View Full Version : Boska cząsteczka a Wielki Piard
Edmund Bared
21-09-2008, 18:44
Jest tu już temat astrofizyczny ale dyskusja bardzo uczona więc nie chcę jej zakłócać bo chciałbym dowiedzieć się czegoś tak po ludzku na chłopską czachę.
Jakiś czas temu przyszło mi leżeć na kilkuosobowej sali szpitalnej z emerytowanym naukowcem . Bardzo ciekawy człowiek i potrafiący barwnie opowiadać o astrofizyce. Tematem była boska cząsteczka. Profesor wierzył, że uosabia ona Boga. Profesor był doskonałym gawędziarzem i gdy to wykładał rozumiałem to jak przemówienie ulubionego wodza na wiecu. Gorzej już było następnego dnia a dziś pamiętam ogólne hasła. Generalnie chodziło o to , że astrofizycy nie mogą znaleźć jakiej cząsteczki która była przy początku świata. Wychodzi ona z równań matematycznych a gdzieś ją wcięło więc cząsteczka ta była ingerencją Pana Boga.
Podekscytowany nie podjąłem dyskusji na temat Boga ale pognałem myślami w świat bliższej mi ezoteryki. Stwierdziłem, że wiele jest ciekawych rzeczy w świecie niektóre teorie podobnie jak astrofizyka posługują się też masą na udowodnienie, że człowiek ma duszę. Robiono badania za zgodą umierających pacjentów i kładziono ich bardzo dokładnej wadze. Podobno w momencie śmierci człowiek stawał się lżejszy o 15 – 20 gramów co świadczy o istnieniu duszy. Naukowiec stwierdził, że taka teoria to bzdura. Obruszyło to innego pacjenta który oświadczył, że nie widzi żadnej różnicy między obu teoriami. W jednej szuka się w ubytkach Boga w drugiej Ducha.
Pacjent który wywołał wykład profesora bo akurat przeczytał w gazecie o budowie Wielkiego Zderzacza Cząsteczek zamknął dyskusję odczytując znajdujący się w gazecie żarcik:
Fizycy teoretycy siedzą w nocy i wymyślają coraz piękniejsze wzory na temat powstania świata. Wreszcie jednemu udało się napisać tak piękne, ze wszyscy pozostali uznali, że jest ono prawdziwe. I wtedy usłyszeli glos Pana Boga : „jakie piekne równanie, szkoda, że sam na nie nie wpadłem”
Drętwą sytuację na sali rozładowałem pytaniem o czarne dziury i zostałem nagrodzony bo dotychczas myślałem, że czarna dziura to dziura która wszystko wsysa a teraz wiem, że to potężna masa która siłą swej grawitacji wszystko przyciąga.
I byłem szczęśliwy aż do dni ostatnich kiedy to media rozkrzyczały się o uruchomienia zderzacza cząsteczek. O co w tym chodzi, o zrobienie czarnej dziury czy znalezienie Boga.
I jak to będzie z tym Panem Bogiem, w jakim momencie potwierdzi się jego istnienie bądź nie. A jak już wyjdzie to czy będzie bardziej podobny do żydowskiego, do chrześcijańskiego czy muzułmańskiego a może Bóg przyśle swego kolejnego pierworodnego lub Żydom mesjasza? A może właśnie rozwinięta przyroda ożywiona w postaci gatunku zwanego ludzie rozpierdala Ziemię. Może jednak to wyższy etap samozniszczenia po takich drobiazgach jak Hiroszima, piłowanie pocisków czy podpalenie piardu z dupy bez zwracania uwagi czy przy dupie nie ma zbiornika z benzyną?
kto mi po chłopsku wyjasni o co chodzi.
Wiem że gdybym zamienił się w czarną dziurę to moje 100 kg byłoby wielkosci ziarnka piasku to pamietam z wykładu profesora ale te inne aspekty Wielkiego Pierdolnięcia, Pana Boga i w ogóle.
Edziu,tak na chlopski rozum....
1.Einstein formuluje Szczegolna i Ogolna Teorie Wzglednosci. Formuluje rownania opisujace dynamike wszechswiata (rownania opisujace losy wszechswiata w czasie). Jako platonista dokonuje jego korekty (stala kosmologiczna), bo wierzy, ze swiat jest statyczny-wieczny. Pozniej powie, ze to jego najwieksza pomylka w zyciu.
2.Friedman dokonuje analizy rownan Einsteina i mowi o zamknietym badz otwartym wszechswiecie (taki wszechswiat zacznie sie kiedys kurczyc i skonczy jako wielki kolaps lub bedzie sie rozszezac wiecznie).Obecne pomiary wskazuja na wieczna ekspansje.
3.Pewien klecha - kosmolog, niejaki Lemaitre analizuje wyniki efektu Dopplera (przesuniecie ku czerwieni) galaktyk i proponuje teorie Big Bangu!
4.Edwin Hubble oglasza, ze galaktyki uciekaja od siebie. Im dalej sa polozone, tym robia to szybciej.
5.Chadwick odkrywa neutron w promieniowaniu kosmicznym. Atom sklada sie z protonow, neutronow i elektronow. Czy jest cos wiecej?
Nie bede opisywal calej historii, ale tych czastek odkryto ponad dwiescie. Odkryto prawidlowosci (tak jak w tablicy Mendelejewa) i zaczeto stawiac teorie. Akceleratory buduje sie po to, by udowodnic/zweryfikowac doswiadczalnie, poprawne matematycznie teorie.
Edmund Bared
21-09-2008, 20:05
logik chcesz by zwariował, nie możesz bardziej po ludzku:(
rubyjorg
21-09-2008, 20:18
Logik. Punktu 1-4 znam i rozumie(na miarę jaką może rozumieć osoba nie zajmująca się tym zawodowo).O tym ze istnieją inne cząstki oprócz wymienionych przez ciebie np.neutrina słyszałem ale co ma udowoidnić q końcu eksperyment z akceleratorem i jakie bedzie praktyczne zastosowanie kosztownego bądź co bądź eksperymentu. Akcelerator ruszył i co dalej bo o efektach jakoś cicho.
Trudno jest strescic ostanie 100 lat fizyki w kilku zdaniach. Ale generalnie chodzi o uzyskanie odpowiedzi na kilka pytan:
1.Z czego sklada sie materia?
2.Jesli byl Big Bang, to co sie dzialo na samym poczatku?
3.Jesli sa jakies prawidlowosci, to z czego wynikaja?
Edziu, jak chcesz rozbic materie,by poznac z czego sie sklada, musisz zrobic atomowy crash-test.,czyli rozpedzic atomy i zderzyc je ze soba.
tygrysy666
21-09-2008, 20:21
Efekty okażą się dopiero za czas jakiś.
Akcelerator ma sprawdzić jakie cząsteczki powstają podczas zderzeń, a przede wszystkim zweryfikować istnienie cząsteczki Higgsa.
Logik. Punktu 1-4 znam i rozumie(na miarę jaką może rozumieć osoba nie zajmująca się tym zawodowo).O tym ze istnieją inne cząstki oprócz wymienionych przez ciebie np.neutrina słyszałem ale co ma udowoidnić q końcu eksperyment z akceleratorem i jakie bedzie praktyczne zastosowanie kosztownego bądź co bądź eksperymentu. Akcelerator ruszył i co dalej bo o efektach jakoś cicho.
Dziwnym urokiem na wskros racjonalnej nauki jest to, ze nie wiemy do czego sie przyda poza zwykla wartoscia poznawcza. :lol: Obecnie akcelerator ma awarie :(
PS.O wiele wiecej ludzkosc wydaje na zbrojenia :poke:
logik chcesz by zwariował, nie możesz bardziej po ludzku:(
Teraz juz wiesz, dlaczego zadna baba mnie nie chciala...:lol: :pijany: :dance:
fioletowa chmura
21-09-2008, 20:30
Teraz juz wiesz, dlaczego zadna baba mnie nie chciala...:lol: :pijany: :dance:
o i tu musze zaprotestowac
jak facet umiec opowiadac o swojej pasji to nawet jak baba nic nie rozumie to jest pod wrazeniem
ja sobie siedze cichutko i czytam z podziwem
;)
jednoczesnie ubolewajac nad wlasna glupota . . .
rubyjorg
21-09-2008, 20:37
Nie neguję potrzeby wyjaśniania niewiadomego i poszerzania wiedzy tylko zadziwił mnie koszt tych badań. Niecodziennie wydaje się takie sumy a wyniki nie są tak spektakularne jak n.p. badania kosmiczne.Gawiedź na pewno nie doceni wyników tych badań .
o i tu musze zaprotestowac
jak facet umiec opowiadac o swojej pasji to nawet jak baba nic nie rozumie to jest pod wrazeniem
ja sobie siedze cichutko i czytam z podziwem
;)
jednoczesnie ubolewajac nad wlasna glupota . . .
Nikt Cie nie oskarza, ze jestes glupia;). Sam nie jestem fizykiem, lecz chemikiem. Lecz od dziecka pasjonowalem sie astronomia, fizyka i chemia.
PS. Ryba humanistka mnie rozumie ;)
fioletowa chmura
21-09-2008, 20:41
Nikt Cie nie oskarza, ze jestes glupia;). Sam nie jestem fizykiem, lecz chemikiem. Lecz od dziecka pasjonowalem sie astronomia, fizyka i chemia.
PS. Ryba humanistka mnie rozumie ;)
dzieki bobru ze nikt mnie nie oskarza;)
ale swiadomosc wlasnej ignorancji w niektorych dziedzinach jeszcze posiadam
tak wiec siedze nadal cichutko i sie doedukowuje:)
dzieki bobru ze nikt mnie nie oskarza;)
ale swiadomosc wlasnej ignorancji w niektorych dziedzinach jeszcze posiadam
tak wiec siedze nadal cichutko i sie doedukowuje:)
Uczymy sie cale zycie (nie tylko w szkole). Wszystko przed Toba :)
Thorunczyk
21-09-2008, 20:48
Ale co z tym Higgsem?
Edmund Bared
21-09-2008, 20:54
Trudno jest strescic ostanie 100 lat fizyki w kilku zdaniach. Ale generalnie chodzi o uzyskanie odpowiedzi na kilka pytan:
1.Z czego sklada sie materia?
2.Jesli byl Big Bang, to co sie dzialo na samym poczatku?
3.Jesli sa jakies prawidlowosci, to z czego wynikaja?
Edziu, jak chcesz rozbic materie,by poznac z czego sie sklada, musisz zrobic atomowy crash-test.,czyli rozpedzic atomy i zderzyc je ze soba.
już rozumiem.Trzeba sprawdzić co ,z czego przy czym powstanie. Walisz kryształ o podlogę i masz kupę cząstek. Zderzają się czołowo dwa samochody najczęściej powstaje jeden.
Trzeba coś wyjasnić w tym akceleratorze to to łapię ale po ludzku co? Gdzie wyskoczy Pan Bóg.
Thorunczyk
21-09-2008, 20:55
Bóg najczęściej Edziu wyskakuje z bankomatu :)
tygrysy666
21-09-2008, 20:55
Nie wiadomo czy faktycznie cząstka Higgs'a istnieje, a jeżeli już to czy ma masę i jaką.
Na razie cząstka Higgsa istnieje tylko jako hipoteza, która wiele by wyjaśniała gdyby okazała się faktem.
Nie neguję potrzeby wyjaśniania niewiadomego i poszerzania wiedzy tylko zadziwił mnie koszt tych badań. Niecodziennie wydaje się takie sumy a wyniki nie są tak spektakularne jak n.p. badania kosmiczne.Gawiedź na pewno nie doceni wyników tych badań .
Eksperyment nie jest robiony z dnia na dzien. Przy tak gigantycznych rozmiarach, potrzeba skoordynowanego dzialania wielu specjalistow, a w kosztach partycypuje wiele panstw.
już rozumiem.Trzeba sprawdzić co ,z czego przy czym powstanie. Walisz kryształ o podlogę i masz kupę cząstek. Zderzają się czołowo dwa samochody najczęściej powstaje jeden.
Trzeba coś wyjasnić w tym akceleratorze to to łapię ale po ludzku co? Gdzie wyskoczy Pan Bóg.
Jego napewno nie zobaczysz... Ale musisz zozumiec, ze fizyczne odkrycie ostatniego klocka z matematycznego puzzla (pole Higgsa jest na razie tylko teoria matematyczna) jest ostatecznym dowodem na poprawnosc dotychczasowych modeli matematycznych. Bez tej czastki cala fizyka ostatnich 50 lat idzie do kosza - dlatego mowi sie o niej "Boska".
PS. Na mocy tw. Gödla uwazam, (podobnie jak Hawking), ze nie moze byc dowodu na teorie ostateczne. Hawking zalozyl sie o 100$, ze nie znajda czastki Higgsa.
rubyjorg
21-09-2008, 21:10
@Ed. Jeśli uda im się rozwalić na drobne te cząstki to i bozi może się dostać i wyjdzie drugą stroną w kilku tysiącach osób zamisat w trzech. Chyba przez to katole są tak sceptycznie nastawieni do tego eksperymentu.
Edmund Bared
21-09-2008, 21:13
Nie wiadomo czy faktycznie cząstka Higgs'a istnieje, a jeżeli już to czy ma masę i jaką.
Na razie cząstka Higgsa istnieje tylko jako hipoteza, która wiele by wyjaśniała gdyby okazała się faktem.
Pamiętam coś ze szpitalnego wykładu profesora, ze nie wszystko co jest materią ma masę, o ile pamiętam światło jej nie ma. ( Dobrze pamiętam? Ale powiedzmy, że coś istniało w prierwszych sekundach po wybuchu 9 masą czy bez obojętnie ) ale co to : plemnik? ręka boska? Dlaczego ma świadczyć o istnieniu Boga. Rozumiem ,że ten akcelerator to stoliczek do wywoływania duchów ,ale nic z tego nie rozumiem :)
Pamiętam coś ze szpitalnego wykładu profesora, ze nie wszystko co jest materią ma masę, o ile pamiętam światło jej nie ma. ( Dobrze pamiętam? Ale powiedzmy, że coś istniało w prierwszych sekundach po wybuchu 9 masą czy bez obojętnie ) ale co to : plemnik? ręka boska? Dlaczego ma świadczyć o istnieniu Boga. Rozumiem ,że ten akcelerator to stoliczek do wywoływania duchów ,ale nic z tego nie rozumiem :)
Dobrze kombinujesz Edziu:) Na samym poczatku byla tylko energia pol. To wlasnie z nich wylonily sie wszystkie czastki elementarne, atomy i my. Czastka Higgsa wyjasnia, dlaczego posiadamy mase.
Dobrze kombinujesz Edziu:) Na samym poczatku byla tylko energia pol. To wlasnie z nich wylonily sie wszystkie czastki elementarne, atomy i my. Czastka Higgsa wyjasnia, dlaczego posiadamy mase.
Drobna niescislosc:
czastka Higgsa , jako hipoteza - wyjasnia. Jako zaobsrwowana czastka ma dopiero potwierdzic hipoteze. A wg niej , tej hipotezy, czastka Higgsa "materializuje" materie.
Tak w ogole, to sie naukowcy raczej nie spodziewaja zlapania samej boskiej czastki. Bo jesli nie wiadomo, czym ona wlasciwie jest - nie przewidziano odpowiednich detektorow.Niby jak?
Ale dowodem posrednim moze byc emisja mionow. Dlatego przewidziano detektor mionow. Jesli wiec pojawi sie niespodziewana emisja mionow, moze to swiadczyc o rozpadzie czegos innego, a tym czyms moze byc czastka Higgsa.
@ Mundek:
O tej minimalnej utracie masy w chwili smierci czytalam po raz pierwszy w slawnym "Zyciu po zyciu".
Czy to swiadczy o istnieniu duszy, ktora wtedy opuszcza cialo?
Moim zdaniem nie swiadczy o niczym, jak tylko - ze w chwili smierci nastepuja w ciele procesy, ktorych nie rozpoznajemy.
Zasada ekonomii myslenia (Arystotels), czyli w nowszym ujeciu : zasada brzytwy Ockhama, zabrania mnozenia bytow ponad miare. O czyms to swiadczy, ale nie wiemy jeszcze o czym. Interpretowanie bez "uchwycenia sprawcy" jest intelektualnym naduzyciem.
Jak i cala wiara...
Drobna niescislosc:
czastka Higgsa , jako hipoteza - wyjasnia. Jako zaobsrwowana czastka ma dopiero potwierdzic hipoteze. A wg niej , tej hipotezy, czastka Higgsa "materializuje" materie.
Rybciu, Edziu i tak jest skolowany, wiec nie zaciemniaj obrazu...Bitte ;)
Tak w ogole, to sie naukowcy raczej nie spodziewaja zlapania samej boskiej czastki. Bo jesli nie wiadomo, czym ona wlasciwie jest - nie przewidziano odpowiednich detektorow.Niby jak?
Ale dowodem posrednim moze byc emisja mionow. Dlatego przewidziano detektor mionow. Jesli wiec pojawi sie niespodziewana emisja mionow, moze to swiadczyc o rozpadzie czegos innego, a tym czyms moze byc czastka Higgsa.
Nikt nie lapie zadnych czastek, lecz rejestruje oddzialywania czastek posrednich z detektorami. Z reszta cale odkrycie to sprawa bilansu energetycznego :p
Rybciu, Edziu i tak jest skolowany, wiec nie zaciemniaj obrazu...Bitte ;)
Keine Sorge! Ale nie mam wrazenia, ze cos zaciemnilam, bo Mundek raczej ciemny nie jest. Ma tylko inne zainteresowania. A przynajmniej - do tej pory mial :)
Nikt nie lapie zadnych czastek, lecz rejestruje oddzialywania czastek posrednich z detektorami. Z reszta cale odkrycie to sprawa bilansu energetycznego :p
Och... przecie to oczywista oczywistosc ! Pisalam o detektorach? Pisalam. Detektory wykrywaja , a nnie lapia w sak. Chociaz... Mnie sie nadzwaczajnie podoba okreslenie LHC jako "saka na czastki". Ja chyba nawet sama to okreslenie wymyslilam :D
Jesli to ostatnie : i tak zasluge nalezy przypisac Lemowi, bo to skojarzenie z lektury. A nie dam glowy, czy Lem wlasnie czegos takiego, albo bardzo podobnego nie uzyl w "Dziennikach gwiazdowych", albo "Cyberiadzie", albo "Bajkach robotow"...
drdestrakszyn
22-09-2008, 02:33
dzieki bobru ze nikt mnie nie oskarza;)
ale swiadomosc wlasnej ignorancji w niektorych dziedzinach jeszcze posiadam
tak wiec siedze nadal cichutko i sie doedukowuje:)
jestem z tobom...matkokurwa...ale tyn swiat skomplikowany!:confused:
i mowie powaznie tom razom!
Edmund Bared
22-09-2008, 21:27
Rybo dzięki za nieuzasadnione połechtanie ale co do tego, że astrofizyka nie jest moim hobby to masz rację.
Być może zrozumiałbym nieco logika i innych gdyby nie pamięć o szpitalnym wykładzie profesora.
Teraz kiedy zderzacz już ruszył astrofizycy chyba omijają boskość cząsteczki ale z drugiej strony Watykan jakiejś boskości cząsteczki zaprzecza więc coś w tym wykładzie profesora było.
Dlatego uproszczę moje pytanie czy ta boska cząsteczka (obojętnie czy ją znajdą czy nie ) to termin bliżej znaczenia: boska interwencja, działanie, fragment Boga, czy po prostu znaczy to tyle co "Boska Rybcia" lub kamikadze.
Rybo dzięki za nieuzasadnione połechtanie ale co do tego, że astrofizyka nie jest moim hobby to masz rację.
Być może zrozumiałbym nieco logika i innych gdyby nie pamięć o szpitalnym wykładzie profesora.
Teraz kiedy zderzacz już ruszył astrofizycy chyba omijają boskość cząsteczki ale z drugiej strony Watykan jakiejś boskości cząsteczki zaprzecza więc coś w tym wykładzie profesora było.
Dlatego uproszczę moje pytanie czy ta boska cząsteczka (obojętnie czy ją znajdą czy nie ) to termin bliżej znaczenia: boska interwencja, działanie, fragment Boga, czy po prostu znaczy to tyle co "Boska Rybcia" lub kamikadze.
Mundek, to jest tylko taka przenosnia. Boska czastka, poniewaz ona wlasnie ( a dokladniej - jej wlasciwosci), ma sprawiac, ze inne czastki sa materia w takim sensie, w jakim materie obserwujemy. Innymi slowy - ma ona moc sprawcza dla istnienia materii dostepnej naszym zmyslom jako materia wlasnie. Bylaby wiec - w tym ujeciu - tym, co sprawia, ze cokolwiek istnieje tak, jak to widzimy.
Watykan jest prawdopodobnie slusznie zaniepokojony, gdyz wykrycie czastki Higgsa (jak i jej niewykrycie, powodujace totalna weryfikacje dotychczasowych ustalen, co dla Kosciola moze byc jeszcze niebezpieczniejsze) w ostatecznej konsekwencji podaje koncepcje Boga w watpliwosc. Choc nie co do pierwszej przyczyny, ale wytlumacz to Kowalskiemu!
Watykan sam ni cholery z tego nie rozumie, lub niewiele, ale ma na podoredziu paru sprawnych fachmanow. I to nie tylko w tej dziedzinie.
Zapowiada sie niezla jatka swiatopogladow, choc nikt z projektodawcow LHC nie mial takiego zamiaru :D
Przypomina mi sie znowu Lem...
Edmund Bared
23-09-2008, 18:19
Powiedzmy, wielki zderzacz wyjasnia tylko sprawy materialne, boska cząsteczka to po prostu materia, a Watykan burzy się bo zderzacz dąży do ateistycznego wyjasnienia początku świata. Jednak mnie frapuje tamten wykład czlowieka który już może z 20 lat był poza zawodem i nie ze wszystkim może był na bieżąco.
Cząsteczka higgsa jest o wiele starsza niż pomysł akcelerator i profesor na pewno zetknął się z nią w czasie pełnej twórczości więc czy przypadkiem pierwsza jej definicja kiedy nie było ryzyka akceleratorów i intencja twórcy teorii nie była naprawdę boska ?
Thorunczyk
23-09-2008, 18:25
Cząsteczka higgsa jest o wiele starsza niż pomysł akcelerator i profesor na pewno zetknął się z nią w czasie pełnej twórczości
Może takie cząstki Edziu to na ten przykład w kawie rozpuszczalnej pływają?
Edmund Bared
23-09-2008, 18:44
Może takie cząstki Edziu to na ten przykład w kawie rozpuszczalnej pływają?
przyklejają się do cząsteczek kawy dając jej masę?
Yoga Yoga
23-09-2008, 19:27
--- boska czasteczka pierwotnie , teraz tez zreszta - to cząstka elementarna (http://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C4%85stka_element arna),
- nazwano ja boska,dla jej hipotetycznej sily sprawczej. - i to tez czrnych w oczy kole -
...Watykan jest prawdopodobnie slusznie zaniepokojony, gdyz wykrycie czastki Higgsa (jak i jej niewykrycie, powodujace totalna weryfikacje dotychczasowych ustalen, co dla Kosciola moze byc jeszcze niebezpieczniejsze) w ostatecznej konsekwencji podaje koncepcje Boga w watpliwosc. Choc nie co do pierwszej przyczyny, ale wytlumacz to Kowalskiemu!...
Z pewnoscia ludzie beda musieli zrewidowac interpretacje slowa "Bog", co wcale nie znaczy, ze upadnie mistyczny zachwyt wszechswiatem. To uczucie nieobce jest nawet naukowcom.:)
przyklejają się do cząsteczek kawy dając jej masę?
Edziu, nie tak... Wyobraz sobie, ze kazda rzecz, ktora Cie otacza, to fala... Od swiatla, ktrore widzisz, po krzeslo na ktorym siedzisz. Totez istnieja mikroskopy: optyczny (swiatlo), elektronowy, ba, nawet atomy mozna wykorzystac jako zrodlo oswietlenia (jony). Datego fakt, iz my posiadamy mase, mozna przypisac drganiom odpowiednich pol. A stad krok do czastki Higgsa.
Edmund Bared
23-09-2008, 21:45
Z pewnoscia ludzie beda musieli zrewidowac interpretacje slowa "Bog", co wcale nie znaczy, ze upadnie mistyczny zachwyt wszechswiatem. To uczucie nieobce jest nawet naukowcom.:)
Czy cząsteczka wyjaśni nam jak powstal swiat? Przecież na logikę sprawcą jest tu wielu w tym stojący za pierdolnięciem cząsteczek rozpędzający je Wielki Hadron. czyli musiał istnieć jakiś wielki rozpędzacz cząsteczek.
Moja wizja nowego spojrzenia na religie jest taka:
Wyobrażam sobie modlitwę: " O Wielki Hadronie któryś pierdolnął cząsteczkami i stworzył wrzechświat... "
Różne wersje religi to: stwórcą był Wielki Hadron, lub Hadron przysłał nam cząsteczkę.
Bardziej upierdliwi będą szukać za Wielkim Hadronem Astrofizyków.
Edziu,
swiat powstal spontanicznie wedlug owczesnie panujacych praw fizyki. Co bylo przedtem? Na to nikt Ci nie odpowie*. A nawet jesli, nie bedzie mogl tego zweryfikowac doswiadczalnie. Jestesmy czescia wszechswiata, ktory chcemy opisac. Niestety wiemy tez, ze opis ten bedzie zawsze niekompletny, niezaleznie od naszych mozliwosci technicznych. Jesli chcialbys opisac wszechswiat w sposob zupelny i wewetrznie niesprzeczny, musialbys znalezc sposob, zeby go opuscic(!).
PS * Takiego typu pytanie postawil Leibniz: Dlaczego istnieje cos niz nic
Wielki Zderzacz Hadronów ruszy ponownie dopiero na wiosnę
(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,57 26444,Wielki_Zderzacz_Hadronow_ruszy_ponownie_dopi ero_na.html)
Wielki Zderzacz Hadronów będzie uruchomiony dopiero na wiosnę - poinformowali naukowcy z CERN. Kilka dni temu gigantyczny akcelerator cząstek uległ awarii.
korbaczeska
11-02-2009, 11:31
Jeszcze nie na wiosne.
Znowu opozniono ponowne uruchomienie Wielkiego Zderzacza Hadronow prawdopodobnie do jesieni 2009, a planowane eksperymenty rozpoczna sie dopiero w 2010.
http://news.nationalgeographic.com/news/2009/02/09 0210-large-hadron-delay.html
wczoraj gdzies widzialam o tym wzmianke na ktoryms polskim portalu ale mi umknelo ..
Teraz juz wiesz, dlaczego zadna baba mnie nie chciala...:lol: :pijany:
Klecha katolski jestes Logik.
Po dwoch Twoich postach na forum udalo mi sie Ciebie zidentyfikowac.
Thorunczyk
11-02-2009, 22:06
ponowne uruchomienie Wielkiego Zderzacza Hadronow
Mój działa bez zarzutów ;)
korbaczeska
11-02-2009, 23:07
Mój działa bez zarzutów ;)
może, ale Twój nie ma 27 km dlugości ;)
Klecha katolski jestes Logik.
Po dwoch Twoich postach na forum udalo mi sie Ciebie zidentyfikowac.
Jestem pod wrazeniem....
drdestrakszyn
12-02-2009, 01:02
Mój działa bez zarzutów ;)
w moim tysz sie nic nie dzieje...styki przeczyscilem ostatnio,wymienilem plyny i bangla...:lol:
No ale co ten temat robi z Zapłociu? Czyżby Polska była tak zacofana?
Już takie mamy na Wiejskiej. Tam latają różne partie, które się rozbijają, a potem tworzą nowe. Taki cyklotron jak się patrzy.
Dżozef, ale tam nie jest cyklotron, tylko czaszkowy zderzacz bezmózgów.
ks
No ale tak samo droga rzecz.
tadeuszbear
12-02-2009, 14:45
jak mi ktoś p........że te miliardy m3 różnych składników znajdujące się w galaktykach były mikronem to patrze na niego uśmiecham się a koledze daję znak żeby dzwonił do psychiatryka:)
No o M3 koleś nawija czyli nieruchomościach.
Jestem pod wrazeniem....
Rybo, jestes przygotowana na szok? :lol: :dance: :pijany:
Niestety, jeszcze nie.... :(
Niestety, jeszcze nie.... :(
Klecha katolski jestes Logik.
Po dwoch Twoich postach na forum udalo mi sie Ciebie zidentyfikowac.
Cheers
:lol: :drink: :pijany:
Klecha katolski jestes Logik.
Po dwoch Twoich postach na forum udalo mi sie Ciebie zidentyfikowac.
Cheers
:lol: :drink: :pijany:
Po koloratkach ich poznacie... :lol:
ks
_____________
Pall-Mall ksionc i logik to dwa różne męcizna.
Ja pierdolę. Nauka z dialektycznego punktu widzenia ma się rozwijać w nieskończoność, a Edmund już chce odpowiedzi związanej z powstaniem wszechświata żyjąc na planecie, która jeszcze nie została nawet w połowie poznana.
Stąd od zarania dziejów frustraci, którzy nie mogli się doczekać poznania zagadek tego świata zaczęli sobie wszystko tłumaczyć jakimiś bytami transcendentalnymi i stąd powstały te durne religie.
Ja pierdolę. Nauka z dialektycznego punktu widzenia ma się rozwijać w nieskończoność, a Edmund już chce odpowiedzi związanej z powstaniem wszechświata żyjąc na planecie, która jeszcze nie została nawet w połowie poznana.
Tak jest, nauka bedzie sie rozwijac wiecznie - nieskonczony cykl stawiania hipotez, robienia pomiarow i weryfikacji. Innym pytaniem jest: jak powstaly prawa fizyki. Czy byly wczesniej ustalone czy moze sa tez produktem ewolucji? A jesli tak, to dlaczego dotychczasowe obserwacje mowia, iz prawa fizyki sie nie zmieniaja?
Tak jest, nauka bedzie sie rozwijac wiecznie - nieskonczony cykl stawiania hipotez, robienia pomiarow i weryfikacji. Innym pytaniem jest: jak powstaly prawa fizyki. Czy byly wczesniej ustalone czy moze sa tez produktem ewolucji? A jesli tak, to dlaczego dotychczasowe obserwacje mowia, iz prawa fizyki sie nie zmieniaja?
Na mój chamski rozum tych fizycznych praw nikt nie ustanawiał (normalnie nie miał kto!), a zaś odkrywanie ich jest tak długotrwałe, ponieważ nie jest tak, że ktoś odkrywa wszystko na raz, albo wszystko od razu wymyśla. Newton nie wiedział o mezonach; ale to nie przekreśla ani Newtona, ani mezonów.:mlotek:
Na mój chamski rozum tych fizycznych praw nikt nie ustanawiał (normalnie nie miał kto!), a zaś odkrywanie ich jest tak długotrwałe, ponieważ nie jest tak, że ktoś odkrywa wszystko na raz, albo wszystko od razu wymyśla. Newton nie wiedział o mezonach; ale to nie przekreśla ani Newtona, ani mezonów.:mlotek:
Patrze na problem jak platonik, co chyba najlepiej podsumawal Einstein, pytajac sie ironicznie entuzjastow fizyki kwantowej: "Czy ksiezyc tylko dlatego istnieje, ze sie nan patrzy". Logicznie rzecz biorac samo istnienie ksiezyca jest konieczne aby go moc zobaczyc albowiem wszelka obserwacja wynika z istnienia oddzialywania pomiedzy istniejacym obiektem, a obserwatorem. I to ma strukture hierarchiczna. Bez oddzialywania z ksiezycem nie da sie wykazac jego istnienia, choc sam ksiezyc moglby istniec. Nieco lepiej obrazuje to ulubiona przez fizykow kwantowych koncepcja wszechswiatow rownoleglych. Niby sa (czysto formalnie), choc nie ma z nimi oddzialywan, wiec jest tak jakby nie istnialy.
Dokladniej rzecz ujmujac interesuje mnie taki problem: czy stale fizyczne, ktore determinuja wszelkie prawa fizyczne, sa efektem ewolucji wszechswiata od t=0, czy tez byly juz "ustalone" przed Big Bangiem?
Czy po zderzeniu ukaże się inna fizyka ?Drzwi do innego wszechświata :D.Teoria światów równoległych -czy drzewa z pączkami z których każdy pączek jest innym wszechświatem z inną fizyką z kolejna zmienną ... Żeby się nie porobiło jak w filmie Mgła :D
No albo wybuchnie światowa rewolucja.
Pall-Mall ksionc i logik to dwa różne męcizna.
I co mam teraz napisac:
1. i Ty Brutusie?
czy
2. i tak ma pozostac!
p.s.
http://forum.nie.com.pl/member.php?u=2373
tygrysy666
18-02-2009, 15:27
Patrze na problem jak platonik, co chyba najlepiej podsumawal Einstein, pytajac sie ironicznie entuzjastow fizyki kwantowej: "Czy ksiezyc tylko dlatego istnieje, ze sie nan patrzy". Logicznie rzecz biorac samo istnienie ksiezyca jest konieczne aby go moc zobaczyc albowiem wszelka obserwacja wynika z istnienia oddzialywania pomiedzy istniejacym obiektem, a obserwatorem. I to ma strukture hierarchiczna. Bez oddzialywania z ksiezycem nie da sie wykazac jego istnienia, choc sam ksiezyc moglby istniec. Nieco lepiej obrazuje to ulubiona przez fizykow kwantowych koncepcja wszechswiatow rownoleglych. Niby sa (czysto formalnie), choc nie ma z nimi oddzialywan, wiec jest tak jakby nie istnialy.
Dokladniej rzecz ujmujac interesuje mnie taki problem: czy stale fizyczne, ktore determinuja wszelkie prawa fizyczne, sa efektem ewolucji wszechswiata od t=0, czy tez byly juz "ustalone" przed Big Bangiem?
Ja jestem przekonany, że te "stałe" wcale nie są takie stałe. Tylko w naszej skali percepcji (za krotko żyjemy) tego nie dostrzegamy.
No albo wybuchnie światowa rewolucja.
Carthago delenda est...
Powtarzasz się i historia się powtarza.
weź, przestań :lol:
Tu o fizyce jest...
Ja jestem przekonany, że te "stałe" wcale nie są takie stałe. Tylko w naszej skali percepcji (za krotko żyjemy) tego nie dostrzegamy.
Tygrysy, gdybys zyl naprawde cholernie dlugo, pewnie tez niczego szczegolnego bys nie zauwazyl. Gdybys zyl jeszcze dluzej, tez pewnie bys niczego szczegolnego nie zuwazyl, poniewaz pozostawalbys wewnatrz dynamicznego ukladu i jako jego czesc z nim razem ewoluowal, wiec wszystkie stale bylyby dla Ciebie tak samo stale. Chyba ze gromadzona wewnatrz ukladu informacja w jakis sposob moglaby zachowac pamiec poprzednich, innych mechanizmow tworzenia samej siebie, wiec musialaby takze przynajmniej czesciowo nie podlegac dynamice ukladu, ktorego jest czescia. Czy to mozliwe ?
Teoria mowiaca o mozliwosci istnienia innej fizyki we wczesniejszych stadiach zycia Wszechswiata jest nawet dosc popularna, ale na razie nie dalo sie jej ani udowodnic, ani zaprzeczyc.
Jesli zalozymy, ze jako integralna czesc Wszechswiata jakas hipotetyczna swiadomosc moglaby badac ewolucje jego fizyki, to i tak nie przeczy to temu, co napisalam wyzej. Bo w istocie taki proces "badania" nie roznilby sie od takiego, jaki i nam jest teoretycznie dostepny : przez wnioskowanie a posteriori, na podstawie znajomosci stanow poprzednich, ktore wlasciwie nie sa tym samym ukladem, ale obserwowanym z duzej perspektywy czasowej innym stanem ukladu, co wlasciwie oznacza ogladanie tegoz w pewnym sensie z zewnatrz.
Czy to cos znaczy ?
Chyba kompletnie nic ponadto, ze uwazam iz inne prawa fizyki sa mozliwe, albo nie :D :D :D
tygrysy666
18-02-2009, 18:51
Rybciu kochana - jak zwykle masz rację. Ja tylko wyraziłem swoje wewnętrzne przekonanie wypływające z intuicji.
Nie da się tego udowodnić, ofc., ani temu zaprzeczyć.
Ale takie przekonanie we mnie tkwi.
Thorunczyk
18-02-2009, 19:56
Chyba ze gromadzona wewnatrz ukladu informacja w jakis sposob moglaby zachowac pamiec poprzednich, innych mechanizmow tworzenia samej siebie, wiec musialaby takze przynajmniej czesciowo nie podlegac dynamice ukladu, ktorego jest czescia. Czy to mozliwe ?
Pomieszane z poplątanym.
Pomieszane z poplątanym.
To nawet dobrze powiedziane, bo wlasnie z tego pomieszania z poplataniem wynika niemoznosc. Chyba, bo ja nie wiem, kto wie.
vBulletin v3.6.8, Copyright ©2000-2010, Jelsoft Enterprises Ltd.