PDA

Zobacz pełną wersję : Dowcipy


Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 [9] 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56

ksionc
19-12-2007, 16:01
Nie, mam coś z kobiety...

CIPA jestem :lol::lol::lol:

kis

jimi
20-12-2007, 19:07
Stajenka betlejemska, ciemna noc, do stajenki zbliżają się pastuszkowie i mędrcy ze wschodu. Przy wejściu do stajenki siedzi Józef, w trupa pijany i zawodzi.
Mędrcy zaniepokojeni pytają: - Ale co się stało??
Na co Józef: - Córeczka...



Do stajenki przyszło trzech króli. Jeden z nich wchodząc walnął się głową w futrynę i krzyknął:
- O Jezu!
Na to Maria mówi do Józefa:
- No widzisz, Jezus, takie ładne imie, a ty nic tylko Maurycy i Maurycy!




--

http://www.kwakwa.pl

--

ksionc
21-12-2007, 10:03
Na kolejne igrzyska w starożytnym Rzymie, postanowiono przygotować jakiś nowy, zajebisty numer. Najlepsza wśród propozycji okazała się walka murzyna z lwem, przy założeniu, że lew, po krótkiej walce, rozszarpuje murzyna, ku uciesze zgromadzonej publiczności.... Wybrano więc odpowiedniego lwa, odpowiedniego murzyna, ale tuż przed walką organizatorzy zaczęli zastanawiać się, patrząc na murzyna, czy aby taki wielki i umięśniony murzyn, nie da rady lwu.... Po krótkiej naradzie postanowiono zakopać go do pasa w ziemi, w celu obniżenia szans na wygrana. Lecz kiedy popatrzono, na do połowy wkopanego w ziemię murzyna, wydał im się jeszcze większy, więc wkopano go w ziemię po szyję...... I tak rozpoczęła się walka. Tłum szalał z radości. Z klatki wypuszczono wielkiego, wygłodzonego lwa, który kiedy tylko zobaczył głowę murzyna, ruszył do ataku. Przerażony murzyn w ostatniej chwili przechylił głowę, lew potknął się, walnął łbem o bandę areny i legł nieprzytomny.
A wtedy rozwścieczony lud zaczął krzyczeć: WALCZ UCZCIWIE CZARNUCHU!!!!!!



Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli naprężoną w ten sposób skórę policzków. Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta: - A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę? - Nic strasznego – uspokoił go fryzjer - Przyniósłby pan ją jutro, wszyscy tak robią.



Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta się:
- Zymbalisten vertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon vertig?
- Ja.
- Trompette vertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei; - „Boże, coś Polskę...”



Trzy myszy przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem.
Pierwsza mówi: - Ja biorę sobie trutkę, dzielę na porcje i wciągam nosem.
Na to druga: - A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach.
Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera się do wychodzenia. Pozostałe pytają: - Gdzie idziesz?
- Do domu... pobzykać kota...



Marynarz po powrocie z dalekiego rejsu pyta żonę: - Co powiesz o tej małpce, którą przysłałem Ci z Afryki ? - Jeżeli mam być szczera, to wole cielęcinę...



Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki, to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h...180km/h...220km/h...250km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi,konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o kurwa! ale jatka. Nic to, myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnicę. Woźnica przerażony, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie kurwa nie drasnęło!!!



Hipopotam leży nad rzeczką i odpoczywa po trudach dnia codziennego. Wypoczywa tak już 3 tydzień. Leży i leży... To sobie pośpi, przewróci sie na jeden bok, to na drugi bok... Leży i leży... Całkowita nuda... nic się nie dzieje... i tak w kółko... Nagle przybiega jego synek i płacze: -Tatusiu, tatusiu, rowerek mi się popsuł, prosze napraw mi go!
A hipopotam na to: -No weź kurwa teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek!

ks

ksionc
22-12-2007, 00:05
Dla was dziewczynki:

Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?
Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka.
Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.

Czym różni się żonaty od nieżonatego?
Żonatemu dupczenie chodzi po pokoju a nieżonatmu po głowie.

Najlepsza metoda na wkurzenie barmana:
- whisky proszę.
- z lodem?
- nie, bez loda


Do lekarza przychodzi gej:
- Panie doktorze zaraziłem się AIDS. Proszę mi pomóc.
- Proszę jechać do Meksyku, pić tamtejszą wodę, dużo tequili, jeść tortilla s, chilli, burittos, dużo papryki i pomidorów.
- I to mnie wyleczy ?
- Nie, ale przypomni pan sobie, do czego służy dupa!

Jedzie na koniu gościńcem Zbyszko z Bogdańca. Nagle przed sobą widzi stojącego na
poboczu starca. Zbyszko podjeżdża do niego, zatrzymuje się, zaczyna mu się przyglądać i
mówi:
- Człowieku! Ktoś ci wyłupił oczy!
Starzec nie reaguje, więc Zbyszko dalej go ogląda i mówi:
-Człowieku! Ktoś ci wyrwał język!
Starzec nadal nic. Zbyszko dalej mu się przygląda i mówi:
-Człowieku!! Ktoś cię torturował. Jesteś cały we krwi!
Starzec nadal nic. No więc Zbyszko w końcu go pyta:
- Człowieku. Kto ci to wszystko uczynił?
Na to starzec podnosi rękę i kreśli nią na piersiach znak krzyża. A
Zbyszko na to:
-Człowieku! Nie pierdol! Pogotowie ??!!??

Przeszłość kobiety można porównać do kupna używanego auta i jego historii.
W obu przypadkach nie poznasz jak to było naprawdę...

ks

Dee Dee
22-12-2007, 16:50
Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?
Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka.
Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki .


Dlaczego kawalerowie są szczupli, a żonaci grubi?
Kawaler zagląda do lodówki-nie widzi tam niczego interesującego i
idzie do łóżka.
Zonaty zagląda do łóżka-nie widzi tam niczego interesującego i
idzie do lodówki.


Wchodzi facet do rzeznika i pyta
-Mocie mózg?
A rzeznik na to,że nie ma.Facet patrzy,myśli i mówi
-Bez tuż mocie taki gupi pysk.

samokrytyka
30-12-2007, 02:07
Na kolejne igrzyska w starożytnym Rzymie, postanowiono przygotować jakiś nowy, zajebisty numer. Najlepsza wśród propozycji okazała się walka murzyna z lwem, przy założeniu, że lew, po krótkiej walce, rozszarpuje murzyna, ku uciesze zgromadzonej publiczności.... Wybrano więc odpowiedniego lwa, odpowiedniego murzyna, ale tuż przed walką organizatorzy zaczęli zastanawiać się, patrząc na murzyna, czy aby taki wielki i umięśniony murzyn, nie da rady lwu.... Po krótkiej naradzie postanowiono zakopać go do pasa w ziemi, w celu obniżenia szans na wygrana. Lecz kiedy popatrzono, na do połowy wkopanego w ziemię murzyna, wydał im się jeszcze większy, więc wkopano go w ziemię po szyję...... I tak rozpoczęła się walka. Tłum szalał z radości. Z klatki wypuszczono wielkiego, wygłodzonego lwa, który kiedy tylko zobaczył głowę murzyna, ruszył do ataku. Przerażony murzyn w ostatniej chwili przechylił głowę, lew potknął się, walnął łbem o bandę areny i legł nieprzytomny.
A wtedy rozwścieczony lud zaczął krzyczeć: WALCZ UCZCIWIE CZARNUCHU!!!!!!

ks


Tak się zastanawiam... Rywin czy Starowicz :confused:

ksionc
31-12-2007, 01:12
(kaszle)

ks

krisbaum
31-12-2007, 01:17
http://www.zgodzinski.com/smaczek/
Tu se morzna np blog Wierzejskiego przerobić, dodac kurwy albo pokemoniaste pismo, nawet fajne jak z tego zrobic SłIt BlOgAsEk

ksionc
31-12-2007, 01:49
Pewne bogate małżeństwo postanowiło wyjść wieczorem na imprezę.
Ponieważ mieli zamiar wrócić późno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do następnego dnia. Okazało się jednak, że żona nie bawiła się za dobrze, więc postanowiła wrócić szybciej do domu. Mąż natomiast bawił się wyśmienicie i został dłużej na imprezie.
Kiedy kobieta weszła do domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go do sypialni. Spojrzała na niego i powiedziała:
- Janie, zdejmij moją suknię.
Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz moje pończochy i podwiązki.
Zdjął jak mu kazano.
- Janie, a teraz mój stanik i majtki.
Zdjął.

Napięcie wciąż rosło.

...

- Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, to kurwa - wypierdalasz...

ks

sindbad
01-01-2008, 18:00
Doskonałe:flaga:

ksionc
03-01-2008, 00:49
Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i mówi:
- Mamo, opowiedz mi bajkę.
- Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu...

ks

Dee Dee
03-01-2008, 10:35
Mała dziewczynka wstaje w nocy,idzie do kuchni
napić sie soku,a tam przy lodówce stoi mlody,przystojny
facet ubrany tylko w ręcznik.Dziecko pyta
-Czy ty jesteś nowy babysitter?
A on na to
-Nie,nowy mother fucker

murgrabia
03-01-2008, 14:44
Studentka zdawała egzamin na Akademię Medyczną z układu kostnego. Pan podał jej miednicę i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego właściciela. Po namyśle dziewczyna mówi:
- To był mężczyzna.
- A dlaczego Pani tak uważa?
- Bo tytaj był kiedyś członek.
- Oj był, i to wiele razy.

Jedzie kierowca ponad 100 km na godzinę. Pan policjant go zatrzymał i powiedział:
- Czy nie wie pan,że możesz się zderzyć z innym samochodem?
- Z innym samochodem? Na chodniku?

SLYON
04-01-2008, 19:58
Pierwszy dzień w szkole podstawowej, lekcja języka niemieckiego...
Nauczycielka pyta się: Czy któreś z Was kiedykolwiek słyszało o języku niemieckim??
Cisza na sali...
Pyta ponownie: A może ktoś z Was zna słowo, wyraz w języku niemieckim??
Jasio krzyczy i podskakuje wyciągając rączkę w górę.
Tak Jasiu?? - prosi do odpowiedzi Pani...
- Plose Pani. plose Pani, ja znam całe zdanie po niemiecku!!!!!
- Jakie, proszę podziel się z nami.
- No dobze, mówię: "Possstrafffiam wsssiśkich Polakuuufff"

saves
04-01-2008, 22:59
Wczoraj miałem zły dzień... i zadzwoniłem na telefon zaufania dla samobójców...
Dodzwoniłem się do centrum w Pakistanie
Powiedziałem im, że chcę się zabić
Byli bardzo podekscytowani. Pytali, czy nie zechciałbym poprowadzić ciężarówki

macstar
05-01-2008, 10:35
Trzy siostry: 92-latka, 94-latka i 96-latka zamieszkały na starość razem. Któregoś dnia, najstarsza szykowała się do kąpieli. Włożyła nogę do wanny, po czym się zatrzymała i zaczęła się zastanawiać. Nie mogąc się zdecydować, krzyknęła do młodszej:
- Czy ja wchodziłam do wanny czy z niej wychodziłam?
94-latka odpowiedziała:
- Nie wiem. Idę do ciebie zobaczyć.
Gdy tylko weszła na pierwszy schodek zatrzymała się i zaczęła się zastanawiać. Nie mogąc się zdecydować, krzyknęła do najmłodszej:
- Czy ja szłam na górę, czy schodziłam na dół?
Najmłodsza siedziała w salonie i popijała herbatkę. Słysząc co się dzieje, powiedziała do siebie:
- Daj Boże, żebym nigdy nie miała takich problemów!
...i odpukała w niemalowane, po czym krzyknęła do sióstr:
- Zaraz przyjdę, tylko zobaczę kto się tak dobija...!

Jaka jest najgorsza rzecz, jaką można powiedzieć kumplowi, który narzeka, że jego żona jest oziębła ?
- Wcale nie

Kowalski mówi z uśmieszkiem do żony:
- Kochanie, a może napiszemy list do bociana?
żona na to:
- A czym, przecież twoje pióro nie pisze?

jimi
05-01-2008, 20:36
Sędzia pyta oskarżonego:
- Dlaczego oskarżony, lekarz ginekolog, który powinien pomagać kobietom, pobił tą oto 25 letnią dziewczynę????
Oskarżony odpowiada:
- Wysoki Sądzie, Miałem swój 8 godzinny dyżur i kolejny za kolegę, odebrałem w tym czasie 5 porodów, zrobiłem 3 zszywki, przebadałem 17 pacjentek.
Wychodzę z pracy, a na parkingu ta oto kobieta mówi:
- daj 2 dychy to Ci cipkę pokażę!!!



Dowcipy (http://www.kwakwa.pl) KwaKwa.pl


-

ryba
05-01-2008, 23:11
W konfesjonale:
- Prosze ksiedza... W czasie okupacji ukrywalem w piwnicy Zyda.
- To zaden grzech! To wrecz chwalebne!
- No...tak... ale ja za kazdy dzien bralem od niego 100 dolarow...
- Coz... ryzykowales zycie, moj synu... Jest to zrozumiale...
- Co za ulga! ...Ale... moze powinienem mu powiedziec, ze wojna sie dawno skonczyla?

arend
06-01-2008, 17:25
Pewna dziewczyna miała piersi różnej wielkości.
Wzięła udział w konkursie mokrego podkoszulka... zajęła pierwsze i trzecie miejsce!

Palmela
06-01-2008, 21:20
W konfesjonale:
- Prosze ksiedza... W czasie okupacji ukrywalem w piwnicy Zyda.
- To zaden grzech! To wrecz chwalebne!
- No...tak... ale ja za kazdy dzien bralem od niego 100 dolarow...
- Coz... ryzykowales zycie, moj synu... Jest to zrozumiale...
- Co za ulga! ...Ale... moze powinienem mu powiedziec, ze wojna sie dawno skonczyla?

Ten kawal wyjatkowo przypadl mi do gustu, az go wnet w net poslalam w tej wersji:

Confession

- During the German occupation I hid a Jew in my basement.
- That is not a sin my son! That's a heroic act!
- Yes....but.....for every day I charged him $100...
- It's understandable. You were risking your life.
- What a relief, Father!....But, should I tell him that the war's over?

nick
07-01-2008, 11:08
Przychodzi nerwowa baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wszystko mnie ostatnio wkurwia. Proszę mi pomóc!
- Hm, to może jakieś tableteczki?
- Tableteczki mnie wkurwiają!!!
- A może spacery po lesie, po łąkach?
- O nie! spacery mnie wkurwiają!
- To może sport jakiś będzie pani uprawiać?
- Panie doktorze, sport to dopiero mnie wkurwia na maksa!
- A może spróbuje pani seksu?
- Może spróbuję... Ale nie wiem jak to się robi...
- To ja pani pokażę!
Poszli za parawanik, zabrali się do dzieła, a po chwili baba mówi:
- Panie doktorze, niech się pan do kurwy nędzy zdecyduje: czy pan chce włożyć czy wyjąć?! Bo już mnie to zaczyna wkurwiać!!!!

nick
07-01-2008, 11:44
Parzepraszaju, nie wiedziałam

Tomek tt
07-01-2008, 16:38
Po randce, późno w nocy, dziewczyna zaprasza chłopaka do siebie. Wchodzą do domu, a ona mu mówi:
- Tylko cicho, bo rodzice śpią, muszą się wyspać, ojciec pracuje w FSB, a matka w MSW.
Chłopak nieco przestraszony kieruje swe kroki w stronę jednego z pokoi, dziewczyna jednak na to:
- Tam nie, tam śpi mój brat, właśnie dostał przepustkę, służy w wojskach desantowych.
Facet coraz bardziej przerażony zatrzymuje się jak wryty, na co dziewczyna do niego zalotnie:
- Chcesz przeżyć niezapomnianą noc?
- Tak!
- GWAAAAAAŁCĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄ!!!!!!!!!!!

W XXIII wieku jedynie garstka ludzi jeszcze protestowała przeciwko żywności modyfikowanej genetycznie. Na tle większości wyróżniali się brakiem sierści i kopyt.

- Zenek, a ile dajesz księdzu chodzącemu po kolędzie?
- 20 sekund. Potem spuszczam psa.

beton
07-01-2008, 16:41
Parzepraszaju, nie wiedziałam
nie szkodzi zawsze fajnie jeszcze raz dobry wic przeczytac (kaziu sie czepia):p

menel
07-01-2008, 16:54
Dostałem mejlem :

Koleś odprowadza laskę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, albo tata mówi że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!

nick
07-01-2008, 21:13
No to gratulejszyn, Kaziu.
Bo ja to już jak to babcia (Avoła) - alzheimerek puka w główkę.

Bielo
07-01-2008, 23:18
http://pl.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk

beton
07-01-2008, 23:28
http://pl.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk

Krytyka znowu sobie jaja robila z powagi prondownikow:lol:

ps przyznaj sie ze to twoja sprawka

ksionc
08-01-2008, 11:57
Sławny myśliwy pokazuje znajomemu swoje trofea. Gość zachwycony widokiem licznych poroży, szabli i kłów, nagle woła:
- W rogu salonu widzę na ścianie głowę uśmiechniętej kobiety!
- To głowa mojej teściowej. Do ostatniej chwili myślała, że chcę ją sfotografować.

Dyrektor zakładu karnego oświadcza więźniom:
- Jutro we wszystkich celach ma być idealny porządek. Do więzienia przyjedzie minister.
Jeden z więźniów pyta:
- A na czym go złapali?

Jedzie papież ze swoim kierowcą i mówi do niego:
- Daj mi poprowadzić samochód, jestem na tyle zdrowy, że dobrze sobie poradzę. Kierowca pozwolił papieżowi usiąść za kierownicą. Ruszyli. Już po chwili papież przekroczył dozwoloną prędkość i na jego nieszczęście dostrzegł to policjant z drogówki. Zatrzymuje samochód kierowany przez papieża.
Policjant pobladł z wrażenia, widząc papieża za kierownicą. Telefonuje do swojego przełożonego:
- Szefie, zatrzymałem kogoś bardzo ważnego i nie wiem co mam zrobić.
- Kogo? Prezydenta miasta?
- Nie, kogoś ważniejszego.
- Jakiegoś ministra?
- Nie. Kogoś jeszcze ważniejszego
- Prezydenta Kaczyńskiego?
- Nie... To znaczy tak naprawdę nie wiem kogo złapałem. Jedyne co wiem - to to, że Papież jest jego kierowcą.

ks

Bielo
08-01-2008, 12:17
Krytyka znowu sobie jaja robila z powagi prondownikow:lol:

ps przyznaj sie ze to twoja sprawka


jestem niewinny i żaden sąd mnie nie skaże :lol:

jimi
08-01-2008, 21:06
Matka z małą córeczką przechodzą obok kościoła. Matka mówi do dziecka:
- Popatrz, tu jest Dom Boży.
- Mamusiu, przecież mówiłaś, że Bóg mieszka w niebie!
- Tak, ale tutaj prowadzi swój interes.





Dowcipy (http://www.kwakwa.pl) www.KwaKwa.pl



--

Mario Radyja
08-01-2008, 21:45
Po śmierci Stalina i odwilży 53 roku przywrócono Stalingradowi jego pierwotną nazwę:
Wołgograd. Krótko po tym nadchodzi telegram z zaświatów:
- zatwiedzam, Wołgin

andrusza
08-01-2008, 23:55
nick - to juz było.:)

No bez przesady, staram sie sledzic ten watek dosc bierzaco ale jak sie dobry powtorzy raz na pol roku to b.dobrze. :)

lukasz_z_sosnowca
08-01-2008, 23:58
Siedzą dwie blondynki i oglądają pornusa. Na filmie aktorzy się kochają, film się kończy i jedna z blondynek zaczyna płakać. Druga pyta:
-Co się stało?
-Myślałam, że się pobiorą.

null
08-01-2008, 23:59
Co niektórzy to pewnie znają na pamięć ,ale może reszta tak dla przypomnienia .

Stoi na stacji oddział milicji
Silny i zbrojny, pełen ambicji
Bój się milicji !
Stoi i sapie, dyszy i chrzęści
Wśród łbów zakutych w pałki i pięści
W łeb anarchistę
W łeb ekstremistę
W łeb syjonistę
Już ledwo myślą, już ledwo czują
Lecz oni nigdy nie zastrajkują

Za nimi działacze się przyczaili
Tłuści, przewrotni, obłudnie mili
Chcą na Syberii urządzić biwak
Pierwszy z nich Wojtek, a drugi Siwak
Więc Herr Olszewski doczekał chwili
Że "Solidarność" w pień będą bili
Czwarty w tej paczce - Miecio Rakowski
Piąty brew zmarszczył - to Obodowski
Szósty zaś dupę ma zamiast głowy
Dodaj mu uszy - Urban gotowy
Siódmy to pisarz wielki, Żukrowski
Ósmy - Krasiński, kretyn beztroski
Dziewiąty - Czyrek, uczeń Edwarda
Mas robotniczych to awangarda

Wszyscy są oni zdania jednego
ZSRR jest naszym kolegą
I choćby przyszło miliard Chińczyków
I każdy zjadłby miliard klopsików
I potem sraliby tysiąc lat
To nie zasraliby KRAJU RAD

Nagle świst, nagle gwizd
Gazy buch, pały w ruch
Najpierw powoli, jeszcze z umiarem
Ruszyła gromada zbójów ospale
Zabili siedmiu, chyba za mało
Więc wali, wali pała za pałą
Po głowach, nogach, i gna coraz prędzej
Górników, hutników łomocze i pędzi
A skądże, a dokąd, a czemu tak gna
Że wali, że bije, że strzela pif-paf
To aktyw partyjny wprowadził to w ruch
To aktyw, co z biura teleksem do sztabów
A sztaby rozdają już pały wśród drabów
Co biją, co walą i znów kogoś gonią
A aktyw do sztabów wciąż dzwoni i dzwoni
A dokąd, a dokąd, a dokąd to tak
Z pałami, tarczami przez miasta i wieś
Czołgami, scottami zastraszyć lub zgnieść
Przepustki, bagnety, rewizje i broń
Złowieszcze krakanie rozlega się w krąg
Przestraszyć, ogłuszyć, zagonić do bud
A potem bagtnetem do kopalń i hut
Do pracy, do pracy, do pracy, do pracy
I z pracy, i z pracy, i z pracy, i z pracy
Do pracy i z pracy, i z pracy do pracy
O, kurwa ! Jak długo tak można, rodacy !

lukasz_z_sosnowca
09-01-2008, 00:00
- Czy ktoś wie, co oznaczają te cyferki w żółtym kwadraciku w TVP?
- To nowe oznaczenia, cyferka oznaczają ile browarów trzeba wypić, żeby zrozumieć film.

Babcia klozetowa w klubie nocnym znalazła jakąś tabletkę.
Rano calutkie miasto błyszczało czystością.
****
Jedzie facet na rowerze i nagle urwał mu się pedał. Podniósł go mały chłopiec, macha nim i krzyczy:
-Peeeeedaaał, peeeeedaaaał!
Facet odwraca się i mówi:
-Mój ty mały psychologu...

lukasz_z_sosnowca
09-01-2008, 00:03
Na czarnej robocie przy budowie domu gdzieś pod Londynem załapało się czterech Polaków: lekarz, student, urzędnik i rolnik z lubelskiego. Gdzieś tak w środku tygodnia spotykają się rankiem w pracy i widzą, że urzędnik ma straszliwie pokancerowany ryj.
-Co ci się stało? - pytają.
-Aaaa, wychodziłem wczoraj z kąpieli, pośliznąłem się na mokrych kafelkach i rąbnąłem twarzą o posadzkę.
-Mam nadzieję, że udzielono ci pierwszej pomocy? - zmartwił się lekarz.
-Nie było koło ciebie jakiejś dupeczki, żeby cię podtrzymała? - zapytał z niedowierzaniem student.
-A co cię k*rwa zaniosło do wanny we wtorek? - zdziwił się rolnik.

ryba
09-01-2008, 00:12
(...)
Do pracy, do pracy, do pracy, do pracy
I z pracy, i z pracy, i z pracy, i z pracy
Do pracy i z pracy, i z pracy do pracy
O, kurwa ! Jak długo tak można, rodacy !
Nulll. naiwnosci Ty moja malinowo-zerowa w miodzie lipowym !
Nic Ci to nie przypomina?
(...kurcze... niektorzy to nawet by tak bardzo, bardzo chcieli...)

null
09-01-2008, 02:03
Nulll. .............
(...kurcze... niektorzy to nawet by tak bardzo, bardzo chcieli...)

W to żeby ....chcieli ,w to wierzę .
Ale że bardzo. bardzo .. to w to już NIE. wierzę :lol:
Cus wiem na ten temat .:)

************
Siedem cudów władzy sowieckiej:
1. Nie ma bezrobocia, ale nikt nie pracuje;
2. Nikt nie pracuje, ale plan wykonany;
3. Plan wykonany, ale nie można nic kupić;
4. Nie można nic kupić, ale wszędzie kolejki;
5. Wszędzie kolejki, ale kraj na progu dobrobytu;
6. Kraj na progu dobrobytu, ale wszyscy niezadowoleni;
7. Wszyscy niezadowoleni, ale głosują na władzę sowiecką.
:)

samokrytyka
09-01-2008, 02:51
Krytyka znowu sobie jaja robila z powagi prondownikow

ps przyznaj sie ze to twoja sprawka


I znów kurwa na mnie...:lol:


I to też pewnie ja :mrgreen:
http://pl.youtube.com/watch?v=Fay9_NqBw1I&feature=related



A to na pewno ja :poke:

http://pl.youtube.com/watch?v=VKh1iWpmvc4&feature=related

(ale to już wszystko było :mrgreen:)


Poszczałam się... Znów...

beton
09-01-2008, 09:10
(ale to już wszystko było :mrgreen:)


Poszczałam się... Znów...

noo jaka ty zdolna jestes:lol::lol:

macstar
09-01-2008, 13:56
Żona odwiedza męża w szpitalu tuż przed jego operacją. Widzi, że mąż pali papierosa. Mówi:
- Wiesz, dziś nie będę zrzędziła! Może to twój ostatni papieros?!


Wiejskie wesele w remizie.Zabawa na całego. Koło północy na salę wpada wodzirej.:
• Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał komendanta OSP jak ruchał pannę młodą..
Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać "salę balową"
Nagle wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon :
• Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.


Barman miał już zamykać pusty bar, gdy wpadł zamaskowany przestępca i zażądał pieniędzy.
- Jasne, zrobię wszystko, tylko mnie nie zabijaj, mam żonę i 3 córki - powiedział barman i wręczył bandycie dzienny utarg
- Jak tak stary, to zrób mi jeszcze dobrze ustami - powiedział bandzior celując barmanowi w głowę pistoletem.
Ten po chwili zastanowienia zgodził się.
Po chwili bandyta tak się rozluźnił, że wypadł mu pistolet. Barman szybko podniósł go z podłogi, oddał wspomnianemu i mówi:
- Ku*wa stary, skoncentruj się, trzymaj mocno pistolet. W każdej chwili może ktoś wejść, a ja nie życzę sobie potem wysłuchiwać głupich plotek na własny temat!!

Jakub Szela
09-01-2008, 17:32
Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski.
Pasażerów przeniesli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie,
a mężczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w dupę
kapitan korsarzy i powiedział :
- Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy.
- Ale mężczyzn się nie rucha - krzyknęły chórem kobiety
- RUCHA SIĘ, RUCHA!!! - krzyknęli chórem mężczyzni.



Dwóch facetów spotkało się w knajpie. Zaczęli rozmawiać przy piwku i wyszło, że obaj są myśliwymi.
- Więc na co polujesz? - spytał jeden drugiego.
- Na jednorożce - padła odpowiedź.
Tamten zdziwiony pyta dalej:
- A jak się poluje na jednorożce?
- Znajdujesz dziewicę i wynajmujesz, aby ci pomogła. Ona siada na polanie w lesie i jeśli masz szczęście to przyjdzie jednorożec, położy jej głowę na kolanach i zaśnie, a wtedy jest Twój.
- To musi być cudowne stworzenie, ale musi ich być już niewiele. Dużo o nich słyszałem legend, ale nigdy nie widziałem żadnego na własne oczy.
- Taaaa... Jednorożców też już jest mało...

Pani kazała na lekcje przygotować dzieciom historyjki z morałem.
Historyjki mieli opowiedzieć dzieciom rodzice. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają.
Pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt.
Rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice maja wylęgarnie kur. Kiedyś kury zniosły dużo jaj,
rodzice już liczyli ile zarobią, ale z wiekszosci wykluły sie koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylega sie kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani łyka valium):
- Łojciec to mnie tak pedział: Kiedyś wujek Staszek w czasie wojny był cichociemnym.
No i zrzucali go na spadochronie nad Polska.
Miał przy sobie tylko mundur, giwere, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky.
50 metrów nad ziemia zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu.
Niemcy już go wypatrzyli, wiec wujek Staszek wychlał cala whisky naraz, żeby
sie nie stlukla, odpial spadochron i spadl z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu.
I tu dawajta ! Pandemonium ! Wujek Staszek pruje z giwerki !
Niemcy wala sie na ziemie jak afrykańskie domki! Juchy więcej niż na filmach
z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu sie pestki wyjał nóż i
kosi Niemców jak Boryna zboże. Na 30 klinga poszłaaaa, pozostałych wujek
zatłukł z buta i uciekł.. W klasie konsternacja. Pani, mimo valium - w spazmach, pyta sie :
- śliczna historyjka dziecko, a morał ?
- Też sie taty pytałem a on na to: "Nie wk....aj wujka Staszka jak se popije"

Jolka Jolka
09-01-2008, 18:17
.........


A na co Ty tak lukasz z tego Sosnowca, co? :mrgreen:

samokrytyka
09-01-2008, 18:24
noo jaka ty zdolna jestes:lol::lol:


Ja mogę tych bab w nieskończoność słuchać... :lol:

Tylko tego chuja z Neste nie... Kawał skurwysyna i tyle... Może by mu pare chui posłać w formie listu, pocztą, na adres który podaje w rozmowie?
:bluzg:

ryba
09-01-2008, 22:09
stahooooooo! Czy wój ojciecmiał na imię Stanisław?:confused: Czy to może Ty osobiście nie jesteś takim młodzieniaszkiem za jakiego Cię mam? Bo to chyba nie dowcip, a kawałek historii.:drink:

Kaziuuu.... toc fantazja jest dziedziczna :) A i imiona sie dziedziczy.
"Potop" czytal? Tam jest cudne okreslenie na przypadek :
- Okrutnej fantazji to byl kawaler.
To w genach byc musi. Musi !

wEtylator
09-01-2008, 22:19
http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ
Co się będę zmóżdżał - zobaczcie sami...

stahoo
09-01-2008, 22:20
stahooooooo! Czy wój ojciecmiał na imię Stanisław?:confused: Czy to może Ty osobiście nie jesteś takim młodzieniaszkiem za jakiego Cię mam? Bo to chyba nie dowcip, a kawałek historii.:drink:
Wiesław mojemu ojczulkowi było na imię.
A historia jest historia.
Moje środowisko też wie, że lepiej mnie nie w......ć, jak jestem....no.....tego.... :D

"Potop" czytal? Tam jest cudne okreslenie na przypadek :
- Okrutnej fantazji to byl kawaler.
To w genach byc musi. Musi !
I jezd! :flaga:

ryba
09-01-2008, 22:28
I jezd! :flaga:
Wiedzialam !!!

Jolka Jolka
09-01-2008, 22:40
http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ
Co się będę zmóżdżał - zobaczcie sami...


Tekst o księżach katolickich......bezcenne :lol::lol::lol:

ksionc
10-01-2008, 12:03
Dwóch malców siedzi w piaskownicy i dyskutuje:
- Mój tata jest najszybszy na świecie!
- A wcale że nie!
- A wcale że tak! Jest urzędnikiem. Pracuje codziennie do piątej, a w domu jest piętnaście po czwartej.

Wiek mężczyzn:

0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny.
20-30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
30-40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
40-50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić.
50-60 lat - mężczyzna jest jak ŻUK: trzeba go ręcznie zastartować.
60- ... lat - wypada zmienić markę.

Wiek kobiet:

0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.
20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna.
30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała.
40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna.
50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać.

Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków.
Siedzą, dobrze się bawią, i nagle ona zaczyna mówić o nowym drinku.
Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby zamówił sobie takiego drinka. Chłopak się zgadza.
Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki:
solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na składniki z głupią miną,więc dziewczyna mu tłumaczy:
Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język,
po drugie wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach,
a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki.
Brzmi niezbyt apetycznie, ale on pragnie pokazać, że jest prawdziwym
mężczyzną:
Sypie sól na język - słone, ale OK.
Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny... Wporzo!
W końcu bierze kieliszek z limonką...
W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki,
w drugiej sekundzie Baileys się zważa,
w trzeciej słono-zważono-gorzki smak daje mu w przełyk.
To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem.
Kiedy udaje mu się opanować, obraca się do dziewczyny.
- Jak sie ten cholerny drink nazywa ?
"Zemsta za Loda"...


Null siedzi w barze, podchodzi do niego avól i pyta:
- Gdybyś obudził się w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazeliną tyłkiem, powiedziałbyś komuś?
- Ależ nie - odpowiada null.
Avól dalej pyta:
- Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę, powiedziałbyś komuś?
- Jasne, że nie - odpowiada null.
Avól:
- Chcesz jechać na kemping?

ks

Havthorn
10-01-2008, 15:02
Czterech facetów dyskutuje w knajpie o życiu. Po pewnym czasie i kilku piwach jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowę.
- Bardzo się bałem, że mój syn będzie niedorajdą - zaczynał od mycia samochodów. Kiedyś ktoś dał mu szansę i zatrudnił go jako sprzedawcę, no i syn się sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, że po pewnym czasie wykupił firmę. Dziś jest wielkim biznesmenem i ma tyle pieniędzy, że kupił swojemu najlepszemu przyjacielowi mercedesa na urodziny - mówi pierwszy.
Na to drugi:
- Ja też się bałem, że mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał jako pomocnik ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dał mu szansę, syn się sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, że swojemu najlepszemu przyjacielowi kupił na urodziny luksusową willę.
Trzeci mówi:
- Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzątacz w budynku giełdy. Ale ktoś dał mu szansę, syn się sprawdził i zarobił na giełdzie mnóstwo pieniędzy, cały świat leży mu u stop. A swojemu najlepszemu przyjacielowi dał na urodziny milion dolców.
Tymczasem z toalety wraca czwarty pan. Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy, na co on opowiada:
- Mój syn to dopiero kompletny nieudacznik. Zatrudnił się jako fryzjer i jest nim do dziś - już od 15 lat. Co gorsza - lubi tylko chłopców i ma ich całą masę. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłopak dał mu na urodziny mercedesa, drugi - willę, a trzeci milion dolarów.

Jakub Szela
10-01-2008, 17:32
wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać.
Sranie w banie, JA chcę!

Yoga Yoga
10-01-2008, 18:33
Sranie w banie, JA chcę!
a co, wpuscic cie nie chca?masz szlaban?powstanca nie chca?:) - probujprzez zielona granice.

ksionc
11-01-2008, 12:58
Po srogiej imprezie, do pracy przychodzi facet bez jednej ręki. Koledzy w szoku.
- Stary, co się stało, gdzie twoja ręka???
- Spiliśmy się wczoraj jak świnie, od północy niewiele pamiętam. Rano się budzę, a na mojej ręce śpi baba, dobrze ponad sto kilo, brzydka jak śmierć i noc listopadowa razem wzięte.
- I co?
- Po cichu odgryzłem sobie rękę, żeby się nie obudziła, i spierdoliłem...

* * *

- Co myślisz o moim nowym wierszu?
- Czytałem, że gdyby milion małp dostało milion maszyn do pisania i nieograniczony czas, powstałyby w końcu "Dzieła Zebrane" Szekspira.
- No tak, ale co myślisz o moim wierszu?
- Dwie małpy, dziesięć minut.

* * *

Z baru wytacza się zalany w trupa facet. Ledwo trzymając się na nogach idzie na parking i zaczyna obmacywać dachy samochodów. Zaniepokoiło to ochroniarza:
- Ej! A ty co robisz?
- Nie wizzzziszzz? Zzzssamochhhodu ssszzuchamm...
- Dziwnie szukasz. Poznasz po dachu?
- Bboo u mmnniee na dachhhu pofffinien byśśś kogut...

* * *

Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia. Podbiega do niego od tyłu, patrzy i szepcze:
- Niesamowite!
Podbiega z przodu, patrzy i szepcze:
- Niepojęte!
Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze:
- Niesamowite!
I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze:
- Niepojęte!
I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę:
- O co Ci chodzi myszko?
- Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi jajcami, a takie rogi???

* * *

Telefon do biura podróży:
- Dzień dobry, akurat tak się złożyło, że mamy z żoną urlop. I chcielibyśmy odpocząć...
- Oczywiście. Dobrze się składa. Jaką kwotą państwo dysponują?
- Mamy 500 złotych.
- Aaaa... to se odpoczywajcie.

* * *

Przejście Nelly z PO do PiS spowodowało zwiększenie potencjału intelektualnego obu partii.

* * *

Żyła raz sobie wataha wilków. Głodnych, że hej. Szły sobie raz wilki i napotkały zajączka.
- Wpierdzielimy cię zaraz, szaraku!
- Panowie, nie jedzcie mnie! Zaprowadzę was w miejsce, gdzie pasie się stado owiec!
- Ok, prowadź.
I zajączek prowadzi watahę wilków. Idą, idą... owiec nie ma.
- Gdzie to stado, żłobie?!
- Za tą górą.
Ale wilki głodne, że hej nie wytrzymały i zjadły zajączka. Głód zaspokoiły. Na chwilkę. Minęła wataha górę, a tam wielkie stado owiec.
- Cóz, nie oszukiwal zajac. Trza go przynajmniej pochowac.
Wrócili na miejsce konsumpcji i złożyli kosteczki do grobku. Ale jakie napisać epitafium?
- Może: "Zajączkowi - przyjaciele"?
- Pojebało cię, jacy my dla niego przyjaciele? Przecież go zjedliśmy!
- Fakt. Może więc: "Zajączkowi - wrogowie"?
- No nie... W sumie tacy źli nie jesteśmy.
Po krótkiej naradzie napisali na grobie:
"Drogiemu przewodnikowi i konsultantowi gastronomicznemu - pamiętający koledzy".

* * *

Żona do męża:
- Coś mi się wydaje, że nasza córka niedługo będzie wychodzić za mąż.
- Otwórz usta i pokaz język!
Żona wykonuje polecenie.
- Spokojnie, jeszcze nie jej pora.
- ?!?!?!
- Język jeszcze nie zaczął ci się rozdwajać!

Fantazja, czy stalowe nerwy?! (http://www.kladblog.com/content/html/200801/train.asp)

ks

szakal
11-01-2008, 20:13
trochę będzie szowinistycznie :)

Wymiana oleju- instrukcja dla kobiet:
1. jechać do warsztatu, najpóźniej 15.000 km po ostatniej wymianie
2. wypić kawę
3. po 15 min. wystawić czek i z porządnie skontrolowanym autem opuścić warsztat
Koszty:
Wymiana oleju: PLN 100,--
Kawa: PLN 2,--

Suma: PLN 102,--

Wymiana oleju- instrukcja dla mężczyzn:
1. jechać do sklepu z wyposażeniem, PLN 70, -zapłacić za olej, filtr,
uszczelki, pastę czyszczącą i drzewko zapachowe
2. odkryć, ze pojemnik na zużyty olej jest pełen.
Zamiast oddać go na stacji benzynowej, wylać zawartość do dołka w ogrodzie
3. otworzyć puszkę piwa, wypić
4. podnieść auto lewarkiem . 30 minut szukać klocka
5. znaleźć klocek pod autem syna
6. z samego stresu otworzyć następną puszkę piwa, wypić
7. wsunąć pojemnik na zużyty olej pod motor
8. szukać klucza 16-tki
9. przestać szukać i używać ustawialne cęgi
10. odkręcić śrubę do spustu oleju
11. śrubę do pojemnika z gorącym olejem upuścić, przy tym upaprać się gorącym olejem
12. posprzątać
13. przy piwku obserwować, jak olej spływa
14. szukać cęgów do filtra oleju
15. przestać szukać, filtr śrubokrętem przebić i tak odkręcić
16. Piwo
17. Pojawienie się kumpla. opróżnić wspólnie kratę piwa
Wymianę oleju jutro dokończyć
18. Następny dzien. Wanienkę pełną oleju przesunąć pod autem
19. Wytrzeć olej, który się przy pkt 18 rozlał
20. Piwo - nie - wczoraj wszystko poszło
21. Do sklepu, kupić piwo
22. nowy filtr nakręcić, rozsmarować cienką warstwę oleju na uszczelkę
23. Wlać pierwszy litr nowego oleju
24. Przypomnieć sobie o śrubie z pkt. 11
25. szybko szukać śruby w wanience ze starym olejem
26. Przypomnieć sobie, ze zużyty olej wraz ze śruba został wylany w ogrodzie
27. Piwo wypić
28. Dołek odkopać, szukać śruby
29. zauważyć pierwszy litr świeżego oleju na podłodze garażu
30. wypić piwo
31. Przy dokręcaniu śruby wyślizgnąć klucz z ręki, kostkami palców uderzyć w podwozie
32. Głowa uderzyć w posadzkę, jako reakcja na pkt. 31
33. Zacząć zdrowo przeklinać
34. Klucz wywalić w diabły
35. następne 10 minut kląć, bo klucz trafił w zdjęcie "Miss Październik" i pobrudził jej biust
36. Piwo
37. Ręce i czoło zabandażować, zatamować krew
38. Piwo
39. wlać 4 litry świeżego oleju
40. Piwo
41. Auto zdjąć z lewarka
42. Auto cofnąć i wytrzeć olej z podłogi
43. Piwo
44. Jazda próbna
45. Zostać skierowanym na pobocze i zostać z powodu alkoholu zaaresztowanym
46. Auto zostanie odholowane
47. Kaucje wyznaczyć, auto z policji ściągnąć
Wydatki:
części: PLN 140,-
grzywna za jazdę po pijaku: PLN 500,-
hol: PLN 200,-
kaucja: PLN 400,-
piwo: PLN 60,-


suma: PLN 1300

Jakub Szela
11-01-2008, 20:38
a co, wpuscic cie nie chca?masz szlaban?powstanca nie chca?:) - probujprzez zielona granice.
A tobie się wzrok pogarsza? Gdzie ja napisałem że nie mogę pojechać? Napisałem tylko iż nieprawdą jest że nikt nie chce tam jechać.

Szczuply_Mojzesz
12-01-2008, 00:48
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy.
Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem
onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.

samokrytyka
12-01-2008, 02:59
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy.
Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem
onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.


Nie to, że się rozpłakałam ze śmiechu, to oplułam sobie monitor, klawiature i kajdanki :lol: :lol: :lol:

szakal
12-01-2008, 11:31
Nie to, że się rozpłakałam ze śmiechu, to oplułam sobie monitor, klawiature i kajdanki

to ty czytasz forum podczas seksu ? :)

Havthorn
12-01-2008, 12:20
Przychodzi Marysia do lekarza.
- Panie doktorze mój mąż codziennie jak wraca z pola, zjada na szybkiego kilka kromek chleba ze smalcem i zaraz potem żąda abym uprawiała z nim seks analny. Dupa mnie już boli nie mogę siedzieć. Co robić?
Lekarz pomyślał chwilę.
- Wie pani co przepisze pani tabletki wywołujące sraczkę. Powie mu pani, w związku z tym nie, że to jest nie aseptyczne, nie higieniczne to da pani spokój.
Maryśka zrobiła jak doktor kazał. Mąż wraca z pola, pojadł i mówi.
- Maryśka wystawiaj dupę będe cię rżnął.
- Wiesz co mam sraczkę, a to nie higieniczne nie aseptyczne nie da rady.
- Maryśka ty mi tu nie pierdol - dobry koń to i po błocie pociągnie.

jimi
12-01-2008, 19:10
Ksiądz po kolędzie do małego chłopca:
- A do kościołka chodzisz?
- Chodzę.
- Co niedzielę?
- Tak.
- Z całą rodziną chodzisz?
- Tak.
- A do którego kościołka?
- Do Carrefoura...




Dowcipy.KwaKwa.pl (http://www.dowcipy.kwakwa.pl)


--

SLYON
12-01-2008, 23:40
,,Miś,,
wersja specjalna
-Jak ci chłopie na imię
-Jarkolech
-Wszystkie Jarki i Lechy to (...) ustawa z dnia o kontroli widowisk i publikacji
Jebać braci zPISuaru

dziki2001
13-01-2008, 07:06
z basha:
"Gra dla narkomanów. Potrzebne: pokój, stół, dwóch zawodników i duużo haszyszu, siadaja na przeciwko siebie, upalają się do granic możliwości, potem jeden wychodzi a drugi musi odgadnąć, ........który wyszedł."
i jeszcze z basha:
"<ks`> wezmy np. wyraz 'kosciol' ...
<ks`> poprzestawiamy kilka liter, kilka dodamy, kilka wyrzucimy i wyjdzie nam 'szatan' ;P"

:mrgreen:

<dobra, trza iść spać> ;)

IcyMan
13-01-2008, 21:29
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idz do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło.
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę
potentegowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i mówi do laski:
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu. W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła. Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem,pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy. Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
> -Pierdolisz, Stefan, znowu byłeś na kręglach !

arend
14-01-2008, 20:50
Jasiu na lekcji religi ogląda playboya.
Pochwili podchodzi do niego katchetka i mówi:
- Jasiu natychmiest chce widziec twoją mame.
Na to Jasiu:
- Proszę bardzo jest na stronie 42.


- Chciałbym prosić o rękę pana córki.
- A z żoną już pan rozmawiał?
- Tak, jest niezła, ale wolę córkę

Tańczy Anna Pietrowna z porucznikiem Rżewskim
- Panie poruczniku, jak Pan spędził wczorajszy wieczór?
- Ruchałem krowę!
Taniec się zakończył i Rżewski odprowadza Annę Pietrownę. Ta ochłonąwszy z
głębokiego szoku pyta kapitana Pawłowa:
- Kapitanie Pawłow, czy ten porucznik Rżewski....to taki bardziej
żartowniś czy zboczeniec...?
- Ooooo, z całą pewnością żartowniś. Wczoraj wieczorem gdy ruchałem krowę
uderzył mnie deską w dupę...

Dee Dee
14-01-2008, 21:12
Mezczyzna zdradza, kobieta przezywa przygode
Mezczyzna rozwodzac sie rozbija rodzine, kobieta konczy zwiazek bez perspektyw
Mezczyzna wyzywa sie na bliskich, kobieta odreagowuje stres
Mezczyzna wrzeszczy, kobieta akcentuje swoje racje
Mezczyzna katuje dzieci, kobiecie czasami puszczaja nerwy
Mezczyzna zaniedbuje rodzine, kobieta realizuje się zawodowo
Mezczyzna jest niezdara, kobieta bywa zagubiona
Mezczyzna jest skonczonym chamem, kobieta bywa zmuszana do stanowczosci
Mezczyzna jest pracoholikiem, kobieta dba o niezaleznosc
Mezczyzna sie leni, kobieta regeneruje sily
Mezczyzna klamie, kobieta stosuje dyplomacje
Mezczyzna przepuszcza pieniadze, kobieta musi czasami cos kupic takze dla siebie
Mezczyzna, kiedy dobrze wyglada, jest narcyzem, kobieta jest po prostu zadbana



> > > > Oznaki sukcesu na poszczególnych etapach życia:
> > > > 4 lata - nie sikać w majtki,
> > > > 12 lat - mieć przyjaciół,
> > > > 18 lat - posiadać prawo jazdy,
> > > > 20 lat - uprawiać seks,
> > > > 35 lat - dużo zarabiać,
> > > > 60 lat - uprawiać seks,
> > > > 70 lat - posiadać prawo jazdy,
> > > > 75 lat - mieć przyjaciół,
> > > > 80 lat - nie sikać w majtki






Pomóżcie - sprawa życia i śmierci
Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję.
Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę.
Skąd się dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla
takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej
stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z
koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę.
Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka",
odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.
Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak
żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie
na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża
i z kim. Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby zobaczyć która
godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać
jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować,
by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie
dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy
żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem,
że coś nie tak.
Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym
samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co
pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie.
Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że
tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne
plamy, podobne do rdzy.
Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami
hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba
ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie
oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?




<amanda99> siemaaa, z kad klikaci??????
<Loki> z tond
<ramirez> z tamtond
<Vesuvio> Ze wszond.
<Dis> Z nienacka
<bercik> Z komputra
<amanda99> dziwne miasta
<amanda99> to nie ma rzadnych ziomkuw z wawy????


Za stołem mąż, żona i teściowa.
- Józiu - krzyczy nagle żona widząc zsiniałą twarz starszej kobiety - mama chyba się zadławiła, poklep....
Mąż odrzuca sztućce i krzyczy klepiąc:
- Brawoooo, brawooo



Tatusiu, skąd ja się wziąłem na tym świecie?
- Widzisz synku, bocian cię przyniósł.
- Oj tatusiu, tatusiu, masz taką ładną żonę, a pieprzysz
bociany!





Para mlodych kochanków zabawiala sie w kuchni na stole pod nieobecnosc
babci dziewczyny. Po wszystkim zostawili, nieopatrznie, gume. Po
powrocie starsza pani wpada do pokoju wnuczki:
- Pasztetowa to sie zjadlo, ale skórki nie mial kto wylizac!


Pewien facet miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu
wszystkich badań, zaordynował mu długotrwałą kurację.- Proszę
pana - rzekł - tu jest 20 tabletek. Ma pan brać jedną co
tydzień. Po dwudziestu tygodniach, na pewno pana organ wróci do
normy.Wszystko byłoby dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy.
Niestety. Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak
długo czekał i zeżarł wszystkiepigułki popijając wódką. Rano już
nie żył.
Rodzina popłakała, pożałowała i pochowała delikwenta na miejskim
cmentarzu.Po tygodniu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Marmurowy
pomnik, który ufundowała ciotka, rozleciał się a spod gruzów
zaczął wyrastać penis.
Był każdego dnia dłuższy i dłuższy. Odcinany odrastał i rósł
jeszcze szybciej. Zebrała się rada miejska ale nikt nie mógł
znaleźć sensownego rozwiązania.Aż pojawił się miejscowy grabarz,
który za 10 butelek wina podjął się rozwiązać problem.
Szybciutko walnął trzy buteleczki i na oczach zdumionych radnych
rozkopał grób i przekręcił faceta twarzą do dołu. Nie, nie to
jeszcze nie koniec!!! Minął rok. Na Marszałkowskiej w Warszawie
pękł asfalt. Ze szczeliny zaczął wyrastać penis, który rósł
bardzo szybko i żadne środki chemiczne ani działania polegające
na obcinaniu tegoż nic nie dawały.
Rada miejska z Prezydentem na czele była bezsilna. Wyznaczono
wysoką nagrodę dla tego, który zaradzi zaistniałej sytuacji. Po
paru dniach do Prezydenta zgłosił się stary Turek i powiedział. -
Dam sobie z tym radę, ale chcę dostać w dzierżawę na 99 lat
teren w promieniu 20 metrów od "epicentrum". -
Jeśli sobie poradzisz - krzykną Prezydent - to dostaniesz to
miejsce nawet na 300 lat. Podpisali stosowne umowy i od tego
czasu na Marszałkowskiej w Warszawie sprzedają najlepszy turecki
kebab na świecie.

Jolka Jolka
14-01-2008, 23:48
z basha:
"Gra dla narkomanów. Potrzebne: pokój, stół, dwóch zawodników i duużo haszyszu, siadaja na przeciwko siebie, upalają się do granic możliwości, potem jeden wychodzi a drugi musi odgadnąć, ........który wyszedł."
i jeszcze z basha:
"<ks`> wezmy np. wyraz 'kosciol' ...
<ks`> poprzestawiamy kilka liter, kilka dodamy, kilka wyrzucimy i wyjdzie nam 'szatan' ;P"



Dziki, Ty już wiesz co :lol:
Ech.....kocham takie klimaty..... :lol:

ryba
15-01-2008, 00:05
Dziki, Ty już wiesz co :lol:
Ech.....kocham takie klimaty..... :lol:

Ja tez, Jolus! Ja tez !!! :D

IcyMan
15-01-2008, 21:33
Mam dla pani 3 propozycje.
- W dupę nie dam!
- W takim razie dwie...

Mario Radyja
15-01-2008, 22:42
Na lekcji z polskiego każde z dzieci ma powiedzieć kilka zdań o zimie.
W końcu przychodzi kolej na Jasia:
- Jest wielki mróz z drzew spadły już wszystkie liście, ptaki odleciały do ciepłych krajów, woda zamarzła w jeziorze, a na lodzie wilki się bzykają...
- Jasiu źle!!!
- Pewnie, ze źle, bo im się łapy ślizgają.

ksionc
16-01-2008, 05:50
Mezczyzna zdradza(...)
Mietła, tu masz dalszy ciąg:
http://www.jaglarz.com/forum2/obrazki/nrrej.jpg

W czym jest Doda podobna do fletu?
- Bo jak się ją dmucha, to wydaje dźwięki.

Wychodzi TIR-ówka z samochodu i na pożegnianie mówi do kierowcy : ...BĄDŹ ZDRÓW !

Siedzi w pokoju dwoje SZYBKICH. Siedzą, nic nie robią - nuda. Pierwszy:
- Może herbatę zrobimy?
- Dobry pomysł.
I nagle w pokoju wicher - czajnik wstawili na kuchenkę, herbatę do szklanek wrzucili, wrzątkiem zalali, pobiegli do sklepu po cukier, podali do stołu - wszystko trwało nie więcej niż 8 sekund.
Wypili, siedzą, nic nie robią - nuda. Drugi:
- Może zadzwonimy do Wacka? Wódki przywiezie, dziewczynki jakieś ze sobą weźmie?
- Dobry pomysł.
I śmiga do telefonu, podnosi słuchawkę, z prędkością dźwięku wybiera numer i mówi jakby strzelał z kałasznikowa:
- Wacek, przjżdżj, nudn, wdkę przwź, o dziwcznch nie zpmnij!
Minęły 2 sekundy i rozlega się dzwonek. Obydwoje rzucają się w kierunku drzwi, otwierają błyskawicznie 5 zamków i patrzą, a za drzwiami nikogo, tylko powoli, kołysząc się na wietrze opada pod drzwi kartka papieru. Podnoszą, czytają:
- Poszliśmy w pizdu, jak długo kurwa można czekać????

Dwóch zawianych facetów miało ochotę na drinka, ale mieli ze sobą tylko dolara i parę centów. W końcu jeden z nich proponuje: - Złożymy się i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? A po co? Ja chce drinka! - Otóż to. Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i przymocuje ja sobie do rozporka.
Pójdziemy do baru, zamówimy drinki, wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, Ty uklękniesz i zaczniesz ssąc parówkę, tak jakbyś robił mi laskę. Barman nas wyrzuci i nie będziemy musieli płacić. Jak uradzili, tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali scenkę, barman ich wyrzucił i zakazał wracać. Odstawili ten numer w 19 barach.
Wiesz co? - mówi w końcu ten drugi - Zamieńmy się rolami, bo mnie już kolana bolą...
- Stary, a co ja mam powiedzieć? zgubiłem parówkę w trzecim barze...

Rok 2012 Armia odrodzonego imperium rosyjskiego podbiła już prawie całą Europę.
Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie bronią się na Skale Gibraltarskiej.
Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dumą spogląda na swoje zdobycze. - Wszystko moje! - mruczy z zadowoleniem.
Nagle jego uwagę przykuwa niewielka żółta plamka w Przywiślańskim Kraju.
Zadowolenie generalissimusa w mgnieniu oka zmienia się we wściekłość. - Co to jest! - cedzi ze złości poczerwieniały Putin.
Cały sztab generalny zamarł strwożony w bezruchu.
Nikt nie ośmielił się przerwać tej złowieszczej ciszy. - Co to q....wa jest! - wrzasną Putin.
Na te słowa wystąpił głównodowodzący marszałek i bijąc wiernopoddańcze pokłony z duszą na ramieniu odpowiedział:
- Wybaczcie wasza dostojność, to ci Wietnamczycy ciągle nie dają się przepędzić z warszawskiego Stadionu.


ks

P.S. Mietła, TUTAJ (http://www.pardon.pl/artykul/3698/tajemnica_usmiechu_mony_lisy_rozwiazana) masz wyjaśnienie ucieszonej michy z Twojego avatara.

macstar
16-01-2008, 12:17
Wchodzi kobieta do autobusu i od razu siada na miejscu dla inwalidów, wszyscy pasażerowie oburzeni pytają się czemu zajmuje to miejsce skoro wygląda na całkiem zdrową. Na co kobieta odpowiada że niedawno zmarł jej mąż
-No dobrze - mówi jeden z pasażerów - bardzo mi przykro ale jakie to ma znaczenie?
-A bo wie pan bez chuja to jak bez ręki

johnnyb
16-01-2008, 17:09
„Nie wiem, czy też robicie zakupy w marketach, ale te informacje mogą się przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło. Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w Tesco, ale mogło i gdzie indziej, jak i mogło komuś innemu. Oszustki działają następująco: dwie ładne dziewczyny, ok. 20-letnie, przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby, a piersi dosłownie wyskakują im z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by lepiej podrzucić je do następnego Tesco. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy zaczną się nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przejdzie na przednie siedzenie i zabierze się do robienia... No wiecie... Zmuszają cię w końcu do zjechania na pobocze i po kolei gwałcą. Gdy obrabia cię ta pierwsza, w tym czasie druga kradnie wasz portfel. Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też! Dzisiaj znowu jadę...”.

wlodekmir
16-01-2008, 20:34
Dzisiaj znowu jadę...”.
Cholera, adres poproszę, mam parę groszy na zbyciu.

Szczuply_Mojzesz
16-01-2008, 20:42
Johnny, o żesz Ty naiwniaku, ale dla takiej akcji jestem gotów poświęcić portfel...

szakal
16-01-2008, 21:44
„Nie wiem, czy też robicie zakupy w marketach, ale te informacje mogą się przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło. Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w Tesco, ale mogło i gdzie indziej, jak i mogło komuś innemu. Oszustki działają następująco: dwie ładne dziewczyny, ok. 20-letnie, przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby, a piersi dosłownie wyskakują im z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by lepiej podrzucić je do następnego Tesco. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy zaczną się nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przejdzie na przednie siedzenie i zabierze się do robienia... No wiecie... Zmuszają cię w końcu do zjechania na pobocze i po kolei gwałcą. Gdy obrabia cię ta pierwsza, w tym czasie druga kradnie wasz portfel. Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też! Dzisiaj znowu jadę...”.

dobrze ze to dowcip bo chyba nikt nie uwierzy że w Anglii sa ładne dupy :)

Szczuply_Mojzesz
16-01-2008, 21:56
A widziałeś żebym połknął? Mam tam siostrę, widziałem te maszkarony. Ale szacun, dla nich, za to że mają to w dupie, serio.

ryba
16-01-2008, 22:05
Ale szacun, dla nich, za to że mają to w dupie, serio.

Kobieta , to kategoria ponadklulturowa i ponadnarodowa. Szacunow raczej nie uznaje...
Panowie! Panowie zdaje sie nieco zapomnieli , ze na tym Forum i kobiety bywaja?
Nwet jesli gwoli uprzejmosci pogadaja ze zwierzem, jak z czlowiekiem...

Szczuply_Mojzesz
16-01-2008, 22:20
Rybcia, z całym moim szacunkiem do kobiet (a wiedz, że wielki jest), ja nie paniał. Może za maluczki jestem?

Szczuply_Mojzesz
16-01-2008, 22:28
Kaziu, ok. Dzisiaj trafiony jestem, więc pewnie me pojmowanie daleko za Wami, ale gdybyś był łaskaw.............

ryba
16-01-2008, 22:33
Kaziu, z jeszcze wiekszym szacunkiem... Znowu krecisz ?
Ech... coraz bardziej wygladasz na rasowego faceta :D
BTW: to i komplement, i ... spostrzezenie :D

ryba
16-01-2008, 22:34
Kaziu, ok. Dzisiaj trafiony jestem, więc pewnie me pojmowanie daleko za Wami, ale gdybyś był łaskaw.............

Mosze, skoro jestes trafiony, to... jutro poradzisz ;)

ryba
16-01-2008, 22:41
Szczuply Ryba odkryła we mnie zwierzęce instynkty i musiałem się tłumaczyć. :) Widać nieskutecznie.

Jezuuuu... to teraz ja bede sie musiala tlumaczyc... :O
Kaziu, wez, miej litosc...

AleLuja
17-01-2008, 14:02
Idzie trzech posłów w płaszczach
Jeden jest z samoobrony, po czym to poznać?
Bo ma płaszcz wpuszczony w spodnie.

Mario Radyja
17-01-2008, 19:16
Co obecnie mówi policjant, kiedy łapie złodzieja na gorącym uczynku?
- Jesteś aresztowany, paragraf dziesiąty, przykazanie siódme!

ksionc
18-01-2008, 10:49
W pewne Boże Narodzenie św. Mikołaj wychodzi z komina i zostaje zaskoczony przez 19- letnią blondynkę. Ona mówi:
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho - rzekł św. Mikołaj - muszę dostarczyć te wszystkie zabawki dobrym chłopcom i dziewczynkom.
Zdjęła swoją koszulę nocną, pozostawiając jedynie stanik i majtki, i pyta:
- Św. Mikołaju, zostaniesz ze mną?
- Ho, ho, ho, muszę dostarczyć te zabawki chłopcom i dziewczynkom.
Zdejmuje wszystko i pyta:
- Św. Mikołaju, teraz ze mną zostaniesz?
Św. Mikołaj na to:
- Ho, ho, ho, muszę zostać, nie przejdę przez komin z moim członkiem w takim stanie!

- Stary, Ty wiesz że Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu?
- Eee, ja to mam nawet więcej jak rano śpiesząc się do pracy samochód
odśnieżam

bash:
<czarna21> ehehe a propo przed tygodniem mialam niezla akcje Very HappyVery Happy
<zuzkAa> jaka?
<czarna21> w sobote szlam na zajecia na 13 (grubo spozniona) i jak to zawsze przygotowywalam sie w lazience az nagle uslyszalam taki tekst w kierunku lazienki: "no wychodz malenka bo mam na ciebie taka ochote ze jak wejde moim kacperkiem to nie wyjde przez 2 godziny", no nic powstrzymujac smiech dalej sie kremuje, nakladam podklad itp. a tu dalej "no koteczku tygrysek na ciebie czeka ma ochote zmoczyc dzis futerko" w koncu wychodze i z glupim usmieszkiem oznajmiam starszemu "mama wyszla na zakupy", i w zyciu tak czerwonego ojca jescze nie widzialam Very Happy Very Happy juz od tygodnia nic nie mowi w mojej obecnosci Very Happy
<zuzkAa> eheheh dobrego masz ojca Razz

ks

Major.Walenda
18-01-2008, 17:27
Syn mówi do ojca: tato chcę się żenić.
Ojciec: z kim synu?
Syn: z Andrzejem.
Ojciec: co takiego, z tym Żydem!!!!

klakier
18-01-2008, 21:12
Stary Zyd wchodzi do sklepu jubilerskiego kupic prezent dla zony. Oglada rozne pierscionki az wreszcie wskazuje palcem duzy, srebrny krucyfiks:
- Przepraszam, a to za ile?
- 600 dolarow - odpowiada jubiler
- A bez akrobaty?

Havthorn
18-01-2008, 23:30
Do seksuologa przychodzi facet i zgłasza mu swoje problemy z erekcją. Lekarz każe mu się rozebrać, dokładnie ogląda jego organy, potem wyjmuje z szafki jodynę, smaruje mu jedno jajo na fioletowo, zapisuje coś w karcie pacjenta i kieruje go z nią do lekarza mającego gabinet na drugim końcu przychodni.
Facet wchodzi do drugiego gabinetu daje kartę doktorowi, ten czyta, każe mu się rozebrać, wyciąga z szafki jakiś płyn, maluje mu drugie jajo na zielono, zapisuje też coś w karcie i odsyła gościa z powrotem do pierwszego specjalisty.
Po drodze klient postanowił sprawdzić co mu dolega. Otworzył szarą kopertę, wyciągnął swoją kartę i czyta:
Wpis pierwszy: " Z okazji Świąt Wielkanocnych, przesyłam panu doktorowi najserdeczniejsze życzenia. Dr Kowalski".
Drugi wpis: "Dziękuję za miłe słowa. Panu też życzę dużo wielkanocnej radości. Dr Malinowski".


Przychodzi baba do lekarza. Ten j zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał:
- "No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to".
Przed przystąpieniem do pobrania opłaty spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.

ksionc
21-01-2008, 10:18
Emotki znacie ale czy ktoś zna "dupokony"?


(_!_) normalna dupa

(__!__) gruba dupa

(!) chuda dupa

(_*_) boląca dupa

{_!_} drżąca dupa

(_o_) dupa kochająca inaczej
(_O_) dupa bardzo kochająca inaczej
(_(*)_) boląca dupa bardzo kochająca
inaczej

(_@_) dupa po biegunce
(_qp_) dupa robiąca qp
(_#_) skopana dupa
(_$_) sprzedajna dupa
|_._| płaska dupa
(_!_) dupa blada
(_!!!_) pijany w trzy dupy
(_x_) pocałuj mnie w dupę
(_X_) z dala od mojej dupy
(_zzz_) zmęczona dupa
(_E=mc2_) inteligentna dupa
(_?_) głupia dupamotki znacie Ale czy ktos zna "dupokony"?


- Ten mój stary to już nie widzi we mnie kobiety! Przychodzi wieczorem do domu i tylko:"Co jest do żarcia?", zeżre i idzie spać...- Mam na to sposób, z moim było to samo. Więc kupiłam sobie seksowną satynową czarną koszulkę, czarne podwiązki z pończochami i jeszcze do tego czarną maskę. Wieczorem, jak przyszedł z pracy i mnie w tym zobaczył... to mówię ci ... było boooosko!!!Spotykają się po kilku dniach:- I co, pomogło!?- Daj spokój, zrobiłam jak mi radziłaś, a on wraca do domu, patrzy na mnie i wali tekst: - "Cześć Zorro, co jest do żarcia?


ks

Havthorn
21-01-2008, 12:01
Porucznik Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor.
Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... i kładzie na stół.
- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Otóż, co sobotę chodzę z kolegami do sauny.
Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...
- To nie do mnie, do weneorologa paszoł won!
- Chwilunia... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół. Kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że ja nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa".

ksionc
26-01-2008, 17:39
Pokłóciły się okrutnie części ciała. No, bo kto tu rządzi?
- Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja tu myślę i wszystko
kontroluję.
- Bzdura! - zaprotestowały ręce - my tu robimy najwięcej - zarabiamy
na wasze utrzymanie.
- Ech - westchnęły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy,
jaki kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
- My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i naprawdę
nic nam nie umyka.
- Bzdura - odparł żołądek - to ja tu rządzę, wytwarzam wam wszystkim
energię, ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
- JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwała się milcząca dotąd dupa - I JUŻ.
Śmiech ogólny, że całe ciało się nie może pozbierać.
- DOBRA - odpowiedziała dupa - jak tak, to STRAJK. I przestała robić
cokolwiek. Minęło kilka godzin. Mózg dostał gorączki. Ręce opadły.
Nogi zgięły się w kolanach Oczy wyszły na wierzch. Żołądek wzdęło i spuchł z
wysiłku.
Szybko zawarto porozumienie. Szefem została dupa.

I tak to już jest drodzy moi.
Szefem może zostać tylko ten, co gówno robi !

ks

gnom49
26-01-2008, 18:24
Przyhodzi facet do lekarza i mowi;
-panie Doktorze cos sie dzieje z moimi jadrami
Lekarz karze mu sie rozebrac oglada,oglada i mowi:
-Musimy amputowac Panskie jadra.
-Nie ma mowy,jak to bez jaj,Panie Doktorze przeciez co jest wart facet bez jader?
-Rozumiem Pana ale nich Pan wezmie pod uwage ze,w tym stadium,zawansowania albo amputujemy albo umrze Pan

-Ale doktorze sa jakies leki ,masci ,zastrzyki,przeciez nie moze mnie Pan pozbawic jaj,Doktorze blagam niech Pan mnie ratuje.

Doktor:-No dobra zobaczymy?
Ok niech Pan wejdzie na stolek!

Facet wszedl,stoi i czeka z nadzieja w oczach.

Doktor:-Niech Pan skoczy!ze stolka!

Facet skoczyl.

Doktor:-Widzi Pan Same odpadly!

ksionc
26-01-2008, 18:36
Mietła, ciąg dalszy.

WIEK KOBIET

0-20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta
20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna
30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała
40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych ale wciąż piękna
50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedzą gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać.

ks

wontrupka
26-01-2008, 23:38
Po czym poznac, ze benzyna jest juz droga :


1. Na stacjach benzynowych pojawią się oferty sprzedaży ratalnej

2. Dresiarze na szybie zamiast naklejek Pioneer umieszczają napis "tankuję do pełna".

3. Pojawiają się konkursy typu - do każdych 10 tankowań Golf II gratis.

4. W dobrym tonie zamiast koniaku jest podarować 5 litrowy kanister z benzyną.

5. Jeżdżący Polonezem polscy studenci prowadzą szkolenia dla studentów z innych krajów - "Jak przejechać cały rajd bez tankowania"
6. Gdy idziesz do bogatych znajomych, widzisz u nich zamiast drogich alkoholi elegancką karafkę z benzyną.

7. Banki oferują pożyczki pod zastaw hipoteki na zakup benzyny.

8. Największym hitem ostatniej gwiazdki w Sephorze i innych Rossmanach jest Eau De Pb95.

9. Ubrań poplamionych benzyną już się nie wyrzuca, ale sprzedaje za ciężkie pieniądze.

10. Ktoś w końcu wymyśla perpetuum mobile.

11. Na wodzie samochody tez mogą jeździć.

12. Wzrasta popyt na rowery.

13. Wskaźnikiem prestiżu nie jest marka samochodu, lecz ilość benzyny w baku.

14. Wczasy w Egipcie nie robią takiego wrażenia jak wyjazd na Mazury. Własnym samochodem..

15. Kiedyś tankując do pełna można było podwoić wartość malucha... teraz Seata Toledo rocznik 2000...

16. Już nie uważasz, że alkohol jest najważniejszym płynem w twoim życiu.

17. Zapalniczka benzynowa to szczyt ekstrawagancji.

18. Już nie boisz się, że jak przytrzymasz spust za długo, będziesz miał do zapłaty dwa grosze końcówki. Teraz boisz się, że nie będziesz miał jak zapłacić.

19. Kiedy ludzie widzą na filmie efekty specjalne, przedstawiające wybuch cysterny, mówią : Łał, wyobrażasz sobie tyle benzyny na raz?!

20. Giełda nowojorska zmieniła kwotowania ropy z baryłek na uncje. I tak złoto jest tańsze.

21. Na stacjach benzynowych nalewaczy zastąpili kelnerzy we frakach.

22. Orlen przejął Microsoft....

23. Nawet szejków nie stać na zatankowanie do pełna.

24. Przetrząsasz dom w poszukiwaniu starych zapalniczek jednorazowych, żeby mieć za co kupić większą chatę.

25. Marynarki wojenne montują w spalinowych okrętach podwodnych reaktory atomowe, bo tak jest taniej.

26. Rządowa kolumna skraca się do dwóch samochodów.

27. Ropa naftowa przypływa do rafinerii jachtami w kanistrach po 5 litrów

28. Kancelaria Sejmu RP i Kancelaria Rady Ministrów ogłosiły przetarg na dostawę rowerów.

29. Kupujesz nowe auto i od razu wycinasz dziury w podłodze by bawić się w Freda Flinstona. Oprócz tego nie wozisz zbędnych rzeczy. To jest siedzeń, foteli, silnika, a już broń Boże teściowej. Wiadomo, że auto jak lżejsze to w prowadzeniu łatwiejsze. Dla extremalistów polecam demontaż drzwi klap i odcięcie dachu oraz wymianę kół na szprychowe od roweru.

30. Rzucasz palenie - nie stać cię na zapalniczki.

31. Za każdą posiadaną akcję Petrolinvestu możesz sobie kupić dom w Konstancinie lub litr benzyny.

32. Bimbrownie przerzucają się na produkcję biopaliw.

33. Gdy dentysta mówi, że masz zaropiałe zęby, występuje o koncesję na odwiert, a ty dzielisz w myśli kasę z wydobycia.

34.Przerabiasz auto na biogaz i żywisz sie wyłącznie fasolką po bretońsku i kapustą z grochem.

35. Jacyś ludzie nasłani przez ministerstwo robią ci odwierty w twoim własnym ogródku poszukując złóż ropy.

36. W 20 - tysięcznych miasteczkach władze otworzyły komunikację tramwajową.

37. Wszyscy twoi znajomi sprzedali już swoje samochody - ty też byś chciał, tylko nikt nie chce go kupić.

38. Po katastrofie tankowca ratuje się ropę, a nie środowisko; ekolodzy wyżymają zwierzęta do wiader.

39. Prezydent USA grozi wprowadzeniem demokracji w Arktyce. (ponoć tam są jeszcze jakieś złoża)

40. Gdy przyjeżdżasz na stację, obsługuje cię pracownik w smokingu z nienagannym francuskim akcentem

41. Murzyńscy raperzy zamiast złotych łańcuchów noszą na szyi buteleczki z 98 oktanową benzyną

42. Zmieniono proporcje w paliwie. Nie ma już benzyny ołowiowej, tylko ołów benzynowy

43. Modny staje się napęd hybrydowy. Słoneczno-wodny.

44. Alarm samochodowy ma czujniki wyłącznie w baku.

45. Mercedes staje się wiodącym producentem lektyk.

46. Sprzedając samochód wyskrobujesz resztki benzyny z baku, instalacji i silnika.

47. Ze sprzedaży wycofano tworzywa sztuczne ropopochodne. Wprowadzono ropę
tworzywosztucznopochodną.

48. Upada cywilizacja; ponieważ wszyscy lali etanol zamiast benzyny, podniesiono odpowiednio akcyzę na wódkę, co wywołało globalną rewolucję.

49. Poszukuje się zatopionych okrętów w celu opróżnienia zbiorników.

50. Polskie kopalnie węgla są wreszcie rentowne - rozwinięto produkcję benzyny syntetycznej.

51. Karetki pogotowia są tylko w opcji ubezpieczenia super-VIP.

52. Arabowie przerabiają auta na gaz.

53. Po tankowaniu oblizujesz pistolet dystrybutora.

54. Czołgi całego świata zamiast pancerzy mają baterie słoneczne.

55. Zarząd komunikacji miejskiej ogłasza Ogólnonarodowy Dzień Pieszego Pasażera. Obowiązuje do odwołania.

56. Silniki parowe wracają do łask.

57. LOT ogłasza przetarg na szybowce.

58. Kupujesz litr benzyny i umierasz z głodu.

59. Mają miejsce napady na bank z butelką benzyny. Napastnicy grożą, że ją wyleją.

60. Polscy politycy-populiści poszli na piechotę z wizytą dyplomatyczną... do USA

61. W Łącku pędzą ze śliwek benzynę.

62. Samochody są napędzane na papierosy.

63. John Rockefeller zostaje symboliczni skazany na karę śmierci, za zbrodnie przeciwko ludzkości.

64.Tankowce są na gaz.

65. Na Allegro można kupić używaną benzynę.

66. Platformy wiertnicze są napędzane wiatrem.

67. Amerykanie zaczynają kupować diesle.

67. Ojciec dyrektor zamawia rower model "Maybach".

68. Pierścionek z kropelką benzyny to ostatni krzyk mody wśród par młodych

69. Ryszard Krauze twierdzi, że nic tak nie poprawia samopoczucia jak poranna przejażdżka rowerem do pracy

70. Orlen otwiera sieć sklepów spożywczych.

71. W koszmarnych snach widzisz jak oszczędności twojego życia wyciekają, kropla po kropli, z dziurawego kanistra...

72. Udajesz się do sklepu na stację benzynową, a tu znienacka oślepiają cię reflektory, wyją syreny, w niebo strzelają race, a wszystko zagłusza wszechogarniający głos:
"Gratulacje!!! Jesteś naszym 9.999 gościem!!!...."

73. Panowie w swych męskich rozmowach w ogóle nie poruszają tematów dotyczących sportu! Interesują ich wyłącznie najnowsze marki riksz

74. Spóźniasz się na autobus. Zostajesz opier**lony przez kierowcę, że się spóźniłeś bo nie było komu popchać i on będzie miał problemy.

75. Mistrzostwo świata w Formule 1 zdobywa zawodnik kenijski.


76. Politycy już nie obiecują rozbudowania sieci autostrad. Teraz w modzie jest mówienie o "sieci chodników".

77. Przestają budować stacje benzynowe przy hipermarketach, zaczynają budować Hipermarkety przy stacjach benzynowych.

78. Drogówka zamiast mandatów spuszcza paliwo z baku i wlewa do radiowozu

79. Na historii w szkołach dzieci uczą się o koktajlach Mołotowa, a na fizyce, jak w garażu zbudować reaktor jądrowy

IcyMan
27-01-2008, 12:41
Przechodzi ksiądz koło cukierni. Patrzy, a tu pod murkiem siedzi sobie na chodniku taka mała, smutna i biednie ubrana dziewczynka. Ksiądz się zatrzymał i powiada do niej:
- Czemu jesteś taka smutna dziecino? Może chcesz na pączka?
Dziewczynka podniosła na niego swoje wielkie, smutne oczka i rzecze:
- A jak to jest "na pączka"?

Yoga Yoga
27-01-2008, 14:07
Po czym poznac, ze benzyna jest juz droga :


1. ---

79.
aj! spodziewalam sie, ze do setki dociagniesz :) - moze

ryba
27-01-2008, 20:02
Nie marudz, Yoga... 76.-79. ma sens. I to wystarczy na setke :)
No... to zdrowie!

ryba
27-01-2008, 22:58
Oj! Dziewczyny. Tylko Wam alkohol w główkach.http://airbot.net/forum/img/smilies/down.gif (http://javascript<b></b>:paste_strinL(':down:',3,'','',''))
Szukając czegoś na zamówienie Yogi znalazłem
latającą rybę (http://sterowce.net/zdjecia/balony_latajace/balon_lectoral2.jpg).

Kaziu... a Ty mnie nie obrazasz? TAK TYLKO PYTAM...
W morde!

ryba
27-01-2008, 23:15
A, w życiu!!! Ja tylko jestem latający wędkarz.http://airbot.net/forum/img/smilies/smirk.gif (http://javascript<b></b>:paste_strinL(':smirk:',3,'','',''))http://airbot.net/forum/img/smilies/wink.gif (http://javascript<b></b>:paste_strinL(';-)',3,'','',''))

Alez!
A gdzie moje zeby jadowite i organy pod napieciem??? Do 600 amperow... przypominam... to jakby -elektrownia!

wontrupka
27-01-2008, 23:49
O zębach coś mi świta. Ale żeby organy pod napięciem?:confused: Strach się bać!
Być może jednak ze łba mię wyszło.Myślałem bowiem o tut. ludziach. Dlaczego wszyscy są tak sympatyczni, pełni kultury i inteligencji. Może dlatego, że przy całej swej pracy na f. maja możnośc kontemplacji poza nim. Spokojnej wymiany myśli z samym sobą. Sam to praktykuję także. Mysli przewianej wiatrem, przewietrzonej, a nie ścisniętej tym tzw. intelektualizmem, który tak często sprowadza się do iskania w głowach drugich, do nieprzyjemnie wilgotnej (jak spocone ręce) młócki "zagadnień" i "problemów".http://airbot.net/forum/img/smilies/shame.gif (javascript:paste_strinL(':shame:',3,'','',''))

jestem pod tzw. wrazeniem:)

ryba
28-01-2008, 00:19
Dwie pod wpływem, jedna pod napięciem, kolejna pod wrażeniem. Dziewczyny!!! Majcie litość!!! Zostanę pawiem,jak tak dalej pójdzie.http://airbot.net/forum/img/smilies/shame.gif (http://javascript<b></b>:paste_strinL(':shame:',3,'','',''))

Kaziu... wystarczy, ze bedziesz dla nas dobry na wiosne...

johnnyb
28-01-2008, 09:46
nie żebym się czepiał, chciałbym tylko delikatnie zauważyć, iż większość każdego wątku poświęcamy na rozmowy towarzyskie, rozmywając temat, na jaki z założenia powinniśmy w tym wątku pisać. Kiedyś był tu dowcip za dowcipem a teraz, jak widać.

1. Larry, zastanów się proszę nad przywróceniem shitboxa.

2. załóżmy sobie wątek "rozmowy towarzyskie" a w innych wątkach starajmy się trzymać tematu.

to tylko takie moje delikatne spostrzeżenie, nie obrażajcie się na mnie :)

krisbaum
28-01-2008, 09:51
Jestem za, szlag mnie trafia bo wchodze tu przeczytać wica a zamiast tego jest pierdolenie o duperelach :D

Jolka Jolka
28-01-2008, 10:12
nie żebym się czepiał, chciałbym tylko delikatnie zauważyć, iż większość każdego wątku poświęcamy na rozmowy towarzyskie, rozmywając temat, na jaki z założenia powinniśmy w tym wątku pisać. Kiedyś był tu dowcip za dowcipem a teraz, jak widać.

1. Larry, zastanów się proszę nad przywróceniem shitboxa.

2. załóżmy sobie wątek "rozmowy towarzyskie" a w innych wątkach starajmy się trzymać tematu.

to tylko takie moje delikatne spostrzeżenie, nie obrażajcie się na mnie :)


A któż by się śmiał obrazić, skoro masz rację :)


Jestem za, szlag mnie trafia bo wchodze tu przeczytać wica a zamiast tego jest pierdolenie o duperelach :D


Taaaaa....? A kto ostatnio pisał, że włosy na jajach zapuszcza, co? :lol:

macstar
28-01-2008, 12:55
to ja wracam z dowcipami

Na jednej z plaży RPA wzburzenie wywołał widok murzyna jadącego na nartach wodnych za motorówką, którą prowadził biały. Gdy motorówka dobiła wreszcie do brzegu wokół zebrał się tłum białych, złorzecząc kierowcy. Ten wyszedł na plażę, spojrzał na nich z pogardą i rzekł:
- Na polityce to może się znacie ale na łowieniu rekinów ani trochę.


W urzędzie podchodzi do okienka z rejestracją samochodów gościu i mówi do urzędniczki:
-poproszę o czerwony numer
-jaka szkoda, dwa dni temu to by było możliwe!!


W muzeum Rewolucji przewodnik demonstruje szkielet Czapajewa.
- A ten mały szkielecik obok, to kto? - pyta turysta.
- To Czapajew w dzieciństwie...

Facet mowi do admina:
-Serwer sie zabendował
-A tak po polsku?
- Wystąpił błąd w jądrze kernela

Pociąg. Przedział sypialny. Na górze koleś, na dole koleś. Nagle z góry - prosto na twarz tego na dole - zaczyna lecieć gówno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię...

Dwie koleżanki omawiają ostatnie wyskoki, wtem jedna zadaje pytanie:
-A widziałaś oczy swojego męża jak robisz loda?
-No nie
- a ja wczoraj widziałam
-jak to?
- no .... robiłam loda a on.......... wszedł do pokoju

Mąż po powrocie do domu z pracy, z dumą oznajmia żonie, że został wybrany vice-dyrektorem swojej firmy.
- Phiii... – reaguje na to z lekceważeniem żonka - ... teraz nawet w większym supermarkecie jest vice-szefów jak psów, są nawet tacy od toreb na zakupy...!
Rozeźlony małżonek postanawia sprawdzić wiarygodność tej zniewagi. Dzwoni do najbliższego supermaketu:
- Poproszę z vice-dyrektorem od reklamówek..
Pani po drugiej stronie pyta miłym głosem:
- Papier czy plastik?

- Dlaczego nie przyszedł pan razem z kolegą?
- Bo ciągnęliśmy losy, który ma panią odwiedzić...
- I pan wygrał?
- Nie, przegrałem!

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Ale ta Kaśka zbrzydła. Aż miło popatrzeć!

Murzyn widzi psa liżącego sobie jajka i mówi do drugiego:
- Cool! Też bym tak chciał!
Tamten odpowiada:
- E, lepiej nie próbuj człowieku, bo cię ugryzie!


Stoi sobie policjant z "suszarką" na poboczu i się nudzi. Nagle na horyzoncie pojawia się nowiutki Mercedes i oczywiście pan waaadza go zatrzymuje.
Ku jego wielkiemu zdziwieniu, za kierownicą siedzi obszarpany, śmierdzący żul.
Policjant totalnie zaskoczony: - Kurde! Tyle lat pracuję i nie stać mnie na takiego Merca, a ty taki obszarpany takim cackiem się bujasz. Jak to możliwe?
- Bo ja mam taki dar: jak nasikam łysemu na głowę, to mu włosy odrastają. Jednemu nowobogackiemu nasikałem i mi tego Merca podarował.
Policjant zdejmuję czapkę i nadstawia łysą pałę: - Posikaj i na mnie, to nie zapłacisz mandatu i puszczę cię wolno!
Żul rozpina rozporek, wyciąga zapyziałego ****a i zaczyna sikać. Z tylnego siedzenia Mercedesa słychać histeryczny śmiech:
- O, żesz w mordę. Za taki numer, to ci i mieszkanie kupię!

IcyMan
28-01-2008, 16:17
Pewnego razu żona zawiedziona ogólnym sprawowaniem męża postanowila wziac z nim rozwod. Po rozwodzie zamiescila anons matrymonialny:
"Poznam pana, który nie będzie mnie bil, nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi.
Zaglądając przez "Judasza"nikogo nie widzi. Otwiera wiec drzwi, a tam leży kadlubek. Mówi:
- "To ja jestem tym mężczyzna, który w stu procentach odpowiada Pani wymaganiom. Nie będę Pani bil, ponieważ nie mam rak. Od Pani nie odejdę, ponieważ nie mam nóg."
- "No ale jak tam jeśli chodzi o seks?"
- "A pani myśli, że czym to ja waliłem do drzwi?"

Havthorn
28-01-2008, 20:00
Garść dowcipów co inteligentniejsi z tego forum będą wiedzieć o co chodzi ;)


Rżewski tańczy z damą na balu, w pewnej chwili dama pyta kokieteryjnie:
- Nie sądzi pan, poruczniku, że mam zbyt głęboki dekolt?
Rżewski zapuszcza tak zachęcony żurawia:
- Pani ma włosy na piersiach, madam?
- Co też pan, poruczniku! - wykrzyknęła dama przerażona.
- To za głęboki.

Porucznik Rżewski wyszedłszy na ganek, wskoczył na siodło i pocwałował
majdanem, aż się kurz za nim podnosił. Przecwałowawszy dwie wiorsty
zatrzymał się:
- Job twoju mać, a koń gdzie?!
Zwymyślawszy się od ostatnich pogalopował z powrotem.


Podczas bitwy jeden z jenerałów został ciężko postrzelony. Czując zbliżający się koniec, wzywa do siebie porucznika Rżewskiego:
- Rżewski, riezaj chuja.
- Ale tawariszcz jenerał, paczemu?
- Riezaj chuja!
Rozkaz to rozkaz, więc Rżewski obciął umierającemu jenerałowi narząd.
Po bitwie udał się do sztabu generalnego:
- Tawariszcze jenerały! Jenerał Gołosow pagib!
- Jenerał Gołosow pagib?
- Da.
- A to chujj z nim.
Na to Rżewski wyciąga generalski chwost:
- Niet, tawariszcze, chuj z wami!!!

Pewnego wieczoru porucznik Rżewski spotkał się w restauracji z pułkownikiem.
- Poruczniku - rzekł pułkownik - widzę, że pan często chodzi do restauracji. Prawie codziennie. Mnie zawsze brakuje pieniędzy...
- A co pan robi z pensją, panie pułkowniku?
- Wszystko oddaję żonie. A ona na hulanki nie chce dawać...
- Nie umie pan postępować z kobietami, panie pułkowniku. Kiedy nie chce dać pieniędzy, niech pan podejdzie do niej od tyłu, pocałuje w szyję, delikatnie weźmie w ramiona. Na pewno da.
Pułkownik wraca do domu i robi tak, jak mu powiedział porucznik. Podszedł od tyłu do żony, objął ją i pocałował w szyję. Żona przeciągnęła się z rozkoszą i mówi:
- Co, poruczniku, znowu skończyły się pieniążki?


- Poruczniku, jakie jest wasze największe marzenie?
- No cóż, nie została mi ani jedna pamiątka rodowa...
- Chcielibyście je odzyskać?
- Nie, znów przepić

ryba
29-01-2008, 15:27
Holms wybral sie z Watsonem na weekend pod namiotem.
W nocy Holms do Watsona:
- Drogi Watsonie, spojrz, jakie piekne gwiazdy nad nami ! Co bys na tej podstawie wydedukowal ?
- Ze jutro bedzie ladna pogoda, drogi Holmsie.
- Nie, kurwa ! To znaczy, ze namiot nam zajebali !!

ryba
29-01-2008, 16:30
... a na to Watson do towarzyszącej im panienki:
O! spójrz na niebo, dziewico,
nie zważaj na nocny chłód.
I popatrz, jak gwiazdy świcą,
pogódka będzie, jak drut!
I Holmes cała następny dzień w samotności zastanawiał się, co on chciał przez to powieezieć?http://airbot.net/forum/img/smilies/confused.gif (javascript:paste_strinL(':confused:',3,'','',''))

:D:D niezle:D

A ja "e" Holmesowi wycielam...

menel
29-01-2008, 22:16
Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze
zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne
zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego
potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

ryba
30-01-2008, 00:25
Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze
zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne
zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego
potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

Drugi raz to slysze (czytam... chyba?) i poraz drugi skaldam sie we dwoje :D
Dzieki, Menelu ! Ze przypomniales. Jeden z najcelniejszych, jakie w zyciu slyszalam. Powaznie!
I przepieknie daje sie rozbierac logicznie. Srednio rozgarniety logik potrafi to zrobic przynajmniej na kilka sposobow, a kazdy kolejny bardziej zabawny od pierwszego. Tez powaznie :)

krisbaum
30-01-2008, 06:01
Dwa lustra uważnie się obserwują:
Wdzisz coś?
- Ni ....ja.
- A ty?
- Też nic!
- Q... wa, to te baby niepotrzebnie wpatrują się w nas całymi godzinami?
Przecież lustro widziało by siebie a w sobie lustro z naprzeciw a w nim siebie a w sobie lustro z naprzeciw a w nim siebie a w sobie lustro z naprzeciw... itd bez końca. To tzw. sprzężenie zwrotne. Można na ten temat poczytać w książkach dotyczących fraktali i ogólnie teorii chaosu.
:P
Tak na marginesie, to jest forum NIE, wklejając dowcipy proszę edytować bluzgi, nie jakieś tam "ni ...ja", tylko zwyczajnie po polsku "ni chuja". Tak samo uprasza się stosować słowo "kurwa" a nie jakieś pseudoanglosaskie eufemizmy.

ksionc
30-01-2008, 07:51
Mąż rano, z miną rannego łosia, unika żony jak zarazy.
- A ty, kurwa, co? Źle spałeś, czy cię jaja bolą, że masz taką minę? - pyta żona w brudnym szlafroku i z wałkami na głowie.
- Jak pomyślę, ilu cię przed ślubem obracało, to mnie szlag trafia!
- Coś ci chyba, stary, wali na łeb! Skąd ci to nagle zaświtało?
- Wszedłem wczoraj na Naszą Klasę, a ty się nie wylogowałaś!


Dobrze jest marynarzowi - wraca z rejsu a na niego czeka dziewczyna
Dobrze jest lotnikowi - przylatuje a na niego też czeka dziewczyna.
Dobrze jest też maszyniście - wysiada z lokomotywy a dziewczyna czeka.
Przeyebane ma tylko dziewczyna, bo w kółko jak nie port czy lotnisko, to dworzec...



Spotkało się pewnego razu trzech kowbojów. Jeden z Alabamy, drugi z Nebraski, a trzeci z Arizony. Siedzieli sobie przy ognisku i od słowa do słowa rozmowa zeszła na temat jacy to oni są twardzi. Kowboj z Alabamy powiedział:
- Ja to jestem taki twardy, że jak mnie pewnego razu złapał krokodyl, to ja go jebłem... i wszystkie zęby mu wybiłem.
Na to kowboj z Nebraski:
- Eeee to nic. Ja jak mnie napadli Indianie, cała setka ich była, to nie dość, że ich wszystkich wybiłem, to jeszcze córkę wodza zgwałciłem!
A trzeci kowboj nic nie mówił i spokojnie przewracał penisem węgle w ognisku.

Klinika położnicza. Z piskiem opon zajeżdża Merc sześćsetka, wysiada dres z ogromnym bukietem kwiatów i się drze:
- Zajebała!
Cisza....
- ZA!JE!BA!ŁAAAA!
Uchyla się jedno okno, pokazuje się kobieca głowa i mówi:
- Tomuś, tyle razy ci mówiłam, nie "zajebała", a Izabela!

- Wiesz, że statystycznie co druga kobieta zdradza męża?
-Na co mi statystyka! Potrzebne mi są imiona, nazwiska, adresy...

ks

Ted
30-01-2008, 09:11
Synek pyta ojca:
- tato jak to jest ze ja jestem czarny a ty i mamusia jesteście biali ?
- ciesz sie gówniarzu ze nie szczekasz taka była impreza.

Yoga Yoga
30-01-2008, 09:31
Przecież lustro widziało by siebie a w sobie lustro z naprzeciw a w nim siebie a w sobie lustro z naprzeciw a w nim siebie a w sobie lustro z naprzeciw... itd bez końca. To tzw. sprzężenie zwrotne. Można na ten temat poczytać w książkach dotyczących fraktali i ogólnie teorii chaosu.
:P
Tak na marginesie, to jest forum NIE, wklejając dowcipy proszę edytować bluzgi, nie jakieś tam "ni ...ja", tylko zwyczajnie po polsku "ni chuja". Tak samo uprasza się stosować słowo "kurwa" a nie jakieś pseudoanglosaskie eufemizmy.
widocznie te pierdolone lustra nic nie wiedzialy o sprzezeniu zwrotnym! albo kurwa czytac p...dy nie umieja:confused:

AleLuja
30-01-2008, 15:42
Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze
zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne
zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego
potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...
Na to profesor
-oczywista oczywistość

ryba
30-01-2008, 19:00
widocznie te pierdolone lustra nic nie wiedzialy o sprzezeniu zwrotnym! albo kurwa czytac p...dy nie umieja:confused:
Dodatnim ( bo dobic od cholery i troche) czy ujemnym ( bo coraz dalej) ?
Nie, nie kochana, na oko... to szybciej fraktale beda.
Na to profesor
-oczywista oczywistośćAL, Ty tu zapodajesz najprzasniejsza w dziejach tautologie, a chodzi o rzecz o wiele bardziej wyrafinowana... I to o wiele bardziej, niz z pozoru wyglada. Dlatego taka ladna :)

Thorunczyk
30-01-2008, 20:52
Dodatnim ( bo dobic od cholery i troche) czy ujemnym ( bo coraz dalej) ?


Cały wic sprzężenia zwrotnego w przypadku luster polega na tym, że następuje tutaj sprzężenie dodatnie co odzwierciedla się efektem oddalania się luster od siebie.
Układ dąży do zmiany parametru w kierunku w którym nastąpiło odchylenie, czyli nie koryguje odbicia obrazu jak byłoby to w przypadku sprzężenia ujemnego.

klakier
30-01-2008, 21:25
Gospodarz imprezy rzuca hasło:
- Jak mi kto wypije zawartość tej spluwaczki to daję mu od razu 100 baniek.
Wszyscy patrzą z obrzydzeniem na spluwaczkę. Nagle podchodzi jeden facet i mówi, że on to zrobi.
Bierze spluwaczkę i pije. Wszystkim dookoła zaczyna być niedobrze i w końcu pomysłodawca mówi dofaceta, żeby przestał, on mu da te 100 baniek.A facet dalej pije dalej... Niektórzy zaczynają już wymiotować,
więc pomysłodawca prosi faceta na kolanach, żeby przestał. A facet dalej pije dalej...W końcu przestał. Wszyscy pytają się go dlaczego nie przestał pić, przecież i tak by dostał te 100 baniek.
A facet:
- Nie mogłem, wiecie to wszystko było w jednym kawałku...

Noc. Łóżko. Nagle okropny smród. Tak potworny, że żona się budzi.
- Albin, narobiłeś w gacie!
- Ech Elwiro, żebyś ty wiedziała, co mi się przyśniło!
- Co?
- Że skaczę ze spadochronem i on się nie otwiera. A ja spadam, spadam, spadam...
- Albin, ja to bym chyba umarła!
- A widzisz! A ja nie, bo jestem mężczyzną!




Na widowni w teatrze siedzi trędowaty. No, niestety, wiadomo, widok okropny: mięso na wierzchu, tłuszcz, łuszczaca sie skora, okropność. Koleś, siedzący obok niego, spokojnie to wytrzymuje, ale w koncu:
- BLEEEEEEEEE!!! - zwymiotował.
Trędowaty spokojnie mówi:
- Proszę pana, ja rozumiem, ja wiem, jak wyglądam, ja myslę, ze przesiadę sie dalej i nie będę już panu przeszkadzał.
- Ależ nie, nie - odpowiada widz - absolutnie, pan mi w ogole nie przeszkadza, proszę zostać tu, gdzie pan siedzi! BLEEEEEEEEE!!! - wymioty przerwały mu wypowiedz.
- Nie, ja widzę ze jednak pan nie jest w stanie tego znieść... Ja nie mam żalu, ja przecież jestem świadom mojej choroby... tam jest wolne miejsce na końcu, przesiądę sie i wszystko będzie w porządku!
- Nie, nie, nie ma mowy, to naprawdę mi nie przeszkadza, proszę zostać, nie ma żadnego problemu... BLEEEEEEEEE!!!
- Nie no, to już koniec - zdenerwował sie trędowaty - wstanę i przesiądę sie na jakieś inne miejsce!
- Nie, proszę pana, kiedy to naprawdę nie o pana chodzi, tylko po prostu zagina mnie ten koleś z tylu, który macza sobie chleb w pańskim karku!...

ryba
30-01-2008, 23:15
Cały wic sprzężenia zwrotnego w przypadku luster polega na tym, że następuje tutaj sprzężenie dodatnie co odzwierciedla się efektem oddalania się luster od siebie.
Układ dąży do zmiany parametru w kierunku w którym nastąpiło odchylenie, czyli nie koryguje odbicia obrazu jak byłoby to w przypadku sprzężenia ujemnego.

I wlasnie mi to wszytko nie pasuje! Efekt oddalania sie luster jest zjawiskiem optycznym i nie pociaga za soba gromadzenia energii w ukladzie. Nie zwieksza ani nie zmniejsza jego dynamiki, jedynie POKAZUJE. Pokazywanie w tym wypadku jest niczym innym, jak zdefragmentowaniem informacji przekazywanej za pomoca fotonow. Dlatego wydaje mi sie to zjawiskiem raczej z dziedziony fraktali ( tez nie do konca, bo jest to tylko przypadek szczegolny fraktala). Nie zmienia (przynajmniej do poziomu zjawisk kwantowych) rownowagi energetycznej ukladu. Jak wiec mozna mowic, ze jest to sprzezenie zwrotne dodatnie, czy ujemne ???
Tylko dltego, ze obrazy odbite tak fajnie sie "sprzezaja" ? :D :D

ryba
30-01-2008, 23:52
No, dobrze! Może to wszystko i prawda! Tylko jakoś nikt nie chce odpowiedzieć na postawione pytanie:
To te Baby, do kurwy nędzy, potrzebnie się w nas wpatrują, czy nie?

2 Lustra http://airbot.net/forum/img/smilies/smirk.gif (javascript:paste_strinL(':smirk:',3,'','',''))

O! Dopiero teraz naprawde mozemy pogadac o fraktalach ! Jak juz sie co w tych lustrach odbija. Wprawdzie ciagle jest to przypadek szczegolny (baba), ale juz szczegolny inaczej .
Dla wyjasnienia tej skomplikowanej kwestii proponuje posluzyc sie porownaniem - facet w lustrze. Facet w lustrze jest wprawdzie takze przypadkiem szczegolnym, lecz o wiele mniej skomplikowanym, niz baba w lustrze. Facet tylko sie prezy i podziwia samego siebie. Baba robi mniej wiecej to samo, acz miewa watpliwosci, a wtedy przyjmiuje wiele skomplikowanych poz dla potwierdzenia lub zaprzeczenia ( do konca nie wiadomo) podejrzen slusznych lub nie ( nie wiadomo).
Slowem jednem - nic nie wiadomo.
Prawdopodobnie potrzebnie, gdyz rownania Mandelbrota znalazly spore poparcie w komitecie noblowskim.. Ac wszak wiadomo, jednakowoz... ze nowa nagroda czeka na odkrywce znaczenia kwestii postawionej na poczatku.
Do pracy , rodacy!

ksionc
31-01-2008, 03:01
Gdzie można całować żonę prezydenta?
- W pisie.

Do właściciela klubu go-go przychodzi dziewczyna:
- Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
- Tańczyłaś już?
- Trochę, w szkole.
- Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
- Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasów:
- Nie nadasz się, za mało, ten, wyrazu.
- A ja jeszcze na komputerze umiem.
- Co tu ma komputer do rzeczy?
- Bo ja bym chciała w księgowości pracować.


Na bezludnej wyspie rozbili sie ludzie, 4 facetow (Brytyjczyk, Polak, Rusek, Francuz) i jedna kobitka... I się zastanawiają kto pierwszy będzie uprawiał z nią seks. Rusek mówi:
- Ja jestem z mocarstwa światowego, więc to ja pierwszy powinienem to zrobić...
Francuz na to:
- Ja pochodzę z ojczyzny miłości więc to ja powinienem być tym pierwszym ...
Natomiast Brytyjczyk mówi do nich:
- Jesteśmy na wyspie, Wielka Brytania jest królowa wysp więc to ja powinienem być pierwszy.
A w tym czasie Polak wychodzi zza krzaków i zapinając rozporek mówi:
- No to co panowie, który następny ?


Autostopowiczka czeka przy drodze, aż w końcu zatrzymuje się kierowca:
- Proszę, niech pani wsiada. Ja nie z tych, co to zabierają tylko młode i ładne!


Żona budzi męża w środku nocy:
- Patrz!!! Jeleń za oknem!!!
- Nie jeleń tylko krowa! I nie za oknem a w lustrze

David Copperfield przekracza polsko-rosyjską granicę bez paszportu.
Jednak celnik mając do niego sentyment proponuje:
- Jeśli zobaczę numer oszałamiający to puszczę cię bez paszportu.
David wyciąga rękę, rozsypuje śnieżnobiały proszek, wymawia zaklęcie,
i... W niebo wzbija się gołąbek.
Na to celnik:
- To ma być sztuczka?? To ja ci coś pokaże.
Zabiera magika na bocznice kolejową gdzie stoi cysterna. Każe mu
sprawdzić jej zawartość - oczywiście w środku jest spirytus. Celnik
podchodzi do cysterny przystawia pieczątkę i mówi: - A teraz to jest
zielony groszek.

ks

Thorunczyk
31-01-2008, 10:24
I wlasnie mi to wszytko nie pasuje! Efekt oddalania sie luster jest zjawiskiem optycznym i nie pociaga za soba gromadzenia energii w ukladzie.
Ale wiązka światła posiada jakąś energię prawda? A że lustra nie odbijają światła w 100% więc dochodzi do utraty jakiejś części energii z każdym kolejnym odbiciem, prawda? Zatem energia układu się zmienia prawda?

Nie zwieksza ani nie zmniejsza jego dynamiki, jedynie POKAZUJE. Pokazywanie w tym wypadku jest niczym innym, jak zdefragmentowaniem informacji przekazywanej za pomoca fotonow. Dlatego wydaje mi sie to zjawiskiem raczej z dziedziony fraktali ( tez nie do konca, bo jest to tylko przypadek szczegolny fraktala).
Nie znam się na fraktalach, bezsprzecznie jednak zjwisko jest stricte zjawiskiem z dziedziny optyki. Nie wiem, czy czasem tego zjawiska nie stosuje sie w przypadku światłowodów.

Nie zmienia (przynajmniej do poziomu zjawisk kwantowych) rownowagi energetycznej ukladu.
Mam inne zdanie. Patrz wyżej.

Jak wiec mozna mowic, ze jest to sprzezenie zwrotne dodatnie, czy ujemne ???
Tylko dltego, ze obrazy odbite tak fajnie sie "sprzezaja" ? :D :D

No chyba tylko własnie dlatego :)

ksionc
31-01-2008, 16:09
Jeżeli boisz się utyć, wypij przed jedzeniem setkę wódki, to usuwa poczucie strachu.


Panowie, nie ma żartów! Chwila nieuwagi i mała, przypadkowa iskra namiętności może się nieoczekiwanie zmienić w ognisko domowe...


Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce - wszystko stoi.


Kobiety, żeby się nie znudzić mężczyznom, zmieniają ubrania.
Mężczyźni, żeby się nie znudzić kobietom, zmieniają kobiety.


Żyj szybko, umrzyj młodo. ZUS.


- Kochanie może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!

- Chcemy waszego dobra - powiedział premier Kaczyński do Polaków.
Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach.



Z wiekiem szansa na miłość dozgonną wzrasta.

- Jak tam w pracy?
- Jak w raju! W każdej chwili mogą mnie wyrzucić!


- Kochanie, czy przed ślubem byli w twoim życiu jacyś mężczyźni?
- Nie.
- No popatrz, a w moim byli...



- Jasiu chodź napijesz się ze mną wódeczki.
- Ależ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje.


Chaos. Panika. Zamieszanie. To znak, że skończyłem pracę i mogę iść do domu.


- Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
- To fajnie wam - pomyślał naród.

ks

Yoga Yoga
31-01-2008, 18:40
Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta:
- I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite?
Góral na to:
- Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną a ja mam jego jaja w kieszeni!

Siedzi Baca razem ze skoczkami narciarskimi i wysłuchuje ich opowieści. Pierwszy skoczek chwali się, że skoczył na odległość 100 metrow, drugi, że pobił rekord skoczni. Na to Baca mówi:
- Jak ja skoczyłem z tej skoczni to lecę, lecę, patrzę, mijam koniec wybiegu, tam gdzie zatrzymują się inni, mijam Zakopane, mijam Gubałówkę, a tu jak halny nie powieje i wróciło mnie na 30. metr.

Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwieść z tą Gaździną, przecież żyjecie razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!

Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
- Dokąd je prowadzicie?
- Do domu. Będę je hodował.
- Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?
- W mojej izbie.
- Toż to straszny smród!
- Cóz, bede sie musiały przyzwyczaić.

Baca przyjechał do Warszawy.
Myśli sobie: psejode się tromwojem.
Idzie do kiosku i gada:
- Poproszę bilet na tromwoj. Mijsce konicnie sidzonce.

Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak - zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrzasu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział...
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.

Dee Dee
01-02-2008, 12:44
> Cos takiego to chyba tylko w kraju POLSKA jest mozliwe... Wywiad z
> rzecznikiem wroclawskiego MPK:
>
> Joanna Banas: - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie moze
> przesiasc sie z wagonu do wagonu?
> Janusz Rajces, rzecznik wroclawskiego MPK:
> - Może, tylko musi skasować drugi bilet.
> - Jak to? Przeciez nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
> - Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest wazny w tym wagonie, w
> którym został skasowany.
> - Przepis przepisem, ale staram się zrozumiec jego sens. Tak naprawde,
> dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
> - Przebiec na czerwonym tez pani moze, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem
> albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, ze zlapie ja kontroler.
> - Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a
> przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
> - Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byloby trudno
> pracować.
> - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
> - Argumentem jest przepis. A poza tym jesli kupuje pani bilet na pociag,
> to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet
tylko
> na ten o 15.30.
> - Przepraszam, ale tylko jesli to miejscowka, a u nas jakos w tramwajach
> ich nie ma.
> - A po co w ogole sie przesiadac?
> - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba sie przesiasc, na przyklad, gdy w
> naszym wagonie jada pijani, agresywni ludzie.
> - O tak, uciec jest najprosciej, a przeciez trzeba
> zainterweniowac.
> - Szczególnie, gdy się jedzie na przyklad z malym dzieckiem?
> - Nie ma powodu, by zmieniac wagon. Mozna, podejsc do
> motorniczego, a on już wie, co robic.
> - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
> - No wlasnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim
> wagonie, bo nie może przejsc, gdyz tez musialby skasowac bilet.
> - To jak interweniowac, jesli jest sie w drugim wagonie, w ktorym nie ma
> motorniczego?
> - Przejść do pierwszego i skasowac bilet...
> - Skasować bilet?!
> - Oczywiście. Przepis jest wyrazny.
> - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
> - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
> - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
> - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, ze motorniczy nie
> przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jesli chce Pani interwencji, to
> musi Pani miec dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, zeby
> mogl wrocic do pierwszego wagonu.
> - A po co bedzie jeszcze przechodzil?
> - Jak to po co? Ktos musi kierowac tramwajem!
> - To nie może po prostu przejsc jak czlowiek?!
> - Proszę Pani, przeciez przepis wyraznie mowi, ze bez skasowania
> dodatkowego biletu nie mozna przechodzic... Poza tym motorniczy to nie
> jakiś czlowiek, a motorniczy. To zasadnicza roznica!
> - Wie Pan, to ja wole zostac w tym pierwszym wagonie i nie
> interweniować...
> - No widzi Pani, od razu mowilem: po co przechodzic i robic
> zamieszanie
>

macstar
01-02-2008, 18:28
- Zostaw!
- Nie! Ty zostaw!
- Teraz moja kolej!
- Nie! Właśnie, że moja!
- Zabieraj łapy!
- Nie! Teraz jest mój!
- Zabieraj łapy mówię!
- Odwal się gnojku!
- Puszczaj go bo boli!
Byliście świadkami... Masturbacji syjamskich braci.


- Mamo, tato dzisiaj zrobił kupę w łóżku?
- A skąd ci to przyszło do głowy?
- W nocy jak przechodziłem obok waszej sypialni usłyszałem jak mówiłaś do taty: „długo jeszcze będę trzymać to gówno w ręce?”


Pewna studentka medycyny miała egzamin z budowy ciała człowieka i poszczególnych organów. Do nauki spasował jej tylko jeden temat i cała noc uczyła sie o budowie członka męskiego. Rano poszła na egzamin, i wykładowca sie pyta:
- Co pani umie ??
A ona na to:
- Chuja umiem


Żona w nocy przychodzi do domu. Dzwoni do drzwi. Otwiera mąż z wałkiem.
Mówi do niej:
- No dalej, chuchnij!
- Uchchch! (chuchneła na niego)
Zaciągnął się i natychmiast wymierzył siarczysty policzek:
- Znowu ssałaś!

Jolka Jolka
02-02-2008, 00:33
No to ja teraz oczekuję odpowiedzi, kim tak naprawdę jest Tulipan :mrgreen::mrgreen::mrgreen:


http://pl.youtube.com/watch?v=dKsuE8Q4_YA

gnom49
02-02-2008, 08:02
Maz do zony;
-kochanie moze dzisiaj pomyslimy o zmianie pozycji?
Zona:-Dobrze Skarbie!Ty stajesz za deska do prasowania a ja siadam w fotelu z piwem i pilotem od telewizora w reku.

ksionc
02-02-2008, 09:22
Kolejka w aptece.
Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mów:
-20 złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi:
-40 złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi:
-90 złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko podenerwował i mówi:
-Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
-gr odpowiada:
-No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę.
Facet się zdenerwował i mówi:
-Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę?
-Na recepcie było napisane: CC NWKCMJDMCC PP.
Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to oznacza, co to za lekarstwo...
W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
"Cześć Czesiek, Nie Wiem Kurwa Co Mu Jest Daj Mu Co Chcesz, Pozdrawiam Przemysław"

ks

Qba
02-02-2008, 15:51
Idzie dziadek z wnukiem przez park. Dziadek mówi: – Zaczekaj, muszę się odlać. – Wnuk patrzy i pyta: Co tam masz, dziadku? – Ptaszka. – Tak myślałem, bo do chuja to niepodobne.

cztery_x_cztery
02-02-2008, 18:01
hess ustawil zydow w szegegu w oswiecimiu i mowi:
ej, zydy, widzicie ta wieze wartownicza? kto skoczy na dynke i przezyje, ten bedzie traktowany jak polacy i ma szanse - a reszta dogazu!!!
stal taki zydek z synkiem maly, synek: tatuuuusiu skooocz, ja chce do mamuuuusi.....
stary przemyslal sobie i skoczyl, caly polamany ale zyje, podnosi ciezko glowe...Synek uradowany biegnie do niego krzyczac: TATUUUSIU, ZYJEEEEEMY!!!!
a stary na to mruczy: spierdalaj ty maly smierdzacy zydzie

Yoga Yoga
02-02-2008, 22:48
hess ustawil zydow w szegegu w oswiecimiu i mowi:
ej, zydy, widzicie ta wieze wartownicza? kto skoczy na dynke i przezyje, ten bedzie traktowany jak polacy i ma szanse - a reszta dogazu!!!
stal taki zydek z synkiem maly, synek: tatuuuusiu skooocz, ja chce do mamuuuusi.....
stary przemyslal sobie i skoczyl, caly polamany ale zyje, podnosi ciezko glowe...Synek uradowany biegnie do niego krzyczac: TATUUUSIU, ZYJEEEEEMY!!!!
a stary na to mruczy: spierdalaj ty maly smierdzacy zydzie
ty masz zdrowie na umysle, szesnascie?:confused: skocz se do swej mamusi, palancie:mlotek:

johnnyb
03-02-2008, 09:41
ty masz zdrowie na umysle, szesnascie?:confused: skocz se do swej mamusi, palancie:mlotek:

jak CI się nie podoba, nie czytaj albo kliknij ignora. to nie jest forum gazeta.pl

"-co robi mały żydek na kominie krematorium?
- czeka na mamusię..."

mj
03-02-2008, 10:24
-dlaczego prezydentowa jest taka brzydka?
-bo stary spuścił się za szafę i wychowały ją pająki :)

macstar
03-02-2008, 12:02
jeszcze proponuję niektórym idiotom opisywac tutaj wyczyny młodziezy wszechpolskiej i redwatch.

ban dla IDiOTY cztery x cztery

beton
03-02-2008, 12:24
a niby to dlaczego chcecie 4x4 banowac -za napisanie dowcipu dulszczyzna was dopadla
-juz kiedys scigali za dowcipy co powtorka z histori

danone
03-02-2008, 12:28
jeszcze proponuję niektórym idiotom opisywac tutaj wyczyny młodziezy wszechpolskiej i redwatch.

ban dla IDiOTY cztery x cztery

Starasz sie byc poprawny politycznie? Kosciol i politykow mozna obsrywac(co zreszta popieram),a o Zydach to juz cicho sza.

johnnyb
03-02-2008, 13:04
Starasz sie byc poprawny politycznie? Kosciol i politykow mozna obsrywac(co zreszta popieram),a o Zydach to juz cicho sza.


dokładnie. do tej pory dowalaliśmy tu wszystkim, jednym więcej, innym mniej ale każdemu się oberwało. żydom, czarnuchom, muzułmanom, katolom ale i SLDowcom, polskim emigrantom w USA i nawej jednej Kambodżance. dlaczego mielibyśmy nagle robić wyjątek? Kto uważnie czyta NIE, nieraz zauważył, że i Urbanowi zdarza się pojechać po żydach.

gdybyśmy się z Yogą lub nie daj boże ( :) ) z macsratem zgodzili, byłby to początek cenzury na Forum. jak im się nie podoba, niech wypierdalają na gazeta.pl

"podczas apelu na Majdanku Hans mówi do żydów:
- dzisiaj zorganizujemy wam mecz piłki wodnej.
- ale panie Hans - mówi jeden z żydów - jak rozpoznamy przeciwników, jak my wszyscy w pasiakach tak samo wyglądamy?
- nie martwcie się - odpowiada Hans - krokodyle są na zielono"

beton
03-02-2008, 13:31
-no zydzi dzis jest fasching robimy wam dyskoteke obozowa
-a kto bedzie gral?
-Hans na cekaemie

Major.Walenda
03-02-2008, 14:03
Poszła fama, że w pewnym miasteczku jest cudowne źródełko, które leczy ułomności. i tak zebrali się przy nim ślepy, garbaty i sparaliżowany na wózku. Ślepy przemył oczy i krzyknął:
- O rany, ludzie, ja widzę!
Garbaty wykąpał się w źródełku i krzyknął:
- O rany, ludzie, nie mam garba!
Na to sparaliżowany wjechał z wózkiem do wody i krzyknął:
- O rany, ludzie, mam nowe opony!


Elektryk do pomocnika:
- Franek, potrzymaj przez chwile te druty!
- Juz trzymam.
- Czujesz cos?
- Nie...
- w porzadku. To znaczy, ze pod wysokim napieciem sa tamte druty.

Zaraz z rana na budowie:
- Panie majster, ktora godzina?
- A wiesz, że ja bym się też napil?!

Przychodzi trzech facetow do ZOO. Jeden z nich jest kulawy. Chodza, zwiedzaja, az tu nagle widza otwarta klatke z lwem. Lew zaczyna wychodzic z klatki. Ci w nogi. Dwoch biegnie z przodu, a kulawy zostaje coraz bardziej w tyle. Jeden z tych dwoch odwraca się i widzi: kulawy zostal gdzies hen daleko i lew juz go dogania. Krzyczy glosno:
- To niech juz ten lew wpierdoli kulawego.
Na to kulawy krzyczy z tylu:
- Dobra, dobra - wpierdoli kogo bedzie chcial.

Ted
03-02-2008, 16:15
Samochód dla Żyda ?
- gazik

Qba
03-02-2008, 19:35
Bankier
Ktoś, kto pożyczy ci swój parasol podczas pięknej pogody, natomiast, kiedy zaczyna padać, natychmiast go odbierze.

Harcerz
Dziecko ubrane jak kretyn pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko.

Konsultant
Ktoś, kto weźmie zegarek od twojej żony, powie ci, która godzina, po czym każe zapłacić za informacje.

Dyplomata
Ktoś, kto potrafi powiedzieć "spierdalaj" w taki sposób, ze poczujesz podniecenie w związku ze zbliżająca się wyprawa.

Ekonomista
Ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.

Koleżanka
Osoba przeciwnej płci, która ma "to coś", co powoduje, ze absolutnie nie masz ochoty się z nią przespać.

Pesymista
Optymista z bagażem doświadczeń.

Informatyk
Ktoś, kto naprawi problem, o którym nie wiedziałeś w sposób, którego nie rozumiesz.

Psycholog
Ktoś, kto gapi się jedynie na innych ludzi, kiedy atrakcyjna kobieta wchodzi do pokoju.

Statystyk
Ktoś, kto jest niezły z liczbami, ale brakuje mu charakteru, aby zostać inżynierem.

Taniec
Wertykalna frustracja horyzontalnego pożądania.

Ból głowy
Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji.

Intelektualista
Ktoś, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myśleć o czymś innym niż seks.

Język
Organ seksualny, przez niektórych zdegradowany jedynie do funkcji mowy.

Monogamia
Represjonowana poligamia.

Nanosekunda
Odcinek czasu, jaki upływa pomiędzy zapaleniem się zielonego światła a facetem za tobą zaczynającym trąbić klaksonem.

Nimfoman
Termin używany w stosunku do każdej osoby, która chciałaby mięć więcej seksu niż ma obecnie.

Praca grupowa
Możliwość zwalenia winy na inne osoby.

Wieczność
Czas, jaki upływa od momentu, kiedy skończyłeś, do momentu, kiedy możesz wyjść od niej z mieszkania.

Łatwa
Termin używany w stosunku do każdej kobiety, która traktuje sprawy seksu jak mężczyzna.


Piłka nożna
To, za co wychodzą za mąż kobiety, zupełnie nieświadomie.

Hardware
Ta cześć komputera, która można kopnąć, kiedy software przestanie funkcjonować.

Inflacja
Powód, dla którego musisz przeżyć ten rok za pieniądze, jakie zarabiałeś w zeszłym.

Fizyka Kwantowa
Murzyn w ciemnym pokoju szukający czarnego kota, którego tam nie ma.

szakal
03-02-2008, 22:14
zapomniałeś o:
Optymista - człowiek bez większego bagażu doświadczeń lub niedoinformowany pesymista

Qba
03-02-2008, 22:38
Słusznie, słusznie. Najmocniej przepraszam, ale to dopiero 2 post na tym forum więc wybaczcie.

Pieniądze pożyczaj tylko od pesymistow oni i tak nie maja nadzieji, ze im je zwrocisz.

szakal
03-02-2008, 22:41
Słusznie, słusznie. Najmocniej przepraszam, ale to dopiero 2 post na tym forum więc wybaczcie.

masz wybaczone synu.
poznaj nasze chrześcijańskie miłosierdzie :)

Qba
03-02-2008, 23:44
Po nocy poślubnej żona mówi do męża:
- Teraz to ja będę chodziła do barów z kolegami, piła piwo, non-stop balowała, a ty zaczniesz gotować obiady, prać, prasować i zajmować się całym domem! A jak nie, to nie chcę cię więcej widzieć na oczy!
...I nie widziała go jeden dzień, drugi, trzeci dzień, a po czwartym opuchlizna zeszła.



Rozmawiają 3 małe dziewczynki w piaskownicy:

jedna mówi " a mój tata ma taaakiego penisa.."

druga mówi " a mój tata ma taaaaaaakieego penisa.."

a ostatnia mówi " a mój ma takiego, ale też boli; ]"

ksionc
05-02-2008, 09:30
Przychodzi kobieta do terapeutki i mówi:
-Co mam zrobić? Mąż nie chce sie już ze mną kochać.
Terapeutka odpowiada.
-Wypatruj męża przez okno, jak będzie wracał z pracy to stań przy drzwiach, ściągnij gacie, wypnij sie w pół i tak czekaj. Jak przyjdzie nie będzie miał wyjścia i zmuszony będzie coś z tobą zrobić!!!
Kobieta widząc męża wracającego z pracy zastosowała metodę jaką poleciła jej terapeutka.
Mąż otwiera drzwi...patrzy...zamyka drzwi i idzie do baru.
Pije jedno piwo, drugie piwo, aż w końcu barman pyta go:
-Hej chłopak co sie stało?
Facet odpowiada:
-Wracam do domu a tam potwór...metr wzrostu, pionowy uśmiech i piana z gęby cieknie.

Ilu uzytkownikow w Forum jest potrzeben do wymiany zarowki?
Jeden ktory wymienia zarowke i w OFF-Topic umiesza Thread, ze ja wymienil.
14 ktorzy maja juz podobne doswiadczenia i proponuja jak mozna zarowke inaczej wymienic.
7 ktorzy ostrzegaja ze wymiana zarowki moze byc niebezpieczne dla zycia
3 ktorzy pytaja, po co w ogole autor tematu potrzebuje zarowke
5 ktorzy wina za przepalenie zarowki obarczaja rzadzaca partie polityczna
3 ktorzy uwazaja ze opozycja nie zrobilaby nic lepiej
1 wariat ktory twierdzi ze zna goscia, ktory wynalazl zarowke
8 zwracajacych innym uwage na bledy w pisowni i gramatyce
12 ktorzy za to z nienawiscia wyzywaja specow od gramatyki od aroganckich wazniakow
25 ktorzy natychmiast wytykaja bledy gramatyczne tych co pisali wyzwiska na wazniakow
6 ktorzy dyskutuja czy zarowka nazywa sie zarowka czy lampa zarowa
3 Senior-Memeber ktorzy wiedza ze dyskusja o zarowce byla juz przed dwoma laty,
Cytuja ludzi ktorych nikt juz nie zna i zarzucaja tworcy tematy ze ten temat ukradl aby
Zablysnac na Forum tak jak ten User kiedys.
32 ktorzy stanowczo zwracaja uwage ze dyskusja o zarowce nie nalezy do Off-Topic i powinna byc przeniesiona gdzies indziej
36 ktorzy kloca sie o najlepsza metode wymiany zarowki, gdzie kupuje sie najlepsze, ktora marka dziala z ktora metoda i ktore zarowki w ogole sa cos warte
12 ktorzy z kiepskich, tanich zarowek sa zadowoleni i rzekomym expertom zarzucaja ze sa handlarzami i robia tylko reklame na swoje produkty, co na forum jest zabronione
5 ktorzy za posiadaczom kiepskich zarowek zarzucaja ze siedza caly dzien w ciemnosciach i nie maja pojecia o zarowkach
2 ktorzy jak zawsze wskazuja na wyszukiwarke
6 ktorzy uzalaja sie na zly service w OBI i gdzie indziej
2 ktorzy twierdza, personal jest mily i w Ameryce tez nie jest lepiej
11 ktorzy wskazuja na fachowe sklepy, gdzie sie tez to dostaje za co sie placi
4 ktorzy sie sprzeczaja o zaroodpornosc opraw oswietleniowych
13 ktorzy im zwracaja uwage ze to naprawde Off-Topic i maja sobie wlasny Thread otworzyc
19 ktorzy umieszczaja przerozne linki gdzie mozna kupic zarowki
7 ktorzy odkrywaja ze niektore linki nie dzialaja i umieszczaja je poprawione
3 ktorzy to samo pisza co ich poprzednicy i edytuja zdaniem: „Oh, ty byles szybszy”
22 ktorzy najdluzszy Posting caly cytuja z dodatkiem „ Calkowicie sie z tym zgadzam!”
9 zalogowanych jako Troll-Nick korzystaja z okazji i rozpoczynaj oczernianie swoich ulubionych wrogow na Forum.
4 przyjaciol i sympatyzantow zaatakowanych wyzywaja tych „Troll-User” od tchorzliwej bandy, ktora nie ma odwagi pokazac twarzy i glosno przypuszczaja kto to mogl napisac.
7 ktorzy tylko przez duza liczbe postow zwrocili uwage na te dyskusje i po przeczytaniu ostatnich dwoch postow, koniecznie chca wziasc udzial w goracej debacie.
9 ktorzy tym poprzednim 7 wyjasniaja ze to juz bylo powiedziane i rowniez wyczerpujaco
Skomentowane.
1 ktory wstawia ogromnie szeroki obrazek zarowki w JPG formacie, tak ze od teraz trzeba myszka horizontal scrollen aby moc czytac tekst dalszej dyskusji.
3 ktorzy pytaja, jak mozna wstawiac obrazki.
5 ktorzy wskazuja ze jest FAQ i prosza trzymac sie tematu.
2 Newbies ktorzy zadaja wykasowania ich Konta i Nicka, poniewaz to Forum jest idiotyczne
8 ktorzy tych sfrustrowanych Newbies probuja naklonic do zmiany decyzji
7 ktorzy decyduja sie nie pisac wiecej w tej dyskusji bo „poziom zrobil sie za niski” i obwieszczaja to kategorycznie.
3 ktorzy komentuja to stwierdzeniam ze poziom jest dla tych 7 za niski bo nie maja argumentow
1 User ktory ten Thread po 6 miesiacach odkrywa i rozpoczyna wszystko od nowa zdaniem:
„Najlepsze zarowki znajdzieta tutaj”-- Link

ks

beton
05-02-2008, 09:44
nooooo i o to chodzi ksoncu
tak wlasnie leci kabarecik - i tak trzeba trzymac i nie popuszczac:flaga::lol:

beton
05-02-2008, 10:29
co ty sie ksioncu tak dublujesz, znowu sie uchlales:pijany:

ksionc
05-02-2008, 11:37
Net mi się pierdolił, zostawiłem na wyślij, odszedłem na parę chwil od komputra i chuj wysłał w odstępie czasowym. Już wyjebałem go w kosmos.
Za karę nowy:
Była, żyła sobie Jolka, która miała bardzo "duże wymagania". Tzn. może nie, aż tak wielkie, ale, ponieważ miała duże gabaryty, pragnęła chłopaka z penisem bardzo dużych rozmiarów. Nikt jej nie pasował, wszyscy byli "za mali". Po paru latach bez orgazmu, poszła do wiedźmy, która przyjmowała we wsi Kolechowice gm. Ostrów Lubelski i powiedziała:
- Pomóż, please.
Wiedźma dała jej radę:
- Słuchaj moja miła. Stopy mężczyzny świadczą o rozmiarze jego penisa. Jedź do Lubartowa i poszukaj sobie faceta, który ma największe buty na dworcu PKS, a zobaczysz, że jeśli namówisz go na seks, to całkowicie cię zaspokoi.
Poszło dziewczę i znalazło gościa (na pierwszy rzut oka obszczymura), który śmierdział bardzo silnie winem marki wino, ale gumiaki miał w rozmiarze (na pierwszy rzut oka oczywiście) 64.
Długo go nie namawiała. Poszli do parku, chłopak łyknął jabola zafundowanego przez panienkę, panienka oparła się rękami o ławkę, chłopak "zezuł" z niej majtki i wsadził swojego.....
Gdy już odzyskała mowę, wymamrotała:
- Kurwa, koleś, ciebie te gumiaki nie uwierają?

Wnuczka do babci:
- Babciu widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD...
- Pierdolić tabletki, widziałaś kurwa smoka w kuchni?

Gdy żona wszczęła kolejną awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:
- Nooo, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę, nie na ciebie

W pewnej wsi na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim mieszkało małżeństwo z dziewięciorgiem dzieci. Ciężko było ale wykorzystywali dość atrakcyjne położenie swojej miejscowości i od 12 lat prowadzili gospodarstwo agroturystyczne. Co sezon przyjeżdżali grzybiarze, wędkarze, fani żeglowania i dzięki temu małżonkowie jakoś wiązali koniec z końcem. I tak pchaliby do końca życia ten wózek gdyby mąż nie przeczytał w lokalnym dodatku GW, że Wojewoda Lubelski wydał rozporządzenie, że wszystkie małżeństwa w województwie posiadające dziesięcioro dzieci otrzymają jednorazową zapomogę w wysokości 300 000 złotych i stałą comiesięczną rentę po 1500 zł na każdego potomka do czasu ukończenia przez najmłodszego 24 lat. Żyć, nie umierać. Na dole artykułu dopisane jednak było małym druczkiem, że „promocja ważna jest tylko do końca marca”. Odpadł więc natychmiastowy zamiar naturalnego uzupełnienia liczby bachorów. Co robić...?
Tutaj żona przypomniała sobie, że przed ośmioma laty o mały włos nie doszło do rozwodu, bo jej mąż dmuchnął jakąś panienkę z Krasnegostawu i ta przez pół roku przyjeżdżała i robiła im awantury, domagając się przyjęcia przez nich opieki prawnej nad bękartem. Ustąpiła dopiero po przedstawieniu zaświadczenia od znajomego lekarza z Ostrowa Lubelskiego, że chłopina jest od dziecka bezpłodny.
- Wyruszaj, Kazik, natychmiast do tej swojej przydupicy, przyznaj się do ojcostwa i bez dziecka mi się w domu nie pokazuj – rzekła groźnie i aby nie było niedomówień dorzuciła – Rozumiesz kasztanie?
Kazik pojechał. Co przeżył w ciągu dwóch tygodni od momentu wejścia do PKS-u, tego żadne księgi ani scenariusze filmowe nie opiszą. Dość, że 15 dnia stanął w plugawym ubraniu, rozczochrany i zarośnięty na progu swojego domu, trzymając silnie za rękę wyrywającego się ośmiolatka.
- Zośka – wrzasnął w głąb pustej o dziwo kuchni – Mam……. Co tu się dzieje? Gdzie dzieciaki?
- Broniłam, Kaziu, broniłam – histerycznie zaskrzeczała żona – Ale te sk*rwisyny letnicy jakby się wszystkie zmówiły. Przyjechali jednego dnia i każden zabrał swojego.


ks

macstar
06-02-2008, 13:34
Irish government asked a question to its citizens:
'Is the Polish immigration a serious problem?'
35% respondents said: 'yes, it is a serious problem!'
65% respondents said: 'absolutnie kurwa żaden!'

ksionc
08-02-2008, 06:35
Wysoko, wysoko, w cichej komnatce, na samym szczycie wieży, mieszkała piękna księżniczka. Codziennie rano wstawała, rozczesywała włosy, splatała złoty warkocz i siadała patrząc smutnie w okno. Czekała na pięknego księcia, który miał przybyć zza mórz, pokonać straszliwego smoka i uczynić ją swoją żoną.
Mijał dzień za dniem, a księcia ani widu ani słychu.
Księżniczka zaczęła tyć z nudów, a i coraz młodsza się przecież nie robiła, więc czekała z coraz większą niecierpliwością.
Aż wreszcie, pewnego dnia o zmierzchu na horyzoncie pojawiła się smukła postać, odziana w zbroję. Wspaniały rycerz podjechał konno do wstrętnej poczwary strzegącej zamku. Rozgorzała mordercza walka, srebrzystą zbroję zachlapała smocza posoka. Jednak w końcu smok padł zaszlachtowany. Tylko na to czekała piękna księżniczka, stęskniona uścisku silnych męskich ramion. Zbiegła szybko po dwustu schodkach i rzuciła się w objęcia wybawcy.
- Ukochany! - wykrzyknęła wzruszona. Uniosła przyłbicę zbroi i... jej oczom ukazała się rozbawiona damska twarzyczka.
- Cholerne feministki - zawyła księżniczka wściekle - To już trzeci smok w tym tygodniu!

Wziąłbyś pracę za 100 tys. baksów rocznie?
- Za tą sumę to choćbym na golasa mył samochody pod transparentem z napisem "Jestem ciotą".
- A jak długo byś tak chciał pracować?
- Może być i krótko.
- Dobra. W miesiącu są 172 godziny pracy. To daje 48 baksów za godzinę.
Spotykamy się jutro przy Placu Czerwonym, przyjadę swoim samochodem i przywiozę ci transparent i 8 baksów, a ty mi na golasa pod tym transparentem wypicujesz w 10 minut brykę.
- Ochujałeś?!
- Widzisz, teraz możesz się chwalić, że odrzuciłeś propozycję pracy za 100 tysięcy baksów rocznie.

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
-Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
-Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
-Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
-Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!

Wychodzi babcia z porannnej toalety.Kręcąc szczęką mówi:
- Kurde - to nie moje zęby, to mojego starego.
Ale chwila - co On jadł - sałatka...budyń...ogórek w occie...tort czekoladowy............przecież to pawia można.........
ok.
-puścił pawia


Ona: A CO BYŚ POWIEDZIAŁ NA WIRTUALNY SEKS?
On: Nie ma nic przeciwko temu
Ona: TO OD CZEGO ZACZNIEMY ????
On: No, może od tego, żebyś zdjęła ten cholerny capslock
Ona: OK, POWOLI ZDEJMUJĘ SWÓJ CAPSLOCK I RZUCAM GO ZA SIEBIE....

http://www.cb-radio.pl/phpBB/images/smiles/hysterical.gif

ks

Qba
08-02-2008, 18:13
Jeden facet leciał samolotem... No i poczuł nagle potrzebę pójścia do toalety. Siedzi sobie chłop na klopie i nagle widzi trzy przyciski. Pierwszy oznaczony "F.A." Myśli sobie: "CO mi tam" - nacisnął... Się okazało: "Fresh Air"... Powiało świeżutkim powietrzem... Drugi przycisk był oznaczony: "A.A." Myśli chłop sobie, zę też coś z powietrzem związane. I rzeczywiście - okazało się "Aromatic Air"... No ale trzeci przycisk oznaczony "ATR" to już była dla niego prawdziwa zagadka... "Pewnie też coś z powietrzem" pomyśłał chłop i nacisnął... W tym momencie jego ciało przeszył okropny ból. Koleś zemdlał.
Budzi się w szpitalu. Lekarz stoi nad nim i mówi: "To że Pan wszedł do damskiej ubikacji, to jest jeszcze oki. Każdemu sie może zdarzyć. Ale po jaką cholerę naciskał Pan 'AUTOMATIC TAMPON REMOVE'??????"

Lekarz do pacjenta:
- Muszę Pana zmartwić, Pan umiera. Jest rak z przerzutami.
- Tego się obawiałem, A czy nie mógłby Pan Doktor powiedzieć po mojej śmierci, że umarłem na AIDS?
- Dlaczego?!?! - Pyta zdziwiony lekarz.

- Wie Pan, Panie Doktorze, po pierwsze będę we wsi pierwszy, co umarł na AIDS. Po drugie nikt już nie ruszy mojej baby. A po trzecie wszyscy, co ją już mieli się powieszą.



Z uwagi że jutro sobota, więc wypić trzeba, a niektórzy twierdzą, picie jest szkodliwe i zabija komórki nerwowe


Zastanówmy się:


Szklanka wódki (250 g) zabija około 1000-2000 komórek nerwowych w naszym
mózgu. Komórki nerwowe się nie regenerują. Ludzki mózg składa się z około 3
miliardów komórek nerwowych, z czego używamy na co dzień około 10% z nich.
Zatem około 2,7 miliarda komórek są nie potrzebne.
Szklanka wódki zabija 1000 komórek nerwowych.
Człowiek może bez obawy o swoje zdrowie wypić 2 700000 szklanek wódki.
Przeliczamy: 1 butelka (750 g) = 3 szklanki, zatem 2 700 000/3 = 900000
butelek.
Zakładając że maksymalny wiek przeciętnego alkoholika wynosi 55 lat, a
zaczyna on pić, powiedzmy mając 15 lat, to mamy 40 lat stażu.Przeliczamy
lata na dni: 40 * 365 = 14600 dni picia.
Jeżeli możemy wypić 900 000 butelek bez obawy o nasze komórki nerwowe to:
900000/14600 = 62 butelki wódki dziennie.
Wniosek:
Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibyśmy pić po 20 butelek wódki na
śniadanie, 20 na obiad i 30 na kolację.

P.S. Wiem, że jest jeszcze wątroba, ale ona się regeneruje :)


Więc bez stresu do najbliższego sklepu i literka można brać.
Na zdrowie!!!

arend
08-02-2008, 23:52
Nauczycielka pyta się klasy:
Dzieci, kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek
- W mojej rodzinie babcia
- Pra-pra-pra-pra babcia
- To niemożliwe!
- Dla-dla-dla-czego?


Do wodza Indian przychodzi wojownik:
- Wodzu, mam dwie wiadomości: złą i dobrą.
- OK, zaczynaj od złej.
- Obok nas rozbił się tabor cygański.
- To straszne, trzeba na nich bardzo uważać... No, a ta dobra wiadomość?
- Smakują jak bizony...


Policjant do poszkodowanej:
- Nie podejrzewała pani, że złodzieje włamali się do domu, choć szafy zostały splądrowane, alkohol wypity, a wszystko leżało wywrócone do góry nogami?
- Nie. Byłam przekonana, że to mąż szukał czystej koszuli...

Lloyd
11-02-2008, 16:37
Koleś przychodzi do agencji reklamowej, żeby mu zrobili reklamę gwoździ. No
i przychodzi następnego dnia, koleś mu pokazuje rysunek Rzymian, którzy
krzyżują Jezusa, a pod spodem podpis "Gwoździe Wilson utrzymają wszystko".
Koleś się wkurzył, powiedzial że to niedorzeczne i mówi, żeby jeszcze raz mu
zrobili inną. Przychodzi nazajutrz i widzi nową wersję, a na niej Chrystus
na krzyżu, obok stoi Rzymianin, a obok tekst "Nasze gwoździe Wilson
utrzymaja wszystko". Koleś się już konkretnie wkurwił, powiedział, że nie
życzy sobie na reklamie ukrzyżowanego Jezusa, bo to profanacja... I mówi, że
mają ostatnią szansę. Znowu nazajutrz przychodzi i widzi na rysunku: górkę,
a po niej zbiega brodaty, zarośnięty koleś, a za nim Rzymianie. A jeden z
nich mówi zziajany:
- Gdybyśmy mieli gwoździe Wilson, to by nam nie spierdolił!

sz_matka_boska
11-02-2008, 17:16
zamiast klasycznego dowcipu wklejam tutaj caly artykul z gazety wybiórczej z wypowiedziami ex-Jarka, gdyż całe te wypowiedzi to jeden wielki dowcip i kabaret. Zatem uwaga, uwaga!

"
- Ja bym bardzo prosił radia, w szczególności niemieckie, żeby nie prowadziły kampanii odwracania uwagi od ważnych spraw - tak były premier Jarosław Kaczyński odpowiedział na pytanie reportera RMF FM. Dziennikarz pytał, czy były premier podpisał zgodę na zagłuszanie telefonów strajkujących latem pielęgniarek.

- To powinno dotyczyć wszystkich mediów, ale media niemieckie powinny być szczególnie ostrożne, bo mogą być posądzane o wtrącanie się do polskich spraw wewnętrznych. Obawiam się, że coś takiego następuje - stwierdził Kaczyński.

Prezes PiS konsekwentnie unikał odpowiedzi na pytanie o zgodę na zagłuszanie rozmów protestujących pielęgniarek. - Próbuje się zrobić ze sprawy całkowicie nieważnej sprawę ważną - odpowiedział.

Prezes PiS skomentował w ten sposób doniesienia, jakoby wiedział o zagłuszaniu pielęgniarek przez funkcjonariuszy BOR-u podczas ich obecności w Kancelarii Premiera w zeszłym roku. - To manipulacja. Odciągacie uwagę społeczną od tego, co się w Polsce wyprawia - powiedział do dziennikarzy. Lider PiS zapowiedział, że jeśli zostanie wszczęte śledztwo w tej sprawie, złoży wyjaśnienia i odpowie na wszystkie pytania. Jego zdaniem, samo śledztwo jest "nadużyciem".

Według prezesa PiS, dziennikarze w Polsce są zniewoleni przez wydawców. - Trzeba tą sprawę uregulować, by nie było żadnych tematów tabu - stwierdził. W Polsce kłamstwo osiągnęło wymiary piramidalne. Codzienne życie publiczne jest oparte na kłamstwie - dodał.

"Wizyta w Moskwie to kampania prezydencka Tuska"

Jarosław Kaczyński powiedział, że decyzję Waldemara Pawlaka o anulowaniu blisko pół miliarda złotych kary dla spółki J&S wymaga dogłębnego zbadania. Kaczyński dodał, że trzeba mieć mocne uzasadnienie przy podjęciu takiej decyzji. Były premier wątpi jednak czy ta sprawa będzie wyjaśniona za kadencji tego rządu.

Lider PiS skrytykował wizytę Donalda Tuska w Moskwie. Jego zdaniem, nic podczas niej nie załatwiono, a cała wizyta była podporządkowana kampanii prezydenckiej obecnego premiera. - Nie można do tego celu poświęcać polskich interesów. - mówił. Dodał, że poprawiając stosunki z Rosją, Polska zaszkodziła sobie w relacjach z Ukrainą, Gruzją i Litwą.


"


PS Prawda jakie to piekne czasy nastaly, ze wypowiedzi takie juz niczym nam nie groza, a tylko smiesza. Oby wiecej takich wypowiedzi!. Kurwa, a jakby Jaro tak se dżointa zapalil, to by dopiero razem ze swoim Alikiem takie bajki i dowcipy napisali, ze pewnie bym umarl od peknietej przepony.

Troche tylko szkoda, te zamiast demencji starczej czy innego Parkinsona dopadla go psychoza maniakalno-depresyjna objawiajaca sie spiskami, agentami i anty-zydo-komuno-filogermanami. Mysle, ze nowy rzad powinien pomyslec o jakims przytulnym cieplutkim miejscu w przytulku dla ex-Jara. najlepiej o miejscu odosobnionym...Np na wyspie sw. heleny. :)

ryba
11-02-2008, 21:41
(...)Teraz pewnie będzie się chwalił, że dał kosza samemu Putinowi.
Kaziu, on bedzie bardzo dumny. Z tego, ze prowadzi polityke symetrycznych stosunkow. Dyplomatycznych ( tak dzisiaj nadawal, o niesymetrii wizyt, rewizyt i zagrozeniu uzaleznieniem od dostaw gazu z Wielikoj Rossiji; pogielo go calkiem i w ogole nie wie, na czym mu matka jajecznice robi, dwujajowa; ze nie wpomne o kompletnym braku znajomosci biologi... wydaje mu sie otoz, ze dwie kaczki, to tyle samo, co jeden misiek :D).

stahoo
11-02-2008, 22:08
Lider PiS skrytykował wizytę Donalda Tuska w Moskwie. Jego zdaniem, nic podczas niej nie załatwiono, a cała wizyta była podporządkowana kampanii prezydenckiej obecnego premiera. - Nie można do tego celu poświęcać polskich interesów. - mówił. Dodał, że poprawiając stosunki z Rosją, Polska zaszkodziła sobie w relacjach z Ukrainą, Gruzją i Litwą.
Rzeczywiście, Jarusiowi odbiło na tyle, że nie ma zielonego pojęcia o stosunkach Rosji z wymienionymi przez niego państwami.
Prezydent Ukrainy jutro przylatuje do Moskwy, żeby wypić to piwo, które nawarzyła mu jego Julka-Premier.
Chodzi oczywiście o dostawy gazu.
Kiedyś to właśnie Julka była szefową tego biznesu. Teraz, odstawiona od cycka, pokazuje ''Gazpromowi'' wała.
Prezydent Gruzji (nawiasem mówiąc, absolwent komunistycznej Kijowskiej Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych), przedwczoraj sam zaczął wpraszać się do Moskwy z gałązką oliwną i białym gołąbkiem.
A Litwa....?
Dla Rosji to jakaś tam prowincja.....

ksionc
12-02-2008, 12:18
Kowalska mówi do męża:
- Ci nasi sąsiedzi to bardzo mili ludzie. On codziennie wychodząc do pracy
całuje ją czule. Dlaczego ty tego nie robisz?
- Muszę się z nią najpierw zapoznać...


W czasie obiadu żona mówi do męża z żalem i złością w głosie:
- Ja muszę prać, prasować, sprzątać, gotować i nigdzie nie mogę wyjść.
Czuję się jak Kopciuszek!
A mąż jej na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?...

- Czy można rozmawiać z żoną podczas stosunku?
- Można, przez telefon

- Tato dlaczego pijesz wódkę z gwinta?
- Bo ja synuś, zasadniczo nie lubię pośredników.

Obok drogi bezdomny zjada trawę. Biznesmen zatrzymuje obok swojego mercedesa i mówi:
- Panie, nie jedz tej trawy przy drodze. Możesz się zatruć. Chodź ze mną, u mnie się najesz do syta.
Bezdomny:
- Ale ja mam jeszcze żonę.
- Żonę też się nakarmi.
- Ale ja mam jeszcze babki, dziadków, dzieci, wujostwo...
Na to biznesmen:
- No kurde, takiego dużego trawnika to ja nie mam!

Prezes mówi do sekretarki:
- Pani Ireno, niech pani napisze zawiadomienie o naradzie we wtorek o 08.30.
Po chwili sekretarka mówi:
- Panie prezesie, słowo "wtorek" pisze sie przez "K" czy przez "G" na końcu?
Prezes, po godzinie:
- Pani Ireno, przejrzałem cały słownik ortograficzny na literę "F" i nie znalazłem słowa wtorek, wiec zrobimy naradę we środę.

Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży
martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
- Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców. Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
- Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
- Ile masz lat chłopcze?
- 16...
- Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
- A mogę 30?!
- No, możesz...
- A 40?
- Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
- A 50 razy mogę?
- Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
- A nie zdechniesz jak krowa?

ks

arend
12-02-2008, 22:00
Mieszkaniec wsi Maśluchy wybrał sie do lasu po drzewo do pieca, bo zima nie
odpuszczała, jakby się jakaś zwierzynka trafiła to zabrał obrzyna ze sobą.
Niestety przeciskając się przez krzaki, niechcąco pociągnął za spust i
postrzelił sobie nogę.
Brocząc krwią, resztką sił doczołgał się do pobliskich zabudowań byłego PGR,
szczęśliwym trafem mieszkał tam dawny pracownik zajmujący się świnkami, miał
on do czynienia z zabiegami u świnek - od zajścia do zejścia, także na
operacjach się znał. W stanie lekko nadającym się do użytku oznajmił.
- Nic do znieczulenia nie mam, bom właśnie resztę zużył i będę musiał
wyjmować kule na żywca.
- Spokojnie dam rade, wyjmuj.
Po kilkudziesięciominutowej walce z kulą oraz snem, znachor wytaszczył kulkę
i oznajmił
- Co jak co, ale żeby przez ten cały czas nie dać znać po sobie bólu,
żadnego dźwięku, jęku nic, jestem normalnie zszokowany.
- Panie nie taki ból się przeżyło, dokładnie dwa razy było dużo gorzej.
- Tak? A w jakiej sytuacji?
- Raz jak przysiadłem w lesie pod krzaczkiem, żeby kreta wypuścić, jajkami w
sidło trafiłem...
- O jezuuu.. Toć to potworność, chyba nie może być coś gorszego od takiego
bólu!
- Może... Sidło było przywiązane do przygiętej do ziemi młodej brzózki...

ryba
12-02-2008, 22:34
Arend, w jakims filmie Kolskiego bylo, ze "brzoza oddaje". Dlatego lisy objadly tylko stopy.

krisbaum
13-02-2008, 10:51
To zdaje się był "Pograbek" czy jakoś tak

Szczuply_Mojzesz
13-02-2008, 12:29
Irish government asked a question to its citizens:
'Is the Polish immigration a serious problem?'
35% respondents said: 'yes, it is a serious problem!'
65% respondents said: 'absolutnie kurwa żaden!'


No i odpadłem :) Hahahahahaha.

ksionc
14-02-2008, 01:29
Na plaży nudystów atleta podchodzi do pięknej kobiety.
- I co? Podobają Ci się moje muskuły, nie? Jak bomba!
A ona odpowiada:
- No, muskuły jak bomba, tylko lont mały.

Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają dwa bzykające się psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu:
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu. Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę.


Jest noc, Jasiu się budzi i idzie do rodziców. Spotyka ich w nietypowej pozycji. Pyta się taty:
- Tato co Ty robisz?
- Pompuję mamę, żeby miała dużą dupę i cycki.
- Aha.
Na następny dzień przylatuje do taty i mówi:
- Tato nie zgadniesz... Listonosz pompował mamę i w dodatku sprawdził czy się nie ulatnia.

ks

krisbaum
14-02-2008, 06:48
To zupełnie jak z życie wzięte :D
Mój kumpel miał podobnie, jak pompował swoją żonę i ona jęczała, dziecko im wlazło do pokoju
-Tatusiu dlaczego mama tak jęczy?
-Bo mamusia jest chora i ma gorączke.
No i im się bachor rozbeczał, że mama umrze, oczywiście nici z seksu :D
Zresztą mi też młodszy brat wszedł kiedyś do pokoju "w trakcie".
Spojżał zmieszany i spytał
-Eee... Co wy robicie?
Coś tam próbowałem mu ściemniać ale stara podsłuchała jak brat na podwórku chwalił się kolegom, że widział jak ludzie się "seksują".

Tak na marginesie, do Pieronka pijąc, taka kurwa u nas edukacja...

Yoga Yoga
14-02-2008, 10:58
- mamusiu, co tam masz takiego rozciętego miedzy nogami - pyta synek mame na drabinie,
- a - wiesz tatus kiedys rabal drewno....
- i co, i co - tak mamusie prosto w pizde trafil?

Qba
14-02-2008, 15:07
New York. W barze do extra-dziwki podchodzi gość i mówi, ze chciałby Się zabawić.
- Zgoda, ale pamiętaj, ze jestem najlepszą dziwką w tym mieście i drogo się cenię.
- Mam 100$ - może być?
- Za 100$ mogę cię najwyżej zaspokoić ręką.
- Co??? Za 100$ ręką??? Chyba żartujesz!!!
- Wyjdź przed bar, coś ci pokażę. Wychodzą.
- Widzisz to ferrari? Jest moje. Mam je Tylko za robienie ręką. Jestem najlepsza.
W końcu gość zgadza się. Jest mu dobrze
jak nigdy dotąd. "Rzeczywiście jest najlepsza" - myśli.
Następnego dnia przychodzi znów do baru, podchodzi do dziwki i mówi:
- Dziś mam 500$, zabawimy się?
- Za 500$ mogę ci najwyżej zrobić loda.
- Co??? Loda za 500$???
- Wyjdź przed bar, coś ci pokażę.
Wychodzą.
- Widzisz ten wieżowiec? Jestem jego wlaścicielką. Tylko za robienie loda. Jestem najlepsza.
Gość zgadza się i ma taki orgazm, jak nigdy w życiu. Następnego dnia wraca do baru:
- Dziś mam 1000$ i chciałbym się pobawić twoją cipką.
- Wyjdźmy przed bar.
Wychodzą. Dziwka pokazuje gościowi widoczną w oddali panoramę Manhattanu.
Gość łapie się za głowę i krzyczy:
- No nie!!! Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że...
Na to dziwka:
- No co ty. Gdybym miała cipkę, to wszystko byłoby moje...

ksionc
15-02-2008, 06:40
PROPOZYCJA KURSU DLA PAŃ ...

MODUŁ I

1. Nauczyć się akceptować los: urodziłam się kobietą

2. Poznać swoją przestrzeń życiową: zacznijmy od kuchni
3. Jak utrzymać porządek w torebce – ćw. praktyczne pod superwizją
4. Jak zrobić zakupy w czasie krótszym niż 5 godzin: podstawowe pojęcia i zasady
5. Znać granice: jak prawidłowo robić makijaż
6. Programowanie urządzeń domowych cz. 1: kuchenka mikrofalowa
7. Programowanie urządzeń domowych cz. 2: odtwarzacz wideo

MODUŁ II

1. Zmierzenie się z nieznanym: samochód
2. Ćwiczenia dynamiczne: co mam robić, gdy siedzę w samochodzie?
3. Parkowanie część 1: podstawy
4. Parkowanie część 2: manewry
5. Seminarium dla zaawansowanych: parkowanie w garażu
6. Prawdziwe wyzwanie: pedał hamulca i pedał gazu
7. Skrzynia biegów: kompletny instruktaż
8. Prawidłowe użycie kierunkowskazu
9. Obiekty ruchome i nieruchome
10. Percepcja optyczna: czerwone, zielone i żółte światło (ćwiczenia praktyczne)
11. Działania z wieloma niewiadomymi: narzędzia i części zamienne
12. Abc przetrwania cz.1 : gdzie są światła awaryjne
13. Abc przetrwania cz. 2: wymiana koła – jedno koło
14. Abc przetrwania cz. 3: wymiana koła – więcej kół
15. Abc przetrwania cz. 4: sprawdzić z powodzeniem poziom oleju

MODUŁ III

1. Zrozumienie roli butów - ile par wystarczy? (matematyka stosowana)
2. Słownictwo cz. 1: definicja słowa “tak”. Ćwiczenia korygujące z pytaniem “czy jesteś gotowa?”
3. Słownictwo cz. 2: definicja pojęcia “5 minut”
4. Socjologia: sport to nie rekreacja, ale uświęcone działanie
5. Prawo i etyka cz. 1: rozmowy mężczyzn o sporcie i polityce
6. Prawo i etyka cz. 2: nigdy nie mieszać się w te rozmowy
7. Jak unikać niepotrzebnych pytań: np. “czy jestem ładna?”, “mam coś w sobie?”
8. Szczerość cz.1: panie też puszczają bąki – eksperymentalne zadania grupowe
9. Szczerość cz. 2: golenie i nie tylko (dla brunetek seminarium obowiązkowe!)
10. Zachowanie podczas zakupów: karta kredytowa – definicja pojęcia “limit”
11. Dlaczego moja mama nie jest u nas mile widziana? (1000 przykładów)
12. Cudowne zjawisko ‘czas’: punktualnie przybycie na randkę

MODUŁ IV

1. Telefonowanie: kiedy skończyć rozmowę? Ćw. w grupie – 4 panie na 1 telefon (zabrać śpiwór!)
2. Makijaż: kobieca metamorfoza (wykład ze slajdami)
3. Teleterapia cz. 1: nigdy więcej “M jak miłość”
4. Teleterapia cz. 2: romanse to czysta fikcja, a nie rzeczywistość
5. Ja i moje ciało cz. 1: waga i lustro nie kłamie - Ćwiczenie z pytaniem „I co z tego?”
6. Ja i moje ciało cz. 2: kobiece wypukłości czy wieszak na ubrania - wybór należy do Ciebie


Dziewczynki, i nie jebać tu po mnie :lol:

http://img263.imageshack.us/img263/1895/valn2nh8.gif


edit:

W remizie dzwoni telefon.
- Halo, straż pożarna? Moja żona próbowała dziś, jak się piecze mięso w naszej nowej kuchence i...
- Dziękujemy, ale już jesteśmy po obiedzie!

Wykład z fizyki na Akademii Wojskowej.
- Wszystkie ciała rzucone do góry spadają na ziemię. To jest prawo ciężkości...
- A jeśli spadną do wody? - pyta jeden z kadetów.
- To już nie wasza sprawa. Tym zajmie się Marynarka Wojenna.


Na lekcji plastyki nauczycielka mówi do uczniów:
- Dzieci do wykonania tego rysunku potrzebny jest miękki ołówek. Takie ołówki oznaczone są napisem HB. Sprawdźcie czy takie posiadacie...Jasiu, co ty masz napisane na ołówku?
Jasio:
- Made in China.


ks

Havthorn
16-02-2008, 11:51
Putin, Castro i Kaczyński poszli do nieba. Strasznie płaczą i szlochają. Pan Bóg podchodzi do Putina i pyta: -Synu, dlaczego płaczesz? -Chciałem stworzyć Wielką Rosję, nie zdążyłem! Pan Bóg na to: -Nie martw się synu, wskazałeś swoim następcą odpowiednią drogę, poradzą sobie. Następnie podszedł do Castro i pyta: -Synu dlaczego płaczesz? -Przez kilkadziesiąt lat rządów nie dałem swoiemu państwu dobrobytu! Pan Bóg odpowiedział: -Nie martw się synu, w najbliższym czasie na Kubie odkryją ogromne złoża ropy i gazu, Kuba stanie się państwem "mlekiem i miodem płynącym". Następnie podszedł do szlochającego Kaczyńskiego, spojrzał na niego z politowaniem i sam zapłakał.

ksionc
16-02-2008, 12:15
Wraca mąż do domu, otwiera szufladę i widzi wibrator.
Pyta się żony - co to jest?
Ona: - a to, to nie twój interes.

ks

sz_matka_boska
16-02-2008, 13:18
Stoi gościu aptece a za nim kolejka... I mówi:
- Poproszę prezerwatywy truskawkowe... Albo nie! Poproszę wiśniowe! Hmm albo niech będą malinowe!
A na to babcia stojąca za nim:
- Synku, Ty będziesz pierd*lił czy kompot gotował?

ksionc
18-02-2008, 12:50
Brunetka i blondynka znalazły trzy granaty ręczne i postanowiły, że lepiej będzie, jeśli zabiorą je na posterunek policji.
- A co, jeśli jeden nam wybuchnie, zanim tam dotrzemy? - pyta brunetka.
- Nie martw się - mówi blondynka - Skłamiemy i powiemy, że znalazłyśmy tylko dwa.


Blondynka umarła i idzie se do nieba. Piotr zatrzymuje ją u bram raju i mówi:
- Córko, duszyczek u nas full. Wiem że nie grzeszyłaś ale musisz przejść eliminacje. Odpowiesz na pytanie wejdziesz, nie - idziesz do piekła.
- Rozumiem, proszę pytać.
- Jak ma na imię Bóg?
- Hehehe. proste: Święćsię!
Tu Piotrowi szczęka opadła.
- Że jak?!
- No przecież w modlitwie jest wyraźnie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje.

- Od przyszłego tygodnia przestanę pić...
- Akurat ci wierzę... Mogę się założyć, że będziesz dalej pić.
- A o co się założymy?
- O pół litra wyborowej.

nspekcja Sanepidu kontroluje wytwórnie wielkanocnych pasztetów. Inspektor pyta jednego z pracowników:
- Czy te wasze zajęcze pasztety rzeczywiście są robione z zajęcy?
- O tak !
I tylko z zajęcy ?
- No, szczerze mówiąc, to dodajemy trochę koniny.....
- Trochę, to znaczy ile ?
- Pół na pół: jeden zając, jeden koń...

Idzie baca na dwór za potrzebą. Wraca calutki mokry. Żona się pyta:
- Józwa, deszcz pada?
- Ni... ino halny wieje.

Okresowe badania lekarskie dla pracowników ZUS-u. Puszysta urzędniczka rozbiera się u lekarza i wyraźnie krępuje się swojej "troszkę rozpływającej się" figury.
- Naprawdę panie doktorze, ja prawie nie jadam, a mimo to tak mi się ostatnio przytyło, że aż mi wstyd.
Lekarz po osłuchaniu i opukaniu dość "dużej" klatki piersiowej mówi:
- Niech się pani nie stresuje. Nie jest tak tragicznie.
- Tak pan myśli? - pyta zalotnie uspokojona troszkę kobieta.
- Oczywiście - potwierdza lekarz i wyjmując szpatułkę mówi:
- A teraz proszę otworzyć szeroko usta i głośno powiedzieć "muuuuu".


ks

Qba
18-02-2008, 23:53
Szachiści pytają czy zwrot "szachuje" jest poprawny.Doktor Miodek odpisał,ze owszem,tak,ale lepiej używać zwrotu "Ciszej Panowie".

IcyMan
20-02-2008, 09:59
Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów
przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie,a
mężczyzn
przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w trzy dupy kapitan
korsarzy i krzyknął:
- Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy!
- Ale mężczyzn się nie rucha! - odkrzyknęły chórem kobiety.
- RUCHA SIĘ, RUCHA! - krzyknęli chórem mężczyzni.


z innego forum:
Był sobie idealny mężczyzna i idealna kobieta. Pewnego dnia spotkali
się zostali parą, a że ich związek był idealny pobrali się. Ślub był
oczywiście idealny. A ich wspólne życie było naturalnie tak samo idealne.



W zaśnieżony, wietrzny wieczór Wigilijny ta idealna para jechała
samochodem po krętej drodze, gdy nagle zauważyła kogoś na poboczu, kto
prawdopodobnie złapał gumę. W związku z tym, że byli idealną parą,
zatrzymali się,
żeby pomóc. To był Mikołaj z ogromnym worem
prezentów. Nie chcąc rozczarować dzieci oczekujących na prezenty,
idealna
para zaprosiła Mikołaja, z ogromnym worem prezentów do swojego
samochodu.

I szybko zajęli się rozwożeniem upominków.



Na nieszczęście coraz bardziej pogarszały się (i tak już ciężkie)
warunki drogowe i niestety doszło do wypadku.

Tylko jedna z tych trzech osób przeżyła.

Kto?



Zastanów się najpierw, a dopiero potem przejdź niżej ...



...



...



...



...



...



...



...



...



...



...



Przeżyła idealna kobieta. Ona była jedyną osobą, która naprawdę
istnieje.

Każdy wie, że Mikołaja nie ma, a idealnego mężczyzny tym bardziej.









Dla kobiet: Ten tekst tu się kończy!



Panowie proszę czytać dalej.

...



...



...



...



...



...



...



...



...



...



...



...



Jeśli Mikołaj nie istnieje i idealny mężczyzna też nie to za
kierownicą musiała siedzieć idealna kobieta. Co wyjaśnia, dlaczego
doszło do wypadku...

A tak w ogóle jeśli jesteś kobietą i właśnie to czytasz (pomimo, że
miałaś skończyć parę linijek wyżej), udowodniłaś coś jeszcze:

KOBIETY NIGDY NIE ROBIĄ TEGO, O CO JE SIĘ PROSI!!!

ksionc
20-02-2008, 10:06
Trzech turystów: Polak, Szkot i Niemiec wybrało się w Alpy na wycieczkę.
Niestety z powodu złej pogody wszyscy zaginęli, ratownicy po kilku tygodniach przerwali poszukiwania i w gazetach pojawiły się nekrologi.
Wkrótce w jednej z redakcji dzwoni telefon i z Hawajów odzywa się Niemiec z prośbą o anulowanie jego nekrologu!
Redaktor gazety krzyczy:
- Ty żyjesz!! Jakim cudem??
Niemiec opowiada:
- Zamarzliśmy i powędrowaliśmy wszyscy do Św. Piotra, który zatrzymał nas u wejścia do Bramy Niebieskiej i powiedział że jeszcze jesteśmy za młodzi żeby umrzeć, więc jeżeli Ubezpieczenie pokryje koszt 500 euro, może nas wysłać z powrotem na ziemię. Złapałem za telefon, porozmawiałem z moim agentem, zapłacił, a ja zażyczyłem sobie żeby wylądować na Hawajach. No i mam wakacje!
- Ale co ze Szkotem i Polakiem???
- Jak ich ostatnio widziałem, Szkot targował się o cenę, a Polak wysyłał papiery do ZUS-u...


Po przejrzeniu wyników lekarz mówi do baby :
- Ma pani kamienie w pęcherzu żółciowym, zwapnienia w płucach, piasek w moczu...
- Panie doktorze! A czy mam trochę cementu? Bo widzi pan, mąż będzie budował domek na działce...

ks

IcyMan
21-02-2008, 20:54
Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol,
grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyna siedzi.
Jeden z tych kolesiów do drugiego
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi i klepie łysego w glace. Łysy się odwraca, a koles :
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam..
Łysy:
- Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, swietnie to rozegrałes , ale idę z toba o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koles :
- Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzielismy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- kurwa, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdole, że się nie pozbierasz! Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale
dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegos cieniasa bił,
chodz do pierwszego rzędu i ogladajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyna do pierwszego rzędu, siadaja. Pierwszy koles znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nie zle to wymysliłes , ale idę o 1000 zl, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi. Ida do drugiego rzędu, siadaj a za łysym i koles wali "łysego" w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koles :
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegos łysego w glace napierdalam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

ksionc
22-02-2008, 11:35
IKEA: bez kometarza

<kuba> kurnaaaaaaaaa
<kuba> skrecanie mebli z ikei bez instrukcji sux
<kuba> kupilem szafke
<kuba> czwarty raz skrecam
<kuba> 2 razy mi wyszlo lozko
<kuba> i raz mebloscianka
<kuba> :/

Cuś s kaczek:
Wysoka kobieta poznała karła na imprezie. Gościu miał trochę ponad metr wzrostu, ale pomimo to spodobali się sobie. Po kilku drinkach poszli do jej apartamentu.
- Nie moge sobie wyobrazić jak to bedzie kochać się z karłem - mówi kobieta - te różnice wielkości i wogóle...
- To rozbierz się, połóż się na łóżku, zamknij oczy i rozłóż nogi - odrzekł karzeł.
Kobieta zrobiła co kazał i po chwili poczuła w sobie największą rzecz, jakiej doświadczyła w swoim życiu. Po paru chwilach kobieta szczytowała kilka razy. Widząc jej rozkosz karzeł uśmiecha się i mówi:
- Jeśli uważasz, że to było super, to poczekaj aż włożę Ci obie nogi!

Przyszedł facet do burdelu
- Dzień dobry chciałbym zamówić sobie panienkę.
- Proszę tu jest cennik - mówi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieniędzy...
- Niech pan pokaże ile ma.
- ... - Uuuu za tą forsę to żadnej panienki pan nie dostanie jedynie może być pan Marian
- No jak ma być to niech będzie - odparł facet.
Zeszli do kotłowni do palacza Mariana
- Panie Marianie klient do pana!
Pan Marian odstawił wiadro z węglem szufle zdjął spodnie i wypiął się w stronę klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tłustego i zarośniętego Mariana próbuje się do niego dobrać ale nie bardzo wie jak.
Mówi więc:
- Ty może byś mi pomógł?
Na co Marian odwrócił głowę wypluł papierosa zatrzepotał rzęsami i powiedział ochrypłym basem:
- KOCHAM CIĘ...

- Kochanie, bądź miły, weź mnie dzisiaj w jakieś ciekawe miejsce!
- Dupa...
- Co dupa?!
- W dupę cię dzisiaj mogę wziąć


Zemsta w meskim wydaniu
To jest prawdziwa historia. I pisala o niej lokalna gazeta a nawet Jay Leno (znany Talk Show) wspomnial tym!
To bylo olbrzymie wesele na okolo 300 osób. Po uroczystosciach koscielnych, podczas przyjecia, pan mlody wszedl na podium i podszedl do mikrofonu, zeby przemówic do zgromadzonych gosci. Powiedzial, ze chcialby podziekowac wszystkim za przybycie i za wsparcie podczas wesela, szczególnie, ze niektórzy przybyli z daleka. Szczególnie chcial podziekowac rodzinom panstwa mlodych za przybycie i nowemu tesciowi za zorganizowanie tak wspanialego wesela. Chcial podziekowac wszystkim za przybycie i prezenty i wszystko, powiedzial, ze chcial dac kazdemu specjalny prezent tylko od niego. Dlatego przykleil pod siedzeniem kazdego krzesla koperte. Powiedzial, ze to prezent dla kazdego i poprosil, zeby wszyscy otworzyli koperty. W kazdej kopercie znajdowalo sie zdjecie o rozmiarach 8x10 przedstawiajace druzbe kochajacego sie z panna mloda. Mial on podejrzenia co do tych dwojga i wynajal prywatnego detektywa, zeby zbadal sprawe kilka tygodni przed slubem. Potem stal na podium jeszcze przez pare minut obserwujac reakcje tlumu, po czym odwrócil sie do druzby i powiedzial "Fuck you" (nie wymaga tlumaczenia) potem odwrocil sie do panny mlodej i tak samo powiedzial "Fuck you", a potem skierowal do oszolomionych gosci "Spadam stad". Zaraz w poniedzialek zalatwil anulowanie slubu. Podczas gdy wiekszosc z nas zerwalaby zareczyny zaraz po odkryciu prawdy o romansie, ten facet przeszedl przez cale przygotowania i uroczystosc jak gdyby nigdy nic. Jego zemsta: rodzice panny mlodej zaplacili 32.000$ za przyjecie dla 300 gosci. Poinformowal wszystkich o tym co sie stalo. Ale najlepsze ze wszystkiego, sponiewieral reputacje panny mlodej i druzby na oczach ich wszystkich przyjaciól i calej rodziny: rodziców, braci, sióstr, dziadków, siostrzenic i siostrzenców etc. Ten facet ma jaja.


Lolka, cuś dla Cię:
Spotykają się dwa "dresy" na ulicy. Jeden zagaja:
- Cze co słychać? Jak tam Jolka?
Drugi:
- Już z nią nie jestem. Pogoniłem zdzire, bo maturę zrobiła...

Bandyta wpada do tramwaju w i krzyczy:
- Nie ruszać się, to jest napad!
Jakiś pasażer z ulgą:
- Boże, aleś mnie Pan wystraszył, już myślałem, że to kanary

Dziewczynki, cuś dla Was:
Mówi blondynka do koleżanki:
- Wczoraj wchodzę do kuchni a mój mąż siedzi na taborecie i wali sobie konia!
- I co?! Zrobiłaś mu awanturę?
- Nie - zrobiłam mu laskę - lepiej umyć zęby niż podłogę...

Audycja Radiowa, występują:
R: - redaktor
F: - facet
Ż: - żona faceta

R: Dzień dobry panu!
F: Dzień dobry!
R: Dzwonię do pana z Radia Zet. Proszę powiedzieć nam (jest pan na fonii), jakie dwie
najintymniejsze rzeczy robił pan tego ranka? Jeżeli pan powie to wygra zestaw mebli kuchennych.
F: Kochałem się z moją żoną.
R: Bardzo dobrze. To jedną rzecz już mamy. Proszę powiedzieć nam gdzie pan się kochał z żoną?
F: W kuchni.
R: Mamy więc już dwie najintymniejsze rzeczy, jakie pan robił tego ranka. Zestaw mebli kuchennych
jest już prawie pański. Jeszcze musimy zadzwonić do pana żony i jeżeli ona potwierdzi pańskie słowa,
to wygrali panstwo konkurs!
(Redaktor dzwoni teraz do żony tego faceta)
R: Dzień dobry pani!
Ż: Dzień dobry!
R: Dzwonię do pani z Radia Zet. Wczesniej rozmawiałem z pani meżem i zapytałem go, jakie dwie
najintymniejsze rzeczy robił tego ranka. Jeżeli potwierdzi pani to, co powiedział maż to wygrali
państwo zestaw mebli kuchennych! Proszę więc powiedzieć nam, jakie dwie najintymniejsze rzeczy
robiła pani tego ranka?
Ż: (po chwili wahania i namowach meza na antenie radia):
Kochałam się dzisiaj rano z meżem.
R: Bardzo dobrze - maz powiedzial nam to samo. Prosze nam jeszcze powiedzieć gdzie?
Ż: O nie, tego już nie powiem!
F: (włacza sie do rozmowy): Kochanie powiedz panu redaktorowi, ja już wcześniej powiedziałem, bardzo
cię proszę!
R: Jeżeli pani powie gdzie i bedzię się zgadzało z tym, co powiedział mąż, to przypominam, że
wygrają państwo zestaw mebli kuchennych
F: Kochanie no powiedz panu redaktorowi gdzie - ja już mu wczesniej powiedziałem, nie wstydź się!
Ż: (po chwili wahania): w pupe....
Teraz w radiu nastapila konsternacja. Wszyscy ze śmiechu na glebie.
Po chwili:
R: Bardzo dobrze wygrali państwo zestaw mebli kuchennych!




Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą po
ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej:
- Słuchaj Zosiu, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki
wpadniemy do mnie. Mam wolną chatę.
- Nie mogę - odpowiada panna.
- Chodź, proszę. - No dobrze ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć
rodzicom, że wrócę pózniej.
- Dobrze, tylko się pośpiesz - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w policzek:
- No to chodźmy - mówi.
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się
ojciec i wrzeszczy:
- Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści???


Siedzimy z kumplami w knajpie przy piwku. Obok siedzi facet tak na oko 35 lat zalany prawie w trupa. W pewnym momencie pojawia się koleżanka (blondynka) wyjątkowo głupia i zaczyna zanudzać nas swoimi opowieściami. Po 15 minutach wyskakuje z tekstem:
-Wiecie co, ja jestem wegetarianką i nigdy nie wezmę mięsa do ust.
Na to gościu ze stolika obok podnosi głowę i mówi:
- A chuj to co? Ryba?

Zrozpaczona wdowa ogląda ciało męża, które pracownicy zakładu
pogrzebowego przygotowali do pogrzebu. Widzi, ze nieboszczyk jest
ubrany w czarny garnitur.
- Wie pan - mówi do właściciela zakładu. - mąż zawsze chciał być
pochowany w niebieskim garniturze....
- Proszę przyjść jutro, zobaczymy, co da Sie zrobić - mówi
przedsiębiorca pogrzebowy.
Następnego dnia kobieta przychodzi
do chłodni w zakładzie, a tam jej maz w niebieskim garniturze!
- Dziękuję bardzo - zwraca Sie do właściciela. - Ale... Jak sie to panu udało?
- No cóż - przedsiębiorca skromnie składa dłonie. - Świetnie sie złożyło.
Wczoraj przywieziono ciało innego mężczyzny, podobnego wzrostem
do pani męża, w niebieskim garniturze. Jego zona bardzo chciała czarny,
więc...
zamieniliśmy ………głowy !!!

W szkole dla talibów nauczyciel mówi do swoich studentów:
-drodzy uczniowe, w tym roku musicie zadecydować, czy chcecie mieć zajęcia z wychowania seksualnego, czy kurs prawa jazdy
-a dlaczego nie możemy mieć obu?
-bo mamy tylko jednego wielbłąda..

Spotykają się dwie koleżanki :
- pamiętasz magdę?
- no pamiętam
- to ona na raka umarła
- wiedziałam, że ta kurwa zdechnie w jakiejś dziwnej pozycji !

Poszedł facet do lokalu ze stripteasem. Siadł sobie w pierwszym rzędzie na jedynym w całym lokalu pustym miejscu. Zaraz jak zaczął się taniec pierwszej dziewczyny, zza swoich pleców usłyszał okrzyk jednego z gości:
- Dalej maleńka!! Czekam na to od wczoraj!!!
Gość z pierwszego rzędu spojrzał nieco zdziwiony do tyłu... Kilka minut później spadła bluzeczka z ciała tancerki ukazując piękny stanik z pobudzającą wyobraźnię zawartością... Z tyłu dało się słyszeć okrzyk tego samego klienta:
- O tak kochanie!!! Potrząśnij nimi porządnie!!!
Gość z pierwszego rzędu odwrócił się i powiedział:
- Panie, uspokój się pan...
Po kilku chwilach tancerka pozbyła się spodenek i oczom zebranych ukazały się przecudne stringi...
- Cudownie!!! Już nie mogę doczekać się końca!!! Dalej!!! Pokaż co masz pod spodem!!! - krzyczał facet z tyłu...
- Zamknij się pan!!! - nie wytrzymał klient z pierwszego rzędu...
Po kilku minutach tancerka, rozciągnięta na podłodze zerwała z siebie stanik i stringi,
wszyscy klienci lokalu jęknęli z zachwytu, za wyjątkiem najgłośniejszego dotychczas pana z drugiego rzędu
- No i gdzie twój entuzjazm kolego? - spytał odwracając się gość z pierwszego rzędu.
- Spływa po twoich plecach...

Patrycja, po litrze to z ciebie nawet niezła laska...
- Roman, ochujałeś? To ja, Bronek!


Syn do ojca: - Tato, czy to prawda, że potwory żyją tylko w bajkach?
- Ojciec spoglądając w stronę kuchni:
- Też tak kiedyś myślałem...

ks

ksionc
22-02-2008, 11:44
Jest pogrzeb. Żałobnicy i te rzeczy. Nagle przez bramę wpada zdyszany facet i pędem biegnie do grobu. W ostatniej chwili rzuca na trumnę jakąś paczkę.
Chwilę łapie oddech i mówi:
....nigdzie kwiatów nie dostałem, to chociaż bombonierkę przyniosłem.

Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z nich mówi do blondynki:
- Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował.
Blondynka:
- Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz.

Sędzia pyta blondynki podczas rozprawy:
- Nadal twierdzi pani, że nie zabiła męża tylko, że popełnił samobójstwo?
- Tak - odpowiada blondynka.
- A może pani mi wyjaśnić, jak mąż mógł sam strzelić do siebie z łuku?

Wchodzi mlody chlopak do baru:
- Barman, 6 piw!
- Aż 6? Swietujesz cos?
- Tak. Pierwszy raz byl robiony lodzik.
- No to gratuluje, dam Ci siodme piwo na koszt firmy.
- Nie, dzieki. Jak 6 piw nie zabije tego smaku, to siodme tez nie...

Do sklepu Constaru wchodzi klient.
- czy jest jakaś dobra kiełbasa?
- tak wisi na haku
- a dlaczego ona jest biała?
- bo jest jeszcze zielona
- a dlaczego ma futerko?
- bo to jest kiełbasa przytulanka

Siedzi dwóch żuli i sączą winko pod Pałacem Kultury. Patrzą, a tu zbliża się facet na lotni. Leci... leci... leci... Nagle zamachał skrzydełkami, zawirował, przywalił w iglicę, spadł i się zabił. Na to jeden menel do drugiego:
- Popatrz Zenek, qrwa! Jaki kraj, takie zamachy terrorystyczne.


Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa.Przy 3-cim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju.
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie, żeby cię puściła??
- Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "seksik czy golfik??"
W odpowiedzi usłyszałem: "- Odpierdol się, kije są w szafie..."

Środek lata, skwar nie do wytrzymania, w tramwaju ścisk. Obok spasionego, spoconego faceta stoi atrakcyjna dziewczyna. Facet gapi się na nią jak sroka w gnat. Dziewczyna to spostrzega. Facet jest speszony, ale dziewczyna ślicznie się uśmiecha, po czym zwraca się do niego zmysłowym głosem:
- Proszę mi powiedzieć... Czy lubi pan uprawiać seks pod prysznicem?
- Słucham... że jak?! - duka zaskoczony facet, zdziwiony bezpośredniością dziewczyny.
- Pytałam, czy lubi się pan pieprzyć pod prysznicem?
- No bo... ja... - facet wciąż nie może podźwignąć oklapniętej szczęki.
- Niech się pan nie wstydzi - mówi dziewczyna. - Na przykład ja bardzo lubię seks pod prysznicem, chciałabym wiedzieć, czy pan również?
- No owszem, lubię... - odpowiada gość, zaczynając wierzyć w swój szczęśliwy dzień.
- To proszę się tam pieprzyć codziennie rano i wieczorem, albo przestać jeździć tramwajem.

W Moskwie przed Pieriestrojką odbywały się Mistrzostwa Świata w seksie.
Na podium stanęły trzy najlepsze "towarzyszki proste tutki". Trzecie miejsce zajęła przedstawicielka Donbasu, która w trakcie zawodów "przeleciała" 2457 górników, drugie miejsce i srebrny medal zdobyła kołchożnica z Władywostoku, która załatwiła 3452 traktorzystów a na koniec zgniotła między udami orzech kokosowy. Ale pierwsza była mieszkanka Moskwy, która po wyruchaniu 4321 klientów, wydęła wargi sromowe i odgwizdała Międzynarodówkę.

Facet poznał dziewczynę na imprezie i spodobali się sobie. Bawili się całą noc i po imprezie udali się do jego mieszkania. Kiedy atmosfera stala się gorąca dziewczyna poszła do sypialni, a facio udał się do łazienki. W sypialni dziewczyna rozebrała się i schowała pod kołdrę. Po chwili wszedł facet w samych szortach i z markerem w ręku.
Dziewczyna patrzy na niego ze zdziwieniem i pyta :
- Po co ten marker? Jesteś jakiś perwers ?
On spojrzał na nią, uśmiechął się seksownie i zdjął spodenki.
Kiedy dziewczyna zobaczyla, że jego penis zwisa prawie do połowy kolan uśmiechnęła się z niedowierzaniem.
W tym momencie gościu odzywa się :
- Nie gap się mała, tylko rysuj granice na nim...

Wpada facet do burdelu. Włos zmierzwiony, wzrok cichy. Od progu wrzeszczy:
- Ej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.
Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli:
- Kurcze, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet? Honor ratować muszę... Chodź, pan ze mną na górę.
Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:
- Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd chamie... Nie chcę ! Nie chcę !
Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej chce robić ? Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.
- Szefowo, no jak on chciał, no jak?
- Pieprzony, na kredyt chciał...

Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
- Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać
Na to Próchniaczek:
- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić...
Dołącza się Grzybek Pochewka:
- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę ...
Na to wyrywa się Próchniaczek:
- O! Tego gnoja to ja też znam!

Mama Jasia zdecydowała pewnego dnia, że najwyższa pora poinformować syna o podstawach anatomii. Zdjęła majtki ... wskazała na swoja pipkę i powiedziała:
- Widzisz Jasiu .. i własnie z tej dziurki wyszedłes na swiat ...
Jasiu następnego dnia w szkole mówi do kolegów :
- Od dzisiaj macie mnie nazywać Jasiu Farciarz !
- A to niby dlaczego??!
- Bo tylko kilka centymetrów brakowało, żeby zamiast mnie na swiecie pojawiło się gówno...

Facet w biedronce, stoi przy kasie, na tasmie pierdoły pierwszej potrzeby, w tym jajka. Pani nabija, jedzie po kolei, doszła do jajek.
Przesuwa i przesuwa po czytniku, a ta bestia nic.
Stara się dziewczyna - a tu ze strony jajek zero wspolpracy.. Zdenerwowana wrzeszczy do jakies koleżanki:
- Jaaaaaaaadzia.. Jajka mi nie wchodzą!..
Facet odpowiedział:
- Wie pani, jajka zazwyczaj nie wchodzą...

Dzieci chwalą się w przedszkolu:
- Mój dziadek jest taki stary, że jest cały siwy.
- Mój dziadek jest łysy i nie ma zębów.
Jasio mówi:
- A mój dziadek był taki stary, że tata musiał go zastrzelić.

Jeden kornik mów do drugiego:
- wpadnij do mnie jutro na imprezkę;
- a co będzie?
- szwedzki stół...

Po randce:
- Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
- Tak, wzrokiem...

Wujek Dobra Rada radzi:
Jeśli kobieta w nocy nie jęczy, to w dzień warczy.

Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super
brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy
wychodzisz na ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają -
narkotykom powiedz NIE!

Jak jest po niemiecku ksiądz?
Pop.
A jak jest po niemiecku organista?
Pop mjuzik.
A jak jest po niemiecku żona Popa?
Poparzona.

Babcia w ogródku piele warzywka, dziadek w polu orze. Nagle słychać głos dziadka:
- Babkaaaa! Kurde, babka!
Babcia nie wie o co chodzi, patrzy na dziadka. Ten podbiega, kopa w dupsko i mówi:
- Dostałem wzwodu po 20 latach, a ty zamiast zdjąć majty i się wypiąć, nic nie zrobiłaś. Wszystko spieprzyłaś.
Na drugi dzień ta sama scenka. Babcia w ogrodzie, dziadek w polu. Nagle znowu dziadek biegnie i coś krzyczy. Babcia nauczona dniem poprzednim, zdjęła gacie, wypięła się. Podbiega dziadek, kopa w dupsko i krzyczy:
- Ty byś się tylko ruchała, a nam ciągnik ukradli.

Do jasnowidza przychodzi klient:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci - mówi jasnowidz.
- To pan tak myśli - zaśmiał się klient - jestem ojcem trójki!
- To pan tak myśli - zaśmiał się jasnowidz

Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą:
- Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
- No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
- Ale czym?!
- Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...

Policjant zatrzymuje samochod.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mowi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.

- Jeśli jesteś taka sławna, to czemu zawsze na koncercie sala jest w połowie pusta?
- Jaka pusta?! Sprzedaje się dwa razy więcej biletów niż miejsc!
- No, ale twoje płyty się nie sprzedają...
- Jak nie? Mam dwie złote płyty i trzy platynowe... co z ciebie za fan, że tego nie wiesz?!
- Ja nie fan, ja ze skarbówki.

Mama pyta sie swego synka:
- Kaziu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
Dwie blondynki w kinie:
- Facet obok mnie marszczy freda!
- Zignoruj to.
- Nie mogę. On używa mojej ręki!

ks

Dee Dee
22-02-2008, 12:42
Patrycja, po litrze to z ciebie nawet niezła laska...
- Roman, ochujałeś? To ja, Bronek!



Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
- Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać
Na to Próchniaczek:
- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić...
Dołącza się Grzybek Pochewka:
- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę ...
Na to wyrywa się Próchniaczek:
- O! Tego gnoja to ja też znam!



ło kurwa :flaga: :lol::lol::lol:

sz_matka_boska
23-02-2008, 02:21
<Draco> Studenci calego swiata pomodlmy sie wpolnie o udana sesje
<Draco> Sinus, cosinus daj Boze 3 minus


***


<szkodnik> Kurna, stary... Ściągnąłem sobie 3d sex Villa, gra taka...
<Meth> no i..?
<szkodnik> Chciałem ją wrzucić tam, gdzie nikt nie zajrzy.. Pomyślałem sobie.. "kto zagląda do folderów z programami?"
<szkodnik> Wchodzę do katalogu WinRARa, patrzę, a tam 3,5 GB pornoli
<Meth> o.O


***


<michopper> kurde ale mam córke... znowu ja wystrychneli na dudka... ;/
<elesinioo> to nic... moją kiedyś wydutkali na strychu...;/


***


<Tatsu> Nasz fizyk nie mógł zrozumiec dlaczego nasza klasa leje ze śmiechu przez 5 minut
<Tatsu> "kto z klasy przyjdzie naelektryzowac mi pałkę?"


***


<djforever> ja jak raz nie poszedlem na pierwszy piatek to odlaczyli mi neta na kilka godzin
<boskijaro> buahaha
<djforever> potem przez 3 dni mowili "ateisto"
<djforever> wiec nie mam lekko
<boskijaro> Twoim providerem jest kościół?


***


<ja> wypadek, kamerzysta policyjny filmuje materiał dowodowy i z oburzeniem do gapiów
<kamerzysta> filmy ogladać to do kina
<kumpel> filmy kręcić to do hooliwoodu


***


Kolęda:
<ksiądz> Pobłogosław Panie ten dom, rodzinę, ...
<avast> Baza wirusów została zaktualizowana !


***


<Buba> ostatnio kumpel do mnie na egzaminie: "stary fajnie tak przyjsc na egzamin, poznajesz tyle nowych twarzy"


***


<imper> Najlepsza akcja wczoraj na studniówce była jak pod stołem ktoś przewrócił butelki.
<imper> Oczywiście pogłos się rozszedł po całej sali.
<imper> Podchodzi do nas nasza wychowawczyni i pyta się co to było
<imper> A kumpel jej na to: "Komuś wypadły szkła kontaktowe"


***


<Kosma> znalazlem genialny sposob na sprawdzanie, który IP do kogo należy
<Caladan> jaki?
<Kosma> wycinam go na firewallu i nie mija minuta a ktos do mnie przychodzi że mu net nie działa


***


<db> przegladajac nasza-klasa.pl przypominaja mi sie stare dobre czasy...
<xcx> no mi tez he he podstawówka, gimnazjum itd... ci wszyscy ludzie, ci znajomi
<db> mi nie o to chodzi... ta strona dziala mi jakbym mial modem 56kbps... i pakiet 30 godzin...


***


<On> nie wpuściliśmy księdza i napluł nam w judasza w drzwiach
<On> on albo ministranci


***


<Haszu> Czy jak położe sobie chleb na policzkach, to będę miał wypieki na twarzy?


***


<Phaet> ale nie róbmy takiego motywu jak wtedy jesienią
<zerco> ooo w życiu!
<llio> a co sie stało?
<zerco> wyobraź sobie 7 ludzi
<zerco> każdy przychodzi z taką samą flaszką
<zerco> na miejscu wszystko mieszamy w jednym naczyniu aby sie nie walało
<zerco> oczywiście ktoś może być mądry i pomyśleć: A ja wode przyniose, jedna woda, 6 wódki to nikt nie zauważy różnicy
<llio> chyba wiem gdzie to zmierza
<zerco> problem pojawił się kiedy każdy okazał się być 'mądry'
<llio> wode piliście?
<zerco> taa


***


<BoH> ale starzy mojego kuzyna w jajo zrobili:D
<BoH> marudził od dawna, że chce rolki na mikołaja
<BoH> to mu dali rolki srajtaśmy
<BoH> w życiu nie widziałem takiego przedstawienia zdziwienia a później histerii

***


<Aneczka> ostatnio poznalam kolesia na czacie i byl bardzo mily mowil do mnie anus albo kwiatuszku w koncu sie umowilam :P
<miska> i co?
<Anczka> a nic ten kretyn mowil do mnie w pubie anus zamiast anuś :(

Havthorn
23-02-2008, 16:39
Czym się rożni kobieta od słońca?
- Gdy słonce zachodzi to widać, a jak kobieta zachodzi to nie.


Do czego podobny jest mężczyzna?
- Do papieru toaletowego, bo się przykleja do każdej dupy.


Dlaczego psy australijskie są najszybszymi psami na świecie?
- Ponieważ w Australii odległości między drzewami są ogromne.


Dlaczego w Rzymie jest tak dużo kościołów?
- Żeby piesi mogli się pomodlić przed przejściem na druga stronę ulicy.


Co ma dziesięć tysięcy kalorii?
- Pięć tysięcy Tic-taców.


Jak działają najnowsze ruskie spadochrony?
- Otwierają się przy uderzeniu.


Jak poznać czy pasztet zajęczy jest rzeczywiście z zająca?
- Dać komuś do spróbowania. Jak zajęczy, to nie zajęczy, a jak nie zajęczy, to zajęczy.


Czy wiesz, że niedawno w Polsce zginął chłop pijąc mleko?
- Krowa się na niego przewróciła.


Czy można mieć stosunek płciowy z ptakiem?
- Tak. Na przykład można wyjebać orła na schodach...


Jaka jest największa anomalia fizjologiczno-polityczna?
- Członek z ramienia.


Czy kobieta po 60-tce może mieć prostopadły do ciała biust?
- Tak, jak zmywa podłogę.


Co zrobił Sobieski po objęciu tronu?
- Usiadł na nim!


Co to jest lufa armatnia?
- Pręt powietrza oblany ołowiem.


Dlaczego w maluchach nie montują wyciszaczy?
- Bo jak się wsiada, to się kolanami uszy zatyka.


Jak jest po japońsku "sedes"?
- Nasikujtu.


Co robi szklarz, gdy nie ma szkła?
- Pije z gwinta....


Z kim wchodzi kotek na płotek?
- Z mruga...


Co oznacza skrót mgr. inż.
- Można Gówno Robić I Nieźle Żyć


Jak się mówi po chińsku kibel?
- Srajpantu!


Czym się rożni słoń od parawanu?
- Parawanem można zasłonić, a słoniem nie można zaparawanić...


Jaka jest definicja "wymiany opinii"?
- Kiedy idziesz do szefa ze swoją opinią, a wychodzisz z jego.


Które zwierze jest najpożyteczniejsze?
- Baran
- bo z niego używa się nawet nazwy...


Jak się nazywają ludzie mieszkający ze zwierzątkami?
- Gucwińscy.


Państwo w europie na K?
- Kowalscy.


Co wspólnego ze sobą mają pijana kobieta i fiat 126P?
- I jedno i drugie wstyd prowadzić.

Jaki znak symbolizuje obrączka?
- Zakaz ruchu na cudzym brzuchu.

Ile jaj może trzymać kobieta w jednej ręce?
- Cały wór!

wlodekmir
24-02-2008, 08:10
Budowa, robotnik oparty na łopacie, podchodzi majster
-hej czemu nie pracujesz?
-bo myślę
-a o czym?
-panie majster co by było jakby amerykanie zrzucili bombe atomową?
-ano nic by nie było ani cementu ani piachu ani betoniarki ani nawet łopaty i nas, a teraz do roboty
Na drugi dzień robotnik znów oparty na łopacie.
-czemu nie pracujesz?
-ano panie majster bo myślę
-a o czym?
-panie majster a co by było jakby amerykanie zrzucili bombę neutronową?
-a to cement by był, piasek by był, łopata by była wszystko by było tylko nas by nie było, a teraz do roboty.
Na następny dzień facet stoi i mówi do majstra
-panie majster co ci amerykanie zrzucili, że cementu nie ma,piachu nie ma,betoniarki nie ma nawet łopaty nie ma a my jesteśmy.

jimi
24-02-2008, 15:31
TOP 5 z www.idowcipy.pl (http://www.idowcipy.pl/)


*****1*****

Samolot przygotowany do startu, kapitan powitał pasażerów i zapomniał wyłączyć mikrofon.
- To co, startujemy, kawkę a potem przelecimy tę nową stewardessę? - słyszą wszyscy.
Nowa biegnie z końca kabiny, wściekła, a tu któryś pasażer jej nogę podstawił.
- Co mi chamie nogę podstawiasz!?
- Nie słyszałaś dziwko? Panowie piloci najpierw będą kawę pili!


*****2*****

Ksiądz po kolędzie do małego chłopca:
- A do kościołka chodzisz?
- Chodzę.
- Co niedzielę?
- Tak.
- Z całą rodziną chodzisz?
- Tak.
- A do którego kościołka?
- Do Carrefoura...



*****3*****

Szczyt sklerozy?
.
.
.
Umrzeć z głodu



*****4*****

Do szpitalnej sali, gdzie leża pacjenci ze sztucznymi płucami wpada
elektryk i oznajmia:
- No panowie. Oddychajcie teraz głęboko bo za chwilę na godzinę wyłączam prąd.



*****5*****

Dlaczego Jarek nie boi sie konsekwencji za zagłuszanie pielęgniarek?
...bo nie boi się schylać po mydło...

ksionc
25-02-2008, 10:45
Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi jadący pociąg.
Maszynista widzi trzech debili na torach.

Jasio przychodzi do domu. Mama krzyczy:
- Dlaczego masz takie brudne ręce???
- Bo bawiłem się w piaskownicy!!!
- Ale dlaczego masz czyste palce???
- Bo gwizdałem na psa!!!

- Karolinko, czemu płaczesz?
- Aaaa, bo wujek spadł z drabiny i połamał szafkę i stłukł lustro....
- I co, żal Ci wujka? Stało się mu cos?
- Nieeee, ale mój brat to widział, a ja nieeeeeee.....

Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha. W końcu, po jakiejś chwili kładzie się na podłodze.
- Wie pan, co ja robię ? - pyta studenta.
- Nie.
- Zniżam się do pańskiego poziomu.

Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, ze widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.

ks

mellesleg
25-02-2008, 14:17
Może nie było jeszcze...

Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
- No i kurwa gdzie? Pytam was - gdzie jest ta pierdolona wiosna?
Co za pojebany kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Gdzie, kurwa pytam?!!!!
- Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kurwa jest?!
- A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam w górze pojebało... Niby ponoć wiosna już jest
- a łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kurwa...!!!
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz

Havthorn
25-02-2008, 20:56
Nie jest to klasyczny dowcip ale przejrzenie tego tudzież niektórych treści gwarantuje dobrą zabawę.
http://ekai.pl/forum/?forum_action=read&forum=29&i=1013&v=t&t=1013

(Uwaga Treści przeznaczone są tylko dla odpornych twardych towarzyszy i towarzyszek, mniej ideowi niech nie czytają z uwagi na ryzyko zarażenia):lol:

ksionc
26-02-2008, 10:54
Francuz dobiera się wieczorem do żony.
- Jacques... jestem zmęczona. Zrób do kubka, rano wypije.
http://www.webpark.ru/smile/11.gif

Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak:
godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gości.
godz. 13.00 - wspólny obiad.
http://www.webpark.ru/smile/10.gif

Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora.
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
http://www.wilzonex.com/images/smilies/papa.gif

ks

macstar
26-02-2008, 20:36
Siedzi facet wieczorem w domu i słyszy pukanie do drzwi. Otwiera, a tam stoją: Zielony Smok, Niedźwiedzica, Klaun, Facet od Hot Dogów, Chuck Norris i Jożin z Bażin.
Facet pyta: - Aaaaleee... o co chodzi???
- Policja!! Mieliśmy doniesienie o narkotykach!!!


Mąż siedzi w nocy w Internecie i ogląda porno strony myśląc, że jego żona śpi. Żona jednak się przebudziła, wstała, stanęła za nim i również ogląda. Nagle gościo słyszy:
- stop! pokaż poprzednie zdjęcie! nie! jeszcze wcześniejsze!
Przewija ekran na poprzednie zdjęcie i słyszy:
- Oooooooo! Takie zasłony do kuchni chcę!


Jasio chwali się tacie.
Tato tato, miałem dzisiaj pierwszy stosunek. Na co ojciec. Brawo synu, więc jesteś już prawdziwym mężczyzną, kiedy następny raz?? Jasio odpowiada. Jak zagoi mi sie dupa.


Wchodzi babeczka do mięsnego i prosi o salami.
Rzeźnik kroi plasterek i pyta czy to wystarczy.
Kobitka podnosi spódniczkę i pyta:
A to co to jest? cipa czy cd-player?

ksionc
27-02-2008, 14:49
Dlaczego chirurg operuje w maseczce????
Żeby nie oblizywać noża!!!

Dla tych, którzy chcą przestać pić:

Okolice Tarnowa. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-monopolowym
"U Hanki".
Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciągną z gwinta -
jeden nie pije.
- Dlaczego nie pijesz? - pytają zdziwieni.
- Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyjaśnia abstynent.
Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji
przychodzi do abstynenta:
- Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować... Już
nie mogę tak dalej... Daj mi adres tego lekarza...
- Jakiego lekarza? To nasz kowal.
Facio podziękował i udał się do kowala:
- Chciałbym przestać pić... Podobno pomaga hipnoza i
kodowanie...proszę...
- Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal.
Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę
kowala.
Ten przyciąga chłopa do siebie i w żelaznym uścisku dyma go przez
pół godziny.
Wreszcie kończy, podciąga spodnie i mówi:
- Wypijesz - całej wsi opowiem....

ks

Havthorn
28-02-2008, 19:50
Stoi dwóch pijaków pod drzewem i sikają. Jeden do drugiego mówi:
- Dlaczego sikasz tak cicho?
- Bo sikam na nogawkę.
- Nie szkoda Ci nogawki?
- Nie, bo sikam na Twoją.


Przychodzi facet do domu publicznego. A tam na samo przywitanie dwa wejścia. Nad jednym widnieje napis "bogaty" a nad drugim "biedny" Zastanawia się i myśli, że nie warto kłamać i wchodzi do biednych. Wchodzi a tam kolejny wybór. Nad jednym wejściem pisze "kawaler" nad drugim "żonaty". Patrzy na swoją obrączkę i uznaje, że nie można się tego wstydzić i wchodzi do żonatych. Wchodzi a tam pokój, łóżko, wszystko gra. Kładzie się na łóżku i patrzy a tam widnieje napis: "Jesteś biedny i żonaty, zwal sobie konia i idź do chaty".

Dorwał wilk Czerwonego Kapturka, złapał za rękę i mówi:
- A teraz Cię pocałuję, gdzie jeszcze nikt Cię nie pocałował.
- Chyba kurwa w koszyczek.

Polak, Niemiec i Rusek wylądowali na bezludnej wyspie. Nie mieli nic do jedzenia, więc umówili się że na każdy dzień każdy da coś od siebie. W pierwszy dzień Niemiec odciął sobie nogę. W drugie dzień Rusek odciął sobie rękę. W trzeci dziś Polak ściąga gacie. Rusek i Niemiec mówią:
- O... polska kiełbaska.
Na to Polak:
- Jaka kiełbaska?! Po jogurcie i do spania.

Sympatyk lewicy
29-02-2008, 11:01
Sklep "z mężami"
W Nowym Jorku otwarto nowy sklep, gdzie kobiety mogą wybrać i kupic męża. Przy wejściu jest wywieszona instrukcja korzystania ze sklepu:
- możesz wejść do sklepu tylko jeden raz,
- jest 6 pięter, a cechy charakterystyczne mężczyzn zwiększają się z każdym piętrem,
- możesz wybrać jakiekolwiek mężczyznę na piętrze lub iść piętro wyżej,
- jak wejdziesz wyżej nie możesz już się cofnąć.
Pewna kobieta decyduje się wejść do sklepu żeby znaleźć tego jedynego.
Na pierwszym piętrze wywieszka mówi:
"Ci mężczyźni maja prace."
Kobieta decyduje się wejść wyżej.
Na drugim piętrze jest napis:
"Ci mężczyźni maja prace i kochają dzieci."
Kobieta znów postanawia wejść wyżej.
Na trzecim piętrze jest napisane:
"Ci mężczyźni maja prace, kochają dzieci, i są bardzo przystojni."
Wow, myśli kobieta, ale postanawia wejść wyżej.
Na czwartym piętrze wywieszka mówi:
"Ci mężczyźni maja prace, kochają dzieci, są bardzo przystojni i pomagają w pracach domowych."
Niesamowite, pomyślała kobieta, z ciężkim sercem odrzuca taka ofertę i postanawia wejść na wyższe piętro.
Na piątym piętrze jest napis:
"Ci mężczyźni maja prace, kochają dzieci, są bardzo przystojni, pomagają pracach domowych i są romantyczni."
Kobietę kusi żeby zostać na tym piętrze, ale decyduje się wejść na ostatnie piętro.
Szóste piętro:
"Jesteś na tym piętrze odwiedzającą numer 31 456 012, tutaj nie ma mężczyzn, to piętro istnieje tylko żeby pokazać ze kobiecie nigdy nie dogodzisz."
"Dziękujemy za odwiedziny w naszym sklepie."
***
Naprzeciwko tego sklepu został otwarty analogiczny sklep "z żonami". Na pierwszym piętrze są kobiety, które kochają sex. Na drugim piętrze są kobiety, które kochają sex i są bogate. Piętra od trzeciego do szóstego NIGDY NIE BYŁY ODWIEDZONE.



Matka miała trzy córki i za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisały do niej o ich życiu płciowym (bo wścibską była).
Pierwsza z córek napisała list na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: “Nescafe”. Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: “Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli…”
I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła.Druga z córek napisała list dopiero tydzień po ślubie. W liście było słowo: Marlboro. Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazecie. Znalazła zdanie: “Marlboro - Extra Long, King Size”. I znowu matka była szczęśliwa. Trzeciej córce zabrało 4 tygodnie by napisać do domu. W liscie było: British Airways. Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: “British Airways -TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY” Matka zemdlała.

wontrupka
29-02-2008, 12:30
Koleś lat 45, żona, dzieci, po 20 latach niepalenia, postanowil przypomniec sobie stare, dobre, hipisowskie czasy. Zadzwoni do kumpla:
- czesc Stefan, masz może sprzedać troche grasu?
- w sumie nie sprzedaje, ale po starej znajomości...
Koleś pojechał, odebiera towar, a Stefan mówi:
- tylko uważaj, mocny jest. Pal go w osobnym, zamkniętym pomieszczeniu, koniecznie sam.
Koleś wrócił do domu, poczekał do nocy. Zona śpi, dzieciaki śpią... zamknął się w łazience. Nabija lufę, przypala, zaciąga się... zamknął oczy, wypuscił dym... otwiera. Jasno. Zaciągnął się, zamknął oczy, wpuscił dym, otwiera... ciemno...
- kurde, pozmieniało się, faktycznie niezłe - myśli
Zaciągnął się jescze raz...zamknął oczy, wypuscił dym... otwiera. Jasno. Zaciągnął się, zamknął oczy, wpuscił dym, otwiera... ciemno...
Już z uśmiechem, bierze jeszcze jednego macha. Zamknął oczy, wypuscił dym... otwiera. Jasno. Zaciągnął się, zamknął oczy, wpuscił dym, otwiera... ciemno...
Nagle słyszy piekielnie głośne walenie do drzwi, żona krzyczy, dzieciaki wołają...
- CO TY TAM ROBISZ?!?
Koleś wrzucił wszystko do kibla, spłukał...
- gole się!
- TRZY DNI ?!?!!


Wraca narkoman do domu, nogi "wlecze za sobą", wtoczył się na drugie piętro, zadzwonił do drzwi. Otwiera staruszka, krytycznie na niego patrzy, scena się przedłuża, wreszcie narkoman:
- No co stara, wchodź skoro już przyszłaś!


Gliniarz zatrzymuje samochód i mówi:
-Narkotyki, broń, alkohol, papierosy... ?
Na to kierowca:
-Nie dziękuję, to ja może kawę poproszę

wontrupka
29-02-2008, 12:34
"Ilu użytkowników forum potrzeba, żeby zmienić żarówkę?


1 aby zmienić żarówkę i napisać, że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym, jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 który przeniesie temat do działu "Oświetlenie"

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu "Elektryka"

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

5 którzy pojadą tych, co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się "żarówka", czy "rzarówka" i 6, którzy powiedzą im, że są głupi

2 profesjonalnych elektryków, którzy poinformują wszystkich, że mówi się "lampa"

15 wszechwiedzących, którzy twierdzą, że siedzieli w tym temacie i mówi się "żarówka"

19 którzy napiszą, że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat, mówiąc że wszyscy używają żarówek, więc temat pasuje

36 którzy będą debatować, która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki, gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą, że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: "Ja też" / "Zgadzam się"

5 którzy napiszą, że odchodzą z forum, bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą, że "BEEEŁO!"

13 którzy napiszą, żeby "szukać" zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i powie, że ma ustawkę z kolesiami z pragi

1 który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa."

ksionc
01-03-2008, 14:44
Stoi przy drodze bezdomny i łapie stopa. Oczywiście nikt się nie zatrzymuje.
Nagle staje piękny Merc. Opuszcza się ciemna szyba i siedzący w środku dres pyta:
- Gdzie ty chuju śmierdzący jedziesz?
- Do Warszawy...
- No przecież nie wsadzę ciebie zasrańcu do mojego pięknego auta ze skórzaną tapicerką, całą mi zasrasz.
- Dam ci 15 tys.$
Dres myśli. W końcu pranie tapicerki to najwyżej 200 baksów.
- No to wsiadaj śmierdzielu.
Bezdomny wsiada. Za chwile mówi do dresa:
- Daj mi papierosa
- Ty chuju jebany, zaraz cię wypierdolę z mojego auta, palić ci się zachciało!
- Dam ci za 1 papierosa 5 kafli baksów!
Dres myśli, no w końcu za 1 papierosa 5 tysiączków...masz kutasie i zadław się! Za chwilę bezdomny mówi:
- Możesz mi zrobić laskę? Dam ci 20 tysięcy baksów!
Dres wkurwił się straszliwie, ale myśli: kurwa, przecież żaden z moich kumpli tego nie zobaczy, chuj mu w dupe, za 20 kafli można przecież!
Zjeżdża na bok, menel zdejmuje oszczane i obsrane spodnie. Dres mu obciąga z obrzydzeniem. Bezdomny zaciąga się dobrym papierosem i z kurewsko zadowoloną miną mówi:
- Kurwa, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem!

ks

ksionc
03-03-2008, 14:25
Święty Mikołaj siedzi przy stole i czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
"Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z..."
"Eeee, to czytałem", myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera następny:
"Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie..."
"Eeee, to już znam". Otwiera następny:
Witaj Święty Mikołaju. Pisze do ciebie Zosia Kowalska, lat 5. Proszę, Mikołaju, nie wyrzucaj tego listu i doczytaj go do końca. A najlepiej...
...przeczytaj dwa razy. Mikołaju, to nie spam, to realny sposób na zarobienie pieniędzy..."

Egzamin na zakończenie „morderczego”, jedenastodniowego kursu oficerskiego w Służbach Wywiadowczych IV RP.
- Proszę powiedzieć, co rozumiemy pod pojęciem „ szpiegostwa gospodarczego” ?
- Eeeee….
- No dobrze, w takim razie proszę powiedzieć jaki dokument powinien posiadać obywatel państwa nie będącego członkiem UE przebywający na terenie Polski ?
- Eeee….
- Taaak…. No to jak nazywa się placówka dyplomatyczna obcego państwa ?
- Eeee…
- To ostatnie pytanie. Na jaką literę zaczyna się słowo „ekonomia” ?
- Yyyy…..

Żona trenera bokserskiego budzi się w środku nocy i zdaje sobie sprawę, że ktoś obcy kręci się po mieszkaniu. Budzi więc męża:
- Józek, wstawaj, chyba ktoś przyszedł na korepetycje...

- Może kobieta zajść w ciążę od innej kobiety?
- Tak, jeśli ta inna nie myła zębów.

ks

ksionc
06-03-2008, 02:08
- Panowie, próbowali mnie utopić!!!
- Imię?
- Marzanna....

Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów?
- Pewnie
- To dzwonimy do 32-óch
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale, po co nam 16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy...??

W Betlejem przed stajenka siedzi Józef i płacze. Idą trzej królowie i widząc Józefa płaczącego pytają:
Józefie dlaczego płaczesz, przecież dzisiaj takie święto?!
Na to Józef: Święta nie będzie - córka!

ks

Dee Dee
06-03-2008, 15:18
>
> > >
> > >
> > > >> *Perfekcyjny dzień dla kobiety:*
> > > >>
> > > >> 8:15 - Jesteś budzona pocałunkami i pieszczotami
> > > >>
> > > >> 8:30 - Ważysz 2 kilo mniej niż dzień wcześniej
> > > >>
> > > >> 8:45 - Śniadanie w łóżku - sok ze świeżych owoców i
croissanty
> > > >>
> > > >> 9:10 - Rozpakowujesz prezenty, np. drogie klejnoty wybrane przez
> > > >> uważnego
> > > >> partnera
> > > >>
> > > >> 9:15 - Gorąca kąpiel z pachnącymi olejkami
> > > >>
> > > >> 10:00 - Lekki trening w fitness-clubie z twoim przystojnym,
dowcipnym
> > > >> trenerem
> > > >>
> > > >> 10:30 - Manicure, pielęgnacja twarzy, smarowanie się balsamem
> > > >>
> > > >> 12:00 - Widzisz ex-żonę / sympatię twojego partnera i
stwierdzasz, że
> > > >> przytyła 7 kg
> > > >>
> > > >> 13:00 - Zakupy z przyjaciółmi, karta kredytowa bez limitu
> > > >>
> > > >> 15:00 - Popołudniowa drzemka
> > > >>
> > > >> 16:00 - Dostajesz 3 tuziny róż z karteczką od tajemniczego
wielbiciela
> > > >>
> > > >> 16:15 - Lekki trening, potem masaż, mily, przystojny masażysta
> > > >> stwierdza,
> > > >> że rzadko masuje takie perfekcyjne ciało
> > > >>
> > > >> 17:30 - Przymierzasz swoje nowe ubrania i przed dużym lustrem
robisz
> > > >> mały
> > > >> pokaz mody dla samej siebie
> > > >>
> > > >> 19:30 - Kolacja przy świecach dla 2 osób, następnie tańce i
dużo
> > > >> komplementów
> > > >>
> > > >> 22:00 - Gorąca kąpiel
> > > >>
> > > >> 22:50 - Zostajesz zaniesiona do łóżka, świeża, wykrochmalona
pościel
> > > >>
> > > >> 23:00 - Czułe pieszczoty
> > > >>
> > > >> 23:15 - Zasypiasz w silnych ramionach
> > > >>
> > > >>
> > > >> *Perfekcyjny dzień dla mężczyzny:*
> > > >>
> > > >> 6:00 - Budzik dzwoni
> > > >>
> > > >> 6:15 - Ktoś ci robi loda
> > > >>
> > > >> 6:30 - Wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz
dział
> > > >> sportowy
> > > >> w gazecie
> > > >>
> > > >> 7:00 - Śniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty, wszystko
przygotowane
> > > >> przez nagą gosposię
> > > >>
> > > >> 7:30 - Limuzyna podjeżdża
> > > >>
> > > >> 7:45 - Parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko
> > > >>
> > > >> 9:15 - Lot prywatnym jetem
> > > >>
> > > >> 9:30 - Limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po
drodze ktoś
> > > >> ci robi loda
> > > >>
> > > >> 9:45 - Gra w golfa
> > > >>
> > > >> 11:45 - Lunch: fast food, 3 piwa, butelka Don Perignon
> > > >>
> > > >> 12:15 - Ktoś robi ci loda
> > > >>
> > > >> 12:30 - Gra w golfa
> > > >>
> > > >> 14:15 - Limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek
whisky)
> > > >>
> > > >> 14:30 - Lot do Monte Carlo
> > > >>
> > > >> 15:30 - Popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki
podróży
> > > >> nago
> > > >>
> > > >> 17:00 - Lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kornikową
> > > >>
> > > >> 18:45 - Kupa, prysznic, golenie
> > > >>
> > > >> 19:00 - Oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany,
> > > >> marihuana
> > > >> i hardcore-pornos zalegalizowane
> > > >>
> > > >> 19:30 - Kolacja: rak na przystawkę, Don Perignon(1953), wielki
stek,na
> > > >> deser lody serwowane na nagich piersiach
> > > >>
> > > >> 21:00 - Napoleon, Cognac, Cohuna, oglądasz sport w tv na
> > > >> szerokopanoramicznym dużym odbiorniku, Polska pokonuje Niemcy
11:0
> > > >>
> > > >> 21:30 - Sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności
do
> > > >> nimfomanii
> > > >>
> > > >> 23:00 - Masaż i kąpiel w whirlpoolu, do tego pizza i duże
jasne
> > > >>
> > > >> 23:30 - Ktoś robi ci loda "na dobranoc"
> > > >>
> > > >> 23:45 - Leżysz sam w lóżku
> > > >>
> > > >> 23:50 - 12-sekundowy pierd, którego tonacja zmienia się 4 razy i
który
> > > >> zmusza psa do opuszczenia pokoju.
> > > >>
> > > >>
> > > >
> > > >
> > > >
> > >
> > >

ryba
06-03-2008, 20:30
Znaczy... ta perfekcyjna ONA przez cały dzień nic? Nawet siusiu?(...)
Kaziu, a Monty Pythona nie ogladales?
To chyba w "Zyciu Bryana", albo w "Sensie zycia...":
- A ty myslales, ze spod kobiet, to anioly w jedwabnych workach wynosza?

ryba
06-03-2008, 21:15
To mnie chyba nieuważnie przeczytałaś, rybko! Właśnie obśmiać próbowałem to, co wynikało w treści. A MP nie oglądałem - zdziwisz się pewnie: żadnego. http://pics.weblainer.ru/smiles/bm.gif (http://weblainer.ru/video/view/?id=v213094b1cf#)

Przeczytalam uwaznie, tylko moze sie nieprecyzyjnie znalazlam...
To moja mea culpa ! (Obelix do Asterixa, w piramidzie.)
A czemu mam sie dziwic? Istnieje wszak wolna wola - kwestia tylko w tym, jak sie z niej korzysta - jak widze , nie miales problemu z kwestia:)

dziki2001
06-03-2008, 21:27
..A MP nie oglądałem - zdziwisz się pewnie: żadnego....
...A czemu mam sie dziwic?...
:poke: :mlotek:




:mrgreen:

ryba
06-03-2008, 22:02
No, to przychodzi baba do lekarza... jak zwykle...
- Panie doktorze! Gdy oddycham, to mnie tu, o tu! tak boli...
- Nie oddychac! Nastepny, prosze!

Albo lekarz na cmentarzu... nad grobem... :
- Dlaczego juz pani nie przychodzi?

Dee Dee
06-03-2008, 22:07
No to baba umarła.Lekarzowi sie smutno zrobiło,postanowił babie
zapalić świeczkę na grobie.Podchodzi,zapala,chwilę stoi w zadumie,
a tu nagle słyszy glos baby
-panie doktorze,nie ma pan czegoś na robaki?

mellesleg
06-03-2008, 22:11
Na kursie spadochronowym instruktor opowiada swój "pierwszy raz"
- ...wyskoczyłem z samolotu i wtedy poczułem się jak ptak...
- wolny jak ptak?... pyta jeden z kursantów
- nie, po prostu leciałem i srałem...

dziki2001
06-03-2008, 22:15
kiedyś w jakiejś gazetce widziałem, aż na gógló wyszukałem teraz. uwielbiam ten dowcip:

""W autobusie na jednym z krzeseł siedzi dziewczyna a obok stoi starsza pani z dzieckiem. Babcia świdruje dziewczynę wzrokiem, w koncu nie wytrzymuje i mówi:
- Może by tak pani ustąpiła miejsca?
- Nie mogę - dziewczyna na to.
- A dlaczego?
- Jestem w ciąży!
- Hmm, w ciąży, akurat. I taki płaski brzuch? A długo jest pani w ciąży?
- Pół godziny. Jeszcze mi sie nogi trzęsą.""

być może było, ale kto by się tam teraz przebił przez wszystko...

Dee Dee
06-03-2008, 22:31
Podobny

autobus,tłok niemiłośierny.Jedna laska mówi do drugiej
-wiesz,będę miała dziecko
-z kim?
-nie wiem,nie moge się odwrócić

ksionc
07-03-2008, 14:41
W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki.
- Aniu, co robi twój tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zł.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarka i zarabia 640zl.
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zł miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama
pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz
budżet wynosi 9000zl miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- Zwisa mi to, przynajmniej żyjemy jak ludzie...

ks

Jakub Szela
07-03-2008, 19:52
Niezłe, Ksieńciu. Mnie się stary żydowski przypomniał.
Moryc- mówi nauczyciel matematyki - twój ojciec jest bankierem, pewnie odpowiesz dobrze ma moje pytanie. Powiedz mi mój drogi, ile będę winien twojemu ojcu po pół roku, jeżeli pożyczę od niego 100 złotych na 15% w stosunku rocznym?
200 złotych - odpowiada Moryc.
Ależ nie, ty w ogóle nie umiesz matematyki!
Nie proszę pana, matematykę to ja umiem, ale pan nie zna mojego ojca.

A z babą najbardziej lubiłem te dwa.

Przychodzi baba do lekarza, cała obrzygana, dosłownie od stóp po czubek głowy.
A lekarz do niej mówi - Nie ma się co przejmować, wyliże się pani z tego.


Przychodzi baba do lekarza i mówi.
Panie doktorze, swędzi mnie między palcami.
Między którymi - pyta lekarz.
Między tym, a tym - mówi baba - pokazując na paluch u lewej, a następnie paluch prawej stopy.

Szczwacz
08-03-2008, 18:44
Przychodzi kupel do kumpla, patrzy, a na środku pokoju stoi trumna z teściową w środku, a koleś z zamkniętymi oczami przytula się do niej.
- Kurwa, pojebało cię?! Całe życie darliście koty, a teraz co- pogodziliście się, czy co???
Kumpel otwiera przekrwione oczy, patrzy nieobecnym wzrokiem i mówi
- Niee!! Tylko wczoraj, jak odwaliła kitę, to z radości tak dałem "w palnik", że dziś łeb mnie napierdala, pali mnie jak ogniem, a ona taka... zimnutka !!!

Dee Dee
08-03-2008, 21:47
Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany poznański kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego świata.
- Czy dostanę u was - pyta wyniośle - wygarbowaną skórę kozy do polskich tradycyjnych dudów ?
- Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca
- No pewnie, skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia skóra - komentuje wybitny specjalista - A może jest bejcowana skorupa żółwia do kongijskiego conca ?
- Nie
- Cóż za pipidówa - mruczy pod nosem klient - To może chociaż znajdzie pan czesane włosy z końskiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej ?
- Przykro mi - odpowiada poirytowany sprzedawca - Ale mogę panu zaproponować świeżutkie krowie pizdy do niemieckich harmonijek ustnych.

ŁORCYK
08-03-2008, 21:53
dobre Wymniataro , dobre , tak dobre ,
co dla Maryny mocopendne bylo :D

Dee Dee
08-03-2008, 22:13
Cieszy mnie Łorcyku,że sie tobie i twojej Marynie spodobało:)

Paweł Tomczak
09-03-2008, 01:40
Na NK na forum XXVI LO w Łodzi postawiłem pytanie: dlaczego księża kłamali, że nie będą brali wynagrodzenia z państwowego budżetu za katechezę w państwowych szkołach.

I otrzymałem odpowiedź, że:
- "księża nie kłamią".

Dee Dee
09-03-2008, 08:44
Pawle....i to jest podsumowanie mojego posta z tematu "Zajebisty portal"
A poza tym świetny dowcip....hahahhaha

mellesleg
09-03-2008, 10:16
Na NK na forum XXVI LO w Łodzi postawiłem pytanie: dlaczego księża kłamali, że nie będą brali wynagrodzenia z państwowego budżetu za katechezę w państwowych szkołach.

I otrzymałem odpowiedź, że:
- "księża nie kłamią".
Przecież nie kłamią - biorą wynagrodzenie...

wontrupka
09-03-2008, 10:25
Na NK na forum XXVI LO w Łodzi postawiłem pytanie: dlaczego księża kłamali, że nie będą brali wynagrodzenia z państwowego budżetu za katechezę w państwowych szkołach.

I otrzymałem odpowiedź, że:
- "księża nie kłamią".

Pewnie nie klamia...jak mozna pomyslec , ze byliby w stanie?
Katechezy prowadza za free.Stac ich :lol:
Zasluzone wynagrodzenie pobieraja za czas przerw miedzy lekcjami :lol:

szakal
09-03-2008, 23:11
Pokłóciły się wszystkie części ciała o to kto ma rządzic.
Jasne jest, że ja - burknął mózg - to ja tu za was myślę.
Koniec dyskusji!
Bzdura! - zaprotestowały ręce. My robimy najwięcej. My zarabiamy
na wasze utrzymanie.
Ech wtracily sie nogi. To nasza rola rządzić. To my decydujemy,
zeby isc we wlasciwym kierunku.
My, odparły oczy. Myśmy szefami! My wszystko widzimy, bez nas
przepadlibyscie.
To wszystko nieprawda, oznajmil zoladek. Ja musze rzadzic. Ja
wytwarzam cala energie dla was. Trawie, ciezko pracuje. Beze mnie
przepadniecie z kretesem!
JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwała się milcząca dotąd dupa.Całe ciało zatrzeslo się ze smiechu.
DOBRA, odpowiedziała DUPA.Jak tak, to STRAJK. I przestała robić
cokolwiek.
Minęło kilka godzin. Mózg dostał gorączki. Ręce opadły. Nogi zgięły
się w kolanach. Oczy wyszły na wierzch. Żołądek wzdęło i spuchł z
wysiłku.
Szybko zawarto porozumienie. Szefem została DUPA.
Tak to już jest drodzy moi. Szefem może zostać tylko ten, co gówno
robi.

krisbaum
09-03-2008, 23:33
Jeszcze raz ktoś to wklei to popełnię samobójstwo :D

szakal
09-03-2008, 23:46
Jeszcze raz ktoś to wklei to popełnię samobójstwo :D

poczekam jeszcze 100 kolejnych postów i sprawdzę twoją prawdomówność :)

krisbaum
10-03-2008, 00:02
Wątek Docipy i Śmieszne obrazki to jedyne, które nonstop sprawdzam, wypaliłem się politycznie i kościelnie i nie śledzę większości wątków.

ksionc
10-03-2008, 08:05
Polak przylecial do USA. Idac ulica Nowego Jorku widzi mezczyzn
stojacych w dlugiej kolejce. Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupuja sperme. Placa 5 dolarow za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na sasiedniej ulicy zauwaza druga, jeszcze dluzsza
kolejke zlozona z samych mezczyzn. Podchodzi na jej koniec i pyta:
- Co to; tutaj tez sperme skupują?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolarow!
- To i ja stane!
Nagle za Polakiem staje jakas kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przeciez tu skupuja sperme.
Poniewaz kobieta nie odzywa sie, kontynuuje:
- Co, tez ma pani sperme?
Kobieta nie otwierając ust:
- Mhm...!!!


Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille’a...

- Jak można nazwać obecny ustrój w naszym kraju?
- RajTuski

Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
Osłupiały kierowca posłusznie, acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skończył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie:
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan cię do Zakopanego zawiezie!

Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka:
- To je iglok!
- To je spilok!
Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował:
- To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!

ks
________________
"Chełpliwy pająk rzecze do sąsiada.
-Sieć sporządziłem, że mucha nie siada"
http://www.vpx.pl/files/jmmnikmid4mjzzyymdnf.gif

szakal
10-03-2008, 20:43
Ksiądz chodzi z tacą Po kościele, zbiera pieniądze od parafian.
Podchodzi do staruszki a ona grzebie w portfelu.
Ksiądz: Te grubsze babciu, papierowe..
Babcia: Aa nie.. Te grubsze mam na fryzjera..
Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.
Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Maybachem...

Szczwacz
10-03-2008, 21:12
- Ojcze przełożony, dlaczego kobiece narządy są nieczyste? - zapytał młody zakonnik
- A jak myślisz, gdzie ojciec egzorcysta posyła te wszystkie diabły, które uda mu się wypędzić.

szakal
10-03-2008, 21:19
Mała firma podupada finansowo. Szef przychodzi do swych kilku
pracowników.
- Wiecie, że nie wiedzie się nam ostatnio najlepiej. Niestety, muszę
kogoś zwolnić. Nie podjąłem jeszcze decyzji kogo. Może ktoś z Was
dobrowolnie odejdzie? Zastanówcie się.
Wszyscy spojrzeli Po sobie. Murzyn mówi:
- Mnie nie możesz zwolnić. To byłby rasizm!
- Mnie też nie - mówi jedyna kobieta - to byłby seksizm!
- Mnie tym bardziej - odzywa się kulawy dziadek - to byłaby dyskryminacja
niepełnosprawnych!
Spojrzenia wszystkich powędrowały w kierunku młodego, pracowitego człowieka.
- Hmmm - mówi powoli chłopaczek - coś MI się ostatnio zdaje, że chyba jestem gejem...

IcyMan
10-03-2008, 21:26
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i zaczynają rozmowę:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież taka niewychowana. A jak się ubierają, co na głowach mają! Z jednej strony czerwone, z drugiej zielone. Straszne!
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki, wchodzę do windy, a tam para młodych. Ona mówi do niego: "Jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi". Pani, SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!!
----------------------------
Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało
się piętrowe łóżko.
Siedemnastu Polaków odniosło niegroźne obrażenia..
-----------------
Blondynka startuje w teleturnieju.
Prowadzący zadaje pytanie:
- Myli się tylko raz.
Blondynka udaje że myśli, myśli ...
i odpowiada:
- Brudasy
-----------------------------
Kto tam?
- Lotny patrol katechetyczny do walki z ateizmem!
- Nie wierzę!
- My właśnie w tej sprawie..
--------------------------
Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją
wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do
domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi,
żona mu otwiera a on:
- Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem!
JA mówię , a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi
kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi
mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi
wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli
ubierze i uczesze? No?! Kto?
- Zakład pogrzebowy idioto! - odpowiedziała żona?
--------------------------
Dwóch starszawych jegomościów gawędzi o seksie:
- Nadal mogę dwukrotnie!!!
- A który raz sprawia ci największą przyjemność?
- Myślę, że ten zimą.
-------------------------------
Na polowaniu angielscy gentelmani:
- Uważaj!
- Co się stało?!
- Przed chwilą wpakowałeś mojej żonie cały ładunek śrutu w d**ę!
- Och, przepraszam... Ale, o tam, proszę, stoi moja żona!
-------------------------------
Małżeństwo na zakupach. Żona zatrzymuje się przed witryna sklepu z
futrami:
- Kochanie, chciałabym mieć takie piękne futro - wzdycha znacząco w
kierunku męża.
- To jedz whiskas ;)
------------------------------
Kelner do gościa:
- Specjalnością naszej restauracji są tłuste, duże ślimaki.
- Wiem, w zeszłym tygodniu TAKA mnie obsługiwała...
-----------------------------
Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na
głos:
"Kochani dziadkowie, wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły
i miałem godzinę wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy
zawsze mówić prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje
jak byłem u was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem
i odstawiłem z powrotem na półkę. Jasio"
Dziadek skończył czytać, chlast babkę w ryj i mówi:
- A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "scukrzyło się,
scukrzyło się "!!!
----------------------------
Na lekcji religii ksiądz mówi do dzieci:
- Narysujcie aniołka.
Wszyscy rysują aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio z trzema.
- Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami ? - pyta ksiądz.
- A ksiądz widział z dwoma ?
-------------------------------
Na lotnisku celnik do pasażera:
- Czy ma pan coś do oclenia?
- Nie, nie mam.
- Jest pan pewien? Co w takim razie robi za panem ten słoń z
chlebem na uszach? - upiera się celnik.
- Proszę pana, moja sprawa, z czym jem kanapki .
-------------------------------
Klient oddaje TV do serwisu:
- Nie wiem co się stało - po prostu siedzę sobie , grzebię
gwoździem w uchu i nagle wysiadł dźwięk.
-------------------------------
Kobieta w ramach równouprawnienia może robić co zechce, byle było
smaczne...
----------------------------
Wszystkie kobiety marzą o przystojnych, czułych kochankach.
Niestety, wszyscy przystojni, czuli faceci mają już kochanków...

*************************************
************************************

Co robi JAROSŁAW KACZYNSKI jak Go najdzie ochota na SEX ?????
ODWRACA KOTA OGONEM

szakal
10-03-2008, 22:10
Rozmawia dwóch przyjaciół:
- Słyszałem, że twoja Teściowa miała wypadek.
- Tak, szła do piwnicy Po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i skręciła kark.
- I co zrobiliście??
- Spaghetti.

Sympatyk lewicy
11-03-2008, 10:58
Żona do męża. Daj mi dwie stówy na krem powiększający piersi.
Mąż daje jej 10 zł i mówi, kup sobie papier toaletowy i codziennie trzyj nim między cyckami.
Żona z niedowierzaniem. A to powiększy mi piersi?
Mąż. No pewnie, zobacz co się z Twoją dupą stało.

szakal
11-03-2008, 21:18
ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPIERDALANIE W PRACY :-D

1 pkt. - Przypadkowe nieumyślne podpierdolenie;
5 pkt. - Niby nieumyślne podpierdolenie;
10 pkt. - Zwykła podpierdolka w cztery oczy z przełożonym bez świadków;
20 pkt. - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest się winnym, byle zaistnieć;
30 pkt. - Podpierdolenie w obecności świadków;
40 pkt. - Samopodpierdolka w cztery oczy z przełożonym;
50 pkt. - Samopodpierdolka przy świadkach;
60 pkt. - Podpierdolenie do przełożonego w obecności podpierdalanego bez innych świadków;
70 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego przy większej ilości świadków;
80 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny;
90 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpierdalający;
100 pkt. - Podpierdalanie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten jest niewinny a czynu tego dokonał sam podpierdalający na spółkę z przełożonym, do którego się podpierdala i wmówienie podpierdalanemu jego winy.

Bonusy:
* podpierdolenie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 10 pkt;
** podpierdolenie najlepszego kumpla - dodatkowo 20 pkt
*** dodatkowo 25 pkt - kiedy dzień wcześniej piło się z podpierdalanym jego wódkę, w jego domu

skaranie boskie
12-03-2008, 00:12
Trzy koleżanki rozmawiają o pozycjach seksualnych.
Pierwsza preferuje pozycję "na glempa".
- Ty gówno wiesz o seksie - mówi druga - Najlepsza pozycja to :na jeźdźca".
- A jak to jest? - pyta pierwsza.
- To proste, kładziesz faceta płasko na łóżku ptakiem do góry, stawiasz go "na baczność", siadasz jak na konia i jedziesz...
Na to trzecia:
- Wy obie mało wiecie o seksie! Najlepsza pozycja to "na rodeo".
- Ale jak to się robi? - pytają podekscytowane koleżanki.
- Podobnie jak "na jeźdźca". Kładziesz gościa na plecach, stawiasz do pionu, siadasz jak na konia, mówisz, że masz AIDS i próbujesz się utrzymać trzy minuty....

Qba
12-03-2008, 10:52
sorka pomyłka, chyba jeszcze nie wytrzeźwiałem.

wontrupka
12-03-2008, 13:54
ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPIERDALANIE W PRACY :-D

1 pkt. - Przypadkowe nieumyślne podpierdolenie;
5 pkt. - Niby nieumyślne podpierdolenie;
10 pkt. - Zwykła podpierdolka w cztery oczy z przełożonym bez świadków;
20 pkt. - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest się winnym, byle zaistnieć;
30 pkt. - Podpierdolenie w obecności świadków;
40 pkt. - Samopodpierdolka w cztery oczy z przełożonym;
50 pkt. - Samopodpierdolka przy świadkach;
60 pkt. - Podpierdolenie do przełożonego w obecności podpierdalanego bez innych świadków;
70 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego przy większej ilości świadków;
80 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny;
90 pkt. - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpierdalający;
100 pkt. - Podpierdalanie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten jest niewinny a czynu tego dokonał sam podpierdalający na spółkę z przełożonym, do którego się podpierdala i wmówienie podpierdalanemu jego winy.

Bonusy:
* podpierdolenie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 10 pkt;
** podpierdolenie najlepszego kumpla - dodatkowo 20 pkt
*** dodatkowo 25 pkt - kiedy dzień wcześniej piło się z podpierdalanym jego wódkę, w jego domu

ja pierdole:lol:...nie da sie tego przetlumaczyc chyba na zaden jezyk

Georg
12-03-2008, 19:04
Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- A kolega się spieszy?

ryba
12-03-2008, 20:22
Autentyk, ktorego tu chyba jeszcze nie opowiadalam:
dialog miedzy dwoma nawigatorami:
- Jestescie na kursie kolizyjnym, zmiencie kurs o min. 15 ° E.
- Niestety, to niemozliwe. To wy musicie zmienic kurs o min. 15° W.
- To niemozliwe, wy musicie zmienic kurs. Min 15 ° E.
- Nie zmienaimy kursu. Zmieniajcie wy, min. 15° W.
- Tu USS Missouri ! Zmiencie kurs !
- Tu latarnia morska! Co wy na to?
Wystapili:
USS Missouri
Kanadyjska zakotwiczona latarnia morska ( dla mniej wtajemniczonych: taka latarnia polega na tym, ze jest zainstalowana na statku zakowiczonym na stale i naprawde ma ograniczone mozliwosci manewru...)

szakal
12-03-2008, 20:56
Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale Kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje...

ryba
12-03-2008, 22:26
Szakalu... chapeau bas!
Piekny przyklad mojego ulubionego (!) prawa przechodniosci implikacji:)

szakal
12-03-2008, 22:42
Przychodzi hipochondryk do lekarza I mówi:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną MI rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.

ksionc
17-03-2008, 12:08
Konkurs najsilniejszych łechtaczek na świecie. Udział biorą Polka, Rosjanka i Niemka.
Na scene wychodzi Niemka wkłada miedzy nogi łom i go wygina.
Wszyscy bija brawo i krzyczą: Niemka wygra! Niemka najlepsza!
Następnie na scene pojawia się Rosjanka, przeciąga się po czym wkłada między nogi kokosa i go rozłupuje. Wszyscy krzycza i znów biją brawa Rosjanka najlepsza! Rosjanka wygra!
Jako trzecia na scenie pojawia się Ciotka-Polka-Rypanka, zaczyna się rozciągac robic sznur, szpagat, sznur, sznur, szpagat, sznur. Po chwili tej gimnastyki podchodzi do niej sędzia i pyta:
- Co Ty kurwa Rypanka wyprawiasz? Przecież to jest konkurs najsilniejszych cip na świecie, a nie konkurs gimnastyczny!
Po czym Rypanka odpowiada:
- Co Ty stary chuju nie widzisz, że gwoździe z podłogi wyrywam?!

ks

Yoga Yoga
17-03-2008, 12:20
Konkurs najsilniejszych łechtaczek na świecie. Udział biorą Polka, Rosjanka i Niemka.
Na scene wychodzi Niemka wkłada miedzy nogi łom i go wygina.
Wszyscy bija brawo i krzyczą: Niemka wygra! Niemka najlepsza!
Następnie na scene pojawia się Rosjanka, przeciąga się po czym wkłada między nogi kokosa i go rozłupuje. Wszyscy krzycza i znów biją brawa Rosjanka najlepsza! Rosjanka wygra!
Jako trzecia na scenie pojawia się Ciotka-Polka-Rypanka, zaczyna się rozciągac robic sznur, szpagat, sznur, sznur, szpagat, sznur. Po chwili tej gimnastyki podchodzi do niej sędzia i pyta:
- Co Ty kurwa Rypanka wyprawiasz? Przecież to jest konkurs najsilniejszych cip na świecie, a nie konkurs gimnastyczny!
Po czym Rypanka odpowiada:
- Co Ty stary chuju nie widzisz, że gwoździe z podłogi wyrywam?!

ks
bo widzisz ksionc -
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/19530/wszystko_mozliwe1.jpeg

ksionc
17-03-2008, 12:31
Ruda lisisczko, powiem tak (za Sztaudyngerem):

Mam niewątpliwą ochotę
na Twą wątpliwą cnotę.
http://img219.imageshack.us/img219/5936/smileyhug12604xb6.gif

ks

Yoga Yoga
17-03-2008, 12:51
Ruda lisisczko, powiem tak (za Sztaudyngerem):

Mam niewątpliwą ochotę
na Twą wątpliwą cnotę.
http://img219.imageshack.us/img219/5936/smileyhug12604xb6.gif

ks
chiba obsmieje twoje checi az po same pachwiny!:lol: jeszcze niedawno chciales przed mariolcia padac na kolana - moze idz do niej po prosbie? ;)

ksionc
17-03-2008, 13:02
Ciesz się, że jeszcze ktoś Cię chce wziąć. http://www.swiatf1.pl/forum/images/smiles/icon_co_jest.gif
Za niedługo będziesz musiała za to dopłacać. http://www.swiatf1.pl/forum/images/smiles/icon_rotfl2.gif
:lol::lol:

ks

szakal
17-03-2008, 22:31
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.

Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedną, narty w drugą, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi:

- I chuj, i tak lepiej niż w pracy

dziki2001
17-03-2008, 22:40
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.

Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedną, narty w drugą, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi:

- I chuj, i tak lepiej niż w pracy
o kurwa! :lol: :lol: :lol:

ale to jakbym siebie słuchał... :mrgreen:

szakal
17-03-2008, 23:20
Młody Polak zachęcony apelem Tuska wrócił do kraju, na ojcowiznę.
Pewnego ranka ojciec powiedział:
- Wyrzuć gnój.
- What?
- Łot krowy I łot świń.

macstar
18-03-2008, 17:45
Co robi były premier Jarosław K. kiedy się go pyta o życie seksualne?
Odwraca kota ogonem


Poligon wojskowy. Młodzi żołnierze maja organoleptycznie poznać potęgę wojsk pancernych. Cala uroczystość jest dowodzona przez generała.
Wozy pancerne ustawiły się w szyku i gotowości:
Generał wydaje rozkaz:
- Pierwszy czołg, jazda...
Czołg ruszył z kopyta.
- Drugi, poszedł....
Drugi zachrzęścił gąsienicami i ruszył...
- Trzeci, jazda...
Nic.
- Trzeci, ruszaj, ruszaj...
Zero reakcji
- Kur*a, trzeci, jedziesz... – drze się generał.
Nagle otwiera się właz w czołgu i wychyla się głowa.
- Kur*a chłopaki, ja pierdo*e, wiecie co? Mam gadającą czapkę...


Rosja. Ogłoszenie w prasie:
Sprzedam duże mieszkanie w centrum Moskwy,
lub zamienię na miasteczko na prowincji

Mąż wrócił do domu z pracy totalnie zmęczony i wkurzony na maxa. I do tego nie było jak wyładować złości na żonie, bo mieszkanie lśniło, a kolacyjka cieplutka i szybciutko podana. Facet rozejrzał się chwilę po pokoju i woła:
- Stara, chodź tu, natychmiast!
Gdy przyszła, wskazał ręką na lampkę nocną:
- Widzisz tą lampkę?
- Tak.
- Zapal ją.
Zapaliła.
- Teraz zgaś.
Zgasiła.
- Zapal. Zgaś. Zapal. Zgaś. Zapal. Zgaś... Komu, dziwko, dajesz sygnały??


Pewien facet, gdy gral na skrzypcach to meska widownia doznawala erekcji.
Zwolano konsylium profesorow muzykologow i seksuologow oraz innych medrcow.
Koles zagral, a wszystkim fiutki stanely jak dragi. Nawet tym, którzy od dawna cierpieli na niemoc plciawa. Wszyscy zachodzili w glowe o co w tym wszystkim chodzi. Wreszcie stary muzykolog swiatowej slawy wstal i slabiutkim glosem rzekl:
- Wiem o co chodzi... Ten skrzypek gra jak pizda!

ryba
18-03-2008, 17:48
Szakal, ja naprawde nie wiem czemu*, ale z Twoim dowcipem mi sie to skojarzylo:

Jak kapral Kowalski zastosowal w prakytyce teorie wzglednosci:
- Szeregowy Nowak ! Kopcie ten dol odtad do pietnastej !

___________________________
* zawsze mowilam, ze potrafie skojarzyc wszystko ze wszystkim; ja doprawdy nie rozumiem, dlaczego MI5 jeszcze mnie nie zatrudnil !!!

menel
18-03-2008, 18:23
A skąd wiesz, że Cię nie zatrudnili?

ryba
18-03-2008, 18:30
A skąd wiesz, że Cię nie zatrudnili?

Na koncie nie widze.
A jesli korzystaja z krwawicy mojej, to bezprawnie.