PDA

Zobacz pełną wersję : Dowcipy


Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 [34] 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55

krisbaum
18-12-2010, 16:55
Uwaga - wysyłając dalej tą wiadomość swoim znajomym powodujesz,ze gdzieś na świecie ginie jeden murzyn. Wspomóż akcje "białe święta"
Zacne i godne upowszechnienia :lol:

Sesek
18-12-2010, 17:05
Buźka buźką, Niunia powiedziała że chuj Seskowi w dupę i żeby się od niej odjebał ;)


Czyżbyś był z Pokolenia JP II? Czyżby to prawdą było? Poza niewieloma wyjątkami reszta rozumie o co chodzi na tych forach

Spotykaja sie Rusek, Polak i Norweg... Rozmawiaja o zimie...
Polak: U nas to jest taka zima, ze jak pies sika, to mu siuski w locie
zamarzaja...
Rusek: U nasz to jest taka zima, ze wodka w kieliszkach zamarza i
trzeba ja wylizywac...
Norweg: A u nas to jest taka zima, ze Golfsztrom zamarza...
Polak: I dobrze tak staremu Zydowi!!!
Ps.
Hyndel nie zrozum tego wprost. To nie Ty byłeś Tym Polakiem.Buźka:pijany:

rubyjorg
18-12-2010, 18:00
Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
Nagle Głos z niebios:
- Głupcze! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!

MateuszB
18-12-2010, 20:15
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=1161&d=1292516039
http://forum.nie.com.pl/attachment.php?attachmentid=1168&d=1292519367

Jak się nazywa autor?? Ktoś wie?

beton
18-12-2010, 22:03
ja wiem

KOMANDOR

malgośkamówiąmi
18-12-2010, 22:07
ja wiem

KOMANDOR


:dance::lol:

rubyjorg
19-12-2010, 10:18
Klient odwiedzający fabrykę wyrobów z gumy jest oprowadzany przez Menedżera do spraw Marketingowych. Na początku przystanęli przy maszynie produkującej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje różne sycząco stukoczące dźwięki.
- Kiedy pojawia się syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy - tłumaczy sprzedawca - Dźwięk stuku to igła robiąca dziurkę na końcu smoczka.
Dalej przeszli do części fabryki gdzie produkowane są prezerwatywy. I ponownie przystanęli przy maszynie, która wydawała dźwięki: syk, syk, syk, syk, stuk; syk, syk, syk, syk, stuk; itd. co zwróciło uwagę gościa.
- Zaraz, chwileczkę - mówi klient - ja rozumiem czym jest ten: syk, ale co to za stukot, który pojawia się tak często?
- Aaaa... to tak samo jak w maszynie smoczków - odpowiada przewodnik - Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie.
- Hmm.... to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw?
- Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.

arend
19-12-2010, 17:04
W autobusie.
- Panie! co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie... skądże...
- To odsuń się pan bo może inni mają !


Zatrzasnąłem dziś rano kluczyki w samochodzie, a wraz z nimi dwójkę moich małych dzieci. Przechodzący obok sąsiad pyta:
- Masz zapasowy komplet?
- Tak, mam dwóch synów z inną kobiet

W rodzinie urodziły się trojaczki...
Sąsiedzi pytaja siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
- Jak sie maluchy nazywają?
Ten, niezdecydowanie:
- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje.

stahoo
19-12-2010, 19:03
42 prawdy o życiu

1. Biała kredka - nierozwiązana zagadka dzieciństwa.

2. Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś, i tak boisz się, że
zapiszczą.

3. Babcie - pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju
pięciu minut nie ustoją.

4. Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat,
molestowanie seksualne: 3 lata w zawieszeniu.

5. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by
rozpalić grilla.

6 . Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.

7. Polsat - oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a tu nagle film.

8. Polska - tutaj nawet kryzys się nie udał.

9. Bill Gates - okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.

10. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z
kręgosłupem.

11. Pan Mietek spod trójki nie ma nawet matury, a za piwo zreperuje
prom kosmiczny.

12. Leżakowanie w przedszkolu - kiedyś kara, a teraz każdy chciałby te
2 h snu w ciągu dnia...

13. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.

14. - Mamo, co to znaczy orgazm? - Ja nie wiem, zapytaj taty.

15. Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.

16. Nawet, jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go
na pół.

17. A4 - jedyna płatna jednopasmówka na świecie.

18. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
jest to, że się z nami nie kontaktują.

19. Tesco - nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za
pół ceny.

20. Jerzy Dudek - przypuszczalnie najlepiej zarabiający kibic Realu
Madryt.

21. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali
autostrad!

22. Seks jest jak skok na bungee - dodaje adrenaliny, a gdy pęknie
guma, masz przerąbane.

23. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już
środa.

24. Kość piszczelowa - urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym
pokoju.

25. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz
mi loda, zrobię ci spodnie .

26. Chleb - zero marketingu, najwyższa sprzedaż.

27. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć
nauczkę na przyszłość."

28. Egzamin - na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.

29. Szacunek do nauczyciela - istnieje wtedy, gdy uczniowie po
usłyszeniu dzwonka pozwalają mu dokończyć wypowiedź.

30. Paradoks seksualny - seks można uprawiać od 15 roku życia, a
oglądać - od 18.

31. Okres i wypłata - jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to
znaczy, że ktoś Was zdrowo wyruchał.

32. Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując
swoje wiersze - i dostała 60%.

33. Studenci pierwszego roku - spieszmy się ich poznawać, tak szybko
odchodzą...

34. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będzie mnie
odwiedzać co niedzielę.

35. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być
nieszczęśliwym.

36. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by boleśniej walnąć się o
szafkę.

37. Kanapka studencka - chleb posmarowany nożem.

38. Pieniądze z pierwszej komunii - do dziś nie wiesz, gdzie się
podziały.

39. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak
przeciętny mężczyzna.

40. Polska waluta - tylko tutaj złoty jest srebrny.

41. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.

42. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8 piętro.

czytelniknie
19-12-2010, 20:40
Rusek ukradł krowę , więc go złapano /osądzono i wywieziono na sybir. Tam się pyta klawisza ,za ile wyjdę na wolność ,a klawisz za szczas ,no i wyszedł po 40-stu latach .Poszedł na dworzec kolejowy i się pyta zawiadowcę , za ile odjedzie pociąg do Moskwy,zawiadowca rzekł za szczas , a Rusek o qurwa to ja idę pieszo.

klakier
19-12-2010, 21:54
Kiedy ostatnio, pies w Mozambiku widział kość?
Jak miał otwarte złamanie :)

saves
19-12-2010, 21:55
W towarzystwie, jeden z kolesi.
-Wszyscy się śmieją z kawałów o żydach czy murzynach. Zna ktoś kawał o "białasie"?.
-Ja znam. - wyrywa się inny
-???
-Dlaczego białasy nie zbierają bawelny?
-???
-Bo to robota dla murzynów.


Dlaczego w Meksyku tak popularne są Low Ridery?
Bo łatwiej im zbierać truskawki.

Sędzia84
19-12-2010, 22:11
Cytat:
10. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z
kręgosłupem.
Wszystkie prawdy sa znakomite i najprawdziwsze z prawdziwych, jednak to jest najlepsze.

Tak licząc pobieżnie, to wychodziłoby, iż osobnik i tak ma dwa razy dłuższego członka od kręgosłupa. Powiem Ci Aniu w sekrecie, iż niewielu z nas może się takim wynikiem szczycić ;)

malgośkamówiąmi
20-12-2010, 13:38
Dwóch facetów gra w golfa, chcą szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden mówi do drugiego:
- Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy pyta:
- Co się stało?
- Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
- Ok, rozumiem, jasne. Pierwszy podszedł do połowy, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta go:
- No, co jest?
- Jaki ten świat mały

rubyjorg
20-12-2010, 16:15
Są dwa okopy: niemiecki i polski.
I tak walczą ze sobą, strzelają do siebie, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z Polaków powiedział:
- Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
- Hmmmm... Może Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy. No i wołają:
- Hans!
- Ja!? - Szwab się wychylił... JEB! Dostał kulkę.
- Hans!
- Ja!? - JEB! Następny...
- Hans!
- Ja!? - JEB!
I tak ich powybijali, zostało tylko kilku... Siedzą te szwaby i myślą:
- Może my tez tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imię polskie?
- Może Zdzichu?
- Ja gut!
I ryczą:
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- Zdzicha nie ma, jest na wakacjach... To ty Hans?
- Ja!
- JEB

Rybek Darwina
20-12-2010, 22:01
CD! Genialne!:p:p:p

krisbaum
20-12-2010, 22:29
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1292866151_by_TopBravura_500.jpg

Treść tego zadania, wraz z odpowiedzią, jako dowcip słyszałem jakieś dwadzieścia lat temu. Wkurwiają mnie pomału te wszystkie szkolne fejki. Dawno już przestałem traktować wszystkie szkolne klasówki z inwencją uczniowską jako prawdziwe.

Rybek Darwina
20-12-2010, 22:36
Kris, to wklejaj takie, które Cię nie wkurwiają. Jest szansa, że innych też nie wkurwią. Ba! Może nawet rozbawią. ;)

hushek
20-12-2010, 22:40
Treść tego zadania, wraz z odpowiedzią, jako dowcip słyszałem jakieś dwadzieścia lat temu.

Zdolniacha słyszalna już wtedy byłeś Kris - niematotamto.
Jeszcze jakbyś konsekwentny troszku - przynajmniej od czasu do czasu był w tym co piszesz o sobie - to szacuniunio...:p

krisbaum
21-12-2010, 00:23
A temu o co zaś chodzi? Szuka buta?

hushek
21-12-2010, 00:29
A temu o co zaś chodzi? Szuka buta?

Może i ...;)

Nie czaisz, czy udawasz ?

drdestrakszyn
21-12-2010, 02:41
Może i ...;)

Nie czaisz, czy udawasz ?
nie czai...i uwazaj...on wrazliwy jest...troszki sie rozhulal,ale to tylko kwestia czasu,kiedy sie znowu obrazi i z ''honorem'' odejdzie...;)http://forum.nie.com.pl/images/icons/icon10.gif

aniol.milosci
21-12-2010, 08:36
Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko... - odpowiada Mistrz.
Uczeń (zmieszany):
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
- To nie kobiety, TO PERŁY!


Siedzi sobie gruba baba bez majtek w wyciągniętej koszuli nocnej na schodach klatki schodowej.
Przechodzi obok niej listonosz z codzienną porcją listów,patrzy na nią i mówi:
" Niech pani zejdzie z tego kota bo już mu język wyszedł" !!!

Rozmawia dwóch kolegów w biurze:
-Wiesz, wydaje mi się, że ten nowy , Rafał, to gej jest...
-Dlaczego tak myślisz?
-No...bo jak mu ostatnio robiłem laskę to miał kał pod napletkiem...

Mamusiu, mamusiu! Kup mi szczeniaczka!
-Nie. Jeszcze Ci myszki nie zdechły.

W Chinach przeludnienie. Wszystkie kraje świata postanowiły pomóc Chińczykom i wykastrować trochę mężczyzn. Jak to się robi?

USA. San Francisco. Superklinika, najnowsze zdobycze techniki. 5 tys. personelu dziennie kastruje 10 tys. Chińczyków.

Francja. Marsylia. Wielkie centrum medyczne, czystość i sterylność. 25 tys. personelu kastruje 100 tys. Chińczyków.

Polska. Ryki. Przychodnia rejonowa, troszkę brudno i śmierdzi. Jeden pomocnik medyczny, Wacław Kapłoń kastruje milion Chińczyków!

Jak?

Stoi ogromna kolejka Chińczyków. Jeden za drugim, końca nie widać. Z lekka zarumieniony od wódeczki Kapłoń krzyczy:
- Majtki zdjąć!
- Paść na kolana, twarzą w stronę dup*y poprzednika!
- Wziąć jajca kolegi w zęby!
Następnie Kapłoń podchodzi do ostatniego i.... zajebiście mocno kopie go w jajca.
Chrrrump, ajajaj, chrrrump, ajajaj, chrrrump, ajajaj, chrump...



Musżę się podzielić z Wami tą wesołą nowiną> właśnie dostałem maila. I wszystkie moje problemy są rozwiązane:):)

Nie zacząłeś jeszcze świątecznych zakupów? O nic się nie martw, zespół PlayHugeLottos.com przeszukał dla Ciebie świat, aby podać Ci najlepszą listę prezentów, gdy wygrasz wielką wygraną –
• Dla tej jedynej kobiety w Twoim życiu – Diamentowe kolczyki Harry Winston za jedyne $8.500.000. Dodaj do tego diamentowy naszyjnik Leviev za $2.000.000 i przekształć swój związek w coś niesamowitego!
• Aby podkreślić znaczenie rodziny w tym czasie, 13 pokojowa posiadłość Rio Vista Estate jest tak dekadencka, że nawet teściowej się spodoba! Za marne $40.000.000, rodzinne sprzeczki przejdą do przeszłości!
• A dla Ciebie samego, czas rozpusty – $24.000.000 podaruje Tobie WallyPower Mega Jacht 118, idealny dla rejsów dookoła świata i doświadczania tego co najlepsze w życiu!

mj
21-12-2010, 11:50
O epoce odrzutowców mawia się:śniadanie w Londynie, obiad w Nowym Jorku, kolacja w San Francisco a bagaż w Buenos Aires.

older52
21-12-2010, 14:16
A temu o co zaś chodzi? Szuka buta?

Ty, zmień ten avatar, przecież nie chcesz, żeby w jakikolwiek sposób kojarzono tę mordę z tobą....
Poza tym , a tam...
A może chcesz własnie?:(

ksionc
21-12-2010, 14:22
Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY czyli JESZCZE ŻYJĘ

PONIEDZIAŁEK 07.06.
Żyję. Wciąż żyję. Mój lekarz mówi, że to cud. Wczoraj pokłóciłem się z żoną. Smęciła mi i smęciła to jej powiedziałem w końcu:
- Gadaj sobie do woli. Mnie to i tak lewym uchem wpada, a prawym wypada.
Dziś lekarz założył mi opatrunek na prawe, a żona powiedziała, że mi już teraz nic nie wypadnie. Do lekarza ze mną poszła cholera jedna. Przy okazji tego ucha o niestrawności mojej żeśmy gadali i lekarz mnie pyta:
- A zgagę Pan ma?
No to mu mówię: - A co nie widać?
Tylko po cholerę się na nią patrzyłem? Tym razem unik się nie udał i dodatkowo szycie brwi miałem.

SOBOTA 12.06
Szczerość jest przereklamowana. Z babami nie ma co szczerze w ogóle gadać. Wczoraj mojej żonie przyszło na jakieś czułości. Leżymy sobie, a ona do mnie z tekstem:
- Ty w ogóle nie jesteś o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co byś pomyślał, jakbyś się dowiedział, że cię zdradziłam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- Że jesteś lesbijką...
Brew nie zdążyła się zagoić. Miałem drugie szycie i o dwa szwy więcej.
Do trzech razy sztuka?

PONIEDZIAŁEK 28.06.
Facet to nie powinien okazywać swojej radości. Byłem na imprezie z kolegami. Impreza jak impreza. Trochę popiliśmy, rozochocony wróciłem do domu. Trochę nawalony i radosny. Chciałem się podzielić tą radością więc klepię starą w dupsko z uśmiechem i wołam:
- Ty jesteś następna grubasku ...
Nie zdążyłem dokończyć zdania, a ze szpitala dopiero dziś mnie wypisali.

SOBOTA 03.07.
W poniedziałek idę do dentysty zobaczyć, czy implant jedynki mi się będzie trzymał. A wszystko przez te perwersje. Że też ludziom takie durnoty do głowy przychodzą. Wracam zjebany z pracy, żryć się chce, wchodzę do chałupy, a moja stara stoi w drzwiach sypialni, oparta o futrynę, cała w lateksie i kręci pejczem. To się pytam:
- Co na obiad Batmanie?!!
Obiadu nie było, a przynajmniej ja nie miałem, obudziłem się dopiero dziś po śniadaniu.

CZWARTEK 08.07.
Czas to ma destrukcyjny wpływ na moją osobę. Dziś dostałem w ryj za spóźniający się zegar. Czy to do cholery moja wina była, że się spóźnił?
Wchodzę do domu, a żona mi od drzwi smęci:
- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną.
- Zawsze się spóźniał - odpowiedziałem szybko.
Kurde, za szybko. A niby czas to pieniądz. Mnie to kosztowało pięć stów za remont górnej trójki.

PIĄTEK 16.07.
Czy wszystkie kobiety mają kompleksy na tle cycków? Wczoraj kupiłem parę płyt DVD. Mieliśmy z kumplami wieczorem pooglądać u Zenka. Żona się pyta po cholerę kupiłem płyty skoro DVD nie mam? No to ja się zapytałem po cholerę kupuje staniki?T a brew to mi się chyba nie zagoi.

WTOREK 20.07.
Ja to kobiet nigdy nie zrozumiem. Na przeprosiny za te staniki kupiłem żonie kwiaty. Wchodzę do domu. Całuję ją w policzek z uśmiechem. Wręczam kwiaty, a ta drze się na mnie:
- Tak, Tak! Teraz może będę nogi rozkładać przez tydzień??? Co???!!!
Na to ją pytam grzecznie: - A dlaczego? To wazonów już nie mamy??
No i za kwiaty dostałem po ryju. Teraz wiem czemu faceci nie kupują żonom kwiatów. Mają kurde rację.

PIĄTEK 23.07.
Ten dzień w pamiętniku zapiszę sobie wielkimi literami i podkreślę na czerwono. Dziś głośno wyraziłem swoje zdanie w domu. Powiedziałem żonie, że jest głupią cipą i uciekłem pod stół w kuchni, a ta się do mnie
drze: - Natychmiast wychodź spod tego stołu!
- Nie wyjdę! - krzyczę
- Mówię ci wyłaź! - drze się znowu i sięga po wałek do ciasta.
- Nie wyjdę! Ä Ë odszczekuję się jej dzielnie.
- Wyłaź, ty tchórzu! drze się do mnie i wali wałkiem po stole.
- Nie wyjdę i już - podtrzymałem hardo swoją decyzję.
W końcu chłop musi mieć swoje zdanie!

krisbaum
21-12-2010, 14:59
nie czai...i uwazaj...on wrazliwy jest...troszki sie rozhulal,ale to tylko kwestia czasu,kiedy sie znowu obrazi i z ''honorem'' odejdzie...
Głupi jesteś i głupim zdechniesz. Nie wiesz że odejścia są fopa? Aktualnie w dobrym tonie jest dostać dożywotnie banicho.

rubyjorg
21-12-2010, 17:44
Jasiu - pyta się Pani:
- Biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być?
- Wężem.
- A dlaczego?
- Bo leżę i idę...

Świąteczny instynkt samozachowawczy podpowiada:
1. Kupić wszystkim swoim dzieciom jednakowe zabawki.
2. Kupić żonie i kochance jednakowe perfumy.

mj
22-12-2010, 01:13
- Kochany, a pamiętasz jaki dziś dzień? - pyta żona rankiem męża.
Koleś tylko mruknął i śmignął do roboty. W południe kurier przynosi żoneczce kwiaty. Po obiedzie następny przynosi paczkę z markowymi perfumami. Pod wieczór wraca mąż - trzyma w zębach różę, a w rękach zaproszenie na wystawny bankiet dla zakochanych.
Żonka przytula się do niego i szepce:
- Kochanie, dziękuję. To najwspanialszy Dzień Działkowca w moim życiu!

aniol.milosci
22-12-2010, 11:14
Świeże małżeństwo poszło do hotelu, aby zażyć nocy poślubnej. Gdy dotarli do pokoju panu młodemu zachciało się pić, więc postanowił pójść do pobliskiego sklepu po coś do picia. Po 10 minutach wraca do pokoju i widzi jak jego żonę rucha recepcjonista, dyrektor hotelu ładuje ją w dupę, sama robi loda boyowi hotelowemu, obciąga prawą ręką kierowcy limuzyny a lewą drużbie. Rozwścieczony mąż krzyczy:
-Co tu się ****a dzieje?!
A żona:
-Znasz mnie, zawsze lubiłam troszkę poflirtować...

Para już od dobrych kilku godzin uprawia sex. Problem w tym, że facet coś nie może skończyć.
Dziewczyna opadła już z sił, a facet proponuje kolejną pozycję mówiąc, że:
- Może teraz uda mi się osiągnąć orgazm.
- Wiesz co? W dupie mam twój orgazm!
- No, nie śmiałem proponować. Ale skoro o tym wspominasz...

rubyjorg
22-12-2010, 18:30
Idą ulicą paranoik i schizofrenik. Nagle paranoik mówi:
- Ty, chodźmy na drugą stronę, z naprzeciwka idą dresiarze, jeszcze nas zleją.
- Spoko, nie paranoizuj, idziemy dalej.
Zrównali się z dresiarzami, ci ich zaczepili, szast-prast-chlast - schizofrenik pozamiatał dresami ulicę, idą dalej. Paranoik pyta:
- Ty, ćwiczyłeś jakieś sztuki walki czy coś?
- Skądże. To proste. Ich było pięciu, a mnie - dziesięciu.


Siedzi na ławce dresiarz ze swoją dziewczyną, patrzy na nią i nagle ...pizd jej w twarz z całej siły. Dziewczyna wywaliła się upadła na chodnik. Po chwili wstaje cała zalana krwią i pyta się chłopaka:
- Misiu, dlaczego mnie uderzyłeś?
Gość westchnął popatrzył na nią...
- Jebłem Ci, to jebłem, na ch*j drążysz temat!

Facet przymierza garnitur u krawca i w pewnym momencie zauważa, że rękaw jest jakby trochę przekrzywiony. Informuje krawca o swoim spostrzeżeniu.
- Proszę tak ułożyć rękę - powiada krawiec wykrzywiając ją facetowi w nienaturalny sposób.
- Ale teraz teraz drugi rękaw leży krzywo - mówi klient.
Krawiec wykrzywia mu drugą rękę - O, teraz leży jak ulał! - mówi.
Ta sama sytuacja powtórzyła się z nogawkami spodni.
Po jakimś czasie facet wychodzi na ulicę, nienaturalnie pokrzywiony porusza się jak paralityk. Dostrzega go dwóch przechodniów.
- Ty zobacz jaki biedny gościu, jak go pogięło!
- Taaa... Ale jak ma zaje**ście skrojony garnitur!

aniol.milosci
23-12-2010, 11:49
Czym różni się kobieta od dzika?

Niczym, to i to ryjem szuka żołędzia.



Siedzi Pinokio nad brzegiem rzeki i myśli:

-kurcze dziwna sprawa. Poczęcie niepokalane, ojciec też cieśla...


- Zosia, opowiedzieć ci kawał?
- Nie! Wszystkie twoje kawały są sprośne!
- Ten jest normalny...
- No... dobra, mów...
- Spotkał kiedyś Tony Halik w dżungli dzikusa z bębnem w rękach...
- Dość!!! Mówiłam, że wszystkie twoje dowcipy są sprośne!
- Czekaj... Przecież ja nic takiego złego nie powiedziałem.
- No jasne, nie powiedziałeś... Jeśli by to nie był sprośny dowcip, to byś powiedział, że "... z bębnem i pałką w rękach."! Czym ten dzikus w twoim dowcipie będzie bił w bęben? Może jeszcze mi powiesz, że nie chujem!?





Droga Redakcjo,


Proszę o pomoc! Kilka tygodni temu, jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed TV. Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa. Wróciłam więc pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy weszłam nie mogłam uwierzyć własnym oczom w to, co zobaczyłam! Mój mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów!
Pragnę w tym miejscu nadmienić, iż ja mam 32 lata, mąż 34, a córka sąsiadów 22! Byliśmy z mężem razem od 10 lat. Kiedy go skonfrontowałam, załamał się i wyznał, że miał te relacje przez ostatnie 6 miesięcy, od czasu, kiedy stracił pracę. Jak mi wyznał potem, miał potężny dół i czuł się zupełnie bezwartościowy.
Postawiłam więc mu ultimatum: albo ona albo ja. Kocham męża, ale od czasu postawienia przeze mnie tego warunku nastąpiły "ciche dni".
Odmówił pójścia na terapię rodzinną i czuje, że tracę z nim kontakt.
Droga Redakcjo, błagam o pomoc.

Z poważaniem
Eugenia.


Odpowiedź:

Droga Eugenio.

Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka. Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa. Jeśli dopływ paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu elektrycznego w systemie wtryskowym. Jeśli jest on w porządku, prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej podającej zbyt niskie ciśnienie do silnika.
Mam nadzieję, że to pomoże.

Z poważaniem
Andrzej


Siedzi sobie taki dresiarz w tramwaju na miejscu z ikonką wózeczka inwalidzkiego. Wsiada staruszka z laseczką. Gościu udaje, że babci nie widzi. Ta stanęła tuż obok niego i wali końcem laski w podłogę tramwaju, czyniąc niemiłosierny hałas. Gościu odwraca wzrok od okna, patrzy na babcię i cedzi przez zęby:
"Założylibyście babciu jakąś gumkę na koniec tej laski!"
Nie tracąc rezony babcia odpala:
"Synku, jakby twój tatuś se gumkę na koniec założył, to miałabym miejsce siedzące!"
Tramwaj eksplodował śmiechem. Dresiarz spierdzielił na najbliższym przystanku a babcia usiadła.. :)


Inny autentyk.. Siedzi sobie kobieta w pojeździe ZTM Wawa w miejscu, gdzie siedzenia są twarzą w twarz. Naprzeciwko siedzi matka z chłopczykiem na kolanach. Ów majta nóżkami, kopiąc kobietę. Ta w końcu nie wytrzymuje i mówi do matki chłopczyka:
"Może zwróci mu pani uwagę, by mnie nie kopał!"
Matka odpowiada: "nie mogę, ja swoje dziecko wychowuję bezstresowo!"
Pojazd dojeżdża do przystanku. Tuż przed otwarciem drzwi do matki z chłopcem na kolanach podchodzi młodzian stojący przy drzwiach, wyjmuje z ust żutą gumę, przykleja tej matce na czoło i mówi: "mnie właśnie bezstresowo wychowali!" - po czym opuszcza pojazd - wśród braw :)

Ya-Bo-L
23-12-2010, 12:14
Czym się kobieta różni od dubeltówki?

Niczym. Obie łamiesz w pół i ładujesz od tyłu.


I jak słusznie zauważyła moja znajoma, w obu przypadkach możesz skorzystać z dwu dziur.

aniol.milosci
23-12-2010, 12:38
prawidłowo powinno chyba byc - od "nadlufki"
dubeltówka ma rury w poziomie.
a tak tylko - żydówki...:)
a co z trójlufką?

Szczwacz
23-12-2010, 12:54
Jaki widzisz problem? Różnica jest taka, że trzecią lufę ładujesz od przodu :)

aniol.milosci
23-12-2010, 13:32
Jaki widzisz problem? Różnica jest taka, że trzecią lufę ładujesz od przodu :)


od przodu, w lufę?
chuj w lufie?
... bez sensu:)


"Hrabina mówi do Hrabiego
- Może podam kolacje?
- Bez sensu.
- To może pójdziemy na spacer?
- Bez sensu.
- A może opowiem zagadkę?
- No dobra niech będzie.
- Co to jest ciepłe , owłosione i wchodzi do dziury?
- Chuj!
- A nie bo myszka.
- Mysz w piździe, bez sensu. (http://kawaly.tja.pl/?k=jqsstz)"

sed
23-12-2010, 16:15
prawidłowo powinno chyba byc - od "nadlufki"



Tzw.: bok:drink:

Szczwacz
23-12-2010, 17:02
od przodu, w lufę?
chuj w lufie?
... bez sensu:)


a spierdalaj :)
http://www33.patrz.pl/u/f/54/20/70/542070.jpg

rubyjorg
23-12-2010, 17:40
Egzamin na antyterrorystów. Wchodzi pierwszy kandydat.
- Proszę sobie wyobrazić, leci pan samolotem rejsowym. Nagle wyskakuje mężczyzna z bronią w ręku i krzyczy, że samolot ma się kierować na Turcję. Co pan robi?
- Cóż, to proste. Ciosem karate wybijam mu z ręki broń, przewracam go, wiążę bardzo solidnie. Na najbliższym lotnisku sadzam samolot, przekazuję terrorystę w ręce policji i samolot może kontynuować lot.
- Pięknie, zaliczone, jest pan wolny.
Wchodzi następny kandydat.
- Proszę sobie wyobrazić sytuację: leci pan samolotem IŁ-86 i nagle wyskakuje mężczyzna z walizką w rękach i krzyczy, że w walizce ma 50 kg trotylu i samolot ma się kierować na Turcję. Co pan robi?
Egzaminowany się zamyślił:
- Jaki to samolot?
- IŁ-86...
- Aha... A wysokość jaka?
- 10 000 metrów...
- Aha... A jaka jest prędkość lotu?
- 700 km/h...
- Aha... Znaczy IŁ-86, 50 kg trotylu, wysokość 10 000 metrów, prędkość 700 km/h... Dobrze rozumiem?
- Tak. Co pan by zrobił?
- Ja? Zesrałbym się!

Szczwacz
23-12-2010, 17:57
Podobny egzamin.Pierwszy kandydat. Mówi egzaminator:
- W pokoju obok siedzi twoja narzeczona. Masz tu pistolet którym ją zastrzelisz.
Wystraszony gość wchodzi do wskazanego pokoju. Po minucie wychodzi zrezygnowany, oddaje broń i mówi:
- Za bardzo ją kocham, nie zrobię tego.
Wołają następnego.
- Masz tu spluwę, którą zastrzelisz swoją siostrę, która jest zamknięta w tym pokoju.
Facio wchodzi, siedzi tam pięć minut, po czym wychodzi i mówi:
- Nie będę antyterrorystą, w dupie mam ten egzamin. Wychodzi.
Trzeci kandydat podchodzi i słyszy:
- Tu jest spluwa, w tamtym pokoju jest twoja żona, idź i zastrzel ją.
Po dwudziestu sekundach koleś wychodzi z pokoju i mówi:
- Jakiś chuj załadował broń ślepakami, więc zajebałem kurwę taboretem!

aniol.milosci
23-12-2010, 22:43
a spierdalaj :)
http://www33.patrz.pl/u/f/54/20/70/542070.jpg
a spierdalaj :D

Ya-Bo-L
24-12-2010, 10:09
Ona: "Seks był super. Teraz leżymy koło siebie. On zamyślony spogląda do góry. O czym myśli? Z pewnością o naszym uniesieniu... Coś mu zajmuje myśli. Zaciska zęby. A może chodzi mu po głowie że już dwa lata jesteśmy razem? Może się wkurzył, że przybrałam na wadze. Nic nie mówi. Wciąż patrzy w górę..."
On: "Mucha na żyrandolu. Lezie. Jak to robi , że nie spadnie... "

zło
24-12-2010, 10:43
http://img834.imageshack.us/img834/6599/superzoomfunction.jpg

słodkapanna
24-12-2010, 11:49
:lol::lol::lol:( i dziesięć znaków)

rubyjorg
24-12-2010, 14:12
Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 70 lat na karku i była starą panną. Była podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła. Pewnego razu wpadł do niej ksiądz omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Ksiądz usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu księdza, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło księdza to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Ksiądz chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym był rad, gdyby mi pani to wytłumaczyła - tu wskazał na nieszczęsną szklankę.
- Ooo tak, dobrze, że ksiądz pyta... Czyż to nie wspaniałe? Szłam sobie raz przykościelnym parkiem parę miesięcy temu i znalazłam tę małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy to umieścić na organie, zapewnić by było wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem się chorób.... I wie ksiądz co? Przez całą zimę nie miałam grypy.

ksionc
24-12-2010, 14:17
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:
- Co robisz?
- Ekstrahuję... - odpowiada brunetka.
- Naprawdę!? Zrób mi ze dwa...

Fryzjer do klientki z tłustymi włosami:
- Strzyżenie, czy wymiana oleju?

Sesek
24-12-2010, 14:56
Pewna starsza mocno pani pewnego razu przysnela odwiedzajac grob
nieodzalowanego meza. Kiedy sie ocknela, zmierzch rozposcieral swoje
ramiona wsrod stojacych brzoz, robilo sie szaro wokol.
Starsza pani niestety stracila orientacje i nie miala pojecia, gdzie
moze byc wyjsciowa brama. Ale zdala sie na lut szczescia. Wiec szparko
pomknela w strone, gdzie powinna znalezc wyjscie z cmentarza, aczkolwiek
nie miala pewnosci, ze idzie w prawidlowym kierunku. Zastapil jej droge
mlody czlowiek, ktory odezwal sie w te slowa:
- Ciemno sie juz robi, cmentarz, a pani sie nie boi?
Na co nasza bohaterka, wykazujac nieprawdopodobna przytomnosc umyslu,
odpowiedziala:
- A gdzie tam, jak zylam, balam sie ciemnosci, teraz juz nie.
Na te slowa gosciu w dluga, nasza bohaterka za nim i tym sposobem
trafila do wyjscia

Witos jeździł salonką. Na którejś stacji władował mu się do salonki
jakiś gościu i rozsiadł sie na kanapie. Jak Witos wrócił do wagonu,
trochę się zbulwersował, ale próbował grzecznie intruza wyprosić. W
pewnym momencie dał mu swoją wizytówkę, aby tamten wiedział z kim ma do
czynienia, ale intruz bez słowa schował wizytówkę do kieszeni i nie
zareagował. Witos poszedł do konduktora, z pretensjami, że ma wynajętą
salonkę do której ktoś mu się wrył i konduktor ma zrobić porządek.
Konduktor poszedł do intruza aby go wyprosić, ale intruz mu wręczył
wizytówkę Witosa.
Konduktor wrócił do Witosa ze słowami:
- Niech pan da spokój, to ten kmiot Witos!

Tata królik uczy syna jak się bzyka:
- Widzisz synku, jesteśmy małe zwierzątka, wszyscy nas chcą zjeść,
dlatego musimy wszystko robić szybko. Oto cztery królicze dziewczynki. To
się robi tak, przyglądaj się:
- Razdwatrzycztery! Zrozumiałeś? To powtórz!
- Raz, dwa, trzy, cztery!
- Nie! Razdwatrzycztery! Powtórz!
- Raz, dwa, trzy, cztery.
- NIE! Patrz uważnie: razdwatrzycztery. Powtórz!
- Razdwatrzyczterypięć. Oj, przepraszam tato!


A, że literki grube?- Po prostu wyglądają dorodniej tak jak my obżarci w święta przez co nas lepiej widać- z daleka.
Buźka

Komandor
24-12-2010, 23:35
24 grudnia. Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej
śniegiem puszczy. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż
zagnały rogacza w pułapkę bez wyjścia.
- Dobra - powiedział ludzkim głosem (jak to w Wigilię) zadyszany łoś.
Wygraliście. Zabijcie mnie ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara
zrobiła mi na tyłku tatuaż, powiedziała, że to niespodzianka i że
odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam przedtem umrzeć,
to powiedzcie mi, co tam jest napisane - i rogacz odwrócił się do nich
tyłem, wypinając zad. Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do
tyłka łosia. W tym momencie rogacz wyprostował się i z ogromną siłą
walnął tylnymi kopytami (racicami?) w dwa kosmate wilcze łby. Obaj
prześladowcy
wylecieli w powietrze jak wystrzeleni z katapulty. Po paru minutach
jeden z nich
poruszył się lekko, otworzył oko i patrząc na martwego kolegę wymamrotał :
- On to zawsze był głupi, ale po kiego ja podchodziłem ? Przecież ja
czytać nie umiem...........

aniol.milosci
25-12-2010, 11:31
Przychodzi hipochondryk do lekarza:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza!
- A czemu pan przychodzi z tym do mnie?
- A bo mówią, że jak żona zdradza, to mężowi rogi rosną, a mnie nie rosną.
- Panie! - śmieje się lekarz. - To tylko takie powiedzonko.
- Chwała Bogu - cieszy się hipochondryk. - Bo już się bałem, że mam za mało wapnia w organizmie.

Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam
sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja
teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał



Blondynka wyszła szczęśliwie za mąż i zaraz po ślubie wspólnie z mężem zaczęła "starać się" o dzieci. Wpada któregoś dnia do domu i krzyczy:
- Hura! Kochanie, mam rewelacyjną wiadomość!
- Mów, moja droga.
- Jestem w ciąży! I mało tego, to będą bliźnięta!
- Skąd wiesz, że bliźnięta? Przecież jeszcze za wcześnie, aby to ustalić.
- Bo kupiłam 2 testy ciążowe w aptece i oba wyszły pozytywnie!


Mówi babcia do wnuczka:
- Jak ja byłam młoda to muzyka była bardzie melodyjna!
Wnuczek odpowiad:
- Babciu, ale to mikser!


autentyk:
Sopot. Mandaryna własnie zakończyla śpiewanie. Publika szaleje:
- jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz!...
No, dobra, to zaśpiewala.
Skończyla, a publika:
- jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz!...
No i tak trzeci raz, czwarty, piaty... dziesiąty...
W końcu już zrezygnowana mówi do publiczności:
- kochani, ale ja juz nie mam sily spiewac...

A publiczność:
- ku**a, śpiewaj aż sie nauczysz:!:

rubyjorg
26-12-2010, 11:06
Teściowa do zięcia:
- Nigdy się nie rozumiemy! Ja jestem zagorzałą katoliczką.
Zięć do teściowej:
- Ja też jestem za gorzałą.

Żona w wraca do domu i mówi:
- Kochanie, dzisiaj piąć razy przejechałam na czerwonym świetle bez żadnego mandatu!
- No i co z tego?
- Nic. Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam nową torebkę!

Sesek
26-12-2010, 11:27
Do apteki wchodzi jeżyk. Podchodzi do okienka i mówi:
- Proszę 50 prezerwatyw.
Za nim stoją dwa zające. Jak usłyszały zamówienie, to zaczęły się śmiać.
Jeżyk odwrócił się, popatrzył na zające, po czym odwrócił się do okienka
i mówi:
- Proszę jeszcze dwie.

- Stachu, gdzie wolisz oglądać filmy? W domu czy w kinie?
- Jasne, że w kinie. Tam się nawet można i całować.
- Przecież w domu też się można całować?
- A, nie, w domu nie, w domu żona...

Żydowska rada:
Nigdy nie żeń się z piękną kobietą - ona może cię rzucić!
Brzydka w zasadzie też może cię rzucić, ale i kij jej w oko...

mj
26-12-2010, 15:12
- Co to jest-duże,zielone i jak spadnie z drzewa to może zabić?
- Stół bilardowy.

Facet przymierza garnitur u krawca i w pewnym momencie zauważa, że rękaw jest jakby trochę przekrzywiony. Informuje krawca o swoim spostrzeżeniu.
- Proszę tak ułożyć rękę - powiada krawiec wykrzywiając ją facetowi w nienaturalny sposób.
- Ale teraz teraz drugi rękaw leży krzywo - mówi klient.
Krawiec wykrzywia mu drugą rękę - O, teraz leży jak ulał! - mówi.
Ta sama sytuacja powtórzyła się z nogawkami spodni.
Po jakimś czasie facet wychodzi na ulicę, nienaturalnie pokrzywiony porusza się jak paralityk. Dostrzega go dwóch przechodniów.
- Ty zobacz jaki biedny gościu, jak go pogięło!
- Taaa... Ale jak ma zajebiście skrojony garnitur!


- Mam problemy z rowerem.
- Jakie, blondynko?
- No, jechać nie chce.
- A wsiadłaś na niego?
- A..., no tak.

arend
26-12-2010, 15:46
Tuż przed rozpoczęciem przedstawienia, Leonowi zachciało się strasznie siusiu.
Wyszedł z widowni, szuka toalety. Wszedł do jakiegoś ciemnego korytarzyka, już nie może wytrzymać, złapał wazon stojący w kącie i nasiusiał do niego.
Po wszystkim wrócił zadowolony na widownię.
Przedstawienie już trwa, więc Leon nachyla się do sąsiada i się pyta:
- Jak się zaczęło?
- A wie pan, taka scena typowa dla nowoczesnych dramatów. Wchodzi facet, sika do wazonu i wychodzi.

wiesz kto lubi ludzi bez względu na kolor skóry, wiarę i majątek?
- Bóg?
- Nie, krokodyl.


- Barman. Nalejcie koniaku!
- Którego?
- A tego... pięciogwiazdkowego...
Barman nalewa. Facet wypija i pada trupem. Barman dorysowuje na etykiecie szóstą gwiazdkę...

Trzech sprzedawców przechwala się osiągnięciami:
- Sprzedałem wieżę stereo głuchemu - mówi jeden.
- A ja sprzedałem rakietę tenisową bezrękiemu - mówi drugi.
- A ja sprzedałem milicjantowi zegar z kukułką - mówi trzeci.
- No i co w tym dziwnego? - dziwią się koledzy.
- Do tego opchnąłem mu worek karmy dla ptaków.


Warszawa. Śródmieście. Chłopiec umówił się z dziewczyną w knajpce na Marszałkowskiej. Zajeżdża wypasioną furką przed lokal... kurw*a, nie ma miejsca parkingowego! A on nie może się spóźnić.
Zaczyna krążyć i kląć!
W końcu przestaje przeklinać i zaczyna się modlić:
"Panie Boże, spraw żeby się znalazło miejsce. A ja przestanę pić, rzucę miękkie narkotyki oraz rozpocznę regularnie chodzić w niedzielę do kościoła..."
I nagle, jeeeeest! Wyjeżdża autko i się robi miejsce. Gościu szybko wznosi wzrok ku górze i mówi:
"Sorry, Boże, już nic nie rób. Znalazło się!"

aniol.milosci
27-12-2010, 09:05
Rozmawia dwoch cwaniaczkow z Targowka, pochylonych smetnie nad niedopitym kufelkiem piwa:
- Wiesz stary, ze twoja dziewczyna jest tak samo dobra w lozku jak moja?
- Wiadomo, dobra, stara szkola. Obie tego samego nauczylem rownoczesnie.

W barze zgadali sie facet z facetka wiek 35 lat. Po 5 minutach wyszli. Nastepnego dnia relacjonuja zdarzenie:
Facet do kolegi:
- Wiesz, nie spodziewalem sie ze kobieta w tym wieku moze być dziewica !
Facetka do kolezanki:
- Wiesz co? Wczoraj spotkalam tak napalonego faceta, ze biedak nie zauwazyl, ze nie zdjelam ponczoch...



<Olka_krzywy ryj> Wiesz totalna załamka idę dziś do mojej najlepszej przyjaciółki patrze na jej gadu gadu a ona mnie ma zapisana jako Brzydolina co o tym myślisz?
<xaov>no wiesz...hom eeee rozumiem cię.
<Olka_krzywy ryj>może ja naprawdę jestem brzydka?
<xaov>nie wiem jak sama to oceń
<Olka_krzywy ryj>A ty jak mnie podpisałeś
<xaov>yyyy.... no olka
<Olka_krzywy ryj>dobrze że chociaż ty jeteś dla mnie miły.




<tom69> czesc dziewczyny, 69 to nie wiek, ani nie rocznik http://forumogrodnicze.info/images/smiles/icon_smile.gif
<sylwia30> a co? IQ?

alaire1
27-12-2010, 11:35
Rajstop!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nacio buraczana ! Bigosu na klawiaturze jeszcze nie miałem, dzięki ! :mrgreen:

zrita
27-12-2010, 14:39
http://www.newsweek.pl/bins/Media/Pictures/63/6301/63017f6a65da43d596f0ef4161a23e97_ss.JPG

sed
27-12-2010, 14:48
Wchodzi kolo do mieszkania i od progu:
-Wygrałem w totka, pakuj się i wypierdalaj.
-Przestań idioto, w takiej chwili? Mama moja zmarła.
-Hurrrrrra. Kumulacjaaaaa........


W taksówce pasażer do kierowcy:
-Pan się zatrzyma przy budynku. Ale nie na początku, tylko na końcu. O, tam kotek stoi. Dokładnie przy tym kotku.
-Przy przednich czy tylnych łapkach?

bilas
27-12-2010, 16:10
Czemu tak rechotasz,pata zajac zajaca,wczoraj nie bylo ci do smiechu,
tak,bo wczoraj niedzwiedz se mna dupe wytarl a dzisiaj jezem.


Na lace mowi kon do konia,juz mam dosc tej roboty i wlasciciela,
wykorzystuje mnie ponad miare.
To napisz skarge do ochrony zwierzat i zalatwione,wpieprza mu kare,
radzi drugi kon.
Chetnie bym to zrobil,tylko jak gospodarz sie dowie ze umie pisac to mi jeszcze prace biurowa dolozy.


Trzech mistrzow miecza mierzy sie ktory sprawniejszy we wladaniu mieczem.
Pierwszy uwolnil muche i ciach,spadla rowno przecieta.
Nastepny uwolnil muche i ciach,ciach,spadly rowne cztery czesci.
Trzeci mistrz uwolnil muche,wykonal blyskawiczny ruch a mucha dalej leci,
hahahihi,smieja sie poprzednicy pewni odpadniecia konkureta,na to mistrz,ta
mucha lata i wlasciwie jest zdrowa tylko nigdy dzieci miec nie bedzie mogla.

rubyjorg
27-12-2010, 18:35
Spotyka się misiu z zajączkiem:
- Stary, choć się wybierzemy razem na saunę.
- Okay - odpowiada zając - nie ma sprawy
I poszli. Po jakimś czasie znaleźli się przed drzwiami sauny.
- To co, zając, wchodzimy?
- Jak to "my"?! Nie możemy wejść pojedynczo?
Misiu popatrzył na niego... i odpowiedział:
- No jak chcesz. To wchodź pierwszy.
- Ja?!
- Oj zając! Dobra, to ja wejdę pierwszy, a ty tu czekaj.
I misiu wszedł. Po jakimś czasie wychodzi: mokry, zmęczony, całe futro ma mokre..
- No zając. Twoja kolej.
Zajączek wszedł. Po chwili misiu słyszy okrzyki i wrzaski: Ach! Ał! Auć!
Nie może wytrzymać, zagląda pod drzwiami, przez malutką szybkę, ale nic nie widzi! Po chwili nie wytrzymał i wchodzi, a tam.. zając powoli.. pęsetą wyrywa sobie włosek po włosku..
- Co ty robisz?!
- No co? Nie chce sobie futerka zamoczyć!

frogless
27-12-2010, 20:42
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1292610665_by_colddemon_500.jpg (http://demotywatory.pl/2420495/Po-pracy)
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1292610701_by_mieteklornetek_500.jpg (http://demotywatory.pl/2423486/Azor-idziesz-na-odwyk)

aniol.milosci
27-12-2010, 21:34
Rozmawiają trzy babcie:
- Mój wnusiu zostanie lekarzem, bo wspaniale robi zastrzyki.
- A mój zostanie ogrodnikiem, bo ciągle siedzi w ogródku i sadzi kwiatki.
- A mój będzie pilotem, bo cały czas moczy szmatę w rozpuszczalniku,
wącha ją i woła: "Ale odlot, babciu!"

Rozmawia dwóch studentów:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, ze wszystko mogę załatwić.
- Nie, stary, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu sie pojawiasz!



Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. Jest miły, spokojny wieczór. Spożywają szampana i kawior. W pewnym momencie Harbina puszcza bąka. Rumieni się bardzo i mówi do Hrabiego: - Bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami! - Wołałbym, aby się to rozniosło.




List syna do rodziców:
Najukochan$i Tatu$iu i Mamu$iu!
Serdecznie wa$ pozdrawiam. Na $tudiach je$t nieźle. Uczę $się dobrze, ale mu$icie mi przy$łać więk$zą $umę pieniędzy.
Wa$z $yn John.
Odpowiedź rodziców:
Drogi JohNIE!
SerdeczNIE dziękujemy za list, który właśNIE przyNIEsiono. To piękNIE, że tak pilNIE się uczysz. U nas życie płyNIE spokojNIE, NIEmal senNIE. Staraj się żyć skromNIE i oszczędNIE, poNIEważ więcej pieniędzy NIE dostaNIEsz.
Z rodzicielskim pozdrowieNIEm Matka i ojciec.

rubyjorg
28-12-2010, 19:54
Wysoka kobieta poznała karła na imprezie. Gościu miał trochę ponad metr wzrostu, ale pomimo to spodobali się sobie. Po kilku drinkach poszli do jej apartamentu.
- Nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie kochać się z karłem - mówi kobieta - te różnice wielkości i w ogóle...
- To rozbierz się, połóż się na łóżku, zamknij oczy i rozłóż nogi - odrzekł karzeł.
Kobieta zrobiła co kazał i po chwili poczuła w sobie największą rzecz, jakiej doświadczyła w swoim życiu. Po paru chwilach kobieta szczytowała kilka razy. Widząc jej rozkosz karzeł uśmiecha się i mówi:
- Jeśli uważasz, że to było super, to poczekaj aż włożę Ci obie nogi!

arend
28-12-2010, 20:16
Wieś. Facet jedzie do swojego gospodarstwa. Nagle psuje mu się samochód, więc musi go zostawić w warsztacie. Musi iść do domu na piechotę. Zabiera ze sobą uprzednio kupiony kubełek i puszkę farby. Po drodze spotyka znajomka, który oddaje mu gęś i dwie kury. Facet nie bardzo wie, jak się z tym wszystkim zabrać. Kiedy się organizuje, podchodzi babka i pyta się go, czy nie wie, gdzie jest gospodarstwo Iksińskiego. Facet odpowiada, że wie i chętnie by ją odprowadził, bo właśnie w tamtą stronę idzie, ale nie wie, jak sobie poradzić z całym tym majdanem. Babka mówi:
- Bardzo łatwo. Włóż puszkę farby do kubełka, w drugą rękę gęś, a kury pod pachy.
Facet podziękował za radę i, tak zrobił. Idą.
On: - wiesz, zamiast iść drogą, możemy pójść skrótem przez las. Jak myślisz?
Ona, patrząc podejrzliwie: - No, nie wiem, bo cię nie znam. Nie wiem, czy gdzieś nie będziesz chciał oprzeć mnie o drzewo i mnie zgwałcisz?
On: - Ależ gdzież! Nawet gdybym chciał, to jak miałbym cię przycisnąć pod drzewem, kiedy mam kubeł, puszkę farby, gęś i dwie kury.
Ona: - Bardzo łatwo. Postawisz gęś na ziemi, przykryjesz ją kubełkiem, na wierzchu postawisz puszkę farby, a kury to ja ci potrzymam.

Dee Dee
28-12-2010, 22:48
http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1382.snc4/163442_490724574786_702344786_5738925_1052611_n.jp g (http://www.facebook.com/photo.php?pid=5738939&id=702344786)

aniol.milosci
29-12-2010, 10:07
Tato zapina mamę a tu nagle wchodzi Jasiu i się pyta : tato co robisz?
Na to tata odpowiada : no wiesz bo mama chciała mieć dzieci.
Na to Jasiu oparł się o szafę i mówi tato zrób mi rowerek.


Podczas wytrysku.
Jeden plemnik już dalej nie może... Więc krzyczy do pozostałych:
"HEJ! Wiecie że jesteśmy w dupie?"
Na to reszta plemników zawróciła z niesmakiem.
A jeden, który to wymyślił dotarł do celu.
To właśnie tak rodzą się geniusze.

Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, ślicznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on:
- No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?

rubyjorg
29-12-2010, 15:17
Pewien facet chciał sprawdzić, czy jak wyjeżdża w delegację, to czy żona go przypadkiem nie zdradza. Kumpel polecił mu kupno papugi, która mówi to, co widziała. Więc facet poszedł do sklepu zoologicznego. Niestety była tam tylko jedna papuga, w dodatku samiec i bez nóg. Mimo tego facet zakupił papugę. Po powrocie do domu postawił ją na szafie i powiedział żonie, że jedzie na delegacje, a papudze polecił obserwować co będzie, jak go nie będzie. Po powrocie pyta się papugi co widziała. Papuga na to:
- Dzień po Twoim wyjeździe przyjechał jakiś facet, zaczęli się rozbierać...
- No i co dalej?
- Nie wiem, bo mi stanął i spadłem za szafę.

Sesek
29-12-2010, 16:48
Stado wielkich, dobrych ptaków zbierało się do odlotu. Do ciepłych krajów.
Gdy już wielkie, dobre ptaki miały wzlecieć podfrunęła maleńka ptaszyna.
- Wy sobie odlatujecie, a ja tu umrę z chłodu.... - westchnął ptaszek.
- Leć więc z nami - zaproponowały wielkie, dobre ptaki.
- Ale wy macie duże skrzydła, a ja mam małe...
- Gdy braknie Ci sił w locie, pomożemy ci - odpowiedziały wielkie, dobre
ptaki,
szykując się do lotu.
- Ale wy macie duże żołądki, a mnie zabraknie pokarmu i umrę z głodu...
- Gdy będzie potrzeba, damy ci jeść - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki,
przestępując z nóżki na nóżkę, bo czas odlotu już był przekroczony.
- Ale wy macie...
- A idź kurwa w chuj! - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki.
I poleciały.

polar
29-12-2010, 18:24
Na świecie istnieje termin pt. "amerykański debil". Polska jako 51 stan też ma swojego "polskiego debila" :D


http://www.youtube.com/watch?v=AUljWMhPp_I&feature=related

conto
29-12-2010, 18:44
Na świecie istnieje termin pt. "amerykański debil". Polska jako 51 stan też ma swojego "polskiego debila" :D


http://www.youtube.com/watch?v=AUljWMhPp_I&feature=related

:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
No tak, Luwr, to rzeczywiście stolica Francji.
Jestem pod wrażeniem ...

polar
29-12-2010, 19:01
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
No tak, Luwr, to rzeczywiście stolica Francji.
Jestem pod wrażeniem ...

Syn mi to pokazał na YouTubie. Też się z tych omnibusów nabijał. Jestem dumny z niego, że wie gdzie leży Islandia :D Co za czasy....

hushek
29-12-2010, 20:21
Pierdolisz trocha///

frogless
29-12-2010, 21:17
http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1293560494_by_mamkase_500.jpg (http://demotywatory.pl/2478392/Tymczasem-w-Japonii)

słodkapanna
29-12-2010, 21:19
Przynajmniej nikogo nie kusi, aby przejść poza przejściem dla pieszych:)

yaszczomp
29-12-2010, 21:35
-Coś taki wkurzony?
-Cały rok chodziłem na kurs karate, a dopiero dzisiaj zauważyłem, że to klub dyskusyjny dla głuchoniemych

rubyjorg
30-12-2010, 15:30
Leci sobie orzeł. Macha majestatycznie skrzydłami. Rozkoszuje się pięknem przyrody. Nagle spostrzega w dole zająca. Śmiga za szarakiem.... Szuuuu... A tam okazuje się, że zając cały we krwi. Żal się orłu zrobiło zajączka:
- Co ci się stało mój mały?
- Słonica mnie użyła, jako tamponu.
- Żesz, kurffa...
I odleciał orzeł, majestatycznie machając skrzydłami, kontemplując naturę. Następnego dnia biegnie sobie zajączek. Już czyściutki, bielutki, mięciutki. Strzyże uszkami, przyrodę śledzi. Patrzy, a tam w górze leci orzeł. Cały we krwi umazany.
- Co ci się stało o wielki ptaku?
- Co się stało? Co się kurffa, stało? Szukam tego sku***syna, co powiedział słonicy, że podpaska ze skrzydełkami jest lepsza od tamponu!

frogless
30-12-2010, 19:55
-Mamo, mamo a Piotrek powiedział że jestem głupi.
-Piotrek, przeproś Pawełka.
-Przykro mi Pawełku żeś głupi.

aniol.milosci
30-12-2010, 20:39
Dlaczego kobiety są lepszymi matematykami od mężczyzn ?

- Dodają sobie urody, odejmują lat, dzielą łoże i mnożą rodzaj ludzki !!!!



po katastrofie lotniczej ratuja sie: 3 facetow w wieku - 20, 32 i 53 lata oraz kilka pan z samolotu. faceci doplyneli szybko do najblizszej wyspy i zdychaja ze zmeczenia na plazy. dziewczyny sie grzebaly i troche je znioslo na sasiednia wyspe. faceci oprzytomnieli nazbierali orzechow koksowych i zerkaja na sasiednia wyspe gdzie dziewczyny w poszarpanym odzieniu - prawie nagie spaceruja po plazy szukajac co woda wyrzucila na brzeg.
Najmlodszy facet 20 letni nerwowo zerka na odsloniete to i owo i namawia: Widzicie, chodzcie szybko plyniemy.
32 latek zerka na gleboka wode w ciesninie i mowi: a rekiny? moze zeby doplynac zbudujemy tratwe?
52 latek siedzi na piachu i mowi: wlasciwie to po co, stad też swietnie widac


W łóżku leży małżeńska para. Żona mówi do męża:
- Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę...
On postękując ściska ją za rękę.
- Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę...
On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę.
- Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę...
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- Ty gdzie? - pyta żona.
- Idę po zęby..





Stefan siedząc do późna w pracy zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to codziennie były nowe panienki, narkotyki. Postanowił po 20 latach nie palenia marihuany w końcu zapalić, przypomnieć sobie wspaniałe dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek całkiem jeszcze dobrze prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Stefan, kope lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze 20 lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to jest...
- Słuchaj Stefan, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem... musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął szybciorem do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, stara chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w kibelku. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało - pomyślał zdumiony Stefan.
Po szybkim namyśleniu, drugiego macha pociągnął. Otwiera oczy, ciemno... wypuszcza - jasno. Podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno. W tym momencie piekielnie silne walenie do drzwi kibelka....
- Stefan co Ty tam robisz? - krzyczy strasznie wkurzona żona.
Stefan wszystko wrzucił do sedesu i spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Stefan, trzy dni? .




Pewnego dnia blondynka byla zmeczona ciaglymi kawalami na temat jej wlosow i tudziez intelligencji i postanowila sie przefarbowac na brunetke.Pewnego dnia jedzie samochodem w gorach i nagle przez droge przechodzi wielkie stado owiec..Blondi, ale teraz już brunetka, wysiada ze swego samochodu i mowi do pasterza..
-Czy jeśli zgadne ile dokladnie jest owiec w twym stadzie, będę mogla sobie jedna zabrac do domu??
Na to zaskoczony pasterz:
-No oczywiscie, jak tylko zgadniesz...
Ona na to:
-346!!!
I jakims cudem zgadla!!
Zaskoczony pasterz na to:
-Wybieraj jedna jaka chcesz, wedle umowy!!
Dlugo sie zastanawiala, w koncu wybrala te jedna wyjatkowa, ktora byla najbardziej wesola i najchetniej sie bawila..Gdy pasterz to zobaczyl zapytal sie jej na odchodnym...
-Czy jeśli zgadne jaki jest Twój naturalny kolor włosów oddasz mi mojego psa????

hushek
30-12-2010, 20:44
Stefan siedząc do późna w pracy zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to codziennie były nowe panienki, narkotyki. Postanowił po 20 latach nie palenia marihuany w końcu zapalić, przypomnieć sobie wspaniałe dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek całkiem jeszcze dobrze prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Stefan, kope lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze 20 lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to jest...
- Słuchaj Stefan, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem... musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął szybciorem do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, stara chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w kibelku. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało - pomyślał zdumiony Stefan.
Po szybkim namyśleniu, drugiego macha pociągnął. Otwiera oczy, ciemno... wypuszcza - jasno. Podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno. W tym momencie piekielnie silne walenie do drzwi kibelka....
- Stefan co Ty tam robisz? - krzyczy strasznie wkurzona żona.
Stefan wszystko wrzucił do sedesu i spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Stefan, trzy dni? .


http://dl.dropbox.com/u/5950394/emotki/04.gif

Ajem Stefan chyba...

zbigniewmiller
30-12-2010, 22:22
nigdy!sytuacja gospodarcza sie nie poprawi..

aniol.milosci
31-12-2010, 10:58
http://dl.dropbox.com/u/5950394/emotki/04.gif

Ajem Stefan chyba...

Stefan?!
To naprawdę Ty?
Z trzy dni Cię nie widziałem:)

zło
31-12-2010, 11:06
http://www.image-share.com/upload/453/233.jpg

bilas
31-12-2010, 12:00
Smieciarz otwiera pojemnik i kuka do srodka,na dnie lezy lustro,smieciarz krzyczy,ratunku tutaj w kuble ktos lezy,przyjezdza policja i jeden z nich kuka do kubla odskakujac na bok z okrzykiem,kurwa to jeden z naszych.

conto
31-12-2010, 13:46
http://www.humor1.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=1083543&g2_serialNumber=2

rubyjorg
31-12-2010, 15:37
Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić?
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, ze ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny instrument długi aż do kolana klienta.
Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i wola:
- Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy!

frogless
31-12-2010, 18:12
Dwóch gliniarzy patroluje ulice. Nagle jeden znajduje lusterko. Podnosi, przegląda się i
-Ty, ja skądś znam tą gębę.
-Pokaż - mówi kompan. I też się przegląda.
-Co nie poznałeś? Przecieś to ja.

rubyjorg
01-01-2011, 11:30
Student wchodzi do sali egzaminacyjnej. Profesor, siedzący obok swojego asystenta trzyma w ręku trzy kartki z zestawami pytań i każe zdającemu wylosować jeden z nich. Student bierze jedną z kartek, lecz po przeczytaniu prosi o pozwolenie na kolejne losowanie. Profesor zgodził się. Następny zestaw pytań także nie odpowiadał studentowi, więc prosi profesora o kolejne losowanie. Profesor na to:
- Idź juz. Dostajesz tróję.
Ucieszony student wychodzi z sali. Po chwili asystent profesora zadaje profesorowi pytanie:
- Dlaczego ten student dostał tróję, przecież nie odpowiedział na żadne pytanie!
- Ale coś wiedział, bo szukał! - odpowiada profesor..

arend
01-01-2011, 12:16
Ostry dyżur. Wchodzi ordynator:
- Co tu się dzieje? Tylu pacjentów ze stłuczeniami głowy??? Co się panu stało?
- To od wałka...
- A panu?
- Ja też wałkiem dostałem...
- A pan?
- Również wałek ...
- Co to? Jakaś epidemia?!
- Nie, panie doktorze. Taki jeden chciał uciec od żony i wmieszał się w tłum...

- Kurde, spać mi się chce, a tu tyle roboty...
- Wypij kawę.
- Nie pomaga, chce mi się spać!
- To weź kredyt hipoteczny we frankach...

- Żona ma urodziny, a nie wiem, jaki jej dać prezent...
- Może przyjdź do domu trzeźwy?
- Nie przesadzajmy, to nie jest okrągła rocznica.

Zima.
Wyszedł facet wyrzucić śmieci w dresiku i kapciach. Spotkał sąsiada. Wraca nad ranem kompletnie ubzdryngolony. Żona mu otwiera drzwi, a on mówi:
- Noooeee... nieee... maszzz pojęęęciaaaa Jadźkaaaa... gdzieeee oni nam teee konteeeeeneeeryy na śmieci poprzestaaaawiaaali...

Egzamin z anatomii. Profesor pyta:
- A jaką funkcję pełni musculus cremaster?
- Ten mięsień podnosi mosznę.
- Dobrze, a co jeszcze robi?
- Nie mam pewności, ale jeśli go przytrzasnąć drzwiami, to powoduje wytrzeszcz oczu, otwarcie ust i zmusza struny głosowe do wydawania nieludzkich wrzasków!...

Dziś w urzędzie skarbowym panienka z okienka wydarła się na mnie, że nie ma NIP-u: 499.
Za nic w świecie nie chciała dać się przekonać, że to jest to samo co: 676-141-12-24

conto
01-01-2011, 18:41
http://www30.patrz.pl/u/f/32/61/46/326146.jpg

rubyjorg
02-01-2011, 16:18
Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki.
Pierwsza mówi: - Wiecie jak kocham się z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne jajka.
Druga mówi: - Faktycznie, jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma zimne jajka.
Na to trzecia: - Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój Jacuś w trakcie stosunku.
Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie. Trzecia mężatka (ta od Jacka) przychodzi cała poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem. Pozostałe dwie pytają się - co ci się stało?
Ona odpowiada:
- Kochałam się z Jackiem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię:
- Jacek !!! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka - jak Zenek i Franek ....

mj
02-01-2011, 19:14
Dzieci !
Święty Mikołaj to tak naprawdę mama i tata.
Wesołych Świąt !

Wikileaks

Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku gości w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem.

- Dlaczego Niemcy to tacy przystojni mężczyźni?
- Po mamusiach.

- Dlaczego kobiety udają orgazmy?
- Bo myślą że nam na tym zależy.

- Mamo, kupisz mi loda ?
- To, ze śpię z Twoim ojcem nie znaczy jeszcze, ze od razu masz mi mówić "mamo"...
- No to jak mam się do Ciebie zwracać ?
- No normalnie, jak zawsze, Andrzej ...

W związku z paraliżem na lotniskach głos zabrali obrońcy praw zwierząt. Przypomnieli, że w Egipcie rekiny od 3 dni nie jadły.

hushek
02-01-2011, 19:24
Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku gości w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem.



Mijak,

Ty jednak Debeściarka jesteś !!!

Wilk Stepowy
02-01-2011, 23:53
- Dlaczego kobiety udają orgazmy?
- Bo myślą że nam na tym zależy.


Mijak,

Ty jednak Debeściarka jesteś !!!


Oj, jest :lol:

drdestrakszyn
02-01-2011, 23:56
- Mamo, kupisz mi loda ?
- To, ze śpię z Twoim ojcem nie znaczy jeszcze, ze od razu masz mi mówić "mamo"...
- No to jak mam się do Ciebie zwracać ?
- No normalnie, jak zawsze, Andrzej ...


andrzej...??:confused: hmmm...:confused:


http://forum.nie.com.pl/images/icons/icon10.gif

mj
03-01-2011, 00:30
cześć,Andrzej!

zgrywus.pl
03-01-2011, 11:53
cześć,Andrzej!
Bardzo proszę o udzielenie mi odpowiedzi na takie pytanko: Dlaczego Kain zabił Abla.? -Sprawa jest dość poważna a za udzieloną odpowiedż z dołu dziękuję:dance:

hushek
03-01-2011, 11:59
Bardzo proszę o udzielenie mi odpowiedzi na takie pytanko: Dlaczego Kain zabił Abla.? -Sprawa jest dość poważna a za udzieloną odpowiedż z dołu dziękuję:dance:

Mijak tam wew Preston tancuje...
To ja Tobie odpowiem...

Dlaczego Kain zabił Abla.?

Nie lubili się zbytnio;)

zgrywus.pl
03-01-2011, 12:09
Mijak tam wew Preston tancuje...
To ja Tobie odpowiem...



Nie lubili się zbytnio;)
Za to, że mu znaczy sie -:dance:stare kawały wciąż opowiadał..!:drink:

hushek
03-01-2011, 12:10
Za to, że mu znaczy sie -:dance:stare kawały wciąż opowiadał..!:drink:


Bingo Zgrywek :szalik::dance:

Sesek
03-01-2011, 15:10
Bardzo proszę o udzielenie mi odpowiedzi na takie pytanko: Dlaczego Kain zabił Abla.? -Sprawa jest dość poważna a za udzieloną odpowiedż z dołu dziękuję:dance:
Pomogę.
"1. A nastąpiło, co następuje:
2. Kain jeszcze raz zwrócił się do Abla i usilnie prosił go o połączenie obu ofiar tak, aby zapach mięsa wzmocnić zapachem jarzyn i sprawić Stwórcy możliwie jak największą przyjemność, Ale Abel ponownie roześmiał mu się w nos.
3. Wtedy Kain powiedział "Ty wstrętny smarkaczu! wazeliniarzu! obrzydliwy lizusie! Ty pedałku dmuchający nie tylko flecik! Uważaj, bo żółć kipi mi w wątrobie, w żyłach płynie smoła, a śledziona wzdęła się kwasem! Dym wydobywa się uszami, z nozdrzy buchają sztuczne ognie, ze stop wyrastają mi gwoździe i pazury, a kutas kurczy się w sobie i chowa jak ślimak przed burza! Po raz ostatni pytam cię, wstrętny gnoju, zgadzasz się na moją propozycję?"
4. Kain podniósł kij, a kij był ciężki i pełen twardych sęków.
5. Wtedy Abel powiedział "No patrzcie go! Myślisz, że się ciebie boję, ty zasyfiała dupo?! Pan jest ze mną, jestem jego kochasiem,! Spróbuj tylko mnie skrzywdzić, a jego prawica spadnie na ciebie i spuści ci lanie na goły tyłek!
6. Zygu, zygu!...
7.Abel odwrócił się i dmuchnął w piszczałkę z kpiącym wyrazem twarzy.
8. Wtedy Kain podniósł kij i kij spadł na głowę Abla. Abel połknął fujarkę, pisnął cienko i zwalił się na stokrotki - i już nie żył.
9. Kain nie wiedział, że Abel nie żyje. Nie wiedział, że można umrzeć. Nie wiedział nawet, co to jest śmierć. W owych czasach nikt nigdy jeszcze nie umarł. Adam i Ewa nie byli jeszcze starzy.
10. Kain był bardzo zadowolony z nauczki, jaką dał małemu kutasowi. Pomyślał: "Teraz może zacznie myśleć ten dureń".
11. I wrócił do okopywania salsefii."- pogrubiłem bo lobię grubaski
Pismo nieświetne ;)

Dakota
03-01-2011, 16:20
A ja głupi myślałem, że to Ain zabił Kabla.
Amin miał dużo na sumieniu i na pewno niejednego kabla.

yaszczomp
03-01-2011, 17:53
http://images37.fotosik.pl/476/ad6f69006957e379.png (http://www.fotosik.pl)
tłum.
-Więc pracowałem nad liczbami. Będziemy dalej wysyłać wszystkich do piekła.
Wtedy zejdziesz na ziemię i dasz się za coś ukrzyżować. Wtedy im powiem, że jeżeli będą cię wyznawać trafią tutaj.

-To bardzo dobry PR!

-Poza tym, skoro nie wszyscy będa mogli o tobie usłyszeć piekło i tak będzie dalej pełne.

-Jeszcze raz, dlaczego posyłamy wszystkich do piekła?

-Chce ci się to wszystko samemu gotować?

-Kocham cię, tato

aniol.milosci
03-01-2011, 21:24
Powell przychodzi do Busha i mówi:
- George, mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Którą najpierw chcesz usłyszeć?
- Złą.
- Irak ma broń nuklearną.
- A dobra wiadomość?
- Będą ją zrzucać z wielbłądów.


pewien student medycyny usilnie chciał się dowiedzieć jak w praktyce to jest z tym porodem.
Prof. ginekologii doradził mu aby skonsultował się z ginekologiem w akademickiej klinice.
Przyszedł na umówione spotkanie i wypytuje o poród. Ginekolog zapytał mu się czy chciałby osobiście doświadczyć porodu. Student zachwycony przytaknął.

Więc lekarz zrobił mu mały zabieg na znieczuleniu a następnie wyszedł do drugiego pokoju.
Tam podczas rozmowy z innym lekarzem usłyszał niesamowity krzyk dochodzący z jego pokoju.
Na pytanie co się tam dzieje, ginekolog opowiedział pokrótce "historię choroby".
"A teraz właśnie ma poród".
Jak to? zapytał kolega?
Ano, dałem mu na na znieczulenie rycynusu i zaszyłem odbyt..........

mj
04-01-2011, 13:59
Odkryto nowy sposób na zmniejszenie o połowę kosztów energii elektrycznej podczas prasowania. Wystarczy prasować 2 razy szybciej.

Kobieto, jeśli mężczyzna pamięta po 1 randce twój kolor oczu to znaczy, że masz za małe cycki.

Geje w amerykańskiej armii nie będą już musieli skrywać swojej orientacji. A i talibowie najedzą się strachu.

rubyjorg
04-01-2011, 14:52
- Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziennego - mówi kobieta w sklepie z dywanami.
- A ile Pani ma dzieci?
- Sześcioro.
- To najpraktyczniejszy byłby asfalt.

Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!

Sesek
04-01-2011, 17:17
Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli maż wiecznie zajęty, nie ma czasu na
seks z braku czasu - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "spij
spokojnie, spij"...
Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to
naruszenie etyki lekarskiej!"
Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie
sypia z pacjentami i wszyscy sa zadowoleni, wszystkim jest dobrze."
Sumienie milknie.
Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem:
"No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"

wnuk : -Babciu, widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD.
babcia: - Pierdolić tabletki, widziałeś, kurwa, smoka w kuchni?

- Jak tam wasz szef?
- Surowy, lecz sprawiedliwy. Jesli kogo ukarze, to potem zawsze powod sie znajdzie.

arend
04-01-2011, 19:07
Wchodzi pilot do kabiny pasażerskiej i mówi:
Szanowni pasażerowie, jeden silnik nam wysiadł, drugi działa w 30%.
Już wyrzuciliśmy cały możliwy balast. Abyśmy mogli szczęśliwie wylądować na najbliższym lotnisku musimy poświęcić część podróżnych. Nie będziemy nikogo dyskryminować ani ze względu na kolor skóry, narodowość ani seksualną orientację.
Dlatego musimy być sprawiedliwi i idziemy według alfabetu.
Do drzwi wyjściowych natychmiast niech się skierują:
Albańczycy, Arabowie, biseksualiści, cyganie, czarni, następnie homoseksualiści...

- Co to jest-duże,zielone i jak spadnie z drzewa to może zabić?
- Stół bilardowy.
Przychodzi baba z urwanym uchem do straganu, krew się leje, pryska na około:
- Pani mi da jeszcze jedną siatkę, bo mi się ucho urwało...


Dzwonek do drzwi, otwiera kobieta, widzi faceta i dwie trumny.
- To pomyłka.
- Żadna pomyłka, dzieci z kolonii przywiozłem.


Jak wpędzić niewidomego w klaustrofobię?
Wsadzić mu laskę do wiadra.


Co zrobić kiedy widzi się biegającego murzyna bez głowy?
-przestać się śmiać i przeładować magazynek.

Jedzie sobie Papiez tym swoim PapaMobile nagle widzi blondynke idaca obok Niego. nie chcialo Mu sie z nia gadac to przyspieszyl troche. ale patrzy a blondynka tez przyspiesza, to On jeszcze szybciej, a blondynka tak samo przyspiesza. nagle Papiez juz ostro gazuje patrzy a blondynka z wywieszonym jezykiem caly czas leci za Nim. W koncu wkurzony zatrzymuje sie a blondynka podbiega i mowi : Dwie kulki pistacjowe poprosze!


Pewna aktorka opowiada koleżance o niedawnym obiedzie ze znanym
reżyserem.
- Pokazał mi scenariusz. Wiesz, główna rola jakby dla mnie stworzona.
Potem poszliśmy do niego, żeby omówić zamysł filmu. I w trakcie rozmowy ten
bydlak mówi mi, że widzi mnie w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi
ani słowa.
- No i co ? - pyta koleżanka
- No wiesz. Roześmiałam mu się prosto w jajca.

Pani w szkole pyta dzieci czy wiedzą kim są bracia Kaczyńscy,
nagle zgłasza się Jaś...
Jaś...niepewnym głosem odpowiada "Czy to są ci, którzy ukradli księżyc??"
Pani odpowiada.."No tak", i zadaje kolejne pytanie..."A kto wie co oznacza PiS??"
I po raz kolejny zgłasza się Jaś...
Pani prosi go o odpowiedz...a Jaś z uśmiecham na ustach odpowiada "Podpierdolimy i słoneczko" =)

leżą sobie lwy w zoo, a za murem odgraniczającym ich od innych zwierząt słychać co chwile wybuch, a chwile potem salwy śmiechu - jeden z młodych lwów pyta się starego --- dlaczego tam takie wybuchy i śmiechy za ścianą - a stary na to: słonie ruchają małpy, a jak jakaś pęknie to się śmieją


facet uprawiał namiętny sex z blondynką. po stosunu poszedł do kuchni saby się napic. Wyciąga mleko patrzy,patrzy na swojego małego i mysli ze jemu pewnie też chce sie pić więc wsadził go do szklanki z mlekiem.po chwili wczodzi blondynka i owi: A JA ZAWSZE SIĘ ZASTANAWIAŁAM JAK WY GO NAPEŁNIACIE!!!!

Malina
04-01-2011, 20:34
odjazdowe i seska i arenda. Obśmiałam się jak norka,
http://smileys.smileycentral.com/cat/10/10_5_135.gif

ksionc
05-01-2011, 01:50
Dlaczego kobieta ma strefy erogenne na kolanach ? Dla tego żeby było jej przyjemnie jak myje podłogę.

Przychodzi pacjent do lekarza i się żali:
- Panie doktorze, ręce mi się trzęsą.
- Pijecie?
- Piłem.
- Palicie?
- Paliłem.
- Czyli co, rzuciliście?
- Nie, dopiero postanowiłem.
- No właśnie, a organizm już się broni.


Ostry dyżur. Wchodzi ordynator:
- Co tu się dzieje? Tylu pacjentów ze stłuczeniami głowy??? Co się panu stało?
- To od wałka...
- A panu?
- Ja też wałkiem dostałem...
- A pan?
- Również wałek ...
- Co to? Jakaś epidemia?!
- Nie, panie doktorze. Taki jeden chciał uciec od żony i wmieszał się w tłum...


- Czemu ci się scandisk włączył?
- To rekcja systemu na wyłączenie komputera przyciskiem zasilania.
- No co ty? Nie wiesz jak się komputer wyłącza???
- Ja wiem. Windows nie wie.


Pracownik wysyła SMS-a do szefa:
"Możesz pensję, którą mi płacisz, wsadzić sobie w dupę! Ja jestem wart milion baksów!"
Szef zdziwiony odpowiada:
"Kto ci to powiedział?"
I dostaje rychłą odpowiedź:
"Somalijscy piraci!"

- Żona ma urodziny, a nie wiem, jaki jej dać prezent...
- Może przyjdź do domu trzeźwy?
- Nie przesadzajmy, to nie jest okrągła rocznica.

Zima.
Wyszedł facet wyrzucić śmieci w dresiku i kapciach. Spotkał sąsiada. Wraca nad ranem kompletnie ubzdryngolony. Żona mu otwiera drzwi, a on mówi:
- Noooeee... nieee... maszzz pojęęęciaaaa Jadźkaaaa... gdzieeee oni nam teee konteeeeeneeeryy na śmieci poprzestaaaawiaaali...

aniol.milosci
05-01-2011, 08:29
- Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.

- Jaka powinna być idealna kobieta?
- Porządna i wstydliwa.
- A dlaczego?!
- Żeby się porządnie rżnąć i wstydzić się odmówić

Facet siedzi w barze, podchodzi do niego nieznajomy i pyta:
- Gdybyś obudził się w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazeliną tyłkiem, powiedziałbyś komuś?
- Ależ nie - odpowiada facet.
Nieznajomy dalej pyta:
- Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę, powiedziałbyś komuś?
- Jasne, że nie - odpowiada facet.
- Chcesz jechać na kemping? - pyta się nieznajomy.

Sesek
05-01-2011, 16:35
Pigułka.
Druga najlepsza rzecz, którą kobieta połyka żeby zapobiec ciąży.

Blondynka wraca z randki z płaczem.
Mama pyta:
- Co się stało?
- On mnie rzucił - mówi blondynka - i stwierdził, że nie umiem tego, czego on ode mnie oczekuje.
Na to mama pokiwała głową i zaczęła córce opowiadać o ptaszkach, pieskach i o tym, co i jak one ze sobą mogą robić.
- Nie, mamo - mówi córka - pieprzyć się i obciągać to ja umiem koncertowo! Jemu chodzi o to, że nie umiem gotować!!!

Pracuję od jakiegoś czasu na słuchawce w Call Center i zajmuję się klientami Orange. Pewnego razu zadzwoniłem do Pana, któremu proponowałem przedłużenie umowy z telefonem z nawigacją. Zbył mnie takim zdaniem:
- Panie, a na chuj mi nawigacja, jak jo wszędzie pieszo chodzę.

rubyjorg
05-01-2011, 17:44
Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1 min. i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
- Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 2 min. i znowu wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
- Trening,trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 3 min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on na to:
- Trening.....
Następny pan przyszedł, wchodzi do wody, 1 min. nic, 2 min. nic, 3 min. nic, po 4 minucie wychodzi ledwo oddycha, więc lekarze szybko podbiegli, ale na szczęście nic się nie stało. Wszyscy ludzie pytają jak on to zrobił? A on na to:
- Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!

arend
05-01-2011, 20:10
Mam atrakcyjną i pełną wyzwań pracę.
Obecnie szukam dobrze płatnej.

- Wczoraj w restauracji siedziałem z Kasparowem przy jednym stoliku!
- No i?
- A daj spokój! Tam są obrusy w kratę. Pół godziny sól mi podawał.

Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. A że nie umiał pływać, zawołał na pomoc wędkarza:
- Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać!
Wędkarz wskoczył do wody, uratował babę i powiedział do faceta:
- Dawaj stówę, którą mi obiecałeś.
Facet na to:
- Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod wodą, myślałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teściowa.
- Rozumiem. - mówi wędkarz, sięgając do kieszeni. - Ile ci jestem winien?

aniol.milosci
05-01-2011, 22:51
Stary ja już dłużej nie mogę patrzeć z przymrużeniem oka na teściową ! - Spokojnie..... Zaraz się zejdzie muszka ze szczerbinką.


„Mamusiu, czy wszystkie bajki rozpoczynają się od słów: „Za górami, za lasami?!...” Mama odpowiada: „Nie, dziecko, niektóre rozpoczynają się tak: „Jeśli mnie wybierzecie i zostanę posłem, obiecuję, że...”


Bardzo spragniony człowiek idzie przez pustynię, uszedł już którąś milę pustynną, ledwo zipie i nagle cud, widzi oazę więc co sił mu jeszcze zostało pędzi do tej oazy, dobiega na miejsce patrzy i zdziwiony jest trochę bo widzi jedną palmę a pod nią pełną wannę mleka, no to z pragnienia głowa w to mleko i pije,pije, doszedł już do dna wanny przeciera oczy patrzy a tam na dnie wanny leży TRĘDOWATY i sobie WRZODY wyciska.





Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki:
- Dasz mi swój numer telefonu?
- No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnoscią pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piatej. Suma sześciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.
- W porzadku, wiem - 256 343.
- Zgadza się. Nie zapomnisz?
- Skądże. To kwadrat 16 i szescian 7.





- Ale dyrektor jest wściekły ! Mówią, że zwolni pół zakładu ..

- Spokojnie .. nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych ..

rubyjorg
06-01-2011, 12:45
Ojciec z synem są w sklepie, a syn zobaczył kondomy i pyta się, co to jest. Ojciec na to:
- No, to są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Syn podnosi jedno opakowanie i pyta, czemu w środku są trzy kondomy.
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę, jeden na niedzielę.
Syn podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów, dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Syn spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie. Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...

malgośkamówiąmi
06-01-2011, 13:37
Pewien poseł zapragnął wyrwać się na chwilę z sejmowych pieleszy i zapomniawszy o ciążących na nim obowiązkach odrobinę się zabawić. Skierował się więc w stronę jednej z ulicy płatnych uciech i ledwie zatrzymał auto, już podbiegły trzy kuso ubrane panienki:
- Ooch, popatrzcie! To pan poseł xxxx*!
- Zgadza się, mała. Ile liczysz sobie za noc? - zapytał pierwszą z brzegu dziewczynę?
- Jak dla pana, to tylko 100 złotych, odpowiedziała blondynka.
- A ty? - zwrócił się do rudej?
- Dla pana posła tylko 50 zł...
Hmmm... to brzmi coraz ciekawiej, pomyślał lubieżnie poseł i zapytał o taryfę trzecią panienkę. Ta zaś odparła:
- Panie pośle, jeśli pan podniesie mi spódnicę tak wysoko, jak podatki, opuści majtki tak nisko, jak pensje, pana kutas podniesie się tak szybko jak ceny i będzie mnie pan ruchał tak subtelnie jak panowie potrafią ruchać cały naród, to będzie pan miał tę noc za darmo


- Dlaczego nie kolegujesz się z Zenkiem?
- Mamo, a czy ty kolegowałabyś się z kimś, kto pali, przeklina, kłamie, bierze narkotyki i napada na młodszych?
- Oczywiście, że nie, synku.
- No widzisz. Zenek też nie chce.

czytelniknie
06-01-2011, 22:48
PO co facet nosi wąsy ????????????????? Bo co nie wyliże to pozamiata .

PO co facet nosi wąsy ????????????????? Bo co nie wyliże to pozamiata .
Facet pyta się kobiety czemu jak się kochamy i ja ci wkładam to tobie zawsze ,palce od nóg się do góry zawijają ,hmmm ,bo jak byś mi chociaż raz ,pozwolił rajstopy zdjąć.:cegla:

mj
07-01-2011, 00:41
Chłop u seksuologa:
- Doktorze, u mojej żony jest jakaś dziwną reakcja na orgazm!
- Nie niepokójcie się - wiele kobiet w tym momencie dziwnie się zachowuje - jęczą, krzyczą, drapią się, niektóre nawet gryzą...
- O! Ja o tym właśnie, doktorze-po prostu połyka i jakoś tak na mnie patrzy, taka obrażona...

- Będzie pan pił wino czy wódkę?
- I piwo!

aniol.milosci
07-01-2011, 11:50
Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- Hrabio, co się panu stało?! – pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona.
- Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.

rubyjorg
07-01-2011, 14:57
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.

czytelniknie
07-01-2011, 18:48
Rasputin jedzie saniami z Pitera do Moskwy ,w pewnym momęcie nagle krzyczy wania ,dżerży kani mi nużne possać , no to wania zatrzymał konie i czeka .Po godzinie Rasputin krzyczy wania bieri toporek i biegiem do mię ,ja primiorzł ,wania bierze szubę unosi do góry i mówi ,wy nieprimiorzli jeno se na huja nastupili.

maerose
07-01-2011, 22:41
Przchodzi gostek do lekarza:
-panie doktorze, nie staje mi!
-proszę jeść chleb razowy.
Przychodzi facet do piekarni:
-jest chleb razowy?
-krojony, czy w całości?
-a jaka różnica?
-krojony szybciej twardnieje.
_kurwa! już wszyscy wiedzą, że mi nie staje!

Weber
08-01-2011, 00:51
Wycieczka w Izraelu przybywa pod pomnik nieznanego zolnierza na ktorym czyta duzy napis : Grob Nieznanego Zolnierza a pod spodem mniejszy tu lezy Izak Rosenzweig.
Ktos z uczestnikow pyta niesmialo przewodnika: dlaczego sa zamieszczone personalia skoro jest to Grob Nieznanego Zolnierza.
Przewodnik po krotkim namysle odpowiada, ze Rosenzweig byl nieznany jako zolnierz ale bardzo znany jako krawiec.

maerose
08-01-2011, 01:08
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?

:lol::lol::lol:

Tomek tt
08-01-2011, 08:42
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?

:lol::lol::lol:
to zależy jak umotywujesz :)
tu jest poradnik :P
http://www.youtube.com/watch?v=bkd9iY5BJVU&feature=related

mj
08-01-2011, 12:40
Rok 2012. Apple przejmuje Microsoft.
2013 Google przejmuje Apple'a.
2014 Facebook przejmuje Google'a.
2015 Żabka przejmuje Facebooka...

Na dyskotece:
- Aaaaauuuuaaaa... Dziewczyny, paznokieć złamałam!
- I co z tego? Czemu się drzesz?
- Bo go z nosa nie mogę wyjąć!

Lato. Mosze jedzie w przepełnionym autobusie. Swoją wielką dupą zajmuje dwa miejsca siedzące. W końcu jeden z współpasażerów nie wytrzymuje i zwraca mu uwagę:
- Może by pan się trochę przesunął, żeby ta stojąca obok starsza, zmęczona pani mogła sobie usiąść?!
Mosz zaskoczony zerka w górę i wtedy jego twarz rozjaśnia szeroki uśmiech:
- Panie... - zwraca się do pasażera - ... ale się pan dałeś nabrać, toż to moja Salcia!!!

rubyjorg
08-01-2011, 14:14
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?



Na twoim miejscu na więcej niż dwa piwa bym nie liczył bo przecież to mało znana persona jest;)

Weber
08-01-2011, 14:16
Weber, jak Cię zamorduję, to ile mi dadzą?

:lol::lol::lol:
Dasz rade Rosia jak mawia Hushek.Dobry papuga to nawet Auschwitz usprawiedliwi.
W sprawie wiezienia przytocze korespondencje pewnego osadzonego z rodzina.
List z wiezienia do rodziny :
W pierwszych slowach mego listu niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.
Jestem zdrowy i jest mi tu dobrze czego i wam zycze.
Zostalem tu celowym i wszystkimi rzadze.
Chcialbym, zebyscie mi przyslali paczke a gdyby ojciec nie mieli pieniedzy to niech sprzedadza troche bizuterii.
Na koniec napiszcie mi jak sobie radzi moja Manka.
Odpowiedz rodziny :
W pierwszych slowach naszego listu ,niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.
Cieszymy sie, ze jestes zdrowy i jest Ci tam dobrze, to moze bys tam wciagnal Jozka i Wladka.
Piszesz, ze wszystkimi rzadzisz ale pamietaj co bys nad naczelnikiem wiezienia sie nie znecal, bo to tez czlowiek.
Wyslalismy Ci paczke ale ojciec musial sprzadac troche bizuterii jak plug,sierp i grabie.
Ta Twoja Manka to sie skozaczyla i bedzie miala baka.
Pozdrawiam:)

Dee Dee
08-01-2011, 18:58
http://img407.imageshack.us/img407/4599/jaksieubrac.jpg

aniol.milosci
08-01-2011, 20:55
Facet przychodzi do gazety zamówić ogłoszenie:
"Zaginął ukochany kotek mojej żony - czarny, białe skarpetki,
wesołe ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda 3000
złotych!"
- Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.
- Nie ma obawy, sam s... utopiłem.


Jasio wraca zachwycony do domu, kładzie plecak i myśli:
'jeszcze tylko lanie i będą wakacje.


W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie ze zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a cala noc się uczyłem bo mam średnia 4,6 i chce ja utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnia 5.0.

logik
08-01-2011, 22:29
Z kontrowersje.net
To było zapożyczenie, z przysłowia, kojarzącego mi się z pewnym zdarzeniem.

Dwa francuskie przysłowia:
Zemsta to jest danie, które się serwuje na zimno.
Cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych.

Mój znajomy, będąc we Francji, uczył się francuskiego z zacięciem i za jakiś czas uznał, że umie.

W towarzystwie wdał się w rozmowę po francusku, w której zaistniała okoliczność do błyskotliwej puenty za pomocą przysłowia. Nie zawahał się i powiedział:
Cmentarze są pełne ludzi, których się serwuje na zimno.

krisbaum
08-01-2011, 22:44
Zemsta to jest danie, które się serwuje na zimno.
A w star treku było, że to stare klingońskie przysłowie, kurwa znowu mnie wychujali, nic ino się powiesić...

rubyjorg
09-01-2011, 10:26
Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
Facet: Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
Dyrektor: No dobrze, mów pan, ale szybko.
Facet: Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdzają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte.
Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...
I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.

aniamania
09-01-2011, 10:27
Pewien facet miał przyjaciela. Takiego dobrego, oddanego, od serca...
od lat. Człowiek ten był sparaliżowany i większość życia spędził na
wózku nie licząc łóżka. No więc pewnego dnia ten facet postanowił
odwiedzić swojego przyjaciela. Siedzieli sobie wieczorem, gadali
o tym i owym, popijali czerwone wino, aż w pewnej chwili ten na
wózku prosi kumpla:
- Słuchaj czy byłbyś taki miły i skoczył na górę do mojej
sypialni i przyniósł mi ciepłe skarpety? Zimno mi się
strasznie zrobiło.
- Nie ma sprawy już lecę... - i pobiegł. Wchodzi na górę,
otwiera drzwi do pokoju i... Ooops!!! Pomyłka. W pokoju
siedzą dwie nastoletnie córki jego przyjaciela. A, że
były całkiem ponętne, więc facet postanowił wykorzystać
sytuację. Mówi więc do nich:
- Wasz Tato przysłał mnie tutaj, żebym Was przeleciał.
- Niemożliwe! - wykrzyknęły - Na pewno tak nie było!
- Ależ oczywiście, że tak, a jak nie wierzycie to możemy
to sprawdzić.
Facet wychylił się z pokoju i krzyczy:
- Obie??
- Tak! Obie! Dzięki stary...

--------++++------------

Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku zamknięty słoik.
- Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie
doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy.
Lekarz obejrzał słoik i mówi:
- Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani.
- To cudownie! - cieszy się baba. - Bo już myślałam,
że to cały system nerwowy.


:drink::drink::drink:

frogless
09-01-2011, 20:17
-Tato, ja już nie chcę chodzić z tobą na sanki.
-Nie marudź gówniarzu. Ciągnij!

aniol.milosci
10-01-2011, 11:53
Trzech chińczyków Bu, Chu i Fu wyemigrowało do Ameryki. żeby sie lepiej zintegrować zmienili swoje imiona, Bu nazywa sie teraz Buck, Chu nazywa się Chuck, Fu.. wrócił spowrotem do Chin..

jaka jest najkrótsza ksiązka świata?
Spis bohaterów wojennych Włoch.

Druga wersja zaś jest w wydaniu męskim jak panowie porównują swe żony do miast.
-Moja jest jak Londyn,wilgotna i mokra
Mówi pierwszy
-Moja jest jak Paryż, wiecznie tętni życiem i nie chce zasnąć
Mówi drugi
-A moja jest jak Łomża...
Tamci też zdziwieni porównaniem
-No co dziura i tyle

Dwóch studentów medycyny,po egzaminie z anatomii.
-słuchaj stary co odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego na końcu penisa jest główka?
- no żeby kobiecie sprawić większą przyjemność.
- ku..wa wiedziałam! no ku..wa wiedziałem!
- co wiedziałeś?
- że źle odpowiedziałem!
- a co powiedziałeś?
- no ku..wa żeby się ręka nie ześlizgiwała!

Jaka jest różnica miedzy dawnym a współczesnym Kopciuszkiem??
Współczesny Kopciuszek prędzej zgubi majtki niż pantofelek...




- może na jeźdźca?
- jaki najeźdźca?
- germański! kurwa, oprawca!

Posuwałem ją tak mocno, że aż spadła z krzesła. W końcu ja też chciałem usiąść...


Idą ludożerca ojciec i syn przez cmentarz
-Idą tak i idą
-W pewnym momencie synek pyta ojca
-Tato ,a co to za miejsce
-To cmentarz synku tu są pogrzebani ludzie
-Synek pomyślał i pyta
-To czemu my za nimi gonimy jak mamy ich tu bez wysiłku
-Bo synku pamiętaj ,że ludzie z gruntu są źli:)

aniamania
10-01-2011, 12:56
Trzech chińczyków Bu, Chu i Fu wyemigrowało do Ameryki. żeby sie lepiej zintegrować zmienili swoje imiona, Bu nazywa sie teraz Buck, Chu nazywa się Chuck, Fu.. wrócił spowrotem do Chin..


Znalam to w troche innej wersji:
Do Francji na saksy wybralo sie trzech przyjaciol, Gutek, Lutek i Heniutek. Bedac na miejscu, postanowili zmienic imiona na bardziej francuskie.
- Ja bede sie nazywal Gui - rzekl Gutek.
- Ja natomiast Lui - dodal Lutek.
Na co Heniutek:
- To ja lepiej wracam do Polski.

ksionc
10-01-2011, 15:24
- może na jeźdźca?
- jaki najeźdźca?
- germański! kurwa, oprawca!


http://rozmowykontrolowane.blox.pl/resource/najezdzca.jpg

aniol.milosci
10-01-2011, 15:41
http://rozmowykontrolowane.blox.pl/resource/najezdzca.jpg


ktoś "zerżnął" "mui" kawał, Wielebny?:D

rubyjorg
10-01-2011, 16:08
Złapali Indianie białego, przywiązali do pala męczarni, postawili strażnika i poszli sie naradzić, co z nim zrobić. Siedzi sobie biedak przy palu i myśli. Co tu zrobić? Niestety, mam przerąbane. Mam najbardziej przerąbane jak tylko sobie można wyobrazić. Nagle w chmurach zrobił sie niewielki otwór, a przez ten otwór spłynęło na nieszczęśnika jasne, aczkolwiek nie oślepiające światło i usłyszał głos potężny, ale nie ogłuszający, który rzekł:
- Nie obawiaj się synu, potrząsnij rękami.
Potrząsnął. Ku jego zdumieniu więzy opadły.
- Podejdź do strażnika - mówi dalej głos.
Podszedł lekko przestraszony.
- Nie obawiaj się, strażnik śpi - kontynuował Głos.
- A teraz wyrwij strażnikowi tomahawk i uderz go. To syn wodza.
Wyrwał i uderzył. Zabił syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy Głos z lekkim rozbawieniem:
- Teraz to masz dopiero przerąbane...

Ojgen
11-01-2011, 08:38
Kontrola drogowa zatrzymuje blondynke...
- Ma pani gasnice?
- Mam.
- A trojkacik ?
- Wczoraj zgolilam !

ksionc
11-01-2011, 09:37
Żarówka (od 50 sek.) (http://www.youtube.com/watch?v=VYvPYS3Fzc4)

aniol.milosci
11-01-2011, 10:07
Przychodzi hipochondryk do lekarza
- Co panu jest?
- A co pan poleca?

Przesłuchanie policyjne na Grenlandii. W pewnym momencie pytają Eskimosa:
- Co Pan robił w nocy z 20 października na 15 marca?!



Morze Karaibskie, XVII wiek. Statek piracki płynie, z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, holenderska barka na sterburcie! Zatopią nas!
Kapitan spokojnie:
- Nie bojcie sie chłopaki, zdobędziemy, bedzie łup... tylko podajcie mi moją czerwoną koszulę i do abordażu!
Walka wygrana, pięciu piratów padło, ale łup jest. Po chwili z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, hiszpański galeon na bakburcie, zginiemy!!!
- Spokojnie chłopaki, dajcie mi moją czerwoną koszulę i do walki. Wygramy!
Po chwili walka zakończona, 10 piratów nie żyje, ale galeon zdobyty.
Pierwszy oficer pyta:
- Kapitanie, o co chodzi z ta koszulą?
- Widzisz chłopcze, marynarze wierzą, ze przynosi szczęście, ale to psychologia - gdy zostanę ranny, krwi na czerwonym nie widać i wszyscy myślą że nie da się mnie zranić. Więc swoi walczą jeszcze zacieklej a wrogowie tracą ducha.
W tej chwili rozlega sie okrzyk:
- Kapitanie, pięć fregat nieprzyjaciela od dziobu!
Kapitan zaś spokojnie:
- Podajcie mi moje brązowe gacie...

Rozmawiają dwie koleżanki:
- I jak tam wczorajsza impreza?
- A daj spokój... Tak dałam w palnik, że wylądowałam w łóżku z własnym mężem!

Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową: - No i jak wam się, Kaśka układa? - Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego... - Jak to? Już ja z nim pogadam! Jak zapowiedział, tak zrobił. - Antek, czemu ty z Kaśką nie tego? - Wiesz, ojciec... Nie wiem jak... - Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę. Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi: - Masz i świeć. Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka: - Tera wiesz już jak? - Wiem. Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową: - No i jak tera? - Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca.


Po nocnym spacerze chłopak odprowadza dziewczynę do domu. Przy drzwiach nonszalancko opiera się o ścianę, rozpina rozporek i mówi:
- Kochanie, zrób mi "laskę"
- Nie no, daj spokój, tata może wyjść wyrzucić śmieci
- Kochanie, na pewno nie, zrób proszę
- Nie, nie ma mowy
I tak ją przekonuje przez 15 minut, lecz ona jest nieugięta.
Nagle otwierają się drzwi i wychodzi młodsza siostra dziewczyny
- Tata mówi, że wyniósł już śmieci i wyprowadził psa i żebyś mu zrobiła, bo jak nie to zejdzie mama i mu zrobi albo nawet tata sam mu zrobi, tylko niech przestanie się opierać o domofon, bo jest 3 rano

ksionc
11-01-2011, 14:30
Sprawdzać się!
:mrgreen:
Horoskop:

baran 21 III - 19 IV
Urodzeni pod tym znakiem są z natury ociężali umysłowo i z trudem uczą się najprostszych czynności. Tylko długotrwałym biciem można skłonić Barana do przyswojenia minimum wiedzy. W pracy osoby spod tego znaku, dzięki swojej tępocie dezorganizują wszystko, dzięki czemu awansują na wysokie stanowiska. W kontaktach towarzyskich Barany są z reguły niezmiernie uciążliwe i przy najmniejszym pretekście wywołują karczemne burdy i bijatyki. Na szczęście żyją krótko. Plują.

byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.

bliźnięta 22 V - 21 VI
Ludzie spod tego znaku nie osiągają w ogóle dojrzałości, zarówno intelektualnej jak i uczuciowej. Jedyne co naprawdę potrafią to raz w tygodniu wypełnić kupon totolotka. Niezdarnie ukrywają, że największą przyjemność sprawia im dłubanie w nosie. Zapraszając takiego do domu należy pamiętać, że kradnie. Koniecznie przed wyjściem rewidować.

rak 22 VI - 22 VII
Szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział zamknięty. Urodzeni pod tym znakiem oszukują, zdradzają, uwielbiają podłożyć świnię. Rakom nie można wierzyć nigdy i w niczym. Jeżeli Rak twierdzi, ze ceni twoja przyjaźń, to możesz mieć pewność, że przed godziną napisał na ciebie donos. Raki stale komuś czegoś zazdroszczą. Po 25 roku życia łysieją, garbią się i tracą zęby.

lew 23 VII - 22 VIII
Urodzeni pod znakiem Lwa mają od dzieciństwa skłonności do narkomanii, pijaństwa, najbardziej brutalnej rozpusty. Nie lubią się uczyć, z trudem kończą szkoły, nawet specjalne. Uwielbiają krzywoprzysięstwo i uwielbiają stawać przed sądem. Zdemaskowani wywołują awantury i dantejskie sceny. W życiu rodzinnym Lwy w szczęściu nie uczestniczą.

panna 23 VIII - 22 IX
Przez całe życie towarzyszy im stres wynikający z seksualnego niewyżycia. Sprawa jest beznadziejna, bo Panna zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach nerwic. Umysłowo Panna zostaje 100% dziewicą.

waga 23 IX - 23 X
Trzeba mieć prawdziwego pecha, żeby sie urodzić pod tym znakiem. To przesądza właściwie o wszystkim. Wagi maja krótką pamięć, wzrok, dwie lewe ręce, tępy słuch i dowcip a ambicje zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie mają szczęścia do pieniędzy, powodzenia w miłości, rozumu i zdrowia. Ze względu na to co Wagi mają i to czego nie mają - są idealnymi małżonkami.

skorpion 24 X - 21 XI
Ma manię prześladowczą. Nic nie jest w stanie zmienić jego przekonania, że w licznych stałych niepowodzeniach życiowych Skorpiona winien jest zawsze ktoś inny a nie on sam. Ze strachu atakuje pierwszy i od tyłu. Z przyjemnością opluwa wszystkich dookoła. Po cichu dręczy zwierzęta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.

strzelec 22 XI - 21 XII
Osobnik spod tego znaku ma dużo energii i pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście, do czego sie nie weźmie - spieprzy. W dzieciństwie zabiera najmłodszym cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i podglądania w toaletach. Na starość spisuje wspomnienia, od początku do końca zmyślone.

koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.

wodnik 21 I - 20 II
Ma pociąg do gastronomii kategorii IV. Nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy. Mężczyźni spod tego znaku wcześniej czy później okazują się ekshibicjonistami a kobiety nimfomankami. W zakładach penitencjarnych czują sie nieźle.

ryby 21 II - 20 III
Bez przerwy udają. Ciągłe niepowodzenia i nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyślą. Ryba sprawdza się wyłącznie jako kontroler biletów. Lubi pornografie. Broń Boże nie dopuszczać do urządzeń bardziej skomplikowanych niż tłuczek do kartofli, bo zepsuje. Znak sprzyjający - żaden.

zło
11-01-2011, 14:31
byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.

I to niby o mnie...

malgośkamówiąmi
11-01-2011, 14:49
I to niby o mnie...

I o mnie :lol:

beton
11-01-2011, 14:51
wodnik 21 I - 20 II
Ma pociąg do gastronomii kategorii IV. Nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy. Mężczyźni spod tego znaku wcześniej czy później okazują się ekshibicjonistami a kobiety nimfomankami. W zakładach penitencjarnych czują sie nieźle.

to prawda:p


ryby 21 II - 20 III
Bez przerwy udają. Ciągłe niepowodzenia i nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyślą. Ryba sprawdza się wyłącznie jako kontroler biletów. Lubi pornografie. Broń Boże nie dopuszczać do urządzeń bardziej skomplikowanych niż tłuczek do kartofli, bo zepsuje. Znak sprzyjający - żaden.


wrooooc-- tluczek do kartofli tez zepsul:p

older52
11-01-2011, 14:54
I to niby o mnie...

I o mnie, NIE, kurde, to som jakieś brednie, ja wybitny jestem przecież!

krisbaum
11-01-2011, 15:17
ryby 21 II - 20 III
Bez przerwy udają. Ciągłe niepowodzenia i nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyślą. Ryba sprawdza się wyłącznie jako kontroler biletów. Lubi pornografie. Broń Boże nie dopuszczać do urządzeń bardziej skomplikowanych niż tłuczek do kartofli, bo zepsuje. Znak sprzyjający - żaden.
Prawie się zgadza, tylko z tymi urządzeniami chybione, a za kobucha nigdy nie robiłem, więc nie wiem czy mam talent.

rubyjorg
11-01-2011, 16:03
Trzech pedałów rozmawiało o ulubionym sporcie.
- Wiecie - mówi pierwszy - ja to najbardziej lubię zapasy. Dwaj silni mężczyźni spleceni w śmiertelnym uścisku... I te wspaniale spocone, naprężone ciała... Napięte pośladki...
Echhhhh... Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A ja - mówi drugi - to chyba wole pływanie. Wspaniali, prawie nadzy, młodzi mężczyźni. Delikatnie zarysowanie mięśnie, szerokie klatki piersiowe i wąskie biodra... echhhh... i ten moment jak pochylają się przed samym skokiem, ach ja bym tak wtedy...
Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A wiecie - mówi trzeci - ja to wole piłkę nożna...
Dwaj pozostali lekko zdziwieni.
- No bo wyobraźcie sobie: Mistrzostwa Świata. Decydujący finałowy mecz. Przegrywamy jeden do zera. Ostatnia minuta. Biegnę sam z piłką. Mijam pierwszego obrońcę. Wielotysięczny tłum na trybunach wiwatuje i wrzeszczy z radości! Mijam drugiego obrońce. Zostaje sam na sam z bramkarzem.
Wykonuje doskonały zwód, mijam bramkarza i jestem sam na sam z bramka!
Tłum zrywa się ze swoich miejsc. Strzelam i... piłka przelatuje tuż nad poprzeczką. Na trybunach szal. Wszyscy wrzeszczą: "Ch** ci w dupę!!! Ch** ci w dupę!!!" A ja padam na murawę, zamykam oczy i maaaarzęę..

aniol.milosci
11-01-2011, 17:50
[quote=ksionc;464060]Sprawdzać się!
:mrgreen:
Horoskop:

panna 23 VIII - 22 IX
Przez całe życie towarzyszy im stres wynikający z seksualnego niewyżycia. Sprawa jest beznadziejna, bo Panna zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach nerwic. Umysłowo Panna zostaje 100% dziewicą.


sama prawda :D

hushek
11-01-2011, 18:09
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.

No cały ja -tyle, że z tymi rowami nie wiem czy radem dam :dance:

bilas
11-01-2011, 18:11
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.

No cały ja :dance:

Zapomniales kiedy obchodzilem urodziny,to ja jeszcze calejszy.:drink:

beton
11-01-2011, 18:30
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.

No cały ja -tyle, że z tymi rowami nie wiem czy radem dam :dance:

brzmi interesujaco:p

rubyjorg
11-01-2011, 19:06
panna 23 VIII - 22 IX
Przez całe życie towarzyszy im stres wynikający z seksualnego niewyżycia. Sprawa jest beznadziejna, bo Panna zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach nerwic. Umysłowo Panna zostaje 100% dziewicą. Ze mną nie jest tak źle, tylko erotoman. Nawet na oddziale zamkniętym nie trzeba mnie trzymać.;)

Thorunczyk
11-01-2011, 19:23
Ja Ci powiem Rubi, jak żeś Ty jest panną, to Ty konkretny chłop byc musisz.

Fanka
11-01-2011, 19:33
Sprawdzać się!
:mrgreen:
koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.



Matkokurwa...w życiu żadnej staruszki nie zgwałciłam...:confused:

hushek
11-01-2011, 19:48
Matkokurwa...w życiu żadnej staruszki nie zgwałciłam...:confused:

Siem tam przejmujesz ...to w impotencje nie popadniesz ;)

słodkapanna
11-01-2011, 19:50
Matkokurwa...w życiu żadnej staruszki nie zgwałciłam...:confused:
Funia,życie przed Tobą- wszystko zdarzyć się może, ...albo i nie...

Dakota
11-01-2011, 19:53
Siem tam przejmujesz ...to w impotencje nie popadniesz ;)
A jak popadniesz to nie zgwałcisz.

hushek
11-01-2011, 19:54
A jak popadniesz to nie zgwałcisz.

Dakota,
A co Tobie zez piuroczem siem zrobiło :confused:

Dakota
11-01-2011, 19:55
Dakota,
A co Tobie zez piuroczem siem zrobiło :confused:
Protest na brutalizację fo.

malgośkamówiąmi
11-01-2011, 19:56
Mojego kałacha sie przestraszył ;)

Fanka
11-01-2011, 19:58
Nie jestem wprawdzie staruszką, ale możesz mnie zgwałcić! :dance:


No nie mogę właśnie, Patek! :lol:

Skoro nie jesteś staruszką, to nie łapiesz się na gwałcenie

Sorry, Winnetou :mrgreen:

Reszcie Koleżeństwa uprzejmie dziękuję za słowa pocieszenia :lol:

JAROO
11-01-2011, 20:22
byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.


I to niby o mnie...

..... i o mnie :( , cholerka, dobry i powiatowy chocia

Ojgen
12-01-2011, 11:21
A ja tam jestem Koziorozec i dobrze mi z tym i niech tak pozostanie ...:)

polar
12-01-2011, 11:54
Jak zmienić zmywarkę na odśnieżarkę????
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Kupić żonie łopatę. :D

Parafon
12-01-2011, 11:55
Idzie Ahmed, a przed nim jego niezadowolona żona.
- Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi chodzić za mężem!
- Kiedy pisali Koran, nie było min przeciwpiechotnych. Naprzód, Fatima, naprzód.

zig_zac
12-01-2011, 13:35
rak 22 VI - 22 VII
Szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział zamknięty. Urodzeni pod tym znakiem oszukują, zdradzają, uwielbiają podłożyć świnię. Rakom nie można wierzyć nigdy i w niczym. Jeżeli Rak twierdzi, ze ceni twoja przyjaźń, to możesz mieć pewność, że przed godziną napisał na ciebie donos. Raki stale komuś czegoś zazdroszczą. Po 25 roku życia łysieją, garbią się i tracą zęby.

No i mam dylemat. Powiedzieć, że to nieprawda, nikt mi nie uwierzy. Że prawda, hmm..

Kuropatek, Małgośka, raki górą!

aniol.milosci
12-01-2011, 14:18
Co gorsze:
- dostać SMS od dziewczyny - "między nami już koniec"
- czy też dostać po chwili drugi SMS - "sorki nie do ciebie" ?



Jakie są pierwsze objawi HIV?
Piekący ból w odbycie i gorący oddech na plecach


Tam gdzie gęsty las, a w lesie kręta ścieżyna kończą się raptownie,
zaczyna się ogromne urwisko. Stromy, idealnie pionowy brzeg opada ku
skłębionemu morzu parskającemu bryzgami piany i bijącemu wściekle o
skały.
Nad tą przepaścią siedziały beztrosko dwa lemingi i wesoło majtały nóżkami.
- No i widzisz? - mówi jeden - Wiele nas to kosztowało,
balansowaliśmy na granicy instynktu i zdrowego rozsądku, walczyliśmy z
nieznaną siłą, na naszych oczach tysiące pobratymców runęło w dół ale
my nie! Nam się udało! Jesteśmy ostatnimi żyjącymi przedstawicielami
gatunku. Jesteśmy debeściaki hi hi hi...
Tymczasem nieopodal, uważnie przepatrując knieję, przedzierał się
przez gąszcze strażnik leśny Edward - przyjaciel i niezastąpiony
opiekun wszystkich leśnych stworzeń. Właśnie usłyszał dziwne
popiskiwanie i głęboka bruzda troski przecięła jego ogorzałe czoło.
"Pewnie jakieś zbłąkane maleństwa kręcą się tu samotne" - pomyśał -
"Czas po raz kolejny udowodnić swą szlachetność - i pomóc w
potrzebie!".
- Hop hop! - zawołał.
Lemingom nie trzeba było dwa razy powtarzać..


Siedzą dwa szczury i palą blanty. Przechodzi kurczaczek.
- Cześć szczury, co robicie?
- Jaramy blanty, chcesz spróbować?
- Pewnie, czemu nie.
Kurczaczek bierze macha.
- No i jak, czujesz coś?
- Nic nie ciuje...
- To pociągnij jeszcze raz.
Kurczaczek bierze kolejnego macha.
- Czujesz coś?
- Nic nie ciuje...
- Niemożliwe, spróbuj jeszcze raz.
I znowu...
- Czujesz coś?
- Nic nie ciuje... Skrzydełek nie ciuje, nóżek nie ciuje, dzióbka nie ciuje, nic nie ciuje

IroB
12-01-2011, 14:52
strzelec 22 XI - 21 XII
Osobnik spod tego znaku ma dużo energii i pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście, do czego sie nie weźmie - spieprzy. W dzieciństwie zabiera najmłodszym cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i podglądania w toaletach. Na starość spisuje wspomnienia, od początku do końca zmyślone.



wszystko prawda oprocz tych cukierkow :lol:

rubyjorg
12-01-2011, 14:54
Pewnego dnia przybiegłem do Tomka. Po lunchu gadaliśmy i podzielił się ze mną sensacją.
- Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się.
Byłem zdumiony.
- Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!
- No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.
- I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?
- Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje

Parafon
12-01-2011, 14:57
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest :
- Co to znaczy "robić loda"
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne"
pytanie
( bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku ), spojrzeli
porozumiewawczo na siebie i mama mówi
- Widzisz "robić loda" to brać penisa do buzi.
Na to ojciec
- Jakie brać, jakie brać...DAWAĆ. Syna przecież mamy!

aniol.milosci
13-01-2011, 14:18
Idzie turysta polną ścierzką i widzi bacę leżącego na gołej babce z głową między jej wielkimi cyckami które dodatkowo dociska sobie do uszu. Podchodzi zdziwiony, puka bace w ramie i pyta:
- Baco, a co wy robicie?
- A muzyki słucham.
- Baco, ale tam naprawdę coś słychac?
- No oczywiście, jak nie wierzysz to sam spróbuj.
No to kładzie się turysta na babce, pakuje głowe między cycki i dociska je do uszu. Jednak nic nie słyszy:
- Baco, ale ja tu nic nie słysze.
A baca:
- A jacka synu włożyłeś?


7 cudów PRL:
1. Każdy miał pracę.
2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nigdy nie pracował.
3. Nawet mimo tego, że nikt nie pracował, plan był zawsze wykonany w ponad 100%.
4. Nawet mimo tego, że plan był wykonywany w ponad 100%, nie można było niczego kupić.
5. Nawet mimo tego, że nie można było niczego kupić, wszyscy mieli wszystko.
6. Nawet mimo tego, że wszyscy mieli wszystko, wszyscy kradli.
7. Nawet mimo tego, że wszyscy kradli, nigdy niczego nie brakowało




7 cudów IV RP:
1.Nikt nie ma pracy.
2.Mimo, że nikt nie ma pracy, wszyscy pracują.
3.Mimo, że wszyscy pracują, to plan nie jest wykonywany w 100%
4.Mimo, że plan nie jest wykonywany, wszędzie wszystko jest.
5.Mimo, że wszędzie wszystko jest, nie każdy wszystko ma.
6.Mimo, że nie każdy wszystko ma, kradną głównie ci, co wszystko mają
7.Mimo, że kradną ci, co wszystko mają, nie udaje się nikogo złapać za rękę.


Wrócił chłopak wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do salonu - sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
- Gówniarzu, zatłukę cię, jak jeszcze raz otworzysz drzwi od kibla!


Facetowi zwinęli dilera. Zaniepokojony udał się do drugiego, od
którego jeszcze nic nie brał. Chciał kupić kwasa, ale bał się że zostanie oszukany.
- Wezmę od Ciebie kwasa, ale jak będzie chujowy i mnie nie kopnie,
to Ci ostro wpierdolę!
- Spoko, na pewno cię kopnie, zajebisty stuff..
Facet wziął kwasa i poszedł na saunę. Siedzi, siedzi i nic..Zaczął się kręcić w koło, patrzy przez okno korytarza, a tam diler wsiada do taksówki. Natychmiast zanim wybiegł, wsiada do drugiej taksówki i krzyczy do taksówkarza: - Goń ich! Pościg trwa, wyjechali już za miasto, a kierowca się odwraca, patrzy że facet jest na golasa i na pewno nie ma kasy. Zatrzymał się z piskiem opon i wywalił pasażera z taksówki. Facet idzie na piechotę w stronę miasta aż zachciało mu się srać. Wszedł w krzaki, nachylił się a nagle ktoś szarpnął go za ramię i zaczął krzyczeć: - Panie, w saunie się nie sra!!

polar
13-01-2011, 17:21
byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.



Ktoś tu, kurwa, donosi...:p

rubyjorg
13-01-2011, 18:00
Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą. Dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej.
Podchodzą do dystrybutora. Jeden z nich mówi:
- Dzień dobry my jesteśmy kosmici, przylecieliśmy tu w pokojowych zamiarach chcemy tylko porozmawiać.
Dystrybutor milczy. Tak trzy razy. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i mówi:
- Chyba mu przywalę z lasera.
Na to drugi:
- Nie rób tego, to jakiś kozak. Więc jeszcze raz próbują a dystrybutor ciągle milczy.
Więc ten jeden wyciąga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze.
Wstają pół kilometra dalej otrzepując się z kurzu. Jeden drugiego pyta:
- Ty skąd wiedziałeś że to kozak? Jak byś się okręcił 2 razy dokoła swoim penisem, a następnie wsadził go sobie w ucho też byłbyś kozak.

lucjanm
13-01-2011, 19:56
http://www.sadistic.pl/pics/578c31c35440.jpg

lucjanm
13-01-2011, 20:13
Na mszy jakieś dziecko drze ryja, dołącza drugie, trzecie biega wokół ołtarza i ciągnie księdza za sutannę - a ksiądz nic, megaluz... Skąd ten spokój? Już się przyzwyczaił. To samo ma w domu...


Biuro. Przy stole blondynka. Przed nią komputer (http://www.sadistic.pl/#). Nagle wdziera się do biura (http://www.sadistic.pl/#) facet w okularach:
- Przypuszczalnie macie dużą partię piwa, drzewa, mąki lub uranu. Chcecie ją korzystnie sprzedać. Oczywiście, można samemu szukać partnerów, tracąc na tym czas. Ale można zadzwonić do systemu Telemarket i komputer sam dobierze wam najlepszy wariant sprzedażowy. Zrozumiałe?
Blondynka (nadąwszy usteczka):
- Nie-a...
Facio:
- No dobrze. Przypuszczalnie jest duża partia towaru. Kupicie program i podłączycie swój komputer do systemu Telemarket. A nasz zautomatyzowany system sam dobierze wam najbardziej korzystnego partnera. Zrozumiałe?
Blondynka (spojrzenie żałosne):
- Nie-a...
Facio (czerwony):
- Masz partię towaru!!! Podłączasz...
Blondynka (przerywa):
- Skończ pierdolić! Chcesz się ruchać to powiedz.

Jedzie rolnik wozem z zaprzężonym koniem przez las. Jego uwagę przykuwa kobieta stojąca przy drodze. Rolnik zatrzymuje się i pyta:

- Witaj.. co tu robisz taka sama ?
- A stoję sobie i pracuję..
- Pracujesz stojąc ? Tak przy drodze ?
- No wiesz, jestem dziwką... seks, lody i te sprawy...
- Aaahaa ! To dla mnie seks a dla konia lód !


Poczekalnia u okulisty. Nagle do środka wpada menel, smród nie do opisania. Pyta się gdzie jest gabinet, ludzie, którzy nie wybiegli puścić pawia wskazują menelowi drzwi. On wtacza się do środka i bez słowa zaczyna się rozbierać. Okulista, zasłaniając dłonią twarz krzyczy "O co panu chodzi, to jest poradnia okulistyczna!". Menel nic sobie z tego nie robi i dalej się rozbiera, co tylko potęguje smród. W końcu zdejmuje gacie, odwraca się i wypina dupę na lekarza.
- Widzi pan te włosy?
- No widzę.
- A widzi pan te kulki z gówna na tych włosach?
- No widzę - mówi lekarz, czując, że za chwilę zwróci śniadanie na swoje biurko.
- No, to jak ciągnę za te kulki, to mi z oczu łzy lecą...

Kontrolna wizyta ciężarnej u ginekologa:
- Ojciec będzie przy porodzie?
- Nie sadzę, nie przepada za moim mężem.

frogless
13-01-2011, 23:31
Sprawdzać się!
:mrgreen:
Horoskop:

baran 21 III - 19 IV
Urodzeni pod tym znakiem są z natury ociężali umysłowo i z trudem uczą się najprostszych czynności. Tylko długotrwałym biciem można skłonić Barana do przyswojenia minimum wiedzy. W pracy osoby spod tego znaku, dzięki swojej tępocie dezorganizują wszystko, dzięki czemu awansują na wysokie stanowiska. W kontaktach towarzyskich Barany są z reguły niezmiernie uciążliwe i przy najmniejszym pretekście wywołują karczemne burdy i bijatyki. Na szczęście żyją krótko. Plują.

byk 20 IV - 21 V
Wdzięk powiatowego Casanowy i skłonności homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, że jest pępkiem świata. Lubi się mizdrzyć. Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci się.

bliźnięta 22 V - 21 VI
Ludzie spod tego znaku nie osiągają w ogóle dojrzałości, zarówno intelektualnej jak i uczuciowej. Jedyne co naprawdę potrafią to raz w tygodniu wypełnić kupon totolotka. Niezdarnie ukrywają, że największą przyjemność sprawia im dłubanie w nosie. Zapraszając takiego do domu należy pamiętać, że kradnie. Koniecznie przed wyjściem rewidować.

rak 22 VI - 22 VII
Szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział zamknięty. Urodzeni pod tym znakiem oszukują, zdradzają, uwielbiają podłożyć świnię. Rakom nie można wierzyć nigdy i w niczym. Jeżeli Rak twierdzi, ze ceni twoja przyjaźń, to możesz mieć pewność, że przed godziną napisał na ciebie donos. Raki stale komuś czegoś zazdroszczą. Po 25 roku życia łysieją, garbią się i tracą zęby.

lew 23 VII - 22 VIII
Urodzeni pod znakiem Lwa mają od dzieciństwa skłonności do narkomanii, pijaństwa, najbardziej brutalnej rozpusty. Nie lubią się uczyć, z trudem kończą szkoły, nawet specjalne. Uwielbiają krzywoprzysięstwo i uwielbiają stawać przed sądem. Zdemaskowani wywołują awantury i dantejskie sceny. W życiu rodzinnym Lwy w szczęściu nie uczestniczą.

panna 23 VIII - 22 IX
Przez całe życie towarzyszy im stres wynikający z seksualnego niewyżycia. Sprawa jest beznadziejna, bo Panna zarówno rodzaju męskiego jak i żeńskiego jako partner erotyczny wykazuje wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach nerwic. Umysłowo Panna zostaje 100% dziewicą.

waga 23 IX - 23 X
Trzeba mieć prawdziwego pecha, żeby sie urodzić pod tym znakiem. To przesądza właściwie o wszystkim. Wagi maja krótką pamięć, wzrok, dwie lewe ręce, tępy słuch i dowcip a ambicje zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie mają szczęścia do pieniędzy, powodzenia w miłości, rozumu i zdrowia. Ze względu na to co Wagi mają i to czego nie mają - są idealnymi małżonkami.

skorpion 24 X - 21 XI
Ma manię prześladowczą. Nic nie jest w stanie zmienić jego przekonania, że w licznych stałych niepowodzeniach życiowych Skorpiona winien jest zawsze ktoś inny a nie on sam. Ze strachu atakuje pierwszy i od tyłu. Z przyjemnością opluwa wszystkich dookoła. Po cichu dręczy zwierzęta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.

strzelec 22 XI - 21 XII
Osobnik spod tego znaku ma dużo energii i pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście, do czego sie nie weźmie - spieprzy. W dzieciństwie zabiera najmłodszym cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i podglądania w toaletach. Na starość spisuje wspomnienia, od początku do końca zmyślone.

koziorożec 22 XII - 20 I
Każde zdrowe i dbające o swój rozwój społeczeństwo powinno natychmiast izolować wszystkie Koziorożce. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje młodzież i gwałci staruszki, póki nie popadnie w impotencję. Nadaje się do kopania rowów, i to pod nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.

wodnik 21 I - 20 II
Ma pociąg do gastronomii kategorii IV. Nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy. Mężczyźni spod tego znaku wcześniej czy później okazują się ekshibicjonistami a kobiety nimfomankami. W zakładach penitencjarnych czują sie nieźle.

ryby 21 II - 20 III
Bez przerwy udają. Ciągłe niepowodzenia i nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyślą. Ryba sprawdza się wyłącznie jako kontroler biletów. Lubi pornografie. Broń Boże nie dopuszczać do urządzeń bardziej skomplikowanych niż tłuczek do kartofli, bo zepsuje. Znak sprzyjający - żaden.
I to są prawdziwe charakterystyki znaków Zodiaku. Mam pecha.

aniol.milosci
14-01-2011, 11:30
75-latek przyszedł do lekarza na badanie nasienia.

Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
-Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.

Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak , jak poprzedniego dnia.

-Doktorze, to było tak:
Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic.
No to spróbowałem lewą ręką, i też nic.
Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic.
Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę.
I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic!

-Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz.

-Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika


wiesz kto wymyslil triathlon?
- ?
-polacy w niemczech, na basen pieszo z basenu rowerami

Champignon management: pracowników należy traktować jak pieczarki:
- trzymać w ciemnym pomieszczeniu,
- od czasu do czasu obrzucić gównem,
- jak któryś wystawi łeb - uciąć!

W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
"Ala ma kota" Nawrót i pytanie do klasy:
- co ja napisałam?
Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. No, Jasiu, słucham?
- Ale ma dupę! - mówi Jaś.
- Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
- Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.


Trzech studentów znalazło się w Australii, wypożyczyli terenowy super samochód i przemieszczali się nim chcąc zwiedzić jak najwięcej. Na jednej z dróg niespodziewanie wyskoczył im dziki kangur, nie zdążyli zahamować i kangur padł.
Studenci zasmucili się faktem że uśmiercili biedne zwierzę ale już po chwili wpadli na genialny pomysł. Doszli bowiem do wniosku, że to jedyna okazja by sfotografować prawdziwe dzikie australijskie zwierzę... Nie wykazywał żadnych oznak życia zatem posadzili go na masce i po kolei się z nim fotografowali. Poszli nawet dalej zakładając mu czapkę bejsbolówkę, potem jeden z nich zdjął kurtkę i ubrał w nią kangura. Zdjęcia super.
Nagle stał się cud, kangur zmartwychwstał i zwyczajnie uciekł...
W bejsbolówce i kurtce, w kieszeni której znajdowały się wszystkie dokumenty i pieniądze...

rubyjorg
14-01-2011, 14:10
Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super-mega-cool cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna - automatyczne koszenie, zbieranie śmieci itd. Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
- Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia....
- Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień.
Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno.
Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy, a czwarty obrabował biuro i sp****olił...

Taksówkarz wiozący marynarza gna na łeb na szyję we mgle jak zupa.
- Jak pan w takiej mgle potrafi tak szybko jeździć? - niepokoi się marynarz.
- A jak wy sobie radzicie we mgle na morzu?
- Pływamy według przyrządów.
- No właśnie, ja też - za siedemdziesiąt groszy będzie dworzec kolejowy.

Jakub Szela
14-01-2011, 15:22
na basen pieszo z basenu rowerami

To jaki to triathlon?
Powinno być chyba. Wpław przez Odrę, biegiem na osiedle, rowerem do domu?

aniol.milosci
14-01-2011, 18:33
To jaki to triathlon?
Powinno być chyba. Wpław przez Odrę, biegiem na osiedle, rowerem do domu?

a to już kwestia tylko dystansu:)

Dakota
14-01-2011, 18:48
Kanibale spotykają się na pikniku.Jeden obgryza łopatkę,drugi nogę,trzeci delektuje się uchem.Nagle jeden z nich otwiera urnę.-Co to jest?-pytają go.-To jest nowość-odpowiada-człowiek Nes w proszku,rozpuszczalny w wodzie.

logik
14-01-2011, 19:18
http://skiba.bloog.pl/id,328529286,title,Gdy-snieg-pada-dobra-jest-biesiada,index.html?ticaid=5b99c

Kobieta Roku
nieznana z nazwiska matka Polka z Pomorza, która urodziła bliźnięta spłodzone każde z innym ojcem (rzadki wypadek światowy) bez niemoralnego i kosztownego in vitro

Człowiek Roku
nieznany lokator prezydenckiego sarkofagu na Wawelu

Wydarzenie Roku
uświadomienie sobie przez polską klasę robotniczą, że każdy górnik w Chile ma żonę i dwie kochanki

Bubel Roku
PKP jako niereformowalna maszyna do dręczenia pasażerów

Paranoja Roku
sztuczna mgła wypuszczona z ruskiej trumny

Zwierzę Roku
ośmiornica Paul, która typowała wyniki meczów Mundialu skuteczniej niż komentatorzy sportowi

Cwaniak Roku
Reżyser spektaklu na 30-lecie „Solidarności” Robert Wilson – wydał osiem milionów na swoich kolegów i puścił w skarpetkach ojca Ziębę

Idioci Roku
Anna Fotyga i Antoni Macierewicz – udali się do USA na spotkanie z nieżyjącym od pół wieku kongresmenem Rayburnem samolotem zamiast wehikułem czasu

Zboczenie Roku
Joanna Kluzik Rostkowska, która ciągle chce, ale już nie w PiSie

Numer Roku
73. czyli stale rosnąca pozycja Polski w rankingu FIFA

Paw Roku
realizm magiczny po polsku, czyli autobiograficzne wynurzenia celebrytów

Cios Roku
atak zimy, czyli Donald Tusk ma również śnieg na rękach

Narzędzie Roku
Bronisław Komorowski jako narzędzie do zapalania żyrandoli i przepychania ustaw

Happening Roku
walka o krzyż na Krakowskim Przedmieściu, która okazała się reklamą baru Przekąski Zakąski

Ofiara Roku
Polska jako element nazwy Polska jest Najważniejsza

Kicz Roku
Jezus ze Świebodzina – największy Żyd na świecie, czyli odpowiedź na brednie Grossa o polskim antysemityzmie

Martyrologia Roku
Jarosław Kaczyński po prochach uznał Rosjan za przyjaciół

Unik Roku
Grzegorz Napieralski konsekwentnie unikający prawdziwych lewicowych poglądów, a nieunikający bliźniaczek

Powiedzenie Roku
„Nie zabijajcie nas” – Witold Waszczykowski, kandydat PiS na prezydenta Łodzi

Skandal Roku
aresztowanie króla dopalaczy, odbierające nadzieję na aktywne życie generacji JPII

Dzieło Roku
pomnik smoleński w Bazylice Mariackiej w Gdańsku jako Głódź do trumny dobrego smaku

beton
14-01-2011, 22:13
niech zyje HEDONIZM:dance::p

słodkapanna
14-01-2011, 22:18
A do mnie przemówił prezbiterianizm w t y m wydaniu;)

malgośkamówiąmi
14-01-2011, 22:19
A ja juz kumam, czemu mnie ciągle dręczą Świadkowie Jehowy. Łażą po tych psich gównach!

zgrywus.pl
14-01-2011, 22:35
A ja juz kumam, czemu mnie ciągle dręczą Świadkowie Jehowy. Łażą po tych psich gównach!
A czy wew tym wont-ku tylko o gównach jest mowa?:dance:

malgośkamówiąmi
14-01-2011, 22:42
A czy wew tym wont-ku tylko o gównach jest mowa?:dance:

Nie tylko. Dawaj jakiś dowcip!

zgrywus.pl
14-01-2011, 23:01
Nie tylko. Dawaj jakiś dowcip!
Przychodzi chłop do baru i pyta: ma pani czystą?
Tak...
To proszę dwa razy na stojaka:pijany:

mj
15-01-2011, 10:38
Hotel w Egipcie. Telefon na recepcję:
- Dobry wieczór. Pokój numer szesnaście.
- W czym mogę pomóc?
- Proszę pana, ja zaraz zwariuję!! Jest godzina 2 w nocy! Nie mogę zgasić światła w całym apartamencie od przyjazdu. Nie mogę wyłączyć telewizora. Woda leci cały czas pod prysznicem, do wanny w umywalce, w muszli i w bidecie. Klimatyzacja napiernicza non stop, chyba z 10 stopni tu jest maksymalnie!!! Wlazłem do łóżka. Zachciało mi się siku. Wracam, łóżko już pościelone. Koszulę zdjąłem na chwilę, już mi ją do pralni zabrali, spodnie też. Butów założyć nie mogę, bo co chwila mi je ktoś do pastowania zabiera. Co pięć minut przychodzi room service z obiadem ... PANIE, CO TU JEST GRANE???
- Wykupił pan może opcję all-inclusive?

- Czemu się nie golisz?
- Nie mam dziewczyny, dla której by było warto się golić.
- A dla siebie?
- Dla siebie to piwo kupuję.

Odkąd pojawił się internet, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

rubyjorg
15-01-2011, 11:53
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
- I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
- A do diabła z rybami!

rubyjorg
16-01-2011, 13:35
Idzie gościu bez jednego oka, patrzy, a na chodniku leżą psie odchody.
Jaki z tego wniosek?

Ano taki, ze jednym okiem widzi gówno, a drugim gówno widzi.

Czytajcie najnowszy numer "Cosmopolitan", a w nim:
- jak poprawić humor szefowi,
- jak dumnie kroczyć ścieżką awansu,
- jak być najlepszą pracownicą, niewiele robiąc, oraz pozostałe sekrety oralnego seksu...

hushek
16-01-2011, 20:44
Matka do córki:
- Córeczko idziesz na pierwszą randkę. Powinnaś mieć wszystko piękne: ubranie, makijaż, bieliznę...
- Bieliznę? Mamo przecież to pierwsza randka.
- Oj córciu ja w twoim wieku nie byłam taką pesymistką.

Weber
16-01-2011, 21:41
Gdy byly modne tzw prywatki,dziewczyny idac na nie spiewaly:
Sila nie zrobisz nic,
pocalunkiem nie zmusisz,
przyjdzie czas, ze ci dam,
gdy bedziem sam na sam,
ale poczekac musisz.
Po prywatce spiewaly troche inaczej :
Nie wierze piosence, niewierny z niej ptak.

valwit
16-01-2011, 23:35
Trzech studentów znalazło się w Australii, wypożyczyli terenowy super samochód i przemieszczali się nim chcąc zwiedzić jak najwięcej. Na jednej z dróg niespodziewanie wyskoczył im dziki kangur, nie zdążyli zahamować i kangur padł.
Studenci zasmucili się faktem że uśmiercili biedne zwierzę ale już po chwili wpadli na genialny pomysł. Doszli bowiem do wniosku, że to jedyna okazja by sfotografować prawdziwe dzikie australijskie zwierzę... Nie wykazywał żadnych oznak życia zatem posadzili go na masce i po kolei się z nim fotografowali. Poszli nawet dalej zakładając mu czapkę bejsbolówkę, potem jeden z nich zdjął kurtkę i ubrał w nią kangura. Zdjęcia super.
Nagle stał się cud, kangur zmartwychwstał i zwyczajnie uciekł...
W bejsbolówce i kurtce, w kieszeni której znajdowały się wszystkie dokumenty i pieniądze...

a film sie nazywa Kangaroo Jack: http://www.imdb.com/title/tt0257568/

aniol.milosci
17-01-2011, 10:08
Do stolika podchodzi kelner :
- Szampan?
- Nie szkurwą, ale poszła szrać.


Król Artur postanowił wyjechać na krucjatę. Zebrał więc swoich rycerzy żeby im o tym powiedzieć, oraz żeby ich przestrzec:
- Wyjeżdżam, ale pod waszą opieką zostawiam moją u kochaną Ginewrę. Ale pamiętajcie, jeśli któremuś z was przyszłoby coś głupiego do głowy, to spotka go bolesna kara, bo zamontowałem jej pas cnoty z gilotynką. I tak uspokojony król wyruszył do Jerozolimy.

Po 4 latach powrócił utrudzony wojnami do swego zamku. Jednak pomimo zmęczenia zebrał od razu swoich rycerzy i nakazał im rozebrać się do naga.
Ku swojemu przerażeniu stwierdził, że wszyscy zostali potraktowani gilotynką, z jednym tylko wyjątkiem - Lancelotem.

- Widzisz Lancelocie - mówi król ze łzami w oczach - tworzyliśmy bractwo, przysięgaliśmy sobie przyjaźń i wierność, a w godzinie próby wszyscy mnie zawiedli, oprócz ciebie Lancelocie.
I co na to powiesz mój synu?
A Lancelot milczał

arend
17-01-2011, 13:03
Przychodzi baba do ginekologa:
- Panie doktorze, od pewnego czasu moja pochwa wydaje jakieś dziwne dźwięki...
- Dobrze, zbadam to.
Lekarz przykłada głowę do pochwy i słyszy: MISTRZEM POLSKI JEST LEGIA!!, LEGIA NAJLEPSZA JEST... (odsuwa się)
Kobieta więc pyta:
- Panie doktorze, czy to coś poważnego?
- Nie... każda pizda tak śpiewa.

Tom-Dom
17-01-2011, 13:43
MISTRZEM POLSKI JEST LEGIA!!, LEGIA NAJLEPSZA JEST...
Jakby zamiast Legii był Ruch, to byłby jakiś oddźwięk na tym forum! :lol:

rubyjorg
17-01-2011, 15:32
W małym zakładzie fotograficznym klient odbiera swoje zdjęcia do paszportu. Aby zobaczyć jak "wyszedł" wyciąga fotografie z koperty. Chwilę się im przygląda i
podaje je fotografowi:
- Panie to przecież nie ja - mówi.
Fotograf zakłada grube okulary, przenosi kilkakrotnie wzrok ze zdjęcia na klienta i komunikuje:
- Jak to nie pan? Pan jak wymalowany!
- No skąd? - upiera się klient - Ten tutaj jest jakiś łysy, a ja przecież mam dość bujną grzywę.
- Musiał się pan tak przyczesać przed zdjęciem - wzrusza ramionami fachowiec.
- Ale ten ze zdjęcia jest wyraźnie starszy.
- Każdemu się wydaje, że jest starszy na zdjęciach.
- A ta brodawka koło nosa? - klient jest pewny swego - Czy ja mam brodawkę?
Fotograf ponownie przygląda się zdjęciom:
- No faktycznie - zgadza się jakby zrezygnowany - Pan nie ma brodawki. Może to i nie pan.
- Pewnie, że nie ja. Poza tym - klient dobija starego rzemieślnika - ten na zdjęciu leży w trumnie.

macstar
17-01-2011, 15:32
Z pamiętnika ministranta:
-Nigdy nie zapomnę jak zgwałcił mnie biskup...to był finał pucharu Polski.

arend
17-01-2011, 15:32
Jakby zamiast Legii był Ruch, to byłby jakiś oddźwięk na tym forum!



:)Dla mnie może być i Ruch. Jestem kibicem hokeja

krisbaum
17-01-2011, 16:55
Jakby zamiast Legii był Ruch, to byłby jakiś oddźwięk na tym forum!
Legionistów też tu nie brak, czego dowodem gówniany emotek z flagą w skrypcie, jakby nie szło tego szajsu zastąpić tym

http://niebiescy.pl/images/gify/03.gif

yaszczomp
17-01-2011, 21:43
Biblioteka:
- Dzień dobry. Macie może jakąś książkę na temat biegunki?
- Tak, ale brakuje w niej połowy stron.

hushek
17-01-2011, 21:45
Biblioteka:
- Dzień dobry. Macie może jakąś książkę na temat biegunki?
- Tak, ale brakuje w niej połowy stron.

To i tak warto jeszcze wypożyczyć...;)

bilas
17-01-2011, 22:20
Przychodzi do klientki handlarz zabawkami erotycznymi i otwiera kufer z wibratorami,dama zlapala pierwszy z wierzchu,duzy chromowany i chce placic a handlarz mowi ze tego sprzedac nie moze bo to jego termos na herbate.

rubyjorg
18-01-2011, 14:12
Przychodzi baba do ginekologa.
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę światło?

Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzję?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!

Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni.
- Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.
- Proszę mi opisać, co się dzieje.
- Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
- Proszę podać tytuł filmu.
- "Czyszczenie głowic".

mj
18-01-2011, 15:08
- Po co kobiecie czoło?
- Żeby było ją gdzie całować po lodziku.

aniol.milosci
18-01-2011, 15:14
Noc. Młody Pilot postanawia sie zabawić, zamiast poprosic wieże o pozwolenie na lądowanie, mówi do mikrofonu:
- Zgadnij kto?
W odpowiedzi kontroler naziemny gasi wszystkie światła na lotnisku i pyta:
- Zgadnij gdzie?

Na dyskotece do dziewczyny podchodzi chłopak i pyta:
- Czy można?
A ona skromnie spuściwszy oczęta, odpowiada:
- Można, ale najpierw chciałabym trochę potańczyć...



Woła Antek do dziewczyny:
- Hanka, daj no dupy!
- Ot, figlarz, prosił prosił i wyprosił...



Tatuś, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece... – opowiada 17-latka.
- Ta...
- No i tańczyliśmy tam do późna, pilismy drinki...
- No i...?
- Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie...
- Tak...?
- Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu...
- No i co dalej...?
- Włodzimierz włączył nastrojową muzykę... zgasił światło... piliśmy
szampana... poszliśmy do sypialni...
- Słuchaj, Patrycja idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi.

Szacuje się, że Rembrandt za życia namalował około 900 obrazów.
3000 z nich nadal istnieje.

krisbaum
18-01-2011, 23:23
- Tato byłam z Włodzimierzem...
- O kurwa! - odparł tatko - Ale staroświeckie imię, kutafon miał pewnie pięćdziesiątke na karku. Nie mogłaś się córciu puścić z jakimś Kewinem albo Alanem?

zgrywus.pl
19-01-2011, 00:08
- Tato byłam z Włodzimierzem...
- O kurwa! - odparł tatko - Ale staroświeckie imię, kutafon miał pewnie pięćdziesiątke na karku. Nie mogłaś się córciu puścić z jakimś Kewinem albo Alanem?
Aleś rąbnoł ! Lepiej niż gajowy jajami o sosnę:dance:

yaszczomp
19-01-2011, 11:05
http://vader.joemonster.org/upload/zgy/425066cc112014Pinocchio.jpg

rubyjorg
19-01-2011, 15:19
Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
- Anto, pchła mi chodzi po plecach, złap ją i zabij.
- Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.

Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta:
- I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite?
Góral na to:
- Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną a ja mam jego jaja w kieszeni!

Dziewczyna daje anons matrymonialny: "Poznam pana który nie będzie mnie bił nie odejdzie ode mnie i który będzie dobry w łóżku". Po kilku dniach słyszy straszne walenie do drzwi. Zaglądając przez "Judasza" nikogo nie widzi. Otwiera wiec drzwi a tam leży na wycieraczce pan, który nie ma nóg ani rak. Mówi:
- To ja jestem tym mężczyzna który w stu procentach odpowiada Pani wymaganiom. Nie będę Pani bił ponieważ nie mam rąk. Od Pani nie odejdę ponieważ nie mam nóg.
- No ale jak tam jeśli chodzi o seks?
- A pani myśli że czym to ja waliłem do drzwi?

krisbaum
19-01-2011, 15:57
Aleś rąbnoł ! Lepiej niż gajowy jajami o sosnę
Szukasz chuja do dupy? Załóż konto na gaydarze...

yaszczomp
19-01-2011, 16:58
http://vader.joemonster.org/upload/zjw/501610ef911600166863_1468523053696.jpg

malgośkamówiąmi
20-01-2011, 06:59
Jakie słowa ludzie najczęściej wypowiadają przed śmiercią?

oto przykłady:

Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy!
Patrz jak długo wytrzymam pod wodą!
Patrz, bez trzymanki!
Patrz, jestem torreadorem! Ole!
Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee!
Mowiłaś, że twój mąż jest na delegacji!
Nie bój się, nie spadnę!
Pyszny ten Big Mac!
To tylko draśnięcie.
Siostro, ale ja mam RH minus...
Jedź, prawa wolna.
Do wesela się zagoi.
To tylko kot hałasuje w ogródku.
Lekarz mowi, że najgorsze już minęło.
Ta bomba to robota amatora.
Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka.
A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
To był najlepszy seks w moim życiu.
Na pewno nie jest nabity.
Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Ten gatunek nie jest jadowity.
Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną reką.
Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
Nie wiedziałem, że to pańska żona.
Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
Raz kozie śmierć.
Przecież ci mowię, głupia babo, że to nie jest pod prądem.
Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres!!! (zwłaszcza w Krakowie...)

aniol.milosci
20-01-2011, 14:22
Nam lądować za wszelką cenę nakazano,
Spojrzałem za okno, wszędzie mlecznobiało.
Ziemi z wysokości widać się nie zdało:
Drugi rzeczce: odlećmy by nic się nie stało.
Wtem z Tyłu kabiny słychać: na Moskalu koniecznie siadaj!
Jam jest Pan Polskiej Ziemi, jam syn Boga żywego. Nie gadaj
Siadaj, siadaj, ja do brata zadzwonię, ja zobaczę co on powie.

Jarosławie mój Boga bracie, cóż robić w smoleńskiej krainie?
Brat na to rzecze: ląduj bracie, Rosija przecież od tego zginie!
Nie bójże się mgły, przecież królem żeś jest, tobie ziemia i niebo podległą jest!
Ależ bracie – Lechu pyta – czyż nie aby rozbić się nam przyjdzie?
Nie miejże zwątpienia, ja swą mocą boską mgle wydam polecenia do ustąpienia.
A jeśliby Ci zginąć się udało, pamiętaj Lechu, Na Wawel poślem twe chwalebne ciało.

Nad Smoleńskiem duchy krążą, nad Smoleńskiem Dziady
Czyja to sprawka? Małego karła, co dopuścił się zdrady.
To on brata poruczeniem losem ludzi szasta za boskim swym poruczeniem
To on, wielki mały człek, ten co walcząc z niekatolickim zboczeniem
Razem z bratem sułtanat redemptorysty w Polsce ustanowić chciał
Kiedy partii nie szło, Ziobrę ze sforą psów i wilków słał…

Teraz leżysz martwy pośród smoleńskiej ziemi, gdzie brzozy białe
Teraz milczysz, choć wcześniej nie umiałeś, wszystko już małe,
marne i przegrane. 95 dusz na karb twój dodane w rachubie
mierz się teraz z Kosmatym, niech Cię pokona w zgubie.

Pamięć ludzi choć wiatrowa jest i od kierunku wiatru zależy
Historia i Bóg prawdziwy w prawdzie tutaj zwycięży.

rubyjorg
20-01-2011, 15:31
Kominiarz puka do drzwi. Otwiera stara babcia w długiej, czarnej sukni. Przygląda się zalotnie kominiarzowi i rozchyla bardziej dekolt. Na jej pomarszczonej, oklapniętej piersi ma wytatuowaną żabę i pyta kominiarza:
- Jeżeli zgadniesz co to jest, możesz pójść ze mną do łóżka.
Kominiarz w panice:
- Słoń, to jest słoń!
Babcia:
- No O.K., ta odpowiedź mieści się jeszcze w granicach tolerancji...

aBeeS
20-01-2011, 15:34
http://img812.imageshack.us/img812/4532/bpytanie.jpg

Sesek
20-01-2011, 18:04
Przed wojną w Radomsku *) oddano do użytku publiczną łaźnię. Jako
pierwsze w kolejce zapisały się panie: prostytutka i p.burmistrzowa.
Powstała drobna konsternacja, dyrektor łaźni zapytał burmistrza jak powinien ustalić kolejność. Pan burmistrz o dziwo uznał, że
pierwszeństwo powinna mieć pani prostytutka, a zapytany o powód tak
dziwnej decyzji odparł:
- Na panią prostytutkę czeka całe Radomsko, a na moją żonę tylko ja
jeden, a i to niekoniecznie.
*) Przed wojną w Radomsku dominowali starozakonni.

-Co jest gorsze od robaka w jabłku?
-Pół robaka

- Mamo, tato co to jest sex oralny?
Rodzice uzgodnili, że nie będą unikać trudnych rozmów, więc...
- Wiesz... - zaczyna mama - to oznacza brać penisa do ust...
- Jakie brać?! - wtrąca się ojciec - Jakie brać?! DAWAĆ! Syna mamy...

older52
20-01-2011, 19:26
To on brata poruczeniem losem ludzi szasta za boskim swym poruczeniem
To on, wielki mały człek, ten co walcząc z niekatolickim zboczeniem
Razem z bratem sułtanat redemptorysty w Polsce ustanowić chciał
Kiedy partii nie szło, Ziobrę ze sforą psów i wilków słał…

Teraz leżysz martwy pośród smoleńskiej ziemi, gdzie brzozy białe
Teraz milczysz, choć wcześniej nie umiałeś, wszystko już małe,
marne i przegrane. 95 dusz na karb twój dodane w rachubie
mierz się teraz z Kosmatym, niech Cię pokona w zgubie.

Pamięć ludzi choć wiatrowa jest i od kierunku wiatru zależy
Historia i Bóg prawdziwy w prawdzie tutaj zwycięży.

To do muzeum grafomanów raczej nie do dowipów, kurwa, uśmiałem sie aż mi łzy na dupe kapały.
Co za ramota!!!!

lucjanm
20-01-2011, 20:32
no co Ty, piecdziesiatydrugi - jak Mojżesz z wieszcza twórczości szydzić?
toz to cam CyprianKamilNorblin...
A jak bedziesz dalej krytykowal, to "Historia i Bóg prawdziwy" Ci jebną...

Krowax
20-01-2011, 20:38
<Kuropatkin> Ciekawe, jaką maskę nosi Kaczyński?
<bilas> On nie musi sie maskowac,wychodzi z zalozenia ze mali ludzie maja duzego chuja i to mu w zupelnosci wystarcza.
<Kuropatkin> W jego wypadku to raczej mały człowiek jest dużym chujem.

;-)

frogless
20-01-2011, 20:43
Chłopak w sexszopie.
-Dostanę u was czarne prezerwatywy?
-Przykro mi. Takich nie sprowadzamy.
-Ale czemu? Kiedyś były.
-Nie schodziły. Wie pan, czarny kolor wyszczupla.

ksionc
21-01-2011, 10:07
Żona spotyka 8 marca męża z kwiatami na ulicy:
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie chuja!
- Chcesz się zamienić?


Teściowa, która przyjechała ze wsi, pyta zięcia:
- Co to było w rondlu? Ledwie doszorowałam.
- Powłoka teflonowa, mamo...


- Sąsiedzie! A na co wam tyle bukietów róż? Co wy z nimi zrobicie?
- A porozstawiam w wazonach w całym mieszkaniu ...
- A co to za okazja ?
- Teściowa przyjeżdża na trzy dni ...
- Uuu... to tak teściową kochacie?
- Ochujałeś!? Teściowa ma alergię na róże ...


Rok 2082. USA walczą z Iranem. Wysłano cyborgi, samoloty bezpilotowe, bezzałogowe czołgi i okręty... Iran zakupił taki sam sprzęt w Chinach. Dzwoni prezydent Iranu do prezydenta USA i pyta:
- Stary, po co to wszystko, nie możemy sobie po prostu zagrać w Counter Strike?


Zakochana para planuje przyszłość:
- Chodź, będziemy razem żyć. Zawsze marzyłem o domu, w którym będę miał posprzątane, uprane i ugotowane...
- Ale ja nie umiem gotować, sprzątać i prać!
- Matka cię nie nauczyła?!
- Mamusia zawsze mówiła, że to robota nie dla mężczyzn...

aniol.milosci
21-01-2011, 14:47
Pinokio do Gepetta:
-Gepetto kocham Cie
-No i co z tego?
-No jak to co!? Wywiercilbys dziure w dupie


Mężczyzna to najnieszczęśliwsze stworzenie na świecie:
ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek i worek bez pieniędzy... ;)
ale ...
wystarczy że wytatuuje sobie 1000$ na penisie i:
1. Może bawić się swoją forsą.
2. Może patrzeć, jak kapitał rośnie.
3. kobieta może ciągnąć kasę, ile chce



Przyjeżdża Kaczyński z wizytą do Benedykta. Jest miło i
sympatycznie. Benedykt pyta:
B: A jak tam u Was po wyborach?
K: Wszystko w jak najlepszym porządku Ojcze Św. Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi. Mówią, że takiej Polski chcieli.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał Kaczorowi
6 palców.
B: A jak tam u Was z bezrobociem?
K: Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze, że młodzi ludzie już zaczynają wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia.
Ojciec Święty znów pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał
Kaczorowi 6 palców.
B: A co w szkolnictwie?
K: Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone chcą nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i znów pokazał Kaczorowi 6 palców. Wizyta się zakończyła, Kaczyński wrócił do
Polski i swych obowiązków. Jednak sprawa pokazywanych 6 palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do Glempa i pyta:
K: Prymasie, byłem u papieża, opowiadałem mu co w kraju, a ten na każdą moją odpowiedź pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy?
G: Jak to, Ty katolik i nie wiesz że chodzi o 6 przykazanie: Nie cudzołóż.
K: Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie?
G: A co miał powiedzieć - NIE PIERDOL??
Przyjeżdża Kaczyński z wizytą do Benedykta. Jest miło i
sympatycznie. Benedykt pyta:
B: A jak tam u Was po wyborach?
K: Wszystko w jak najlepszym porządku Ojcze Św. Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi. Mówią, że takiej Polski chcieli.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał Kaczorowi
6 palców.
B: A jak tam u Was z bezrobociem?
K: Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze, że młodzi ludzie już zaczynają wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia.
Ojciec Święty znów pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał
Kaczorowi 6 palców.
B: A co w szkolnictwie?
K: Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone chcą nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i znów pokazał Kaczorowi 6 palców. Wizyta się zakończyła, Kaczyński wrócił do
Polski i swych obowiązków. Jednak sprawa pokazywanych 6 palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do Glempa i pyta:
K: Prymasie, byłem u papieża, opowiadałem mu co w kraju, a ten na każdą moją odpowiedź pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy?
G: Jak to, Ty katolik i nie wiesz że chodzi o 6 przykazanie: Nie cudzołóż.
K: Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie?
G: A co miał powiedzieć - NIE PIERDOL??



Wypada kangurzyca z tramwaju na przystanku. Krew na brzuchu. Obłęd w oczach. Inna stojąca na przystanku pyta ją :

- O Matko Boska! Co się Pani stało !
- No niech sobie Pani wyobrazi, że jakiś dresiarz mi w tramwaju torebkę wyrwał !!!

rubyjorg
21-01-2011, 15:20
Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!!!
Aptekarz się zdenerwował i ochrzania Jasia:
Po pierwsze - o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos,
Po drugie - to nie jest dla dzieci,
Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
Po trzecie to nie dla ojca, tylko dla mamy,
Po czwarte, mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary

saves
21-01-2011, 18:48
Co ma murzyn białego?






Słuchać.



Jedna z zagadek wszechświata już nigdy nie zostanie rozwiązana.
Jak Egdar się podcierał???????

krisbaum
21-01-2011, 19:32
A dlaczego murzyn ma białe dłonie?
Bo każdy człowiek ma w sobie coś dobrego.

Dakota
21-01-2011, 20:06
A dlaczego murzyn ma białe dłonie?
Bo każdy człowiek ma w sobie coś dobrego.
Czy to był dowcip dla biała człowiek?

malgośkamówiąmi
21-01-2011, 20:12
- Otwierać !!! Policja !!!!
- Nie zamawialiśmy policji, tylko prostytutki !!!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali !
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ruchają.

czytelniknie
21-01-2011, 20:37
Pogrzebaczem...
Zawsze mówiłem że na zatwardzenie najlepszy wibrator.

splr
21-01-2011, 23:52
Wchodzi żona do łazienki, a tam mąż pod prysznicem akurat trzepie gruchę:
-Mietek, co ty kurwa wyprawiasz?!
-CHUJ, moja droga, jest MÓJ i będę go mył tak szybko, jak mi się podoba!!!

drdestrakszyn
22-01-2011, 00:42
aniu...to nie dowcip,to zenada raczej...http://forum.nie.com.pl/images/icons/icon12.gifo tych gwiazdach mowie...

arend
22-01-2011, 10:35
A dlaczego murzyn ma białe dłonie?
Bo każdy człowiek ma w sobie coś dobrego.


a ja gupi myślałem że się drążka trzymał jak wędzarka pracowała

polar
22-01-2011, 11:34
Co ma murzyn białego?






Słuchać.



Jedna z zagadek wszechświata już nigdy nie zostanie rozwiązana.
Jak Egdar się podcierał???????

Proste. Murzyn ma BIAŁEGO PANA.

A Edgar po wypróżnieniu, zapierdalał dupskiem po trawie...jak pieski.:)

malgośkamówiąmi
22-01-2011, 11:35
http://images8.fotosik.pl/1006/77129d6899b5ae85gen.jpg

rubyjorg
22-01-2011, 11:57
Pani w szkole zadała aby dzieci w domu wymyśliły jakiś ładny kolor.
Jasiu w domu siedział i starał się wymyślić jakiś ładny kolor i wymyślił! Anielski Błękit!
Tak, pomyślał, że to świetny pomysł, ale postanowił zadzwonić do Tomka, najlepszego ucznia w klasie, aby porównać kolory.
- Cześć Tomek! Jaki kolor wymyśliłeś?
- Anielski Błękit Jasiu
Jasiu zdenerwowany odłożył słuchawkę i pomyślał, "Pani na pewno nie uwierzy, że to ja go wymyśliłem, bo to Tomek jest najlepszym uczniem w klasie"
Jasiu dalej siedział i rozmyślał nad kolorem aż wymyślił Krwistą Czerwień!
Uradowany na następny dzień w szkole nie mógł się doczekać aż pani wywoła go do odpowiedzi, aby pochwalić się swoim kolorem. Pani zaczęła pytać:
- Tomku jaki kolor wymyśliłeś? - zapytała pani
- Anielski Błękit proszę pani! - odpowiedział Tomek
- ŚWIETNIE TOMKU! 5!
- Teraz może Jasiu nam powie.
Nagle do klasy wszedł pan Dyrektor wraz z małym murzynkiem.
- Dzieci, to wasz nowy kolega Mumud z Kenii. Będzie chodził do waszej klasy - powiedział dyrektor
- Świetnie, Witaj Mumud, może od razu powiesz nam jaki śliczny kolor znasz? - zapytała pani
- Krwista Czerwień proszę pani! - odpowiedział mały murzynek
- Świetnie, no to teraz pora na Jasia. Jasiu jaki kolor wymyśliłeś?
- Je***y czarny

mj
22-01-2011, 12:34
30% nastolatków jest prześladowanych.
10% chce popełnić samobójstwo.
Mam Alzheimera.
Czy ktoś jadł bekon?

- Czarownicę spalić!
- Ale ona taka piękna...
- OK. A potem spalić!

Sesek
22-01-2011, 14:21
Wieża na Korsarzu (Smoleńsk):
- U nas niel'zia diełat' posadku! U nas tuman!
Kapitan Tu-154M:
- Budiem diełat', u nas toże Tuman!

Mały Michaś wpada z płaczem do kuchni. Mama pyta synka:
- Co się stało? Dlaczego płaczesz?
- Tatuś wbijał gwoździe i uderzył się w palec!
- Jesteś przecież duży chłopczyk! O co tu płakać? Nie lepiej było się trochę pośmiać?
- No właśnie, mamusiu, ja się śmiałem...

Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od
czasu do czasu zaglądała , jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która
w skupieniu coś rysowała.
Przedszkolanka spytała ją , co rysuje. Dziecko odpowiedziało:
- Rysuję Boga.
Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała:
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda.
Nie przerywając rysowania dziewczynka odpowiedziała:
- Za chwilę będą wiedzieli.

krisbaum
22-01-2011, 20:21
- Czy Jarosław wybaczyłby Donaldowi, gdyby ten wskrzesił Lecha?
- Jarosław tak, naród nie

saves
22-01-2011, 23:13
Dwóch kolegów rozmawia o seksie z żonami.
- U mnie totalna bryndza, wykręca się dupą i idzie spać...
- Ehhh... U mnie dokładnie tak samo... Ale wczoraj jednak zrobiliśmy numerek.
- Jak? Przecież mówiłeś, że idzie spać.
- Miała otwarte usta...



Na dachu czteropiętrowego budynku stoi trzech wariatów i wymachują łapami. Sanitariusze pędzą na górę i tam zastają dwóch.
- Co wy robicie? - pytaja medycy.
- Bawimy się w Świetą Trójcę. Ja jestem Bóg Ojciec, a to Duch Święty.
- A gdzie jest Syn Boży? - pytaja biali
- Aaaa.... Zesłaliśmy go na Ziemię.

mellesleg
22-01-2011, 23:58
Polecamy nowy środek na komary "Raptor".
Bierze się tabletkę pod język i po pięciu minutach komary znikają.
Skutki uboczne: pojawiają się smoki, zwierzęta egzotyczne, Azjatki, niedźwiedzie i Cyganie.

IcyMan
23-01-2011, 10:47
Przychodzi karlica do lekarza:
- panie doktorze jak pada deszcz to mnie strasznie cipka piecze.
- proszę skrócić gumowce!

rubyjorg
23-01-2011, 12:12
Dziadek zabiera się do babci w wiadomym celu, ale ta stanowczo żąda, by przed zbliżeniem założył prezerwatywę. Dziadek oponuje i wyjaśnia babci, że już od dawna nie grozi jej zajście w ciążę.
Babcia na to:
- To wiem, tylko nie chcę zarazić się salmonellą od starych jajek.

older52
23-01-2011, 12:45
Co ma murzyn białego?








Jedna z zagadek wszechświata już nigdy nie zostanie rozwiązana.
Jak Egdar się podcierał???????


Po to kowal ma szczypce żeby się nie sparzyć.Ożenił się powtórnie aby mu ta nowa srakę czyściła.
Nawt teraz grzebie się w gównie....
Znaczy, w ekschumacji, głównie... ;)

zło
23-01-2011, 13:27
http://mistrzowie.org/uimages/201101/1295298409_by_Do506_500.jpg

aniol.milosci
23-01-2011, 19:44
<michałek> ktoś mi powie jak się robi denaturat ?
<tomek> denaturat to odpad z procesu rektyfikacji etanolu
<adam> denaturat robią gumisie z gumijagódek...


Okulista zasiadający w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakieś litery ?
- Nie widzę.
- A widzicie w ogóle tablice ?
- Nie widzę.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!






<Unfall> Siedze sobię dzisiaj na kursie na prawo jazdy, zmęczony jak maratończyk po szkole i siłce, głodny itd. Innymi słowy wydawało mi się, że nic nie będzie w stanie mi poprawić humoru
<Unfall> Babka coś tam ględzi, nagle wali do nas pytanie: "Kiedy mogą nam się przydać dzienne światła?"
<Unfall> Na sali cisza, każdy troche skołowany, nagle jakaś blondi poleciała
<Unfall> I pełnym konsternacji głosu powiedziała: "...wtedy kiedy jest ciemno?"
<Unfall> ...
<Unfall> Chciałem wręczyć jej pokojową Nagrodę Nobla, za to, że ze śmiechu prawie z krzesła się zjechałem.

Na którymś wykładzie na środku sali , w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazl sie pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa peta i się pyta:
- Czyj to pet?!
Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu :
- Czyj to pet?!!
Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci:
- Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?!!!
Tym razem otrzymuje odpowiedz :
- Niczyj , można wziąć!

krisbaum
23-01-2011, 20:05
<michałek> ktoś mi powie jak się robi denaturat ?
<tomek> denaturat to odpad z procesu rektyfikacji etanolu
<adam> denaturat robią gumisie z gumijagódek...
Kurwa stary dawaj jeszcze, dawno się tak nie uśmiałem

Co mowi amerykanin widzac w nocy lewitujacy telewizor?
-Zostaw to czarnuchu!

Jaka jest roznica miedzy psem/opona a murzynem?
Jak na opone/psa zalozysz lancuch to nie zaczyna rapować.

Idzie przez pustynię facet niesiony przez czterech murzynów w lektyce. Nagle pada strzał. Jeden z murzynów pada martwy.
-Gość w lektyce: "Kurwa to już czwarta opona w tym tygodniu.

czytelniknie
23-01-2011, 20:39
Janie jakie mam dziś opony założyć ,DĘBICA ni huja durex jasnie panie.