, jak wspomniałeś, ten brak jasno określonego celu naszej armii powoduje, ze motamy się od lewa do prawa.

Wydaje się, że PT-76 został zastąpiony przez transporter opancerzony BMD-3. Tak więc idea żyje. Edit: jak canislupus już wspomniał :D

czytelniknie
13-11-2011, 19:29
No mamy w czym wybierać :D Osobiście optuję za tym ,żeby robić swoje, bo zawsze to co wydamy u nas to zostanie nasze. Niestety, jak wspomniałeś, ten brak jasno określonego celu naszej armii powoduje, ze motamy się od lewa do prawa.

Wydaje się, że PT-76 został zastąpiony przez transporter opancerzony BMD-3. Tak więc idea żyje. Edit: jak canislupus już wspomniał :D
OK tak daleko już nie sięgam pamięcią :pijany:

canislupus
13-11-2011, 20:25
Mamy w czym wybierać. Tylko pieniądze na "zakupy" by się przydały. Odzywiście lista, z potrzebami powinna być znana producętom towarów.;)

Parafon
14-11-2011, 18:17
Na początek, według założeń SG - 150.000 modlitewnikówhttp://forum.nie.com.pl/images/icons/icon10.gif

Thorunczyk
14-11-2011, 18:19
Dwa lata więzienia w zawieszeniu oraz grzywna dla Tomasza K., uniewinnienie trzech innych oskarżonych oraz umorzenie spraw trzech kolejnych z powodu znikomej szkodliwości społecznej - to wyrok wojskowy sądu w procesie o korupcję przy przetargach na odbudowę Iraku z lat 2004-2005, czyli w tzw "aferze bakszyszowej".

No i ukręcili łeb sprawie.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wydano-wyroki-ws-afery-bakszyszowej,1,4906097,wiadomosc.html

Komandor
14-11-2011, 19:01
Bo w Iraku (i w całym tym kręgu kulturowym) nie wsiąść bakszyszu tak jak jak w Polsze nie przybić interesu kielichem... i w jednym i w drugim przypadku żeś chuj i podpierdalacz z którym interesów się nie robi...

Skorpion 13
14-11-2011, 19:06
Osobiście stawiam na akcję braci amerykanów, którzy podsadzili naszych na tego konia... Trzeba się było pozbyć konkurencji... A taki sposób powoduje zakneblowanie jap najkrzykliwszym nawet politykierom...
,,Afera karabinowa" mi się przypomina... Później były jakieś czołgi z Bumarem w tle...
Słowem - wszędzie gdzie w grę mogło wchodzić zainteresowanie nowego wielkiego brata - dawaliśmy dupy aż furczało...

DWPL
15-11-2011, 16:24
Mały news - Bumar zysk! (http://www.altair.com.pl/start-7049)
http://altair.com.pl/files/news/2011/11/i-i10-11-041bumar.jpg
Grupa Bumar po trzech kwartałach bieżącego roku zanotowała obrót w wysokości 1,35 mld zł i zysk brutto 17,4 mln zł. Obrót jest mniejszy niż w 2010, zysk wzrósł jednak ponad 6-krotnie.

Parafon
15-11-2011, 16:40
Niedługo będzie możliwość przypomnienia sobie historii. Na WATowie w 1978 r. zapoznanie się z tym dokumentem było obowiązkowe (w drugim obiegu oczywiście).
chomikuj.pl/dziadekNeo/E.../kodeks+Boziewicza,32572350.pdf

wa ma
16-11-2011, 03:04
No i ukręcili łeb sprawie.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wydano-wyroki-ws-afery-bakszyszowej,1,4906097,wiadomosc.html
Ale zdziwiony. Przecie swoich sie nie skazuje na odsiadkę.

malgośkamówiąmi
17-11-2011, 18:32
http://wiadomosci.wp.pl/title,Niesiolowski-zostal-szefem-waznej-sejmowej-komisji,wid,13996825,wiadomosc.html

Stefan Niesiołowski z PO został przewodniczącym sejmowej komisji obrony. Na jego zastępców wybrano Mieczysława Łuczaka z PSL, Andrzeja Rozenka z Ruchu Palikota, Stanisława Wziątka z SLD, Jadwigę Zakrzewską z PO i Mariusza Kamińskiego z PiS.

Rozi, współczuję! Nie tylko szefa komisji, który NIE ma pojęcia o wojsku i rzeczach pokrewnych, ale i tej starej tufty Zakrzewskiej! Ta flądra jest dobrze znana w Twierdzy Modlin!
Studia na AON, a ciekawe, gdzie matura!

wa ma
17-11-2011, 18:53
http://wiadomosci.wp.pl/title,Niesiolowski-zostal-szefem-waznej-sejmowej-komisji,wid,13996825,wiadomosc.html



Rozi, współczuję! Nie tylko szefa komisji, który NIE ma pojęcia o wojsku i rzeczach pokrewnych, ale i tej starej tufty Zakrzewskiej! Ta flądra jest dobrze znana w Twierdzy Modlin!
Studia na AON, a ciekawe, gdzie matura!
Wystarczy chęć szczera. Matura to strata czasu i piniędzy.

Marchewa
17-11-2011, 19:32
Muchołap o ja pierdolę teraz to dopiero będzie w armii kościelna weryfikacja i awanse zatwierdzane przez kardynała .
Ci bez objawień niech się czują już z armii wyjebani

kozaczek3
17-11-2011, 20:01
Minister Sprawiedliwości będzie weryfikował tych z Opus Dei !!!!
:cegla:

Komandor
17-11-2011, 20:08
http://wiadomosci.wp.pl/title,Niesiolowski-zostal-szefem-waznej-sejmowej-komisji,wid,13996825,wiadomosc.html



Rozi, współczuję! Nie tylko szefa komisji, który NIE ma pojęcia o wojsku i rzeczach pokrewnych, ale i tej starej tufty Zakrzewskiej! Ta flądra jest dobrze znana w Twierdzy Modlin!
Studia na AON, a ciekawe, gdzie matura!

Ja też łączę się w bólu panie pośle...:(

canislupus
17-11-2011, 20:33
http://wiadomosci.wp.pl/title,Niesiolowski-zostal-szefem-waznej-sejmowej-komisji,wid,13996825,wiadomosc.html



Rozi, współczuję! Nie tylko szefa komisji, który NIE ma pojęcia o wojsku i rzeczach pokrewnych, ale i tej starej tufty Zakrzewskiej! Ta flądra jest dobrze znana w Twierdzy Modlin!
Studia na AON, a ciekawe, gdzie matura!
Małgoś, teraz zobaczysz jak oni się znają. Co przyjdzie nowy to lepsiejszy fachura, ale nie będą sami, odpowiednich gienierałów przygruchają do potakiwania.:lol:

Parafon
18-11-2011, 07:28
Minister Sprawiedliwości będzie weryfikował tych z Opus Dei !!!!
:cegla:

Pogięło:p Cię ? To Opus Dei będzie weryfikowało ministra !!!;)

canislupus
18-11-2011, 09:17
Bez echa i fanfar, ale pewnie z wypasioną mszą, "puknęło" WAT-owi sześćdziesiąt lat służby.To przydatna i renomowana uczelnia, inspirująca powstawanie nowoczesnych ststemów uzbrojenia i sprzeętu nie tylko wojskowego. Niewątpliwie wnosiła i wnosi duży wkład do modernizacji Sił Zbrojnych. Jednak niejednokrotnie słyszałem opinię, że obecnie Wojskowa Akademia Techniczna jest przeteoretyzowana i że, bardziej preferowane są kierunki "mniej praktyczne". Wpływ na taki stan rzeczy ma przewaga studentów cywilnych nad wojskowymi. Ciekawe ile jeszcze pociągnie jako uczelnia wojskowa ?;)

canislupus
24-11-2011, 19:11
W Iraku wojna ponoć została wygrana i zakończona, ale tylko ponoć bo zdania są podzielone.Następny taki "kwiatek" jest, że NATO ugrzęzło w Afganistanie, dalej brak pomysłów na dalszą interwencję w Libii. No i nie można zapomnieć, że sojusz kompletnie nie radzi sobie z somalijskimi piratami. Przyczyny tego stanu rzeczy są bardziej polityczne niż wojskowe.

Dlatego jeszcze raz zwrócę uwagę na system COIN gdy wojska członków NATO zaangażowane są w działania asymetryczne nazywane Globalną Wojną z Terroryzmem. Działania przeciwterrorystyczne i przeciwpartyzanckie wymagają m.in. przyjęcia przez wojsko technik procedur typowychdla służb specjalnych i policyjnych. Po rozpadzie bloku wschodniego artykuł piąty paktu NATO okazał się zupełnym blamażem w trakcie działań na terenie byłej Jugosławii gdzie operacje bojowe polegały na "szachowaniu" działań armii serbskiej.

Obecne konflikty zaczynaja ograniczać się do zwalczania ukrywających się pośród lokalnej ludności grup partyzanckich, rebelianckich lub terrorystycznych. Celem przestały być jednostki pancerne, zmechanizowane czy obiekty militarne. Obecnie są to grupy boć pojedynczy ludzie. Dlatego jednocześnie zmienia się rola i znaczenie rozpoznania. Jednostkę wojskową stosunkowo można było łatwo wykryć, dużo wysiłku wymagało jej zniszczenie. Teraz szefa komórki terrorystycznej trudno zidentyfikować i znaleźć, sama eliminacja jest dużo prostrza.

Dlatego obecnie mówi się o "-działaniach przy użyciu sił zbrojnych, skierowanych na usuwanie przyczyn sytuacji kryzysowych lub krysysów zagrażających regionalnemu lub światowemu bezpieczeństwu oraz powodujących naruszenie praw człowieka-".

wa ma
11-12-2011, 16:06
Nasza niezwyciężona i legendarna topnije w oczach :W tym roku z wojska odeszło ok. 7 tys. żołnierzy. Ponad 5,7 tys. z nich zrobiło to na własną prośbę. W ostatniej dekadzie nie zdarzyło się, by tak wielu zawodowych wojskowych z własnej woli pożegnało się z armią. - To problem dla wojska - uważa szef MON Tomasz Siemoniak.Jak powiedział gen. Cieniuch, "7 tysięcy odejść to za dużo".
Z meldunków o nastrojach pamiętam dwie fale zaniepokojenia reformą w systemie emerytalnym oraz obawą przed zmianami w odprawach mieszkaniowych. Było to najpierw w połowie 2010 r., a potem w połowie 2011 r., kiedy kończyły się prace zespołu ministra Michała Boniego przygotowującego reformę emerytur mundurowych".
Ten to potrafi - nawet armię rozpierdoli od środka. Gratulacje dla Tusku D. ma jeszcze jednego takiego szpeca o nazwie J.K. Bielecki. Też gmera przy gospodarce ? Czy kasiorze ?

ostar
11-12-2011, 17:19
Hooj z niemcami, rosją i innymi agresorami. Ale co to bedzie,jak się Gabon wkurwi? A Kaczka prowokuje.

bilas
11-12-2011, 17:24
Nasza niezwyciężona i legendarna topnije w oczach :W tym roku z wojska odeszło ok. 7 tys. żołnierzy. Ponad 5,7 tys. z nich zrobiło to na własną prośbę. W ostatniej dekadzie nie zdarzyło się, by tak wielu zawodowych wojskowych z własnej woli pożegnało się z armią. - To problem dla wojska - uważa szef MON Tomasz Siemoniak.Jak powiedział gen. Cieniuch, "7 tysięcy odejść to za dużo".
Z meldunków o nastrojach pamiętam dwie fale zaniepokojenia reformą w systemie emerytalnym oraz obawą przed zmianami w odprawach mieszkaniowych. Było to najpierw w połowie 2010 r., a potem w połowie 2011 r., kiedy kończyły się prace zespołu ministra Michała Boniego przygotowującego reformę emerytur mundurowych".
Ten to potrafi - nawet armię rozpierdoli od środka. Gratulacje dla Tusku D. ma jeszcze jednego takiego szpeca o nazwie J.K. Bielecki. Też gmera przy gospodarce ? Czy kasiorze ?

I niech topnieje az calkowicie zostanie zlikwidowana,na taka armie jak dzisiejsza to szkoda kasy i utrzymywac tych pajacow a nie oficerow a i wstydzic sie nie bedziemy.

canislupus
11-12-2011, 20:13
Biorę udział w dyskusjach na wielu portalach poświęconych wojsku i uzbrojeniu. Czasami ogarnia mnie bezsilny śmiech, my już przestajemy mieć specjalistów od spraw wojskowych, mamy za to masę specjalistów od spraw "komandoskich". Wszędzie jak nie jakaś selekcja do pododdziałów oczywiście "komandoskich" to zawody i sprawdziany w stylu "komandoskim". Wychodzi na to, że taki "komandos" to "duzi i gupi za to śilni". Oczywiście wszyscy zainteresowani są zadowoleni, a polidycy jak sobie czasem wdupczą grochówkę wojskową to są najbardziej zadowoleni. Oczywiście nie zdają sobie sprawy, że zupa jest z saszetki Knor dowieziona przez firmę "Cateringową".

Nie mylić "SELEKCJI" Arka Kupsa, bo to program młodzieżowy.

Polska podziemna
11-12-2011, 20:21
Ja też łączę się w bólu panie pośle...:(
Wujas.Wdziewamy galówki i dokonujemy autodegradacji,czy od razu sepuku kordzikami?

wa ma
12-12-2011, 04:28
Wujas.Wdziewamy galówki i dokonujemy autodegradacji,czy od razu sepuku kordzikami?
A robimy to zbiorowo, tymi kordzikami ? Takowy i ja mam na uzbrojeniu.

Polska podziemna
12-12-2011, 08:18
Dołączasz się?Dzięki wielkie.

wa ma
12-12-2011, 10:46
Dołączasz się?Dzięki wielkie.
Do doborowej kompanii oficerów LWP zawsze, za wyjątkiem Skrzypczaka.

Polska podziemna
12-12-2011, 11:47
Skrzypek, to niech spiża w pieroty.

Skorpion 13
12-12-2011, 11:48
Skrzypek, to niech spiża w pieroty.
A na dach z nim...
Jak to ze skrzypkiem...;)

Komandor
12-12-2011, 12:17
Wujas.Wdziewamy galówki i dokonujemy autodegradacji,czy od razu sepuku kordzikami?

A robimy to zbiorowo, tymi kordzikami ? Takowy i ja mam na uzbrojeniu.

Dołączasz się?Dzięki wielkie.

Skrzypek, to niech spiża w pieroty.

Przed Ministerstwem ON?

A Zające bagnetami czy nożami szturmowymi?

Polska podziemna
12-12-2011, 12:25
Szkoda zajączków, ale weszpolaków ogniem ciągłym.

Parafon
12-12-2011, 12:59
Kordzik osobisty (od 01.09.1982 r.


http://img51.imageshack.us/img51/7902/kordzik.jpg

Bagnecik osobisty (od 31.09.1978 r.
http://img525.imageshack.us/img525/8231/bagnetp.jpg

Saperka od 01.8.1978 r moja siostra przyrodnia
http://img543.imageshack.us/img543/2803/saperka.jpg

I nozyk do zadań specjalnych (długość ostrza 42 cm). Można się nim golić. Prywatny wyrób mego przyjaciela. Ostrze z piły do traku.
http://img26.imageshack.us/img26/1760/maczetao.jpg

canislupus
12-12-2011, 14:35
To co nazwałeś saperką nie jest saperką tylko "łopatką piechoty" nikt dokładnie nie wie kiedy i kto ją tak "ochrzcił". Prawdziwa saperka ma 110 cm długości.

To tak jak z "moro", to nazwa rodzaju kamuflażu, a nie umundurowania.

Parafon
12-12-2011, 14:49
To co nazwałeś saperką nie jest saperką tylko "łopatką piechoty" nikt dokładnie nie wie kiedy i kto ją tak "ochrzcił". Prawdziwa saperka ma 110 cm długości.

To tak jak z "moro", to nazwa rodzaju kamuflażu, a nie umundurowania.
Faktycznie moja saperka ma 50 cm... znaczy się nie urosła ? ;) Ale od zawsze to był saperka...
Cani, jak pisałem ta "saperka" przypadła mi na wyposażenie w 1978. Dowódcami liniowymi byli ludzie po WOSWZ. Z chemii i wybuchów wiedzę czerpaliśmy od autentycznych saperów. ŻADEN nigdy nie nazwał tej "łopatki" inaczej jak saperka.

canislupus
12-12-2011, 14:58
Faktycznie moja saperka ma 50 cm... znaczy się nie urosła ? ;) Ale od zawsze to był saperka...
Cani, jak pisałem ta "saperka" przypadła mi na wyposażenie w 1978. Dowódcami liniowymi byli ludzie po WOSWZ. Z chemii i wybuchów wiedzę czerpaliśmy od autentycznych saperów. ŻADEN nigdy nie nazwał tej "łopatki" inaczej jak saperka.
Czyli jesteś szczęśliwym posiadaczem łopatki piechoty którą nazywasz "saperką".:drink:
I nie wielu wie o tym niuansie technicznym, wszyscy nazywali łopatkę saperką, ale gdybyś miał na kompanie zapotrzebować taki sprzęt to "kwaterka" szybko by pamięć odświeżyła.

Parafon
12-12-2011, 15:24
A gdzieś można taką prawdziwą saperkę zdobyć ? Bo ja czasami z wykrywaczem się szwendam i taka metrowa byłaby jak w sam raz :)

canislupus
12-12-2011, 15:50
Oj, pojęcia nie mam, ale to bardzo podobny "szpadelek" do tych jakie były na stanie pojazdów.;)

kanakk
12-12-2011, 15:54
Czy to o czym pisze Canis , to nie była łopata saperska , np. na wyposażeniu wozów bojowych?

Zbiegliśmy sie w czasie???:):)

Parafon
12-12-2011, 16:00
Ja to do wozów bujanych to raczej nie mam dostępu. ;) Raczej bardziej elektronika... Ale przy radarach nie było takich narządów na pewno, bo bym podpieprzył ;)

Marchewa
12-12-2011, 16:01
Czyli jesteś szczęśliwym posiadaczem łopatki piechoty którą nazywasz "saperką".:drink:
I nie wielu wie o tym niuansie technicznym, wszyscy nazywali łopatkę saperką, ale gdybyś miał na kompanie zapotrzebować taki sprzęt to "kwaterka" szybko by pamięć odświeżyła.

Ja pamietam takie gumowe mieliśmy.Służyły w armii do zabawy która nazywała się bodajże "walka wręcz???),a były w niej takie zagadnienia "ciosy proste" "ciosy na odlew" itp
A czy z naszej potężnej ,nowoczesnej ,prężnej ,dobrze dowodzonej i wspaniale zorganizowanej armii zamierzają też odejść ordynariusze z ordynariatu polowego , i jaki procent?

Parafon
12-12-2011, 16:08
Karotka, taka saperka w rękach fachowca, (zwłaszcza z kręgów Specnaz ;)) to broń groźniejsza od CKM :p. Cicha, zasięg jakieś 20 m, wielokrotnego użytku, a i dołek wykopać można. Byłem kiedyś na pokazie takich fachowców z dawnej "bratniej armii". Mózg stawał, co oni wyczyniali. Rambo to przedszkolanka...

canislupus
12-12-2011, 16:08
Czy to o czym pisze Canis , to nie była łopata saperska , np. na wyposażeniu wozów bojowych?

Zbiegliśmy sie w czasie???:):)
Własnie , właśnie !

Co do łopatki piechoty to po naostrzeniu rombało się tym drzewo jak siekierą.

malgośkamówiąmi
12-12-2011, 20:35
Skrzypczak pierdolił jak potłuczony!

http://www.tvn24.pl/0,1727160,0,1,13-grudnia-skrzypczak-dowodzil-plutonem-czolgow,polska_i_swiat.html

kanakk
12-12-2011, 21:21
Ty go jeszcze czytasz.
przecież to gośc skazany na zapomnienie.

canislupus
12-12-2011, 21:29
Skrzypczak pierdolił jak potłuczony!

http://www.tvn24.pl/0,1727160,0,1,13-grudnia-skrzypczak-dowodzil-plutonem-czolgow,polska_i_swiat.html
W jednym miał rację, do masakry doszło by od jednego strzału. Jeden przypadkowy strzał i powstrzymać niekontrolowaną salwe jest niezwykle ciężko. W Poznaniu gdyby wojsko oddało salwę w ludzi to zabitych i rannych liczono by w setkach, tam ofiary były od rykoszetów. Bo salwę oddano w bruk. Tylko qutas niech nierobi z siebie świętoszka WSO pancerna miała najlepiej rozwinięty pion polityczny.;)

Krool
12-12-2011, 21:45
Tylko qutas niech nierobi z siebie świętoszka WSO pancerna miała najlepiej rozwinięty pion polityczny.;)

Miałem okazję służyć w WSO WPanc. w 1981 r. służba zasadnicza.
111 Wojskowa Grupa Operacyjna Poznań Jeżyce.
Odwiedzał nas attache wojskowy konsulatu ZSRR. Po jego wizytach płk. T. chodził od okna do okna i mówił: Chłopcy żeby tylko oni nie weszli. Naprawdę uważał to za prawie pewne.

Komandor
12-12-2011, 23:22
Wszyscy uważali to za pewne. W WSMW nawet urabiano nas, że może przyjdzie taki czas, że trzeba będzie przyjaciołom się postawić...

Niby tak przy okazji, od siebie, poza programem, starsi oficerowie (w tym polityczni nawet) szczerzy się robili i historyjki różne opowiadali....
Jak to 1970 do Gdyni zmierzała z przyjacielską i kurtuazyjną aczkolwiek nieuzgodnioną wizytą eskadra Floty Bałtyckiej i ówczesny dowódca MW postawił w gotowość bojową baterie nabrzeżne i zagroził otwarciem ognia po przekroczeniu linii Cypel Helu - Krynica Morska (coś w tym było bo potem szybko te baterie polikwidowali). A gdzie indziej jakimś Ruskim czołgom drogę zagrodzono - Nie pamiętam czy w czasie wydarzeń poznańskich czy też w grudniowych. O obowiązku głownie wobec Polski, narodu jako najważniejszym i nadrzędnym wobec braterstwa broni i sojuszom napominano...
Oczy nam się jak filiżanki wielkie robiły jak takich "herezji" słuchaliśmy...
Tak więc myślę, ze nie tylko bano się, że wejdą ale poważnie brano pod uwagę, że trzeba będzie z nimi walczyć...

wa ma
13-12-2011, 02:05
W naszym garnizonie zrobiło sie pusto bo wiatraki powylatywały do Gdańska i Wrocławia. Nam polecono przygotować ПОЛАСУ do lądowania przyjaciół na AN-ach 12 i 24 w przelotach do NRD-ówka. Ale jakoś nie lądowali. Było ich słychać jak przelatywali, ale nie podchodzili nawet do lądowania. Było tych przelotów wyjątkowo dużo, jak nigdy przedtem i potem. Tak przez kilka dni. W tą i nazad.

Parafon
13-12-2011, 11:54
Chyba 8 grudnia "brat" Honecker powiedział, że "pomoże" rozwiązać problem. U nas na WAT była spora grupa Niemców z DDR. Ktoś powiesił przy wejściu do "zagranicznego" akademika kartkę z napisem: "Jak nam bracia z DDR pomożecie to my wam pomożemy - wybierać latarnie". Kartka znikła po 15 min. a Niemcy nazajutrz rano - z wszystkich roczników i wydziałów. Węgrzy zapowiedzieli, że będą z nami bronić Bemowa !

canislupus
13-12-2011, 11:54
Ale trzeba przyznać, że morale w wojsku było wysokie jak i stan dyscypliny. To ostatni manewr całością naszej Armii, na dodatek udany. Koordynacja była na wysokim poziomie i na czas.

Parafon
13-12-2011, 12:29
To już jest kurwa przesada !!!
Co za ch... to pisały !!!
http://wiadomosci.wp.pl/gid,14041860,img,14045377,opage,2,galeria.html#opO pinie

sed
13-12-2011, 12:33
To już jest kurwa przesada !!!
Co za ch... to pisały !!!
http://wiadomosci.wp.pl/gid,14041860,img,14045377,opage,2,galeria.html#opO pinie


Chuje z tzw. pokolenia Dzipitu. To była dobra męszcizna - mówili kanibale z plemienia Xioncahui, po spróbowaniu kropelki krwi;)

Skorpion 13
13-12-2011, 12:39
Magistrowie z IPN...

ostar
13-12-2011, 13:13
Od kilku dni natrafiam na wypowiedzi gen. Skrzypczaka. Poraża mnie ta pewność z jaka mówi - twierdzi - że armia do ludzi by nie strzelała, oraz drugie że podjęliby walkę w rosjanami gdyby wkroczyli. Pamiętam tamte czasy. Ale tej pewności nie podzielam.

malgośkamówiąmi
13-12-2011, 13:16
Od kilku dni natrafiam na wypowiedzi gen. Skrzypczaka. Poraża mnie ta pewność z jaka mówi - twierdzi - że armia do ludzi by nie strzelała, oraz drugie że podjęliby walkę w rosjanami gdyby wkroczyli. Pamiętam tamte czasy. Ale tej pewności nie podzielam.

I dalej od tamtych wydarzeń, tym Skrzypczak bardziej święty.

Parafon
13-12-2011, 13:18
Od kilku dni natrafiam na wypowiedzi gen. Skrzypczaka. Poraża mnie ta pewność z jaka mówi - twierdzi - że armia do ludzi by nie strzelała, oraz drugie że podjęliby walkę w rosjanami gdyby wkroczyli. Pamiętam tamte czasy. Ale tej pewności nie podzielam.
A ja nie jestem taki pewien. Byłem wtedy w Armii (trzeci rok WAT). Do ludzi by nie strzelała na pewno. Ale do okupantów... Stawiam flaszkę przeciwko próbce moczu że tak !!!

malgośkamówiąmi
13-12-2011, 13:22
Niezależnie od tego, co by zrobił święty generał Skrzypczak, dla mnie jest on facetem bez honoru.
A jak ktoś ma wątpliwości, to proszę, artykuł z NIE, Andrzeja Sikorskiego:

http://www.nie.com.pl/art24895.htm

ostar
13-12-2011, 13:22
A ja nie jestem taki pewien. Byłem wtedy w Armii (trzeci rok WAT). Do ludzi by nie strzelała na pewno. Ale do okupantów... Stawiam flaszkę przeciwko próbce moczu że tak !!!

W związku tym jestesmy sporo winni generałowi, że nie musimy spierac sie o fakty, a tylko na hipotezy.

Parafon
13-12-2011, 13:26
W związku tym jestesmy sporo winni generałowi, że nie musimy spierac sie o fakty, a tylko na hipotezy.
I dlatego mam wielki szacunek dla Generała !!!
Nie musiałem do nikogo strzelać. Dałem tylko raz w mordę ZOMOwcowi (jak byłem na patrolu) bo chciał zamknąć dziadka za to, że wyszedł z psem o 11 w nocy, bo psu się chciało szczać.

Komandor
13-12-2011, 13:50
To już jest kurwa przesada !!!
Co za ch... to pisały !!!
http://wiadomosci.wp.pl/gid,14041860,img,14045377,opage,2,galeria.html#opO pinie

Komentarze pod artykułem móią same za siebie. Ludzie nie dadzą się tak łatwo ogłupiać. Jestem pod wrażeniem tych wpisów.
Na Twój odpowiedziałem!

Od kilku dni natrafiam na wypowiedzi gen. Skrzypczaka. Poraża mnie ta pewność z jaka mówi - twierdzi - że armia do ludzi by nie strzelała, oraz drugie że podjęliby walkę w rosjanami gdyby wkroczyli. Pamiętam tamte czasy. Ale tej pewności nie podzielam.

Akurat w tym (pogrubione) Skrzypczak miał rację. Też o tym trochę wyżej pisałem.
A poza tym - patrz post Małgoski

ostar
13-12-2011, 14:05
Nie miałem w tamtych czasach bliskiego kontaktu z armią więc wymadrzał sie nie będę. Wydaje mi się tylko, że gdyby Generał "spieprzył" to wprowadzenie stanu wojennego, to krew by sie polała. A tak było to precyzyjne cięcie chirurgiczne. Gdyby takim fachowcem był Kadafi, Mubarak, czy Asad, czy nawet Janajew - to rzeczy inaczej by sie miały. Tylko z tego co wyżej, nie wynika abym pałał do nich sympatią. Uważam jedynie, że obojętnie czy dobre, czy złe rzeczy się robi - robić je należy fachowo. I bez względu na poglądy - za ten brak przelewu krwi - szacunek dla Generała.

Komandor
13-12-2011, 14:07
Święta racja!

malgośkamówiąmi
13-12-2011, 14:18
Dość już!

http://img841.imageshack.us/img841/3482/31149427667698237087810.jpg

canislupus
13-12-2011, 14:19
To strzelanie do ludzi to wymysł idioty i to nieleczonego.
We wrocławiu padła seria z "kałacha" nad głowami i rozwaliła zegar przy Dworcu Świebockim, cały plac ludzi padł na "cyce". Ktoś kto widział jaki jest efekt strzelania na strzelnicach wie doskonale, gdyby wojsko strzelało to zabitych i rannych liczono by w setkach. To tylko na filmach pociski nie przebijają desek, w rzeczywistości przebijają ceglany mur.

Świetny plakat Małgoś !!!

Skorpion 13
13-12-2011, 18:41
Masz święta rację Cani!
Pocisk z kałasznikowa (przy korzystnym układzie) jest w stanie przebić ciała 5 ludzi idących gęsiego...
O podobnym przypadku opowiadał ni kolega ojca z partyzantki. Zdarzyło się że strzelał do szkopów idących w patrolu gęsiego w minimalnych odstępach. Jeden strzał z mauzera - 5 leży...
Strzelanie z minimalnej odległości, do tłumu, zwłaszcza amunicją rdzeniową, spowodowało by MASAKRĘ na skalę niespotykaną...

kozaczek3
14-12-2011, 01:41
I niech topnieje az calkowicie zostanie zlikwidowana,na taka armie jak dzisiejsza to szkoda kasy i utrzymywac tych pajacow a nie oficerow a i wstydzic sie nie bedziemy.
Z taką kadrą oficerską każdy napastnik będzie chętny do przewlekłych pertraktacji i penetracji zakamarków supertajnego punktu "G"
A rezerwa sił zbrojnych dostanie odpowiednie formularze i śpiewniki patriotyczne!
Amen!:cegla:

wa ma
14-12-2011, 05:45
To już jest kurwa przesada !!!
Co za ch... to pisały !!!
http://wiadomosci.wp.pl/gid,14041860,img,14045377,opage,2,galeria.html#opO pinie
A no właśnie - popaprańce pierdolą, a przypadkowe społeczeństwo to chłonie. Szczególnie to młodsze nie pamiętające tamtych lat. Chociaż i "gluciarstwo" mające dziś 20 parę lat zabiera w tej sprawie głos i jest właśnie autorami takich pieprzonych bredni, bo wyczytało to w IPN-ach, lub ich szmatławcach.

Polska podziemna
14-12-2011, 11:05
Ja już nic nie mówię.

Parafon
14-12-2011, 11:12
Dość już!


Gosiu. Plakat pozwoliłem sobie skpoiować i wysłać do znajomych.
Żółwik !!!:p

canislupus
16-12-2011, 08:51
W listopadzie nasi wybrańcy cyt."comandosi z jednostki specjalnej", brali udział w ćwiczeniach w działaniu w dżungli na terenie Indii.

Zastanawia mnie czy działanie w dzunglii jest nam niezbędne w obecnym stanie naszej armii. Bo narazie inwestujemy w ćwiczenia w Indiach i forsujemy projekt "Hipopotama z Kutna" przy brakach kadrowych i finansowych oraz ogólnego bałaganu i braku spójności "transformacii".

Komandor
16-12-2011, 09:31
.... a tam marudzisz.... takiej Ameryce przez wiele lat wystarczał sierżant Rambo...:p No może jeszcze czasami drużyna G :p

cleopatra
16-12-2011, 10:30
W listopadzie nasi wybrańcy cyt."comandosi z jednostki specjalnej", brali udział w ćwiczeniach w działaniu w dżungli na terenie Indii.

Zastanawia mnie czy działanie w dzunglii jest nam niezbędne

No nie, przeciez Indie sa b. ciekawym krajem. taj Mahal, na przyklad, obyczaje nad Gangesem, swiete krowy (juz ich prawie nie ma) wzglednie tanio, zarcie wspaniale curry i ryby na wszelkie sposoby...
No i wycieczke do Kaltuty mozna zrobic, do tego co pozostalo po matce Teresie (chociaz kapeln pewnie odradzi, zolnierz moze sie "zszokowac:, jak to ladnie po polsku sie teraz wyrazaja) no i kupa zabytkow. Ciekawy kraj, niesamowitych kontrastow.
ja polecam Goa, po waszej stronie Indii, Niby Macao ale zuplenie co innego.
Obroncom Ojczyzny zalujesz? tam sa zarloczne tygrysy, kobry muzycznie ksztalcone, slonie ...

ryba
16-12-2011, 10:45
W listopadzie nasi wybrańcy cyt."comandosi z jednostki specjalnej", brali udział w ćwiczeniach w działaniu w dżungli na terenie Indii.

Zastanawia mnie czy działanie w dzunglii jest nam niezbędne w obecnym stanie naszej armii.

No, właśnie! Przecież Iran w większości jest półpustynny.
Ale... w Iranie żyją kobry indyjskie!
Ot, cwane zagranie na wypadek nowej wojny , hehe...

canislupus
16-12-2011, 23:37
http://www.tvn24.pl/-1,1728273,0,1,transport-kolosa-ulicami-gdyni,wiadomosc.html.

Czołg, BWP ! Można szkolić się na "sucho" w prawie wszystkich armiach to funkcjonuje, ale nie w MW. To świadectwo upadku naszej "ARMII".

cleopatra
16-12-2011, 23:41
http://www.tvn24.pl/-1,1728273,0,1,transport-kolosa-ulicami-gdyni,wiadomosc.html.

Czołg, BWP ! Można szkolić się na "sucho" w prawie wszystkich armiach, ale nie w MW. To świadectwo upadku naszej "ARMII".

Vot, wajennaja dusza!
Jak sie czlowiek wyszkoli i kupi mu sie czolg czy inne badziewie to nie mozna tego marnotrawic!
No...
zwlaszcza teraz, w czasie kryzysu, wszystko musi byc wykorzystane!

malgośkamówiąmi
16-12-2011, 23:42
To już od paru lat nie jest armia, a zbiór facetów, którym się wydaje, że są żołnierzami. Ten dupek Klich, a przed nim dwa kaczorkowe ministry, rozwaliły WP na amen.

cleopatra
16-12-2011, 23:47
To już od paru lat nie jest armia, a zbiór facetów, którym się wydaje, że są żołnierzami. Ten dupek Klich, a przed nim dwa kaczorkowe ministry, rozwaliły WP na amen.

No nie malgoska, ty wiecznie niezadowolona, markietanka jestes czy co?;)
W katolickim kraju, sama rozumiesz, kapelan czuwa. Podobno do olatka bromu dodaje, jak sie podobno w PRLu robilo. A teraz ten brom lepszy, taki amerykanski, kapujesz...

malgośkamówiąmi
16-12-2011, 23:49
No nie malgoska, ty wiecznie niezadowolona, markietanka jestes czy co?;)
W katolickim kraju, sama rozumiesz, kapelan czuwa. Podobno do olatka bromu dodaje, jak sie podobno w PRLu robilo. A teraz ten brom lepszy, taki amerykanski, kapujesz...

Nie kapuję :lol:
Sama jesteś markietanka!
Wiadomo, tutaj teraz wszystko, co amerykańskie, jest lepsze ;)

cleopatra
17-12-2011, 00:00
Nie kapuję :lol:
Sama jesteś markietanka!
Wiadomo, tutaj teraz wszystko, co amerykańskie, jest lepsze ;)

Czego nie kapujesz? Zolnierze zawsze tacy sami byli i powinni byc...Viking na przyklad jak nie spalil jakiej wioski z zgwalcil wszystko (bez wzgledu na plec, byle sie ruszalo) to nie byl Vikingiem.
Jak nie bylo co palic i gwalcic to w taborach markietanki zolnierskosc utrzymywaly, utrzymujac swoje rodziny z zolnierskich lupow i chuci.
Kiedy zrobila sie nowoczesnosc i opieka socjalna to wojny sie prowadzi o pokoj i markietanki nie bardzo pasuja do misji. I zamiast tego brom wprowadzili aby zolnierze nie odczywali chuci czy tez pociagu do plci przeciwnej lub takiej samej.
Z tym bromem to ja nie wiem czy na pewno, ala sama sugerujesz ze obecni zolnierze to juz nie szwolezerzy co caloali jak nalezy i tak dalej...

wa ma
17-12-2011, 03:07
To już od paru lat nie jest armia, a zbiór facetów, którym się wydaje, że są żołnierzami. Ten dupek Klich, a przed nim dwa kaczorkowe ministry, rozwaliły WP na amen.
Ja powiedziałbym nawet więcej Małgoś. Naszą armię rozpieprzono od chwili gdy ministrem ON został "CYWIL".
Polytykery wsiej maści zaczęły manipulować, bawić siem wojskem jak chłopaczki ołowianymi żołnierzykami. Kręcili przy tym lody zakupując złom : latający, pływający i jeżdżący, za co nikt, nigdy tych panów nie rozliczył. No i wiekopomną rolę odegrały tu zastempy czarnej zarazy z Ordynaryjatu Polowego, pod wodzą Głódzia czyli feldkuraty przy każdej jednostce WP. Koszty zmiany GZP na OPWP tak w sferze finansowej jak i moralnej są nie do oszacowania.

Parafon
17-12-2011, 10:02
To już od paru lat nie jest armia, a zbiór facetów, którym się wydaje, że są żołnierzami. Ten dupek Klich, a przed nim dwa kaczorkowe ministry, rozwaliły WP na amen.
Armia zaczęła się konczyć, jak wprowadzono nowe regulaminy w 1979 r. ze "świadoma dyscypliną" a potem po 1990 r. jak wprowadzono "zręby" armi zawodowej. Ani to armia (z pewnymi wyjątkami) ani zawodowa. Ilu jest żołnierzy "zawodowych" którzy po np. 10 latach służby w Iraku czy chuj wie gdzie jak im się kończą kontrakty idą na bruk i robią za ochroniarzy za 5 zł na godz. ??? Toż to kurestwo czystej wody !!!!

canislupus
17-12-2011, 10:04
Nie kapuję :lol:
Sama jesteś markietanka!
Wiadomo, tutaj teraz wszystko, co amerykańskie, jest lepsze ;)
Teraz właśnie naszą mizerną armią dowodzą "geniusze" o wiedzy i poglądach "Cleopatry", nawet o Wikingach pogadają. Najwięksi specjaliści od dawkowania bromu. Specjaliści od wprowadzania "komandoskich" metod, bezmyślni dyletanci.

Dziadek33
17-12-2011, 10:21
No to tak przez sympatię dla moich wojskowych przyjaciół z "Tego Forum"
dedykuje głos przeczytany dziś w internecie na artykuł naszego nowego "MON-owskiego Szwejka" !
rez : Maryjo Królowo Polski ratuj swój Naród przed idiotami.Wojsko Polskie nie jest własnoscią żadnej partii.A teraz jest tak że armię traktuje się jako łup powyborczy.Jako ministra wybierają idiotów,którzy nigdy w wojsku nie byli,a w młodosci należeli do ruchów pacyfistycznych.Przychodzi taki idiota,wymienia cały sztab doradców,dobiera sobie lobbystów obcych koncernów zbrojeniowych,ale tym razem oferujących inny sprzęt od poprzednika.Urzędowanie taki .........................!!!!! zaczyna od utworzenia w swoim okręgu wyborczym jakiegoś wysokiego "Dowództwa" zatrudnieniu w nim swojej rodziny pociotków i druchów partyjnych,którzy teraz będą robic w woju.Innych druchów partyjnych umiesci w którymś z nielicznych już zakładach zbrojeniowych.Następnie doradcy zaczynają doradzac ,że wszystko co robił poprzednik było złe.Następnie owi nowi zaczynają rozglądac się nad biznesem .Np taka polska Iryda jest mniej atrakcyjna biznesowo od zakupu jakiegoś Lifta,Hawka Itp.Podobnie Gawron torpedowany jest od 20 lat przez lobbystów,którzy woleliby ściągnąc do Polski jakieś złomy gdzieś ,ze świata,aby ich dotychczasowy własciciel nie musiał ich złomowac.
Jezu Królu Polski miej w opiece swój Naród i spraw ,,,,aby w Polsce ministrem MON zostawał wojskowy oddelegowywany na kilkunastoletnią kadencję,aby cokolwiek mógł dokończyc.

Przepraszam za nieuprawnione wejście na ten Wasz wątek

malgośkamówiąmi
17-12-2011, 10:32
Jak najbardziej uprawnione :) Miło Cię widziec Mirku :)
A gdybyś linka dał do tego artykułu?

czytelniknie
17-12-2011, 10:52
Ale narzekacie ,jakby w woju było by cacy jak w bajce to nie mieli byście oczym pisac i wątek trza było zamknąć .Proste

Dziadek33
17-12-2011, 10:53
Przykro mi ale nie nauczyłem się jeszcze przenoszenia linków.
A to głos w następny w dyskusji.
Dla Ciebie długonoga i zgrabnonoga miłośniczko lotnictwa i wojskowych:
eszę się ,ze nie jestem samotny w ocenie sytuacji.Przypomniało mi się zdarzenie z 1987 jak podczas cwiczeń lotnictwa Układu Warszawskiego jeden z generałów radzieckich widząc archaiczne Limki zwrócił się do polskiego dowódcy wojsk lotniczych mówiąc,ze można by je zastąpic SU 25.Polski komunistyczny generał odpowiedział,ze samoloty są owszem dobre nowoczesne,ale Polska teraz nie ma pieniędzy na ich zakup.Radziecki generał prawie przepraszał polskiego za nietrafnośc propozycji.
W dzisiejszych czasach wysoce patriotyczny generał polski zapytałby zapewne "Jaki bank pan poleca weżmiemy kredyt na zakup"

Cieszę się,że Ci miło mnie widzieć,ale jest to Twoja subiektywna opinia.
Nie wpycham się tam gdzie mnie "nie trawią".
Przez sympatię "dla Tego Forum" i części tu pisujących wchodzę jako tylko czytelnik,od czasu do czasu łamiący zasady umieszczając coś ciekawszego.Informacje i te komentarze znalazłem w wiadomościach Onetu a są to wyjątki z z prasowego wystąpienia głupszego (nawet jak Konstytucja przewiduje) MON-owskiego Szwejka
Dziękuje za miłe dla mnie Twoje stwierdzenia i Pozdrawiam Mirek

Komandor
17-12-2011, 11:11
http://www.tvn24.pl/-1,1728273,0,1,transport-kolosa-ulicami-gdyni,wiadomosc.html.

Czołg, BWP ! Można szkolić się na "sucho" w prawie wszystkich armiach to funkcjonuje, ale nie w MW. To świadectwo upadku naszej "ARMII".

Nie do końca rozumiem Cani o co Ci chodzi. Z wykorzystaniem tego Kobena to dobry pomysł. Przynajmniej zostanie coś dla przyszłych pokoleń.

W MW szkolenie "na sucho": jest prowadzone:
- na symulatorach między innymi właśnie w AMW. Z tego co czytałem będzie też na tym Kobenie - te laboratoria nawigacji podwodnej i inne to właśnie takie symulatory. Gryzipiórki coś pokręciły słysząc nazwę laboratorium . Na wszelki wypadek zresztą zadzwoniłem do kolegów z AMW i potwierdzili, ze o symulatory chodzi, a wnętrze okrętu ma nadać jeszcze większego realizmu.

- również "na sucho" prowadzi się szkolenie na okręcie stojącym w porcie przy molo. Ze względu na oszczędności paliwa na szkolenie tego ostatniego jest aż za dużo.

Jeden z komentarzy pod artykułem mówił o bezsensie szkolenia na wraku. To też nie jest tak do końca. W AMW mamy piękne przestronne laboratoria z symulatorami ale one raczej przypominają mostek transatlantycka niż realia okrętu wojennego.
A do szkolenia potrzebne jest jeszcze oddanie realiów. Ciasnoty budzącej klaustrofobie, braku naturalnego światła, obecność wielu innych urządzeń, schodni (trapów), włazów itp...
Można oczywiście wybudować w tym celu nowoczesną makietę. Tylko po co? Skoro wrak się do tego idealnie nadaje.

Szkolenie OPA a konkretnie p.poż. od lat prowadzimy na wraku przedwojennego trałowca z serii ptaszków (zw Poligon KUR) i wierzcie, dopiero tam człowiek zaczyna sobie zdawać sprawę co to jest pożar na okręcie. Nie do przeprowadzenia na "żywej" jednostce...
Podobnie z walką z wodą - przecież nie będę dziurawił swojego okrętu...

Cani, w czołgach jest trochę lepiej jeśli chodzi o symulatory. Łatwiej na każde powiedzmy 50-100 czołgów kupić jedną (droższą od bojowego) jego makietę-symulator. I gra. A nawet się opłaca.

A okrętów w takich długich seriach to nawet Amerykanie nie mają. Seria liczy najczęściej kilka - kilkanaście jednostek. Pełna makieta więc odpada. Odpada nawet makieta konkretnego stanowiska na jakimś okręcie, bo biorąc pod uwagę ilość typów a nawet czasami znacznych różnic między okrętami z jednej serii tych makiet musiało by być bezliku.
Ta różnorodność jednostek i uzbrojenia wymusza trochę inny rodzaj szkolenia w MW. Szkoli się bardziej ogólnie niż np byłej WSOWPanc. czy na Zmechu gdzie absolwent po skończeniu szkoły znał na pamięć swój czołg czy BWP.
W WSMW stawiano bardziej na teoretyczne podstawy budowy i obsługi sprzętu i uzbrojenia pozostawiając dokładne jego poznanie po przyjściu na konkretny okręt.
Ma to swoje zalety i wady.

Zalety są takie, że oficer MW był bardziej elastyczny. Znając dobrze teorie (czasami na wyrost - zajęcia z elektroniki, automatyki, informatyki, której na okrętach za wiele nie było) działania poszczególnych urządzeń szybko uczyliśmy się nowych nowocześniejszych. Nie stanowiło również dla nas problemu zmiana jednostki na inną.
Podstawową wadą zaś ta, że na początku nawet starsi marynarze służby zasadniczej byli bardziej od nas oblatani na okręcie i w sprzęcie. I to znacznie.
Dlatego istniał tzw staż okrętowy dający asystentowi czas na poznanie okrętu, swojego działu, zdanie egzaminów na samodzielną wachtę i dowodzenie działem okrętowym. Nawet jako stary wyga, zmieniając typ okrętu trzeba było na nowym zdawać te egzaminy. Bo trzeba było perfekcyjnie znać ten nowy i jego właściwości morskie i bojowe.

Już całkowicie jako ciekawostkę i przyklad uniwersalności szkolenia podam że po przyjściu na swój pierwszy okręt byłem dowódcą działu artylerii i broni podwodnej (ogólnie uzbrojenia). I są to raczej odległe dziedziny: armaty, rakiety a miny, bomby głębinowe, trały i inne... oczywiście oprócz tego musiałem być nawigatorem i kierowcą okrętu na wachcie, prowadzić korespondencję radiową (w tym kodowanie), sygnalizację i obserwację radarową, musiałem też umieć samodzielnie uruchomić agregat, znać wszystkie pompy, kosze ssące, hydranty, eżektory, grodzie itp i umieć prowadzić walkę OPA - to wchodziło w zakres wiedzy na zwykłą służbę dyżurną na okręcie.

Potem zostałem zastępcą dowódcy i jednocześnie dowódcą działów nawigacji, łączności i obserwacji technicznej, chemii, zdrowia i kwatermistrzowskiego. I z artylerzysty zostałem łącznościowcem
z kilkoma rożnych typów radiostacji od VHF do KF oraz specjalistą radiolokacji z dwoma radami i stacjami hydroakustycznymi, chemikiem ze sprzętem jak w plutonie odkażania z drużyna rozpoznania skażeń i "lekarzem" z zestawem leków, które nie jednego by przyprawił o zawrót głowy - apteczka klasy A wzmocniona zapasem morfiny i dolarganu http://lex.pl/serwis/du/2003/1904.htm
Nawigacja to zgodnie z wykształceniem więc pomijam. Zgodna z moja specjalnością była też artyleria i broń rakietowa - taki miałem kierunek na szkole.

Jak widać nie dowodziłem tylko działem elektro-mechanicznym ale zaręczam Was, że silniki główne wielkości lokomotywy, też potrafiłem uruchomić i w podstawowych sprawach obsłużyć (kiedyś był taki trend na trałowcach, że dowódca i to powinien potrafić byłem jednym z ostatnich, który to rozumiał).

Więc Cani z całym szacunkiem, zanim coś skrytykujesz zwróć uwagę na specyfikę służby i zastanów się nad nią.

A przy okazji wyszło na jaw czemu jestem (jak każdy obecny i były dowódca okrętu) tak zarozumiały i przekonany, ze znam się na wszystkim - specyfika zawodu :p:dance::p

DZIADEK! WITAJ! CIESZĘ SIĘ WIDZĄC CIĘ W DOBREJ FORMIE!

Polska podziemna
17-12-2011, 11:25
U nas na sucho się nie dało, a zwłaszcza na oksywskich " spluwaczkach ".

Komandor
17-12-2011, 11:31
baaaaa.... ale tobie PePek pewnie nie o te "sucho" chodzi... :p

Polska podziemna
17-12-2011, 11:47
Nie, nie Wujas. Wiem co miałeś na myśli. Wspominałeś o szkoleniu na wraku. W mojej formacji właśnie wraki podczas szkolenia zdawały egzamin najlepiej, ale było ich jak na lekarstwo. Do ppoż. i opa był tylko jeden w Ustce. Dwa KURY i nadawał się do generalnego pucowania .Napalm trenowaliśmy już u lotników na Babich Dołach. Treningi na tratwach w basenie w Ustce. Wykładowca od ratownictwa był tylko jeden. Pamiętam go do dziś jako fachowca i przesympatycznego człowieka- porucznik Kosmacz.

Komandor
17-12-2011, 11:56
Tratwy i ratownictwo u nas też na basenie trenowaliśmy, ale tylko wstępnie (w z sezonie zimowym). Potem wywoziliśmy na Zatokę Pucką na 24 godzinny trening w realu z wyskoczeniem z okrętu i dopłynięciem do tratwy. Oczywiście tratew pilnował stojący obok okręt (w sezonie letnim - nie chcieliśmy ryzykować wysypem przeziębień a i tak się zdarzały po tym szkoleniu.

Polska podziemna
17-12-2011, 12:02
Hipotermia, to nic zabawnego aczkolwiek już zaprawieni potrafili w mokrych piankach dać nura do wachy w styczniu.

canislupus
17-12-2011, 14:36
Comandorze, to fajnie że okręt przetrwa i się przyda do szkolenia. Bardziej miałem na myśli taką propagandową stronę tej operacii jako symbolu braku dofinansowania i sprzętu w MW.

Strzelania też można nauczyć na trenażerze jednak nic nie zastąpi strzału "rzeczywistego" na strzelnicy.

Co do nurkowania to wolałem nawet zimą mokrą piankę niż "suchego gumowego Morsa". Oczywiście wszystko zależało od wykonywanego zadania, ale często bardziej zmarznięci byli ci na powietrzu niż my pod wodą.

Polska podziemna
17-12-2011, 14:41
Z suchych najgorsza była FOKA. Kupa zwartej gumy. Chyba z kondomów przeciwchemicznych je składali. Grzało to faktycznie jak cholera.
Jeśli chodzi o aparaty oddechowe, to bezkonkurencyjny do wszelakich prac był PR-27, czyli popularny kaiman.Ważyło to cholerstwo prawie 24 kilo, ale był wygodny i bezawaryjny. UAN-ny niestety nadawały się do luftu,a zwłaszcza automaty oddechowe. Nie zawsze dało się dobrze ustawić dozowanie czynnika. Jak ktoś świeży by nim kręcił, to groziło, że wyfrunie spod wody jak nadmuchana żaba.

Komandor
17-12-2011, 14:57
Comandorze, to fajnie że okręt przetrwa i się przyda do szkolenia. Bardziej miałem na myśli taką propagandową stronę tej operacii jako symbolu braku dofinansowania i sprzętu w MW.

Strzelania też można nauczyć na trenażerze jednak nic nie zastąpi strzału "rzeczywistego" na strzelnicy.

Co do nurkowania to wolałem nawet zimą mokrą piankę niż "suchego gumowego Morsa". Oczywiście wszystko zależało od wykonywanego zadania, ale często bardziej zmarznięci byli ci na powietrzu niż my pod wodą.

Cani, sorki, coś źle zrozumiałem. Jeśli chodzi o stronę propagandową i przekucie czegoś co wynika z nędzy w wspaniały sukces to masz rację.:pijany:

MORS - standardowe wyposażenie nurków OPA na każdym okręcie, nurkowa wersja odzieży przeciwchemicznej! FOKA podobnie ino chyba ruska była. Całe szczęście, że dywizjony trałowców miały GPM (grupę płetwonurków minerów) a po modernizacji też płetwonurków minerów na burcie. Oni już mieli całkiem przyzwoity sprzęt.

canislupus
17-12-2011, 14:58
Na kompanii miałem "kaimany" przyjechał gość z okręgu i mówi, że mogą nam dać w zamian "uany". Wołam technika-instruktora i mu to przekazuję, on mówi nie, primo - jest "odwrócony" i na konserwację dają mniej spirytusu. Ostatni argumęt przesądził, zostaliśmy przy "kaimanach", a "uana" dostaliśmy szt.2 do zapoznania i wstępnego szkolenia.:lol:

Komandor
17-12-2011, 15:04
Na kompanii miałem "kaimany" przyjechał gość z okręgu i mówi, że mogą nam dać w zamian "uany". Wołam technika-instruktora i mu to przekazuję, on mówi nie, primo - jest "odwrócony" i na konserwację dają mniej spirytusu. Ostatni argumęt przesądził, zostaliśmy przy "kaimanach", a "uana" dostaliśmy szt.2 do zapoznania i wstępnego szkolenia.:lol:

No to był poważny argument....:pijany:

wa ma
17-12-2011, 16:04
Przykro mi ale nie nauczyłem się jeszcze przenoszenia linków.
A to głos w następny w dyskusji.
Dla Ciebie długonoga i zgrabnonoga miłośniczko lotnictwa i wojskowych:
eszę się ,ze nie jestem samotny w ocenie sytuacji.Przypomniało mi się zdarzenie z 1987 jak podczas cwiczeń lotnictwa Układu Warszawskiego jeden z generałów radzieckich widząc archaiczne Limki zwrócił się do polskiego dowódcy wojsk lotniczych mówiąc,ze można by je zastąpic SU 25.Polski komunistyczny generał odpowiedział,ze samoloty są owszem dobre nowoczesne,ale Polska teraz nie ma pieniędzy na ich zakup.Radziecki generał prawie przepraszał polskiego za nietrafnośc propozycji.
W dzisiejszych czasach wysoce patriotyczny generał polski zapytałby zapewne "Jaki bank pan poleca weżmiemy kredyt na zakup"

Cieszę się,że Ci miło mnie widzieć,ale jest to Twoja subiektywna opinia.
Nie wpycham się tam gdzie mnie "nie trawią".
Przez sympatię "dla Tego Forum" i części tu pisujących wchodzę jako tylko czytelnik,od czasu do czasu łamiący zasady umieszczając coś ciekawszego.Informacje i te komentarze znalazłem w wiadomościach Onetu a są to wyjątki z z prasowego wystąpienia głupszego (nawet jak Konstytucja przewiduje) MON-owskiego Szwejka
Dziękuje za miłe dla mnie Twoje stwierdzenia i Pozdrawiam Mirek
Ależ Dziadku 33 - Mirku mnie też jest b.miło, że zabrałeś głos w tej dyskusji. Każdy na tym fo. może wypowiadać swoje zdanie i poglądy. To jedno z niewielu gdzie admin. za byle co cię nie wysypie na wysypisko. Zostań i gadaj z nami. Pozdro. WaMa.

canislupus
17-12-2011, 16:26
Cani, sorki, coś źle zrozumiałem. Jeśli chodzi o stronę propagandową i przekucie czegoś co wynika z nędzy w wspaniały sukces to masz rację.:pijany:

MORS - standardowe wyposażenie nurków OPA na każdym okręcie, nurkowa wersja odzieży przeciwchemicznej! FOKA podobnie ino chyba ruska była. Całe szczęście, że dywizjony trałowców miały GPM (grupę płetwonurków minerów) a po modernizacji też płetwonurków minerów na burcie. Oni już mieli całkiem przyzwoity sprzęt.
Moim zdaniem i nie tylko moim, mieliśmy i chyba dalej mamy jeden z najleprzych programów szkolenia nurków i płetwonurków. Nasze normy były bardziej "wyśrubowane" i restrykcyjne niż innych państw. Nawet szkolenie cywilne jest na najwyższym poziomie, świadczy o tym to, że z polska licencją do pracy w tym fachu przyjmują chętniej. Oczywiście też ulegamy komercjalizacii, ale w szkółkach które znam poziom i wymagalnośc jest wysoka.

Komandor
17-12-2011, 17:13
...i tu masz 100% racji!
PS.
A Ośrodek Szkolenia Nurków i Płetwonurków WP to marka i legenda! Zaznaczam Wojska Polskiego nie MW chociaż w jej składzie i w marynarskich mundurach chodzą...:D

Dziadek33
17-12-2011, 17:42
Ależ Dziadku 33 - Mirku mnie też jest b.miło, że zabrałeś głos w tej dyskusji. Każdy na tym fo. może wypowiadać swoje zdanie i poglądy. To jedno z niewielu gdzie admin. za byle co cię nie wysypie na wysypisko. Zostań i gadaj z nami. Pozdro. WaMa.

Dziękuję Tobie,Małgośce i Komandorowi za bardzo miłe wpisy.Wszyscy żołnierze,podoficerowie i oficerowie,wszystkich rodzajów broni LWP są mi bliscy. Z wojskiem jestem związany od 1953 roku od studiów (cywilnych) ale chodziliśmy na zajęcia przez stolicę e drelichach śpiewając: "A un do wojska był przynależniony,a una za nim płakała......"
W czynnej służbie byłem bardzo krótko,ale później z trzech zakładów w których pracowałem,pracowaliśmy również na rzecz wojska> W każdym razie przysięga,która złożyłem obowiązuje mnie do dnia dzisiejszego.
Pozdrawiam Was serdecznie moi Koledzy żołnierze,podoficerowie i oficerowie no i oczywiście miłośniczkę lotnictwa i ludzi w mundurach.

ryba
17-12-2011, 17:47
Znaczy - trep jesteś :) I to dość starej daty.
Nie mam na myśli metryki!
Po prostu - to czasem widać.

malgośkamówiąmi
17-12-2011, 17:47
Dzięki Mirku, zaglądaj częściej i częściej pisz :)
I zdrówka :)

Polska podziemna
17-12-2011, 17:47
Tak to się zwie. OSNiPWP. Szkolenie kończyły i zające przerzucane do pontonówki w Kazuniu i czerwone berety zaraz po unitarce w Lublińcu. Z marwoja ciskano chłopaków na Hel, do Kołobrzegu na GPM-y, a reszta na łajby.
Program szkoleniowy był bardzo rygorystyczny. Nawet były poligony. Osobiście zaliczyłem dwa. Na Helu minerski i ratowniczy w Tczewie. O sportach wodnych na formozie nie wspomnę.

canislupus
17-12-2011, 18:04
W Gdyni na Oksywiu mieli i pewnie dalej mają "syfon" treningowy. Tam wychodziły wszystkie klaustrofobiczne zachowania i odruchy.

Polska podziemna
17-12-2011, 18:19
Jest i to dwa. Najpierw złaziło się po drabinkach na bezdechu do 5 metrów. Następne ćwiczenie, to scyzoryk do dna. Ubierasz płetwy i maskę, z której trzeba wydmuchać wodę.

malgośkamówiąmi
17-12-2011, 18:22
Znaczy - trep jesteś :) I to dość starej daty.
Nie mam na myśli metryki!
Po prostu - to czasem widać.

Się rybcia czepiasz i tyle.
A to sie nazywa po prostu tradycja :)

ryba
17-12-2011, 18:37
Się rybcia czepiasz i tyle.
A to sie nazywa po prostu tradycja :)

Oczywiście, że się czepiam :)
Też mam swoją tradycję :D
W której Generał Jaruzelski się mieści. A Jacek Kuroń jeszcze bardziej.

Nie chcę wszczynać nowego-starego sporu, bo to niczemu nie służy, więc lepiej przekażmy sobie znak pokoju :)

Edit:
Jeśli nie wyraziłam się jasno - a takie można mieć podejrzenie - niniejszym rezygnuję z wszelkiego czepialstwa w imię lepszej, wspólnej przyszłości. Serio!

Komandor
17-12-2011, 19:29
http://www.story.gala.pl/fotka/92/92167_l/Gołąbek+pokoju....jpg
Znak znakiem ale na wszelki wypadek kamizelka się przyda... przezorny zawsze nieubezpieczony... tradycja taka...:D

ryba
17-12-2011, 19:42
http://www.story.gala.pl/fotka/92/92167_l/Gołąbek+pokoju....jpg
Znak znakiem ale na wszelki wypadek kamizelka się przyda... przezorny zawsze nieubezpieczony... tradycja taka...:D

Ja latam bez kmizelki :)

A pływam całkiem na golasa!
I tu strzelajcie! Tu! Po lewej stronie!

Tylko nie po włosach! Dzisiaj kompres robiłam!

Komandor
17-12-2011, 21:40
To nie my, To Boguś do ptaszków strzela... my nie mamy lunety...
Chociaż jak powiesz gdzie nago pływasz to się złożym i kupim...:p

ryba
17-12-2011, 22:32
W okolicach pływam.
Ale nie jako źwierzyna łowna, jeno jako predator :)
Chociaż...zdania są podzielone... :(

Komandor
17-12-2011, 23:14
Rozumiem:

A na rowerze też jeździsz jako predator...
http://tylkomrok.pl/wp-content/uploads/2011/05/predator_on_a_penny_farthing_by_gavwoodhouse.jpg
ale z tym balonikiem to wymiękasz trochę...

cleopatra
18-12-2011, 01:35
Teraz właśnie naszą mizerną armią dowodzą "geniusze" o wiedzy i poglądach "Cleopatry", nawet o Wikingach pogadają. Najwięksi specjaliści od dawkowania bromu. Specjaliści od wprowadzania "komandoskich" metod, bezmyślni dyletanci.

No nie,ja protestuje!
W zyciu bym nie dowodzila armia. nawet za moich kroleskich czasow robil to Julek Cezar, a te woje nie mialy zakutych czerepow jak pozniej.
Widzisz, nawet nie geniusz ale przecietniak wie ze armia kosztuje i chce sie bic, nie wazne z kim byle ordery za zaslugi dostawac i emerytury. I pare razy do roku maszerowac.

Parafon
21-12-2011, 18:10
Wracając do wątku szkolenia. W latach 1983 - 1986 miałem zaszczyt wykładać na WSMW i WSM nawigację (wtedy to się nazywało nawigacja elektroniczna). Czyli posługiwanie się radarem i sposobem nawigacji na radiolatarnie. Jeszcze GPS dla nas nie było. Zajęcia były teoretyczne w Gdyni, a praktyka na Zatoce. Mniej więcej 1:1 w godzinach. Żaden z moich słuchaczy nie oblał egzaminu, który polegał na dojściu do obrotnicy przy Helu oraz doprowadzenia statku do Gdyni (wejście robili fachowcy :-)))). Obecnie (z tego co mi mówią jeszcze żyjący koledzy) to radar służy do ... kręcenia się, ewentualnie wykrywania jednostek płynących w okolicy, a reszta się robi na GPS. Radio cieszy się, jak radar wykrywa kuter rybacki w odległości 3 Mm. Za moich czasów przy stanie morza do 3 B radar wykrywał boję na 3 Mm.Ale czasy się zmieniają.

kanakk
21-12-2011, 18:24
No i tylko należałoby przypomnieć ,,Sudety''

Komandor
21-12-2011, 18:39
Wracając do wątku szkolenia. W latach 1983 - 1986 miałem zaszczyt wykładać na WSMW i WSM nawigację (wtedy to się nazywało nawigacja elektroniczna). Czyli posługiwanie się radarem i sposobem nawigacji na radiolatarnie. Jeszcze GPS dla nas nie było. Zajęcia były teoretyczne w Gdyni, a praktyka na Zatoce. Mniej więcej 1:1 w godzinach. Żaden z moich słuchaczy nie oblał egzaminu, który polegał na dojściu do obrotnicy przy Helu oraz doprowadzenia statku do Gdyni (wejście robili fachowcy :-)))). Obecnie (z tego co mi mówią jeszcze żyjący koledzy) to radar służy do ... kręcenia się, ewentualnie wykrywania jednostek płynących w okolicy, a reszta się robi na GPS. Radio cieszy się, jak radar wykrywa kuter rybacki w odległości 3 Mm. Za moich czasów przy stanie morza do 3 B radar wykrywał boję na 3 Mm.Ale czasy się zmieniają.

W handlówce masz 100% rację. GPS a obserwacja w systemie AIS na transponderach (gorzej jak jakaś jednostka go nie ma, to i na ekranie często nie ma). W Navy bez radaru, nakresu do nawigacji taktycznej niestety jeszcze się nie obejdzie, przystawki antykolizyjne nie rozwiązują zadań na rozpoznanie, minimalne zbliżenie, oderwanie się ze schowaniem za zasłonę dymną i cele pozorne itp...
Jeśli uczyłeś nawigację taktyczną (właśnie na radarach czynioną) to wiesz o czym mówię.

Ale faktycznej wygodne szybko się rozprzestrzenia i ciężko tych nawyków się pozbyć. Szybko za to zapomina się tych sprawdzonych ale starych.

A zbytnie zaufanie technice, automatyce zgubiło na morzu już nie jednego. Nie tylko Sudety.

kanakk
21-12-2011, 18:42
Dołóz Komandor ten polski jach nie zauważony i rozjechany , na amen , z 18 letnia sterniczka w nocy na wachcie , sama jedna ,, czy nie ,,Beskidy""

kanakk
21-12-2011, 19:02
Oni atakują i będą atakować pewnie w przyszłości, a my będziemy kontratakować. Mam nadzieję, że nasi żołnierze dorwą zamachowców, bo tak było w dotychczasowych przypadkach, że nikomu to nie uchodziło na sucho - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską ppłk Artur Goławski, publicysta "Polski Zbrojnej"

czekam żeby Pan Pułkownik, pomyslał jak łapac takich w kraju , bo jeszcze troche i tu sie ten konflit przeniesie,.
Zwłaszcza po TAKICH wypowiedziach obietnicach.


DOKŁADKA
Tak jak trupy w Smoleńsku były dobre dla paru ludzi, tak i trupy w Afganistanie przydadzą się im, by dobrać się do władzy - mówi przewodniczący Komisji Obrony Narodowej Stefan Niesiołowski (PO) pod adresem postulujących o natychmiastowe wycofanie się polskich wojsk z Afganistanu. Kiedy wycofają się polskie wojska? - Aż Mułła Omar z całą bandą zadynda na jakiejś latarni - odpowiada Niesiołowski.

no prosze jakich mądrych polityków mamy.


I jeszcze mądrzejsi:
Rzecznik prasowy Naczelnego Prokuratora Wojskowego, pułkownik Zbigniew Rzepa powiedział, że przebywający w Afganistanie prokurator Polskiego Kontyngentu Wojskowego wykonuje już czynności śledcze.

Prokurator przeprowadza oględziny ciał poległych żołnierzy i miejsca ataku, po czym podejmie kolejne czynności, w tym przesłuchania świadków. Po wykonaniu wszystkich czynności i zebraniu materiału dowodowego w Afganistanie prokurator przekaże akta do Polski, do właściwej jednostki prokuratury wojskowej. Śledztwo będzie się toczyć równolegle w Polsce i w Ghazni.

No bo co moze wyjaśnic dochodzenie w Polsce to ja już na prawde nie wiem.
Chyba to , jaki wpływ na potencjalne zamachy , miało rozpierdolenie naszych służb przez macierescu.

st1111
21-12-2011, 19:05
Fajnie się gada ze studia TVN.

A na miejscu nawet nie potrafią zadbać o teren 10km od bazy.

canislupus
21-12-2011, 19:08
Odnośnie szkolenia, to kiedyś na szkoleniu w byłym ZSRR, w tajdze za Uralem mieliśmy pokonać dość spory "szmat" drogi. Czas dotarcia do rejonu działania 30h. do grupy dzień wcześniej przydzielili nawigatora zresztą marynarza. Jak dostaliśmy mapę, to już było wiadomo po co nam marynarz z sekstansem i lustrem, mapa była zielona (pokazywała sam las) pocięta ciekami wodnymi i pozimicami. Z pomocą busoli bezwładnoścowej nie bylibyśmy w stanie utrzymać kierunku nie wspominając o określeniu położenia.

Teraz mają GPS-y, tylko jak trafią się anomalia choćby pogodowe to ktoś będzie leżał i kwiczał.

wa ma
22-12-2011, 12:21
Teraz mają GPS-y, tylko jak trafią się anomalia choćby pogodowe to ktoś będzie leżał i kwiczał.
To jest stara prawda. Nowości techniczne są super, należy z nich korzystać, lecz "stare metody" sprawdzone są niezbędne. GPS -y chodzą bo wykorzystują satelity nad Ziemią, lecz jeżeli pierdolnie w nie np. większa dawka "wiatru słonecznego" to podejrzewam, że będą co najmniej porządne zakłócenia nie tylko w nawigacji, ale i w łączności w ogóle. Mówi się także o tym, że "wiatr słoneczny" ma też wpływ na sieci energetyczne. Czyli co ? Łuczywo, i znaki dymne, oraz Opaczność.

Parafon
22-12-2011, 13:52
Szkoda chłopaków... Pięciu następnych do piachu... Dzisiaj rozmawiałem z kumplem - saperem po 2 misjach (sam był lekko ranny). Gość spec od materiałów wybuchowych po WAT. Mówił, ze 100 kg nawet zwykłego trotylu rozwali KAŻDY istniejący pojazd na Ziemi. Nawet Abrams by nie miał szans. Ponoć najlepszy na świecie czołg - Leopard - wytrzymuje 15 kg ładunek kumulacyjny lub minę 30 kg. Potem fala uderzeniowa (wzrost ciśnienia około 1000 razy) powoduje jak nie rozprucie pojazdu to na 100 % śmierć załogi.

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !

kanakk
22-12-2011, 16:23
Byłą mowa o graniu trupami.
no i mamy zwycięzce .

Strasznie smutna chwila, myślałem, że będziemy łamać się opłatkiem w zupełnie innych nastrojach, ale taka bywa wasza żołnierska dola; właściwie żadne słowa tu już nic nie załatwią - powiedział premier Donald Tusk podczas spotkania z polskimi żołnierzami w Ghazni.


Gdyby gdzieś była informacja o planowanej wizycie premiera , nie było by sprawy, a tak : wychodzi na to ze tylko trupy, sa w stanie skłonic donka do wyjazdu do krainy gdzie ostrymi strzelają.

Ci, którzy tej zbrodni dokonali, nie pozostaną bezkarni. To oczywiście nie wróci życia waszym kolegom i towarzyszom broni, ale sprawiedliwości musi też stać się zadość. Każdy, kto podnosi rękę na polskiego żołnierza, musi wiedzieć, że wcześniej czy później poniesie karę - oświadczył.

Głupiec czy prowokator.???

Komandor
22-12-2011, 16:35
Kanakk. Nie masz racji. Nie trupy a procedury,
O planowanym wyjeździe VIPa w strefę działań wojennych i zagrożonych terroryzmem i zamachami nie powiadamia się. Informacja trafia do mediów (a raczej do publiki, bo media wiedzą wcześniej, bo tez z nim lecą) dopiero po fakcie.
Przyjrzyj się wizytom innych prominentów w takich rejonach. Np Prezia USA czy premiera GB. I zastanów się czy kiedyś podano planowanie takiej wizyty wcześniej.

Wyjątek stanowiły PiSiory. Ci zawsze musieli się chwalić już zawczasu...

/wiem co piszę, zajmowałem się organizacją wizyt VIPów w takich rejonach/

kanakk
22-12-2011, 16:39
Tak , pamietam, Twoje zdjęcia.
Pewnie to ja sie myle , ale mojej awersji do tego facia nie jestem w stanie powstrzymac .
Może to nie ładne , ale inaczej nie umiem, niestety:(.

Głównie szło mi o to , iż przy tym samym reportażu mozna było podac info w stylu;

,, planowana bozonarodzeniowa wizyta Premiera w obozie Polskiego Kontyngentu zbiegła sie z nieszczęsliwymi wydarzeniami jakimi było........""

Komandor
22-12-2011, 16:42
...mozna było podac info w stylu;

,, planowana bozonarodzeniowa wizyta Premiera w obozie Polskiego Kontyngentu zbiegła sie z nieszczęsliwymi wydarzeniami jakimi było........""
... a to racja!

Parafon
22-12-2011, 17:05
Z Pijarowskiego punktu widzenia macie Panowie rację. Kommanderre wie, co pisze, bo się na tym zna. I wie, że w rejony tzw. HR (wysokiego ryzyka) podróże VIP-ów są ujawniane dopiero w trakcie ich przylotu na miejsce, a nawet nieco później. PISdzielcy też tego się trzymali, z wyłączeniem oficjalnych albo prywatnych podróży. Z wyłączeniem lotu LKaczki do Gruzji. Z tego co pamiętam, żadna Kaczka nie była w Iranie czy Afganistanie.

kanakk
22-12-2011, 17:30
Mnie chodziło o to jak nieumiejętnie podana informacja , moze zostac wykorzystana , do czarnego PR(vide, ja sam)
Gdyby ktos mądrzej to napisał , nie byłoby tematu.

A tu masz przykład następny:

Informację o śmierci pięciu polskich żołnierzy w Afganistanie media podały, zanim dowiedziały się o niej rodziny. W ten sposób złamano obowiązującą zasadę, że nie podaje się informacji o śmierci żołnierzy, dopóki armia nie powiadomi o tym ich bliskich - podaje internetowy serwis miesięcznika "Press". - Skutek opublikowania informacji był dramatyczny, bo rodziny z całej Polski zaczęły wydzwaniać do dowództwa - mówi oburzony rzecznik Dowództwa Operacyjnego ppłk Mirosław Ochyra.

Parafon
22-12-2011, 17:32
Kannak - to jest skutek chujni z grzybnią panującą w naszych Sztabach. Tam szybciej docierają dziennikarze niż zdrowy rozsądek i zwykła przyzwoitość. A z drugiej strony pierwsza podała tą informację CNN.

kanakk
22-12-2011, 17:38
Nie mam nic do Sztabów, ale polskich dziennikarzy po takim numerze wypierdoliłbym na zbity pysk z tamtąd, i niech sobie po angielsku i muslimsku informacje zdobywają.
mam w dupie ze zagraniczna prasa była pierwsza, nasza ma trzymac pysk do czasu aż wojskowi swojego nie zrobią.

Przypomnij sobie jaki był lament nad rodziną Milewczyka , co musiała zdjęcia zwłok , w tabloidach oglądac .
jak to walczono o szacunek i wpólczucie dla rodziny ofiary.
A teraz kurwy robią to samo.