PDA

Zobacz pełną wersję : Armia Nasza Jest Zwycięska


Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 [16] 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45

Komandor
26-09-2011, 18:35
... ale u Was zęz i koferdamów nie ma :D
A nasza i tak ładniejsza od kabestanu :p

No i widzisz DWPL tera parytet masz...:D
Tak to dać im te 40% :D

malgośkamówiąmi
26-09-2011, 18:45
No i co z Was wyszło, chłopaki? :lol:

I tak nie dorównacie urodą Su-27. On mnie naprawdę kręci :)
http://pliki.lotniczapolska.pl/jpg/imprezy/su27_gr.jpg

Tu akurat ten Białorus, który poległ pod Radomiem. Ale o styl chodzi :)

DWPL
26-09-2011, 18:48
Nom, szkoda, że tak daleko stał od widowni... i pilotów szkoda :(
http://fc02.deviantart.net/fs28/i/2009/243/3/3/Su27_by_dwpl.jpg
http://fc01.deviantart.net/fs22/i/2009/243/8/c/Su27a_by_dwpl.jpg
Zdjęcia moje jakby się ktoś pytał.

malgośkamówiąmi
26-09-2011, 18:50
Nie pytam, podziwiam :)

Też ładny:)

http://images8.fotosik.pl/39/2d1af190d7ca52c3.jpeg

DWPL
26-09-2011, 18:55
Fafik też był:
http://fc06.deviantart.net/fs47/i/2009/244/6/a/AIR_SHOW_15_by_dwpl.jpg
Pan Generał:
http://fc09.deviantart.net/fs27/i/2009/244/a/a/General_Miroslaw_Hermaszewski_by_dwpl.jpg
(ja jestem ta koszula w kratkę z prawej strony)

Te też fajne:
http://fc00.deviantart.net/fs25/i/2009/244/9/4/AIR_SHOW_88_by_dwpl.jpg
http://fc01.deviantart.net/fs25/i/2009/243/4/8/IL_76y_by_dwpl.jpg

malgośkamówiąmi
26-09-2011, 18:57
A dla Komandora...

http://images6.fotosik.pl/497/0df943a4e4983f17gen.jpg

Ps. Remanent w fotach robię :)


I lotnicza

http://images8.fotosik.pl/92/fb23e92a3d64dc80gen.jpg

kanakk
26-09-2011, 20:22
masz Małgoś:

http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=1940&stc=1&d=1317061233

http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=1941&stc=1&d=1317061233


http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=1942&stc=1&d=1317061233

malgośkamówiąmi
26-09-2011, 20:24
Dzięks :) Samolot z duszą :)

kanakk
26-09-2011, 20:25
Dzięks :) Samolot z duszą :)



messera ani hurricana nie mieli. niestety, ale reszta fajna.

older52
26-09-2011, 20:30
A dla Komandora...



Ps. Remanent w fotach robię :)


I lotnicza

http://images8.fotosik.pl/92/fb23e92a3d64dc80gen.jpg

Tam, na płycie, to nie przypadkiem ZIł 157 Kung, wóz zasilania albo SD?

wa ma
27-09-2011, 02:36
Tam, na płycie, to nie przypadkiem ZIł 157 Kung, wóz zasilania albo SD?
ZIŁ to na bank. Ale na SD to nie wygląda, raczej na METEO. Wóz zasilania to APA, zupełnie inaczej wygląda.

malgośkamówiąmi
28-09-2011, 21:35
DWPL, czy Ty widziałeś nasz wątek Archiwum Armii? Jeśli nie, to polecam!

Komandor
28-09-2011, 22:11
A dla Komandora...




Ojej! Dziękuję! Dopiero co zauważyłem!

DWPL
28-09-2011, 23:14
DWPL, czy Ty widziałeś nasz wątek Archiwum Armii? Jeśli nie, to polecam!

Oczywiście, że czytałem, dziękuję ;) Sporo ciekawych rzeczy. Mam nadzieję, że sporo też będzie jeszcze dodanych :D

starykizior
29-09-2011, 02:08
DWPL w żadnym razie się Ciebie nie czepiam. Zamieszczasz naprawdę ciekawe linki i informacje. Myślę, że masz coś ciekawego do powiedzenia. Ja tam jestem stary zgryżliwiec, miewam złe dni i mogłem zostać żle odebrany. Cieszę się i chwali Ci się, że zadałeś sobie trud odszukania postow na temat Andersa. Inny wdał by się w pyskówkę, a Ty pojechałeś rzeczowymi argumentami.
Generalnie moja specjalność to lotnictwo, ale na broni i uzbrojeniu znam się nieżle. Okręty i wojna na morzu to moje drugie hobby, ale tu zawodowcem jest Komandor. On i jeszcze paru lepiej się znają na logistyce, koncepcjach, planach, analizach i innych takich biurokratycznych nudnych sprawach. /Kurwa zachlapałem piwem klawiaturę, dobrze, że to PC a nie lapek/. Miłość do broni i spraw, że tak powiem militarnych mam po ojcu który walczył w paru wojnach i mial to we krwi.

Ponadto mimo, że jestem emerytem policyjnym to moje korzenie tkwią w wojsku w lotnictwie wlaśnie. Osobiste i rodzinne też.

Karnigore
29-09-2011, 15:21
Prześliczna Komandorze.
Ciekawe czy Thoruńczyka sprowadziłaby na , prawidłowe tory?

http://bellum.com.pl/wp-content/uploads/2010/10/kobieta-%C5%BCo%C5%82nierz.jpg

Austriaczka?Amerykanka. Emka, piżamka w UCePie i MICHa na głowie.

A tak poza tym, to witam serdecznie.

wa ma
29-09-2011, 16:04
Amerykanka. Emka, piżamka w UCePie i MICHa na głowie.

A tak poza tym, to witam serdecznie.
No i fajnie, że witasz. A gdzie odwiedziny w AA i cycki ? Jeżeli masz waty to do Starego Kiziorka lub Komandora z pytaniamy.

Karnigore
29-09-2011, 16:17
No i fajnie, że witasz. A gdzie odwiedziny w AA i cycki ? Jeżeli masz waty to do Starego Kiziorka lub Komandora z pytaniamy.
http://sexyyouthgirls.tumblr.com/post/6510885664 (http://rdir.pl/1lmmjv) - dobra, to tu są cycki. Do AA mnie nie ciągnie, bo wcale nie jestem alkoholikiem, tylko lubię czasem wypić. ;)

wa ma
29-09-2011, 16:24
http://sexyyouthgirls.tumblr.com/post/6510885664 (http://rdir.pl/1lmmjv) - dobra, to tu są cycki. Do AA mnie nie ciągnie, bo wcale nie jestem alkoholikiem, tylko lubię czasem wypić. ;)
Nikt nie mówi o alkoholiźmie. Wizyta w AA to formalność dobrze widziana. Bo kto nie pije ten podpierdala.
A cycki są good. Tylko nasze koleżanki - feministki mogom się nastroszyć i wyzwać od szowinistycznych wieprzaków. Ale to wliczone jest w ryzyko bycia na tym forumie.

malgośkamówiąmi
29-09-2011, 16:25
http://sexyyouthgirls.tumblr.com/post/6510885664 (http://rdir.pl/1lmmjv) - dobra, to tu są cycki. Do AA mnie nie ciągnie, bo wcale nie jestem alkoholikiem, tylko lubię czasem wypić. ;)

Weź nie świruj, to nie są cycki, to są pryszcze!
Ale u nas jest taki zwyczaj, że witamy sie w wątku dzień bobry, a flaszke stawiamy w klubie AA.
Czołgiem ;)

Edek.
A widzisz wa ma, pomyliłeś się. Co do wyzywania ;)

wa ma
29-09-2011, 16:39
Weź nie świruj, to nie są cycki, to są pryszcze!
Ale u nas jest taki zwyczaj, że witamy sie w wątku dzień bobry, a flaszke stawiamy w klubie AA.
Czołgiem ;)

Edek.
A widzisz wa ma, pomyliłeś się. Co do wyzywania ;)Małgoś to nie o Cię chodziło. Ty jesteś przecie prawdziwa DAMA, a damy się nie zniżają tak aby wymyślać chłopom od szowinistów i wieprzaków.

malgośkamówiąmi
29-09-2011, 16:53
Małgoś to nie o Cię chodziło. Ty jesteś przecie prawdziwa DAMA, a damy się nie zniżają tak aby wymyślać chłopom od szowinistów i wieprzaków.

A dzięki ;)
Ja nie wymyślam, ja walę w gębę. Ale jak jest za co!
A na głupie żarty, mam takie same, a nawet głupsze ;)

Thorunczyk
29-09-2011, 18:08
Prześliczna Komandorze.
Ciekawe czy Thoruńczyka sprowadziłaby na , prawidłowe tory?


Ja jestem pacyfistą.
Mnie nawet naga kobieta sprowadzi na odpowiednie tory ;)

DWPL
29-09-2011, 22:14
DWPL w żadnym razie się Ciebie nie czepiam.

Spoko jest http://c.wrzuta.pl/wi2346/54359a47002010844968f6aa/salutowanie_by_johny23_nbs_clan_cod4

cleopatra
30-09-2011, 00:15
Ja jestem pacyfistą.
Mnie nawet naga kobieta sprowadzi na odpowiednie tory ;)

Dlaczego "nawet" naga?
Nie lubisz ubranych?

starykizior
30-09-2011, 00:47
On tylko nieubrane, bo cięzko opancerzone czołgi to Go nie rajcują.

Karnigore
30-09-2011, 13:29
http://www.altair.com.pl/nsp-spec-284 - armia nasza będzie dobrze uzbrojona, a jak nie, to zawsze będzie można tę spluwę opylić jakimś małym skośnym cwaniakom z Azji Południowo-Wschodniej. Podoba mi się wygląd tego czegoś - chyba wreszcie polscy projektanci broni wyszli ze stodoły, w której mieli do dyspozycji tylko rury, blachę i części od Kałasznikowa.

canislupus
30-09-2011, 14:01
Bez paniki i podniet szanowny "Karnigore" .
To jeszcze nawet nie prototyp ,jednak plany owego "SKW" są bardzo ambitne .Dotychczasowe doświadczenia z naszego podwórka nie są zbyt optymistyczne co do tępa prac rozwojowych .Chroniczny brak finansów na badania i produkcję staje sie niejako przywarą narodową .
Za przykład podam MSBS 5,56mm ,jego wdrażanie ciągnie się jak "gówno przez ocean" .:drink:

wa ma
30-09-2011, 17:14
Ja jestem pacyfistą.
Mnie nawet naga kobieta sprowadzi na odpowiednie tory ;)
A jakie to som odpowiednie thory dla pacyfisty ?

mama Stiflera
30-09-2011, 23:37
http://www.altair.com.pl/nsp-spec-284 Podoba mi się wygląd tego czegoś - chyba wreszcie polscy projektanci broni wyszli ze stodoły, w której mieli do dyspozycji tylko rury, blachę i części od Kałasznikowa.

Łee, plastikowe! :mrgreen:

DWPL
01-10-2011, 00:49
Łee, plastikowe! :mrgreen:

Polimerki teraz w modzie ;)

Karnigore
03-10-2011, 14:17
Bez paniki i podniet szanowny "Karnigore" .
To jeszcze nawet nie prototyp ,jednak plany owego "SKW" są bardzo ambitne .Dotychczasowe doświadczenia z naszego podwórka nie są zbyt optymistyczne co do tępa prac rozwojowych .Chroniczny brak finansów na badania i produkcję staje sie niejako przywarą narodową .
Za przykład podam MSBS 5,56mm ,jego wdrażanie ciągnie się jak "gówno przez ocean" .:drink:Wiem, wiem. Ale co do MSBSa, to któreś ministerstwo (raczej nie MON, wydaje mi się, że Ministerstwo Nauki) obiecało odpalić dziewięciocyfrową kwotę na ten projekt. Widać po tym, jak Czesi wystrugali swoje straszydło, u nas też stwierdzono, że ile do cholery można biegać z AKMSami i Berylami.

canislupus
03-10-2011, 17:11
Wiem, wiem. Ale co do MSBSa, to któreś ministerstwo (raczej nie MON, wydaje mi się, że Ministerstwo Nauki) obiecało odpalić dziewięciocyfrową kwotę na ten projekt. Widać po tym, jak Czesi wystrugali swoje straszydło, u nas też stwierdzono, że ile do cholery można biegać z AKMSami i Berylami.
O jakim Czeskim straszydle piszesz ? :confused:

Karnigore
04-10-2011, 09:14
O jakim Czeskim straszydle piszesz ? :confused:CZ-805 (http://world.guns.ru/assault/chex/cz-05-e.html). No, ale tam był konkurs i ichnia myśl techniczna wygrała z belgijskim FN SCARem, a u nas jakby taki konkurs zorganizowali, to skończyłoby się znowu kupnem jakiegoś nieistniejącego wunderwaffe z zagranicy, nie trzymającego się SIWZ (że przypomnę jeszcze raz aferę z Patrią).

canislupus
04-10-2011, 19:09
CZ 805 BREN A1 .
Nazwa pochodzi od czesko-brytyjskiego "erkaem" z czasów II wojny światowej, była to udana konstrukcja o dużej wytrzymałości mwchanicznej .Przyszłośc nowego karabinka dopiero przed nami .CZ 805 Bren A1 to najnowsza wersja z granatnikiem ,zkładaną kolbą ,nowym chwytem pistoletowym z wymiennym grzbietem oraz gniazdem "magazynka" ustalane kołkiem .Wiele elementów jest niedopracowanych ,ma stosunkowo duży ciężar 4,2kg z granatnikiem 5,8kg .Jednak przy naboju 5,56mmx45 powinien mieć minimalny odrzut jak i podrzut (piszą ,że nawet przy strzelaniu seriami podrzut jest mało wyczuwalny ).Posiada sporo innowacyjnych rozwiązań ,ale (moim zdaniem) zbytnia zabawa w "udziwnianie szczegółów" to droga do zepsucia konstrukcji .505 karabinków trafiło już do czeskiej armii .To będzie najleprzy test .

Komandor
04-10-2011, 19:38
... a od kiedy to w czeskiej armii może być najlepszy test? Nawet całkiem niezłe czołgi LT vz.38 dopiero Wehrmacht im przetestował :D

canislupus
04-10-2011, 21:22
... a od kiedy to w czeskiej armii może być najlepszy test? Nawet całkiem niezłe czołgi LT vz.38 dopiero Wehrmacht im przetestował :D
....no fakt ,nie piłem ,a taka pierdoła do łba mi wpadła .:drink:

canislupus
04-10-2011, 22:30
Od pewnego czasu ,działania przeciwpartyzanckie stają się podstawowymi działaniami jednostek specjalnych i nie tylko. Działania formacji "naziemnych" rzadko wspierał "komponent lotniczy" ,a od kilku lat coraz śmielej wprowadza się do działania niewielkie maszyny "tłokowo-śmigłowe" .Przykładem takiego samolotu jest EMB-314 Super Tucano .Wiadome jest ,że lotnictwo gwarantuje przewagę w konflikcie niskiej intensywności ,ale nowoczesne samoloty bojowe są przystosowane do konfliktów symetrycznych. Do wspierania wojsk uwikłanych w walki przeciwpartyzanckie mają za wysoki pułap i zbyt dużą predkość .

Oczywiście w takich walkach idealnie sprawdzają się śmigłowce, silnie uzbrojona maszyna zapewnia skuteczne wsparcie formacją lądowym .Jednak "wiatrak" ma słabe strony ,jest bardzo nararażony na ostrzał broni strzeleckiej i p.panc .Kolejna wada to poziom skomplikowania technicznego ,a w warunkach ekstremalnie trudnych potrzebują ciągłego serwisowania przez personel techniczny , do tego dochodzą części zamienne ,paliwo oraz techniczne środki materiałowe zrównująkoszty użycia śmigłowców z myśliwcami .Do tego "entuzjaści" (komponętu lotniczego COIN) silnie uzbrojonej powietrznej platformy zarzuczja ograniczony zasięg operacyjny wymuszający tworzenie wysuniętych baz ogniowych .

Pojawiła się potrzeba pozyskania samolotu niewielkiego ,silnie uzbrojonego mogącego wspierać wojska lądowe na niskim pułapie. Samoloty COIN nie podlegały by dowództwu sił powietrznych tylko były by pod komedą dowódców odcinków ,a piloci powinni mieć łączność z dowódcami pododdziałów biorących udział w walce .

Wizualnie ,to taki nasz Orlik zrobił by (może) karierę .
Jeden z przystosowywanych samolotów to Air Truck AT-802U, podobny do naszego "Dromadera" .

Skorpion 13
04-10-2011, 22:32
Pewnie P-51 powinni wygrzebać... Po przezbrojeniu - byłyby w sam raz.

redshuma
07-10-2011, 08:50
Trochę wiadomości z poligonu w Wicku k.Ustki:
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111007/USTKA/394905375
Cyrk objazdowy przyjechał z gadżetami! :)

malgośkamówiąmi
07-10-2011, 08:54
Trochę wiadomości z poligonu w Wicku k.Ustki:
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111007/USTKA/394905375
Cyrk objazdowy przyjechał z gadżetami! :)

Okazało się, że udało się spiąć oba systemy: polski i amerykański. Oba stanowiska dowodzenia współpracowały ze sobą. Jednak Amerykanie w ogóle nie strzelali. "Ognia!” co jakiś czas wołali tylko polscy artylerzyści. I wtedy w stronę morza z hukiem szybowały pociski wystrzeliwane z armat S60, mających zasięg do 6 kilometrów. Amerykański dowódca, kapitan Kevin Werry, był pod wrażeniem.

Bo im szabelek z 20 roku nie pokazali ;)

Komandor
07-10-2011, 09:51
Od pewnego czasu ,działania przeciwpartyzanckie stają się podstawowymi działaniami jednostek specjalnych i nie tylko. Działania formacji "naziemnych" rzadko wspierał "komponent lotniczy" ,a od kilku lat coraz śmielej wprowadza się do działania niewielkie maszyny "tłokowo-śmigłowe" .Przykładem takiego samolotu jest EMB-314 Super Tucano .Wiadome jest ,że lotnictwo gwarantuje przewagę w konflikcie niskiej intensywności ,ale nowoczesne samoloty bojowe są przystosowane do konfliktów symetrycznych. Do wspierania wojsk uwikłanych w walki przeciwpartyzanckie mają za wysoki pułap i zbyt dużą predkość .

Oczywiście w takich walkach idealnie sprawdzają się śmigłowce, silnie uzbrojona maszyna zapewnia skuteczne wsparcie formacją lądowym .Jednak "wiatrak" ma słabe strony ,jest bardzo nararażony na ostrzał broni strzeleckiej i p.panc .Kolejna wada to poziom skomplikowania technicznego ,a w warunkach ekstremalnie trudnych potrzebują ciągłego serwisowania przez personel techniczny , do tego dochodzą części zamienne ,paliwo oraz techniczne środki materiałowe zrównująkoszty użycia śmigłowców z myśliwcami .Do tego "entuzjaści" (komponętu lotniczego COIN) silnie uzbrojonej powietrznej platformy zarzuczja ograniczony zasięg operacyjny wymuszający tworzenie wysuniętych baz ogniowych .

Pojawiła się potrzeba pozyskania samolotu niewielkiego ,silnie uzbrojonego mogącego wspierać wojska lądowe na niskim pułapie. Samoloty COIN nie podlegały by dowództwu sił powietrznych tylko były by pod komedą dowódców odcinków ,a piloci powinni mieć łączność z dowódcami pododdziałów biorących udział w walce .

EDIT:
To może i Małgośka nas poczyta i przestanie z nudów latać na maliny...:D

Wizualnie ,to taki nasz Orlik zrobił by (może) karierę .
Jeden z przystosowywanych samolotów to Air Truck AT-802U, podobny do naszego "Dromadera" .

Kurde, Cannis ciekawa koncepcja. Nie słyszałem o niej - o bezzałogowcach tak. Jest wiele racji w tym co mówisz.
Mógłbyś to rozwinąć jak to byś np w organizacji widział, współdziałaniu itp (choć już mi się rysuje ale nie o to chodzi by mi się rysowało tylko ludziom),
Ja porzucę te kurwa wojenki forumowe i też się zajmę czymś pożytecznym. Obiecałem przecież tę analizę szczelności morskiej granicy i rozwinąć koncepcje Kuchannego o tych nowych zadaniach dla wojska w kontekście integracji większej służb mundurowych - w swoim przypadku o MW z zadaniami morskiej Straży Granicznej (w wielu krajach takie zadania ma MW, tak jak w powietrzu lotnictwo, u nas kiedyś też tak było), ratownictwa, monitorowania i regulacji ruchu wodnego, rzeczywistej ochrony strefy ekonomicznej...

A potem do archiwum nasze wypociny,

canislupus
07-10-2011, 12:57
Fakt ,koncepcja ciekawa .
Ten temat przedstawił mi kolega ,miesiąc temu wrócił z Iraku i "ów projekt" widział na własne oczy .To zainspirowało mnie do zapoznania się z tym projektem ,a własciwie projektami .

Do projektu COIN (COunter INsurgency) przekonał państwa zachodu charakter konfliktów w których ich wojska biorą udział .Czyli operacjach przeciw partyzanckich prowadzonych przez siły regularne.
Podstawowym celem było rozbicie sił przeciwnika ,doszło zapewnienie bezpieczeństwa i spokoju lokalnej ludności na terenie objętym konfliktem .W wielu wypadkach działania bojowe prowadzone sa ,de facto, przeciwko lokalnym mieszkańcom, nazywajacy siebie coraz częściej bojownikami lub powstańcami, a partyzanci często motywowani są względami religijnymi i ekonomicznymi .Są to grupy doskonale znający teren ,infrastrukturę i obyczaje ,dlatego trudno ich odróżnić od cywilów .To w połączeniu z lekkim uzbrojeniem wpływa na wysoką mobilność pozwalającą na uzyskanie przewagi wybierając czas ,miejsce i warunki przeprowadzenia ataku .Działają na zasadzie "uderz i uciekaj" .

W takim wypadku najważniejszym (moim zdaniem) jest właściwe rozpoznanie i zapewnienie szybkiego obiegu informacji na szczeblu lokalnym .To pozwoli na szybką reakcję i przejęcie inicjatywy nad działaniami przeciwnika .

Powyższe założenia stanowią podstawy kilku programów samolotów przeznaczonych do działań przeciwpartyzanckich .Programy takie prowadzone są równolegle w kilku krajach .Najbardziej zaawansowany jest program LAAR amerykańskich sił powietrznych ,ale oprócz USA podobne programy realizują Brazylia ,Zjednoczone Emiraty Arabskie ,Dominikana ,Kolumbia ,Irak i Liban .Projekty te bazują na sprawdzonych samolotach cywilnych .

kanakk
07-10-2011, 19:50
http://www.sfora.pl/47-amerykanskich-spadochroniarzy-rannych-Cwiczyli-z-Polakami-a36600

czytac nie ma wiele ,ale żaden polak na manewrach nie odnóóśł nawet kontuzji.
przynajmniej wiadomo dlaczego nas wysyłają:king:

canislupus
07-10-2011, 20:00
Komponęt lotniczy COIN bazuje na istniejących samolotach szkolno-treningowych i poza włoskim M-346 są to samoloty z silnikami tłokowymi. Irakijczycy i Libańczycy posiadają samoloty AG-208B Combat Carawvan przystosowane do odpalania pocisków rakietowych AGM-114 Hellfire, pierwsze strzelania odbyły się w 2009r .Kolejny ciekawy projekt to samolot do gaszenia pożarów AT-802U ,posiadający mocny silnik i doskonałą manewrowość. Jednak najbardziej sprawdzoną dotychczas konstrukcją jest Embraer EMB-314 Super Tucano ,Brazylijczycy zakupili i odebrali sto egzemplarzy tego samolotu. Realizuje zamówienia tego modelu Kolumbia i Dominikana.

Wymienione samoloty są zwrotne ,bardzo dobrze radzą sobie na niskich pułapach ,mają mocne silniki, stosunkowo duży udźwig co pozwala na dostosowanie silnego uzbrojenia .Wszystkie konstrukcje są sprawdzone i posiadają nowoczesną awionikę .

Oczywiście istotną cechą są niskie koszty samego samolotu jak i jego kosztów eksploatacyjnych , a nawet obniżenia kosztów szkolenia pilotów .Mimo ,że koncepcja COIN jest ciekawa ,przydatna taktycznie i frapująca finansowo to w państwach zachodnich podchodzi się do tego z rezerwą. Powodem tego są coraz większe możliwości bezpilotowców ,a przede wszystkim to czy działania przeciwpartyzanckie będą w dalszej perspektywie realizowane. Jednak takie mocarstwo regionalne jak Brazylia albo państwa Afryki oraz na Bliskim i Dalekim wschodzie mogą być zainteresowane posiadaniem samolotów do walki w konflikcie niesymetrycznym o niskiej intensywności .

wa ma
08-10-2011, 00:31
http://www.sfora.pl/47-amerykanskich-spadochroniarzy-rannych-Cwiczyli-z-Polakami-a36600

czytac nie ma wiele ,ale żaden polak na manewrach nie odnóóśł nawet kontuzji.
przynajmniej wiadomo dlaczego nas wysyłają:king:
Bo to właśnie tych 47 połamanych to byli wszyscy polaczkowie jacy brali udział w tych "maniebrach" jak mawiała babcia Jadzia.

kanakk
08-10-2011, 01:07
Bo to właśnie tych 47 połamanych to byli wszyscy polaczkowie jacy brali udział w tych "maniebrach" jak mawiała babcia Jadzia.

a skąd ta informacja , bo w artkule podają że to hamerikańce sie połamali.???

wa ma
08-10-2011, 01:15
a skąd ta informacja , bo w artkule podają że to hamerikańce sie połamali.???
Yankole nie mogli siem połamać, podobnie jak sołdaty z ACz w okresie minionym. Jeżeli zatem trening dotyczył yankoli i naszych no to logiczne, kto mógł się połamać. Jeszcze tylko ruskie, ale ich tam nie było, bo teraz nie "bratni sojusznik". A wiadomo przecie, że media kłamiom.

CK Killer
08-10-2011, 03:03
ja licze ze nowa wladza rozpocznie proces likwidacji sil zbrojnych

Malina
08-10-2011, 03:47
ja licze ze nowa wladza rozpocznie proces likwidacji sil zbrojnych

Koniecznie ci zależy by liczba bezrobotnych wzrosła?

wa ma
08-10-2011, 15:02
ja licze ze nowa wladza rozpocznie proces likwidacji sil zbrojnych
A co tu jeszcze można likwidować ? Samy w ciągu paru lat siem zlikwidujom . Trochę w Afganie, trochę na maniebrach NATO-skich. Zostaną tylko ginierało/admirały i kaplany polowe czyli feldkuraty, no i pardon - paniusie w mundurkach jako adiutantki ginierało/admirałów i asystentki feldkuratów, bo takim szarżom siem należy damska podpórka przy trudach służby we wojsku.

wa ma
12-10-2011, 02:47
Wszelkiej pomyślności, zdrowia i samych dobrych dni dla zapomnianych żołnierzy z LWP w dniu ich święta.

:pijany:

malgośkamówiąmi
12-10-2011, 05:22
Przyłączam się do życzeń :) Najlepszego :)

bilas
12-10-2011, 05:26
Armi z przed1989 tak,po juz nie.

stahoo
12-10-2011, 11:06
Wszelkiej pomyślności, zdrowia i samych dobrych dni dla zapomnianych żołnierzy z LWP w dniu ich święta.

:pijany:

Przyłączam się do życzeń :) Najlepszego :)
I ja! ..............

sed
12-10-2011, 11:51
I ja! ..............

Dołącz mnie też, Stahoo:)

Komandor
12-10-2011, 12:01
Dziękujemy Wam Obywatelki i Obywatele w imieniu służby

http://1.fwcdn.pl/ph/51/55/35155/125845.1.jpg


Kuchnia polowa ruszyła:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0a/Samogon.JPG/800px-Samogon.JPG

kasyno rozwinięte:
http://a2.img.mobypicture.com/b641ef2c02b13ca94fccbe6df92f37cb_view.jpg
zapraszam:
http://media2.mojageneracja.pl/ouprppotoy/mediumllk57u574dd8006a5491283728.jpg

canislupus
12-10-2011, 19:57
Tak tak , Komandorze mam bardzo podobną koszulkę i napewno łyknę "cóś" na okoliczność w kasynie .:drink:

wa ma
12-10-2011, 20:34
Tak tak , Komandorze mam bardzo podobną koszulkę i napewno łyknę "cóś" na okoliczność w kasynie .:drink:
A czy jeszcze coś takiego jak "KASYNO" istnieje ? Jeżeli tak to w jakim garnizonie. Te garnizony które znam i odwiedzam (a znam sporo garnizonów lotniczych ) już nie mają kasyn i Klubów Garnizonowych. W miejsce Klubów Garnizonowych po 1989 roku zrobili Kaplice Garnizonowe też na "K". Tyle, że w Kaplicach podajom tylko opłatek i cienkie wińsko i to racjonowane.

Komandor
12-10-2011, 20:47
W Gdyni koło portu wojennego tzw Biały Domek oraz przy kinoteatrze GROM i na Pułaskiego z tyłu gmachu DMW, ponadto klub MW Riviera,
http://www.okiem-kamery.pl/obrazy/kategoria/miejsce_riwiera_klub_marynarki_wojennej.jpeg
a także co prawda w ajencji ale knajpka w Jachtklubie MW Kotwica...
robimy tam spotkania dowódców okrętów z trałowców.
Na 99% jest też w Świnoujściu a jeszcze niedawno widziałem przy lotnisku w Babich dołach. Byłem też w kasynie w Elblągu. W warszawie też zostało kilka w tym chyba na Żwirki i Wigury a na Koszykowej na 100%..

Kuropatkin
12-10-2011, 20:54
Jako żołnierz bratniej armii, składam kolegom z LWP serdeczne życzenia!:pijany:
http://radzilow.net/gimnazjum/news/img/200111101.jpg

wa ma
12-10-2011, 21:06
A tak wygląda Klub Garnizonowy w 12 Bazie Lotniczej Mirosławiec. Komentarz jest bardzo znaczący.
http://www.youtube.com/watch?v=iwJS7DLEQTI&feature=related

Komandor
12-10-2011, 21:07
http://samlib.ru/img/w/wanjukow_a/14granej/stakan.jpg

выпьем за здоровье

укусить

http://3.bp.blogspot.com/_xldZI96n2VU/TP-RT8TcPDI/AAAAAAAAAAs/2qIod2jBsQI/s1600/kaw.jpg

как капитан первого ранга вместе с генералом


@Wa_ma a u nas w Helu w sumie działa. Nawet chodzę do biblioteki po książki... a flotylli już nie ma...:(

mama Stiflera
12-10-2011, 21:08
A czy jeszcze coś takiego jak "KASYNO" istnieje ?

Nie istnieje, nowa ustawa o finansach publicznych zlikwidowała gospodarstwa pomocnicze, a taką formę miały kasyna.

wa ma
12-10-2011, 21:13
Nie istnieje, nowa ustawa o finansach publicznych zlikwidowała gospodarstwa pomocnicze, a taką formę miały kasyna.
Dzięki. No i wszystko jasne. Szkoda tylko, że w miejsce niesłusznych KASYN i Klubów Garnizonowych kasiora poszła na kapliczki dla feldkuratów.

mama Stiflera
12-10-2011, 21:19
Dzięki. No i wszystko jasne. Szkoda tylko, że w miejsce niesłusznych KASYN i Klubów Garnizonowych kasiora poszła na kapliczki dla feldkuratów.

Kuriozalnie pieniędzy na likwidacji nie oszczędzili wcale, bo to były podmioty samofinansujące się (sine qua non).
Rzekłabym nawet, że likwidacja kosztowała budżet dużo kasy.

Szkoda gadać...

Komandor
12-10-2011, 21:36
no niby tak, ale przez Agencje Mienia Wojskowego w ajencje poszły.
Ponadto Garnizonowe Kluby Marynarskie/ Żołnierskie/Oficerskie nie były nigdy gospodarstwami pomocniczymi. Tylko działały i działają w ramach etatu (nawet czasu W). Tak że nie wszystko poszło na marne. W GKO w Gdyni piłem i zagryzałem w kwietniu tego roku an święcie swojej byłej jednostki.

mama Stiflera
12-10-2011, 21:41
no niby tak, ale przez Agencje Mienia Wojskowego w ajencje poszły.
Ponadto Garnizonowe Kluby Marynarskie/ Żołnierskie/Oficerskie nie były nigdy gospodarstwami pomocniczymi. Tylko działały i działają w ramach etatu (nawet czasu W). Tak że nie wszystko poszło na marne. W GKO w Gdyni piłem i zagryzałem w kwietniu tego roku an święcie swojej byłej jednostki.


Zależy gdzie. Znane mi stoją i marnieją wystawione przez AMW w przetargach za bajońskie sumy (czekają na "wolną rękę" po kilku nieudanych próbach sprzedaży).

Mylisz Komandorze Kluby Garnizonowe z Kasynami.
To rzeczywiście dwie różne pary kaloszy ;)

Komandor
12-10-2011, 21:44
No nie mylę. Napisałem przecież że różne.
Ponadto Garnizonowe Kluby Marynarskie/ Żołnierskie/Oficerskie nie były nigdy gospodarstwami pomocniczymi. Tylko działały i działają w ramach etatu

To Wa_ma mylił!

PS. I masz rację. MW się jako tako trzyma bo rozrywkowa i hołdująca tradycji jest. Wiele padło i to już nawet dawno.

Kuropatkin
12-10-2011, 21:45
http://samlib.ru/img/w/wanjukow_a/14granej/stakan.jpg

выпьем за здоровье

укусить

http://3.bp.blogspot.com/_xldZI96n2VU/TP-RT8TcPDI/AAAAAAAAAAs/2qIod2jBsQI/s1600/kaw.jpg

как капитан первого ранга вместе с генералом

W Wasze ręce, Towarzyszu Komandorze!
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/00/Wodka_Moskovskaya_Flasche.jpg/110px-Wodka_Moskovskaya_Flasche.jpg

starykizior
13-10-2011, 03:19
Wszystkim byłym zdrowia i dlugich lat życzę.
Abyśmy jeszcze wypić i zakąsić mogli i jeszcze coś nadto. Priwiet wsiem sałdatam!
:drink::drink::drink::drink:

wa ma
13-10-2011, 03:43
No nie mylę. Napisałem przecież że różne.


To Wa_ma mylił!

PS. I masz rację. MW się jako tako trzyma bo rozrywkowa i hołdująca tradycji jest. Wiele padło i to już nawet dawno.
Nic nie mylił wa ma bo w poście nr 3817 napisałem - "kasyn i Klubów Garnizonowych" . Odróżniam , kasyno od Klubu Garnizonowego - i wiem jak to się finansowało przed (niestety) 1989 rokiem. Garnizony które odwiedzam - po drugie - to głównie garnizony po byłych Wojskach Lotniczych - a tam bryndza aż piszczy. Vide :
http://www.youtube.com/watch?v=iwJS7DLEQTI&feature=related
W garnizonach były też kantyny - na terenie koszar - nieprawdaż. Ponadto na lotniskach funkcjonowało coś takiego jak bufety dla kadry przy budynkach sztabów no i "Domek Pilota" z bufetem - podlegały one właśnie kasynom, a nie klubom garnizonowym.

canislupus
13-10-2011, 06:51
Kasyno w Międzyrzeczu słynęło ze wspaniałej "golonki" ,kto tylko ze śląskiego okręgu miał okazję to przyjeżdżał .Kierownik kasyna dbał o towar jak o samego siebie .Piwo było zawsze zimne ,a wódka zmrożona.To "byli czasy" .

malgośkamówiąmi
13-10-2011, 07:17
Vide :
http://www.youtube.com/watch?v=iwJS7DLEQTI&feature=related
.

O w mordę! Byłam tam na trzech weselach lotniczych :(
Ale ostatni raz odwiedziłam Mirosławiec w 1990 roku...

Kompletny upadek!

Komandor
13-10-2011, 08:08
Nic nie mylił wa ma bo w poście nr 3817 napisałem - "kasyn i Klubów Garnizonowych" . Odróżniam , kasyno od Klubu Garnizonowego - i wiem jak to się finansowało przed (niestety) 1989 rokiem. Garnizony które odwiedzam - po drugie - to głównie garnizony po byłych Wojskach Lotniczych - a tam bryndza aż piszczy. Vide :
http://www.youtube.com/watch?v=iwJS7DLEQTI&feature=related
W garnizonach były też kantyny - na terenie koszar - nieprawdaż. Ponadto na lotniskach funkcjonowało coś takiego jak bufety dla kadry przy budynkach sztabów no i "Domek Pilota" z bufetem - podlegały one właśnie kasynom, a nie klubom garnizonowym.

Faktycznie, to mnie zmylił ten filmik o GKO w Mirosławcu

Parafon
13-10-2011, 10:20
Najlepszy śledzik był w kasynie KB WOP na Oliwskiej w Gdańsku. Pani Małgosia przed 13 dawała "od tyłu" (wódeczkę w butelkach po wodzie mineralnej). :p. A biała kiełbaska... to było marzenie...:lol:. Przedni lokal również był na Skwerze Kościuszki - "kotwicą" zwany (kasyno MW). Flaczki... palce lizać :p

wa ma
14-10-2011, 02:35
Kasyno w Międzyrzeczu słynęło ze wspaniałej "golonki" ,kto tylko ze śląskiego okręgu miał okazję to przyjeżdżał .Kierownik kasyna dbał o towar jak o samego siebie .Piwo było zawsze zimne ,a wódka zmrożona.To "byli czasy" .

Najlepszy śledzik był w kasynie KB WOP na Oliwskiej w Gdańsku. Pani Małgosia przed 13 dawała "od tyłu" (wódeczkę w butelkach po wodzie mineralnej). :p. A biała kiełbaska... to było marzenie...:lol:. Przedni lokal również był na Skwerze Kościuszki - "kotwicą" zwany (kasyno MW). Flaczki... palce lizać :p
To se ne wrati ? Chociaż na jeden dzień.

wa ma
14-10-2011, 03:06
Przegląd Morski.JPG (http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2076&stc=1&d=1318554367)

To dla Komandora - czy coś Ci to przypomina ?
Ja służyłem w tej jednostce nad okrętami - to tak dla porządku.

Komandor
14-10-2011, 09:39
Oczywiście, że tak. Dzięki. Były też Przegląd Wojsk Lądowych i Przegląd Sił Powietrznych
Na jakiś czas znikły. I wychodziło jakieś uniwersalne nie pamietam dokładnie nazwy. Ale ostatnio pojawiły się znowu.
Dla zainteresowanych:
http://www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_rubberdoc&view=category&id=70:przegld-morski&Itemid=111
http://www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_rubberdoc&view=category&id=69%3Aprzegld-si-powietrznych&Itemid=111
http://www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_rubberdoc&view=category&id=44:przegld-wojsk-ldowych&Itemid=111

-

Parafon
14-10-2011, 11:13
Było też czasopismo "Granica" - do 1990 r. periodyk WOP redagowany głównie przez Henryka Piecucha.

cleopatra
14-10-2011, 11:22
http://wyborcza.pl/1,75478,10467546,Wojsko_idzie_na_wojne_z_chamskimi _wpisami_internautow.htmlteraz

Wiecc nasza zwycieska armia zwyciezy, wy forumowicze...

Bo nazywanie rzeczy po imieniu jest karalne!

Parafon
14-10-2011, 11:27
Pod tą linką jest "strona skasowana" :(

ksionc
14-10-2011, 12:15
Kompletny upadek!

Statku powietrznego (http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Mirosławcu)

malgośkamówiąmi
14-10-2011, 12:24
Statku powietrznego (http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Miros%C5%82awcu)

Kiedyś pili w klubie garnizonowym... ;)

cleopatra
14-10-2011, 14:06
Pod tą linką jest "strona skasowana" :(

Wojsko idzie na wojnę z chamskimi wpisami internautów Marcin Górka

2011-10-14, ostatnia aktualizacja 2011-10-14 08:37


http://bi.gazeta.pl/im/3/5457/m5457453.gif (http://wyborcza.pl/0,0.html)
Laptop podłączony do internetu


Sierżant Jacek Żebryk ściga internautów, którzy na forach internetowych nazywają polskich żołnierzy na misjach wojskowych "bandytami". Prokuratura i policja już zaczęli szukać. A MON zapowiada, że będzie zawiadamiał śledczych o wszystkich wpisach w internecie






Sierżant Jacek Żebryk, żołnierz 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie (Zachodniopomorskie) to uczestnik trzech wojskowych misji - dwóch zmian w Iraku i jednej w Afganistanie.

W 2007 roku w Iraku był świadkiem śmierci swojego najbliższego kolegi - sierżanta Andrzeja Filipka, który zginął od wybuchu miny pułapki. Kiedy po kolejnej misji, tym razem w Afganistanie, wrócił do domu, na forach internetowych, m.in. Wp.pl, przeczytał posty - komentarze do artykułów o śmierci polskiego żołnierza, st. szer. Pawła Poświata w Afganistanie (w lipcu tego roku).




Na forum znajdowały się wpisy: "jednego gestapowca mniej", "a niech giną!", "każdy okupant powinien wrócić w trumnie", "won, bydlaku", "każdy okupant powinien tak skończyć", "najeźdźców się zabija, a on był najeźdźcą".

- Zdenerwowałem się porządnie, gdy przeczytałem, że takich jak nas to się powinno pozabijać - mówi. - Rodzina w żałobie, a ktoś tak obraża żołnierza! To poniżej godności człowieka. Postanowiłem z tym walczyć.

Żebryk zgłosił się na posterunek żandarmerii wojskowej. Tam dowiedział się, że ŻW nie może prowadzić takich postępowań przeciwko internautom, ale on sam może złożyć zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w prokuratury powszechnej. - Zgłosiłem się do prokuratury w Białogardzie, ta wszczęła śledztwo, zostałem też przesłuchany na policji w Świdwinie. W sumie do dziś złożyłem w dwóch turach ponad 30 zawiadomień w prokuraturze. Będę składał kolejne, jak tylko znajdę podobne wypowiedzi w internecie. Jeśli komuś się wydaje, że może pisać, co mu się podoba, wiedząc, że jest to przestępstwo, niech się najpierw dobrze zastanowi - mówi sierżant Żebryk.

- Na polecenie prokuratury prowadzimy postępowanie z artykułu 255 kodeksu karnego, który mówi o przestępstwie polegających na namawianiu do popełnienia zbrodni i jej pochwały - mówi asp. Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie (http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/0,0.html). - Teraz sprawdzamy, z jakich komputerów zostały wysłane te wpisy. Już mamy pierwsze ustalenia. Jeśli komuś wydaje się, że jest w sieci anonimowy, to się myli. Zawsze zostaje ślad i można precyzyjnie ustalić, kto z jakiego komputera korzystał.

Internautom, którzy obrażali i grozili polskim żołnierzom, grozi więc kara trzech lat więzienia.

Kimon przyznaje, że do tej pory nigdy nie ścigano sprawców tego typu przestępstw przeciwko polskim żołnierzom, ale sprawy o namawianie do przestępstwa w internecie już były.

Sierżant Żebryk mówi: - Za moim przykładem pójdą inni. Kolega z Wesołej i drugi z Rzeszowa już zapowiedzieli, że będą składali w swoich prokuraturach takie zawiadomienia o popełnieniu przestępstw.

O tym, co robi sierżant Jacek Żebryk, dowiedział się już minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. MON (http://info.wiadomosci.gazeta.pl/szukaj/wiadomosci/MON) też chce ścigać internautów.

- Poważnie rozważamy możliwość składania takich powiadomień do prokuratury przez MON - mówi rzecznik szefa resortu obrony Jacek Sońta.

- Trzeba się tym było zająć już dawno, bo takie wpisy znaleźć można niemal na każdym portalu, odkąd polscy żołnierze giną na misjach. Jak się nie reaguje, to pozwala się na bezkarne obrażanie polskich żołnierzy - mówi Jarosław Bąder, szef Stowarzyszenia Niezależne Forum o Wojsku.


Źródło: Gazeta Wyborcza








http://wyborcza.pl/1,75478,10467546,Wojsko_idzie_na_wojne_z_chamskimi _wpisami_internautow.html

Komandor
14-10-2011, 14:32
No to Rubi, zaczynam zbierać cebulę dla Ciebie. Podasz adres jakby co?

A na poważnie mam mieszane odczucia. Z jednej strony racja, że nikt nas do tych krajów nie zapraszał. Z drugiej wykładnia prawna ONZ jest jasna. Przynajmniej w sprawie Afganistanu.
Z jednej strony w odczuciu Afgańczyka (nie ma czegoś takiego, w sumie raczej Pasztuna (Afgana), Tadżyka, Hazara itd) to jesteśmy zwykłymi najeźdźcami z dalekiego kraju. Z drugiej ta rezolucja i zgoda całej społeczności międzynarodowej, przynajmniej milcząca.

I dlaczego z taką nienawiścią odnosić się do wysłanego przez rząd w imieniu Polski żołnierza (czasami już ofiary tej wojny) a nie do polityków, którzy go w "imieniu" narodu wysłali.
To trochę tak jakby nie mieć pretensji do Hitlera i faszystowskiej wierchuszki tylko do szeregowego żołnierza pod Stalingradem za całe zło i okropieństwa wojny.

Zapamiętajcie sobie. Żołnierzy aby zabijali innych i sami ginęli wysyłają takie różne wrażliwe i wyniosłe CLEOPATRY i inne ANTONIUSZE! I to politycy i władcy tego świata za przelaną krew odpowiadają a nie sierżant Pipka!

DWPL
14-10-2011, 22:13
Na polityków się klnie zawsze, a na żołnierzy to tylko od święta i to zazwyczaj na obcych. Przykład z Hitlerem i jego żołnierzami trochę niezbyt mi się widzi, wojna to wojna, a taki mój dziadek kultury europejskiej doznawał od szeregowego żołnierza, a nie od Adolfa osobiście. Z drugiej strony o zdarzające się zbrodnie żołnierzy Armii Czerwonej przeważnie wini się osobiście Stalina i nikt tematu nie podnosi.

Osobiście daleki jestem od nazywania naszych żołnierzy bandytami, ale też te nasze aniołki (o ile dobrze pamiętam) na ochotnika do Afganu jadą. Wierzę, że trzymają poziom o niebo większy od takiego Blackwater, choć czasami zdarzy się jakąś wioskę uszkodzić. Mam też nadzieje, ze uda się ich stamtąd wyciągnąć dosyć szybko.

Co do postu to niech Pan Sierżant Ministerstwa Prawdy nie tworzy. Każdy ma prawo się wypowiedzieć.

Komandor
14-10-2011, 22:18
Mylisz, się już dawno ustawa mówi ze żołnierz zawodowy jedzie w rejon misji na rozkaz. Wyrażenie chęci i zgoda dotyczyła służby zasadniczej ale tylko przy osobistym skierowaniu. W zwartym pododdziale już nie była wymagana.
Co prawda w ramach dupochronu na wszelki wypadek kazali taka wyrażać!
Oczywiście byli i są tzw misjonarze co to z misji na misję na siłe. Dotyczy to zwłaszcza uzupełnienie pojedynczych wakatów...

Każdy ma prawo się wypowiedzieć ale zgodnie z prawem.

To tak jakbym ja nazwał Cię mordercą i Bandytą bo kierowcy zabijają ludzi na drogach a Ty jeździsz samochodem... i nie ważne czy z musu czy na ochotnika bo lubisz... i też przechodzące po wiejskiej drogę dziecko Cię do siebie nie prosiło...

WiaraLubRozum
14-10-2011, 22:38
Mylisz, się już dawno ustawa mówi ze żołnierz zawodowy jedzie w rejon misji na rozkaz. Wyrażenie chęci i zgoda dotyczyła służby zasadniczej ale tylko przy osobistym skierowaniu. W zwartym pododdziale już nie była wymagana.
Co prawda w ramach dupochronu na wszelki wypadek kazali taka wyrażać!
Oczywiście byli i są tzw misjonarze co to z misji na misję na siłe. Dotyczy to zwłaszcza uzupełnienie pojedynczych wakatów...

Każdy ma prawo się wypowiedzieć ale zgodnie z prawem.

To tak jakbym ja nazwał Cię mordercą i Bandytą bo kierowcy zabijają ludzi na drogach a Ty jeździsz samochodem... i nie ważne czy z musu czy na ochotnika bo lubisz... i też przechodzące po wiejskiej drogę dziecko Cię do siebie nie prosiło...Mylisz się Komandor, żołnierz ma prawo odmówić udziału w misji i nawet nie będę szukał linków, bo sprawa jest oczywista. Jednakże nawet gdyby musiał jechać to nikt mu nie każe być żołnierzem i najemnikiem. Jest wiele zawodów które mógłbym wykonywać ale nie robię tego z powodów osobistych. Jednym z nich jest np. "śmieciarz" - nie ujmujac nic "śmieciarzom" i ich niełatwej pracy. Czesto korzystam z "uprzejmości" panów z Z.O.M. tak jak i inni sąsiedzi, wiem więc że potrafią owi panowie dziennie wyciągnąć "bokiem" 200- 300 zł z jednej małej uliczki (5 domków). Jednak nie zostałem "śmieciarzem" albowiem sie brzydzę. Nie zostałem tez żołnierzem zawodowym, chociaz miałem taka propozycję, albowiem nie lubię stawać na baczność lub się płaszczyć przed byle dupkiem. Ponad 2 lata pracowałem wsród trepów i widziałem jak człowiek potrafi się zeszmacić. Wiem tez że trepa nie przekonam bowiem działa u niego - znany z psychologii - mechanizm wyparcia.

ED.
Przykład z kierowcami jest wybitnie nietrafiony, bowiem aby analogia była właściwa, kierowcy też musieli by zabijać pieszych na pasach na rozkaz.

Komandor
14-10-2011, 22:42
.


Po uzupełnieniu przeniosłem bo tu by zostało pominięte

cleopatra
14-10-2011, 22:47
Zapamiętajcie sobie. Żołnierzy aby zabijali innych i sami ginęli wysyłają takie różne wrażliwe i wyniosłe CLEOPATRY i inne ANTONIUSZE! I to politycy i władcy tego świata za przelaną krew odpowiadają a nie sierżant Pipka!

Masz racje Komandorze, ale tylko wtedy kiedy sie im to oplaca.

DWPL
14-10-2011, 22:49
Mylisz, się już dawno ustawa mówi ze żołnierz zawodowy jedzie w rejon misji na rozkaz. Wyrażenie chęci i zgoda dotyczyła służby zasadniczej ale tylko przy osobistym skierowaniu. W zwartym pododdziale już nie była wymagana.
Co prawda w ramach dupochronu na wszelki wypadek kazali taka wyrażać!
Oczywiście byli i są tzw misjonarze co to z misji na misję na siłe. Dotyczy to zwłaszcza uzupełnienie pojedynczych wakatów...

Każdy ma prawo się wypowiedzieć ale zgodnie z prawem.

To tak jakbym ja nazwał Cię mordercą i Bandytą bo kierowcy zabijają ludzi na drogach a Ty jeździsz samochodem... i nie ważne czy z musu czy na ochotnika bo lubisz... i też przechodzące po wiejskiej drogę dziecko Cię do siebie nie prosiło...

Jeżeli kazali wyrażać zgodę to zwracam honor (choć moja opinia o WP i żołnierzach trochę upadla).

Wątpię aby wpisy nawołujące do mordowania naszych żołnierzy były jakieś szczególnie nagminne. Po prostu najjaskrawszy przykład do którego obrażony oficer mógł artykuł prawa dopasować.

Ekhm... znowu dziwny przykład Panie Komandorze. No nie przesadzajmy... Trudno to bezpiecznie rozbroić, tak więc pozostańmy przy tym, że wypadek to jest wypadek, a akcja zbrojna to jest akcja zbrojna.
Nasi żołnierze są tam z polecenia polityków, ale przy milczącej zgodzie narodu. A jak ktoś zaczyna pyskować to usłużny sierżant czuwa.

ryba
14-10-2011, 23:00
Wątpię aby wpisy nawołujące do mordowania naszych żołnierzy były jakieś szczególnie nagminne.

Otóż przeciwnie!
Raczej ich od morderców i bandytów wyzywano.
Czy niesłusznie?

Na tzw. "misję" nikt nikogo na siłę nie wysyła. Chłopaki jadą dla kasy. Niektórzy psychopaci także dla przygody.
I są zszokowani, gdy ktoś do nich strzela na serio. Żeby zabić.

Myślę, że gdyby zabrakło chętnych, dopiero wtedy nasze kamienie na szaniec rzucanoby bez pytania.

Czy się mylę?

canislupus
14-10-2011, 23:03
Mylisz, się już dawno ustawa mówi ze żołnierz zawodowy jedzie w rejon misji na rozkaz. Wyrażenie chęci i zgoda dotyczyła służby zasadniczej ale tylko przy osobistym skierowaniu. W zwartym pododdziale już nie była wymagana.
Co prawda w ramach dupochronu na wszelki wypadek kazali taka wyrażać!
Oczywiście byli i są tzw misjonarze co to z misji na misję na siłe. Dotyczy to zwłaszcza uzupełnienie pojedynczych wakatów...

Każdy ma prawo się wypowiedzieć ale zgodnie z prawem.

To tak jakbym ja nazwał Cię mordercą i Bandytą bo kierowcy zabijają ludzi na drogach a Ty jeździsz samochodem... i nie ważne czy z musu czy na ochotnika bo lubisz... i też przechodzące po wiejskiej drogę dziecko Cię do siebie nie prosiło...
Komandorze ,bijemy pianę na ty wątku broniąc instytucji bez której jeszcze żadne państwo nie mogło się obyć .Jeśli jej nie miało to kupowało najemną ,albo ginęło .Bronimy ludzi służących w tej instytucji.
Część dyskutantów ma własne pacyfistyczne zdanie i bardzo dobrze. Jednak to brak wiedzy w tym temacie oraz brak znajomości warunków, doprowadza do takiego swoistego "Cleopatrzenia" .
Jeśli się kogoś publicznie krytykuje to zgodnie z prawem powinno ponieśc się konsekwencje .

To ,że jadą na ochtnika żeby dorobić tak stoi w oczach ,a gdzie może dorobić żołnierz ,w kopalni ?

Sam byłem na wielu misjach i jestem orendownikiem ich utrzymywania ,nie koniecznie w warunkach bojowych .To sprawdzian dla ludzi i sprzętu ,tylko nasze prawicowo-kościelne władze tego nie rozumieją i nie potrafią tego wykorzystać .Wojskiem dowodzą Generałowie z nadania pacyfistycznych polityków .

Pijany kierowca wjeżdżający w dzieciarnię na poboczu jezdni to folklor ,a żołnierz jadący na wojnę to morderca i jeszcze "kasiore" dostanie .Jak to tak w oczach stoi to się zaciągnijcie i zaróbcie .

malgośkamówiąmi
14-10-2011, 23:04
Mylisz się! Mój sąsiad , major saperów, dostał propozycję - nie do odrzucenia - Afganistan. Poprzednio był w Iraku...
Powiedzieli mu, że jak nie pojedzie, to jego etatu nie będzie...

ryba
14-10-2011, 23:09
Pijany kierowca wjeżdżający w dzieciarnię na poboczu jezdni to folklor ,a żołnierz jadący na wojnę to morderca i jeszcze "kasiore" dostanie .Jak to tak w oczach stoi to się zaciągnijcie i zaróbcie .

Dobry przykład :D
Tylko z tym folklorem bym nie przesadzła.

WiaraLubRozum
14-10-2011, 23:13
.Jak to tak w oczach stoi to się zaciągnijcie i zaróbcie .Jak pisałem, mogłem ale moralność która jest we mnie mi nie pozwala, no i się brzydzę smrodu koszar.;)

ryba
14-10-2011, 23:13
Mylisz się! Mój sąsiad , major saperów, dostał propozycję - nie do odrzucenia - Afganistan. Poprzednio był w Iraku...
Powiedzieli mu, że jak nie pojedzie, to jego etatu nie będzie...

Niezły argument, Goha.
Jakby mi powiedzieli, że albo sąsiadów wytnę w pień, albo mi chałupa spłonie, też bym sie zawahała. Chwilę :)

canislupus
14-10-2011, 23:13
Mylisz się! Mój sąsiad , major saperów, dostał propozycję - nie do odrzucenia - Afganistan. Poprzednio był w Iraku...
Powiedzieli mu, że jak nie pojedzie, to jego etatu nie będzie...
Małgoś są takie przypadki ,ale jeśli pan major nie wyraża zgody ,to po jakiego grzyba poszedł do woja .Jeśli podoba się mu mundur to powinien zostać kolejarzem .To też odpowiedzialny zawód .

Komandor
14-10-2011, 23:15
Więc oczywiście powiem że mylisz się!

Z Ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r.
o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej
poza granicami państwa

Art. 2.
W rozumieniu ustawy:
1) użycie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa
oznacza obecność jednostek wojskowych poza granicami państwa w celu
udziału w:
a) konflikcie zbrojnym lub dla wzmocnienia sił państwa albo państw sojuszniczych,
b) misji pokojowej,
c) akcji zapobieżenia aktom terroryzmu lub ich skutkom,
2) pobyt Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa
oznacza obecność jednostek wojskowych poza granicami państwa w celu
udziału w:
a) szkoleniach i ćwiczeniach wojskowych,
b) akcjach ratowniczych, poszukiwawczych lub humanitarnych; przepisu
tego nie stosuje się do akcji ratowniczych regulowanych przepisami o
ratownictwie na morzu,
c) przedsięwzięciach reprezentacyjnych.

Art. 8.
Pisemna zgoda żołnierza niezawodowego do pełnienia służby poza granicami państwa
jest wymagana tylko w przypadkach określonych w art. 2 pkt 1 lit. b) oraz w
pkt 2 lit. b).

http://www.kdkowp.wp.mil.pl/dokumenty/D19981117Lj.pdf

Z ustawy o z dnia 11 września 2003 r.
o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych

Art. 24. 1. Żołnierz zawodowy może być wyznaczony lub skierowany do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa.

2. Do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa wyznacza:

1) 35) Minister Obrony Narodowej — żołnierzy zawodowych na stanowiska służbowe o stopniach etatowych od stopnia pułkownika (komandora) do stopnia generała (admirała) oraz na które wyznacza na podstawie przepisów odrębnych ustaw;

2) dyrektor departamentu Ministerstwa Obrony Narodowej właściwego do spraw kadr — pozostałych żołnierzy zawodowych.

3. Do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa kieruje Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

4. 36) W czasie pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa żołnierz zawodowy podlega organowi, który wyznaczył lub skierował go do tej służby, albo organowi wskazanemu przez Ministra Obrony Narodowej w przepisach określających bezpośrednie podporządkowanie jednostek organizacyjnych. Podczas wykonywania zadań służbowych poza granicami państwa żołnierz zawodowy może podlegać odpowiednio, w zależności od miejsca pełnienia zawodowej służby wojskowej:

1) przełożonemu kierującemu działalnością misji organizacji międzynarodowej lub sił wielonarodowych;

2) kierownikowi placówki zagranicznej, w której został wyznaczony do pełnienia zawodowej służby wojskowej;

3) polskiemu przedstawicielowi wojskowemu — w przypadku pełnienia służby na stanowisku w polskim przedstawicielstwie wojskowym przy organizacji międzynarodowej lub przy międzynarodowej strukturze wojskowej, przy siłach zbrojnych albo przy innych strukturach obronnych państw obcych;

4) przełożonemu określonemu przez organizację międzynarodową albo międzynarodową strukturę wojskową — w przypadku pełnienia służby na stanowisku bezpośrednio w strukturach organizacji

międzynarodowych albo międzynarodowych strukturach wojskowych, a w sprawach narodowych — starszemu oficerowi narodowemu;

5) przełożonemu określonemu przez właściwy organ sił zbrojnych albo innych struktur obronnych państwa obcego — przy którego siłach lub strukturach żołnierz pełni służbę wojskową.

[Nie ma nic o żadnej zgodzie tylko wyznaczaniu i kierowaniu. Jakby była wymagana zgoda to by napisano jak w tej regulacji]

Art. 22. 1. Żołnierz zawodowy, za jego pisemną zgodą, może pełnić zawodową służbę wojskową na stanowiskach służbowych w:

1) Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz w Służbie Wywiadu Wojskowego,

2) Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, Departamencie Sądów Wojskowych Ministerstwa Sprawiedliwości lub Agencji Wywiadu,

3) innych instytucjach i podmiotach realizujących szczególne zadania na rzecz obronności i bezpieczeństwa Państwa

— zwanych dalej „instytucjami cywilnymi”.
http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-11-wrzesnia-2003-r-o-sluzbie-wojskowej-zolnierzy-zawodowych/

Uściśla to ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
z dnia 16 września 2010 r.
w sprawie pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa

Które mówi;
§ 4. 1. Skierowanie żołnierza do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa następuje:

1) w przypadkach pełnienia tej służby:

a) w składzie jednostki wojskowej użytej zgodnie z przepisami ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa (Dz. U. Nr 162, poz. 1117, z 2004 r. Nr 210, poz. 2135 oraz z 2009 r. Nr 79, poz. 669 i Nr 161, poz. 1278),

b) w kwaterach głównych, dowództwach i sztabach misji organizacji międzynarodowych i sił wielonarodowych,

c) jako obserwator wojskowy lub osoba posiadająca status obserwatora wojskowego w misjach pokojowych organizacji międzynarodowych i sił wielonarodowych;

2) w celu:

a) zabezpieczenia funkcjonowania jednostki wojskowej użytej zgodnie z przepisami ustawy, o której mowa w pkt 1 lit. a, w rejonie jej działania,

b) zapewnienia organizacji funkcjonowania i sprawowania działalności kontrolnej jednostki wojskowej użytej zgodnie z przepisami ustawy, o której mowa w pkt 1 lit. a, w rejonie jej działania.

[ORAZ]

§ 5. 1. Wyznaczenie żołnierza do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa następuje w drodze decyzji.

2. Skierowanie żołnierza do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa następuje w drodze indywidualnego lub zbiorowego rozkazu.

§ 6. 1. Wyznaczenie lub skierowanie żołnierza do pełnienia zawodowej służby wojskowej poza granicami państwa następuje po uzyskaniu orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia tej służby.

2. Wyznaczenie żołnierza do pełnienia służby w polskim przedstawicielstwie wojskowym przy organizacji międzynarodowej lub przy międzynarodowej strukturze wojskowej na stanowisku w jednostce organizacyjnej podległej ministrowi właściwemu do spraw zagranicznych, mającej siedzibę poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej albo bezpośrednio w strukturze organizacji międzynarodowej, następuje po uzgodnieniu z ministrem właściwym do spraw zagranicznych.

http://prawo.legeo.pl/prawo/rozporzadzenie-rady-ministrow-z-dnia-16-wrzesnia-2010-r-w-sprawie-pelnienia-zawodowej-sluzby-wojskowej-poza-granicami-panstwa/?on=03.11.2010


Ale oczywiście Wy cywile wiecie lepiej a ja mam mechanizm wyparcia

DWPL
14-10-2011, 23:18
Żeby tylko do nas ktoś nie wysyłał woja żeby "sprzęt i ludzi testować".

Cóż za argument btw, a ten o publicznym krytykowaniu jeszcze bardziej.

Przypomina to sytuacje po ostrzale tej afgańskiej wioski. Zero podejścia, polowa chciała tych żołnierzy najlepiej powiesić bez sądu, a druga by powiesiła tych co ośmielili by się złe słowo na nich powiedzieć.

Edit: Ja wiem, że są różne dokumenty w wojsku... no są... to, że cywile są przeświadczeni o tym, że żołnierze na ochotnika jadą to zapewne zbiorowa halucynacja.

cleopatra
14-10-2011, 23:21
Więc oczywiście powiem że mylisz się!


Ale oczywiście Wy cywile wiecie lepiej a ja mam mechanizm wyparcia

To po co byl proces w Norymberdze? Zemsta czy jak?

Skorpion 13
14-10-2011, 23:24
Cleo!
A pojęcie takie jak - zbrodnia wojenna - to nie są Tobie obce?

W Norymberdze sądzono zbrodniarzy w mundurach. Odpowiedzialnych za akcje pacyfikacyjne, mordowanie jeńców i cywilów bez sądu itp.

ryba
14-10-2011, 23:27
Ale oczywiście Wy cywile wiecie lepiej a ja mam mechanizm wyparcia

My, cywile, jesteśmy barbarzyńcami, do których te przepisy nie przemawiają, jak przystało świadomym konieczności wojownikom o wolność i pokój, a zwłaszcza pokój.... Co za pech!

ryba
14-10-2011, 23:33
W Norymberdze sądzono zbrodniarzy w mundurach. Odpowiedzialnych za akcje pacyfikacyjne, mordowanie jeńców i cywilów bez sądu itp.

Przyczyna tych akcji i mordów, to zapewne taki mały pryszcz?

Czy dobrze rozumiem?
- Mordować można, tylko trzeba to odpowiednio uzasadnić?
No, to jesteśmy w domu :D
To się nazywa consensus.

cleopatra
14-10-2011, 23:34
Cleo!
A pojęcie takie jak - zbrodnia wojenna - to nie są Tobie obce?

W Norymberdze sądzono zbrodniarzy w mundurach. Odpowiedzialnych za akcje pacyfikacyjne, mordowanie jeńców i cywilów bez sądu itp.

Acha, to wojna nie jest koniecznie "zbrodnicza", bo w koncu czlowiek strzela a bozia kule nosi. Troche w lewo, troche w prawo albo celownik sie rozkalibruje, A wszystko zgodnie z prawem.

PS
Zdaje sie ze powieszono Ribentropa za doprowadzenie do wojny? A Niemce mieli jeszcze lepsze przepisy prawne od cytowanych przez Komandora.
Ach, ta walka o pokoj i powszechna szczesliwosc. Nic tylko zaspiewac
Idu siebia igraju awtomatom
Kak charaszo soldatom byt, soldatom.

A Kaczorka jednak nie wybraliscie, a on by wojne na cztery fronty wypowiedzial. Wszystkim.

WiaraLubRozum
14-10-2011, 23:35
Więc oczywiście powiem że mylisz się!


Ale oczywiście Wy cywile wiecie lepiej a ja mam mechanizm wyparcia
Rzeczywiście, masz rację. To o czym mówiłem dotyczyło nadterminowych czy jak tam oni się nazywają. Nie zmienia to jednak sedna sprawy, bowiem żołnierze pana Kiełbasy czy innej Baraniny też mogą powiedzieć (i mówią) - taka praca. Ja w armii jako st. szeregowy zajmowałem stanowisko sierściucha sztabowego i po zakończeniu służby dostałem propozycję pozostania jako zawodowy, ze specjalną ścieżką awansowania, mieszkaniem służbowym i takie tam. Bez namysłu odpowiedziałem, że nie jestem do kupienia, tym bardziej że nie pasuje mi wyskakiwanie z żony w pół numerka bo alarm bojowy ogłoszono. Ja się na łańcuch po prostu nie nadaję, lubie chodzić swobodny i nawet swojego ptaka luźno w bokserkach trzymam. Wam jednakże nie zabraniam, przecież. Tylko mi nie mówcie o honorze oficera, obowiazku wobec ojczyzny i tym podobnych banialukach. Z cywilnymi pozdrowieniami - st. szer. rez.

Skorpion 13
14-10-2011, 23:37
To jeden z zarzutów. Poza tym był współodpowiedzialny za zbrodnie wojenne. Podobnie jak Albert Szpeer - za pracę niewolniczą.

cleopatra
14-10-2011, 23:43
To jeden z zarzutów. Poza tym był współodpowiedzialny za zbrodnie wojenne. Podobnie jak Albert Szpeer - za pracę niewolniczą.

Hmmm, ale tego akurat nie powieszono, nawe swego rodzaju gwiazda sie zrobil, jak napisal Kulisy III Rzeszy.

A tzw praca niewolnicza byla legalistycznie dopracowana. Nawet na ochotnika kupa Polakow sie na to zalapala, o czym sie nie mowi.

PS
A nie lepiej w strazakow sie bawic?

Komandor
14-10-2011, 23:44
Chciałem przypomnieć, że skierowanie do służby poza granicami kraju odbywa się jak wykazałem wcześniej na podstawie rozkazu a:
Art. 343. § 1. Żołnierz, który nie wykonuje lub odmawia wykonania rozkazu albo wykonuje rozkaz niezgodnie z jego treścią, podlega karze aresztu wojskowego albo pozbawienia wolności do lat 3.

Więc odmowa wyjazdu to nie tylko ryzyko utraty etatu ale przestępstwo.

Niezły argument, Goha.
Jakby mi powiedzieli, że albo sąsiadów wytnę w pień, albo mi chałupa spłonie, też bym sie zawahała. Chwilę :)

Błąd logiczny.
Tam nikt nikogo nie wysyła z zadaniem wycinania ludzi (w domyśle biednych niewinnych i nieuzbrojonych cywili) w pień.

Wykonania takiego rozkazu ma każdy żołnierz nie tylko prawo ale i obowiązek odmówić. Z mocy międzynarodowego prawa wojennego oraz polskiego kodeksu karnego cześć wojskowa

Art. 344. § 1. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 343 żołnierz, który odmawia wykonania rozkazu polecającego popełnienie przestępstwa albo nie wykonuje go.

O innych czynach zabronionych w czasie konfliktów zbrojnych mówią (oprócz konwencji) artykuły Rozdziału XVI
"Przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne KK:

I każdy żołnierz ma je obowiązek przestrzegać.
O bandytach, przestępcach i mordercach można mówić tylko w przypadkach ich świadomego złamania.
Dopóki nie było złamania prawa to nie macie prawa ani moralnego ani prawnego tak o żołnierzach na misji (gdziekolwiek) mówić.

Wasze argumenty pełne jednostronnej i fanatycznej oceny oraz przerysowań przypominają mi argumenty działaczy ruchów pro life w sprawie aborcji, eutanazji czy in vitro. Oni też mają czarno białe widzenie sprawy, i a priori za zbrodniarzy uważają wszystkich zwolenników liberalizacji tej sfery życia.
Również przerysowują i uogólniają że eutanazja prowadzi wprost do wycinania w pień staruszków (może Twoich sąsiadów Rybo), mordowania dzieci dla kasy (oszcędność), niektóre psychopatki dla rozrywki, pozbycia się kłopotu i chęci dalszego beztroskiego puszczania...
Sami porównajcie:
Chłopaki jadą dla kasy. Niektórzy psychopaci także dla przygody.
I są zszokowani, gdy ktoś do nich strzela na serio. Żeby zabić.

Skorpion 13
14-10-2011, 23:45
Przyczyna tych akcji i mordów, to zapewne taki mały pryszcz?

Czy dobrze rozumiem?
- Mordować można, tylko trzeba to odpowiednio uzasadnić?
No, to jesteśmy w domu :D
To się nazywa consensus.
Zgodnie z prawem? Oczywiście. W wielu stanach USA odbywa się to nadal...A niektórzy userzy na tym fo nawołują do powrotu tych jakże światłych praktyk...;)

Komandor
14-10-2011, 23:47
My, cywile, jesteśmy barbarzyńcami, do których te przepisy nie przemawiają, jak przystało świadomym konieczności wojownikom o wolność i pokój, a zwłaszcza pokój.... Co za pech!

Wy cywile te barbarzyńskie przepisy ustanowiliście!

W sejmie żołnierze nie zasiadają. W rządzie też. Jak i w ONZ.

Ponadto dziwie się jednemu, nie wiem czemu macie pretensje np do szeregowców czy sierżantów za to, że królowe, króle i inne prezydenty chuje som?

Nawet komandorzy sami się na wojnę nie wysyłają. To Wy poprzez wybranych przez siebie polityków nas tam wysyłacie.

canislupus
14-10-2011, 23:50
Żeby tylko do nas ktoś nie wysyłał woja żeby "sprzęt i ludzi testować".

Cóż za argument btw, a ten o publicznym krytykowaniu jeszcze bardziej.

Przypomina to sytuacje po ostrzale tej afgańskiej wioski. Zero podejścia, polowa chciała tych żołnierzy najlepiej powiesić bez sądu, a druga by powiesiła tych co ośmielili by się złe słowo na nich powiedzieć.

Edit: Ja wiem, że są różne dokumenty w wojsku... no są... to, że cywile są przeświadczeni o tym, że żołnierze na ochotnika jadą to zapewne zbiorowa halucynacja.
Dlatego warto mieć dobrze wyszkolonych i "ostrzelanych" żołnierzy na wypadek konfliktu .

DWPL
14-10-2011, 23:53
To chyba Komandor mi wspominał, że "dobrze wyszkolony i ostrzelany" żołnierz zginie na samym początku wojny, a potem się jak zacznie rezerwę/cywili wysyłać.

cleopatra
14-10-2011, 23:55
Wasze argumenty pełne jednostronnej i fanatycznej oceny oraz przerysowań przypominają mi argumenty działaczy ruchów pro life w sprawie aborcji, eutanazji czy in vitro. Oni też mają czarno białe widzenie sprawy, i a priori za zbrodniarzy uważają wszystkich zwolenników liberalizacji tej sfery życia.
Również przerysowują i uogólniają że eutanazja prowadzi wprost do wycinania w pień staruszków
Sami porównajcie:

Komandorze, jakie czarno biale, nawet daltonista widzi odcienie szarosci.
Ja natomiast w pelnych kolorach.

Komandor
14-10-2011, 23:57
To chyba Komandor mi wspominał, że "dobrze wyszkolony i ostrzelany" żołnierz zginie na samym początku wojny, a potem się jak zacznie rezerwę/cywili wysyłać.

Tak, tylko nie do końca w tym sensie. Czym żołnierz lepiej wyszkolony i ostrzelany tym ma szanse dłużej przeżyć ale fakt szczególnie długotrwałą i krwawą wojnę wygrywają (kończą) rezerwiści. Tak było w obu WŚ, co prawda przegranej wietnamskiej a i obecnie amerykanie w Iraku i Afganistanie po Gwardie Narodową i siły rezerwy sięgają.

DWPL
14-10-2011, 23:59
Wy cywile te barbarzyńskie przepisy ustanowiliście!

W sejmie żołnierze nie zasiadają. W rządzie też. Jak i w ONZ.

Ponadto dziwie się jednemu, nie wiem czemu macie pretensje np d szeregowców czy sierżantów za to, że królowe, króle i inne prezydenty chuje som?

Nawet komandorzy sami się na wojnę nie wysyłają. To Wy poprzez wybranych przez siebie polityków nas tam wysyłacie.

Mowa o czarno-białych argumentach :D
A komandorzy na wybory nie chodzą?
Idąc tym tropem myślenia to żeby można było w końcu na żołnierza naskoczyć to krajem władać by musiała junta albo dyktator (obowiązkowo ze stopniem wojskowym). Bądźmy poważni Panie Komandorze ;)

EDIT: Zaplątaliśmy się w tą dyskusję skacząc z czarnego na białe i odwrotnie. Myślę, że trzeba pamiętać, że nie ważne cywil, żołnierz czy rezerwista... tkwimy na tym samym wózku.

Komandor
15-10-2011, 00:21
Komandorów i żołnierzy jest mniej niż cywili i nasz głos nie jest decydujący :D
Ale faktycznie - tym bardziej, że sam jestem już cywilem - powinienem napisać MY.

Chciałem jedynie podkreślić obłudę oraz pewne przeniesienie nienawiści z siebie na innych. Tych najmniej winnych. Mechanizm wyparcia?:D

Bo z waszych wywodów wychodzi jakby prezydenci, premierzy, parlamentarzyści to takie aniołki miłujące razem z całym narodem swoich wyborców pokój były tylko im te psychopatyczne majory, sierżanty i szeregowcy z chęci postrzelania do ludzi uciekają gdzieś w świat i im opinie psują.
Cleo to nawet chybiony argument z Norymbergą wywaliła jakby nie dostrzegając faktu ze tam faraonów i książęta nazizmu sądzono nie sierżantów i szeregowych. I żaden żołnierz Wehrmachtu za sam tylko fakt udziału w wojnie kary nie poniósł. Więcej! Do tej pory renty i emerytury biorą. Ponieśli konsekwencje tylko Ci, którym zbrodnie konkretne udowodniono. Bo widać ludzie zaraz po wojnie, pomiatający jeszcze na gorąco gehennę tamtych dni bardziej rozumni i sprawiedliwi od wielu z Was byli. Karali władców. którzy sprawili to piekło i zbyt gorliwych zbrodniczych wykonawców a nie każdego dlatego bo tak... bo zemsta taka... albo umiłowanie pokoju...

Ty też Wiaro drogi z tym Pruszkowem pojechałeś, Bo żołnierza mafii legalne ustawy do jego "służby" nie zobowiązują i nie grozi mu kara za odmowę wykonania polecenia z tytułu Kodeksu Karnego Ze jego bardziej straszna może być? No cóż. Ale jego to szef karze a żołnierza na podstawie obowiązującego prawa sędzia w imieniu Rzeczpospolitej czyli nas wszystkich, społeczeństwa.
Jak nie widzisz różnicy to trudno!

ryba
15-10-2011, 00:22
Błąd logiczny.
Tam nikt nikogo nie wysyła z zadaniem wycinania ludzi (w domyśle biednych niewinnych i nieuzbrojonych cywili) w pień.


Oczywiście, że błąd logiczny!

Przecież żołnierz jadący na "misję" w Afganistanie, uzbrojony po zęby i w co sie da do zabijania, ma tylko chronić życie za pomocą środków przeznaczonych do życia pozbawiania :D
To takie proste!

Ya-Bo-L
15-10-2011, 00:25
Nakłada się na to wszystko o czym tak słodko piszecie układ politycy - siły mundurowe jako samonapędzający się układ rządzenia poprzez wywoływanie w społeczeństwie poczucia zagrożenia.

I oczywiście perpetuum mobile w postaci armia jako rozwój technologiczny i jednocześnie dostęp do źródeł energii niezbędnych do tego rozwoju.

Komandor
15-10-2011, 00:42
Oczywiście, że błąd logiczny!

Przecież żołnierz jadący na "misję" w Afganistanie, uzbrojony po zęby i w co sie da do zabijania, ma tylko chronić życie za pomocą środków przeznaczonych do życia pozbawiania :D
To takie proste!

A Wy domagacie się liberalizacji ustawy aborcyjnej po Wam dzieci w karierze, pracy i przyjemnościach przeszkadzają. To Takie proste!

Błąd nadal logiczny ponieważ:
- "Żołnierz jadący..." - brzmi jakby sobie na wycieczkę z oferty last minute jechał...
powinno być "wysyłany"
- na pewno nie jedzie tam zabijać cywili i bezbronnych - co też wielokrotnie się tu sugeruje. Co więcej robiąc to staje się przestępca i powinien (i jest - mamy przyklady) za to sądzony. Nawet jeżeli to tylko "wypadek" był a nie świadome działanie.

dzięki prawu stworzonemu przez cywili żołnierz odmawiając wyjazdu na pewno popełnia przestępstwo zagrożone karą 3 lat więzienia a w czasie misji może prawa ani polskiego ani międzynarodowego nie złamać. I najczęściej nie lamie.

na 99% głosowałaś na przynajmniej jednego wspaniałego, dobrego i kochającego ludzi prezydenta (premiera), który podpisywał decyzje o wysłaniu tego psychopatycznego uzbrojonego po zęby bandytę w dalekie kraje. A przecież powinien wiedzieć, ze taka bestia zaraz zacznie gwałcić i wyżynać wszystko co się rusza...

NIE ZMIENIA TO FAKTU, ŻE INTERWENCJE W IRAKU CZY AFGANISTANIE POD WZGLĘDEM ETYCZNYM I MORALNYM CO NAJMNIEJ WĄTPLIWE SĄ. TA w Iraku na dodatek również pod względem prawnym!

ryba
15-10-2011, 01:01
A Wy domagacie się liberalizacji ustawy aborcyjnej po Wam dzieci w karierze, pracy i przyjemnościach przeszkadzają. To Takie proste!
Za ten argument masz ode mnie w pysk, Komandorze!



Błąd nadal logiczny ponieważ:
- "Żołnierz jadący..." - brzmi jakby sobie na wycieczkę z oferty last minute jechał...
powinno być "wysyłany"
- na pewno nie jedzie tam zabijać cywili i bezbronnych - co też wielokrotnie się tu sugeruje. Co więcej robiąc to staje się przestępca i powinien (i jest - mamy przyklady) za to sądzony. Nawet jeżeli to tylko "wypadek" był a nie świadome działanie.

No, gdzieżby zaś!
Przecież nie mógłby jechać. A już nie daj Boże za kasę :mrgreen:




dzięki prawu stworzonemu przez cywili żołnierz odmawiając wyjazdu na pewno popełnia przestępstwo zagrożone karą 3 lat więzienia a w czasie misji może prawa ani polskiego ani międzynarodowego nie złamać. I najczęściej nie lamie.

na 99% głosowałaś na przynajmniej jednego wspaniałego, dobrego i kochającego ludzi prezydenta (premiera), który podpisywał decyzje o wysłaniu tego psychopatycznego uzbrojonego po zęby bandytę w dalekie kraje. A przecież powinien wiedzieć, ze taka bestia zaraz zacznie gwałcić i wyżynać wszystko co się rusza...

NIE ZMIENIA TO FAKTU, ŻE INTERWENCJE W IRAKU CZY AFGANISTANIE POD WZGLĘDEM ETYCZNYM I MORALNYM CO NAJMNIEJ WĄTPLIWE SĄ. TA w Iraku na dodatek również pod względem prawnym!

No, to albo -albo.
Czyż nie?

A propos głosowania:
na Kwacha głosowałam swego czasu.
I konsekwentnie i długo na SLD.

Zgadnij, dlaczego teraz na Palikota.

Komandor
15-10-2011, 01:32
Za ten argument masz ode mnie w pysk, Komandorze!

No, gdzieżby zaś!
Przecież nie mógłby jechać. A już nie daj Boże za kasę :mrgreen:

No, to albo -albo.
Czyż nie?

A propos głosowania:
na Kwacha głosowałam swego czasu.
I konsekwentnie i długo na SLD.

Zgadnij, dlaczego teraz na Palikota.

Ja za argument z aborcja jestem w stanie przeprosić, i to nie ze strachu przed policzkiem, tylko dlatego ze jest tak samo generalizujący, uogólniający i nieuczciwy jak Wasze!

No ale aby na drugiego plaskacza zarobić, co by puchło równo - symetryczne jest piękne - dodam:
jak się zorientowałem obie z Cleo byłyście "siostrami rewolucji" z lat 80. To Wy w bój o te ideały Solidarności, demokracji i zachodu jak w dym z granatów łzawiących... To Wy do jankesów Jimmiego i Ronalda miłością dziewiczą pałały nie ja. Mnie RWPG i Układ i Warszawski wystarczał. A Ruskie jakoś nas do Afganistanu na wycieczki nie zabierali. Złe komuchy jedne. Raz tylko do braci Czechów i Słowaków na knedliczki i piwo. Ale co to za wojna była...?
Więc moje drogie bądźcie chociaż konsekwentne bo gdyby nie, między innymi, Wy moje drogie panie, to ja bym sobie dalej spokojnie do Bałtijska, Rygi, Talina pływał i oczki z napisem france i italy na miłość fizyczną mieniał a za dżinsy jantar woził. I jedyna wojnę to bym znał z bójek z Niemcami z NRDowa w knajpie podczas, której bym braterstwo broni z Flotą Bałtycką umacniał.

To Wam się do Zachodniej demokracji i NATO zachciało . A wiedzieć powinny o Korei, Wietnamie, Panamie...

A jak już jesteśmy i konsekwencje tej przynależności ponosimy to nagle be... niewiniątka się znalazły. Demokracja im sie nie podoba bo zbrodnicza... A jak lektor w ZSMP mówił ze tak w tej demokracji jest to nie wierzyły, co? Bo bibule zamiast Sztandar Młodych i "idt" czytały... :p

ryba
15-10-2011, 02:00
Pudło raczej, Komandorze.
Dość trafnie opisałeś mnie (choć rażąco niedokładnie), ale Królową pytaj sam. Może raczy Cię wyprostować :)
Nie liczylabym na to... Ale... kto wie... A nuż będzie miała dobry humor?

DWPL
15-10-2011, 02:28
A Wy domagacie się liberalizacji ustawy aborcyjnej po Wam dzieci w karierze, pracy i przyjemnościach przeszkadzają. To Takie proste!

Błąd nadal logiczny ponieważ:
- "Żołnierz jadący..." - brzmi jakby sobie na wycieczkę z oferty last minute jechał...
powinno być "wysyłany"
- na pewno nie jedzie tam zabijać cywili i bezbronnych - co też wielokrotnie się tu sugeruje. Co więcej robiąc to staje się przestępca i powinien (i jest - mamy przyklady) za to sądzony. Nawet jeżeli to tylko "wypadek" był a nie świadome działanie.

dzięki prawu stworzonemu przez cywili żołnierz odmawiając wyjazdu na pewno popełnia przestępstwo zagrożone karą 3 lat więzienia a w czasie misji może prawa ani polskiego ani międzynarodowego nie złamać. I najczęściej nie lamie.

na 99% głosowałaś na przynajmniej jednego wspaniałego, dobrego i kochającego ludzi prezydenta (premiera), który podpisywał decyzje o wysłaniu tego psychopatycznego uzbrojonego po zęby bandytę w dalekie kraje. A przecież powinien wiedzieć, ze taka bestia zaraz zacznie gwałcić i wyżynać wszystko co się rusza...

NIE ZMIENIA TO FAKTU, ŻE INTERWENCJE W IRAKU CZY AFGANISTANIE POD WZGLĘDEM ETYCZNYM I MORALNYM CO NAJMNIEJ WĄTPLIWE SĄ. TA w Iraku na dodatek również pod względem prawnym!
Niby żołnierz nie jedzie na wojnę zabijać cywili i bezbronnych, ale zawsze podczas wojny najwięcej tych wlaśnie ginie.

Pisanie, że prawo to jest stworzone przez cywili jest nadużyciem z Pańskiej strony Komandorze. Wprawdzie powołujesz się na dokument, który ma datę z okresu kiedy istniała już cywilna kontrola nad wojskiem, ale on sam wywodzi się nie tylko z okresu kiedy takiej kontroli nie było, ale wręcz z samej idei sil zbrojnych. To że cywil stoi na czele wojska to pomysł stosunkowo świeży, a do tego czasu przy prawach i kodeksach dłubali wszelkiej maści generałowie, marszałkowie i hetmani. Jeżeli są jakiekolwiek "luzy" w prawie to zawdzięczacie to wszelkim humanistom, pacyfistom i innym pomiotom szatana.

starykizior
15-10-2011, 02:34
Tak sobie to poczytałem, bo zaległości na tym wątku mam spore. Czytając te posty nawiedzonych piewców pacyfizmu w pewnym momencie wkurwienia dostałem i ciśnienie mi skoczyło. Do nawiedzonych fanatyków żadne logiczne argumenty nie trafiają, a Ty operujesz logiką i przepisami. Nie bój nic oni szkołę podstawową skończyli czytać umieją i to nawet ze zrozumieniem. Tylko, że dla ich poglądu i widzenia świata Twoje argumenty są niewygodne, no to należy je zignorować. A jeżeli sprzeczne są z istniejącymi faktami? To tym gorzej dla faktów. Dalej, jeżeli jak twierdzisz są to "ciotki rewolucji" to pamiętają jeszcze czasy gdy były piękne /?/ i młode, konspirowały, roznosiły, drukowały i rzucały i mózg im się z emocji po czachą gotował. Teraz co. Ideały o które walczyły poszły się jebać. Dzisiejsza "Solidarność" to szambo i w ogóle wszystko to popiół i kurz. Przynajmniej więc tutaj mogą idealistycznie i wzniośle pojechać i dokopać tym skurwielom w mundurach. Dodatkowa satysfakcja to jeszcze ta, że Ty, ja Canis czy Wa Ma to z tamtych czasów jesteśmy, a więc z przeciwnej strony barykady. A żeśmy rzutem na taśmę do czasów bardziej wspólczesnych przeskoczyli to nieważne.
pisałem już kiedyś,ze to nasze forumowe pacyfistyczne towarzycho co nieco przypomina mi tych nawiedzonych zachodnich pacyfistów /głównie francuskich/ z przed II w.św.. Oni też darli ryja "zachować pokój za wszelką cenę", "pokój jest najważniejszy" gdy można było siłą Hitlera powstrzymać. Nie rozumieją jednej rzeczy: to, że sytuacja w Europie jest stabilna obecnie, nie znaczy, że tak będzie zawsze. Tak samo jak oni postępują nasi politycy. Po cholerę nam armia skoro to kosztuje, a przecież jesteśmy w NATO i sojusznicy nas obronią, a gówno prawda. Już nas raz obronili. teraz zagrożenia będą inne najprawdopodobniej przyjdą z najmniej spodziewanej strony, bo zawsze tak jest. Zagrożeniom zewnętrznym czy wewnętrznym może przeciwstawić się tylko dobrze zorganizowana, zdyscyplinowana, wyszkolona i wyposażona /uzbrojona też/ struktura. Nawet bardzo pokojowo nastawione państwa posiadają siły zbrojne. Niestety dzięki naszym politykom nasza obecna armia taka nie jest. A co do misji wszelkie prawne i moralne argumenty przedstawił Komandor i nie będę się powtarzał. Powiem tylko, że żołnierza przeszkolić można tylko w czasie akcji bojowych. Więc mimo, że moralnie te misje może są do dupy, ale jeżeli juz w to się wpakowaliśmy to przynajmniej wykorzystajmy to jak należy. A co do zbrodni, to ze zbrodnią wojenną mamy do czynienia wtedy gdy śię świadomie i z premedytacją łamie prawo. W Nanghar Khel to była pomyłka, a na wojnie pomyłki się zdarzają. Próbowano szmacić i obarczyć odpowiedzialnością zwykłych żołnierzy, a oni najmniej tu zawinili.

DWPL
15-10-2011, 02:45
Całe szczęście, że ja nie mam Solidarnościowego bagażu :D

Wieści:
Nowe pistolety dla WP (http://www.altair.com.pl/start-6926)
APG – polski pojazd gąsienicowy o napędzie hybrydowym (http://www.altair.com.pl/start-6915)
Teraz nasze wojsko będzie te bardziej ekologiczne :D

starykizior
15-10-2011, 03:24
Całe szczęście, że ja nie mam Solidarnościowego bagażu :D

Wieści:
Nowe pistolety dla WP (http://www.altair.com.pl/start-6926)
APG – polski pojazd gąsienicowy o napędzie hybrydowym (http://www.altair.com.pl/start-6915)
Teraz nasze wojsko będzie te bardziej ekologiczne :D

Ciotki rewolucji /czyt.Solidarności/ to jasne, że nie do Ciebie. Rownież nie reprezentowałeś nachalnego pacyfizmu.

Co do w.wym. "zabawek". z MAG-iem i WIST-em miałem możność się zapoznać z wielu /m.in. w.wym. przyczyn nie były to udane konstrukcje i nie są do tej pory. Próbowano je wcisnąć policji /za MAG-iem m.in. bardzo optował Dziewulski - chociaż sam używa Desert Eagle IMI kal.0.357" magnum/. Policja jednak tego nie chciala, zresztą zezując w kierunku solidnych, wypróbowanych niemieckich konstrukcji. Obecnie ciągle jest bałagan sprzątowy i podstawowym jest dalej P 64 i w mniejszej ilości P 83. Antyterroryści i kryminalni zaopatrują się w broń na zasadach zakupów celowych. były jakieś przetargi, ale cholera wie czym się skończyły. Tutaj widzę, że będą dalej eksperymentować do końca świeta, a tak naprawdę chodzi o zachowanie miejsc pracy i podtrzymanie produkcji za wszelką cenę.
Nawet amerykanie mający świetny przemysł zbrojeniowy i własne sprawdzone konstrukcje zdecydowali się w drodze przetargu na Berettę.

Co do pojazdu hybrydowego to mogłaby być ciekawa wielozadaniowa platfoma o modułowej konstrukcji. Nawet jako lekki wóz bojowo-rozpoznawczy na przyklad. Obawiam się że wyjdzie z tego jak zwykle. Wśród naszej generalicji i osób z MON rodzime konstrukcje nie cieszą się popularnością.

Dzięki za ciekawe linki. Ja za cholerę nie mam czasu grzebać za tymi sprawami.

wa ma
15-10-2011, 03:32
Oczywiście, że tak. Dzięki. Były też Przegląd Wojsk Lądowych i Przegląd Sił Powietrznych
Na jakiś czas znikły. I wychodziło jakieś uniwersalne nie pamietam dokładnie nazwy. Ale ostatnio pojawiły się znowu.
Dla zainteresowanych:
http://www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_rubberdoc&view=category&id=70:przegld-morski&Itemid=111
http://www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_rubberdoc&view=category&id=69%3Aprzegld-si-powietrznych&Itemid=111 (http://www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_rubberdoc&view=category&id=69%3Aprzegld-si-powietrznych&Itemid=111)
http://www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_rubberdoc&view=category&id=44:przegld-wojsk-ldowych&Itemid=111

-
Było jeszcze coś takiego - popatrz na datę wydania.
Wojsko Ludowe.JPG (http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2083&stc=1&d=1318642359)
Mało czytelne - data to MAJ 1972 .

wa ma
15-10-2011, 03:50
Mylisz się! Mój sąsiad , major saperów, dostał propozycję - nie do odrzucenia - Afganistan. Poprzednio był w Iraku...
Powiedzieli mu, że jak nie pojedzie, to jego etatu nie będzie...
O podobnych sytuacjach słyszałem , że działy się także w Siłach Powietrznych , a dotyczyło nadterminowych. "Wrócisz z misji będziesz miał etat i kontrakt się przedłuży". To nie czasy LWP że żołnierz nawet zawodowy musiał dobrze się starać, aby "pozbyli się go do cywila", o likwidacji etatów nie było mowy (stale były wakaty), nie wspominając "wynalazku dupokracji jakim są kontrakty ".
Zresztą nie ważny stopień i stanowisko - ważne, że naszych tam politykiery wysyłali dla zaspokojenia swoich chorych ambicji, i polizania "wielkiemu bratu". Żołnierz zawsze będzie żołnierzem - chociaż som wyjątky, ale te dotyczą głównie "wężykowców". Bo co drugi (bez obrazy) bardziej jest polytykerem niż żołnierzem.

Marchewa
15-10-2011, 06:48
Cleo!


W Norymberdze sądzono zbrodniarzy w mundurach. Odpowiedzialnych za akcje pacyfikacyjne, mordowanie jeńców i cywilów bez sądu itp.

W Norymberdze większość tłumaczyła się tak.
"Ja tylko wykonywałem rozkazy" -wszak rozkaz w armii świeta rzecz.
Z tym że okazało się nagle tak że nie każdy rozkaż trzeba wypełniać -bo można być potem sądzonym
I o to cała gadka o tych misjach.
Zawsze można zrezygnować -nawet z armii jak ktoś się boi (tylko po co szedł do wojska?)
Ale większośc jedzie tam zarobić - mało tego nie jest to takie proste i nieraz trzeba sobie "pozałatwiać" misję przez znajomych.
A potem płacz że komuś coś urwało czy ktoś wrócił w puszce .
Górnik jak się zdecyduje na zjazd do kopalni-może przewidzieć co go może spotkać.
I nikt rodzinie chyba 250 koła nie da -jak teraz żadają rodziny misjonarzy.
Trzeba rozważyć praca-szacunek ryzyka-płaca .

I tyle

Komandor
15-10-2011, 10:20
Pudło raczej, Komandorze.
Dość trafnie opisałeś mnie (choć rażąco niedokładnie), ale Królową pytaj sam. Może raczy Cię wyprostować :)
Nie liczylabym na to... Ale... kto wie... A nuż będzie miała dobry humor?

Oczywiście, ze niedokładnie! Musiał bym z Tobą worek soli zjeść by było li tylko dokładniej. Co do Cleo to też raczej dużo się nie pomyliłem w jej niechęci do komuny i fascynacji demokratyczną opozycją więc ekstrapolując również zachodnią demokracją. Zresztą nie o wierność opisu mi chodziło tylko o wskazanie pewnych konsekwencji.
Nie chciało się naszych w Iraku, Afganistanie, Kosowie Trzeba było komuny nie obalać. Bo komuna w Polskim wydaniu jaka była taka była ale na wojny żołnierzy nie wysyłała (a było ich trochę). A Sowieci jacy byli tacy byli ale dowodów wierności wyrażonych karabinem w Afganistanie nie żądali.

Człowiek ma różne wybory w życiu i ma do nic prawo. Ma prawo się mylić i błądzić. Jednak chociażby po czasie powinien zdawać sobie z konsekwencji swoich dawnych czynów...

Niby żołnierz nie jedzie na wojnę zabijać cywili i bezbronnych, ale zawsze podczas wojny najwięcej tych wlaśnie ginie.

Pisanie, że prawo to jest stworzone przez cywili jest nadużyciem z Pańskiej strony Komandorze. Wprawdzie powołujesz się na dokument, który ma datę z okresu kiedy istniała już cywilna kontrola nad wojskiem, ale on sam wywodzi się nie tylko z okresu kiedy takiej kontroli nie było, ale wręcz z samej idei sil zbrojnych. To że cywil stoi na czele wojska to pomysł stosunkowo świeży, a do tego czasu przy prawach i kodeksach dłubali wszelkiej maści generałowie, marszałkowie i hetmani. Jeżeli są jakiekolwiek "luzy" w prawie to zawdzięczacie to wszelkim humanistom, pacyfistom i innym pomiotom szatana.

W wydaniu Amerykańskim może i racja. Szczególnie w podczas akcji lotniczych. Jak kiedyś w Kosowie czy obecnie w Libii.

Jednak najczęściej te cywilne ofiary to nie od kul regularnej armii tylko porachunków plemiennych, narodowych, religijnych i terroru prowadzonego na własnym narodzie przez ruch oporu. I w takich akcjach ginie najwięcej cywili.
Fakt, że taki stan rzeczy jest wywołany lub pogłębiany właśnie wcześniejszą interwencją zachodniego wojska pod wodzą USA.
Jednak to nie żołnierze NATO podkładają bomby w meczetach i na bazarach. To nie oni pacyfikują całe wioski za przychylność dla narzuconych władz czy innej frakcji plemienno-politycznej.

Winą przede wszystkim polityków ale pośrednio i wojska jest, to że rozpoczynając taką zawieruchę i rozpiździaj trzeba było zdawać sobie sprawy z konsekwencji obalenia trzymającego wszystko w ryzach reżimu. I umiejętnie go zastąpić w trzymaniu za ryj ekstremistycznych sił i watażków plemiennych. A jak się nie miało ku temu możliwości, sił i środków to trzeba było nie zaczynać.

Ale tu tez co ciekawe, jak wychodzi obecnie na jaw, żołnierze najczęściej (nie wszyscy niestety) zwracali na to amerykańskim politykom uwagę. I ja wierze bo pamiętam o zgłaszanych przez nas (w dowództwie operacyjnym) obiekcjach co do naszych misji i ich możliwości (paru generałów za to przez pacyfistę i humanistę Szczygło poleciało).

A jak oprzeć się na danych to mit pryska. Bo w czasie misji w Afganistanie od kul Polaków zginęło 5 cywili (Nangar Khel) a naszych żołnierzy 22.
No chyba, że partyzantów (Talibów) uznamy z cywili to wtedy faktycznie.

Odnośnie prawo, to nieprawda kolego. Właśnie ustawa z 2004 napisana od nowa tak radykalnie zmieniła te zasady. Wcześniejsza komunistyczna w ogóle nie mówiła nic o służbie w poza granicami kraju Nawet o misjach pokojowych ONZ, obserwatorach nie mówiła. O służbie w misjach ONZ mówiło rozporządzenie. I faktycznie wówczas wymagana była bezwzględna zgoda na taką służbę. I wojcho biło się taki wyjazd. Bo świat można było zobaczyć i parę dolarów przywieść.

Z tego okresu czasu pochodzą pewnie mity i przeświadczenie społeczne jak to wojsko rwie się na ochotnika na misję.
Armia 400 tys a misji mało.
Dopiero po 1990 w ramach coraz większego zaś zaangażowania Polski w amerykańskie i natowskie awantury te przepisy zmieniano. Tak ze ich rodowód wcale nie jest komunistyczny jak sugerujesz tylko jak najbardziej demokratyczny.

Na dowód komuszy tekst ustawy o służbie zawodowej żołnierzy z roku 1970 (http://www.money.pl/d/akty_prawne/pdf/DU/1970/16/DU19700160134.pdf)

Pierwsze zamiany nastąpiły dopiero latach 90. kiedy wprowadzono art 20a mówiący o wyznaczaniu żołnierzy do pełnienia służby poza granicami kraju za jego zgodą a później sukcesywnie ograniczano zakres tej zgody aż np w 1998 przybrał on postać.

Art. 11. ustawy
z dnia 17 grudnia 1998 r.
o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej
poza granicami państwa



W ustawie z dnia 30 czerwca 1970 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych
(Dz.U. z 1977 r. Nr 10, poz. 55, Nr 28, poz. 153, Nr 106, poz. 678, Nr 107, poz. 688,
Nr 117, poz. 753, Nr 121, poz. 770 i Nr 141, poz. 944) w art. 20a ust. 2 i 3 otrzymują
brzmienie:
„2. Żołnierz zawodowy może być wyznaczony, za jego pisemną zgodą, do pełnienia
służby poza granicami państwa z zastrzeżeniem ust. 3.
3. W przypadku kierowania poza granice państwa jednostek wojskowych wydzielonych
z Sił Zbrojnych w celu udziału w:
1) konflikcie zbrojnym lub dla wzmocnienia sił państwa lub państw sojuszniczych,
2) misji pokojowej,
3) akcji zapobieżenia aktom terroryzmu lub ich skutkom,
4) szkoleniach i ćwiczeniach wojskowych,
5) akcjach ratowniczych, poszukiwawczych lub humanitarnych,
6) przedsięwzięciach reprezentacyjnych
- zgoda żołnierza zawodowego nie jest wymagana.”.

Jak wiec widzisz jest dokładnie na odwrót jak insynuujesz.

W czasach kiedy MON rządzili generałowie i admirałowie Jaruzelski, Siwicki i Kołodziejczyk (wymieniając tylko ostatnich) nie było przepisów umożliwiających wysłanie naszego kontyngentu wojskowego za granice (tym bardziej zwartego pododdziału) chyba że była to misja ONZ.
Powyższe oczywiście nie dotyczyło zobowiązań sojuszniczych w ramach UW - na tej podstawie odbyła się bratnia pomoc Czechosłowacji. I oprócz takiej sytuacji brano do misji pokojowych za zgodą i na ochotnika.

I właśnie tak luzy w prawie budowali humaniści i pacyfiści z cywila.

I na to są twarde dowody w dokumentach! Linki podałem. Możesz sam przeczytać.

I jak myślisz kolego jak to jest już od dawana w demokratycznym od lat zachodzie, gdzie cywilna kontrola nad armią ma tradycje w niektórych przypadkach z przed II WŚ?
Czy tam też np. komunistyczni generałowie US Army odbierali prawo do odmowy udziału w misjach zbrojnych a cywilna pełna humanizmu i pacyfizmu administracja Białego Domu na silę starała się wprowadzić luzy?

Przejrzyjcie na oczy!

canislupus
15-10-2011, 10:22
Całe szczęście, że ja nie mam Solidarnościowego bagażu :D

Wieści:
Nowe pistolety dla WP (http://www.altair.com.pl/start-6926)
APG – polski pojazd gąsienicowy o napędzie hybrydowym (http://www.altair.com.pl/start-6915)
Teraz nasze wojsko będzie te bardziej ekologiczne :D
Co do pistoletów ,to osobiście bardziej pasowł mi MAG niż GLOCK,obecnie wprowadza się RAD ,jednak jeszcze nie podjęto produkcji seryjnej .Wprowadzenie go do uzbrojenia przypomina o naszej bylejakości i infantylności jak w przypadku WIST-a .

Co do P-64 i P-83 to oba pistolety sprawdziły się dobrze w WP mimo wielu mankamentów .Jednak przy ocenie i porównywaniu trzeba wziąć pod uwagę ich przeznaczenie .Obecnie pistolet został skonfigórowany jako broń pomocnicza .

Przyszłość pojazdu pojazdu hybrydowego(?) to melodia dalekiej przyszłości , raczej pozostanie on jako ciekawostka techniczna .

Komandor
15-10-2011, 10:34
W Norymberdze większość tłumaczyła się tak.
"Ja tylko wykonywałem rozkazy" -wszak rozkaz w armii świeta rzecz.
Z tym że okazało się nagle tak że nie każdy rozkaż trzeba wypełniać -bo można być potem sądzonym
I o to cała gadka o tych misjach.
Zawsze można zrezygnować -nawet z armii jak ktoś się boi (tylko po co szedł do wojska?)
Ale większośc jedzie tam zarobić - mało tego nie jest to takie proste i nieraz trzeba sobie "pozałatwiać" misję przez znajomych.
A potem płacz że komuś coś urwało czy ktoś wrócił w puszce .
Górnik jak się zdecyduje na zjazd do kopalni-może przewidzieć co go może spotkać.
I nikt rodzinie chyba 250 koła nie da -jak teraz żadają rodziny misjonarzy.
Trzeba rozważyć praca-szacunek ryzyka-płaca .

I tyle

W Norymberdze przede wszystkim sądzono polityków. Niektórych w mundurach. A nie sierżantów za to że siedzieli w okopie pod Stalingradem.
Göringa a nie kanoniera Asha!

I faktycznych aktywnych zbrodniarzy z obozów koncentracyjnych i dokonujących pacyfikacji i mordów.
Więc nie manipulujcie.
Bo sugerujecie, że tam nasi masowe egzekucje na cywilach i jeńcach dokonują zakopując setki i tysiące zwłok i żywych w dołach z wapnem.

A prawda jest taka, ze nikt nie oskarżał nigdy i w żadnym sadzie niemieckiego żołnierza atakującego Westerplatte, Hel, Warszawę czy Modlin. Ich nie uznano zbrodniarzami wojennymi za sam fakt strzelania do uzbrojonych Polaków (partyzantów też).




Te czasy kolego to się już dawno skończyły z tym załatwianiem misji przez znajomych. Nie mamy już armii 400 tysięcy a na misjach kilkaset ludzi na zmianie. Teraz Armia ma w polu (linii) około 50 tyś w tym w lodówce (po ta obsadza 99%) niespełna 40 tyś ludzi. a na misjach był okres że grubo ponad 3000-4000 obecnie ok 2500 zmieniających się co pól roku. A służba zawodowa trwa min 15 lat. Jak widać teraz to już coraz trudniej się wykręcić.

I nikt nie płacze! Nawet ten sierżant z artykułu będącego powodem tej dyskusji nie płacze ze coś urywało koledze lub ze ten zginął. On tylko domaga się aby nie nazywano tych kolegów bandytami i zbrodniarzami. Co jest ohydne w stosunku do ich rodzin i niezgodne z prawem.

canislupus
15-10-2011, 11:00
Pewnie tak, aczkolwiek na świecie kilka ,,orkiestr'' gra ją w najlepsze.
Przykłady , działanie i przeznaczenie ."Plizz ".

cleopatra
15-10-2011, 11:07
W Norymberdze przede wszystkim sądzono polityków. Niektórych w mundurach. A nie sierżantów za to że siedzieli w okopie pod Stalingradem.
Göringa a nie kanoniera Asha!





I nikt nie płacze! Nawet ten sierżant z artykułu będącego powodem tej dyskusji nie płacze ze coś urywało koledze lub ze ten zginął. On tylko domaga się aby nie nazywano tych kolegów bandytami i zbrodniarzami. Co jest ohydne w stosunku do ich rodzin i niezgodne z prawem.

Akurat to kanonier Ash przyczynil sie do usmiercenia jednego takiego w obozie dla jencow,organizujac mniej wiecej bunt. Nielegalnie, a major Henrichsen(?) sie zemscil, ale prywatnie a nie legalnie.

A teraz jak nazywac tych zolnierzy? Obroncami narodu?, bohaterami z niewielka zaplata czy amatorami afganskich psow wyscigowych?

Bo praktycznie tylko presja moralna, moze zadzialac w spoleczenstwie. No to jak wyrazac desaprobate i oburzenie?
Za wolnosc nasza??? Czyli jak zwykle...
Gdzie to bylo, na Hispanioli czarny general, w Hiszpanii, Kzietulski, Czechoslowacji, Iraqu a teraz w Afganistanie...a jak przyszlo co do czego w domu to wojowie w dupe brali albo wiali za granice.

Pomijajac kwestie ile to kosztowalo i kosztuje.

Usowcy zupelnie otwarcie zwalili na Polakow syf w "ich"prowincji, ktora Polska chciala zarzadzac, w Iraqu sie nam miedzynarodowa dywizja rozlazla do domow i poza dochodami w pladrowaniu muzeuw babilonskich zadnej wiekszej kasy wojowie nie wywojowali.

A tak nawiasem mowiac, nasza zwycieska armia najlepiej zwycieza ze swoimi, w Poznaniu, w Gdansku, itd...
Pewnie ciebie szlag trafi, ale jakos szacunku ta armia w spoleczenstwie obecnie nie wywoluje. Nawet jak biskup kropi te armaty, zdezelowany wariant tygrysa (na ktorego mielismy VISa) co sie lampartem zdaje nazywa, czy jaszczembie. Albo zapodaja ze my sa liczebnie w pierwszej trojce, zaraz za usowcami i angolami hehehe
Te 10% (tylko niestety) Palikota tez z tego wyniklo.

canislupus
15-10-2011, 11:25
Cleopatro ,ty historii nie znasz .O zasadach wojskowości wiesz jeszcze mniej .To jakoweś kuriozum mieszać Kozietulskiego z interwencją w Afganistanie .Co do okradania domów i muzeów przez naszych żołnierzy to chyba robiłaś to z nimi skoro tak pewnie o tym piszesz .

A może tak pozostawić specyfikę wojny totalnej z lat 1939-45 i odnieść się jako przykład do konfliktu o dwie dekady wcześniejszego .

cleopatra
15-10-2011, 11:30
Cleopatro ,ty historii nie znasz .O zasadach wojskowości wiesz jeszcze mniej .To jakoweś kuriozum mieszać Kozietulskiego z interwencją w Afganistanie .Co do okradania domów i muzeów przez naszych żołnierzy to chyba robiłaś to z nimi skoro tak pewnie o tym piszesz .

A może tak pozostawić specyfikę wojny totalnej z lat 1939-45 i odnieść się jako przykład do konfliktu o dwie dekady wcześniejszego .

Ciekawe, ze jak do tej pory jeszcze opracowania tej wojenki nie widzialam. Tyle wiem, ze wygralismy tyle,ile ruskie proponowaly jeszcze przed wojenka...ale moze sie myle?

DWPL
15-10-2011, 12:08
Dzięki za linki Komandorze, ale teraz to już strasznie mieszasz. Dodajesz na końcu niby od niechcenia nasze zobowiązania względem UW, ale przecież o to właśnie chodziło. Jak nie ma dokumentu określającego szczególnie udział naszych wojsk to się zawsze leci z bardziej ogólnego dokumentu, a potem i tak straszy sankcjami za niewykonanie rozkazu.

Nie nazwał bym "cywilów" z Białego Domu pacyfistami. Albo humanistami, bo wręcz odwrotnie. SPORO z nich w wojsku służyło.

Komandor
15-10-2011, 12:30
A tak nawiasem mowiac, nasza zwycieska armia najlepiej zwycieza ze swoimi, w Poznaniu, w Gdansku, itd...



Ale4ż właśnie, że w ogólnym rozrachunku nawet to przegraliśmy to teraz macie pretekst aby najpierw nas wysyłać na wojnę a potem jęczeć jacy to oni źli mordercy są. Obłuda niemająca granic. To jak poszczuć kogoś psem a gdy ugryzie obłudnie załamywać ręce jaka to bestia krwawa...

Obrońcą narodu to ja się czułem przed 90 rokiem. Jak do wojska szedłem. Mój błąd. Po tym to ja się czułem już raczej wykonawcą brudnej roboty zlecanej przez polityków i władców tego kraju a będących demokratyczną emanacją woli narodu. Czyli również Twojej Cleo. Wiem, że ciężko się z tym pogodzić i najlepiej umyć ręce krzycząc o bandytach w mundurach...

A sumie to ja na tych okrętach to spokojne życie miałem. Nawet w stanie wojennym i za strajków. Demonstracji na morzu nie ma a i do tych na lądzie z okrętów się słabo strzela.

W Afganistanie też raczej morza nie ma a w Iraku również nie za dużo. Ale później jak już byłem w DO (po 2004) i musiałem sobie babrać ręce w głównie czynionym przez wybranego z woli narodu cywila pana Szczygło, które zapędy miał zgoła krwiożerce i w Iraku i Afganistanie, porównując cele i środki, zdając sobie sprawę, że będę planował i uczestniczył w wysyłaniu ludzi na śmierć, oraz marnej moralnie motywacji politycznej takiego postępowania złożyłem wypowiedzenie.

I wcale nie jestem z tego tytułu z siebie dumny a tym bardziej nie uważam się bohatera, bo miałem odwagę powiedzieć sobie i innym dość. NIE! Po prostu po 30 latach służby, dodatkowej wysłudze za służbę na morzu, oraz dzięki posiadaniu całkiem cywilnego zawodu nawigatora morskiego i oficera wachtowego (odpowiednie patenty leżące w szufladzie) mogłem sobie na więcej pozwolić niż czołgista czy piechur w 15 roku służby. Moja odwaga była tania jak barszcz.
Zawsze była tańsza (zawód).
Dzięki za linki Komandorze, ale teraz to już strasznie mieszasz. Dodajesz na końcu niby od niechcenia nasze zobowiązania względem UW, ale przecież o to właśnie chodziło. Jak nie ma dokumentu określającego szczególnie udział naszych wojsk to się zawsze leci z bardziej ogólnego dokumentu, a potem i tak straszy sankcjami za niewykonanie rozkazu.

Nie nazwał bym "cywilów" z Białego Domu pacyfistami. Albo humanistami, bo wręcz odwrotnie. SPORO z nich w wojsku służyło.

Nic nie namieszałem. Po prostu taka jest prawda. A zobowiązania w ramach UW wynikały z wówczas obowiązujących umów międzynarodowych. I sprowadzały się w sumie do realizacji dzisiejszego punktu...

1) konflikcie zbrojnym lub dla wzmocnienia sił państwa lub państw sojuszniczych,
Wówczas za komuny nie była również wymagana zgoda żołnierza. W pozostałych przypadkach już tak. O służbie poza granicami (tylko i wyłącznie na ochotnika i tylko i wyłącznie w misjach ONZ) mówiła jak dzisiaj osobna ustawa i rozporządzenie ale po prostu nie mogę ich znaleźć w archiwach w necie.

Myślisz że nasza administracja jest inna...chociaż służyła tylko w harcerzach?????

EDIT2
Wiem, że też przeginam i przejaskrawiam, Prawda leży oczywiście pośrodku. I wśród żołnierzy też jest wielu debili i oszołomów. Jak wszędzie. Nawet pisałem o takich co najlepiej by w ogóle z misji ni zjeżdżali. Ale to na prawdę ułamek procenta.

Prawda leży pośrodku. A raczej nie pośrodku a zawarta jest z różnym natężeniem w całym spektrum wygłoszonych tu opinii.

DWPL
15-10-2011, 13:36
Nie szukaj Komandorze, bo wierzę na słowo. Za daleko ta dyskusja zaszła, a ja po prostu jestem przeciw oskarżaniu sfrustrowanych ludzi za napisanie tego co myślą. Zwłaszcza w sytuacji gdzie co rusz żołnierzom się składa propozycje nie do odrzucenia czy też każe podpisywać dokumenty za nieistniejące szkolenia i rzadko który się sprzeciwi.

wa ma
15-10-2011, 13:44
W Norymberdze większość tłumaczyła się tak.
"Ja tylko wykonywałem rozkazy" -wszak rozkaz w armii świeta rzecz.
Z tym że okazało się nagle tak że nie każdy rozkaż trzeba wypełniać -bo można być potem sądzonym
I o to cała gadka o tych misjach.
Zawsze można zrezygnować -nawet z armii jak ktoś się boi (tylko po co szedł do wojska?)
Ale większośc jedzie tam zarobić - mało tego nie jest to takie proste i nieraz trzeba sobie "pozałatwiać" misję przez znajomych.
A potem płacz że komuś coś urwało czy ktoś wrócił w puszce .
Górnik jak się zdecyduje na zjazd do kopalni-może przewidzieć co go może spotkać.
I nikt rodzinie chyba 250 koła nie da -jak teraz żadają rodziny misjonarzy.
Trzeba rozważyć praca-szacunek ryzyka-płaca .

I tyle
Marchewka - a gdzie - niech będzie pochwalon ? Odwiedziny w AA i cycki ? Tak ani B ani M ani Q-q ryku ?

canislupus
15-10-2011, 13:52
http://www.usatoday.com/news/world/iraq/2006-02-13-humvee_x.htm
http://www.ens-newswire.com/ens/feb2011/2011-02-11-091.html
http://gizmodo.ru/2007/04/05/ssha_testiruet_voennye_gibridnye_avtomobili/
http://iipdigital.usembassy.gov/st/russian/article/2010/04/20100421130115KseviR0.6830866.html#axzz1aqELWuXI
http://ing.dk/artikel/123073-eurocopter-bygger-verdens-foerste-hybrid-helikopter
http://www.technologicvehicles.com/fr/actualite-mobilite-verte/1195/les-motorisations-hybride-diesel-arrivent-dan
http://www.caradisiac.com/Saft-des-batteries-lithium-ion-fournies-aux-vehicules-hybrides-du-programme-FCS-de-l-armee-americaine-3636.htm
http://t360.idg.se/2.8229/1.257579/610-volt-nytt-i-militara-hybridfordon
Aż takie sakramenckie "granie" to jeszcze nie jest .To narazie konstrukcje w fazie próbnej i rozwojowej .Projekty te mają za zadanie redukcję paliwa ,możliwość odzysku energii itd. Osobiście dostrzegam tylko jedą zaletę ,to możliwość cichego przemieszczania pojazdu. Konstrukcje te będą w kręgu zajnteresowań do momentu "wynalezienia" paliwa alternatywnego do obecnie stosowanego ,a nad ty problemem też trwają prace .

Co do naszego podwórka ,to powinniśmy przygotować pojazd bojowy do działania w konflikcie nieregularnym na bazie platformy ANDERS ,a nie bawić się w dostosowywanie do tego czołgu PT-72U.Na bazie samolotu ORLIK stworzyć platwormę latającą systemu COIN .Nie jestem przeciwnikiem innowacji i nowinek technicznych w konstrukcjach wojskowych .Ale niech to nie będzie "wolna amerykanka" i radosna twórczość wydziałów naukowych wyciągających pieniądze z kieszeni MON .Niech to będzie projekt do "CZEGOŚ" ,a nie do wszystkiego .

cleopatra
15-10-2011, 14:15
Co do naszego podwórka ,to powinniśmy przygotować pojazd bojowy do działania w konflikcie nieregularnym na bazie platformy ANDERS ,a nie bawić się w dostosowywanie do tego czołgu PT-72U.Na bazie samolotu ORLIK stworzyć platwormę latającą systemu COIN .Nie jestem przeciwnikiem innowacji i nowinek technicznych w konstrukcjach wojskowych .Ale niech to nie będzie "wolna amerykanka" i radosna twórczość wydziałów naukowych wyciągających pieniądze z kieszeni MON .Niech to będzie projekt do "CZEGOŚ" ,a nie do wszystkiego .

A nie lepiej kupic se jaka gre komputerowa? Albo takie olowiane zolnierzyki, mozna samemu odlewac apotem bawic sie w Napoleona, Cezara czy Alexandra.
polecam, aaaa, zapomnialam, proce sobie zmajstuj, troche kamykowi bedziesz mogl zestrzeliwac ...albo w butelki. Taniej, a jak dorosniesz syna nauczysz.

canislupus
15-10-2011, 14:37
A nie lepiej kupic se jaka gre komputerowa? Albo takie olowiane zolnierzyki, mozna samemu odlewac apotem bawic sie w Napoleona, Cezara czy Alexandra.
polecam, aaaa, zapomnialam, proce sobie zmajstuj, troche kamykowi bedziesz mogl zestrzeliwac ...albo w butelki. Taniej, a jak dorosniesz syna nauczysz.
Dawno dorosłem i dzieci mam dorosłe .
Dlatego martw się o własne i strugaj im proce .
Tu rozmawiamy o Armii ,a nie uprawiamy wycieczki osobiste .Jeśli nie rozumiesz tematu i masz małą wiedzę to zmień wątek .Jeśli nie potrafisz w intyligętny sposób odpowiedzieć to w wątku "pyskownica" możesz się wykazać .:lol:

canislupus
15-10-2011, 17:27
Nie przeczę Canislupus. Najstarsze linki są do artykułów z '06 roku. Co od tamtego
czasu weszło do użycia(?), nikt się nie przyzna z oczywistych przyczyn. Podobnie było
z dron'ami. Minimum ze dwadzieścia lat wstecz puszczono pierwsze pierdy na ich temat
i wtedy czytałem o tym, jak o idéfix z powieści science-fiction, a tu okazuje się, że od
ładnych paru lat ,,walczą'' na frontach zabijając precyzyjnie...
Gdyby naprawdę tak doskonale dawały sobie radę w tym jak piszesz zabijaniu ,były by ozdobą każdej wystawy sprzętu zbrojeniowego. Tylko ten sprzęt nie zabija ,zabija element uzbrojenia zamontowany jako wyposażenie .Pisałem o programie COIN, znany jest od kilku lat, ale Francuzi pierwsze próby przeprowadzali pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, z samolotami FTMA-Milirole. Obecnie Amerykanie posiadają samolot pionowego startu MV-22 ,ale prace i prototpy począwszy od DOAK-16 powstawały w ubiegły wieku .Użycie danego sprzętu bojowego lub uzbrojenia wprowadzane zostaje gdy przychodzi potrzeba permamętnego jego zastosowania i oczywiście jego cena będzie do "przełknięcia" dla ewentualnego użytkownika .

Dlatego jeszcze poczekamy na pojazdy wojskowe o napędzie hybrydowym .:drink:

starykizior
16-10-2011, 01:51
Uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Komandor pisze głodne kawałki: co ta zakichana MW może. O, gdyby tak parę Tomahawków odpalić na jakąś mieścinę to by było coś, ale to i tak kupa huku i smrodu, ale efekt w stosunku do il. ofiar nikły. Liczy się przede wszystkim koszt - efekt.
Siły lądowe; ot tak sobie . Rozwalić jakąś mieścinę z możdzierzy trochę postrzelać do jakichś pastuchów, pieprzenie.
Lotnictwo to jest coś. Nie te zasrane niby wielozadaniowe, o nie. Przypierdoli w niewiadomo co, a bardzo często w swoich. Wiatraki, to jest to! Wa-ma coś o tym wie. Lecisz na malej wysokości. Najlepiej w parze, dwa szturmowe. Masz działko, k.my, rakiety, burzące i z napalmem. Jakieś kozojeby plączą się po polu. Rąbiesz z k.mów, aż wiory lecą. Figurki fajnie podskakują i jak tłumoki zostają za tobą. O, wioseczka! Odpalasz salwę rakiet burzących i z napalmem. Wszystko fajnie skwierczy i wylatuje w powietrze, no miodzio lodzio. Jesteś jak bóg wojny. To jest to.
Oto obraz żołnierzy na misjach w oczach Cleo, czy Ryby. Fajne, nie?!

Marchewa
16-10-2011, 08:08
Marchewka - a gdzie - niech będzie pochwalon ? Odwiedziny w AA i cycki ? Tak ani B ani M ani Q-q ryku ?
"...szukajcie a znajdziecie..."

Komandorze - w Norymberdze może nie sądzono szeregowych ,ale u nas tak-tzn tych co strzelali do jakiejś tam wioski.
Widocznie ja znam takich nieudaczników co im misji nie stawiali jako ultimatum a musieli ją sobie załatwiać.I tragedią nieraz było jak im przesuneli wyjazd do Kielc z tury wiosennej na jesienną .I jechali tam dla kasy.Temat trochę znam -przyjmijmy z pierwsze ręki.
Jedni są tam bo muszą (w niektórych specjalnościach brak jest fachowców i jedzie ktoś z przymusu) inni są i twierdzą że mogą na takiej wojnie być całe życie (generalnie siedzą w bazie-nie jezdza na patrole) .Inni jezdzą na patrole i w konwoje -ale tylko w "bezpieczne patrole" -żeby sobie parę PLN zarobić (patrole są płatne dodatkowo) ,i są tacy co jezdzą jak leci -i ci chyba najczęsciej giną.
Przecież na takie misje jezdza i cywile (ratownicy medyczni ,pielęgniarki) bo z lekarzami wojskowymi jest problem ,nie tak kasa za ryzyko.
Ja bym tych żołnierzy nie nazywał bandytami-raczej bliższa jest nazwa "najemnicy" .
Określona kasa za określoną pracę i tyle.A ryzko wkalkulowane w wypłatę.

cleopatra
16-10-2011, 08:26
Uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Komandor pisze głodne kawałki: co ta zakichana MW może. O, gdyby tak parę Tomahawków odpalić na jakąś mieścinę to by było coś, ale to i tak kupa huku i smrodu, ale efekt w stosunku do il. ofiar nikły. Liczy się przede wszystkim koszt - efekt.
Siły lądowe; ot tak sobie . Rozwalić jakąś mieścinę z możdzierzy trochę postrzelać do jakichś pastuchów, pieprzenie.
Lotnictwo to jest coś. Nie te zasrane niby wielozadaniowe, o nie. Przypierdoli w niewiadomo co, a bardzo często w swoich. Wiatraki, to jest to! Wa-ma coś o tym wie. Lecisz na malej wysokości. Najlepiej w parze, dwa szturmowe. Masz działko, k.my, rakiety, burzące i z napalmem. Jakieś kozojeby plączą się po polu. Rąbiesz z k.mów, aż wiory lecą. Figurki fajnie podskakują i jak tłumoki zostają za tobą. O, wioseczka! Odpalasz salwę rakiet burzących i z napalmem. Wszystko fajnie skwierczy i wylatuje w powietrze, no miodzio lodzio. Jesteś jak bóg wojny. To jest to.
Oto obraz żołnierzy na misjach w oczach Cleo, czy Ryby. Fajne, nie?!

dodam, ze jakjaki tygrys czy inny stary kizior sie napatoczy to tez, hellfire,Mi1, Vulkan cala naprzod,a potem do spowiedzi, ilu heretykow natluklim. Ech,ten Sienkiewicz, co?

Komandor
16-10-2011, 10:35
"...szukajcie a znajdziecie..."

Komandorze - w Norymberdze może nie sądzono szeregowych ,ale u nas tak-tzn tych co strzelali do jakiejś tam wioski.
Widocznie ja znam takich nieudaczników co im misji nie stawiali jako ultimatum a musieli ją sobie załatwiać.I tragedią nieraz było jak im przesuneli wyjazd do Kielc z tury wiosennej na jesienną .I jechali tam dla kasy.Temat trochę znam -przyjmijmy z pierwsze ręki.
Jedni są tam bo muszą (w niektórych specjalnościach brak jest fachowców i jedzie ktoś z przymusu) inni są i twierdzą że mogą na takiej wojnie być całe życie (generalnie siedzą w bazie-nie jezdza na patrole) .Inni jezdzą na patrole i w konwoje -ale tylko w "bezpieczne patrole" -żeby sobie parę PLN zarobić (patrole są płatne dodatkowo) ,i są tacy co jezdzą jak leci -i ci chyba najczęsciej giną.
Przecież na takie misje jezdza i cywile (ratownicy medyczni ,pielęgniarki) bo z lekarzami wojskowymi jest problem ,nie tak kasa za ryzyko.
Ja bym tych żołnierzy nie nazywał bandytami-raczej bliższa jest nazwa "najemnicy" .
Określona kasa za określoną pracę i tyle.A ryzko wkalkulowane w wypłatę.

No i praktycznie sam sobie odpowiedziałeś. Najczęściej obecnie na misje jedzie konkretna jednostka, Po prostu dywizja wystawia siły. Rotacyjnie po kolei. Tych co tak się proszą też jest wielu. Najczęściej to są różnego rodzaju magazynierzy, biurwy sztabowe, oficerowie prasowi i inne takie... Ja również pisałem, że są i tacy nawet ich nazwałem "wieczni misjonarze"...
Największe jednak parcie było na bezpieczniejsze misje o WDW Lebanon nawet nie wspomnę.

Bardzo mi się podoba jak aby uzasadnić swoje opinie dopasowujecie do nich na silę jakieś definicje (jak z najemnikiem) i wpadacie we własne sidła.
Według tej definicji:
"najemnicy" .
Określona kasa za określoną pracę i tyle.]A ryzko wkalkulowane w wypłatę.

Każdy pracownik jest najemnikiem! Nawet to ze ryzyko jest wkalkulowane w wypłatę (górnik, lotnik, marynarz, budowlaniec na wieżowcu, kasjerka...)

Więc nam Tu najemniku nie wyjeżdżaj z morałami...

Bo w wypłatę oprócz ryzyka wkalkulowane też są:
- oszustwa - komiwojażer, agent handlowy, bankowy, ubezpieczeniowy... (naciągający i oszukujący ludzi, często podrabiający dokumenty co bardzo często prowadzi później do zaszczucia tych ludzi a nawet ich smierci);
- przestępstwa podatkowe - księgowi, ekonomiści na polecenie szefa fałszujący księgi...
- okrucieństwo czy brak współczucia - komornicy. windykatorzy...
- pogoń za sukcesem, dyspozycyjność, lenistwo i buta - prokuratorzy...
- bezwzględność, i manipulowanie ludźmi połączone z często z oszukiwaniem - adwokaci;
-zadzieranie nosa i często pogarda do ludzi - lekarze, urzędnicy...
- wstyd i smród - pracownicy oczyszczania miasta, recyklingu itp
- drobne przekręty, mijanie się z prawem, cwaniactwo, wyzysk pracownika - drobni przedsiębiorcy.
- łapówki, koneksje polityczne i towarzyskie, oszustwa podatkowe na dużą skale spotkania na cmentarzach... - tuzy biznesu.

Przy niektórych cechach innych zawodów to nawet prawdziwy i okrutny najemnik jawi się jako szczere i prostolinijne dziecię - płacą to zabijam, zabijam bo lubię.

A taki np kamienicznik gnojący przez wiele lat ludzi, odcinający im ciepło, wodę i prąd a w końcu wyrzucający ich na bruk sprzedaje się jako biedna pokrzywdzona przez los istotka dopłacająca do lumpów, której ogranicza się święte prawo własności.

Wiceprezydent polujący na komunalne mieszkania i próbujący się pozbyć z jednego z nich babci jako mąż stanu pełniący służbę publiczną dla ludzi, dbający o zabytki esteta...

A tu w tum wątku żaden z nas nawet się nie zająknął o "bógu, honorze, ojczyźnie" o "wolności waszej i naszej", misji dziejowej ani obronie demokracji bo wiemy, że to są tylko slogany i pierdy.

Mówimy jasno, ze jesteśmy tam gdzie nas jako naród posyłacie decyzjami wybranych przez nas polityków. I tylko mamy nadzieje, że państwo, naród ma w tym jakieś cele i korzyści, chociaż często ich nie rozumiemy ani nie widzimy. A nawet jasno mówimy o tym, że to że nie widzimy celu ani korzyści (dla kraju nie siebie) nas zwyczajnie wkurwia! Bo trochę chujowo przelewać krew za nic a właściwie za parę groszy.

I jeszcze jedno - prawdziwy najemnik dostaje też prawdziwą kasę. I jak masz takie znajomości to się spytaj. Bo wielu naszych po kilku misjach i odejściu do cywila takimi zostało. Nawet ci nie w pełni tego znaczenia najemnicy w prywatnych firmach ochroniarskich dostają wyższa kasę od naszych żołnierzy. Pomimo, iż taki żołnierz z półrocznej misji potrafi w zależności od stopnia przywieść średnio ok 50 tys złotych (kapitan-major) szokuje ludzi, którzy tyle w dwa lata zarabiają. W realiach światowych zarówno legalnych jak i świecie najemników jest to za darmo.

I jak by naprawdę Ci ludzie jechali tam tylko dla kasy (a kto nie robi dla kasy) jak próbujecie tu uzasadnić to raczej pizdnęli by berecikiem z orzełkiem i zatrudnili by się np w Blackwater.
Tam idą bezwzględne typy gotowe zrobić wszystko dla kasy - nasi też tam pracują.

canislupus
16-10-2011, 12:13
Najemnik to żołnierz służący w wojsku lub formacji paramilitarnej innego państwa .Równie dobrze można nazwać najemnikami marynarzy pływających na statkach innych państw lub armatorów .Definicja jest konkretna i czytelna .Jednak wiele osób działa na zasadzie "terlikowskiej" - a dlamnie to najemnicy - .

starykizior
16-10-2011, 13:01
Spotkałem się z takimi zarzutami co do Legii Cudzoziemskiej. Bylbym jednak ostrożny. Moim zdaniem Legia to żołnierze armii francuskiej, funkcjonujący w jej strukturach organizacyjnych. Kasa niezbyt wielka w porównaniu do prawdziwych najemników, tyle, że obywatelstwo francuskie i pełne prawa emerytalne i tak dalej. Czy to taka wielka atrakcja? Nie wiem. Droga awansu też niespecjalna bo wyższe stanowiska dowódcze pełnią Francuzi.
Za to ostra dyscyplina i mordercze szkolenie, czyniące z nich formację naprawdę elitarną. Moim zdaniem to najlepsi żołnierze armii francuskiej.
Mają oczywiście swoje czarne karty; Wietnam, Algeria. Po II w.św. trochę esesmańskiej swołoczy tam się znalazło, ale raczej nie z obozów tylko z Waffen SS. Ci z obozów to spierdalali do Płd. Ameryki przy aktywnej i życzliwej pomocy Watykanu. Naszych też sporo w Legii służyło i służą do dzisiaj.

canislupus
16-10-2011, 14:19
Legia Cudzoziemska jest formacja specyficzną która powstała w określonym celu ,czuli ochrony zdobyczy kolonialnych Francji .W Legii żołnierze składają przysięgę na wierność legii ,jednak jako formacja podlega Francji .Jej struktury organizacyjne są poza ścisłym terytorium francuskim .

-" Ludwik Filip, Król Francuzów .
Wszystkim obecnym i przyszłym ,czść.
Izby uchwaliły, a My zarządziliśmy i zarządzamy ,co następuje :
Artykuł I
Zezwala się sformować w granicach Królestwa Legię Cudzoziemską,
ta jednak będzie mogła zostać użyta tylko poza kontynentalnym terytorium Królestwa (.....) .Ta Legia przyjmie nazwę "Legii Cudzoziemskiej" -".

Paryż 9 marca 1831r .

W XXw wprowadzono zapis ,że po pięcioletnim kontakcie nienagannej służby Legionista otrzymuje obywatelstwo francuskie .

starykizior
16-10-2011, 14:52
W czasie I w.św. Legia walczyła w drodze wyjątku we Francji. Wsławili się niezwykłą odwagą i nieustępliwością. Ponieśli ogromne straty. Po wycofaniu m.in. do Maroka uzupełniano stany osobowe jak leci także przestępcami którzy chcieli zniknąć i skazańcami. Wstąpiło wtedy do Legii wielu Rosjan, białogwardzistów i przeciwników bolszewików, tak jak Niemców po II w.św.

Marchewa
16-10-2011, 18:40
Każdy pracownik jest najemnikiem! Nawet to ze ryzyko jest wkalkulowane w wypłatę (górnik, lotnik, marynarz, budowlaniec na wieżowcu, kasjerka...)

Tak ale oni chyba nie jęczą że muszą na rozkaz jechać gdzieś.
A nawet jak muszą wykonać taką czy inną pracę zmobbingowani przez szefa to raczej im rączki ani nóżki nic nie urwie .
A ja się pytam czy idący do armii nie wiedzieli co ma żołnierz w profesji?
Ja wiem że w PL to tylko ładnie wyglądać i uczestniczyć w pielgrzymkach a walczyć to przeważnie z nudą i sennością .Ale tak chyba jak się zastanowić -to raczej brać udział w konfliktach czasem zbrojnych.Jak się ma karabin to on chyba do łowienia ryb nie służy?


I jeszcze jedno - prawdziwy najemnik dostaje też prawdziwą kasę. I jak masz takie znajomości to się spytaj. Bo wielu naszych po kilku misjach i odejściu do cywila takimi zostało. Nawet ci nie w pełni tego znaczenia najemnicy w prywatnych firmach ochroniarskich dostają wyższa kasę od naszych żołnierzy. Pomimo, iż taki żołnierz z półrocznej misji potrafi w zależności od stopnia przywieść średnio ok 50 tys złotych (kapitan-major) szokuje ludzi, którzy tyle w dwa lata zarabiają. W realiach światowych zarówno legalnych jak i świecie najemników jest to za darmo.

Nie Komandorze jak powiedziałem ja znam widocznie samych nieudaczników -po misjach nie załapali się do najemników Kadaffiego i siedzą w tych agencjach o których piszesz opuszczając i podnosząc jakiś tam łańcuch na bramie.Aha i nie zarabiają wyższej kasy od naszych żołnierzy nawet w kraju chyba.

I jak by naprawdę Ci ludzie jechali tam tylko dla kasy (a kto nie robi dla kasy) jak próbujecie tu uzasadnić to raczej pizdnęli by berecikiem z orzełkiem i zatrudnili by się np w Blackwater.
Tam idą bezwzględne typy gotowe zrobić wszystko dla kasy - nasi też tam pracują.

Tu mnie rozbawiłeś Komandorze -już widzę naszych 120 kg sierżantów z piwnym bebzunem i załatwionym za flachę corocznym egzaminem z WF w tej formacji.Normalnie już tam na to wsparcie doczekać się nie mogą.:lol:

starykizior
16-10-2011, 19:15
Czy Ty Marchewa wiesz o czym piszesz i umiesz czytać ze zrozumieniem?
Jakbyś dokladnie przeczytał wszystkie posty w tej dyskusji i od czego się zaczęła to wiedziałbyś o co chodzi.

Po pierwsze nikt nie jęczał, że każą mu jechać na misję. Problem był w tym, że pewien sierżant /raczej nie z tych których opisujesz/, który widział jak giną jego koledzy na misji mocno się wkurwił, że żołnierzy walczących na misjach nazywa się mordercami i bandytami. Poustalał więc trochę tych skurwieli trollujących w internecie i powiadomił prokuraturę. moim zdaniem miał rację. I tyle nikt tu nie jęczał.

Następna sprawa to przykre, że obracasz się wśród nieudaczników, może warto zmienić środowisko. Tak poddaję pod rozwagę. Wielu świetnych i doświadczonych żołnierzy wywalanych bez żadnych praw po 12-lenim kontrakcie zasila szeregi najemników czy innych Blackwater. Np. z GROM-u, czy formacji specjalnych. Biorą ich z pocałowaniem ręki i nie do opuszczania czy podnoszenia łańcucha.

I ostatnia sprawa tacy sierżanci jak ich opisałeś raczej na misję nie jadą. Czasem jak się trafi specjalista od spraw technicznych to siedzi w bazie.
Warto nieraz pomyśleć zanim się zacznie coś pitolić.

A, jeszcze jedno, prowadzimy ten wątek z Komandorem we dwóch, inni też się udzielają. Ponieważ go nie ma, odpowiadam w jego imieniu.

Marchewa
16-10-2011, 19:32
Czy Ty Marchewa wiesz o czym piszesz i umiesz czytać ze zrozumieniem?Problem był w tym, że pewien sierżant /raczej nie z tych których opisujesz/, który widział jak giną jego koledzy na misji mocno się wkurwił, że żołnierzy walczących na misjach nazywa się mordercami i bandytami. Poustalał więc trochę tych skurwieli trollujących w internecie i powiadomił prokuraturę. moim zdaniem miał rację.

Aha to sorry bo ja taki tępy jestem .To 320 z hakiem stron jest o tym jaka nazwa byłaby najwłaściwsza dla nazsych misjonarzy?

Poszukiwacze Przygód ?Amatorzy Poranków Na Pustyni?Wielbiciele Muzułmańskich Wieczorów?
Myślałem że mogę się wypowiedzieć w tym temacie jak nie to sorrki.

A co ma Legia Cudzoziemska i pistolety WIST z tym co tropi skurwieli trolli ?Aha to jakiś szyfr tak?

Byłem pewien że cały topic jest o różnych sprawach armii.
Widocznie się myliłem

Pozdroooo

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 19:44
Żeby Was trochę oderwać od tematu...
Pewnie niemal każdy wie, czym była Twierdza Modlin w 1939 roku?
Jeśli ktos nie wie, poproszę o maila!

11 września odbyła sie rekonstrukcja obrony Twierdzy.
Kilka fotek z niej.
Zdjęcia Lila Lewandowska.

http://images10.fotosik.pl/54/16c4cde7b2937831gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/9f0d8e39f88fe851gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/964aff6673c8a240gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/f72bef4814ee9382gen.jpg

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 19:46
http://images10.fotosik.pl/54/28d3252ac8b454b0gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/a346b88bd83c3ab8gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/1f16e53e0d64ec05gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/a721edd85e653943gen.jpg

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 19:48
http://images10.fotosik.pl/54/20e5876586e9a043gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/0191992bc423ae74gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/a343ea8fba626f2fgen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/e79f3a7922110492gen.jpg

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 19:51
http://images10.fotosik.pl/54/a1982e9283454ef5gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/cd14c508c0bc8f92gen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/d2bc00d29a0dd33bgen.jpg

http://images10.fotosik.pl/54/8fb43dfbe3755835gen.jpg

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 19:53
To zdjęcie dedykuję Agafii. Ona - podobnie jak ja - lubi rekonstrukcje i bywa na nich.

Agafia, dla Ciebie :)

http://images10.fotosik.pl/54/8d38771e7808932cgen.jpg

Podziwiam tych, którym się chce. Za własne pieniądze, poświęcając własny czas.

canislupus
16-10-2011, 20:39
Tak ale oni chyba nie jęczą że muszą na rozkaz jechać gdzieś.
A nawet jak muszą wykonać taką czy inną pracę zmobbingowani przez szefa to raczej im rączki ani nóżki nic nie urwie .
A ja się pytam czy idący do armii nie wiedzieli co ma żołnierz w profesji?
Ja wiem że w PL to tylko ładnie wyglądać i uczestniczyć w pielgrzymkach a walczyć to przeważnie z nudą i sennością .Ale tak chyba jak się zastanowić -to raczej brać udział w konfliktach czasem zbrojnych.Jak się ma karabin to on chyba do łowienia ryb nie służy?




Nie Komandorze jak powiedziałem ja znam widocznie samych nieudaczników -po misjach nie załapali się do najemników Kadaffiego i siedzą w tych agencjach o których piszesz opuszczając i podnosząc jakiś tam łańcuch na bramie.Aha i nie zarabiają wyższej kasy od naszych żołnierzy nawet w kraju chyba.



Tu mnie rozbawiłeś Komandorze -już widzę naszych 120 kg sierżantów z piwnym bebzunem i załatwionym za flachę corocznym egzaminem z WF w tej formacji.Normalnie już tam na to wsparcie doczekać się nie mogą.:lol:
Tak czyta i czytam ,fakt w wielu wypadkach masz rację .
Zaczął bym od tego ,że w wojsku jak w wielu dużych firmach są ludzie i ludziska .Co innego własną osobą reprezentuje pracownik od reklamy i marketingu ,a diametralnie coś innego znudzony pracownik kotłowni .Mający w d..e dobro firmy i zazdroszczący wszystkim wszystkiego i ciągle płaczący nad swoją niedolą .

W naszej Armii są różne jednostki ,nie tylko pierwszo rzutowe ,a po uzawodowieniu jest wiecej etatów podoficerskich niż wcześniej i są to ludzie młodzi i w wielu wypadkach dobrze wytrenowani .

Wyjeżdżajacy na misje bojowe doskonale zdają sobie sprawę z zagrożenia i związanych z tym konsekwencjami .Nikt się nie skarży, nikt nie jedzie po łupy wojenne tylko taki ma zawód i to jest jego specyfika .To ,że kolega ujął się za kolegami i przypadkiem jest w stopniu sierżanta to zły objaw .Wyraził własną dezaprobatę przeciwko niestworzonym wymysłom nawiedzonych pacyfistów i tchórzliwych zazdrośników .

Mnie również wyzywano od najemników ,zabójców i morderców .
Osobiście miałem to gdzieś ,ale jak w szkole mojemu dziecku powiedziano ,że tatuś zajmuje się zabijaniem ludzi .to była inna "para kaloszy" .Dlatego wiem co czują i przeżywają ci ludzie i ich rodziny .

Na wojny jadą żołnierze bo od tego są ,ale oni tych wojen nie wywołują ani nie podejmuja decyzji o przystąpieniu do takiej czy innej koalicji .Inikt się nie skarży i nie narzeka .To ci co nigdy nie zetknęłi się z żołnierskim rzemiosłem ciągle wyją ,jęczą i płaczą .

Agafia
16-10-2011, 20:56
To zdjęcie dedykuję Agafii. Ona - podobnie jak ja - lubi rekonstrukcje i bywa na nich.

Agafia, dla Ciebie :)



Dziękuję, nie bywam tak często jak bym chciała, ale imprez w okolicy staram się nie opuszczać.
Odwdzięczam się przystojnymi chłopakami i Ich wspaniałymi maszynami..

http://img88.imageshack.us/img88/1921/rekonstrukcja.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/88/rekonstrukcja.jpg/)

http://img143.imageshack.us/img143/4090/19841913673620639559710.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/143/19841913673620639559710.jpg/)

starykizior
16-10-2011, 20:56
Małgośka zmiłuj się wiesz co myślę o rekonstrukcjach. Tyleże foty ladne kolorowe i słoneczko świeciło. No piknik się udał. Bo rekonstrokcja żadna, a poza tym od kiedy w obronie twierdzy Modlin brali udział amerykańscy żołnierze na willysach i ten samochód pancerny z białym krzyżem. Szwajcarski chyba. To może jakieś siły UNFOR tam były? Zaraz, zaraz UNFOR jeszcze chyba nie było. A może się mylę. Wiek nie ten, może pamięć szwankuje.

A ta sanitariuszka koło niemieckiego generała to chyba z radzieckiej armii, ale ubaw.

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 21:06
Małgośka zmiłuj się wiesz co myślę o rekonstrukcjach. Tyleże foty ladne kolorowe i słoneczko świeciło. No piknik się udał. Bo rekonstrokcja żadna, a poza tym od kiedy w obronie twierdzy Modlin brali udział amerykańscy żołnierze na willysach i ten samochód pancerny z białym krzyżem. Szwajcarski chyba. To może jakieś siły UNFOR tam były? Zaraz, zaraz UNFOR jeszcze chyba nie było. A może się mylę. Wiek nie ten, może pamięć szwankuje.

Oj, czepiasz się. Wcześniej był zlot pojazdów militarnych, foto sie zaplątała ;)
A ta sanitariuszka, to też było przed rekonstrukcją! W ramach zlotu!


Dzięki Agafio :)
Mrrr, lubię takie klimaty :)

starykizior
16-10-2011, 21:10
Jeżeli to Marusia to gdzie Rudy i Szarik?

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 21:13
Jeżeli to Marusia to gdzie Rudy i Szarik?

Rudy i Szarik byli u nas 3 lata temu, podczas rekonstrukcji "Zdobywanie Berlina"!!!
Chyba nawet foty na fo wrzucałam :)
Ale chgw gdzie!???

canislupus
16-10-2011, 21:16
Spokojnie ,pierdół jest wiele ,ale zdjęcia fajne .
Osobiście podziwiam ludzi biorących udział w tych grupach rekonstrukcyjnych .Jest to niezwykle ciekawe i inspirujące zajęcie, wymagające znajomości tematu i zaradności w zdobywaniu lub odtwarzaniu całego "szpaju".


Małgoś sanitariuszka i "giermanskij gienierał" pierwsze miejsce .
Eleganckie zdjątka .
Agafka a co u Ciebie przedstawiali ?

starykizior
16-10-2011, 21:17
Aha to sorry bo ja taki tępy jestem .To 320 z hakiem stron jest o tym jaka nazwa byłaby najwłaściwsza dla nazsych misjonarzy?

Poszukiwacze Przygód ?Amatorzy Poranków Na Pustyni?Wielbiciele Muzułmańskich Wieczorów?
Myślałem że mogę się wypowiedzieć w tym temacie jak nie to sorrki.

A co ma Legia Cudzoziemska i pistolety WIST z tym co tropi skurwieli trolli ?Aha to jakiś szyfr tak?

Byłem pewien że cały topic jest o różnych sprawach armii.
Widocznie się myliłem

Pozdroooo

Albo jesteś tępy albo udajesz tępego.
Jeżeli uważasz, że nasi żołnierze na misjach to bandyci, mordercy, a w wersji soft najemnicy to nie mamy o czym rozmawiać.
Awantura była właśnie o to. poczytaj jeszcze raz od początku do końca to może zrozumiesz cokolwiek. Bo nie chce mi się z tobą gadać.

kanakk
16-10-2011, 21:19
szkoda tylko że EMki zastąpiły, Bemki

no ale BMW z tamtych roczników kosztuje .Duuuużo.

starykizior
16-10-2011, 21:24
Nabijam się z tych "rekonstrukcji" bo tak naprawdę to zwykle jest pomieszanie z poplątaniem, a nie rekonstrukcja. Pokaz sprzętu i mundurów może być, pod warunkiem, że wiernie z epoki, a to nie zawsze. Ten szwab ze schmeiserem na motocyklu to też nie to. W 1939 r, tego pm jeszcze nie było. Z rzadka bergmany z bocznym magazynkiem.

Ps. A tak w odniesieniu do postu kanakka, a propos beemek. Do dziś sobie pluję w brodę. Moglem mieć BMW Sahara w barwach pustynnych z armii Romla z erkaemem MG 42. Sprawny na chodzie i wcale wtedy nie drogo. Zgapiłem trochę sprawę zanim zorganizowałem pieniądze, było po ptokach. Ubiegł mnie taki jeden szlag by go trafił

kanakk
16-10-2011, 21:27
nabijam się z tych "rekonstrukcji" bo tak naprawdę to zwykle jest pomieszanie z poplątaniem, a nie rekonstukcja. Pokaz sprzęto i mundurów może być pod warunkiem, że wiernie z epoki, a to nie zawsze. Ten szwab ze schmeiserem na motocyklu to też nie to. W 1939 r, tego pm jeszcze nie było. Z rzadka bergmany z bocznym magazynkiem.



czy aby na pewno , ????
a mp38?
Potem był mp 40.

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 21:29
nabijam się z tych "rekonstrukcji" bo tak naprawdę to zwykle jest pomieszanie z poplątaniem, a nie rekonstukcja. Pokaz sprzęto i mundurów może być pod warunkiem, że wiernie z epoki, a to nie zawsze. Ten szwab ze schmeiserem na motocyklu to też nie to. W 1939 r, tego pm jeszcze nie było. Z rzadka bergmany z bocznym magazynkiem.

Alez masz rację Kiziorze :) Najnowszy film Hofmana o bitwie z roku 1920 ogladałam z kumplem, który jest ekspertem od munsztunku koni. Szkoda, że go nie nagrałam!
Takze broń w filmie...szkoda gadać.
A ja doceniam ludzi, którym się chce jeździć po Polsce i nie tylko, oni te mundury szyja sami, sami staraja się o naszywki itd. I są kopalnią wiedzy o czasach i ludziach.
To naprawdę budzi szacunek!

Też Cię lubię, Kizior :)

kanakk
16-10-2011, 21:33
Alez masz rację Kiziorze :) Najnowszy film Hofmana o bitwie z roku 1920 ogladałam z kumplem, który jest ekspertem od munsztunku koni. Szkoda, że go nie nagrałam!
Takze broń w filmie...szkoda gadać.
A ja doceniam ludzi, którym się chce jeździć po Polsce i nie tylko, oni te mundury szyja sami, sami staraja się o naszywki itd. I są kopalnią wiedzy o czasach i ludziach.
To naprawdę budzi szacunek!

Też Cię lubię, Kizior :)

To podrzuc tym ludziom temat , że w centralnej akwizytorni w łodzi leży na półkach i niszczeje , tysiące elementów uzbrojenia i wyposażenie , z którymi władze tejze nie wiedzą co zrobic .

nie mówiąc już o oryginalnej broni , elementach umundurowanie , skatalogowanej z opisem doskonałych fachowców z przed soolidarności i ipnów.

kwestia , przystosowania do warunków broni kolekcjonerskiej , historycznej , tj prawa o posiadaniu broni.

malgośkamówiąmi
16-10-2011, 21:34
To podrzuc tym ludziom temat , że w centralnej akwizytorni w łodzi leży na półkach i niszczeje , tysiące elementów uzbrojenia i wyposażenie , z którymi władze tejze nie wiedzą co zrobic .

nie mówiąc już o oryginalnej broni , elementach umundurowanie , skatalogowanej z opisem doskonałych fachowców z przed soolidarności i ipnów.

kwestia , przystosowania do warunków broni kolekcjonerskiej , historycznej , tj prawa o posiadaniu broni.

Podrzucę moim chłopakom. Możesz coś bliższego na PW?
Dzieki :)

Agafia
16-10-2011, 21:41
Schmeisser ,jak mi wiadomo, został wprowadzony do oddziałów Waffen SS i Wermachtu, w 1942 roku.

Rzecz jasna, nikt nie jest w stanie odtworzyć 100% pełnego i oryginalnego wyposażenia. Wraz z upływem czasu, będzie to co raz trudniejsze. Jednak rekonstrukcje nie powstają po to, by prezentować drobiazgowo co i komu udało się zdobyc , ale po to, by przyczynić się do propagowania naszej jakże ciekawej historii i pozwolić psajonatom, na rozwiajnie wartościowego hobby. Oczywiście, grupy rekonstrukcyjne borykają się z różnymi problemami , jednak tłumy widzów na każdym takim ''spektaklu''pozwalają sądzić ,że mają co raz więcej zwolenników .


Agafka a co u Ciebie przedstawiali ? Canislupus, u mnie było to Przełamanie linii Bartholda.
Tutaj proszę link
http://www.namyslowianie.pl/blog/airwolf/prze%C5%82amanie_linii_bartholda_smarchowice_%C5%9 Bl%C4%85skie_1945_2011


Zdjęcia są lepszej jakości niż moje..

starykizior
16-10-2011, 21:47
Co do filmów Hofmana to szkoda gadać. Ta idąca do szarży husaria ze skrzydłami u obu ramion! Już widzę jak husarz wycina piechotę szablą z tymi wystającymi skrzydlami. Te skrzydełka to pojawiły dopiero pod koniec XVII w. gdy husaria praktycznie nie miała już znaczenia i tylko do celów paradnych. Jej łabędzi śpIew to odsiecz wiedeńska.
Żyjący jeszcze wówczas Szymon Kobyliński który co trzeba przyznać na barwie i broni znał się świetnie, był konsultantem i ekspertem w Ogniem i Mieczem. Tłumaczył Hofmanowi jak chłop krowie, że z tymi skrzydłami to nie tak, ale Hofman się zaparł, że muszą być skrzydła. No i były. A Kobylińskiego uspokoił tak, że dał mu rolę . Bodaj czy nie wojewody Kisiela.

kanakk
16-10-2011, 21:54
Nowy pistolet maszynowy przyjęto do uzbrojenia 29 czerwca 1938 roku jako M.P.38 (w literaturze częściej spotykany jest zapis MP 38 lub MP38). Jednocześnie z przyjęciem do uzbrojenia w obu firmach zamówiono duże ilości MP 38. Pierwsza produkcję uruchomiła ERMA, która do końca 1938 roku dostarczyła kilkaset MP 38. W momencie wybuchu II wojny światowej Wehrmacht posiadał 8772 egzemplarze MP 38, jednak w czasie kampanii wrześniowej nie użyto ich na większą skalę (większość wyprodukowanych przed wojną MP 38 została przydzielona spadochroniarzom, nie użytym we wrześniu 1939 roku na większą skalę).

Wersje MP 38[edytuj]MP 38 – wersja standardowa
MP 38/40 – zmodernizowane MP 38 wyposażone w rękojeść napinania zamka umożliwiającą zabezpieczenie broni z zamkiem w przedniej pozycji.
MP 38(L) – prototypowa wersja wyposażona w komorę zamkową i spustową ze stopu aluminium.
MP 40 – wersja z komorą zamkową z tłoczonej blachy stalowej.


Rozpoczęto także eksperymenty nad nowymi technologiami produkcji. ERMA opracowała prototyp MP 38(L) z komorą zamkową i spustową wykonanymi jako odlewy ze stopu aluminium. Zmniejszyło to pracochłonność, a przy okazji masę broni zmniejszono o kilogram. MP 38(L) pozostał prototypem ponieważ uznano, że pierwszeństwo w dostawach aluminium ma przemysł lotniczy. Do uzbrojenia przyjęto zaś wersję MP 38 z komorą zamkową wykonaną z blachy stalowej oznaczoną jako MP 40. Produkcję MP 38 zakończono w 1940 roku (w 1941 roku w zakładach ERMA zmontowano pewną ilość MP 38 z wcześniej wyprodukowanych części). Wyprodukowano ok. 40 000 egz. MP 38.



Maschinenpistole 40

MP 40/I (stock extended)
Type Submachine gun
Place of origin Nazi Germany
Service history
In service 1939–Present
Used by See Users
Wars World War II, Cold War (Limited)[1]
Production history
Designer Heinrich Vollmer [2]
Designed 1938
Manufacturer Erma Werke
Produced 1940–1945
Number built Approx. 1 million
Variants MP 36, MP 38, MP 40, MP 40/1, MP 41
Specifications

redshuma
16-10-2011, 22:01
Darłówko: w dzisiejszych czasach do muzeum na piwo, lekcja historii w wydaniu współczesnym
http://images43.fotosik.pl/1156/03733619ddb2ed69med.jpg
Borne Sulinowo, młodzież może bliżej się zapoznać z wyposażeniem wojskowym
http://images49.fotosik.pl/1130/4d8c55fc464ca557med.jpg
cd Borne Sulinowo
przejażdżka wyrzutnią jest niedochodowa a jednak miłośnicy militariów przywożą ją na pokazy za własną kasę - ode mnie szacun!
http://images35.fotosik.pl/969/07f2363c58ce263cmed.jpg

redshuma
16-10-2011, 22:05
cd Borne Sulinowo, pokaz resztek kawalerii
http://images49.fotosik.pl/1130/746ebcd3cceb0c28med.jpg
Rogowo, moja jednostka podczas odwiedzin po 30 latach, tylko żal i smutek
http://images49.fotosik.pl/1130/37b823decb18109cmed.jpg

kanakk
16-10-2011, 22:12
nic nie mów , w mojej jest ośrodek kształcenia kadr ABW

Agafia
16-10-2011, 22:17
czy aby na pewno , ????
a mp38?
Potem był mp 40. ;)


Wprawdzie stronka w opracowaniu, ale parę ciekawostek się znajdzie

http://www.wpk.p.lodz.pl/~bolas/main/uzbrojenie/wehr/waffen/waffen.htm

starykizior
16-10-2011, 22:20
Agrafka z ciekawością obejrzalem foty z Twojej rekonstrukcji. Same fotki mają się do rekonstrukcji bardziej niż Gosi. Czarno-białe i te zazielenione nadają im bardziej dokumentalny charakter. Trochę śmiesznie wyglądają motocykliści z Waffen SS mijający się z radzieckimi na willysie w pokojowej atmosferze pełnej wzajemnego zrozumienia.
Natomiast filmik taki sobie. Sporo bałaganu i bezładnej bieganiny i montaż trochę nie taki. Widywałem amatorskie filmy dużo lepiej zrobione. Ten gość z kałachem to lekka przesada. Natomiast esesman z mosinem w ręce to prędzej. W czasie wojny obie strony wzajemnie używały swojej zdobycznej broni. Np. u niemców szczególnie w Waffen SS ceniono sobie pepesze z uwagi na pojemność magazynka i szybkostrzelność. Doskonale były do "wymiatania" na bliskich odległościach. U jednego z "bajcow" widziałem też pm wz 43 z łukowym magazynkiem na 35 naboi. U nas w magazynach wojskowych sporo ich jeszcze zalega na stałej konserwacji. Kal. 7,65 nabój od popularnej tetetki. Można by się spróbować dogadać z wojskiem do rekonstrukcji bitew w końcowej fazie wojny. Są do nich i ślepaki. Wiem, że mają je też w magazynach w Łodzi.

kanakk
16-10-2011, 22:26
W moim cytacie z wiki ,pominąłem przepychanki patentowo ekonomiczne pomiędzy dwoma głównymi producentami automatycznej broni strzeleckiej w Niemczech.
w podanym linku , brak jeszcze mausera , oraz parabellum z długa lufa , i dopinana kolbą z wykorzystaniem kabury, bedącej na wyposażeniu SS i oficerów wermahtu pod Stalingradem, ale jak piszesz strona jest w trakcie.
Wspomniane egzemplarze można zobaczyc na ekspozycji MWP w Warswzawie.

Agafia
16-10-2011, 22:29
Kiziorze-rekonstrukcja w mojej ocenie była średnio udana. Przede wszystkim opóźniona o 2 godziny co przy wówczas panującej pogodzie , było ogromnym minusem. Lektor -całkowite dno. Sami ''zawodnicy'' to grupa OKA i kilka zaprzyjaźnionych z Czech , Niemiec, parę osób z Wielkiej Brytanii. Pokaz odbył się bez wcześniejszej próby, atmosfera pewnie byłaby dużo ciekawsza, gdyby ludzie mieli wcześniej więcej czasu na ustalenia. Ale nic to, może w przyszłym roku ,znowu coś fajnego się odbędzie. Co do filmu nawet go nie ogladam, nie warto ;).
Natomiast wojsko było..saperzy z Brzegu z najnowszym robocikiem i Jastrzębie..w roli widzów.
Cóż, miejmy nadzieję ,że współpraca będzie kiedyś możliwa .


Wspomniane egzemplarze można zobaczyc na ekspozycji MWP w Warswzawie. Niestety nie miałam okazji odwiedzenia...

kanakk
16-10-2011, 22:30
Agrafka z ciekawością obejrzalem foty z Twojej rekonstrukcji. Same fotki mają się do rekonstrukcji bardziej niż Gosi. Czarno-białe i te zazielenione nadają im bardziej dokumentalny charakter. Trochę śmiesznie wyglądają motocykliści z Waffen SS mijający się z radzieckimi na willysie w pokojowej atmosferze pełnej wzajemnego zrozumienia.
Natomiast filmik taki sobie. Sporo bałaganu i bezładnej bieganiny i montaż trochę nie taki. Widywałem amatorskie filmy dużo lepiej zrobione. Ten gość z kałachem to lekka przesada. Natomiast esesman z mosinem w ręce to prędzej. W czasie wojny obie strony wzajemnie używały swojej zdobycznej broni. Np. u niemców szczególnie w Waffen SS ceniono sobie pepesze z uwagi na pojemność magazynka i szybkostrzelność. Doskonale były do "wymiatania" na bliskich odległościach. U jednego z "bajcow" widziałem też pm wz 43 z łukowym magazynkiem na 35 naboi. U nas w magazynach wojskowych sporo ich jeszcze zalega na stałej konserwacji. Kal. 7,65 nabój od popularnej tetetki. Można by się spróbować dogadać z wojskiem do rekonstrukcji bitew w końcowej fazie wojny. Są do nich i ślepaki. Wiem, że mają je też w magazynach w Łodzi.

ten peem zagrał w ,,czterech pancernych i psie'' w scenie walki o utrzymanie okrążonego batalionu czerwono armiejców, bodajże tytuł, ,,Psi pazur''

rozwalona pompa paliwowa i dostawa psim zaprzegiem:)


I coś mi podpowiada, że rzeczony peem pochodził z magazynów akwizytorni Łodzkiej.

Komandor
16-10-2011, 22:35
U nas jest D_Day, Całe 7 dni trwa. I też alianci z Niemcami w knajpach siedzą i piją...
http://www.youtube.com/watch?v=q2V_eeVTdgg
http://www.youtube.com/watch?v=ulJUVMUr3Ek&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=SQKXGDwH4aw&feature=related

Agafia
16-10-2011, 22:39
Przed snem , parę fotek (również OKA ) z przełamania linii Odry i Nysy.

https://picasaweb.google.com/116251509813501599778/REKONSTRUKCJAWSKOROGOSZCZYPRZEAMANIELINIIODRYINYSY SKOROGOSZCZ1945

Autorem zdjęć jest nasz lokalny fotograf A. Musiał.

kanakk
16-10-2011, 22:48
Komandor super, dziękuję .

starykizior
16-10-2011, 22:52
;)


Wprawdzie stronka w opracowaniu, ale parę ciekawostek się znajdzie

http://www.wpk.p.lodz.pl/~bolas/main/uzbrojenie/wehr/waffen/waffen.htm

Przyznaję, że się myliłem. Mylnie przyjęło się nazywać schmeisserem MP wz.38/40 i tak zostało. Podobny do Schmeissera był MP konstrukcji Bergmana. Wczesna wersja miała chłodnicę o dużo większej średnicy. W niewielkich ilościach używany w 1939 r. Z pistoletów najlepszy był Walther wz.38 niezawodny, odporny na zacięcia. Pistolet PP uzywany był w policji. W armii przez wyższych oficerów i pilotów myśliwskich. Walther PPK głównie w policji przedewszystkim kryminalpolizei w armii rzadziej. Było ich sporo także u nas po wojnie. Np. prymusom w Szczytnie dawano jako pamiątkowy pistolet Walthera PPK. U nas miał taki naczelnik Wydziału Kryminalistyki. Także stary gliniarz z którym się zaprzyjażniłem. Ten miał cały arsenał: służbową tetetkę, Mausera, i właśnie Walthera PPK, a jeszcze ViS-a też pamiątkowego. Tamte wszystkie zdał zostawił sobie ViS-a. /Był z dedykacją/. Walthera załatwił tak, że przekazał go mnie. Mialem przez jakiś czas na stanie TT, P 64 i wlaśnie Walthera. Najbardziej go lubiłem. Niestety jak odchodziłem musiałem go zdać. Połaszczył się na niego taki jeden palant z prewencji co miał dobre układy u nowej władzy. Z.ca Kom. Woj. który mógł mi to załatwić niestety zmarł. Tak tyle dygresji dot. broni.

starykizior
16-10-2011, 22:57
Przed snem , parę fotek (również OKA ) z przełamania linii Odry i Nysy.

https://picasaweb.google.com/116251509813501599778/REKONSTRUKCJAWSKOROGOSZCZYPRZEAMANIELINIIODRYINYSY SKOROGOSZCZ1945

Autorem zdjęć jest nasz lokalny fotograf A. Musiał.

Calkiem fajne Agrafka. Niektóre bardzo realistyczne.

kozaczek3
17-10-2011, 01:26
Dajcie spokój tym śmiesznym dywagacjom!
Przecież niezależnie od jakichkolwiek zagrożeń to wyzwolenie przyjdzie ze wschodu!!!!!
Nazywa się sterolea i Zubilewicz to gwarantuje!!!!
:cegla:

Agafia
17-10-2011, 10:30
służbową tetetkę, Mausera, i właśnie Walthera PPK, może okolica niebezpieczna ;)
P64 hmm, wersję nagrodową ktoś z Was miał? Z grawerką marszałka Spychalskiego ?

Czytałam również o tym

W maju 1995r strażnicy Państwowej Straży Rybackiej zostali zaatakowani przez kłusowników. Jeden ze strażników, będąc podtapianym przez kłusownika, oddał dwa strzały z pistoletu P-64. Broń podczas strzelania znajdowała się pod wodą, jednak mimo tego przeładowała się, a pocisk wystrzelony podczas drugiego strzału trafił w podudzie napastnika powodując złamanie kości piszczelowej. Trafiony kłusownik przestał podtapiać strażnika i popłynął do brzegu, po czym został zabrany przez wspólników do szpitala. Badania przeprowadzone przez Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia potwierdziły że pistolet P-64 przeładowuje się po oddaniu strzału pod wodą. Według badań przeprowadzonych przez WITU pocisk wystrzelony pod wodą z P-64, po trafieniu w deskę sosnową oddaloną od wylotu lufy o 0,5m, zagłębia się w deskę do głębokości 12mm. Tak więc pocisk wystrzelony z P-64 po przebyciu pod wodą 0,5m ma prędkość około 140m/s oraz energię kinetyczną 96J na centymetr kwadratowy. Zazwyczaj przyjmuje się że pocisk aby skutecznie razić człowieka musi mieć energię kinetyczną 150J na centymetr kwadratowy, jednak aby być uznanym za niebezpieczny dla człowieka pocisk musi mieć jedynie energię kinetyczną 19,6J na centymetr kwadratowy. Ostatecznie badania przeprowadzone przez WITU potwierdziły wersję zdarzenia opisaną przez podtapianego strażnika.



Tak więc 200 tysi sprzedanych egzemplarzy, z czego pewnie połowa ''służy ''do dziś...

cleopatra
17-10-2011, 11:12
Przyznaję, że się myliłem. Mylnie przyjęło się nazywać schmeisserem MP wz.38/40 i tak zostało. Podobny do Schmeissera był MP konstrukcji Bergmana. Wczesna wersja miała chłodnicę o dużo większej średnicy. W niewielkich ilościach używany w 1939 r. Z pistoletów najlepszy był Walther wz.38 niezawodny, odporny na zacięcia. Pistolet PP uzywany był w policji. W armii przez wyższych oficerów i pilotów myśliwskich. Walther PPK głównie w policji przedewszystkim kryminalpolizei w armii rzadziej. Było ich sporo także u nas po wojnie. Np. prymusom w Szczytnie dawano jako pamiątkowy pistolet Walthera PPK. U nas miał taki naczelnik Wydziału Kryminalistyki. Także stary gliniarz z którym się zaprzyjażniłem. Ten miał cały arsenał: służbową tetetkę, Mausera, i właśnie Walthera PPK, a jeszcze ViS-a też pamiątkowego. Tamte wszystkie zdał zostawił sobie ViS-a. /Był z dedykacją/. Walthera załatwił tak, że przekazał go mnie. Mialem przez jakiś czas na stanie TT, P 64 i wlaśnie Walthera. Najbardziej go lubiłem. Niestety jak odchodziłem musiałem go zdać. Połaszczył się na niego taki jeden palant z prewencji co miał dobre układy u nowej władzy. Z.ca Kom. Woj. który mógł mi to załatwić niestety zmarł. Tak tyle dygresji dot. broni.

No nie, a co z Parabellum? Klasyk, kazdy szanujacy sie kolekcjoner ma i mauzera z broomhandle.

A wam sie cos experci pomylilo. P38 to nie PPK co to byl dla policjantow, albo Jamesa Bonda.
police pistola kurtz no nie?

Leave Baretta 007 klasyk z Bonda.

A teraz nie ma do kogo strzelac co? chociaznie ma nic bardziej podniecajacego jak zakatrupienie bandziora z 45...tez klasyk z innego filmu co?

Komandor
17-10-2011, 11:25
Kapitalne! Musiałeś z pokładu (nadbudówki raczej) jakiegoś statku wchodzącego głównym wejściem robić. No i dobry tele.
I trochę pustawo ten nasz port teraz wygląda...:(

Dzięki wielkie!

Edit:
No tak płynąłeś promem RoRo lub kontenerowcem do kontenerowego. Ten trałowiec 621 to ORP Flaming - właśnie nim dowodziłem przez kilka lat. Mój pierwszy okręt. Kiedyś służyły W Helu teraz stoją za Stocznią Remontową MW w Gdyni

malgośkamówiąmi
17-10-2011, 11:27
Dla mnie świetne, jeszcze napisz, gdzie to było?

BLUEMAN
17-10-2011, 11:33
teraz tak wyglądają formacje zbrojne RP 3,75 wraz z wyposażeniem
http://pu.i.wp.pl/k,NTg0Mjk5MTcsNDU5MjYyMjE=,f,krzyz_017.gifhttp://gify.joe.pl/gifs/zwierzeta/sowy/granatowa-sowa-z-proca.gifhttp://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSkEDWewL4qJdzlac3khX6Q9blOmTq9q vBZQaXuzZ5EOUtGes6chttp://www.zeglarze.us/Img/ponton.gif
a nie żelastwa jakieś

Komandor
17-10-2011, 11:34
W Gdyni - Port Wojenny i Stocznia Remontowa MW, Nadbrzeże Oksywskie to tam gdzie te trałowce.

Lepiej niech się pochwali na czym płynął do basenu kontenerowego nomen omen do Nadbrzeża Helskiego :D


Wrzuć to Niezarejestrowany do Archiwum. Bo może to już ostatnie dni "Małej Floty"

Agafia
17-10-2011, 11:34
P38 to nie PPK co to byl dla policjantow, albo Jamesa Bonda.
police pistola kurtz no nie? no proszę Cleoś, błyszczysz..

Polizeipistole (jak już) Kryminal (może byc i Kurz) to zmniejszona wersja Polizeipistole ;) Wiekszych różnic w konstrukcji nie ma. Walther to Walther...

Co do filmów, niezdrowo się przy nich podniecać.

Fotki świetne!

malgośkamówiąmi
17-10-2011, 12:00
Dzięki :) I 10 znaków, bo za krótkie!

Komandor
17-10-2011, 12:05
Nie chodzi o dublowanie - tam po prostu nie znikną w zalewie czaterii i dyskusji.

Wiem skąd robiłeś. Podczas przejścia jakimś statkiem od wejścia głównego do basenu kontenerowego, mogłeś jeszcze wcześniej w basen stoczniowy nr VII wchodzić.
Opisałem miejsce postoju statków a teraz podam skąd: avanport, kanał portowy, a ostatnie (te z postu powyżej), basen nr VIII w porcie Gdynia.

kanakk
17-10-2011, 15:38
Nie chodzi o dublowanie - tam po prostu nie znikną w zalewie czaterii i dyskusji.

Wiem skąd robiłeś. Podczas przejścia jakimś statkiem od wejścia głównego do basenu kontenerowego, mogłeś jeszcze wcześniej w basen stoczniowy nr VII wchodzić.
Opisałem miejsce postoju statków a teraz podam skąd: avanport, kanał portowy, a ostatnie (te z postu powyżej), basen nr VIII w porcie Gdynia.




dawno Komandor nie pływałeś promem Stena Line . na trasie , Gdynia -Karlskrona:lol::lol:

Komandor
17-10-2011, 18:57
Ja tyle razy tę i inne drogi w porcie gdyńskim przepłynąłem że starczy mi jeszcze na jeszcze kilka lat. Stena Line nie płynąłem ani razu. Trochę na starym Inowrocławiu w ramach praktyk na handlowych.

kanakk
17-10-2011, 19:01
jak stena wpływa do portu to po prawej mija nabrzeże marwoju i różne wynalazki można sfocić , cza tylko dobry teleobiektyw , a za foty juz dziś nikt nie ściga.

Komandor
17-10-2011, 19:02
No przeca wiem:D

malgośkamówiąmi
17-10-2011, 20:12
To co? Niezarejestr! Przenosisz foty, czy my mamy to zrobić?
To znaczy, wrzuć je po raz kolejny, są warte utrwalenia :)

Marchewa
17-10-2011, 20:22
Fotki- jeszcze gdzieś mam trochę ale nie wiem jak wrzucić żeby były duże obrazki

Leworęczny
17-10-2011, 21:09
Te fotki chyba nieco starsze,bo ORP Warszawę widzę?

malgośkamówiąmi
17-10-2011, 21:09
I z tego powodu zasługują na Archiwum Armii :)

Marchewa
17-10-2011, 21:33
Te fotki chyba nieco starsze,bo ORP Warszawę widzę?

Tak to ten złom już po zejściu z linii .

Komandor
17-10-2011, 21:49
Już są duże Karotek!
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2099&d=1318875164

http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2103&d=1318875661

http://forum.nie.com.pl/attachment.php?\attachmentid=2101&d=1318875557

http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2106&d=1318879743

Komandor
17-10-2011, 21:51
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2100&d=1318875350
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2107&d=1318879841
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2102&d=1318875649
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=2108&d=1318879959

Leworęczny
17-10-2011, 21:57
O jest i "Tarantula" :)
Zawsze mi się podobała sylwetka okrętów tego typu.
Bardzo bojowo wygląda.

wa ma
18-10-2011, 04:38
Uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Komandor pisze głodne kawałki: co ta zakichana MW może. O, gdyby tak parę Tomahawków odpalić na jakąś mieścinę to by było coś, ale to i tak kupa huku i smrodu, ale efekt w stosunku do il. ofiar nikły. Liczy się przede wszystkim koszt - efekt.
Siły lądowe; ot tak sobie . Rozwalić jakąś mieścinę z możdzierzy trochę postrzelać do jakichś pastuchów, pieprzenie.
Lotnictwo to jest coś. Nie te zasrane niby wielozadaniowe, o nie. Przypierdoli w niewiadomo co, a bardzo często w swoich. Wiatraki, to jest to! Wa-ma coś o tym wie. Lecisz na malej wysokości. Najlepiej w parze, dwa szturmowe. Masz działko, k.my, rakiety, burzące i z napalmem. Jakieś kozojeby plączą się po polu. Rąbiesz z k.mów, aż wiory lecą. Figurki fajnie podskakują i jak tłumoki zostają za tobą. O, wioseczka! Odpalasz salwę rakiet burzących i z napalmem. Wszystko fajnie skwierczy i wylatuje w powietrze, no miodzio lodzio. Jesteś jak bóg wojny. To jest to.
Oto obraz żołnierzy na misjach w oczach Cleo, czy Ryby. Fajne, nie?!
Kiziorku co do tego strzelania ze ś-ca to masz dużo racji. Z naszych które mamy jeszcze na wyposażeniu (w zasadzie już tylko w Afganie) to Mi 24D są zajebiste. US-raje nazwali je nawet latającym czołgiem. Dobrze wyszkolona załoga może i na kilku metrach dać popalić n-plowi z tego co ma podwieszone i załadowane w magazynkach. Salwa niekierowanych to na ziemi "piekło", seria z "vulcana" na dziobie to faktycznie ino drzazgi no i pod skrzydełkami jeszcze "falangi" kierowane do zwalczania panc. Nieźle też sprawowały się w przeszłości Mi-8 z podwieszonymi zasobnikami niekierowanych "marsów". Ale jednak to nie to co Mi 24 D. Nazwy "vulcan", "falanga" i "mars" - używane potocznie w środowisku personelu tech.

starykizior
19-10-2011, 02:48
Dzięki za uznanie wa ma. My to wiemy co? Skurwiele to rozpieprzają . Chłopaki /chyba Komandor/ powrzucajcie to na Archiwum Armii co by nie poginęło, i te Marchewy też.

Polska podziemna
19-10-2011, 05:53
http://www.kworum.com.pl/galeria/1/153.jpg

bilas
19-10-2011, 06:06
Dzięki za uznanie wa ma. My to wiemy co? Skurwiele to rozpieprzają . Chłopaki /chyba Komandor/ powrzucajcie to na Archiwum Armii co by nie poginęło, i te Marchewy też.

Nie wyreczaj sie innymi jak to drzewiej w armi bywalo bo wsadze Cie do ancla na Montelupich,tam byl taki profos sierzant z poczatkiem lat siedemdziesiatych co za przemyconymi fajkami nawet do dupy zagladal,wylecialo mi ze lba jaka ksywe mial.:lol::drink:

wa ma
20-10-2011, 04:03
Dzięki za uznanie wa ma. My to wiemy co? Skurwiele to rozpieprzają . Chłopaki /chyba Komandor/ powrzucajcie to na Archiwum Armii co by nie poginęło, i te Marchewy też.
Te chujozy już to rozpieprzyli. Vide - likwidacja 36 splt. 37 pśt w Leźnicy praktycznie już nie istnieje. Mi24 D z Inowrocławia - bez powrotu z Afganu (to wylot w jedną stronę - nie opłaca się ich remontować w kraju). Może chcieli pozbyć się dobrej radzieckiej konstrukcji i mieć alibi na wypierdolenie milionów w błocko ? Przecie w US-raju czekajom następne złomy za miliardy , a kto je ma kupić za nasze pieniądze ?

kanakk
20-10-2011, 08:18
Te chujozy już to rozpieprzyli. Vide - likwidacja 36 splt. 37 pśt w Leźnicy praktycznie już nie istnieje. Mi24 D z Inowrocławia - bez powrotu z Afganu (to wylot w jedną stronę - nie opłaca się ich remontować w kraju). Może chcieli pozbyć się dobrej radzieckiej konstrukcji i mieć alibi na wypierdolenie milionów w błocko ? Przecie w US-raju czekajom następne złomy za miliardy , a kto je ma kupić za nasze pieniądze ?



może warto to podrzucić od ,, To sie nadaje do NIE'' zeby mieli oko na temat, bo możesz byc prorokiem we włąsnym FO:):)

Parafon
20-10-2011, 15:22
Niestety, tod pewnego czasu w Armii jest Sodomia i Gomoria jeżeli chodzi o dostawy sprzętu. Z życi wzięte - pewna formacja potrzebuje sprzętu do "odstraszania" pocisków ziemia - powietrze. Dotychczas fanty były produkowane w Polsce, ale spłonki w ZSRR. Zapasy się kończą i ogłoszono przetarg na wykonanie zamienników. W NATO zamienników nie ma, trzeba kupić cały fant. Jedyne np. 100 USD za sztukę. U nas fant bez spłonki kosztuje 10 USD, a spłonka - coś koło 15 USD. Ogłoszono przetarg - czas wykonania -3 miesiące. NIKT nie był w stanie tego przygotować w tym czasie, proszono o prolongatę terminu. Dupa. Przetarg zakończył się "brakiem ofert" i.... kupiono nowe fanty z NATO. i chuj.

canislupus
20-10-2011, 15:29
Termin ustalono tak by nikt sie nie wywiązał ,aby kupić nowe cacko z zagranicy .Ciekawe kiedy dostawa ?

Parafon
20-10-2011, 15:35
Raczej procedury wymyślone przez "biurwy". Brak kontaktu z odbiorcą. Pełna tajemnica. A fanty mozna znaleźć w internecie. Jakiś rozpiździaj totalny.

canislupus
20-10-2011, 16:34
Raczej procedury wymyślone przez "biurwy". Brak kontaktu z odbiorcą. Pełna tajemnica. A fanty mozna znaleźć w internecie. Jakiś rozpiździaj totalny.
Kiedyś pisałem na tym wątku jakim specjalistą przekazywany był sprzęt i uzbrojenie .Tacy są do dzisiej ,a może jeszcze bardziej niedouczeni i więksi ignoranci .To jakaś patologia ,nawet proces nauczania nowych kadr jest dziwaczny .

starykizior
20-10-2011, 23:23
Tymi sprawami w NIE zajmował się głównie AR; teraz wszedł na wyższy poziom i ma co innego na głowie. Zresztą palikoty stoją na stanowisku cięcia funduszy na armię. Ponadto pisał jeszcze Henryk Schultz /to pseudonim zda je się/, ale albo zrezygnował, albo go wylali.

Parafon
21-10-2011, 14:20
I co z tego, że pisali ? I tak to guzik dawało - tylko wkurzało co poniektórych czytelników. Trzeba zrobicz proste i czytelne procedury na zakupy dla Armii (i nie tylko) polegające na:
- precyzyjnym określeniu przedmiotu zakupu
- określeniu kryteriów zakupu (na Studium Handlu Zagranicznego 25 lat temu tego uczono) - spełnienie wymagań, cena, sposób finansowania, sposób i termin dostawy, zasady wyłączności (o ile są potrzebne), sposób, zakres i finansowanie szkolenia obsługi i odbioru technicznego
- niezmienialności warunków przetargu
- komisyjne analizowanie ofert (obecni - spec od handlu, zamawiający, ew. eksperci)
I chuj. Sprawa załatwiona bez względu na tajność zakupu (kwestia dopuszczeń).

canislupus
21-10-2011, 14:53
I co z tego, że pisali ? I tak to guzik dawało - tylko wkurzało co poniektórych czytelników. Trzeba zrobicz proste i czytelne procedury na zakupy dla Armii (i nie tylko) polegające na:
- precyzyjnym określeniu przedmiotu zakupu
- określeniu kryteriów zakupu (na Studium Handlu Zagranicznego 25 lat temu tego uczono) - spełnienie wymagań, cena, sposób finansowania, sposób i termin dostawy, zasady wyłączności (o ile są potrzebne), sposób, zakres i finansowanie szkolenia obsługi i odbioru technicznego
- niezmienialności warunków przetargu
- komisyjne analizowanie ofert (obecni - spec od handlu, zamawiający, ew. eksperci)
I chuj. Sprawa załatwiona bez względu na tajność zakupu (kwestia dopuszczeń).
Jednak poważną przeszkodą jest ciągła zmiana koncepcji i "wizji" naszej nowoczesnej Armii .Oczywiście nie wspominajac o "pieniądzach" ,a raczej ich braku .Niewiadomi skąd narobiło się tylu specjalistów w tej dziedzinie ,wszyscy maja coś do powiedzenia i najczęściej na dyskusjach się kończy .Oczywiście na zakończenie odbywa się pokaz działania "komandosów" i wszystko wraca do naszej bylejakości .

Parafon
21-10-2011, 15:09
Przez wiele lat pracowałem w jednej z największych central handlu zagranicznego m.in.obsługując S-kę. My załatwialiśmy "teorię" a odbiorca opiniował oferty (przy nas). Nigdy nie było obsuwy - ustawa nakazywała korzystanie z cental, Po 94 r.dopuszczono zakupy bez pośredników. I zaczął się cyrk - co widać do dzisiaj. Z szacunkiem, ale na armatach zna się altylerzysta, ale na handlu - handlowiec. Jak się to połączy do kupy jest OK, jak saper zacznie handlować z USA - dostanie w dupę na 100 %. Przy normalnie prowadzonym kontrakcie pracują: handlowiec, ekspert, końcowy odbiorca i prawnik. Zawsze zamawiający płacił jakąś prowizję centrali. Jak zaczęli sami kupować to średnio przepłacali 10 razy więcej niż wynosiła by prowizja.

canislupus
21-10-2011, 16:15
....i tak być powinno .Znam się na uzbrojeniu i taktyce ,ale handlowiec to ze mnie żaden .:drink:

Skorpion 13
21-10-2011, 16:18
To że tak powinno być- to rozumie każdy trzeźwo patrzący człowiek.
Jednak - gdzie by wówczas mogły powstawać kolejne fortuny?
A tak zamówi się bojowe popielniczki do cygar po 35000$ sztuka...:lol:

DWPL
21-10-2011, 23:01
Nowa Fabryka Broni (http://www.altair.com.pl/start-6972)

Na przełomie 2013/2014 Fabryka Broni ma zakończyć przenosiny do nowego kompleksu biurowo-fabrycznego.
http://altair.com.pl/files/news/2011/10/i-i11-10-075fb3.jpg
http://altair.com.pl/files/news/2011/10/i-i11-10-075fb1.jpg
http://altair.com.pl/files/news/2011/10/i-i11-10-075fb2.jpg

Będzie to najpinkniejsza fabryka broni w Ewropie. Osobiście bym wolał widzieć Radmor zalewający rynki swoimi wyrobami, ale co tam. Broń tez może być.

starykizior
22-10-2011, 02:01
A. Rozenek jednak ciągle pisze /może to remanenty/. W najnowszym NIE artykulik jak MON usiłuje podkopać i ukatrupić nasz znakomity C4ISR Jaśmin konstrukcji TELDAT-u. Nowe niebotyczne skurwysyństwo naszych najwyższych urzędników. Korupcją cuchnie jak z Krakowa do Baltyku jak przy Embrarerach. I co? I nic, pewnie powiedzą, że deszcz pada, jak to u nas.

wa ma
22-10-2011, 05:38
Nowa Fabryka Broni (http://www.altair.com.pl/start-6972)

Na przełomie 2013/2014 Fabryka Broni ma zakończyć przenosiny do nowego kompleksu biurowo-fabrycznego.
http://altair.com.pl/files/news/2011/10/i-i11-10-075fb3.jpg
http://altair.com.pl/files/news/2011/10/i-i11-10-075fb1.jpg
http://altair.com.pl/files/news/2011/10/i-i11-10-075fb2.jpg

Będzie to najpinkniejsza fabryka broni w Ewropie. Osobiście bym wolał widzieć Radmor zalewający rynki swoimi wyrobami, ale co tam. Broń tez może być.
A co oni bendom tamoj wyrabiać ? Jeżeli maszyny do szycia kalesonów , lub cerowania skarpetek to wporzo. Bo niczego więcej nie sprzedadzom.

Polska podziemna
22-10-2011, 07:42
Będą szyć onuce w kwiatki.

wa ma
22-10-2011, 08:27
Będą szyć onuce w kwiatki.
I spadochrony w groszki.

DWPL
22-10-2011, 11:13
Nie no, wydaje się, że cala Grupa Bumar powoli wchodzi i umacnia się na rynku. Gdyby się tylko dało tego MSBSa przyjąć to wprowadzenie nowej broni i jej pochodnych zajmie z trzy dekady.

Leworęczny
22-10-2011, 15:50
Więcej pieniędzy ma szansę zarobić FB Radom czyli Bumar jeśli uda się wprowadzić do produkcji km Negev.
To bardzo dobra broń a od Izraela wiele państw z wiadomych względów jej nie kupi.
Ale od Polski,czemu nie?

DWPL
22-10-2011, 15:52
Jakoś wątpię aby nasza licencja na produkcję Negeva obejmowała sprzedaż do krajów trzecich Leworęczny ;)

Leworęczny
22-10-2011, 16:41
Też się togo obawiam,niestety.
I po to były prowadzone prace nad RKM Wz 2003 żeby teraz Negeva kupować?
Ehh... Szkoda gadać.

kozaczek3
23-10-2011, 01:16
teraz tak wyglądają formacje zbrojne RP 3,75 wraz z wyposażeniem
http://pu.i.wp.pl/k,NTg0Mjk5MTcsNDU5MjYyMjE=,f,krzyz_017.gifhttp://gify.joe.pl/gifs/zwierzeta/sowy/granatowa-sowa-z-proca.gifhttp://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSkEDWewL4qJdzlac3khX6Q9blOmTq9q vBZQaXuzZ5EOUtGes6chttp://www.zeglarze.us/Img/ponton.gif
a nie żelastwa jakieś Uspokoiłeś mnie.
Ten trzeci to nasz cruz a ten drugi to odpowiednik SS300 kamien , a pierwszy to tarcza krzyżująca lot rakiet przeciwnikai!!
Amen.

wa ma
23-10-2011, 01:26
Już za niespełna 3 tygodnie znowu będzie okazja zobaczyć resztówki naszej : potężnej i niezwyciężonej armii. 11-go listopada jak co roku odbendom siem kato-narodowe jasełka z udziałem włatców kato-polandu.

kanakk
23-10-2011, 07:30
Zadośćuczynienia, jakie otrzymają rodziny żołnierzy poległych w Iraku i Afganistanie, mają być takie same jak dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, dowiedziały się nieoficjalnie „Wiadomości” TVP1. Co najważniejsze – dostaną je wszyscy i na tych samych warunkach. Decyzja o zawarciu ugody już zapadła w MON i w najbliższych dniach propozycja zostanie przekazana pełnomocnikowi rodzin ofiar.

dziś rano w wp.pl

Rolof
23-10-2011, 11:42
hm... żołnierzy powiadasz napisali?

wa ma
23-10-2011, 12:53
hm... żołnierzy powiadasz napisali?
Za inne określenia ścigajom .........

hyndel
23-10-2011, 17:27
Zadośćuczynienia, jakie otrzymają rodziny żołnierzy poległych w Iraku i Afganistanie, mają być takie same jak dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, dowiedziały się nieoficjalnie „Wiadomości” TVP1. Co najważniejsze – dostaną je wszyscy i na tych samych warunkach. Decyzja o zawarciu ugody już zapadła w MON i w najbliższych dniach propozycja zostanie przekazana pełnomocnikowi rodzin ofiar.

dziś rano w wp.pl

Czyste skurwysyństwo.
:cegla:

st1111
23-10-2011, 17:30
A ja tam chętnie podwyższone podatki zapłacę i niech za trupa płacą więcej albo jeszcze więcej.

zgrywus.pl
23-10-2011, 18:59
:lol:

A ja tam chętnie podwyższone podatki zapłacę i niech...
...:king:inni też zapłacą...:lol:

Leworęczny
23-10-2011, 19:55
No to znowu wydatek będzie.Zginął kolejny żołnierz w Afganistanie.

kanakk
23-10-2011, 20:57
No to znowu wydatek będzie.Zginął kolejny żołnierz w Afganistanie.

a cos więcej?

Komandor
23-10-2011, 21:00
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114875,10522594,Afganistan__zginal_polski_zolnie rz__Atak_na_patrol.html