krisbaum
31-03-2006, 23:31
Ksiądz zamordowany w kościele
W stanie Bahia, w północno-wschodniej Brazylii, został zamordowany w swoim kościele włoski ksiądz Bruno Baldacci, który od 20 lat prowadził pracę duszpasterską wśród najbiedniejszej młodzieży i narkomanów w mieście Vitoria da Conquista - podała brazylijska policja.
Zmasakrowane od uderzeń kijami ciało kapłana znaleziono w kościele rano. Policja ujęła jednego z podejrzanych o dokonanie zbrodni, 22-letniego mężczyznę, który należał do grupy uczestników terapii antynarkotykowej przy kościele.
Prawdopodobnie kilku narkomanów weszło z księdzem do świątyni i w czasie rozmowy zaczęli domagać się od niego pieniędzy na narkotyki. Po dokonaniu zabójstwa splądrowali pokój księdza i uciekli.
W piątek wokół kościoła, w którym doszło do zabójstwa, zgromadził się tłum mieszkańców biednej dzielnicy Victorii, w której znajdowała się parafia księdza Baldacciego. Znany był z tego, że przed nikim nie zamykał drzwi i każdemu starał się jakoś pomóc - mówią o nim parafianie.
64-letni ksiądz Baldacci miał w tym roku powrócić na stałe do Włoch. (jask)
Bardzo zabawny komentarz do wiadomości
bardzo dobrze
2006.03.31 21:08
czarna mafia(kościół) zasłużyła sobie na to
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8251135&rfbawp=1143836817.821
W stanie Bahia, w północno-wschodniej Brazylii, został zamordowany w swoim kościele włoski ksiądz Bruno Baldacci, który od 20 lat prowadził pracę duszpasterską wśród najbiedniejszej młodzieży i narkomanów w mieście Vitoria da Conquista - podała brazylijska policja.
Zmasakrowane od uderzeń kijami ciało kapłana znaleziono w kościele rano. Policja ujęła jednego z podejrzanych o dokonanie zbrodni, 22-letniego mężczyznę, który należał do grupy uczestników terapii antynarkotykowej przy kościele.
Prawdopodobnie kilku narkomanów weszło z księdzem do świątyni i w czasie rozmowy zaczęli domagać się od niego pieniędzy na narkotyki. Po dokonaniu zabójstwa splądrowali pokój księdza i uciekli.
W piątek wokół kościoła, w którym doszło do zabójstwa, zgromadził się tłum mieszkańców biednej dzielnicy Victorii, w której znajdowała się parafia księdza Baldacciego. Znany był z tego, że przed nikim nie zamykał drzwi i każdemu starał się jakoś pomóc - mówią o nim parafianie.
64-letni ksiądz Baldacci miał w tym roku powrócić na stałe do Włoch. (jask)
Bardzo zabawny komentarz do wiadomości
bardzo dobrze
2006.03.31 21:08
czarna mafia(kościół) zasłużyła sobie na to
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8251135&rfbawp=1143836817.821