View Full Version : Dowcipy
http://republika.pl/blog_wz_4164421/5758606/tr/pen is_humor.jpg
Szlak morski u wybrzeży Somalii. Do olbrzymiego tankowca zbliża się wydrążona z pnia baobabu łódka. W środku czarnoskóry gość z łukiem przewieszonym przez plecy:
- Ej tam, na statku! – krzyczy. – Macie natychmiast zebrać wszystkie pieniądze jakie posiadacie do jednej walizki i płynąć za mną.
Z jednego z bulajów wychyla się głowa w kapitańskiej czapce:
- Spierdalaj, głupi czarnuchu! – wrzeszczy.
Wioślarz wzdycha głęboko i mruczy pod nosem:
- Kurwa, znowu nie wypaliło...
Ludzkość od niepamiętnych czasów zadaje sobie pytania:
- Kto wymyślił pracę?
- I jak to możliwe, że pozostali go nie zabili?
Małe cygańskie dziecko znalazło na podwórku łyżeczkę do herbaty. Nie wiedząc co to, pobiegło do mamy i pyta:
- Ja młoda jestem i głupia - odpowiada mama. - Idź spytaj taty.
- Tato, mama młoda jest i głupia, kazała spytać ciebie, co to?
- Oo, nie wiem dziecko, idź spytaj dziadka, swoje przeżył, wiedzę ma.
Dziadek zobaczył, przyjrzał się i krzyczy do dziecka:
- Wyrzuć to jak najprędzej! To może być nasionko łopaty!
Amerykańscy eksperci od rekinów przylecieli do Egiptu. I sprawiedliwie - miejscowe rekiny Amerykanów jeszcze nie jadły.
Wersja hard, dowcipu emjotki:
Szlak morski u wybrzeży Somalii. Do olbrzymiego tankowca zbliża się wydrążona z pnia baobabu łódka. W środku czarnoskóry gość z łukiem przewieszonym przez plecy:
- Ej tam, na statku! – krzyczy. – Macie natychmiast zebrać wszystkie pieniądze jakie posiadacie do jednej walizki i płynąć za mną.
Z jednego z bulajów wychyla się
http://forum.nie.com.pl/image.php?u=4024&dateline=1266788903
i tako rzecze:
- Spierdalaj, głupi czarnuchu! – wrzeszczy.
Wioślarz wzdycha głęboko i mruczy pod nosem:
- Kurwa, znowu nie wypaliło...
Zofjo ...
http://republika.pl/blog_wi_606976/1117255/tr/konc ze.gif
rubyjorg
11-12-2010, 16:01
Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego.
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił "Żytnią" butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.
http://www.nie.com.pl/wp-content/uploads/2013/01/ilustracja-glowna.jpg
Idzie sobie turysta przez halę, patrzy, a tu juhas owieczkę stuka.
- Co też wy juhasie, zgłupieliście? W Zakopanem tyle pięknych kobitek, a wy tu owieczkę dupczycie?
- A posedłbym se ja do Zakopca, ino mi ni ma komu łowiecek dopilnować! - wyjaśnił juhas.
Turysta był swój chłop i podjął się popilnować owieczek... Juhasowi trochę się zeszło, więc turysta z nudów postanowił spróbować, co też ten juhas widzi w tych owieczkach. No i właśnie stuka sobie jedną, a tu wraca juhas i pyta ździebko zdziwiony:
- Co wy panocku, zgłupieliście? Tyle piknych łowiecek wokoło, a wy barana dupcycie?
Pepik właśnie wrócił ze szkoły i znalazł na stole list, żeby zaprowadzić krowę bykowi sąsiada na krycie. Sąsiada nie było, ale była córka sąsiada. Siedzą Pepik z córką sąsiada i patrzą jak byk posuwa krówkę. Pepik objął dziewczynę i mówi:
- Nieźle mu idzie, co?
- Ano nieźle
- Napalony jak nie wiem, co prawda?
- Ano napalony
Pepik objął dziewczę mocniej i dyszy jej do ucha:
- I ja jestem napalony, mógłbym też potrykać?
- Ano mógłbyś...
- Naprawdę?!!
- Czemu nie, w końcu to wasza krowa...
Jasiu mówi do taty:
- Tatoo czy ty mnie kochasz?
- taaa - odpowiada tatuś,
- a możesz przestać? - kontynuuje Jaś,
- nieee - sapnął tata,
...- a czemu?
- bo dochodzę.
Ksiądz u dermatologa. Dermatolog mówi:
- No złapał ksiądz chorobę tzw. odkobiecą [znaczy się syfilis].
Ksiądz zaskoczony, zawstydzony, zaczyna ściemniać:
- No tak, trzy tygodnie temu jakaś taka młoda wczasowiczka pływała w
stawie, po którym pływają moje kaczki. Ostatnio mi gosposia właśnie kaczkę
upiekła i stad to na pewno jest.
- No pewnie tak - mówi lekarz - ale następnym razem to proszę na widelec
zakładać prezerwatywę.
Późnym wieczorem pielęgniarka widzi w szpitalnej świetlicy
pacjenta tkwiącego przed telewizorem. Podchodzi do niego i mówi
stanowczo:
- Dość już na dzisiaj tej telewizji. Teraz idziemy do łóżka.
- A jak nas ktoś przyłapie? - martwi się pacjent
Mama pyta małego dresa:
- Synku, masz coś do prania?
- Nie, pranie jest spoko...
Benzyna drożeje, gdyż z powodu podwyżki cen paliw, zdrożał jej transport.
Wyłączam mikrofalówkę 1 sek przed końcem, by czuć się jakbym rozbroił bombę.
Przychodzi pracownik do szefa i prosi o podwyżkę. Szef na to:
- Podoba się wam praca u nas?
- Tak, podoba.
- To czemu mam płacić więcej za wasze przyjemności?!
wpada informatyk do spozywczaka i mowi
-poprosze cos do czyszczenia portu wejscia i wyjscia
sprzedacwa patrzy na niego ze zdziwieniem, a ten po chwili dodaje
-przepraszam, poprosze paste do zebow i papier toaletowy
Blondynka dostała komórkowy telefon. Zabrała go, idąc na zakupy. Stała akurat w warzywniaku, gdy zadzwonił. Odebrała:
- Och, cześć Zosiu! - ucieszyła się. - Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie?
Jak blondynka robi dżem?
- Obiera pączka.
- Co należy pokazać blondynce po dwóch latach bezwypadkowej jazdy samochodem?
- Drugi bieg...
Kobiety mówiące "rozmiar nie ma znaczenia" są płytkie.
rubyjorg
12-12-2010, 11:07
Podczas kampanii wyborczej lepiej nie używać zwrotów zbyt brutalnych i agresywnych. Oto nasz podręczny słownik dzięki któremu kolejna kampania będzie merytoryczna i sympatyczna. Oto kilka podręcznych słówek:
Biedak, nędzarz - ekonomicznie nieprzystosowany
Żebrak - bezrobotny na praktyce
Śmieciarz - terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych
Leniwy - motywacyjnie zubożony
Głupi - inteligentny inaczej
Bałagan - alternatywna aranżacja przestrzeni
Złodziej - wtórny dystrybutor Produktu Krajowego Brutto
Schlany, nawalony, pijany - przestrzennie zagubiony
Szczerbaty - osoba o zwiększonej wydajności oddechowej
Szczwacz
12-12-2010, 11:09
Mała foka do dużej foki - "Whats up, mother foka"?
Mój seksowny kolega zaprosił mnie wczoraj do siebie na rozmowy o filozofii. Do Nietzschego nie doszło...
Bałagan - alternatywna aranżacja przestrzeni
Bałagan - względnie może być także Feng shui;)
yaszczomp
12-12-2010, 11:57
Z Basha:
<amadzia12>heeeej!!!!! PoKliaAaAaSHshSH???!
<Esavier>aaaggghhh ratuj sie kto może
<HeyToon> nie no kurwa tak nie mozna to nie fair
<googos>Boże cużem ci uczynił?!
<Esavier>bravo1, bravo1 tu delta ogłaszam kod czerwony HAMA na współżędne echo,hotel-kilo,alfa fire for effect!
<adminek>ewakuujcie ludność cywilną! ja pierwszy!
adminek has left
<googos> trzymac linie, wycofać cywili!
<Esavier> kurwa miał być zajebisty piątek gdzie te atomówki?
<amadzia12> nie RosUmIeM was-.-
<Hamiltoon> generale jesteśmy pod ciężkim ostrzałem, proponuje sie wycofać!
Jakon has let
<amadzi12>GooGoS poklikash?
Hellsing has joined
<googos>man down, man down!
<Esavier>we have K.I.A, repeat we have K.I.A
<HeyToon>meldujcie do sztabu!
<karolcia>HQ, tu delta, HQ tu delta odbiór!
<Esavier>delta melduje jestesmy pod ciezkim ostrzalem! nie wytrzymamy dlugo! serwer sie przegrzewa! request immediate ewaq!
<Hellsing>co tu sie kurwa dzieje!
<Esavier Admin dzięki Bogu! Googus dostal!
<HeyToon>walą do nas ze wszytkich stron karolcia stawia ogien zaporowy ale nie utrzymamy sie dlugo
<Esavier> juz wezwalismy posilki! Last man standing!
<Hellsing>ale co tu sie kurwa dzieje
<amadzia12> HeEEjKa Helsing! SkĄd jESteŚŚ?
<Esavier>officer wounded!
<karolcia>leccie po nosze!
<Hellsing>nie wiedzialem ze jest tak powaznie uciekajcie ja odpale atomówke
<Esavier>Na pohybel paszczurowi
<HeyToon>to był dla mnie zaszczyt służyć z wami!
<Hellsing> ZA OJCZYZNE!!
you have been disconnected from server, propably server is closing...
%
Kuropatkin
12-12-2010, 18:50
http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/f/p/Rysunki_fu ll_color_4797972.jpg
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/129 2031549_by_RdL1988_500.jpg
Pewnego dnia Swami zapytał Shive:
- Panie, powiedz mi, jak wyglądają niebo (http://www.eioba.pl/t/niebo) i piekło?
- Chesz wiedzieć? Chodź ze mną. Pokażę Ci - odpowiedział Shiva i zaprowadził go do miejsca, w którym Swami stanął przed dwojgiem dzrzwi.
Otworzył pierwsze. Na srodku pokoju stał okrągły stół, a na nim duże naczynie z jedzeniem. Jedzenie pachniało tak aromatycznie, że Swami poczuł nieopisany głód.
Dookoła stołu siedzieli ludzie. Wychudzeni, smutni i szarzy. Każdy z nich trzymał w ręku łyżkę, która miała bardzo długą rączkę przytwierdzoną do ich dłoni. Każdy mógł sięgnąć łyżką do naczynia, ale nie mógł nasycić się jedzeniem, gdyż rączka łyżki była dłuższa, niż ręka.
Swami’ego przeszły ciarki na widok tego cierpienia i nieszczęścia.
- Właśnie widziałeś piekło (http://www.eioba.pl/t/piek%C5%82o) - powiedział Shiva.
Następnie Shiva otworzył drugie dzrzwi. Pokój wyglądał dokładnie tak samo, na środku pokoju stał dokładnie taki sam stół, a na nim dokładnie takie samo naczynie pełne wyśmienitego jedzenia. Dookoła siedzieli ludzie z takimi samymi długimi łyżkami przytwierdzonymi do ich dłoni. Wszyscy jednak byli weseli, w świetnej formie, prowadzili ożywioną dyskusję. Pokój promieniał radością i dobrobytem.
- Nie rozumiem - powiedział Swami.
- To proste - odpowiedział Shiva.
Ci szczęśliwi ludzie nauczyli się karmić siebie nawzajem, podczas gdy tamci, chciwi, potrafią mysleć tylko o sobie.
Nie mieściło się w cytatach bo zbyt długie a w żartach to i tak bo to chyba o nas ?
Sesek
..na rany akrobaty...gdzie buźka :confused:
- Skąd masz topór?
- Królowa elfów mi dała.
- Czad. A topór skąd masz?...
- Skąd masz topór?
- Królowa elfów mi dała.
- Czad. A topór skąd masz?...
Mijak,
http://dl.dropbox.com/u/5950394/emotki/04.gif
..rozpierdalasz mnie...:lol:
Wilk Stepowy
13-12-2010, 10:59
http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs801.snc4/68175_1418374913324_1651193283_838 337_5509863_n.jpg (http://www.facebook.com/photo.php?pid=703236&id=1651193283)
PORWANIE SAMOLOTU W MOSKWIE
Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy.
Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.
Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i
pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana.
Wypuściliśmy drugąpołowę pasażerów i pilotów.
Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masęznajomych. Impreza do rana.
Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą.
Jest milicja, sądesantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.
rubyjorg
13-12-2010, 16:02
Dobrze ubrany biznesmen idzie ulicą i mały, umazany sadzą chłopiec pyta go z respektem:
- Proszę pana, może mi pan powiedzieć, która jest godzina?
Korpulentny facet zatrzymał się, ostrożnie rozpiął płaszcz i marynarkę, wyciągnął zegarek z kieszeni kamizelki, spojrzał na niego i powiedział:
- Za piętnaście trzecia, młody człowieku.
- Dziękuję - powiedział chłopiec - Dokładnie o trzeciej możesz mnie pocałować w dupę!
Po tych słowach malec zaczął uciekać, a wzburzony biznesmen ze łzami złości zaczął go gonić. Nie pobiegł daleko, kiedy zatrzymał go kumpel.
- Czemu tak biegasz w twoim wieku? - pyta kumpel.
Zadyszany biznesmen rzuca w furii:
- Ten bachor spytał mnie, która jest godzina, a kiedy mu powiedziałem, że jest za piętnaście trzecia, powiedział mi, że dokładnie o trzeciej mogę pocałować go w dupę!
- No to po co się śpieszysz? - mówi kumpel - Masz całe dziesięć minut.
Mistrz naprawia mistrza... (http://www.youtube.com/watch?v=sz0dWjY_VuA&feature=related) http://dl.dropbox.com/u/5950394/emotki/hysterical. gif
aniol.milosci
14-12-2010, 09:46
Kto to jest Superoptymista?
- Gość, który na cmentarzu zamiast krzyży widzi plusy
.: ::. .. :.: :.. .:.. :..::. :.:. ..:: :..: ::: ..:. .
.: ::. .. :.: :.. .:.. :..::. :.:. ..:: :..: ::: ..:. . ..:.:. .:. ...:.:. :.:.: ..:.. :.::. ::..:. .:. :...: ..:.. :....::. :..: :... :. ..:: .::. ::::.. ....:: .: :. ..::.. .:.:.:. ...::. ::.....:
Wesołych świąt.
Stevie Wonder
<justyna>czytałam ostatnio w jednej książce, że kobiety mają na kolanach miejsca erogenne
<bertisz>to dlatego żeby im nie było smutno podczas mycia podłóg.
Jak wiele kryteriów trzeba spełniać by zostać moderatorem?
Tylko jedno, trzeba siedzieć w tyłku u admina.
Nieprawda, ja siedziałam między nogami!
Na wywiadówce wychowawczyni (W) prosi matkę (M) jednego z uczniów o prywatną rozmowę. Po zakończeniu zebrania zaczyna się rozmowa.
W: Niestety, ale wydaje mi się, że Pani syn ma kompleks Edypa.
M: Kompleks, nie kompleks, ważne, żeby matkę kochał.
malgośkamówiąmi
14-12-2010, 12:19
Na ławce w parku siedzi smutny facet, obok niego stoi butelka wódki. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę.
Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje.
Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie.
Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił.
Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu.
Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem niej portfel ze wszystkimi dokumentami.
A w domu - co?
W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo.
Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul,
który mi ją wypija!!
rubyjorg
14-12-2010, 15:32
Nauczycielka tłumaczyła dzieciom z pierwszej klasy :
- Ludzie są jedynymi istotami żywymi, które się jąkają.
W tym momencie mała dziewczynka podniosła dłoń do góry:
- Ale ja miałam kotka, który się jąkał - powiedziała.
Nauczycielka spodziewając się jakiejś cennej okazji do nauczenia dzieci czegoś nowego, poprosiła dziewczynkę, by opowiedziała o kotku.
- A więc, bawiłam się z naszą kicią na podwórku, przed domem, kiedy usłyszałam jak rottweiler sąsiada przeskoczył płot i wbiegł na nasze podwórko.
- To musiał być straszne - przyznała nauczycielka.
- Było! A mój kotek podniósł ogon, zaczął syczeć " Kkkkkkh... Khhhh" I zanim wrzasnął "Ku***aaa!" rottweiler go zjadł!
Kobieta, która z dezaprobatą patrzy na Twoją masturbację:
a) prawdopodobnie potrzebuje więcej czasu dla osiągnięcia takiego stopnia zażyłości
b) jest sztywniarą, na którą szkoda czasu
c) jest sama sobie winna, bo mogła nie siadać obok ciebie w autobusie
Nad siedzaca w tramwaju dziewczyna stoi mlody chlopak i nieustannie wpatruje sie w jej dekolt. W koncu ona nie wytrzymuje:
- chcesz w gebe?!
-Oj tak! A drugiego do reki!
... Kowalski: - Prosze wybaczyc , panie kierowniku, ale w tym miesiacu nie dostalem premii ...
Kierownik : - Wybaczam panu .
aniol.milosci
15-12-2010, 12:47
....Niech pan sobie wyobrazi idealnie sferyczną krowę umieszczoną w próżni, która równomiernie emituje mleko we wszystkich kierunkach...
Historia jednego cyberseksu
-----------------------------------
WYPOSAŻONY: Cześć GORĄCA. Jak wyglądasz ?
GORĄCA: Mam na sobie czerwoną, jedwabną bluzeczkę, spódniczkę mini i buty na obcasie. Codziennie trenuję jogging. Jestem perfekcyjna, mam wymiary 90-60-90.A Ty jak wyglądasz?
WYPOSAŻONY: Mam 190 cm wzrostu i ważę 110 kg. Mam na sobie bokserki z wyprzedaży w markecie. Mam również na sobie koszulkę z plamkami z sosu, które zostały po obiedzie. Śmiesznie pachnie ten sos...
GORĄCA: Chcę Ciebie. Będziesz kochać się ze mną ?
WYPOSAŻONY: OK!!!
GORĄCA: Jesteśmy w mojej sypialni. Łagodna muzyka sączy się z głośników, na mojej szafce i na stoliku stoją zapalone świeczki. Spoglądam w Twoje oczy i uśmiecham się. Moje dłonie dotykają Twojego ciała, znajdując drogę do Twojego krocza i zaczynają masować Twojego olbrzyma.
WYPOSAŻONY:Zaczynam się pocić, mam duszności.
GORĄCA: Podnoszę Twoją koszulkę i zaczynam całować Twój tors.
WYPOSAŻONY: Teraz ja rozpinam Twoją bluzeczkę.
GORĄCA: Mruczę delikatnie....
WYPOSAŻONY: Chwytam Twoją bluzkę i zdejmuję ją z Ciebie powoli...
GORĄCA: Odrzucam głowę do tyłu i bluzka rozkosznie ześlizguje się po mojej skórze. Ściskam Twojego olbrzyma szybciej...
WYPOSAŻONY: Moją ręką szarpnęło niespodziewanie i rozrywam Twoja bluzkę. Przepraszam !
GORĄCA: Nie szkodzi,nie była droga.
WYPOSAŻONY: Zapłacę Ci za nią.
GORĄCA: Nie przejmuj się. Mam założony czarny biustonosz. Moje piersi unoszą się i opadają w tempie mojego coraz szybszego oddechu...
WYPOSAŻONY: Plączę się z zapięciem Twojego stanika. Myślę, że się zaciął. Masz tu jakieś nożyczki ?
GORĄCA: Chwytam Twoją dłoń i całuję ją delikatnie. Sięgam do tyłu i rozpinam zapięcie. Biustonosz ześlizguje się po moim ciele. Powietrze oddziałuje na moje piersi, moje sutki twardnieją...
WYPOSAŻONY: Jak to zrobiłaś ? Podnoszę stanik i sprawdzam zapięcie.
GORĄCA: Wyginam plecy w łuk. Och kochanie !!! Chcę czuć Twój język na całym ciele...
WYPOSAŻONY:Zostawiam stanik. Liżę Twoje piersi. One są miłe !
GORĄCA: Bawię się Twoimi włosami i całuję Twoje ucho...
WYPOSAŻONY:Nagle kichnąłem. Twoje piersi pokryte są śliną i flegmą.
GORĄCA: Co ?
WYPOSAŻONY:Przepraszam, naprawdę nie chciałem.
GORĄCA: Ścieram to pozostałościami mojej bluzki.
WYPOSAŻONY:Ok więc ja zrzucam z Ciebie tą mokrą bluzkę.
GORĄCA: Zdejmuję Twoje spocone bokserki i bawię się Twoim twardym narzędziem.
WYPOSAŻONY:Piszczę jak kobieta! Masz lodowate ręce !
GORĄCA: Unoszę moją spódniczkę. Zdejmij moje majteczki.
WYPOSAŻONY:Zdejmuję Twoją bieliznę. Mój język pieści całe Twoje ciało i zbliża się do Twojej ...Czekaj chwilkę...
GORĄCA: Co się stało ?
WYPOSAŻONY:Połknąłem Twój włos łonowy i krztuszę się nim !
GORĄCA: Wszystko w porządku ?
WYPOSAŻONY: Mam problem z kaszlem, zaczynam się dusić i czerwienić.
GORĄCA: Jak Ci mogę pomóc?
WYPOSAŻONY: Biegnę do kuchni potykając się o meble, szukam szklanki. Gdzie trzymasz szklanki ?
GORĄCA: W szafce z prawej strony zlewu.
WYPOSAŻONY: Wypijam kubek wody. Już mi lepiej.
GORĄCA: Wróć do mnie kochasiu...
WYPOSAŻONY:Już tylko kubek umyję.
GORĄCA: Czekam rozpalona w łóżku...
WYPOSAŻONY: Osuszam kubek i chowam go do szafki. Wracam do
sypialni. Tu jest ciemno,chyba zabłądziłem, gdzie jest sypialnia ?
GORĄCA: Ostatnie drzwi z lewej strony korytarza.
WYPOSAŻONY:Znalazłem.
GORĄCA: Zrywam z Ciebie bokserki. Jęczę z rozkoszy, pragnę Cię strasznie...
WYPOSAŻONY:Ja Ciebie też.
GORĄCA: Zdjęłam Twoje gatki. Całuję Cię namiętnie - nasze rozpalone ciała naciskają na siebie...
WYPOSAŻONY: Twoja twarz wciska moje okulary w moją twarz, to boli.
GORĄCA: To czemu ich nie zdejmiesz ?
WYPOSAŻONY: Ok, zdejmuję okulary,ale źle bez nich widzę. Kładę je na nocnym stoliku.
GORĄCA: Przewracam się w łóżku, zrób to wreszcie kotku !!!
WYPOSAŻONY: Dobrze, ale muszę się odlać. Na ślepo idę do ubikacji.
GORĄCA: Ale pośpiesz się mój kochanku...
WYPOSAŻONY: Znalazłem łazienkę ale jest w niej ciemno. Wyszukuję dotykiem toalety. Unoszę klapę.
GORĄCA: Kochasiu niecierpliwię się ...
WYPOSAŻONY: Daje radę, potrzebuję umyć ręce ale nie mogę znaleźć umywalki. Ała !!!
GORĄCA: Co znowu ?
WYPOSAŻONY: Właśnie zdałem sobie sprawę z tego, że nasikałem do Twojego kosza na pranie. Przepraszam jeszcze raz. Już wracam na ślepo do sypialni.
GORĄCA: Tak, czekam.
WYPOSAŻONY: Teraz włożę mojego ... no wiesz ... sprzęt... w Twój kobiecy...ten...sprzęt.
GORĄCA: Tak ! Zrób to ! Teraz !
WYPOSAŻONY: Pieszczę Twój tyłeczek, to takie przyjemne. Całuję Twoją szyję. Oho, mam mały problem....
GORĄCA: Poruszam tyłeczkiem w tył i naprzód jęcząc ! Nie wytrzymam dłużej ! Wejdź we mnie ! Przeleć mnie teraz !!!
WYPOSAŻONY: Jestem flak.
GORĄCA: Co ??
WYPOSAŻONY: Jestem miękki. Nie mam erekcji.
GORĄCA: Wstaję, odwracam się i patrzę z niedowierzaniem na Ciebie.
WYPOSAŻONY: Siadam ze smutkiem na twarzy. Mój penis jest miękki. Założę okulary, może zobaczę co jest nie tak.
GORĄCA: Nie, nieważne. Ubieram się . Zakładam bieliznę i moją mokrą bluzkę.
WYPOSAŻONY: Nie, zaczekaj ! Teraz ja w pośpiechu staram się znaleźć nocny stolik. Dotykam stolika, a szukając okularów przewracam puszki z perfumami, zdjęcia i Twoje świeczki !
GORĄCA: Zapinam bluzkę. Ubieram buty.
WYPOSAŻONY: Czekaj ! Znalazłem okulary ! Zakładam je. O mój Boże ! Jedna z Twoich świeczek poszła na firankę i teraz firanka się pali ! Zszokowany patrzę na to !
GORĄCA: Idź do diabła. Wylogowuję się frajerze !
WYPOSAŻONY: A teraz zajął się dywan ! O nieeeeeeeeee...........
GORĄCA: {wylogowana}
Rybek Darwina
15-12-2010, 12:56
Staruszek przychodzi do czarownika i prosi, żeby zdjął z niego klątwę, która wisi nad nim od 50 lat. Czarownik mówi:
- Żeby coś poradzić, muszę znać dokładną treść tej klątwy. Jak ona brzmiała?
- Dokładnie nie pamiętam, ale jakoś tak: I czynię was mężem i żoną ...
Kuropatkin
15-12-2010, 16:04
http://files.slajdzik.pl/images/75/06/44/2c/photo1 292366498734948_min.jpg (http://slajdzik.pl/slajd/na-wesolo,11721)
rubyjorg
15-12-2010, 18:23
Podczas zakupów babcia do wnuczki:
- Kochana, jak zdasz maturę to ci kupię taką sukienkę na studniówkę.
- Choć, zamówimy pizzę i będziemy się piep**ć!
- Nie!
- Co jest, pizzy nie lubisz?!
Stoją i rozmawiają dwie galerianki, kiedy obok przechodzi młoda kobieta.
Jedna z galerianek zaczepia:
- Teee, laska, skąd masz takie fajne kozaczki?
Dziewczyna speszona odpowiada:
- Ee... tata mi kupił...
I przyśpiesza kroku. Galerianki patrzą po sobie, wreszcie odzywa się druga:
- Wiesz Aśka, wiem, że nie jesteśmy święte, ale żeby tak własnemu ojcu, to już przesada!
Komandor
15-12-2010, 18:55
bez komentarza....
malgośkamówiąmi
15-12-2010, 19:34
Dobre rysuneczki, bardzo dobre :)
Stirlitz ustalił spotkanie z łącznikiem z centrali w Cafe Elefant w Berlinie. W umówiony dzień niedbałym krokiem wszedł do lokalu, zasiadł przy stoliku i zamówił wódkę.
- Nie ma wódki - odpowiedział kelner.
- W takim razie poproszę wino - ponowił Stirlitz.
- Wina też nie ma.
- A piwo jest? – zapytał podejrzliwie Stirlitz.
- Piwa niestety też nie ma - odparł skonsternowany kelner.
- Widocznie łącznik z Moskwy przybył dzień wcześniej - domyślił się Stirlitz.
Wsiada nabombowany gość z półlitrówką w łapie do autobusu podmiejskiego. Przy wejściu kierowca go haltuje i mówi: - Gdzie? A za bilet?
Gość podnosi flachę, przechyla większego łyka i mówi: - Za bilet!!!
Telefon nad ranem:
- Hello, Senor Humphrey? Mowi Ernesto zajmujacy sie pana letnim domem.
- A tak Ernesto. Co slychac? Czy cos sie stalo?
- Dzwonie, zeby zawiadomic pana o smierci pańskiej papugi.
- Moja papuga nie zyje? Ktora? Czy nie ta, ktora wygrala w Międzynarodowymkonkursie?
- Tak prosze pana, wlasnie ta papuga.
- To straszne, wydalem na nia mnostwo pieniedzy. Jak zdechla?
- Od jedzenia zepsutego miesa senor.
- Zepsutego miesa? Kto dal jej zepsute mieso?
- Nikt senor. Sama zjadla mieso zdechlego konia.
- Zdechłego konia? Jakiego konia?
- Panskiego wyscigowego araba, zdechl od ciagniecia wozu z woda.
- Czy ty zwariowales? Jakiego wozu z woda?
- Do gaszenia pozaru senor.
- Na Boga! Jakiego pozaru.
- Panskiego domu senor. Zaslony zajely sie od swiecy.
- Jakiej swiecy? Dom ma elektrycznosc!
- Swiecy pogrzebowej senor.
- Co za pogrzeb do diabla??!!.
- Panskiej matki senor. Przyjechala bez zapowiedzi a ja, myśląc ze to zlodziej walnalem ja kijem golfowym Nike-Tiger Woods.
Przez moment cisza..
- Ernesto, jezeli zlamales ten kij to jestes zwolniony.
Kochanie, znalazłem pod łóżkiem naszego syna takie pisemko
sado-maso, wiesz: związani ludzie, maski, pejcze... - mówi żona do męża -
- No i co zrobimy?
- Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym
pomysłem...
Wchodzi sepleniący koleś do sklepu:
-Cy jeft kafa cibo (tchibo).
Na to ekspedientka:
- Nie ma kutasie.
Siedzi facet w swoim ulubionym barze w Nowym Yorku i pije kolejną whisky.
Nagle, do baru wchodzi najzgrabniejsza laska jaką kiedykolwiek widział z okropnym typem (stary, gruby i na dodatek łysy). Zainteresowany pyta barmana:
- Co to za kobieta?
Barman odpowiada:
- To ekskluzywna dziwka.
Następnego dnia koleś pije swoją whisky i znów wchodzi ta sama dziewczyna.
Podchodzi do niej i zagaduje (z wrodzoną dyplomacją):
- Podobno jesteś ekskluzywną prostytutką?
- Tak.
- Ile bierzesz?
- Za 100$ mogę ci zrobić ręką.
Koleś nie może uwierzyć, że tak drogo i pyta:
- Dlaczego aż tyle?
- Widzisz to Ferrari przed wejściem?
- Widzę.
- Kupiłam je sobie za pieniądze, które zarobiłam robiąc tylko ręką.
Facet doszedł do wniosku, że musi być dobra. Postanowił więc spróbować.
Efekt przeszedł jego najśmielsze oczekiwania - było mu lepiej niż kiedykolwiek w jego nędznym życiu, z jakąkolwiek kobietą.
Kolejnego dnia, już od progu Pub-u wita się z prostytutką, mówiąc jak świetnie było mu wczoraj i pyta:
- Mógłbym spróbować czegoś więcej?
- Za 500$ mogę zrobić ci loda.
Koleś znowu zaskoczony wysoką ceną protestuje, więc prostytutka proponuje mu wyjście przed bar:
- Widzisz ten biurowiec tam niedaleko? Zarobiłam na niego robiąc tylko loda.
Facet nauczony doświadczeniem wczorajszego dnia zgadza się. I znów było mu tak dobrze, że o mało nie zszedł z tego padołu.
Nazajutrz pyta się jej:
- Czy mógłbym w końcu pofiglować z Twoją cipką?
Dziewczyna wychodzi z nim przed bar i wskazuje mu Manhattan:
- Widzisz tę wyspę?
- To nie może być aż tak drogie! - protestuje przerażony facet.
- Nie o to chodzi, .... gdybym MIAŁ cipkę - Manhattan byłby już mój.
- Mamusiu, ja już nie chcę braciszka!
- Zamknij się smarkaczu, zjesz co Ci ugotuję.
W autobusie na jednym z krzesel siedzi dziewczyna a obok stoi starsza
pani z dzieckiem. Babcia swidruje dziewczyne wzrokiem, w koncu nie
wytrzymuje i mowi:
- Moze by tak pani ustapila miejsca?
- Nie moge - dziewczyna na to .
- A dlaczego?
- Jestem w ciazy!
- Hmm, w ciazy, akurat. I taki plaski brzuch? A dlugo jest pani w ciazy?
- Pol godziny. Jeszcze mi sie nogi trzęsą.
Zaniecierpliwiony i zdenerwowany mąż czeka na porodówce.
Nagle drzwi sali operacyjnej otwierają się, wychodzi z nich chirurg z dzieckiem w ręku i zaczyna nim walić o ścianę, o podłogę, rzuca o sufit, krew się leje....
A przerażony ojciec:
-Co Pan do ku**y nędzy wyprawia?! To przecież moje dziecko!
Na to lekarz:
-Żartowałem, i tak było martwe...
Pewien facet leżał od dłuższego czasu na łożu śmierci. Nie mogąc umrzeć, od czasu doczasu wracał do przytomności i wspomnień z życia. Jego żona czuwała przy jego łóżku dzień i noc. Pewnego dnia odzyskał przytomność i zaczął zmęczonym głosem mówić do żony:
- W najgorszych czasach byłaś przy moim boku. Kiedy zwolnili mnie z pracy dodawałaś mi otuchy, później, gdy moja firma była bankrutem też byłaś przymnie, gdy straciliśmy nasz dom tez byłaś przy mnie. Nawet teraz, gdy jestem chory nie opuszczasz mnie nawet na chwilę... Wiesz co myślę?
- Co moje kochanie? - wyszeptała a jej oczy wypełniły się łzami wzruszenia...
- Ja myślę, że przynosisz mi pecha!
Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza.
Nagle dama głośno puszcza bąka.
- Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze wychowany Francuz.
Po chwili dama znów głośno psuje powietrze.
- Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik.
Wstaje porucznik Rżewski.
- Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie, powiedzcie, że to ja .
Himmler wzywa jednego ze współpracowników:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową
- 45
- A czemu nie 54?
- Bo 45!
Himmler zapisuje w aktach "charakter nordycki" i wzywa następnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową
- 28
- A czemu nie 82?
- Może być i 82, ale lepsza jest 28.
Himmler zapisuje w aktach "charakter bliski nordyckiemu" i wzywa
kolejnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową
- 33
- A czemu nie... a to wy, Stirlitz.
Stirlitz podszedł do szafy i nacisnął guzik - szafa odsunęła się od
ściany ukazując ukryte przejście. Nacisnął ponownie - i szafa
przysunęła się z powrotem.
- Ukryte przejście! - zrozumiał Stirlitz po chwili myślenia.
Sekretarz komitetu powiatowego obdzwania okoliczne kołchozy:
- No jak tam idą żniwa?
- Chujowo!
- Nie upiększajcie, mówcie jak jest!
Siedzą Rumun z Rumunką przed rozwalającym się barakiem służącym im za dom i patrzą na bawiące się w błocie zasyfiona na maksa dzieci. W pewnym momencie Rumun pyta się swej żony:
-Myjemy te, czy robimy nowe?????
Stwierdzono, że u dzieci, którym regularnie podawano preparaty zawierające wapń, tkanka kostna jest twardsza o około 70%. Wielokrotnie przeprowadzane pomiary wykazały, że pękają one dopiero pod naciskiem przekraczającym 970 N na centymetr kwadratowy.
Przychodzi debil do lekarza:
- Dwa mleka poproszę.
- zaszła pomyłka, nie jestem mleczarzem tylko lekarzem!
- Eee... wiec to nie jest mleczarnia?
- Nie. To jest lecznica.
- Aaa, no to chrzanić mleko - może być leczo...
czytelniknie
15-12-2010, 20:10
Wpada gość do burdelu i krzyczy ,macie murzynkę , tak to dawać ja .I tak 10-sięć razy dziennie ,w końcu burdel mama żecze co tak pan wpada bierze czarnulke dwie minuty ,i wypada .Na to gosc wie pani mam remont łazienki w domu i chcę wiedzieć jak ,czerwone fugi wyglądaja na czarnych kafelkach
murgrabia
15-12-2010, 20:25
Trzech facetow rozmawia o tym, co chcieliby uslyszec na swoim pogrzebie. Pierwszy mowi:
- Chcialbym, aby w mowie pogrzebowej postawili mnie jako wzor ojca, przyklad kochajacego meza i oddanego pracownika...
Drugi mowi:
- Ja to bym chcial, zeby powiedzieli o mnie, ze zawsze za mna szalaly panienki i ze bylem najwiekszym ogierem...
Trzeci na to:
- A ja chcialbym uslyszec: patrzcie, patrzcie... on sie chyba rusza!
A ja bym wolał tak: Motörhead- Killed by death (http://www.youtube.com/watch?v=gV6noHEd6XE&feature=related) - przeskok na 3:03 http://img384.imageshack.us/img384/8930/diablotinm h4.gif
Edek: Tak mi we duszy gra, tra la la, tra la la :mrgreen:
Mały Rumun krzyczy:
-Mamo, chcę kupę!
-Już synku, mama ci odkraja!
-Ile dzieci potrzeba, żeby pomalować pokój na czerwono?
-To zależy, z jaką siłą rzucasz.
W Japonii, kiedy pociąg ma opóźnienie, maszynista robi sepuku.
W Polsce, kiedy pociąg ma opóźnienie, maszynista robi sekupe.
W warzywniaku:
-Jest eee... Jest Piorek?
-Chyba "szczy-piorek"??
-Eee... ...To ja zaczekam.
-Dlaczego w "Titaniku" zagrał Leonardo Di Caprio?
-Bo David Hasselhoff by wszystkich uratował.
A'propos Hasselhoffa:
-Dejwid!!! Słońce tak praży na plaży - zdejm sweterek!
-Uch, ale ja nie mam sweterka...
Jasio do babci:
-Babciu, mogę dziś z toba spać?
-Możesz tylko nie zaglądaj pod kołdrę!
Jasio położył się "w nogach", podnosi kołderkę, patrzy, a tam babcia pod koszulą nocną żadnych reform, tylko busz:
-Babciu! W łóżku jest kot!
-To go wystrasz i śpimy!
-Bu!! - I Jasio położył się spać. Po półgodzinnej drzemce zaczął sie wiercić, zajrzał pod kołdrę i znowu:
-Babciu, ten kot wrócił !
-Ojej, to go przegoń i śpijmy już
-BU!!! - krzyknął Jasio i dalej się wierci, znowu zagląda pod kołdrę
i stara pieśń:
-Babciu, ten kocur znowu tutaj śpi!!!
-Przegoń go i śpij wreszcie!
Jasio wstał, wziął pogrzebacz spod pieca i jak nie piźnie babci w kuciapę! - Babci dech odebrało w piersi i aż się spierdziała.
-Babciu! Jeszcze miauczy!
- Dlaczego murzyni tak kochają koszykówkę?
- Bo lubią dziurawe siatki.
-Puk, puk
-Kto tam?
-Śmierć!
-A idź na chuj!
-To piszemy - rak prostaty...
....UMCS :p
Historia literatury niemieckojęzycznej, dr I.G.
Pani doktor:
- Widzą państwo, w średniowieczu smoki miały używanie. W każdym kraju był smok, w każdej powieści, balladzie, eposie, smoków było zatrzęsienie. A smoki, jak wiadomo, odżywiają się dziewicami.
Uczeń:
- I dlatego dziewic wtedy nie było.
Pani doktor:
- Ale każdy chciał poślubić dziewicę. Dlatego by ich bronić, wszyscy walczyli ze smokami. Czy to Szewczyk Dratewka, czy Iwein, czy Erec, czy jak mu tam.., nawet nasz Zygfryd, bohater pieśni o Nibelungach zabił smoka. Walczyli tak skutecznie, że smoków już dzisiaj nie ma.
Uczeń:
- Ale dziewic nie ma nadal.
Wilk Stepowy
16-12-2010, 14:23
U mnie w ogólniaku na historii.
Profesor K.:
- W zamierzchłych czasach smoki żywiły się dziewicami.
Uczennica:
- No, to teraz by się nie najadły...
;)
....UMCS :p
Cytat:
Historia literatury niemieckojęzycznej, dr I.G.
Pani doktor:
- Widzą państwo, w średniowieczu smoki miały używanie. W każdym kraju był smok, w każdej powieści, balladzie, eposie, smoków było zatrzęsienie. A smoki, jak wiadomo, odżywiają się dziewicami.
Uczeń:
- I dlatego dziewic wtedy nie było.
Pani doktor:
- Ale każdy chciał poślubić dziewicę. Dlatego by ich bronić, wszyscy walczyli ze smokami. Czy to Szewczyk Dratewka, czy Iwein, czy Erec, czy jak mu tam.., nawet nasz Zygfryd, bohater pieśni o Nibelungach zabił smoka. Walczyli tak skutecznie, że smoków już dzisiaj nie ma.
Uczeń:
- Ale dziewic nie ma nadal.
Jak dobrze , że nie poszedłem na wyższą uczelnię. Przynajmniej nie musiałem słuchać pierdół o smokach i dziewicach:p
Kuropatkin
16-12-2010, 14:46
http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/s/9/Rysunki_fu ll_color_4817161.jpg
rubyjorg
16-12-2010, 16:25
Nauczyciel wchodzi do klasy Jasia, a tu na tablicy wypisane słowa ogólnie znane jako nieprzyzwoite : pi*da, ch*j, k*rwa ...
Przyjrzał się tablicy, pokiwał głową ... cmoknął z dezaprobatą i mówi:
- Moi drodzy jesteście zbyt młodzi, żeby używać takiego podwórkowego języka ... po za tym takich słów kulturalni ludzie w ogóle nie powinni używać ...nie będę wnikał w to, kto z was to napisał. Mam więc taką propozycję. Na mój znak wszyscy zamykamy oczy, a ja będę głośno liczył do 50-ciu. W tym czasie niech "sprawca" dokładnie wytrze tablicę i postaramy się zapomnieć o tym incydencie ... OK? No to UWAGA! RAZ... DWA... TRZY ...
Nauczyciel doliczył do 50-ciu ... wszyscy oczy pootwierali ... a tu nadal brzydkie wyrazy, a na dole dopisek:
- SPIE*DALAJ GOŚCIU! FANTOM UDERZA PONOWNIE!
Komandor
16-12-2010, 17:14
Dobre rysuneczki, bardzo dobre :)
Skoro Ci się podobają.... :p
Nie za ostre???
Kuropatkin
16-12-2010, 17:23
Pozwól, Komandorze...
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1157&d=1292515933
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1158&d=1292515952
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1159&d=1292515978
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1160&d=1292516006
Kuropatkin
16-12-2010, 17:25
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1161&d=1292516039
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1146&d=1292435575
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1147&d=1292435584
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1148&d=1292435596
Kuropatkin
16-12-2010, 17:26
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1149&d=1292435718
Komandor
16-12-2010, 17:32
Pozwalam! Tak lepiej...:D
i dziękuję...
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1167&d=1292517501
murgrabia
16-12-2010, 18:02
Dołączę się, chciaż nie ten wątek. Zawsze lubiłem Dzwoneczka:
http://img254.imageshack.us/img254/442/dzwoneczek2 .jpg
http://img132.imageshack.us/img132/7079/dzwoneczek 1.jpg
Komandor
16-12-2010, 18:10
A kto z nas w dziecięctwie tych lasek od Disneya w wyobraźni nie rozbierał...
Teraz po latach wróciło...:p
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1168&d=1292519367
malgośkamówiąmi
16-12-2010, 19:56
DoskonaŁe!!!! :)
Wilk Stepowy
17-12-2010, 09:19
Rżewski na balu tańczył z Nataszą Rostową.
Niewiasta potknęła się i upadła, a porucznik ją podniósł.
Ale wieści poszły w tłum:
20-ty do 21-ego: Rżewski tańczył z Nataszą; ona upadła, on ją podniósł.
40-ty do 41-ego: Rżewski tańczył z Nataszą; ona upadła, on jej nie pomógł.
60-ty do 61-ego: Rżewski tańczył z Nataszą; nieoczekiwanie kopnął ją w twarz, ona upadła a on uciekł.
80-ty do 81-ego: Wchodzę na bal, a tam Pierre Bezuchow konia wali.
malgośkamówiąmi
17-12-2010, 13:12
Facet w aptece:
- Poproszę niebieską tabletkę...
Babcia szturcha faceta i pyta:
- Na co jest ta niebieska tabletka?!
Facet lekko skrępowany odpowiada:
- Babciu, to nie dla ciebie...
Babcia nie daje za wygraną i pyta znowu:
- Na co jest ta niebieska tabletka?!
- To dla mężczyzn, nie dla babci!!!
Odpowiada, już lekko podirytowany, facet. A babcia swoje:
- Na co jest ta niebieska tabletka?!!!!!
Młody mężczyzna stojący w kolejce nie wytrzymał i krzyknął:
- Ta niebieska tabletka jest na jebanie!!!!!!!!
A babcia na to:
- To poproszę 4 sztuki - jebie mnie w karku, krzyżu, w łokciu i w barku...
Kuropatkin
17-12-2010, 13:32
2 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Beskidach. Boże jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
4 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi !!!
Wszystkie liście zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe i okazałe, Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na świecie. Tutaj jest jak w raju. Boże !!! Jak mi się tu podoba.
11 listopada
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się, a za oknem wszystko było przykryte białą, cudowną kołderką. Wspaniały widok. Jak z pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy całą rodziną na zewnątrz. Odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową do naszego pięknego domku. Później zrobiliśmy sobie świetną zabawę - bitwę śnieżną (oczywiście ja wygrałem). Wtedy nadjechał pług śnieżny i zasypał to co wcześniej odśnieżyliśmy, więc znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Super sport. Kocham Beskidy.
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Odśnieżyłem drogę, a pług śnieżny znowu
powtórzył dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu kocham to
miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie mogłem pojechać do pracy. Jestem kompletnie wykończony ciągłym ośnieżaniem. Na dodatek bez przerwy jeździ ten pieprzony pług.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe łapy mam w pęcherzach od łopaty. Jestem pewien, że pług śnieżny czeka już za rogiem żeby wyjechać jak tylko skończę odśnieżać drogę dojazdowa -
skurwysyn.
25 grudnia
Wesołych, Pierdolonych Świąt !!! Jeszcze więcej napadało tego białego,
gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwiel od pługu
śnieżnego przysięgam - zabiję chuja. Nie rozumiem, dlaczego nie posypują drogi solą jak w mieście, żeby rozpuściła to zmarznięte, śliskie gówno.
27 grudnia
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa z domu, oczywiście z wyjątkiem odśnieżania tej jebanej drogi dojazdowej za każdym razem kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod wielką górą białego gówna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedział dwadzieścia pięć centymetrów dalszych opadów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić ile to jest łopat pełnych śniegu.
28 grudnia
Jebany meteorolog się pomylił !!! Napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Ja pierdole - teraz to nie stopnieje nawet do lipca. Pług śnieżny na szczęście ugrzązł w zaspie, a ten chuj przylazł do mnie pożyczyć łopaty. Myślałem że go od razu zabiję, ale najpierw mu powiedziałem, że już sześć łopat połamałem przy odśnieżaniu, a siódmą i ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty, góralski łeb.
4 stycznia
Wreszcie jakoś wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i picia. Kiedy wracałem, pod samochód wskoczył mi jeleń. Ten pojebany zwierz z rogami - narobił mi szkód na trzy tysiące. Przez chwilę przebiegło mi przez myśl, że jest on chyba w zmowie z tym chujem od pługu śnieżnego. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.
3 maja
Dopiero dzisiaj mogłem zawieźć samochód do warsztatu w mieście. Nie
uwierzycie jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą jednak sypali drogę. Na podjeździe stał zaparkowany, umyty i błyszczący pług śnieżny z nowym kierowcą. Tamten podobno jeszcze leczy rozjebany łeb. Na szczęście od uderzenia stracił pamięć, bo jeszcze poszedłbym za chuja siedzieć.
18 maja
Sprzedałem tą zgniłą ruderę w Beskidach jakiemuś wypacykowanemu inteligentowi z miasta. Powiedział, że całe życie o tym marzył i zbierał kasę, aby na emeryturze odpocząć. A to się głupi chuj zdziwi jak przyjdzie zima i ten drugi chuj wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadziłem się z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego miasta. Nie mogę sobie wyobrazić jak ktoś mający chociaż troszeczkę rozumu i zdrowego rozsądku
może mieszkać na jakimś zasypanym i zmarzniętym zadupiu w Beskidzie ...
- Jaki zwiazek chemiczny rozklada sie w temperaturze -10°C?
- PKP...
malgośkamówiąmi
17-12-2010, 13:37
To jest świetne i zawsze mnie śmieszy :)
Mam tylko wrażenie, ze poprzednia wersja była o Bieszczadach.
To jest świetne i zawsze mnie śmieszy :)
Mam tylko wrażenie, ze poprzednia wersja była o Bieszczadach.
Skąd on ma to Gosiu wiedzieć?
frogless
17-12-2010, 15:18
To jest świetne i zawsze mnie śmieszy :)
Mam tylko wrażenie, ze poprzednia wersja była o Bieszczadach.
Małgoś, obie wersje są świetne.
rubyjorg
17-12-2010, 16:25
Matka miała trzy córki i, ponieważ była wścibska,
za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich,
żeby napisała do niej o życiu płciowym.
Pierwsza z córek napisała list zaraz na drugi dzień po ślubie.
W liście było tylko jedno słowo: "Nescafe".
Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie:
"Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli.".
I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła.
Druga z córek napisała dopiero tydzień po ślubie.
W liście było słowo: "Marlboro".
Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazetach.
Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size".
I znowu była szczęśliwa.
Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach.
W liście było napisane: "British Airways".
Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu,
aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane:
"British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony.
Jarosława w kącie stała ,kota za uchen drapała i marzyła ... (http://www.tvn24.pl/1,251,8,78979542,202309789,10 327389,0,forum.html)
... jej sie pała.Gruba,czarna jak u "bysia" a nie wykałaczka Zbysia !
~ATK
/ 17.12.2010 15:33
Komentarz z tvn24 do artykułu o kapłanach poszturchiwanych przez BOR w Gdyni.
Leżymy ze starym , sponiewierane ze śmiechu po opowieściach wetkłych przez Kuropatkina.
yaszczomp
17-12-2010, 17:14
Blondynka kontra zombie
http://images37.fotosik.pl/446/8235618a81a4b6e9.jp g (http://www.fotosik.pl)
http://vader.joemonster.org/upload/zii/486758c30cf de8pkp.png
Kuchnia świąteczna:
http://images21.fotosik.pl/38/235d420862b7ae5b.jpg
słodkapanna
17-12-2010, 17:31
:lol::lol::lol:i jeszcze więcej!
:lol::lol::lol:i jeszcze więcej!
Prosisz-masz!
http://images12.fotosik.pl/45/a3ca75ccb8736a9e.jpg
słodkapanna
17-12-2010, 17:35
Dzięki- to tez z Wikileaks?;)
Żona postanowiła wybrać się na imprezę ze swoimi koleżankami. Powiedziała swojemu mężowi, że wróci o północy. "Obiecuję kochanie, że nie wrócę ani minuty później" - powiedziała i wybiegła. Ale impreza była gruba. Drinki, balety, drinki, balety i jeszcze więcej drinków. Było tak dobrze, że zapomniała o godzinie. Kiedy w końcu wróciła do domu była 3 nad ranem. Weszła do domu, a tu zegar z kukułką zaczął bić godzinę trzecią. Żona zorientowawszy się, ze mąż się budzi od tego kukania dokołczyła, kukając jeszcze 9 razy... była bardzo dumna, że mimo tego, że jest pijana w trzy dupy potrafiła wpaść na tak genialny pomysł. Rozebrała się po cichutku, wśliznęła się do łóżka i zasnęła.
Gdy rano mąż zapytał, o której wróciła, bez wahania odpowiedziała, że dokładnie o północy, tak jak obiecała. Mąż zachowywał się, jakby nic się nie stało, więc z żona poczuła wielką ulgę i zabrała się za robienie śniadania...
- Wiesz kochanie, musimy zmieniać ten nasz zegar z kukułką - zagaił w końcu mąż.
- A co się stało - w głosie żony dało się wyczuć niepokój...
- Widzisz, dziś w nocy kukułka zakukała 3 razy, a potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła "O kurwa!" znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać...
Rozmowa 2 kumpli:
- Ręka mnie boli
- Od czego
- Chuj wie...
Dlaczego na PO głosuje prawie połowa obywateli?
Bo to ta połowa, która planuje emigracje i opierdala chamówę tej połowie, która zostaje.
U detektywa:
- Tak więc mamy pewien problem, otóż kiedy tydzień temu…
- Drogi panie – niechże pan okiełzna tę holenderską żywiołowość! Spokojnie, proszę usiąść, może zaparzyć kawki?
- Nie do wiary! Jak się pan domyślił, że pochodzę z Holandii? Przecież mówię bez obcego akcentu.
- Nic prostszego, mój drogi. Przede wszystkim – stanąłeś, drogi przyjacielu, jakieś trzydzieści centymetrów ode mnie – a to zwyczaj osób mieszkających w kraju o wysokiej gęstości zaludnienia. Wyglądasz na Europejczyka – a jakie państwa na naszym kontynencie są najgęściej zaludnione? Otóż Watykan, Malta i Holandia. Te dwa pierwsze to bastiony katolicyzmu, tobie zaś z kieszeni wystaje opakowanie fikuśnych prezerwatyw. To już wskazuje na pochodzenie z najbardziej wyzwolonego kraju Europy, a jeśli do tego dodać, że na mój widok poszerzyła ci się z podniecenia źrenica - to wyjdzie nam z dziewięćdziesięciopięcioprocentowym prawdopodobieństwem, żeś Holender z krwi i kości.
- Niesamowite! – jęknęła towarzyszka przybysza.
- To tylko banalna logika, moja droga Fräulein.
- Rany boskie! Skąd pan wiedział, że pochodzę z Niemiec? Stanęłam za daleko, ubrałam się nie tak jak trzeba?!
- Nic z tych rzeczy, moja droga. Po prostu ma pani obrzydliwy ryj.
Tesco.
W kolejce stoi sobie elegancka pani, lat ok. 40. Podchodzi do niej facet w podobnym wieku, z tym, że już nie tak elegancki. Pan:
- Beatka?
Pani:
- Słucham?
Pan:
- Beatka?
Pani:
-...?
Pan:
- Beatka?
Pani:
- Nie...
Pan:
- Beatka, nie no to ty! Co ty? To ja, Bogdan! Razem do liceum chodziliśmy!
Pani:
- Przykro mi, nie znam pana.
Pan zafrasowany odchodzi. Po chwili odwraca się i mówi:
- Wiesz... ty zawsze byłaś głupią pizdą i tak ci zostało!
Pracuję na stacji benzynowej - małej, prywatnej - nie mamy monitoringu. Pewnego razu podjechało Passatem dwóch "łebków" koło dwudziestki. Kazali sobie zalać do pełna. Zatankowałem, zakręciłem korek i chciałem podejść celem pobrania należności, jednak samochód ruszył z piskiem opon i odjechał. Zdenerwowałem się strasznie, bo każda taka sytuacja to droga przez mękę - nie dość, że trzeba pokryć stratę z własnej kieszeni, to jeszcze załatwianie spraw na policji... Niesamowicie zdziwiłem się jak mężczyzna który wysiadł z następnego samochodu z kolejki (nie zwróciłem uwagi - był to identyczny Passat) okazał się ojcem jednego ze złodziei! Nie dość, że bardzo przeprosił i zapłacił (zaokrąglając do pełnej kwoty, tak więc mieliśmy górką jakieś 60 złotych) to rozmowę zakończył tymi słowami:
- Ja temu pierdolonemu gówniarzowi rękę przez mordę wsadzę, złapię za chuja i wywlekę na lewą stronę! Jebanego złodzieja chowam pod własnym dachem!
To się nazywa Ojcowska postawa
Dlaczego jesteś taki smutny?
Moja żona wyjeżdża na trzy tygodnie nad morze.
Nie rozumiem cię .
Dlatego, że jeśli nie był bym smutny, to ona może się rozmyślić!
[B]Tesco.
W kolejce stoi sobie elegancka pani, lat ok. 40. Podchodzi do niej facet w podobnym wieku, z tym, że już nie tak elegancki. Pan:
- Beatka?
Pani:
- Słucham?
Pan:
- Beatka?
Pani:
-...?
Pan:
- Beatka?
Pani:
- Nie...
Pan:
- Beatka, nie no to ty! Co ty? To ja, Bogdan! Razem do liceum chodziliśmy!
Pani:
- Przykro mi, nie znam pana.
Pan zafrasowany odchodzi. Po chwili odwraca się i mówi:
- Wiesz... ty zawsze byłaś głupią pizdą i tak ci zostało!
:lol::lol:
Buźka Sesek :drink:
:lol::lol:
Buźka Sesek :drink:
Buźka buźką, Niunia powiedziała że chuj Seskowi w dupę i żeby się od niej odjebał ;)
Hushek ja Cię chyba śledzę.
...
Hushek ja Cię chyba śledzę.
Nie TY jeden :)
Dostałem na meila:
Uwaga - wysyłając dalej tą wiadomość swoim znajomym powodujesz,ze gdzieś na świecie ginie jeden murzyn. Wspomóż akcje "białe święta"
aniol.milosci
18-12-2010, 16:01
Dostałem na meila:
i czemu przekazałeś wiadomość wszystkim użytkownikom forum?:p
- Drogi Watsonie...
- Tak, Holmesie?
- Dzisiaj rano zauważyłem na twoich butach ziarna piasku z naszej plaży... Czy ty jesteś gejem??
- Ależ... dlaczego Holmesie??
- A dlaczego by nie, drogi Watsonie?
Facet kupił sobie skolopendrę, bo chciał mieć coś oryginalnego.
Zaczął nawet do niej mówić.
- Może pójdziemy do kościoła. Będzie fajnie.
Skolopendra oczywiście nie odpowiedziała.
Po paru minutach ten pyta znowu.
- To jak ? Idziemy do kościoła ?
Skolopendra jak milczała, tak milczy.
Po paru godzinach facet znowu pyta.
- No może jednak pójdziemy do kościoła ?
A skolopendra na to :
- Kurwa, debilu. Słyszałam cię za pierwszym razem. Nie widzisz, że buty zakładam ?
Matka pyta syna:
- Kto zjadł wszystkie ciastka?!
Syn:
- Krasnoludki!
Głos zza pieca:
- No nie pierdol...
Studenci w aptece.
- Poprosimy cztery paczki aspiryny...
- To wszystko?
- I eee... to może cztery opakowania węgla...
- O matko! Co wam dolega???
- Nic. Pionki od warcabów nam poginęły..
-Co robi Lech Kaczyński w trumnie na Wawelu?
-Steruje swoim awatarem.
krisbaum
18-12-2010, 16:55
Uwaga - wysyłając dalej tą wiadomość swoim znajomym powodujesz,ze gdzieś na świecie ginie jeden murzyn. Wspomóż akcje "białe święta"
Zacne i godne upowszechnienia :lol:
Buźka buźką, Niunia powiedziała że chuj Seskowi w dupę i żeby się od niej odjebał ;)
Czyżbyś był z Pokolenia JP II? Czyżby to prawdą było? Poza niewieloma wyjątkami reszta rozumie o co chodzi na tych forach
Spotykaja sie Rusek, Polak i Norweg... Rozmawiaja o zimie...
Polak: U nas to jest taka zima, ze jak pies sika, to mu siuski w locie
zamarzaja...
Rusek: U nasz to jest taka zima, ze wodka w kieliszkach zamarza i
trzeba ja wylizywac...
Norweg: A u nas to jest taka zima, ze Golfsztrom zamarza...
Polak: I dobrze tak staremu Zydowi!!!
Ps.
Hyndel nie zrozum tego wprost. To nie Ty byłeś Tym Polakiem.Buźka:pijany:
rubyjorg
18-12-2010, 18:00
Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
Nagle Głos z niebios:
- Głupcze! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!
MateuszB
18-12-2010, 20:15
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1161&d=1292516039
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmenti d=1168&d=1292519367
Jak się nazywa autor?? Ktoś wie?
malgośkamówiąmi
18-12-2010, 22:07
ja wiem
KOMANDOR
:dance::lol:
rubyjorg
19-12-2010, 10:18
Klient odwiedzający fabrykę wyrobów z gumy jest oprowadzany przez Menedżera do spraw Marketingowych. Na początku przystanęli przy maszynie produkującej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje różne sycząco stukoczące dźwięki.
- Kiedy pojawia się syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy - tłumaczy sprzedawca - Dźwięk stuku to igła robiąca dziurkę na końcu smoczka.
Dalej przeszli do części fabryki gdzie produkowane są prezerwatywy. I ponownie przystanęli przy maszynie, która wydawała dźwięki: syk, syk, syk, syk, stuk; syk, syk, syk, syk, stuk; itd. co zwróciło uwagę gościa.
- Zaraz, chwileczkę - mówi klient - ja rozumiem czym jest ten: syk, ale co to za stukot, który pojawia się tak często?
- Aaaa... to tak samo jak w maszynie smoczków - odpowiada przewodnik - Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie.
- Hmm.... to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw?
- Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.
W autobusie.
- Panie! co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie... skądże...
- To odsuń się pan bo może inni mają !
Zatrzasnąłem dziś rano kluczyki w samochodzie, a wraz z nimi dwójkę moich małych dzieci. Przechodzący obok sąsiad pyta:
- Masz zapasowy komplet?
- Tak, mam dwóch synów z inną kobiet
W rodzinie urodziły się trojaczki...
Sąsiedzi pytaja siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
- Jak sie maluchy nazywają?
Ten, niezdecydowanie:
- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje.
42 prawdy o życiu
1. Biała kredka - nierozwiązana zagadka dzieciństwa.
2. Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś, i tak boisz się, że
zapiszczą.
3. Babcie - pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju
pięciu minut nie ustoją.
4. Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat,
molestowanie seksualne: 3 lata w zawieszeniu.
5. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by
rozpalić grilla.
6 . Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.
7. Polsat - oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a tu nagle film.
8. Polska - tutaj nawet kryzys się nie udał.
9. Bill Gates - okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.
10. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z
kręgosłupem.
11. Pan Mietek spod trójki nie ma nawet matury, a za piwo zreperuje
prom kosmiczny.
12. Leżakowanie w przedszkolu - kiedyś kara, a teraz każdy chciałby te
2 h snu w ciągu dnia...
13. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.
14. - Mamo, co to znaczy orgazm? - Ja nie wiem, zapytaj taty.
15. Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.
16. Nawet, jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go
na pół.
17. A4 - jedyna płatna jednopasmówka na świecie.
18. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
jest to, że się z nami nie kontaktują.
19. Tesco - nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za
pół ceny.
20. Jerzy Dudek - przypuszczalnie najlepiej zarabiający kibic Realu
Madryt.
21. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali
autostrad!
22. Seks jest jak skok na bungee - dodaje adrenaliny, a gdy pęknie
guma, masz przerąbane.
23. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już
środa.
24. Kość piszczelowa - urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym
pokoju.
25. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz
mi loda, zrobię ci spodnie .
26. Chleb - zero marketingu, najwyższa sprzedaż.
27. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć
nauczkę na przyszłość."
28. Egzamin - na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.
29. Szacunek do nauczyciela - istnieje wtedy, gdy uczniowie po
usłyszeniu dzwonka pozwalają mu dokończyć wypowiedź.
30. Paradoks seksualny - seks można uprawiać od 15 roku życia, a
oglądać - od 18.
31. Okres i wypłata - jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to
znaczy, że ktoś Was zdrowo wyruchał.
32. Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując
swoje wiersze - i dostała 60%.
33. Studenci pierwszego roku - spieszmy się ich poznawać, tak szybko
odchodzą...
34. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będzie mnie
odwiedzać co niedzielę.
35. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być
nieszczęśliwym.
36. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by boleśniej walnąć się o
szafkę.
37. Kanapka studencka - chleb posmarowany nożem.
38. Pieniądze z pierwszej komunii - do dziś nie wiesz, gdzie się
podziały.
39. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak
przeciętny mężczyzna.
40. Polska waluta - tylko tutaj złoty jest srebrny.
41. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.
42. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8 piętro.
czytelniknie
19-12-2010, 20:40
Rusek ukradł krowę , więc go złapano /osądzono i wywieziono na sybir. Tam się pyta klawisza ,za ile wyjdę na wolność ,a klawisz za szczas ,no i wyszedł po 40-stu latach .Poszedł na dworzec kolejowy i się pyta zawiadowcę , za ile odjedzie pociąg do Moskwy,zawiadowca rzekł za szczas , a Rusek o qurwa to ja idę pieszo.
Kiedy ostatnio, pies w Mozambiku widział kość?
Jak miał otwarte złamanie :)
W towarzystwie, jeden z kolesi.
-Wszyscy się śmieją z kawałów o żydach czy murzynach. Zna ktoś kawał o "białasie"?.
-Ja znam. - wyrywa się inny
-???
-Dlaczego białasy nie zbierają bawelny?
-???
-Bo to robota dla murzynów.
Dlaczego w Meksyku tak popularne są Low Ridery?
Bo łatwiej im zbierać truskawki.
Sędzia84
19-12-2010, 22:11
Cytat:
10. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z
kręgosłupem.
Wszystkie prawdy sa znakomite i najprawdziwsze z prawdziwych, jednak to jest najlepsze.
Tak licząc pobieżnie, to wychodziłoby, iż osobnik i tak ma dwa razy dłuższego członka od kręgosłupa. Powiem Ci Aniu w sekrecie, iż niewielu z nas może się takim wynikiem szczycić ;)
malgośkamówiąmi
20-12-2010, 13:38
Dwóch facetów gra w golfa, chcą szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden mówi do drugiego:
- Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy pyta:
- Co się stało?
- Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
- Ok, rozumiem, jasne. Pierwszy podszedł do połowy, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta go:
- No, co jest?
- Jaki ten świat mały
rubyjorg
20-12-2010, 16:15
Są dwa okopy: niemiecki i polski.
I tak walczą ze sobą, strzelają do siebie, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z Polaków powiedział:
- Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
- Hmmmm... Może Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy. No i wołają:
- Hans!
- Ja!? - Szwab się wychylił... JEB! Dostał kulkę.
- Hans!
- Ja!? - JEB! Następny...
- Hans!
- Ja!? - JEB!
I tak ich powybijali, zostało tylko kilku... Siedzą te szwaby i myślą:
- Może my tez tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imię polskie?
- Może Zdzichu?
- Ja gut!
I ryczą:
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- Zdzicha nie ma, jest na wakacjach... To ty Hans?
- Ja!
- JEB
Rybek Darwina
20-12-2010, 22:01
CD! Genialne!:p:p:p
krisbaum
20-12-2010, 22:29
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/129 2866151_by_TopBravura_500.jpg
Treść tego zadania, wraz z odpowiedzią, jako dowcip słyszałem jakieś dwadzieścia lat temu. Wkurwiają mnie pomału te wszystkie szkolne fejki. Dawno już przestałem traktować wszystkie szkolne klasówki z inwencją uczniowską jako prawdziwe.
Rybek Darwina
20-12-2010, 22:36
Kris, to wklejaj takie, które Cię nie wkurwiają. Jest szansa, że innych też nie wkurwią. Ba! Może nawet rozbawią. ;)
Treść tego zadania, wraz z odpowiedzią, jako dowcip słyszałem jakieś dwadzieścia lat temu.
Zdolniacha słyszalna już wtedy byłeś Kris - niematotamto.
Jeszcze jakbyś konsekwentny troszku - przynajmniej od czasu do czasu był w tym co piszesz o sobie - to szacuniunio...:p
krisbaum
21-12-2010, 00:23
A temu o co zaś chodzi? Szuka buta?
A temu o co zaś chodzi? Szuka buta?
Może i ...;)
Nie czaisz, czy udawasz ?
drdestrakszyn
21-12-2010, 02:41
Może i ...;)
Nie czaisz, czy udawasz ?
nie czai...i uwazaj...on wrazliwy jest...troszki sie rozhulal,ale to tylko kwestia czasu,kiedy sie znowu obrazi i z ''honorem'' odejdzie...;)http://forum.nie.com.pl/images/icons/ icon10.gif
aniol.milosci
21-12-2010, 08:36
Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko... - odpowiada Mistrz.
Uczeń (zmieszany):
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
- To nie kobiety, TO PERŁY!
Siedzi sobie gruba baba bez majtek w wyciągniętej koszuli nocnej na schodach klatki schodowej.
Przechodzi obok niej listonosz z codzienną porcją listów,patrzy na nią i mówi:
" Niech pani zejdzie z tego kota bo już mu język wyszedł" !!!
Rozmawia dwóch kolegów w biurze:
-Wiesz, wydaje mi się, że ten nowy , Rafał, to gej jest...
-Dlaczego tak myślisz?
-No...bo jak mu ostatnio robiłem laskę to miał kał pod napletkiem...
Mamusiu, mamusiu! Kup mi szczeniaczka!
-Nie. Jeszcze Ci myszki nie zdechły.
W Chinach przeludnienie. Wszystkie kraje świata postanowiły pomóc Chińczykom i wykastrować trochę mężczyzn. Jak to się robi?
USA. San Francisco. Superklinika, najnowsze zdobycze techniki. 5 tys. personelu dziennie kastruje 10 tys. Chińczyków.
Francja. Marsylia. Wielkie centrum medyczne, czystość i sterylność. 25 tys. personelu kastruje 100 tys. Chińczyków.
Polska. Ryki. Przychodnia rejonowa, troszkę brudno i śmierdzi. Jeden pomocnik medyczny, Wacław Kapłoń kastruje milion Chińczyków!
Jak?
Stoi ogromna kolejka Chińczyków. Jeden za drugim, końca nie widać. Z lekka zarumieniony od wódeczki Kapłoń krzyczy:
- Majtki zdjąć!
- Paść na kolana, twarzą w stronę dup*y poprzednika!
- Wziąć jajca kolegi w zęby!
Następnie Kapłoń podchodzi do ostatniego i.... zajebiście mocno kopie go w jajca.
Chrrrump, ajajaj, chrrrump, ajajaj, chrrrump, ajajaj, chrump...
Musżę się podzielić z Wami tą wesołą nowiną> właśnie dostałem maila. I wszystkie moje problemy są rozwiązane:):)
Nie zacząłeś jeszcze świątecznych zakupów? O nic się nie martw, zespół PlayHugeLottos.com przeszukał dla Ciebie świat, aby podać Ci najlepszą listę prezentów, gdy wygrasz wielką wygraną –
• Dla tej jedynej kobiety w Twoim życiu – Diamentowe kolczyki Harry Winston za jedyne $8.500.000. Dodaj do tego diamentowy naszyjnik Leviev za $2.000.000 i przekształć swój związek w coś niesamowitego!
• Aby podkreślić znaczenie rodziny w tym czasie, 13 pokojowa posiadłość Rio Vista Estate jest tak dekadencka, że nawet teściowej się spodoba! Za marne $40.000.000, rodzinne sprzeczki przejdą do przeszłości!
• A dla Ciebie samego, czas rozpusty – $24.000.000 podaruje Tobie WallyPower Mega Jacht 118, idealny dla rejsów dookoła świata i doświadczania tego co najlepsze w życiu!
O epoce odrzutowców mawia się:śniadanie w Londynie, obiad w Nowym Jorku, kolacja w San Francisco a bagaż w Buenos Aires.
A temu o co zaś chodzi? Szuka buta?
Ty, zmień ten avatar, przecież nie chcesz, żeby w jakikolwiek sposób kojarzono tę mordę z tobą....
Poza tym , a tam...
A może chcesz własnie?:(
Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY czyli JESZCZE ŻYJĘ
PONIEDZIAŁEK 07.06.
Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z żoną. Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już teraz nic nie wypadnie. Do lekarza ze mną poszła cholera jedna. Przy okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta:
- A zgagę Pan ma?
No to mu mówię: - A co nie widać?
Tylko po cholerę się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i dodatkowo szycie brwi miałem.
SOBOTA 12.06
Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle gadać. Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej.
Do trzech razy sztuka?
PONIEDZIAŁEK 28.06.
Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z kolegami. Impreza jak impreza. Trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do domu. Trochę nawalony i radosny. Chciałem się podzielić tą radością więc klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku ...
Nie zdążyłem dokończyć zdania, a ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.
SOBOTA 03.07.
W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się będzie trzymał. A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie durnoty do głowy przychodzą. Wracam zjebany z pracy, żryć się chce, wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero dziś po śniadaniu.
CZWARTEK 08.07.
Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za spóźniający się zegar. Czy to do cholery moja wina była, że się spóźnił?
Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał - odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów za remont górnej trójki.
PIĄTEK 16.07.
Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę płyt DVD. Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka. Żona się pyta po cholerę kupiłem płyty skoro DVD nie mam? No to ja się zapytałem po cholerę kupuje staniki?T a brew to mi się chyba nie zagoi.
WTOREK 20.07.
Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem żonie kwiaty. Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień??? Co???!!!
Na to ją pytam grzecznie: - A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
No i za kwiaty dostałem po ryju. Teraz wiem czemu faceci nie kupują żonom kwiatów. Mają kurde rację.
PIĄTEK 23.07.
Ten dzień w pamiętniku zapiszę sobie wielkimi literami i podkreślę na czerwono. Dziś głośno wyraziłem swoje zdanie w domu. Powiedziałem żonie, że jest głupią cipą i uciekłem pod stół w kuchni, a ta się do mnie
drze: - Natychmiast wychodź spod tego stołu!
- Nie wyjdę! - krzyczę
- Mówię ci wyłaź! - drze się znowu i sięga po wałek do ciasta.
- Nie wyjdę! Ä Ë odszczekuję się jej dzielnie.
- Wyłaź, ty tchórzu! drze się do mnie i wali wałkiem po stole.
- Nie wyjdę i już - podtrzymałem hardo swoją decyzję.
W końcu chłop musi mieć swoje zdanie!
krisbaum
21-12-2010, 14:59
nie czai...i uwazaj...on wrazliwy jest...troszki sie rozhulal,ale to tylko kwestia czasu,kiedy sie znowu obrazi i z ''honorem'' odejdzie...
Głupi jesteś i głupim zdechniesz. Nie wiesz że odejścia są fopa? Aktualnie w dobrym tonie jest dostać dożywotnie banicho.
rubyjorg
21-12-2010, 17:44
Jasiu - pyta się Pani:
- Biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być?
- Wężem.
- A dlaczego?
- Bo leżę i idę...
Świąteczny instynkt samozachowawczy podpowiada:
1. Kupić wszystkim swoim dzieciom jednakowe zabawki.
2. Kupić żonie i kochance jednakowe perfumy.
- Kochany, a pamiętasz jaki dziś dzień? - pyta żona rankiem męża.
Koleś tylko mruknął i śmignął do roboty. W południe kurier przynosi żoneczce kwiaty. Po obiedzie następny przynosi paczkę z markowymi perfumami. Pod wieczór wraca mąż - trzyma w zębach różę, a w rękach zaproszenie na wystawny bankiet dla zakochanych.
Żonka przytula się do niego i szepce:
- Kochanie, dziękuję. To najwspanialszy Dzień Działkowca w moim życiu!
aniol.milosci
22-12-2010, 11:14
Świeże małżeństwo poszło do hotelu, aby zażyć nocy poślubnej. Gdy dotarli do pokoju panu młodemu zachciało się pić, więc postanowił pójść do pobliskiego sklepu po coś do picia. Po 10 minutach wraca do pokoju i widzi jak jego żonę rucha recepcjonista, dyrektor hotelu ładuje ją w dupę, sama robi loda boyowi hotelowemu, obciąga prawą ręką kierowcy limuzyny a lewą drużbie. Rozwścieczony mąż krzyczy:
-Co tu się ****a dzieje?!
A żona:
-Znasz mnie, zawsze lubiłam troszkę poflirtować...
Para już od dobrych kilku godzin uprawia sex. Problem w tym, że facet coś nie może skończyć.
Dziewczyna opadła już z sił, a facet proponuje kolejną pozycję mówiąc, że:
- Może teraz uda mi się osiągnąć orgazm.
- Wiesz co? W dupie mam twój orgazm!
- No, nie śmiałem proponować. Ale skoro o tym wspominasz...
rubyjorg
22-12-2010, 18:30
Idą ulicą paranoik i schizofrenik. Nagle paranoik mówi:
- Ty, chodźmy na drugą stronę, z naprzeciwka idą dresiarze, jeszcze nas zleją.
- Spoko, nie paranoizuj, idziemy dalej.
Zrównali się z dresiarzami, ci ich zaczepili, szast-prast-chlast - schizofrenik pozamiatał dresami ulicę, idą dalej. Paranoik pyta:
- Ty, ćwiczyłeś jakieś sztuki walki czy coś?
- Skądże. To proste. Ich było pięciu, a mnie - dziesięciu.
Siedzi na ławce dresiarz ze swoją dziewczyną, patrzy na nią i nagle ...pizd jej w twarz z całej siły. Dziewczyna wywaliła się upadła na chodnik. Po chwili wstaje cała zalana krwią i pyta się chłopaka:
- Misiu, dlaczego mnie uderzyłeś?
Gość westchnął popatrzył na nią...
- Jebłem Ci, to jebłem, na ch*j drążysz temat!
Facet przymierza garnitur u krawca i w pewnym momencie zauważa, że rękaw jest jakby trochę przekrzywiony. Informuje krawca o swoim spostrzeżeniu.
- Proszę tak ułożyć rękę - powiada krawiec wykrzywiając ją facetowi w nienaturalny sposób.
- Ale teraz teraz drugi rękaw leży krzywo - mówi klient.
Krawiec wykrzywia mu drugą rękę - O, teraz leży jak ulał! - mówi.
Ta sama sytuacja powtórzyła się z nogawkami spodni.
Po jakimś czasie facet wychodzi na ulicę, nienaturalnie pokrzywiony porusza się jak paralityk. Dostrzega go dwóch przechodniów.
- Ty zobacz jaki biedny gościu, jak go pogięło!
- Taaa... Ale jak ma zaje**ście skrojony garnitur!
aniol.milosci
23-12-2010, 11:49
Czym różni się kobieta od dzika?
Niczym, to i to ryjem szuka żołędzia.
Siedzi Pinokio nad brzegiem rzeki i myśli:
-kurcze dziwna sprawa. Poczęcie niepokalane, ojciec też cieśla...
- Zosia, opowiedzieć ci kawał?
- Nie! Wszystkie twoje kawały są sprośne!
- Ten jest normalny...
- No... dobra, mów...
- Spotkał kiedyś Tony Halik w dżungli dzikusa z bębnem w rękach...
- Dość!!! Mówiłam, że wszystkie twoje dowcipy są sprośne!
- Czekaj... Przecież ja nic takiego złego nie powiedziałem.
- No jasne, nie powiedziałeś... Jeśli by to nie był sprośny dowcip, to byś powiedział, że "... z bębnem i pałką w rękach."! Czym ten dzikus w twoim dowcipie będzie bił w bęben? Może jeszcze mi powiesz, że nie chujem!?
Droga Redakcjo,
Proszę o pomoc! Kilka tygodni temu, jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed TV. Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa. Wróciłam więc pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy weszłam nie mogłam uwierzyć własnym oczom w to, co zobaczyłam! Mój mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów!
Pragnę w tym miejscu nadmienić, iż ja mam 32 lata, mąż 34, a córka sąsiadów 22! Byliśmy z mężem razem od 10 lat. Kiedy go skonfrontowałam, załamał się i wyznał, że miał te relacje przez ostatnie 6 miesięcy, od czasu, kiedy stracił pracę. Jak mi wyznał potem, miał potężny dół i czuł się zupełnie bezwartościowy.
Postawiłam więc mu ultimatum: albo ona albo ja. Kocham męża, ale od czasu postawienia przeze mnie tego warunku nastąpiły "ciche dni".
Odmówił pójścia na terapię rodzinną i czuje, że tracę z nim kontakt.
Droga Redakcjo, błagam o pomoc.
Z poważaniem
Eugenia.
Odpowiedź:
Droga Eugenio.
Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka. Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa. Jeśli dopływ paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu elektrycznego w systemie wtryskowym. Jeśli jest on w porządku, prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej podającej zbyt niskie ciśnienie do silnika.
Mam nadzieję, że to pomoże.
Z poważaniem
Andrzej
Siedzi sobie taki dresiarz w tramwaju na miejscu z ikonką wózeczka inwalidzkiego. Wsiada staruszka z laseczką. Gościu udaje, że babci nie widzi. Ta stanęła tuż obok niego i wali końcem laski w podłogę tramwaju, czyniąc niemiłosierny hałas. Gościu odwraca wzrok od okna, patrzy na babcię i cedzi przez zęby:
"Założylibyście babciu jakąś gumkę na koniec tej laski!"
Nie tracąc rezony babcia odpala:
"Synku, jakby twój tatuś se gumkę na koniec założył, to miałabym miejsce siedzące!"
Tramwaj eksplodował śmiechem. Dresiarz spierdzielił na najbliższym przystanku a babcia usiadła.. :)
Inny autentyk.. Siedzi sobie kobieta w pojeździe ZTM Wawa w miejscu, gdzie siedzenia są twarzą w twarz. Naprzeciwko siedzi matka z chłopczykiem na kolanach. Ów majta nóżkami, kopiąc kobietę. Ta w końcu nie wytrzymuje i mówi do matki chłopczyka:
"Może zwróci mu pani uwagę, by mnie nie kopał!"
Matka odpowiada: "nie mogę, ja swoje dziecko wychowuję bezstresowo!"
Pojazd dojeżdża do przystanku. Tuż przed otwarciem drzwi do matki z chłopcem na kolanach podchodzi młodzian stojący przy drzwiach, wyjmuje z ust żutą gumę, przykleja tej matce na czoło i mówi: "mnie właśnie bezstresowo wychowali!" - po czym opuszcza pojazd - wśród braw :)
Czym się kobieta różni od dubeltówki?
Niczym. Obie łamiesz w pół i ładujesz od tyłu.
I jak słusznie zauważyła moja znajoma, w obu przypadkach możesz skorzystać z dwu dziur.
aniol.milosci
23-12-2010, 12:38
prawidłowo powinno chyba byc - od "nadlufki"
dubeltówka ma rury w poziomie.
a tak tylko - żydówki...:)
a co z trójlufką?
Szczwacz
23-12-2010, 12:54
Jaki widzisz problem? Różnica jest taka, że trzecią lufę ładujesz od przodu :)
aniol.milosci
23-12-2010, 13:32
Jaki widzisz problem? Różnica jest taka, że trzecią lufę ładujesz od przodu :)
od przodu, w lufę?
chuj w lufie?
... bez sensu:)
"Hrabina mówi do Hrabiego
- Może podam kolacje?
- Bez sensu.
- To może pójdziemy na spacer?
- Bez sensu.
- A może opowiem zagadkę?
- No dobra niech będzie.
- Co to jest ciepłe , owłosione i wchodzi do dziury?
- Chuj!
- A nie bo myszka.
- Mysz w piździe, bez sensu. (http://kawaly.tja.pl/?k=jqsstz)"
prawidłowo powinno chyba byc - od "nadlufki"
Tzw.: bok:drink:
Szczwacz
23-12-2010, 17:02
od przodu, w lufę?
chuj w lufie?
... bez sensu:)
a spierdalaj :)
http://www33.patrz.pl/u/f/54/20/70/542070.jpg
rubyjorg
23-12-2010, 17:40
Egzamin na antyterrorystów. Wchodzi pierwszy kandydat.
- Proszę sobie wyobrazić, leci pan samolotem rejsowym. Nagle wyskakuje mężczyzna z bronią w ręku i krzyczy, że samolot ma się kierować na Turcję. Co pan robi?
- Cóż, to proste. Ciosem karate wybijam mu z ręki broń, przewracam go, wiążę bardzo solidnie. Na najbliższym lotnisku sadzam samolot, przekazuję terrorystę w ręce policji i samolot może kontynuować lot.
- Pięknie, zaliczone, jest pan wolny.
Wchodzi następny kandydat.
- Proszę sobie wyobrazić sytuację: leci pan samolotem IŁ-86 i nagle wyskakuje mężczyzna z walizką w rękach i krzyczy, że w walizce ma 50 kg trotylu i samolot ma się kierować na Turcję. Co pan robi?
Egzaminowany się zamyślił:
- Jaki to samolot?
- IŁ-86...
- Aha... A wysokość jaka?
- 10 000 metrów...
- Aha... A jaka jest prędkość lotu?
- 700 km/h...
- Aha... Znaczy IŁ-86, 50 kg trotylu, wysokość 10 000 metrów, prędkość 700 km/h... Dobrze rozumiem?
- Tak. Co pan by zrobił?
- Ja? Zesrałbym się!
Szczwacz
23-12-2010, 17:57
Podobny egzamin.Pierwszy kandydat. Mówi egzaminator:
- W pokoju obok siedzi twoja narzeczona. Masz tu pistolet którym ją zastrzelisz.
Wystraszony gość wchodzi do wskazanego pokoju. Po minucie wychodzi zrezygnowany, oddaje broń i mówi:
- Za bardzo ją kocham, nie zrobię tego.
Wołają następnego.
- Masz tu spluwę, którą zastrzelisz swoją siostrę, która jest zamknięta w tym pokoju.
Facio wchodzi, siedzi tam pięć minut, po czym wychodzi i mówi:
- Nie będę antyterrorystą, w dupie mam ten egzamin. Wychodzi.
Trzeci kandydat podchodzi i słyszy:
- Tu jest spluwa, w tamtym pokoju jest twoja żona, idź i zastrzel ją.
Po dwudziestu sekundach koleś wychodzi z pokoju i mówi:
- Jakiś chuj załadował broń ślepakami, więc zajebałem kurwę taboretem!
aniol.milosci
23-12-2010, 22:43
a spierdalaj :)
http://www33.patrz.pl/u/f/54/20/70/542070.jpg
a spierdalaj :D
Ona: "Seks był super. Teraz leżymy koło siebie. On zamyślony spogląda do góry. O czym myśli? Z pewnością o naszym uniesieniu... Coś mu zajmuje myśli. Zaciska zęby. A może chodzi mu po głowie że już dwa lata jesteśmy razem? Może się wkurzył, że przybrałam na wadze. Nic nie mówi. Wciąż patrzy w górę..."
On: "Mucha na żyrandolu. Lezie. Jak to robi , że nie spadnie... "
http://img834.imageshack.us/img834/6599/superzoomf unction.jpg
słodkapanna
24-12-2010, 11:49
:lol::lol::lol:( i dziesięć znaków)
rubyjorg
24-12-2010, 14:12
Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 70 lat na karku i była starą panną. Była podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła. Pewnego razu wpadł do niej ksiądz omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Ksiądz usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu księdza, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło księdza to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Ksiądz chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym był rad, gdyby mi pani to wytłumaczyła - tu wskazał na nieszczęsną szklankę.
- Ooo tak, dobrze, że ksiądz pyta... Czyż to nie wspaniałe? Szłam sobie raz przykościelnym parkiem parę miesięcy temu i znalazłam tę małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy to umieścić na organie, zapewnić by było wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem się chorób.... I wie ksiądz co? Przez całą zimę nie miałam grypy.
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:
- Co robisz?
- Ekstrahuję... - odpowiada brunetka.
- Naprawdę!? Zrób mi ze dwa...
Fryzjer do klientki z tłustymi włosami:
- Strzyżenie, czy wymiana oleju?
Pewna starsza mocno pani pewnego razu przysnela odwiedzajac grob
nieodzalowanego meza. Kiedy sie ocknela, zmierzch rozposcieral swoje
ramiona wsrod stojacych brzoz, robilo sie szaro wokol.
Starsza pani niestety stracila orientacje i nie miala pojecia, gdzie
moze byc wyjsciowa brama. Ale zdala sie na lut szczescia. Wiec szparko
pomknela w strone, gdzie powinna znalezc wyjscie z cmentarza, aczkolwiek
nie miala pewnosci, ze idzie w prawidlowym kierunku. Zastapil jej droge
mlody czlowiek, ktory odezwal sie w te slowa:
- Ciemno sie juz robi, cmentarz, a pani sie nie boi?
Na co nasza bohaterka, wykazujac nieprawdopodobna przytomnosc umyslu,
odpowiedziala:
- A gdzie tam, jak zylam, balam sie ciemnosci, teraz juz nie.
Na te slowa gosciu w dluga, nasza bohaterka za nim i tym sposobem
trafila do wyjscia
Witos jeździł salonką. Na którejś stacji władował mu się do salonki
jakiś gościu i rozsiadł sie na kanapie. Jak Witos wrócił do wagonu,
trochę się zbulwersował, ale próbował grzecznie intruza wyprosić. W
pewnym momencie dał mu swoją wizytówkę, aby tamten wiedział z kim ma do
czynienia, ale intruz bez słowa schował wizytówkę do kieszeni i nie
zareagował. Witos poszedł do konduktora, z pretensjami, że ma wynajętą
salonkę do której ktoś mu się wrył i konduktor ma zrobić porządek.
Konduktor poszedł do intruza aby go wyprosić, ale intruz mu wręczył
wizytówkę Witosa.
Konduktor wrócił do Witosa ze słowami:
- Niech pan da spokój, to ten kmiot Witos!
Tata królik uczy syna jak się bzyka:
- Widzisz synku, jesteśmy małe zwierzątka, wszyscy nas chcą zjeść,
dlatego musimy wszystko robić szybko. Oto cztery królicze dziewczynki. To
się robi tak, przyglądaj się:
- Razdwatrzycztery! Zrozumiałeś? To powtórz!
- Raz, dwa, trzy, cztery!
- Nie! Razdwatrzycztery! Powtórz!
- Raz, dwa, trzy, cztery.
- NIE! Patrz uważnie: razdwatrzycztery. Powtórz!
- Razdwatrzyczterypięć. Oj, przepraszam tato!
A, że literki grube?- Po prostu wyglądają dorodniej tak jak my obżarci w święta przez co nas lepiej widać- z daleka.
Buźka
Komandor
24-12-2010, 23:35
24 grudnia. Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej
śniegiem puszczy. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż
zagnały rogacza w pułapkę bez wyjścia.
- Dobra - powiedział ludzkim głosem (jak to w Wigilię) zadyszany łoś.
Wygraliście. Zabijcie mnie ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara
zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że
odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam przedtem umrzeć,
to powiedzcie mi, co tam jest napisane - i rogacz odwrócił się do nich
tyłem, wypinając zad. Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do
tyłka łosia. W tym momencie rogacz wyprostował się i z ogromną siłą
walnął tylnymi kopytami (racicami?) w dwa kosmate wilcze łby. Obaj
prześladowcy
wylecieli w powietrze jak wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach
jeden z nich
poruszył się lekko, otworzył oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał :
- On to zawsze był głupi, ale po kiego ja podchodziłem ? Przecież ja
czytać nie umiem...........
aniol.milosci
25-12-2010, 11:31
Przychodzi hipochondryk do lekarza:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza!
- A czemu pan przychodzi z tym do mnie?
- A bo mówią, że jak żona zdradza, to mężowi rogi rosną, a mnie nie rosną.
- Panie! - śmieje się lekarz. - To tylko takie powiedzonko.
- Chwała Bogu - cieszy się hipochondryk. - Bo już się bałem, że mam za mało wapnia w organizmie.
Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam
sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja
teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał
Blondynka wyszła szczęśliwie za mąż i zaraz po ślubie wspólnie z mężem zaczęła "starać się" o dzieci. Wpada któregoś dnia do domu i krzyczy:
- Hura! Kochanie, mam rewelacyjną wiadomość!
- Mów, moja droga.
- Jestem w ciąży! I mało tego, to będą bliźnięta!
- Skąd wiesz, że bliźnięta? Przecież jeszcze za wcześnie, aby to ustalić.
- Bo kupiłam 2 testy ciążowe w aptece i oba wyszły pozytywnie!
Mówi babcia do wnuczka:
- Jak ja byłam młoda to muzyka była bardzie melodyjna!
Wnuczek odpowiad:
- Babciu, ale to mikser!
autentyk:
Sopot. Mandaryna własnie zakończyla śpiewanie. Publika szaleje:
- jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz!...
No, dobra, to zaśpiewala.
Skończyla, a publika:
- jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz!...
No i tak trzeci raz, czwarty, piaty... dziesiąty...
W końcu już zrezygnowana mówi do publiczności:
- kochani, ale ja juz nie mam sily spiewac...
A publiczność:
- ku**a, śpiewaj aż sie nauczysz:!:
rubyjorg
26-12-2010, 11:06
Teściowa do zięcia:
- Nigdy się nie rozumiemy! Ja jestem zagorzałą katoliczką.
Zięć do teściowej:
- Ja też jestem za gorzałą.
Żona w wraca do domu i mówi:
- Kochanie, dzisiaj piąć razy przejechałam na czerwonym świetle bez żadnego mandatu!
- No i co z tego?
- Nic. Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam nową torebkę!
Do apteki wchodzi jeżyk. Podchodzi do okienka i mówi:
- Proszę 50 prezerwatyw.
Za nim stoją dwa zające. Jak usłyszały zamówienie, to zaczęły się śmiać.
Jeżyk odwrócił się, popatrzył na zające, po czym odwrócił się do okienka
i mówi:
- Proszę jeszcze dwie.
- Stachu, gdzie wolisz oglądać filmy? W domu czy w kinie?
- Jasne, że w kinie. Tam się nawet można i całować.
- Przecież w domu też się można całować?
- A, nie, w domu nie, w domu żona...
Żydowska rada:
Nigdy nie żeń się z piękną kobietą - ona może cię rzucić!
Brzydka w zasadzie też może cię rzucić, ale i kij jej w oko...
- Co to jest-duże,zielone i jak spadnie z drzewa to może zabić?
- Stół bilardowy.
Facet przymierza garnitur u krawca i w pewnym momencie zauważa, że rękaw jest jakby trochę przekrzywiony. Informuje krawca o swoim spostrzeżeniu.
- Proszę tak ułożyć rękę - powiada krawiec wykrzywiając ją facetowi w nienaturalny sposób.
- Ale teraz teraz drugi rękaw leży krzywo - mówi klient.
Krawiec wykrzywia mu drugą rękę - O, teraz leży jak ulał! - mówi.
Ta sama sytuacja powtórzyła się z nogawkami spodni.
Po jakimś czasie facet wychodzi na ulicę, nienaturalnie pokrzywiony porusza się jak paralityk. Dostrzega go dwóch przechodniów.
- Ty zobacz jaki biedny gościu, jak go pogięło!
- Taaa... Ale jak ma zajebiście skrojony garnitur!
- Mam problemy z rowerem.
- Jakie, blondynko?
- No, jechać nie chce.
- A wsiadłaś na niego?
- A..., no tak.
Tuż przed rozpoczęciem przedstawienia, Leonowi zachciało się strasznie siusiu.
Wyszedł z widowni, szuka toalety. Wszedł do jakiegoś ciemnego korytarzyka, już nie może wytrzymać, złapał wazon stojący w kącie i nasiusiał do niego.
Po wszystkim wrócił zadowolony na widownię.
Przedstawienie już trwa, więc Leon nachyla się do sąsiada i się pyta:
- Jak się zaczęło?
- A wie pan, taka scena typowa dla nowoczesnych dramatów. Wchodzi facet, sika do wazonu i wychodzi.
wiesz kto lubi ludzi bez względu na kolor skóry, wiarę i majątek?
- Bóg?
- Nie, krokodyl.
- Barman. Nalejcie koniaku!
- Którego?
- A tego... pięciogwiazdkowego...
Barman nalewa. Facet wypija i pada trupem. Barman dorysowuje na etykiecie szóstą gwiazdkę...
Trzech sprzedawców przechwala się osiągnięciami:
- Sprzedałem wieżę stereo głuchemu - mówi jeden.
- A ja sprzedałem rakietę tenisową bezrękiemu - mówi drugi.
- A ja sprzedałem milicjantowi zegar z kukułką - mówi trzeci.
- No i co w tym dziwnego? - dziwią się koledzy.
- Do tego opchnąłem mu worek karmy dla ptaków.
Warszawa. Śródmieście. Chłopiec umówił się z dziewczyną w knajpce na Marszałkowskiej. Zajeżdża wypasioną furką przed lokal... kurw*a, nie ma miejsca parkingowego! A on nie może się spóźnić.
Zaczyna krążyć i kląć!
W końcu przestaje przeklinać i zaczyna się modlić:
"Panie Boże, spraw żeby się znalazło miejsce. A ja przestanę pić, rzucę miękkie narkotyki oraz rozpocznę regularnie chodzić w niedzielę do kościoła..."
I nagle, jeeeeest! Wyjeżdża autko i się robi miejsce. Gościu szybko wznosi wzrok ku górze i mówi:
"Sorry, Boże, już nic nie rób. Znalazło się!"
aniol.milosci
27-12-2010, 09:05
Rozmawia dwoch cwaniaczkow z Targowka, pochylonych smetnie nad niedopitym kufelkiem piwa:
- Wiesz stary, ze twoja dziewczyna jest tak samo dobra w lozku jak moja?
- Wiadomo, dobra, stara szkola. Obie tego samego nauczylem rownoczesnie.
W barze zgadali sie facet z facetka wiek 35 lat. Po 5 minutach wyszli. Nastepnego dnia relacjonuja zdarzenie:
Facet do kolegi:
- Wiesz, nie spodziewalem sie ze kobieta w tym wieku moze być dziewica !
Facetka do kolezanki:
- Wiesz co? Wczoraj spotkalam tak napalonego faceta, ze biedak nie zauwazyl, ze nie zdjelam ponczoch...
<Olka_krzywy ryj> Wiesz totalna załamka idę dziś do mojej najlepszej przyjaciółki patrze na jej gadu gadu a ona mnie ma zapisana jako Brzydolina co o tym myślisz?
<xaov>no wiesz...hom eeee rozumiem cię.
<Olka_krzywy ryj>może ja naprawdę jestem brzydka?
<xaov>nie wiem jak sama to oceń
<Olka_krzywy ryj>A ty jak mnie podpisałeś
<xaov>yyyy.... no olka
<Olka_krzywy ryj>dobrze że chociaż ty jeteś dla mnie miły.
<tom69> czesc dziewczyny, 69 to nie wiek, ani nie rocznik http://forumogrodnicze.info/images/smiles/icon_smi le.gif
<sylwia30> a co? IQ?
Rajstop!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nacio buraczana ! Bigosu na klawiaturze jeszcze nie miałem, dzięki ! :mrgreen:
http://www.newsweek.pl/bins/Media/Pictures/63/6301/ 63017f6a65da43d596f0ef4161a23e97_ss.JPG
Wchodzi kolo do mieszkania i od progu:
-Wygrałem w totka, pakuj się i wypierdalaj.
-Przestań idioto, w takiej chwili? Mama moja zmarła.
-Hurrrrrra. Kumulacjaaaaa........
W taksówce pasażer do kierowcy:
-Pan się zatrzyma przy budynku. Ale nie na początku, tylko na końcu. O, tam kotek stoi. Dokładnie przy tym kotku.
-Przy przednich czy tylnych łapkach?
Czemu tak rechotasz,pata zajac zajaca,wczoraj nie bylo ci do smiechu,
tak,bo wczoraj niedzwiedz se mna dupe wytarl a dzisiaj jezem.
Na lace mowi kon do konia,juz mam dosc tej roboty i wlasciciela,
wykorzystuje mnie ponad miare.
To napisz skarge do ochrony zwierzat i zalatwione,wpieprza mu kare,
radzi drugi kon.
Chetnie bym to zrobil,tylko jak gospodarz sie dowie ze umie pisac to mi jeszcze prace biurowa dolozy.
Trzech mistrzow miecza mierzy sie ktory sprawniejszy we wladaniu mieczem.
Pierwszy uwolnil muche i ciach,spadla rowno przecieta.
Nastepny uwolnil muche i ciach,ciach,spadly rowne cztery czesci.
Trzeci mistrz uwolnil muche,wykonal blyskawiczny ruch a mucha dalej leci,
hahahihi,smieja sie poprzednicy pewni odpadniecia konkureta,na to mistrz,ta
mucha lata i wlasciwie jest zdrowa tylko nigdy dzieci miec nie bedzie mogla.
rubyjorg
27-12-2010, 18:35
Spotyka się misiu z zajączkiem:
- Stary, choć się wybierzemy razem na saunę.
- Okay - odpowiada zając - nie ma sprawy
I poszli. Po jakimś czasie znaleźli się przed drzwiami sauny.
- To co, zając, wchodzimy?
- Jak to "my"?! Nie możemy wejść pojedynczo?
Misiu popatrzył na niego... i odpowiedział:
- No jak chcesz. To wchodź pierwszy.
- Ja?!
- Oj zając! Dobra, to ja wejdę pierwszy, a ty tu czekaj.
I misiu wszedł. Po jakimś czasie wychodzi: mokry, zmęczony, całe futro ma mokre..
- No zając. Twoja kolej.
Zajączek wszedł. Po chwili misiu słyszy okrzyki i wrzaski: Ach! Ał! Auć!
Nie może wytrzymać, zagląda pod drzwiami, przez malutką szybkę, ale nic nie widzi! Po chwili nie wytrzymał i wchodzi, a tam.. zając powoli.. pęsetą wyrywa sobie włosek po włosku..
- Co ty robisz?!
- No co? Nie chce sobie futerka zamoczyć!
frogless
27-12-2010, 20:42
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/129 2610665_by_colddemon_500.jpg (http://demotywatory.pl/2420495/Po-pracy)
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/129 2610701_by_mieteklornetek_500.jpg (http://demotywatory.pl/2423486/Azor-idziesz-na-odwyk)
aniol.milosci
27-12-2010, 21:34
Rozmawiają trzy babcie:
- Mój wnusiu zostanie lekarzem, bo wspaniale robi zastrzyki.
- A mój zostanie ogrodnikiem, bo ciągle siedzi w ogródku i sadzi kwiatki.
- A mój będzie pilotem, bo cały czas moczy szmatę w rozpuszczalniku,
wącha ją i woła: "Ale odlot, babciu!"
Rozmawia dwóch studentów:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, ze wszystko mogę załatwić.
- Nie, stary, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu sie pojawiasz!
Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. Jest miły, spokojny wieczór. Spożywają szampana i kawior. W pewnym momencie Harbina puszcza bąka. Rumieni się bardzo i mówi do Hrabiego: - Bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami! - Wołałbym, aby się to rozniosło.
List syna do rodziców:
Najukochan$i Tatu$iu i Mamu$iu!
Serdecznie wa$ pozdrawiam. Na $tudiach je$t nieźle. Uczę $się dobrze, ale mu$icie mi przy$łać więk$zą $umę pieniędzy.
Wa$z $yn John.
Odpowiedź rodziców:
Drogi JohNIE!
SerdeczNIE dziękujemy za list, który właśNIE przyNIEsiono. To piękNIE, że tak pilNIE się uczysz. U nas życie płyNIE spokojNIE, NIEmal senNIE. Staraj się żyć skromNIE i oszczędNIE, poNIEważ więcej pieniędzy NIE dostaNIEsz.
Z rodzicielskim pozdrowieNIEm Matka i ojciec.
rubyjorg
28-12-2010, 19:54
Wysoka kobieta poznała karła na imprezie. Gościu miał trochę ponad metr wzrostu, ale pomimo to spodobali się sobie. Po kilku drinkach poszli do jej apartamentu.
- Nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie kochać się z karłem - mówi kobieta - te różnice wielkości i w ogóle...
- To rozbierz się, połóż się na łóżku, zamknij oczy i rozłóż nogi - odrzekł karzeł.
Kobieta zrobiła co kazał i po chwili poczuła w sobie największą rzecz, jakiej doświadczyła w swoim życiu. Po paru chwilach kobieta szczytowała kilka razy. Widząc jej rozkosz karzeł uśmiecha się i mówi:
- Jeśli uważasz, że to było super, to poczekaj aż włożę Ci obie nogi!
Wieś. Facet jedzie do swojego gospodarstwa. Nagle psuje mu się samochód, więc musi go zostawić w warsztacie. Musi iść do domu na piechotę. Zabiera ze sobą uprzednio kupiony kubełek i puszkę farby. Po drodze spotyka znajomka, który oddaje mu gęś i dwie kury. Facet nie bardzo wie, jak się z tym wszystkim zabrać. Kiedy się organizuje, podchodzi babka i pyta się go, czy nie wie, gdzie jest gospodarstwo Iksińskiego. Facet odpowiada, że wie i chętnie by ją odprowadził, bo właśnie w tamtą stronę idzie, ale nie wie, jak sobie poradzić z całym tym majdanem. Babka mówi:
- Bardzo łatwo. Włóż puszkę farby do kubełka, w drugą rękę gęś, a kury pod pachy.
Facet podziękował za radę i, tak zrobił. Idą.
On: - wiesz, zamiast iść drogą, możemy pójść skrótem przez las. Jak myślisz?
Ona, patrząc podejrzliwie: - No, nie wiem, bo cię nie znam. Nie wiem, czy gdzieś nie będziesz chciał oprzeć mnie o drzewo i mnie zgwałcisz?
On: - Ależ gdzież! Nawet gdybym chciał, to jak miałbym cię przycisnąć pod drzewem, kiedy mam kubeł, puszkę farby, gęś i dwie kury.
Ona: - Bardzo łatwo. Postawisz gęś na ziemi, przykryjesz ją kubełkiem, na wierzchu postawisz puszkę farby, a kury to ja ci potrzymam.
http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1382.snc4/163442_490724574786_702344786_573 8925_1052611_n.jpg (http://www.facebook.com/photo.php?pid=5738939&id=702344786)
aniol.milosci
29-12-2010, 10:07
Tato zapina mamę a tu nagle wchodzi Jasiu i się pyta : tato co robisz?
Na to tata odpowiada : no wiesz bo mama chciała mieć dzieci.
Na to Jasiu oparł się o szafę i mówi tato zrób mi rowerek.
Podczas wytrysku.
Jeden plemnik już dalej nie może... Więc krzyczy do pozostałych:
"HEJ! Wiecie że jesteśmy w dupie?"
Na to reszta plemników zawróciła z niesmakiem.
A jeden, który to wymyślił dotarł do celu.
To właśnie tak rodzą się geniusze.
Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, ślicznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on:
- No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?
rubyjorg
29-12-2010, 15:17
Pewien facet chciał sprawdzić, czy jak wyjeżdża w delegację, to czy żona go przypadkiem nie zdradza. Kumpel polecił mu kupno papugi, która mówi to, co widziała. Więc facet poszedł do sklepu zoologicznego. Niestety była tam tylko jedna papuga, w dodatku samiec i bez nóg. Mimo tego facet zakupił papugę. Po powrocie do domu postawił ją na szafie i powiedział żonie, że jedzie na delegacje, a papudze polecił obserwować co będzie, jak go nie będzie. Po powrocie pyta się papugi co widziała. Papuga na to:
- Dzień po Twoim wyjeździe przyjechał jakiś facet, zaczęli się rozbierać...
- No i co dalej?
- Nie wiem, bo mi stanął i spadłem za szafę.
Stado wielkich, dobrych ptaków zbierało się do odlotu. Do ciepłych krajów.
Gdy już wielkie, dobre ptaki miały wzlecieć podfrunęła maleńka ptaszyna.
- Wy sobie odlatujecie, a ja tu umrę z chłodu.... - westchnął ptaszek.
- Leć więc z nami - zaproponowały wielkie, dobre ptaki.
- Ale wy macie duże skrzydła, a ja mam małe...
- Gdy braknie Ci sił w locie, pomożemy ci - odpowiedziały wielkie, dobre
ptaki,
szykując się do lotu.
- Ale wy macie duże żołądki, a mnie zabraknie pokarmu i umrę z głodu...
- Gdy będzie potrzeba, damy ci jeść - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki,
przestępując z nóżki na nóżkę, bo czas odlotu już był przekroczony.
- Ale wy macie...
- A idź kurwa w chuj! - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki.
I poleciały.
Na świecie istnieje termin pt. "amerykański debil". Polska jako 51 stan też ma swojego "polskiego debila" :D
http://www.youtube.com/watch?v=AUljWMhPp_I&feature=related
Na świecie istnieje termin pt. "amerykański debil". Polska jako 51 stan też ma swojego "polskiego debila" :D
http://www.youtube.com/watch?v=AUljWMhPp_I&feature=related
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
No tak, Luwr, to rzeczywiście stolica Francji.
Jestem pod wrażeniem ...
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
No tak, Luwr, to rzeczywiście stolica Francji.
Jestem pod wrażeniem ...
Syn mi to pokazał na YouTubie. Też się z tych omnibusów nabijał. Jestem dumny z niego, że wie gdzie leży Islandia :D Co za czasy....
frogless
29-12-2010, 21:17
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/129 3560494_by_mamkase_500.jpg (http://demotywatory.pl/2478392/Tymczasem-w-Japonii)
słodkapanna
29-12-2010, 21:19
Przynajmniej nikogo nie kusi, aby przejść poza przejściem dla pieszych:)
yaszczomp
29-12-2010, 21:35
-Coś taki wkurzony?
-Cały rok chodziłem na kurs karate, a dopiero dzisiaj zauważyłem, że to klub dyskusyjny dla głuchoniemych
rubyjorg
30-12-2010, 15:30
Leci sobie orzeł. Macha majestatycznie skrzydłami. Rozkoszuje się pięknem przyrody. Nagle spostrzega w dole zająca. Śmiga za szarakiem.... Szuuuu... A tam okazuje się, że zając cały we krwi. Żal się orłu zrobiło zajączka:
- Co ci się stało mój mały?
- Słonica mnie użyła, jako tamponu.
- Żesz, kurffa...
I odleciał orzeł, majestatycznie machając skrzydłami, kontemplując naturę. Następnego dnia biegnie sobie zajączek. Już czyściutki, bielutki, mięciutki. Strzyże uszkami, przyrodę śledzi. Patrzy, a tam w górze leci orzeł. Cały we krwi umazany.
- Co ci się stało o wielki ptaku?
- Co się stało? Co się kurffa, stało? Szukam tego sku***syna, co powiedział słonicy, że podpaska ze skrzydełkami jest lepsza od tamponu!
frogless
30-12-2010, 19:55
-Mamo, mamo a Piotrek powiedział że jestem głupi.
-Piotrek, przeproś Pawełka.
-Przykro mi Pawełku żeś głupi.
aniol.milosci
30-12-2010, 20:39
Dlaczego kobiety są lepszymi matematykami od mężczyzn ?
- Dodają sobie urody, odejmują lat, dzielą łoże i mnożą rodzaj ludzki !!!!
po katastrofie lotniczej ratuja sie: 3 facetow w wieku - 20, 32 i 53 lata oraz kilka pan z samolotu. faceci doplyneli szybko do najblizszej wyspy i zdychaja ze zmeczenia na plazy. dziewczyny sie grzebaly i troche je znioslo na sasiednia wyspe. faceci oprzytomnieli nazbierali orzechow koksowych i zerkaja na sasiednia wyspe gdzie dziewczyny w poszarpanym odzieniu - prawie nagie spaceruja po plazy szukajac co woda wyrzucila na brzeg.
Najmlodszy facet 20 letni nerwowo zerka na odsloniete to i owo i namawia: Widzicie, chodzcie szybko plyniemy.
32 latek zerka na gleboka wode w ciesninie i mowi: a rekiny? moze zeby doplynac zbudujemy tratwe?
52 latek siedzi na piachu i mowi: wlasciwie to po co, stad też swietnie widac
W łóżku leży małżeńska para. Żona mówi do męża:
- Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę...
On postękując ściska ją za rękę.
- Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę...
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę...
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- Ty gdzie? - pyta żona.
- Idę po zęby..
Stefan siedząc do późna w pracy zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to codziennie były nowe panienki, narkotyki. Postanowił po 20 latach nie palenia marihuany w końcu zapalić, przypomnieć sobie wspaniałe dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek całkiem jeszcze dobrze prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Stefan, kope lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze 20 lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to jest...
- Słuchaj Stefan, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem... musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął szybciorem do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, stara chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w kibelku. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało - pomyślał zdumiony Stefan.
Po szybkim namyśleniu, drugiego macha pociągnął. Otwiera oczy, ciemno... wypuszcza - jasno. Podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno. W tym momencie piekielnie silne walenie do drzwi kibelka....
- Stefan co Ty tam robisz? - krzyczy strasznie wkurzona żona.
Stefan wszystko wrzucił do sedesu i spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Stefan, trzy dni? .
Pewnego dnia blondynka byla zmeczona ciaglymi kawalami na temat jej wlosow i tudziez intelligencji i postanowila sie przefarbowac na brunetke.Pewnego dnia jedzie samochodem w gorach i nagle przez droge przechodzi wielkie stado owiec..Blondi, ale teraz już brunetka, wysiada ze swego samochodu i mowi do pasterza..
-Czy jeśli zgadne ile dokladnie jest owiec w twym stadzie, będę mogla sobie jedna zabrac do domu??
Na to zaskoczony pasterz:
-No oczywiscie, jak tylko zgadniesz...
Ona na to:
-346!!!
I jakims cudem zgadla!!
Zaskoczony pasterz na to:
-Wybieraj jedna jaka chcesz, wedle umowy!!
Dlugo sie zastanawiala, w koncu wybrala te jedna wyjatkowa, ktora byla najbardziej wesola i najchetniej sie bawila..Gdy pasterz to zobaczyl zapytal sie jej na odchodnym...
-Czy jeśli zgadne jaki jest Twój naturalny kolor włosów oddasz mi mojego psa????
Stefan siedząc do późna w pracy zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to codziennie były nowe panienki, narkotyki. Postanowił po 20 latach nie palenia marihuany w końcu zapalić, przypomnieć sobie wspaniałe dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek całkiem jeszcze dobrze prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Stefan, kope lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze 20 lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to jest...
- Słuchaj Stefan, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem... musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął szybciorem do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, stara chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w kibelku. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało - pomyślał zdumiony Stefan.
Po szybkim namyśleniu, drugiego macha pociągnął. Otwiera oczy, ciemno... wypuszcza - jasno. Podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno. W tym momencie piekielnie silne walenie do drzwi kibelka....
- Stefan co Ty tam robisz? - krzyczy strasznie wkurzona żona.
Stefan wszystko wrzucił do sedesu i spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Stefan, trzy dni? .
http://dl.dropbox.com/u/5950394/emotki/04.gif
Ajem Stefan chyba...
zbigniewmiller
30-12-2010, 22:22
nigdy!sytuacja gospodarcza sie nie poprawi..
aniol.milosci
31-12-2010, 10:58
http://dl.dropbox.com/u/5950394/emotki/04.gif
Ajem Stefan chyba...
Stefan?!
To naprawdę Ty?
Z trzy dni Cię nie widziałem:)
http://www.image-share.com/upload/453/233.jpg
Smieciarz otwiera pojemnik i kuka do srodka,na dnie lezy lustro,smieciarz krzyczy,ratunku tutaj w kuble ktos lezy,przyjezdza policja i jeden z nich kuka do kubla odskakujac na bok z okrzykiem,kurwa to jeden z naszych.
http://www.humor1.pl/main.php?g2_view=core.Downloa dItem&g2_itemId=1083543&g2_serialNumber=2
rubyjorg
31-12-2010, 15:37
Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić?
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, ze ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny instrument długi aż do kolana klienta.
Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i wola:
- Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy!
frogless
31-12-2010, 18:12
Dwóch gliniarzy patroluje ulice. Nagle jeden znajduje lusterko. Podnosi, przegląda się i
-Ty, ja skądś znam tą gębę.
-Pokaż - mówi kompan. I też się przegląda.
-Co nie poznałeś? Przecieś to ja.
rubyjorg
01-01-2011, 11:30
Student wchodzi do sali egzaminacyjnej. Profesor, siedzący obok swojego asystenta trzyma w ręku trzy kartki z zestawami pytań i każe zdającemu wylosować jeden z nich. Student bierze jedną z kartek, lecz po przeczytaniu prosi o pozwolenie na kolejne losowanie. Profesor zgodził się. Następny zestaw pytań także nie odpowiadał studentowi, więc prosi profesora o kolejne losowanie. Profesor na to:
- Idź juz. Dostajesz tróję.
Ucieszony student wychodzi z sali. Po chwili asystent profesora zadaje profesorowi pytanie:
- Dlaczego ten student dostał tróję, przecież nie odpowiedział na żadne pytanie!
- Ale coś wiedział, bo szukał! - odpowiada profesor..
Ostry dyżur. Wchodzi ordynator:
- Co tu się dzieje? Tylu pacjentów ze stłuczeniami głowy??? Co się panu stało?
- To od wałka...
- A panu?
- Ja też wałkiem dostałem...
- A pan?
- Również wałek ...
- Co to? Jakaś epidemia?!
- Nie, panie doktorze. Taki jeden chciał uciec od żony i wmieszał się w tłum...
- Kurde, spać mi się chce, a tu tyle roboty...
- Wypij kawę.
- Nie pomaga, chce mi się spać!
- To weź kredyt hipoteczny we frankach...
- Żona ma urodziny, a nie wiem, jaki jej dać prezent...
- Może przyjdź do domu trzeźwy?
- Nie przesadzajmy, to nie jest okrągła rocznica.
Zima.
Wyszedł facet wyrzucić śmieci w dresiku i kapciach. Spotkał sąsiada. Wraca nad ranem kompletnie ubzdryngolony. Żona mu otwiera drzwi, a on mówi:
- Noooeee... nieee... maszzz pojęęęciaaaa Jadźkaaaa... gdzieeee oni nam teee konteeeeeneeeryy na śmieci poprzestaaaawiaaali...
Egzamin z anatomii. Profesor pyta:
- A jaką funkcję pełni musculus cremaster?
- Ten mięsień podnosi mosznę.
- Dobrze, a co jeszcze robi?
- Nie mam pewności, ale jeśli go przytrzasnąć drzwiami, to powoduje wytrzeszcz oczu, otwarcie ust i zmusza struny głosowe do wydawania nieludzkich wrzasków!...
Dziś w urzędzie skarbowym panienka z okienka wydarła się na mnie, że nie ma NIP-u: 499.
Za nic w świecie nie chciała dać się przekonać, że to jest to samo co: 676-141-12-24
http://www30.patrz.pl/u/f/32/61/46/326146.jpg
rubyjorg
02-01-2011, 16:18
Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki.
Pierwsza mówi: - Wiecie jak kocham się z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka.
Druga mówi: - Faktycznie, jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma zimne jajka.
Na to trzecia: - Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój Jacuś w trakcie stosunku.
Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie. Trzecia mężatka (ta od Jacka) przychodzi cała poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem. Pozostałe dwie pytają się - co ci się stało?
Ona odpowiada:
- Kochałam się z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię:
- Jacek !!! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka - jak Zenek i Franek ....
Dzieci !
Święty Mikołaj to tak naprawdę mama i tata.
Wesołych Świąt !
Wikileaks
Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku gości w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem.
- Dlaczego Niemcy to tacy przystojni mężczyźni?
- Po mamusiach.
- Dlaczego kobiety udają orgazmy?
- Bo myślą że nam na tym zależy.
- Mamo, kupisz mi loda ?
- To, ze śpię z Twoim ojcem nie znaczy jeszcze, ze od razu masz mi mówić "mamo"...
- No to jak mam się do Ciebie zwracać ?
- No normalnie, jak zawsze, Andrzej ...
W związku z paraliżem na lotniskach głos zabrali obrońcy praw zwierząt. Przypomnieli, że w Egipcie rekiny od 3 dni nie jadły.
Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku gości w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem.
Mijak,
Ty jednak Debeściarka jesteś !!!
Wilk Stepowy
02-01-2011, 23:53
- Dlaczego kobiety udają orgazmy?
- Bo myślą że nam na tym zależy.
Mijak,
Ty jednak Debeściarka jesteś !!!
Oj, jest :lol:
drdestrakszyn
02-01-2011, 23:56
- Mamo, kupisz mi loda ?
- To, ze śpię z Twoim ojcem nie znaczy jeszcze, ze od razu masz mi mówić "mamo"...
- No to jak mam się do Ciebie zwracać ?
- No normalnie, jak zawsze, Andrzej ...
andrzej...??:confused: hmmm...:confused:
http://forum.nie.com.pl/images/icons/icon10.gif
zgrywus.pl
03-01-2011, 11:53
cześć,Andrzej!
Bardzo proszę o udzielenie mi odpowiedzi na takie pytanko: Dlaczego Kain zabił Abla.? -Sprawa jest dość poważna a za udzieloną odpowiedż z dołu dziękuję:dance:
Bardzo proszę o udzielenie mi odpowiedzi na takie pytanko: Dlaczego Kain zabił Abla.? -Sprawa jest dość poważna a za udzieloną odpowiedż z dołu dziękuję:dance:
Mijak tam wew Preston tancuje...
To ja Tobie odpowiem...
Dlaczego Kain zabił Abla.?
Nie lubili się zbytnio;)
zgrywus.pl
03-01-2011, 12:09
Mijak tam wew Preston tancuje...
To ja Tobie odpowiem...
Nie lubili się zbytnio;)
Za to, że mu znaczy sie -:dance:stare kawały wciąż opowiadał..!:drink:
Za to, że mu znaczy sie -:dance:stare kawały wciąż opowiadał..!:drink:
Bingo Zgrywek :szalik::dance:
Bardzo proszę o udzielenie mi odpowiedzi na takie pytanko: Dlaczego Kain zabił Abla.? -Sprawa jest dość poważna a za udzieloną odpowiedż z dołu dziękuję:dance:
Pomogę.
"1. A nastąpiło, co następuje:
2. Kain jeszcze raz zwrócił się do Abla i usilnie prosił go o połączenie obu ofiar tak, aby zapach mięsa wzmocnić zapachem jarzyn i sprawić Stwórcy możliwie jak największą przyjemność, Ale Abel ponownie roześmiał mu się w nos.
3. Wtedy Kain powiedział "Ty wstrętny smarkaczu! wazeliniarzu! obrzydliwy lizusie! Ty pedałku dmuchający nie tylko flecik! Uważaj, bo żółć kipi mi w wątrobie, w żyłach płynie smoła, a śledziona wzdęła się kwasem! Dym wydobywa się uszami, z nozdrzy buchają sztuczne ognie, ze stop wyrastają mi gwoździe i pazury, a kutas kurczy się w sobie i chowa jak ślimak przed burza! Po raz ostatni pytam cię, wstrętny gnoju, zgadzasz się na moją propozycję?"
4. Kain podniósł kij, a kij był ciężki i pełen twardych sęków.
5. Wtedy Abel powiedział "No patrzcie go! Myślisz, że się ciebie boję, ty zasyfiała dupo?! Pan jest ze mną, jestem jego kochasiem,! Spróbuj tylko mnie skrzywdzić, a jego prawica spadnie na ciebie i spuści ci lanie na goły tyłek!
6. Zygu, zygu!...
7.Abel odwrócił się i dmuchnął w piszczałkę z kpiącym wyrazem twarzy.
8. Wtedy Kain podniósł kij i kij spadł na głowę Abla. Abel połknął fujarkę, pisnął cienko i zwalił się na stokrotki - i już nie żył.
9. Kain nie wiedział, że Abel nie żyje. Nie wiedział, że można umrzeć. Nie wiedział nawet, co to jest śmierć. W owych czasach nikt nigdy jeszcze nie umarł. Adam i Ewa nie byli jeszcze starzy.
10. Kain był bardzo zadowolony z nauczki, jaką dał małemu kutasowi. Pomyślał: "Teraz może zacznie myśleć ten dureń".
11. I wrócił do okopywania salsefii."- pogrubiłem bo lobię grubaski
Pismo nieświetne ;)
A ja głupi myślałem, że to Ain zabił Kabla.
Amin miał dużo na sumieniu i na pewno niejednego kabla.
yaszczomp
03-01-2011, 17:53
http://images37.fotosik.pl/476/ad6f69006957e379.pn g (http://www.fotosik.pl)
tłum.
-Więc pracowałem nad liczbami. Będziemy dalej wysyłać wszystkich do piekła.
Wtedy zejdziesz na ziemię i dasz się za coś ukrzyżować. Wtedy im powiem, że jeżeli będą cię wyznawać trafią tutaj.
-To bardzo dobry PR!
-Poza tym, skoro nie wszyscy będa mogli o tobie usłyszeć piekło i tak będzie dalej pełne.
-Jeszcze raz, dlaczego posyłamy wszystkich do piekła?
-Chce ci się to wszystko samemu gotować?
-Kocham cię, tato
aniol.milosci
03-01-2011, 21:24
Powell przychodzi do Busha i mówi:
- George, mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Którą najpierw chcesz usłyszeć?
- Złą.
- Irak ma broń nuklearną.
- A dobra wiadomość?
- Będą ją zrzucać z wielbłądów.
pewien student medycyny usilnie chciał się dowiedzieć jak w praktyce to jest z tym porodem.
Prof. ginekologii doradził mu aby skonsultował się z ginekologiem w akademickiej klinice.
Przyszedł na umówione spotkanie i wypytuje o poród. Ginekolog zapytał mu się czy chciałby osobiście doświadczyć porodu. Student zachwycony przytaknął.
Więc lekarz zrobił mu mały zabieg na znieczuleniu a następnie wyszedł do drugiego pokoju.
Tam podczas rozmowy z innym lekarzem usłyszał niesamowity krzyk dochodzący z jego pokoju.
Na pytanie co się tam dzieje, ginekolog opowiedział pokrótce "historię choroby".
"A teraz właśnie ma poród".
Jak to? zapytał kolega?
Ano, dałem mu na na znieczulenie rycynusu i zaszyłem odbyt..........
Odkryto nowy sposób na zmniejszenie o połowę kosztów energii elektrycznej podczas prasowania. Wystarczy prasować 2 razy szybciej.
Kobieto, jeśli mężczyzna pamięta po 1 randce twój kolor oczu to znaczy, że masz za małe cycki.
Geje w amerykańskiej armii nie będą już musieli skrywać swojej orientacji. A i talibowie najedzą się strachu.
rubyjorg
04-01-2011, 14:52
- Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziennego - mówi kobieta w sklepie z dywanami.
- A ile Pani ma dzieci?
- Sześcioro.
- To najpraktyczniejszy byłby asfalt.
Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli maż wiecznie zajęty, nie ma czasu na
seks z braku czasu - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "spij
spokojnie, spij"...
Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to
naruszenie etyki lekarskiej!"
Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie
sypia z pacjentami i wszyscy sa zadowoleni, wszystkim jest dobrze."
Sumienie milknie.
Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem:
"No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"
wnuk : -Babciu, widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD.
babcia: - Pierdolić tabletki, widziałeś, kurwa, smoka w kuchni?
- Jak tam wasz szef?
- Surowy, lecz sprawiedliwy. Jesli kogo ukarze, to potem zawsze powod sie znajdzie.
Wchodzi pilot do kabiny pasażerskiej i mówi:
Szanowni pasażerowie, jeden silnik nam wysiadł, drugi działa w 30%.
Już wyrzuciliśmy cały możliwy balast. Abyśmy mogli szczęśliwie wylądować na najbliższym lotnisku musimy poświęcić część podróżnych. Nie będziemy nikogo dyskryminować ani ze względu na kolor skóry, narodowość ani seksualną orientację.
Dlatego musimy być sprawiedliwi i idziemy według alfabetu.
Do drzwi wyjściowych natychmiast niech się skierują:
Albańczycy, Arabowie, biseksualiści, cyganie, czarni, następnie homoseksualiści...
- Co to jest-duże,zielone i jak spadnie z drzewa to może zabić?
- Stół bilardowy.
Przychodzi baba z urwanym uchem do straganu, krew się leje, pryska na około:
- Pani mi da jeszcze jedną siatkę, bo mi się ucho urwało...
Dzwonek do drzwi, otwiera kobieta, widzi faceta i dwie trumny.
- To pomyłka.
- Żadna pomyłka, dzieci z kolonii przywiozłem.
Jak wpędzić niewidomego w klaustrofobię?
Wsadzić mu laskę do wiadra.
Co zrobić kiedy widzi się biegającego murzyna bez głowy?
-przestać się śmiać i przeładować magazynek.
Jedzie sobie Papiez tym swoim PapaMobile nagle widzi blondynke idaca obok Niego. nie chcialo Mu sie z nia gadac to przyspieszyl troche. ale patrzy a blondynka tez przyspiesza, to On jeszcze szybciej, a blondynka tak samo przyspiesza. nagle Papiez juz ostro gazuje patrzy a blondynka z wywieszonym jezykiem caly czas leci za Nim. W koncu wkurzony zatrzymuje sie a blondynka podbiega i mowi : Dwie kulki pistacjowe poprosze!
Pewna aktorka opowiada koleżance o niedawnym obiedzie ze znanym
reżyserem.
- Pokazał mi scenariusz. Wiesz, główna rola jakby dla mnie stworzona.
Potem poszliśmy do niego, żeby omówić zamysł filmu. I w trakcie rozmowy ten
bydlak mówi mi, że widzi mnie w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi
ani słowa.
- No i co ? - pyta koleżanka
- No wiesz. Roześmiałam mu się prosto w jajca.
Pani w szkole pyta dzieci czy wiedzą kim są bracia Kaczyńscy,
nagle zgłasza się Jaś...
Jaś...niepewnym głosem odpowiada "Czy to są ci, którzy ukradli księżyc??"
Pani odpowiada.."No tak", i zadaje kolejne pytanie..."A kto wie co oznacza PiS??"
I po raz kolejny zgłasza się Jaś...
Pani prosi go o odpowiedz...a Jaś z uśmiecham na ustach odpowiada "Podpierdolimy i słoneczko" =)
leżą sobie lwy w zoo, a za murem odgraniczającym ich od innych zwierząt słychać co chwile wybuch, a chwile potem salwy śmiechu - jeden z młodych lwów pyta się starego --- dlaczego tam takie wybuchy i śmiechy za ścianą - a stary na to: słonie ruchają małpy, a jak jakaś pęknie to się śmieją
facet uprawiał namiętny sex z blondynką. po stosunu poszedł do kuchni saby się napic. Wyciąga mleko patrzy,patrzy na swojego małego i mysli ze jemu pewnie też chce sie pić więc wsadził go do szklanki z mlekiem.po chwili wczodzi blondynka i owi: A JA ZAWSZE SIĘ ZASTANAWIAŁAM JAK WY GO NAPEŁNIACIE!!!!
odjazdowe i seska i arenda. Obśmiałam się jak norka,
http://smileys.smileycentral.com/cat/10/10_5_135.g if
Dlaczego kobieta ma strefy erogenne na kolanach ? Dla tego żeby było jej przyjemnie jak myje podłogę.
Przychodzi pacjent do lekarza i się żali:
- Panie doktorze, ręce mi się trzęsą.
- Pijecie?
- Piłem.
- Palicie?
- Paliłem.
- Czyli co, rzuciliście?
- Nie, dopiero postanowiłem.
- No właśnie, a organizm już się broni.
Ostry dyżur. Wchodzi ordynator:
- Co tu się dzieje? Tylu pacjentów ze stłuczeniami głowy??? Co się panu stało?
- To od wałka...
- A panu?
- Ja też wałkiem dostałem...
- A pan?
- Również wałek ...
- Co to? Jakaś epidemia?!
- Nie, panie doktorze. Taki jeden chciał uciec od żony i wmieszał się w tłum...
- Czemu ci się scandisk włączył?
- To rekcja systemu na wyłączenie komputera przyciskiem zasilania.
- No co ty? Nie wiesz jak się komputer wyłącza???
- Ja wiem. Windows nie wie.
Pracownik wysyła SMS-a do szefa:
"Możesz pensję, którą mi płacisz, wsadzić sobie w dupę! Ja jestem wart milion baksów!"
Szef zdziwiony odpowiada:
"Kto ci to powiedział?"
I dostaje rychłą odpowiedź:
"Somalijscy piraci!"
- Żona ma urodziny, a nie wiem, jaki jej dać prezent...
- Może przyjdź do domu trzeźwy?
- Nie przesadzajmy, to nie jest okrągła rocznica.
Zima.
Wyszedł facet wyrzucić śmieci w dresiku i kapciach. Spotkał sąsiada. Wraca nad ranem kompletnie ubzdryngolony. Żona mu otwiera drzwi, a on mówi:
- Noooeee... nieee... maszzz pojęęęciaaaa Jadźkaaaa... gdzieeee oni nam teee konteeeeeneeeryy na śmieci poprzestaaaawiaaali...
aniol.milosci
05-01-2011, 08:29
- Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.
- Jaka powinna być idealna kobieta?
- Porządna i wstydliwa.
- A dlaczego?!
- Żeby się porządnie rżnąć i wstydzić się odmówić
Facet siedzi w barze, podchodzi do niego nieznajomy i pyta:
- Gdybyś obudził się w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazeliną tyłkiem, powiedziałbyś komuś?
- Ależ nie - odpowiada facet.
Nieznajomy dalej pyta:
- Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę, powiedziałbyś komuś?
- Jasne, że nie - odpowiada facet.
- Chcesz jechać na kemping? - pyta się nieznajomy.
Pigułka.
Druga najlepsza rzecz, którą kobieta połyka żeby zapobiec ciąży.
Blondynka wraca z randki z płaczem.
Mama pyta:
- Co się stało?
- On mnie rzucił - mówi blondynka - i stwierdził, że nie umiem tego, czego on ode mnie oczekuje.
Na to mama pokiwała głową i zaczęła córce opowiadać o ptaszkach, pieskach i o tym, co i jak one ze sobą mogą robić.
- Nie, mamo - mówi córka - pieprzyć się i obciągać to ja umiem koncertowo! Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować!!!
Pracuję od jakiegoś czasu na słuchawce w Call Center i zajmuję się klientami Orange. Pewnego razu zadzwoniłem do Pana, któremu proponowałem przedłużenie umowy z telefonem z nawigacją. Zbył mnie takim zdaniem:
- Panie, a na chuj mi nawigacja, jak jo wszędzie pieszo chodzę.
rubyjorg
05-01-2011, 17:44
Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1 min. i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
- Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 2 min. i znowu wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
- Trening,trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 3 min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on na to:
- Trening.....
Następny pan przyszedł, wchodzi do wody, 1 min. nic, 2 min. nic, 3 min. nic, po 4 minucie wychodzi ledwo oddycha, więc lekarze szybko podbiegli, ale na szczęście nic się nie stało. Wszyscy ludzie pytają jak on to zrobił? A on na to:
- Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!
Mam atrakcyjną i pełną wyzwań pracę.
Obecnie szukam dobrze płatnej.
- Wczoraj w restauracji siedziałem z Kasparowem przy jednym stoliku!
- No i?
- A daj spokój! Tam są obrusy w kratę. Pół godziny sól mi podawał.
Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. A że nie umiał pływać, zawołał na pomoc wędkarza:
- Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać!
Wędkarz wskoczył do wody, uratował babę i powiedział do faceta:
- Dawaj stówę, którą mi obiecałeś.
Facet na to:
- Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod wodą, myślałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teściowa.
- Rozumiem. - mówi wędkarz, sięgając do kieszeni. - Ile ci jestem winien?
aniol.milosci
05-01-2011, 22:51
Stary ja już dłużej nie mogę patrzeć z przymrużeniem oka na teściową ! - Spokojnie..... Zaraz się zejdzie muszka ze szczerbinką.
„Mamusiu, czy wszystkie bajki rozpoczynają się od słów: „Za górami, za lasami?!...” Mama odpowiada: „Nie, dziecko, niektóre rozpoczynają się tak: „Jeśli mnie wybierzecie i zostanę posłem, obiecuję, że...”
Bardzo spragniony człowiek idzie przez pustynię, uszedł już którąś milę pustynną, ledwo zipie i nagle cud, widzi oazę więc co sił mu jeszcze zostało pędzi do tej oazy, dobiega na miejsce patrzy i zdziwiony jest trochę bo widzi jedną palmę a pod nią pełną wannę mleka, no to z pragnienia głowa w to mleko i pije,pije, doszedł już do dna wanny przeciera oczy patrzy a tam na dnie wanny leży TRĘDOWATY i sobie WRZODY wyciska.
Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki:
- Dasz mi swój numer telefonu?
- No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnoscią pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piatej. Suma sześciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.
- W porzadku, wiem - 256 343.
- Zgadza się. Nie zapomnisz?
- Skądże. To kwadrat 16 i szescian 7.
- Ale dyrektor jest wściekły ! Mówią, że zwolni pół zakładu ..
- Spokojnie .. nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych ..
rubyjorg
06-01-2011, 12:45
Ojciec z synem są w sklepie, a syn zobaczył kondomy i pyta się, co to jest. Ojciec na to:
- No, to są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Syn podnosi jedno opakowanie i pyta, czemu w środku są trzy kondomy.
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę, jeden na niedzielę.
Syn podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów, dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Syn spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie. Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...
malgośkamówiąmi
06-01-2011, 13:37
Pewien poseł zapragnął wyrwać się na chwilę z sejmowych pieleszy i zapomniawszy o ciążących na nim obowiązkach odrobinę się zabawić. Skierował się więc w stronę jednej z ulicy płatnych uciech i ledwie zatrzymał auto, już podbiegły trzy kuso ubrane panienki:
- Ooch, popatrzcie! To pan poseł xxxx*!
- Zgadza się, mała. Ile liczysz sobie za noc? - zapytał pierwszą z brzegu dziewczynę?
- Jak dla pana, to tylko 100 złotych, odpowiedziała blondynka.
- A ty? - zwrócił się do rudej?
- Dla pana posła tylko 50 zł...
Hmmm... to brzmi coraz ciekawiej, pomyślał lubieżnie poseł i zapytał o taryfę trzecią panienkę. Ta zaś odparła:
- Panie pośle, jeśli pan podniesie mi spódnicę tak wysoko, jak podatki, opuści majtki tak nisko, jak pensje, pana kutas podniesie się tak szybko jak ceny i będzie mnie pan ruchał tak subtelnie jak panowie potrafią ruchać cały naród, to będzie pan miał tę noc za darmo
- Dlaczego nie kolegujesz się z Zenkiem?
- Mamo, a czy ty kolegowałabyś się z kimś, kto pali, przeklina, kłamie, bierze narkotyki i napada na młodszych?
- Oczywiście, że nie, synku.
- No widzisz. Zenek też nie chce.
czytelniknie
06-01-2011, 22:48
PO co facet nosi wąsy ????????????????? Bo co nie wyliże to pozamiata .
PO co facet nosi wąsy ????????????????? Bo co nie wyliże to pozamiata .
Facet pyta się kobiety czemu jak się kochamy i ja ci wkładam to tobie zawsze ,palce od nóg się do góry zawijają ,hmmm ,bo jak byś mi chociaż raz ,pozwolił rajstopy zdjąć.:cegla:
Chłop u seksuologa:
- Doktorze, u mojej żony jest jakaś dziwną reakcja na orgazm!
- Nie niepokójcie się - wiele kobiet w tym momencie dziwnie się zachowuje - jęczą, krzyczą, drapią się, niektóre nawet gryzą...
- O! Ja o tym właśnie, doktorze-po prostu połyka i jakoś tak na mnie patrzy, taka obrażona...
- Będzie pan pił wino czy wódkę?
- I piwo!
aniol.milosci
07-01-2011, 11:50
Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- Hrabio, co się panu stało?! – pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona.
- Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.
rubyjorg
07-01-2011, 14:57
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.
czytelniknie
07-01-2011, 18:48
Rasputin jedzie saniami z Pitera do Moskwy ,w pewnym momęcie nagle krzyczy wania ,dżerży kani mi nużne possać , no to wania zatrzymał konie i czeka .Po godzinie Rasputin krzyczy wania bieri toporek i biegiem do mię ,ja primiorzł ,wania bierze szubę unosi do góry i mówi ,wy nieprimiorzli jeno se na huja nastupili.
Przchodzi gostek do lekarza:
-panie doktorze, nie staje mi!
-proszę jeść chleb razowy.
Przychodzi facet do piekarni:
-jest chleb razowy?
-krojony, czy w całości?
-a jaka różnica?
-krojony szybciej twardnieje.
_kurwa! już wszyscy wiedzą, że mi nie staje!
Wycieczka w Izraelu przybywa pod pomnik nieznanego zolnierza na ktorym czyta duzy napis : Grob Nieznanego Zolnierza a pod spodem mniejszy tu lezy Izak Rosenzweig.
Ktos z uczestnikow pyta niesmialo przewodnika: dlaczego sa zamieszczone personalia skoro jest to Grob Nieznanego Zolnierza.
Przewodnik po krotkim namysle odpowiada, ze Rosenzweig byl nieznany jako zolnierz ale bardzo znany jako krawiec.
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?
:lol::lol::lol:
Tomek tt
08-01-2011, 08:42
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?
:lol::lol::lol:
to zależy jak umotywujesz :)
tu jest poradnik :P
http://www.youtube.com/watch?v=bkd9iY5BJVU&feature=related
Rok 2012. Apple przejmuje Microsoft.
2013 Google przejmuje Apple'a.
2014 Facebook przejmuje Google'a.
2015 Żabka przejmuje Facebooka...
Na dyskotece:
- Aaaaauuuuaaaa... Dziewczyny, paznokieć złamałam!
- I co z tego? Czemu się drzesz?
- Bo go z nosa nie mogę wyjąć!
Lato. Mosze jedzie w przepełnionym autobusie. Swoją wielką dupą zajmuje dwa miejsca siedzące. W końcu jeden z współpasażerów nie wytrzymuje i zwraca mu uwagę:
- Może by pan się trochę przesunął, żeby ta stojąca obok starsza, zmęczona pani mogła sobie usiąść?!
Mosz zaskoczony zerka w górę i wtedy jego twarz rozjaśnia szeroki uśmiech:
- Panie... - zwraca się do pasażera - ... ale się pan dałeś nabrać, toż to moja Salcia!!!
rubyjorg
08-01-2011, 14:14
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?
Na twoim miejscu na więcej niż dwa piwa bym nie liczył bo przecież to mało znana persona jest;)
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?
:lol::lol::lol:
Dasz rade Rosia jak mawia Hushek.Dobry papuga to nawet Auschwitz usprawiedliwi.
W sprawie wiezienia przytocze korespondencje pewnego osadzonego z rodzina.
List z wiezienia do rodziny :
W pierwszych slowach mego listu niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.
Jestem zdrowy i jest mi tu dobrze czego i wam zycze.
Zostalem tu celowym i wszystkimi rzadze.
Chcialbym, zebyscie mi przyslali paczke a gdyby ojciec nie mieli pieniedzy to niech sprzedadza troche bizuterii.
Na koniec napiszcie mi jak sobie radzi moja Manka.
Odpowiedz rodziny :
W pierwszych slowach naszego listu ,niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.
Cieszymy sie, ze jestes zdrowy i jest Ci tam dobrze, to moze bys tam wciagnal Jozka i Wladka.
Piszesz, ze wszystkimi rzadzisz ale pamietaj co bys nad naczelnikiem wiezienia sie nie znecal, bo to tez czlowiek.
Wyslalismy Ci paczke ale ojciec musial sprzadac troche bizuterii jak plug,sierp i grabie.
Ta Twoja Manka to sie skozaczyla i bedzie miala baka.
Pozdrawiam:)
http://img407.imageshack.us/img407/4599/jaksieubra c.jpg
aniol.milosci
08-01-2011, 20:55
Facet przychodzi do gazety zamówić ogłoszenie:
"Zaginął ukochany kotek mojej żony - czarny, białe skarpetki,
wesołe ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda 3000
złotych!"
- Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.
- Nie ma obawy, sam s... utopiłem.
Jasio wraca zachwycony do domu, kładzie plecak i myśli:
'jeszcze tylko lanie i będą wakacje.
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie ze zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a cala noc się uczyłem bo mam średnia 4,6 i chce ja utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnia 5.0.
Z kontrowersje.net
To było zapożyczenie, z przysłowia, kojarzącego mi się z pewnym zdarzeniem.
Dwa francuskie przysłowia:
Zemsta to jest danie, które się serwuje na zimno.
Cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych.
Mój znajomy, będąc we Francji, uczył się francuskiego z zacięciem i za jakiś czas uznał, że umie.
W towarzystwie wdał się w rozmowę po francusku, w której zaistniała okoliczność do błyskotliwej puenty za pomocą przysłowia. Nie zawahał się i powiedział:
Cmentarze są pełne ludzi, których się serwuje na zimno.
krisbaum
08-01-2011, 22:44
Zemsta to jest danie, które się serwuje na zimno.
A w star treku było, że to stare klingońskie przysłowie, kurwa znowu mnie wychujali, nic ino się powiesić...
rubyjorg
09-01-2011, 10:26
Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
Facet: Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
Dyrektor: No dobrze, mów pan, ale szybko.
Facet: Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdzają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte.
Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...
I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.
aniamania
09-01-2011, 10:27
Pewien facet miał przyjaciela. Takiego dobrego, oddanego, od serca...
od lat. Człowiek ten był sparaliżowany i większość życia spędził na
wózku nie licząc łóżka. No więc pewnego dnia ten facet postanowił
odwiedzić swojego przyjaciela. Siedzieli sobie wieczorem, gadali
o tym i owym, popijali czerwone wino, aż w pewnej chwili ten na
wózku prosi kumpla:
- Słuchaj czy byłbyś taki miły i skoczył na górę do mojej
sypialni i przyniósł mi ciepłe skarpety? Zimno mi się
strasznie zrobiło.
- Nie ma sprawy już lecę... - i pobiegł. Wchodzi na górę,
otwiera drzwi do pokoju i... Ooops!!! Pomyłka. W pokoju
siedzą dwie nastoletnie córki jego przyjaciela. A, że
były całkiem ponętne, więc facet postanowił wykorzystać
sytuację. Mówi więc do nich:
- Wasz Tato przysłał mnie tutaj, żebym Was przeleciał.
- Niemożliwe! - wykrzyknęły - Na pewno tak nie było!
- Ależ oczywiście, że tak, a jak nie wierzycie to możemy
to sprawdzić.
Facet wychylił się z pokoju i krzyczy:
- Obie??
- Tak! Obie! Dzięki stary...
--------++++------------
Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku zamknięty słoik.
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie
doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy.
Lekarz obejrzał słoik i mówi:
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani.
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo już myślałam,
że to cały system nerwowy.
:drink::drink::drink:
frogless
09-01-2011, 20:17
-Tato, ja już nie chcę chodzić z tobą na sanki.
-Nie marudź gówniarzu. Ciągnij!
aniol.milosci
10-01-2011, 11:53
Trzech chińczyków Bu, Chu i Fu wyemigrowało do Ameryki. żeby sie lepiej zintegrować zmienili swoje imiona, Bu nazywa sie teraz Buck, Chu nazywa się Chuck, Fu.. wrócił spowrotem do Chin..
jaka jest najkrótsza ksiązka świata?
Spis bohaterów wojennych Włoch.
Druga wersja zaś jest w wydaniu męskim jak panowie porównują swe żony do miast.
-Moja jest jak Londyn,wilgotna i mokra
Mówi pierwszy
-Moja jest jak Paryż, wiecznie tętni życiem i nie chce zasnąć
Mówi drugi
-A moja jest jak Łomża...
Tamci też zdziwieni porównaniem
-No co dziura i tyle
Dwóch studentów medycyny,po egzaminie z anatomii.
-słuchaj stary co odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego na końcu penisa jest główka?
- no żeby kobiecie sprawić większą przyjemność.
- ku..wa wiedziałam! no ku..wa wiedziałem!
- co wiedziałeś?
- że źle odpowiedziałem!
- a co powiedziałeś?
- no ku..wa żeby się ręka nie ześlizgiwała!
Jaka jest różnica miedzy dawnym a współczesnym Kopciuszkiem??
Współczesny Kopciuszek prędzej zgubi majtki niż pantofelek...
- może na jeźdźca?
- jaki najeźdźca?
- germański! kurwa, oprawca!
Posuwałem ją tak mocno, że aż spadła z krzesła. W końcu ja też chciałem usiąść...
Idą ludożerca ojciec i syn przez cmentarz
-Idą tak i idą
-W pewnym momencie synek pyta ojca
-Tato ,a co to za miejsce
-To cmentarz synku tu są pogrzebani ludzie
-Synek pomyślał i pyta
-To czemu my za nimi gonimy jak mamy ich tu bez wysiłku
-Bo synku pamiętaj ,że ludzie z gruntu są źli:)
aniamania
10-01-2011, 12:56
Trzech chińczyków Bu, Chu i Fu wyemigrowało do Ameryki. żeby sie lepiej zintegrować zmienili swoje imiona, Bu nazywa sie teraz Buck, Chu nazywa się Chuck, Fu.. wrócił spowrotem do Chin..
Znalam to w troche innej wersji:
Do Francji na saksy wybralo sie trzech przyjaciol, Gutek, Lutek i Heniutek. Bedac na miejscu, postanowili zmienic imiona na bardziej francuskie.
- Ja bede sie nazywal Gui - rzekl Gutek.
- Ja natomiast Lui - dodal Lutek.
Na co Heniutek:
- To ja lepiej wracam do Polski.
- może na jeźdźca?
- jaki najeźdźca?
- germański! kurwa, oprawca!
http://rozmowykontrolowane.blox.pl/resource/najezd zca.jpg
aniol.milosci
10-01-2011, 15:41
http://rozmowykontrolowane.blox.pl/resource/najezd zca.jpg
ktoś "zerżnął" "mui" kawał, Wielebny?:D
rubyjorg
10-01-2011, 16:08
Złapali Indianie białego, przywiązali do pala męczarni, postawili strażnika i poszli sie naradzić, co z nim zrobić. Siedzi sobie biedak przy palu i myśli. Co tu zrobić? Niestety, mam przerąbane. Mam najbardziej przerąbane jak tylko sobie można wyobrazić. Nagle w chmurach zrobił sie niewielki otwór, a przez ten otwór spłynęło na nieszczęśnika jasne, aczkolwiek nie oślepiające światło i usłyszał głos potężny, ale nie ogłuszający, który rzekł:
- Nie obawiaj się synu, potrząsnij rękami.
Potrząsnął. Ku jego zdumieniu więzy opadły.
- Podejdź do strażnika - mówi dalej głos.
Podszedł lekko przestraszony.
- Nie obawiaj się, strażnik śpi - kontynuował Głos.
- A teraz wyrwij strażnikowi tomahawk i uderz go. To syn wodza.
Wyrwał i uderzył. Zabił syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy Głos z lekkim rozbawieniem:
- Teraz to masz dopiero przerąbane...
Kontrola drogowa zatrzymuje blondynke...
- Ma pani gasnice?
- Mam.
- A trojkacik ?
- Wczoraj zgolilam !
Żarówka (od 50 sek.) (http://www.youtube.com/watch?v=VYvPYS3Fzc4)
aniol.milosci
11-01-2011, 10:07
Przychodzi hipochondryk do lekarza
- Co panu jest?
- A co pan poleca?
Przesłuchanie policyjne na Grenlandii. W pewnym momencie pytają Eskimosa:
- Co Pan robił w nocy z 20 października na 15 marca?!
Morze Karaibskie, XVII wiek. Statek piracki płynie, z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, holenderska barka na sterburcie! Zatopią nas!
Kapitan spokojnie:
- Nie bojcie sie chłopaki, zdobędziemy, bedzie łup... tylko podajcie mi moją czerwoną koszulę i do abordażu!
Walka wygrana, pięciu piratów padło, ale łup jest. Po chwili z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, hiszpański galeon na bakburcie, zginiemy!!!
- Spokojnie chłopaki, dajcie mi moją czerwoną koszulę i do walki. Wygramy!
Po chwili walka zakończona, 10 piratów nie żyje, ale galeon zdobyty.
Pierwszy oficer pyta:
- Kapitanie, o co chodzi z ta koszulą?
- Widzisz chłopcze, marynarze wierzą, ze przynosi szczęście, ale to psychologia - gdy zostanę ranny, krwi na czerwonym nie widać i wszyscy myślą że nie da się mnie zranić. Więc swoi walczą jeszcze zacieklej a wrogowie tracą ducha.
W tej chwili rozlega sie okrzyk:
- Kapitanie, pięć fregat nieprzyjaciela od dziobu!
Kapitan zaś spokojnie:
- Podajcie mi moje brązowe gacie...
Rozmawiają dwie koleżanki:
- I jak tam wczorajsza impreza?
- A daj spokój... Tak dałam w palnik, że wylądowałam w łóżku z własnym mężem!
Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową: - No i jak wam się, Kaśka układa? - Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego... - Jak to? Już ja z nim pogadam! Jak zapowiedział, tak zrobił. - Antek, czemu ty z Kaśką nie tego? - Wiesz, ojciec... Nie wiem jak... - Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę. Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi: - Masz i świeć. Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka: - Tera wiesz już jak? - Wiem. Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową: - No i jak tera? - Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca.
Po nocnym spacerze chłopak odprowadza dziewczynę do domu. Przy drzwiach nonszalancko opiera się o ścianę, rozpina rozporek i mówi:
- Kochanie, zrób mi "laskę"
- Nie no, daj spokój, tata może wyjść wyrzucić śmieci
- Kochanie, na pewno nie, zrób proszę
- Nie, nie ma mowy
I tak ją przekonuje przez 15 minut, lecz ona jest nieugięta.
Nagle otwierają się drzwi i wychodzi młodsza siostra dziewczyny
- Tata mówi, że wyniósł już śmieci i wyprowadził psa i żebyś mu zrobiła, bo jak nie to zejdzie mama i mu zrobi albo nawet tata sam mu zrobi, tylko niech przestanie się opierać o domofon, bo jest 3 rano
Sprawdzać się!
:mrgreen:
Horoskop:
baran 21 III - 19 IV
Urodzeni pod tym znakiem są z natury ociężali umysłowo i z trudem uczą się najprostszych czynności. Tylko długotrwałym biciem można skłonić Barana do przyswojenia minimum wiedzy. W pracy osoby spod tego znaku, dzięki swojej tępocie dezorganizują wszystko, dzięki czemu awansują na wysokie stanowiska. W kontaktach towarzyskich Barany są z reguły niezmiernie uciążliwe i przy najmniejszym pretekście wywołują karczemne burdy i bijatyki. Na szczęście żyją krótko. Plują.
byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.
bliźnięta 22 V - 21 VI
Ludzie spod tego znaku nie osiągają w ogóle dojrzałości, zarówno intelektualnej jak i uczuciowej. Jedyne co naprawdę potrafią to raz w tygodniu wypełnić kupon totolotka. Niezdarnie ukrywają, że największą przyjemność sprawia im dłubanie w nosie. Zapraszając takiego do domu należy pamiętać, że kradnie. Koniecznie przed wyjściem rewidować.
rak 22 VI - 22 VII
Szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział zamknięty. Urodzeni pod tym znakiem oszukują, zdradzają, uwielbiają podłożyć świnię. Rakom nie można wierzyć nigdy i w niczym. Jeżeli Rak twierdzi, ze ceni twoja przyjaźń, to możesz mieć pewność, że przed godziną napisał na ciebie donos. Raki stale komuś czegoś zazdroszczą. Po 25 roku życia łysieją, garbią się i tracą zęby.
lew 23 VII - 22 VIII
Urodzeni pod znakiem Lwa mają od dzieciństwa skłonności do narkomanii, pijaństwa, najbardziej brutalnej rozpusty. Nie lubią się uczyć, z trudem kończą szkoły, nawet specjalne. Uwielbiają krzywoprzysięstwo i uwielbiają stawać przed sądem. Zdemaskowani wywołują awantury i dantejskie sceny. W życiu rodzinnym Lwy w szczęściu nie uczestniczą.
panna 23 VIII - 22 IX
Przez całe życie towarzyszy im stres wynikający z seksualnego niewyżycia. Sprawa jest beznadziejna, bo Panna zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach nerwic. Umysłowo Panna zostaje 100% dziewicą.
waga 23 IX - 23 X
Trzeba mieć prawdziwego pecha, żeby sie urodzić pod tym znakiem. To przesądza właściwie o wszystkim. Wagi maja krótką pamięć, wzrok, dwie lewe ręce, tępy słuch i dowcip a ambicje zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie mają szczęścia do pieniędzy, powodzenia w miłości, rozumu i zdrowia. Ze względu na to co Wagi mają i to czego nie mają - są idealnymi małżonkami.
skorpion 24 X - 21 XI
Ma manię prześladowczą. Nic nie jest w stanie zmienić jego przekonania, że w licznych stałych niepowodzeniach życiowych Skorpiona winien jest zawsze ktoś inny a nie on sam. Ze strachu atakuje pierwszy i od tyłu. Z przyjemnością opluwa wszystkich dookoła. Po cichu dręczy zwierzęta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.
strzelec 22 XI - 21 XII
Osobnik spod tego znaku ma dużo energii i pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście, do czego sie nie weźmie - spieprzy. W dzieciństwie zabiera najmłodszym cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i podglądania w toaletach. Na starość spisuje wspomnienia, od początku do końca zmyślone.
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.
wodnik 21 I - 20 II
Ma pociąg do gastronomii kategorii IV. Nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy. Mężczyźni spod tego znaku wcześniej czy później okazują się ekshibicjonistami a kobiety nimfomankami. W zakładach penitencjarnych czują sie nieźle.
ryby 21 II - 20 III
Bez przerwy udają. Ciągłe niepowodzenia i nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyślą. Ryba sprawdza się wyłącznie jako kontroler biletów. Lubi pornografie. Broń Boże nie dopuszczać do urządzeń bardziej skomplikowanych niż tłuczek do kartofli, bo zepsuje. Znak sprzyjający - żaden.
byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.
I to niby o mnie...
malgośkamówiąmi
11-01-2011, 14:49
I to niby o mnie...
I o mnie :lol:
wodnik 21 I - 20 II
Ma pociąg do gastronomii kategorii IV. Nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy. Mężczyźni spod tego znaku wcześniej czy później okazują się ekshibicjonistami a kobiety nimfomankami. W zakładach penitencjarnych czują sie nieźle.
to prawda:p
ryby 21 II - 20 III
Bez przerwy udają. Ciągłe niepowodzenia i nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyślą. Ryba sprawdza się wyłącznie jako kontroler biletów. Lubi pornografie. Broń Boże nie dopuszczać do urządzeń bardziej skomplikowanych niż tłuczek do kartofli, bo zepsuje. Znak sprzyjający - żaden.
wrooooc-- tluczek do kartofli tez zepsul:p
I to niby o mnie...
I o mnie, NIE, kurde, to som jakieś brednie, ja wybitny jestem przecież!
krisbaum
11-01-2011, 15:17
ryby 21 II - 20 III
Bez przerwy udają. Ciągłe niepowodzenia i nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyślą. Ryba sprawdza się wyłącznie jako kontroler biletów. Lubi pornografie. Broń Boże nie dopuszczać do urządzeń bardziej skomplikowanych niż tłuczek do kartofli, bo zepsuje. Znak sprzyjający - żaden.
Prawie się zgadza, tylko z tymi urządzeniami chybione, a za kobucha nigdy nie robiłem, więc nie wiem czy mam talent.
rubyjorg
11-01-2011, 16:03
Trzech pedałów rozmawiało o ulubionym sporcie.
- Wiecie - mówi pierwszy - ja to najbardziej lubię zapasy. Dwaj silni mężczyźni spleceni w śmiertelnym uścisku... I te wspaniale spocone, naprężone ciała... Napięte pośladki...
Echhhhh... Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A ja - mówi drugi - to chyba wole pływanie. Wspaniali, prawie nadzy, młodzi mężczyźni. Delikatnie zarysowanie mięśnie, szerokie klatki piersiowe i wąskie biodra... echhhh... i ten moment jak pochylają się przed samym skokiem, ach ja bym tak wtedy...
Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A wiecie - mówi trzeci - ja to wole piłkę nożna...
Dwaj pozostali lekko zdziwieni.
- No bo wyobraźcie sobie: Mistrzostwa Świata. Decydujący finałowy mecz. Przegrywamy jeden do zera. Ostatnia minuta. Biegnę sam z piłką. Mijam pierwszego obrońcę. Wielotysięczny tłum na trybunach wiwatuje i wrzeszczy z radości! Mijam drugiego obrońce. Zostaje sam na sam z bramkarzem.
Wykonuje doskonały zwód, mijam bramkarza i jestem sam na sam z bramka!
Tłum zrywa się ze swoich miejsc. Strzelam i... piłka przelatuje tuż nad poprzeczką. Na trybunach szal. Wszyscy wrzeszczą: "Ch** ci w dupę!!! Ch** ci w dupę!!!" A ja padam na murawę, zamykam oczy i maaaarzęę..
aniol.milosci
11-01-2011, 17:50
[quote=ksionc;464060]Sprawdzać się!
:mrgreen:
Horoskop:
panna 23 VIII - 22 IX
Przez całe życie towarzyszy im stres wynikający z seksualnego niewyżycia. Sprawa jest beznadziejna, bo Panna zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach nerwic. Umysłowo Panna zostaje 100% dziewicą.
sama prawda :D
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.
No cały ja -tyle, że z tymi rowami nie wiem czy radem dam :dance:
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.
No cały ja :dance:
Zapomniales kiedy obchodzilem urodziny,to ja jeszcze calejszy.:drink:
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.
No cały ja -tyle, że z tymi rowami nie wiem czy radem dam :dance:
brzmi interesujaco:p
rubyjorg
11-01-2011, 19:06
panna 23 VIII - 22 IX
Przez całe życie towarzyszy im stres wynikający z seksualnego niewyżycia. Sprawa jest beznadziejna, bo Panna zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach nerwic. Umysłowo Panna zostaje 100% dziewicą. Ze mną nie jest tak źle, tylko erotoman. Nawet na oddziale zamkniętym nie trzeba mnie trzymać.;)
Thorunczyk
11-01-2011, 19:23
Ja Ci powiem Rubi, jak żeś Ty jest panną, to Ty konkretny chłop byc musisz.
Sprawdzać się!
:mrgreen:
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.
Matkokurwa...w życiu żadnej staruszki nie zgwałciłam...:confused:
Matkokurwa...w życiu żadnej staruszki nie zgwałciłam...:confused:
Siem tam przejmujesz ...to w impotencje nie popadniesz ;)
słodkapanna
11-01-2011, 19:50
Matkokurwa...w życiu żadnej staruszki nie zgwałciłam...:confused:
Funia,życie przed Tobą- wszystko zdarzyć się może, ...albo i nie...
Siem tam przejmujesz ...to w impotencje nie popadniesz ;)
A jak popadniesz to nie zgwałcisz.
A jak popadniesz to nie zgwałcisz.
Dakota,
A co Tobie zez piuroczem siem zrobiło :confused:
Dakota,
A co Tobie zez piuroczem siem zrobiło :confused:
Protest na brutalizację fo.
malgośkamówiąmi
11-01-2011, 19:56
Mojego kałacha sie przestraszył ;)
Nie jestem wprawdzie staruszką, ale możesz mnie zgwałcić! :dance:
No nie mogę właśnie, Patek! :lol:
Skoro nie jesteś staruszką, to nie łapiesz się na gwałcenie
Sorry, Winnetou :mrgreen:
Reszcie Koleżeństwa uprzejmie dziękuję za słowa pocieszenia :lol:
byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.
I to niby o mnie...
..... i o mnie :( , cholerka, dobry i powiatowy chocia
A ja tam jestem Koziorozec i dobrze mi z tym i niech tak pozostanie ...:)
Jak zmienić zmywarkę na odśnieżarkę????
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Kupić żonie łopatę. :D
Idzie Ahmed, a przed nim jego niezadowolona żona.
- Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi chodzić za mężem!
- Kiedy pisali Koran, nie było min przeciwpiechotnych. Naprzód, Fatima, naprzód.
rak 22 VI - 22 VII
Szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział zamknięty. Urodzeni pod tym znakiem oszukują, zdradzają, uwielbiają podłożyć świnię. Rakom nie można wierzyć nigdy i w niczym. Jeżeli Rak twierdzi, ze ceni twoja przyjaźń, to możesz mieć pewność, że przed godziną napisał na ciebie donos. Raki stale komuś czegoś zazdroszczą. Po 25 roku życia łysieją, garbią się i tracą zęby.
No i mam dylemat. Powiedzieć, że to nieprawda, nikt mi nie uwierzy. Że prawda, hmm..
Kuropatek, Małgośka, raki górą!
aniol.milosci
12-01-2011, 14:18
Co gorsze:
- dostać SMS od dziewczyny - "między nami już koniec"
- czy też dostać po chwili drugi SMS - "sorki nie do ciebie" ?
Jakie są pierwsze objawi HIV?
Piekący ból w odbycie i gorący oddech na plecach
Tam gdzie gęsty las, a w lesie kręta ścieżyna kończą się raptownie,
zaczyna się ogromne urwisko. Stromy, idealnie pionowy brzeg opada ku
skłębionemu morzu parskającemu bryzgami piany i bijącemu wściekle o
skały.
Nad tą przepaścią siedziały beztrosko dwa lemingi i wesoło majtały nóżkami.
- No i widzisz? - mówi jeden - Wiele nas to kosztowało,
balansowaliśmy na granicy instynktu i zdrowego rozsądku, walczyliśmy z
nieznaną siłą, na naszych oczach tysiące pobratymców runęło w dół ale
my nie! Nam się udało! Jesteśmy ostatnimi żyjącymi przedstawicielami
gatunku. Jesteśmy debeściaki hi hi hi...
Tymczasem nieopodal, uważnie przepatrując knieję, przedzierał się
przez gąszcze strażnik leśny Edward - przyjaciel i niezastąpiony
opiekun wszystkich leśnych stworzeń. Właśnie usłyszał dziwne
popiskiwanie i głęboka bruzda troski przecięła jego ogorzałe czoło.
"Pewnie jakieś zbłąkane maleństwa kręcą się tu samotne" - pomyśał -
"Czas po raz kolejny udowodnić swą szlachetność - i pomóc w
potrzebie!".
- Hop hop! - zawołał.
Lemingom nie trzeba było dwa razy powtarzać..
Siedzą dwa szczury i palą blanty. Przechodzi kurczaczek.
- Cześć szczury, co robicie?
- Jaramy blanty, chcesz spróbować?
- Pewnie, czemu nie.
Kurczaczek bierze macha.
- No i jak, czujesz coś?
- Nic nie ciuje...
- To pociągnij jeszcze raz.
Kurczaczek bierze kolejnego macha.
- Czujesz coś?
- Nic nie ciuje...
- Niemożliwe, spróbuj jeszcze raz.
I znowu...
- Czujesz coś?
- Nic nie ciuje... Skrzydełek nie ciuje, nóżek nie ciuje, dzióbka nie ciuje, nic nie ciuje
strzelec 22 XI - 21 XII
Osobnik spod tego znaku ma dużo energii i pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście, do czego sie nie weźmie - spieprzy. W dzieciństwie zabiera najmłodszym cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i podglądania w toaletach. Na starość spisuje wspomnienia, od początku do końca zmyślone.
wszystko prawda oprocz tych cukierkow :lol:
rubyjorg
12-01-2011, 14:54
Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją.
- Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się.
Byłem zdumiony.
- Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!
- No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.
- I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?
- Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest :
- Co to znaczy "robić loda"
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne"
pytanie
( bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku ), spojrzeli
porozumiewawczo na siebie i mama mówi
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec
- Jakie brać, jakie brać...DAWAĆ. Syna przecież mamy!
aniol.milosci
13-01-2011, 14:18
Idzie turysta polną ścierzką i widzi bacę leżącego na gołej babce z głową między jej wielkimi cyckami które dodatkowo dociska sobie do uszu. Podchodzi zdziwiony, puka bace w ramie i pyta:
- Baco, a co wy robicie?
- A muzyki słucham.
- Baco, ale tam naprawdę coś słychac?
- No oczywiście, jak nie wierzysz to sam spróbuj.
No to kładzie się turysta na babce, pakuje głowe między cycki i dociska je do uszu. Jednak nic nie słyszy:
- Baco, ale ja tu nic nie słysze.
A baca:
- A jacka synu włożyłeś?
7 cudów PRL:
1. Każdy miał pracę.
2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nigdy nie pracował.
3. Nawet mimo tego, że nikt nie pracował, plan był zawsze wykonany w ponad 100%.
4. Nawet mimo tego, że plan był wykonywany w ponad 100%, nie można było niczego kupić.
5. Nawet mimo tego, że nie można było niczego kupić, wszyscy mieli wszystko.
6. Nawet mimo tego, że wszyscy mieli wszystko, wszyscy kradli.
7. Nawet mimo tego, że wszyscy kradli, nigdy niczego nie brakowało
7 cudów IV RP:
1.Nikt nie ma pracy.
2.Mimo, że nikt nie ma pracy, wszyscy pracują.
3.Mimo, że wszyscy pracują, to plan nie jest wykonywany w 100%
4.Mimo, że plan nie jest wykonywany, wszędzie wszystko jest.
5.Mimo, że wszędzie wszystko jest, nie każdy wszystko ma.
6.Mimo, że nie każdy wszystko ma, kradną głównie ci, co wszystko mają
7.Mimo, że kradną ci, co wszystko mają, nie udaje się nikogo złapać za rękę.
Wrócił chłopak wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do salonu - sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
- Gówniarzu, zatłukę cię, jak jeszcze raz otworzysz drzwi od kibla!
Facetowi zwinęli dilera. Zaniepokojony udał się do drugiego, od
którego jeszcze nic nie brał. Chciał kupić kwasa, ale bał się że zostanie oszukany.
- Wezmę od Ciebie kwasa, ale jak będzie chujowy i mnie nie kopnie,
to Ci ostro wpierdolę!
- Spoko, na pewno cię kopnie, zajebisty stuff..
Facet wziął kwasa i poszedł na saunę. Siedzi, siedzi i nic..Zaczął się kręcić w koło, patrzy przez okno korytarza, a tam diler wsiada do taksówki. Natychmiast zanim wybiegł, wsiada do drugiej taksówki i krzyczy do taksówkarza: - Goń ich! Pościg trwa, wyjechali już za miasto, a kierowca się odwraca, patrzy że facet jest na golasa i na pewno nie ma kasy. Zatrzymał się z piskiem opon i wywalił pasażera z taksówki. Facet idzie na piechotę w stronę miasta aż zachciało mu się srać. Wszedł w krzaki, nachylił się a nagle ktoś szarpnął go za ramię i zaczął krzyczeć: - Panie, w saunie się nie sra!!
byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.
Ktoś tu, kurwa, donosi...:p
vBulletin v3.6.8, Copyright ©2000-2013, Jelsoft Enterprises Ltd.